Dodaj do ulubionych

fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w sądzie

IP: *.play-internet.pl 19.12.11, 13:32
Skożystalam z porady eksperta od nieruchomości i finansów z Domu Kredytowego Notus. Było to w roku 2007 kiedy to kupiłam mieszkanie za pieniądze ze spadku po rodzicach. Było tego prawie 800 tysięcy złoty (ojciec prowadził firme). Zarabialiśmy wtedy razem z mężem nie naigorzej bo w sumie ponad 6000 złoty brutto. Więc doradca powiedział że nie ma sensu wydawać tych 800 tysiecy tylko uzyjemy 100 tysiecy jako wkład wlasny a reszte bedziemy oszczedzać na bardzo dobrze oprocentowanej wtenczas giełdzie poprzez fachowe fundusze gieldowe. Na mieszkanie natomiast zaoferowal bardzo nisko oprocentowany kredyt co w porownaniu do oprocentowania oszczednosci na giełdzie było naprawde bardzo nisko. Kredyt był przeliczany na franka szwajcarskiego żeby mogło obowiązywać takie niskie oprocentowanie. Fachowcy byli zgodni że taki kredyt jest najlepszy i kożystny. Wzielismy wiec pół miliona złoty kredytu. Giełdę właśnie zlikwidowałam i to co z niej mamy wystarczy na dzien dzisiejszy na spłate jednej trzeciej tego co zostało na kredycie.
Czy istnieje możliwość pociągniecia tych co nas okłamali do sprawy sądowej? Co polecacie. Co mamy robić.
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.aster.pl 19.12.11, 13:49
      mnie podobnie jak tobie też źle doradzono.
      poszedłem do monopolowego w piątek po robocie, gdzie doradca alkoholowy (sprzedawca) doradził mi żebym kupił 2 piwa, wino i pół litra czystej. doradca mi powiedział, żebym to wypił dokładnie w tej kolejności i koniecznie jeszcze w piątek. tak też zrobiłem.
      spotkała mnie katastrofa, w piątek padłem bez czucia, okradli mnie i zgwałcili, całą sobotę i niedzielę wymiotowałem, a dziś boli mnie łeb, odbyt i nerki.
      też się zastanawiam czy nie oskarżyć tego doradcy.
      poradźcie coś.

      • Gość: kk Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.fbx.proxad.net 21.12.11, 15:46
        Spadaj troll. Klikam w kosz.
    • Gość: zxcv Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.dynamic.chello.pl 19.12.11, 13:59
      Podaj do sądu nauczycieli, że wypuścili Ciebie ze szkoły bez znajomości języka ojczystego.
      • Gość: DKNOTUS CASUS Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.play-internet.pl 19.12.11, 14:13
        Dom Kredytowy Notus wykończył w ten sposób moją znajomą z firmy, która także nosi się z zamiarem pozwu, choć z zajętymi hipotekami raczej już niewiele może zrobić. W ogóle czytając po forach i słuchając opowieści znajomych dziwię się, ze nie przekazano sprawy dobrej kancelarii, tak jak to zrobili 'nabici w mBAnk'.

        Otóż ze znajomą było to tak - dziewczyna w 2008 roku zapragnęła przenieść się bliżej centrum miasta by nie dojeżdzać z domu rodziców z Komorowa co rano do pracy. Znalazła ładne duże mieszkanie, wkład własny miała, część dostała od rodziców, i jak propaganda głosiła tak i ona zrobiła czyli udała się do pośrednika zamiast pomyśleć - nieszczęście chciało że udała się do DK NOTUS czyli do profesjonalistów jak myślała, by jej pomogli wybrać kredyt. Miała zdolność kredytową na PLN, EUR, CHF i co tam jeszcze wymyślicie.

        I teraz najlepsze! Uwaga!

        Babsko w Notusie z wielką pewnością poradziło klientce, że "tylko waluty obce ponieważ złotówka jest taka niepewna". Pracująca tam wariatka nie rozumiała że jak PLN jest niepewny to będzie spadał? Że zatopi to posiadacza kredytu? Miała większą prowizję od takich kredytów? Imho z rozmysłem wsadzono na walutową minę osobę która spokojnie mogła pożyczyć w złotówkach, długo ją namawiając na CHF.

        Znajoma pożyczyła ich 240 tyś po 1,90 bodajże, circa, bo nie pamiętam wtedy dokładnego kursu. Dziś dzięki tej 'poradzie' ma do spłacenia... 880 tyś PLN a bank w którym brała kredyt zajął już dom rodziców w Komorowie, pod pozorem konieczności doubezpieczenia - zarządał przedstawienia następnej nieruchomości jako zabezpieczenie inaczej wypowiada umowę i daje miesiąc na wpłacenie 880 tys zł. Jeśli złotówka znów spadnie, tylko czekać licytacji obu nieruchomości. Nie muszę chyba mówić, że za tak załatwioną sprawę DK Notus wział uwaga 5 tys zł prowizji od kupującej. A drugie tyle od banku.

        Imho te lata będa wspominane jak lata 30 w USA. Czasy największego gangsterstwa w historiach Polski.

    • Gość: hejka Re: fatalnie mi doradzono... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.11, 14:06
      Ooo, pokolenie Dzieci Neostrady wchodzi już w wiek zdolności kredytowej?
    • mufffa Jabłko padło daleko od jabłoni 19.12.11, 17:22
      Geny zaradnego ojca nie skopiowały się i poszły na zmarnowanie, a roztrwoniony majątek ograniczył zdolności prokreacyjne kolejnego pokolenia! Istnieje duża szansa, że Ci państwo poniechają plany reprodukcyjne ze względu na złą sytuacje materialną. Ewolucja swym prastarym zwyczajem odcina zbutwiałe konary.
      • rydzyk_fizyk Re: Jabłko padło daleko od jabłoni 20.12.11, 10:54
        Nie rzucaj oskarżeń pochopnie - może to wina listonosza.
    • mmarek.1 Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s 19.12.11, 18:21
      Z wypowiedzi poniższej wynika że została Pani (ujmując najdelikatniej ) wprowadzona w błąd, niestety z przykrością muszę stwierdzić iż popełniła Pani duży błąd nie konsultując tego pomysłu z osobami bardziej obeznanymi w kwestiach finansowych ni z Pani. Szansa na wygranie sprawy sądowej jest mocno zbliżona do zera,. decyzje podjęła Pani a nie "doradca" który wcisnął kit. Pozdrawiam mm
      • Gość: templariusz Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.omd.pl 19.12.11, 18:29
        W kwestii formalnej:

        art286.wtnj.pl/art-286-tresc/
        Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

        Niestety w III RP szansę na wygraną z tego paragrafu są żadne, bo prokuratura woli ścigać pijanych rowerzystów i palaczy gandzi.
    • Gość: Leonard Jeśli to nie prowokacja... IP: 89.231.104.* 19.12.11, 20:45
      ... to zacznij od przeczytania umowy z Notusem. I wyleczysz się z ochoty wyrzucania pieniędzy na prawnika, który wydoi Cię z tego, co jeszcze tam masz.
      • Gość: gosia Re: Jeśli to nie prowokacja... IP: *.dynamic.chello.pl 20.12.11, 10:48
        Jest zasada doradca doradza to z czego ma największą prowizje albo to co mu zalecają zwierzchnicy. Kiedy akcje są nisko i spadają i logika mówi że w perspektywie się zarobi wtedy nikt ich nie kupuje albo nieliczni, kiedy rosną i zarobił Kowalski czy inny znajomy wtedy wszyscy kupują. I doradcy też je wciskają. Kiedy doradcy w telewizji mówili, że dolar będzie po 1 zł i należy się pozbyć tego co się ma to był ewidentny sygnał do kupowania dolarów. Ja osobiście na słowo doradca dostaje wysypki. Po to człowiekowi dano rozum by go używał. Ja mam zasadę kupuje to czego nikt nie chce a sprzedaje kiedy wszyscy chca
        • Gość: zainteresowany Re: Jeśli to nie prowokacja... IP: *.aster.pl 20.12.11, 13:06
          przede wszystkim to wszystkie te notusy, openy, expandery i inne to nie doradcy! to są sprzedawcy usług bankowych i nie należy od nich oczekiwać bezstronności.

          niezależnym doradcą to może być ktoś, komu zapłacisz z góry za poradę i dodatkowo ten doradca nie weźmie kasy od podmiotu którego usługi doradzi (jeśli bierze kasę od banku to należy zapomnieć o jego bezstronności).

          po pierwsze - u nas takich doradców nie ma (a może są ale ja nie znam).
          po drugie - taki doradca w naszym kraju by z głodu zdechł, bo polak nie lubi płacić za tego typu usługi, a już zwłaszcza z góry.
          dlatego też jest jak jest i nie ma co się złościć na notusów/openów/itp., bo oni, jak wszyscy sprzedawcy świata, sprzedają to na czym mają największy zarobek.
          • sammler Re: Jeśli to nie prowokacja... 20.12.11, 13:32
            Gość portalu: zainteresowany napisał(a):

            > dlatego też jest jak jest i nie ma co się złościć na notusów/openów/itp., bo on
            > i, jak wszyscy sprzedawcy świata, sprzedają to na czym mają największy zarobek.

            Ja się na nich nie złoszczę... Płacą mi bardzo dużo na lokatach...

            S.
            • Gość: jacek to prowokacja i to marna IP: *.speed.planet.nl 20.12.11, 18:06
              > Ja się na nich nie złoszczę... Płacą mi bardzo dużo na lokatach...
              i jeszcze za darmo zabezpieczaja przed wszystkimi ryzykami

              • sammler Re: to prowokacja i to marna 20.12.11, 18:21
                Czy możesz się ode mnie odstosunkować? Wiem, nadepnąłem ci na odcisk, ale należało ci się... Może więc nie bądź małostkowy i nie pisz głupich uwag pod każdą moją wypowiedzią, co? Pisz mniej, a z większym sensem...

                S.
                • Gość: jacek to prowokacja i to marna IP: *.speed.planet.nl 21.12.11, 18:42
                  > Czy możesz się ode mnie odstosunkować? Wiem, nadepnąłem ci na odcisk, ale należ
                  > ało ci się...
                  ty mi na odcisk nadepnales ??? pochlebiasz sobie
                  > Może więc nie bądź małostkowy i nie pisz głupich uwag pod każdą m
                  > oją wypowiedzią, co? Pisz mniej, a z większym sensem...
                  wystarczy, ze sie przyznasz, ze napisales straszne glupstwo - o tym darmowym ubezpieczeniu od ryzyka
                  • sammler Re: to prowokacja i to marna 21.12.11, 19:34
                    Gość portalu: jacek napisał(a):

                    > wystarczy, ze sie przyznasz, ze napisales straszne glupstwo - o tym darmowym ub
                    > ezpieczeniu od ryzyka

                    Ke? Może nie pogrążaj się już bardziej co? Zresztą rób jak chcesz. Ja twoje posty będę po prostu ignorował...

                    S.
                    • Gość: jacek to prowokacja i to marna IP: *.speed.planet.nl 21.12.11, 19:49
                      ja tez bede twoje ignorowal zapytowywujac o te twoje finansowe perpetuum mobile

                      darmowe zabezpieczenie - buahahahaahahhahahahhahahahaahha !!!
                      • Gość: GOŚĆ Re: to prowokacja i to marna IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.12.11, 21:33
                        ruman przeprowadzłś sie do niderlandu? No co ty?
                        • Gość: jacek to prowokacja i to marna IP: *.speed.planet.nl 23.12.11, 22:02
                          sammler - zaloguj sie

                          forum.gazeta.pl/forum/w,106,99724223,99822168,rumun_navigator_zlapany_na_kolejnym_klamstwie.html
    • Gość: doardca Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.11, 16:18
      zazwyczaj nie komentuję takich historii ale tym razem nie mogę się powstrzymać.
      w zawodzie doradcy jestem od 1999roku - więc już trochę.

      doradca doradza wg najlepszej swojej wiedzy ale w aktualnych warunkach mikro i makro ekonomicznych. nie jest wróżka i raczej nie przewidzi kryzysu na kilka lat wprzód - inaczej nie musiał by pracować. nie przeczę można się poczuć oszukanym ale zwalanie winy na doradcę to typowe szukanie winy wszędzie tylko nie u siebie...

      umowę kredytową czytałeś??? czytałaś?
      kredyt walutowy rządzi się swoimi prawami - spread, ryzyko zmiany kursów, indeksacja czy denominacja - to wszystko jest w umowie i powinno się o to PYTAĆ a nie teraz szukać kozła ofiarnego...

      równie dobrze można próbować pozwać instytut meteorologi i gospodarki wodnej za to że nie przewidział powodzi - życzę powodzenia :)

      p.s. sam mam 450k we franciszku i nie płaczę...
      • sammler Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s 20.12.11, 18:17
        Jeżeli doradza wg swojej najlepszej wiedzy, to znaczy, że ma w niej istotne braki, które w zasadzie dyskwalifikują go jako doradcę. Jeden jedyny raz byłem w biurze Open Finance, bo na takie spotkanie mnie zaproszono. Poszedłem głównie z ciekawości, by zweryfikować to, co czytam na forach. Niestety potwierdziło się wszystko co do joty. "Doradca" (młodszy ode mnie) spalił się ze wstydu, gdy mu powiedziałem, co o jego propozycjach sądzę (po jego twarzy wniosłem, że on nawet nie rozumie wszystkiego, co do niego mówię). W którymś momencie posądził mnie nawet o bycie przedstawicielem konkurencji (bo jak rozumiem ich przeciętny klient jest ciemny jak tabaka w rogu i nie ma prawa wiedzieć o finansach nic).

        Swego czasu przyszedł też do mnie kolega, zaraz po wizycie u innego orła OF. Pytał mnie, czy rzeczywiście jest możliwe takie perpetuum mobile, jakie proponował mu ów "doradca", a które opisał założyciel wątku (jeśli nawet sam wątek jest prowokacją, to przynajmniej opisuje prawdziwe przykłady "porad" panów i pań zatrudnionych w OF i innych tego typu firmach). Kiedyś nawet setnie się śmiałem, gdy czytałem ich ogłoszenia o pracę. Szukali bowiem ludzi z wykształceniem średnim lub studentów bez żadnej znajomości bankowości czy finansów (nie było ograniczeń co do kierunku studiów, mógł przyjść np. student socjologii czy archeologii)... No ja przepraszam, ale co taki szczyl może wiedzieć o finansach? Jakie on ma kompetencje do doradzania innym, skoro często gęsto procentu składanego policzyć nie potrafi? Dla mnie jest to zwykły sprzedawca, w dodatku taki, który nie sprzedaje produktu/usługi najbardziej dopasowanego do potrzeb klienta, tylko taki, na którym najwięcej zarobi...

        S.
        • Gość: seiw83 Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.11, 12:36
          dodam ze te organizacje to piramidy finasowe, gdzie opiekun tworzy swoja grupe izarabia pozniej z prowizji jakie grup mu daje wg tego ty zarobiles 5 % ja biore z tego 1,5%. Miałem nieprzyjemność być natakim spotkaniu rekrutującym, wszytko co tam było to psychomanipulacja wymagajaca wymusisz ma klijenie okreslone decyzje. Nawet mieli taka smieszna ukladanke jak dla dzieci gdzie byly pokazywane super zestawienia i cyferki i cele i wszytko WOW- zenujace.
        • Gość: jacek fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.speed.planet.nl 21.12.11, 19:51
          > Swego czasu przyszedł też do mnie kolega, zaraz po wizycie u innego orła OF. Py
          > tał mnie, czy rzeczywiście jest możliwe takie perpetuum mobile, jakie proponowa
          > ł mu ów "doradca",

          oczywiscie pod warunkiem, ze skorzysta sie perpetuum mobile marki sammler GmbH - skuteczne zabezpieczenie za darmo
      • Gość: oko Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: 167.236.248.* 21.12.11, 15:14
        zazwyczaj nie komentuje takich historii ale tym razem nie moge sie powstrzymac

        po pierwsze nie doradca, zostalo juz powiedziane w tym watku ale widac nie dosc wyraznie
        ani ty ani zaden fajansiarz nie jestes, nie byl i nie bedzie zadnym doradca jak dlugo za ich wynagrodzenie placi bank a nie ten komu doradzaja
        ty jestes w najlepszym przypadku posrednikiem a tak naprawde niczym innym jak sprzedawca produktu, ktory dba o swoja prowizje a nie dobro klienta

        po drugie co to za bzdury o wrozkach, chcesz mi powiedziec ze golodupcy z tego forum od 2007 sygnalizowali narastajaca banke na nieruchach i przestrzegali przed kredytami wlautowymi ze wzgledu na ekspozycje walutowa, a wy doradcy z kursami i wiedza, setkami analiz nie widzieliscie???!!!
        to co wy "doradzacie" jak w rzeczach kluczowych dla waszego doradztwa nie macie podstawowej wiedzy???!!!

        po trzecie historia juz dawno nauczyla ze nie ma doradcow ktorzy zawsze potrafia dobrze doradzic komercyjnie w co inwestowac, ale kazdy, absolutnie kazdy kto mieni sie mianem doradcy (zasluzenie czy nie) powinien umiec doradzic w co NIE inwestowac w danej chwili
        od 2007 roku i mieszkania a tym bardziej kredyt walutowy to byly wlasnie takie pozycje (i wbrew temu co twierdzisz to bylo juz wtedy oczywiste jesli czytalo sie cos wiecej niz arty wielgo) przy ktorych KAZDY doradca majacy jakakolwiek wiedze powinien zdecydowanie odradzic inwestycje jeleniowy, tylko sorry jak mu odradzisz to nie zarobisz "doradco"
        wiec dorzynki trwaly w najlepsze i z radoscia goliliscie frajerow, jeszcze wciskajac im akcje jesli tylko sie dalo (takich przypadkow bylo wiecej, praktycznie do lehmana wpychali to wszystkim ze zdolnoscia bo za to byla dodatkowa prowizja)

        po czwarte owszem tak klienci w wiekszosci sa sobie winni bo decyzje podejmowali samodzielnie (choc kwestia watpliwa jest jaki odsetek polskiego spoleczenstwa umie czytac na tyle zeby zrozumiec cala umowe bankowa, zaryzykuje ze z pewnoscia jest to liczba duzo mniejsza niz tych ktorzy w polsce kredyt maja) ale oprocz tego ze decyzje podjeli zla to ktos wpierw im wmowil ze byla on dobra, a wrecz najlepsza z mozliwych
        ziarno zasialy media naganiajac ze taniej nie bedzie, ale robote wykonczyliscie wy "doradcy" wsadzajac jeleni na "super tanie" kredyty w chf bo w koncu to "najstabilniejsza waluta swiata" (swoja droga ciekawe ze nikt wam nie wytlumaczyl co to realnie oznacza)
        gdyby nie doradcy wielu z tych jeleni nie odkryloby ze "stac" ich na aprtme, sami by tego nie wymyslili i nie wmowili sobie ze to jedyny taki moment i jesli nie dzis to nigdy, wiec trzeba zaraz, natychmiast...
        tak wiec jesli nalezaloby wskazac winnych tej sytuacji to media i doradcy sa nie mniej winni od jeleni, roznica jednak miedzy nimi jest taka ze jelenie nie rozumialy co robia, wy zas dzialaliscie z pelna premedytacja

        ps. a powinienes i fakt ze nie placzesz powinien byc wystarczajacym powodem do tego zeby wszyscy ktorym "doradziles" zaczeli sie powaznie martwic bo widac ze orzel im nie doradzal

        ps.2 jak rozumiem dalej w najlepsze dzis "doradzasz" kredyty a jak farsa w strefie euro w koncu dobiegnie koncowi w ciagu kilku najbliszych lat wywolujac globalny kryzys znowu bedziesz opowiadal o wrozkach i o tym ze tego sie nie dalo przewidziec...
        • Gość: Leonard Doradztwo IP: 89.231.104.* 21.12.11, 15:36
          Pełna zgoda. Nie doradztwo tylko sprzedaż.

          Ludzie, co jest z Wami? Jeśli taki sprzedawca nie interesuje się losem klienta, to jaki ma etos? Inni przecież robią tak samo. Lekarz mnie oszuka, polityk, nauczyciel, sprzedawca samochodu... przy każdej zatem czynności handlowej, usługowej etc. muszę się dodatkowo ubezpieczyć od następstw braku rzetelności sprzedawcy. Ale od kogo kupię to ubezpieczenie? Od takiego samego gagatka?

          W efekcie muszę znać się na wszystkim, bo zaufać nie mogę nikomu.
          Dokąd zmierzamy?
        • Gość: Marek Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.11, 20:38
          I jeśli chodzi o tamten okres, to trzeba pamiętać o opcjach walutowych. Ileż to firm zostało na nich zrobionych, a doradzali im już doradcy z wyższej półki.
          Wspólny mianownik to chciwość klienta, i wiara, że można cudownie rozmnożyć pieniądze nic nie robiąc.

          800 000 zł z początku wątku to dość ładne pieniądze, ale Ci rodzice musieli jednak na to popracować. A na pytanie co teraz jest prosta odpowiedź, udowodnić, że jest się czegoś wartym i zostać po sobie taki sam majątek, stworzony ciężką pracą. :)
    • Gość: kk Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.fbx.proxad.net 21.12.11, 15:45
      Niestety, nie masz wielkich, a wlasciwie zadnych, szans na wygranie takiej sprawy. Porada byla porada, decyzja nalezala do ciebie.

      Masz natomiast szanse podciagnac sie z ortografii, bo bledy, ktore robisz, cie po prostu kompromituja i gdybys mial(a) napisac pozew lub jakiekolwiek pismo urzedowe, nikt nie bedzie cie traktowal serio.
      • Gość: MatkoBoska Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.play-internet.pl 23.12.11, 12:06
        A ja mam inne zdanie. To samo mówili wszyscy o nabitych w mBank, że w sporze z BRe Bankiem nie mają szans. Wzięli doskonałą kancelarię prawną, zebrali się i dziś przeczołgują BRE przez sąd, mimo że ten mnóstwo siły poświęcił by sąd tą sprawę od razu odrzucił. To samo ze złodziejami z Notusa. Wystarczy pokazać, że działali na szkodę klienta, doradzając CHF w momencie kiedy tego doradzać nie należało. Po drugie, oni nie radzili, tylko dezinformowali, nakłaniając do posunięć niekorzystnych dla klienta a korzystnych dla siebie.

        Sąd powinien zbadać ile i za jakie rodzaje kredytów banki płaciły firmie DK Notus, bo może się okazać że naiwni klienci zostali napędzeni na CHF tylko z powodu WIĘKSZEJ prowizji od banków niż od kredytu w PLN. A to już byłoby działanie przestępcze.

        Jest tam mnóstwo spraw która dobra kancelaria prawna może poruszyć, i mnóstwo spraw które DK Notus i inni pośrednicy mają do ukrycia.




        • Gość: MatkoBoska Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.play-internet.pl 23.12.11, 13:45
          Następna sprawa. Część osób pisze, że byli to tylko doradcy i radzili według swojej najlepszej wiedzy i umiejętności. To ja, jeśli bym był osobą pokrzywdzoną przez DK NOTUS lub kancelarią reprezentującą takie osoby chciałbym zobaczyć uprawnienia tych osób do wykonywania zawodu doradcy. Mieli licencję?

          Bo nie chcę nawet myśleć co by się stało i jakie by były potworne odszkodowania OF czy Notus gdyby się nie daj boże okazało że było to oszustwo. Że ludzie podający się w rozmowie z klientem jako doradcy tak naprawdę doradcami inwestycyjnymi nie byli, nie mieli żadnej wiedzy z dziedziny finansów, zarządzaniem ryzyka, analizy portfelowej itp a byli zwykłymi sprzedawcami po 2dn szkoleniu o czym klienci uprzedzenie nie byli. Chyba każdy rozumie co taki obrót sprawy i ujawnienie takich faktów oznacza dla firmy prawda? Tak czy kwak - doradzam dobrą i szczwaną kancelarię prawną, a łobuzy bekną solidnie.
          • Gość: . Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.11, 00:03
            > przez DK NOTUS lub kancelarią reprezentującą takie osoby chciałbym zobaczyć upr
            > awnienia tych osób do wykonywania zawodu doradcy. Mieli licencję?

            Licencja doradcy inwestycyjnego potrzebna jest do zarządzania portfelami w skład których wchodzą instrumenty finansowe, oraz do doradztwa inwestycyjnego rozumianego jako przygotowywanie w oparciu o potrzeby i sytuację klienta i przekazywania mu pisemnej lub ustnej rekomendacji dotyczącej:
            1) kupna, sprzedaży, subskrypcji, wymiany, wykonania lub wykupu określonych instrumentów finansowych albo powstrzymania się od zawarcia transakcji dotyczącej tych instrumentów;
            2) wykonania lub powstrzymania się od wykonania uprawnień wynikających z określonego instrumentu finansowego do zakupu, sprzedaży, subskrypcji, wymiany, wykonania lub wykupu instrumentu finansowego

            Dokładniej ujmując, to licencja doradcy nie jest bezpośrednio wymagana do wykonywania tych czynności, tylko dom maklerski/TFI/PTE który je wykonuje jest obowiązany do zatrudniania dwóch albo trzech osób z licencjami doradcy inwestycyjnego (a zarządzać portfelami lub sporządzać rekomendacje może nawet sprzątaczka).

            Do tzw. doradztwa kredytowego nie ma i nie było wymaganej żadnej licencji.
            • Gość: JasneJasne Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.play-internet.pl 24.12.11, 12:05
              Co ty opowiadasz, do jakiego doradztwa kredytowego? Czytałeś 1 post? Doradzono klientce niebezpieczne inwestycje na rynku akcji właśnie na których straciła. Doradzali to 'doradcy' kredytowi jak mówisz. A mieli do tego uprawnienia? Bo większość dyskutantów sądzi że chodziło tylko o prowizje i dlatego wsadzili klientkę na taką minę. I za to powinni beknąć, zgadzam się z tym w zupełności. Jak ktoś po uczelni humanistycznej, z łapanki, może doradzać w co zainwestować, to są jakieś dowcipy. Ta firma powinna mieć dawno setki procesów.
              • Gość: . Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.dynamic.chello.pl 24.12.11, 23:49
                oszczedzać na bardzo dobrze oprocentowanej wtenczas giełdzie poprzez fachowe fundusze gieldowe

                Wnioskuję że chodziło o zakup jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.

                Obecnie doradztwo inwestycyjne obejmuje (jak napisałem w poprzednim poście) sporządzanie rekomendacji dotyczących wszystkich instrumentów finansowych, a więc również dotyczących jednostek funduszy inwestycyjnych. Do 2009 roku (a dokładniej do października 2009 roku) przez doradztwo inwestycyjne rozumiane było tylko sporządzanie rekomendacji dla papierów notowanych na rynkach (a precyzyjniej dla tzw. maklerskich instrumentów finansowych).

                Ale i tak, nawet obecnie, wystarczy żeby firma-dystrybutor jednostek (czyli tutaj DK Notus) zatrudniała jednego doradcę inwestycyjnego i wszystko jest zgodnie z prawem.
                Tak jak wspominałem, jeżeli tylko zatrudniony jest doradca z licencją (np. w centrali), to faktycznie rekomendować fundusze klientom może gość z łapanki po uczelni humanistycznej i wszystko jest zgodnie z prawem.

                Teoretycznie zmieniło się tyle, że od 2009 roku, czyli od zaimplementowania MIFIDu, tzw. "doradca finansowy" musi zrobić ankietę w celu zbadania profilu inwestycyjnego klienta. W praktyce sprzedawcy "pomagają" klientom w takim wypełnieniu tych ankiet żeby wyszło że produkty które chcą im wcisnąć są dla nich adekwatne.
        • rzekiprzeplynelem w sporze z BRE chodziło o co innego 23.12.11, 17:47
          Gość portalu: MatkoBoska napisał(a):

          > A ja mam inne zdanie. To samo mówili wszyscy o nabitych w mBank, że w sporze z
          > BRe Bankiem nie mają szans. Wzięli doskonałą kancelarię prawną, zebrali się i d
          > ziś przeczołgują BRE przez sąd, mimo że ten mnóstwo siły poświęcił by sąd tą sp
          > rawę od razu odrzucił. To samo ze złodziejami z Notusa. Wystarczy pokazać, że d
          > ziałali na szkodę klienta, doradzając CHF w momencie kiedy tego doradzać nie na
          > leżało. Po drugie, oni nie radzili, tylko dezinformowali, nakłaniając do posuni
          > ęć niekorzystnych dla klienta a korzystnych dla siebie.
          >
          > Sąd powinien zbadać ile i za jakie rodzaje kredytów banki płaciły firmie DK Not
          > us, bo może się okazać że naiwni klienci zostali napędzeni na CHF tylko z powod
          > u WIĘKSZEJ prowizji od banków niż od kredytu w PLN. A to już byłoby działanie p
          > rzestępcze.
          >
          > Jest tam mnóstwo spraw która dobra kancelaria prawna może poruszyć, i mnóstwo s
          > praw które DK Notus i inni pośrednicy mają do ukrycia

          O to że oprocentowanie kredytu w trakcie umowy zalezy od decyzji zarzadu banku ! Do dzis sie zastanwiam jak ktoś mógł cos takiego podpisac.

          W sadzie maja male szanse musieliby udowodnic ze Broker wiedział że kurs wzrosnie w przyszłości a fundusze stanieja . Tego sie nie da udowodnic.

          Co nie zmienia faktu że zarzady banków dobrze wiedziały ze kurs 1zł=2 franki jest na chwile a potem bedzie rósł wiedzialy bardzo dobrze. Zreszta to sa kredyty denominowane wiec frank jest wartoscia czysto umowną. Wybrano walute ze sztucznie zanizona wartoscia ktora jeszcze sztucznie obnizono i wycisnieta ludzi jak cytryny.

          Ale cóz teraz po fakcie to wszyscy sa madrzy
          • Gość: Cash Re: w sporze z BRE chodziło o co innego IP: *.play-internet.pl 23.12.11, 19:13
            No właśnie chyba nie. Nikt nie musi im udowadniać że nie są wróżkami. To wiadomo. Ale wystarczy udowodnić że nie zachowali należytej staranności, że nie zatrudniali żadnych doradców, a zwykłych szmondaków, którzy po krótkim szkoleniu sprzedażowym podawali się za takowych.

            Gdybyś potrzebował dajmy na to ojcu zrobić operację i poszedł z chorym ojcem do kliniki a następnie ta operację wykonał by błazen podający się za lekarza, zatrudniony z ulicy bo tak było taniej, bez żadnej wiedzy o medycynie, ew. z wiedzą po weekendowym szkoleniu, w wybiku czego doszłoby do tragedii też byś to tak zostawił? Nie. I nikt by nie zostawił. I widzisz, sytuacja oszukanych przez DK Notus i inne tego typu firmy jest DOKŁADNIE TAKA SAMA. Inny jest tylko teren działania. Tam przyszli ludzie nie znający się na finansach i zostali oszukani przez gó...arzy podających się za specjalistów/doradców itp bóg wie co. Tak samo doradzili jakby robili operację, wiedzy nie mając żadnej, efekt jest w efekcie ten sam i powinni ponieść konsekwencje. To jest akurat niepodważalne, kogo oni tam zatrudniali.

            A od klasy kancelarii prawnej w tym wypadku już zależy co ujawnią jeszcze, może się okazać że była to od początku działalność przestępcza. A gdyby okazało się studiując ich księgi że prowizje od kredytów walutowych, niebezpiecznych dla ludzi, były dużo wyższe od złotówkowych? Wtedy o ich klientach można by już mówić jako o ofiarach przestępstwa, którym rozmyślnie doradzono niebezpieczny produkt by zgarnąć sowitą nagrodę od banku.
            • Gość: Bzdura Re: w sporze z BRE chodziło o co innego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.11, 17:35
              Sorry, ake bzdury gadasz. Tacy źli Ci klienci, że się skarżą że ich oszukano? A co najmniej że za ciężką kase dano im niefachową poradę? Stary, co ty spychasz winę na klientów. To jest kwestia zwykłego ordynarnego oszustwa jakiego się na tych ludziach dopuszczano.

              Przychodzili po poradę, i tu jest przekręt nr 1. Porady udzielali im lamerzy po łapankach i parodniowym kursie. Wszyscy wiemy jacy to specjaliści pracują w Notusie OF i innych tego typu firemkach. Winą tych ludzi była naiwność że uwierzyli że tacy szmaciarze mogą im uczciwie doradzić. A oni ani nie mieli żadnej wiedzy ani uczciwości, bo tak jak napisałeś, "jak ja im nie wcisnę to wciśnie im kto inny". Jak można było doradzać w co inwestować nie mając zielonego pojęcia o tym? To jest, uwierz mi, w Polsce także - zwykłe przestępstwo.

              pkt. 2 to fakt że w DK Notus Of itp... występował konflikt interesów. Doradzano nie to co opłacało się klientom ale to co opłacało się firmie. Stad właśnie paranoiczne pomysły by się kredytować pod korek a kasę ładować w fundusze akcji. Przecież wy i wasze firmy miał yz tego kasę. Sprzedawano frajerów którzy byli na tyle głupi żeby do was wejść za prowizję ze wszystkich stron... także od tych frajerów co najlepsze.

              Kończąc, gdyby działo się to w Stanach, nie zostawiono by wam nic ze zrabowanych w ten sposób pieniędzy, tak by was adwokaci oszukanych ludzi przeciągneli przez sądy.
            • rzekiprzeplynelem wlasnie o te wystarczy chodzi 26.12.11, 18:14
              Ale wystarczy udowodnić że nie zachowali należytej staranności, że nie zatru
              > dniali żadnych doradców, a zwykłych szmondaków, którzy po krótkim szkoleniu spr
              > zedażowym podawali się za takowych.

              wytarczy udowodnic ciekawe sformulowanie ? a niby jak?


          • Gość: marek Re: IP: *.centertel.pl 25.12.11, 12:58
            Pracowalem dlugo w doradztwie finansowym. Zajmowalem sie kredytami hipotecznymi. Pamietam czasy gdy frank kosztowal po 2 zl w 2008r. Zawsze na spotkaniu pokazywalem plusy i minusy kredytu w PLN i CHF, mowilem o ryzykach, pokazywalem historyczne wykresy kursow. Mnostwo bylo takich klientow, ktorzy obrazali sie niemal gdy odradzalem franki w tym momencie. Wielu ''nie chcialo'' slyszec ze przy takim kursie nie powinno sie brac kredytu we franku. Bo najwazniejsza dla nich byla chec posiadania mieszkania! Juz, teraz, nagle! I pamietam sytuacje, ze klient zarabiajacy 3000 zl wybieral kredyt we franku z rata 1900, bo na rate kredytu w zlotowce (np. 2600) nie bylo go stac. Ludzie czesto byli glusi na ostrzezenia.

            Wiadomo bylo ze jelsi klient nie wezmie tego kredytu u mnie (bo mu go odradze a on sie''obrazi'' na mnie ze nie chce u pomoc) to wezmie u konkurencji. Dlatego mowilem wprost, ze deyzja zalezy od Pana, ja juz swoj kredyt mam i w sytuacji takiej gdy chf jest po 2 zl nie wybralbym kredytu walutowego ale decyzje podejmuje Pan a ja jestem od tego by Panu pomoc sprawe sfinalizowac. Takze sytuacja byla jasna.

            Polacy maja taka dziwna mentalnosc. Jak mamy z czegos strate - chcielibysmy zeby ktos wzial czesc jej na siebie. Jak mamy z czegos zysk - chcemy by prawo do tego bylo tylko dla nas. Przypomina mi to troche odcinek programu TV sprzed lat z Mariuszem Szczyglem. Zaprosil goscia ktory wzial duze kredyty na rozkrecenie biznesu z bankow (a wiec z checi zysku!). Na poczatku biznes szedl super, facet oplywal w luksusy. Ale po pewnym czasie bizes sie zalamal i facet zostal z niesplaconym kredytem. I wzruszajac sie na wizji twierdzil, ze zostalo mu juz tylko sprzedac swoje serce potrzebujecemu przeszczepu (i ze szuka bogatego chetnego) by splacic dlug, bo te bezlitosne banki nie chca mu odpuscic.
            Tylko, ze gdy biznes szedl super, jakos pewnie by sie z tymi bankami nie dzielil.

            Wiekoszc z nas ma w sobie cos takiego, ze smietanke chcemy spijac samemu, ale strate - oddac drugiemu. Albo przynajmniej wymagac, by ktos wzial na siebie jej czesc. No i najchetniej oczywiscie chcielibysmy miec zysk na gieldzie bez ryzyka, a kredyt - z najnizsza rata, tez bez ryzyka oczywiscie. Zadnego!
            • Gość: templariusz Re: IP: *.204.113.113.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 25.12.11, 18:17
              > Dlatego mowilem wprost, ze deyzja zalezy od Pana, ja juz swoj kredyt mam i w sytuacji
              > takiej gdy chf jest po 2 zl nie wybralbym kredytu walutowego ale decyzje podejm

              No cóż, nie mam podstaw żeby wątplić, ale najwyraźniej byłeś przedstawicielem zdecydowanej mniejszości.

              > Polacy maja taka dziwna mentalnosc

              Polacy mają mentalność dokładnie taką samą jak inne nacje. To co Polacy mają innego, to skrajnie niewydolne organy ścigania i wymiar sprawiedliwości.
              • Gość: ryjekk [...] IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 27.12.11, 01:13
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: m Re: IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.12.11, 17:59
                  A co Ci to daje???
                  • mufffa bolec stolec 27.12.11, 21:32
                    xl bolec alias zielony stolec wtopił naprawdę - i niestety nie swoje żylaste pęto w soczystego babiszona, ale w klitę na mandarynki z odbiorem w 2013 po prawie 9 klocków/em kwa :)

                    teraz już rozumiecie, więc nie karćcie ale wybaczajcie :)))
                • Gość: k Re: IP: *.fbx.proxad.net 28.12.11, 13:32
                  Spadak Ryjek - klik w kosz, tam jest twoje miejsce gdzie smieci.
    • stefanprawo Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s 27.12.11, 11:47
      na początek to naucz się pisać bez błędów ortograficznych bo po to po prostu wstyd czy ty kończyłaś jakąś szkołę? po drugie nikt cię nie zmuszał...a "fachowcy" znaleźli naiwnych misiów i zarobili na was sporo kasy.. buaahahaahhahaahah coż za naiwnośc a do sądu możesz siebie samą podać za naiwność....
      • Gość: MatkoBoska Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.play-internet.pl 28.12.11, 09:04
        Puknij się w łeb kretynie, tak delikatnie Ci napiszę. Albo nie, poczekajmy aż ciebie wydymają i też się pośmiejemy :-) A za opisaną sprawę właścicielom firmy należy się odsiadka. Ludzie poszli po usługę a zostali chamsko oszukani. Tak jak ludzie pisza na forum - usługę wykonali nie fachowcy a studenci z łapanki, którzy podawali się za specjalistów od finansów i doradzali bez żadnych uprawnień inwestycje na rynku kapitałowym. Takie doradzanie to jest w Polsce karalne. I nie pieprz mi tu że oni o kredytach doradzali,bp inwestycje w akcje i waluty to trochę inna działka. Robili to bez żadnych uprawnień.

        Już po tym tylko widać że był to niezły przekręt i tylko dlatego że w Polsce nie działa system sprawiedliwości bo kraj jest w upadku Ci oszuści chodzą na wolności. Swoją drogą to że się śmiejesz z ofiar oszustwa stając po stronie przestępców dużo o tobie mówi.

        • Gość: kk Re: fatalnie mi doradzono, czy mogę dochodzić w s IP: *.fbx.proxad.net 28.12.11, 13:34
          No dobra, jaka jest szansa, zeby wygrac taka sprawe przed polskim sadem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka