Dodaj do ulubionych

co za feler westchnął seler

06.03.04, 20:41
macie pomysł jak to fajnie przetłumaczyć?
to z "na straganie" Brzechwy, ważny dwuwers bo az 3 razy wystepuje a ja sie
troche zaciełam. z góry dzięki za pomysły!
Obserwuj wątek
    • jottka Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 21:20
      albo mnie sie wydaje, albo to już przetłumaczono na polski

      smile
      • isanda Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 21:43
        jarmo1, zapomniełaś powiedzieć na jaki język chcesz to przetłumaczyć
      • jarma1 Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 21:47
        aha, dobra moze macie jakis pomysl zeby to na ANGIELSKI przetlumaczyc?
        sorry, nowa jestem smile
        a to moje dotychczasowe wypociny:

        Na straganie w dzień targowy
        Takie słyszy się rozmowy:
        - Może pan się o mnie oprze,
        - Pan tak więdnie, panie Koprze.
        - Cóż się dziwić, mój Szczypiorku,
        - Leżę tutaj już od wtorku!

        On a busy market day
        Many things there are to say
        -Lean against me if you will
        -You look withered Mr. Dill
        -That’s no wonder my dear Chive
        -Tuesday was when I arrived

        fajne? smile
        • jottka Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 21:54
          w kwestii początkowej - brzechwa od razu mówi nam, gdzie sie toczy rozmowa (na
          straganie) i stąd wiemy, że to warzywa dyskutują

          w twoim tekście nie tylko, że nie ma o tym mowy, ale przede wszystkim odnosi
          sie wrażenie, że to dwóch pijanych chłopów rozpaczliwie usiłuje rozpoznać
          rzeczywistość smile
          • emka_1 Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 21:57
            no i nie "co za feler" lecz "a to feler".
            • jarma1 Re: a to feler westchnął seler 06.03.04, 22:04
              tak, tak a to feler - jasne, sorry

              a co do poprzedniego postu to chyba tytuł troche wyjasnia (market stall,
              vegetable stall - jeszcze sie nie zdecydowałam

              ok, dziex za konstruktywny krytycyzm, ale jakies sugestie tez by sie przydały :-
              )
              • jottka Re: a to feler westchnął seler 06.03.04, 22:12
                po pierwsze - to albo oko mnię myli, albo ja tam błędy widze

                po drugie - weźmy przetłumaczmy to +- prozą na powrót smile


                w kramie warzywnym

                w pracowity dzień targowy
                wiele rzeczy trzeba powiedzieć
                prosze sie na mnie wesprzeć, jeśli
                wyglądacie zmięci, panie koper,
                nic dziwnego, panie szczyp,
                we wtorek przyjechałem


                tendencyjne, ale nie zanadto smile no to teraz myśl, bo tytuł sytuacji nie ratuje,
                ale ją raczej zdumiewająco ubarwia

                • jarma1 Re: a to feler westchnął seler 06.03.04, 22:25
                  mimo wszystko bede bronic swojej wersji, bo:
                  tresc nie jest tu najwazniejsza, a rymy i to, żeby wiersz je zachowac zeby
                  wiersz brzmial (to jest przeciez wiersz dla dzieci!)
                  przeklad filologiczny jest tu, moim zdaniem, bez sensu
                  a jezeli juz bawimy sie w tlumaczenie wierszy na powrot (i to wcale nie dla
                  dzieci) to wezmy chociazby tlumaczenie na ang. "kota w pustym mieszkaniu"
                  szymborskiej by Baranczak, albo jakiekolwiek inne tlumaczenie Baranczaka i
                  zobaczysz co wyjdzie...

                  BTW: o jakie bledy chodzi, moze skladnia troche dziwna, ale wszystko dla rymów,
                  bo chyba nie o "will" po if?

                  no dobra, krytyki naslucham sie na zajeciach ale co z tym felernym selerem???


                  • emka_1 Re: a to feler westchnął seler 06.03.04, 23:55
                    no to pierwsze, pisz wyraźnie, że oczekujesz zachwytów.
                    drugie -albo chcesz tłumaczyć wiersz ( czyli i treść, i zachować formę wiersza)
                    albo się bawisz słówkami na motywach, ale nie nazywaj tego tłumaczeniem.

                    składnia dziwna, bo dla zachowania rymu? no tego, to sam barańczak by sie nie
                    powstydził.

                    hats off!


                    • jottka Re: a to feler westchnął seler 07.03.04, 00:35
                      > tresc nie jest tu najwazniejsza

                      zapewne dzięki takiemu podejściu uzyskałaś osobliwy dialog małorolnych - ktoś,
                      kto nie zna oryginału, nie złapie wdzięku brzechwy





                      > to jest przeciez wiersz dla dzieci!


                      ymmm, na zajęciach nie uczyli, że gatunek nieistotny, liczy się format artysty?

                      za tego rodzaju stwierdzenie, co powyżej, należałoby skazywac na ciężkie
                      roboty sad tuwima won, co on tam wiedział, ptasie radio pisząc i inne grzesie
                      przez wiesie, a taką alicję w krainie czarów to byle licealista przetłumaczy na
                      nasze, przecież to dla maluchów


                      pozdrowienia od fredzi phi-phi



                      • jarma1 Re: a to feler westchnął seler 07.03.04, 12:54
                        to jest przeciez wiersz dle dzieci = trzeba zachowac rytm i rymy przede
                        wszystkim, z tym sie chyba zgodzisz?

                        a jesli maja byc rymy to sorry, ale nie ma mowy zeby byc tak blisko oryginalu
                        jak przy prozie czy wierszu nierymowanym

                        a dla jottki rada: sprobuj sama (nie musisz wysylac na grupe) przelozyc chociaz
                        kilka linijek

                        cyba ze sie nie chce, zawsze lepiej skrytykowac niz posiedziec i sie
                        poglowic...
                        • emka_1 Re: a to feler westchnął seler 07.03.04, 15:39
                          jarma1 napisała:

                          > to jest przeciez wiersz dle dzieci = trzeba zachowac rytm i rymy przede
                          > wszystkim, z tym sie chyba zgodzisz?
                          >
                          > a jesli maja byc rymy to sorry, ale nie ma mowy zeby byc tak blisko oryginalu
                          > jak przy prozie czy wierszu nierymowanym

                          rada dla jarmy1 : zajmij się czym innym, bo z tym podejściem trudno ci będzie
                          zostać dobrym tłumaczem.
                          to nie jest łatwe zajęcie, i nie każdy się do tego nadaje.

                          tobie brakuje pokory w stosunku do tłumaczonego tekstu i warsztatu. o ile
                          warsztatu możesz się jeszcze nauczyć, to pokorę musisz znaleźć w sobie.
                          jeśli ci się to uda, nie będziesz mieć problemu z felerem.

                          p.s. prawdziwej krytyki jeszcze nie widziałaś smile
                    • jarma1 Re: a to feler westchnął seler 07.03.04, 12:49
                      nie oczekuje zachwytow, daleko mi do tego smile

                      glowny watek byl o selerze - myslalam ze sie wykluja jakies fajne pomysly a
                      moje tlumaczenie (jednak tak je bede nazywac) wstawilam zeby widac bylo co ja z
                      tym do tej pory zrobilam i latwiej dopasowac selera do stylu calego wierszyka
          • jarma1 Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 22:09
            a w ang. wersji nie wiadomo ze to warzywa dyskutuja? (Mr Dill, Chive, no i cala
            reszta pozniej) - bez przesady

            a o pijanych chlopaczkach nie pomyslalam
            • jottka Re: co za feler westchnął seler 06.03.04, 22:14
              wyjasnienie masz u góry

              ale same nazwiska nic nie dają - i co z tego? spotyka sie na ulicy pani kura i
              pan lisek i już wiesz, że będzie wesoła bajka? a może nowela ukazująca dramat
              ubogich warstw społecznych? smile
        • dewolf Re: co za feler westchnął seler 12.03.04, 22:43
          Pomysłu co prawda na selera nie mam, ale podziwiam Jarmę, jak w ogóle podziwiam
          wszystkich parających się tłumaczeniami poezji (mnie Bozia talentu poskąpiła w
          tym wzgledzie, więc tylko "śnię o potędze"). Jarma - pycha!!! Tempo, metrum, te
          wszystkie trocheje i jamby na miejscu wink)). Dziwię się kwaśnemu krytykanctwu
          ze strony niektórych: potrafilibyście lepiej? A poza tym forma "if you will"
          jak najbardziej poprawna w niektórych kontekstach - anglista to musi wiedzieć,
          elementary, my dear Watson.

          Kłaniam - DeWolf
    • yanga Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 10:56
      Jottka, jej trzeba wędki, a nie ryby. Prośbę o gotowy pomysł uważam za
      niestosowną, w końcu jest to praca twórcza, którą podpisuje się własnym
      nazwiskiem. Jarmo, spróbuj podejść do tego inaczej: musisz znaleźć angielskie
      powiedzonko, tak samo krótkie i dosadne. Nie musi znaczyć dokładnie tego samego
      co "feler", bo i w polskiej wersji nie o to chodzi, ale musi pełnić tę samą
      funkcję. Zobacz, co zrobił Barańczak z "nevermore" w "Kruku", wprawdzie nie
      wszystkim się to podoba, ale jest to jakiś pomysł.
      • jarma1 Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 12:58
        dzieki yanga, ale jezeli dostalabym jakis fajny pomysl to na pewno
        powiedzialabym skad go mam/odeslala na dyskusje na grupie

        zdaje sobie sprawe ze nie musze pisac o selerze/felerze ale to naprawde nie
        jest latwo i dlatego osmielilam sie prosic was o "gotowy pomysl"

        dzieki za wszystkie komentarze, jak juz cos wymysle to napisze

        hmm... albo jeszcze sie zastanowie smile
        • bkt Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 15:54
          jarma1, tłumaczenie super, zapisałam i będę uczyć córkę, łatwo wpada w ucho, no
          i będzie zachwycona że swój ulubiony wierszyk który recytowała na występach w
          przedszkolu, będzie mówić po angielsku. Wierszyk dobrze przetłumaczony,
          zachowana wierność z oryginałem, a przy tym jest melodia.

          a kometarzami jottki i emki się nie przejmuj - to są osoby bezinteresownie
          złośliwe. Żeby ta złośliwość jeszcze czemuś służyła - bo poza przykrymi uwagami
          te osoby nic konstruktywnego nie wniosły do dyskucji (a mogłyby, bo
          profesjonalnie są jak najbardziej OK).

          Komentarze o małorolnych i takich tam są nie na miejscu. Niestey jak widać nie
          zawsze w tym zawodzie można liczyć na życzliwość zawodową.

          Czego ci życzę w dniu jutrzejszego święta smile))
          • emka_1 Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 20:40
            bkt napisała:


            > a kometarzami jottki i emki się nie przejmuj - to są osoby bezinteresownie
            > złośliwe.

            dzięki za docenienie wysiłkówsmile piszę to jak najbardziej serio. tak, jestem
            złośliwa, ale jak słusznie zauważyłaś BEZINTERESOWNIE. a to oznacza także, ze
            nie robię tego dla przyjemności własnej.

            >Żeby ta złośliwość jeszcze czemuś służyła - bo poza przykrymi uwagami
            >
            > te osoby nic konstruktywnego nie wniosły do dyskucji.

            no, cóż, tu się różnimy w ocenie, ale nie będę tego tematu rozwijać - skończmy
            na tym, ze są dwie szkoły - jedna - podać na tacy, druga - zmusić do
            samodzielnego myślenia. ja uznaję tę drugą, ale możesz się ze mną nie zgodzićsmile

            btw. krytyka nie dotyczy osoby, ale postawy. krytyką osoby zajmą się w ew.
            przyszłości zawodowi recenzenci.



            • jarma1 zakonczmy ten watek pliiizz 07.03.04, 21:11
              dobra, konczmy ten watek bo sie meczacy robi, ale od ostatniego komentarza sie
              nie moge powstrzymac smile

              emka_1 napisała: ze są dwie szkoły - jedna - podać na tacy, druga - zmusić do
              > samodzielnego myślenia. ja uznaję tę drugą, ale możesz się ze mną nie
              zgodzićsmile

              chyba troche przesadzasz nazywajac moja selerowa prosbe podawaniem na tacy
              mialam swoje pomysly (nie musialas mnie zmuszac do myslenia, przetlumaczylam
              cala reszte sama, chcialam sugestii co do tych dwoch krotkich wersow!), ale nie
              bylam z nich zadowolona, wiec poprosilam o pomysly, czy nie po to jest to
              forum???

              jestem nowa jezeli chodzi o posty, ale troche sobie juz archiwum poczytalam i
              liczylam na pomoc, jak przy watku z dowcipem o piłce...do metalu i tlumaczeniu
              (by pulbek) jako sponge...cake

              czasem mozesz myslec i myslec a innej osobie od razu wpadnie cos do glowy, na
              to wlasnie liczylam

              last comment: to tlum. jest hobbystyczne, niekomercyjne, nie do publikacji (bo
              gdzies tam po drodze zostalam posadzona o to ze chce czyjes pomysly po to zeby
              potem je wlasnym nazwiskiem podpisac)

              ufff! to tyle w tym temacie, obiecuje ze na pozostale bezinteresowne
              zlosliwosci nie odpowiadam
              • emka_1 Re: zakonczmy ten watek pliiizz 07.03.04, 22:03
                dobrze, zakończmy smile
                ale tez nie mogę się powstrzymać - rzecz w tym, że nie przesadzam. trzy osoby z
                pięciu odebrały twój post jako prośbę o podanie na tacy. jeśli poważnie myślisz
                o tłumaczeniu wierszy, to licz na swoje pomysły, to naprawdę ci wyjdzie na
                zdrowiesmile właśnie na tym polega twórczość, że to tobie przychodzi do głowy, nie
                komu innemu. zgadza się, że czasem następuje blokada, ale gotowiec nie jest
                właściwym rozwiązaniem, nie w przypadku poezji, nawet jeśli ona "dla dzieci".
                forum jest oprócz, nie zamiast.

                naprawdę nie ma znaczenia, czy tłumaczysz wierszyk w celu schowania do szuflady,
                publikowanie gdziekolwiek, w tym w necie (tu prawa autorskie też obowiązują) czy
                to jest zadanie domowe.



        • yanga Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 19:14
          A co powiesz na taki pierwszy wers:
          On a market stall one day...
          Wtedy od razu będzie wiadomo, kto rozmawia.
          • isanda Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 19:23
            mnie się podoba poprawka yangi
            poza tym, Jarmo 1, nie przejmuj się głupim gadaniem, zwłaszcza tym o pokorze,
            (już było coś o tym w innym wątku – forum: Tłumaczenia, wątek: zlecę
            tłumaczenie pol.ang), po prostu zignoruj, nie zwracaj uwagi, nie czytaj.
            zrobiłaś bardzo zgrabne i zabawne tłumaczenie
            popieram to co napisały yanga i bkt
            nawiasem mówiąc - You look withered Mr. Dill - wcale nie sugeruje liczby mnogiej
            no i faktycznie, to "will" po "if" trochę nie bardzo
            ale poza tym - wierszyk jest super!
            • jarma1 Re: co za feler westchnął seler 07.03.04, 20:38
              mnie sie wydaje ze jednak mozna tu powiedziec
              'Lean against me if you will' bo tu 'if you will' = 'if you are willing to',
              taki grzeczny zwrot
              no ale moze sie myle (ale jestem pokorna, co smile
              a za reszte dzieki, dzieki jeszcze raz
          • jarma1 dzieki, dzieki 07.03.04, 20:30
            dzieki, dzieki wszystkim za wsparcie smile
            bo juz sie na serio dziwilam ze takie "przyjazne" to forum wink
            wierszyk juz skonczylam caly no ale zadowolona nie jestem, serio trudne (moze
            dlatego nie ma zadnego opublikowanego tlumaczenia jeszcze)
            jak ktos chcialby przeczytac jedno jest na necie:
            accurapid.com/journal/18soundapp.htmpozdrawiam

            • yanga Re: dzieki, dzieki 07.03.04, 22:12
              Nie chce mi wejść ten link, coś pyskuje, że aż czytać hadko. Nie jesteś
              zadowolona, powiadasz? To normalne. Ja w jednym wierszu dłubałam aż 8 lat i
              wiesz, co mi pomogło? Kiedy trafiłam na przekład Sławnego Tłumacza, trafił mnie
              taki szlag, że ze złości dokończyłam w godzinę. Czy lepiej? Według mnie, tak,
              ale czy DOBRZE? Ba...
              • jarma1 poprawny link 07.03.04, 23:14
                accurapid.com/journal/18soundapp.htm
                w tamtym kawalek mojej wiad. sie wkleilo, sorry smile
                • yanga Re: poprawny link 08.03.04, 10:09
                  No niestety, nie mogę Cię pochwalić sad. Poprzednia wersja podobała mi się
                  bardziej, ta nie trzyma rytmu. A co do "felera", może spróbujesz znaleźć rym
                  do "what a pity"? Nie mam czasu nad tym myśleć, ale jeśli coś mi się nasunie,
                  dam znać. A co powie Isanda?
                  • jarma1 Re: poprawny link 08.03.04, 15:51
                    juz napisalam w poprzednim poscie do pulbeka: pod linkiem nie jest moje
                    tlumaczenie

                    a z 'what a pity' tez myslalam (zanim napisalam jeszcze na grupe smile - to
                    apropos zmuszania do myslenia) ale zaden rym mi nie przyszedl do glowy

                    w koncu mam 'that's beyond any power' 'sighed Mr Cauliflower' w sensie 'there
                    is nothing we can do about it' bo w takich kontekstach wystepuje w wierszu ale
                    wcale zadowolona nie jestem, na pewno wspomne o pomysle pulbeka, naprawde super

                    • emka_1 Re: poprawny link 08.03.04, 19:35
                      jarma1 napisała:

                      > a z 'what a pity' tez myslalam (zanim napisalam jeszcze na grupe smile - to
                      > apropos zmuszania do myslenia) ale zaden rym mi nie przyszedl do glowy

                      może trzeba było zacząć od celery? smile)) rym się narzuca sam. popatrz sobie na
                      wiersz brzechwy, zobacz jak on to robił. tu seler wymusza rym, stąd się wziął
                      feler. nie odwrotnie.

                      poza tym dla języka polskiego nie bardzo dotępne, ale dla angielskiego istnieją
                      słowniki rymow, jak również słowniki wg suffixu.
                      • jarma1 Re: poprawny link 08.03.04, 21:44
                        dla angielskiego istnieją
                        > słowniki rymow, jak również słowniki wg suffixu.

                        tak, wiem, dzieki, ja korzystalam z
                        www.rhymezone.com
    • pulbek Pax vobiscum! 08.03.04, 13:14
      Ludzie, Jan Brzechwa byl niewatpliwie wielkim poeta, lez po coz lamac krzesla?
      Feler selera proponuje potraktowac jako lamiglowke i tyle. A ze komus sie przy
      okazji pomoze, moze nawet zbytnio, no to coz. Karma sie nam poprawi.

      Co do meritum, proponuje

      "Oh gosh!" said squash.

      Acha, a ta wersja stojaca za linkiem jest duzo gorsza niz to, co proponowalas na
      poczatku. Rytmu tam nie ma, a w oryginale jest.

      Pulbek.
      • jottka puuuul 08.03.04, 14:03
        bek, ale ty sie chyba nie przyjrzałeś dokładnie napchanemu emocjami wątkowi smile
        w nim sie zbiegło kilka spraw, z czego parę dla tłumaczy istotnych:


        1. prośba o gotowca w odniesieniu do dzieła klasycznego

        2. poddanie pod krytykę publiczną próbki przekładu i pretensje, że nie wywołał
        on zachwytu

        3. osobiste animozje Pewnych Osób względem Innych Osób smile



        kolejne posty odpowiadały na poszczególne sprawy i wszystkie naraz. po fakcie
        niejako wyszło, że koleżanka wątkodawczyni adeptką jest i chyba nie zdaje sobie
        sprawy z drażliwości przeciętnego tłumacza, zwłaszcza lit, na punkcie własności
        intelektualnej. w końcu yanga napisała to tekstem otwartym.


        dalej - kwestia pomocy w potrzebie. uważam, że dopuszczalna i zalecana jest ona
        na poziomie właśnie krytyki danego rozwiązania i podsuwania wskazówek
        praktycznych, co też sama uczyniłam. więcej, pokazałam też, jak opacznie może
        być odczytany proponowany przekład, a to jest pomoc istotna, bo przykro później
        siedzieć np. na zajęciach i słuchać, jak towarzystwo rży radośnie z naszej
        wersji, bo nie zauważyliśmy mimowolnej śmieszności.


        wątek ostatni mozna by było sobie darować, gdyby nie jedna rzecz - można pisać,
        jak już sie inaczej nie umie, że emka i jottka to dwie złośliwe kretynki, ale w
        ten sposób zwalnia się koleżankę wątkodawczynię od wzięcia pod uwagę naszych
        wskazówek. a one, niezależnie od naszych zalet osobowych, mają znaczenie dla
        przyszłej pracy nad przekładem.
        • bkt Re: puuuul 08.03.04, 14:47
          > 1. prośba o gotowca w odniesieniu do dzieła klasycznego
          >

          Nikt nie chciał gotowca, przecież dziewczyna napisała o co jej chodzi, sama
          podała wierszyk na tacy.

          > 2. poddanie pod krytykę publiczną próbki przekładu i pretensje, że nie
          wywołał on zachwytu

          Ale u ciebie nic nigdy nie wywołało zachwytu! zresztą gdyby luzdie szukali
          zachwytów toby nie wchodzili na to forum, tutaj się zgłasza WĄTPLIWOŚCI
          >
          > 3. osobiste animozje Pewnych Osób względem Innych Osób smile

          "emka i jottka to dwie złośliwe kretynki, ale w ten sposób zwalnia się
          koleżankę wątkodawczynię od wzięcia pod uwagę naszych wskazówek. a one,
          niezależnie od naszych zalet osobowych, mają znaczenie dla przyszłej pracy nad
          przekładem."


          Jezu, dziewczyno, ależ ty jesteś drażliwa na swoim punkcie! Ja do nikogo
          animozji nie czuję! Mam nadzieję że ty też nie!
          No to się stuknijmy na zgodę smile
          Nigdy nie pisałam że ktoś jest kretynką - ale popatrz na swoje posty i nie
          możesz zaprzeczyć że są złośliwewink
          a co najmniej kąśliwe
          a wskazówek za wiele nie zawierały.
          Na tym forum powinno być więcej życzliwości i współpracy.

          A jak już macie tyle czasu, to zajrzyjcie piętro niżej - zadałam pytanie na
          temat WINA (i nie tylko) oraz sądu, bo szkoda czasu na czcze dyskusjesmile

          • jottka Re: puuuul 08.03.04, 15:01
            > Nikt nie chciał gotowca

            tytuł wątku jest prośbą o podanie przekładu refrenu wiersza



            > Ale u ciebie nic nigdy nie wywołało zachwytu!

            nie przypominam sobie, abyśmy się znały więcej niz z dwóch czy trzech postów, w
            których zapewne nie wywołałaś we mnie tego uczucia sad



            > Ja do nikogo animozji nie czuję! Mam nadzieję że ty też nie!

            też nie

            staram sie uprawiać dyskusję ad meritum, a nie ad personam, polecam




            > Nigdy nie pisałam że ktoś jest kretynką - ale popatrz na swoje posty i nie
            > możesz zaprzeczyć że są złośliwewink

            mogę



            > a wskazówek za wiele nie zawierały.


            poczytaj jeszcze raz


            • bkt Re: puuuul 08.03.04, 15:48
              Wiesz co?
              nie spotkałam jeszcze tak sfrustrowanej osoby. Może jakaś mała terapia?

              Nie wiem jak wyglądasz, ale założę się że jesteś wiecznie naburmuszona.
              Mam nadzieję że nie jesteś nauczycielką. Nikt nie powinien być ofiarą takiej
              kosy jak ty.

              Jak masz tyle czasu to skrytykuj coś co pozwoli ci się wykazac wiedzą - patrz
              trudniejsze posty.

              Aha, i chciałabym cię zobaczyć jak robisz tłumaczenia symultaniczne albo
              konsekutywne - tam nie można się obrażać na cały świat ani na klientów że
              ośmielają się mówić niedokładnie czy nieskładnie.
              • emka_1 Re: puuuul 08.03.04, 19:19
                bkt napisała:

                > Wiesz co?
                > nie spotkałam jeszcze tak sfrustrowanej osoby. Może jakaś mała terapia?
                >
                > Nie wiem jak wyglądasz, ale założę się że jesteś wiecznie naburmuszona.

                w ramach życzliwości, o którą tu apelowałaś, radzę ci nie zakładaj się.
                tak się składa, że wiem, jak wygląda jottka i daję słowo, że nie jest wiecznie
                naburmuszona, w ogóle nie jest naburmuszona, a wręcz przeciwnie.
                objawów frustracji tez u niej nie zauważyłam.

                poza tym, to jest forum tłumaczenia, nie psychoanaliza on-line sad

                co do twoich wątpliwości dotyczących terminologii prawnej - ściągnij sobie
                słownik z www.law.com co prawda amerykanski, ale daje dobrą podstawę do
                porównań z brytyjską terminologią.
                • bkt Re: puuuul 09.03.04, 09:54
                  Dziękuję, nareszcie coś konkretnego.

                  Jesli nie jest sfrustrowana, to źle wychowana.

                  Uwagi o małorolnych nie były grzeczne.

        • pulbek Re: puuuul 08.03.04, 15:01
          jottka napisała:

          > można pisać, jak już sie inaczej nie umie, że emka i jottka to dwie złośliwe
          > kretynki, ale w ten sposób zwalnia się koleżankę wątkodawczynię od wzięcia pod
          > uwagę naszych wskazówek. a one, niezależnie od naszych zalet osobowych, mają
          > znaczenie dla przyszłej pracy nad przekładem.

          Ee, nie sadze zeby ktos mogl zwolnic watkodawczynie od wziecia czegos pod uwage.
          Ostatecznie to ona sama zdecyduje co wezmie pod uwage a co nie. Przykladowo od
          razu widac, ze Twoje uwagi o niejasnosci pierwszych linijek sa sluszne i zobacz:
          autorka postarala sie wziac je pod uwage w swojej drugiej wersji (mniejsza tu o
          efekt). Tak wiec Twoje zlosliwosci nie poszly na marne.

          A ze watkodawczyni tez sie przykro zrobilo, to przeciez nic dziwnego. Prosila o
          seler, a wytknieto jej feler smile. Kazdy by sie rozgoryczyl.

          No, mniejsza z tym.

          Pulbek.
          • jarma1 Re: puuuul 08.03.04, 15:40
            watkodawczyni zapewnia ze wziela wszystko pod uwage smile
            dzieki naprawde za wszystkie comments
            sprostowanie: wiersz w pod podanym linkiem nie jest moim tlumaczeniem, to
            jedyna wersja jaka znalazlam na necie (tak chyba pomyslal pulbek)
            • pulbek Re: puuuul 08.03.04, 15:47
              jarma1 napisała:

              > sprostowanie: wiersz w pod podanym linkiem nie jest moim tlumaczeniem, to
              > jedyna wersja jaka znalazlam na necie (tak chyba pomyslal pulbek)

              Acha, przepraszam. Pokielbasilo mi sie, jak to czesto bywa.

              Pulbek.
    • tynski Re: co za feler westchnął seler 10.03.04, 07:03
      "We're precooked!"
      -Celery spooked.
      (just kidding)
    • wojtek1632 Re: co za feler westchnął seler 16.03.04, 10:03
      Z pewnym rozbawieniem czytałem dyskusję.
      A przecież tłumaczenie, zwłaszcza tego typu wierszyków - choć ciężka to harówka
      powinno byś także ZABAWĄ

      Moja propozycja:
      "that's too bad" - Celery said.

      łamie ona rytm wcześniejszych wersów, sygnalizując zakończenie zwrotki.

      Ale to tylko tak "na rybkę".

      Pozdrowienia dla pulbeka i wszystkich forumowiczów.
      • dewolf Re: co za feler westchnął seler 16.03.04, 19:23
        Niezłe, Wojtku, ale 'bad' nie rymuje się z 'said'. Ten pierwszy wyraz ma
        tzw. "czwóreczkę", fonem o wartości pośredniej między 'a' i 'e', a 'said'
        ma 'e'. Fonetycznie lepiej byłoby 'That's too bad - Celery's sad' ale to ma
        znacznie mniej sensu. Sorry to have disappointed you. Nice try, though wink

        Pozdro - DeWolf
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka