Dodaj do ulubionych

Co nam sie w Belgii NIE podoba

27.08.03, 10:55
Wracajac do watku paw_daddy, ze niby sie tylko i wylacznie Belgia zachwycamy
i ojej jak tu sie slodko robi... pozwolilam sobie wobec tego rozpoczac watek
na temat co nam sie w Belgii nie podoba.
Mnie sie zdecydowanie nie podoba generalny brak higieny w sluzbie zdrowia,
ktory zdazylam juz wyraznie zauwazyc. Nie podoba mi sie, ze w moim bloku nie
pozwala sie suszyc prania na balkonie, ale trzepanie brudnych szmat przez
okno jest w pelni akceptowane. I kilka innych rzeczy. Ciekawa jestem zatem
Waszych opinii. Pozdrawiam, Iza
Obserwuj wątek
    • klojo Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 27.08.03, 12:33
      nie wiem skad masz doswiadczenia ze sluzba zdrowia ale ja mam zgola przeciwne?!
      przynajmniej w Gandawie (gdzie ostatnio sie z ta sluzba czesto spotykalem) jest
      wszystko "cycus glancus" ,czyli czysciutko ze hej!
      co do watku- to nie podoba mi sie przewleklosc procedur administracyjnych
      (np.zlozylem wniosek o przedluzenie pobytu w czerwcu, wiedzac ze teraz wlasnie
      mi sie ow pobyt konczy i na razie zero odpowiedzi..)
      poza tym reszta generalnie ok...
      • boe_ Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 28.08.03, 20:45
        klojo, ja mam podobny problem, tyle ze mi pozwolenie na pobyt wygaslo w
        pazdzierniku ubieglego roku ( dokument dot. przedluzenia zlozylam we wrzesniu)
        tyle, ze jakos nie stanowi to problemu..dalej sobie pracuje, i policja ogladala
        moj dokument bez waznej pieczatki i celnik na lotnisku i jakos nikt nie zrobil
        z tego sprawy
        ale to prawda, ze belgijscy urzednicy to koszmar, do zalatwienia czegokolwiek
        potrzeba anielskiej cierpliwosci
        nic mi wiecej na ten temat do glowy nie przychodzi:)
        pozdrawiam
        boe
        • klojo Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 29.08.03, 12:33
          no to gratuluje...cierpliwosci!
          a juz bede mial problem z glowy bo ide juz dzisiaj odebrac(mimo wszystko prawie
          2 tygodnie "na czarno" wystarcza ;-)
          pozdrowka!
    • 3eti Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 28.08.03, 15:02
      zalatwianie czegokolwiek na poczcie jest koszmarem,dwie osoby,juz tworza
      kolejke,
      wszelkie imprezy rodzinne rozpoczynaja sie o godzinie 14:00(przynajmniej u
      mnie),okropnosc,caly dzien przepada,
      sasiedzi czesto robia problemy z niczego,szczegolnie kiedy ma sie chec cos
      zmienic w domu ,badz ogrodzie,zawsze powstaje konflikt,
      i cos z Belgii,choc nie belgijskie,Polski Konsulat -horror,
      a generalnie nie widze powodow do narzekan,
      • paw_dady Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 29.08.03, 18:42
        3eti napisała:


        > Polski Konsulat -horror,
        > a generalnie nie widze powodow do narzekan,


        he he pytenie brzmialo co sie nie podoba w Belgii ale skoro jezd cacy i cycus
        to przepraszam.
        • vico1 Pomieszanie uczuc 29.08.03, 22:46
          W Belgii ma sie mieszane uczucia. Pewne rzeczy sie podobaja inne nie. Nie da
          sie jednego odzielic od drugiego. Nie podobaja mi sie od lat zaniedbane miasta,
          ale zauwazam tez odnawiane centra. Z kolei w tych centrach jest za duzo aut.
          Uwaza sie tutaj, ze musi byc zagwarantowany dojazd do najbardziej centralnego
          punktu miasta. Ale dlaczego dla wszystkich?
          W jakims okresie zniszczono cale ulice kamieniczek w centrach miast. Typowy
          obraz, gora sie zachowala, chociaz czesto zapacykowana farba, na dole
          zlokalizowano sklep, zmieniajac calkowicie elewacje. Wiem, wiem, zycie idzie do
          przodu, handel, stara zabudowa staje sie z czasem niefunkcjonalna. Ale cena
          jest utrata oryginalnosci.
          Nie czuje tutaj, by miasta zyly wlasna atmosfera. Stali mieszkancy, rodowici
          Belgowie, zamykaja sie wieczorami w swoich mieszkaniach, niekiedy wymykaja sie
          do swoich aut. W tej sytuacji kontrastem jest sposob zycia allochtonow, ktorzy
          chetnie przebywaja na zewnatrz.
          Ulice w ogolnosci sa nieladne, nieprzyjazne, a zycie towarzyskie koncentruje
          sie w centrach handlowych, centrach miast lub kilku wybranych miejscach, do
          ktorych konieczny jest dojazd autem.
          Starozytna Brugia w obrebie fosy jest wspaniala, mam tam kilka swoich
          ulubionych miejsc, ale juz poza fosa...lepiej nie mowic.



          • paw_dady Re: Pomieszanie uczuc 30.08.03, 09:54
            vico1 napisał:

            > W Belgii ma sie mieszane uczucia. Pewne rzeczy sie podobaja inne nie. Nie da
            > sie jednego odzielic od drugiego.

            Hmmm i jestem mile zaskoczony twoim postem. Piszesz co ci sie podoba a co nie.
            Normalny post, z ktorym mozna polemizowac (chocby nt. dojazdu co centrum co w
            moim przypadku jest wazne bo nie lubie komunikacji publicznej ;).

            Co do zabytkow, ktorych nie ma -> ha ha w Brugii czy Gandawie i tak jest
            lepiej. W Bxl i tak nic starego (no moze starych arabow) nie znajdziesz bo na
            poczatku XVIII w Brukselka byla hmm dosc wyrownana przez Francuzow ;-)

            pozdroofka
          • 3eti Re: Pomieszanie uczuc 30.08.03, 12:19
            Brugge brudne?co Ty piszesz?poza centrum jest zadbane i czyste,nie ma zadnych
            ruder,poza tym wyglad miast,zalezy od nich samych,nie mozna porownywac Brukseli
            czy Antwerpii z malymi,urokliwymi miejscami typu Damme,czy Diksmuide,zapewniam
            Cie,ze sa miejscowosci,gdzie ludzie wieczorami spaceruja po centrum,i sa
            widoczni na ulicach,zajrzyj do Roselare,pozdrowienia
            • vico1 Re: Pomieszanie uczuc 30.08.03, 18:00
              Nie napisalem, ze Brugge jest brudne tylko, ze nie podoba mi sie tak jak stare
              miasto w obrebie fosy. Nowa czesc niczym nie rozni sie od innych miast, ulice
              bez wyrazu, brzydka zabudowa, ogolnie nic ciekawego.
      • bruxellka Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 02.09.03, 21:18
        3eti napisała:

        > zalatwianie czegokolwiek na poczcie jest koszmarem,dwie osoby,juz tworza
        > kolejke,
        > wszelkie imprezy rodzinne rozpoczynaja sie o godzinie 14:00(przynajmniej u
        > mnie),okropnosc,caly dzien przepada,
        > sasiedzi czesto robia problemy z niczego,szczegolnie kiedy ma sie chec cos
        > zmienic w domu ,badz ogrodzie,zawsze powstaje konflikt,
        > i cos z Belgii,choc nie belgijskie,Polski Konsulat -horror,
        > a generalnie nie widze powodow do narzekan,
        ---------------------8<--------------------------------
        nie lubisz swojej rodziny ???
        • 3eti Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 02.09.03, 22:27
          skad takie wnioski?
          • bruxellka Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 03.09.03, 19:51
            3eti napisała:

            > skad takie wnioski?
            ---------------8<--------------------------------
            • Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba
            3eti 28-08-2003 15:02

            ............-wszelkie imprezy rodzinne rozpoczynaja sie o godzinie 14:00
            (przynajmniej u
            mnie),okropnosc,caly dzien przepada,.............

            ----------------------8<-----------------------------

            w Polsce u mojej rodziny imprzey zaczynaja sie o 14.00 tez ale ja to bardzo
            lubie ;)

            pozdrowienia

        • paw_dady Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 02.09.03, 23:49
          bruxellka napisała:
          > ---------------------8<--------------------------------
          > nie lubisz swojej rodziny ???

          zlsosnieca jedna a ja myslelem, ze jestem jedynym narzekaczem tu, zaraz bede
          musial cos dobrego o Belgach powiedziec ;-PPP
    • bruxellka Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 02.09.03, 21:15
      nie podoba mi sie tutejsza architektura - totalne bezguscie :) brak wyczucia
      przestrzeni, brak konsekwencji ...........

      pozdrowienia od architekta
      • 3eti Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 02.09.03, 22:30
        jaki rodzaj zabudowan podoba Ci sie najbardziej?mam architekta w
        rodzinie,chetnie zapoznam sie z Twoim 'gustem',pozdrowienia
        • paw_dady klatki schodowe ;) 02.09.03, 23:48
          kiedys widzialem jak babinke strazacy sciagali po drabinie bo kaltka
          kalustrofobiczna. ;-)))


          a o konstrukcjach wjazdow na autostrady nie wspomne (dolaczanie sie z LEWEJ
          strony widzialem tylko na kontyenncie amerykanskim ale tam w ogole kaszana na
          drogach)

          no i garaze. hu hu hu jak sie am auto wieksze do daewoo tico to sie fajowo
          wjezdza (szczegolnie przy belgijskiej szkole jazdy ;-)))

          PS i kury na zapleczu ;-PPPP
        • bruxellka Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 03.09.03, 19:53
          3eti napisała:

          > jaki rodzaj zabudowan podoba Ci sie najbardziej?mam architekta w
          > rodzinie,chetnie zapoznam sie z Twoim 'gustem',pozdrowienia
          --------------8<----------------------------------------

          hej ja nie mowie o zabudowaniach ;) mowie o architekturze ;)

          a o gustach sie nie rozmawia ;)
          jak cos to na priva
          • vico1 Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 04.09.03, 16:21
            Na prowincji modne sa domki w stylu plebania. Pietrowe, z cegly i otynkowanym
            pasem wejsciowym .
            Wjazd do garazu tez nie taki jak kiedys, teraz jest duzo szerszy, czesto na dwa
            auta.
          • 3eti Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 02.10.03, 17:53
            nie przepadam za Twoja ironia,dlatego nie bede wnikac w szczegoly zabudowan czy
            architektury,nie jest mi to do niczego potrzebne,zwyczajnie zapytalam,jezeli to
            taki problem,to ok,nie musisz wysilac sie na komentarze
    • piemeltje Waloni 02.10.03, 17:31
      Bo: obciazaja mnie ekonomicznie, ich mowa poganska, no i te wszystkie
      communautair geladen dossiers. Oddac ich Francji i spokoj.
      • 3eti Re: Waloni 02.10.03, 17:55
        Walonia jest zalezna od Flandrii,a Flandria od Walonii,bo to taki kraj,co
        chcesz od Walonow?porzadni ludzie,i z wlasnym sposobem na zycie,
        • piemeltje Re: Waloni 02.10.03, 18:18
          3eti napisała:

          > Walonia jest zalezna od Flandrii

          Bez dwoch zdan.

          ,a Flandria od Walonii

          ???

          ,bo to taki kraj,co
          > chcesz od Walonow?

          Przeciez pisze: marnuja moje podatki.

          > porzadni ludzie

          Wszedzie sa i porzadni, i nieporzadni.

          > i z wlasnym sposobem na zycie,

          No i ten sposob jest do niczego. To znaczy, jest do niczego, bo nie placa za siebie.
          • paw_dady piemeltje - masz kompleks peimeltja czy jak? 02.10.03, 20:13
            czy moze wypsztykales sie np. na budowe a podatki dusza ;-P


            pozdrowka z Walonii (wlasnie zaczynam kurs francuskiego ;))))
    • piemeltje Bert Anciaux 02.10.03, 18:25
      A, jak juz wyrzucac, co mam na watrobie, to jeszcze dodam i to: nie podoba mi
      sie wzmiankowany polityk. To juz chyba wole zwykle chamidlo w typie Leppera czy
      Begerowa i jej kurwiki niz tego dziwaka.
      Spotkalismy sie osobiscie raz, jeszcze przed ostatnimi wyborami, rozdawal ulotki
      na srodowym targu w Mortsel. Nie zauwazyl, ze bylem tam z paroma innymi ludzmi,
      sluzbowo, i ze to bylo PILNE!!! A mogl, bo to bylo widac po naszych strojach.
      WRRRRR!!!
      Jak to mozliwe, ze facet, ktory publicznie przyznaje sie do zaburzen
      psychicznych, nadal jest ministrem (mam na mysli jego wywiad dla De Standaard z
      12 wrzesnia, gdzie glosi (i jest to nadtytul): "Snelheid beperken is mijn
      obsessie." Panie Anciaux, dzis juz sa na to lekarstwa i psychoterapia, niechze
      sie Pan nie meczy, do cholery!). Juz nie mowie o "dossier nachtvluchten", gdzie
      w pewnym momencie sam siebie pozwal do sadu- patrz takze De Standaard.
      Tylko Agalev przyniosl ostatnio wieksze szkody Belgii.
      • paw_dady ty sie ciesz ze nie masz motylicy 02.10.03, 20:14
        piemeltje napisała:

        > A, jak juz wyrzucac, co mam na watrobie, to jeszcze dodam i to:

        bo wtedy watroba wyglada gorzej ;)

        a co do chama i psychola w polityce. Panie tam sami tacy. Ten szokuje bo jako
        jedyny sie przyznaje ;-P
        • vico1 Naiwnosc i przywiazanie 03.10.03, 00:24
          Zgadzam sie z ocena B. Anciaux. Niekompetentny, ale stara sie o utrzymanie
          wlasnej popularnosci, dolaczajac sie przy kazdej okazji do innych teletubies.
          Rzuca idiotycznymi pomyslami, np 30km w strefie zabudowanej :))
          Ogolnie Belgowie przywiazuja sie trwale do swoich ulubiencow, szybko
          przebaczajac im ich bledy. Niezmienna popularnoscia ciesza sie np aferowicze
          Augusty, w Walonii i we Flandrii.
          • piemeltje Re: Naiwnosc i przywiazanie 03.10.03, 06:11
            > Niezmienna popularnoscia ciesza sie np aferowicze
            > Augusty, w Walonii i we Flandrii.

            A wiesz, ze jakos mi to nie przeszkadza? Pewnie, lapowkarstwo rzecz nieladna,
            ale po pierwsze, jest taka sama czescia kontaktow wladz krajow socjalistycznych
            z przemyslowcami jak wspolne konferencje, a po drugie, nie dotyczy mnie
            bezposrednio, w odroznieniu od niepotrzebnego wymuszania slimaczego ruchu na
            drogach.

            No i Willy Claes to polityk zupelnie innego formatu. Gdyby napadla mnie nagla
            milosc do calego swiata, moglbym go nawet okreslic, ze to czlek porzadny, choc
            socjalista. Pewnie dlatego,ze tego socjalizmu po nim nie bardzo widac. Bez
            napadowej milosci do calego swiata powiem po prostu, ze wole sluchac w TV Claesa
            niz Anciaux- bo gdy ten ostatni jest w okienku, to mi sie ekran marszczy ze
            zgrozy- tak glupio gada.

            O Walonskich bohaterach Agusty nie wypowiadam sie, bo, jak widac z innego watku,
            bylbym nieobiektywny :-)
            • vico1 Re: Naiwnosc i przywiazanie 03.10.03, 22:53
              Oczywiscie W. Claes przerasta o glowe B. Anciaux. To jest konfrontacja
              socjalizmu intelektualnego z populistycznym. Z tej samej (lepszej) generacji
              socjalistow jest tez Karel Van Miert. Warto tych panow posluchac w dyskusjach
              na tematy UE i inne miedzynarodowe.
              Szczesciem Belgii, a Flandrii w szczegolnosci jest to, ze maja kilku
              racjonalnie myslacych socjalistow, doliczylbym do nich jeszcze V.D.Broecke.
              Gdyby belgijscy socjalisci byli podobni do tych z Polski, juz dawno sociale
              zekerheid nalezaloby do historii.
              Jest to tym wazniejsze, ze w Belgii socjalisci "musza" byc w rzadzie.
              Praktycznie nie do pomyslenia jest koalicja bez socjalistow, co moze sie
              jeszcze kiedys zemscic, gdy do wladzy dojda Sw. Mikolaje typu Stewarda.
              • polkaa1 Re: Naiwnosc i przywiazanie 09.07.04, 17:01
                a mi sie nie podobaja ceny :)))))) i to by bylo na tyle :)
                • jme2 Re: Naiwnosc i przywiazanie 10.07.04, 11:33
                  Belgijski sposob prowadzenia samochodu, ogolna kultura kierowcow i uprzejmosc
                  na autostradach i brukselskim Petit Ringu;-)
    • gavroche2 Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 13.07.04, 15:59
      mnie nie podoba sie to, ze jak tylko wsiade do auta, to od razu sie gubie.
      pewnie dlatego, ze jestem tu od niedzieli, ale jeszcze nigdzie tak zle mi sie
      nie jezdzilo.

      pozdrawiam
      gavroche2
    • snupik3 Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 09.09.04, 23:22
      ogolnie to wszystko mi sie podoba, mieszkam w Brugii juz kilka lat a co i rusz
      wyruszam na spacer by 'okiem turysty' popatrzec na Grote Markt i inne ulubione
      miejsca np Minnewater Park, zycie jest latwe i proste przynajmniej w porownaniu
      z tym co tkwi w mojej swiadomosci po 25 latach zycia w Polsce
      a co mi sie nie podoba?
      ich brak kompetencji i ignorancja, od sklepow motoryzacyjnych czy ze sprzetem
      domowowego uzytku (potrzebna torba do odkurzacza - jaki typ - acha, pojde
      poszukam - pan przyszedl z ksiazeczka instruktazowa - uuuu nie ma takiego -
      poszlam sama na stoiska i na oko wybralam podobna - yes!Ok pasuje)
      na stacji kupujac bilet sama musze wiedziec nie tylko gdzie chce jechac ale i
      jakie mam polaczenia i o ktorej igdzie przesiadki
      ze nie wspomne o urzedach, wszyscy sie milo usmiechaja sa zeer vrindelijk ale
      jak im sama nie powiem co trzeba zrobic to nie rusza z miejsca...
      • 3eti Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 10.09.04, 00:44
        Przynajmniej masz blisko do najlepszej lodziarni na swiecie :))
        • ondine Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 14.09.04, 23:09
          mi sie wiele nie podoba, tak jak i wszedzie, gdzie zamieszka sie na dluzej...
          nie podoba mi sie paranoja pt demokratie-logisch?? gowno logisch, demokracja w
          przenosni, naturalizuja tylko roboli i panie domu, niszcza intello
          zagranicznych, knuja, boja sie itd. ludzi fajnych jest troche, niefajnych
          wiecej.. moze gdyby wychowali sie w innych realiach byliby zupelnie lepsi? ja
          sie jednak lepiej dogaduje z kims, w ktorego ojczyznie kopowalo sie papier
          toaletowy na kartki.
          zero pomocy dla studentow zagranicznych, statut étudiant gorszy niz bycie na
          czarno.
          konsumpcja i olanie rodziny.
          rewstwo pod przykryciem swiatabliwosci. panienki sa latwe, a krytykuja polki za
          ich powodzenie ( po prostu jestesmy ogolnie ladniejsze, hmmm) faceci bez jaj,
          ale i tak wole belgow niz belgijki. rozwody po pol roku, malzenstwa na karte
          itd. a ja chce milosci , rosziny i szacunku. hahaha powinnam sobie wepchnac te
          zasady gleboko..
          poza tym idea panstwa socjalnego. ludzie ubezlasnowolnieni socjalem.ludzie w
          rekach machiny panstwa. pozorna wolnosc. tak naprawde to niezly gulag.
          widze ogolnie, ze albo komus sie powodzi i to dobrze, albo jest w przyslowiowej
          merde i to az po uszy. takowych osob niestety widac az zanadto.
          ostatnio znowu dostalam slowo otuchy od jedenj pani z fundacji dla zdolnej
          mlodziezy (te huczne nazwy)- my, pomoc,tobie? my sami nie mamy kasy! lepiej
          wracaj do polski, bo u was niedlugo bedzie lepiej niz u nas!
          acha. szkoda, ze te dwa lata temu nikt mnie nie ostrzegal.. moze
          zaoszczedzilabym sobie tylu meczarni jakich tu doznalam..

          a co sie podoba? abstrakcja brukseli, pojechane i zaniedbane budynki,; stare
          napisy zachowane od wojny, stare dzielnice i wielokulturowosc. i piwo.
          • piemeltje ZASEJWUJE SOBIE TEN POST 15.09.04, 10:52
            ondine napisała:

            > nie podoba mi sie paranoja pt demokratie-logisch?? gowno logisch,

            > niszcza intello zagranicznych, knuja, boja sie itd.

            > ludzi niefajnych wiecej..

            > zero pomocy

            > konsumpcja i olanie rodziny

            > faceci bez jaj

            > ludzie ubezlasnowolnieni socjalem, tak naprawde to niezly gulag

            > szkoda, ze te dwa lata temu nikt mnie nie ostrzegal.. moze
            > zaoszczedzilabym sobie tylu meczarni jakich tu doznalam..

            Uroczyscie informuje, ze wiecej nie przyjmuje od nikogo zarzutow, ze ja tylko
            narzekam i pawia tez bronic bede jak niepodleglosci. Boze, jak strasznie w tej
            Belgii! Jest tylko jeden jasniejszy punkt:

            > panienki sa latwe

            Wiecej komentowac na razie nie bede, bo po co. ROTFL :-)
    • 3eti Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 15.09.04, 13:42
      Ondine,a co Ty tu jeszcze w tej okropnej Belgii robisz??
      • kasiabru Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 15.09.04, 20:17
        a myslisz, ze tu ludzie przyjezdzaja bo to jakies El Dorado czy co.
        Roznie sie ludziom uklada i czasem przeprowadzaja sie do takiej Belgii. Nie
        wszystko musimy akceptowac. Czy to ze ci co mieszkaja w Polsce oznacza, ze
        kochaja ten kraj bo jest taki wspanialy i z perspektywami?
        • piemeltje Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 15.09.04, 20:55
          kasiabru napisała:

          > Czy to ze ci co mieszkaja w Polsce oznacza, ze
          > kochaja ten kraj bo jest taki wspanialy i z perspektywami?

          Tego zdania, przyznaje, nie rozumiem.

          > Roznie sie ludziom uklada i czasem przeprowadzaja sie do takiej Belgii.

          Tego tez nie rozumiem. Z lapanki przywoza tych Polakow do Belgii czy jak?
          Owszem, niektore srodowiska zabieraja paszporty i w ogole obchodza sie
          niedelikatnie z kobietami, ale nie sadze, zeby dotyczylo to kogokolwiek
          pisujacego na tym forum.

          > Nie wszystko musimy akceptowac.

          Swiete slowa! Ja na przyklad nie akceptuje takich jekow, jakie juz nie pierwszy
          raz wydaje ondine. Sorry, ale nie. Narzeka, a tymczasem problem ewidentnie tkwi
          w niej samej.
          • ondine Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 16.09.04, 14:20
            pielmecostam, ja nie mam problemu, tylko zajefajnie dobra sytuacje jak na
            polska gowniare zgaramanica, studia ida jak po masle a i na prace w zawodzie sa
            nadzieje- znam za to troche ludzi, ktorzy kiedys tez mieli tak fajnie jak ja,
            tylko w pewnym momencie im sie wyczerpala student card i nie mogli pokonac np
            orbemu// sproboj tu przyjechac po maturze i stworzyc cos legalnie od podstaw,
            studia, dyplom, praca. niby mozliwe. ale juz na poczatku zwyklego equivalenta
            ci nie wydadza, bo akurat to czy siamto/.
            ja sobie radze sama, ale czasem w rwia mnie to, ze nikt, nic nie jest w stanie
            mi pomoc, choc kazdy by niby chcial. taki belg ma stype za zaliczenie roku.
            taki marokanczyk, bo z trzeciezgo swiata. a my jestesmy drugi swiat i nigdzie
            sie nie kwalifikujemy.
            latwo gadac, ze jest latwo, jak sie dryfuje tylko po pbiurach ue i nie wychodzi
            z quartier européen.
            idem, kiedy ma sie mezulka lub zone belga.
            sprobojcie bez belga i bez wujka prodiego.
            • piemeltje Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 16.09.04, 16:29
              ondine,

              ja Ci tu niczego publicznie udowadnial nie bede. Nie bede tez opowiadal moich
              emigranckich dziejow, bo juz pare osob na tym forum zna te historie i nie chce
              nikogo zanudzac. Nie ma co sie licytowac komu bylo ciezej. Powiem krotko: JA
              sprobowalem i udalo sie.

              > sprobuj tu przyjechac po maturze i stworzyc cos legalnie od podstaw,
              > studia, dyplom, praca. niby mozliwe

              Mozliwe. Jestem tego przykladem. Bez wujka Prodiego. I bez ogladania sie na
              czyjakolwiek pomoc.

              Bo w Twoich postach powtarza sie skarga, ze nikt Ci nie chce pomoc. Po pierwsze,
              jak juz pisalem: a dlaczego ktokolwiek mialby Ci pomagac? Umiesz liczyc- licz na
              siebie. W moim przypadku to dzialalo. Po drugie: sprobuj kiedys magicznego
              zaklecia: "prosze, pomoz mi". Nie chce mi sie wierzyc, ze mialem az tak
              niesamowite szczescie, ze spotkalem jedynych uczynnych ludzi w calej Belgii. Bo
              jednak pare osob okazalo mi zyczliwosc, choc najpierw musieli mnie troche
              poznac. Trwalo to poznawanie sie jednak ladne pare lat- jak dlugo Ty tu jestes?

              > problemem moze byc najwyze to, ze w za mlodym wieku zrozumialam wiele bejzelu,
              > ktory sie po po prtu w idealistycznym umysle nie miesci

              Nie, ondine, nie w za mlodym. Bylas w koncu pelnoletnia, no nie? Jak dlugo
              chcialas zyc w blogiej nieswiadomosci faktu, ze, jak mawiala moja pani od
              angielskiego: "life is hard, plugav and full of zasadzkas". Idealistyczny umysl
              jest dobry dla osob, ktore juz nie musza niczego osiagac, nie dla tych, ktore
              jeszcze niewiele osiagnely.

              > ja narzekam, ale dzialam i dzialam, i dzialam, napedzana brakiem satysfakcji

              No! To rozumiem. Masz jeszcze problem z brakiem satysfakcji. Nie chcesz dostrzec
              jak wiele rzeczy zupelnie dobrze Ci wyszlo.

              Na pewno da sie ponarzekac na wiele rzeczy, ale akurat Ty trafilas kula w plot,
              IMHO. Ze dziewczyny latwe? Hehe, szkoda, ze nie bedzie Ci nigdy dane sprobowac
              jakie one latwe, gdy startujesz do Belgijki z pozycji studenta z Polski bez
              grosza przy duszy... W czym zreszta nie roznia sie szczegolnie od dziewczyn
              innych nacji.

              A jesli juz mowa o probowaniu, to sprobuj nie ogladac sie na niczyja pomoc. Ona
              nie jest Ci potrzebna. You can do it, baby.

              Aha, moja zona jest czystej krwi Polka, wiec tu tez pudlo.

              Koncze cytatem z Twojego postu:

              > ah, jeszcze cos. lepiej nie oceniaj mnie bez znajomosci.
              • ondine Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 17.09.04, 01:45
                hmm mam kurza slepote i dubluje swe posty w niedoczytaniu innych..
                jesli tak, to chapeaux.
                ja mam inny problem/ moze tej pomocy nie dostaje, bo nigdy sie nie prosze, nie-
                na-wi-dze prosic, a zaraz potem w rwia mnie kolejny raz, jak widze
                blagalnikow , ktorzy lepiej na tym wychodza.. wbrew pozorom, jestem typowa
                butna polka, ktora zdychajac z glodu nie pojdzie do cpas (aaach, przeciez i tak
                nie mam prawa) stad to rozzalenie, kiedy widze masy cwaniakow na chomagu, te
                piepszone zapomogi, a ludzie w potrzebie i tak nie dostana.
                wsrod imigrantow widac jaskrawie, jak bardzo cwaniactwo potrafi poplacic.
                rzeczywiscie, byles tym biednym poslkim studentem i pewnie mocno dostawales po
                d. nie wkurzali cie twoi rowiesnicy, ktorzy bezczelnie wzeniali sie w
                obywatelstwa, zgarniajac cpsa, pracujac na czarno i handlujac bog wie czym?
                wiem, stoicyzm, zamykasz oczy i robisz swoje. tak tez robilam, ale w krotkim
                czasie spotkalam wiele osob, ktore byly takie jak ja wiele lat temu, a potem
                expiry bum i koniec. trzeba miec farta, by pokonac to dzikie prawo. lub
                oszukiwac. ja wole isc przez wydmy, stawiam na siebie, na umysl , na sile i na
                osobowosc/. mam ochote tu jeszcze namieszac. znajac swe szczescie, uda mi sie.
                ale nie przeczy to temu, ze obecnie cierpie katusze widzac ,jak to zycie
                funkcjonuje>. mam niepotrzebnie dawala czytac kafke i bulhakowy. w ogole to
                sie powinnam odstrzelic, jak kazdy, kto codziennie spedza do dziesieciu godzin
                w muzyce. schoenberg+orbem to niedobry mix. ty bardziej szostakowicz i
                sibelgas. acha, dzis wrobil mnie tez niedobry pan z base, minuty darmowe
                okazaly sie niedarmowe i znow bedzie engolada na calego/ ile mozna??no i moj PMS
          • ondine Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 16.09.04, 14:28
            Ja na przyklad nie akceptuje takich jekow, jakie juz nie pierwszy
            > raz wydaje ondine. Sorry, ale nie. Narzeka, a tymczasem problem ewidentnie
            tkwi
            > w niej samej.

            ah, jeszcze cos. lepiej nie oceniaj mnie bez znajomosci. nie mam problemu,
            problemem moze byc najwyze to, ze w za mlodym wieku zrozumialam wiele bejzelu,
            ktory sie po po prtu w idealistycznym umysle nie miesci.
            kazdy ma swoje patrzenie. ja narzekam, ale dzialam i dzialam, i dzialam,
            napedzana brakiem satysfakcji. smieszne; wiele osob chcialoby byc na moim
            miejscu. wiec chyba nie zaspiewam ci jeszcze jak beck I m a loser babe, so why
            don t u kill me
            • boe_ Re: mala dygresja/ z urlopowej lektury 16.09.04, 20:47
              "Profesor Bogdan Wojciszek, psycholog, twierdzi, ze narzekamy zdecydowanie
              czesciej niz inne narody. Wiecej - ze narzekanie jest normalnym sposobem
              komunikowania sie Polakow. Nasza kultura jest, wedlug niego, kultura
              narzekania. W kulturze narzekania nie wypada sie przyznac, ze wszystko, albo
              chociaz troche, sie udalo. To jest niezgodne z norma. Mowimy wiec ze jest zle,
              gorzej, fatalnie i w ogole wszystko schodzi na psy. Mowimy tak niemal zawsze,
              bardzo czesto wiec, co pokazuja statystyki, zafalszowujemy rzeczywistosc,
              przedstawiajac ja w duzo ciemniejszych barwach niz jest w istocie. A poniewaz
              narzekaja wszyscy, a optymizm jest niezgodny z norma, niewielu znajduje w sobie
              odwage, by powiedziec glosno, ze wszystko jest jak trzeba. Taki co odnosi
              sukcesy jest przeciz podejrzany. Profesor Wojciszek uwaza, ze to nasze
              narzekanie jest dzieckiem kultury chlopskiej. Chlop zawsze narzekal na zla
              dole. W chlopskiej historii w istocie byla cala masa cierpien. Problem w tym,
              ze niedola czesto zamieniala sie w dole, ale jak narzekano, tak sie dalej
              narzekalo."

              Tomasz Lis "Co z ta Polska"
            • vico1 Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 16.09.04, 23:12
              Niezadowolenie jest ciotka (matka jest potrzeba) wynalazkow. Trzeba jednak
              uwazac by nie popasc w malkontenctwo, ktore jest juz uciazliwe dla otoczenia.

              Co do niklej pomocy dla studentow zagranicznych. Hmm, nie calkiem sie z tym
              zgadzam. Nieliczne akademiki w Leuven zajete sa w duzej mierze przez
              zagranicznych studentow ( z unijnych programow), dla miejscowych pozostaje
              tylko wolny rynek.
              • ondine Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 17.09.04, 01:32
                KUL tak, ale ja jestem na kierunku muzycznym (tu ewidentnie stypendia sa
                potrzebne, vide wyjazdy, konkursy, instrument, prywatne lekcje) i wszystkie
                drogi zamkniete. na dodatek , dzielna baba, pojechalam juz po maturze i stad
                calkowity brak pomocy polskiej lub wspolpracy polska-unia-belgia itd. wciaz
                musialam placic czesne nieunijne (dwa tysiaki), podczas gdy w tej samej szkole
                ale u vlaamsow juz od przeszlo roku czesne bylo male , i refundowane...
                za to szkola mi pasuje, i stad jej nie zmienie. troche tylko glupio, ze
                krolewskie konserwatorium, ze wszedzie mnie pchaja , ze sie mna ciesza a stypy
                dostana i tak inni, bo.. nie byli tak glupi zeby pchac sie tu z polski po
                maturze od razu.
                za to sa plusy. jezyk plynny od zera, zaliczylam juz kilka prac polyvalente jak
                diabli, robie dodatkowy dyplom, dorobie DES z innej dziedziny i jestem profem.
                mam nerwice , ale nauczylam sie zyc na siebie , podczas gdy w polsce wciaz
                czekalaby na mnie gotowe obiadki i stypendium na chlanie po barach (reszta
                placi mamus).
                wiec malkontenctwo, jak widac, w sferze idei. w praktyce akcja.
                • piemeltje teraz konstruktywnie 17.09.04, 10:30
                  vico, zasady, jak widac bywaja rozne. Gdy ja tylko co znalazlem sie na
                  antwerpskim bruku i chcialem zakwaterowac sie (bylismy wtedy w 6 polskich
                  studentow) w akademiku UIA w Wilrijk, to sami studenci postawili weto przeciwko
                  oddawaniu pokojow obcym (eigen volk eerst). Musielismy poszukac sobie czegos na
                  wolnym rynku. Tego "eigen volk eerst" uzyto potem przeciwko mnie jeszcze raz czy
                  dwa.

                  > KUL tak, ale ja jestem na kierunku muzycznym (tu ewidentnie stypendia sa
                  > potrzebne, vide wyjazdy, konkursy, instrument, prywatne lekcje) i wszystkie
                  > drogi zamkniete.

                  Ondine, ja mam tu w Antwerpii znajomych z Twojej branzy. Wiem, ze nienawidzisz
                  prosic o pomoc, ale moze taki kontakt Ci sie przyda, no chyba ze juz ich znasz,
                  bo to w koncu maly swiatek. Jesli jestes zainteresowana, to pisz na priva.
                  • boe_ Re: teraz konstruktywnie 17.09.04, 11:17
                    Ja mam podobne odczucia jak vico. Cala uniwersytecka administracja od poczatku
                    jest mi bardzo przychylna. Nie wiele mialam problemow, nie mniej z czymkolwiek
                    sie do nich zwrocilam, zawsze otrzymywalam niezbedna pomoc. Co wiecej, szereg
                    rzeczy zalatwiaja za mnie, a ja na koncu tylko skladam podpis. Tak bylo z
                    zalatwieniem formalnosci przy przyjeciu, tak jest z przedluzaniem kontraktow,
                    czy zeznaniem podatkowym.
                    Ondine, pisze o stypendiach czy wyjazdach. Pewnych ograniczen nie da sie
                    przeskoczyc. np o FWO czy IWT mozna sie starac tylko z obywatelstwem belgijskim
                    (byc moze IWT z unijnym). Podczas gdy wszyscy moi wspolpracownicy belgowie sa
                    zobowiazani do ubiegania sie o grant(czasem to ich byc czy nie byc), ja jestem
                    placona skadstam, nawet nie bardzo wiem skad...tak dlugo jak moje konto zasila
                    sie co miesiac a do tego oplacaja mi 2 czy 3 konferencje w roku, nie wnikam w
                    szczegoly.
                    Poza tym wyjazdy zwiazane ze studiami (czy praca naukowa) prawie zawsze moga
                    byc finansowane ze zrodel innych niz uczelnia. na ogol towarzytwa naukowe czy
                    fundacje posiadaja pule pieniedzy do rozdysponowania pomiedzy rozne minority
                    groups czy tak zwane travel grants. W ten sposob doktranci ode mnie z
                    laboratorium wyjezdzaja na hawaje czy do nowej zelandii. Ja po ostatniej
                    konferencji dostalam od towarzystwa organizujacego zjazd czek na 200 euro w
                    ramach motovation grant.
                    A juz w ogole ondine, skoro ci tak swietnie idzie, i nie zawdzieczasz tego
                    nikomu poza soba samej, nie powinnas narzekac tylko byc po prostu z siebie
                    dumna.
                    pozdrawiam
                    boe
                  • vico1 Re: teraz konstruktywnie 17.09.04, 23:08
                    Czasy sie troche zmienily, "eigen volk" dostal troche w kosc. Probuje jednak
                    odrobic straty i jezeli opozycja dojdzie we Flandrii do wladzy....

                    Co do sztandarowych belgijskich uniwersytetow, Leuven i Gent, konkuruja one
                    ostro, ale tylko z soba.
                    W skali EU chca byc przykladowo ponadnarodowe, specjalne traktowanie
                    belgijskich studentow byloby przyjete jako tfu, tfu, dyskryminacje. Protesty
                    podatnika zaglusza sie "miedzynarodowka". A jednak od czasu do czasu dochodzi
                    do studenckich protestow.
                    Sprytniejszemu Belgowi pozostaje wyjsc na swoje poprzez zanizanie swoich
                    oficjalnych dochodow i zalatwienie sobie stypendium.
                    W rankingu swiatowym - bryndza. Uniwersytety holenderskie sa duzo wyzej
                    notowane.
                • vico1 Re: Co nam sie w Belgii NIE podoba 17.09.04, 23:11
                  A moze jakis lukratywny konkursik? Jesli spiew i skrzypce, to nie trzeba
                  wyjezdzac z Brukseli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka