Gość: free
IP: 172.19.0.*
30.03.02, 02:02
Pewnie sporo z was wie jak jest na egzaminach. Część ludzi nauczyła się
zarywając często noc , a cwaniaczki przychodzą i ściągają , wszystko od a do
z . Czy nie powinno się przyłapanego na ściąganiu relegować z uczelni ? Czy
podejście do ściągania jak do czegoś normalnego jest moralne ? A czy ściąganie
nie jest pierwszym krokiem ku odmoralnieniu prowadzącym do degradacji
społeczeństwa? I pomyślcie : czy chcielibyście, ale lekarz który was operaju ,
nie wiedział dokładnie co robi - bo akurat na egzaminie ściągał ?