Dodaj do ulubionych

Czy warto kupowac mieszkanie na parterze?

11.04.05, 22:10
Witam serdecznie wszystkich.
Zamiar mam kupic mieszkanko 60m^2 na parterze. Nie jest to wysoki parter wiec
wyjscie jest na zielona trawke (moja :)) i to z dwoch stron, teren ten ma byc
ogrodzony i dostepny tylko dla mnie. Pierwszy trawnik to okolo 6m^2 drugi
okolo 10m^2.
Oczywiscie przekonuje mnie do tego cena za metr kw., zakladam ze do zaplaty
bedzie 3600PLN, blok jest 4 kondygnacyjny. Okna od klatki sa w nastepujacej
kolejnosci: okno stróżówki, kuchenne i ostatnie duzy pokój.
Prosze o jakas rade, nigdy nie mialem z czym takim do czynienia, jak
mieszkanie na parterze. Podchodze do tego tak: maly blok maly ruch.
W J.W Constr. cos podobnego sprzedaja ale bez trawy, znaczy ze kazdy moze
podejsc do twojego okna-drzwi balkonowych. Tutaj jest inaczej wszystko jest
odgrodzone plotkiem.
Zaleta chyba tego to tylko grillowac:).
Inny mankament to blok jest oddalony okolo 100m od górczewskiej oraz okolo
200m od torów kolejowych co przecinaja gorczewska przy Wola Park.
Zakladam ze jak poszerzaja gorczewska to doloza ekrany ale jak z ta koleja czy
ktos wie jak czesto kursuja tam pociagi i czy to by przeszkadzalo.
Obecnie mieszkam na chomiczowce , gdzie natezenie ruchu to okolo 10 sam/ min.
Dzieki za pomoc.
karol
Obserwuj wątek
    • karsta Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? 12.04.05, 22:33
      tzn, ze wszyscy mieszkaja wyzej niz parter?
      karol
    • zzrobert Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? 12.04.05, 23:36
      Mieszkałem 27 lat na parterze.

      1. spadające skarpetki z góry - no i niedopałki, zupa, czasem kotlecik,...
      2. jeśli w akcie będziesz mieć że to Twoja i TYLKO Twoja ziemia to ok.
      Przeważnie jest to nieruchomość wspólna i nawet bez wyłącznego użytku danego
      mieszkańca.
      3. po tygodniu wszyscy wiedzą że zmieniłaś koc na kanapie,...
      4. wiecznie zasłonięte żaluzje są dość męczące.
      5. Pewnie bez powodu są duże rabaty na takie mieszkania.
      6. NAJWAŻNIEJSZE??? jeśli to na dodatek jest obok wejścia do klatki, wjazdu do
      garażu, ew. placu zabaw to będziesz stale liczyć przechodzących a do klatki
      dużo i o dziwnych porach osób wchodzi. Zastanów się jak to zniesiesz teraz a
      jak za 2-3 lata gdy będzie Cię bolała głowa a mamusie będa wołały "Beatka
      obiaaaaad".
      • Gość: Zuza Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? IP: 81.210.49.* 13.04.05, 14:18
        Chyba zapomniałeś napisać, ze to było u ciebie na wsi!
        • soovi Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? 13.04.05, 16:43
          No, toś się wypowiedziała!
    • Gość: suvi Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? IP: 80.72.38.* 12.04.05, 23:43
      • Gość: ania Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 12:51
        tez kupiłam mieszkanie na parterze. z tym ,że okna będą wychodzić na ogódek ale
        nie będzie tam żadnych chodników (klatka z drugiej strony bloku). wiem że mają
        być ogrodzone i dodatkowo zrobione coś na patio z zielonym placykiem również
        ogrodzonym. a zaraz za tym patio ogrodzenie osiedla. Krótko mówiąc wigok mam na
        zieleń.
        niby wszystko dobrze, ale mimo to cały czas myślę o tym, że będę się bała
        wieczorem być sama w domu, przeraża mnie myśl że nie zostawię otwartegoo
        balkonu latem na noc, albo otawrtego okna pod naszą nieobecnośc w domu. cieszę
        się że już niedługo je odbiorę ale te myśli ciągle nie dają mi spokoju.
        Jest to niski parter.Blok 5 piętrowy. Drugi raz na pewno zastanowiłabym się nad
        zakupem parteru. Może nie będzie tak źle......
        A może inni mają jakieś pozytywne odczucia z tytułu mieszkania na parterze ?
        Pozdrawiam
        • sc77 Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? 13.04.05, 14:34
          Jesli parter to jedynie wysoki nad garazami. Czesto tez jest trawka i to
          wiecej.

          Przy niskich nigdy nie bedziesz sie czula dobrze w mieszkaniu, zero intymnosci,
          no chyba, ze jestes ekshibicjonistką.
          Ponadto nie otworzysz okna na noc, nie mowiac juz o zostawieniu otwartego jak
          wychodzisz.
          Jesli jeszcze kazdy idac do klatki bedzie zagladal w Twoje okna to stanowczo
          odradzam. Beda zagladali z czystej ciekawosci...
    • Gość: doris odradzam IP: *.chello.pl 13.04.05, 19:37
      odradzam! mieszkam aktualnie na parterze (nie mialam wyjscia to mieszkanie po
      babci), ale zamierzam kupic wszystko byle nie parter. zero intymnosci. mam przed
      okanmi trawnik, wiec ludzie nie przechodza tuz pod okanmi, ale gdy tylko zaczyna
      sie sciemniac i musze zapalic swiatlo to albo robie show dla przechodniow, albo
      zaslaniam zaslony. ponadto na parterze warto zalozyc kraty, ja mam i nie
      najlepiej sie z tym czuje. do tego jest ciemno. ja mam jeszcze drzewo, ale nawet
      bez drzewa jest ciemniej niz na wyzszych pietrach. poza tym wszyscy dzwonia
      domofonem wlasnie do lokatorow na parterze, a to ulotki, a to promocja drzwi, a
      to pck... do tego wszyscy wchodzacy do klatki przechodza obok twoich drzwi i
      tobia halas. odradzam. nie wzielabym takiego mieszkania za zadne pieniadze.
      • Gość: ania Re: odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 08:28
        czy naprawdę nikt nie ma pozytywnych odczuć ??
        • zzrobert Re: odradzam 14.04.05, 08:48
          Głównym i w sumie jedynym plusem jest cena.
          Za tą samą cenę na innym piętrze kupisz znacząco mniejsze mieszkanie.
        • Gość: Max Re: odradzam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 08:55
          Ja kupiłem na parterze z z 7 metrowym balkonem, z którego jest zejscie na 20
          metrowy taras. Blok 4pietrowy. Akurat tylko takie zostały ale nie żałuję, gdyż
          wolę to niż np. 3-4 piętro bez windy. Na tarasie zrobę piaskownice i dzieciaki
          bedą miały frajde. Ale z góry załozylem ,że balkon obuduję szkłem a w oknach
          kute , piękne ktraty, które nie beda szpecić ale ozdabiać. aha szyby mam
          antywłamaniowe. Pozdrawiam
          • Gość: ania Re: odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 09:08
            Dziekuję. Jakaś pozytywna odpowiedź. U mnie na pewno nie ma opcji aby
            ktokolwiek chodzil przed oknami, bo nasz ogrodek bedzie sąsiadowal z innymi a
            zaraz za nimi jest koniec osiedla i ogrodzenie. za ogrodzeniem z kolei jest
            jakdyby mala rzeczka (kanalek opadowy) wiec tam tez nie bedzie zadnych
            chodnikow. ogrod ma 30 m2. też myslę o jakimś zabezpieczeniu ale bardziej
            bralam pod uwagę alarm wewnętrzny. każda sugestia mile widziana.
            Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: beata Re: odradzam IP: 217.153.60.* 14.04.05, 11:21
              Mieszkam na wysokim parterze, dzisiaj wychodząc z domu zostawiłam 3 okna
              uchylone, więc nie jest tak źle. Wszystko zależy od usytuowania konkretnego
              mieszkania i ochrony jaką będziecie mieli. Pod moimi oknami nikt nie przechodzi
              i bardzo sobię chwalę parter, bo mój blok ma 3 piętra i nie ma windy.
              Pozdrawiam,
            • soovi Re: odradzam 14.04.05, 12:27
              Skoro już kupiłaś, to nie ma się co nad Tobą znęcać. Sam mieszkam na parterze i
              nie to jest powodem, że chce zmienić mieszkanie (zmienię chyba na parter).
              Jeżeli chodzi o zabezpieczenia to polecam dobre ubezpieczenie i alarm z
              monitoringiem. Moje szyby i okucia antywłamaniowe nie zabezpieczyły mojego
              mieszkania przed włamaniem przez drzwi balkonowe. Włamywacz wyłamał futrynę na
              wysokości klamki i za pomocą pręta otworzył klamkę drugich drzwi (nie miałem
              wtedy klamek "na kluczyk"). Zasada im więcej tym lepiej ma dwie strony medalu.
              Z jednej strony wydaje Ci się,że jesteś bezpieczniejsza, a z drugiej
              kusisz "pewnie coś ma, skoro się tak zabezpiecza". Kto nie mieszkał na parterze
              z ogródkiem, ten nie wie jaką frajdą jest obserwowanie co nowego zakwitło, albo
              wyrosło. Nawet jeżeli nie jesteś fanatyczką "zielonego" (albo tak ci się
              wydaje) to i tak kiedyś się spotkamy przy półkach z nasionkami, albo w sklepie
              z krzakami. Zobaczysz, że tak będzie. Tylko nie grilluj bo Cię sąsiedzi
              znienawidzą. 30 m to troche za mało, zeby się schować z dymem. Życzę Ci tylko
              miłych dni w Twoim nowym parterowym mieszkanku.
              • Gość: ania Re: odradzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 13:01
                Bardzo dziękuję. O grillowaniu nawet nie myślalam !!!!Mam nadzieję że nie
                będzie tak źle.
                Pozdrawiam
                • coco_cannelle z punktu widzenia sąsiadki z trzeciego 14.04.05, 14:07
                  Mieszkam na trzecim piętrze mając pod sobą uroczy ogródek. Raz na jakis czas do
                  drzwi łomoce mi brodaty jegomość - własciciel ogórdka z awanturą, ze mu wrzucam
                  śmieci. Nie wrzucam mu niczego, ale wnioskuję, ze inni - owszem. Raz spadł mi
                  pilnik do paznokci, ale wbił się obok, nie w sąsiada.
                  Parter lubi robic grilla. Pomijając smrodek, przed którym nie mam ucieczki (jak
                  nie ma wiatru, to wszystko wali w górę), to oni tam do tego ogródka zapraszają
                  gości i wystawiają stół. Ja mam wtedy stres, bo nie dość ze czuje sie jak
                  podgladaczka na wlasnym balkonie (boze bron nie patrzec w dół, tylko na
                  horyzont), to tamci na dole zachowuja sie, jakby wszyscy sąsiedzi nie mieli nic
                  innego do roboty, tylko zagladac im w talerze ("no konczymy impreze, bo w
                  spokoju nie mozna posiedzieć" - na cały głos). Podobnie przebiegaja niedzielne
                  sniadania. Kurcze, nie przeszkadza mi to, ale jak ktos sprawia sobie ogródek w
                  BLOKU, to musi miec swiadomosc, ze nie jest to miejsce zbyt intymne, tylko
                  publiczne. I niech sie nie wscieka na sasiadów, ze wychodza czasami posiedziec
                  na WŁASNYM balkonie.
                  • Gość: ania Re: z punktu widzenia sąsiadki z trzeciego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:17
                    Przyznam szczerze że coś takiego też mi się nie podoba. Osobiście ogródek
                    traktują jako coś przed oknami z zieloną trawką.Zadnych GRILLI !!!!!!!!! Nie
                    wyobrazam sobie wystawić stól i konsumować na oczach innych. To chore !!!

                    osobiście poruszylam ten wątek w kwestii ewentualnych niebezpieczeństw mieszkań
                    parterowych. Wyszlam z zalożenia ze jezeli będą spadać nie powolane rzeczy na
                    dól typu niedopalki,resztki kanapek itp. to przysięgam nie bedę tego sprzatać.
                    Bedzie to wizerunek calego bloku. Może wtedy to coś nauczy innych.
                    Z drugiej strony osiedle bedzie zamieszkale przez osoby mlode i mam nadzieje,
                    że do "Brudnych" sytuacji nie dojdzie :)
    • Gość: miś Re: Czy warto kupowac mieszkanie na parterze? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:36
      Ja mieszkam na parterze w nowym budownictwie i to takim, ze za moim 25 m
      tarasem jest przejscie, ktorym czesc ludzi zmierza do klatki schodowej. Jest to
      parter na poziomie wewnetrznego patio, naprawde niski i jeszcze cofniety w
      stosunku do wyrzszych pieter.
      Wiec tak, wymienie same zalety:
      rzeczywiscie juz nmie pelno w sklepach z krzaczkami, pnaczami i innymi
      roslinkami, donicami - naprawde czuje sie jak maly ogrodnik w miescie, zadka
      przyjemnosc.
      Wokol tarasu zrobilam sobie ozdobna drewniana kratke na pnacza. Widok z okna
      prawie jak na zaciszna altanke na dzialce ;), a jak wyjde posiedziec na
      tarasie, to slonce przypieka i doslownie siedze jak we wlasnej zielonej altance.
      Wiekszosc tych zalet jest najbardziej odczuwalna tylko przez pol roku, ale za
      to jak mi na ten zas rosnie powierzchnia uzytkowa.. i to o jaka mila
      przestrzen...
      Jest jeszcze cos fajnego - czujesz, ze jestes "blisko ziemi", bezpieczny w
      pewien sposob, zapominasz, ze mieszkasz w bloku, ktory ma iles tam pieter. Zas
      widok przez firanke za oknem (jesli w srodku nie palisz swiatla za dnia to nie
      widac niczego w mieszkaniu nawet jak ktos wedruje 6 m od okien), sprawia, ze
      czujesz, ze masz jakas tam przestrzen zyciowa, wcale nie ograniczona do
      ponurych czterech scian.

      no a wady
      faktycznie u mnie jest ciemniej, doswietlam sie na tarasie, ale skoro przed
      toba nie ma bloku..
      rzeczywiscie nie ma takiej intymnosci jak na pietrach (ale tez raczej u mnie,
      tobie nikt pod nosem nie bedzie chodzil), tyle ze czlowiek sie przyzwyczaja,
      sasiadow mam wzglednie malo, jestesmy w dobrych stosunkach, jak jestem na
      tarasie czasem sie przywitaja, zamieimy kilka slow.. ale jak zaraz zarosna mi
      kratki tymi pnaczami, to juz chyba tylko bardzo wscibscy beda w stanie zauwazac
      czy akurat jestem, czy nie na moim krzeselku.
      Parter jest specyficzny, ale ma naprawde sporo urokow, ktorych zadne inne
      mieszkanie nie dostarcza.. (zreszta najwyzsza kondygnacja tez budzi tyle,
      troszke mniej kontrowersji.
      No i wprowadzanie sie, noszenie mebli, materialow, nigdzie latwiej niz na
      parterze nie przebiega :)
    • soovi Do ani 14.04.05, 23:07
      Widzisz Aniu ile masz optymistycznych postów. Życzę Ci, żebyś miała tylko
      takich sąsiadów jak beata, coco_canelle, miś no i oczywiscie ja. Nawet sobie
      nie wyobrażasz, jak wiele znaczy dobry sąsiad. Nawet najładniejsze, najlepiej
      położone mieszkanie może obrzydzić jakiś "upierdliwiec", albo "balangowicz".
      Jest jeszcze druga grupa sąsiadów - "zalegający" (z opłatami).
      Pomyśl wcześniej o okablowaniu do alarmu, żeby nie ryć potem po ścianach,
      jeżeli rolety (są zwolennicy - ja nie), to też wcześniej (najlepiej razem z
      oknami) i niech Ci nie robią wielkiego progu przy wyjsciu do ogródka bo się
      udręczysz. Czasami jest taka konstrukcja, że ani na nim stanąć, ani go
      przeskoczyć.
      Przeczytaj raz jeszcze co napisała miś - bo to jest sama prawda (wyreczyła
      mnie, lepiej bym tego nie opisał).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka