Macierzyństwo we Włoszech

01.01.04, 14:21
Witam.Planujemy z narzeczonym Włochem dziecko.Jednak jak na razie nie
planujemy ślubu.Tzn w przyszłym roku już po urodzeniu.Czy we Włoszech
przysługuje mi jakaś pomoc materialna dla dziecka jeśli nie będę w związku
małżeńskim?Bardzo proszę o wszelkie informacje i pomoc.Z góry dziękuję i
pozdrawiam.Aga
    • cuciolo Re: Macierzyństwo we Włoszech 06.01.04, 22:30
      I ja witam. Niestety nie mam dobrych wiadomosci.Nic nie dostaniesz, ja w kazdym
      badz razie nie dostalam a w rodzinie mojego nie-meza sa prawnicy i wszystko
      dokladnie sprawdzilismy. Jest tak ze rok temu bedac w ciazy przyjechalam do
      wloch bedac w 4 miesiacu ciazy, problemow z permesso nie bylo, tessera tez
      dostalam ale pieniedzy nene. Moj maz na nasze dziecko miesiecznie dostaje 42
      euro. Zeby dostac te obiecane jakze przez rzad wloski 1200 euro trzeba miec
      certyfikat permmesso di soggiorno tzn miec zalegalizowany pobyt we wloszech od
      6 lat. Tak wiec nic nam sie nie nalezy
      pozdrawiam z taranto
      • cuciolo Re: Macierzyństwo we Włoszech 06.01.04, 22:59
        Zapomnialam dodac ze jesli chcesz pogadac, o cos sie zapytac to na tyle ile
        moge sluze rada. Mieszkam na poludniu wloch, rodzilam tu w najgorszym upale w
        czerwcu i poszlo jak z platka. Utrzymujemy sie z jednej pensji z coruchna, moim
        mezem-niemezem i pomimo wydatkow dajemy rade
        uszy do gory bedzie oki
        pisz na priva
        anka
        cuciolo@wp.pl
        • dorrit Re: Macierzyństwo we Włoszech 07.01.04, 14:27
          Hej! Ja tez nic nie "dostalam", bo przysluguje, oprocz warunkow wymienionych
          przez cuciolo, matkom bezrobotnym. Ja pracuje; poszlam na macierzynski, 5
          miesiecy - dostaje sie 80 % pensji. Zglosilam do INPS podanie o assegni
          familiari - dostajemy na nasza czworke (my + dwoje maluchow) razem ok. 158 euro
          miesiecznie; b. malo a i tak ich wysokosc zalezy od dochodu rodziny.
          Pozdrawiam!
          • daisy123 Re: Macierzyństwo we Włoszech 08.01.04, 22:51
            Wiele zalezy tez od tego gdzie mieszkasz. Sa regiony, gdzie dzieci rodzi sie
            bardzo malo i pewne "comuny" przyznaja zasilek na kazde nowonarodzone dziecko.
            Pytaj sie w comune, gdzie bedzie zarejestrowane dziecko, czy Ci
            przysluguje "cos". Moze dzisiaj nic, ale jak urodzisz to tak.
            Ja rodzilam 4 lata temu i byl taki jednorazowy zasilek, ktòrego i tak nie
            odebralam. Poròd w szpitalu wloskim jest calkowicie bezplatny dla kazdego
            cudzoziemca, a wlasciwie cudzoziemki. Jesli masz prywatne ubezpieczenie
            (powinno byc zawarte przynajmniej miesiac przed zajsciem w ciaze) ubezpieczenie
            wyplaci Ci pienizki w zaleznosci od rodzaju podpisanej umowy. Ja np. mialam
            ubezpieczenie i na pobyt w szpitalu i na czas rekowalescensji i po porodzie
            wyplacono mi kilka milionòw liròw.
            P.S. Ojciec mojej còrki ze wzgledu na posiadanie dziecka ma prawo do odpisu od
            podatku co roku 100 euro... No tak, wszystko zalezy od dochodòw.
    • agaanton1 Re: Macierzyństwo we Włoszech 11.01.04, 13:28
      Bardzo wszystkim dziekuje za pomoc i rady. Jestem bardzo wdzieczna. Jesli
      jeszcze macie jakies uwagi to bardzo prosze. Dziekuje i pozdrawiam. Aga
      • daisy123 Re: Macierzyństwo we Włoszech 11.01.04, 16:48
        Warto abys sie dowiedziala jak to bedzie z zameldowaniem dziecka. Wg prawa
        wloskiego i polskiego dzieci narodzone ze zwiazkòw pozamalzenskich (nawet te
        uznane przez ojca)powinny byc zameldowane tam gdzie jest zameldowana matka.
        Zeby nie wyszlo, ze dziecko pomimo tego, ze jest Wlochem po ojcu nie moze byc
        zameldowane we Wloszech bo mama ma stale zameldowanie w Polsce...
        • socka2 Re: Macierzyństwo we Włoszech 11.01.04, 18:51
          ja dostalam jednorazowo 5-miesieczny zasilek macierzynski. musialam miec carta
          di soggiorno, a na plus dla nas byl fakt ze pracowal tylko maz.
          pozdrawiam
          Ania
Pełna wersja