Dodaj do ulubionych

Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna

IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.11, 10:09
Coraz łatwiej i taniej można kupić w Polsce mieszkanie. Kryzys na europejskim rynku finansowym odstrasza klientów od zaciągania kredytów hipotecznych, a banki od ich udzielania. Sektorowi grozi krach - czytamy w "Gazecie Polskiej codziennie" .
W historii polskiego rynku deweloperskiego czegoś takiego jeszcze nie było. W ofercie jest 48 tys. nowych mieszkań, a więc najwięcej od 1989 r. Mimo spadających cen, kupujących jest niewielu. Tanieją także mieszkania używane i też kiepsko się sprzedają.

Szczególnie mają czego się obawiać ci, którzy kupili mieszkania na górce cenowej, i to w dodatku za franki szwajcarskie. Wraz ze spadkiem cen mieszkań grupa takich kredytobiorców będzie się rozszerzała. Wkrótce do ich grona mogą dołączyć także kredytobiorcy złotówkowi.

Na razie obniżki cen są jeszcze skromne. Nadzieja, że rynek się ożywi i ceny wzrosną, może być złudna. Wiele wskazuje na to, że nie osiągnęliśmy jeszcze dna.

forsal.pl/artykuly/563383,rynek_nieruchomosci_dazy_w_kierunku_dna.html
Obserwuj wątek
    • Gość: ZastepcaKierownicy Cenki +2% tygodniowo IP: 212.160.172.* 09.11.11, 10:54
      W związku z tym Cenki +2% tygodniowo!!!
      • Gość: ZasepcaZastępcy Re: Cenki +2% tygodniowo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.11, 11:23
        A jak!
      • Gość: zzz Re: Cenki +2% tygodniowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.11, 22:55
        Ja myślę że +pińć
    • Gość: xx Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.t-mobile.pl 09.11.11, 11:05

      Coraz łatwiej i taniej można kupić w Polsce mieszkanie. .....

      ----------------------------------------------------------------------------

      Co ty za bzdury piszesz że coraz łatwiej można kupić mieszkanie, jak narazie banki zaostrzają warunki przyznawania kredytów więc to chyba nie jest ułatwienie.

      Dramat by był wtedy jesli banki zaczeły by udzielać kredytów np. bezrobotnym ale narazie do tego daleko.
      • kredycik-i-wio Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna 09.11.11, 11:13
        Taniej i łatwiej kupić tym, którzy MAJĄ PIENIĄDZE, a nie gołodupcom.
        • Gość: Kasia i Magda Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.centertel.pl 09.11.11, 11:39
          taniej, ale wciąż drogo. Kto to kupi :)
          • kredycik-i-wio Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna 09.11.11, 12:32
            Ja na razie nie wchodzę, rynek który mnie interesuje jest nadal przewartościowany o 50%, choć trend jest widoczny gołym okiem i ceny już jadą w dół, bo na tym terenie praktycznie odcięto RnS.
        • Gość: tytus Mhm. IP: *.de 09.11.11, 11:39
          Tylko, że to właśnie gołdupcy dali się złapać na trzydzieści lat kredytu za klitkę po kosmicznej cenie. Ludzie z kasą mają pod rozum (dlatego mają kasę) i nie zapłacą za mieszkanie dwu-trzykrotności miesięcznego wynagrodzenia za m2.
          • Gość: tytus Re: Mhm. IP: *.de 09.11.11, 11:42
            Chodziło mi oczywiście o dwu-trzykrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia. Za dwa trzy lata ludzie myślący odkupią od komornika mieszkania tych gołdupców.
            • kredycik-i-wio Re: Mhm. 09.11.11, 12:39
              Właściwie to źle, że przyjęło się tych ludzi nazywać "gołodupcami", nasze społeczeństwo jako całość jest po prostu dość biedne. Tyle, że nie rozumiem kogoś kto nie ma kasy, a kupuję coś co jest trzykrotnie przewartościowane, zapłaci więc za to w kredycie na całe życie sześciokrotność nominalnej wartości i jeszcze się cieszy, że on jest na swoim! Ani to jego, ani to żaden interes, jest to strata i pewność pracy na rzecz banku do końca życia, a jak się nie uda to cała rodzina znajdzie się w boksie na zadupiu...

              Znam gościa co się cieszył, że sprzedał mieszkanie o realnej wartości 200-250 tysięcy za 400 tysięcy, bo tak się rozdymały ceny i sam kupił część czterorodzinnego bliźniaka za jedyne 750 tysięcy, oczywiście kredyt w CHF. Efekt? Po drugiej stronie ulicy ten sam deweloper sprzedaje identyczne bliźniaki po 450-500 tysięcy (minęły dwa lata), budynki już stoją, 1/4 stoi nadal na sprzedaż. 750 tysięcy w kredycie to realny koszt nabycia w okolicach 1,5 mln złotych (o ile nie będzie skoków na CHF znowu) czegoś co obecnie nie schodzi po 500 tysięcy. Interes życia! A Bank naciskał - szybko, szybko, bo jutro nie damy...
              • Gość: Kasia i Magda Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 09.11.11, 13:14
                > Właściwie to źle, że przyjęło się tych ludzi nazywać "gołodupcami", nasze społe
                > czeństwo jako całość jest po prostu dość biedne

                właśnie stąd, że jest biedne, wzięła się popularność tego wyzwiska :)
                • Gość: mm Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 09.11.11, 16:53
                  Ciekawe gdzie te blizniaki po 400 tys??? Pod Moragiem czy w Pcimiu?
              • Gość: wiem czemu kupują Re: Mhm. IP: *.chello.pl 09.11.11, 13:30
                Ludzie kupują rzeczy, które są im niepotrzebne za pieniądze, których nie mają, aby zrobić wrażenie na ludziach, których nie lubią.

                • Gość: Ron Re: Mhm. IP: *.warszawa.mm.pl 10.11.11, 10:29
                  10/10


                  W moim otoczeniu podobnie zachowuje się ca. 50%.
                  Reszta jest uznawana za leszczy i frajerów.
                • Gość: kas Re: Mhm. IP: *.merinet.pl 15.11.11, 07:53
                  U mnie nikt nikogo leszczem ani frajerem nie nazywa, ale bawi mnie jak łatwo ludzie dają się wmanipulowac w zakupy.... Gdzie Wy macie rozsadek?
              • Gość: iga Re: Mhm. IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.11, 13:39
                Nie wiem ale jak czytam wypowiedzi na ty forum. To mnie odrzuca. 50% to dowartościowujące się "miluchy" cudzymi problemami z małymi mózgami. Cieszący się, że kogoś nie stać na mieszkanie, albo że kupił w górce, albo ze nie w tej okolicy. Ludzie skąd wy się bierzecie.
                • Gość: dług Re: Mhm. IP: *.chello.pl 09.11.11, 13:59
                  Czekają na normalność, wolność i sprawiedliwość.

                  Czekają na odejście rządzących, którzy przychylają nieba ludziom w postać kreacji pieniądza i kredytów walutowych.

                  Zabierzcie pieniądze z banków. Każda złotówka(dolar, euro) włożona do banku(rachunek, lokata) jest automatycznie udzielana w kredycie.
                • Gość: diplodok Re: Mhm. IP: 89.174.254.* 09.11.11, 14:07
                  Bo przez was, ekonomicznych analfabetów z pustymi kieszeniami ceny mieszkań osiągnęły kosmiczne ceny i ktoś kto oszczędzał za zamiarem kupna za jakiś czas na starcie przegrywał z jeleniem który na oczy nie widział 10 tys. złotych w gotówce a poleciał po kredycik na kilkaset tys. aby kupić przewartościowane mieszkanie.
                  I zawsze będę się cieszył jak bank jeleniom będzie podkręcał śrubę i nie będę po was płakał jak was eksmitują z "waszego", może wtedy społeczeństwo oczyści się z ekonomicznie upośledzonych biedaków.
                  • Gość: mm Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 09.11.11, 16:58
                    Mozesz podac konkrety, jaki odsetek mieszkan jest kupowany na kredyt, a jaki byl w poprzednich latach, "na gorce" cenowej? Obawiam sie, ze karmisz sie jadowita radoscia ze inni maja zle bo kupuja mieszkania, a ty masz dobrze, bo... nic nie masz.
                    • Gość: rumcajs Re: Mhm. IP: 212.160.172.* 09.11.11, 17:06
                      te dane sa na 100% gdzies na forum, pamietam bo widziałem. Nie chce mi sie szukać,a le jakiś "bzdetny" raport hołmbrokera albo rednetu o tym pisał...
                      • Gość: mm Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 09.11.11, 18:52
                        No to przytocz cos z pamieci, jaki % zbytu mieszkan jest na kredytach?
                        • mufffa Re: Mhm. 10.11.11, 07:55
                          Z raportu Amronu cukiereczku - wskaźnik LTV dla nowo udzielanych kredytów:

                          kwota I kw 2008 II kw. 2011

                          od 0 - 30% 8,18% 4,41%
                          powy¿ej 30 do 50% 28,40% 10,18%
                          powy¿ej 50 do 80% 32,30% 30,08%
                          powy¿ej 80% 31,12% 55,33%

                          Czyli dzisiaj więcej niż połowa gołodupców nie ma 20% środków na zakup, a tylko 15% kupująych ma przynajmniej połowę środków. ;)

                          Nie mam wcześniejszych danych, które były zapewne jeszcze gorsze dla LTV. Wniosek - jelenie z gotówką to dzisiaj gatunek na wymarciu. :) A tych bez gotówki do końca wytnie nowa REKO w styczniu 2012 ;)
                          • Gość: romcio Re: Mhm. IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 08:21
                            mufffa napisała:

                            > Nie mam wcześniejszych danych, które były zapewne jeszcze gorsze dla LTV. Wnios
                            > ek - jelenie z gotówką to dzisiaj gatunek na wymarciu. :) A tych bez gotówki do
                            > końca wytnie nowa REKO w styczniu 2012 ;)

                            Będąc obiektywnym, biorąc pod uwagę różne doradztwa finansowe typu ołpenfajans i powtarzane prawidła (o najtańszym pieniądzu na rynku, dwóch magicznie krzyżujących się krzywych), można przyjąć że część tych kredytów na LTV >80 % jest mniej lub bardziej brana przez ludzi posiadających środki na zakup mieszkania. Osobiście niejednokrotnie doradzano mi wzięcie kredytu na całość a środki własne zainwestować. Ja nie wybrałem tej opcji a ilu dało się przekonać ??
                            • Gość: templariusz najtańszy pieniądz na rynku IP: *.dynamic.chello.pl 10.11.11, 09:11
                              Twierdzenie to, jakkolwiek skompromitowane przez rzesze naganiaczy z Łupim Fajns jest w oczywisty sposób prawdziwe.. nie ma najmniejszego sensu wyprztykiwać się z gotówy, jeżeli dostaniesz kredyt na 1% marży.

                              Co jednak nic nie zmienia w meritum tej dyskusji:) - nieruchomości nie taniały, nie tanieją i nie będą tanieć. Ze względu na Euro 2012 i prestirz.
                              • Gość: romcio Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 10:17
                                Gość portalu: templariusz napisał(a):
                                > nie ma najmniejszego sensu wyprztykiwać s
                                > ię z gotówy, jeżeli dostaniesz kredyt na 1% marży.

                                dla ynwestorem jest to oczywiste.

                                > nieruchomości nie taniały,
                                > nie tanieją i nie będą tanieć. Ze względu na Euro 2012 i prestirz.

                                tak to leciało:

                                nieruchomości taniały, tanieją i będą tanieć. szczególnie po Euro 2012 i obniżający się prestiż (jeżeli wiesz co mam na myśli :P).
                              • mufffa Re: najtańszy pieniądz na rynku 11.11.11, 23:37
                                Buhahahaha!!!

                                Już widzę tych ciułaczy odkładających parę lat na klitę, żeby teraz wsadzić w jakiś niepewny interes. Haalooo! Mówimy o ciułaczach nie biznesmenach!
                                • Gość: wawiak Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.centertel.pl 12.11.11, 12:24
                                  Znowu będą ciułać i tak się w tym zacietrzewią, ze ponownie nie zauważą kiedy pociąg z cenami odjeżdża.
                                  • Gość: romcio Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.11, 12:50
                                    nie martw się, następny odjedzie po 2030 roku :P
                                    • Gość: wawiak Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.centertel.pl 13.11.11, 09:53
                                      Więc ciułaj, ciułaj za parę lat znowu przekonasz się jakim jesteś marzycielem. Vincent już się o to postara, maszyny drukarskie już są przeglądane.
                                    • Gość: wawiak Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.centertel.pl 13.11.11, 10:12
                                      Nawiązując do PKP widzę, że marzyciele nie możecie zrozumieć, że pociąg cen mieszkań ruszył w 2004r po wejściu do UE i tylko czasami zwalnia, daje chwilową okazję wskoczyć do niego, po czym znowu przyśpiesza ........Mamy teraz drugie spowolnienie, jak długo będzie trwać, dość szybko sie przekonamy
                                      • Gość: romcio Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.dynamic.chello.pl 13.11.11, 13:13
                                        aż tak się zapieniłeś, że dwa posty wysmażyłeś ?? :P
                                      • Gość: WykształconyNapływ Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.aster.pl 13.11.11, 22:26
                                        Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                        > Nawiązując do PKP widzę, że marzyciele nie możecie zrozumieć, że pociąg cen mie
                                        > szkań ruszył w 2004r po wejściu do UE i tylko czasami zwalnia, daje chwilową ok
                                        > azję wskoczyć do niego, po czym znowu przyśpiesza ........Mamy teraz drugie spo
                                        > wolnienie, jak długo będzie trwać, dość szybko sie przekonamy


                                        Wawiak, Twoja nadludzka aktywność na forum internetowym nie zmieni rzeczywistości. Brak opanowania oraz brak dystansu do omawianego tematu ciężko traktować inaczej, niż przejaw osobistego przerażenia coraz bardziej widocznymi spadkami cen mieszkań.
                                        Tak więc napiszę to jeszcze raz: jeśli umoczyłeś kupując jakąś nieruchomość i chcesz minimalizować straty, to sprzedaj ją jak najszybciej. Przyniesie to bardziej wymierne efekty niż plucie jadem pod adresem anonimowych osób w sieci.

                                        A tak na zakończenie, polecam lekturę Wikipedii:
                                        en.wikipedia.org/wiki/Property_bubble
                                        - w dalszej części jest odnośnik do naszej własnej bańki


                                  • Gość: dd Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.adsl.inetia.pl 12.11.11, 12:53
                                    Znowu? No to za niedługo m2 w stolicy po 18k będzie. Z takimi wróżbami to na forum humorum zapraszamy :)
                                    • Gość: wawiak Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.centertel.pl 13.11.11, 09:47
                                      No i po co te kpiny, tak boli realność takiego scenariusza? Wystarczy, że ceny mieszkań podskoczą o marne 5% i macie rękę w nocniku a pieniążki za najem wyrzucone w błoto zasilą cudze przezorne kieszenie
                                      • Gość: dd Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.adsl.inetia.pl 13.11.11, 12:33
                                        Bo ciężko reagować inaczej, gdy ktoś pisze o nadciągających wzrostach cen w Warszawie :)
                                        • Gość: wawiak Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.centertel.pl 14.11.11, 21:11
                                          dd nie rozumie co czyta, jak znamienita większość gołodupców z tego forum, buahahahahahahaha
                                          • Gość: WykształconyNapływ Re: najtańszy pieniądz na rynku IP: *.aster.pl 14.11.11, 22:53
                                            Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                            > dd nie rozumie co czyta, jak znamienita większość gołodupców z tego forum, buah
                                            > ahahahahahaha


                                            Wawiak, Twoja nadludzka aktywność na forum internetowym nie zmieni rzeczywistości. Brak opanowania oraz brak dystansu do omawianego tematu ciężko traktować inaczej, niż przejaw osobistego przerażenia coraz bardziej widocznymi spadkami cen mieszkań. Tak więc napiszę to jeszcze raz: jeśli umoczyłeś kupując jakąś nieruchomość i chcesz minimalizować straty, to sprzedaj ją jak najszybciej. Przyniesie to bardziej wymierne efekty niż plucie jadem pod adresem anonimowych osób w sieci.


                                            A tak na zakończenie, polecam lekturę Wikipedii:
                                            en.wikipedia.org/wiki/Property_bubble
                                            - w dalszej części jest odnośnik do naszej własnej bańki
                            • mufffa Re: Mhm. 11.11.11, 23:33
                              Te czasy mamy już raczej za sobą, po tym jak w 2009 poleciały akcje i fundusze :) Aczkolwiek zgadzam się, że jest (i była) pewna grupa hosztaplerów, który w ten sposób chowają grosz przed US-em. :)
                    • Gość: Dancer Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 07:28
                      Facet ma dobrze bo nie ma przewartościowanej klity na paskarki kredyt.
                      Chyba czujesz, że jest się z czego cieszyć. Poz.
                    • Gość: Johnny Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 09:32
                      > Mozesz podac konkrety, jaki odsetek mieszkan jest kupowany na kredyt, a jaki by l w poprzednich latach, "na gorce" cenowej? Obawiam sie, ze karmisz sie jadowita radoscia ze inni maja zle bo kupuja mieszkania, a ty masz dobrze, bo... nic nie masz.

                      Dlaczego nie, skoro sam "karmisz się jadowitą radością", że on nie ma mieszkania - chociaż najprawdopodobniej ma. Bo to tylko kredyciarzom się wydaje, że brak kredytu to brak mieszkania...

                      "karmisz się jadowitą radością" - ale żenada. Nawet jeśli masz trzy mieszkania, to posługujesz się pretensjonalnym językiem na miarę naiwnego zakredytowanego jelenia
                  • Gość: Dancer 10/10 IP: *.centertel.pl 10.11.11, 07:25
                    Poz.
                • kredycik-i-wio Re: Mhm. 09.11.11, 14:09
                  > . Ludzie skąd wy się bierzecie.

                  Jesteśmy głosem rozsądku w napędzanej naszymi podatkami maszynce rządowo, bankowo, deweloperskiej na rozpędzanie zadłużenia obywateli co skończy się prędzej czy później Grecją. Czy koszty poniesie rząd, banki i deweloperzy? Nie, oni w tym czasie będą już robić w jajo kolejne wschodzące rynki, a Ty do końca życia będziesz na nich płacić czy tego chcesz czy nie. No chyba, że skok przez okno jest dla Ciebie alternatywą.
                • Gość: tytus Re: Mhm. IP: *.de 09.11.11, 14:33
                  Nie cieszę się z sytuacji która ma miejsce bo faktycznie mi tych ludzi szkoda. Muszą jednak ponieść konsekwencje podejmowanych wyborów. Może wystarczyło zaczerpnąć rady od osób bezstronnych, a nie tylko OF, HB czy pana M.W. Poniżej ciekawy artykuł pokazujący co się dzieje gdy w krótkim okresie ceny nieruchomości bardzo szybko rosną. Akurat przedstawiony jest rynek GB ale to samo miało miejsce na innych rynkach i ma miejsce w Polsce (tylko w związku z dopłatami "Deweloper na Swoim / Bank na Twoim" przesunęło się w czasie). www.marketoracle.co.uk/Article8858.html Obecnie polski rynek znajduje się w fazie DENIAL.
                  • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: 79.162.115.* 09.11.11, 14:59
                    Halo altruiści co sie tak martwicie o tych zakredytowanych biedaków. Zajmijcie sie sobą. Nie widzę aby kredyciarze łzy wylewali. Mieszkają w kupionych mieszkaniach, spłacają, żyją, nikt nie płacze, oprócz was zawistne, małe patałachy. Pomimo waszych płaczów ceny od 5 lat krachu nie było i nie będzie. W Polsce do 2004 r. ceny były niedowartościowane, szczególnie w Warszawie. Właśnie teraz nastała normalność i pierwszego lepszego barana nie będzie stać aby kupić w stolicy, na to trzeba zasłużyć.
                    • kredycik-i-wio Re: Mhm. 09.11.11, 15:27
                      Sam na to wpadłeś? Bo opowiadasz dokładnie to co nakazała propaganda. Cena [przeciętne wynagrodzenie] * 3,5 za m2 nie jest normalną dowartościowaną ceną, choćbyś sobie tak napisał sprajem na łóżkiem, które należy do banku.
                      • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: 79.162.115.* 09.11.11, 15:44
                        A Ty co opowiadasz, wyblakłe slogany gołodupców? Na całym świecie w stolicach jest drogo, m2 nie kosztuje średnią pensję jak byście gołodupcy chcieli. W Warszawie czasy kiedy to praktycznie każdy matoł mógł kupić mieszkanie już minęło na zawsze. Bardzo dobrze przynajmniej zmniejszy sie napływ chołoty niszczącej to miasto.
                        • planespotter Re: Mhm. 09.11.11, 15:47
                          Gość portalu: wawiak napisał(a):
                          > chołoty

                          hehe no właśnie:)
                        • kredycik-i-wio Re: Mhm. 09.11.11, 15:53
                          Cen niestety nie kształtuje miejsce, tylko popyt i podaż, a że w Warszawie jest nadpodaż, sięgająca już kilkudziesięciu tysięcy lokali, więc możliwość jest według Ciebie tylko jedna - ceny w górę :) Powodzenia tej teorii życzę.

                          Co do napływu hołoty to pewnie masz rację, ale widać, że nie rozumiesz dlaczego napływ się ograniczył i że nie ma to NIC wspólnego z cenami mieszkań, a z tym, że takim jak Ty, którym kredyty dawali, teraz nie dają.

                          Zresztą ja piszę, a Ty straszliwie ujadasz, jakby Cię to osobiście dotknęło. Ja siedzę tuż koło Warszawy, we własnym ciepłym domu, nie mam na koncie żadnych kredytów, za to wynajmuję gołodupcom z różnych wsi 2 mieszkania w Warszawie i czekam na moment na zakup kolejnego i mnie Twoje ujadanie w ogóle nie rusza, możesz kłapać dalej :)
                          • Gość: mm Marzenia IP: *.centertel.pl 09.11.11, 17:12
                            Twoja teorie poboznych zyczen podwazaja fakty.

                            Kryzys mamy od trzech lat. W USA ceny mieszkan spadly w tym czasie na pysk, mniej, ale tez znacznie w wielu panstwach. Tymczasem w Polsce, ze szczegolnym uwzgledenieniem Warszawy, dzieje sie niewiele. Kosmetyczne poprawki.

                            Dlaczego? Otoz przez lata polscy deweloperzy zarabiali krocie, po kilkadziesiat % na kazdym m², na kazdym garazu i kawalku balkonu. W efekcie splacili inwestycje, maja zpasy i... nie musza obnizac cen. Maja towar ktory jest malopsujacy, wiec czekaja i nikt nie widzi spadkow cen. Nie wiem ile musialby trwac kryzys, zeby w Warszawie cos drgnelo, zwlaszcza, ze jeszcze pare miesiecy temu rzad pomagal deweloperom dajac im pieniadze (nasze!!!!) w ramach akcji "deweloper na swoim". Poniewaz rzad jest ten sam, mysle, ze deweloperzy moga spac spokojnie. Ceny beda sie trzymac. Tez mi sie marzy tanie mieszkanie, bo moje jest male i ciasne, ale jakos nie widzie ruchu cen, ktory tobie tez sie marzy.
                            • kredycik-i-wio Re: Marzenia 09.11.11, 17:27
                              Ale ja nie twierdzę, że spadki będą o połowę! Spokojnie. Ja twierdzę głównie, że nie ma najmniejszych szans na wzrosty oraz będzie _jakaś_ korekta, nie da się określić jej zakresu ze względu na to, że POlitycy mogą uchwalić teraz wszystko, a cierpliwy lud będzie dalej za to płacił.
                              • Gość: mm Re: Marzenia IP: *.centertel.pl 09.11.11, 18:49
                                Zgoda, na wzrosty w tej chwili nie ma szans, jest stabilizacja. Ciekawe jednak czy dozyjemy urealnienia cen, czyli zeby mieszkanie w bloku dla Kowalskiego bylo dla Kowalskiego osiagalne. Jak narazie cienko to widze. Za to luksus ma sie dobrze - sie sprzedaje. Jak w Rosji.
                                • Gość: wawiak Re: Marzenia IP: 79.162.115.* 09.11.11, 18:53
                                  Kowalskich w Warszawie już wystarczy, wcale mieszkania nie muszą być dla nich, nie każdy musi mieć swoje w Stolicy
                                  • kredycik-i-wio Re: Marzenia 09.11.11, 19:46
                                    Nie Tobie o tym decydować i nie dla każdego mieszkanie w stolicy Polski jest w ogóle marzeniem. Dla niektórych jest to interes jak każdy inny. Akurat teraz gó...any interes, ale jednak. Dla Ciebie to tylko marzenie życia, które zrealizowałeś kosztem swojej rodziny i bronisz tego jakbyś miał zaraz się powiesić w imię tych czterech ścian. Wyluzuj! Nie spłać dwóch ratek i wybierz się na wycieczkę po świecie, zobacz co tracisz tyrając na bank i nasz kochany rząd, zmienisz nieco perspektywę dla tej klity.
                                  • Gość: Johnny Re: Marzenia IP: 31.61.27.* 10.11.11, 00:13
                                    > Kowalskich w Warszawie już wystarczy, wcale mieszkania nie muszą być dla nich,
                                    > nie każdy musi mieć swoje w Stolicy

                                    To dla Ciebie jakiś problem, że przyjezdny kupi sobie mieszkanie? Chociażby sprzedawszy parę hektarów, których nie miał ochoty uprawiać, bo wolał se kupić kawalerkę? Poza tym ach, stolica... Skoro tak wysoko ją cenisz, to pewnie nie mieszkasz w jednym z tych upiornych blokowisk, gdzie skoszarowano klasę pracującą, żeby miała się gdzie przekimać między jednym dniem w pracy a drugim, tylko w eleganckiej kameralnej kamienicy, bo takich pobudowano wiadomo całe niekończące się kwartały, żeby chodzić i napawać się niewiarygodnym kunsztem architektury?
                                • Gość: h Re: Marzenia IP: 94.75.112.* 09.11.11, 19:32
                                  Gość portalu: mm napisał(a):

                                  > Zgoda, na wzrosty w tej chwili nie ma szans, jest stabilizacja.


                                  hehehe! z 11 000/m2 na 7500/m2 ...ŁADNA MI STABILIZACJA........ :-)))))) MAAAARZEEEENIAAAA ...........
                                  • kredycik-i-wio Re: Marzenia 09.11.11, 19:49
                                    Z 11 na 7,5 to są opowieści z krypty, ale widać tendencję 10->8,5;9->8;8,5-7,5; Tańsze nie tanieją, bo to jedyne na które jeszcze kogoś stać. Te bardzo drogie i rzeczywiście prestiżowe są częściowo przerabiane na coś w stylu hoteli i na wynajem.
                                    • Gość: fd Re: Marzenia IP: 94.75.112.* 10.11.11, 00:25
                                      kredycik-i-wio napisała:

                                      > Z 11 na 7,5 to są opowieści z krypty,

                                      nie z krypty tylko z ogrodów berberysowych na ochocie
                              • Gość: . Re: Marzenia IP: *.aster.pl 10.11.11, 09:50
                                "Ale ja nie twierdzę, że spadki będą o połowę!"

                                kredycik_i_wio - jeśli to prawda, że masz 2 mieszkania w Warszawie, które wynajmujesz, a teraz poważnie twierdzisz, że spadki będą o połowę to przyznasz, że tylko idiota trzymałby te mieszkania na wynajem zamiast sprzedać i potem odkupić za 2 razy mniejszą cenę.

                                może po prostu przyznaj od razu, że jesteś idiotą co to woli zarabiać parę groszy miesięcznie na wynajmie, zamiast sprzedać teraz i kupić za chwilę za 2 razy mniej, zarabiając na tym grubą kasę.

                                no to jak, jesteś idiota czy nie? a może jednak zastanów się na przyszłość co piszesz.
                                • Gość: wawiak Re: Marzenia IP: *.centertel.pl 10.11.11, 09:59
                                  Wiadomo, że kredycik bajki pisze. Mi się tych rewelacji o 2 mieszkaniach na najem nie chciało nawet komentować
                                  • Gość: Zombie Re: Marzenia IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:41
                                    > Wiadomo, że kredycik bajki pisze. Mi się tych rewelacji o 2 mieszkaniach na naj
                                    > em nie chciało nawet komentować

                                    Komu konkretnie wiadomo? Tobie i komu jeszcze? Przed chwilą twierdziłeś, że dużo osób dziedziczy mieszkania po dziadkach, nie wspominałeś, że Kredycika to nie dotyczy.
                            • Gość: templariusz Re: Marzenia IP: *.dynamic.chello.pl 09.11.11, 17:59
                              Ynwestory dorabiające coraz bardziej absurdalne teorie żeby zaprzeczyć faktom to miód na moje serce:) Nie stanieje ! Nigdy nie stanieje ! Prestirz! Lokalizacja ! Stolica ! W gurę, w gurę !!!
                              • Gość: wawiak Re: Marzenia IP: 79.162.115.* 09.11.11, 18:49
                                coście tacy nerwowi wy bogacze śpiący na górze kasy czekającej na tą dobrą chwilę od 5 lat ?
                                • kredycik-i-wio Re: Marzenia 09.11.11, 19:44
                                  W tym temacie tylko Twoje wypowiedzi wyglądają na nerwowe. Większość (i to łącznie z tzw. gołodupcami) się tak nie podnieca byle czym. U Ciebie widać wszystkie najgorsze Polaczkowe cechy, którymi się brzydzę.
                                  • Gość: wawiak Re: Marzenia IP: 79.162.115.* 09.11.11, 20:21
                                    To nie czytaj moich postów, za bardzo na nerwy ci działają biedaku.
                                    • kredycik-i-wio Re: Marzenia 09.11.11, 20:24
                                      Niesamowicie :)
                                  • Gość: Kasia i Magda Re: Marzenia IP: 31.61.27.* 10.11.11, 00:58
                                    > W tym temacie tylko Twoje wypowiedzi wyglądają na nerwowe. Większość (i to łącznie z tzw. gołodupcami) się tak nie podnieca byle czym. U Ciebie widać wszystki
                                    > e najgorsze Polaczkowe cechy, którymi się brzydzę.

                                    wawiak po prostu właśnie odkrył to forum i jeszcze nie umie opanować emocji :) zapał neofity
                        • Gość: Johnny Re: Mhm. IP: 31.61.27.* 09.11.11, 23:58
                          > Bardzo dobrze przynajmniej zmniejszy sie napływ chołoty niszczącej to
                          > miasto.

                          Napływ reprezentuje zasadniczo wyższy poziom umysłowy i społeczny niż ludzie nań narzekający.

                          Przy okazji - zanim zaczniesz się wypowiadać publicznie, warto powtórzyć ortografię. My na wsi problemów z nią nie mamy.
                        • Gość: ze wsi Re: Mhm. IP: *.adsl.inetia.pl 15.11.11, 11:58
                          dobrze, że twoi (celowo mała litera) starzy w odpowiednim momencie przyjechali spod Lublina, bo i ty nie załapałbyś się na kwadrat w stolycy
                    • smurfetka4 Re: Mhm. 09.11.11, 15:51
                      > Halo altruiści co sie tak martwicie o tych zakredytowanych biedaków.....

                      To już tak jest od paru lat.
                      Na tym forum najczęściej leczą swoje frustracje miernoty, nędzne popłuczyny po takich "klasykach gatunku" jak steady, thesopranos czy oko,
                      przewaznie są to z lekka umoczeni "ynwestorzy", dla których jedyną szansą (wobec bryndzy na rynku) jest naganianie na wynajem poprzez zniechęcanie wszystkich do kupna.
                      • Gość: diplodok Re: Mhm. IP: 89.174.254.* 09.11.11, 16:25
                        Nie jestem altruistą bo kredyciarzom życzę jak najgorzej a to z dwóch powodów:

                        - napędzili ceny mieszkań biorąc kredyty na astronomiczne kwoty nie mając nawet odłożonego grosza na taksę notarialną o urządzeniu mieszkania nie wspomnę (znam takich) przez co ludzie oszczędzający a nie chcący przez kilkadziesiąt lat być uwiązanym na pasku banksterów w pewnym momencie nagle zderzyli się z sytuacją gdy cena mieszkania wzrosła 2-3 x na przestrzeni 2-3 lat.
                        - w przypadku krachu jaki nas czeka zapewne będą chcieli wyciągnąć łapkę w kierunku polskiego podatnika (czyli i mnie) czego sygnały już mieliśmy kiedy GW czerwonymi, oczojeb..wymi nagłówkami informowała codziennie o cenie franka zapytując cynicznie jak rząd może temu przeciwdziałać. Całe szczęście że nijak bo budżet jest w czarnej d..upie a my jesteśmy bankrutem i na szczęście żaden bogobojny polityk nie pochyli się troskliwie nad losem kredytobiorców bo musiałby zabrać sobie.

                        Moje wywody dotyczą tylko biedaków bez grosza przy duszy skredytowanych na 100-130% na 20-40 lat. Do innych generalnie nic nie mam:)
                        • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: 79.162.115.* 09.11.11, 20:26
                          To wyście przespali wzrost cen po wejściu do UE, niektórzy zdążyli jeszcze kupić taniej. Ceny teraz osiągnęły nowe poziomy równowagi, przy obecnej polityce kredytowej. To co było już nie wróci. Zapomnijcie o tym, że w Warszawie fryzjer, pomoc murarska, technik cukiernik będzie mógł kupić sobie mieszkanie. Tak dobrze to już nie będzie.
                          • kredycik-i-wio Re: Mhm. 09.11.11, 21:06
                            Teraz kupi tylko wawiak :D
                          • Gość: gorzkie żale Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 09.11.11, 21:31
                            kiedyś mówili, że tylko w górę!
                            teraz zaklinają "nowy poziom równowagi cen"
                            nieźle :))) widzę, że niektóre ynwestory już są posrane
                            mam dla was złe wieści, będziecie obesrani aż po pachy! :)))))))))))))))
                            • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: 79.162.115.* 09.11.11, 21:56
                              Już tak 3 lata straszycie i co ? gucio buahahahahaha
                              nabywcy są i kupują
                              • Gość: tytus Re: Mhm. IP: *.de 09.11.11, 23:10
                                @wawiak
                                Mnie osobiście naprawdę nie interesuje kupno mieszkania w Warszawie bo nie mam zamiaru wracać do PL. Ułożyłem sobie życie gdzie indziej. Tylko sentyment do kraju pozostaje. Nie myślisz przyszłościowo. Może Twoje dzieci będą miały gdzie mieszkać bo masz mieszkania po dziadkach itp ale co z gospodarką? Nagromadzenie kapitału w jednym sektorze nie jest dobre. Takim myśleniem doprowadzicie kraj do bankructwa. Przykre ale prawdziwe. Do tej pory rząd polski wydał miliardy złotych publicznych pieniędzy żeby ratować deweloperów i banki ale dalej już tak nie da rady. Granica długu publicznego jest już za progiem. Teraz Ministrowi Finansów pozostaje tylko ukrywanie długów Państwa stojeipatrze.blogspot.com/2011/11/ppp-nowym-sposobem-na-ukrycie-dugow.html Niech każdy sam wyciągnie wnioski. Ja tylko mam nadzieję, że zdążę ściągnąć najbliższą rodzinę do siebie zanim cały ten cyrk się zawali.
                                • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 08:28
                                  Wiem o tym. Konstatuję jedynie sytuację jaka nastała po 20 latach zdobycia tzw. wolności i wejściu do UE. Kowalskiego wcale nie musi być stać kupić mieszkanie w Warszawie, nie dla psa kiełbasa - takie mamy zdobycze 20 lecia.
                          • Gość: romcio Re: Mhm. IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 09:01
                            bzdura,

                            Osoby pracujące przy usługach niższych rzędów oraz podstawowych dobrach, też muszą w tym mieście mieszkać. Fakt, że nie każdy musi mieszkać w apapmentach niemniej jednak mieszkania w cenach osiągalnych dla wymienionych przez Ciebie grup zawodowych również w mieście muszą być dostępne.
                            • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 09:40
                              Ależ dlaczego muszą? Mogą wynajmować, mogą dojeżdżać koleją, autobusem, samochodem, wcale w Warszawie kupować nie muszą. Warszawa po 2004r. nie jest już miastem dla przyjezdnych gołodupców z słabo płatnymi zawodami - trzeba się z tym pogodzić i szukać swojego miejsca w innym miejscu. Poza tym jest w Warszawie wielu świadczących usługi słabiej opłacane, którzy maja mieszkania po rodzicach, dziadkach.
                              • Gość: romcio Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 10:05
                                o ja głupi zapomniałem, że w Wawie mieszkają _tylko_ same elity zarabiające >20k mc. Gołodupcy z całej polski przyjeżdżają tutaj służyć elitom i wynajmować od nich mieszkania. Miejscowy syn piekarza jak dorośnie będzie piekarzem a córka sprzątaczki jak dorośnie podzieli los swojej matki. Jaki jestem ślepy, że robole z pruszkowa, grodziska, piaseczna, legionowa baaa z całej Polski nie będą chcieli tu przyjechać. Przecież prestiż dojazdów do stolicy jest bezcenny, A sama odpowiedź: w Warszawie na pytanie gdzie pracujesz? jest synonimem powodzenia i luksusu.
                                • Gość: wawiak Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:15
                                  Wygląda na to, że nie zrozumiałeś co napisałem, przeczytaj ponownie.
                                  • Gość: Kasia i Magda Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:51
                                    Wawiak twoje narkotyczne wizje Warszawy wskazują na sporą wtopę na stołecznym rynku real estate. Zwykły inwestor by tak nie mówił, trzeba być umoczonym inwestorem, by snuć takie opowieści. Nie mówimy, że Twoja wizja wspaniałego, niedostępnego dla zwykłych ludzi niezwykle atrakcyjnego miasta nie robi na nas wrażenia, tyle że nie ma nic wspólnego ze stanem faktycznym (na szczęście).
                                    • Gość: wawiak Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:56
                                      idziemy w amerykę łacińską, bedzie meksyk, czyli stolica a po niej nic, kto jeszcze teraz ma szansę załapać się do raju niech korzysta
                                      • Gość: romcio Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 13:16
                                        Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                        > idziemy w amerykę łacińską, bedzie meksyk, czyli stolica a po niej nic,

                                        chyba nic poza czubkiem własnego nosa w warszawskim smogu niedługo nie będziesz widział
                                      • mama_rumuna Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W 10.11.11, 13:47
                                        idziemy w amerykę łacińską, bedzie meksyk, czyli stolica a po niej nic, kto jeszcze teraz ma szansę załapać się do raju niech korzysta
                                        rumun, dlaczego ciagle zmieniasz nicki i w kolo macieja napie...sz to samo? do calej reszty odpowiadajacych temu trollowi, to jeden i ten sam koles, ktory nagania na forum od kilku juz lat. tracicie tylko swoj czas
                                        • Gość: wawiak Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.centertel.pl 10.11.11, 14:09
                                          Sytuacja opanowana, kwadraty się, sprzedają rumun został odwołany, zlecenie się skończyło.
                                          • mama_rumuna Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W 10.11.11, 14:27
                                            no jak widac chyba kiepsko devy przeda skoro znowu rzucili ciebie na front, buahahahaha
                                  • Gość: romcio Re: Tylko w mieście na W nad rzeką na W IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 13:20
                                    oświeć mnie proszę co do swoich intencji i jakie to odmienne przesłanie wyrażasz w swoich postach ?
                              • Gość: Arsen Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:33
                                > Ależ dlaczego muszą? Mogą wynajmować, mogą dojeżdżać koleją, autobusem, samochodem, wcale w Warszawie kupować nie muszą. Warszawa po 2004r. nie jest już miastem dla przyjezdnych gołodupców z słabo płatnymi zawodami - trzeba się z tym pogodzić i szukać swojego miejsca w innym miejscu. Poza tym jest w Warszawie wielu świadczących usługi słabiej opłacane, którzy maja mieszkania po rodzicach, dziadkach.

                                dla idących Twoim tokiem myślenia oznaczałoby to, że byłby spory target osób, które chcą sobie coś udowodnić. Osiedlenie się w Warszawie jako wyjście z gołodupnej kondycji, dwa pokoje na Białołęce jako synonim życiowego powodzenia... Tyle że nikt już tak nie myśli
                                • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:58
                                  Tyl
                                  > e że nikt już tak nie myśli
                                  no pewnie i te setki tysięcy studentów wracają do swoich miasteczek i wsi po skończonej nauce
                                  tak jest, masz rację
                                  • Gość: romcio Re: Mhm. IP: *.itsa.net.pl 10.11.11, 13:12
                                    Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                    > no pewnie i te setki tysięcy studentów wracają do swoich miasteczek i wsi po sk
                                    > ończonej nauce
                                    > tak jest, masz rację

                                    te setki tysięcy studentów zostają w Warszawie pracują w wyuczonym zawodzie i zarabiają po pierwszym roku pracy tyle ,że stać ich na mini ratkę po 3k mc. Warszawa daje im pracę w wysoko rozwiniętym przemyśle, zaawansowanych technologiach, światowych korporacjach, każdy historyk pracuje w IPN a absolwent pedagogiki/psychologi otwiera prywatny gabinet.
                                    • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 10.11.11, 14:05
                                      > te setki tysięcy studentów zostają w Warszawie pracują w wyuczonym zawodzie i z
                                      > arabiają po pierwszym roku pracy tyle ,że stać ich na mini ratkę po 3k mc. Wars
                                      > zawa daje im pracę w wysoko rozwiniętym przemyśle, zaawansowanych technologiach
                                      > , światowych korporacjach, każdy historyk pracuje w IPN a absolwent pedagogiki/
                                      > psychologi otwiera prywatny gabinet.

                                      Pewnie po powrocie do swoich miasteczek tak świetnie się mają ? Świetlana przysłość na prowincji czeka ?
                                      • Gość: romcio Re: Mhm. IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.11, 10:53
                                        Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                        > Pewnie po powrocie do swoich miasteczek tak świetnie się mają ? Świetlana przys
                                        > łość na prowincji czeka ?

                                        Zdziwyłbyś się, ludzie z zawodem wracają bo wolą zarabiać 1k PLN mniej i wydawać na życie 2k PLN mniej, nie wspomnę o niebo tańszych dachach nad głową. Firmy wolą otwierać placówki na prowincjach bo mają mniejsze koszty. Nawet telemarketing, który kilka lat temu "utrzymywał" studentow wynosi się z Wawy. W obecnych czasach nie trzeba mieć tutaj firmy aby odnieść sukces.
                                        • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 11.11.11, 12:03
                                          Jakoś po korkach na ulicach tego nie widać. Ciągle wsiórów przybywa na tych skd, po, lub czy innych blachach
                                          • mama_rumuna Re: Mhm. 11.11.11, 13:57
                                            hehe rumun znowu auta w wawie liczy, kiedys 1 listopada, teraz padlo na 11go buahahahaha
                                            • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: 31.61.30.* 11.11.11, 14:39
                                              może zaprzeczysz ?
                                          • Gość: WykształconyNapływ Re: Mhm. IP: *.aster.pl 11.11.11, 17:26
                                            Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                            > Jakoś po korkach na ulicach tego nie widać. Ciągle wsiórów przybywa na tych skd
                                            > , po, lub czy innych blachach


                                            Dla Twojej wiadomości: w Polsce jest ponad 900 miast, tak więc rejestracja z poza Warszawy nie oznacza, że właściciel pojazdu jest ze wsi.
                                            Tak przy okazji, widzę, że ostatnio jesteś bardzo aktywny, czyżby zaczęło brakować na ratkę? Czy też kupiłeś mieszkanie jako lokata kapitału (oczywiście na kredyt, bo żadnego kapitału pewnie i tak nie miałeś) i teraz się okazuje, że zysk z najmu nie starcza na ratkę, a sprzedawać się nie opłaca, bo straciło ono na wartości dużą stówkę? Tak czy owak, jakie by nie były motywy twojej frustracji, radzę znaleźć inny sposób na jej zwalczanie, niż regularne sączenie jadu na forum. CENY SPADAJĄ, I PRAWDOPODOBNIE NADAL BĘDĄ SPADAĆ, CZY CI SIĘ TO PODOBA CZY NIE :)
                                            • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 11.11.11, 20:17
                                              Tak spadają np na Bemowie z 7000 za m2 na 8000zł. Pocieszajcie się dalej. Spadły tylko oferty absurdalnie wycenione w szczycie, reszta trzyma cenę.
                                              • kredycik-i-wio Re: Mhm. 11.11.11, 20:58
                                                wawiak, nie myślałeś, by z tej swojej zgryzoty, dostosować nick do swoich wypowiedzi, według mnie najbardziej odpowiadałby WSZAwiak :)
                                                • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 11.11.11, 22:23
                                                  Widzę, ze Ty już dostosowałeś do swego pochodzenia - wio koniku, wio
                                            • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 11.11.11, 20:18
                                              > Dla Twojej wiadomości: w Polsce jest ponad 900 miast, tak więc rejestracja z po
                                              > za Warszawy nie oznacza, że właściciel pojazdu jest ze wsi.

                                              Zostańcie więc w tych swoich miastach.
                                              • Gość: romcio Re: Mhm. IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.11, 21:39
                                                Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                                > Zostańcie więc w tych swoich miastach.

                                                I komu będziesz te kwadraty sprzedawał jak nikt nie przyjedzie? Dzieciom przesiedlonych fizycznyh np. z: Ostrołęki, Pułtuska, Otwocka którzy nie dorobili się miejscowych dziadków ?

                                                Twoim interesem powinno być latanie po wszystkich forach i wychwalanie W-wy jako krainy mlekiem i miodem płynącej. Gdzie jak się przyjedzie to z ulicy dostaje się pracę z której pensja starcza na m2 nowego mieszkania.
                                                • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 11.11.11, 22:22
                                                  Warszawy chwalić nie trzeba.
                                                  • Gość: romcio Re: Mhm. IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.11, 12:53
                                                    no tak zapomnialem, że każdy meksykanin wie. że najlepiej w stolicy
                                              • Gość: WykształconyNapływ Re: Mhm. IP: *.aster.pl 11.11.11, 23:11
                                                Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                                > Zostańcie więc w tych swoich miastach.

                                                Jako wolny obywatel demokratycznego państwa mam prawo mieszkać gdzie mi się podoba. Jeśli jakiemuś Warszawiakowi nie odpowiada moja obecność w stolicy, zawsze może to miasto opuścić. Nie będę go zatrzymywał.
                                                Domyślam się, że sporo umoczyłeś poprzez nietrafione decyzje odnośnie rynku nieruchomości; jeśli tak, to szczerze Ci współczuję, podobnie jak każdemu wyrolowanemu przez lobby bankowo-developersko-medialne. Obrażając się na rzeczywistość, swojego losu nie poprawisz. Tak więc przestań pluć jadem i zrób coś konstruktywnego np. sprzedaj mieszkanie teraz, by stracić jak najmniej. Jako Warszawiak pewnie będziesz mógł pomieszkać kilka/kilkanaście lat z rodzicami i spłacić długi. Jeśli mieszkania stanieją (również nominalnie), a pensje będą dalej rosły, to kiedyś może kupisz kolejne mieszkanie. Tyle, że wówczas będziesz bogatszy o drogocenne (dosłownie) doświadczenie życiowe, więc może podejmiesz decyzję bardziej odpowiedzialnie. Powodzenia!
                                                • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 12.11.11, 12:22
                                                  Halo Napływ wg siebie samego Wykształcony masz problemy z rozumieniem tekstu, zostan więc w tym swoim miasteczku, do którego jak mówisz po studiach nagminnie się wraca
                                                  • Gość: K. Re: Mhm. IP: *.polpak1.nat.pcnet.com.pl 12.11.11, 12:56
                                                    > Halo Napływ wg siebie samego Wykształcony masz problemy z rozumieniem tekstu, z
                                                    > ostan więc w tym swoim miasteczku, do którego jak mówisz po studiach nagminnie
                                                    > się wraca

                                                    dzięki za informację wawiak, że WN nie rozumie tekstu, ale weź pod uwagę, że mimo Twoich wyrafinowanych zabiegów z gatunku "czarny PR" każdy czytelnik forum i tak poziom czyjegoś rozumienia oceni sam. Informować to sobie możesz osoby o możliwościach intelektualnych na miarę Twoich własnych. Innymi słowy najwięcej zrobiłbyś dla propagowanych przez Ciebie idei gdybyś się nie odzywał...
                                                  • Gość: WykształconyNapływ Re: Mhm. IP: *.aster.pl 12.11.11, 21:29
                                                    Gość portalu: wawiak napisał(a):

                                                    > Halo Napływ wg siebie samego Wykształcony masz problemy z rozilumieniem tekstu, z
                                                    > ostan więc w tym swoim miasteczku, do którego jak mówisz po studiach nagminnie
                                                    > się wraca

                                                    Gdzież to napisałem o powrocie? I Ty mi będziesz mówił (w sensie pisał) o czytaniu ze zrozumieniem?
                                                    P.S. Ciekawe ile średnio spadły ceny od początku naszej dyskusji, myślę, że parę dobrych promili już by się uzbierało :)
                                                  • Gość: wawiak Re: Mhm. IP: *.centertel.pl 13.11.11, 09:59
                                                    Dobre, nie rozumiesz, co sam piszesz.
    • Gość: jakiśtam Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.satkol.pl 09.11.11, 17:54
      Powiedzcie, czy jestem "gołodupcem".
      Średni miesięczny dochód: 20 000 zł. Mieszkanie: 550 tys., wkład własny.
      Czy to już "gołodupność" czy "stać mnie".
      • Gość: diplodok Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: 89.174.254.* 09.11.11, 18:24
        Tak, a ja jestem Warren Buffet.
      • kredycik-i-wio Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna 09.11.11, 19:42
        To zależy czy przy tych dochodach umiesz w rozsądnym czasie odłożyć te 550 tysięcy czy też dostałeś robotę za 20 tysięcy i poleciałeś następnego dnia wziąć kredyt na mieszkanie 550 tysięcy + 150 tysięcy na wykończenie na 35 lat w CHF po 2 złote?

        Jeśli to pierwsze to "stać cię", jeśli to drugie to nie dość, żeś "gołodupiec" to jeszcze "jeleń niespełna rozumu" nie potrafiący liczyć, a to oznacza, że i długo nie popracujesz za te pieniądze.
        • Gość: wawiak Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: 79.162.115.* 09.11.11, 20:29
          A na co ma czekać, na starość? Luksus poczucia mieszkania we własnym kosztuje, z takimi ekstra kosztami trzeba się liczyć. Wiedzie mu sie i nie ma powodu aby dla marnych procencików nie korzystał z kasy.
          • kredycik-i-wio Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna 09.11.11, 21:05
            Bo on może wynająć mieszkanie całkiem spore za 2 tysiące i zakładając pracującą żonę odkładać co miesiąc 18 tysięcy. Po dwóch latach KUPUJE mieszkanie i resztę życia spędza na swoim.

            Tobie mieszkanie wynajmuje bank i tu za to samo mieszkanie zapłacisz ponad milion złotych i będziesz siwy i o lasce, gdy Ci się uda to zrobić, a w między czasie będziesz okradać swoją rodzinę z wszystkich przyjemności by spłacić ratkę.

            Taka o to to różnica.
            • Gość: jakiśtam Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.satkol.pl 10.11.11, 10:08
              żona nie pracuje; z oszczędzaniem u nas kiepsko (zawsze było na co wydać);
              kredyt chcemy spłacić szybciej niż 30 lat.
              • Gość: Kasia i Magda Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.centertel.pl 10.11.11, 10:54
                > żona nie pracuje; z oszczędzaniem u nas kiepsko (zawsze było na co wydać);
                > kredyt chcemy spłacić szybciej niż 30 lat.

                bardzo rozsądnie. Najlepiej spłaćcie do końca roku, to całkiem sporo zaoszczędzicie na odsetkach.
          • Gość: gosc Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.warszawa.mm.pl 10.11.11, 09:49
            wawiak odpowiedz co jest lepsze. Oszczędzać dajmy na to 10 lat i kupić za gotówke i reszte zycia mieszkać na swoim i bez kredytu cz wzišć kredyt i przez 30 lat co miesišc rate i to bez względu na wszystko przepłacajš minimum dwa razy?
            • Gość: wawiak Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.centertel.pl 10.11.11, 09:57
              Tylko jeśli nie mieszkasz u mamusi to musisz wynająć i całe wyliczenie jest o kant dupy ................
              Mając zdolność kredytową nadal lepiej jest kupić bo najem wychodzi drożej niż odsetki bankowe.
              • sammler Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna 10.11.11, 19:50
                Gość portalu: wawiak napisał(a):

                > Mając zdolność kredytową nadal lepiej jest kupić bo najem wychodzi drożej niż o
                > dsetki bankowe.

                Chyba w zamkniętym świecie twoich czterech ścian kupionych na kredyt. 400 tys. pożyczone na 30 lat przy mało wygórowanej stopie 4,5% p.a. to rata miesięczna ok. 2000 zł. Do tego jakieś śmieszne ubezpieczenia żądane przez bank, opłaty eksploatacyjne (tzw. czynsz) i inne duperele (miejsce postojowe) to łącznie minimum 2500 zł miesięcznie. Mieszkanie trzeba będzie wykończyć albo wyremontować i wyposażyć. Jeśli na kredyt, kolejne kilkaset złotych miesięcznie...

                Za 2500-3000 zł można wynająć niewielki domek z małym ogródkiem (bliźniak, segment), a nie 50-metrowe mieszkanie...

                S.

                PS Też mam wrażenie, że jesteś kolejnym alter ego rumuna...
                • Gość: wawiak Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.centertel.pl 10.11.11, 21:00
                  W takim razie zaoszczędź w 10 lat na mieszkanie wydając miesięcznie 2500zł przy tym wynajmując podobne mieszkanie jakbyś kupił na kredyt.
                  Poproszę o wiarygodną symulację :-)
                  • Gość: ann Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.dynamic.chello.pl 11.11.11, 11:51
                    bankier.tv/na-nieruchomosci-mozna-stracic-6095.htmlpolecam
                  • Gość: gosc Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.warszawa.mm.pl 12.11.11, 12:21
                    Oszczędzanie to oszczędanie wawiak. Ja wiem, że ty nie wiesz co to oszczędzanie ale spokojnie ! Niedługo się dowiesz. Nawet mieszkajac u przysłowiowej mamusi i oszczędzajšc warto. Nawet wynajmujšc i oszczędzajšc warto. Choćby z takiego prostego powodu, że po dajmy na to 12 latach jest się NA SWOIM nie bankowym i nie ma się jeszcz 20 letniego kredytu do spłacenia! Tak przy okazji. Sš tacy co wzieli 50 letni kredyt bo wtedy miniratka była możliwa do spłaty z pensji. czyli nawet na emeryturze będš spłacać. Ich dzieci będš spłacać. i dzieci ich dzieci będš spłacać!
                    • Gość: wawiak2 Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.centertel.pl 12.11.11, 22:37
                      Niezłe bzdury, maxfrustracja
                      • Gość: gość Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.dynamic.chello.pl 12.11.11, 23:47
                        JA mam następujące doświadczenia, uważam, że obecnie dwa pierwsze kwartały 2012 będą do bani. Posiadam własne mieszkanie pod Warszawą, obecnie przeprowadziłem się do Warszawy ale zamiast zakupić wynająłem duże ładne mieszkanie w budynku apartamentowym z 2008 roku.

                        Uzyskałem cenę na poziomie 3000 zł. za wszystko.

                        Teraz kupując takie mieszkanie na jakim poziomie miał bym ratę kredytu wraz z czynszem?

                        A idąc dalej tracę pracę w I kwartale? w drugiej fali kryzysu? Jak szybko podzielił bym losy obywateli USA?
                        • Gość: wawiak Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.centertel.pl 13.11.11, 09:58
                          Jeśli masz kiepską pracę i obawiasz się jej utraty nawet tu w Warszawie, gdzie jest najniższy poziom bezrobocia to faktycznie nie kupuj - nie każdy musi mieć w Warszawie własny apartament, nie ma przymusu.
                          Zapewniam Cię, że jest masa ludzi w Warszawie, którzy nie muszą obawiać się o utratę dochodów, oni będą kupować, bo koszt kredytu jest porównywalny z kosztem najmu
                          • Gość: wariat Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.bcc.com.pl 13.11.11, 21:48
                            Tylko kretyn, albo ktoś kto ma naprawdę bardzo wysokie kwalifikacje nie obawia się kolejnej fali kryzysu. Tylko wątpię, czy 100 % biorących kredyt ( nawet w tej wspaniałej Wa-wie ), są takimi super specjalistami. Większość kredytobiorców jest wyrobnikami, w najlepszym wypadku za średnią krajową.
                          • Gość: gos Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.warszawa.mm.pl 16.11.11, 10:27
                            Twojš wypowiedz z forum chetnie wkleje na forum pracowników polskich banków a także przetłumacze i wpisze na forum byłych pracowników enronu i lemans brothers. Ciekawe co ci odpiszš. Równierz wypadało by paru byym politykom też przytoczyć twoje wypociny.
                      • Gość: sc Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.warszawa.mm.pl 16.11.11, 10:32
                        gigabzdury i megafrustracja!!!!! Widzisz ja tez tak potrafie!!!!! I co wzrosła ci sprzedaż w biurze odd tak ineligentnego i ?wiatłego wpisu tu na forum?
    • Gość: Maniek Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.ipgum.pl 14.11.11, 11:25
      Spadki już były, teraz stabilizacja i powtórnie wzrosty za 2 lata. Dobry czas na zakupy, spory wybór, ceny niższe.
      • Gość: -) Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: 217.8.177.* 14.11.11, 12:03
        To ile kupujesz?
        • Gość: Maniek Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.ipgum.pl 14.11.11, 12:09
          Tajemnica. A ty co tu robisz
      • Gość: WykształconyNapływ Re: Rynek nieruchomości dąży w kierunku dna IP: *.aster.pl 14.11.11, 19:00
        Gość portalu: Maniek napisał(a):

        > Spadki już były, teraz stabilizacja i powtórnie wzrosty za 2 lata. Dobry czas n
        > a zakupy, spory wybór, ceny niższe.

        Pozwolę sobie doprecyzować, koledze oczywiście chodzi o stabilizację spadku cen mieszkań, na poziomie kilku procent rocznie. Natomiast za dwa lata możemy się spodziewać wzrostu tempa spadków, może nawet do poziomu rzędu dwudziestu procent rocznie. Biorąc pod uwagę powyższe, oraz to, że wówczas będzie na rynku większy wybór mieszkań (już teraz mamy rekordową podaż) to faktycznie można założyć, że ceny będą niższe. Reasumując, wówczas będzie dobry (albo przynajmniej lepszy niż teraz) czas na zakup mieszkania :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka