26.11.04, 12:20
Prosze pomozcie mi, bo jestem w kropce... zaproponowano mi prace w
charakterze opiekunki do dzieci, ale nie jest to zmienianie pampersow tylko
bardziej nauka angielskiego (jestem kwalifikowanym nauczycielem z
doswiadczeniem). Dzieci maja 13 i 15 lat. Praca jest codziennie od godz 17 do
22.30, a wiec wszystkie wieczory, czasem trzeba bedzie zostac z nimi na noc
(nie ma mezczyzny w domu, a matka bardzo zapracowana) plus 1 weekend w mscu,
tez ze spaniem. Moim zadaniem jest przede wszystkim rozmawiac z nimi po
angielsku, wszystko inne jest zrobione przez gosposie. Oczywiscie pani domu
nie placi za mnie podatkow, wiec nie mam z tego tytulu zadnych korzysci (choc
ona pewnie nie wie, jak wiekszosc Wlochow, zatrudniajacych na czarno nas,
ludzi z europy wschodniej, ze tzw. LIQUIDAZIONE nalezy sie nam nawet jesli
nie mamy zadnego kontraktu i pracujemy na czarno, tak mowi prawo wloskie i
raz juz udalo mi sie je uzyskac. Jesli o tym nie wiecie, pamietajcie -
wszystkie dni wolne, wakacje, 13tki i inne rozliczenia sie wam nleza bez
wzgledu na to czy praca byla legalna czy nie).
Wracajac do tematu... mieszkam na pln Wloch, gdzie moj tesc placi swojej
sprzataczce 7 euro za godzine plus bilety za dojazdy i nie jest to najwyzsza
stawka. Ona ma w kontrakcie zapisane, ze musi pracowac minimum 25 godzin
tygodniowo, czyli mniej wiecej tyle co ja, nie liczac tego extra weekendu i
noclegow.
Ile zazadalibyscie za taka prace? Czy 800 euro miesieczie, bez wzgledu na to
czy godzin bedzie wiecej czy mniej, liczac z weekendem, to duzo Waszym
zdaniem? Czekam na opinie. Pzdr!
Obserwuj wątek
    • viki2lav Re: PRACA 26.11.04, 13:43
      powiem co mysle, takie myslenie "wszystko mi sie nalezy choc pracuje na czarno"
      nie bardzo mi pasuje, a wszczegolnosci wtedy dana osoba poczatkowo godzi sie na
      warunki a potem pedzi do sadu. a juz wogole odrzuca mnie w przypadku gdy ktos
      niechce sam placic skladek a potem wymaga od pracodawcy tzw. LIQUIDAZIONE.
      • megg78 di viki 26.11.04, 16:02
        o co ci chodzi - nie chce sam placic skladek?? to nie jest problem pracownika
        placic skladki tylko pracodawcy. to pracodawca nie placac tychze skaldek okrada
        cie z przyszlych swiadczen emerytalnych. jak ktos nie ma pracy -nie ma zbyt
        wielkiego wyboru. bierze sie co jest, a jak sie da zmienic na lepsze to sie
        zmienia. i ma swieta racje zwracajac sie do sadu o wyplacenie liquidazione czy
        zaleglych swidczen takich jak trzynastki, urlopy i ubezpieczenie zdrowotne.
        i takie myslenie jak mowisz:"wszystko mi sie nalezy CHOCIAZ pracuje na czarno",
        nie jest zle, trzeba to tylko inaczej ujac: "wszysko mi sie nalezy, pomimo ze
        pracuje na czarno...albo wlasnie dlatego ze pracuje na czarno.
        pozdrawiam.
        • linn_linn Re: di viki 26.11.04, 17:26
          Jak mowia Wlosi, noz od strony trzonka trzyma pracodawca. Wie od poczatku czym
          ryzykuje.
          • megg78 Re: di viki 26.11.04, 17:47
            pewnie linn. wie czym ryzykuje ale i tak zawsze jest wielka krzywda jak jakis
            polak czy inny cudzoziemiec do sadu idzie. ze noz w plecy, ze on tyle
            poswiecil, ze taki dobry byl i takie tam. a najgorsze jest to ze polacy czuja
            sie z tego powodu winni. smieszne.
            • linn_linn Re: di viki 27.11.04, 09:26
              Trudno mowic o poswieceniu: osoba nie wypelnia obowaizkow wobec Urzedu
              Skarbowego, INPS i INAIL; a jak widac i Questura tez wejdzie w gre / jak widac
              Daisy nie ma zgody na prace ani legalengo pobytu /. Tymczasem w obrone
              bierzecie pracodawce / znam takich, ktorzy zatrudniaja do opieki nad osba
              starsza przez 24 godziny na dobe /; wina obciazacie osobe, ktorej wlasciwie nic
              nie grozi. Nie jest to w porzadku.
    • daisy123 Re: PRACA 26.11.04, 22:51
      Pewnie powiecie, ze jestem glupia, ale nigdy nie zgodze sie przyjac do
      sprzatania czy tez do bawienia dziecka kogos kto chce pracowac na czarno. W
      pracy na czarno tylko ten kto pracuje czuje sie wykorzystywany chociaz na
      poczatku godzi sie na zaplate wg stawek wyzszych niz te oficjalne
      nieopodatkowane a pòzniej uwaza, ze to pracodowca go wykorzystuje. Wole od
      poczatku postawic sprawe jasno: place tyle i tyle i z tego tyle i tyle jest
      odprowadzane w formie podatku (na konto przyszlej emerytury). Problem w tym, ze
      jedna na dziesiec osob godzi sie na to aby sprztac i legalnie odprowadzac
      podatki.
      Wydaje mi sie zupelnie nie w porzadku z Twojej strony, ze juz na starcie wiesz,
      ze bedziesz walczyc o liquidazione, trzynastke itd. Moze lepiej porozmawiac od
      razu na poczatku o tym z przyszlym pracodawca tak aby dac mu mozliwosc wyboru
      czy zatrudnic Ciebie na czarno czy legalnie. Pamietaj, ze i Ty masz swoje
      obowiazki, min. zgloszenie fiskusowi Twoich dochodow i placenie z tego tytulu
      podatku.
    • giada1 Re: PRACA 27.11.04, 00:32
      Nie wiem, chyba sie nie zrozumielismy...i to bardzo. Ja Was pytalam o zdanie w
      sprawie wynagrodzenia, bo poproszono mnie o przedstawienie swojej oferty, ale
      nikt z Was nie odpowiedzial na moje pytanie. Kwestia tego czy praca jest na
      czarno czy nie nie ma tu zadnego znaczenia, tak samo czy bedzie czy nie
      liquidazione. W ogole nie o tym chcialam z Wami rozmawiac...

      viki2lav - nie rozumiem o czym mowisz, chyba masz dzis zly dzien albo
      wstalas/es lewa noga. Twoja wypowiedz jest bardzo agresywna i nieprzyjemna, ja
      nie uwazam, ze wszystko mi sie nalezy, takie jest prawo w tym kraju i to nie ja
      je lamie, czlowieku, opanuj sie!!!!!!! I zastanow co mowisz, bo to naprawde
      zalosne!!!!!!!!

      daisy123 - s kto Tobie kolezanko powiedzial, ze ja zamierzam walczyc o
      liquidazione???? Dlaczego w ogole uczepilas sie tego watku? I skad to
      oburzenie? Nie moge placic podatkow legalnie, bo nie jestem tu legalnie, nie
      mam permesso, wiec chocbym chciala nie moge tego robic, ale to nie znaczy ze
      zamierzam kogos oszukiwac czy naciagac. Ludzie, po prostu rece opadaja...ile w
      Was zlosci... to chyba pobyt za granica robi swoje. Moze to prawda co mowia o
      Polakach na emigracji, ze gotowi sobie oczy wydrapac, skoro nawet na proste
      pytanie nie potraficie odpowiedziec, tylko kazdy z Was sie wymadrza!!!!!!!!!
      Obserwuje to forum od jakiegos czasu i czulam, ze nie ma co sie wypowiadac, ale
      naprawde mam problem, bo nie wiem ile zazadac za wykonaywana prace, chcialam
      sie poradzic. Zostalam obrzucona blotem i dowiedzialam sie kilku nieprzyjemnych
      rzeczy...wstydzcie sie! To Wy swiadczycie o polonii we Wloszech, wystarczy Was
      poczytac!
      Jeszcze dla informacji Pani daisy123 - uprzedzam swoich pracodawcow, ze
      przysluguje mi liquidazione, wielu z nich o tym wie, czesc dowiaduje sie ode
      mnie, czesto dzwoni do prawnika aby to potwierdzic, ale w sumie sprawy koncza
      sie korzystnie. Ja nikogo nie oszukuje ani nie naciagam, moja droga, ja ciezko
      pracuje i nigdy nie zapominam o swoich obowiazkach. Nie moja wina, ze w tym
      kraju trzeba wyjsc za maz by moc legalnie pracowac - wszysycy wiemy chyba, ze
      Wlochy sa jednym wielkim absurdem - kto chce byc nielegalnie, prosze bardzo,
      jesli tylko czlowiek chce uczciwie wszystko zalatwic, zwalaja ci klody pod
      nogi, no ale widocznie Pani daisy o tym nic nie wie....
      Pzdr Was moi drodzy i dobrze radze - zastanowcie sie nad soba troche.
      • linn_linn Re: PRACA 27.11.04, 09:29
        Daisy, nie jest az tak zle.
        Co do twego pytania, trudno mi na nie odpwoiedziec. Nie znam takich sytuacji,
        duzo zalezy od miasta, do finansow duzej rodziny. Nie wiem, czy pracujac na
        czarno masz duza szanse na to, aby okreslic place. Mysle, ze nie jest to malo,
        ale moge sie mylic.
        • viki2lav Re: PRACA 27.11.04, 10:43
          moze i wstalam lewa noga, ale chodzilo mi w zasadzie o to co potem napisala
          daisy, mianowicie o nieszczerosc pracownika, ktory od poczatku nie mowi ze
          pomimo pracy na czarno bedzie zadac swiadczen.
          niestety znam wiele osob, ktore o tym na pocztku nie mowia, uwazajac to za
          oczywiste, i sa to zarowno wlosi jak i polacy, ja tez pracowalam na czarno i
          nie dostalam zadnego liquidazione od nikogo, nawet mi nie przeszlo przez glowe
          zadac, sa ludzie co nie dostali po 15 latach pracy na czarno, mimo zazylej
          przyjazni z pracodawca (a moze wlasnie przez to...)
          poza tym nie zwracalam sie do Ciebie, tak mi sie nasunelo, bo bylam swiadkiem,
          takiego "urzadzania" pracodawcy przed definitywnym wyjazdem do Polski przez
          niektore panie. Jesli od poczatku mowisz co ci sie nalezy to chwala Ci za to,
          jeszcze jedno, ja nigdy nie bylam anie nie bede wredna w stosunku do rodakow na
          emigracji, wprost przeciwnie, bardzo chetnie pomoglam tutaj niejednej osobie, z
          roznym skutkiem... ale juz taka jestem
          • daisy123 Re: PRACA 27.11.04, 15:41
            Zaproponowana Tobie praca jest troche specyficzna i z pewnoscia zdajesz sobie
            sprawe, ze kobieta, ktora chce Ciebie zatrudnic nia ma zadnej mozliwosci
            legalnego zatrudnienia Ciebie, o ile nie posiadasz juz pozwolenia na pobyt.
            Nie spotkalam sie jeszcze z sytuacja, ze osoba zatrudniajaca legalnie nie wie,
            ze placi liquidazione, wakacje itd. Z wlasnego doswiadczenia wiem jak trudno
            jest znalezc osobe, obojetnie czy to Wloszka czy tez cudzoziemka z prawem
            pobytu, ktòra chce leglnie pracowac odprowadzajac podatki itd. Tak jak
            napisalam w powyzszym poscie 1 na 10 godzi sie,a by zatrudnic ja oficjalnie. Z
            reguly sa to panie, ktòre maja do placenia jeszcze przez kilka lat INPS i po
            prostu do czasu przejscia na emeryture pracuja /czesto uwazaja to zas wielkie
            poswiecenie i narzekaja ilez to im zabiera skarb panstwa itp. itd./jako colf.

            P.S. Aby legalnie przebywac we Wloszech wcale nie trzeba wychodzic za maz.
    • slims1 Re: PRACA 27.11.04, 17:09
      ja bym sie umowila na 6-7 euro za godzine
      powodzenia
      • dorrit Re: PRACA 29.11.04, 11:09
        Ja uderzylabym o wiecej, jako ze uczysz angielskiego i masz ku temu (zalozmy,
        ze wysokie, co warto podkreslac w rozmowie) kwalifikacje - minimum 10
        euro/godz.
        Z tego, co widze tu w Rzymie, "madrelingua" bez doswiadczenia (zazw. studenci)
        innych jezykow (franc., hiszp.) zaczynaja od 12/13 euro na godz., angielski na
        ogol kosztuje nieco wiecej. Ty nie jestes "madrelingua", ale masz
        kwalifikacje... sprobuj to wyposrodkowac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka