Dodaj do ulubionych

Końca nie widać

IP: *.143.243.2.ultranet.net.pl 11.01.13, 11:41
raport.szybko.pl/konca-bessy-nie-widac
Obserwuj wątek
    • Gość: Alik Rex Re: Końca nie widać IP: 212.160.172.* 11.01.13, 12:10
      ale.. ale...? Przeciez Madryt... i Euro? I Ola Szarek i że już najlepszy czas... I taniej nie bedzie... i że wyczerpał się potencjał spadków? I gwóźdz w ściane... i płacenie komuś...?

      Nie, to na pewno jest jakaś prowokacja!!!!
      • Gość: ! Re: Końca nie widać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.13, 13:22
        przecież Rysiek mówił, że w centrum będą mieszkać pany, a na obrzeżach ich dojezdżająca służba, i że frank nigdy juz nie będzie po 3,2!
        • Gość: a Re: Końca nie widać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.13, 13:22
          powinno być: Rysiek z Prajsa
    • Gość: wierzewgrzabke ja wciąż kupuje IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.13, 15:00
      proszę o opinię w tej kwestii Pawła Grząbka. Ja ufam tylko jemu i dlatego kupiłem w 2008 5 apartamentów po 11 za metr. W 2014 mam zamiar je opchnąć po cenie docelowej 15 . kupców widzę wśród trzeciej fali turystów poe EURO2012 oraz wracających z Wielkiej Brytanii rodaków.
      • Gość: paweł gaweł Re: ja wciąż kupuje IP: *.free.aero2.net.pl 11.01.13, 19:08
        2 miesiące temu dr prezes Grząbka nazwał to stabilizacją:
        "Prezes firmy doradczej CEE Property Group Paweł Grząbka uważa, że w najbliższym czasie ceny mieszkań się ustabilizują. "Potem prawdopodobnie od połowy przyszłego roku możliwy będzie ich wzrost" - powiedział PAP."

        www.bankier.pl/wiadomosc/Ceny-mieszkan-moga-spadac-do-polowy-2013-roku-2682037.html
        Zatem niech się stabilizują dalej, - 1% tygodniowo...
        • Gość: klasyk klasyka gatunku z 2008 r: IP: *.centertel.pl 11.01.13, 19:49
          klasyka gatunku, najlepsze pióra, arcydzieło z 2008 r:
          "...- Ceny nieruchomości będą iść w górę nawet o 10-15 proc. rocznie - przewiduje Paweł Grząbka z CEE Property Group. Oznacza to, że za 5 lat średnie ceny metra kwadratowego będą na poziomie 14-15 tys. zł.

          Obecnie wiele wskazywałoby na to, że mieszkania już nie będą drożeć. W drugiej połowie ubiegłego roku doszło do zatrzymania wzrostu cen. W niektórych miastach, na przykład w Krakowie czy Łodzi, miała miejsce nawet kilkuprocentowa przecena. To jednak, jak podkreślają eksperci, tylko chwilowy trend.

          Jeśli nie nastąpi poważne zahamowanie wzrostu gospodarczego, znacząco nie powiększy się inflacja - ceny będą rosnąć.

          A wtedy mieszkania w Warszawie i innych dużych miastach mogą być tak drogie jak w Madrycie. Obecnie metr kwadratowy lokum w centrum stolicy Hiszpanii kosztuje średnio około 13 tys. zł., czyli zaledwie 20 proc. więcej niż w Warszawie.

          - Najszybciej hiszpańskim stawkom za metr kwadratowy dorównają ceny w polskich apartamentach i nowych mieszkaniach o wyższym standardzie - mówi Paweł Majtkowski z Expandera.

          Jest kilka powodów dalszego wzrostu cen naszych nieruchomości. Przede wszystkim w Polsce ciągle panuje ogromny głód mieszkań. Brakuje ich około 2 mln. W 2005 r. na jedno gospodarstwo domowe przypadało 0,93 mieszkania. Na przykład w Czechach czy na Węgrzech ten wskaźnik był dużo wyższy i wynosił średnio 1,7.

          Nawet w ubiegłym, rekordowym pod względem liczby nowych budów, oddano w Polsce do użytku zaledwie 117 tys. lokali. Jeśli deweloperzy będą budować w takim tempie, to potrzeby mieszkaniowe Polaków zostaną zaspokojone dopiero za 30 lat.

          To właśnie deficyt na rynku nieruchomości był główną przyczyną szalonego wzrostu cen w ostatnich dwóch latach. Zwłaszcza w Warszawie. Stolica stała się w tym czasie jednym z najdroższych miast w Europie Centralnej: metr kwadratowy mieszkania w centrum kosztuje obecnie średnio 11 tys. zł, podczas gdy w centrum Berlina czy Pragi tylko 7-8 tys. zł.

          - W najbliższych latach deficyt mieszkań będzie jeszcze większy, bo w dorosłość wejdą osoby z wyżu demograficznego z przełomu lat 70. i 80. Jak wynika z danych GUS, będzie to około 20 tys. osób. Rosnący popyt i niska podaż nakręci spiralę wzrostów cen - mówi Paweł Grząbka. - Tym bardziej że większa jest siła nabywcza Polaków.

          A to oznacza, że za kilka lat 15 tys. zł za metr kwadratowy dla wielu Polaków nie będzie już stawką szokującą. Już dziś nie jest: na rozmowę w biurze sprzedaży LC Corp w sprawie zakupu apartamentu w Sky Tower umówiło się kilkaset osób. Kilka dni temu, zanim podano stawki za metr kwadratowy, większość mieszkań na ostatnich trzech piętrach wrocławskiego drapacza chmur było już zarezerwowanych. "
          dabrowagornicza.naszemiasto.pl/archiwum/1603884,naszymi-cenami-mieszkan-dogonilismy-juz-madryt,id,t.html#drukuj_dol
        • Gość: baba z radomia Re: ja wciąż kupuje IP: *.sta.asta-net.com.pl 11.01.13, 20:55
          > 2 miesiące temu dr prezes Grząbka nazwał to stabilizacją:
          > "Prezes firmy doradczej CEE Property Group Paweł Grząbka uważa, że w najbliższy
          > m czasie ceny mieszkań się ustabilizują. "Potem prawdopodobnie od połowy przysz
          > łego roku możliwy będzie ich wzrost" - powiedział PAP."

          ktoś tu pisał, że podobno grząbka po latach trochę ochłonął, ale widzę, że nie bardzo. Chłopak wciąż widzi te wzrosty...
          • Gość: Fazi Re: ja wciąż kupuje IP: *.204.75.200.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.01.13, 09:32
            On mówi tylko, że prawdopodobnie kiedyś będzie możliwy. A możliwy potencjalnie jest zawsze :)

            W sumie co ma mówić, skoro całe jego zawodowe i medialne istnienie opiera się na wzrostach cen nieruchomości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka