Dodaj do ulubionych

parapetówki

11.07.03, 15:17
po imprezie z soboty na niedzielę (muzyka ok ale dyskusje na balkonie po
północy?)
taka propozycja
skomasować imprezy
zrobić w jakis weekendowy wieczór kilka /kilknaście /kilakdziesiąt
ja się na pewno czepiać nie będę - dziecko wywiozę
dwa wieczorki i z głowy "problem"
a zabawa i do rana może byc wtedy
co Wy na to?
i okazja do poznania sąsiadów
Obserwuj wątek
    • zzdorka Re: parapetówki 14.07.03, 13:44
      Ja mam inna propozycje. Bo z terminami to sie za chiny nie zgramy. Moze po
      prostu przed parapetowka uprzedzic sasiadow o imprezie i wystarczy.
      • mooj uprzedzenie 14.07.03, 13:57
        to uważam za oczywiste -tzn tak mi się wydawałosmile
        ale 150 lokali ..hmm. przez pół roku imprezy?
        sugerowalem jedynie, że z mojego punktu widzenia 2 no powiedzmy 3 weekendy
        sierpniowe z muzyką po 22 to nie problem jeśli będę wczesniej wiedział
        przy 4 wekendzie podejrzewam ostry spadek tolrencji nie tylko u mniesmile ja na
        razie "uskarżam się" tylko tutaj
        pozdrawiam
        • beatka33 nie kłóćmy się na sam początek 14.07.03, 16:20
          To chyba będziesz musiał się przyzwyczaić bo nie sądzę, że wszyscy na raz hurra
          zbiorą się i zrobią imprezy wtedy gdy Tobie i Twojemu dziecięciu (z całym
          szacunkiem) będzie pasowało.

          To jest niestety minus mieszkania w bloku i trzeba się z tym pogodzić a każdy
          jak Ty ma prawo się bawić ibędzie się starał zrobić imprezkę w sposób
          kulturalny.
          Ty jak mieszkasz w bloku A to nie będziesz słyszał odgłosów zabawy.
          smile
          • zzmetro Re: nie kłóćmy się na sam początek 14.07.03, 16:39
            Słuchajcie , jakieś dwa tygodnie temu załatwiłem z dyr PGR Bródno taki deal ,
            że wszyscy nasi Lokatorzy będą mogli imprezować na terenie Ośrodka
            Jeździeckiego tzn. ognisko , indywidualne skoki przez przeszkody [ bez koni
            naturalnie ] itp .
            Nie moglibyście zrobić tej parapetówki w formie bardziej uspołecznionej !?

            SB
            • mooj Re: nie kłóćmy się na sam początek 15.07.03, 09:33
              bardzo dobra wiadomość!
              z kim nalezy się kontaktować w tej sprawie? z jakim wyprzedzeniem warto o tym
              myśleć?
            • beatka33 bądźmy dobrymi sąsiadami 15.07.03, 11:04
              zzmetro napisał:

              > Słuchajcie , jakieś dwa tygodnie temu załatwiłem z dyr PGR Bródno taki deal ,
              > że wszyscy nasi Lokatorzy będą mogli imprezować na terenie Ośrodka
              > Jeździeckiego tzn. ognisko , indywidualne skoki przez przeszkody [ bez koni
              > naturalnie ] itp .
              > Nie moglibyście zrobić tej parapetówki w formie bardziej uspołecznionej !?
              >
              > SB


              Parapetówka bez parapetu?!
              smile

              Mnie obecność i zabawy (kulturalne) sąsiadów nie przeszkadzają. Każdy ma prawo
              zrobić parapetówkę we własnym domu. A parapetówka to wcale nie musi znaczyć
              wrzasków, ryków czy głośnej muzyki więc nie rozumiem całego zamieszania.
              Czyżby ci co najgłośniej krzyczą w tej sprawie znali ten rodzaj zabawy z
              autopsji? Mieszkałam w bloku gdzie przez ponad rok odbywały się parapetówki a
              wszyscy mieszkańcy lubią się i znają i nikt do nikogo nie miał pretensji, że
              ten drugi wczoraj się bawił.

              Naprawy samochodów i owszem ale w warsztacie, myjnia ręczna - w zakładzie
              usługowym.

              Za to wrzaski dzieci (rodzaj doskonałej zabawy dzieci) pod oknami sąsiadów
              (czyt. Etap B) już się zaczęły. I tylko patrzeć jak odezwą się ludzie z domków
              po drugiej stronie kanałku z brzydką opinią na temat mieszkańców ZZ. I co
              gorsza w tej kwestii będą mieli rację.

              smile
              Pozdrawiam wszyskich tych co lubią zabawę i tych co nie lubią bawiących się i
              wyluzujcie, nie stwarzajcie problemu gdy go naprawdę nie ma.
              • grizzly99 Re: bądźmy dobrymi sąsiadami 15.07.03, 11:24
                beatka33 napisała:

                > Mnie obecność i zabawy (kulturalne) sąsiadów nie przeszkadzają. Każdy ma
                prawo
                > zrobić parapetówkę we własnym domu. A parapetówka to wcale nie musi znaczyć
                > wrzasków, ryków czy głośnej muzyki więc nie rozumiem całego zamieszania.
                > Czyżby ci co najgłośniej krzyczą w tej sprawie znali ten rodzaj zabawy z
                > autopsji?

                Mnie równiez nie przeszkadzają, ale przecież jesli się nie mylę mooj odniósł
                się do konkretnej sytuacji w tresści pierwszego posta.

                >
                > Za to wrzaski dzieci (rodzaj doskonałej zabawy dzieci) pod oknami sąsiadów
                > (czyt. Etap B) już się zaczęły. I tylko patrzeć jak odezwą się ludzie z
                domków
                > po drugiej stronie kanałku z brzydką opinią na temat mieszkańców ZZ. I co
                > gorsza w tej kwestii będą mieli rację.
                >

                O własnie, beatko, "lubię" takie selektywne podejście do spraw! A niby to
                dlaczego dzieci mają sobie powrzeszczeć i dlaczego - co gorsza (?) -
                właściciele domków mają mieć rację? To prowokacja - uprzedzam, po prostu
                jedni nie lubią nocnych hałasów zabaw, a inni dziennych hałasów dzieci.

                "wyluzujcie, nie stwarzajcie problemu gdy go naprawdę nie ma."

                Jest cool, spoko, jestem zwolennikiem interwencji, a nie prewencji.

                Griz99
                • mooj Re: bądźmy dobrymi sąsiadami 15.07.03, 11:29
                  to tez prowokacja ale lekka
                  dlaczego prewencja gorsza ma być gorszą niż interwencja?
                  łatwiej zapobiegac niż leczyć to raz
                  a dwa: założenie wątku było czymś spowodowane - nie było to czyste
                  teoretyzowanie (o graffiti nie pisałbym bo nie widzę przejawow zagrożenia)
                  ale zgadzam się - jest "cool" smile większych problemów nie widzę
                  • grizzly99 Re: bądźmy dobrymi sąsiadami 15.07.03, 11:43
                    mooj napisał:

                    > to tez prowokacja ale lekka
                    > dlaczego prewencja gorsza ma być gorszą niż interwencja?

                    No w tym, że niech ludzie odpowiadają za swoje czyny po fakcie, a nie za to,
                    co zdarzyć się może. Niezaleznie od metody - to chyba tu zgodzimy się -
                    uczestnicy tego parapetówkowego wątku? wink

                    > łatwiej zapobiegac niż leczyć to raz
                    > a dwa: założenie wątku było czymś spowodowane - nie było to czyste
                    > teoretyzowanie (

                    A ja to wiem - przecież również na to zwróciłem uwage i dodam, że w ubiegłym
                    roku widziałem jak ochrona - bezskutecznie zresztą - próbowała uciszyć jakąś
                    balangę ostro po g. 0.30. (ale to wyjątek - zachowajmy proporcje!)

                    Pozdrawiam.

                    Griz99
                    • beatka33 Re: bądźmy dobrymi sąsiadami 15.07.03, 12:56
                      Dokładnie zachowajmy proporcje. A co do "prowokacji dziecięcej" to są fakty
                      zaobserwowane w ubiegłym tygodniu. Czyjeś dzieci na naszym osiedlu (ZZ)
                      urządziły sobie przy ogrodzeniu nad kanałkiem (od szczytu budynku B) świetną
                      zabawę pt. "kto wrzaśnie głośniej".

                      Ludzie nie macie większych problemów? Jak możecie mierzyć wszystkich jedną
                      miarą? To że ktoś był chamski to nie znaczy że cały świat jest taki. Jeśli
                      ktoś nie potrafił się bawić w zeszłym roku to nie znaczy, że w tym roku w B
                      będziemy skakać Z OKIEN? RYCZEĆ DO BIAŁEGO RANA?

                      Nie dajmy się zwariować...
                      sad
          • grizzly99 Re: nie kłóćmy się na sam początek. - no właśnie! 14.07.03, 16:40
            beatka33 napisała:

            >
            > To jest niestety minus mieszkania w bloku i trzeba się z tym pogodzić a
            każdy
            > jak Ty ma prawo się bawić ibędzie się starał zrobić imprezkę w sposób
            > kulturalny.
            > Ty jak mieszkasz w bloku A to nie będziesz słyszał odgłosów zabawy.
            > smile

            No - pozwolę sobie zaprotestować i to mocno!
            To jest właśnie minus mieszkania w bloku, że przestrzeń prywatna jest
            mnniejsza niż np. domku jednorodzinnym i w związku z tym trzeba b a r d z i e
            j liczyć się ze zdaniem sąsiadów, nie tylko tych mających małe dzieci.

            Ja też nie mam nic przeciwko imprezkom, nawet codziennie ;--) i jeśli
            kulturalnie oznacza niezakłócanie ciszy nocnej od godz. 22!
            A jest jakoś dziwnie, bo hałas (nawet zwykłe rozmowy na balkonie) niosą się
            bardzo, a kiedyś jak bedzie etap C, to w trójkącie będzie puszka rezonansowa.

            Griz99
            • liss1 Re: nie kłóćmy się na sam początek. - no właśnie! 14.07.03, 21:55
              pamiętajcie tylko że cisza nocna obowiązuje od 22 do 6smile miłej zabawy
          • mooj Re: nie kłóćmy się na sam początek 15.07.03, 09:30
            z głębokim szacunkiem
            wydawało mi się że napisałem bardzo wyważony post
            zrezygnowalem ze swojego PRAWA do ciszy nocne na dwa wieczory
            widocznie to za małosmile
            otóż nie nie będę musiał się pogodzić,
            a posty no forum kształtujące pewien styla zachowani amam nadzieję że są
            najmniej dolegliwą wersją niepogodzenia się
            tak samo jak nie będę się godził na zachowania identyfikowane z blokami:
            blockersami
            graffiti
            reperowaniem samochodów pod oknem
            itepe itede
            ale z kłótniami z Tobą pogodzić się mogę smile - lepiej z mądrym zgubić niż z
            głupim znaleźć
            pozdrawiam
            • zzdorka Re: nie kłóćmy się na sam początek 15.07.03, 16:51
              Wyluzujcie. Moi znajomi sie juz troche postarzeli i nie chce im sie "ryczec do
              bialego rana" ani rzucac smietnikami (co obserwuje pod obecnym blokiem) itp.
              Poza tym mamy naprawde szczelne okna i drzwi i mi osobiscie moga przeszkadzac
              tylko najblizsi sasiedzi. Ale jesli mnie uprzedza, ze maja zamiar balowac do 6
              rano to kupie stopery do uszu i z glowy.

              I mysle, ze raczej o to chodzilo na tym forum, a nie o obowiazujace prawa w
              domku i w bloku. Tak samo mieszkaniec domu jak i bloku chce miec stosunkowy
              spokoj. A jak sie dogadamy, to zalezy tylko od nas.

              Pozdrowionka.

    • beatka33 Re: parapetówki 16.07.03, 08:32
      Popieram bardzo zdrowe, normalne i rozsądne podejście do życia Dorko chciałabym
      mieć takich sąsiadów jak Ty. Też uważam, że to problem najbliższych sąsiadów
      (pod, nad i obok) których uprzedza się zawsze o imprezie. A wszyscy jesteśmy na
      tyle dojrzali, że nikt nie będzie darł się przez okna czy z balkonu a tym
      bardziej rzucał przedmiotami.

      A parapetówkę robić na padoku dla koni? smile

      • zzmetro Re: parapetówki 16.07.03, 08:41
        To ja mam jeszcze inny pomysł ...

        1. Zaproście najbardziej agresywnych i silnych znajomych [ bądź poznajcie ich
        jak najszybciej ].
        2. Uzupełnijcie program parapetówki o obowiązkowe rozwalenie choćby jednej
        ściany [ nogą , ręką , kilofem - bez znaczenia ].
        3. Jako dyscyplinę dodatkową wprowadźcie rzut cegłą .

        Tylko zróbcie tą parapetówkę w " romantycznych ruinach " po PGR - dzięki czemu
        szybciej sie ich pozbędziemy .

        SB

        • zzdorka Re: parapetówki 16.07.03, 16:47
          Przygladalam sie tym budynkom. Nie jestem pewna czy odwazylabym sie tam wejsc
          po zmierzchu. Mam obawy, ze moglabym wejsc w konflikt z obecnymi mieszkancami.

          Inna sprawa, ze widzialam tam juz kuropatwe i krolika. Niby w miescie, a taka
          bliskosc natury...

          Pozdrawiam.
          • butterfly_zz Re: parapetówki 17.07.03, 08:38
            To nie widziałaś wszystkiego bo są jeszcze bażanty i kaczki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka