umowa.zlecenia 10.10.10, 08:43 niech ma. Nie będę zazdrościł. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
umowa.zlecenia Re: Ano, 10.10.10, 09:13 już to, że dzisiaj muszę ubrać sweter. Powoli się jednak od nich odzwyczajam. Filcują się w praniu, śmierdzą owcą, drapią, nawet gdy mam podkoszulek pod spodem. Znienawidzony polar trzeba będzie polubić. Odpowiedz Link
trzcina Re: Ano, 10.10.10, 23:03 niech mam na cebulkę: przedtem coś na kość i skórę gęsią antireumatic antistatic potem owczar, nań polar, nań owczar, nań włosie nic a (wolę owczara od polara, stąd x2 on na mnie ma) potem jeszcze od nowa to samo raz lub dwa warstw tyle na mnie tkwi pokąd się zmieszczę w drzwi Odpowiedz Link
wujek_samo_bro Re: Ano, 11.10.10, 10:09 zimą na cebulkę by wiosną jak szczypiorek być - lub w serek sweterek - radosną. (pamiętajmy o Uszatce! - wydaje misie że na tym wychowali my się) i jeszcze szal (gdyby tylko chcial) rękawice, łapawice na prawice i lewicę zaś w centrum z piersi w pieśni rum i można brrrrnąć przez zaspy, śniegi do koleżanki (lub co kto woli czyli kolegi) ale póki co jeszcze w ogródku słone czniki dają całkiem zadowalające wyniki więc cieszmy się październikiem (ze słonecznikowym wynikiem) Odpowiedz Link
trzcina Hawidzę 11.10.10, 19:41 że masz lic znika na słonec znika my tu o uszach w pluszach i rękach w mitenkach śniegach w pepegach i ratkach w gatkach a w takim Chartumie (na ten przykład dziś do 45+ i nie wiek to) co komu po rumie nawet i bez rumu mózg paruje z rozumu bo mu duszno w czaszce bez dodatku pluszów czy na odwrót rozum z mózgu w pluszach bez dodatku czaszki tam nawet goło mało wesoło więc cieszmy się wraz z koleżanką (lub kolegą) bo mamy z czego Odpowiedz Link
wujek_samo_bro Re: Hawidzę 15.10.10, 22:40 w Chartumie, Omdurmanie siedząc po turecku i paląc w turbanie nargile - choć na chwilę warto pomyśleć jak z nosa zmarznięte niemile lecą u Eskimosa bo czasem jest bessa bo nie zawsze hossa na wysokości geo no, ale tam przynajmniej nie uchapa leo tu zaś polarny, choćby już nie dziś to i jutro nie zadrapa (mimo iż długa jego łapa) miś. bo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma a w domu najlepiej- -kształcą podróże (zarówno te mniejsze, jak i całkiem duże) ja wiem, myśl ma pokrętna jak z Jukonem Nil albo z trąby słonia ten, no, gil Odpowiedz Link
wujek_samo_bro Owcy baczne opisanie 07.07.11, 14:09 Owca Niby swojska - - A tak obca...: Twarz ma uśmiechniętą Szyję niezbyt giętą Nogi ma - lecz cztery: (Co jest do cholery? Prędzej się przekręcę Niż odnajdę ręce!) U owcy Porost też dość obcy U tułowia (tyły) Zaskok jest niemiły Miast szlachetnych pleców zgon: Wisi takie tam - o(wczy) gon!... Ponadto srodze Beczy owa ca po drodze W końcu się przekręca: Offca. A jak tylko kuca To żyje!: Onca! Tfu, onuca. Resume więc: Skarp eta owca I nie taka obca. (Choć brak jej ręc) Odpowiedz Link