Gość: hahaha
IP: *.adsl.inetia.pl
17.02.11, 23:23
widziały gały co brały od JW Destruction
www.youtube.com/watch?v=gGaIFDvAbS0
cyt z Siskom
"To osiedle ma około 1000 mieszkań. Średnio licząc mieszka tam 2500 osób. Biorąc pod uwagę średni wskaźnik zmotoryzowania mieszkańców Warszawy, zainteresowanych skrętem w Coopera będzie około 1500 samochodów (do tego odwiedzający). I tu się ...robi już pewien problem, bo albo zrobią możliwosć zawracania na węźle z S8, czym pogorszą warunki ruchu tym wjeżdżającym na trasę ekspresową, albo ludzie będą zawracać nielegalnie na tym węźle, albo będą probować zawracać nieco dalej, korzystając z zatok autobusowych. Biorąc pod uwagę, że ruch w godzinach szczytu jest na tej drodze wojewódzkiej raczej w postaci ciągłego sznura samochodów, będzie dochodziło do stłuczek.
W tym przypadku kłania się złe planowanie przestrzenne, a raczej jego brak. JW Construction zbudował osiedle na podstawie warunków zabudowy. Ul. Coopera została zbudowana przez developera jako droga dojazdowa na czas budowy. Jest ona ślepa i nie będzie inna, bo JW Construction nie zbuduje drogi poza obszarem, do którego ma tytuł prawny.
A tam sprawę można byłoby rozwiązać przez budowę łacznika Coopera z Lazurową. Bemowo nie będzie jednak inwestować w ulicę, bo kasy nie ma.
A wystarczyło wydać warunki zabudowy dla osiedla pod rygorem zbudowania przez developera również ulicy pomiędzy Coopera a Lazurową. Zresztą ulica Coopera ma wciąż nawierzchnię z płyt betonowych, a to oznacza, że jest prowizorką pozostawioną przez JW Construction z czasów budowy. Zresztą kilka bloków jest tam jeszcze wykańczanych.
Powstało więc osiedle na peryferiach miasta, z którego można tylko wyjechać, a ciężko wjechać.
"