Dodaj do ulubionych

Jeszcze o Pax-sie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 14:18
Jakim cudem "Pax" posiada jeszcze Certyfikat Developera wydany przez Krajową
Izbę Budownictwa, czy tam śpią a może się chłopaki bardzo "lubią". Sprawa
jest chyba podobna do lustracji audytorów ze związku spółdzielców. No chyba
że ten certyfikat jest w stylu "mistrzów biznesu po polsku"

pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: G.Z. Re: Jeszcze o Pax-sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 13:41
      A co to tobie przeszkadza gnojku nie masz się czego czepiać bo inne sprawy idą
      dobrze to trzeba rozrabiac pilnuj lepiej siebie weż się za pracę ty leniu
      śmierdzący
      • Gość: Helmut Re: Jeszcze o Pax-sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 19:37
        Co to znaczy sprawy idą w dobrym kierunku, certyfikat developera powinien
        dostawać podmiot wyrózniający się przynajmniej rzetelnością i krystalicznie
        uczciwy a co najważniejsze prawdomówny. Co do lenistwa ja pracuję na 2 etatach
        i to tyle, w tym cześć moich pieniędzy idzie na specjalistów z paxu. A co do
        zapachu jak powiedziano w miśu śmiedzisz prawdopodobnie ty, bo każdy cham to
        śmierdziel i pijak.

        pozdrawiam
        ps. chociaż nie może masz rację jak odcieli wodę w blokach paxu pare razy to
        się nie mogłem umyć.
    • Gość: kajtek Re: Jeszcze o Pax-sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.04, 21:45
      Przyłączę się do tego forum, uważając że mam coś do powiedzenia w sprawie Paxu, choć nie jestem członkiem tej spółdzielni wiem na jej temat dość dużo. Od prawie 2 lat zajmuję się sprzedażą mieszkań przy ul. Stryjeńskich ( jestem pośrednikiem )Przede wszystkim chcę opisać moje spostrzeżenia na temat wypowiedzi na forum, jak widzę składa się ono głównie z 2 grup ludzi tych którzy są za Paksem i tych którzy są przeciw niemu, wybaczcie ale nie biorę pod uwagę ludzi których sprowadziła na forum chęć uzyskania rzetelnej informacji dotyczącej obecnej sytuacji spółdzielni bo np. chcą kupić mieszkanie np. na Stryjeńskich i co od was dostają totalny chaos. Nie jestem za spółdzielnią ani przeciwko niej ale staram się dokładnie i obiektywnie ocenić to, w jakiej sytacji jest spółdzielnia, taka jest moja rola, w końcu w ten sposób zarabiam na życie. Ale do rzeczy. Pierwsza sprawa to, że na przestrzeni kilku lat dwukrotnie zmieniało się prawo spódzielcze nie wiem czy pamiętacie, że komuś zależało na tym by pozbyć się tego wymysłu komunistycznego jakim jest spółdzielnia mieszkaniowa, proces ten miał trwać kilka lat i zakończyć się powodzeniem tzn spółdzielnie miały stać się developerami. nic z tego nie wyszło a przy okazji doprowadziło kilka spółdzielni na skraj bankructwa a niektóre przestały istnieć. Ale pamięć ludzka jest krótka, dlaczego ludzie kupowali w Pax-ie mieszkania, no bo była to spółdzielnia znana, z tradycjami budowała w dobrych lokalizacjach itd. więc wykładali kasę widząc tylko plany mieszkań wtedy to nie był problem. spółdzielnia zaczynała coraz więcej inwestować i porywała się na duże inwestycje np. Stryjeńskich i Wiatraczną i wtedy co się stało, po prostu rynek nieruchomości się załamał, do tego doszła jeszcze niegospodarność byłego zarządu. Tak wygląda przeszłość w krótkim opisie. Na chwilę obecną sprawa tez nie jest taka prosta dla zwykłego zjadacza chleba który chce kupić mieszkanie w Pax-ie. Po pierwsze jest problem ostatecznego rozliczenia inwestycji przy Stryjeńskich , jakiś czas temu spółdzielnia dokonała takiego rozliczenia I etap 3788,- zł, II-etap 3544,- zł ale nie podobało się to kilku osobom i zaczeli domagać się audytu, no bo niby spółdzielnia zrobiła przekręt no i co? mało tego, że spółdzielnia nie zrobiła przekrętu to jeszcze okazło się, że adyt ustalił iż te dopłaty są za niskie. I teraz do kogo mieć pretensje do spółdzielni, niby dlaczego? przecież ona niczego nie chciała kontrolować. Rozliczenie jest, a ludzie i tak nie chcą dopłacać, czy kupując mieszkanie nie zapoznali się ze statutem spółdzielni który wyraznie mówi o rozliczeniu końcowym inwestycji? Mało tego zrobili niedźwiedzią przysługę mieszkancom którzy według pierwszego rozliczenia byli ze spółdzielnią na zero a teraz będą musieli dopłacić po min. 300 zł do metra w II- etapie. To jest warunek bo inaczej nie będą mogli ustanowić odrębnych własności. Wiem że na osiedlu przy ul. Stryjeńskich mieszka kilku oszołomów którym bardzo zależało na tym by spółdzielnia ogłosiła swoją upadłość a to dlatego że nie mieli ochoty dokładać ani złotówki. A niby z czego spółdzielnia ma dokończyć garaże przy stryjeńskich, jak ludzie jeszcze wiszą tyle kasy. Jak widzę ktoś tu się zapętlił i napewno nie jest to spółdzielnia. Media jakiś czas temu narobiły szumu na temat spółdzielni ale już nie napisała że po zmianie prezesa i zarządu w Pax-ie jest znacznie lepiej. W wypowiedziach na forum jest wiele złości i rozczarowania, rozumiem to ale niech to nie przesłania obecnej sytuacji w jakiej jest spółdzielnia a co za tym idzie i jej członkowie. Za jakiś czas pewnie ludzie przewłaszcą się i będą mogli odłączyć się od spółdzielni i zobaczymy na kogo wtedy będą narzekać.
      • Gość: Helmut Re: Jeszcze o Pax-sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 20:34
        Drogi Kajtku

        Masz rację są pieniacze, którzy lubią to co robią i są tacy którzy zaczynają
        się bronić jak są przyparci do muru. W poprzednim moim domu nawet nie
        potrafiłem powiedzieć, jak nazywała się spółdzielnia chyba była to
        spółdzielnia. Jeśli nie jesteś pracownikiem PAXu to powinieneś wziąć 3 rzeczy
        pod uwagę:
        1. kiedy kupowałem mieszkanie na stryjeńskich w 1998r. cena 2750 zł za m2 nie
        było to tanio. Na swoje nieszczęście wybrałem pax mogłem wziąć strop przy
        kaczej w tym samym roku ostateczna cena 2900, wziąłem pax bo ta renoma,
        certyfikaty.
        2. audyt stwierdził błędy i niegospodarności, a na stryjeńskich podsumował
        tylko fakturowe oraz bankowe koszty ( które notabene są sprzeczne z umową),
        kolejna ciekawa rzecz wynika, że z podziału kosztów wyłączono lokale przekazane
        w rozliczeniu bankom i wykonawcom. To jest tak przykładowo jakby w budynku było
        100 mieszkań, budynek wybudowano za 5 mln i obciążono to kwotą lokatorów 70
        mieszkań.
        3. A już najciekawszy jest proceder uprawiany przez pax, o którym dobrze jako
        pośrednik powinieneś wiedzieć, że nowym naiwnym oferuje się mieszkania za 3100
        jako cena ostateczna (czerwiec 2004, dwóch świadków) teraz podobno 3400,więc
        jak to jest.

        Proszę o nie szafowanie pojęciami typu dobro ogólne spółdzielni, porozumienie
        wydaje się coraz mniej realne (kompletna arogancja decydentów) zostają chyba
        już tylko czynności procesowe w związku z tym nie mogę przytoczyć naprawdę
        ważkich argumentów.

        A tak na marginesie z Paxu przeinwestowano 110 mln złotych (po obecnym kursie
        ok.30 mln $) i co pokrzyczą, później zapłacą i karawana pójdzie dalej i jest
        ok. a Rywinowi chodziło o głupie 5 mln $ - amator.
        • Gość: *** Re: Jeszcze o Pax-sie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 14:21
          Jeszcze nie, przynajmniej do konca tygodnia.
          • paula29 Re: Jeszcze o Pax-sie 09.11.04, 23:15
            witam,
            w grudniu kupilam mieszkanie w II etapie na Stryjenskich. Na poczatku sie
            wachalam, ale podjelam to ryzyko. Ostrzegano mnie z racjio problemow PAX.
            jednak teraz widze, ze prace w miare sie posuwaja. Od miesiaca wisi kartka z
            ogloszeniem o mozliwosci wyodrebnienia notarialnego wlasnosci, a o to mi
            najbardziej chodzilo. Niby spoldzielnia miala robic problemy, zadzwonilam i w 2
            dni mialam termin. Notariusz calkiem niedrogo, jakies 1500 zl. Moze nie jest to
            szczyt jaki chcialoby sie osiagnac - brak parkingu rowniez mi przeszkadza
            (szczegolnie ze dostalalm juz mandat od strazy miejskiej, dzieki sasiadom z
            Moczydlowskiej ktorzy po nia dzwonia) to ogolnie nie narzekam. Z racji nie
            oddanego etapu czynsz nadal nie jest wysoki.
            • Gość: agaa5 Re: Jeszcze o Pax-sie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.04, 09:22
              Dwie sprawy. Po pierwsze jako właścicielce mieszkania na Latyczowskiej
              krytycznie oceniam wysokość ustalonych czynszów w zestawieniu z jakością usług.
              Porównywałam wyskość czynszu z kilkoma innymi spółdzielniami, administratorami
              i wychodziło o wiele taniej (rzędu 100-200zł)za identyczny metraż/il osób.
              Z zestawienia czynszowego najdrożej wychodzi ....... exploatacja beżąca!!! tj
              administracja tj pensje prezesów, sekretarek, wyjazdy służbowe, objadki etc bo
              jak wiadomo spółdzielnia ma rozbudowaną do granic strukturę, il. urzędników.
              Pax ustala wysoki czynsz, z którego pewna część powinna iść na remonty,
              odświeżanie a jest tak, że mamy syf przy drzwiach wejściowych,na klatkach(sama
              wzięłam się za malowanie bo gospodarz nie zainteresowany), zieleń wokół budynku
              też traktowana po macoszemu. Dozorcy trzeba o wszystkim przypominać-sam się nie
              domyśli:))) tj totalne olewanie.
              Druga sprawa. Po aferze na Stryjeńskich, gdzie znajomi potracili ogromnie dużo
              pieniędzy też straciłam do nich zaufanie. W normalnych warunkach jak zawiera
              się umowę to wyjściowa cena mieszkania za m nie zmienia się aż tak jak to
              wycenił Pax. Wiem, że znajomi czują się oszukani i rozgorycznie tą sytuacją, bo
              musieli dopłacić po kilkadziesiąt tysięcy a i tak mieszkania przy Stryjeńskich
              są obłożone hipoteką, którą Pax próbuje obciążyć nieświadomych spółdzielców
              przy wyodrębnianiu własności.
              Dzieje się tak bo mamy ułomne prawo .Rozwązaniem byłyby Fundusze Powiernicze tj
              taki sposób finansowania, że pienądze tylko wtedy trafią do budującego jak
              wykona określony etap budowy a nie będą np finansowały innej inwestycji.
              Oczywiście wyłączenie tych pieniędzy z masy upadłościowej i zadbanie o
              tzw ''nic o nas bez nas'' tj by budujący nie mógł bez zgody kupującego wziąć
              kredyt pod mieszkania, ziemię.
              Dziwię się, że nikomu nie spieszy się by uregulować te sprawy.
              Przygnębiona











Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka