Dodaj do ulubionych

"Uczulenie" na alkohol

07.06.14, 13:43
Witam. Mam 20 lat. Około miesiąc temu zjadłam przeterminowany miesiąc serek Danio. Wiem, że to głupota z mojej strony, ale smakował i pachniał normalnie. Po zdjedzeniu zrobiło mi się niedobrze, ale przetrzymałam, gdyż nie jestem osobą, która wymusza wymioty i nudności minęły. Następnego dnia byłam na kulturalnej domówce u przyjaciółki. Wypiłam tyle, co zawsze, nie straciłam świadomości ani nic z tych rzeczy. Nigdy nie upijam się do nieprzytomności i nigdy nie wymiotuje po alkoholu. Położyłam się spać jak zawsze, pewna, że rano wstanę zdrowa. Natomiast gdy wstałam, było mi niedobrze i wymiotowałam w ciągu dnia kilkakrotnie. To były straszne wymioty, cała się pociłam, nawet na twarzy. Do domu wróciłam dopiero o 19. Zwaliłam to na to, że pomieszałam wódki. Później natomiast przypomniałam sobie o tym przeterminowanym Daniu i już znałam przyczynę mojego złego stanu. Ale tydzień póżniej moje wspólolakotorki zorganizowały parapetówkę i wypiłam kilka drinków, również jadłam normalnie. Gdy kładłam się spać byłam już trzeźwa. Niestety następnego dnia znowu wymiotowałam kilkakrotnie. Stało się to dla mnie podejrzane, ponieważ zdarzało się, że wypiłam więcej i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Ostatnio również wypiłam pół piwa i na drugi dzień mnie mdliło. Teraz unikam alkoholu i boję się, że nawet do obiadu z przyjaciółmi nie będę mogła wypić jednego piwa bez skutków ubocznych. Jeśli chodzi o leki jakie biorę to jedynie tabletki antykoncepcyjne Vibin mini. Bardzo proszę o pomoc. Zmartwiona studentka.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: "Uczulenie" na alkohol 08.06.14, 20:15
      krzechua94 napisał(a):

      >Ostatnio również wypiłam pół piwa i na drugi dzień mnie md
      > liło. Teraz unikam alkoholu i boję się, że nawet do obiadu z przyjaciółmi nie b
      > ędę mogła wypić jednego piwa bez skutków ubocznych.

      Twój organizm jest mądrzejszy od Ciebie i wyraźnie daje do zrozumienia, że alkohol jednak szkodzi, nawet w małych dawkach. Posłuchaj go, nie walcz z nim - nie pij.
    • krypola Re: "Uczulenie" na alkohol 11.06.14, 13:22
      Zależy też jak długo bierzesz te tabletki i czy wcześniej przy nich spożywałaś alkohol. Z tego co pisałaś tabletki bierzesz wieczorem i alkohol też pewnie spożywałaś wieczorem. Całkiem możliwe, że Twój organizm jest przeciązony. Zarówna alkohol jak i tabletki antykoncepcyjne nie wpływają najlepiej na wątrobę. A jak się odżywiasz na co dzień?
    • mary_ann Re: "Uczulenie" na alkohol 26.07.14, 13:21
      Niestety możesz mieć problem z wątrobą - to się niestety zdarza przy stosowaniu antykoncepcji hormonalnej, dość rzadko, ale jednak. Czy Twój ginekolog w którymkolwiek momencie zlecił Ci kontrolne badanie transaminaz (ALAT, ASPAT)? Twoja reakcja zarówno na alkohol, jak na nieświeże jedzenie bardzo uprawdopodobnia tę hipotezę. Nie lekceważ tego.
    • iskram Re: "Uczulenie" na alkohol 29.07.14, 12:14
      krzechua94 napisał(a):
      Niestety następnego dnia znowu wymiotowałam kilkakrotnie. Stało się to dla mnie podejrzane, ponieważ zdarzało się, że wypiłam więcej i nie miałam żadnych skutków ubocznych. Ostatnio również wypiłam pół piwa i na drugi dzień mnie mdliło. Teraz unikam alkoholu i boję się, że nawet do obiadu z przyjaciółmi nie będę mogła wypić jednego piwa bez skutków ubocznych. Jeśli chodzi o leki jakie biorę to jedynie tabletki antykoncepcyjne Vibin mini. Bardzo proszę o pomoc. Zmartwiona studentka.
      >> oskram napisał;
      >> To moze sie nie martw, nie pij alkoholu ,bo z tego co tu napisałaś ,wnioskuję ze organizm sie broni ,a Ty już krecisz się wokół alkoholu , nie słyszałas, zeby zostać alkoholiczką trzeba sie porzadnie napracować - wybieraj Twoje życie ,na przyjęciach mozna pić soki ,wode .pozdrawiam ...smile))
    • nomina Re: "Uczulenie" na alkohol 30.07.14, 12:28
      To nie musi być uczulenie sensu stricto, tylko nietolerancja histaminy (HIT). Świadczyć może o tym Twoja reakcja na serek. Osoby z HIT mogą jeść rzeczy tylko świeże, bo każdy dzień produktu, to dodatkowa porcja histaminy, która się w nim... hm? uwolni? I tak nawet jeśli coś jest jeszcze na granicy gwarancji, dobrze pachnie i większości osób nie zaszkodzi, to HIT-owiec zareaguje już nadwrażliwością.

      Mówisz, że bierzesz tabletki. To nie jest stuprocentowo pewny czynnik, ale HIT łączy się z poziomem hormonów, np. lubi się ujawniać w okresie menopauzy (jeśli nie ma się jej wcześniej), więc być może hormonoterapia była czynnikiem wyzwalającym to zaburzenie.

      Poza tym tabletki zawierają substancje uwalniające znaczne ilości histaminy, głównie barwniki.

      Najgorsze bomby histaminowe to pleśń, wszelkie postaci kwasu mlekowego (od kiszonek po probiotyki), alkohol, zwłaszcza czerwone wino, piwo i alkohole z siarczanami, drożdże, ser żółty, czekolada. Niebezpieczna jest spora grupa leków, głównie większość antybiotyków i leków na ciśnienie oraz większość leków p/bólowych, a także dodatki do leków, żywności i kosmetyków. Szczególnie konserwanty, parabeny, barwniki (szczególnie żółcienie, czerwienie, w tym koszenila, indygo), słodziki (zwłaszcza aspartam, sorbitol, mannitol, ksylitol).

      Tu jest też drugi problem: nadwrażliwość powodują trzy grupy substancji:
      - zawierające duże ilości histaminy (żywność) - tu histamina przenika przez jelita do krwiobiegu,
      - uwalniające znaczne ilości histaminy z komórek (np. leki),
      - inhibitory DAO - jednego z dwóch enzymów, który "rozkłada" histaminę (drugi to HNMT), odpowiadającego za "inaktywację" histaminy w jelitach.

      Bardzo niebezpieczne jest więc łączenie produktu wysokohistaminowego z inhibitorem DAO.

      Sugerowałabym Ci standardową procedurę:
      - oznacz sobie poziom DAO, ale uprzedzam, że prawidłowy nie wyklucza HIT,
      - dieta eliminacyjna - odstaw wszystkie rzeczy wysokohistaminowe i powolutku wprowadzaj je po kolei. Popatrz, po czym źle się czujesz i notuj to. A potem znajdź alergologa, który się na tym zna (to rzadkość, bo Polska do dzisiaj "nie uznała" w procedurach HIT i wielu lekarzy nie ma o tej chorobie pojęcia, chociaż ją wyodrębniono ją już 20 lat temu).

      Przyjrzyj się też swojej diecie. Czytaj etykietki. Może po prostu masz w diecie za dużo substancji wysokohistaminowych i organizm nie nadąża. Jak wyjdzie Ci za mało DAO, to się go suplementuje, ale oczywiście kosztuje to drogo, bo nie ma żadnej refundacji.

      Polecam Ci książkę "Dieta antyhistaminowa" H. Steigenberger, tam jest kilkanaście stron tabel z substancjami, które są wyzwalaczami histaminy albo inhibitorami DAO. Polecam też kanoniczny artykuł medyczny:

      ajcn.nutrition.org/content/85/5/1185.long

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka