Dodaj do ulubionych

Kiedy spadki?

27.09.09, 00:33
Podobnie jak wiele osob odwiedzajacych to forum jestem golodupcem:)
Zastanawia mnie kiedy nastapia jakies prawdziwe obnizki, bo teraz to jest
takie popierdywanie..

Niby developy mowia, ze jest tak zajefajnie, a wiadomo ze nie ma ch*** i to
musi sie rozsypac. Pytanie tylko kiedy to nastapi. Jeszcze przez pare lat beda
roczniki wyzowe kupowac to moze miec duzy wplyw bo jednak ktos kupi w tych
chorych cenach..

A miski tancza i mieszkanka sie sprzedaja..:)

To ile jeszcze warto poczekac?
Obserwuj wątek
    • Gość: kłapouchy Re: Kiedy spadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 04:12
      Tak, to się zgadza, ceny nie spadły w sposób znaczący. Spadku cen nie widać gdy przegląda się ogłoszenia z rynku wtórnego, a właściciele mieszkań, podczas wstępnych prób zbicia ceny ofertowej stawiają bierny opór i targować się nie chcą (mam na myśli poważne negocjacje). Piszę o własnych spostrzeżeniach, pewnie znajdą się tacy którzy temu zaprzeczą.
      To, czy nastąpi spadek cen, prawdziwy spadek cen, taki, który nabywcy mieszkań wyraźnie odczują nie jest wcale pewne. Zdania na ten temat są podzielone i czekanie wcale nie musi się okazać receptą na tańsze mieszkanie.
      Polski rynek nieruchomości to wyjątkowo zachłanne monstrum, na domiar złego nieustannie podtrzymywane przy życiu przez kredytobiorców. Moim zdaniem sposobem na realny spadek cen mogłoby być wzięcie bestii głodem. Rynek musiałby się trochę uspokoić, ludzie musieliby zapanować trochę nad swoim nieokiełznanym pragnieniem posiadania własnego mieszkania. Gołodupcy musieliby przestać biegać od banku do banku, błagając o możliwość zaciągnięcia dożywotniego długu.
      Nie wiem na ile trafne są moje obserwacje, ale mam wrażenie, że kupujemy histerycznie - jeśli tylko pojawi się jakieś ogłoszenie-OKAZJA, trochę tańsze mieszkanie (zwykle o żałosnych kilka %), natychmiast jest oblegane przez tłum kupujących. To także przerabiałem: po 10-minutowym oglądaniu mieszkania, agentka dawała mi kilka godzin (!) na podjęcie decyzji o kupnie nieruchomości. Czy tak powinno się kupować mieszkanie? - miejsce w którym spędzimy całe lata, towar wart 30 lat pracy? I faktycznie, dnia następnego mieszkanie zostało sprzedane. Ludzie kupują w szalonym pośpiechu aby ich ktoś nie ubiegł - to jakiś zbiorowy obłęd.
      Nie wiem czy wysokość oprocentowania kredytów, zarobki Kowalskiego wyższe czy niższe o 100 czy 200 złotych, to czynniki kształtujące rynek nieruchomości w tak wielkim stopniu jak twierdzą analitycy, bo jak wiadomo widmo utraty pracy czy perspektywa spłacania długu do późnej starości nie jest w stanie zniechęcić Kowalskiego do wzięcia kredytu i zakupu mieszkania za trzykrotność jego rzeczywistej wartości.
      Wydaje mi się, że fundamentalne znaczenie może mieć mentalność nabywców. Jeśli przestaniemy przyjmować obecny stan rzeczy jako normalność, przestaniemy godzić się na nierealistyczne, księżycowe ceny nieruchomości to nastąpi zmiana na plus - mieszkania zaczną być przystępne dla zwykłych śmiertelników. Jeśli w dalszym ciągu będziemy brać kredyty jak opętani i będziemy kupować metr kwadratowy betonu za 10tys. złotych to będziemy mieli stale takie właśnie popierdywanie, a nie spadek cen.
      Na szczęście zmiany w mentalności widać, choćby czytając posty z tego forum. Czasami aż serce rośnie.
      Ktoś napisał: "A ilu osobom nie uda się spłacić kredytu i jakie to będą szły za tym ludzkie nieszczęścia ??? Przede wszystkim rozum,rozsądek i roztropność !!!"
      Albo to: "moi znajomi mieli taką samą schizę, a teraz przed nimi jeszcze 28 lat i 7 miesięcy spłat raty po 1900 zł :) "
      • Gość: gonzo Re: Kiedy spadki? IP: *.spray.net.pl 27.09.09, 12:55
        rozwiązanie jest prostrze... szukające oszczędności państwo, wyprzedające swój
        majątek i szukające dochodów mogłoby wreszcie wpaść na pomysł

        podatku katastralnego - wtedy właściciele mieszkań (Ci spekulacyjni)
        zaczęliby obniżać ceny i to mogłoby zacząć proces, który by je docelowo urealnił

        rozwiązanie jest proste - ulga podatkowa dla mieszkania/domu, który jest
        miejscem zamieszkania, za pozostałe podatek od wartości - jak ktoś ma choć dwa
        mieszkania to szybciutko się jednego pozbędzie
        • Gość: Zenek Re: Kiedy spadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 13:16
          Gość portalu: gonzo napisał(a):
          rozwiązanie jest prostrze... szukające oszczędności państwo, wyprzedające swój majątek i szukające dochodów mogłoby wreszcie wpaść na pomysł podatku katastralnego - wtedy właściciele mieszkań (Ci spekulacyjni) zaczęliby obniżać ceny i to mogłoby zacząć proces, który by je docelowo urealni

          Wprowadzenie podatku katastralnego w Polsce jest niemożliwe.
          Największym właścicielem ziemskim w Polsce jest Kościół Katolicki.
          Wprowadzenie takiego podatku byłoby żywotnym naruszeniem interesów Kościoła.
          Żaden polityk w Polsce nie odważy się wejść biskupom w drogę, bo to byłoby równoznaczne z politycznym harakiri.
          Tak więc gonzo, nie ma co na to liczyć.
          • lesher Re: Kiedy spadki? 27.09.09, 16:03
            > Wprowadzenie podatku katastralnego w Polsce jest niemożliwe.
            > Największym właścicielem ziemskim w Polsce jest Kościół Katolicki.
            > Wprowadzenie takiego podatku byłoby żywotnym naruszeniem interesów Kościoła.
            > Żaden polityk w Polsce nie odważy się wejść biskupom w drogę, bo to byłoby równ
            > oznaczne z politycznym harakiri.
            > Tak więc gonzo, nie ma co na to liczyć.

            Po pierwsze podatek katastralny jest naliczany od wartości nieruchomości (w tym gruntu). A 10 ha w lubelskiem może być mniej warte niż 0,5 ha w Warszawie. Poza tym wartość wyznaczają rzeczoznawcy, więc jeżeli, jak twierdzisz, Kościół ma takie wpływy to może łatwo interweniować na "niższym poziomie".
            Po drugie może zostać wprowadzone po prostu zwolnienie Kościoła z katastru...

            Odnośnie cen mieszkań jest jeszcze jeden czynnik, który chyba mało ludzi zauważa...
            W budowlance (tzn. mam tutaj na myśli kubaturówkę) jest jeszcze w miarę dobra sytuacja. Realizowane są inwestycje (zarówmo mieszkaniowe, jak i komercyjne (biura, galerie handlowe, etc)) które są wynikiem decyzji (w tym decyzji banków o finansowaniu) w poprzednich latach. Wtedy były ustalane też ceny realizacji. Tymczasem od momentu ich ustalenia ceny materiałów i robocizny poszły w dół - sytuacja jest odwrotna niż w latach 2006-2007, kiedy rosnące ceny zabijały rentowność. Czyli mimo kryzysu, w budowlance nie dość że zlecenia są, to jeszcze są zaj...iście dochodowe..
            Wszystko byłoby fajnie, tylko że jest jeden szczegół. Te umowy zawierane "na górce" za chwilę się kończą (koniec 2009-połowa 2010). A nowych kontraktów jest w kubaturówce zdecydowanie mniej (na "poziomie" GUSu aż tak tego nie widać, bo lepiej idzie drogówka i infrastruktura, ale większość firm kubaturowych nie ma know-how żeby robić takie kontrakty). I wtedy może być bieda...
            Jak tylko firmy kubaturowe "zwąchają", że zamiast robić na 5% pierwszej marży brutto i ledwo wiązać koniec z końcem, można kupić grunt i robić na 20% marży deweloperkę+wykonawstwo i to oferując mieszkania lepsze jakościowo (tak jeżeli chodzi o jakość wykonania jak i lokalizację) niż te które są w ofercie deweloperów, a jeszcze oferować je po cenie z dyskontem w stosunku do obecnych cen rynkowych, to pewnie znajdzie się kilka (a raczej kilkadziesiąt firm), które zabiorą się za deweloperkę. To co było kiedyś przeszkodą, czyli brak sensownych gruntów w sensownej cenie teraz odpada - gruntów (nawet w centrum Wawy) jest do wyboru, do koloru. I to po niewygórowanych cenach.
            Poza tym być może część firm będzie miała do wyboru, albo nie robić nic, albo robić deweloperkę+wykonawstwo, bez względu na marże...

            Tyle tylko, że zanim pojawią się te mieszkania upłynie ze dwa lata...
            • Gość: Zenek Re: Kiedy spadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 16:23
              Może i masz rację lesher, ale dlaczego w takim razie wprowadzenie podatku
              katastralnego w Polsce nie wychodzi.
              Podatek katastralny obowiązuje w większości krajów.
              Jest źródłem pewnych i stałych dochodów zwłaszcza dla samorządów lokalnych.
              Jego natura ogranicza możliwość spekulacji nieruchomościami i gruntami, bądź też
              blokowanie ich wykorzystania poprzez traktowanie grunyów/działek jako
              długoterminowej lokaty kapitału.
              Czy potrafisz znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla niewprowadzania tego podatku
              w Polsce ?
              Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale dla mnie jedynym wytłumaczeniem
              jest to że podatek ten naruszałby krótkowzroczne interesy bardzo wpływowych grup
              zainteresowanych w niewprowadzaniu tego podatku.
              • lesher Re: Kiedy spadki? 27.09.09, 17:00
                Wiesz, w Warszawie tak naprawdę coś na kształt podatku katastralnego zaczyna wchodzić w życie..
                Chodzi mi o opłatę za użytkowanie wieczyste gruntu. Duża część (może nawet większość) budynków w centrum Wawy (+Żoliborz) jest "postawiona" na gruntach z użytkowaniem wieczystym (mieszkanie nie jest związane z udziałem we własności gruntu a z udziałem w prawie wieczystego użytkowania). Miasto zaczyna przeszacowywać wartości gruntów, a więc i opłatę za użytkowanie wieczyste, do wartości rynkowych. I roczne opłaty drastycznie rosną (znam przypadek 6-krotnego wzrostu z niecałych 2 tys/rok do 12 tys/rok na Żoliborzu). Tak więc coś na kształt katastru jednak jest "tylnymi drzwiami" wprowadzane..

                Notabene jest to czynnik, który trzeba brać pod uwagę przy kupnie mieszkania - dotychczas udział we własności był właściwie tożsamy z udziałem w wieczystym użytkowaniu.

                A czemu kataster nie jest wprowadzany? Moim zdaniem chociażby z tego powodu, że do jego wprowadzenia jest potrzebna porządna ewidencja gruntów i nieruchomości...
                Na pewno też ma znaczenie tzw. "czynnik społeczny". Bardzo często w mieszkaniach w centrach miast mieszkają emeryci (co jest zresztą polskim fenomenem), zgadnij co się stanie, jeżeli okaże się że podatek od nieruchomości będzie większy niż ich emerytura??
                • Gość: Zenek Re: Kiedy spadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 17:30
                  lesher napisał:
                  Na pewno też ma znaczenie tzw. "czynnik społeczny". Bardzo często w mieszkaniach w centrach miast mieszkają emeryci (co jest zresztą polskim fenomenem), zgadnij co się stanie, jeżeli okaże się że podatek od nieruchomości będzie większy niż ich emerytura??


                  Mieszkania zasiedlone przez emerytów o których piszesz to na ogół mieszkania komunalne itd. Ich ten podatek nie musi dotyczyć.
                  Istnieje też możliwość ulg w podatku jeśli nieruchomość jest zamieszkana przez właściciela, zwolnienia z podatku nieruchomości do pewnej wartości itd.
                  A co do ewidencji i wyceny to nie jest to raczej problem.
                  Istnieją hipoteki i rejestry nieruchomości. Z podobnym problemem ewidencji gruntów rolnych na potrzeby dopłat z UE jakoś się przecież udało.
                  Wbrew pozorom jest to podatek dużo prostszy i łatwiejszy do wprowadzenia i wyegzekwowania niż na przyklad podatek VAT.
                  Trzeba tylko żeby chciało się chcieć.
                  • lesher Re: Kiedy spadki? 27.09.09, 20:40
                    > Mieszkania zasiedlone przez emerytów o których piszesz to na ogół mieszkania ko
                    > munalne itd. Ich ten podatek nie musi dotyczyć.

                    Nie, oczywiście ich problem nie dotyczy. Ale wielu emerytów jest właśicielami mieszkań. Dobrym przykładem są bloki z lat 50tych na Żoliborzu.

                    > Istnieje też możliwość ulg w podatku jeśli nieruchomość jest zamieszkana przez
                    > właściciela, zwolnienia z podatku nieruchomości do pewnej wartości itd.
                    Wiesz, jak będą ulgi, to będzie od razu kombinowanie. Przykładowo właściciele mieszkań będą za wszelką cenę meldować "fikcyjnych" lokatorów, np. każde swoje dziecko w innym mieszkaniu, itp. To nie jest takie proste.
                    > A co do ewidencji i wyceny to nie jest to raczej problem.
                    > Istnieją hipoteki i rejestry nieruchomości. Z podobnym problemem ewidencji grun
                    > tów rolnych na potrzeby dopłat z UE jakoś się przecież udało.

                    Oczywiście, trzeba to po prostu zrobić, ale wymaga to czasu i pieniędzy. Rejestry nieruchomości niestety są jeszcze prowadzone czasami w formie "papierowej". Poza tym zawierają błędy, i nie zawsze są aktualne. Nawet na geoportalu nie dla całej Polski masz informacje o działkach.
                    A jeżeli chodzi o dopłaty unijne to jest do tego cała machina (łącznie z satelitarną kontrolą zasiewów).

                    > Wbrew pozorom jest to podatek dużo prostszy i łatwiejszy do wprowadzenia i wyeg
                    > zekwowania niż na przyklad podatek VAT.

                    I tak, i nie. VAT sam w sobie jest dość prostym podatkiem. Komplikują go dopiero wyłączenia i wyjątki w ogólnej zasadzie działania.
                    > Trzeba tylko żeby chciało się chcieć.

                    Na pewno tak. Tylko że to nie jest takie proste.
      • Gość: Kasiolin Re: Kiedy spadki? IP: 85.222.87.* 27.09.09, 21:27
        I tak jesteś dobry? Ja musiałam podjać decyzję podczas oglądania... Wymiękłam i
        postanowiłam po tym doświadczeniu dac na luz...
        • ekaunt Re: Kiedy spadki? 27.09.09, 22:16
          To fakt, że w Polsce histeria rządzi, jeśli chodzi o zakup własnego kwadratu.
          Sam teraz szukam 3 pokojowego i jest ciężko. Tylko, że ja nie widzę uzasadnienia
          za płacenie w tym mieście po 10-12 tys. za m2 w każdej właściwie lokalizacja
          poza dokumentnymi zadupiami. Generalizuję może trochę, ale mniej więcej tak to
          wygląda.
          Deweloperom strach zajrzał po IV kw. 2008 i I 2009. Potem coś się odbiło,
          zaczęli sprzedawać po kilka miesięcznie i znowu wrzucili na luz.
          Obniżki ok. 20% podczas negocjacji są możliwe, zależy jak który deweloper jest
          przyciśnięty. No, ale jak mi dziewczyna na Miasteczku Wilanów mówi że poziom
          bólu zarządu jest na poziomie 9 tys./m2 to co ja robię? Wychodzę. I pan wychodzi...
          ;)
          • rumun_navigator Re: Kiedy spadki? 28.09.09, 11:25
            Niestety tak to wygląda. I nikt nie krzyknie: "Proszę poczekać!" gdy łapiesz za
            klamkę. Niestety większość forumowiczów żyje w świecie wirtualnych wyobrażeń o
            wszechobecnych obniżkach. No bo kto rozsądny mógłby napisać, że mieszkania na
            Banderii (nie)sprzedają się po 4800zł/metr? Myślę, że parę wizyt w biurach
            sprzedaży wyleczyłoby ich skutecznie z idealizmu.
            • ekaunt Re: Kiedy spadki? 28.09.09, 12:57
              No nie do końca z tym "Proszę poczekać" :) Jak pisałem - 20% na sporej liczbie
              projektów można utargować. Oczywiście trzeba być mocno zdecydowanym, wtedy jest
              inna gadka niż za 1szą wizytą.
              Po drugie nasz dług publiczny może doprowadzić do deprecjacji złotówki przez co
              zacznie rządzić niepewność co do kredytów w walutach. Obecnie biorąc kredyt na
              600K w Euro płaci się koło 3K miesięcznie. W złotówce o 850 zł więcej. Większość
              ludzi zacznie odchodzić z kwitkiem z banku, inni nie będą w stanie obsłużyć
              takich zobowiązań, nawet jeśli dostaliby taki kredyt.
              i znowu mogą być pustki w biurach. Poza tym popatrzcie ile jest niesprzedanych
              mieszkań w projektach kończących się do I kw. 2010 lub już skończonych. To są
              czasem liczby i po 50-60%. Biorąc pod uwagę nawet zamknięcie finansowe projektu
              na tym poziomie sprzedaży trzeba liczyć, że po odbiorach będą musieli płacić za
              nieodebrane mieszkania, a przy takiej ilości są to spore koszty. Do tego
              utrzymanie biura sprzedaży, jakiegoś tam marketingu...
              Ale już dawno się przekonałem, że logika nie jest mocną stroną tej branży.
              • nikki30 Re: Kiedy spadki? 28.09.09, 13:32
                ekaunt napisał:

                > No nie do końca z tym "Proszę poczekać" :) Jak pisałem - 20% na sporej liczbie
                > projektów można utargować. Oczywiście trzeba być mocno zdecydowanym, wtedy jest
                > inna gadka niż za 1szą wizytą.

                No to proszę o info gdzie i u którego, bo mi się do tej pory udało wytargować co
                najwyżej 8 %:)!A umiejętności negocjacyjne i spory luz finansowy
                posiadam:)Kolega, który kupił dwa mieszkania w tej samej inwestycji za gotówkę
                miał rabat w wysokości 10%! Też negocjował z kilkoma dewami...
                > Po drugie nasz dług publiczny może doprowadzić do deprecjacji złotówki przez co
                > zacznie rządzić niepewność co do kredytów w walutach. Obecnie biorąc kredyt na
                > 600K w Euro płaci się koło 3K miesięcznie. W złotówce o 850 zł więcej. Większoś
                > ć
                > ludzi zacznie odchodzić z kwitkiem z banku, inni nie będą w stanie obsłużyć
                > takich zobowiązań, nawet jeśli dostaliby taki kredyt.

                Zgadza się.Już w tej chwili jest duży nacisk na kredyt w złotówce.

                > Poza tym popatrzcie ile jest niesprzedanych
                > mieszkań w projektach kończących się do I kw. 2010 lub już skończonych. To są
                > czasem liczby i po 50-60%.
                Tylko niestety to są w większości projekty do doooopy.Co jeden to lepszy.Brakuje
                fajnych mieszkań w dobrej cenie i lokalizacji.

                > Ale już dawno się przekonałem, że logika nie jest mocną stroną tej branży.

                No mnie ostatnio zadziwił autorski program zamiany mieszkań DD.Czy oni te
                mieszkania skupują, a potem sprzedają?Jeśli tak tzn. że liczą na wzrosty albo
                wycena ich rzeczoznawcy jest sporo zaniżona.
                • ekaunt Re: Kiedy spadki? 28.09.09, 22:49
                  DD robi to co Budimex. Ja podobny program widziałem z 10 lat temu. Wtedy to była
                  porażka i podejrzewam, że i teraz tak będzie. Z prostego powodu - rzeczoznawca
                  klienta wyceni mieszkanie o 40% więcej niż ten od dewelopera. Nie widzę opcji
                  żeby pogodzić oczekiwania obu stron.
                  Kupę mieszkań niesprzedanych mają deweloperzy na MW, Menolly, Triton, Ursus,
                  Bluszczańska etc.
                  Co do obniżek to zależy gdzie się negocjuje - jeśli dewel ma ostatnie mieszkania
                  to może czekać. Jeśli jednak ma sporą nadwyżkę to i elastyczność jest większa.
                  • nikki30 Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 08:54
                    ekaunt napisał:

                    > Kupę mieszkań niesprzedanych mają deweloperzy na MW, Menolly, Triton, Ursus,
                    > Bluszczańska etc.

                    Z Menollym negocjowałam ale wierz mi, że nie jest to bardzo duży upust(obniżyli
                    o cenę garażu:).Propozycja do zastanowienia, bo lokalizacja fajna.A sprzedanych
                    mają całkiem sporo mieszkań jak na taką inwestycję.I pewnie będą czekać, bo
                    praktycznie cała powierzchnia handlowa wynajęta min.Bentleyowi pod salon, a to
                    przecież niemałe pieniądze co miesiąc dla dewelopera.Spokojnie z tego utrzymają
                    pustostany:)
                    • ekaunt Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 10:21
                      60% niesprzedany mieszkań, 2 lata jest to już w ofercie - niezbyt dobry wynik
                      jak na taką dobrą lokalizację. Co do Bentleya to on zacznie płacić jak mu
                      oddadzą salon do użytku, a jeszcze nie zaczęli II etapu więc to chwilę potrwa.
                      Co do mieszkań - najdroższe od strony Wisły, ale tu się napięli na apartamenta
                      więc 2 pokoje to 66-76 m2. Moim zdaniem lepsze układy są w budynku gdzie widoku
                      na Wisłę nie ma, ale to kwestia gustu i potrzeb.
                      Ostatnio chodzę trochę po biurach sprzedaży i jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym
                      spotkał tam kogoś poza mną, chyba że na dniach otwartych. Ilość kredytów r/r to
                      spadek o 50%. Wychodzę z założenia, że ja nie muszę kupić oni natomiast muszą
                      sprzedać. Elastyczność jest funkcją czasu :)
                      • nikki30 Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 11:57
                        ekaunt napisał:

                        > 60% niesprzedany mieszkań, 2 lata jest to już w ofercie - niezbyt dobry wynik
                        > jak na taką dobrą lokalizację.

                        Jak na te ceny to całkiem niezły wynik.Myślałam że niewiele ponad 20%!Dwa lata
                        temu na dniach otwartych o obniżce słyszeć w ogóle nie chcieli!Budowy nawet nie
                        rozpoczęli!Mieszkania rzeczywiście o takim sobie rozkładzie jednak fajny
                        standard wykończenia.Podobnego standardu nie znalazłam.Tu się przynajmniej
                        postarali.
                        Mieszkałam w budynku o podobnym standardzie i lokalizacji i tam ostatnie
                        mieszkania sprzedały się po prawie trzech latach od czasu oddania budynku do
                        użytkowania.A metr był wtedy po 1000$ Co za czasy;)
                        >Co do Bentleya to on zacznie płacić jak mu
                        > oddadzą salon do użytku, a jeszcze nie zaczęli II etapu więc to >chwilę potrwa.

                        Według moich informacji salon Bentleya ma być pod budynkiem od strony wybrzeża
                        kościuszkowskiego.Budynek już stoi i w kwietniu przyszłego roku oddają go do
                        użytkowania.
                        A i jeszcze deweloper robi cykliczne spotkania przy kolacji dla swoich klientów
                        coby się towarzystwo poznało:)Przynajmniej znajomi, którzy tam kupili o takim
                        spotkaniu opowiadali? Nie mają chyba tak źle, bo o podobnej praktyce nie
                        słyszałam...
                    • Gość: ag Re: Kiedy spadki? IP: 82.177.11.* 29.09.09, 12:23
                      A jaka cena w Menolly ?
                      • nikki30 Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 13:09
                        W sierpniu ceny zaczynały się od ok.12 tys wzwyż!Cena do lekkich negocjacji.Do
                        tego oczywiście miejsce garażowe w cenie bagatela 50 tys. i komórka lokatorska
                        po 30 tys.:)
                        Nie wiem jak jest teraz?Telefonicznie nic się nie dowiesz.Trzeba się zaanonsować
                        i przyjść na spotkanie:)Dwa lata temu nie schodzili poniżej 18 tys za metr...
                        • ekaunt Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 14:14
                          Mi mówili, że od 11K czyli coś tam schodzą. Skoro 2 lata temu było 18K to nam
                          daje 3,5K rocznie czyli prawie tysiak kwartalnie ;)
                          Podjadę do nich i zobaczymy. Orco też się chwaliło, że mają wszystko sprzedane
                          na Złotej. I Qbik też się chwalił. Dla mnie taka wyciśnięta inwestycja nie jest
                          tyle warta, no ale jak mówiłem - ja nie muszę, oni natomiast tak.
                          • nikki30 Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 14:54
                            ekaunt napisał:
                            > Mi mówili, że od 11K czyli coś tam schodzą.

                            Za 11 k to było kilka mieszkań ok 75 metrów na parterze z ogródkiem.Promocja
                            była chyba do końca sierpnia?Tylko co mi z ogródka od strony wschodniej i
                            ciemnego mieszkania na parterze?:)
                            Te 18 k to przecież ciężka przesada była chociażby za takie mieszkania z
                            ogródkiem, więc nie oszukujmy się musieli opuścić cenę.do tego i kryzysu nie
                            potrzeba.
                            A nie sądzę żeby w najbliższym czasie sporo zeszli z dotychczasowej ceny, bo jak
                            podejmą ostateczna decyzje o budowie metra w tych okolicach to sporo osób na te
                            mieszkania się rzuci.Poza tym pieniądze na całą inwestycje dał bank (nawet nie
                            wiem, czy nie dwa banki?).Wykonawca jest opłacony.Budowa prawie na
                            ukończeniu.Warunki kredytowe w banku całkiem dobre...
                            Patria jednak ładniejsza:)
                            • ekaunt Re: Kiedy spadki? 30.09.09, 12:28
                              Rzuci się na mieszkania, bo za X lat będzie metro? :) To może jak będzie to
                              metro to ja im dopłacę, a póki co niech się nie wygłupiają.
                              Jeśli banki dały kasę to chcą ją z powrotem. Warunków podejrzewam, że jednak nie
                              znasz więc ciężko stwierdzić. Budowa na ukończeniu i 180 mieszkań wolnych. No,
                              ale skoro mają taki luzik finansowy to rzeczywiście nie ma na co liczyć.
                              Dla mnie ceny w tym mieście są nadal ciężką przesadą, a napinać się nie zamierzam.
    • Gość: stud Re: Kiedy spadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 13:22
      spadki przewiduję z jakieś 30 lat....narazie proponuję zbierać po 60pln
      miesięcznie i kupować po jednej cegle - może wyjdzie taniej i szybciej
      postawienie własnego m...
      • pawstone Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 15:34
        Jeśli duże spadki nie nastąpią przez następne 3 lata to potem ich
        nie zobaczymy. Na razie bowiem jest w większości na świecie niska
        inflacja lub nawet gdzieniegdzie deflacja. Ale kiedy pompowana rzeka
        szmalu dojedzie do kowalskiego to znowu zacznie się jazda w górę. W
        Szwecji już mają ujemnie stopy procentowe ...
        • pawstone Re: Kiedy spadki? 29.09.09, 15:35
          Dokładnie -0,25%

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6984396,Szwecja__Bank_centralny_wprowadzil_ujemne_stopy_procentowe_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka