Dodaj do ulubionych

golabki a sprawa polska

18.02.04, 12:02
kilka razy szukalam przez te formum polskiej restauracji w belgii, ale
szukalam tak dlugo ze moi zaprzyjaznieni belgowie stracili wszelka nadzieje i
popadli w marazm
no wiec w ostatnia niedziele stanelam na wysokosci zadania i zrobilam obiad
na 10 osob - barszczyk i golabki
oczywiscie nerwowo mnie to wykonczylo, bo jak tu usatysfakcjonowac belgow
potrawa z kapusty, mielonego miesa i ryzu, chocby w niej nawet byly grzybki
wlasnorecznie zebrane i ususzone przez moich rodzicieli?:))
profilaktycznie zopatrzylam sie wiec rowniez w duza ilosc polskich trunkow,
gdyby trzeba bylo zatrzec niekorzystne wrazenie:) wrazenie jednak bylo bardzo
korzystne, belgowie pozarli wszystko do ostatniego golabka, a zaproszona
polka potwierdzila jakosc i autentycznosc potrawy:)
nie mniej wszystkie trunki zeszly i absolutnie nikt niepojawil sie w
poniedzialek w pracy:)))
ja sama odchorowalam to ciezkim bolem glowy, ale jak mowi stare rosyjskie
przyslowie - jak sie budzisz w poniedzialek i cie leb nie nap*******, to
znaczy ze jest sroda:)
pozdrawiam
boe
Obserwuj wątek
    • 3eti Re: golabki a sprawa polska 18.02.04, 13:53
      a wsrod moich znajomych przechodzi jedynie barszcz czerwony ;)
      • boe_ Re: golabki a sprawa polska 18.02.04, 14:21
        to znaczy jedynie czerwony, czy jedynie barszcz?:)
        • 3eti Re: golabki a sprawa polska 18.02.04, 16:46
          barszcz czerwony,przepraszam ze nie dopisalam koloru,to dlatego,ze barszcz bialy w moim slowniku
          nie istnieje;)
          jedna z najgorszych zup,blee
          pozdrowienia
        • 3eti Re: golabki a sprawa polska 18.02.04, 16:47
          z drugiej strony ,o ile wiem to bardziej popularna jest nazwa zurek
          • piemeltje Re: golabki a sprawa polska 18.02.04, 17:04
            Sa dwa warianty barszczu bialego: ten zwany zurkiem i jeszcze postny kapusniak
            (w moim domu rodzinnym jedzony raz do roku: po rezurekcji) takze regionalnie
            bywa zwany bialym barszczem.
            • boe_ Re: golabki a sprawa polska 18.02.04, 17:13
              zurek to zurek, ale chyba jeszcze jest jeszcze bialy barszcz? no bo domyslam
              sie ze ten postny kapusniak, jak nazwa wskazuje nie robi sie tak sobie caly rok
              na okraglo?
              bo zurka probowalam, ale kiedys kolega zaproponowal mi barszcz i bylam tak
              nastawiona na czerwona zupe, ze spadlam z krzesla jak wyciagnal jakis sloik i
              dumnie oswiadczyl ze sam przygotowal zakwas:)
              juz nie wypadalo odmowic, ale doskonale cie rozumiem 3eti, juz sam kolor jest
              jakis niezdrowy...dla mnie barsz, to tylko z burakow..;albo winiary z
              torebki:)))
              • bachatka Barszczyk 20.02.04, 11:58
                Czerwony tez niezly w kartoniku (ale to nie sa Winiary); kupilam ostatnio w
                podpoznanskim Auchan i tez pojilam Belgow, wszystkim smakowalo. Lekka
                konsternacja przy pytaniu czy uzylam tego a tego ziola przyprawiajac (bo tak w
                ogole to chcialam powiedziec, ze produkt gotowy...), ale wybrnelam twierdzac,
                ze nie wiem o jaka przyprawe chodzi. I nie sklamalam, nie powiedzialam
                prawdy... Nastepnym razem pyszny kartonikowy barszczyk wypije sama, a dla
                Belgow ugotuje.

                Czy zurek to taka zupa jasnoszara, kwasna w smaku, w ktorej plywaja jakies nie
                do konca sprecyzowane kawalki? Czyms takim poczestowala mnie w dziecinstwie
                jakas daleka rodzina, ale z zup to ja tylko barszcz czerwony, pomidorowa i
                rosol bez oczek. No i jeszcze zupke dyniowo-kabaczkowo-wielowarzywna mojej
                mamy :)
                • grzegorz_gajowniczek Re: Barszczyk 20.02.04, 12:32
                  Podbaja mi sie wasze zupne posty, ale awersji do zurku nie rozumiem! Jak mozna
                  nie lubic zurku!!! Co to niesprecyzowanym kawalkow, to pewnie masz na mysli
                  Jajko, wedzonke i ew. biala kielbase. Jak wracam do Polski, to mama juz wie
                  jaka zupa ma sie pojawic na stole ;). Problem z zurkiem w belgii polega
                  niestety na tym, ze trudno o zaczyn z maki a samemu to sie troche nie chce
                  czekac. Niestety do Polskich sklepow mam kawalek drogi.. Ktos sie jeszcze
                  przyznaje do skrytej milosci do zurku, czy wszyscy tacy negatywni?

                  g.
                  • koekast Re: Barszczyk 20.02.04, 14:59
                    w szkole sredniej pospadalismy z krzesel gdy kolezanka przeczytala
                    nam "list do redakcji" z czasopisma Popcorn bodajze:
                    "Droga redakcjo, mam problem. Lubie żurek. Koledzy z tego powodu
                    sie ze mnie nasmiewaja i przesladuja. Nazywaja mnie Zurkowym Stworem.
                    Co robic?"

                    Czyzby twoj problem Grzegorz, byl bardziej powszechny? ;)
                    Ja tam lubie żurek tyż.
                    Kk
                    • marialudwika Re: Barszczyk 23.02.04, 00:23
                      Uwielbiam zurek z jajkiem na twardo i moi Holendrzy tez nim sie
                      zajadaja,tudziez golabkami.Jedyny problem,ze trzeba ich robic duuuuuuuuzo bo
                      nikna w oczach.Nie mozna nic uratowac a golabki na drugi dzien jeszcze
                      pyszniejsze.Dodam,ze polskie trunki tez ida!!!!Pozdro
                      ml
                      • boe_ golabki 23.02.04, 12:48
                        golabkow akurat nie da sie zrobic malo, wiec to nie problem:) nie wyobrazam
                        sobie ze mialabym je robic na obiad dla dwoch osob - nie warte tej calej
                        roboty:) ja podzielam zdanie mariiludwiki, mi tez najbardziej smakuja na drugi
                        dzien, ale moj mezczyzna dwa razy pod rzad tego samego nie chce jesc...no chyba
                        ze chodzi o frytki:) tak wiec golabki tylko przy okazji gosci:)
                        swoja droga, wiekszosc sztandarowych polskich przysmakow przygotowuje sie w
                        takiej ilosci ze mozna by bylo nimi wies nakarmic...jak golabki to ile wejdzie
                        do brytfanny, jak bigos no to przeciez nie z 30 dkg kapusty
                        przynajmniej latwo jest zaprosic 10 osob na polski obiad:)
                        pozdrawiam
                        boe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka