Dodaj do ulubionych

F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki & )

05.02.03, 01:52
Bo to bylo tak, choc przeciez moglo byc calkiem inaczej, mowilem przeciez ze
lepiej nie, ale ona sie tak uparla, a wiecie ze jak sie uprze i chce, to
chocby nie wiem co to nie da rady, no, ale nie o tym chcialem, bo rzecz w
tym, ze dawno nie pisalem nikomu, ze mam stan duchowy, i ze moja psychika mi
po prostu umyka, no normalnie wycieka przez palce, i ona mi wtedy na
to "wychodze" i nawet drzwi zostawila otwarte, to ja nie wiem, czy jest
jeszcze sens? jeeeezuuuu, jak ja nienawidze tej pierdolonej budy, mi sie
normalnie rzygac chce jak widze te wszystkie niedotlenione mordy, a ona chce
miec ten czerwony pasek i juz, i ze ja niby pekam.

To isc na ta wywiadowke czy nie? Kopsnijcie jakas rada kofani.

Buziaki :*
Obserwuj wątek
    • fnoll B or not 2b? 05.02.03, 02:05
      tak na wszelki wypadzior, jakbyscie nie skumali:

      I wanna be cool daddy, ale mam traume (czytalem o tym to wiem), posteducational
      stress disorder nominalnie, a mloda chce mnie wkrecic jako "family support" w
      wyborach do samorzadu

      i w tym wlasnie rzecz

      za moich czasuff to bylo "we don't need no education", ale co ja sie bede
      rozpisywal... inwazja z brukseli seryjnie....

      siemka ciemki :>
      • fnoll kondominium beztlenowcow 05.02.03, 02:10
        w tych wszystkich salach to sie normalnie homo sapiens w jakies zmutowane formy
        beztlenowe mutuja i one chca opanowac swiat, dlatego wycinaja dzungle amazonska
        i wlewaja w zawiasy okien taka zraca substancje, zeby sie nie otwieraly

        taka jest, kurde, prawda

        :/
        • pastwa Re: kondominium beztlenowcow 05.02.03, 11:27


          To patrz w lewo, zobacz ten murek i ten góre co za murek wsytaje, ale tam so
          gaje,...czemu ja drgam czemu ? przeciez nie jadłem tlenu od czasuw edenu,skond
          ten upał, sen sensacje degustacje palpitacje reinkarnacje i od nowa człowiek
          sie chowa i jego chowaja, wstaja ! wstają !

          Pietaszek ( bola mnie dzis piety, nie dam rady uciec, zjedza mnie znowu )
    • pastwa F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 11:21
      OOOooooooooo !

      Stoje ja ci mówie na rogu i ten tego, no...no ten...,niewazne zresztom, bo juz
      nie stoje na rogu, na miasto uderzam, czas działania czas reakcji, jestem
      dynamiczny, cholera cholera !!! tak mało pszeszłemzem a już mnie puszcza, no
      nastepna działeczka mnie drygnac musi oj oj, juz działa oj !
      Acha ja, mi, mnie uszło, ze ten masz iść no...,aaaaaaaaaa... pasek czerwony, no
      ja czesto przeszedłuję na czerwonym lightcie, ale pasach białych zasadniczo. No
      i znowum na rogu se jestem, na teren spozieram i szykuje do kolejnej akcji ja,
      se, mnie, chyba tera f te se pujde, a f tamte to potem moze.

      Bondziorno !
      • fnoll Re: F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 11:39
        elo, działkowicz, nie bardzo nadążam, czy ta twoja działka przy autostradzie
        stoi, że tak ci sie szare komóry roztrzęsły?

        z gadki wysnuwam, żeś nie skamielina, więc może poratujesz w temacie i pomożesz
        stroskanemu tacie - położyć lage na karierze córki pozostając wiernym swemu
        etosowi, czy dać się zrehabilitować, zresocjalizować i przebranżowić?

        czakarere!
        • pastwa Re: F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 11:52

          Ojcem byc sie chciało, tera pokuta zaglada do buta, trza iść !
          Kariera córki twoja karierą, nie odgradzaj sie barierą, socjalizm był juz
          kiedys co prawda, ala nagośc prawdę żre i socjalizuje. Wprowadź zatem nowy
          etos,bez patosu, niech przyjdzie góra do Mahometa, niechże kwitnie Twoja meta,
          niech Twe wsparcie w samorzadzie nada życiu Twemu nowy bieg wedle kondycyi Twej
          nie jej.

          Hej
          • albertx Re: F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 12:38
            Niom to fszystko mnie pszeraża zwłaszcza te okna sklejone na amen to Abbadon
            czy jak?mutuję f jakimś kierunku w zielenie ,brązy i szarości chociasz żółte
            też czasem widze a może to pomarańczowe jest?
            • fnoll Re: F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 18:02
              jasne, jasne jak bronxik o poranku - się chciało to się ma, i trzeba tę swą
              rolę grać aż do za przeproszeniem zejścia

              ale żeby tak zaraz własną tradycje w żarna współczesności na zmieleni wkładać?

              może by trochę po mojemu, a trochę po ichniemu i pchnąć pociechę ku
              jakiejś "pozarządowej" (taka byłaby to namiastka nonkonformistycznej
              opozycyjności) karierze? tylko gdzie? no bo chyba nie na parafii, a ci ekolodzy
              to znowuż szuje i narkomanii, a żeby się szwędała po slamsach czy z kondomami
              po burdelach to też mi nie w smak

              koncepcji, jak i przekonania, wciąż mi jakoś brax

              ruszcie dyńkami, no, pliiiiz, git przecie z was chopaki (niewiastki też
              zapraszam)

              siemka
              • albertx Re: F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 20:38
                niech normalnie chodzi so tam , kase wyrzucić, chodzic nie zechce , braki te
                same , daj jakiegoś sznura , komóre albo inne co popiskuje , sama dojdzie po
                fakcie z opóżnieniem najwyżej zaliczy,czasy takie że moze nawet lepiej.Masz
                spox nie myślisz.To niebieskie jest okropne takie blade i wodniste,ale sie nie
                lepi to przeczymam jakoś.
                • fnoll Re: F te cy fe fte? stukniycie kofane rzuczki  05.02.03, 21:43
                  elo albertx! sie mi widzi, że z ciebie musi być ekolog, bo ogarniasz tą właśnie
                  tzw. sieć komórek i nawet o tym sznurze (pokarmowym chyba?) wspomniałeś, ale za
                  przeproszeniem wyjebujesz przy tym w kosmos tak, że nie chytam what da ya mean
                  brotha??

                  więc proszę powoli i bez dygresji, jeszcze raz :)

                  siemanko czuj sianko
    • glupki_lesne Zaraz... 06.02.03, 02:16
      ... ale o sso chchodzi...?
      • fnoll Re: Zaraz... 06.02.03, 02:28
        nie łapiecie? dżiza, no dwa razy nie bede wstawiał tego samego, czy ja pisze za
        małymi literkami?

        ruszcie dyńką mówię, po to ją bozia dała

        a co trzy makówki to nie jedna, nie?


        szacuneczek śledzie
        • glupki_lesne Re: Zaraz... 06.02.03, 07:20
          ale co to sa te kowki, bo my zadnych nie trzymamy. Albo nie wiemy, ze trzymamy
          • albertx Re: Zaraz... 06.02.03, 10:34
            No do tej booody to idż bo oni to dobsz eodbierają i ftedy jest ok.A jak ona
            przemysli to mówie ci bedzie dobrze , kup ten czerwony pasek,wiesz te relacje
            ojciec bejbi sie ci poprawią,czemu mówi że pekasz bo nie jarze,chociaż powoli
            zaczne ...chyba
            • fnoll nie ma leko 06.02.03, 11:40
              obluknijcie oneta, "śnieg paraliżuje miasta" - czyli, że zatruty sarinem abo
              senesem! to jak w takich warunkach można coś wyjarzyć??

              bo znowu wyszła trzaskając drzwiami, ja jej że może byśmy jak kiedyś poszli
              razem na sanki, pogadali, a ona tylko zmiędliła coś pod nosem i spłynęła, no
              zjechałem nominalnie - może to dlatego że ja nie mam pracy?

              aha, albertx, ja dziś dopiero załapałem, że ty nie skumałeś - po burdelach z
              kondomami się chodzi nie po to, by ich używać, ale po temu, że się w opiece
              społecznej pozarządowo pracuje, tak w "wysokich obcasach" podali

              a no i to do was będzie, gupiki leśne - "o sso chchodzi?" co? buhaha, polskie
              ZOO, Michoń, zgadłem?


              spoko loko zgredko!
              • albertx Re: nie ma leko 06.02.03, 12:53
                Ale Ona nie wie czy ty w zw z tym arbeitem masz doła czy cie to wali i moze
                dlatego nie chce wchodzic w stany bo moze przylapać i też wpaść i ftedy
                kocioł.a jak jest obok i niedomawia albo tylko miedli to czuje sie wporzo i
                nie chce rzucać ciężkim pytaniem bo wiesz.Jaki wiek ? ten taki bardziej
                rozkrzyczany czy ten przejściowy ,ten jest najgorszy bo szamotanina i
                wewnętrzne dylematy ftedy musisz bez naciskania drobnymi krokami spox uda
                sie,tylko powoli.
                • fnoll Re: nie ma leko 06.02.03, 14:06
                  jakie tam rozkrzyczanie, stary, mlode sie bierze z zyciem za bary jak ten
                  przecinak za blache, czyta to wie, ze kursy, ze jezyki etc., wierzy
                  bezwglednie, ze jak sie wokol wszystkiego wlasciwie zakreci to prosta jest
                  droga do sukcesu

                  ale to kurde nie dla mnie

                  no future man, no future...
                  • albertx Re: nie ma leko 06.02.03, 14:26
                    to nie masz problem jak wie i rozumie i chce i tnie to tylko niech jej sił
                    wystarczy.Nie mówi bo moze nie chce zaognić ..... albo nie chce ranić bo to
                    najłatwiej a odkręcić to nawet czasem absolutley sie nie da to woli pod
                    nosem.Wie że Ty dla niej fszystko ale oni nie okazują albo tak od
                    niechcenia,albo myślą że to co burknie to powinno wystarczyć...mam nie bronx
                    ale light brooklin to stukne wieczorem jak sie doprowadzę.....
                    • fnoll Re: nie ma leko 11.02.03, 07:43
                      ja nie mam problem? ty nie wiesz co to za wielka problem!

                      a owszem, proszu ciebie, widzą moje oczy, że jak tak zgrabnie tnie, to się
                      przynajmniej nie potnie, ale trwoży się me serce, że w tym zapamiętaniu i
                      zawzięciu, to się ona koniec końców ode mnie odetnie

                      jasne, będą te kartki na święta i paczki z rajchu, ale czy to jest to na czym
                      kuhna człowiek chciałby skończyć??
    • trzcina F te? 06.02.03, 18:11
      Szczęscie do kondomów z wysokich obcasów bądź pasków kolorowych ma się troche
      tylko albo i nic.
      Zrozumienie nie paskiem mierzone, choć z wczoraj na jutro on za centymetr
      robi..
      Karty rzucać, sobą płacić, kiedy nóż.
      A tak, Czerwonopaskowe Dziecko straci Ojca, gdzieś miedzy drugim, a czwartym
      paskiem.

      Rzucisz konkretem, jak z tym suportem familijnym jest?, wyprzedaż
      ciągła, nie jednorazowa?
      Doszczętna kończy się balladą o Januszku.

      Wygląda mi, że i bez suportu sobie poradzi, co daj. A z bagażem takiego etosu,
      narobisz jej w budzie bigosu. Widzę to oczyma.

      nie_matka trzcina
      beztlenowa skamielina
      której łatwo
      malucha nie widząc
      • fnoll spontan czy inżynieria społeczna? vot zagvozdka 11.02.03, 08:00
        służę Trzcino eksplanacją najuprzejmiej:

        family support - to taka nowa zagrywka gogiczna w budzie, bo komórka rodzinna
        się rozpada i dzieciaki fiksują, więc starają się tą komórkę gogi wszechmocne
        wciągnąć w tryby szkolne i uszlachetnić, czyli że mówiąc po ludzku raz w
        tygodniu rodzice zjawiają się obowiązkowo w placufce edukacyjnej wraz ze swoim
        potomstwem i odbywają wspólne zajęcia, dostają wspólne zadania i wzbudza się w
        nich motywację, by razem osiągali więcej i mieli na siebie wzajem lepszą zajawkę

        no idea szczytna to jest, ale wykonanie... kopsnij boziu rozumu po prostu...

        jak nie opanuję do łykenda ósemki na rolkach to mam przechlapane po prostu

        no i będzie kartkuufka z historii klawej gadki

        wie kto może w jakich latach i na jakim terenie był w użyciu zwrot "odpaćkaj
        się" oraz "coś ci się pokałapućkało"? a jakby kto czaił etymologię tych zwrotów
        to ozłocę

        siemka

        • trzcina Dać ciała na polu? 11.02.03, 16:13
          To już ciut mniej grozą wieje:)
          Bom już myślała, że musisz w jakieś ciało wstąpić, a tak to masz pole.
          I jeśli gut będzie, to moze jednak dopisz sobie ideologię, z inwencją i
          wrodzoną, nie wątpię, gracją dziecię suportując, ósemki udatnie kręcąc, a jak w
          koszmar pójdzie - dostosujesz fakty, godnie suport precz odrzucając.
          Bacząc, by Ci się na wskutek rodzina, tfu, nie rozpadła.

          Kałapućkać - mieszać, bełtać, np. kawę, mleką z mąką. Od tego różne
          rozkałapućkać, pokałapućkać i inne tam takie, także i przenośnie - kałapućkać w
          głowie - jak Tobie ten suport;). Lwów i kresy. Ew. konsultacja - nie mam pod
          ręką, moze jutro się trafi - Kurzowej "Polszczyzna Lwowa i kresów wschodnich".
          Międzywojnie? Wcześniej?
          Odpaćkać też jakoś wschodniacko brzmi , ale mi nie dzwoni.

          t.))
          • glupki_lesne Re: Dać ciała na polu? nt 02.03.05, 10:01

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka