Dodaj do ulubionych

Osiedle Laguna w Wesołej

IP: *.chello.pl 12.08.04, 07:26
zbyt późno trafiłam na to forum i już podpisałam umowę z firmą Dolcan na
zakup mieszkania, szukam przyszłych sąsiadów, którzy podobnie jak ja będą
borykać się z firmą (oby nie!!!!!!!!!!!) jeśli coś będzie nie tak.
pozdrawiam Forumowiczów
Obserwuj wątek
      • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 22.08.04, 12:26
        po przemyśleniu i przeczytaniu tego wszystkiego wiem przynajmniej na czym stoję
        i mimo wszystko zdecydowaliśmy się
        trzeba wziąść pod uwagę fakt, że za te pieniądze nie otrzymamy wielkiego
        standardu
        pogodziłam się też z myślą o opóźnieniu w oddaniu bloku i .... czekam
        na pewno będą jakieś niedociągnięcia, bo inaczej nie moze być
        tym bardziej, że jak czytamy wszyscy developerzy są jakoś tam nie w porządku
        a mnie bardzo odpowiada ta lokalizacja
        pozdrawiam i może będziemy sąsiadami :-))
        • Gość: ursa Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 14:35
          my mamy jeszcze o co zawalczyc wiec sprobujemy wymusic jakies zmiany w umowie,
          choc podejrzewam ze to moze byc trudne - po tym czego sie naczytalam o
          prezesie :) Jesli chodzi o ceny to wcale niskie one nie sa - w pobliskich
          Zabkach mielismy oferty na poziomie 2650-2850 za metr. A nie wiem czy wiesz ze
          we wrzesniu cena ma jeszcze skoczyc do 3180...
          Ogolnie doszlam do takich samych wnioskow jak ty, z tym ze mi zalezy na jak
          najwczesniejszym oddaniu budynku.
          Rowniez sie ciesze na rozwoj wiezi miedzysasiedzkich. I mam nadzieje ze nie
          sprawdzi sie twierdzenie ze ludzi laczy wspolne nieszczescie ;)
            • Gość: agniecha Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.man.polbox.pl 27.08.04, 10:54
              Witam przyszlych sasiadow :)
              Ja rowniez bede wlascicielka jednego z mieszkan na tym osiedlu.
              Przed podpisaniem umowy oczywiscie sprawdzalam Dolcan, a osoby tam pracujace
              wydaly mi sie mile, kompetentne i ... nad wyraz cierpliwe, jesli chodzi o
              odpowiedzi na milion moich pytan i czepiania sie najmniejszych szczegolow ;) A
              poza tym mialam okazje osobiscie patrzec, jak budowali dom w Rembertowie
              poniewaz sama mieszkam w Rem-wie. I wszystko byloby OK, gdybym zaraz po
              podpisaniu umowy i zaplacie wstepnej raty nie natknelabym sie zupelnie
              przypadkowo w Internecie na wypowiedzi ludzi, ktorzy kupili domki w Zabkach
              wybudowane wlasnie przez Dolcan. Mowiac krotko wieszali na nich psy i
              skrytykowali doslownie wszystko: termin oddania, wykonczenie ( a ze sciany
              pekaja, a ze grzyb na scianach, a ze okna zupelnie wypaczone ), obsluge! Moja
              reakcja byla wiec oczywista: natychmiastowa panika :(
              Zdaje sobie sprawe, ze do kazdego dewelopera mozna sie przyczepic i ze zawsze
              znajda sie ludzie, ktorym nigdy nic nie pasuje i beda sie czepiac wszystkiego
              ale jednak kiedy czlowiek slyszy cos takiego z reguly "ulega ogolnej panice",
              bo kupno mieszkania to jednak nie kupno buleczek ;)
              Poszperalam jednak w sieci i znalazlam kontakt do czlowieka, ktory kupil
              mieszkanie od Dolcanu i ktory byl tak mily i opisal mi swoje wrazenia.
              Przedstawiam ponizej pare jego uwag. Mysle, ze nie mialby nic przeciwko:
              " w 2001 kupiłem od Dolcanu mieszkanie na osiedlu w Rembertowie.Mieszkanie
              otrzymałem w 2002 roku, w 3 miesiące po planowanym terminie, co w dzisiejszych
              realiach uważam za całkiem przyzwoite wywiązanie się z umowy. Ogólnie jestem
              bardzo zadowolony. Za każdym razem, kiedy potrzebowałem pomocy od Dolcanu w
              rozmowach z bankiem albo z notariuszem byli do mojej dyspozycji. Wykonawstwo
              też oceniam bardzo dobrze. Jak dotąd żadne wady ukryte się nie ujawniły. Trudno
              jest ręczyć za nich głową, bo aż tak dobrze ich nie znam, ale naprawdę nie mam
              powodu, by na nich narzekać. Trzeba jednak podkreślić, że Dolcan specjalizuje
              się w budownictwie o przeciętnym standardzie i wykończenie, zwłaszcza klatek
              schodowych, jest proporcjonalne do ceny... Poza tym (przynajmniej w bloku,
              gdzie kupiłem mieszkanie) stosują indywidulane piece gazowe do CO, co nie
              wszyscy lubią, a i koszty nie są małe.
              Problemem są klatki, które nie są ogrzewane i mają dość spartański wygląd, ale
              jest czysto i schludnie. Poza tym dość szybko rdzewieją barierki balkonów.
              Praktycznie po roku trzeba było ponownie malować. Dość duże są też koszty
              ogrzewania, a przynajmniej nie niższe od kosztów ogrzewania "z miasta" przy tej
              samej powierzchni.
              Mieszkanie odebraliśmy w czerwcu a akt notarialny został podpisany w
              listopadzie, więc 3 - miesięczny termin został przekroczony. Warty podkreślenia
              jest fakt, że ze względu na nieskończone w terminie przyłącze energetyczne
              przez 2 miesiące mieliśmy prąd "z budowy", na koszt Dolcanu. Ogólnie
              potwierdzam bardzo przychylne nastawienie ludzi z Dolcanu, zwłaszcza Pań z
              biura. bardzo dużo mi pomogły przy wypełnianiu różnych dokumentów.
              Ja odebrałem mieszkanie od razu, bo nie było większych niedociągnięć.
              Poprosiłem tylko o powtórne pomalowanie sufitu (bo były smugi) i naprawę -
              regulację okna (bo ciężko się zamykało). Kierownik budowy (bo wtedy jeszcze
              trwała budowa bloku C)załatwił to w kilka dni pomimo, że mieszkanie było już
              odebrane. Ze względu na prowadzoną ciągle budowę dość długo im się zeszło ze
              sprzątaniem otoczenia. Praktycznie dopiero w sierpniu można było normalnie
              dojechać pod blok, a jesienią skończyli alejki i ogrodzenie.
              Ogólnie moje wrażenia są jednak bardzo pozytywne, a napewno relacja jakość/cena
              wypada bardzo na korzyść Dolcanu."

              Tak wiec badzmy dobrej mysli.
              Pozdrawiam.
              agniecha


              • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 27.08.04, 18:05
                Bardzo się cieszę, że nie tylko ja mam dosyć pozytywne nastawienie do tej
                budowy i firmy Dolcan. Miło mi też powitać kolejną sąsiadkę. Też mam wrażenie,
                że ogólna panika mieszkańców osiedla w Ząbkach ma wpływ na decyzje
                potencjalnych klientów. Nie ma się jednak im co dziwić, gdyż rzeczywiście
                dojazdu do domków nie mają i szybko mieć nie będą. Mam na myśli komunikację
                miejską. Powoduje to ogólne zniechęcenie do wszystkiego.
                Też mam znajomą mieszkającą w rembertowie na wymienionym osiedlu i też sobie
                bardzo chwali swoje mieszkanie z uwzględnieniem wypowiedzi cytowanego pana -
                chodzi o ogrzewanie.
                Ja też jestem juz zdecydowana, wpłaciłam pieniądze i czekam, żeby można było
                się wprowadzić. Wybrałam mieszkanie w budynku D, więc niestety na samym końcu.
                Dopiero zostały wylane fundamenty i mam obawy, czy uda się dotrzymać terminu
                nie tylko wrześniowego, tego opóźnionego. Ale i tak będę czekać, co najwyżej
                pojadę pogonić robotników :-)))
                Pozdrawiam serdecznie
                maja
              • Gość: ursa Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 13:16
                Rowniez witam nowa sasiadke :) Swoja droga, ciekawe ze same panie mamy na razie
                w klubie ;). Dzieki za pozytywna relacje o Dolcanie, ja rowniez mam nadzieje ze
                nie bedzie tak zle. Aha, i wielka prosba do wszystkich zainteresowanych: jesli
                bedziecie na budowie, piszcie ze dwa zdania na temat postepu robot - mysle ze
                wszyscy docenia... Mnie na razie interesuje czy wjechali juz z dzwigiem tak jak
                prezes obiecywal.
                • Gość: agniecha Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.man.polbox.pl 30.08.04, 10:29
                  Czesc!
                  Ja bardzo czesto przejezdzam kolo budowy, z tej prostej przyczyny, ze jade
                  tamtedy do domu :)A poza tym mam tam na piechote 20 min, wiec czasem w weekend
                  robie sobie spacerek celem inspekcji ;) Moge wiec dostarczac info na biezaco.
                  Na razie sytuacja przedstawia sie tak, ze 2 budynki od ul. Brata Alberta czyli
                  naprzeciwko kosciola sa na etapie 1 pietra, natomiast budynki C i D chyba
                  niestety na etapie fundamentow. W kazdym razie cos sie tam dzieje, widac, ze
                  buduja, Ursa - dzwig stoi!!! :) Ostatnio nawet samowolnie wlazlam na teren i
                  malo nie zostalam przejechana przez ciezarowe :)
                  Maja - ja tez bede mieszkac w D!!! 1 pietro a Ty ktore?
                  • Gość: ursa Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 20:20
                    Witam juz oficjalnie przyszlych sasiadow (a raczej sasiadki). Podpisalismy
                    umowe. Agniecha - dzieki za relacje.
                    W nawiazaniu do krytyki osiedla w Rembertowie, to nas problem klatek dotyczy
                    mniej - w koncu mamy miec windy. Zreszta ostatecznie czy nie mozna ich
                    pomalowac samemu?
                    My tez zamierzamy patrzec wykonawcy na rece - bo to od niego w duzym stopniu
                    zalezy jakosc wykonania, ale to dopiero jak nasz budynek wynurzy sie ziemi :)
                    Na tym etapie niewiele da sie zrobic. Prezes MOWI ze w kazdej chwili mozna u
                    niego zajrzec do zatwierdzonego projektu i zglosic niezgodnosci. Faktycznie nie
                    lezy w jego interesie pozwalanie wykonawcy partaczyc robote (w stopniu wiekszym
                    niz standardowy).
                    Informujcie o nowinkach co do wykonawcy, tez jestem ciekawa co to za firma.
                    Pozdrawiam sasiadki.
              • Gość: to ja Zapraszamy do Rembertowa! IP: 217.8.176.* 30.08.04, 15:29
                Tak, byc dobrej mysli:) Zapraszamy na osiedle w Rembertowie, najlepiej po
                wiekszym deszczu, kiedy zalane jest kilka mieszkan, a woda plynie po klatkach
                schodowych. Zreszta samo przejscie sie po krzywych schodach (krzywe stopnie,
                roznej wysokosci), dla osoby ktora nie zna ich "profilu" jest juz ciekawym
                przezyciem, szczegolnie jesli jeszcze cos niesie - po przygodach panow z
                szafakmi kuchennymi, asystuje juz wszystkim co krok przypominajac o krzywych
                schodach. Okreslenie "spartanskie" o klatce schodowej jest bardzo na wyrost -
                klatki sa po prostu ohydne, pobielone marna farba sciany, krzywo ulozona
                terakota, zejscia do garazu maja goly, niepomalowany nawet tynk, same
                mieszkania - WSZYSTKIE scany sa GLEBOKO popekane, obecnie niektore kwalifikuja
                sie do ponownego otynkowania, ze wzgledu na te glebokie, poprzeczne szczeliny.
                Rdzewiejace balkony, to przy tym na prawde drobiazg.
                To wszystko mozna zobaczyc - nic nie ma tu na wyrost. Nie da sie tylko juz
                zobaczyc "tworczej" dzialalnosci ekipy budowlanej polegajcej na wkladaniu
                butelek do rur kanalizacyjnych, czy odwrotnie podopinanych przewodow fazowych
                (Zreszta o przekroju 1,5 nawet do gniazdek).
                Gdybysmy nie mieli dwoch innych mieszkan, moglibysmy przypuszczac, ze to
                standard budowlaney, ale nie - to jest po prostu bardzo marna firma, dla ktorej
                buduja jeszcze marniejsi podwykonawcy.
                • Gość: maja Re: Zapraszamy do Rembertowa! IP: *.chello.pl 30.08.04, 20:53
                  to co napisał gość "to ja" brzmi mało optymistycznie, ale pokażcie mi dobrego
                  developera!!!!!!!!!!
                  Zgadzam sie, że to partacze podwykonawcy, ale teraz choć mówi się o bezrobociu,
                  nie ma dobrych fachowców, co doświadczyłam na własnej skórze.
                  Nie można sie załamywać, tylko trzeba będzie pilnować. Też bywam na terenie
                  budowy i oglądałam dźwig!!! Nawet przed chwilką świecił mu się czubeczek -
                  lampka. Musimy się Agniecha spotkać i pilnować na zmianę "naszych fachowców".
                  Będę mieć mieszkanie na II piętrze.
                  Fundamenty w C są wylane a w D sie wylewają.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: agniecha Re: Zapraszamy do Rembertowa! IP: *.man.polbox.pl 31.08.04, 10:59
                    O rany!!! wlasnie przeczytalam wypowiedz od To ja i teraz juz naprawde nie wiem
                    czy mam usiasc i plakac czy miec nadzieje, ze da sie tam mieszkac? :( jak to
                    jest, ze 2 osoby z tego samego budynku maja 2 zupelnie odmienne zdania???
                    Chyba rzeczywiscie trzeba bedzie skladac czeste wizyty na tej budowie i
                    przygotowac sie na uzeranie sie z "ekipa wykonawcza"... :(
                    Maja chyba masz racje - developer "idealny" nie istnieje, zawsze mozna sie do
                    czegos przyczepic. No moze poza tymi, ktorzy buduja za 6tys za m i w gore?

                    II pietro - to bedziemy bliskimi sasiadkami :)
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: to ja Re: Zapraszamy do Rembertowa! IP: 207.13.167.* 01.09.04, 11:33
                      Nie ma co sie zalamywac, bo niewiatpliwie mieszkac sie da! W Rembertowie bardzo
                      preznie dziala zarzad wspolnoty i coraz wiecej wpadek developera jest
                      usuwanych, a osiedle nabiera wygladu. Od czasu przejecia administracji na
                      osiedlu przebudowany (a wlasciwie wybudowany od poczatku) zostal smietnik,
                      postawione latarnie, zrobiona zielen, trwa tez zmudny prosces zmuszenia Dolcanu
                      do usuniecia istotnych bledow budowlanych (np. brak kanalow wentylacyjnych w
                      niektorych kuchniach, co przy gazie jest niedopuszczlne), czy prawidlowe
                      wyposazenie budynku w sprzet p.poz oraz prawidlowa izolacja dachu. Przez klatke
                      schodowa idziesz szybko i udajesz, ze nie widzisz brudnych scian, bo trudno,
                      zeby wybielone sciany, nawet bez pomalowanych lamperii nie brudzily sie
                      nieustannie, udajesz tez, ze projektant instalacji umial wykonac swoja robote i
                      wcale tam nie ma rozchodzacych sie we wszystkich kierunkach nieoslonietych rur.
                      Po kilku przejsciach wiesz na ktorych stopniach schodow wyzej ponoscic noge...
                      Wlasne mieszkanie doprowadzisz w koncu do stanu idealnego - w naszym przypadku
                      (1 pietro) najgorsze sa nieustajace pekniecia scian. Poki co nie ma sensu ich
                      naprawic, bo pojawiaja sie nowe, niesety zmusza nas to do wstrzymania sie z
                      zakupem mebli, bo szkoda je ustawiac przed sporym remontem. W jednym przypadku
                      popekany jest caly tynk i jedyny sposob naprawy to zrobienie go od poczatku. A
                      zalety? Niezla lokalizacja - dla osob podrozujacych pociagiem, sklepy na
                      parterze, bardzo tanie i wydajne lacze internetowe:)
                • Gość: agniecha Do - To ja!!! IP: *.man.polbox.pl 31.08.04, 11:04
                  Witaj To ja! Dzieki za informacje - bardzo dolujace, ale zawsze jakies.
                  Czy moglbys podac nazwe firmy podwykonawczej i nazwisko kierownika budowy?
                  Mozna byloby sie dowiedziec czy Lagune buduje ta sama ekipa.
                  Jesli to nie bylby problem, to bylabym wdzieczna.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: to ja Re: Do - To ja!!! IP: 207.13.167.* 01.09.04, 11:17
                    Witam,

                    Nie pamietam nazwy - pamietam jedynie, ze firma byla z Suwalk. Postaram sie
                    dowiedziec, ale najwczesniej w czwartek. Generalnie w czwartki wieczorami (do
                    21.00) na osiedlu jest dyzur administratora i zarzadu wspolnoty. Mysle, ze
                    chetnie z Toba porozmawiaja, ew. pokaza kaltki schodowe, czy opowiedza o innych
                    problemach i jakosci wspolpracy z Dolcanem.
                      • Gość: maja Re: Do - To ja!!! IP: *.chello.pl 02.09.04, 17:34
                        Myślę, że wszyscy, którzy kupują mieszkania w Dolcanie będą zadowoleni z
                        konkretnych informacji. Wiadomo, że idealnie nie będzie, ale musimy się starać
                        przynajmniej "zmniejszyć" brakoróbstwo. A tak swoja droga - mamy takie
                        bezrobocie, tylu ludzi kończy szkoły zawodowe, a brak jest odpowiedzialnych
                        pracowników.
                        Agniecha. Mam nadzieję, że dasz znać o swoich rozmowach z administracją
                        rembertowską? Trzeba będzie pewnych rzeczy dopilnować i podzielić się
                        obowiązkami z tym związanymi. Gdybyś potrzebowała pomocy daj znać.
                        Pozdrawiam współlokatorów/rki :-))
                        • Gość: agniecha Re: Do - To ja!!! IP: *.man.polbox.pl 03.09.04, 10:12
                          Maja zgadzam sie calkowicie z Twoja wypowiedzia.
                          Niestety obowiazki nie pozwolily mi wczoraj na odwiedzenie
                          administracji, ale postaram sie juz na pewno w przyszly czwartek pojsc tam i
                          zrobic rozeznanie. Zadzwonie tez do Dolcanu i zapytam o to, jak nazywa sie ta
                          nasza ekipa budowlana i kto jest kierownikiem.
                          Jeszcze jedna sprawa - mam nr telefonu do projektanta, wiec jesli ktos chcialby
                          dostac w formie elektronicznej plan mieszkania ( na dzien dzisiejszy tylko
                          architektoniczny, w pazdzierniku wod-kanaliz i instalacji elektrycznej )to
                          dajcie znac.
                          Aga
      • Gość: maja Re: wygrzebane z archiwum... IP: *.chello.pl 04.09.04, 10:23
        Witaj Aga
        Poczytałam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        I z jednej strony załamanie mi grozi, a z drugiej ... mamy przynajmniej
        informacje z czym i jak walczyc.
        Pewne jest dla mnie jedno - jak najszybciej założyć wspólnotę i za własne
        pieniądze walczyc o konkretne rzeczy w rzetelny sposób. Nic innego nie
        przychodzi mi do głowy. Bo niby można płacić zarządcy i ... czekać w
        nieskończoność na zrobienie byle drobiazgu, ale czy warto?
        Byłoby dobrze, żeby inni przyszli mieszkańcy osiedla też sie odezwali. Bo wiem,
        że sporo mieszkań jest już sprzedanych. Musimy sie zjednoczyć w myśl dawnego
        motta "w jedności siła".
        Niestety taka jest nasza Polska codzienność - zwykły szary człowieczek nie jest
        partnerem do rozmowy, ani o jego interesy dbać nie należy. firmy i bogacze
        obwarowują się prawnikami i dlatego niemal zawsze wygrywają. Wspiera ich takze
        nasze "prawo" przez nich samych ustanawiane.
        Jeśli chcemy mieć mieszkania musimy być razem i musimy sie wspierać. Nic moim
        zdaniem innego nam nie pozostaje.
        Ale masło maślane mi wyszło, to efekt doznanego wstrząsu. nadal chcę mieć moje
        kochane mieszkanko i jeszcze mam siłę na walkę. Obmyślam tylko strategię - a
        może wynająć prywatnego inspektora budowlanego, co by w naszym imieniu śledzić
        budowę?
        Bo blok D powstanie na końcu i należy brać pod uwagę poślizg ok. 6 miesięcy,
        tak przynajmniej było w Rembertowie.
        Agniecha: mój e-mail to agakol1@wp.pl Przyslij mi informacje o tym projektancie
        bo chętnie bym popatrzyła na szczegóły chałupki :-))
        Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli, soboty zresztą też.
        • Gość: ursa Re: wygrzebane z archiwum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 14:59
          maja ty sie nie zalamuj, bo twoj blok wcale nie jest ostatni w kolejnosci.
          Tylko moj :) Czyli zalamana czesc C - tam gdzie na razie jest brama wjazdowa. Z
          informacji prezesa wynikalo ze: A i B faktycznie najwczesniej (stan surowy do
          zimy) C i D nadganiaja (po to wlasnie ten dzwig) a na koncu, dopiero kiedy
          wjada przez brame stropy do A i B, zaczna kopac dziure pod moje zlamane C :) I
          ma to byc jeszcze w tym roku... Tyle teorii. Zobaczymy jak to sie przelozy na
          praktyke.
          A, i w kwestii wykonawcy, to w rozmowie z nami prezes wymienil nazwisko,
          ktorego potem nie moglam sobie przypomniec. Dopiero mi sie rozjasnilo, jak
          poczytalam te posty o Rembertowie. Stachowiak :) Ale nie gwarantuje, lepiej sie
          upewnijcie.
    • ursa_pl Niebezpieczna ta Laguna... 06.09.04, 14:56
      A to slyszalyscie?
      "Wesola: Pomimo spokojnego i zielonego charakteru jednorodzinnych osiedli w tej
      dzielnicy popełnianych jest o 40% więcej przestępstw więcej w przeliczeniu na
      tysiąc mieszkańców niż średnio w stolicy (wg danych Policji za 2002 r.).
      Wśród typowych zdarzeń budzących obawę mieszkańcy Wesołej wymieniają przede
      wszystkim kradzież torebki, portfela, zaczepki na ulicy i wyzwiska oraz napad
      rabunkowy." (z raportu policji)
      • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 23.09.04, 17:16
        Serwus
        Niestety od kilku dni nie byłam na budowie. Mam chorą córę i wogóle mnóstwo
        roboty.
        Mam za to inne wiadomości - do kupienia zostały: 2, słownie dwa mieszkanka.
        Znaczy nie jesteśmy same i niestety nie będzie basenów, saun, piętrowych
        mieszkanek :-(((
        nawet niektórych sąsiadów okazuje się, że znam osobiście.
        pozdrowionka
        maja
            • Gość: agniecha Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.man.polbox.pl 24.09.04, 09:51
              cos takiego, a ja myslalam, ze gotowe mieszkania jeszcze beda staly. zazwyczaj
              zawsze zostaje pare mieszkan, z reguly te najwieksze... Ehhh...ta zbiorowa
              hipnoza przed unia ;) A bedzie jeszcze jedna przed 2008, kiedy to pojdzie w
              gore VAT za kupno mieszkan ... Chyba kupilysmy te mieszkania w najlepszym
              momencie.
              Pozdrowienia. A Twojej corce Maju powrotu do zdrowia!
              PS. Najbardziej to mi szkoda tych saun ;)))
            • ursa_pl Re: Osiedle Laguna w Wesołej 24.09.04, 13:37
              Szczerze mowiac, jakos nie chce mi sie wierzyc ze mieszkania sie koncza. Po
              pierwsze przed podwyzka bylo sprzedanych 60 - dlaczego teraz mieliby nagle
              sprzedac tak duzo? Chyba ze jakies targi mieszkaniowe teraz byly i ludzie sie
              zachwycili :). Poza tym pani z biura miala nas zawiadomic jakby konczyly sie
              garaze pod naszym budynkiem, i na razie sie nie odzywa. Ja mysle ze te 2
              pozostale to dotyczylo jakiegos typu mieszkan albo ktoregos budynku. Bo czy te
              od strony brata Alberta sa takie atrakcyjne zeby sie na nie rzucac? Tak na
              marginesie to z gory wspolczuje mieszkancom. Ten kosciol da im chyba do
              wiwatu... A wlasnie, ktos slyszal jak toto dzwoni?
              • Gość: agniecha Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.man.polbox.pl 24.09.04, 14:00
                Hey Ursa!
                Ja mysle, ze to normalny chwyt. Jak ja kupowalam, to tez uslyszalam, zeby
                szybko podpisac umowe, bo ludzie tak szybko sie decyduja, ze za chwile
                wszystkie mieszkania beda wykupione. A kupowalam w marcu. Oczywiscie ta uwaga
                nie zrobila na mnie najmniejszego wrazenia.
                Tez wspolczuje ludziom od strony kosciola. Teraz mieszkam w Rembertowie, 2
                ulice dalej jest zakon, gdzie dzwon bije w kazda niedziele o 12 tak glosno,
                jakby stal pod moim domem. A potem przez 15 minut wydzwania jakas melodie
                koscielna... I naprawde Bogu dziekuje, ze tylko w niedziele o 12 a nie co
                godzine.
                Pozdrowki. Aga
                • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 24.09.04, 16:38
                  Hej Babeczki
                  Po pierwsze - dzięki Aga za życzenia zdrowia dla mojej córeczki, hmmm maleństwo
                  ma ... 16 lat - to tak na marginesie
                  Po drugie
                  Autentycznie, wczoraj był tam kumpel który zawiózł kumpla, który chciał kupić
                  mieszkanko, ale okazało się że wszystkie poza dwoma sa już sprzedane
                  to nie zart, sprzedaje jak kupiłam
                  możliwe, że część jest zarezerwowana i tych już nie chcą sprzedać nie wiem, ale
                  tak było
                  po trzecie
                  co do targów
                  faktycznie coś tam mieszakniowego ostatnio tj, ok 12 września było w Warszawie
                  nawet miałam jechać ale mi się nie chciało
                  po czwarte
                  też szkoda mi tych saun itp. niestety, już za późno
                  po piąte
                  toto - czyli dzwon bije całkiem głośno i nie łudźmy się - u nas też będzie go
                  słychać :-))
                  po szóste
                  te największe mieszkania mogły być przebudowywane na jeszcze większe i wiem, ze
                  wiele osób tak robiło
                  jak ja kupowałam w sierpniu to nie było ich wcale dużo wolnych
                  pamiętajcie, ze to mieszkanka po 71 77 i więcej metrów
                  osobiście słyszałam o jednym, ale nie wiem w którym bloku o pow. 115 m z
                  kominkiem i innymi bajerkami
                  po siódme
                  radzę Ci Ursa dowiedz sie o garaże sama, bo to Twój interes a nie pani z biura,
                  która mogła przez przypadek zapomnieć ....
                  a przy okazji popytaj ile jest wolnych mieszkań, zawsze coś tam ci powie
                  po ósme
                  mimo podwyżki wiem, że sprzedają jeszcze czasami po starej cenie, tak kupili
                  znajomi teraz we wrześniu
                  po któreś tam
                  miło, że rośnie nam towarzystwo i fajnie, że wreszcie doszedł do nas osobnik
                  płci przeciwnej- zobaczymy, czy uda mu się kupić tam chałupkę
                  No, to by było na tyle
                  i tak się napisałam, ale cieszę się, że zmobilizowałam Was do napisania kilku
                  słów :-)))
                  acha - Ursa nie bądź taka pesymistka, musi być dobrze
                  albo jak jakiś mądrala kiedyś powiedział: nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogo
                  być gorzej - to też pewna pociecha
                  :-)))))))))))))))))))))
                  pozdrawiam mocno i gorąco
                  życzę miłego wikendu
    • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 25.09.04, 18:53
      Byłam dziś na budowie - dźwigi stoją dwa, trzeci leży.
      Budynek A ma już trzy piętra - wraz z parterem
      Budynek B ma dwa piętra
      Budynek C część która już była - ma parter i piętro bez sufitu
      budynek D ma już - PARTER !!!!! Ale tylko w częsci która jest równoległa do ul.
      Brata Alberta. Część budynku D ta jakby złamana ma wylane garaże, natomiast
      połączenie budynków, czyli tam gdzie ma być moje mieszkanko nie ma nic
      :-(((((((((((
      tam jeżdżą pojazdy zmechane, narazie
      Ursa, mam dla ciebie dobrą wiadomość
      Jest już miejsce przygotowan do kopania dołów pod twoją część budynku C.
      Jeszcze niedawno tam była góra piachu a teraz jest sprzatnięte pod wykop
      To tyle relacji z miejsca naszych przyszłych mieszkanek
      Pozdrawiam
        • kuc_jac Re: Osiedle Laguna w Wesołej 26.09.04, 22:36
          Witam,
          ja też się pojawiłem na budowie. Zajrzałem o 7 rano w sobotę a tam praca szła
          pełną parę. Potem odwiedziłem siedzibę Dolcanu na Łodygowej (wywarła na mnie
          raczej niekorzystne wrażenie - beeeeeeee baraczki). Porozmawiałem sobie z miłą
          panią i wstępnie zarezerwowałem mieszkanko. Mam tydzień czasu na ew. dalsze
          kroki. Oczywiście słyszałem , że to są ostanie mieszkania itp a co do ceny to
          niższa być nie może. No cóż jeśli to prawda, to pewnie nie uda się wynegocjować
          niższej. Rozkład wybranego mieszkanka mi się podoba tylko (wybrałem M3 59,4 -
          widok na stronie dolcanu - blok D, sekcja D1 - 1 piętro) jest jeden szczegół, o
          który się żona obawia. Otóż w wybranym mieszkaniu wg niej jest za ciemno w
          kuchni. Może coś zaopiniujecie w tej sprawie? Aha no i jeszcze jeden brak, dla
          mnie dotkliwy to pociąg , który mam niedaleko w Wesołej i jeżdżę 2 stacje do
          pracy.
          Rozpatruję jeszcze jedną budowę w pobliżu tj w Wesołej na Armii Krajowej,
          naprzeciwko szkoły. Buduje firma Domeko. Tam jest nieco drożej, ale bardziej
          kameralnie. Rozmawiałem w sobotę z prezesem na temat tego oseidla i co się
          dowiedziałem, że chodziły takie plany że maisto wykupi w Lagiunie część
          mieszkań na mieszkania komunalne. Oby nie. A tak na marginesie to ktoś wie
          gdzie będzie przechodzić autostrada? Z tego co wiem to jakiś km od osiedla.
          Jakbym się zdecydował to musze szybko cyfraka kupować, żeby foty na budowie
          cykać ;-). To niepowtarzalana okazja.
          Pozdrawiam
          • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 07:50
            Cześć
            Co do kuchni to nie należy sie martwić, bo wszystkie są praktycznie takie same,
            tj. ciemne. Są one projektowane tak, by nie budować ściany pomiędzy kuchnią a
            pokojem i robić połączoną kuchnię z salono - jadalnym :-))
            Strach mnie ogarnął na myśl o mieszkaniach komunalnych, mam nadzieję że tak nie
            będzie...
            Rozumiem, że rozmowa była z prezese4m Dolcanu, czy tak?
            Autostrada ma być owszem, ale dalej, przy głównej drodze do Sulejówka.
            W kwestii aparatu, prowadzę dokumenmtację fotograficzną i mogę przesyłać
            zdjęcia jak ktoś chce. Za pamięci muszę wysłać zdjęcia do Agniechy, ale to
            później, bo teraz jestem w pracy.
            Pozdrawiam
            • Gość: agniecha Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.man.polbox.pl 27.09.04, 11:52
              kuchnie w ogole sa za male!!! nie wiem, jak jest na wiekszych metrazach, czy
              wszedzie sa tzw wneki kuchenne czy osobne kuchnie, ale ja mam wneke kuchenna
              otwarta na pokoj i jest ona zdecydowanie za mala!!! :(
              Maja - pamietaj o zdjatkach, jesli masz nowe - z gory dziekuje :)
              mieszkania komunalne... chryste, udam ze tego nie czytalam :(
            • Gość: Jacek Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: 217.153.88.* 27.09.04, 12:52
              Witam ,
              dzięki na pewno poproszę o zdjęcia. Może skontaktujemy się na priva? Mój mail
              to kuc_jac@wp.pl a tam podam adres firmowy ;-)
              A rozmowa miała miejsce z prezesem, który po prostu uczestniczy w obradach
              radnych. Zobaczymy.
              Mam 4 kolegów w pracy (3 z Rembertowa, czwarty z Ząbek), użytkowników dolcanu i
              raczej są zadowoleni. Też mówili o klatkach itp, ale nie jest to jakiś koszmar.
              W końcu na klatce się nie śpi no chyba, że żona wyrzuci ;-) na wycieraczkę. Od
              momentu założenia współnoty jest ok. W Ząbkach też były jakieś kłopoty z placem
              zabaw. Mieszkańcy sami go praktycznie stworzyli. Były jakieś problemy z
              rozliczeniami, dolcan chciał demontować ogrodzenie itp, ale jakoś się z tym
              uporali.
              Cóż no ta kuchnia mnie trochę martwi. Na razie się mocno zastanawiam. Ktoś z
              Was ma wogóle możliwość czy już to zrobił sprawdzenie wypłacalności Dolcanu,
              pozwolenie na budowę, własność gruntu itp?
              Pozdrawiam
              • ursa_pl Re: Osiedle Laguna w Wesołej 27.09.04, 13:35
                Jesli chodzi o formalnosci to prawo do gruntu i pozwolenie na budowe maja,
                upadlosci na razie nie oglaszaja. Tyle papierki w kazdym razie... Zreszta mile
                panie z biura bez protestow pokaza ci i skseruja wszystkie podst. dokumenty. Ja
                mam: odpis z ksiegi wieczystej, pozwolenie na budowe, odpis z rejestru spolki i
                opinie bankowa z BGK.
                Niektorzy z nas maja jasna kuchnie :) Ale zaplaca za to z pewnoscia kosztami
                ogrzewania mieszkania naroznego :(
                Co do zdjec, to moze myslalas maja nad zalozeniem albumu netowego? Nie
                musialabys wszystkim przesylac. Ja kiedys wrzucilam pare zdjec na album.com.pl
                i dziala :)
                • miola1 Re: Osiedle Laguna w Wesołej 27.09.04, 14:42
                  Cześć wszystkim,
                  wydaje mi się że prezes ze wszystkich sił chce się wkręcić w zycie dzielnicy Wesoła. Negocjował z radnymi o ewentualnej przychodni na terenie naszego osiedla, ale z tego co wiem, nie udało się. Mam nadzieję że pomysł z mieszkaniami komunalnymi tym bardziej nie wypali.
                  A propos kuchni moja tez niestety jest mała, ale na szczęście z oknem. Ściana łącząca z salonem też jest do końca nie zabudowana - co najmniej w projekcie.
                  Zawsze można ją zabudować tylko nie wiem czy nie zrobi się wtedy straszna kiszka:(
                  • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 27.09.04, 16:11
                    Jak miło, że się nas więcej zrobiło!
                    1. W sprawie kuchni - popatrzcie na stronę Dolcanu - tam są projekty różnych
                    mieszkań. Niemal wszystkie mają ciemne kuchnie. Ja mam już projekt
                    architektoniczny, który własnie przerabiam: będzie właśnie otwarta na pokój
                    kuchnia z barkiem !!! i aneksik jadalny. Fakt, że ten pokój ma być tylko
                    salonem, jadalnią i przechowalnią dla żony jak mąż śpi w sypialni. Więc mogę
                    sobie pozwolić. Zabudowana byłaby faktycznie kiszką.
                    2. Dokumenty firmy oglądałam, część mam, a kilka informacji uzyskałam z różnych
                    źródeł. Mają ważne pozwolenie na budowę od bodaj stycznia tego roku,
                    sprawdziłam też firmę w Krajowym Rejestrze Developerów i tam nic na nich nie
                    mają - to dobrze świadczy o firmie, jak mi powiedziała jedna miła pani.
                    3. Będę mieć informacje z wesołej, czy faktycznie mogą być mieszkania komunalne.
                    4. Ursa! Mogę wysłać ci zdjecia a Ty załóż albumik, bo ja nie wiem jak.
                    Uczciwie się do tego przyznaję. Nigdy nie robiłam i nawet ostatnio zaczęłam
                    pracować nad swoją stroną internetową , ale mi coś nie wychodzi - może to przez
                    brak czasu?! Napewno tak ....
                    5.Agniecha jaki masz metraż? ja nie widziałam wneki kuchennej tylko kuchnie,
                    ale fakt nie mam jakoś wyczucia przestrzennego i mogę nie zauważyć :-)))
                    To tyle - Ursa napisz, czy możesz zająć się tym albumem i wtedy wszystkie
                    zdjęcia ci podeślę
                    Pozdrawiam
                    • Gość: agniecha Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.man.polbox.pl 27.09.04, 16:49
                      jako kobieta nie posiadajaca na stanie meza, dzieci, psa ani tuzina kotow ;)
                      wzielam 36.5, a na takiej powierzchni trudno byloby upchnac zabudowana kuchnie,
                      wiec jest wneka bez okna tylko naprzeciwko tej wneki jest balkon, a w dalszej
                      czesci pokoju jest jeszcze jedno okno. To bedzie taki prawdziwy "open space" :)
                      wymyslilam sobie wychodzacy na pokoj blat, co mi wydluzy troche ta nazwijmy to
                      kuchnie. Czy Ty tez masz juz w glowie umeblowane cale mieszkanie czy tylko ja
                      jestem kopnieta? ;))
                        • Gość: maja Re: Osiedle Laguna w Wesołej IP: *.chello.pl 27.09.04, 22:21
                          Właśnie obejrzałam projekt twojego mieszkanka. Maleństwo, ale od czegoś trzeba
                          zacząc. Podoba mi się i twój pomysł jest ekstra. Faktycznie będzie "dłużej".
                          A tak na pocieszenie: z mężem i dwójką dzieci mieszkaliśmy 7 lat w ... 24,5m
                          i do dziś wspominam te czasy z rozrzewnieniem - imprezki na 26 osób w tym 5
                          dzieci do dziś wspominają wszyscy znajomi ..............
                          : ? ))))
    • ursa_pl Zdjęcia z budowy 28.09.04, 02:15
      No to zalozylam ten album :) Jest do obejrzenia pod adresem
      www.album.com.pl/album.php?id=6376 . Zrobilam wstepna selekcje zdjec bo
      bylo ich duuuuzo, jak komus czegos brakuje to prosze sie upomniec. Maja
      oczywiscie posiada wszelkie prawa autorskie i do korekty. W ogole jakby cos sie
      nie zgadzalo to prosze mnie poprawiac. Podejmuje sie uzupelniac nowymi
      zdjeciami jak mi ktos przysle, moze sama tez cos pstrykne.
      Co do urzadzania mieszkania, to od miesiaca mam juz wszystko rozrysowane i
      wybrane meble do sypialni, salonu i kuchni. Tylko nad kafelkami w lazience sie
      jeszcze zastanawiam... Pozdrawiam wszystkie nadgorliwe :)
      • miola1 Re: Zdjęcia z budowy 28.09.04, 07:18
        Cześć nadgorliwe :))), ja jeszcze tak nie planuję wyglądu mieszkania co do wszelkich detalów, bo mąż mnie stopuje. Choć nie powiem że bardzo chciałabym juz tam mieszkać. Mam ogromną prośbę o telefon do architekta - może któraś z was może mi przysłać na priva, będę wdzięczna - miolab@wp.pl.
        Czy dostałyście od architekta plany mieszkań i w jakie formie?
        Pozdrawiam wszystkie sasiadki blizsze i dalsze:)
      • Gość: agniecha Re: Zdjęcia z budowy IP: *.man.polbox.pl 28.09.04, 12:26
        Maja i Ursa – wielkie brawa i za zdjecia i za album! Już zmusilam pol biura do
        obejrzenia ;) Ten album to był bardzo dobry pomysl. Jeśli chodzi o umeblowanie
        to tez spedzilam dlugie godziny w internecie na przegladaniu stron z mebelkami
        i jeszcze dluzsze w Empiku i Trafficu na ogladaniu gazet o wnetrzach bez
        ograniczania się do krajowych ;) a widok mnie sleczacej z linijka nad planami
        liczacej cm wzbudza już tylko litosciwe kiwanie glowami moich rodzicow ;)) W
        kazdym razie już mam wszystko w glowie, wiem co jak ma wygladac i co chce, mam
        tylko odwieczny dylemat na temat lazienki – wanna czy kabina prysznicowa? Jak
        myslicie?
        Maja – to prawda, ze male ale to moje pierwsze mieszkanie wiec ciesze się jak
        piorun :) I ta swiadomosc, ze będę mogla sobie urzadzic tak jak ja chce jest
        super :))) 24,5m/26 os. – spadlam z krzesla z wrazenia, powinnas dac to do
        ksiegi rekordow :)
        Czy to będzie duze czepianie się, jeśli powiem, ze balkony tez powinny być
        wieksze?
        Pozdrawiam
        • Gość: maja Re: Zdjęcia z budowy IP: *.chello.pl 28.09.04, 14:55
          Fajnie, że się udało zrobić ten album. podeślę jeszcze kilka zdjęć może coś
          Ursa wybierze. Ja niestety muszę w swoich wyborach kierować się metrazem bo za
          duzo bym chciała mieć, a poza tym mój mąż mnie sprowadza na ziemię....
          Paskuda!!! Teraz siedzi mi za plecami i czyta co piszę. Pomysł Jacka nwspólne
          spotkanie i podzielenie się uwagami jest bardzo fajny - przy okazji możemy się
          poznać nie tylko wirtualnie
          Ale gdzie i kiedy?
          cekam na inne zdania w tej sprawie
          Pozdrawiam
            • Gość: maja Re: Zdjęcia z budowy IP: *.chello.pl 28.09.04, 15:32
              dzięki od męża, a co dalej ze spotkaniem ? Acha
              ja mam chęć na łazienkę w granacie ale by była bardzo ciemna więc chyba biała a
              kafelki? może zielone albo niebieskie
              jak się pokłócę trozkę z mężem to będę wiedziała jakie będą
              :-))))

              • Gość: agniecha Re: Zdjęcia z budowy IP: *.man.polbox.pl 28.09.04, 16:37
                granat chyba za ciemny, ja sie zastanawialam nad niebiesko - biala w stylu
                greckim, ale stwierdzilam, ze za bardzo oklepane. koloru kafelkow jeszcze nie
                wybralam ale na pewno bardzo jasne, moze jasno zielone albo bez i ladny dekor?
                do wysokosci 3/4 a sciana biala. no i wanna czy prysznic???
                spotkanie - niech sie dziewczyny opowiedza czy chca i wymyslimy termin.
                  • ursa_pl Re: Zdjęcia z budowy 28.09.04, 22:19
                    My tam nie mamy takiego dylematu bo oboje nie lubimy prysznicow. W wannie tez
                    mozesz zrobic sobie prysznic i w dodatku stac nie trzeba. Szczerze mowiac
                    zupelnie nie rozumiem jak ludzie bez wanny wytrzymuja. W wannie mozna zrobic
                    wielkie pranie z namaczaniem, nozki sobie po ludzku ogolic, do wanny mozna
                    wpuscic karpia na swieta, nabrac zapas wody na wypadek awarii, oraz umyc sobie
                    nogi nie ryzykujac poslizgniecia i zlamania kregoslupa :)
                    Alez mi oda na czesc wanny wyszla :)
                    Co do spotkania to czemu nie, chociaz mysle ze i tak sie poznamy wczesniej czy
                    pozniej. Tylko kiedy? Bo wieczorami ja pracuje...
                    • Gość: agniecha Re: Zdjęcia z budowy IP: *.man.polbox.pl 29.09.04, 12:44
                      Ursa - pranie z namaczaniem i awaria wody przechylaja szale na strone wanny :)
                      karpia nie lubie a z elektrycznym depilatorem staram sie trzymac z daleka od
                      wanny ;)))
                      Maja ma racje, ze prysznic oszczedniejszy, podobno pod prysznicem zuzywa sie o
                      wiele mniej wody niz w czasie kapieli w wannie, a ja nie lubie dlugo siedziec
                      wannie, szybki prysznic i fiu :) ale do wanny mozna wstawic duzo zakurzonych
                      kwiatkow do umycia z gornych polek, mozna faktycznie usiasc na brzegu i umyc w
                      spokoju nogi, mozna utopic jakiegos upierdliwego goscia, ktory sie zasiedzial,
                      poza tym moze poderwe jakiegos szalowego faceta i bede miala ochote wziasc
                      romantyczna kapiel we dwoje a tu co?!? nie ma wanny! ale z drugiej strony pod
                      prysznicem tez mogloby byc fajnie... ;))) kurcze... pod wanna lepiej sie
                      splukuje odzywke z glowy!!!
                      no jeszcze jakies propozycje? czekam :)))
                      PS ja w tygodniu jestem wolna po 17, a weekendy mam z reguly wolne.
                      • ursa_pl Re: Zdjęcia z budowy 29.09.04, 21:37
                        Pewnym kompromisem jest zamontowanie czegos w rodzaju parawanu z pcv czy czegos
                        podobnego na krawedzi wanny (lub czesci krawedzi). Takiego rozsuwanego.
                        Otrzymuje sie wtedy duzy! prysznic z glebokim ;) brodzikiem. Ale to moze
                        optycznie zmniejszac lazienke....
        • Gość: agniecha Re: Tak sobie myślę IP: *.man.polbox.pl 29.09.04, 12:08
          my tez mamy taka nadzieje :)
          zanim podpiszesz umowe, niech Ci przesla ja faxem albo pojedz i wez, potem
          (jesli stwierdzisz, ze sie na tym nie znasz) pokaz ja jakiemus prawnikowi.
          Zastanow sie w ktorych punktach mozesz ponegocjowac i nie sluchaj, ze pani z
          biura mowi, ze to umowa standardowa. Ja dostalam np wzor umowy z zapisem ze w
          razie rezygnacji maja pol roku na zwrot mi pieniazkow. A niby z jakiej racji
          maja obracac sobie jeszcze pol roku moimi pieniedzmi??? Ja pokazalam swoja
          umowe pani notariusz, ktora stwierdzila, ze ogolem to nie jest zla umowa, bo
          czytala gorsze, ale sa punkty z ktorymi mozna sie z nimi poklocic.
          to ja na ten temat tyle, moze ktos jeszcze cos Ci podpowie.
          • Gość: Jacek Re: Tak sobie myślę IP: 217.153.88.* 29.09.04, 12:58
            Wzór umowy wziąłem w zeszłą sobotę i już jest sporo punktów, które chce
            rozszerzyć lub zmodyfikować. Generalnie widziałem trzy umowy od innych
            developerów i niektóre zapsiy sa gorsze niż w dolcanie a niektóre lepsze i te
            będę chciał zaadaptować do swojej umowy. Generalnie chyba się skłonię na
            podpisanie umowy w formie aktu notarialnego. Trochę bezpiecznie ale i drożej
            jednak tak do końca to nigdy nic nie jest pewne aż do czasu wpisu do księgi.
            Pozdrawiam
            • Gość: maja Re: Tak sobie myślę IP: *.chello.pl 29.09.04, 19:28
              Uff - właśnie wróciłam z pracy po koszmarnie pracowitym dniu. Od razu też
              przyszłam pogadać ze współtowarzyszami forum.
              Ja rozmawiałam z człowieczkiem, który coś tam o umowach wie, a poza tym
              porównałam ją z materiałem znalezionym na stronie gazety dotyczącym zawartości
              umów developerskich i też powiedział (ten człowieczek) że umowa jest dość
              dobra. To samo po porównaniu jej z owym materiałem, większość jest ok.
              Faktycznie kilka punktów można by zmienić, ale ... dla mnie już za późno.Ale Ty
              się Jacuś kłóć !! Powodzenia życzę, byleś wreszcie dołączył do naszej paczki.
              może pisze ciut chaotycznie ale dziś proszę o wyrozumiałość z powodów jak wyżej
              Acha Agnecha mój chłop stwierdził że do zalet wanny należy jeszcze dopisać
              możliwość spania w niej - z doświadczenia wie, ze może być tam całkiem
              wygodnie - szczególnie gdy do wyboru pozostaje kanapa dwóosobowa w której ma
              spać 4-5 osób w poprzek, lub kawałek ok.1 metra kwadratowego podłogi :-)))
              To by było na tyle
              pozdrowionka
                  • Gość: Jacek Re: Tak sobie myślę IP: 217.153.88.* 30.09.04, 09:21
                    Ok. Niech będzie październik To ja już wtedy pewnie będę wiedział na czym stoję
                    a i może na budowie coś się posunie żeby można było cokolwiek pooglądać.
                    Wczoraj przejechałem obok budowy ok. 20 i nawet brama była otwarta!!! Chciałem
                    wejść, ale zaczęło padać, ciemno no i dałem sobie spokój. Jeszcze by mnie
                    cichcem gdzieś zamurowali w jakimś mieszkaniu i co wtedy?
                    A tak w ogóle to odwiedziłem kolegę w Rembertowie i sobie wszystko wieczorem
                    obejrzałem na osiedlu. Niestety było ciemno ,ale generalnie wrażenia pozytywne.
                    Wspólnota zrobiła latarnie, ławeczki, trawkę itp. Jest ok. W środku klatki no
                    cóż. Normalne, pomalowane itp. Żadnych luksusów. Duży mankament to sposób
                    wykonania ścian, które są obłożone płytami gipsowymi no i w paru miejscach,
                    pewnie przy wnoszeniu mebli od uderzeń są dziury. Zejście do garaży
                    nieprzyjemne a garaż to podobny jak w Geancie. No ale w garażu przecież
                    mieszkać nie będziemy. W przeciwieństwie do Laguny w Rembertowie są piwnice a
                    nie boksy. Kolega miała już dwa włamania do piwnicy. Ukradli rowery, wiertarkę
                    itp. Także w boksach w Lagunie tez pewnie nie będzie można za wiele trzymać. Na
                    początku kolega mówił też że były jakieś próby nie wiem czy udane czy nie
                    włamań do mieszkań przez balkony. No dobra weszliśmy do klatki na górę. NA
                    korytarzu za drzwiczkami z blachy piece gazowe i liczniki. Nie wiem jak będzie
                    w Lagunie , ale pomysł wg mnie jest niezły bo sobie można włączyć ciepełko
                    kiedy się chce. A nie wygląda to na klatce tragicznie. Po prostu szare
                    drzwiczki. Nic nie wystaje. U rodziców na Żoliborzu przenieśli liczniki od gazu
                    do skrzynek na korytarz i wygląda to ohydnie. No i teraz drzwi. Te od Dolcana
                    są raczej zimne no i niebieskie od zewnątrz. Nieogrzewana klatka i kiepskie
                    drzwi i już chłodniej w mieszkaniu. Kolega wstawił sobie drugie drzwi. Ponadto
                    sporo słychać na klatce z tego, co się dzieje w mieszkaniu. Kolega ma
                    mieszkanie ze ścianą szczytową no i twierdzi, że jest u niego jednak chłodniej
                    niż w innych mieszkaniach. Chyba żadne docieplenie tego nie skompensuje. A w
                    środku kolega pozmieniał praktycznie wszystko. Ścianki są z bloczków, które
                    można ciąć piłką, przesuwać itp. Zmienił umiejscowienie łazienki, kuchni itp.
                    Ważne żeby było tylko dojście do rur itd. Dopóki długość ścian działowych się
                    nie zmienia w stosunku do projektu to nawet nic chyba nie trzeba dopłacać a
                    przesunięcia ustala się już z ekipą budowlaną. W miarę estetyczne parapety.
                    Duże grzejniki. I to tyle chyba. Jakby co to pytajcie. Aha, mieszkanie w miarę
                    dobrze wyciszone (poza drzwiami wejściowymi). Wg kolegi nie słychać głośnej
                    muzyki od sąsiada.
                    Jakby ktoś coś chciał na priva to zapraszam kuc_jac@wp.pl
                    Pozdrawiam
                    Jacek
                    • ursa_pl Re: Tak sobie myślę 30.09.04, 15:03
                      dzieki za info. rozumiem ze w samym mieszkaniu rury np. od grzejnikow nie
                      ciagna sie na wierzchu wzdluz scian? A te grzejniki wygladaja jakos
                      przyzwoicie? i nie sa to juz te stare zeliwne? (czy je jeszcze w ogole
                      produkuja?).
                      Co do kosztow przebudowy scianek to nam wisniewski nawet mowil ze jak sie
                      troche zwiekszy dlugosc to tez doplacac nie trzeba, chyba ze byloby to naprawde
                      duzo.
    • Gość: maja uwaga łazienki IP: *.chello.pl 29.09.04, 20:30
      Zapraszamy na wystawę wszystkich prac konkursowych i ogłoszenie wyników
      szóstego konkursu Sanitec Koło na „Projekt Łazienki 2004”.
      Uroczystość odbędzie się w sali wystawowej Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w
      Warszawie przy ulicy Świętojerskiej 5/7. Kto zdobędzie Grand Prix „Łazienka
      KOŁO 2004” i odjedzie najnowszym modelem Citroena C2 będzie wiadomo 5
      października 2004 o godzinie 12:30.
      Na wystawie można będzie zobaczyć 194 projekty łazienek, wystawa będzie czynna
      do 10.10.2004 w godzinach od 11:00 do 18:00.

      przesyłam dla zainteresowanych

      • Gość: agniecha do wszystkich :) IP: *.man.polbox.pl 30.09.04, 09:54
        Maja - 194 projekty lazienek to jest to co kroliczki lubia najbardziej, pewnie
        sie wybiore :))) dzieki za info. spania w wannie nie przecwiczylam osobiscie,
        ale pamietam jak kiedys przesiedzialam w wannie z przyjaciolka prawie pol nocy
        na imprezie, bo tyle osob przyszlo, ze nie bylo gdzie sie podziac ;) Chyba
        zdecyduje sie na wanne i tak jak pisze Ursa, z parawanem rozsuwanym monowanym
        na krawedzi.
        Jacek - parapety sa szerokie czy waskie, jak sprawa z oknami? mial jakies
        zastrzezenia? Mowil cos na temat samego zakladania wspolnoty, ile czasu im to
        zajelo i czy byly z tym jakies problemy? I napisz wiecej o wlamaniach!! to byly
        proby czy faktycznie kogos okradli? ja bede na I pietrze wiec teoretycznie ide
        na pierwszy rzut :(((
        Dostaliscie juz pisma od naszego kochanego Dolcanu o kontakcie w celu
        ewentualnych korekt scianek dzialowych?
      • Gość: agniecha do Jacka IP: *.man.polbox.pl 30.09.04, 10:00
        no dobra teraz doczytalam, ze nie wiesz czy proby wlaman... jakby udalo Ci sie
        dopytac kolege, to bylabym wdzieczna :)
        rozumiem, ze drzwi wejsciowe ma jedne od Dolcanu a drugie swoje?
        Bo zastanawiam sie czy w ogole nie zrezygnowac z drzwi Dolcanu i kupic wlasne?
        czy to ma jakis sens? podobno ludzie tak robia...
        • Gość: maja fajnie IP: *.chello.pl 30.09.04, 16:40
          Ja też planuję własne drzwi zewnętrzne.
          Cholery dostanę z tą klawiaturą... Sorry ale mi przeskakuje bo mam tą bez kabla
          i po napisaniu pewnych liter w tym "n" okazuje się że jestem gdzieś w połowie
          zdania. Nie wiem jak sobie z tym poradzić - moze wy wiecie? To tak przy
          okazji... Nie zwracajcie więc uwagi na byki
          Z pewnością lepiej od razu wyciszyć bo od nich raczej ciche nie będą - myślę o
          drzwiach oczywiście.
          W kwestii ogrzewania to wiem, ze ma być kotłownia osiedlowa, więc pewnie
          podobna do tej w rembertowie.
          Włamania to raczej parter Agnieszko a nie I piętro, choć wykluczyć się nie da i
          drugiego także. Polak potrafi...niestety
          wewnętrzne drzwi chyba zostawimy bo cenowo są atrakcyjne, oglądałam zwykłe z
          innych firm i są duzo droższe
          tez zamierzam zmienic ile sie da w projekcie bo ten mi nie pasuje
          a wogóle jacus w którym bloku masz miec tą chałupkę?
          druga połowa października na spotkamko mi bardzo pasuje


          • Gość: Jacek No to zbiorczo dopowiadam IP: 217.153.88.* 01.10.04, 09:37
            Witam i odpowiadam zbiorczo ;-)
            Jedna zasadnicza kwestia. To co opisuję to Rembertów. Co prawda buduje ta sama
            firma podwykonawcza, ale pewnie mogą być jakieś modyfikacje w użytych
            materiałach. Mam nadzieję, że na korzyść naszą. Tzn. wcześniejsze błędy nie
            będą teraz ponawiane. U jednego z trzech moich kolegów „rembertowskich” nie
            dali np. pianki za parapetem i pojawił się grzyb itp. Usunęli to, ale to typowy
            błąd budowlany.
            Rury do grzejników idą podłogą i z niej wychodzą pod grzejnikiem (dwie cienkie
            rurki, plastiki o długości paru centymetrów). Dodatkowych rur żadnych nie
            widziałem. Aha na korytarzu pod sufitem idzie od piecyków żółta rurka gazowa do
            mieszkania i to jest jedyna widoczna rurka na korytarzu. Takie chyba przepisy
            budowlane, że musi być na wierzchu. Nie jest to jakieś tragiczne. A kaloryfery
            spoko. Białe , nowoczesne takie np. jak w reklamach praktikera. Jak dla mnie to
            kolega miał aż za duży grzejnik , z tym, że on miał pierwotnie grzejnik jeden
            duży pokój, który potem przedzielił na dwa pokoje no a duży grzejnik został ;-).
            A prezes to na gębę pewnie dużo takich obiecanek daje a życie , życiem. Od
            kolegi chciała kasę ekipa budowlana a nie Dolcan. Także prezes może ma rację,
            że nie trzeba będzie dopłacać, tylko chyba nie dodał, że jemu ;-). Za darmo nic
            dzisiaj nie ma.
            Parapety aż się zdziwiłem, że to od Dolcana a nie ze sklepu. W miarę ładne. Z
            wyglądu to jasne drewno lakierowane, ale to chyba była taka imitacja. Aż tak
            dokładnie się nie przyjrzałem. Niestety nie były bardzo szerokie, także
            grzejnik wystawał poza parapet. Okna w miarę. PCV. Niestety oglądałem wszystko
            przy świetle sztucznym, także też moja opinia nie jest obiektywna bo po ciemku
            to wszystko ładne.
            Kolega wstawił sobie zamek w drzwi balkonowe po tym jak były próby włamań przez
            balkony.
            Byłem u kolegi godzinkę i patrzyłem ile się dało, ale jeszcze omawialiśmy mój
            plan mieszkania, także pewnie wiele drobiazgów i tak uciekło.
            O wspólnocie to wiem tyle, że to przejęła chyba jakaś firma zewnętrzna i jest
            wybrany zarząd z mieszkańców. I od tej pory jest o wiele lepiej. Nowy śmietnik,
            plac zabaw , trawka, latarnie, drzewka itp. Jest o wiele lepiej. A jak
            zarządzał Dolcan (chyba z rok) no to robili minimum. Ze wszystkim zwlekali.
            Wiadomo jak jest.
            Włamania. Przykra sprawa. Kolega stracił dwa rowery i wiertarkę. Włamali mu się
            2x. Liche drzwiczki z deseczek w piwnicy i banalne skobelki bardzo ułatwiły
            pracę złodziejom. Kolega wstawił sobie drzwi stalowe, ale to tylko pewnie nieco
            wydłuża operację dostania się do środka i jednocześnie prowokuje złodziei, że w
            środku może być coś cennego. Także, kto kupił boks to pewnie za wiele nie
            będzie można trzymać. A do mieszkań to nie potrafię powiedzieć. Chyba były
            próby na początku (ale to nie na 100% sprawdzone info). Teraz zastanawiają się
            nad jakaś ochroną lub monitoring. Ja też ew. na I piętrze :-I. Zawsze trzeba
            się liczyć z tą plagą. Taki powalony kraj nasz kochany. Tak kolega ma 2 pary
            drzwi. Trochę to głupi wygląda, ale cóż. Ciszej i cieplej. Drzwi własne ,
            jakieś lepsiejsze to chyba dobry pomysł, z tym , że jak czytałem na forum wątek
            o Rembertowie to ktoś miał ten problem, ze pozwolili mu zamontować swoje byle
            by miał niebieskie. Nie wiem jak to się skończyło.
            A jeszcze odnośnie ogrzewania. Jeśli ma być kotłownia w Zielonej, to będzie to
            zupełnie inaczej niż w Remebtrowie , gdzie każdy ma swój własny piecyk. Nie
            wiem jak to będzie rozwiązane, czy np. sam będę decydował kiedy zaczynam grzać
            itd. W Remebrtowie wydaje mi się to jako dobry pomysł. Chcę to włączam
            ogrzewanie a jak nie bo jestem sknerus to chodzę w golfie całą zimę. Ciekawe
            jak tu będzie. Ponadto Dolcan daje prosty termostat włącz/wyłącz. Kolega sobie
            założył rozbudowany panelik sterujący. Jest to dobrem bo np. po co grzać w
            mieszkaniu jak się idzie do pracy. Ustawia się włączenie np. na godzinkę przed
            powrotem i jest git. Spore oszczędności. Co do drzwi wewnętrznych to pewnie
            zmienicie zdanie, bo dają jakieś najtańsze z metalowymi futrynami. Beeee. Ja
            wolę drewniane. Kolega miał takie po 600zł i były w miarę.
            Mieszkanie mam zarezerwowane w bloku D, cześć D1 w samym z łamaniu bloku. Na
            folderze to za wirtualnym drzewem wewnątrz osiedla. Rozpatruję jeszcze nieco
            większe też w bloku D cześć D1, w środkowej części. Ma ono jedną wadę. 6M2
            więcej wiec kilkanaście tysi więcej. No i blok C część C1. Większe od wybranego
            o 3m2. Ma swoje plusy tj. okno w łazience i dodatkowe prawie w kuchni,
            natomiast wada to to, że to ściana szczytowa i ciągnie się przez całe
            mieszkanie i jak źle ocieplą dom to leżę i kwiczę z zimna albo z opłat za
            ogrzewanie, bo mam trzy ściany zewnętrzne.
            Pozdrówka
            • Gość: maja Re: No to zbiorczo dopowiadam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 10:24
              Odpowiedziałeś jacusiu bardzo wyczerpująco, jestem pełna podziwu.
              Odnośnie ogrzewania to ja zrozumiałam, że jedna kotłownia, ale każdy będzie
              miał swój licznik, i jak rozumiem włącznik, więc by nie było problemu.
              faktycznie nawet w umowie jest napisane, ze zarząd Dolcanu przez chyba dwa lata
              a potem co chcemy. Trzeba by szybko pomyśleć o wspólnocie, bo to naprawdę dla
              nas jedyne rozwiązanie.
              Przydałaby się też ochrona i monitoring, bo bez względu na to co będziemy
              trzymać w boksie, jak już wcześniej pisała bodajże Ursa teren Wesołej nie
              należy do bezpiecznych, szczególnie, że tam bieda aż piszczy i jakoś trzeba się
              przy życiu utrzymać. Oczywiście mam na mysli ogólnie, bo bogacze też tam
              mieszkają, ale jest ich chyba ciut jakby mniej....
              Wydaje mi się, ze dobrze by było zmienione projekty podać do architekta, wtedy
              przyjmie to chyba do wykonania. Tak mi sie tylko wydaje - od razu zastrzegam.
              Ja tak spróbuję. Dam wtedy znać po rozmowie z architektem.
              To tyle na razie
              miłego dnia
              • Gość: To znowu ja ;-) Re: No to zbiorczo dopowiadam IP: 217.153.88.* 01.10.04, 14:20
                A proszę bardzo. Im bardziej wyczerpująco to lepiej, bo wszyscy sobie mogą
                poczytać. A paluszki nawykłe do klepania w pracy także idzie migusiem ;-).
                Dwa lata to trochę długo jak na aministrowanie przez Dolcan. W tym czasie
                pewnie za wiele nie zrobią. To będzie jak podejrzewam okres, w którym deweloper
                będzie chciał się odkuć i zarobić na całym interesie trochę grosza. O sam
                sposób założenia wspólnoty itp. to można pogadać z 1Paulą.
                Sama się oferowała z pomocą. Dziękujemy Ci Paulo za to ;-). Na pewno Dolcan
                będzie się bronił przed wykolegowaniem z zarządzania osiedlem a to robią tak
                naprawde bardzo przeciętnie z tego, co wywnioskowałem.
                Ochrona by się przydała, to na 100%. A co do bezpieczeństwa to nie jest chyba
                tak tragicznie. Swego czasu było sporo włamań „na śpiocha” (super patent,
                niestety), trochę kradzieży uruchomionych samochodów pod bramami no i trochę
                akcji w pociągach. Mogę zasięgnąć w tej sprawie wiarygodną opinię w odp.
                resortach ;-).
                A ludzi zamożnych mieszka naprawdę sporo, zresztą wystarczy popatrzeć na
                samochody jakie śmigają po drogach, domy itp. Wystarczy iść do sklepu,
                popatrzeć na ceny i wszystko jasne. Cóż dla mnie wydanie 220 tysi to majątek a
                dla niektórych to koszt sumaryczny 2 czy 3 samochodu w domu.
                A co do termostatu to podejrzewam, że to zależy jakiej firmy piece będą
                zainstalowane. Np. nie wiem czy do takiego junkersa pasuje panel sterujący
                innej firmy? Nie znam się na tym na tyle. A ile takie cuś kosztuje? Np. na
                stronie junkersa jest cennik i taki panel - TRZ 12-2 regulator cyfrowy z
                programem tygodniowym – kosztuje 509 zł.
                Zerknijcie zresztą sami
                www.junkers.pl/produkty/kotly-wiszace/regulacja.html
                No to na gazie ;-)
                W niedzielę może wpadne na rowerku na budowę. Wczoraj jak poszedłem z psem na
                spacer, to z daleka widziałem dumne sylwetki dźwigów z lampkami na szczycie ;-)

                  • Gość: Jacek Re: No to zbiorczo dopowiadam IP: 217.153.88.* 01.10.04, 16:44
                    No coż. „Na śpiocha” wyglądą tak. Zazwyczaj odbywa się to w domach
                    jednorodzinnych,ale w mieszkaniach też może. Otóż rodzinka idzie sobie spać na
                    górę a dół stoi pusty. Zazwyczaj ludzie zostawiają kluczyki w torebkach,
                    dokumenty, kasę itp. Normalka. Cóż tylko brać. A towar najlepiej wpakować do
                    samochodu w garażu. Przecież są kluczyki, tylko jechać…
                    Czasami cała akcja poparta jest wpuszczeniem gazu usypiającego do domu, coby
                    właściciele nie przeszkadzali. Proste prawda? To książka? Nie. Życie w Polsce.
                    Czasami wchodzą na bezczela. Znajomemu ukradli komputer i telewizor z parteru a
                    on w tym czasie jadł kolacyjkę na 2 piętrze z żoną i dzieciakami. Nikt nic nie
                    słyszał, nie widział.
                    Co zrobić, taki kraj. Wyrwie się chwasta a jeszcze człowiek do paki może iść za
                    takiego śmiecia jednego z drugim. Porażka.
                    • Gość: maja A może.... IP: *.chello.pl 02.10.04, 11:13
                      Twoje ostatnie słowa każą mi napisać: dobrze gada dać mu wódki :-)))
                      Może jakąś rewolucję malutką, albo inny bunt zafundować? Jakoś naród trzeba
                      pobudzić do czynu ... O kurczę - ale mi wyszło ... ostatnio spokojnie było,
                      no nic, to należy złożyć na karb tej dziwnej rzeczywistości która nas otacza
                      :-((((((((((((((((((
                • Gość: 1paula WSPOLNOTA mieszkaniowa IP: *.crowley.pl 03.10.04, 14:25
                  bezie dluuugasnie, ale chce dokladnie opisac sprawe:))
                  1. wspolnota powstaje wraz ze sprzedaz pierwszego mieszkania przez dewelopera (
                  dolcan). Od tej chwili we wspolnocie sa wlasciciele lokali oraz dolcan jako
                  wlasciciel lokali jeszcze nie sprzedanych.
                  2. dolcan w umowach z wlascicielami zawarl klauzule, ze bedzie prowadzil zarzad
                  nieruchomoscia wspolna do konca 2003r.
                  I tak tez "robil" - a my na jego konto wplacalismy co miesiac zaliczke w
                  wysokosci 2,8zl/m2 (woda, gaz, prad oddzielnie).
                  W czasie zarzadzania przez dolcan domagalismy sie, aby dokonczone zostaly:
                  porzadkowanie i budowa osiedla: malowanie, wykonczenie altanki na smiecie,
                  wykonczenie wjazdow do garazy, oraz dokonane zostaly naprawy gwarancyjne w
                  lokalach itp.
                  I tu pierwszy zgrzyt: bo dolcan mowil, ze nie bedzie tego robil, bo nie ma
                  kasy, bo nie wszyscy wlasciciele mieszkan placa zaliczke na poczet zarzadu. Nie
                  mial prawa tak postepowac, poniewaz zarzad to co innego (wywoz smieci, trawka,
                  sprzatanie, wymiana zarowek na klatkach, itp), a za wykonczenie osiedla
                  placilismy w ratach w trakcie budowy osiedla.
                  CDN
                  • Gość: 1paula Re: WSPOLNOTA mieszkaniowa c.d. IP: *.crowley.pl 03.10.04, 14:37
                    3. dolcan mial prawny obowiazek zwolac zebranie wspolnoty mieszkaniowej (sa na
                    to konkretne terminy, nie wiem dokladnie, warto zajrzec do ustawy).
                    Dlugo sie z tym nosil i wreszcie zwolal je na wrzesien 2003., na moment przed
                    koncem swojego "zarzadzania". Dolcan mial jakis porzadek obrad - nie pamietam
                    dokladnie. Fakt, ze przejelismy prowadzenie zebrania - wylonilismy sposrod
                    siebie przewodniczacego, wylonilismy zarzad wspolnoty, podjelismy uchwale o
                    zalozeniu konta wspolnoty i wplacaniu wszelkich zobowiazan wobec wspolnoty
                    (dolcanu) na to konto. I zarzadalismy od dolcanu odpowiedzi na wiele pytan,
                    przedstawienia dokumentacji budowlanej, finansowej itp.
                    ZAliczki na poczet zarzadu nieruchomoscia wspolna za wrzesien - grudzien 2003r.
                    wplynely juz na konto wspolnoty a nie bezposrednio dolcanu. A takze wszystkie
                    zalegle oplaty za zarzad, jesli ktos mial, to wplacal na konto wspolnoty.
                    Podjelismy decyzje o wynajeciu od stycznia 2004r. firmy zarzadzajacej.
                    Wybor padl na super firme!!
                    4. zaczelo sie porzadkowanie spraw po dolcanie - dokmentacja techniczna,
                    dokumentacja finansowa wspolnoty - dlugo nasz nowy zarzadca nie mogl tego od
                    nich wydrzec.
                    Az wydarl i wyszly ladne kwiatki:
                    - dolcan ustalajac kwote zarzadu (za m2) bral pod uwage tylko wlascicieli
                    mieszkan sprzedanych, a siebie, wlasciciela lokali nie sprzedanych nie bral pod
                    uwage przy podziale kosztow. A to niezgodne z prawem.
                    W rezultacie, jesli bylo np. 100 mieszkan, w tym 80 sprzedanych a 20 dolcanu,
                    to dolcan kosztem zarzadu np. 100 obciazal tylko tych 80 wlascicieli. czyli
                    koszty rosly, pomijajac fakt, ze cena za metr tez byla zawyzona.
                    CDN
                  • Gość: 1paula Re: WSPOLNOTA mieszkaniowa c.d. IP: *.crowley.pl 03.10.04, 14:41
                    - poza tym okazalo sie, ze dolcan podpisal umowe na dostarcznie wody z MPWiK
                    pozniej niz zaczal pobierac za nia oplaty - tez bezprawnie.
                    Teraz dolcan sie chce z nami procesowac o koszty zarzadu, ktore leza na koncie
                    wspolnoty, a ktorych wspolnota mu nie przekaze, dopoki dolcan nie wypelni wobec
                    wspolnoty wszystkich zobowiazan i dopoki nie przedstawi zgodnej z prawem i
                    rzetelnej dokumentacji finansowej.

                    To wszystko co mi przyszlo do glowy, jesli cos sobie przypomne - napisze,
                    ajelis macie pytania - prosze bardzo.
                    I pozdrawiam serdecznie:))
            • Gość: Quest Termostat IP: 217.153.142.* 01.10.04, 11:55
              Ja w sprawie termostatu do regulacji temperatury - czy ktoś może wie, gdzie i
              za ile można kupić takie ustrojstwo, które pozwoli na regulacje ogrzewania nie
              tylko ze względu na temperature w pomieszczeniu, ale również pozwoli sterować w
              zależności od pory dnia.
              • Gość: 1paula Re: Termostat IP: *.crowley.pl 01.10.04, 11:59
                castorama - "euroster np. 2020", cena powyzej 150 a ponizej 200zł, z tego co
                pamietam - programujesz temperature na 4 programy (rano, poludnie, wieczor,
                noc, jak tam sobie chcesz) w tygodniu i 2 w weekend.
                Mam takowy - dziala, polecam
                  • Gość: maja Witajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 14:00
                    Witajcie nowi przybysze!!!
                    jak miło, że nasze towarzystwo się powiększa. Chętnie skorzystamy z porad
                    mieszkanki rembertowa. ja na przykład chętnie bym się dowiedziała, czy
                    faktycznie tak fatalne było wykonawstwo - ściany krzywe, okna też itp. Kjak
                    radziliście sobie z poprawkami. czy załatwialiście jakieś sprawy bezpośrednio
                    (przez kieszeń :-))) z kierownikiem budowy lub jego popdwładnymi? Na co
                    szczególnie trzeba zwrócić uwagę przy odbiorze? Co jest ich słabą stroną? To
                    tyle na razie
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Jacek Re: Witajcie IP: 217.153.88.* 01.10.04, 16:30
                      Maja, na odbiór to się wybierz z jakimś ludziem co się zna. A tak wogóle to jak
                      już będzie mieszkanie na wykończeniu (nie Ty tylko mieszkanie ;-) ) to poświęć
                      trochę czasu i na spokojnie , w dzień oglądaj każdy kawałek mieszkania. Potem z
                      komisją to wiesz, różnie bywa. Presja czasu itp i można coś przegapić. A tak na
                      spokojnie wynotować sobie usterki i potem do ataku ;-)
                      Pozdro
                      • Gość: maja Odbiór IP: *.chello.pl 01.10.04, 16:50
                        Cieszę się, że to nie mnie chcesz jacusiu wykończyć :-))) tylko mieszkanko....
                        Otrzymałam już pierwszą fakturkę z Dolcanu, ale nic na temat kiedy zgłosić sie
                        w sprawie ewentualnych zmian w ścianach między pokojami.
                        Na odbiór napewno wybiorę się z fachowcem !!!!!!!!!!!!!!!
                        bez żadnych wątpliwości, bo ja w tym względzie jestem laik, tylko niech już
                        będzie co
                        odbierać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        !!!!!!!!!!!!!!!!
                        a w sprawie oglądania centymetr po centymetrze to tu mój ukochany mąż jest nie
                        do zastąpienia - wykończy swoją drobiazgowością wszystkich robotników na
                        budowie, więc lepiej dopilnujcie, żeby najpierw poprawili wasze mieszkanka, bo
                        moze już potem nie być komu :-)))

                        • 1paula Re: Odbiór 01.10.04, 17:20
                          Witam:))
                          moje mieszkanie akurat bylo dogladane codziennie i codziennie byly "sugestie",
                          ze trzeba cos poprawic. Mimo to sciany nie sa idealne, a wiem, ze sa mieszkania
                          z bardzo krzywymi, w jednym tak rownali sciany, ze odpadl kawalek tynku
                          grubosci 10cm. Nie ma co liczyc na gladkie jak stol tynki, ale trzeba pilnowac
                          malowania, albo od razu podziekowac im za "usluge" - u nas malowali farba na
                          wpol wlasnej roboty, ktora wyglada tak jakby sie zwarzyla na scianie. Potem,
                          przy reklamacji byl pingpong: ze to malarze, ze to tynkarze, ze zla temperatura
                          albo nasze zle uzytkowanie.
                          Uwazajacie na okna - szczegolnie jesli beda mialy byc firmy OLTOMEX Bis, nam
                          takowe wstawiali i uchowaj Boze. Krzywe ramy okienne, tak bardzo ze trzeba je
                          bylo dociagac do scian dodatkowymi srubami, wypaczone w pionie i poziomie,
                          przez co sie nie zamykaly, albo ciezko zamykaly skrzydla. Moje okna mialy
                          poprzecinane uszczelki - nic nie widac, a woda wciaz kapala do wewnatrz i zima
                          zamarzala na parapecie - mialam niezlej wielkosci sople.
                          Gdyby nie ciagly nadzor na budowie (mojego meza) zatynkowaliby nam sciane w
                          ktora wstawiono juz okno, z tym ze nikt nie wyjal spod okna deski, na ktorej
                          sie ono opieralo i nie uzupelnil dziury ceglami.
                          Wszelkie nasze uwagi traktowano arogancko i wieokrotnie musielismy upominac sie
                          o poprawki. Az powiedzielismy, ze nie odbierzemy mieszkania, dopoki nie bedzie
                          wszystko naprawione (glownie okna) - wiadomo mieszkanie nieodebrane, nie
                          placimy czynszu - caly rok zwlekali z naprawa, tak wzieli na przeczekanie.
                          Dopiero kiedy powiedzielismy, ze wezwiemy rzeczoznawce i wymienimy okna na ich
                          koszt - szybko usterki zostaly usuniete.
                          Zatem rada jest jedna - dogladac, pytac, kiedy np. bede tynkowac i wtedy
                          ogladac i na biezaco interweniowac i nie ustepowac, jesli racja jest po waszej
                          stronie.
                          Ogladac, bo gdyby nie ten nadzor to nam "kreatywny" pan elektryk umiescilby
                          wyjscie termoregulatora dokladnie na srodku sciany, bo tak mu kabla wystarczylo
                          i nie chcialo mu sie laczyc.
                          patrzcie na parapety- moze teraz ladnie wygladaja, ale jak wstawiali zywe
                          drewno w mokre otynkowane otwory okienne, to soro sie z tego powypaczalo, pod
                          warunkiem ze juz nie wstawiali wypaczonych desek. Szlifowac, gruntowac i
                          lakierowac musial juz wlasciciel.

                          UWAZAJCIE NA OPLATY ktore nalozy na was dolcan juz po odbiorze mieszkania -
                          jako wspolnota mamy teraz z nimi niezla jazde.
                          pozdr.
                    • 1paula Re: Witajcie 01.10.04, 17:39
                      jeszcze kilka slow (z obserwacji swoich i trojki znajomych mieszkajacych na tym
                      osiedlu)
                      1. tynki - nierowne, czesciowo zatarte jak stol a czesciowo chropowate
                      (sprobujcie potem na jednolity kolor pomalowac sciane:)) i malowanie - zwarzona
                      farba
                      1a. sciany - murowanie - nam wymurowana juz sciane, przygotowana do otynkowania
                      jakis wyjatkowo madry robotnik przecial pod skosem z gory na dol pila
                      elektryczna (czy czyms tam). gamonie zaczeli tynkowac; fajnie by bylo gdyby ta
                      sciana runela
                      2. kreatywny elektryk, ktory chcial miec ostatnie zdanie, gdzie chcemy miec
                      kontakty i awanturowal sie, gdy kazalismy mu poprawiac cos, co zrobil bez
                      naszej wiedzy i akceptacji
                      3.OKNA, OKNA, OKNA, OKNA!!!!!!!!!!!!!!!
                      4. jakosc wylewek betonowych - krusza sie
                      5. rury idace w podlodze - nie sa ocieplane taka otulina przez co duzo ciepla
                      idzie w podloge; rury sa tylko kladzione w styropianie
                      6. rury do kaloryfera wychodza z podlogi przez co trudno je potem obudowac
                      panelami, czy klepka, terakota; a kaloryfery, ktore u nas zamontowali pozwalaja
                      na to aby rurki doprowadzajace wystawany ze sciany
                      7. nierowno wystajce rury do kaloryfera, nierowno (na roznej wysokosci i pod
                      roznym katem) rury do przylaczy armatury - potem ciezko zamontowac kran, nie
                      dosc ze estetycznie, to nawet wogole jest to niemozliwe
                      8. wmuszali w nas obowiazek zakupu mieszkania z ichnymi drzwiami zewnetrznymi,
                      poniewaz - wedlug nich - w dniu odbioru bloku przez urzad powinny byc wszystkie
                      jednakowego koloru - bzdura, chodzilo o to, ze takie drzwi kosztuje okolo 1000
                      (wstawiali drzwi hormann - tragedia); przy drzwiach, jesli bierzecie ich -
                      patrzcie na sposob zamontowania oscieznic, sasiad mocniej trzasna drzwiami i mu
                      futryna zaczela odchodzic od scian - po co zamki, mocniejszy kop i mozna byc w
                      srodku.
                      9. patrzcie w kazda dziure w mieszkaniu, obejrzyjcie je przed wylewanie podlog,
                      kanaly wentylacyjne, itp. - bo moze wam zaczac "achniec"moczem i nie tylko
                      (piekne kupy tez sie zdarzaly w mieszkaniach, co sie gosc bedzie fatygowal do
                      tojtoja na podworku), puszki po piwie i pety to tez niezly uszczelniacz
                      wedlug "fachowcow" dolcanu. najszybciej jak sie da wstawiajcie swoje drzwi i
                      umawiajcie sie z nimi na konkretny termin wykonania robot pod nadzorem.
                      dla rownowagi (hehehe, niewielkiej):
                      bez problemu bylo z gazownikami i romieszczeniem rury gazowej w mieszkaniu

                      sorki ze tak dlugo, pozdrawiam serdecznie:))

                      • Gość: maja podziękowanka i pytanka IP: *.chello.pl 02.10.04, 11:08
                        Paula jesteś wielka!!!
                        Bardzo dziękuję w imieniu nas wszystkich za wiele cennych uwag i spostrzeżeń.
                        Napisz nam jeszcze jak założyliście wspólnotę, co trzeba zrobić, kiedy itp.
                        mam jeszcze jedno pytanie: jakie okna wam zakładali: drewniane czy pcv? Bo nie
                        umiem sobie wyobrazić okna pcv powyginanego, ale może mam za małą wyobraźnię :-
                        )) Czasami się zastanawiam, dlaczego w tym naszym kochanym kraju to wszystko
                        jest możliwe? Gdzie nadzór budowlany? Inspektorzy - fachowcy ponoć?
                        Ech, marzycielka....
                        Dowiedziała sie ostatnio, że planowane jest na dole w pawilonach budynków
                        A i B załozenie przychodni zdrowia, ale cały czas trwają walki pomiędzy
                        Dolcanem a urzędem, pewnie co do ceny. Jest to opisane nawet w jakiejś gazecie
                        miejscowej.
                        Acha - Paula na kiedy mieliście odbiór w umowie, kiedy faktycznie odebraliście
                        i kiedy mozna było tez faktycznie zamieszkać? Dla mnie to ważne bo muszę
                        sprzedać mieszkanie by mieć za co tamto urządzić, a nie pójdę przecież mieszkać
                        pod most.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • Gość: 1paula Re: podziękowanka i pytanka IP: *.crowley.pl 02.10.04, 17:02
                          Prawda, ze ciezko uwierzyc, ze okna plastikowe 9bo takie wstawiali) moga byc
                          wypaczone? a jednak, nasze okno mialo dolna czesc ramy w ksztalcie luku - nizej
                          na zewnatrz, uwypuklenie na srodku, a pod spodem, miedzy rama a parapetem hulal
                          wiatr.
                          Pamietajcie, ze wspolnota mieszkaniowa powstaje z chwila sprzedania pierwszego
                          mieszkania przed dolcan!! Dolcan na mocy umow jakie z nami podpisal "zarzadzal"
                          wspolnota i tak jak nakazuje prawo zwolal zbranie wlascicieli (dlugo z tym
                          zwlekal), a my na tym zebraniu podziekowalismy dolcanowi, wylonilismy swoj
                          zarzad, porzadek obrad, uchwaly itp. podjelismy tez uchwale, wedlug ktorej
                          wszystkie oplaty za zarzad mielismy wplacac na konto wspolnoty - mimo, ze
                          dolcan jeszcze "zarzadzal" i chcial kase na swoje konto. I dobrze sie stalo -
                          bo kiedy zatrudnilismy profesjonalnego zarzadce - wyszlo na jaw, ze:
                          1. nie wszystko jest zrobione na osiedlu, mimo, ze bylo w umowach
                          2. dolcan zawyzal koszty zarzadu, poniewaz dzielil je tylko miedzy wlascicieli
                          mieszkan sprzedanych, a powienien miedzy wszystkich, czyli takze siebie, jako
                          wlasciciela mieszkan jeszcze nie sprzedanych
                          3. dolcan pobieral kase za wode, mimo, ze nie mial podpisanej umowy z MPWiK,
                          oraz znacznie zawyzal jej koszty
                          Teraz mamy przynajmniej karte przetargowa - kasa z konta bedzie przelana na
                          konto dolcanu pod warunkiem, ze wypelnia wszystkie zobowiazania zgodnie z
                          prawem.
                          Blok w ktorym mieszkam mial byc oddany formalnie w czerwcu, ale prace jeszcze
                          trwaly, mimo to ludzie zaczeli juz wtedy odbierac mieszkania - ja zamieszkalam
                          tam w listopadzie, a mieszkanie formalnie odebralam sporo pozniej (ze wzgledu
                          na poprawki).

                          Nie uwazam dolcanu za firme godna zaufania i uczciwa, jesli chodzi o jakosc
                          wykonania, terminowosc, kwestie finansowe, czy sposob kontaktowania sie z
                          klientem, i koniecznosc ciaglego nadzoru nad nimi (nie mozna sie bylo umowic,
                          ze cos zrobia i byc pewnym, ze tak bedzie) ale w koncu to mieszkanie stoi i
                          poza tym co pisalam wczesniej (przynajmniej my) nie mamy wiekszych problemow.
                          I to jest okropne w sumie - ze nie mozna sie cieszyc, bo wszystko poszlo ok i
                          bez problemow, tylko czlowiek jest happy, bo go w ogole nie wyrolowali. Zgroza.
                          pozdrawiam serdecznie i jakby co - pytajcie:))))
                            • Gość: 1paula Re: podziękowanka i pytanka IP: *.crowley.pl 04.10.04, 10:07
                              he, he raczej tak:
                              1. bo odpowiada mi okolica (zarowno rembertow, jak i wesola)
                              2. bo cena i jakosc (i ich relacja) jednak nienajgorsza (np. porownujac do jwc)
                              3. bo w koncu wybudowali to co bylo w umowie, z niewielkim poslizgiem
                              4. pod warunkiem CIAGLEGO nadzoru nad ekipa budowlana i reagowania na
                              najmniejszy przejaw fuszerki; nie bac sie domagac poprawek juz na etapie
                              budowy - kabel nie tu gdzie chcieliscie - poprawka; wylewka krzywa- poprawka,
                              itd
                              5. tak, bo mamy dobrego zarzadce, z ktorym cale osiedle zaczelo sprawnie
                              funkcjonowac i ladnie wygladac (a moze i sprawy finansowe sie wyjasnia)
                              6.tak, bo znalazlam w sobie poklady cierpliwosci, zeby znosic kolejne
                              pseudopoprawki dolcanu (do moich okien przyjezdzali chyba z 8 razy, zanim
                              reszcie przyjechal ktos, kto wiedzial,jak je poprawic) i nieterminowosc -
                              umawiali sie na 10, przyjezdzali 2 - 3 godz. pozniej, zdziwieni, ze ktos ich
                              opiernicza.

                              Budynek stoi, ja mieszkam, nic sie nie wali, garaz zalewa, dolcan juz nie
                              zarzadza; nie jest zle;))))))))))))))))))))))))
                              pozdrawiam:)

                            • Gość: to ja Re: podziękowanka i pytanka IP: 217.8.176.* 05.10.04, 11:21
                              To troche smutne co napisze, ale niestety prawdziwe - tanisze mieszkania maja
                              jeszcze jedna wade (co widac na kazdym kroku w Rembertowie) - klatki schodowe
                              sa zasmiecone, pety to normalka, rowniez papierki po batonikach, kiedys przez
                              weekend rozbita butelka po jakiejs imprezie, na scianach slady butow (czemu
                              sprzyja niewykonczona klatka schodowa), na "dzien dobry" ludzie reaguja
                              zdziwionym spojzeniem... niestety taniocha przyciaga tez plebs, ktory nawet
                              mieszkajac "na wlasnym" nie umie go uszanowac, jest tez sporo mieszkan
                              wynajmowanych, ktorych lokatorzy maja wlasnosc absolutnie za nic...
                              • Gość: Jackuc Re: podziękowanka i pytanka IP: 217.153.88.* 05.10.04, 11:46
                                No cóż to przykre, ale rzeczywiście tak naprawde to takie sprawy zależą od
                                ludzi. Jak ktoś jest trolem i bucem, to już tak jest. Kiedyś widziałem rodzinkę
                                jak podjechała ładnym samochodzikiem na przystanek i wory ze śmieciami
                                wystawiała. Tatuś, mamusia i 2 dzieci. Po prostu ręce opadają. Chodzę
                                codziennie przez las do pociągu i widzę jaki syf ludzie robią. Normalnie wory
                                ze śmieciami wywalone. Puszki, pampersy itp. Taki naród. Postawiono szlaban
                                przy wjeździe do lasu. Ale oczywiście trzeba sobie skrócić drogę do ładnego
                                domku o 500m i wjechać do lasu.
                                Nie chcę oczywiście tu generalizować, ale raczej nie widuję młodego człowieka,
                                który by papierek po batonie wyrzucił do kosza. Bo i po co.
                                Ponadto sądzę, że poziom zamożności wcale nie musi gwarantować, że taki gość
                                nie jest maksymalnym burakiem. Czasem właśnie ten biedniejszy jest bardziej w
                                porządku niż dorobkiewicz w merolu, któremu szkoda jest 4 zł tygodniowo na
                                wywóz smieci.
                                Pozdrawiam
                                • Gość: 1paula Re: podziękowanka i pytanka IP: *.crowley.pl 05.10.04, 12:23
                                  o brudzie i niedbalosci mieszkancow o swoje "terytorium" nie pisze, bo to juz
                                  nie zalezy ani od dewelopera, ani od dzielnicy tylko od ludzi. Ale co prawda to
                                  prawda - buractwo sie szerzy; na mojej klatce ktos dzien w dzien odpadki od
                                  sporzywanych jablek wypluwa na schody; co za fiut!! drugim, niezrozumialym dla
                                  mnie, rytualem kilku mieszkancow mojej klatki jest wystawianie workow ze
                                  smieciami na klatke i worki te potrafia tam przelezec nawet cala noc, zanim
                                  panisko ruszy dupsko do smietnika; raz rezolutna paniusia wystawila tak na
                                  widok i wech publiczny worek pelen zafajdanych pieluch, no smrod jak w
                                  publicznym szalecie. Co za dzicz!!! Skad ci ludzie sie biora?
                                  • Gość: to ja Re: podziękowanka i pytanka IP: 217.8.176.* 05.10.04, 13:39
                                    Te worki ze smieciami pod drzwiami, to tez byl dla mnie szok kulturowy, a
                                    zjawisko jest powszechne, co dziwne do smietnika jest nie dalej niz 2 minuty.
                                    Oczywsicie nie wolno uogolniac, bo ludzie, ktorzy wzieli sie za prace we
                                    wspolnocie sa dokladnym przeciwienstwem opisanych zachowan, trudno jednak uznac
                                    za czlowieka kulturalnego, a moze nawet cywilizowanego, kogos kto na klatce
                                    rozgniata pety, pomijajac juz fakt, ze palenia na klatce do kanonu zachowan
                                    czlowieka kulturalnego, tez nie powinno nalezec.
                                    Tak sie sklada, ze mamy jeszcze dwa inne mieszkania - i nie wystepuje w tamtych
                                    blokach zaden z opisanych problemow. Zreszta te dwa pozostale mieszkania i
                                    wspolnoty daja nam powien obraz i dzieki nim z pewna doza obiektywizmu mozemy
                                    krytykowac zarowno dolcan jak i naszych sasiadow, mozemy tez powiedziec wiele
                                    cieplych slow o rembertowiskim zarzadzie wspolnoty.
                                    • Gość: maja Re: podziękowanka i pytanka IP: *.chello.pl 05.10.04, 16:49
                                      A pamiętacie taki slogan:
                                      Żądasz czystości, zachowaj ją sam?????????????????
                                      Może trzeba niektórym go przypomnieć. :-)))
                                      Ale to prawda, sami o porządek (i nie tylko)nie dbaja, ale od innych wymagają.
                                      Często w pracy słyszę: to państwowe, Oznacza to,że cudze, niczyje i dbać nie
                                      trzeba. cholera mnie na to trafia. Ale walka z takim podejsciem to jak walka z
                                      wiatrakami.
                                      Pozdrawiam
    • Gość: maja UWAGA IP: *.chello.pl 03.10.04, 21:19
      Są już nowe zdjęcia w albumiku, byliśmy dzisiaj tj. w niedzielę z moim mężem i
      mam całą stertę zdjęć. Ciekawa jeastem kiedy wreszcie ktoś nas pogoni, bo coraz
      większą budzimy sensację - hihihihihihi
      dwoje wariatów lata z aparatem i przez dziury w płocie cyka zdjęcia -
      wyobraźcie to sobie to wam też będzie wesoło
      pozdrawiam