05.11.04, 14:15
Czy ktoś może podzielić się ze mna informacją skąd mogłabym wziąć
włoskojęzyczne filmy na komp??Niekoniecznie prod.włoskiej,byle były na włoski
tłumaczone..no taki Nemo na przykład...:-)))Dzięki!!
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: film 06.11.04, 01:33
      instalujesz sobie emula
      sprawdzasz jaki jest wloski tytul filmu i sciagasz :)))

      sek w tym, ze wloskie filmy (oraz filmy z wloskim dubbingiem) to jedne z
      najgorszych plikow w sieci :/
      tzn pod wzgledem jakosci. bardzo czesto sa to rzeczy nakrecone na cyfrowke w
      kinie i wlasciwie niewiele widac i prawie nic nie slychac :/
      ja wole sciagac rzeczy, ktore juz wyszly na dvd (wieksza szansa, ze plik bedzie
      dobrej jakosci) i tylko filmy wloskie, a nie jakies inne z dubbingiem wloskim
      (gorszy jest chyba tylko dubbing hiszpanski)
      no ale skoro Ci zalezy...
      • linn_linn Re: film 06.11.04, 09:16
        Co do dubbingu, pozowle sie nie zgodzic, choc na pewno dla uczacych sie jezyka
        bardziej przydatny jest telewizyjny / filmy kinowe sa pod tym wzgledem
        czesto "nieczytelne".
        • kubissimo Re: film 06.11.04, 11:28
          ale z czym tak konkretie sie nie zgadzasz?
          bo dla mnie ta Twoja niezgoda to tak troszke jest nieczytelna :)
          • linn_linn Re: film 06.11.04, 13:29
            Z tym, ze wloski dubbing jest kiepskiej jakosci.
            • marghe_72 Re: film 06.11.04, 13:55
              to i ja sie nie zgodzę ... z opinią Kubissimo.
              Jedyne co mnie drażni to powtarzalnosc podkłądających głosów - Ferruccio
              Amendola juz mi sie przejadł (D.Hoffman, Stallone , o ile mnie pamiec nie mysi
              Nicholson.. )
              m.
              • linn_linn Re: film 06.11.04, 16:26
                Niestety nie zyje, wiec teraz trudno przyzwyczaic sie do innego glosu.
                A co do poziomu dubbingu wloskiego, wystarczy porownac wersje oryginalna / o
                polskiej czynatanej nie wspomne / z wloska filmu "Kocham Cie na zaboj".
                Orygianal to 1/3 humoru wersji dubbingowej.
                • linn_linn Re: film 06.11.04, 16:27
                  ... czytanej.
                • kubissimo Re: film 06.11.04, 21:29
                  no przepraszam, czy dobrym mozna nazwac dubbing, ktory w kolko jest robiony
                  przez tych samych 20 osob?
                  niezaleznie od tego czy ogladam w tv Simpsonow, czy ide do kina na Kill Billa,
                  czy ogladam amerykanskie Szesc stop pod ziemia, czy francuskie 8 kobiet -
                  zawsze mam te same glosy :/ dubbingowa schizofrenia? jedno wielkie deja vu?
                  ciekawe, ze np. w Niemczech to sie nie zdarza :/

                  co to jest "Kocham cie na zaboj"?
                  nic mi tytul nie mowi
                  natomiast jezeli nie przemawia do Ciebie wersja oryginalna to szkoda. nie do
                  kazdego musi. pewnych rzeczy sie nie przeskoczy, ale to nie powod, zeby chwalic
                  produkt za etykiete zastepcza :/
                  • marghe_72 Re: film 06.11.04, 22:19
                    Kubissimo, ja bym tę kwestię rozbiła na 2 człony - powtarzalnosc głosów/aktorów
                    ( o której mówiłam wyzej) i tłumaczenie i duubbing jako taki. Włosi w tej
                    drugiej kwestii są naprawde bardzo dobrzy.
                    m.
                  • linn_linn Re: film 07.11.04, 09:19
                    Wiem, ze jest kilka studiow zajmujacych sie dubbingiem, wiec o 20 glosach nie
                    ma mowy. Tym bardziej, ze mniej wiecej tyle osob przeszlo z dubbingu
                    do "Vivere" czy innych produkcji tego typu. Glosy powtarzaja sie takze z uwagi
                    na to, ze w filmach powtarzaja sie aktorzy. Poza tym dubbing wloski jest wysoce
                    profesjonalny / to zawod, ktory rozpoczyna sie w wieku dzieciecym /. Nie sadze,
                    aby obnizenie poziomu w drodze brania "ludzi z ulicy" bylo lepszym wyjsciem.
                    Nie twierdze, ze zawsze dubbing jest lepszy od oryginalu. "Kocham Cie na
                    zaboj" / "Ti amerò fino ad ammazzarti" z Kevinem Kline'em / nalezy do wyjatkow:
                    tu oryginal nie zbliza sie nawet do wersji dubbingowej. Uwazam, ze wloski
                    nalezy do najlepszych, ale ten latwo mi ocenic. Moze podasz przyklad lepszego?
                    Chetnie zwroce na niego uwage / w miare mozliwosci /.
      • evaan Re: film 06.11.04, 11:08
        Dzięki wielkie:-))))
    • halink1 Re: film 07.11.04, 00:10
      hej a sluchajcie wiem ze to troche odbiega od tematu, ale nie wiecie czasem
      miejsca gdzie mozna dostac polskie filmy (najlepiej klasyke typu "mis"
      albo "nie lubie poniedzialku") z wloskimi albo chociaz angielskimi napisami?
      bardzo mi na tym zalezy a na dvd, ktore mozna kupic w sklepach jest tylko po
      polsku!!!bardzo mi na tym zalezy prosze!aiuto!!! :(((
      ps.pamietacie postac wlocha z "nie lubie poniedzialku"?;)))
      • linn_linn Re: Videoclub Tiscali 07.11.04, 09:24
        Wlasnie przypomnialam sobie o Videoclubie Tiscali. Niektore filmy w pewnych
        okresach mozna sciagnac bezplatnie. Nie znam jednak ani zasad, ani innych
        szczegolow. Nigdy z tego nie korzystalam.
        videoclub.tiscali.it/index.jsp?section=special&content=247975
        • dorrit Jeszcze dubbing 08.11.04, 10:04
          Slyszalam, ze wloski dubbing jest bardzo dobry (taka wersje podaja Wlosi).
          Nie znosze go, jak dla mnie jest sztuczny. No i ta wymowa nazw wlasnych i
          imion - czy Harry musi naprawde byc wymawiany "arri" a nie jak nalezy??? i tym
          podobne... spuszczam tu "zaslone milosierdzia".
          Ostatnie filmy anglojezyczne, na jakie mialam czas pojsc, obejrzalam w
          oryginale (na szczescie Rzym jest duzym miastem i w paru kinach sa oryginalne
          wersje) i nie chcialabym sluchac ich po wlosku. No i super, ze na dvd moge
          sobie wybrac wersje jezykowa. Taka np. "Bridget Jones" - nawet nie jestem
          ciekawa, jak oddano angielskie kolokwialne gry slowne, nie sadze, zeby w ogole
          ich dobre odzwierciedlenie bylo mozliwe...
          • kubissimo Re: Jeszcze dubbing 08.11.04, 14:41
            nie nie
            po lekturze powyzszych postow zaloze sie, ze po wlosku Bridget Jones byla 3
            razy zabawaniejsza od oryginalu
            ;)
            • linn_linn Re: Jeszcze dubbing 08.11.04, 15:12
              Widzisz, bohaterem filmu, o ktorym wspominalam, jest Amerykanin pochodzenia
              wlsokiego. Trudno o podobienstwa jezykowe z filmem o Bridget.
              Fakt, ze Wlosi nie wymawiaja H mnie pierwsza denerwuje i to glownie w zyciu:
              nosze imie zaczynajace sie od tej wlasnie litery.
              A swoja droga jesli wolicie filmy czytane w wersji polskiej albo polskie
              dubbingi / kiedys widywalam na Canal+ /, to nie mam zamiaru Was przekonywac...
              To, co chcialam powiedziec, to to, ze wloski dubbing jest dobry. Przecietnemu
              Wlochowi wersja oryginalna na wiele sie nie zda / zreszta wielu wloskim
              nauczycielom angielskiego tez nie /. Nie tylko niuanse pozostana niezauwazone.
              • marghe_72 Re: Jeszcze dubbing 08.11.04, 22:45
                Błagam nie mówmy o polskim dubbingu.
                Zenada
                Nie liczac niewielu wyjątków..
                • kubissimo Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 01:33
                  no coz
                  duzo do pogadania bysmy nie mieli. w Polsce dubbing sie nie przyjal i chwala
                  nam za to :)
                  ten z kreskowek jest znakomity
                  a jezeli chodzi o filmy dla doroslych to cale szczescie jeszcze potrafimy
                  czytac i w kinach leci wersja oryginalna. :)))
                  a Wlosi maja dubbing i rosnacy odsetek wtornych analfabetow :///

                  poza tym ja osobiscie uwazam, ze dubbing przyczynia sie do kiepskich zdolnosci
                  lingwistycznych. Wlosi, Hiszpanie, Francuzi od dziecka slysza tylko rodzimy
                  jezyk i potem bardzo czesto nie umieja rozpoznac roznych jezykow obcych, nie
                  mowiac juz o ich opanowaniu
                  • linn_linn Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 09:13
                    Jakos nie dowiedzielismy sie jeszcze, czyj dubbing jest lepszy od wloskiego.
                    • kubissimo Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 12:59
                      no tak, jak brakuje mi argumentow to zaczynam sie czepiac detali
                      oj polactwo z Ciebie wylazi. cudnie :)

                      juz wspominalem wczesniej o niemieckim dubbingu. to chyba jedyny przyklad
                      dubbingu, ktory mnie nie boli. no ale i tak mowimy o czyms, co z zalozenia jest
                      zle :)))

                      mi sie marzy finski wariant telewizji - wszystko leci w wersji oryginalnej i
                      mamy napisy (ba, czasami napisy sa podwojne - finskie i szwedzkie)
                      • linn_linn Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 13:23
                        "Polactwo" nie wchodzi w zakres mojego slownictwa, wiec trudno mi z Toba
                        dyskutowac; na ten temat czy inny.
                        • kubissimo Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 13:30
                          to chyba ubożuchny masz slownik
                          musisz wiecej czytac ;)
              • kaczucha11 Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 10:22
                filmy anglojezyczne to male piwo... ale ogladac filmy takie jak np. monsunowe
                wesele, historie kuchenne czy wloski dla poczatkujacych z dubbingiem? traci si
                bardzo duzo... moze i te we wloszech zostaly w wersji oryginalnej?
                • dorrit Re: Jeszcze dubbing 09.11.04, 13:03
                  Ja sie wypowiedzialam tylko nt. wloskiego dubbingu, ktorego nie lubie. Inne
                  znam malo albo wcale, nie mam pojecia czy i jakie sa lepsze, co nie sprawia, ze
                  uwazam automatycznie wloski za dobry. Wersja "czytana" praktykowana w Europie
                  Wsch. to w ogole przegiecie.
                  Polskiego obecnego dubbingu tez nie znam - czy w ogole jest? Kiedys bylo troche
                  wspaniale zdubbingowanych w PL filmow, lub raczej seriali (np. "Ja,
                  Klaudiusz", "Saga rodu Forsythe'ow", pare filmow ang. na podst. Dickensa - to
                  pierwsze, ktore przychodza mi na mysl), ale to kiedys.
                  Chyba w ogole po prostu nie lubie dubbingu... western po wlosku, francusku czy
                  po niemiecku brzmi dla mnie dziwacznie i juz. Z tym, ze przyznam - na malym
                  ekranie tv moze byc trudno sledzic film z napisami, w opcji, gdy sie nie zna
                  jezyka oryginalu. Natomiast w kinie - uwazam, ze to jedyna, nie wypaczajaca
                  oryginalu alternatywa. Niestety, jak dla mnie, malo tu praktykowana (chociaz
                  duzo tansza niz dubbing!). Zatem szukam kin z wersja oryginalna...
    • marghe_72 Re:kreskówki 09.11.04, 13:39
      Pomijając Shreki, Asterixy i inne tego typu (a duzo to ich nie ma) dubbing
      kreskówek w Pl jest delikatnie mówiąc do niczego.
      Albo taki Harry Potter.. brr
      Niestety.
      • kubissimo Re:kreskówki 09.11.04, 13:51
        kreskowek do niczego?
        bluznisz kobieto ;)

        jako wierny fan kreskowek :D moge uczciwie powiedziec, ze na przestrzeni lat
        byly tylko dwie wpadki - jedna ogolna, czyli cala obsada dala ciala i jedna
        indywidualna, kiedy kiepsko dobrali glos
        a tytulami rzucal nie bede, zeby nic nie ulatwiac :)
        • marghe_72 Re:kreskówki 09.11.04, 19:41
          Ty wypowiadasz sie jako fan, ja jako mamuśka..
          I zdanie nie zmienię
          Zdarzają sie perełki.. owszem, ale ogólnie kiepskawo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka