Dodaj do ulubionych

Sprzedający nadal w obłokach

26.01.10, 17:07
Od pewnego czasu chcę kupić dwu pokojowe mieszkanie.Oglądając nieliczne oferty sensownie urządzonych lokali nadal zadziwia mnie cena za jaką chcieli by sprzedać je obecni właściciele.Ostatnio znalazłem małe mieszkanko oko 50 m2 w miarę gustownie urządzone oczywiście bez przesady standard średni.Cena 540000 ponad 11000m2 po rozmowie właściciel był gotów obniżyć cenę do 520000 pod warunkiem rezygnacji z prowizji agenta nieruchomości, gdyby tej zgody nie było upust dla mnie byłby to całe 5000 zł nie wiem czy mam się śmiać czy płakać nad naiwnością właścicieli Pozdrawiam wszystkich kupujących
Obserwuj wątek
    • rumun_navigator Re: Sprzedający nadal w obłokach 26.01.10, 17:10
      A możesz podać link do oferty? Ostatecznie to rynek decyduje to tym kto buja w
      obłokach. Jeśli sprzeda się w ciągu paru miesięcy to może okazać się, że jednak Ty.
      • Gość: gonzo Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.spray.net.pl 26.01.10, 18:31
        krętaczu podpisuj się jako HoMe Poker czy coś, paszoł
      • lysy1962 Re: Sprzedający nadal w obłokach 27.01.10, 13:08
        rumun_navigator napisał:

        > A możesz podać link do oferty? Ostatecznie to rynek decyduje to tym kto buja w
        > obłokach. Jeśli sprzeda się w ciągu paru miesięcy to może okazać się, że jednak
        > Ty.


        Podałbym bym Ci link, ale nie będę robić anty reklamy tej ofercie bo nie o to mi chodziło natomiast znalezienie ofert w tej cenie dla Ciebie nie będzie stanowiło żadnego problemu
        Towar jest tyle wart ile za niego ktoś jest skłony zapłacić.Pozdrawiam
    • Gość: templariusz Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.netia.com.pl 26.01.10, 19:06
      No przecież jak za tyle kupił to taniej nie sprzeda, takie dziwne
      gołodupcy, he ? Czekajcie dalej na te spadki haha
      • jiggaman007 Re: Sprzedający nadal w obłokach 26.01.10, 19:44
        Jak nie musi to nie sprzeda, gorzej jak kaska jest potrzebna a potencjalni
        nabywcy zbywają śmiechem proponowaną cenę. Pora zacząć się oswajać z myślą, że
        na nieruchomościach też się traci.
      • Gość: thook '..taniej nie sprzeda..' stosujesz uproszczoną IP: *.era.pl 27.01.10, 14:42
        logikę. A poza tym "gołodupcy"? Raczej "nie-frajerzy".
    • Gość: czesiu Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: 85.222.87.* 26.01.10, 20:00
      Popatrz dokładniej na rynek, obok wielu ofert z sufitu pojawia się ciągle więcej
      rozsądnych jak na chwilę obecną,
      czyli kiedy mam w danej okolicy i standardzie oferty za 10tys znajdują się za
      8tys. i tymi można się interesować
      reszta to wybujała fantazja
      Najlepiej czekać, najem duuużo tańszy od zakupu więc po co się śpieszyć, ceny
      muszą spaść bo alternatywa do zakupu jest i jest sporo tańsza
    • men1972 Do Lysego1962 26.01.10, 20:38
      Daj sobie na wstrzymanie Łysy!!! Nie kupuj teraz bo wtopisz!!!

      Nawet te 8000 PLN m2 to jak na Warszawę jest ZADROGO!!! I nie przejmuj się
      skomleniem naganiaczy, którzy krzyczą, że ,,taniej juz nie będzie,, - bo będzie!

      Będzie taniej, bardzo dużo taniej. A do tego czasu spokojnie sobie wynajmuj coś.

      O zakupie pomyśl dopiero wtedy kiedy cena m2 w Warszawie nie będzie przekraczała
      1000 euro, czyli +/- 4000 PLN.
      • Gość: ipou Re: Do Lysego1962 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 10:00
        źle mu doradzasz. o zakupie mieszkania należy myśleć dopiero wtedy
        gdy cena m2 = średnia pensja.
        do tego czasu tylko najem polecam, który jest tańszy nawet o 75% od
        kupna

        • men1972 Do ipou. 27.01.10, 11:43
          Nie doradzam mu żle. Moja rada wynika z życiowego doświadczenia.

          I zaraz ci ipou napiszę dlaczego moja rada jest dobra. I realna do realizacji.

          A więc na pierwszy rzut oka wydawało by się ipou, że masz rację pisząc, że zakup
          wtedy stanie się opłacalny kiedy cena metra2 będzie równa średniej pensji netto.

          Tak. Masz rację ipou. Masz rację, że rynek sam wymusi obowiązywanie tej zasady w
          większości miejscowości/miast/miasteczek na terytorium Polski. Tak wcześniej
          czy póżniej będzie!!

          Ale nie wziąłeś pod uwagę iopu czegoś takiego jak tzw: ,,premia Warszawska,, .

          A cóż to jest takiego w ekonomii co nazwałem tutaj tzw: ,,premią Warszawską ,, .
          Co to jest ???

          A więc ,,premia Warszawska,, jest to rynkowy wzrost ceny nieruchomości, z tytułu
          tylko i wyłącznie znajdowania się jej / tej nieruchomości/ na terytorium Warszawy.

          A Warszawa jak wiadomo jest centrum gospodarczym i finansowym naszego kraju.

          To tu w Warszawie są największe możliwości znalezienia dobrej pracy. To tu jest
          najlepszy dostęp do kultury, szkolnictwa itp.
          To Warszawa jest najlepiej skomunikowanym miastem w Polsce / przez W-we lub do
          W-wy jedzie większość pociągów itp, itd / .

          Ludzie o tym co tu napisałem dobrze wiedzą. I dlatego ściągają do Warszawy z
          całej dosłownie Polski / od Wałbrzycha,Ustrzyk Dolnych, Chełma, Lublina,
          Bartoszyc, Słupska, Koszalina aż po Szczecin /.

          I Ci ludzie właśnie będą musieli zapłacić ,,tzw. premię Warszawską,, za
          możliwość posiadania mieszkania w Warszawie.

          A mówiąc wprost, będą musieli zapłacić o jakieś 30% więcej za metr2 mieszkania,
          niż wynikało by to z prostej matematycznie kalkulacji pt: średnia pensja = metr2
          mieszkania.

          W Warszawie prawdopodobnie NIGDY nie uda Ci się kupić własnego mieszkania w
          NOWYM budynku w w/w proporcjach.
          Niestety. Rzeczywistości nie da się oszukać !

          Obecnie średnia płaca to jest 3000 PLN, dodałem do tego właśnie te 30% tzw:,,
          premii Warszawskiej ,, i daje to razem +/- 4000 PLN.

          Dodam od siebie , że coś takiego jak tzw: ,, premia warszawska,, w zasadzie
          występuje wszędzie w Europie.

          We wszystkich stolicach w Europie relacja średnia płaca + 30% = metr2 mieszkania
          występuje wszędzie.
          W Pradze, w Bratysławie, w Budapeszcie, w Kijowie, w Sztokholmie, w Rzymie, w
          Madrycie............

          tak po prostu juz jest, że za możliwośc mieszkania w centrum
          gospodarczo-polityczno-finansowym danego kraju trzeba zapłacić po prostu więcej !!
          • perneon Re: Do ipou. 27.01.10, 11:58
            O rany ale masz flow, szkoda że nie na temat. Też mi wielka mądrość życiowa, z której wynika że w stolicy kraju ceny są wyższe niż w mniejszych miastach. Cały czas rozchodzi się o to, że jesteśmy po bańce i ceny mieszkań wszędzie są z kosmosu, w Warszawie kompletnie z innej galaktyki. Jakby tego było mało, kredyty są drogie.
          • sammler Re: Do ipou. 27.01.10, 13:45
            Twoja "premia warszawska" wyjaśnia jedynie to, dlaczego cena m2 w Warszawie nie będzie nigdy tak niska jak cena np. w Ustrzykach Dolnych czy choćby Radomiu. Nie wyjaśnia natomiast absolutnego poziomy cen. Bo wyjaśnić nie może.

            Jest on efektem złożenia się w czasie kilku czynników (ożywienie gospodarcze spowodowane przede wszystkim wejściem do UE, poluzowaniem polityki kredytowej przez banki uczestniczące w wyścigu po zyski, większy optymizm ludzi związany z lepszymi perspektywami na znalezienie i utrzymanie pracy, wreszcie działalność spekulacyjna różnej maści doradców i pracowników mediów (nie nazwę ich dziennikarzami, prędzej lobbystami), aktywność inwestorów zagranicznych, wprowadzenie programu "Rodzina na swoim" itp. itd.) i nosi wszelkie znamiona bańki spekulacyjnej.

            Jest rzeczą oczywistą, że żaden właściciel nieruchomości, który już w snach mienił się milionerem, nie sprzeda swojego majątku tanio, dopóki nie zostanie do tego zmuszony. Tu działa również - a może przede wszystkim - psychika, z większą jeszcze intensywnością niż w przypadku np. inwestycji giełdowych (dóbr realnych jednak trudniej się pozbyć niż jakichś tam zdematerializowanych akcji; skala potencjalnej straty w przypadku wielu osób jest też nieporównanie większa). Ale spadki będą następować z bardzo prostej przyczyny. Konstelacja tych wszystkich czynników nie utrzyma się długo (w zasadzie już powoli przestaje istnieć), a po raz kolejny nie pojawi się przez dłuższy czas (myślę, że do kolejnego runu, który może nastąpić na rok, dwa przed przyjęciem euro - ta panika również nie będzie miała podstaw fundamentalnych, ale przecież nie tym kierują się masy, do niej się przyczyniające - patrz: psychologia tłumu).

            Ten proces po prostu musi trwać, bo mentalności ludzi się nie zmieni. Oni dopiero uczą się zasad funkcjonowania rynku. I ci, którzy zadłużyli się na resztę życia (przed emeryturą), i ci, którzy - słuchając "doradców" - inwestowali w nieruchomości, które przecież nigdy nie tanieją i na których stracić nie można. Ci drudzy nie rozumieją, że jedną z podstawowych zasad gdy rynkowej (w przypadku inwestycji) jest minimalizacja straty. Nie rozumieją, dlatego utrzymują ceny licząc na cud. Aż - tradycyjnie, jak to Polacy - zostaną z ręką w nocniku...

            I jeszcze jedno... Tym, którzy myślą, że ceny nieruchomości w Warszawie nie mogą spaść do poziomu ok. 5 tys. zł/m2 przypominam, że na początku obecnego dziesięciolecia, mieszkania schodziły po ok. 3 tys. zł/m2, a niekiedy można było kupić je i po 2,5 tys. (jak zrobił to mój kolega, który kupił ok. 45-metrowe mieszkanie (nie "apartament") w nowo oddanym budynku na Ochocie. Biorąc to pod uwagę, cena ok. 5 tys. zł/m2 jest jak najbardziej realna (uwzględnia inflację, a deweloperom i tak daje zarobić uczciwe pieniądze). Wystarczy, że rynek zostanie zostawiony sam sobie, bez nieuczciwych i niesprawiedliwych programów w rodzaju "Rodziny na swoim".

            S.
        • bamboccioni Re: Do Lysego1962 28.01.10, 08:05
          >do tego czasu tylko najem polecam, który jest tańszy nawet o 75% od
          kupna

          masz rację ipou, doświadczyłem tego w praktyce
          poniżej wklejam swój post z sąsiednego forum.

          forum.gazeta.pl/forum/w,778,106042124,106213831,Re_Nie_kupujcie_mieszkania_teraz_Poczekajcie_z.html

          pozdr.
          bamboccioni
    • lysy1962 Re: Sprzedający nadal w obłokach 27.01.10, 12:57
      Dziękuje za rady całkowicie zgadzam się że cena nie powinna być oderwana od siły nabywczej średniego wynagrodzenia w danym mieście co do Warszawy oczywiście plus premia warszawska jak nazwano to wcześniej
      Rzeczywiście przy tych cenach nie opłaca się kupować,najem jest znacznie tańszy.Zadziwia mnie natomiast fakt braku chęci negocjacji z strony sprzedających tym bardziej ze wiele ofert mieszkań wybudowano przed bańką cenową na przykładzie mieszkania w/w rok budowy 2003/2004 cena 3000-4000zł m2
      wydawałoby się pole manewru dość duże a jednak zakończone nie mniej niż 520000 koniec i kropka bo tak ustaliśmy z żoną.Zakładając że ktoś bardzo dbał o swoje m-3 to i tak po upływie kilku lat następuje jakieś zużycie podłóg sprzętu mebli kuchennych itp nie wspominając o guście aranżacji takiego m-3 a tego sprzedający nie biorą pod uwagę jedynie kierują się ceną nowych inwestycji w okolicy.Pozdrawiam.
      • Gość: ipou Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 14:25
        czy jak się nie wstawi emotikonu na końcu swojej wypowiedzi to nikt
        nie wyczuje ironi?

        w obu przypadkach powinn być :-) na końcu
        tzn. m2=średnia pensja :-)
        najem tańszy 75% ... :-)

        oczywiście nikomu nie zabraniam czekać na te czasy, które na pewno
        już niebawem nadejdą. :-) (tym razem już nie zapomniałem o
        emotikonie)

        PS nie mam nic na sprzedaż, ani nie jestem devem czy innym
        spekulantem.
    • bogucjusz Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... 27.01.10, 13:22
      Moja znajoma postanowiła sprzedać swoją kawalerkę. 26 m2 na Wierzbnie (W-wa).
      Chce wziąć 300 tys... Żeby było jeszcze weselej, chce sprzedać oczywiście jak
      najszybciej, bo pieniądze są konieczne na remont mieszkania, do którego się
      wprowadza z mężem i na inne nie cierpiące zwłoki wydatki.

      Próbowałem jak najdyplomatyczniej wytłumaczyć jej, że cena oscyluje miedzy
      pierścieniami Saturna - groch o ścianę. Nie było dyskusji. "Tyle jest warte".
      • slavko.matejovic Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... 27.01.10, 15:04
        Nie no ludzie przeginają pałę i nie widzą jak są śmieszni. Kawalerka
        w wielkiej płycie na dalekim Mokotowie za ponad 11 500 za metr
        kwadratowy, bo tyle jest warte. Nie chcę być niegrzeczny, ale Twoja
        znajoma może nawet za 350 czy 400 tysięcy wystawić. Jeszcze lepiej
        by się poczuła, że jest prawie pół-milionerką. Obśmiałem się jak
        norka. To jest warte maksymalnie 200 tysięcy. Bo co z tego, że
        włożyła w aranżację wnętrza, potencjalny nabywca i tak skuje kafelki
        i scyklinuje podłogę oraz przemaluje ściany. 300 tysięcy za
        kawalerkę... To w ścisłym centrum w 2007 roku w bloku przy
        Przechodniej na Żelaznej Bramie (szesnastopiętrowiec przy dawnym
        Domu Kultury Radzieckiej) kawalerka 26,5 metra z wnęką sypialną i
        ślepą kuchnią kosztowała 270 tysiaków.
        • slavko.matejovic Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... 27.01.10, 15:10
          A uzupełnić to można przypadkiem mojej znajomej z pracy, która
          kupiła sobie kawalerkę w 2008 roku na Ursynowie za 330 000 w
          wielkiej płycie także w bloku 10-piętrowym. Oczywiście na kredyt.
          Nigdy od tamtego czasu nie poruszam przy niej tematów rat, kredytów,
          mieszkań, sumy itp. Jeszcze tylko 28 latek jej zostało. I jakieś 600
          tysięcy do oddania, bo przez dwa lata spłaciła dopiero ok. 43 tys.
          samych odsetek od kapitału. Za mieszkanie warte maksymalnie jak
          mówiłem 200 000. Bo tyle są warte kawalerki po lewej stronie Wisły.
          Nie mówię tu o Tarchominach, Białołękach, Bródnach, czy Zaciszach,
          gdzie wielkopłytowe kawalerki są warte maksymalnie 140-150 tysięcy.
          • rumun_navigator Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... 27.01.10, 16:00
            Ale chyba tylko kawalerki takie po 17m. Bo większe to już drożej.

            I jakieś 600 tysięcy do oddania
            O Rany. To znaczy, ze jakby teraz sprzedało to musi oddać bankowi aż 600tys?
            Ech, to polskie malkontenctwo. Jeśli ktoś zagwarantowałby mi że za 30 lat będę
            musiał oddać TYLKO DWUKROTNOŚĆ kwoty, którą pożyczyłem to biorę od ręki tyle,
            ile mi tylko dadzą.
            • Gość: Borubar Perejro Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 16:31
              Rumun, ty chyba jesteś bogaty jakby w ch... strzelił, skoro 600000 dla ciebie to
              nic, to daj mi te kwote.
              • Gość: templariusz Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... IP: *.netia.com.pl 28.01.10, 09:19
                Borubar, matole. To może na gołodupskie standardy.

                Porzycz mi 500 zł, za 30 lat oddam Ci 1000.
                Wchodzisz w to ?
                • Gość: gość Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... IP: *.ip.netia.com.pl 28.01.10, 09:30
                  Templariusz, matole. Jak juz na kogos naskakujesz to najpierw
                  zainstaluj sobie slownik, bo nie daje sie juz patrzec na twoje byki.
        • bogucjusz Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... 27.01.10, 15:14
          slavko.matejovic napisał:

          > Nie chcę być niegrzeczny, ale Twoja
          > znajoma może nawet za 350 czy 400 tysięcy wystawić. Jeszcze lepiej
          > by się poczuła, że jest prawie pół-milionerką. Obśmiałem się jak
          > norka.

          Ja w duchu też, aczkolwiek mi trochę żal znajomej. Zetknięcie się z
          rzeczywistością będzie brutalne.
          Ciekawi mnie, czy wszyscy właściciele nieruchomości na sprzedaż tak mają, jak
          pewien sprzedawca 10letniego "malucha" za PRLu: "Panie, wiesz pan, ile ja w to
          auto pieniędzy włożyłem??? To musi się zwrócić!" :-)


          --------------
          Gołodupcy pobrali kredyty 120%, bo nawet na meble ich nie było stać. A teraz
          nazywają gołodupcami tych, którzy z zaoszczędzonymi pieniędzmi spokojnie czekają
          na spadek cen mieszkań :-)
          • rumun_navigator Re: Im wyżej, tym boleśniejszy będzie upadek... 27.01.10, 15:40
            Zetknięcie się z rzeczywistością będzie brutalne.

            Tylko ciekawe czyje. Jeśli to płyta to jej. Jeśli natomiast jest to nowe, ładnie
            wykończone mieszkanie blisko metra z garażem w cenie to zapewne trafi się ktoś
            gotowy zapłacić takie pieniądze.
    • Gość: account mgr Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 19:46
      doradzam zasiegniecie profesjonalnej porady i udanie sie do agencji nieruchomosci.
      tak wlasnie konczy si eproba zaoszczedzenia kilku-kilkunastu tysiecy zlotych na
      transakcji o wartosci pol miliona przez unikanie pracy z profesjonalistami

      Prosze zadac sobie pytanie co warty jest taki opor.

      Profesjonalny agent nieruchomosci juz dawno by podpowiedzial i doradzil i bez
      watpienia doprowadzil do zawarcia transakcji z korzyscia dla wszystkich
      uczestnikow gry rynkowej

      ale, jak ktos lubi tak majsterkowac i dlubac samemu to konczy w ten sposob. Mam
      tylko nadzieje ze jest to przypadek oszustwa przez kradziez adresu i omijanie
      prawnego reprezentanta strony z agencji nieruchomosci
      • Gość: account mgr Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 19:47
        Oczywiscie mam nadzieje ze NIE jest to przypadek okradzenia posrednikow !
        • Gość: gosc Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.chello.pl 28.01.10, 01:00
          co za zdumiewajce przekonanie w nadzwyczajne moce posrednikow.

          no i ta troska o uczciwosc stron wobec posrednikow chociaz w tresci autora watku niczego podejrzanego nie bylo.
        • lysy1962 Re: Sprzedający nadal w obłokach 28.01.10, 18:32
          Gość portalu: account mgr napisał(a):

          > Oczywiscie mam nadzieje ze NIE jest to przypadek okradzenia posrednikow !

          Jeśli ktokolwiek okrada to raczej bez urazy są to właśnie pośrednicy
          którzy pobierają prowizję od dwóch stron ograniczając się zazwyczaj do kontaktu
          sprzedającego z kupującym często nie wiele wiedząc o towarze który wystawiają
          jako swoje oferty choć zwykle są kopiowane(nielegalnie) z portali .Pozdrawiam
          • men1972 Od accunt managera czymaj sie z daleka. 28.01.10, 22:40
            Łysy!! Od tego account managera to lepiej się trzymaj z daleka !!!

            Bo pomyśl przez chwilę i bez emocji. Jaki ma account manager interes aby
            poświęcić Ci swój czas ???

            Otóż ma interes!! Pod warunkiem, że skłoni cię do zakupu i skasuje swoja
            prowizję. I nie zawaha się aby posłać cię na minę !!!

            A ta miną obecnie jest cena metra2 !!! Ale pośrednika to nie obchodzi !!!

            Łysy. Wstrzymaj się z zakupem jeszcze trochę - to zaoszczędzisz conajmniej 100
            000 PLN na standardowym 50m2 mieszkaniu.
            • lysy1962 Re: Od accunt managera czymaj sie z daleka. 29.01.10, 14:20
              Dzięki, chwilowo się wstrzymuję będę obserwował oferty mam czas Pozdrawiam
      • Gość: rosenkrantz Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.10, 20:31
        I tu i na innych forach, jesteś po prostu żałosny...! Profi się
        znalazł!
        • Gość: mna Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.chello.pl 31.01.10, 23:08
          Znajoma szuka mieszkania na Brudnie 23pokoje ok 40m po remoncie w
          dobrej lokalizacji czyli starszym budowictwie lata 70-te 80-te i
          wysokie bloki i okazuje się że takich mieszkań jest do kupienia
          b.malo bo szybko się sprzedają a ceny ok 300tys.
          • perneon Re: Sprzedający nadal w obłokach 01.02.10, 00:20
            > Znajoma szuka mieszkania na Brudnie 23pokoje ok 40m po remoncie w
            > dobrej lokalizacji czyli starszym budowictwie lata 70-te 80-te i
            > wysokie bloki i okazuje się że takich mieszkań jest do kupienia
            > b.malo bo szybko się sprzedają a ceny ok 300tys.

            Nie rozśmieszaj mnie, w takim razie chyba nie potrafi obsługiwać wyszukiwarki. Takich ofert jest bez liku z cenami grubo poniżej 300tyś. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby za stare budownictwo na Bródnie płacić pieniądze rzędu 7000-7500zł z metra. Za tyle, lub niewiele więcej, ofertowo znajdziesz nowe budownictwo na Bródnie.
            • Gość: account mgr Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.10, 07:58
              No wlasnie tak sie koncza proby unikniecia placenia naleznej prowizji
              specjalistom. przeciez wystarczy sie poradzic fachowcow z agencji nieruchomosci
              i wtedy nie ma takich problemow. Szkoda slow na tych co skapia kilku, kilkunastu
              tysiecy zlotych na profesjonalna obsluge transakcji rzedu pol miliona. w takim
              przypadku jak powyzszy profesjonalny posrednik nie mialby zadnych problemow zeby
              sfinalizowac transakcje i nie dopuscic do utraty okazji do inwestycji na Brodnie.
            • Gość: czesiu Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.tpnet.pl 01.02.10, 09:14
              tekst mna powinień brzmieć tak
              sprzedająca szuka jelenia na 40 m płyciaku na bródnie za 300tys szuka gdzie się da, teraz obskakuje fora i ciagle okazuje się, że pomimo zapewnień naganiaczy, tych jeleni znaleść się nie da
              • Gość: mna Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.chello.pl 01.02.10, 23:34
                Niestety opisuje realna sytuacje. Wrzucilam w oto dom mieszkania 2
                pokojowe w cenie do 300tys i 90proc to były oferty na Białolęce
                Nowodwory i Lewandów pozostle 10% to 1 ofera na Bródnie ok 40m stare
                coś tam w Ursusie nowsze i na Pradze stare i reszta to trochę
                ok.30metrowych pseudodwupokojowych (kuchnia przeniesiona do pokoju w
                kuchni mikrosypialnia)starych. Poproszę o te liczne tańsze oferty z
                Bródna bo znajoma naprawdę chce kupić ale wyremontowne w ciagu
                ostatnich 10 lat choć nie w jakimś super standardzie po prostu
                schludne sympatyczne nie jakieś 30letnie kafle czy meble kuchenne.
                • Gość: Doradca klienta Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 08:00
                  Wrzuć zapytanie na Gratkę ,albo oferty net a znajdziesz znacznie więcej wyników.
                  Oto dom jest jeszcze stosunkowo mało popularny.
                  Warto też sprawdzić rynek pierwotny, bo na wtórnym ludzie wyobrażają sobie że
                  luksusowa boazerka-łobuzerka w przedpokoju i 10-letnie kafelki z obi w łazience
                  czynią z ich ofert apartamenta warte co najmniej 100tys więcej niż to co oferują
                  devy.
                • perneon Re: Sprzedający nadal w obłokach 02.02.10, 09:24
                  Może dlatego, że wpisujesz "Brudno", tak jak napisałaś w poprzednim poście? Nie
                  ma takiego osiedla, jest Bródno. Wpisz to i resztę kryteriów w oferty.net,
                  gratka.pl itp. i wyłazi po kilka stron wyników.
    • lysy1962 Re: Sprzedający nadal w obłokach 01.02.10, 14:23
      Dodam jeszcze że sprzedający swoje "apartamenty" cenią, odniosę się do
      motoryzacji jak mercedesy,oglądacz taki lokal myśląc naiwnie że zobaczysz
      chociaż opla,forda, a zwykle jest to polonez a często maluszek po małym liftingu
      Pozdrawiam
      • Gość: wiesiek ze wsi Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.chello.pl 01.02.10, 21:36
        bylem ogladac mieszkania na kondratowicza. Developer mi oferował po
        6.9 PLN (drogo b. drogo) a w wybudowanych blokach inwestorzy po 10
        kPLN. developerowi i posrednikom zycze powodzenia.
    • Gość: spec_master Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.159.7.66.static.crowley.pl 02.02.10, 09:09
      jesli chcesz kupic za duuuzo taniej to musisz wrocic do swojej wsi.
      ceny teraz sa takie bo nie ma na rynku podazy malych mieszkan. na
      mokotowie w melody park (inwestorem jest marvipol) ceny sa powyzej 12
      tysi za male mieszkania. jak trafisz cos ponizej 10 tysi to znaczy ze
      kupujesz cos w bardzo kiepskiejjakosci albo na zadupiu.
      • Gość: wiesiek ze wsi Re: Sprzedający nadal w obłokach IP: *.chello.pl 02.02.10, 21:18
        idz i kupuj. skorzystaj z totalnego lewara. Taki łebski facet
        napewno skasuje fortune.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka