bert.d.s
23.10.05, 12:08
Moje starsze dziecko chodzi do szkoly katolickiej. Jak moze wiecie, te szkoly
niby sa subsydiowane przez panstwo, ale tak poza tym to musza zdobywac srodki
do pracy podejmujac rozne inicjatywy, np organizujac imprezy szkolne albo
sprzedajac chociazby wlasnorecznie upieczone wafle.
Ostatnia inicjatywa: moje dziecko wrocilo ze szkoly z bonami na zamowienie
wina. I prosba, zeby rozprowadzic gdzie sie da... No nie wiem, moze jestem
staroswiecki, ale dla mnie to troche za daleko... myle sie? Niby dzieci nie sa
rozliczane z "wynikow sprzedazy", ale przeciez nieoficjalna gielda wsrod
dzieciakow pewnie istnieje. A kto wie czy pani dyrektorka nie stawia w czarnym
notesie plusikow za zaangazowanie w zycie szkoly... milcz, paranojo!
Nie zycze sobie, zeby moje dziecko chodzilo po domach zbierajac zamowienia na
wino, wiec sam zapytam: kto ma ochote na:
Cava Ludens Extra Brut (Hiszpania) po € 11 za butelke
Le Cigalois Vin de Pays des Cévennes Sauvignon Blanc 2004/5 po € 5.50
Imbizo Stellenbosch Chenin Blanc+ Sauvignon 2005 po € 8.50
Le Cigalois Vin de Pays des Cévennes Merlot 2003/4 po € 5.50
Château Haut Beaumard Cuvée Royale AOC Graves de Vayres po € 8.50
Silva Reis White Porto po € 11
Silva Reis Tawny Porto po € 11
wino bedzie do odebrania na poczatku grudnia w szkole mojego dziecka (albo u
mnie w domu). Za flaszke moge je ewentualnie podwiezc do wskazanego punktu w
Belgii (do uzgodnienia).