melinek
27.01.03, 22:56
Na wycieczce do Wloch przyszlo mi uczestniczyc w generalnej audiencji.
Wtedy jeszcze audiencje odbywaly sie w bazylice. Uwazam sie za osobe odporna,
ale udzielily mi sie uczucia tlumu entuzjazm, podniecenie, wzruszenie itp.
Poprosilam, by mi zrobiono zdjecie z papiezem. Papiez byl oddalony od nas
o okolo sto metrow. Kucnelam, by za moja glowa bylo widac papieska postac.
Po wylowolaniu kliszy widnialam na zdjeciu ja, w oddali papiez a przez srodek
zdjecia przebiegala biala, pozioma łuna.
Na sasiednich zdjeciach z tej kliszy nie bylo łuny, wiec wykluczono wade
filmu. Znajomy bioenergoterapeuta powiedzial mi, ze musi to byc fragment
pierscienia mocy otaczajacego papieza.