ARGOunia

13.03.19, 09:41
Mocno....

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24542801,rolnicy-z-agrounii-blokuja-plac-zawiszy-w-warszawie-podpalili.html#s=BoxOpMT
    • wkkr Re: ARGOunia 14.03.19, 09:27
      Banda niebezpiecznych oszołomów.
      Postulują zamknięcie polskiego rynku dla obcej żywności a wszyscy wiedza ze Polska jest eksporterem żywności i to potężnym.
      Gdy nasz rynek zostanie zamknięty, rolnicy sami będą musieli zeżreć to co wyprodukują.
      • a000000 Re: ARGOunia 14.03.19, 11:02
        wkkr napisał:

        > Banda niebezpiecznych oszołomów.
        > Postulują zamknięcie polskiego rynku dla obcej żywności a wszyscy wiedza ze Pol
        > ska jest eksporterem żywności i to potężnym.
        > Gdy nasz rynek zostanie zamknięty, rolnicy sami będą musieli zeżreć to co wypro
        > dukują.
        >


        bo oni nie kojarzą zamknięcia naszego rynku importu z konsekwencją zamknięcia rynku eksportu... Sądzą, że my zalejemy rynki obce, ale zamkniemy swoje....
    • maria421 Re: ARGOunia 14.03.19, 09:54
      Niektore postulaty nie sa glupie , np. 2,4,5,6,7

      Postulaty AGROunii:

      1. Produkty pochodzenia i produkcji krajowej obowiązkowo w sklepach wielkopowierzchniowych (51 proc. udziału);

      2. Graficzne znakowanie produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia;

      3. Embargo na Rosję na sprzedaż węgla kamiennego do czasu zniesienia przez Rosję ograniczeń w eksporcie polskich owoców w warzyw;

      4. Uzdrowienie samorządu rolniczego - reforma Izb Rolniczych: izby powinny być uniezależnione od nadzoru ministra rolnictwa;

      5. Audyt rolniczych związków zawodowych (w związku z informacjami o rzekomych nieprawidłowościach);

      6. Odstąpienie od planów przekazania dystrybucji wody w zarząd podmiotom prywatnym. Odstąpienie od nakładania na rodzinne gospodarstwa rolne wysokich opłat za korzystanie z wody do produkcji żywności. Nałożenie na koncerny butelkujące wodę wysokich opłat;

      7. Interwencja na rynku trzody chlewnej - m.in. wypłata odszkodowań hodowcom, którym wybito świnie w związku z ASF, dokładne kontrole świń i mięsa wieprzowego wjeżdżającego do Polski z zagranicy, dofinansowanie inspekcji weterynaryjnej i podniesienie zarobków w tej instytucji.
      Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24542801,rolnicy-z-agrounii-blokuja-plac-zawiszy-w-warszawie-podpalili.html#s=BoxOpMT
      • wkkr Re: ARGOunia 14.03.19, 10:46
        Jeśli chodzi i o mięsa to polscy producenci swoją skandaliczna postawą doprowadzili do tego ze przestałem mięso jeść.
        Trzeba być samobójcą by coś takiego brać do ust.
        Co do opłat za korzystanie z wody to celów produkcyjnych to wszystkich należy traktować tak samo. Tu nie powinno być żadnych przywilejów. A opłaty powinny być niewielkie.
        • a000000 Re: ARGOunia 14.03.19, 12:05
          wkkr napisał:

          > Jeśli chodzi i o mięsa to polscy producenci swoją skandaliczna postawą doprowad
          > zili do tego ze przestałem mięso jeść.

          prawda??? OHYDA!!

          dziecięciem będąc, gdy ze szkoły wracałam, na całym podwórku unosił się zapach obiadu gotowanego przez mamę..... a dziś smród i tyle..... myję, podgotuję, wymyję, podgotuję... i tak kilka razy.... a i tak śmierdzi...
          A wędliny??? bajka!!! gdybym była niewidoma, za Chiny kawałkiem Mongolii nie zgadłabym, co jem...


          > Trzeba być samobójcą by coś takiego brać do ust.

          przyjrzyj się jeszcze żółtym serom poniżej 25 zł/kg. Ponoć to krowy nie widziało.... olej palmowy potraktowany jakąś chemią....


          > Co do opłat za korzystanie z wody to celów produkcyjnych to wszystkich należy t
          > raktować tak samo. Tu nie powinno być żadnych przywilejów. A opłaty powinny być
          > niewielkie.

          Kto ma płacić za jej dostarczanie? Przecież utrzymanie parametrów zgodnych z normą kosztuje... Polska jest krajem ubogim w wodę, mamy jej mniej niż pustynny Egipt!!!

          Zgadzam się, że jest bardzo droga... i nadal marnotrawiona.


          >
          • wkkr Re: ARGOunia 15.03.19, 08:43
            Opłaty są za sam fakt korzystania z wody. Rolnicy mają swoje studnie i za korzystanie z wody płacą.
            • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 10:59
              wkkr napisał:

              > Opłaty są za sam fakt korzystania z wody. Rolnicy mają swoje studnie i za korzy
              > stanie z wody płacą.
              >

              bo prywatna jest DZIURA, nie woda. Woda jest majątkiem wspólnym.
              Na wykonanie studni na swojej prywatnej ziemi też trzeba mieć zezwolenie - bo ziemia poniżej 50cm jest własnością państwa, a woda jest surowcem naturalnym podlegającym ochronie i monitoringowi.
      • a000000 Re: ARGOunia 14.03.19, 11:57
        maria421 napisała:


        > 1. Produkty pochodzenia i produkcji krajowej obowiązkowo w sklepach wielkopowie
        > rzchniowych (51 proc. udziału);

        a unia zaraz zaryczy, że to zakazany protekcjonizm.

        >
        > 2. Graficzne znakowanie produktów rolno-spożywczych flagą kraju pochodzenia;


        a pośrednik czyli masarnia, sprowadzi półtusze z Chin (na przykład) , w Polsce przygotuje do sprzedaży , pokroi, pięknie zapakuje i naklei nalepkę: wyprodukowane w Polsce. Dla masarni PRODUKCJA odbyła się w Polsce. A że półprodukt zagraniczny? to nie ich zmartwienie. Kupili TANIEJ niż oferuje polski rolnik przy pomocy kolejnego pośrednika.
        Chyba pies jest pogrzebany w tym wielostopniowym pośrednictwie, to jest system sprzyjający przekrętom.
        Doskonale pamiętam, gdy z początkiem lat 90-tych ministrowie rolnictwa i infrastruktury nawoływali rolników, aby ci sami tworzyli grupy przetwórcze, spółdzielnie..... odzewu nie było... więc do dzieła ruszyli pośrednicy...


        > 3. Embargo na Rosję na sprzedaż węgla kamiennego do czasu zniesienia przez Rosj
        > ę ograniczeń w eksporcie polskich owoców w warzyw;


        bezczelność.... to oznacza, że gdy rolnicy swój towar będą mogli sprzedać w całości, miasta mogą spokojnie się podusić od smogu i kopciuchów.
        To jedno. A drugie -zaraz będzie wrzask, że pisiory komuszki wtrącają się do wolnego rynku.


        > 4. Uzdrowienie samorządu rolniczego - reforma Izb Rolniczych: izby powinny być
        > uniezależnione od nadzoru ministra rolnictwa;

        oczywiście, bo minister jest tylko od dawania pieniędzy!.... jak są pieniądze to lokalni działacze robią co chcą... i nikt nie ma prawa patrzeć im na ręce i wymagać.
        Istnieje coś takiego jak polityka żywnościowa kraju i rola ministra jest tu nadrzędna.


        > 5. Audyt rolniczych związków zawodowych (w związku z informacjami o rzekomych n
        > ieprawidłowościach);

        Czyli co??? TYRAN Kaczyński ma nasłać na WOLNE związki jakieś bojówki? A dlaczego to sami członkowie związków zawodowych nie zawiadomią odpowiednich służb skoro podejrzewają przekręty?
        Skoro, Mario, uważasz , że ten postulat jest właściwy, to jak sobie wyobrażasz jego realizację?


        > 6. Odstąpienie od planów przekazania dystrybucji wody w zarząd podmiotom prywat
        > nym. Odstąpienie od nakładania na rodzinne gospodarstwa rolne wysokich opłat za
        > korzystanie z wody do produkcji żywności. Nałożenie na koncerny butelkujące wo
        > dę wysokich opłat;

        Czyli miasto ma płacić za rolników? bo cena dostarczania wody jest jaka jest.... Rolnik wyprodukuje mięso wołowe, po czym sprzeda je drogo za granicę, a ja mam mu do tego dopłacać?
        Jego krowy mają pić tanią wodę, a ja mam kupować ta samą, ale butelkowaną, drogo?


        > 7. Interwencja na rynku trzody chlewnej - m.in. wypłata odszkodowań hodowcom, k
        > tórym wybito świnie w związku z ASF, dokładne kontrole świń i mięsa wieprzowego
        > wjeżdżającego do Polski z zagranicy, dofinansowanie inspekcji weterynaryjnej i
        > podniesienie zarobków w tej instytucji.

        Za wybite sztuki odszkodowanie jest płacone, ale szczegółów nie znam. Co do kontroli to się zgadzam.... czasem gdy włożę ochłap do gara, to mam wrażenie że to chińska rezerwa wojskowa sprzed wielu lat.... jakieś wojskowe onuce czy cuś....
        Podniesienie zarobków weterynarzom??? słyszałam niedawno jak gadające w TV głowy "pochylały się" nad dysproporcją zarobków weterynarza badającego a zarobków producenta sztuki. Więc kto kłamie?


        • maria421 Re: ARGOunia 14.03.19, 13:12
          a000000 napisała:

          > a unia zaraz zaryczy, że to zakazany protekcjonizm.

          Najpierw zarycza sklepy ze im sie dyktuje skad maja brac towar do sprzedazy

          > a pośrednik czyli masarnia, sprowadzi półtusze z Chin (na przykład) , w Polsce
          > przygotuje do sprzedaży , pokroi, pięknie zapakuje i naklei nalepkę: wyprodukow
          > ane w Polsce. Dla masarni PRODUKCJA odbyła się w Polsce. A że półprodukt zagran
          > iczny? to nie ich zmartwienie. Kupili TANIEJ niż oferuje polski rolnik przy pom
          > ocy kolejnego pośrednika.
          > Chyba pies jest pogrzebany w tym wielostopniowym pośrednictwie, to jest system
          > sprzyjający przekrętom.
          > Doskonale pamiętam, gdy z początkiem lat 90-tych ministrowie rolnictwa i infra
          > struktury nawoływali rolników, aby ci sami tworzyli grupy przetwórcze, spółdzie
          > lnie..... odzewu nie było... więc do dzieła ruszyli pośrednicy...

          W Niemczech od kwietnia 2015 istnieje nakaz oznaczania pochodzenia wielu produktow spozywczych. Nie wiem, czy jest to nakaz UE, czy niemiecki. Mieso, tak swieze jak i mrozone ma takie etykiety. Ja mam do wyboru np. gesi polskie i wegierskie, kupuje oczywiscie polskie.

          Oczywiscie ze w wielu produktach przetworzonych nie jest to mozliwe.

          słać na WOLNE związki jakieś bojówki? A dlacz
          > ego to sami członkowie związków zawodowych nie zawiadomią odpowiednich służb sk
          > oro podejrzewają przekręty?
          > Skoro, Mario, uważasz , że ten postulat jest właściwy, to jak sobie wyobrażas
          > z jego realizację?

          Przeciez mowa jest o AUDYCIE!

          > Czyli miasto ma płacić za rolników? bo cena dostarczania wody jest jaka jest...
          > . Rolnik wyprodukuje mięso wołowe, po czym sprzeda je drogo za granicę, a ja m
          > am mu do tego dopłacać?
          > Jego krowy mają pić tanią wodę, a ja mam kupować ta samą, ale butelkowaną, drog
          > o?

          W butelkach jest chyba woda mineralna, nie z kranu?

          • a000000 Re: ARGOunia 14.03.19, 16:00
            maria421 napisała:


            > Najpierw zarycza sklepy ze im sie dyktuje skad maja brac towar do sprzedazy

            też. A totalsi na transparentach napiszą, że oto dyktator niszczy unijne wartości.


            > W Niemczech od kwietnia 2015 istnieje nakaz oznaczania pochodzenia wielu produk
            > tow spozywczych. Nie wiem, czy jest to nakaz UE, czy niemiecki. Mieso, tak swie
            > ze jak i mrozone ma takie etykiety. Ja mam do wyboru np. gesi polskie i wegiers
            > kie, kupuje oczywiscie polskie.

            u nas też jest taki nakaz. I na opakowaniach są informacje. Tyle, że nie zawsze jest to producent towaru, często jest to producent opakowania. Np piękny koszyk kiwi.... owszem, koszyk polski, zapełniony w Polsce, opakowany w Polsce, oznaczony w Polsce... jako produkt Polski..... A od kiedy to kiwi rośnie w Polsce? Jeśli taki sam myk jest zrobiony wobec mięsa to nie wiesz, co jesz. Osobiście nawet na foliowej miseczce z mango widziałam: produkt polski....

            No a Wedel ..... kiedyś czekoladki nie miały sobie równych.... po wykupieniu przez kapitał zachodni - produkt zdziadział niebotycznie..... okazało się, że w polskich papierkach tkwi produkt turecki!!!

            i tak to...

            > Przeciez mowa jest o AUDYCIE!

            ale kto i na jakiej podstawie?


            > W butelkach jest chyba woda mineralna, nie z kranu?

            teoretycznie, choć o aferach z kranówami słyszałam.... Są również wody butelkowane niemineralne, albo mineralizowane....
            Ja preferuję niemineralne i niegazowane. Skąd taka woda jest czerpana - trudno powiedzieć.
            Powinna być ze źródeł głębinowych....
            Woda Żywiec jest pobierana ze źródła górskiego, ta sama jest w niektórych górskich kranach.

            • maria421 Re: ARGOunia 14.03.19, 16:16
              a000000 napisała:

              > też. A totalsi na transparentach napiszą, że oto dyktator niszczy unijne wartoś
              > ci.

              Ty naprawde najbardziej matwisz sie o PiS i Kaczynskiego :-(
              >
              > u nas też jest taki nakaz. I na opakowaniach są informacje. Tyle, że nie zawsze
              > jest to producent towaru, często jest to producent opakowania. Np piękny koszy
              > k kiwi.... owszem, koszyk polski, zapełniony w Polsce, opakowany w Polsce, ozna
              > czony w Polsce... jako produkt Polski..... A od kiedy to kiwi rośnie w Polsce?
              > Jeśli taki sam myk jest zrobiony wobec mięsa to nie wiesz, co jesz. Osobiście
              > nawet na foliowej miseczce z mango widziałam: produkt polski....

              Sprawdzilam ze pochodzenie warzyw i owocow musi byc oznakowane , jest to norma EU 1182/2007, ktora weszla w zycie 1 stycznia 2008.

              Ja kupuje polskie pieczarki i kurki.

              > No a Wedel ..... kiedyś czekoladki nie miały sobie równych.... po wykupieniu pr
              > zez kapitał zachodni - produkt zdziadział niebotycznie..... okazało się, że w p
              > olskich papierkach tkwi produkt turecki!!!

              Taaak.... dawniej to nawet trawa byla zielensza :-)

              > ale kto i na jakiej podstawie?

              To juz niech rolnicy zdecydija.

              > teoretycznie, choć o aferach z kranówami słyszałam.... Są również wody butelk
              > owane niemineralne, albo mineralizowane....
              > Ja preferuję niemineralne i niegazowane. Skąd taka woda jest czerpana - trudno
              > powiedzieć.
              > Powinna być ze źródeł głębinowych....
              > Woda Żywiec jest pobierana ze źródła górskiego, ta sama jest w niektórych górsk
              > ich kranach.

              W kazdym razie nie mozna porownywac cen wody z kranu do cen wody butelkowanej.

              • a000000 Re: ARGOunia 14.03.19, 17:29
                maria421 napisała:

                > Ty naprawde najbardziej matwisz sie o PiS i Kaczynskiego

                e tam.... we wróżkę się bawię, ot co....


                > Sprawdzilam ze pochodzenie warzyw i owocow musi byc oznakowane , jest to norma
                > EU 1182/2007, ktora weszla w zycie 1 stycznia 2008

                ależ oczywiście! ... i jest oznakowane... wiszą kartki: pochodzenie.... Hiszpania, Maroko, Polska....
                pozostaje tylko przypisać towar do kartki.... czasem mimo napisów kraj pochodzenia pozostaje zagadką, do wyboru.


                > W kazdym razie nie mozna porownywac cen wody z kranu do cen wody butelkowanej.

                woda w butelce droższa.

                • jureek Re: ARGOunia 14.03.19, 18:35
                  a000000 napisała:

                  > ależ oczywiście! ... i jest oznakowane... wiszą kartki: pochodzenie.... Hiszpan
                  > ia, Maroko, Polska....
                  > pozostaje tylko przypisać towar do kartki.... czasem mimo napisów kraj pochodze
                  > nia pozostaje zagadką, do wyboru.

                  Polska zdechła wołowina była serwowana w najdroższych restauracjach czeskiej Pragi jako argentyńska dla gości z zasobnym portfelem.
            • jureek Re: ARGOunia 14.03.19, 18:32
              a000000 napisała:

              > maria421 napisała:
              >
              >
              > > Najpierw zarycza sklepy ze im sie dyktuje skad maja brac towar do sprzeda
              > zy
              >
              > też. A totalsi na transparentach napiszą, że oto dyktator niszczy unijne wartoś
              > ci.

              Jak nie unią to totalsami będzie straszyć :D
              Ale to fakt, że straszeniem najskuteczniej wygrywa się wybory.
              PO straszy, że trzeba odsunąć PiS, bo jak nie, to...
              PiS straszy, że nie można dopuścić PO do władzy, bo jak nie, to...
              A ja? A ja zgadzam się z jednymi i drugimi :)
        • jureek Re: ARGOunia 14.03.19, 18:28
          a000000 napisała:

          > maria421 napisała:
          >
          >
          > > 1. Produkty pochodzenia i produkcji krajowej obowiązkowo w sklepach wielk
          > opowie
          > > rzchniowych (51 proc. udziału);
          >
          > a unia zaraz zaryczy, że to zakazany protekcjonizm.

          W Rumunii obowiązuje coś w tym stylu i unia nie ryczy. Już tak nie strasz tą unią, bo w założeniach unii jest między innymi wspieranie lokalnych produktów. I w taki właśnie sposób rozwiązali to Rumuni. Kryterium jest geograficzne, a nie narodowe. Jakiś procent produktów w sklepie musi być wyprodukowany w określonej odległości od sklepu.
          • maria421 Re: ARGOunia 14.03.19, 19:15
            jureek napisał:

            > W Rumunii obowiązuje coś w tym stylu i unia nie ryczy. Już tak nie strasz tą un
            > ią, bo w założeniach unii jest między innymi wspieranie lokalnych produktów. I
            > w taki właśnie sposób rozwiązali to Rumuni. Kryterium jest geograficzne, a nie
            > narodowe. Jakiś procent produktów w sklepie musi być wyprodukowany w określonej
            > odległości od sklepu.

            Za kazdym pobytem w Polsce robie drobne zakupy w Piotrze i Pawle i wiedze ze tam wiekszosc towarow spozywczych to sa polskie towary. Polskie wedliny, sery, soki, piwa, dzemy, slodycze, przetwory. Na moje wyczucie polskich towarow jest wiecej niz 51%.
            • jureek Re: ARGOunia 14.03.19, 20:07
              maria421 napisała:

              > Za kazdym pobytem w Polsce robie drobne zakupy w Piotrze i Pawle i wiedze ze ta
              > m wiekszosc towarow spozywczych to sa polskie towary.

              Mam to szczęście, że w sąsiedniej wiosce jest producent wędlin z własną ubojnią, do której skupuje świnie i bydło rzeźne od rolników z najbliższej okolicy. Ziemniaki mam od chłopa jako zapłatę za dzierżawę mojej ziemi. Inne warzywa i owoce z ogródka.
              • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 08:43
                jureek napisał:


                > Mam to szczęście, że w sąsiedniej wiosce jest producent wędlin z własną ubojnią
                > , do której skupuje świnie i bydło rzeźne od rolników z najbliższej okolicy. Zi
                > emniaki mam od chłopa jako zapłatę za dzierżawę mojej ziemi. Inne warzywa i owo
                > ce z ogródka.

                Szczesciarz.
              • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 11:00
                jureek napisał:

                > Mam to szczęście, że w sąsiedniej wiosce jest producent wędlin z własną ubojnią
                > , do której skupuje świnie i bydło rzeźne od rolników z najbliższej okolicy. Zi
                > emniaki mam od chłopa jako zapłatę za dzierżawę mojej ziemi. Inne warzywa i owo
                > ce z ogródka.

                dużo to mięso i wędliny są droższe?
          • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 10:54
            jureek napisał:

            > W Rumunii obowiązuje coś w tym stylu i unia nie ryczy.

            w wielu krajach unijnych dzieją się rzeczy naganne, a Unia udaje że nie widzi.... urzędniczy wzrok jest zależny od tego, jaka opcja polityczna rządzi w danym kraju.... Gdy rządzi prawica urzędnicy unijni cudownie wzrok odzyskują...

            Już tak nie strasz tą un
            > ią, bo w założeniach unii jest między innymi wspieranie lokalnych produktów.

            A wiesz co to jest ten "lokalny produkt" ????
            Wiesz, że jest on zdecydowanie droższy niż produkt "masowy" ??? Tu wrzask podniosą nieoświecone masy, które chcą kupować dużo i tanio.
            A gdy pojawi się urzędowy NAKAZ wrzeszczeć będą właściciele i popierający ich politycy.

            A obydwu przypadkach wrzeszczeć będą totalsi!!!! a za nimi ich unijni kolesie liberalni.


            > w taki właśnie sposób rozwiązali to Rumuni. Kryterium jest geograficzne, a nie
            > narodowe. Jakiś procent produktów w sklepie musi być wyprodukowany w określonej
            > odległości od sklepu.

            Wyprodukowany. Czyli nie chodzi o "produkt lokalny". Bo wielka przemysłowa farma produkująca masowo kurczaki na antybiotykach i czarodziejskich paszach mieszcząca się za płotem to nie jest produkt lokalny, tylko masowy.
            Rozumiem, że Rumuni w umowie akcesyjnej sobie zagwarantowali owo kryterium geograficzne? Bo jeśli pojawiło się ono później, to jest to interwencjonizm czystej wody.

            A tak na marginesie.... ile polskich towarów leży na półkach marketów francuskich czy niemieckich?

            • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 11:08
              a000000 napisała:

              > A tak na marginesie.... ile polskich towarów leży na półkach marketów francusk
              > ich czy niemieckich?

              Potrzebujesz informacji w sztukach, kilogramach, litrach?
              • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 13:36
                jureek napisał:


                > Potrzebujesz informacji w sztukach, kilogramach, litrach?

                wystarczy sztuka.... w Auchan, Carrefour, Tesco. Towar wyprodukowany w Polsce przez właściciela polskiego... nie przez Francuza czy innego nie-polaka mającego fabrykę w Polsce. Chodzi mi o towar wyprodukowany przez kapitał polski i zasilający polskiego fiskusa.

                • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 13:41
                  a000000 napisała:

                  > jureek napisał:
                  >
                  >
                  > > Potrzebujesz informacji w sztukach, kilogramach, litrach?
                  >
                  > wystarczy sztuka.... w Auchan, Carrefour, Tesco.

                  Akurat żadnej z tych trzech sieci w Niemczech nie widzę, więc nie będę mógł Ci odpowiedzieć.
                  Jest natomiast w Niemczech obecna polska sieć CCC
                  • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 14:11
                    jureek napisał:

                    > Akurat żadnej z tych trzech sieci w Niemczech nie widzę, więc nie będę mógł Ci
                    > odpowiedzieć.
                    > Jest natomiast w Niemczech obecna polska sieć CCC

                    to są buty, całkiem wygodne. To jest firma handlująca czyli pośrednik, nie producent.
                    Tam kupisz i adidasa i pumę i reebok... i parę innych.
                    • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 14:38
                      a000000 napisała:

                      > to są buty, całkiem wygodne. To jest firma handlująca czyli pośrednik, nie pro
                      > ducent.
                      > Tam kupisz i adidasa i pumę i reebok... i parę innych.

                      Firma ma także własną produkcję (spółka CCC Factory Sp. z o.o.). Kiedyś we Lwowie przemokły mi kompletnie buty na nieodśnieżanych chodnikach i właśnie w CCC w galerii Forum Lviv kupiłem sobie nowe.
                      Zaś co do polskich produktów w Niemczech. We Frankfurcie często jeżdżę Solarisami, czyli nieprawdą jest, że w zakupach pojazdów dla komunikacji publicznej Niemcy preferują swoje firmy. Na dworcu we Frankfurcie widzę też szynobusy z PESY. W sklepach kupisz krówki, majonez z Winiar, soki Kubusie, no i przede wszystkim polskie meble (to ostatnie wcale mnie tak nie cieszy, bo cierpią na tym polskie lasy).

                      • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 15:39
                        jureek napisał:

                        > Firma ma także własną produkcję (spółka CCC Factory Sp. z o.o.). Kiedyś we Lwow
                        > ie przemokły mi kompletnie buty na nieodśnieżanych chodnikach i właśnie w CCC w
                        > galerii Forum Lviv kupiłem sobie nowe.
                        > Zaś co do polskich produktów w Niemczech. We Frankfurcie często jeżdżę Solarisa
                        > mi, czyli nieprawdą jest, że w zakupach pojazdów dla komunikacji publicznej Nie
                        > mcy preferują swoje firmy. Na dworcu we Frankfurcie widzę też szynobusy z PESY.
                        > W sklepach kupisz krówki, majonez z Winiar, soki Kubusie, no i przede wszystki
                        > m polskie meble (to ostatnie wcale mnie tak nie cieszy, bo cierpią na tym polsk
                        > ie lasy).

                        O wlasnie! Krowki, majonezy, soki Kubusie tez sa, zapomnialam wymienic.

                        Poza tym sa buty Lasockiego w sklepach CCC. Solarisa i PESY jeszcze nie widzialam, polskie kanapy stoja u moich dzieciakow i u mojej przyjaciolki.



                        • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 15:55
                          maria421 napisała:

                          > Poza tym sa buty Lasockiego w sklepach CCC. Solarisa i PESY jeszcze nie widzial
                          > am

                          Gdy jesteś u córki we Frankfurcie, to nie jeździsz autobusami? Tych Solarisów jeździ po Frankfurcie całkiem sporo. A Linki produkcji PESY obsługują linię Frankfurt - Dieburg (tzw. Dreieichbahn).
                          • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 16:03
                            jureek napisał:

                            > Gdy jesteś u córki we Frankfurcie, to nie jeździsz autobusami? Tych Solarisów j
                            > eździ po Frankfurcie całkiem sporo. A Linki produkcji PESY obsługują linię Fran
                            > kfurt - Dieburg (tzw. Dreieichbahn).

                            Nie, bo zawsze do niej jezdze samochodem, a jezeli chodzi o pociagi, to najwyzej przejezdzam ICE przez Frankfurt.

                • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 15:54
                  a000000 napisała:

                  > Towar wyprodukowany w Polsce
                  > przez właściciela polskiego... nie przez Francuza czy innego nie-polaka mające
                  > go fabrykę w Polsce. Chodzi mi o towar wyprodukowany przez kapitał polski i zas
                  > ilający polskiego fiskusa.

                  Ty zawsze kupujac towar kierujesz sie tym jaki kapital za nim stoi i tym jakiego fiskusa zasilisz kupujac ten towar?

                  Poza tym :

                  Na pierwszym miejscu sumiennych płatników znalazło się Nestle Polska. Producent kawy Nescafe czy Nesquik w latach 2013-17 odprowadził ponad 272 mln zł w ramach podatku CIT. Ponad 191 mln zł zapłaciła spółka Mars Polska, producent m.in. batonów i karmy dla zwierząt. 111 mln zł zapłacił z kolei polski oddział Unilevera, w którego portfolio znajdują się herbaty Lipton czy przyprawy Knorr.



                  www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/cit-koncerny-polska-zagranica,19,0,2413843.html
                  • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 17:27
                    maria421 napisała:

                    > Ty zawsze kupujac towar kierujesz sie tym jaki kapital za nim stoi i tym jakieg
                    > o fiskusa zasilisz kupujac ten towar?
                    >

                    fiskus to zmartwienie ustawodawcy. Ja patrzę na JAKOŚĆ. A więc żywność podstawowa polska,
                    owoce warzywa - nie hiszpańskie.


                    • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 18:08
                      a000000 napisała:
                      >
                      > fiskus to zmartwienie ustawodawcy. Ja patrzę na JAKOŚĆ. A więc żywność podstawo
                      > wa polska,
                      > owoce warzywa - nie hiszpańskie.

                      Skad wezmiesz polskie cytrusy? :-)

                      Poza tym, czy majonezy, budynie, galaretki Winiary z kapitalem Nestle sa gorsze niz byly?
                      • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 18:34
                        maria421 napisała:


                        > Skad wezmiesz polskie cytrusy? :-)

                        z Włoch, Turcji, Izraela, Indii, Peru, Maroka.....


                        > Poza tym, czy majonezy, budynie, galaretki Winiary z kapitalem Nestle sa gorsze
                        > niz byly?

                        majonezów i galaretek nie kupuje, budynie tak, są gorsze.


            • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 11:12
              a000000 napisała:

              > jureek napisał:
              >
              > > W Rumunii obowiązuje coś w tym stylu i unia nie ryczy.
              >
              > w wielu krajach unijnych dzieją się rzeczy naganne, a Unia udaje że nie widzi..
              > .. urzędniczy wzrok jest zależny od tego, jaka opcja polityczna rządzi w danym
              > kraju.... Gdy rządzi prawica urzędnicy unijni cudownie wzrok odzyskują...

              Z Twoich wywodów wynikałoby, że w Rumunii wymiarem sprawiedliwości rządzi prawica, bo w tej dziedzinie Unia się Rumunii czepia, zaś handlem rządzi lewica, bo wymogu sprzedaży w supermarketach lokalnych produktów, Unia się nie czepia.
              Oj, Azerko, Azerko!
            • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 11:16
              a000000 napisała:

              > w wielu krajach unijnych dzieją się rzeczy naganne, a Unia udaje że nie widzi..
              > .. urzędniczy wzrok jest zależny od tego, jaka opcja polityczna rządzi w danym
              > kraju.... Gdy rządzi prawica urzędnicy unijni cudownie wzrok odzyskują...

              Unia ma bardzo rozbudowana biurokracje, ale Unia naprawde nie jest od tego zeby na okraglo kontrolowac kazda rzeznie, a kiedy dzieja sie rzeczy "naganne" , to UE reaguje jednakowo niezaleznie od tego, czy w kraju rzadzi prawica czy lewica.

              > A wiesz co to jest ten "lokalny produkt" ????
              > Wiesz, że jest on zdecydowanie droższy niż produkt "masowy" ??? Tu wrzask podn
              > iosą nieoświecone masy, które chcą kupować dużo i tanio.
              > A gdy pojawi się urzędowy NAKAZ wrzeszczeć będą właściciele i popierający ich
              > politycy.

              Problemem jest wlasnie to, ze ludzie chca kupowac duzo, tanio i zeby jak najmniej gotowac, a przemysl i handel wychodzi naprzeciw oczekiwaniom konsumenta.

              > A obydwu przypadkach wrzeszczeć będą totalsi!!!! a za nimi ich unijni kolesie
              > liberalni.

              Azerko, droga, jezeli nie wiesz, to Cie informuje, ze to wlasnie "liberalowie" bardziej sie interesuja zdrowiem i srodowiskiem naturalnym obywateli niz partie prawicowe.

              > A tak na marginesie.... ile polskich towarów leży na półkach marketów francusk
              > ich czy niemieckich?

              W supermakretach Edeka, Teegut, Rewe mozna kupic:

              -pierogi i kluski slaskie mrozone firmy Sniezka
              -makaron babuni
              -zurek, barszcz czerwony Winiary
              -ogorki kiszone
              -sezamki, chalwe, Prince Polo, michalki, ptasie mleczko i inne slodycze
              -galaretke, mase makowa, kajmak
              -sok jablko-mieta
              -piwo Tyskie
              -przyprawe Kucharek
              -paprykarz szczecinski, szynki w puszkach, smalec
              -golabki, bigos, fasolke po bretonsku w sloikach
              -wodke
              -pieczarki, kurki
              -gesi (ale to w Metro)

              I pewno jeszcze rozne inne, ale nie pamietam

              • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 14:04
                maria421 napisała:


                > Unia ma bardzo rozbudowana biurokracje, ale Unia naprawde nie jest od tego zeby
                > na okraglo kontrolowac kazda rzeznie, a kiedy dzieja sie rzeczy "naganne" , to
                > UE reaguje jednakowo niezaleznie od tego, czy w kraju rzadzi prawica czy lewic
                > a.

                jednakowo. A wygląda to tak, że gdy pałuje rząd liberalny, to jest to praworządne. Gdy pałuje rząd konserwatywny to larum!!!! A wysoki urzędnik KE nie widzi i nie słyszy tego co się we Francji dzieje.... i być może - prawdę mówi, gdyż francuska opozycja mu nie doniosła....


                > Problemem jest wlasnie to, ze ludzie chca kupowac duzo, tanio i zeby jak najmni
                > ej gotowac, a przemysl i handel wychodzi naprzeciw oczekiwaniom konsumenta.

                Zgadza się.



                > Azerko, droga, jezeli nie wiesz, to Cie informuje, ze to wlasnie "liberalowie"
                > bardziej sie interesuja zdrowiem i srodowiskiem naturalnym obywateli niz partie
                > prawicowe.

                a zainteresowanie jest zależne od miejsca wydarzenia....


                > W supermakretach Edeka, Teegut, Rewe mozna kupic:
                >
                > -pierogi i kluski slaskie mrozone firmy Sniezka
                > -makaron babuni
                > -zurek, barszcz czerwony Winiary
                > -ogorki kiszone
                > -sezamki, chalwe, Prince Polo, michalki, ptasie mleczko i inne slodycze
                > -galaretke, mase makowa, kajmak
                > -sok jablko-mieta
                > -piwo Tyskie
                > -przyprawe Kucharek
                > -paprykarz szczecinski, szynki w puszkach, smalec
                > -golabki, bigos, fasolke po bretonsku w sloikach
                > -wodke
                > -pieczarki, kurki
                > -gesi (ale to w Metro)
                >
                > I pewno jeszcze rozne inne, ale nie pamietam
                >


                WINIARY to koncern Nestle.
                Prince polo to Kraft Jacobs Suchard
                Tyskie japoński Asahi Group Holdings Ltd.

                to tak pokrótce... utknęłam na paprykarzu, bo to nazwa towaru który jest produkowany w różnych firmach. Tak jak i pozostałe....
                • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 14:42
                  a000000 napisała:

                  > WINIARY to koncern Nestle.
                  > Prince polo to Kraft Jacobs Suchard
                  > Tyskie japoński Asahi Group Holdings Ltd.

                  Zaś Opel to francuski koncern PSA, druga co do wielkości sieć komórkowa jest angielska i nikt jakoś z tego powodu nie rozdziera szat.
                • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 15:36
                  a000000 napisała:

                  > jednakowo. A wygląda to tak, że gdy pałuje rząd liberalny, to jest to praworząd
                  > ne. Gdy pałuje rząd konserwatywny to larum!!!! A wysoki urzędnik KE nie widzi i
                  > nie słyszy tego co się we Francji dzieje.... i być może - prawdę mówi, gdyż f
                  > rancuska opozycja mu nie doniosła....

                  Azerko, mozesz podac jakies przyklady, ze UE podnosi larum TYLKO wtedy jak paluje rzad konserwatywny?

                  > a zainteresowanie jest zależne od miejsca wydarzenia....

                  Na przyklad?
                  > WINIARY to koncern Nestle.
                  > Prince polo to Kraft Jacobs Suchard
                  > Tyskie japoński Asahi Group Holdings Ltd.
                  >
                  > to tak pokrótce... utknęłam na paprykarzu, bo to nazwa towaru który jest produ
                  > kowany w różnych firmach. Tak jak i pozostałe....

                  Spodziewalas sie ze az tyle polskich produkow spozywczych mozna znalezc na okraglo na polkach niemieckich sklepow?

                  • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 17:18
                    maria421 napisała:

                    > Azerko, mozesz podac jakies przyklady, ze UE podnosi larum TYLKO wtedy jak palu
                    > je rzad konserwatywny?

                    nawet pałować nie musi.... wystarczy, że chce prawo zmieniać....
                    We Francji od kilku miesięcy policja pałuje i...nic, zupełnie nic.... widać tak wolno
                    W Polsce 250 tys ludzi zamanifestowało swe przywiązanie do ojczyzny - i już zostali faszystami... a gdy grupa obywateli RP położyła się na jezdni celem blokowania przemarszu legalnej manifestacji i policja ich wyniosła na własnych rękach - wrzask i oburzenie!!!

                    >
                    > > a zainteresowanie jest zależne od miejsca wydarzenia....
                    >
                    > Na przyklad?

                    na przykład wydarzenia w Polsce czy Węgrzech są zupełnie inaczej komentowane niż znacznie bardziej brutalne we Francji czy w Niemczech....

                    > Spodziewalas sie ze az tyle polskich produkow spozywczych mozna znalezc na okra
                    > glo na polkach niemieckich sklepow?

                    tak, tylko większość z nich to są produkty pochodzące z terytorium, ale właściciel zagraniczny.

                    AGRO - przedrostek wskazujący na powiązanie z rolnictwem. Z łaciny AGRO - pole...
                    ARGO - nazwa statku na którym Jazon popłynął do Kolchidy (Gruzja) po złote runo, czyli bogactwo trudne do zdobycia, pilnował je... SMOK!!! :)


                    >
                    • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 18:18
                      a000000 napisała:

                      > nawet pałować nie musi.... wystarczy, że chce prawo zmieniać....

                      No wiec w koncu o co Ci chodzi, bo pisalas o palowaniu.

                      > We Francji od kilku miesięcy policja pałuje i...nic, zupełnie nic.... widać tak
                      > wolno

                      W KAZDYM kraju policja ma prawo stosowac srodki dozwolone prawnie i dostosowane do sytuacji. Masz dowody na to , ze policja francuska przekroczyla swoje uprawnienia?

                      > W Polsce 250 tys ludzi zamanifestowało swe przywiązanie do ojczyzny - i już zo
                      > stali faszystami... a gdy grupa obywateli RP położyła się na jezdni celem blok
                      > owania przemarszu legalnej manifestacji i policja ich wyniosła na własnych ręka
                      > ch - wrzask i oburzenie!!!

                      Byla jakies interwencje z UE czy o czym Ty mowisz?

                      > na przykład wydarzenia w Polsce czy Węgrzech są zupełnie inaczej komentowane ni
                      > ż znacznie bardziej brutalne we Francji czy w Niemczech....

                      Przyklady prosze.

                      > tak, tylko większość z nich to są produkty pochodzące z terytorium, ale właścic
                      > iel zagraniczny.

                      Ludzie tu sie ciesza ze maja w koncu polskie produkty w supermarketach, ze nie musza polskich lakoci z Polski przywozic, czy nie musza czekac az ktos im je z Polski przywiezie, a Ty marudzisz, choc w Polsce z pewnoscia kupujesz Winiary czy inne.

                      Kupujesz polskie cytryny? Jezdzisz polskim samochodem? Masz polski telewizor czy telefon?

                      > AGRO - przedrostek wskazujący na powiązanie z rolnictwem. Z łaciny AGRO - pole.
                      > ..
                      > ARGO - nazwa statku na którym Jazon popłynął do Kolchidy (Gruzja) po złote runo
                      > , czyli bogactwo trudne do zdobycia, pilnował je... SMOK!!! :)

                      Wiem, za pozno zauwazylam literowke, bije sie w piersi.
                      • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 18:36
                        maria421 napisała:

                        > Wiem, za pozno zauwazylam literowke, bije sie w piersi.


                        po co? ZMIEŃ.... chyba masz wejście jako właściciel...
                        • maria421 AGROunia 15.03.19, 18:42
                          a000000 napisała:

                          > po co? ZMIEŃ.... chyba masz wejście jako właściciel...

                          Moge poprawic w trakcie watku. Kazdy moze.
                          • a000000 Re: AGROunia 15.03.19, 18:52
                            maria421 napisała:


                            > Moge poprawic w trakcie watku. Kazdy moze.

                            tyle to i ja wiem.... chodzi mi o tytuł wątku.
                            • maria421 Re: AGROunia 15.03.19, 20:10
                              a000000 napisała:

                              > tyle to i ja wiem.... chodzi mi o tytuł wątku.

                              Niemozliwe.
                      • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 18:51
                        maria421 napisała:


                        > No wiec w koncu o co Ci chodzi, bo pisalas o palowaniu.

                        byłam ciekawa czy łykniesz. Otóż. Gdy za PO pałowano i strzelano do tłumu - KE była ślepa i głucha.
                        Gdy za PiS policja cacka się z kodziarzami i ich bojówkami - unia oburzona i o przemocy opowiada.


                        > W KAZDYM kraju policja ma prawo stosowac srodki dozwolone prawnie i dostosowane
                        > do sytuacji. Masz dowody na to , ze policja francuska przekroczyla swoje upraw
                        > nienia?

                        no nie wiem.... ranni obywatele to mało?


                        > Byla jakies interwencje z UE czy o czym Ty mowisz?

                        Unia jeszcze wojska nie posiada aby interweniować. A oświadczenia pełne oburzenia były.
                        Gdybym miała dowód że byłam na marszu, to KE bym przed trybunał postawiła - za to, że mnie faszystką nazwali.

                        > Przyklady prosze.

                        nie orientujesz się w polityce???? Złe media czytasz....


                        > Ludzie tu sie ciesza ze maja w koncu polskie produkty w supermarketach, ze nie
                        > musza polskich lakoci z Polski przywozic, czy nie musza czekac az ktos im je z
                        > Polski przywiezie, a Ty marudzisz, choc w Polsce z pewnoscia kupujesz Winiary
                        > czy inne.

                        Winiary - nie. NO i dobrze, że ludzie się cieszą. Ale ciekawi mnie, na ile by im ta radość zmalała, gdyby się dowiedzieli, że ten sam towar na ich półkach jest gorszej jakości niż ten na naszych.



                        > Kupujesz polskie cytryny? Jezdzisz polskim samochodem? Masz polski telewizor c
                        > zy telefon?


                        nie przesadzaj. Rozmawiamy o żywności, nie o samochodach.
                        mój japoński samochód był montowany w Anglii, a telewizor ...nie wiem. LG jest montowane w Polsce ale chyba nie ten model.
                        • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 19:58
                          a000000 napisała:

                          > byłam ciekawa czy łykniesz. Otóż. Gdy za PO pałowano i strzelano do tłumu - KE
                          > była ślepa i głucha.
                          > Gdy za PiS policja cacka się z kodziarzami i ich bojówkami - unia oburzona i o
                          > przemocy opowiada.

                          Ech te bojówki z nienawistnymi białymi różami.
                          A tak na poważnie, to jesteś Azerko wybitnie stronnicza, jeśli widzisz tylko różnicę w zachowaniach policji, a nie widzisz różnicy w zachowaniach tłumu, które taką a nie inną reakcję policji spowodowały.
                          • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 21:04
                            jureek napisał:

                            > A tak na poważnie, to jesteś Azerko wybitnie stronnicza,

                            czyli nadaję się na komisarza unijnego!


                            jeśli widzisz tylko ró
                            > żnicę w zachowaniach policji, a nie widzisz różnicy w zachowaniach tłumu, które
                            > taką a nie inną reakcję policji spowodowały.

                            widzę... i zapewniam Cię, że gdyby to ode mnie zależało, to często z tłumu wióry by szły.... tłum to niebezpieczna dzicz do której tylko siła przemawia... tłum to dzika bezrozumna bestia która potrafi sama się stratować na śmierć.... boję się tłumu.

                            tyle, że ja nie mówię o tłumie, nawet nie mówię o policji... mówię o reakcji władz unijnych. Takiej reakcji stronniczej wielce. Zależnej od sympatii politycznych.


                        • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 20:03
                          a000000 napisała:

                          > byłam ciekawa czy łykniesz. Otóż. Gdy za PO pałowano i strzelano do tłumu - KE
                          > była ślepa i głucha.
                          > Gdy za PiS policja cacka się z kodziarzami i ich bojówkami - unia oburzona i o
                          > przemocy opowiada.

                          Byla jakas interwencja KE w tej sprawie? Konkrety prosze.

                          > no nie wiem.... ranni obywatele to mało?

                          I mowisz ze UE nie interweniowala? To sie mylisz :
                          www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/rada-europy-krytykuje-francje-za-sposob-tlumienia-protestow,913352.html

                          > Unia jeszcze wojska nie posiada aby interweniować. A oświadczenia pełne oburzen
                          > ia były.

                          Konkrety prosze. Bylo cos takiego jak interwencja KE w sprawie francuskiej policji?

                          > Gdybym miała dowód że byłam na marszu, to KE bym przed trybunał postawiła - za
                          > to, że mnie faszystką nazwali.

                          A od tych, ktorzy niesli hasla " Polska bedzie biala albo bezludna" , "Smierc wrogom ojczyzny" "Polska dla Polakow" bys sie odciela, czy nie?

                          > nie orientujesz się w polityce???? Złe media czytasz....

                          Nie ze mna te numery, Azerko :-)

                          > Winiary - nie.

                          Wolisz Dr Oetker? :-)

                          > NO i dobrze, że ludzie się cieszą. Ale ciekawi mnie, na ile by
                          > im ta radość zmalała, gdyby się dowiedzieli, że ten sam towar na ich półkach je
                          > st gorszej jakości niż ten na naszych.

                          Podobno niemieckie proszki kupione w Niemczech sa lepsze niz kupione w Polsce, skoro tak ludzie mowa, to wierze im na slowo, ale z tego wziela sie legenda ze wszystkie towary wysylane na polski rynek sa gorsze.

                          > nie przesadzaj. Rozmawiamy o żywności, nie o samochodach.

                          No wiec , pozostajac przy zywnosci, polskich cytrusow czy bananow nie uswiadczysz :-)
                          Dobrego polskiego wina tez nie. Najlepsze czekolady sa belgijskie i szwajcarskie. Zrezygnujesz z tego?

                          • a000000 Re: ARGOunia 15.03.19, 22:10
                            maria421 napisała:

                            > Byla jakas interwencja KE w tej sprawie? Konkrety prosze.

                            ja wohl, pani prokurator!!!


                            > A od tych, ktorzy niesli hasla " Polska bedzie biala albo bezludna" , "Smierc w
                            > rogom ojczyzny" "Polska dla Polakow" bys sie odciela, czy nie?

                            Śmierć wrogom ojczyzny - TAK. Inaczej to my zginiemy. Obrona konieczna.

                            Polska biała albo bezludna - nie wiem, o co tu chodzi.... czy o to, że wolimy zginąć i walnąć bombę atomową, niż wpuścić kolorowych? w takim razie nie zgadzam się. Kolorowi też mogą być Polakami.... i nawet pewną ilość kolorowych Polaków mamy.... Znajoma ma śliczną czarną wnuczkę.... co za włosy!!!! - wychowywana na Polkę.
                            Polska dla Polaków.... skoro jestem przeciwko multi-kulti to trudno się nie zgodzić, ale bez przesady.... niewielki procent innych jest pożądany, dla zdrowotności psychicznej. Aby WIDZIEĆ ,że inny to też człowiek.

                            > Wolisz Dr Oetker? :-)

                            przynajmniej swojak. W sensie że w Gdańsku. I budynie ma najlepsze.


                            > Podobno niemieckie proszki kupione w Niemczech sa lepsze niz kupione w Polsce,
                            > skoro tak ludzie mowa, to wierze im na slowo, ale z tego wziela sie legenda ze
                            > wszystkie towary wysylane na polski rynek sa gorsze.

                            skąd wiesz, że legenda? Proszę o dowody, kontakty, nazwiska....

                            ...teraz ja się zabawię w prokuratora... :)


                            > No wiec , pozostajac przy zywnosci, polskich cytrusow czy bananow nie uswiadczy
                            > sz :-)

                            sorry, taki mamy klimat...


                            > Dobrego polskiego wina tez nie.

                            ano. Ale francuskie wina też są przereklamowane.


                            Najlepsze czekolady sa belgijskie i szwajcarski
                            > e. Zrezygnujesz z tego?

                            tak, zrezygnuję. I powiem tak: nie będę płakać. Lubię czekoladę ale wyłącznie gorzką. Te wszystkie mleczne Milki to czysty ulepek.

                            • maria421 Re: ARGOunia 16.03.19, 08:56
                              a000000 napisała:

                              > ja wohl, pani prokurator!!!

                              Czyli nie bylo zadnej interwencji UE w tej sprawie, a Ty napisalas cos bez sprawdzania.

                              > Śmierć wrogom ojczyzny - TAK. Inaczej to my zginiemy. Obrona konieczna.

                              A KTO jest tym wrogiem ktorego musimy zabijac?

                              > Polska biała albo bezludna - nie wiem, o co tu chodzi.... czy o to, że wolimy z
                              > ginąć i walnąć bombę atomową, niż wpuścić kolorowych? w takim razie nie zgadzam
                              > się. Kolorowi też mogą być Polakami.... i nawet pewną ilość kolorowych Polaków
                              > mamy.... Znajoma ma śliczną czarną wnuczkę.... co za włosy!!!! - wychowywana n
                              > a Polkę.
                              > Polska dla Polaków.... skoro jestem przeciwko multi-kulti to trudno się nie zg
                              > odzić, ale bez przesady.... niewielki procent innych jest pożądany, dla zdrowo
                              > tności psychicznej. Aby WIDZIEĆ ,że inny to też człowiek.

                              Tak wiec nie popierasz tych hasel i mam nadzieje, ze nie maszerowalabys w pochodzie organizowanym przez kogos, o kim wiesz, ze takie transparenty niesie.

                              > przynajmniej swojak. W sensie że w Gdańsku. I budynie ma najlepsze.

                              Zgoda co do budyni :-) Proszki do pieczenia tez ma najlepsze.

                              > skąd wiesz, że legenda? Proszę o dowody, kontakty, nazwiska....
                              >
                              > ...teraz ja się zabawię w prokuratora... :)

                              To proste- nie kazdy zagraniczny producent produkuje czy paczkuje w Polsce, nie kazdy produkuje wedlug roznych receptur na rozne rynki.

                              > ano. Ale francuskie wina też są przereklamowane.

                              Wloskie tez sa w polskich sklepach.

                              > tak, zrezygnuję. I powiem tak: nie będę płakać. Lubię czekoladę ale wyłącznie
                              > gorzką. Te wszystkie mleczne Milki to czysty ulepek.

                              Pelna zgoda! Jem bardzo malo czekolady, ale jezeli juz, to tylko gorzka i zadne tam Milka, musi byc co manjmniej Lindt.

                              • a000000 Re: ARGOunia 16.03.19, 14:39
                                maria421 napisała:

                                > Czyli nie bylo zadnej interwencji UE w tej sprawie, a Ty napisalas cos bez spra
                                > wdzania.

                                powiem tak: interwencji jest tyle, że już to mnie nie obchodzi.... są ważniejsze sprawy do załatwienia, niż niezadowolenie jakiejś tam grupy polityków.


                                > A KTO jest tym wrogiem ktorego musimy zabijac?

                                To oczywiste!!! ten, który na nas napadnie, który zaczyna nas niszczyć. Wszak napisałam: obrona konieczna.


                                > Tak wiec nie popierasz tych hasel i mam nadzieje, ze nie maszerowalabys w pocho
                                > dzie organizowanym przez kogos, o kim wiesz, ze takie transparenty niesie.

                                jeszcze trzeba byłoby wiedzieć, że kilometr dalej ktoś taki transparent niesie.... te pochody nie są organizowane pod hasłami paskudnymi.... Potępisz pradawne hasło : Bóg- honor - ojczyzna..? Gdy jest ogłoszenie o marszu, to organizator podaje: w tym roku hasło jest takie i takie.... a te hasła paskudne pojawiają się dopiero, gdy marsz idzie....


                                > Wloskie tez sa w polskich sklepach

                                raz kupiłam winko włoskie, już go nie sprowadzają.... i może dobrze, bo bym się rozpiła...
                                białe, słodkie, lekko bąbelkowe... nazywało się Santa Messa.


                                > Pelna zgoda! Jem bardzo malo czekolady, ale jezeli juz, to tylko gorzka i zadne
                                > tam Milka, musi byc co manjmniej Lindt.


                                albo Ritter Sport Marcepan. Czasem jeszcze są na półkach czekoladki Anthon Berg - duńskie. też dobre.

                                • maria421 Re: ARGOunia 16.03.19, 15:11
                                  a000000 napisała:

                                  > To oczywiste!!! ten, który na nas napadnie, który zaczyna nas niszczyć. Wszak
                                  > napisałam: obrona konieczna.

                                  Na szczescie od 80 lat nikt na nas nie napada i nie zamierza, wiec takie hasla dzisiaj sa zupelnie niedorzeczne.

                                  > jeszcze trzeba byłoby wiedzieć, że kilometr dalej ktoś taki transparent niesie.
                                  > ... te pochody nie są organizowane pod hasłami paskudnymi.... Potępisz pradawne
                                  > hasło : Bóg- honor - ojczyzna..? Gdy jest ogłoszenie o marszu, to organizator
                                  > podaje: w tym roku hasło jest takie i takie.... a te hasła paskudne pojawiają
                                  > się dopiero, gdy marsz idzie....

                                  Wiadomosci o tym kto organizuje marsz sa podawane duzo wczesniej, jezeli wsrod organizatorow jest ONR, to tresc hasel mozna przewidziec.

                                  > raz kupiłam winko włoskie, już go nie sprowadzają.... i może dobrze, bo bym się
                                  > rozpiła...
                                  > białe, słodkie, lekko bąbelkowe... nazywało się Santa Messa.

                                  Slodkie wino to nie wino :-)

                                  > albo Ritter Sport Marcepan. Czasem jeszcze są na półkach czekoladki Anthon Ber
                                  > g - duńskie. też dobre.

                                  Nie lubie nadziewanych czekolad, pralinek tez nie za bardzo, wyjatkiem Ferrero Küsschen i Rocher na Boze Narodzenie. Na Wielkanoc moga byc kulki Lindta - ciemna czekolada i nadzienie nugatowe.

                                  • a000000 Re: AGROunia 16.03.19, 18:00
                                    maria421 napisała:

                                    > Na szczescie od 80 lat nikt na nas nie napada i nie zamierza, wiec takie hasla
                                    > dzisiaj sa zupelnie niedorzeczne.

                                    nie zamierza??? czyżby?

                                    > Wiadomosci o tym kto organizuje marsz sa podawane duzo wczesniej, jezeli wsrod
                                    > organizatorow jest ONR, to tresc hasel mozna przewidziec.

                                    przewiduje wróżka. Zwykły człowiek nie zajmuje się zgadywaniem. Jest marsz dla ojczyzny , więc idzie.

                                    > Slodkie wino to nie wino :-)

                                    tak mówią. Ale dobreńkie.


                                    • maria421 Re: AGROunia 16.03.19, 19:02
                                      a000000 napisała:

                                      > nie zamierza??? czyżby?

                                      Kto na nas zamierza napasc?

                                      > przewiduje wróżka. Zwykły człowiek nie zajmuje się zgadywaniem. Jest marsz dla
                                      > ojczyzny , więc idzie.

                                      Jezeli ktos jest na tyle zaangazowany ze idzie na marsz to wie (powinien wiedziec) kto ten marsz organizuje.

                                      > tak mówią. Ale dobreńkie.

                                      Najwazniejsze ze smakuje :-)

                                    • astra18 Re: AGROunia 16.03.19, 19:16
                                      a000000 napisała:

                                      > maria421 napisała:

                                      > > Slodkie wino to nie wino :-)
                                      >
                                      > tak mówią. Ale dobreńkie.

                                      Azerko, toż to oranżadka a nie winko:)
                                      >
                                      >
                                      • maria421 Re: AGROunia 17.03.19, 09:32
                                        astra18 napisał:

                                        > Azerko, toż to oranżadka a nie winko:)

                                        Biale wino Santa Messa to moze byc wino mszalne :-)



                                        • astra18 Re: AGROunia 17.03.19, 09:50
                                          maria421 napisała:

                                          > astra18 napisał:
                                          >
                                          > > Azerko, toż to oranżadka a nie winko:)
                                          >
                                          > Biale wino Santa Messa to moze byc wino mszalne :-)
                                          >
                                          > Może ale chyba jakaś wersja lightowa:) O ile mi wiadomo te prawdziwe to aż ryj wykręcają z wytrawności:)
                                          >
                                          • a000000 Re: AGROunia 17.03.19, 10:10
                                            astra18 napisał:


                                            > > Może ale chyba jakaś wersja lightowa:) O ile mi wiadomo te prawdziwe to a
                                            > ż ryj wykręcają z wytrawności:)
                                            > >


                                            otóż to!!!
                                            Dziecięciem będąc, gdy brat ministrował, zakradliśmy się do szafki z winami mszalnymi w zakrystii, gdyż ciekawość nas zżerała. Wino było białe i tak bardzo wytrawne, że doznaliśmy szoku. Przez wiele lat bardzo współczuliśmy księżom, że muszą coś takiego pić...
                                            Ale wiem, że gdy ksiądz ma jakąś chorobę, to biskup mu może dopasować wymogi kanoniczne co do wina.

                                            To winko o którym mówię nie było mszalnym, przynajmniej żadnych informacji o spełnionych specjalnych wymogach kanonicznych nie miało. Miało tylko taką nazwę. Ale jedno z nielicznych które nie śmierdziało moczonymi ogonami mysimi... w czym celują wina francuskie...
                                            Od kilku lat zniknęło nawet z internetu.

                                            • maria421 Re: AGROunia 17.03.19, 10:36
                                              Azerko, nie myslalam ze taki lobuz z Ciebie byl ze wina mszalne w zakrystii podpijalas :-)

                                              Ale ciekawi mnie bardzo, skad Ty wiesz jak moczone mysie ogony pachna :-)))))))))))

                                              • a000000 Re: AGROunia 17.03.19, 12:16
                                                maria421 napisała:

                                                > Azerko, nie myslalam ze taki lobuz z Ciebie byl ze wina mszalne w zakrystii pod
                                                > pijalas :-)

                                                ech, to były piękne dni!!! po dachach się łaziło, po drzewach kto wyżej... a na wieży kościelnej na wysokości 40m nad ziemią mieliśmy kryjówkę....

                                                mieszkaliśmy w domu kościelnym na terenie należącym do kościoła, a zabranym kościołowi przez komunę.... obok było seminarium duchowne i mnóóóóóstwo sukienkowych.... i ŻADEN NIGDY nie dotknął ani mnie ani brata w dwuznaczny sposób.... dlatego może tak mnie wkurza, gdy antyklerykałowie uogólniają.


                                                > Ale ciekawi mnie bardzo, skad Ty wiesz jak moczone mysie ogony pachna :-)))))))
                                                > ))))
                                                >

                                                komórka była na podwórku.... a w niej grasowały myszy.... zapach nie do zapomnienia!!!

                                                I tak się zastanawiam często..... komu to przeszkadzało, że minęło???? tak było fajnie!!! :)

                                                • maria421 Re: AGROunia 17.03.19, 14:00
                                                  Azerko, Ty pewno pilas jakies zepsute francuskie wino, moze "przeszlo korkiem" bo byl nieszczelny i dlatego Ci smierdzialo, probuj dalej :-)

                                          • jureek Re: AGROunia 20.03.19, 10:12
                                            astra18 napisał:

                                            > > Może ale chyba jakaś wersja lightowa:) O ile mi wiadomo te prawdziwe to a
                                            > ż ryj wykręcają z wytrawności:)

                                            A jakie to jest PRAWDZIWE wino mszalne?
                                            • astra18 Re: AGROunia 20.03.19, 10:17
                                              jureek napisał:

                                              > astra18 napisał:
                                              >
                                              > > > Może ale chyba jakaś wersja lightowa:) O ile mi wiadomo te prawdziw
                                              > e to a
                                              > > ż ryj wykręcają z wytrawności:)
                                              >
                                              > A jakie to jest PRAWDZIWE wino mszalne?

                                              A co Ty nie rozumiesz słowa pisanego?
                                              No prawdziwe, mszalne, używane w okreslonym celu.
                                              Parę osób osób zrozumiało...
                                            • jureek Re: AGROunia 20.03.19, 10:31
                                              jureek napisał:

                                              > astra18 napisał:
                                              >
                                              > > > Może ale chyba jakaś wersja lightowa:) O ile mi wiadomo te prawdziw
                                              > e to a
                                              > > ż ryj wykręcają z wytrawności:)
                                              >
                                              > A jakie to jest PRAWDZIWE wino mszalne?

                                              W czasach liceum i trochę późniejszych jeździliśmy często z księdzem, zapalonym górołazem, na górskie wędrówki, także na Słowację. Ksiądz odprawiał codziennie msze w plenerze. Wino do mszy kupowało się na miejscu, w sklepie. Wtedy właśnie dowiedziałem się, że ma to po prostu być wino, a prawo kanoniczne nie wymaga jakiegoś specjalnego wina mszalnego. Na koniec wypijaliśmy wspólnie to, co zostało.
                                              • ja.nusz Re: AGROunia 20.03.19, 10:46
                                                jureek napisał:

                                                > jureek napisał:
                                                >
                                                > W czasach liceum i trochę późniejszych jeździliśmy często z księdzem, zapalonym
                                                > górołazem, na górskie wędrówki, także na Słowację. Ksiądz odprawiał codziennie
                                                > msze w plenerze. Wino do mszy kupowało się na miejscu, w sklepie. Wtedy właśni
                                                > e dowiedziałem się, że ma to po prostu być wino, a prawo kanoniczne nie wymaga
                                                > jakiegoś specjalnego wina mszalnego. Na koniec wypijaliśmy wspólnie to, co zost
                                                > ało.

                                                Chcesz powiedzieć, że kapłan walił jabola podczas eucharystii?
                                                A mieszał z wodą, jak nakazuje procedura, czy łoił pur?
                                                No i jeszcze pytanie, jak dzielilićcie te 3 złocisze po oddaniu flaszki?


                                                • jureek Re: AGROunia 20.03.19, 11:35
                                                  ja.nusz napisał:

                                                  > Chcesz powiedzieć, że kapłan walił jabola podczas eucharystii?

                                                  Na Słowacji w każdym wiejskim sklepie mieli normalne wina gronowe. Wtedy była jeszcze Czechosłowacja i w granicach tego kraju były takie winne regiony jak południowe Morawy czy okolice Mielnika nad Łabą.

                                                  > A mieszał z wodą, jak nakazuje procedura, czy łoił pur?

                                                  Mieszał, mieszał.

                                                  > No i jeszcze pytanie, jak dzielilićcie te 3 złocisze po oddaniu flaszki?

                                                  Nie pamiętam, kaucja jakaś była, pewnie szła do wspólnej kasy na zakup żywności.
                                                  • ja.nusz Re: AGROunia 20.03.19, 11:54
                                                    jureek napisał:

                                                    > ja.nusz napisał:
                                                    >
                                                    > > Chcesz powiedzieć, że kapłan walił jabola podczas eucharystii?
                                                    >
                                                    > Na Słowacji w każdym wiejskim sklepie mieli normalne wina gronowe. Wtedy była j
                                                    > eszcze Czechosłowacja i w granicach tego kraju były takie winne regiony jak poł
                                                    > udniowe Morawy czy okolice Mielnika nad Łabą.
                                                    >
                                                    > > A mieszał z wodą, jak nakazuje procedura, czy łoił pur?
                                                    >
                                                    > Mieszał, mieszał.
                                                    >
                                                    > > No i jeszcze pytanie, jak dzielilićcie te 3 złocisze po oddaniu flaszki?
                                                    >
                                                    > Nie pamiętam, kaucja jakaś była, pewnie szła do wspólnej kasy na zakup żywności

                                                    Kaucję 3zł za flaszki po wódce i winach wprowadzono za Gierka.
                                                    Pół litra czystej kosztowło wtedy równą stówę.
                                                    Dlatego Waryński miał taką smutną minę na stuzłotówce - brakowało mu 3zł na flaszkę.:)

                                                    A propos wina mszalnego - dozwolone jest używanie win z dodatkiem spirytusu (winogronowego) - dlatego w Hiszpanii księża używają często Sherry .
                                              • astra18 Re: AGROunia 20.03.19, 10:56
                                                jureek napisał:


                                                > W czasach liceum i trochę późniejszych jeździliśmy często z księdzem, zapalonym
                                                > górołazem, na górskie wędrówki, także na Słowację. Ksiądz odprawiał codziennie
                                                > msze w plenerze. Wino do mszy kupowało się na miejscu, w sklepie. Wtedy właśni
                                                > e dowiedziałem się, że ma to po prostu być wino, a prawo kanoniczne nie wymaga
                                                > jakiegoś specjalnego wina mszalnego. Na koniec wypijaliśmy wspólnie to, co zost
                                                > ało.

                                                A ja w innym kontekście umiejscowiłam swoją wypowiedź na temat wina mszalnego.
                                                PRAWDZIWE oznacza takie, które są pijane podczas przeistoczenia.
                                                I wiem, że nie są to wino słodkie.
                                                • jureek Re: AGROunia 20.03.19, 12:06
                                                  astra18 napisał:

                                                  > PRAWDZIWE oznacza takie, które są pijane podczas przeistoczenia.
                                                  > I wiem, że nie są to wino słodkie.

                                                  Słodkie te wina nie były, to fakt.
                                                  • ja.nusz Re: AGROunia 20.03.19, 12:55
                                                    jureek napisał:

                                                    > astra18 napisał:
                                                    >
                                                    > > PRAWDZIWE oznacza takie, które są pijane podczas przeistoczenia.
                                                    > > I wiem, że nie są to wino słodkie.
                                                    >
                                                    > Słodkie te wina nie były, to fakt.

                                                    Słodkiei półsłodkie mogą być, ale nie przez dodanie curkru krystalicznego.
                                              • a000000 Re: AGROunia 20.03.19, 11:19
                                                jureek napisał:


                                                Wtedy właśni
                                                > e dowiedziałem się, że ma to po prostu być wino, a prawo kanoniczne nie wymaga
                                                > jakiegoś specjalnego wina mszalnego.

                                                Kodeks Kanoniczny stawia wymóg - ma to być wino z owocu winnego (czyli wyłącznie winogrona) i ma to być wino naturalne (czyli bez domieszek i polepszaczy). No i oczywiście nie zepsute.
                                                Kan. 924 paragraf 3

                                                Nie znam szczegółów nadanych przez biskupa miejsca, ale sądzę, że gdy kapłan jest w drodze i nie ma innej możliwości, to wino słodkie (domieszka cukru) czy wino czerwone, są dozwolone.
                                                Zawsze zmieszane wodą.

                                                Wino nie musi być koszerne, bynajmniej. Chrześcijaństwo , jakkolwiek wywodzi się z judaizmu, jest zdecydowanie mniej ortodoksyjne i dopuszcza wyższość ducha nad literą prawa. A więc wino ma być białe i wytrawne, ale jeśli takiej możliwości nie ma - może być inne.
                                  • ja.nusz Re: ARGOunia 17.03.19, 14:24
                                    maria421 napisała:

                                    > Slodkie wino to nie wino :-)

                                    Tu chyba miałaś na myśli jabole.;)

                                    Słodkie wina, potocznie nazywane deserowymi bywaj bardzo drogie.
                                    W Niemczech do lat 80. wina wytrawne były bardzo mało popularne.
                                    Polacy a zwłaszcza Polki wychowani na Tokajach, Ciociosanach i innych bełtach, nadal w tym gustują, ale to się powoli zmienia.

                                    Turnau produkuje podobno dobre wina - trundo wyobrażalne (winnica nieco na południe od Szczecina), ale słyszałem już opinie takich, co się niby znają i pili jego trunki
                                    • maria421 Re: ARGOunia 20.03.19, 13:04
                                      ja.nusz napisał:

                                      > Słodkie wina, potocznie nazywane deserowymi bywaj bardzo drogie.
                                      > W Niemczech do lat 80. wina wytrawne były bardzo mało popularne.
                                      > Polacy a zwłaszcza Polki wychowani na Tokajach, Ciociosanach i innych bełtach,
                                      > nadal w tym gustują, ale to się powoli zmienia.

                                      Owszem, jest wloskie "Vin santo" w ktorym sie moczy cantuccini, ale to jedyny pozytek z takiego wina .

                                      > Turnau produkuje podobno dobre wina - trundo
                                      > wyobrażalne (winnica nieco na południe od Szczecina), ale słyszałem już opinie
                                      > takich, co się niby znają i pili jego trunki


                                      Po pierwszym rzucie oka myslalam ze to Müller Thurgau pod Szczecinem.
                                      • ja.nusz Re: ARGOunia 20.03.19, 17:30
                                        maria421 napisała:

                                        > ja.nusz napisał:
                                        >
                                        > > Słodkie wina, potocznie nazywane deserowymi bywaj bardzo drogie.
                                        > > W Niemczech do lat 80. wina wytrawne były bardzo mało popularne.
                                        > > Polacy a zwłaszcza Polki wychowani na Tokajach, Ciociosanach i innych beł
                                        > tach,
                                        > > nadal w tym gustują, ale to się powoli zmienia.
                                        >
                                        > Owszem, jest wloskie "Vin santo" w ktorym sie moczy cantuccini, ale to jedyny p
                                        > ozytek z takiego wina .
                                        >
                                        > > Turnau produkuje podobno dobre wina -
                                        > trundo
                                        > > wyobrażalne (winnica nieco na południe od Szczecina), ale słyszałem już
                                        > opinie
                                        > > takich, co się niby znają i pili jego trunki

                                        >
                                        > Po pierwszym rzucie oka myslalam ze to Müller Thurgau pod Szczecinem.

                                        Zli ludzie mówią, że słodkie wina są dla pedałów, ale tak na prawdę to kwestia gustu.
                                        Ja takiego czegoś nie biorę do ust - nawet "lieblich" mnie odstrasza.
                                        Wyjątkiem jest dobre Porto.
                                        Wódkę też tylko wytrawną;)
                        • wkkr Re: ARGOunia 20.03.19, 13:27
                          Kogo pałowano i za co? Jak śmiesz porównywać protesty i demonstracje antypisowskie do ekscesów odstawianych przez górników i narodowców?
                          Czy ty zdajesz sobie sprawę z tego co oni wyprawiali w czasach rządów PO w Warszawie? To było jak wojna!
                          górnicy i Narodowcy zasłużyli na takie a nie inne traktowanie.
                          Na żadnej anty pisowskiej demonstracji nie doszło do zdarzeń usprawiedliwiających użycie siły.
            • jureek Re: ARGOunia 15.03.19, 11:20
              a000000 napisała:

              > jureek napisał:
              >
              > > W Rumunii obowiązuje coś w tym stylu i unia nie ryczy.
              >
              > w wielu krajach unijnych dzieją się rzeczy naganne, a Unia udaje że nie widzi..
              > .. urzędniczy wzrok jest zależny od tego, jaka opcja polityczna rządzi w danym
              > kraju.... Gdy rządzi prawica urzędnicy unijni cudownie wzrok odzyskują...

              Czego to się człowiek nie dowie. Okazuje się, że Volkswagen mógłby uniknąć miliardowej kary za naruszanie zasad wolnego handlu, gdyby w Niemczech rządziła lewica.
              • maria421 Re: ARGOunia 15.03.19, 11:27
                jureek napisał:

                > Czego to się człowiek nie dowie. Okazuje się, że Volkswagen mógłby uniknąć mili
                > ardowej kary za naruszanie zasad wolnego handlu, gdyby w Niemczech rządziła lew
                > ica.

                Popatrz- cala UE to dyktat niemiecki, a oni na swoich kary nakladaja ;-)
Pełna wersja