trzcina
29.06.07, 00:48
A kartki z wakacji do lasu, nie łaska?
Powyjeżdżają i cichosza.
Tylko prawdziwki, nie goronce jak słońce i szybkie jak wiatr
pozdrowienia z zakopanego szumiącego bałtyku.
Prawdziwki.
Znaczy, jak Wam się zdarzy.
Pozdrowienia znad krawędzi, z otchłani, z dna (a tfu)
ze szczytu zachwytu, z wysokości lamperii, co to ją szwagier,
wzdęte od papierówek, obęckane kefirem.
To jak?
czci