fnoll
05.02.03, 01:52
Bo to bylo tak, choc przeciez moglo byc calkiem inaczej, mowilem przeciez ze
lepiej nie, ale ona sie tak uparla, a wiecie ze jak sie uprze i chce, to
chocby nie wiem co to nie da rady, no, ale nie o tym chcialem, bo rzecz w
tym, ze dawno nie pisalem nikomu, ze mam stan duchowy, i ze moja psychika mi
po prostu umyka, no normalnie wycieka przez palce, i ona mi wtedy na
to "wychodze" i nawet drzwi zostawila otwarte, to ja nie wiem, czy jest
jeszcze sens? jeeeezuuuu, jak ja nienawidze tej pierdolonej budy, mi sie
normalnie rzygac chce jak widze te wszystkie niedotlenione mordy, a ona chce
miec ten czerwony pasek i juz, i ze ja niby pekam.
To isc na ta wywiadowke czy nie? Kopsnijcie jakas rada kofani.
Buziaki :*