01.02.12, 22:06
dla Wisławy Szymborskiej.

Skoczyli z płonących pięter w dół
jeden, dwóch, jeszcze kilku
wyżej, niżej.

Fotografia powstrzymała ich przy życiu [...]

W.Sz. Fotografia z 11 września

Kacperek
Obserwuj wątek
    • wkkr Ten wiersz mnie zawsze 01.02.12, 22:09
      rozwala.,,,
      Dla tego wiersza kupiłem tomik poezji....
    • zawszekacperek Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 01.02.12, 22:13
      Jeden z najpiękniejszych wierszy, jaki kiedykolwiek napisało polskie serce.ł

      Gawęda o miłości ziemi ojczystej

      Bez tej miłości można żyć,
      mieć serce suche jak orzeszek,
      malutki los naparstkiem pić
      z dala od zgryzot i pocieszeń,
      na własną miarę znać nadzieję,
      w mroku kryjówkę sobie uwić,
      o blasku próchna mówić "dnieje",
      o blasku słońca nic nie mówić.

      Jakiej miłości brakło im,
      że są jak okno wypalone,
      rozbite szkło, rozwiany dym,
      jak drzewo z nagła powalone,
      które za płytko wrosło w ziemię,
      któremu wyrwał wiatr korzenie
      i jeszcze żyję czastką czasu,
      ale już traci swe zielenie
      i już nie szumi w chórze lasu?

      Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
      nie będę powalonym drzewem.
      Codziennie mocniej w ciebie wrastam
      radością, smutkiem, dumą, gniewem.
      Nie będę jak zerwana nić.
      Odrzucam pusto brzmiące słowa.
      Można nie kochać cię - i żyć,
      ale nie można owocować.

      Wisława Szymborska

      Kacperek
      • koelscher Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 00:39
        Ja, klar, fast wie:
        "Ein Leben ohne Mops ist möglich aber sinnlos."

        Pomine czolobitne wierszyki na czesc wiadomo kogo. Przypomne tylko to:
        "Pod koniec 1951 roku UB dokonało licznych aresztowań w Kurii Krakowskiej. Do więzień trafiło kilkunastu księży, którym władze komunistyczne postawiły fałszywe, na ogół kryminalno-polityczne zarzuty, ze szpiegostwem, dywersją i zdradą włącznie. Na początku 1953 roku zapadły wyroki: trzy kary śmierci i kary długoletniego więzienia. Księża byli torturowani, znęcano się nad nimi również psychicznie, co było zresztą wówczas regułą i wszyscy o tym wiedzieli. Gdy skazani oczekiwali w celi śmierci na wykonanie wyroku, krakowscy literaci, którzy wierzyli w Stalina wiarą Szymborskiej, uchwalili "Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego". Warto przytoczyć jej treść, bo to rzadko dziś przypominany dokument, oddający ducha tamtych czasów:
        W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.
        Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.
        Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.
        Wyobraźmy sobie dziś taką rezolucję, skierowaną przeciwko...sygnatariuszom owych apeli i rezolucji. Ale byłby rejwach i oskarżenia o sianie nienawiści. A krakowską rezolucję, domagającą się śmierci skazanych księży, podpisały 53 osoby. Była wśród nich Wisława Szymborska w towarzystwie między innymi: Andrzeja Kijowskiego, Adama Włodka (jej pierwszego męża), Kornela Filipowicza (późniejszego męża Szymborskiej), Władysława Machejka (współpracownik gadzinowej prasy hitlerowskiej w Krakowie, po wojnie oficer Urzędu Bezpieczeństwa), Jana Błońskiego.."

        Niech jej ziemia lekka bedzie.




        zawszekacperek napisał:

        > Jeden z najpiękniejszych wierszy, jaki kiedykolwiek napisało polskie serce.ł
        >
        > Gawęda o miłości ziemi ojczystej
        >
        > Bez tej miłości można żyć,
        > mieć serce suche jak orzeszek,
        > malutki los naparstkiem pić
        > z dala od zgryzot i pocieszeń,
        > na własną miarę znać nadzieję,
        > w mroku kryjówkę sobie uwić,
        > o blasku próchna mówić "dnieje",
        > o blasku słońca nic nie mówić.
        >
        > Jakiej miłości brakło im,
        > że są jak okno wypalone,
        > rozbite szkło, rozwiany dym,
        > jak drzewo z nagła powalone,
        > które za płytko wrosło w ziemię,
        > któremu wyrwał wiatr korzenie
        > i jeszcze żyję czastką czasu,
        > ale już traci swe zielenie
        > i już nie szumi w chórze lasu?
        >
        > Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
        > nie będę powalonym drzewem.
        > Codziennie mocniej w ciebie wrastam
        > radością, smutkiem, dumą, gniewem.
        > Nie będę jak zerwana nić.
        > Odrzucam pusto brzmiące słowa.
        > Można nie kochać cię - i żyć,
        > ale nie można owocować.

        > Wisława Szymborska
        >
        > Kacperek

        k-r
        • koelscher ...i jeszcze z filologicznego obowiazku - 02.02.12, 00:47
          "Fotografia powstrzymała ich przy życiu" jest niczym innym, niz dowodem nieznajomosci znaczenia czasownika. I niech mi tu nikt nie pierdzieli o licentia poetica.
          k-r
        • lepian4 Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 04:40
          Ziemia moze byc jej lekka tylko na Placu Czerwonym. Na polskiej ziemii nie ma dla niej miejsca!
          • zawszekacperek Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 08:14
            ?...

            Kacperek

            lepian4 napisał:

            > Ziemia moze byc jej lekka tylko na Placu Czerwonym. Na polskiej ziemii nie ma d
            > la niej miejsca!
            • wkkr No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 08:21
              za co chyba nigdy nie przeprosiła.
              Podpisanie petycji w sprawie KS to zupełnie coś innego niż parę wierszy na cześć Stalina.
              • zawszekacperek Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 09:00
                Pomiędzy petycją a rezolucją jest pewna zasadnicza różnica. Poza tym podpisanie czegoś tam (petycji czy rezolucji) pod dyktatem a z własnej nieprzymuszonej woli to też różnica. Podobnie jak różnica pomiędzy bohaterstwem a zbrodnią. Dla jednych "Żołnierze Wyklęci" są bohaterami, dla drugich zbrodniarzami. Zależy to od "skutków" odczuwania ich działalności. Marek Edelman w jednym ze swoich wywiadów podał przykład takiego bohaterstwa "Żołnierzy Wyklętych". Mianowicie, już po wojnie zatrzymali ciężarówkę przewożącą ludzi. Po "wylegitymowaniu pasażerów" odłączyli od nich 19 letnią dziewczynę i na oczach pozostałych jeden z tych "Żołnierzy Wyklętych" zastrzelił ją. Współpodróżni nie protestowali. Kilku nawet wyraziło aprobatę dla sprawcy. Dziewczyna miała "niepolskie" rysy twarzy. Była studentką I roku medycyny. Wracała po zajęciach do domu.
                Dzisiaj dowódca tamtego oddziału egzekucyjnego ma swoją ulicę w pewnym dużym mieście. Ma szkołę jego imienia. Dziewczyna ta ma bezimienny grób.
                Acha. Nikt nie podpisywał rezolucji (petycji) na rzecz egzekucji tej dziewczyny.
                Myślę wkkr, że zrozumiałeś o co mi chodzi. Ty, nie koelscher. Potrafisz myśleć.

                Kacperek
                • wkkr Byli tacy którzy nie podpisywali 02.02.12, 09:06

                  jakoś potrafili się wykręcić.
                  A reszta twojego postu pozbawiona jest sensu.
                  Taki chwyty retoryczne to nie ze mną.
                • lepian4 Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 09:54
                  Kacperku, nie roztrzasaj roznic pomiedzy petycja a rezolucja.
                  Postepowanie Szymborskiej i tej calej jej obrzydliwej elity nie przynioslo oczekiwanych skutkow, bo... tatus Stalin nieoczekiwanie zmarl. Dla wszystkich siepaczy stalo sie oczywiste, ze okres postalinowski przyniesie szereg zmian. Oprawcy w tym duchu nie chcieli juz az tak nadgorliwi w spelnianiu swych obowiazkow.
                  Innymi slowy "reakcyjnym" Krakusom sie upieklo.

                  Samej Szymborskiej udzielilo sie to poczucie socrealistycznych przemian: pisala wiersze o betonie, asfalcie, na ktorym powstac miala przyszlosc braterskiego, nadwislanskiego panstewka Kraju Rad.

                  Tak sadze, ze status spoleczny Szymborskiej urosl, bo jest laureatka nagrody Nobla. Coz, te nagrode dzis konsekwentnie wrecza sie postaciom spod ciemnej gwiazdy. Nawet Obama sue tam zalapal! Juz nie pamietam za co, ale nie o to chodzi.
              • a000000 Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 16:57
                wkkr napisał:

                > za co chyba nigdy nie przeprosiła.
                > Podpisanie petycji w sprawie KS to zupełnie coś innego niż parę wierszy na cześ
                > ć Stalina.

                zwłaszcza, że miała wówczas 30 lat, czyli nie można powiedzieć, że był to młodzieńczy wybryk...
                • maria421 Witaj Azerko! 02.02.12, 17:52
                  Tesknilam za Toba:)
                  • a000000 Re: Witaj Azerko! 02.02.12, 18:07
                    maria421 napisała:

                    > Tesknilam za Toba

                    dwa tygodnie komp był w "sprzątaniu", nowego antywirusa synalek posadzał a przy okazji przewrócił wszystko do góry nogami i teraz poruszam się metodą "biblijną", czyli szukajcie aż znajdziecie...
                    nadziei nie tracę, szukam.
                • lepian4 Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 18:56
                  Miala 30 lat! Tez mi argument!
                  • koelscher Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 19:16
                    lepian4 napisał:

                    > Miala 30 lat! Tez mi argument!
                    • koelscher Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 19:18
                      Za szybko sie wyslalo... :-)

                      Przeczytaj najpierw ze zrozjmieniem, a potem powiedz: sorry.

                      k-r

                      > lepian4 napisał:
                      >
                      > > Miala 30 lat! Tez mi argument!
                      >
                      >
                  • a000000 Re: No podpisała coś paskudnego 02.02.12, 19:17
                    lepian4 napisał:

                    > Miala 30 lat! Tez mi argument!

                    gdyby była nastolatką, można by ją usprawiedliwiać, że nie wiedziała co się dzieje.... ale trzydziestolatka doskonale wie, co robi... skoro podpisała coś, czego wcale podpisać nie musiała... uczyniła to świadomie i własnej nieprzymuszonej woli.
                    że podpisała paskudztwo - o tym dywagować chyba nie będziemy, bo to oczywista oczywistość.
          • jureek Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 10:33
            lepian4 napisał:

            > Ziemia moze byc jej lekka tylko na Placu Czerwonym. Na polskiej ziemii nie ma d
            > la niej miejsca!

            Nie Ty będziesz decydował, dla kogo jest miejsce na polskiej ziemi.
            Tu masz kumpla Sendeckiego:
            www.youtube.com/watch?v=8pqR_SeJOr8
            ( szczególnie 1:50 minuta)
            • maria421 Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 10:54
              jureek napisał:

              > Tu masz kumpla Sendeckiego:
              > www.youtube.com/watch?v=8pqR_SeJOr8
              > ( szczególnie 1:50 minuta)

              Swiry, idioci ktorych nalezy omijac z daleka i ignorowac.
          • ja.nusz Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 11:29
            lepian4 napisał:

            > Ziemia moze byc jej lekka tylko na Placu Czerwonym. Na polskiej ziemii nie ma d
            > la niej miejsca!

            Tym wpisem potwierdziłeś poraz kolejny, że jesteś młotem bez pojęcia.
        • zawszekacperek Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 08:12
          koelscher, koelscher
          jesteś żałosnym mentalnym ekshibicjonistą. A do tego jeszcze głąbem , jeżeli chodzi o rozumienie skomplikowanej powojennej historii Polski.
          W twoim pustym czerepie nie ma miejsca na zrozumienie prostej prawdy o "inności" etyki i moralności w czasie wojny (włączając w to także wojnę domową) i w czasie pokoju. Niestety nic na t nie poradzę człowieczku z okrojonym intelektem. Ciesz się, że prowadzisz "sinnvolles Leben mit Mops":)

          Kacperek
          P.S.
          A wersy:Można nie kochać cię - i żyć,
          ale nie można owocować
          mówią o takich jak ty.

          koelscher napisał:

          Ja, klar, fast wie:
          "Ein Leben ohne Mops ist möglich aber sinnlos."
          • wkkr Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 10:17
            www.youtube.com/watch?v=l7VykCTXX7M
          • koelscher Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 16:43
            Wzbudzasz we mnie zaledwie lekkie mdlosci twoim przypowiastkami o
            "inności" etyki i moralności w czasie wojny (włączając w to także wojnę domową) i w czasie pokoju".

            O moje "owocowanie" proponowalbym ci sie nie troszczyc; i bez tego masc dosc problemow.
            W "realu" jestem obecny w 9 wydaniach wiki (m.in. polsko, niemiecko, angielsko i francuskojezycznej), a ty? Moze cala Saksonia cieszy sie owocami twojej tworczosci?

            k-r


            zawszekacperek napisał:

            > koelscher, koelscher
            > jesteś żałosnym mentalnym ekshibicjonistą. A do tego jeszcze głąbem , jeżeli ch
            > odzi o rozumienie skomplikowanej powojennej historii Polski.
            > W twoim pustym czerepie nie ma miejsca na zrozumienie prostej prawdy o "inności
            > " etyki i moralności w czasie wojny (włączając w to także wojnę domową) i w cza
            > sie pokoju. Niestety nic na t nie poradzę człowieczku z okrojonym intelektem. C
            > iesz się, że prowadzisz "sinnvolles Leben mit Mops":)
            >
            > Kacperek
            > P.S.
            > A wersy:Można nie kochać cię - i żyć,
            > ale nie można owocować
            mówią o takich jak ty.
    • maria421 Re: R.I.P. 02.02.12, 08:08
      Niech spoczywa w pokoju.
    • ja.nusz Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 14:33
      Nie podniecaj się tak maluczki - nie rozumiem co cię tak ubodło. Przecież żyjesz z tym problemem od dziecka i powinieneś był dawno się przyzwyczaić. Jak by nie było widzisz tego młota codziennie w lustrze*.

      *zakładając, że codziennie się myjesz a może nawet szorujesz..
      • lepian4 Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 14:45
        Niem mam neostalinowcu problemow, poza jednym: musze placic podatki na takie komuchy, jak ty.
        • ja.nusz Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 14:53
          Próbujesz stosować swoisty automatyzm, który jednak nie funkcjonuje. To, że ty jesteś brunatnym towarzyszem z krwi kości, nie oznacza, że wszyscy, którzy ci to wytykają są komunistami.
          Ciebie można scharakteryzować w kilku prostych słowach - np. tak: Eugeniusz Sendecki przy tobie to kandydat do zastępu zuchów młodszych.
          • lepian4 Re: Gawęda o miłości ziemi ojczystej 02.02.12, 15:52
            Lieber Eduard, masz ten przywilej bydlaka, ze nie wolno mi tu tak wytlumaczyc tego rzekomego automatyzmu, by Maryja tego nie wykasowala. Nie zmienia to jednak niczego w kwestii zasadniczej: wyzionela ducha komunistyczna siepaczka ideologiczna. Bogu niech beda dzieki. Wez z niej przyklad.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka