Dodaj do ulubionych

Poszukiwanie pracy po doktoracie

03.03.08, 08:41
Zauważyłam że w Polsce strasznie trudno znalezc prace wpisując w cv uzyskany stopien doktora. Nie wiem jak Wy ale ja mam straszne problemy ze znalezieniem pracy a na uniwerku niestety nie ma szans zostac bez pleców.....
Jestem załamana i coraz częściej myśle ze były to stracone 4 lata. Póki co jestem bezrobotnym doktorem nauk technicznych szukającym pracy od 6 miesiecy - jak dotad bez pozytywnych rezultatów :(.
Mam nadzieje że takich osób jak ja jest w miarę mało.
Pozdrawiam wszystkich naukowców.
Saarah79
Obserwuj wątek
    • darek12345 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 04.03.08, 09:07

      > Zauważyłam że w Polsce strasznie trudno znalezc prace wpisując w
      >cv uzyskany stopien doktora.

      Niestety tak jest, że jak się nie dostanie pracy na uczelni, to może
      być ciężko z pracą. A to dlatego, że doktorat robi się zwykle w
      jakiejś wąskiej specjalności a taka zdobyta wiedza i
      doświadczenienie dla potencjalnych pracodawców niewiele znaczy. A
      pewnie pracodawca może się też obawiać, że taki dr to będzie dużo
      myślał, analizował... zanim coś zrobi ;-)
      A że pewnie dla ok. 50% doktorantów po obronie nie ma miejsca na
      uczelni, to albo pozostaje uczelnia prywatna albo szukanie pracy
      gdzie indziej.
      Życzę Ci szybkiego znalezienia pracy, bo wiem, że pozostawanie
      bezrobotnym to nic przyjemnego.
      • saarah79 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 04.03.08, 11:41
        Dokładnie tak jest, zaczynam być do tego stopnia sfrustrowana ze od przyszłego miesiaca zaczne wysyłac swoje cv do firm wpisujac jedynie tytuł magistra :(. Niestety takie realia. Od pół roku wysyłam cv, prosby o zatrudnienie i....niestety. Mam nadzieje ze zmieni sie cos jak najszybciej.
        Pozdrawiam serdecznie.
        • darek12345 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 04.03.08, 13:59

          > Dokładnie tak jest, zaczynam być do tego stopnia sfrustrowana ze
          >od przyszłego
          > miesiaca zaczne wysyłac swoje cv do firm wpisujac jedynie tytuł
          >magistra :(.

          Pewnie to dobry pomysł, bo dr może na wielu pracodawcow dzialac
          odstarszająco.
          No i nie frustruj się, bo z dnia na dzień możesz się stać z osoby
          bezrobotnej dobrze zarabiającą i wtedy wszystko wydaje się zupełnie
          inne.
          Najgorsze w takim przypadku to chyba utracić wiarę w siebie, a
          poszukując długo bezskutecznie pracy jest o to łatwo.
        • autumna Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 04.03.08, 14:04
          A czy twoich umiejętności nie da się sprzedać bezpośrednio na wolnym rynku - jako projektant, rzeczoznawca, konsultant...? Koniecznie przemyśl kwestię własnej działalności. Na początek pewnie na umowę zlecenie, ale z czasem może coś się rozkręci.
      • eeela Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 08.10.08, 22:15

        > Niestety tak jest, że jak się nie dostanie pracy na uczelni, to może
        > być ciężko z pracą. A to dlatego, że doktorat robi się zwykle w
        > jakiejś wąskiej specjalności a taka zdobyta wiedza i
        > doświadczenienie dla potencjalnych pracodawców niewiele znaczy.


        Niemożliwe wydaje mi się, żeby świeżo upieczony doktor posiadał wiedzę i
        umiejętności TYLKO I WYŁĄCZNIE w zakresie bardzo wąskiej specjalności. Po
        pierwsze, żeby się specjalizować w danym temacie, trzeba mieć szersze pole
        bazowe. Po drugie, lata pracy nad doktoratem zaopatrują nas w szereg
        'transferable skils' (nie wiem jak to się określa fachowo po polsku) - czy to
        organizując materiały, sporządzając statystyki, organizując konferencje,
        nauczając, przygotowując materiały do publikacji. Wystarczy po prostu to
        wszystko pracodawcy w swojej aplikacji unaocznić, aby właśnie nie sądził, że
        jedyne, co aplikant umie robić, zawiera się w jego wąskiej specjalizacji.
    • pmisk Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 06.03.08, 21:20
      witam,
      proponuje poszukac pracy poza Polska - nawet krotki staz podoktorski
      na uniwerku daje duzo doswiadczenia niezbednego do pracy w firmie.
      pierwsze oferty moga nie byc fantastyczne ale chodzi o zaczepienie
      sie i poznanie ludzi pracujacych w branzy.
      szczerze mowiac nie dziwie sie ze firmy nie zatrudniaja mlodych
      doktorow bez doswiadczenia - po prostu wymagania sa dosc duze i
      potrzebne jest rowniez wykazanie sie ze ktos sprawdzil sie w innym
      miejscy niz uniwerek gdzie skonczylo sie PhD - dlatego staz
      podoktorski to koniecznosc.
      A pozniej mozna zmienic profil pracy z naukowej na np firmy
      konsultingowe.
      ja zaczalem szukac pracy rok przed przwidywana obrona - po dolujacym
      poczatku pozniej bylo lepiej.
      • sergio7207 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 16.03.08, 22:45
        Jestem w podobnej sytuacji. Wysyłam CV i chyba stopień d-ra działa
        na potencjalnych pracodawców jak płachta na byka. Nawet żadnego
        odzewu, a wiem, że CV były przeczytane. Chyba trzeba będzie zakasać
        rękawy, schować dyplom do szuflady (na lepsze czasy) i pójść do
        jakiejś pracy fizycznej. Podobno w budownictwie potrzeba rąk do
        pracy. Pozdrawiam
        • gabik75 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 27.03.08, 17:15
          a ja pracuję jako nauczyciel...nadal :)Ale zmieniło się jedno -
          teraz w uznaniu dla moich kwalifikacji prowadzę lekcje historii w
          zawodówce :). Z całym szacunkiem, dla dość miłych dzieciaków - jest
          to wyzwanie intelektualne...poprostu czuję jak się
          rozwijam :).Szukam pracy w moim mieście - nie jest ono zbyt wielkie,
          ale jest tu kilka szkół prywatnych i pwsz ale - bez skutku.
    • monoxa Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 28.03.08, 13:56
      skonczylam trudne studia scisle, po obronie od razu dostalam dobra prace w swoim
      zawodzie. a byly to czasy gdzie trudno bylo o prace..potem jeszcze dwa razy
      zmienialam- na lepsza.

      wiecie co- z calym szacunkiem dla doktorow- po prostu wy panstwo- skupiacie sie
      na nauce a nie na umiejetnosciach w realnym zyciu.
      mam spore grono znajomych gdzie kilku( podziwiam za intelekt!)poszlo na studia
      doktoranckie( skonczylo)i pracy nie maja bo... tylko uczyc sie umieli
      • alba.alba Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 29.03.08, 00:48
        Monoxa, to raczej kwestia nie tyle samego doktoratu, ale rodzaju dziedziny. Jak ktoś robi doktorat z tak "swobodnych" dziedzin, jak np. pedagogika (Niewyspany pozdrawiam), socjologia czy historia, to niech się potem nie dziwi, że jest bezrobotnym doktorem. Wolny rynek potrzebuje konkretnych fachowców, a nie humanistów "bujających w obłokach".
        • saarah79 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 14.04.08, 08:45
          No cóż ja jestem doktorem nauk technicznych z inżynierii materiałowej i od pół roku nie znalazłam pracy. Dodam że codziennie wysyłam około 3 - 4 aplikacji e-mailowo i około 20 tygodniowo pocztą - bez echa. I nie jestem tylko kujonem bo posiadam wiele pożądanych umiejetności (znajomosc AutoCad'a-chociażby), zesztą pisząc pracę technologiczną trudo być tylko i wyłącznie teoretykiem. Wniosek jest jeden: przez taki okres czasu zainteresowała się mną jedynie firma zagraniczna bo tam szanują specjalistów a nie potrzebują samych kelnerów i murarzy jak w Polsce. Możemy podziękować naszemu rządowi (poprzedniemu i teraźniejszemu niestety również) że robi wszystko żeby wykształciuchy wyjezdzali za granice. Ja chciałam strasznie zostać tu ale jak nic sie nie zmieni przez 3 miesiące to wyjezdzam.
          Smutne, ale prawdziwe.
          Pozdrawiam.
      • biolog_teoretyk Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 29.03.08, 18:10
        monoxa napisała:

        > skonczylam trudne studia scisle, po obronie od razu dostalam dobra prace w swoi
        > m
        > zawodzie. a byly to czasy gdzie trudno bylo o prace..potem jeszcze dwa razy
        > zmienialam- na lepsza.

        Ja skonczylem latwe studia przyrodnicze - biologie i po obronie rowniez dostalem dobra(w ogolnym pojeciu) prace, ale nie w zawodzie a w branzy IT. Dalej tak samo, zmiana na lepsze... Ale jak to sie ma do szukania pracy po doktoracie?

        > wiecie co- z calym szacunkiem dla doktorow- po prostu wy panstwo- skupiacie sie
        > na nauce a nie na umiejetnosciach w realnym zyciu.

        Rolą studiow dokt. nie jest rozwijanie umiejetnosci przydatnych w realnym zyciu. Niektore dyscypliny naukowe w ogole nie maja nic wspolnego z realnym zyciem:) Z reguly doktorat "robi sie" po to zeby pracowac naukowo, na uczelni. Nie znam nikogo, kto podjal studia doktoranckie po to zeby podniesc swoja wartosc na pozauczelnianym rynku pracy, nie tedy droga. Zdarzaja sie doktoraty, ktorych wyniki maja zastosowanie praktyczne, ale to raczej mniejszosc.

        > mam spore grono znajomych gdzie kilku( podziwiam za intelekt!)poszlo na studia
        > doktoranckie( skonczylo)i pracy nie maja bo... tylko uczyc sie umieli

        Smutne, ale normalne. Tylko czesc z nich moze liczyc na zatrudnienie na uczelni, reszta musi sobie znalezc miejsce poza uczelnia - i tu roznie bywa. Ale czy to jest argument przeciw podejmowaniu studiow dokt.?
        • gagolek Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 29.03.08, 18:59
          To nie jest tak, ze doktorat z nauk przyrodniczych to cos tak
          oderwanego od rzeczywistosci. W Stanach doktorat z chemii czy nauk
          biologicznych to przepustka na wyzsze stanowiska w firmach
          biotechnologicznych, farmaceutycznych itp. Okazuje sie, ze
          dysponujemy calkiem przydatnymi umiejetnosciami. Oglnie wlasnie
          przemysl a nie akademnia wchlania wiekszosc doktorow. W Polsce
          porblemem jest brak odpowiednio rozwinietego przemyslu i tyle.

          Nie mam az tak duzego kontaktu z doktorami nauk humanistycznych, ale
          tez nie sadze, ze sa to osoby az tak oderwane od rzeczywistosci.
          Wybieramy czesto prace akademicka ze wzgledow idealistycznych, ale
          to nie znaczy, ze nikt nas nie potrzebuje.
        • monoxa do biolog-teoretyk 29.03.08, 21:22
          mysle, ze studia na wydziele biologii wcale nie sa latwe! a na pewno bardzo ciekawe!
          klaniam sie nisko wszystkim doktorom nauk scislych i przyrodniczych bo ja nie
          nie moge sie cieszyc tym tytulem ;-)
        • darek12345 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 30.03.08, 10:46
          > Rolą studiow dokt. nie jest rozwijanie umiejetnosci przydatnych w
          >realnym zyciu. Niektore dyscypliny naukowe w ogole nie maja nic
          >wspolnego z realnym zyciem:)

          Niestety tak myśli wielu ludzi, że doktorat to "Wielka Nauka", która
          nijak ma się do rzeczywistości. I w Polsce i nie tylko, badania
          naukowe bardzo często są pozbawione jakiegokolwiek związku z
          realnymi problemami. Wg mnie doktorat z dziedzin typu nauki
          przyrodnicze itp. powinien dotyczyć realnych problemów, a nie
          jakiejś pseudonauki. Do tego są artyści by tworzyli sztukę dla
          sztuki, a nie doktoranci z nauk przyrodniczych i podobnych.
          Zresztą nadeszły takie czasy, że instytuty i uniwersytety w coraz
          mniejszym stopniu wpływają na rozwój świata. W wielu dziedzinach
          rozwój jest prawie wyłącznie napędzany przez firmy komercyjne. Po
          prostu na rozwoju zależy firmom (np. farmaceutycznym, chemicznym
          itp.), które tworzą nowe produkty i za to mają pieniądze.
          Oczywiście rola uniwersytetów nadal jest duża, gdyż to tam ludzie
          kształcą się do pewnego poziomu.


          > Z reguly doktorat "robi sie" po to zeby pracowac naukowo, na
          >uczelni. Nie znam nikogo, kto podjal studia doktoranckie po to zeby
          >podniesc swoja wartosc na po zauczelnianym rynku pracy, nie tedy
          >droga. Zdarzaja sie doktoraty, ktorych wyniki maja zastosowanie
          >praktyczne, ale to raczej mniejszosc.

          Niestety bardzo często tak jest jak napisałeś, że w czasie studiów
          doktoranckich człowiek nie zdobędzie zbyt wiele umiejętności
          pożytecznych na rynku pracy , a tym samym jest często mniej
          wartościowy dla pracodawcy niż mgr bezpośrednio po studiach. Ale
          powinno się to zmieniać, a nie żeby to była sytuacja dobra. Tacy
          ludzie zostają na uczelni i nie mają pojęcia co się dzieje w świecie
          realnym.
          Są jakieś pierwsze oznaki dostrzegania tego problemu i zachęcania do
          wspólpracy typu uczelnia/instytut <-> firmy prywatne, ale ile czasu
          trzeba by naukowcy zeszli z chmur na ziemię i zamiast "Wielkiej
          Nauki" zaczęli robić małą naukę, ale pożyteczną pewnie nikt nie wie,
          ale raczej pewnie nie prędko.
          Zresztą czy firmy będą chciały współpracować z naukowcami? Jak na
          razie to częściej ich interesuje współpraca związana z promocją ich
          produktów np. napisanie artykułu sponsorowanego, a nie rzeczywista
          współpraca.
          • biolog_teoretyk Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 30.03.08, 16:46
            darek12345 napisał:

            > Niestety tak myśli wielu ludzi, że doktorat to "Wielka Nauka", która
            > nijak ma się do rzeczywistości. I w Polsce i nie tylko, badania
            > naukowe bardzo często są pozbawione jakiegokolwiek związku z
            > realnymi problemami. Wg mnie doktorat z dziedzin typu nauki
            > przyrodnicze itp. powinien dotyczyć realnych problemów, a nie
            > jakiejś pseudonauki. Do tego są artyści by tworzyli sztukę dla
            > sztuki, a nie doktoranci z nauk przyrodniczych i podobnych.
            > Zresztą nadeszły takie czasy, że instytuty i uniwersytety w coraz
            > mniejszym stopniu wpływają na rozwój świata. W wielu dziedzinach
            > rozwój jest prawie wyłącznie napędzany przez firmy komercyjne. Po
            > prostu na rozwoju zależy firmom (np. farmaceutycznym, chemicznym
            > itp.), które tworzą nowe produkty i za to mają pieniądze.
            > Oczywiście rola uniwersytetów nadal jest duża, gdyż to tam ludzie
            > kształcą się do pewnego poziomu.

            Tylko ile osob podejmujacych/projektujacych temat w dziedzinie nauk przyr. i
            podobnych mysli o zastosowaniach czy wdrozeniach? Niestety czesto jest to sztuka
            dla sztuki wlasnie. Jestem za tym, by o ile to mozliwe, wdrazac wyniki naszych
            badan. Moje badania w ramach magisterki znalazly praktyczne zastosowanie,
            ale...w USA. Modele teoretyczne, ktorymi zajmuje sie obecnie(doktorat) daja sie
            latwo stosowac w praktyce, ale w Polsce nikt nie jest zainteresowany tymi
            rozwiazaniami(choc mam nadzieje ze to sie zmieni). W USA tak, i korzystaja z nich.

            > Niestety bardzo często tak jest jak napisałeś, że w czasie studiów
            > doktoranckich człowiek nie zdobędzie zbyt wiele umiejętności
            > pożytecznych na rynku pracy , a tym samym jest często mniej
            > wartościowy dla pracodawcy niż mgr bezpośrednio po studiach. Ale
            > powinno się to zmieniać, a nie żeby to była sytuacja dobra. Tacy
            > ludzie zostają na uczelni i nie mają pojęcia co się dzieje w świecie
            > realnym.

            Tu mogloby byc lepiej, gdyby bylo wiecej doktoratow "zamawianych" wlasnie przez
            firmy i/lub instytucje publiczne. Wykonawcy takich doktoratow staliby sie
            potencjalnie wartosciowymi pracownikami dla tych firm lub im podobnych.

            > Są jakieś pierwsze oznaki dostrzegania tego problemu i zachęcania do
            > wspólpracy typu uczelnia/instytut <-> firmy prywatne, ale ile czasu
            > trzeba by naukowcy zeszli z chmur na ziemię i zamiast "Wielkiej
            > Nauki" zaczęli robić małą naukę, ale pożyteczną pewnie nikt nie wie,
            > ale raczej pewnie nie prędko.
            > Zresztą czy firmy będą chciały współpracować z naukowcami? Jak na
            > razie to częściej ich interesuje współpraca związana z promocją ich
            > produktów np. napisanie artykułu sponsorowanego, a nie rzeczywista
            > współpraca.

            Badania naukowe sa dlugotrwale i kosztowne, i nie gwarantuja zyskow-a te sa dla
            firmy najwazniejsze. Czesto bardziej oplacalne jest kupic gotowy
            produkt/rozwiaznie niz zainwestowac w nowy projekt. Daleko nam do praktyk
            zachodnich w tej dziedzinie, ale to prawda, to sie zmienia.
      • hermionagranger5 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 30.03.08, 00:38
        Uogólniasz nieco;-) Różnie bywa. Skończyłam studia
        zdecydowanie "swobodne" i mam wymarzoną pracę, którą zawdzięczam
        temu,że ..umiem tylko się uczyć.
        Pozdrawia doktor kulturoznawstwa,
        zarabiający całkiem nieźle wicedyrektor całkiem fajnego instytutu na
        całkiem porządnej uczelni:-)
          • hermionagranger5 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 16.04.08, 23:09
            Znani mi absolwenci kulturoznawstwa raczej nie kończą w rynsztoku.
            Pracują różnie - na uczelni, w mediach, "w sztuce robią". A nawet w
            miejscach, których kijem bym nie dotknęła - w bankach, w
            korporacjach etc. Ale moja opinia o tych ostatnich posadach nie ma
            tu znaczenia, oni są zadowoleni - ze swojego życia i ze studiów,
            które skończyli - to i ja się cieszę:-)
            P.S. A jeden to jest nawet ministrem kultury.. I jeszcze do tego
            filozofię skończył, szaleniec niefrasobliwy;-)
            • mary.nara Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 19.04.08, 16:48
              a ten...:P to wiem nie od dziś, bo ja z Wro jestem i że tak
              powiem "do jednej budy chodziliśmy":))), ale czasy to inne były
              jednak.. Taka szansa się już nie powtórzy.
              Moi znajomi kulturoznawcy (studia dzienne, a co:)) to w sensie
              profesjonalnym żałość straszna, jedna osoba na uczelni (ale na
              rozwój mi to nie wyglada, jesli wiesz o czym mowie), duza część
              dziewcząt siedzi przy mężu, inni u rodzicow "po plecach", kilka osób
              w mediach, ale nic czym można by się pochwalić, kilka osob w
              reklamie - w tym jedna "w samej Warszawie":), ale największa grupa
              jest zagranicą na przysłowiowym zmywaku... po co im ta
              kulturoznawcza wiedza, swoista swoistość, elitarność i
              wysublimowanie wrażeń estetycznych, no i teoria kultury po co - nie
              wiem...
      • saarah79 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 28.04.08, 08:54
        > wiecie co- z calym szacunkiem dla doktorow- po prostu wy panstwo- skupiacie sie
        > na nauce a nie na umiejetnosciach w realnym zyciu.
        > mam spore grono znajomych gdzie kilku( podziwiam za intelekt!)poszlo na studia
        > doktoranckie( skonczylo)i pracy nie maja bo... tylko uczyc sie umieli

        Z całym szacunkiem, ale chyba niewiele wiesz o doktoratach, w skład których wchodzi praca technologiczna a nie sama teoria. Zapraszam do nas na wydział mam nadzieje że uda Pani/Ci się zrobić doktorat technologiczny tak jak mnie w 3 lata.
        A fakt że w Polsce trudno o pracę z doktoratem to fenomen tylko Polski, zawiści niewykształconego w wiekszości srodowiska i chorego, bezzasadnego leku przed tytułem naukowym.
        A doktorat-przynajmniej u nas na uczelni nie dostaje się bo "tylko uczyć się umie " tylko za umiejetność zastosowania wiedzy w praktyce oraz umiejetność analitycznego podejscia do problemu. A te cechy akurat powinny byc zaletami a nie wadami przyszlych pracowników.
        Pozdrawiam
    • agnieszka12341 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 31.03.08, 21:01
      Ktos tu napisal, ze doktorat najczesciej robi sie by pozostac na
      uczelni. Niestety jest teraz tak, ze czasem zycie "dogoni"
      delikwenta i musi zaczac zarabiac. W dziedzinie nauk medycznych czy
      przyrodniczych mozna sie pokusic o szukanie pracy w firmach
      farmaceutycznych i tam wlasnie doktorach przeszkadza. Jest sie
      zagrozeniem dla szefa bez tytulu. W tej chwili takze trudno jest
      pozostac na uczelni poniewaz modne sa studia doktoranckie a nie
      robienie doktoratow na etacie.
      Nie zgodze sie tez, ze z kims kto napisal, ze nauka u nas jest
      oderwana od rzeczywistosci i to jest zle. To jest przeklenstwo
      wlasnie, ze dostaje sie pieniadze na badania, ktore sa modne. Nauka
      polega tez na tym, ze bada sie wszsytko co mozliwe a przyjdzie ktos
      kto to powiaze. Oczywiscie jesli to cos nowego lub inne spojrzenie.
      Czesto w cieniu dlubie sie cos co okaze sie hitem za wiele lat.
      Nazywanie czegos nieoplacalnym, bezsensownym to wlasnie podstawowy
      blad biednego kraju. Nic sie nie oplaca co nie przeklada na kase za
      pare lat.
    • ica11 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 24.04.08, 23:41
      Saaraha79, nie trzeba byc po doktoracie, aby nie znaleźć pracy - ja
      już od roku szukam pracy i jak na razie nic. Boję się, że dwa
      czynniki, czyli praca na uczelni (może być zarzut, że w takim razie
      jestesmy tylko teoretykami-co jest bzdurą, bo akurat politechniki
      mają kontakt z przemysłem) i płeć (niestety) - nie pomagają nam
      znaleźć nowej i satysfakconującej.

      Heh, a kiedys krążył smutny dowcip, że "nie dość, że baba, to
      jeszcze po doktoracie", tym bardziej, że najczęściej dyrektorami czy
      prezesami są mężczyźni mgr. No i niby rodzaj studiow tez
      przeszkadza, tak, jakby politechniki były tylko dla mężczyzn :-((((

      Oczywiśćie powyższymi słowami nie chcę Ciebie dołować (ani siebie -
      bo tez szukam) - trzeba wierzyc, ze bedzie dobrze. Trzeba robic
      swoje, iść do przodu i stale zwiększać swoje szanse. I tym
      optymistyczynym akcentem kończę swą wypowiedź :)

    • ica11 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 24.04.08, 23:47
      Saarah, doczytalam, że jesteś po inzynierii materiałowej -jakie to
      mi bliskie :-))))

      A musisz umieszczac informacje o fakcie bycia doktorem? Kiedys na
      necie byl artylu o tym, że nie trzeba umieszczac wieku w CV - może
      Ty nie umieszczaj swego zrobionego doktoratu?
      Ja sie juz wzielam na sposob - jak piszę CV na uczelnie czy do inst.
      naukowych - to o otwartym przewodzie piszę - a jak do przemyslu - to
      nie (w koncu to moja wtedy sprawa, czy i kiedy ten dr zrobie) - może
      to jest jakis sposób?

      Powodzenia!
    • phd2007 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 14.06.08, 11:35
      Witam!
      Jestem doktorem nauk technicznych (dyscyplina telekomunikacja) i z
      miłą chęcią poprowadziłbym dodatkowe zajęcia w prywatnej uczelni
      (województwo dolnośląskie), bo na państwowej stawki są jednak
      głodowe, zwłaszcza, że po obronie doktoratu zatrudnili mnie na
      stanowisku asystenta. Poważnie zastanawiam się nad rzuceniem tej
      pracy.
    • ank-a79 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 26.06.08, 09:51
      Cześć wszystkim. Ja właśnie zabieram się za szukanie
      pracy.Skończyłam germanistykę literaturoznawstwo i szczerze mówiąc,
      tak czytając wypowiedzi niektórych, obawiam się,że sama będę mieć
      problemy ze znalezieniem pracy.Mimo super referencji od kierownika
      zakładu i promotora chyba trzeba mieć plecy.
      Ps. Wysyłając CV proponujecie mailowo,czy listownie?
      Adresujecie do rektora czy dziekana zakładu?
      Pozdrawiam wszystkich doktorów
    • meeleel Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 26.06.08, 15:59
      Kurcze, normalnie nie daje takich rad, ale tu az sie prosi: zagranica...
      Nie wiem jak jest w innych krajach, ale tu, gdzie mieszkam, w Niemczech, jako
      cokolwiek-majacy-wspolnego-z-przemyslem doktor - to jakbys wygrala na loterii...
      Dzwonisz do Siemensa (czy gdzies indziej), stawiasz warunki i - awansujesz do
      finansowej elity :)
      Tutaj na wielu wyzszych stanowiskach musisz miec doktorat; w R&D to juz wogole,
      ale nawet jak jestes szefem dzialu w urzedzie miasta. To jest swietne dla
      nie-przemyslowych doktorow :)
      Ja zaczelam doktorat (z nauk spolecznych) jeszcze w Polsce i wtedy chyba srednio
      sobie wyobrazalam przyszla prace zawodowa... Jednak przenioslam sie tutaj - i
      jeszcze przed obrona pracowalam jako kierownik projektu w osrodku badawczym,
      ktorych tu jest pelno - a wiec generuja sporo miejsc pracy. W podobnych
      miejscach pracuje wiekszosc moich znajomych po doktoratach z socjologii,
      polityki, pedagogiki, kuluroznawstwa.
      Tutaj tez szeroko pojety biznes chetnie wchlania doktorow wszelkich dyscyplin,
      wlasnie do koordynacji projektow; uwaza sie bowiem, ze jesli byles w stanie
      samodzielnie zamknac tak niezmiernie kompleksowy projekt jak wlasne PhD - to z
      kazdym projektem dasz sobie rade :) Dlatego na korzysc kandydata dziala nie tyle
      ocena, co czas, w jakim doktorat sie zamknal (bo Niemcy strasznie sie grzebia).
      Nie chce powiedziec, ze nie ma tu wad - emigracja to temat sam w sobie; kazdy
      musi tu sobie rozwazyc za i przeciw. Ja czuje sie swietnie wiedzac, ze moje
      pozycja zawodowa jest znaaacznie lepsza niz socjologow bez doktoratu, ze o prace
      nie musze sie bac i ze zarabiam tyle, ze wynagradza mi to ciezkie lata
      spedzinone na studiach. A do tego wciaz robie badania, w swojej branzy i nie mam
      dydaktyki (hura!)
    • sisigma Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 07.10.08, 19:26
      nie znam ani jednej osoby - z doktoratem czy bez - po zawodówce czy przed - z
      jakimikolwiek kwalifikacjami, która poprzestając na rozsyłaniu cv znalazłaby pracę.
      No niestety, trzeba wykazać się trochę większą inwencją. Ja wiem, że niektórym
      się wydaje, że cv służy do wysyłania a pracodawca służy do dawania pracy - ale
      niestety w praktyce tak nie jest.
      Nigdy nie byłam bezrobotna, czasem miałam więcej niż jedną pracę równocześnie -
      ale cv wysyłałam może z 10 razy w życiu - też oczywiście bezskutecznie.
      Znalezienie pracy to też sztuka, jak wszystko w życiu. Wirtuozom udaje się
      bezbłędnie i od razu, rzemieślnicy muszą trochę się pouczyć i poćwiczyć, a dla
      raczkujących - schować doktorski honor w kieszonkę, pomyśleć trochę i być sprytnym.
      Za dobrym stanowiskiem warto chodzić nawet rok, warto pójść na staż czy praktykę
      za pół albo nawet całkiem darmo - zależy jak bardzo komu zależy.
      Nikt nie będzie zdzierał czapek z głów tylko dlatego że mamy doktoraty,
      fakultety i specjalności.
      • carnivore69 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 14.10.08, 20:51
        > nie znam ani jednej osoby - z doktoratem czy bez - po zawodówce czy
        > przed - z jakimikolwiek kwalifikacjami, która poprzestając na
        > rozsyłaniu cv znalazłaby pracę.

        You ain't seen nothing yet...

        > dla raczkujących - schować doktorski honor w kieszonkę, pomyśleć
        > trochę i być sprytnym.
        > Za dobrym stanowiskiem warto chodzić nawet rok, warto pójść na
        > staż czy praktykę za pół albo nawet całkiem darmo - zależy jak
        > bardzo komu zależy. Nikt nie będzie zdzierał czapek z głów tylko
        > dlatego że mamy doktoraty,
        > fakultety i specjalności.

        Bezplatna praktyka po doktoracie? Absurd.

        Pzdr.
    • sebas.4 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 03.09.09, 15:32
      Byłem w podobnej sytuacji. To o tych plecach to niestety prawda,
      znam przykłady ale nie chcę o tym pisać. Polska nie jest niestety
      krajem który potrafiłby sensownie zagospodarować ludzi z
      doktoratami, w zasadzie poza uczelniami i instytutami niewiele jest
      możliwości pracy dla nich. Oferta dla doktora jest najczęściej taka
      sama jak dla magistra, czasem nawet jak dla człowieka ze średnim
      wykształceniem. W niektórych miejscach na doktora patrzy się jak na
      dziwoląga, a nie daj Boże aby się taki doktor w czymś pomylił!
      Życzę ci abyś szybko znalazła pracę. Na początku także myślałem że
      te 4 lata były stracone ale teraz wiem że jednak nie.
      • mrjulek Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 03.09.09, 22:31
        Szukanie pracy po doktoracie tez jest mi bliskie. Poszukuje pracy na
        uczelni od czerwca (od razu po obronie) - wszedzie, gdzie pukam to
        albo nie potrzebuja doktora, albo niz demograficzny, albo kryzys
        itp. Najciekawsze jest to, ze moglbym pracowac na kierunku, ktory od
        lat jest jednym z najpopularniejszych - na filologii angielskiej.

        Jeszcze sobie daje czas do konca wrzesnia, a pozniej zaczynam atak
        na firmy, bo za cos trzeba zyc.

        Najgorsze jest to, ze - tak, jak u autorow postow powyzej - zaczynam
        sie frustrowac i twierdzic, ze 4 lata pracy ze studentami, pisania
        sporej ilosci publikacji i dzialalnosci naukowej nic nie znacza.
        Chyba trzeba w koncu zejsc na ziemie i - jak to ladnie ujela moja
        kolezanka (dr in spe) - rozpoczac dzialalnosci z realnymi ludzmi a
        nie naukowcami;)


        Pozdrawiam!
        (pracy poszukujacy doktor jezykoznawstwa angielskiego)
        • sebas.4 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 04.09.09, 08:53
          Jeśli mogę coś doradzić, to zachowuj się normalnie, masz dobre
          wykształcenie i na pewno znajdziesz pracę. Na uczelni świat się nie
          kończy, poza nią też można robić ciekawe rzeczy a spojrzenie na
          pewne problemy z boku jest cennym doświadczeniem. Podstawa to być
          dobrym w tym co się robi i nie oczekiwać specjalnego traktowania z
          racji posiadania doktoratu.
        • krysiulka Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 11.09.09, 22:20
          Mrulek, ja Ci już pisałam...

          Zamień Wielką Naukę na mały biznes, popracuj trochę na własne konto - w biznesie
          jest tak samo, jak w sporcie - sukces to 5% talentu, a 95% pracy. I właśnie
          dzięki temu wielu udaje się spełnić marzenia.
    • jare-k70 Re: Poszukiwanie pracy po doktoracie 17.10.09, 22:55
      Oczywiście, że trudno znaleźć pracę z doktoratem wpisanym w CV.
      Podobnie jest z MBA. Potencjalni szefowie boją się zbyt wysokich
      kwalifikacji pracowników. Bezpieczniej zatrudnić osoby "ze środka".
      Dlaczego nie spróbujesz na uczelniach prywatnych ?

      pozdrawiam
      Jarek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka