Dodaj do ulubionych

NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS

    • Gość: Karoluch Pieskownica IP: *.aster.pl 18.08.05, 18:22
      Świetny pomysł z tą pieskownicą :)

      Tylko po co jest ta drewniana konstrukcja
      kwadratowa na środku ?

      Karoluch/A4
      • Gość: JWIE Re: Pieskownica IP: *.aster.pl 18.08.05, 22:41
        Jak to po co ?!?!
        Żeby można było głebsze tunele kopać wewnątrz tej konstrukcji :)))
      • Gość: JWIE Dwa Księżyce IP: *.aster.pl 18.08.05, 22:44
        A na Osmańczyka (z klatek A3-6, głównie z A4) to widać dwa Księżyce! Zerknijcie
        za okno :).
        • marzenajankowska Re: Dwa Księżyce 18.08.05, 23:02
          a jaki piekny ksiezyc dzis byl w powsinie.... eh....
        • Gość: koma Re: Dwa Księżyce IP: 195.94.203.* 19.08.05, 08:38
          A ja tesz wszoraj wiziałem na osmańszyka dwa białe ksieżyse.
          • piotr.lutynski Re: Dwa Księżyce 19.08.05, 08:58
            Gość portalu: koma napisał(a):

            > A ja tesz wszoraj wiziałem na osmańszyka dwa białe ksieżyse.

            Co Wy z tym księzycem.... sprawdzałem, był jeden.... :-)

            Pozdr
            • Gość: JWIE Re: Dwa Księżyce IP: *.polkomtel.com.pl 19.08.05, 09:33
              Drugi był na wysokości 4-tego piętra :). I też miał pełnię :).
              Dzisiaj pewnie też będzie.
              • Gość: W-A5 CHB IP: *.purmo.pl 19.08.05, 12:41
                Witam,

                Czy komuś oprócz nie przeszkadza dyskoteka?
                Czy ktoś coś konkretnego robi?
                Czy już się wszyscy pogodzili?

                pozdrawiam,
                W-A5
                • Gość: JWIE Re: CHB IP: *.polkomtel.com.pl 19.08.05, 14:20
                  Przyjdzie wrzesień, a z nim ochłodzenie, i dyskoteka na powietrzu się skończy.
                • f_x Re: CHB 19.08.05, 14:56
                  Gość portalu: W-A5 napisał(a):

                  > Witam,
                  >
                  > Czy komuś oprócz nie przeszkadza dyskoteka?
                  > Czy ktoś coś konkretnego robi?
                  > Czy już się wszyscy pogodzili?
                  >
                  > pozdrawiam,
                  > W-A5


                  W-A5 no co Ty? Przecież Ty uwielbiasz dyskoteki, hałas, imprezy...masz do
                  wszystkich wokół pretensje że nie podzielają Twojego entuzjazmu dla nocnej
                  muzyki i wrzasku na balkonach. Nie żartuj że Ci przeszkadza CHB?
                  Przecież....jak Wy to mówicie..."wszyscy powinniśmy pamiętać, że byliśmy młodzi
                  i chodziliśmy na dyskoteki" - nie masz wyrozumiałości dla tych co uwielbiają
                  się tam bawić? Coś, podobnie jak u Dolinexa trąci hipokryzją :)))))))

                  PS. Zeby była jasność - NIE jestem wstrętną złośliwą babą :))))
                  Pozdrawiam serdecznie i piątkowo - szczególnie tych, co to mają "narąbane" w
                  głowach i chciliby pospać z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę....;)
                  • anavar Re: CHB 19.08.05, 15:43
                    f_x napisała:
                    > PS. Zeby była jasność - NIE jestem wstrętną złośliwą babą :))))
                    f_x, ależ oczywiście, że jesteś!
                  • Gość: W-A5 Re: CHB IP: *.purmo.pl 19.08.05, 16:43
                    Witam,

                    Widzę,że Pani f_x niezbyt dokładnie czyta posty.
                    Kilka tygodni temu napisałem, że nie mam nic przeciwko, ale nie codziennie?
                    Zrozumiałem też, że przeszkadza to lokatorom i ma to być wspólna "akcja".
                    Może, zabrzmi to dziwnie, ale myślę bardziej o innych lokatorach (nie mam
                    większych problemów z zaśnięciem). Proszę tego nie interpretować w taki sposób,
                    że dlatego nie przeszkadzają mi imprezy na naszym osiedlu.
                    Ale nadal uważam, że nie można ograniczać lokatorów i zakazać imprezowania.
                    (moim zdaniem jest to nierealne).

                    Nie pamiętam, ile osób negatywnie zareagowało na mojego posta negatywnie, ale
                    zakładam, że byli to ludzie , którzy chodzą i urządzają imprezy bez głośnej
                    muzyki - trochę starsi. ( nie mam na myśli, że są starzy - rozumiem, że w
                    zależności od wieku imprezy mają inny charakter - nie chcę nikogo obrażać!!!!!)

                    Ale uważam,że trzeba tolerować innych lokatorów, bo inaczej będą pretensje o
                    płacz dziecka itp.

                    Hipokryzja ??????????????????????????????????????????????????????????????

                    Może byśmy założyli na naszym forum słowniczek i będziemy wybierali z niego
                    odpowiednie wyrazy, bo niektóre często się powtarzają???

                    Zakładam, że Pani f_x wyrosła z głośnych imprez ( nie chcę nikogo obrażać!!!!!)

                    Pozdrawiam,
                    miłego weekendu
                    • f_x Od "wrednej" F-X 22.08.05, 08:58
                      Gość portalu: W-A5 napisał(a):

                      > Witam,
                      >
                      > Widzę,że Pani f_x niezbyt dokładnie czyta posty.

                      W moim poście było sporo uśmieszków - nie bierzcie wszystkiego aż tak
                      poważnie ;) Co do CHB to oczywiście ja też uważam, że powinni grać w wyciszonym
                      pomieszczeniu.


                      > Ale nadal uważam, że nie można ograniczać lokatorów i zakazać imprezowania.
                      > (moim zdaniem jest to nierealne).

                      Proponuję pomyśleć trochę w "szerszy sposób" - a co jeśli obok mieszka pilot,
                      który ma na drugi dzień wylatuje. Ma w imię zrozumienia dla faktu, że komuś
                      wypadł "niecodzienny" czas na imprę zaryzykować życie kilkudziesięciu osób?
                      Albo może opłacić sobie hotel i iść spać gdzieś indziej. A jeśli obok śpi
                      strażak, albo lekarz? Czy Wy naprawdę nie chodzicie do pracy i zakładacie, że
                      każdy już od piątku wieczorem ma labę?
                      wyrazy, bo niektóre często się powtarzają???
                      >
                      > Zakładam, że Pani f_x wyrosła z głośnych imprez ( nie chcę nikogo
                      obrażać!!!!!)
                      >

                      Oj zdziwił byś się :):))) - mam pewnie kilkadziesiąt lat mniej niż
                      myślisz :)))- ale w jednym masz rację: Skakanie po balkonach,
                      wrzeszczenie "d..a" i "k...a" do sąsiadów i puszczanie muzyki aż tak głośno
                      nigdy nie było sposobem na udaną zabawę ani u mnie w domu ani u nikogo z mojego
                      otoczenia. Imprez na Osmańczyka miałam tez już kilka - nie wydaje mi się, aby
                      ktokolwiek z sąsiadów się zorientował ;) - ale oczywiście mogę na życzenie
                      wystawić głosiniki na balkon :)))
                      > Pozdrawiam,
                      > miłego weekendu
                      • f_x Do nowej sąsiadki.... i kilka spraw administracyjn 22.08.05, 09:08
                        Nie martw się - mieszka się super. Oprócz jednej "wrednej" baby, czyli mnie -
                        pozostali są ok :)))
                        A tak na poważnie to jest miło, czysto, spokojnie - w okolicy dużo zieleni.
                        Jedyne co czasem dokucza to średnio zorganizowana administracja, dyskoteka w
                        CHB i konflikt między zwolennikami nocnego snu i nocnego imprezowania czyli nie
                        gorzej niż na innych osiedlach) i między parkującymi na uliczce dojazdowej i
                        tymi, co chcą dojechać do bramy - ale to wszystko w granicach osiedlowej
                        normy ;)

                        Poza tym widać niepisaną "zgodę" na osiedlu - przejawia się m.in. prawie
                        jednomyślną zgodnością co do koloru i formy bambusowych osłonek balkonowych :)))

                        Pozdrawiam - fx.

                        PS. Podobno dziś mają być montowane w wózkowniach rurki do przypinania wózków i
                        rowerów. Nie wiem jakie też Wy macie zdanie na temat piasku wokół piaskownicy
                        ale sądząc z kilku postów - podobne do mnie. Wydaje mi się, że lepiej by było
                        zasiać tam trawę bo inaczej dzieci strasznie poroznoszą piach dookoła.
                      • Gość: W-A5 Re: Od "wrednej" F-X IP: *.purmo.pl 22.08.05, 09:15
                        witam,


                        "Od "wrednej" F-X
                        Autor: f_x
                        Data: 22.08.2005 08:58"

                        Miłego weekendu ????????

                        Czyżby się coś w kalendarzu zmieniło?

                        pozdrawiam,
                        • f_x Re: Od "wrednej" F-X 22.08.05, 09:59
                          Gość portalu: W-A5 napisał(a):

                          > witam,
                          >
                          >
                          > "Od "wrednej" F-X
                          > Autor: f_x
                          > Data: 22.08.2005 08:58"


                          Toż to "się przekleiło" z Twojej poprzedniej wypowiedzi - i kto tu nie czyta
                          uważnie :)))

                          >
                          > Miłego weekendu ????????
                          >
                          > Czyżby się coś w kalendarzu zmieniło?
                          >
                          > pozdrawiam,
                      • aniakra Zawody i zwody 22.08.05, 13:36
                        f_x napisała:

                        > Proponuję pomyśleć trochę w "szerszy sposób" - a co jeśli obok mieszka pilot,
                        > który ma na drugi dzień wylatuje. Ma w imię zrozumienia dla faktu, że komuś
                        > wypadł "niecodzienny" czas na imprę zaryzykować życie kilkudziesięciu osób?
                        > Albo może opłacić sobie hotel i iść spać gdzieś indziej. A jeśli obok śpi
                        > strażak, albo lekarz? Czy Wy naprawdę nie chodzicie do pracy i zakładacie, że
                        > każdy już od piątku wieczorem ma labę?

                        No własnie! Podpisuję się pod postem Fx rękami i nogamiJa np. mam wolne zwykle
                        czw i pt albo śr i czw a pracuję w weekendy ale niektórzy
                        sąsiedzi "prosąsiedzzcy i troszczący się o innych" mają to głęboko...nie powiem
                        gdzie. A ja głównie zasuwam w te weekendy, żeby tacy egoiści mogli spokojnie i
                        bezpiecznie wypoczywać w sb i nd.

                        Ja też się łapię w przedział "imprezowy" ale jakoś i mnie ten poziom, ostatnio
                        reprezentowany, nie odpowiada.
                        • Gość: czajnik Re: Zawody i zwody IP: *.crowley.pl 22.08.05, 14:57
                          Ja już tradycyjnie bronie imprezowiczów:

                          Wiem że niektórzy pracują w soboty i w niedziele, ale jednak standardem typowym
                          dla większości jest praca od pon do piątku a wypoczynek i zabawa - w weekend.

                          Pewnie znajdzie się na osiedlu ktoś, kto np. pełni nocne dyżury, czyli w dzień
                          śpi a w nocy pracuje. I co - taka osoba może domagać się aby np. sąsiedzi
                          wiercili i kuli w nocy, a nie w dzień, bo ona chce się wyspać?

                          Niestety ale jeśli ktoś pracuje o nietypowych porach lub dniach, to jest jego
                          problem i dlaczego miałby go przerzucać na sąsiadów.
                          • aniakra Re: Zawody i zwody 22.08.05, 15:13
                            Standardem typowym dla cywilizowanego człowieka jest praca w pracy, odpoczynek
                            i dzień codzienny w domu a imprezy (mam na myśli takie z muzyją na full i
                            wrzaskami) w miejscach do tego przeznaczonych: dyskoteki i kluby. Niezależnie
                            od dnia. Wtedy nikt nikomu i w żadnych okolicznościach nie przeszkadza.

                            Ale rozumiem, że dla niektórych jest to nie do przyswojenia więc proponuję
                            skończyć te przepychanki.
                          • Gość: spoko Re: Zawody i zwody IP: 212.160.172.* 22.08.05, 16:17
                            Czajnik.... bronisz przegranej sprawy.. kazdemu wolno sie bawić ale nie tak by
                            inniym przeszkadzac.... zwlaszcza zezwierzącymi, pijackimi wrzaskami na
                            balkonie w nocy..... a jak goście nie wiedza jak sie zachować to na przyszłość
                            zalecałbym ostrożność w doborze towarzystwa.....

                  • karoluch f_x vs W-A5 19.08.05, 17:00
                    > W-A5 no co Ty? Przecież Ty uwielbiasz dyskoteki

                    Tylko proszę mi tu się nie kłócić i nie wysyłać
                    uszczypliwości bo gdybyśmy się mieli organizować
                    w sprawie CHB to nie przyjdziecie bo będzie wam
                    głupio spotkać się off-line ;)

                    Karoluch/A4
                    • Gość: ... Re: f_x vs W-A5 IP: 195.94.201.* 19.08.05, 17:01
                      Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit, sed diam nonummy nibh
                      euismod tincidunt ut laoreet dolore magna aliquam erat volutpat. Ut wisi enim
                      ad minim veniam, quis nostrud exerci tation ullamcorper suscipit lobortis nisl
                      ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis autem vel eum iriure dolor in
                      hendrerit in vulputate velit esse molestie consequat, vel illum dolore eu
                      feugiat nulla facilisis at vero eros et accumsan et iusto odio dignissim qui
                      blandit praesent luptatum zzril delenit augue duis dolore te feugait nulla
                      facilisi. Nam liber tempor cum soluta nobis eleifend option congue nihil
                      imperdiet doming id quod mazim placerat facer possim assum. Typi non habent
                      claritatem insitam; est usus legentis in iis qui facit eorum claritatem.
                      Investigationes demonstraverunt lectores legere me lius quod ii legunt saepius.
                      Claritas est etiam processus dynamicus, qui sequitur mutationem consuetudium
                      lectorum. Mirum est notare quam littera gothica, quam nunc putamus parum
                      claram, anteposuerit litterarum formas humanitatis per seacula quarta decima et
                      quinta decima. Eodem modo typi, qui nunc nobis videntur parum clari, fiant
                      sollemnes in futurum.
                      • belami Re: f_x vs W-A5 19.08.05, 17:35
                        www.tranexp.com:2000/

                        Jak zawsze śmieszne rzeczy wychodzą z takiego tłumaczenia :-)

                        Przytoczę tylko pierwszy fragment: "Wiedza sam ból on jest ametyst consectetuer
                        wobec odpowiadać elita , oprócz średnica dziewiąty..."
                        • Gość: Karoluch Lorem ipsum IP: *.aster.pl 19.08.05, 20:56
                          www.ipsum.com

                          "Lorem Ipsum is simply dummy text of the printing and typesetting industry.
                          The point of using Lorem Ipsum is that it has a more-or-less normal distribution
                          of letters, as opposed to using 'Content here, content here', making it look
                          like readable English. Many desktop publishing packages and web page editors now
                          use Lorem Ipsum as their default model text"

                          Jest nawet generator LoremówIpsumów :)

                          Myślę, że ten tekst po węgiersku na starym forum był bardziej tajemniczy :)

                          K./A4
                          • Gość: Sarkany Janos Re: Lorem ipsum IP: 195.94.203.* 22.08.05, 08:42
                            Hozzávalók,
                            Előkészítés: Mostostal gyümölcsöket megmossuk, a cseresznyét kimagozzuk, az
                            egres szárvégét-szakállkáját eltávolítjuk. A CHB kaprot leöblítjük, lerázzuk
                            róla a vizet, szakállkáját lecsipkedjük a szárakról, néhányat félreteszünk a
                            díszítéshez, a többit finomra vágjuk. A citromot gondosan megmossuk, a felét
                            felkarikázzuk. A fahéjat eltördeljük, és a szegfűszeggel együtt teatojásba zárjuk.
                            Elkészítés: A gyümölcsöket kisebb fazékba tesszük, felöntjük 8 dl vízzel,
                            felforraljuk. Hozzáadjuk a cukrot, 1 csipet sót, a kaprot, a citromkarikákat, a
                            teatojást, és 5 percig főzzük. Kiemelünk a levesből 4 evőkanálnyi gyümölcsöt a
                            díszítéshez, a többit puhára főzzük. Elkeverjük a borban az étkezési keményítőt,
                            majd a tejfölt. Kivesszük a levesből a citromkarikákat és a teatojást,
                            hozzáadjuk a tejfölös habarást, összeforraljuk. Botmixerrel az egészet simára
                            turmixoljuk, ízlés szerint citromlével savanyítjuk, utána édesítjük, végül
                            visszatesszük bele a félretett darabos gyümölcsöt, és hagyjuk egészen kihűlni.
                            Tálaláskor elkeverjük benne a cseresznyepálinkát, és a félretett kaporszálakkal
                            díszítjük. Jól behűtve az igazi!
                            Menyhért

                            Sarkany Janos
                            • Gość: Karoluch Re: Sarkany Janos IP: *.aster.pl 23.08.05, 01:02
                              Ten kawałek:

                              >Hozzáadjuk a cukrot, 1 csipet sót, a kaprot,
                              >a citromkarikákat, a teatojást, és 5 percig főzzük.

                              to mi brzmi jak przepis: cukier, 1 csipet,
                              marchewka, sok cytrynowy, herbata i 5 fozzuków.
                              Jakiś niezły drink ?

                              K./A4
                              • Gość: JWIE Re: Sarkany Janos IP: *.aster.pl 23.08.05, 01:12
                                "1 csipet sót" to może być szczypta soli, tylko po co to mieszać z cukrem :)
                                • Gość: Sarkany Janos Re: Sarkany Janos IP: 195.94.203.* 23.08.05, 08:29
                                  Nem tudom.
                                  • piotr.lutynski Re: Sarkany Janos 23.08.05, 08:46
                                    No dobra.... może wystarczy tej pyskowki...

                                    Pozdr
                                    • Gość: .q Re: Sarkany Janos IP: 195.94.203.* 23.08.05, 09:28
                                      Przecież facet grzecznie odpowiedział, że nie wie. Co to za pyskówka? Mamy
                                      obcokrajowca na osiedlu - trzeba ugościć jak bratanka.
                                      Janos a lubisz Omege?
                      • Gość: dolinex Re: f_x vs W-A5 IP: *.aster.pl 20.08.05, 01:16
                        ło matko, satanisty, sodomia i gomoria.
                • karoluch Re: CHB 19.08.05, 16:20
                  > Czy komuś oprócz mnie przeszkadza dyskoteka?
                  > Czy ktoś coś konkretnego robi?
                  > Czy już się wszyscy pogodzili?

                  Witaj,

                  Problem CHB dotyczy mieszkańców mających okna na ul. Osmańczyka, czyli klatki
                  A2, A3, A4 i A5, którzy mieszkają na 4 i 5 piętrze. Tak się składa, że
                  najbardziej "poszkodowani" jeszcze nie mieszkają - czyli np. moja sąsiadka z A3.
                  Grupa osób poszkodowanych jest więc dosyć wąska.
                  Mówiąc o grupie mam na myśli tych, którzy słyszą CHB przez zamknięte okna.
                  Reszta owszem - słyszy CHB ale gdy okna mają otwarte - zamykają je i problem się
                  kończy. Mało kto zdaje sobie sprawę, że z dołu słychać CHB kilka razy słabiej
                  niż z góry.

                  Ja należę do najbardziej narażonych (A4/5p) i najbardziej wkurzonych.
                  Z tego co obserwuję to dzwonienie na policję i do straży miejskiej nic nie daje.
                  Nabija im tylko statystyki. Dużo bardziej zaawansowani są mieszkańcy
                  Olszyn/Pekao. Oni piszą listy i działają. Trzeba się więc do nich "podłączyć".

                  Nie ma co czekać na wrzesień tylko działać, żeby w przyszłym roku nie mieć
                  zmarnowanego lata. W ten weekend wracają z urlopów "działacze" z Olszyn i mam
                  nadzieję, że zrobimy jakieś spotkanie przy piaskownicy.
                  Gdybyśmy zainicjowali jakąś listę z podpisami to pewnie reszta sąsiadów by się
                  dołączyła. Najważniejsze to zacząć.

                  Pozdrawiam
                  Karoluch/A4
      • Gość: JWIE Straż Miejska IP: *.aster.pl 18.08.05, 22:46
        Mam przeczucie, że jutro rano też pojawią się Strażnicy Miejscy i będą doceniać
        pojazdy parkujące na dojazdówce.
        Miłych łowów :)
    • Gość: dolinex Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.aster.pl 20.08.05, 18:58
      hehe, wlasnie jakis bahor zrzuca zabawki z balkonu na piatym pietrze dokladnie
      nad wejsciem nad dziedziniec. ale beda jaja jak kogos trafi.
      • Gość: elly lilly Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 20:51
        ej, jestem tu nowa i z rosnącą trwogą czytam to forum. naprawdę tak źle się
        mieszka i wszystko jest do bani? Poproszę o kilka ciepłych zdań na otuchę,
        wprowadzam się niedługo....
        • Gość: in Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 21:01
          Droga przyszla sasiadko,
          nie przejmuj sie i nie wyrabiaj sobie tak od razu negatywnej opinii,
          szczegolnie po postch pani fx, tutaj nie jest az tak zle ;)))) ja mieszkam nie
          uczestnicze w niektorych " proznych " dyskusjach nikomu niczego nie zabraniam i
          nie nakazuje i zyje mi sie dobrze

          pozdrawiam
          • Gość: elly lilly Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 21:17
            o, właśnie o takie słowa zachęty mi chodziło :-) nie mam dzieci ani zwierząt,
            sprzęt grający to jedna z inwestycji przewidzianych na przyszły miesiąc,
            parapetówę zrobię pewnie w połowie października (będzie już chłodno, mam
            nadzieję, i to spowoduje, że moi goście nie będą życzyli sobie otwarcia
            balkonu), nie śpiewam głośno ani nie gram na żadnym instrumencie. sądzę, że mam
            szanse na to, że nikt nie naśle na mnie Policji/Straży Miejskiej,a w
            następstwie nie stanę jako obwiniona przed sądem grodzkim, bo, wyznam szczerze,
            z racji wykonywanego zawodu jest mi to BARDZO nie na rękę. Obiecuję zatem być
            cicha jak mysz i niewidoczna jak nie wiem co.... Pozdrawiam wzajemnie ;-)))
            • Gość: Gość POSZUKIWANE MIESZKANIE DO WYNAJĘCIA IP: *.aster.pl 21.08.05, 22:06
              Poszukuję mieszkania do wynajęcia 2-pokojowego lub dużej kawalerki, w okolicach
              tego osiedla. Jeżeli ktoś o takowym wie lub chce wynająć to proszę o kontakt.
              Mój numer telefonu 501 357 347. Z góry dziękuję.
            • piotr.lutynski Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS 21.08.05, 22:25
              a ktora klatka?

              Pozdr
              • Gość: elly lilly Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.05, 02:13
                Która klatka co? (pytając głupio, ale usprawiedliwię się porą i tym, że jutro
                na 9.00 trzeba...)
                PS nie wiem nawet, czy do mnie to pytanie ;-)
                • Gość: dolinex Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.aster.pl 22.08.05, 02:38
                  bezsennosc na osmanczyka
                • piotr.lutynski Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS 22.08.05, 09:01
                  Gość portalu: elly lilly napisał(a):

                  > Która klatka co? (pytając głupio, ale usprawiedliwię się porą i tym, że jutro
                  > na 9.00 trzeba...)
                  > PS nie wiem nawet, czy do mnie to pytanie ;-)

                  Ojej.... nie mozna popełnić już błędu by nie było to wykorzystane od razu
                  by "dokopać"....
                  Chodzi mi o to, że pode mną zaczeli ostatnio wykanczać więc pomyslałem,że to
                  może nowa moja sąsiadka..... (bo chyba Dziewczyna pisała....)

                  Pozdrawiam: zaspany Piotr
        • Gość: W-A5 Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.purmo.pl 22.08.05, 09:09
          Witam nową sąsiadkę,

          Mieszka mi się bardzo dobrze.
          Nie mam żadnych zastrzeżeń.
          Wcześniej mieszkałem w domku jednorodzinnym i myślałem, że będzie mi ciężko się
          przestawić, ale jest spoko
          Przeraża mnie jedynie to, że na naszym osiedlu mieszkają tak nietolerancyjne
          osoby.
          Jak w piątek odpowiadałem na posta f_x, to pomyślałem sobie, że za jakiś czas
          zaczną budować bloki dla ludzi w odpowiednim wieku np: do 30 lat(lubią
          imprezować - oczywiście nie wszyscy), od 30 do 60(cenią ciszę i spokój) i
          powyżej 60 - ciu.

          z poważaniem,

          P.S.
          Coś czuję, że zaraz będezie mnóstwo postów typu: "a co jak ktoś ma 32
          to ..." ; itp.

          pozdrawiam,
          • Gość: elly lilly Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: 81.210.83.* 22.08.05, 09:51
            przepraszam, nie miałam najmiejszego zamiaru nikomu dokopać. To, jak
            powiedziałam, nocna pora wpłynęła negatywnie na moją zdolność percepcji. klatka
            ta (cholera, ja nic nie wiem o osiedlu, więc nie wiem nawet która klatka),
            gdzie są mieszkania o numerach 42, 43 itp. Chodzi mi oczywiście o O.22/42, 43..
            itp. (apropos, prawidłowo myślę, że to jest A2?).

            Co do przedziału wiekowego "mniej lub równe 30" to się łapię. Jednak na swoją
            obronę (postawę obronną przyjęłam na skutek lektury tego forum) mam li jedynie
            to, że raczej wolę być goszczna niż sama gościc. zatem hucznych zabaw nie
            planuję wiele (znow obawa przed Strażą/Policją) ;-)


            cieszy mnie, że się dobrze mieszka (mimo, że jak widzę, problemem, który trzyma
            tu wszystkich przy zyciu to parkowanie w uliczce i niepomalowany murek ;-))))
            • piotr.lutynski Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS 22.08.05, 10:54
              Gość portalu: elly lilly napisał(a):

              > przepraszam, nie miałam najmiejszego zamiaru nikomu dokopać. To, jak
              > powiedziałam, nocna pora wpłynęła negatywnie na moją zdolność percepcji.
              klatka
              >
              > ta (cholera, ja nic nie wiem o osiedlu, więc nie wiem nawet która klatka),
              > gdzie są mieszkania o numerach 42, 43 itp. Chodzi mi oczywiście o O.22/42,
              43..
              >
              > itp. (apropos, prawidłowo myślę, że to jest A2?).
              >
              > Co do przedziału wiekowego "mniej lub równe 30" to się łapię. Jednak na swoją
              > obronę (postawę obronną przyjęłam na skutek lektury tego forum) mam li
              jedynie
              > to, że raczej wolę być goszczna niż sama gościc. zatem hucznych zabaw nie
              > planuję wiele (znow obawa przed Strażą/Policją) ;-)
              >
              >
              > cieszy mnie, że się dobrze mieszka (mimo, że jak widzę, problemem, który
              trzyma
              >
              > tu wszystkich przy zyciu to parkowanie w uliczce i niepomalowany murek ;-))))
              Aaaaa to nie u mnie :-(
              Ja tez nie kontaktuje bo do 4 rano robilem robote do pracy... a 6:30 pobudka :-(

              Pozdrawiam
            • Gość: dolinex Re:chb IP: 157.25.9.* 22.08.05, 12:41
              42, 43 to chiba bedzie A3. jesli chodzi o chb to daja prawie codziennie z
              repertuarem takim, ze zima. ostatnio na topie jest zespół n-joy oraz innego
              wykonawcy "cała sala się buje, to nie koniec imprezy, nie walcie w ch..." co
              robi wrazenie. próbuje sie dokopac do paragrafów na temat pozwoleń na impreze
              na otwartym powietrzu (jestem pewien ze nie maja takiego). Moze ma ktos jakas
              wiedze prawnicza w tym temacie ?
              • aniakra Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 13:29
                ...Szukaj Dolinex szukaj :)) Jak znajdziesz i przeczytasz to się zastanów, czy
                Ty też się pod nie nie łapiesz "Założę się, że nie masz pozwolenia na robienie
                imprez na otwartym powietrzu" ;)

                Administracja próbowała "podobno" poradzić sobie z parkującymi na ulicy
                dojazdowej. Cały czas jeszcze wyjaśniają sprawę znaku - bo nie bardzo można
                dublować znaki o tym samym znaczeniu (tu: droga wewnętrzna i zakaz
                zatrzymywania się).
                Pomyśleli o zapachołkowaniu chodznika ale musi być zachowana odległość między
                pachołkiem a końcem chodnika i tu nie bardzo te odległości chcą wyjść. Więc
                wrócono do pomysłu postawienia szlabanu, działającego na tego samego pilota co
                do bramy. Podobno powinniśmy składać "petycje" o ten szlaban, na piśmie, albo
                wnioski albo coś podobnego - tak jak to było z wnioskami o "dozbrojenie"
                wózkowni.
                Ania
                • Gość: elly lilly Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa IP: 81.210.83.* 22.08.05, 13:43
                  wniosek o dozbrojenie wózkowni? Ile ja straciłam nieśpiesznie wykańczając
                  mieszkanie i powolnie je meblując ;-)) PS Dzień płynie a do piątku coraz
                  bliżej....
                • Gość: dolinex Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa IP: 157.25.9.* 22.08.05, 13:44
                  nie wiem, czy przejdziesz selekcje, ale moze wykombinuje dla specjalnie Ciebie
                  jakas wejsciówkę na kolejną impreze.
                  • aniakra Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 15:19
                    Gość portalu: dolinex napisał(a):

                    > nie wiem, czy przejdziesz selekcje, ale moze wykombinuje dla specjalnie
                    Ciebie
                    > jakas wejsciówkę na kolejną impreze.


                    Dziękuję serdecznie ale mnie taki "poziom" imprezy nie odpowiada.
                    • Gość: marchm Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa IP: 67.98.18.* 22.08.05, 16:12
                      Moze postawienie gustownych donic (zamiast pacholkow) byloby lepszym
                      rozwiazaniem? mozna by pozniej zasadzic kwiaty. Pewnie na postawienie donic na
                      chodnikach zgody nie potrzeba, a zalatwiloby to sprawe parkowania.

                      • aniakra Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 16:19
                        Marchm - no właśnie ten pomysł też już był ale ta odległość wolnego chodznika
                        obowiązuje tak samo, a że średnica donicy jest znacznie większa niż średnica
                        pachołka więc sprawa też umarła.
                        Wychodzi na to, że tylko ten szlaban zostaje jako najbardziej skuteczny.
                        Pozdrawiam,
                        Ania
                        • Gość: JWIE Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa IP: *.polkomtel.com.pl 22.08.05, 16:30
                          Tak, tylko gdzie ten szlaban postawić? Jeśli będzie zbyt blisko skrzyżowania to
                          otwieranie szlabanu spowoduje blokowanie przejazdu Osmańczyka przez oczekujace
                          na otwarcie pojazdy. Postawienie zbyt głęboko na dojazdówce spowoduje że znajdą
                          się amatorzy, którzy wcisną się ze swoimi pojazdami parkując na chodniku przed
                          szlabanem. Wtedy skrzyżowanie będzie zasłonięte.
                          • piotr.lutynski Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 16:32
                            Gość portalu: JWIE napisał(a):

                            > Tak, tylko gdzie ten szlaban postawić? Jeśli będzie zbyt blisko skrzyżowania
                            to
                            >
                            > otwieranie szlabanu spowoduje blokowanie przejazdu Osmańczyka przez
                            oczekujace
                            > na otwarcie pojazdy. Postawienie zbyt głęboko na dojazdówce spowoduje że
                            znajdą
                            >
                            > się amatorzy, którzy wcisną się ze swoimi pojazdami parkując na chodniku
                            przed
                            > szlabanem. Wtedy skrzyżowanie będzie zasłonięte.

                            musi też dzialać na pilota Olszyn....

                            Pozdr
                      • anavar Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 16:40
                        Gość portalu: marchm napisał(a):

                        > Moze postawienie gustownych donic (zamiast pacholkow) byloby lepszym
                        > rozwiazaniem? mozna by pozniej zasadzic kwiaty. Pewnie na postawienie donic
                        na
                        > chodnikach zgody nie potrzeba, a zalatwiloby to sprawe parkowania.

                        A tak z ciekawości: z jakich funduszy zamierzacie realizować te śmiałe plany
                        (pachołki, donice, znak zakazu, być może wymiana nawierzchni na placu zabaw,
                        poręcze w wózkowniach itp. itd.). Jakiś czas temu f_x napisała, że zarząd
                        wspólnoty może dysponować pieniędzmi z funduszu remontowego, w zakresie
                        niewielkich kwot (nie wiem, do jakiej wysokości są "niewielkie"). O ile wiem
                        wspólnota nie podjęła takiej uchwały (uprawniającej zarząd do tego rodzaju
                        wydatków). Czekam zresztą niecierpliwie na sprawozdanie finansowe zarządu. może
                        ktoś wie, czy planują w ogóle coś takiego?
                        Z moich dotychczasowych doświadczeń z różnymi wspólnotami mieszkaniowymi
                        wynika, że znakomita większość decyzji związanych z wydawaniem wspólnych
                        pieniędzy wymaga głosowania i są one podejmowane na zebraniach wspólnoty
                        lub "obiegiem".
                        • piotr.lutynski Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 23.08.05, 09:03
                          anavar napisał:


                          > A tak z ciekawości: z jakich funduszy zamierzacie realizować te śmiałe plany
                          > (pachołki, donice, znak zakazu, być może wymiana nawierzchni na placu zabaw,
                          > poręcze w wózkowniach itp. itd.). Jakiś czas temu f_x napisała, że zarząd
                          > wspólnoty może dysponować pieniędzmi z funduszu remontowego, w zakresie
                          > niewielkich kwot (nie wiem, do jakiej wysokości są "niewielkie").

                          Tak kwoty są niewielkie bo mamy uchwalony niewielki fundusz... chyba 20Gr/metr
                          powieszchni. Kwotę mozna sobie wyliczyć mnożąc te 20GR x powieszchnię budynku
                          (kazdy ma to w akcie notarialnym)(nie pamiętam jak sie liczy od powieszchni
                          wspólnej) i bedzie to kwota, ktora powinna sie pojawiać na naszym koncie co
                          miesiąc.
                          O ile wiem
                          Czekam zresztą niecierpliwie na sprawozdanie finansowe zarządu. może
                          >
                          > ktoś wie, czy planują w ogóle coś takiego?

                          Tak sprawozdanie finansowe wraz z merytorycznym jest skladane po kazdym roku-
                          tak mowi prawo.
                          Z tego co wiem to w tym roku nie sie rozliczac z czego bo w zeszlym roku
                          wspolnota jeszcze nia zdazyla zebirac i wydawac naszych pieniedzy.

                          > Z moich dotychczasowych doświadczeń z różnymi wspólnotami mieszkaniowymi
                          > wynika, że znakomita większość decyzji związanych z wydawaniem wspólnych
                          > pieniędzy wymaga głosowania i są one podejmowane na zebraniach wspólnoty
                          > lub "obiegiem".
                          Dokładnie tak.

                          Pozdrawiam
                          • anavar Re:do piotra lutyńskiego 23.08.05, 09:30
                            dzięki za odpowiedź, niestety rozmija się ona z moim pytaniem (z jakich
                            funduszy, waszym zdaniem, maja powstawac pachołki, szlabany i poręcze w
                            wózkowniach; w podtekście - jeśli z pieniędzy funduszu remontowego, to dlaczego
                            ma decydować o tym zarząd wspólnoty, a nie cała wspólnota. Uwaga o dysponowaniu
                            niewielkimi kwotami przez zarząd dotyczyła nie wielkości kwot, a samowolnie,
                            bez konsultacji ze wspólnotą, podejmowanych decyzji przez zarząd.)
                            • anavar Re: uszczypliwie 23.08.05, 09:32
                              a może chcielibyście zstosować takie rozwiązanie:
                              serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2880450.html
                              wspólnota by się wzbogaciła....
                        • piotr.lutynski Re:chb 25.08.05, 13:44
                          Na forum Olszy pojawił sie następujący wpis w sprawie halasów ze strony CHB:

                          "Dzisiaj otrzymaliśmy na skrzynkę email odpowiedź Straży Miejskiej. Zamieszczam
                          poniżej treść:
                          Pan
                          Marcin Bonicki
                          Radny Dzielnicy Bemowo
                          m.st. Warszawy
                          marcin@bonicki.info

                          SM-OT4-4201-8/6361/05

                          Odpowiadając na pismo w sprawie zakłócania spoczynku nocnego mieszkańcom
                          osiedla „Olszyny” przy ul. Obrońców Tobruku w Warszawie hałasem wytwarzanym
                          przez urządzenia nagłaśniające w lokalach dyskotekowych usytuowanych na terenie
                          Centrum Handlowego Bemowo przy ul. Powstańców Śląskich 124 w Warszawie
                          informuję, że w lipcu br. poleciłem przeprowadzić postępowanie wyjaśniające.

                          W jego wyniku ustalono, iż na terenie C.H. Bemowo funkcjonują dwie nocne
                          dyskoteki „LED” i „BOSTON CLUB” , których działalność może być uciążliwa dla
                          mieszkańców.
                          Z właścicielami w/w lokali przeprowadzono rozmowy ostrzegawcze, pouczając ich o
                          sankcjach grożących za popełnienie wykroczenia z art. 51 Kodeksu Wykroczeń.

                          Przeprowadzono również rozmowę z prezesem C.H. Bemowo informując go o
                          wpływających skargach mieszkańców osiedla „Olszyny” na działalność w/w lokali
                          rozrywkowych, który stwierdził, iż w przypadku potwierdzenia przekroczenia
                          poziomów hałasu w środowisku będzie dyscyplinował właścicieli lokali
                          rozrywkowych do rozwiązania umowy o najem lokalu włącznie.
                          Celowym, więc wydaje się dokonanie pomiaru hałasu emitowanego do środowiska i
                          ustalenie czy wartości progowe zawarte w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z
                          dnia 9 stycznia 2002 r. w sprawie wartości progowych poziomów hałasu - Dz. U.
                          2002 nr 8 poz. 81 zostały przekroczone.
                          Przekroczenie wskazanych w rozporządzeniu poziomów hałasu może spowodować
                          zaliczenie obszaru do kategorii terenu zagrożonego hałasem i zgodnie z
                          Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 14 października 2002 r. w sprawie
                          szczegółowych wymagań, jakim powinien odpowiadać program ochrony środowiska
                          przed hałasem - (Dz. U. Nr 179, poz.1498 z dnia 29 października 2002 r.)
                          objęcie go w/w programem i nałożeniem na właścicieli w/w lokali rozrywkowych
                          kar za przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu określonych w obwieszczeniu
                          Ministra Środowiska z 28 października 2002 r. (M.P. Nr 54, poz. 743).

                          W związku z tym, iż mieszkańcy wyrazili wolę( informacja od administratora
                          osiedla ) przeprowadzenia pomiaru poziomu hałasu informuję, że pomiaru takiego
                          może dokonać:
                          Miejskie Laboratorium Chemiczne
                          przy Urzędzie m.st. Warszawy
                          ul. Kampinoska 1
                          01-934 Warszawa
                          tel./fax 834 94 17
                          Z drugiej strony mieszkańcy mogą złożyć wniosek o ukaranie do Sądu Rejonowego
                          m.st. Warszawy II Wydział Grodzki ul. Kocjana 3 w Warszawie przeciwko
                          właścicielom lub właścicielowi dyskoteki, której działalność zakłóca im
                          spoczynek nocny - art. 51 Kodeksu Wykroczeń.

                          Mieszkańcy mogą również występować jako świadkowie w konkretnych sprawach, w
                          których interweniuje Straż Miejska m.st. Warszawy. W czasie prowadzonego przez
                          IV Oddział Terenowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy w lipcu br. postępowania
                          administrator osiedla dysponował jedynie anonimowymi powiadomieniami
                          mieszkańców. Strażnicy, więc, jak już pisałem na wstępie poprzestali na
                          pouczeniach. Nie jest to jednak nieudolność lub brak kompetencji strażników ,
                          lecz działanie zgodne z obowiązującymi przepisami kodeksu postępowania w
                          sprawach o wykroczenia.

                          Informuję jednocześnie, że w związku z reorganizacją Straży Miejskiej m.st.
                          Warszawy mieszkańcy winni zgłaszać wszelkie interwencje wymagające
                          natychmiastowej reakcji na numer telefonu interwencyjnego Straży Miejskiej 986,
                          natomiast w pozostałych sprawach mogą kontaktować się z strażnikiem rejonowym
                          inspektorem Sylwestrem Niziołek pod numerem telefonu 632-97-37.

                          Do wiadomości:
                          zarząd@olszyny.info

                          Henryk Kulka
                          Naczelnik
                          IV Oddziału Terenowego
                          Straży Miejskiej m.st. Warszawy


                          Prawdopodobnie dlatego będą pomiary hałasu.
                          pozdrawiam"



                          I ja pozdrawiam
                        • belami Czynności zwykłego zarządu [Było: Re:chb - poz...] 25.08.05, 18:19
                          Dla przypomnienia kilka cytatów z Ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali
                          z późniejszymi zmianami:

                          Art. 21. 1. Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na
                          zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali.

                          (...)

                          Art. 22. 1. Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie.
                          2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu
                          potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej
                          czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów
                          stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem
                          przewidzianej.
                          3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
                          1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej,
                          2) przyjęcie rocznego planu gospodarczego,
                          3) ustalenie wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu,
                          4) zmiana przeznaczenia części nieruchomości wspólnej,
                          5) udzielenie zgody na nadbudowę lub przebudowę nieruchomości wspólnej, na
                          ustanowienie odrębnej własności lokalu powstałego w następstwie nadbudowy lub
                          przebudowy i rozporządzenie tym lokalem oraz na zmianę wysokości udziałów w
                          następstwie powstania odrębnej własności lokalu nadbudowanego lub przebudowanego,
                          5a) udzielenie zgody na zmianę wysokości udziałów we współwłasności
                          nieruchomości wspólnej,
                          6) dokonanie podziału nieruchomości wspólnej,
                          6a) nabycie nieruchomości,
                          7) wytoczenie powództwa, o którym mowa w art. 16,
                          8) ustalenie, w wypadkach nieuregulowanych przepisami, części kosztów
                          związanych z eksploatacją urządzeń lub części budynku służących zarówno do
                          użytku poszczególnych właścicieli lokali, jak i do wspólnego użytku właścicieli
                          co najmniej dwóch lokali, które zaliczane będą do kosztów zarządu nieruchomością
                          wspólną,
                          9) udzielenie zgody na podział nieruchomości gruntowej zabudowanej więcej niż
                          jednym budynkiem mieszkalnym i związane z tym zmiany udziałów w nieruchomości
                          wspólnej oraz ustalenie wysokości udziałów w nowo powstałych, odrębnych
                          nieruchomościach wspólnych,
                          10) określenie zakresu i sposobu prowadzenia przez zarząd lub zarządcę, któremu
                          zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust. 1,
                          ewidencji pozaksięgowej kosztów zarządu nieruchomością wspólną, zaliczek
                          uiszczanych na pokrycie tych kosztów, a także rozliczeń z innych tytułów na
                          rzecz nieruchomości wspólnej.


                          Trudno uznać, że zamontowanie kliku rurek w wózkowniach przekracza zakres
                          czynności zwykłego zarządu. Przyjęcie takiej definicji zwykłego zarządu
                          oznaczałoby, że każdą decyzję musielibyśmy głosować na zebraniu właścicieli
                          lokali! To byłoby przegięcie w drugą stronę. W tej sytuacji wg mnie wszystko
                          wygląda normalnie. Do Zarządu wpłynęła pewna ilość wniosków o zamontowanie rurek
                          w wózkowniach. Zarząd uznał, że skoro istnieje zapotrzebowanie zgłoszone przez
                          mieszkańców i jednocześnie w budżecie znajdują się odpowiednie środki, to rurki
                          zostaną zamontowane. Wszystko zgodnie z prawem, zgodnie z zasadami i bez
                          przekroczenia uprawnień. Na dobrą sprawę, Zarząd prosząc o pisemne wnioski
                          poszedł dalej niż musiał. Ma udokumentowane zapotrzebowanie ze strony członków
                          wspólnoty. Przy tak małej kwocie wydatku Zarząd mógł podjąć taką decyzję nawet
                          bez tego i nikt nie mógłby podnieść zarzutu, że została przekroczona granica
                          zwykłego zarządu.


                          anavar napisał:

                          > O ile wiem
                          > wspólnota nie podjęła takiej uchwały (uprawniającej zarząd do tego rodzaju
                          > wydatków). Czekam zresztą niecierpliwie na sprawozdanie finansowe zarządu.
                          > może
                          > ktoś wie, czy planują w ogóle coś takiego?
                          > Z moich dotychczasowych doświadczeń z różnymi wspólnotami mieszkaniowymi
                          > wynika, że znakomita Awiększość decyzji związanych z wydawaniem wspólnych
                          > pieniędzy wymaga głosowania i są one podejmowane na zebraniach wspólnoty
                          > lub "obiegiem".
                          • f_x Czynności zwykłego zarządu [Było: Re:chb - poz... 26.08.05, 09:02
                            No właśnie - czyli jest tak, jak myślałam i jak pisałam miesiąc temu. Odrębne
                            uchwały wymagane są tylko dla czynności (czytaj: wydatków w tym przypadków)
                            przekraczających zakres zwykłego zarządu).
                            Jednak cały czas uważam, że gdzieś dokładnie określa się "zwykły zarząd:
                            również dla progów kwotowych.
                            • Gość: elly lilly Czynności zwykłego zarządu [Było: Re:chb - poz... IP: 81.210.83.* 26.08.05, 10:31
                              jesli przez "Jednak cały czas uważam, że gdzieś dokładnie określa się "zwykły
                              zarząd:
                              > również dla progów kwotowych." masz na myśli to, że gdzieś napisano "wydatek
                              do 50 zł to jest czynność zwykłego zarządu, a wydatek powyżej 50 zł uważa się
                              za czynność przekraczającą zwykły zarząd" - to nie, nigdzie nie jest to
                              określone i próźno szukać. To banał co napiszę, ale klauzula "zwykłego zarządu"
                              jest klauzulą o charakterze generalnym. Aby stwierdzić, czy dana czynność
                              zawiera się w pojęciu "zwykłego zarządu" należy ocenić ją na podstawie
                              wszystkich okoliczności sprawy. Posługując się przykładami - dla jednej spółki
                              zawarcie umowy najmu lokalu użytkowego może być czynnnością zwykłego zarządu,
                              dla innej jest to czynność przekraczająca taki zwykły zarząd, wymagająca
                              uchwały zgromadzenia wspólników. Jak to jest w przypadku wspólnot, nigdy tego
                              nie badałam, to dla mnie póki co zupełnie magiczna dziedzina prawa. Jak tak was
                              czytam, to przychodzi mi do głowy, że chyba będzie trzeba się w nią wdrożyć
                              znacznie szybciej niż sądziłam...
                              • f_x Czynności zwykłego zarządu [Było: Re:chb - poz... 26.08.05, 10:56
                                Gość portalu: elly lilly napisał(a):

                                > jesli przez "Jednak cały czas uważam, że gdzieś dokładnie określa się "zwykły
                                > zarząd:
                                > > również dla progów kwotowych." masz na myśli to, że gdzieś napisano "wyda
                                > tek
                                > do 50 zł to jest czynność zwykłego zarządu, a wydatek powyżej 50 zł uważa się
                                > za czynność przekraczającą zwykły zarząd" - to nie, nigdzie nie jest to
                                > określone i próźno szukać.

                                Nie do końca masz rację. W wielu wspólnotach (w tym tej, gdzie mieszkałam i
                                również tej, gdzie mieszkają moi rodzice) jest to określone w odrębnych
                                dokumentach, nie wymaganych bezpośrednio przez w/w ustawę. W tych wspólnotach o
                                których mówię jest to zorganizowane poprzez uchwalone procedury budżetowe w
                                których jest napisane, że Administracja/Zarząd może podejmować decyzję o
                                dysponowaniu funduszem remontowym w zakresie czynności zwykłego zarządu przy
                                czym niezależnie od tego uchwała jest wymagana dla wszystkich wydatków powyżej
                                XPLN (są dwa osobne zapisy dla wydatków Admin, które musi konsultować z
                                Zarządem i dla Zarządu, który potrzebuje na zgodę uchwały). W drugiej
                                wspólnocie jest identycznie z tym, że to już nie jest procedura tylko uchwała
                                wspólnoty dot. pełnomocnictwa w sprawie wydatkowania z funduszu remontowego.

                                Natomiast zgodzę się z przypuszczeniem, że w przypadku naszej wspólnoty pewnie
                                można próżno szukać takiego dokumentu. Aczkolwiek nie sprawdzałam, więc nie
                                wiem.
                              • piotr.lutynski Czynności zwykłego zarządu [Było: Re:chb - poz... 26.08.05, 11:20
                                Gość portalu: elly lilly napisał(a):

                                > jesli przez "Jednak cały czas uważam, że gdzieś dokładnie określa się "zwykły
                                > zarząd:
                                > > również dla progów kwotowych." masz na myśli to, że gdzieś napisano "wyda
                                > tek
                                > do 50 zł to jest czynność zwykłego zarządu, a wydatek powyżej 50 zł uważa się
                                > za czynność przekraczającą zwykły zarząd" - to nie, nigdzie nie jest to
                                > określone i próźno szukać. To banał co napiszę, ale klauzula "zwykłego
                                zarządu"
                                >
                                > jest klauzulą o charakterze generalnym. Aby stwierdzić, czy dana czynność
                                > zawiera się w pojęciu "zwykłego zarządu" należy ocenić ją na podstawie
                                > wszystkich okoliczności sprawy. Posługując się przykładami - dla jednej
                                spółki
                                > zawarcie umowy najmu lokalu użytkowego może być czynnnością zwykłego zarządu,
                                > dla innej jest to czynność przekraczająca taki zwykły zarząd, wymagająca
                                > uchwały zgromadzenia wspólników. Jak to jest w przypadku wspólnot, nigdy tego
                                > nie badałam, to dla mnie póki co zupełnie magiczna dziedzina prawa. Jak tak
                                was
                                >
                                > czytam, to przychodzi mi do głowy, że chyba będzie trzeba się w nią wdrożyć
                                > znacznie szybciej niż sądziłam...

                                Ale o czym my dyskutujemy tak to można to wszystko rozwalić ... przecież nic
                                niewłasciwego sie nie dzieje ... a te rurki sa potrzebne

                                Pozdr
                          • piotr.lutynski Czynności zwykłego zarządu [Było: Re:chb - poz... 26.08.05, 11:15
                            belami napisał:


                            > Trudno uznać, że zamontowanie kliku rurek w wózkowniach przekracza zakres
                            > czynności zwykłego zarządu. Przyjęcie takiej definicji zwykłego zarządu
                            > oznaczałoby, że każdą decyzję musielibyśmy głosować na zebraniu właścicieli
                            > lokali!

                            Przecież sa pieniądze z eksploatacji i tych pieniedzy na biezace wydatki
                            (interwencje w przypadku usterek i inne ) nie musza być na bieżąco głosowane

                            To byłoby przegięcie w drugą stronę. W tej sytuacji wg mnie wszystko
                            > wygląda normalnie. Do Zarządu wpłynęła pewna ilość wniosków o zamontowanie
                            rurek w wózkowniach.

                            Zgadzam się z Tobą.

                            Zarząd uznał, że skoro istnieje zapotrzebowanie zgłoszone przez
                            > mieszkańców i jednocześnie w budżecie znajdują się odpowiednie środki, to
                            rurki
                            > zostaną zamontowane. Wszystko zgodnie z prawem, zgodnie z zasadami i bez
                            > przekroczenia uprawnień. Na dobrą sprawę, Zarząd prosząc o pisemne wnioski
                            > poszedł dalej niż musiał. Ma udokumentowane zapotrzebowanie ze strony członków
                            > wspólnoty. Przy tak małej kwocie wydatku Zarząd mógł podjąć taką decyzję nawet
                            > bez tego i nikt nie mógłby podnieść zarzutu, że została przekroczona granica
                            > zwykłego zarządu.

                            Znów się zgadzam :-)
                            >

                            Pozdrawiam
                • piotr.lutynski Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 13:46
                  aniakra napisała:

                  > Administracja próbowała "podobno" poradzić sobie z parkującymi na ulicy
                  > dojazdowej. Cały czas jeszcze wyjaśniają sprawę znaku - bo nie bardzo można
                  > dublować znaki o tym samym znaczeniu (tu: droga wewnętrzna i zakaz
                  > zatrzymywania się).
                  [CIACH]
                  > Ania

                  Tego argumentu to nie rozumiem... przecież te znaki ani sie nie dublują ani nie
                  wykluczaja!!!!

                  Pozdr
                  • Gość: gosc murki i chodniki IP: 194.181.127.* 22.08.05, 14:35
                    Czy cos wiadomo w sprawie murkowej i tych beznadziejnie rozrysowanych schodków,
                    tak jak by to nie mogło zostac czyms wyłozone, tylko ktos jeszcze na nie
                    zaschniętym cemencie rozrysował "niby płytki" przeciez to juz gorszej fuszerki
                    nie mozna robic, zreszta nie wiem czy ktos widział jak podczas ogromnej burzy i
                    ulewy na naszych nierówno ułożonych chodnikach i zreszta juz zapdających sie
                    pięknie sie gromadzi woda w ilości ogromnej.
                  • aniakra Re:chb - pozwolenie i uliczka dojazdowa 22.08.05, 15:18
                    piotr.lutynski napisał:

                    > aniakra napisała:
                    >
                    > > Administracja próbowała "podobno" poradzić sobie z parkującymi na ulicy
                    > > dojazdowej. Cały czas jeszcze wyjaśniają sprawę znaku - bo nie bardzo moż
                    > na
                    > > dublować znaki o tym samym znaczeniu (tu: droga wewnętrzna i zakaz
                    > > zatrzymywania się).
                    > [CIACH]
                    > > Ania
                    >
                    > Tego argumentu to nie rozumiem... przecież te znaki ani sie nie dublują ani
                    nie


                    Piotr - w przepisach dotyczących tego znaku, który już wisi jest napisane, że
                    parkowanie jest dozwolone tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Na tym
                    odcinku takich miejsc nie ma, więc nie wolno stawać. Tym samym, zawieszenie
                    znaku zakazu parkowania lub zakazu zatrzymywania się jest de facto powtórzeniem
                    się. Choć wiadomo, że większość ludzi nie kojarzy znaku drogi wewnętrznej z
                    zakazem parkowania poza miejscami wyznaczonymi na tej drodze.

                    Inna rzecz, że droga należy do MS więc do MS (teraz i my jako wspólnota)
                    decydujemy o tym jaki znak powinien tam wisieć. Podobno w inspektoracie drogi
                    powiedziano, że znak drogi wewnętrznej jest ważniejszy bo to JEST droga
                    wewnętrzna ale jak dla mnie to można tam spokojnie dołożyć znak drogi pożarowej
                    ze znakiem zakazu parkowania (taki jaki ma JWC) tylko trzeba dobrych chęci a o
                    to naszej administratorki nie podejrzewam.
                    Ania.
                    > wykluczaja!!!!
                    >
                    > Pozdr
          • Gość: A7 Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: 62.111.197.* 22.08.05, 10:51
            ...a ja mam 31 i z imprezek nie wyrosłem, nawet ta u dolinexa mi nie
            przeszkadzała. Ale dicho w CHB wysadziłbym w powietrze, mimo że w A7 nie słychać
            go zupełnie. Z uwagi na moj starczy wiek mam juz alergie na bemowskich drechów i
            ich panienki z ruziowymi turebkami...
            • Gość: elly lilly Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: 81.210.83.* 22.08.05, 11:05
              o wlasnie, proszę jeszcze (uprzejmie bardzo) o przybliżenie mi tematu "dicha" w
              CHB. Codziennie tak jest? Wielkie dzięki. Pozdrawiam wszystkich, którzy jak co
              tydzień czekają na piątek...
              • Gość: Karoluch Dicho IP: *.aster.pl 22.08.05, 19:12
                >o wlasnie, proszę jeszcze (uprzejmie bardzo)
                >o przybliżenie mi tematu "dicha" w CHB

                Jeżeli przypadkiem mieszkasz w A3 na ostatnim
                piętrze to ci współczuję.

                Karoluch/A4
                • Gość: elly lilly Re: Dicho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.05, 19:22
                  nie, na drugim ;-) czy to znaczy, ze jestem uratowana?
                  • Gość: sąsiad A2 Do pyskujących na imprezy... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.05, 22:19
                    Dajcie sobie spokój Dziewczyny,
                    To całe towarzycho to banda smarkaczy, którzy zamiast wziąć się do roboty to
                    pewnie siedzą na garnuszku rodziców a jedyną ich rozrywką i celem życiowym jest
                    robienie z siebie baranów na oczach całego osiedla.
                    Nie wpadli chyba na to, że mamy ponad setkę mieszkanców osiedla i zapewne było
                    więcej niż 3-4 parapetówki - ale taki wniosek wymaga pewnej inteligencji a ich
                    stac tylko na wymyślenie, że wszyscy na osiedlu są po sześćdziesiątce i oprócz
                    ich kilku nikt się przecież nie bawi.
                    Będą snuć durne teorie i wymyślać żałosne argumenty - a całe osiedle się z nich
                    śmieje. Chyba nie zdają sobie sprawy ile osób czyta to forum i łapie się za
                    głowę do jakiego stopnia "zdurnowacenia" doszli niektórzy.
                    Szkoda gadania Panowie i Panie - na szczęście jest ich tylko kilku - jak czytam
                    to i z nową sąsiadeczką dołączającą do "inteligentnych inaczej".
                    Pozdrawiam/ A2
                    • Gość: JWIE Re: Do pyskujących na imprezy... IP: *.aster.pl 23.08.05, 01:05
                      Ciekawe drogi sąsiedzie z A2 czy to samo potrafiłbyś powiedzieć tym osobom w
                      twarz?
                      Zastanawiam się co czyni więcej zła i psuje atmosferę na tym osiedlu, czy te
                      dwie słynne imprezy, czy też impertynencje podobne twoim i mało eleganckie
                      szufladkowanie organizatorów tych imprez.
                      Miałem okazję spotkać osobiście organizatora tej pierwszej imprezy i muszę
                      przyznać, że pod względem wieku trudno go nazwać "smarkaczem... na garnuszku
                      rodziców... którego celem życiowym jest robienie z siebie barana".
                    • Gość: czajnik Re: Do pyskujących na imprezy... IP: *.crowley.pl 23.08.05, 10:07
                      No widzisz, nie do końca tak jest, bo znajomi którzy mnie odwiedzali akurat
                      śmiali się z czegoś zupełnie innego - z obwieszczenia rodem z "Alternatywy 4"
                      które wisiało jeszcze długo po sławnej pierwszej imprezie...

                      pozdrawiam
                      Marcin z A4
                      • piotr.lutynski Re: Do pyskujących na imprezy... 23.08.05, 11:02
                        Gość portalu: czajnik napisał(a):

                        > No widzisz, nie do końca tak jest, bo znajomi którzy mnie odwiedzali akurat
                        > śmiali się z czegoś zupełnie innego - z obwieszczenia rodem z "Alternatywy 4"
                        > które wisiało jeszcze długo po sławnej pierwszej imprezie...
                        >
                        > pozdrawiam
                        > Marcin z A4
                        A może śmiać się należy nie z "obwieszczenia" ale z tego, że są tacy, którym
                        trzeba w taki sposób wbijać rzeczy oczywiste do głowy???

                        Pozdrawiam
                    • Gość: dolinex Re: Do pyskujących na imprezy... IP: 157.25.9.* 23.08.05, 11:06
                      Mocne słowa jak na trzynastolatkę :)
                      • f_x Fundusz remontowy 23.08.05, 11:19
                        Anavar - nie do końca Ci w tej chwili odpowiem. Nie mam pod ręką statusu- tego
                        dokumentu, który dostawaliśmy w momencie podpisania aktu notarialnego.
                        W każdym razie te decyzje są podejmowane nie przez Zarząd ani Administrację
                        samodzielnie ale poprzez konsultacje z mieszkańcami - odnośnie rurek w
                        wózkowniach były zbierane kartki od mieszkańców (takie wnioski typu: "proszę o
                        dodatkowe zabezpieczenie dla rówerów/wózków w wózkowni...."). I takie składało
                        się dla każdej klatki osobno. Chyba wiele osób o to pytało i chyba wiele takich
                        podań wpłynęło bo mieli wczoraj/dziś te rurki montować.
                        Generalnie zawsze muszą być jakieś określone zasady od i do jakich kwot ma być
                        autoryzacja wydatków dla danych osób - czyli o czym może zadecydować
                        Administratorka sama, o czym może zarząd a co musi zarząd konsultowac w
                        mieszkańcami poprzez odrębną uchwałę. Ja takiego dokumentu nie widziałam ale na
                        pewno można go zarządać od Administracji. Myślę, że to mogło być ustalone w
                        formie pełnomocnictwa jeszcze w "czasach" gdy MS miał większość udziałów we
                        wspólnocie. Nie wiem jak te pełnomocnictwa tracą/utrzymują ważność po
                        zawwiązaniu się wspólnoty i wraz z przybywaniem dodatkowych członków. Trzeba
                        się najzwyczajniej w świecie zapytać pani K. Jeśli takiego dokumentu nie ma to
                        trzeba dążyć do jego ustanowienia w drodze uchwały.
                        Sprawozdanie fin Zarzadu o ile dobrze pamiętem to w kwietniu 2006 za 2005.
                        Fx
                        • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy 23.08.05, 11:43
                          f_x napisała:


                          > Sprawozdanie fin Zarzadu o ile dobrze pamiętem to w kwietniu 2006 za 2005.
                          > Fx

                          O ile pamiętam to powinno być do końca marca (zgodnie z prawem)
                          Co do wydawania pieniędzy to Zarzad nie moze wydać ani złotówki bez stosownej
                          uchwały głosowanej walnie lub w trybie indywidualnego zbierania podpisów (lista
                          idzie obiegiem podawana przez Dozorcę).
                          Może także Wspólnota podjąć uchwałe treści mniej więcej takiej ze upoważnia
                          Zarząd do dysponowania samodzielnie jakąś tam (określoną) sumą.

                          Pozdr

                          Pozdr
                          • Gość: julka Re: Fundusz remontowy IP: *.aster.pl 24.08.05, 22:34
                            Pod warunkiem, że rok obrotowy 2005 pokrywał się z rokiem kalendarzowym (nie
                            musi tak być - patrz: ustawa o rachunkowości i ustawy o podatku dochodowym).
                            Roczne sprawozdanie finansowe powinno być sporządzone nie później niż w ciągu 3
                            miesięcy od dnia bilansowego (końca roku podatkowego).

                            Pozdrawiam
                            • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy 25.08.05, 03:43
                              Gość portalu: julka napisał(a):

                              > Pod warunkiem, że rok obrotowy 2005 pokrywał się z rokiem kalendarzowym (nie
                              > musi tak być - patrz: ustawa o rachunkowości i ustawy o podatku dochodowym).
                              > Roczne sprawozdanie finansowe powinno być sporządzone nie później niż w ciągu
                              3
                              >
                              > miesięcy od dnia bilansowego (końca roku podatkowego).
                              >
                              > Pozdrawiam

                              Ale to "dyskusja alademicka" bo wiemy przecież wszyscy, że dopiero w samej
                              koncowce roku zawiazala sie Wsplnota i nie ma czego sprawozdawać....
                              Co do opisywanych poręczy i pytan ze nie było uchwały... tak nie było bo na
                              wydanie chocby złotowki z Funduszu Remontowego potrzebna jest uchwała.... ale
                              przecież Zarząd dysponuje zaliczkami eksploatacyjnymi i z nich (jesli jest
                              jakaś nadwyżka) z ktorych pokrywane sa koszty mediow, administrowania ...itp
                              ale moga być realizowane bierzace potrzeby (usuwanie awarii, drobne naprawy i
                              inne w tym też takie rzeczy jak poręcze...

                              Pozdrawiam- ide już spać bo za 2,5h pobudka i do roboty :-(
                              • Gość: gosc Murek IP: *.cofund.org.pl 25.08.05, 09:05
                                Witajcie,
                                moze bede nudna i bede sie powtarzała, ale czy ktos wie co z tym naszym
                                okropnym murkiem, przeciez sa teraz tak sprzyjające warunki pogodowe, zeby to
                                doprowadzic do porzadku, czy nasz kochany deweloper czeka na opady deszczu i
                                śniegu i bedzie poźniej ustawiał namioty i dmuchawy jak to było w sezonie
                                zimowym robione. Moze trzeba zwołac kolejne spotkanie i podsumowac, to co
                                zostało zrobione i jak zrobione a z których obietnic i zapewnień jeszcze sie
                                nie wywiązali, bo teraz to wygląda mi na gre na zwłokę a poźniej to już sie nic
                                nie da zrobić.
                                Pozdrawiam
                                • piotr.lutynski Re: Murek 25.08.05, 09:20
                                  Wczoraj odbyłem długą rozmowę z Panią K.
                                  Pani mowiła, że na dniach ma być malowany.... i o ile dobrze pamiętam była mowa
                                  o kolorze żółtym.

                                  Pozdr
                                  • Gość: Karoluch Re: Murek IP: *.hogart.com.pl 25.08.05, 10:03
                                    Będzie pięknie jak u sąsiadów z JWC obok.
                                    Jak rozumiem następnym krokiem będzie pomalowanie
                                    naszych "obleśnych" furtek i płotów na różowo :)

                                    K./A4
                                    • piotr.lutynski Re: Murek 25.08.05, 10:05
                                      Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                                      > Będzie pięknie jak u sąsiadów z JWC obok.
                                      > Jak rozumiem następnym krokiem będzie pomalowanie
                                      > naszych "obleśnych" furtek i płotów na różowo :)
                                      >
                                      > K./A4
                                      Moje dziecko by sie ucieszyło..... moja Magdusia chciała byśmy ściany
                                      pomalowali na rózowo i w serduszka.... :-)

                                      Pozdr
                              • Gość: julka Re: Fundusz remontowy IP: *.aster.pl 25.08.05, 10:11
                                > piotr.lutynski napisał:
                                Ale to "dyskusja alademicka" ...., w której to Ty nie miałeś racji.
                                Pzdr
                                • anavar Re: Fundusz remontowy 25.08.05, 11:51
                                  akademicka czy nie, grunt, że zarząd podejmuje arbitralnie podejmuje decyzje,
                                  co jest "potrzebą bieżącą". Argument f_x, że wiele osób było zainteresowanych
                                  poręczami w wózkowniach nie przemawia do mnie - wiele to jest ile: 10? 50? Może
                                  to chodzi raczej o to, że pomysł wydał się dobry zarządowi i jego znajomym?
                                  Nie chodzi mi o same poręcze, żeby było jasne, tylko o zasadę. Wkrótce może
                                  okazać się, że "liczna" 15-osobowa grupa uzna za niezbędną inną inwestycję
                                  (żeby było absurdalnie, powiedzmy że osiedlowego grilla).
                                  Podobnie zarząd wg własnego uznania filtruje informacje: nie widzę sensownego
                                  powodu, dla którego np. zawiadomienienie o spotkaniu dotyczącym projektów
                                  miejsc parkingowych przy Osmańczyka było tylko "do wglądu w biurze" i nie
                                  zostały wywieszone żadne ogłoszenia w tej sprawie (podczas gdy w bloku Pekao
                                  wisiały na każdej klatce). Zarząd uznał, że lepiej o tym nie informować? Że on
                                  sam (i powiedzmy jego znajomi) są przeciwko, więc lepiej nie dać szansy osobom
                                  o innych poglądach? Podoba się wam taka prywata??
                                  • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy 25.08.05, 13:18
                                    anavar napisał:

                                    > akademicka czy nie, grunt, że zarząd podejmuje arbitralnie podejmuje decyzje,
                                    > co jest "potrzebą bieżącą". Argument f_x, że wiele osób było zainteresowanych
                                    > poręczami w wózkowniach nie przemawia do mnie - wiele to jest ile: 10? 50?
                                    Może
                                    >
                                    > to chodzi raczej o to, że pomysł wydał się dobry zarządowi i jego znajomym?
                                    > Nie chodzi mi o same poręcze, żeby było jasne, tylko o zasadę. Wkrótce może
                                    > okazać się, że "liczna" 15-osobowa grupa uzna za niezbędną inną inwestycję
                                    > (żeby było absurdalnie, powiedzmy że osiedlowego grilla).
                                    > Podobnie zarząd wg własnego uznania filtruje informacje: nie widzę sensownego
                                    > powodu, dla którego np. zawiadomienienie o spotkaniu dotyczącym projektów
                                    > miejsc parkingowych przy Osmańczyka było tylko "do wglądu w biurze" i nie
                                    > zostały wywieszone żadne ogłoszenia w tej sprawie (podczas gdy w bloku Pekao
                                    > wisiały na każdej klatce). Zarząd uznał, że lepiej o tym nie informować? Że
                                    on
                                    > sam (i powiedzmy jego znajomi) są przeciwko, więc lepiej nie dać szansy
                                    osobom
                                    > o innych poglądach? Podoba się wam taka prywata??

                                    Przepraszam ale od tego jest Zarząd (w koncu "Ordnung muss sein") - a jak ktoś
                                    inny myśli że zrobi to lepiej to niech zbierze podpisy, zwola zebranie i podda
                                    się pod głosowanie.... moze zrobi to lepiej- gadać to kazdy potrafi a praca w
                                    Zarzadzie wspolnoty jest niewdzieczna bo zabiera czas, ponoisi sie koszty (np
                                    telefony, przejazdy, żadnych profitowa a i tak znajdą sie tacy, ktorzy
                                    zmieszają z blotem.
                                    Jesli ktoś jest chetny poświecić swoj prywatny czas i pieniądze dla innych to
                                    nikt nikomu nie broni.

                                    Pozdr
                                    • anavar Re: Fundusz remontowy - do Lutyńskiego 25.08.05, 15:52
                                      Czyżby chodziło ci o to, że zarząd jest od tego, żeby podejmować arbitralne
                                      decyzje podyktowana własnym interesem i widzimisię? Bo o tym był mój post. W
                                      moim przekonaniu powinni reprezentować wspólnotę i JEJ interesy. I rzetelnie
                                      informować. Poza tym nie pracują za darmo: biorą pieniądze, i to wcale niemałe.
                                      Jakoś wolałabym, żeby rozmaite decyzje dotyczące osiedla wyrażały wolę
                                      większości mieszkańców (choć wiem, że nie zawsze będą to decyzje zgodne z moimi
                                      przekonaniami), niż realizacją partykularnych interesów.
                                      • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy - do Lutyńskiego 25.08.05, 16:17
                                        Od kiedy nasz Zarzad pobiera uposarzenie.... to dzialalnosc spoleczna. Jak damy
                                        im minimum swobody bo niczego nie beda mogli zrobic...

                                        Pozdrawiam
                                        • anavar Re: Fundusz remontowy - do Lutyńskiego 25.08.05, 16:41
                                          obawiam sie, ze to nie dzialalnosc spoleczna. A nawet gdyby, to nie miejsce do
                                          realizowania wlasnych interesow. Rozumiem, ze zakladasz (moze i slusznie), ze
                                          twoje interesy zawsze beda sie pokrywaly z interesami zarzadu. A reszta sie nie
                                          liczy, bo własna perspektywa zawsze jest najwazniejsza.
                                          • Gość: :-) Re: Fundusz remontowy IP: 195.94.201.* 25.08.05, 16:49
                                            A zatem powraca jak bumerang temat zmiany Pani K. i wybór nowych reprezentantów
                                            wspólnoty. Z tym naprawdę nie trzeba czekać (jak informuje wymieniona Pani) na
                                            żadną konkretną datę. Może "przejdźmy od słów do czynów"?
                                            • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy 26.08.05, 00:39
                                              Gość portalu: :-) napisał(a):

                                              > A zatem powraca jak bumerang temat zmiany Pani K. i wybór nowych
                                              reprezentantów
                                              >
                                              > wspólnoty. Z tym naprawdę nie trzeba czekać (jak informuje wymieniona Pani)
                                              na
                                              > żadną konkretną datę. Może "przejdźmy od słów do czynów"?
                                              Ludzie co Wy za głupoty wypisujecie.... pani K jest nasza administratorką a
                                              Zarzad jest wyloniony z czlonkow naszej Wspolnoty i reprezentuje wlasciciela (a
                                              wiec wszystkich właścicieli, ktorzy widnieją w księgach wieczystych).
                                              Zanim wypowiada się na jakiś temat to wypadałoby się dowiedzieć jak to
                                              działa....

                                              Pozdr
                                            • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy 26.08.05, 01:57
                                              Gość portalu: :-) napisał(a):

                                              > A zatem powraca jak bumerang temat zmiany Pani K. i wybór nowych
                                              reprezentantów
                                              >
                                              > wspólnoty. Z tym naprawdę nie trzeba czekać (jak informuje wymieniona Pani)
                                              na
                                              > żadną konkretną datę. Może "przejdźmy od słów do czynów"?
                                              Ludzie co Wy za głupoty wypisujecie.... pani K jest nasza administratorką a
                                              Zarzad jest wyloniony z czlonkow naszej Wspolnoty i reprezentuje wlasciciela (a
                                              wiec wszystkich właścicieli, ktorzy widnieją w księgach wieczystych).
                                              Zanim wypowiada się na jakiś temat to wypadałoby się dowiedzieć jak to
                                              działa....

                                              Pozdr
                                              • f_x Re: Fundusz remontowy 26.08.05, 09:19
                                                piotr.lutynski napisał:
                                                > Ludzie co Wy za głupoty wypisujecie.... pani K jest nasza administratorką a
                                                > Zarzad jest wyloniony z czlonkow naszej Wspolnoty i reprezentuje wlasciciela
                                                (a
                                                >
                                                > wiec wszystkich właścicieli, ktorzy widnieją w księgach wieczystych).
                                                > Zanim wypowiada się na jakiś temat to wypadałoby się dowiedzieć jak to
                                                > działa....
                                                >
                                                > Pozdr


                                                Piotr - ja tu nie widzę żadnej głupoty czy niezrozumienia. Przecież wszyscy
                                                wiemy,, czym się różni Administracja od Zarządu wspólnoty ale ja również jestem
                                                zdania, że i jedno i drugie powinno zostać odwołane i zamienione.
                                                Pani Administratorka dlatego, że jest kompletnie kiekompetentna: nie zna
                                                przepisów, wszystko jej trzeba podtykać pod nos, wszystko wyjaśniac i
                                                tłumaczyć. Kilka razy złapałam ją na ewidentnym kłamstwie (konfrontowałam z
                                                osobami/urządami/na które się powoływała) natomiast Zarząd dlatego, że nie
                                                egzekwuje od niej prawidłowego wykonywania pracy.
                                                Czy oprócz rurek - które się może pojawią a może nie - pani Administratorka i
                                                Zarząd ją nadzorujący wykonali choć jedną rzecz na wniosek wspólnoty:
                                                - ile czekaliśmy na plac zabaw i na zieleń? ( w stosunku do oficjalnych
                                                ustaleń z MS, które u niektórych były wpisane w akty). Jak wyglądało
                                                uzgodnienie między producentem odnośnie norm BHP i odpowiedniej przestrzeni do
                                                zamontowania urządzeń
                                                - ile czekaliśmy na możliwosć meldowania się i jak wyglądała sprawa ze Stoenem
                                                (sprawdziłam-winny nie był Stoen i ich biurokracja tylko niedoniesione w
                                                terminie dokumenty przez MS). Tu pani Administratorka okłamywała wszystkich
                                                twierdząc, że to Stoen działa opieszale.
                                                - Co zrobili w temacie parkowania na ulicy dojazdowej? - tu też - to co mówi
                                                pani K nie pokrywa się z tym co mówi Inspektor Drogi.
                                                - Ile było zamieszania i "odkręcania uchwał" w temacie pizzerii i alkoholu?
                                                - Ile było i jest zamieszkania z gresami na wspólnych tarasach
                                                - Jak wygląda sprawa "murku"
                                                ...itp, itd.
                                                To nie pierwsza wspólnota, której jestem członkiem - ale pierwsza w której
                                                widzę tam niekompetentny i Zarząd i Administrację.
                                        • belami Re: Fundusz remontowy - do Lutyńskiego 25.08.05, 18:23
                                          I jeszcze raz cytat z Ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali:

                                          Art. 28. Właściciel lokalu pełniący obowiązki członka zarządu może żądać od
                                          wspólnoty wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi pracy.

                                          Praca w dobrze działającym zarządzie wspólnoty mieszkaniowej to nie działalność
                                          społeczna tylko ciężka i często niewdzięczna harówka...

                                          piotr.lutynski napisał:

                                          > Od kiedy nasz Zarzad pobiera uposarzenie.... to dzialalnosc spoleczna.
                                          • Gość: , Części wspólne IP: *.eranet.pl 25.08.05, 20:33
                                            Czy ktoś z Was może zna szczegóły dotyczące zmiany przeznaczenia części
                                            wspólnych (czyli tych na które wszyscy się składaliśmy i które wszyscy mamy w
                                            aktach notarialnych), tj. tzw. wspólnych tarasów na ostatnich piętrach i tzw
                                            przejść ewakuacyjnych? Zdaje się, że pojawiły się tam jakieś przedziałki, a
                                            przejścia są wiecznie zamknięte i nie wiadomo, kto ma do nich dostęp. Co do
                                            gresów na tych tarasach 0 to skoro wlaścicielami jesteśmy wszyscy, to rozumiem,
                                            że za materiał i położenie gresów płacimy solidarnie z funduszu remontowego?
                                            • Gość: szewczenko Re: Części wspólne IP: *.aster.pl 26.08.05, 00:34
                                              Pewnie sobie developer wział kase dwa razy: raz od wszystkich za czesc wspólną
                                              i drugi raz od wlascicieli mieszkan, którzy sobie odgrodzili przejscia
                                              ewakuacyjne jako swoje tarasy. Ciekawe jak ta sytuacja sie wyjasni.
                                              • Gość: Hmmmm... Re: Części wspólne IP: 217.153.216.* 26.08.05, 08:18
                                                Skoro ktoś zagarnoł sobie częsci wspólne niech zwraca nam pieniazki, mnie nie
                                                obchodzi czy wykupił to od developera włascicielami jestesmy my a nie MS. Gdzie
                                                nasza KASA!!!!!
                                            • Gość: marchm Re: Części wspólne IP: 67.98.18.* 26.08.05, 10:35
                                              Za tarasy na 5 pietrze placa ekstra wlasciciele mieszkan i nie sa one czescia
                                              wspolna wiec placa sobie sami za gres
                                              • Gość: . Re: Części wspólne IP: *.eranet.pl 26.08.05, 10:51
                                                tylko czesc tarasow na 5. pietrach nalezy do wlasciciel mieszkan do nich
                                                przylegajacych - kosztowaly ich te tarasy ponad 1 tys. za metr. Jednak czesc
                                                tarasow nalezy do wszystkich mieszkancow, sa to tarasy laczace tzw przejscia
                                                ewakuacyjne, tyle tylko, ze ostatnio tarasy te zostaly odgrodzone, a przejscia
                                                sa zamkniete.kolejny przekret mostostalu czy administracji? Kto wział kaske do
                                                lapy?
                                                • Gość: marchm Re: Części wspólne IP: 67.98.18.* 26.08.05, 11:43
                                                  No tak, troche to pogmatwane ale z winy MS, jak brali kase za taras to powinni
                                                  teraz go zabezpieczyc, czyli polozyc plytki
                                                  • anavar Re: do Lutyńskiego (i belami) 26.08.05, 14:21
                                                    Byłabym wdzieczna, gdybyście zechcieli cytować tylko ten fragment wypowiedzi
                                                    przedmówcy, do którego odnosi się wasza wypowiedź. Czytanie po 2-3 razy tego
                                                    samego z dopiskiem np. "zgadzam się z toba w 100%" jest mało zabawne. Warto
                                                    czasem też zaznaczyć (to do Lutyńskiego) do czyjej wypowiedzi się odnosisz. Tym
                                                    razem nie chcę nikogo obrażać, tylko ułatwić życie czytającym forum (przede
                                                    wszystkim sobie :) )
                                                  • piotr.lutynski Re: do Lutyńskiego (i belami) 26.08.05, 16:03
                                                    anavar napisał:

                                                    > Byłabym wdzieczna, gdybyście zechcieli cytować tylko ten fragment wypowiedzi
                                                    > przedmówcy [CIACH]

                                                    Staram sie tak robić ale jesli przeoczyłem to przepraszam.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • belami Re: do Lutyńskiego (i belami) 26.08.05, 16:27
                                                    Przecież dokładnie tak robię. Zostawiam tylko zdanie, lub zdania do których się
                                                    odnoszę... a najczęściej nic nie cytuję. Jeżeli gdzieś mi to umknęło to
                                                    przepraszam, choć w panice, że zgrzeszyłem przeszukałem swoje wypowiedzi na tym
                                                    forum i nie znalazłem niewyciętych cytatów. Ale jeżeli jednak gdzieś są to
                                                    oczywiście sorry :-))) i proszę o przykład (choć może na priva, żeby nie
                                                    angażować całego osiedla).

                                                    anavar napisał:

                                                    > Byłabym wdzieczna, gdybyście zechcieli cytować tylko ten fragment wypowiedzi
                                                    > przedmówcy, do którego odnosi się wasza wypowiedź.
                                                  • anavar Re: do belami - odszczekuje 26.08.05, 17:01
                                                    sprawdzilam - i przepraszam. To ciebie cytowano. A odszczekać lepiej
                                                    publicznie ;)
                                                  • belami Re: do belami - odszczekuje 26.08.05, 17:57
                                                    Ideałem nie jestem i choć się staram mogła mi się przecież trafić taka gafa. A
                                                    błędów unikać można gdy się je zna, stąd moja prośba o przykład :-)))
                                                    Przeprosiny oczywiście przyjęte, choć tak naprawdę nie ma do nich powodu. Nie
                                                    czuję się dotknięty bo rozmumiem, że zacytowany cały post z dodaną od
                                                    odpowiadającego jedną linijką może być męczący dla czytających, więc jeśli coś
                                                    takiego przytrafi mi się na naszym forum to wytargaj mnie za ucho ;-)))

                                                    Teraz przenoszę się na sąsiedni wątek dla optymistów :-)

                                                    anavar napisał:

                                                    > sprawdzilam - i przepraszam. To ciebie cytowano. A odszczekać lepiej
                                                    > publicznie ;)
                                                  • Gość: Karoluch Re: do belami - odszczekuje IP: *.aster.pl 26.08.05, 19:54
                                                    Hehe... tego odszczekiwania jest więcej niż samego szczekania :)

                                                    Tak na marginesie to odszczekuje się mówiąc "!łaH łaH"
                                                    przy jednoczesnym wciąganiu powietrza. Jest to
                                                    dosyć trudne, więc nie ma się co dziwić, że żadko
                                                    słyszane.

                                                    :)

                                                    Karoluch/A4

                                                    PS. A murek wcale nie jest zły - co ja z kolei odszczekuję.
                                                  • Gość: SKate Murek ! IP: *.chomiczowka.waw.pl 01.09.05, 20:57
                                                    Witanko!
                                                    dzis bylam na chwile na osiedlu, podjezdzam, a tu! jakis facet maluje murek na
                                                    kolor zblizony do koloru ogordzenia JWDestrakszyn! Ale to jeszcze nic :)
                                                    nagabnięty przeze mnie pan przyznal, ze maluje tylko boki murku, natomiast
                                                    płyty na górze (te na ktorych mozna usiasc) pozostana w oryginalnym kolorze.
                                                    no i tak to wszystko sie pieknie zaprezentuje ;)
                                                    jutro dzwonie do administracji wyjasnic o co chodzi...
                                                    Chyba ze Wy juz wiecie?
                                                    pozdrawiam wszystkich
                                                    Kate
                                                    PS. moze ktos sie zna na parkietach i mi doardzi - czy brac parkieciarza, ktory
                                                    chce cyklinowac parkiet 1-2 dni po polozeniu? czy to jakas nowa technologia??
                                                    drewno parkietowe co prawda egzotyczne, ale zeby az takie egzotyczne metody to
                                                    niego stosowac....
                                                  • Gość: marchm Re: podloga IP: 204.151.5.* 02.09.05, 08:24
                                                    Co do parkietu to sa dwa sposoby:
                                                    1. Kladziesz i czekasz dwa tygodnie i cyklinujesz
                                                    2. Czekasz dwa tygodnie kladziesz i cyklinujesz
                                                    Wazne jest aby do odpowiedniej technologi uzywac odpowiednich klejow i innej
                                                    chemii.

                                                    PZDR
                                                    M
                                                  • piotr.lutynski Re: podloga 02.09.05, 09:11
                                                    Gość portalu: marchm napisał(a):

                                                    > Co do parkietu to sa dwa sposoby:
                                                    > 1. Kladziesz i czekasz dwa tygodnie i cyklinujesz
                                                    > 2. Czekasz dwa tygodnie kladziesz i cyklinujesz
                                                    > Wazne jest aby do odpowiedniej technologi uzywac odpowiednich klejow i innej
                                                    > chemii.
                                                    >
                                                    > PZDR
                                                    > M
                                                    Najlepsza technologia to 1+2....

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: :-) Re: podloga IP: 195.94.201.* 02.09.05, 10:17
                                                    Wszystko zależy od stopnia wysuszenia drewna (najlepiej 7-11%). Bioršc pod
                                                    uwagę nie najlepsza jako?ć suszarni w krajach pochodzenia gatunków
                                                    egzotycznych, należy pozwolić drewnu popracować (dostosować się do warunków
                                                    otoczenia). Idealna sytuacja to 2-3 tygodnie leżakowania przed położeniem,
                                                    układanie i znów 2-3 tygodnie do cyklinowania. Jest to do?ć czasochłonne, ale
                                                    się opłaca, bo po cyklinowaniu zawsze jest szpachlowanie i jest szansa, że
                                                    drewno nie będzie już zbyt mocno zmieniać wymiarów i nie powstanš pęknięcia w
                                                    miejscach szpachlowania. Najlepiej jest zmieszać pył po szlifowaniu i połšczyć
                                                    z płynnš bezbarwnš szpachlówkš (powinna być elastyczna). Dobry fachowiec ma to
                                                    w małym palcu i powinien sam doradzić.
                                                  • piotr.lutynski Re: podloga 02.09.05, 12:21
                                                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                                                    > Wszystko zależy od stopnia wysuszenia drewna (najlepiej 7-11%). Bioršc pod
                                                    > uwagę nie najlepsza jako?ć suszarni w krajach pochodzenia gatunków
                                                    > egzotycznych, należy pozwolić drewnu popracować (dostosować się do warunków
                                                    > otoczenia). Idealna sytuacja to 2-3 tygodnie leżakowania przed położeniem,
                                                    > układanie i znów 2-3 tygodnie do cyklinowania. Jest to do?ć czasochłonne, ale
                                                    > się opłaca, bo po cyklinowaniu zawsze jest szpachlowanie i jest szansa, że
                                                    > drewno nie będzie już zbyt mocno zmieniać wymiarów i nie powstanš pęknięcia w
                                                    > miejscach szpachlowania. Najlepiej jest zmieszać pył po szlifowaniu i
                                                    połšczyć
                                                    > z płynnš bezbarwnš szpachlówkš (powinna być elastyczna). Dobry fachowiec ma
                                                    to
                                                    > w małym palcu i powinien sam doradzić.
                                                    Tam gdzie ja kupowalem gwarantowali 3% choc normy Unijne mowią o 5%... 7-11 to
                                                    straszne!

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: :-) Re: podloga IP: 195.94.201.* 02.09.05, 15:35
                                                    hmmm...
                                                    Dziwne to, bo poniżej 5% strasznie ciężko się suszy :-)))
                                                    Pozostaje tylko woda komórkowa, będąca już składnikiem samego drewna.
                                                    A do pomieszczeń i tak lepiej nie suszyć za bardzo bo w powietrzu jest większa
                                                    wilgotność i wtedy drewno pęcznieje.
                                                  • Gość: Katka1 czym zasłaniacie balkony? IP: *.chomiczowka.waw.pl 04.09.05, 16:09
                                                    na kilku balkonach od strony dziedzinca zauwazylam b. fajne osłoniecie
                                                    balkonow - czy to wiklina? gdzie to mozna kupic? (ja mam pseudobalkon od ulicy)
                                                    pozdrawiam
                                                    Katka
                                                  • Gość: dolinex Re: czym zasłaniacie balkony? IP: *.aster.pl 04.09.05, 20:02
                                                    mozna kupic w leroy w arkadii, w praktikerze w markach, sa dostępne róznego
                                                    rodzaju materiały (np. wiklina, bambus) w różnych rozmiarach. do wyboru do
                                                    koloru.
                                                  • Gość: Katka Re: czym zasłaniacie balkony? IP: *.chomiczowka.waw.pl 05.09.05, 00:46
                                                    dzięki za info!
                                                  • piotr.lutynski Re: czym zasłaniacie balkony? 05.09.05, 08:53
                                                    Gość portalu: Katka1 napisał(a):

                                                    > na kilku balkonach od strony dziedzinca zauwazylam b. fajne osłoniecie
                                                    > balkonow - czy to wiklina? gdzie to mozna kupic? (ja mam pseudobalkon od
                                                    ulicy)
                                                    > pozdrawiam
                                                    > Katka

                                                    A po co zasłaniać....
                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: Emilia Poszukuję glazurnika! IP: *.aster.pl 05.09.05, 17:13
                                                    Czy ktoś z sąsiadów może mi polecić glazurnika? Chcę jak najszybciej ułożyć w
                                                    końcu kafelki na balkonie, a Pan który mi robił łazienkę "się ulotnił" w
                                                    związku z czym liczę na Waszą pomoc.

                                                    Emilia
                                                  • dolinex Re: Poszukuję glazurnika! 05.09.05, 18:29
                                                    Proponuje Ci sie skontaktować z MS, obecnie pracuje na osiedlu wynajeta przez
                                                    nich ekipa kładąca gresy na tarasach.
                                                  • piotr.lutynski Re: Murek ! 02.09.05, 09:10
                                                    Gość portalu: SKate napisał(a):

                                                    > PS. moze ktos sie zna na parkietach i mi doardzi - czy brac parkieciarza,
                                                    ktory
                                                    >
                                                    > chce cyklinowac parkiet 1-2 dni po polozeniu? czy to jakas nowa technologia??
                                                    > drewno parkietowe co prawda egzotyczne, ale zeby az takie egzotyczne metody
                                                    to
                                                    > niego stosowac....

                                                    Zawsze cyklinuje sie nowy parkiet- nie slyszalem aby robilo sie inaczej.

                                                    Pozdr
                                          • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy - do Lutyńskiego 26.08.05, 09:50
                                            belami napisał:

                                            > I jeszcze raz cytat z Ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali:
                                            >
                                            > Art. 28. Właściciel lokalu pełniący obowiązki członka zarządu może żądać od
                                            > wspólnoty wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi pracy.
                                            >
                                            > Praca w dobrze działającym zarządzie wspólnoty mieszkaniowej to nie
                                            działalność
                                            > społeczna tylko ciężka i często niewdzięczna harówka...
                                            >
                                            > piotr.lutynski napisał:
                                            >
                                            > > Od kiedy nasz Zarzad pobiera uposarzenie.... to dzialalnosc spoleczna.
                                            >
                                            >

                                            No własnie... jest napisane ze może a nie musi dostawać wynagrodzenia.... ja
                                            przez 5 lat byłem w Zarzadzie Wspolnoty i grosza nie zarobiłem... a rzczej
                                            dołożyłem do interesu. Musiałaby być uchwała wspólnoty i jesli ktoś mi pokaże
                                            taką uchwałe to się z nom zgodze!

                                            Pozdrawiam
                                  • f_x Re: Fundusz remontowy 25.08.05, 16:07
                                    anavar napisał:

                                    Argument f_x, że wiele osób było zainteresowanych
                                    > poręczami w wózkowniach nie przemawia do mnie - wiele to jest ile: 10? 50?

                                    To nie był żaden "mój" argument. Pytałaś o zasdadę zakupu tych rurek więc
                                    napisałam jak to się "chyba" odbywało bo jak zapytałam panią K o te rurki to
                                    prosiła aby zostawiać takie "petycje" w administracje i to na każdą klatkę
                                    osobno. Z tego co wiem, to wielu moich znajomych z osiedla usyskało taką samą
                                    informację. Napisałam poza tym, że musi być jakiś dokument regulujący zasady
                                    wydatkowania pieniędzy przez Admin i Zarząd i że należy o niego poprosić. Wcale
                                    nie uważam, że ta zadada, która obowiązuje (choć nie wiem do końca jaka bo nie
                                    miałam czasu sprawdzić ich podstawy prawnej) jest dobra. Więc proszę czytać ze
                                    zrozumieniem.


                                    Co do informacji o miejscach parkingowych to wyciągnęłam to przypadkiem od pani
                                    K. i wcale mi się to nie podoba. Nie uważam, żebyśmy musieli fundować z naszych
                                    pieniędzy miejsca parkingowe na zewnątrz - ani my ani żaden inny developer.
                                    Miejsca do parkowania pod budynkami dla mieszkańców osiedla jest jeszcze
                                    dużo "w zapasie" a dla odwiedziających market jest parking marketowy. Ale to
                                    oczywiście moje zdanie.
                                    Natomiast podejrzewam, że to, co mówi Administracja, czyli podobno fakt, że
                                    burmistrz chce arbitralnie zmusić developerów do dofinansowania tych miejsc
                                    wydaje mi się bzdurą i zamierzam to sprawdzić w UM. A swoją drogą to i tak to
                                    nie rozwiąże sprawy parkujących na ulicy dojazdowej bo na Osmańczyka jest kilka
                                    wolnych miejsc a i tak wszyscy stają pod bramą a jakby mogli to by jeszcze
                                    wjechali na podwórko, pod okno.
                                    • anavar Re: Fundusz remontowy 25.08.05, 16:37
                                      oj f_x, piszesz trochę obok tematu. Spróbuj abstrachować od konkretnego
                                      przedmiotu obwieszczenia, a postaraj się odnieść do zasady: czy wybieranie o
                                      czym informować mieszkańców jest fair? Tobie nie podoba się wizja parkingu na
                                      Osmańczyka, więc uważasz za całkiem w porządku nie informowanie o zebraniu w
                                      tej sprawie innych, którzy być może podzielają twój punkt widzenia, a być może
                                      nie? A jakby ogłoszenie było o czymś innym, np. o podejmowaniu decyzji co do
                                      zmiany nawierzchni na naszym nieszczęsnym placu zabaw? ZASADA, nie sam temat.
                                      Nie mogę mieć zaufania do zarządu, który blokuje przepływ informacji (dowolnej
                                      treści).
                                      • f_x Re: Fundusz remontowy 26.08.05, 09:00
                                        anavar napisał:

                                        > oj f_x, piszesz trochę obok tematu. Spróbuj abstrachować od konkretnego
                                        > przedmiotu obwieszczenia, a postaraj się odnieść do zasady: czy wybieranie o
                                        > czym informować mieszkańców jest fair?

                                        Oj Anavar, Ty naprawdę nie rozumiesz tego co czytasz :)))
                                        Włąśnie cały czas o tym piszę - dokłądnie o tym samym co Ty. Napisałam jak
                                        wyglądała decyzja odnośnie rurek na podstawie swojego uczestnictwa w
                                        składaniu "papierkowych" petycji. I właśnie cały czas mówię o tym, że też mi
                                        się nie wydają te zasady jasne i dobre ale podejrzewam, że nie są one
                                        realizowane na podstawie "widzimisię" Zarządu i Administracji tylko na
                                        podstawie uchwał i pełnomocnictw do dysponowania środkami finansowymi,
                                        podjętych w okresie, kiedy największą część udziałów we wspólnocie miał MS. I
                                        cały czas piszę o tym, że nie ma co gdybać, tylko trzeba to sprawdzić i że ja
                                        nie miałam ku temu jeszcze sposobności ale jak będę mogła to pójdę i zapytam i
                                        że równie dobrze może to zrobić każdy z nas. I jeśli te zasady są dla nas
                                        niekorzystne to należy je zmnienić.
                                • piotr.lutynski Re: Fundusz remontowy 25.08.05, 13:32
                                  Gość portalu: julka napisał(a):

                                  > > piotr.lutynski napisał:
                                  > Ale to "dyskusja alademicka" ...., w której to Ty nie miałeś racji.
                                  > Pzdr
                                  A w którym momencie?

                                  Pozdr
                  • Gość: Karoluch Re: Dicho IP: *.aster.pl 23.08.05, 00:34
                    > nie, na drugim ;-) czy to znaczy, ze jestem uratowana?

                    Jesteś uratowana - nie jestem twoim sąsiadem :)

                    Karoluch/A4
                  • Gość: marzena Re: Dicho IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.05, 08:59
                    jak masz okna na osmanczyka, to i tak bedziesz slyszec CHB. nawet, jak beda
                    zamkniete w skrajnych sytuacjach. moja kolezanka na olszynach na parterze ma
                    chyba jeszcze gorzej niz ja na 3p. i ten repertuar...
                    A co do sasiadow- nie daj sie zwiesc tymi uszczypliwosciami. wszyscy wylewaja
                    zolc na forum, ale tak w ogole jest oki. moi sasiedzi sympatyczni i zyczliwi. i
                    bardziej tolerancyjni niz ci ludzie tutaj. wszystko przez to, ze na forum kazdy
                    moze sie skryc za maska i mowi co mu tylko slina na jezyk przyniesie. face to
                    face nigdy by tego nie zrobil, mam ndzieje:).
                    a swoja droga, tez sama czekam, kiedy te juz naprawde jezace wlos na glowie
                    teksty uspokoja sie...
                    • piotr.lutynski Re: Dicho 23.08.05, 09:05
                      Gość portalu: marzena napisał(a):

                      > wszystko przez to, ze na forum kazdy
                      >
                      > moze sie skryc za maska [CIACH]

                      No no ... nie każdy... :-)

                      Pozdr
                      • Gość: elly lilly Re: Dicho IP: 81.210.83.* 23.08.05, 09:34
                        Uprzejmie proszę sąsiada z A2 o podanie definicji słowa "inteligentni inaczej"
                        i wskazanie mi (jako rzekomej przedstawicielki tego gatunku) co najmniej 5
                        cech, które odróżniają "inteligentnych inaczej" od tych "inteligentnych tak
                        samo"... To nie pyskówka, to prawdziwa rządza wiedzy ;-)
                        • Gość: marzena rachunki za energie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.08.05, 11:50
                          a swoja droga rachunki ladnie zmalaly po zmienie taryfy, prawda?:) u mnie
                          prawie o 70%...
    • Gość: gres na tarasach Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: 157.25.9.* 23.08.05, 11:25
      Podobno mostostal przymierza sie do akcji kladzenia gresów na tarasach na
      ostatnim pietrze. Kosztami maja byc obciazeni mieszkancy - wlasciele tarasów,
      ale nie znam szczegółów. Plus jest taki, ze bedzie to robic jedna ekipa na
      calej długości.
      Najwyzszy na to czas, bo powstawały tam niezłe jeziorka, widziałem jakies bobry
      i ptactwo wodne.
      • Gość: dolinex gres na tarasach - uzupełnienie IP: 157.25.9.* 23.08.05, 11:26
        oczywiscie pomieszlaem rubryki
      • piotr.lutynski Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS 23.08.05, 11:38
        Gość portalu: gres na tarasach napisał(a):

        bo powstawały tam niezłe jeziorka, widziałem jakies bobry
        >
        > i ptactwo wodne.
        A nie widziałeś łosi??? - pytam bo może nie zbudują nam tej autostrady.....

        Pozdr
        • Gość: dolinex gresy i strada IP: 157.25.9.* 23.08.05, 11:46
          Rogatych i parzytkopytnych nie było, a jesli chodzi o autostrade, to z planów,
          kóre wisza w ratuszu wynika, ze ekspresówka biegnie w tunelu, który wychodzi na
          powierzchnie centralnie na lotnisku, a na wysokosci naszego osiedla widac tylko
          (albo aż) łączniki tunelu z powstańcow śląskich.
          • Gość: .q Re: gresy i strada IP: 195.94.203.* 23.08.05, 12:20
            centralnie na lotnisku może nie, ale zaraz za skrzyżowaniem Powstańców
            Śląskich/Piastów Śląskich i tam za chwilę będzie już na powierzchni kolejne
            skrzyżowanie. Szczegóły i dobre mapki - www.siskom.waw.pl Ale lotnisko na razie
            zostaje. Tak więc jedynym hałasem z trasy S7 są będa zatrzymujące się samochody
            wyjeżdżające z tunelu i włączające się do ruchu w Powstańców Śląskich - czyli
            praktycznie bez zmian w stosunku do tego co jest teraz. Oczywiście potężny hałas
            będzie w czasie budowy, ale to za parę lat dopiero, ponieważ (mówiąc w dużym
            skrócie) w związku z przyjęciem ustawy o ochronie środowiska trasy, które były
            planowane do ralizacji w najbliższym czasie (a więc i nasza) będą musiały być
            przygotowane jeszce raz. Udało się tylko trasom S8 Konotopa - Powązkowska, S7/S8
            Konotopa - Okęcie - Puławska i S78 Okęcie - Marynarska, które zaczną się robić
            najwcześniej w przyszłym roku. Nasza trasa zacznie się budować najwcześniej w
            2009 roku i to przy ogromnym pośpiechu, więc jest jeszcze sporo czasu na te
            hałasy, chociaż może nie aż tak dużo... Zapraszam na stroną o której wspomniałem
            powyżej - chłopaki mają naprawdę ciekawe materiały plus mają swoje forum -
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23704&s=0pozdrawiam
            .q
            • piotr.lutynski O trasie i Siskomie 23.08.05, 12:30
              Chlopaki .. chlopakamia ale... SISKOM to z naszego punktu widzenia szkodliwa
              organizacja ponieważdązy do wybudowanie Obwodnic (o zgrozo) przez środek miasta
              (gdzie tu logika)... na poczatku na spotkaniach iformacyjnych wypowiadali się
              ze mają byc obwodnice ale wokol miasta (sam slyszałem na w szkole na
              Gorczewskiej) a teraz uznają sie za organizację, która ponad głowami
              społeczenstwa i mieszkanców prowadzi uzgodnienia z GDDKiA... i nazywają
              się "soołecznym i sspontanicznym ruchem..." w praktyce są przybudówką i
              zbrojnym ramieniem GDDKiA. Co więcej pisza teraz o tym tunelu jak o czymś
              naturalnym... a przecież to tysiące mieszkańców Bemowa w :pospolitym ruszeniu"
              wywalczyło sobie tunel... a praktyce słowna deklaracje bo takie deklaracje
              sa "pisane kijem w..... ".
              Tak więc musimy być czujni ponieważ nic jeszcze nie jest przesądzone z tym
              tunelem.....

              Pozdr
              • piotr.lutynski Re: O trasie i Siskomie (poprawione błedy) 23.08.05, 12:36
                Chlopaki .. chlopakami ale... SISKOM to z naszego punktu widzenia szkodliwa
                organizacja ponieważ dązy do wybudowanie Obwodnic (o zgrozo) przez środek
                miasta (gdzie tu logika)... na poczatku na spotkaniach informacyjnych
                wypowiadali się ze chcą obwodnicy warszawskiej ale wokol miasta (sam slyszałem
                na spotkaniu w szkole na Gorczewskiej) a teraz uznają sie za reprezentyantów
                społeczeństwa i prowadzi ponad głowami społeczenstwa i mieszkanców uzgodnienia
                z GDDKiA... i nazywają się "społecznym i spontanicznym ruchem..." w praktyce są
                przybudówką i zbrojnym ramieniem GDDKiA. Co więcej pisza teraz o tym tunelu jak
                o czymś naturalnym... a przecież to tysiące mieszkańców Bemowa w :pospolitym
                ruszeniu" wywalczyło sobie tunel... a praktyce słowna deklaracje bo takie
                deklaracje sa "pisane kijem w..... ". Tak więc musimy być czujni ponieważ nic
                jeszcze nie jest przesądzone z tym
                tunelem.....

                Pozdr
                • piotr.lutynski Re: O trasie co dalej... 23.08.05, 13:28
                  Oto link do strony Radnego Bemowa Pana M.Bonieckiego.
                  www.bonicki.info/z_zycia_radnego_2005.shtml#trasy_co_dalej

                  Pozdr
                  • Gość: gosc Re: O trasie co dalej... IP: 194.181.127.* 23.08.05, 13:56
                    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2853074.html
                    • Gość: elly lilly Re: O trasie co dalej... IP: 81.210.83.* 23.08.05, 14:51
                      słyszałam (niezweryfikowane), że pomysł tuneli obok nas pada i że ponoć
                      (podkreślam - NIEZWERYFIKOWANE) mają je przesunąć niżej, w stronę mokotowa.
                      Jestem właśnie na etapie sprawdzania tych informacji przez znajomego w
                      ministerstwie infrastruktury (zgodnie z właściwością).Jeśli czegoś się dowiem,
                      dam znac.
                      • Gość: .q Re: O trasie co dalej... IP: 195.94.203.* 23.08.05, 15:13
                        To działają Włodarzewska i Marina Mokotów. Tam jest masa osiedli przy samej trasie.
                        • Gość: elly lilly Re: O trasie co dalej... IP: 81.210.83.* 23.08.05, 17:02
                          właśnie tę niezweryfikowaną informację sprzedał mi znajomy, kt planuje osiedlić
                          się w marinie i bada przebieg trasy, bo nie chce mieć tego, co np. w chwili
                          obecnej mam ja mieszkając nad skrzyżowaniem E.Plater ze Świętokrzyską...
                    • Gość: JWIE Re: O trasie co dalej... IP: *.polkomtel.com.pl 23.08.05, 16:17
                      "...mieszkanie będzie tam mniej uciążliwe niż przy Marszałkowskiej albo nad
                      Trasą Łazienkowską - zapewnia" - to jest dopiero pocieszenie. O zgrozo !!!
                      • piotr.lutynski Re: O trasie co dalej... 23.08.05, 16:29
                        Gość portalu: JWIE napisał(a):

                        > "...mieszkanie będzie tam mniej uciążliwe niż przy Marszałkowskiej albo nad
                        > Trasą Łazienkowską - zapewnia" - to jest dopiero pocieszenie. O zgrozo !!!
                        Zwłaszcza, że na Marszałkowskiej są mieszkania komunalne (przynajmniej połowa)
                        a w nowych osiedlach trzebna płacić a potem spłacać prtzez całe życie...

                        Pozdr
                        • Gość: ankona Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 chyba IP: *.aster.pl 23.08.05, 22:46
                          Czesc,ja troche z innej beczki podlaczam sie do waszego calkiem jak widze
                          żywego forum. Zastanawiam sie na kupnem mieszkania na I pietrze od strony
                          podworka - klatka A6. Czy mozecie mi podpowiediec jakie sa za i przeciw? Z gory
                          dziekuje za informacje.
                          • Gość: dolinex Re: Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 IP: *.aster.pl 23.08.05, 22:57
                            mecz sie oglada
                          • Gość: Karoluch Re: Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 IP: *.aster.pl 23.08.05, 23:41
                            Jeżeli jest to mieszkanie nad apteką to sprawdź
                            czy w nocy nie świecą ci reflektory samochodów
                            wyjeżdżających z garażu budynku B.
                            Napisałaś co prawda, że od podwórka - być może
                            nie wszystkie mieszkania są na dwie strony...

                            Na I piętrze w A6 nie będziesz mieć problemów
                            z dyskoteką CH Bemowo, ciepłą wodą rano i zapachami
                            z Pizzerii.
                            Innych problemów tu ludzie raczej nie mają, chyba że
                            z sobą :))

                            Pozdrawiam
                            Karoluch/A4
                            • piotr.lutynski Re: Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 24.08.05, 00:06
                              w A6 mieszkaja fajni ludzie..... :-)

                              Pozdr
                          • komisja.justy Re: Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 24.08.05, 10:32
                            Chodzi ci zapewne o mieszkanie, ktorego okna wychodza glownie na bud. B. Czy
                            widzialas to mieszkanie "na zywo"? Na planie wyglada dosc dobrze, ale w
                            rzeczywistosci o wiele gorzej.
                            A o plusach i minusach ciezko na razie mi powiedziec, bo sie dopiero
                            instalujemy i nie tak dawno zadawalam podobne do Twojego pytanie na tym forum.
                            I wyszlo, ze warto:)
                            • Gość: ankona Re: Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 IP: *.aster.pl 24.08.05, 20:19
                              Wielkie dzieki za podpowiedzi.Zobacze je "na zywo" i zdecyduje.Dam znac :) pa
                              • Gość: ankona Re: Chce kupic mieszkanie na I pietrze klatka A6 IP: *.aster.pl 24.08.05, 21:16
                                Aha, jeszcze krotkie pytanko w sprawie czynszu.O jakim kalibrze oplat mowimy na
                                Osiedlu Parkowym?
          • Gość: .q Re: gresy i strada IP: 195.94.203.* 23.08.05, 12:28
            Szybki skrót do mapki - obrazek starcza za 1000 słów
            www.siskom.waw.pl/mapy/strona-map/s7_tmp_wariant2B.jpg
    • Gość: dolinex dziekujemy ci panie prezydencie IP: *.aster.pl 23.08.05, 18:55
      za nie podpisanie ustawy o vat w budownictwie. kilka cieplych slow ci sie
      nalezy.
      • piotr.lutynski Re: dziekujemy ci panie prezydencie 23.08.05, 20:47
        Gość portalu: dolinex napisał(a):

        > za nie podpisanie ustawy o vat w budownictwie. kilka cieplych slow ci sie
        > nalezy.
        Masz na myśli "niedoszłego" magistra?

        Pozdr
        • Gość: dolinex Re: dziekujemy ci panie prezydencie IP: *.aster.pl 23.08.05, 22:17
          a jak myslisz ? tupaca amaru ? czy honneckera ?
    • Gość: obserwator zjawisko nadPRZYRODZONE IP: *.acn.waw.pl 25.08.05, 21:33
      Budujący widok, jak grupka „naszych” osiedlowych latorośli wraz z rodzicami
      bawią się na dziedzińcu, który jeszcze niedawno przypominał płytę lotniska
      wśród pięknej aczkolwiek jeszcze nie wyrośniętej zieleni.

      TYLKO CZY WYSADZANIE SWOICH „BOBASÓW” NA DZIEDZIŃCU WPROST NA ZIELEŃ TO NIE
      LEKKIE PRZEGIĘCIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: lukas z A1 ekipa do Łazienki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.05, 07:43
        jeśli może ktoś mi polecić sprawdzoną u siebie ekipę do wykonania prac w
        łazience typu: glazura, terakota, hydraulika, montaż zestawów podtynkowych,
        montaż wszystkich punktów hydraulicznych oraz trochę murowania i prac
        elektrycznych. Proszę o podanie namiarów i ewentualne umożliwienie obejrzenia
        juz wykonanych prac przez te ekipy.
    • Gość: beman OPTYMISTYCZNIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 16:35
      witam sąsiadów, chcę powiedzieć, że bardzo miło mi sie z Wami mieszka ... i
      wogóle jest ok. Proponuję abyśmy w miarę możliwości w tym wątku skupili sie na
      plusach wspólnego przebywania na JEO 22/83. Czekam na coś optymistycznego!!!
      • Gość: marchm Re: OPTYMISTYCZNIE - weekend!!!! IP: 67.98.18.* 26.08.05, 16:50
        Milego weekendu!!
      • Gość: :-) Re: OPTYMISTYCZNIE IP: 195.94.201.* 26.08.05, 16:55
        EJO 22 pl.wikipedia.org/wiki/Edmund_Osma%C5%84czyk
        Chyba mamy problem z tabliczką an budynku.
        • Gość: beman Re: OPTYMISTYCZNIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 16:57
          sorry miało być 20 i 22 bo chyba takie sa nry naszych mieszkań...
          • Gość: lukas czy ktoś mógłby polecić dobrego glazurnika - Pilne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.05, 20:17
            czy ktoś mógłby polecić mi dobrego glazurnika, który być może wykonywał u kogoś
            z Państwa prace:
            - hydrauliczne
            - elektryczne
            - glazurnicze
            - murarskie
            - tynkarskie
            - malarskie
            I są Państwo z wykonanych prac zadowoleni, to proszę podać mi jakiś namiar na
            taką ekipę. Z góry dziękuję
            Łukasz
            • Gość: marzena Re: czy ktoś mógłby polecić dobrego glazurnika - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 00:19
              czesc, ja jestem "z branzy", znam kilka dobrych ekip, musze z nimi na codzien
              wspolpracowac. jakby co- moge udostepnic namiary.
              • Gość: lukas Re: czy ktoś mógłby polecić dobrego glazurnika - IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 00:56
                podaję email: pro-euronet@o2.pl i czekam na informacje, dane i telefony do
                sprawdzonych ekip z informacja czy mozna by zobaczyc jakies ich prace.Z góry
                dziękuję za pomoc
                Łukasz
              • Gość: IWA Re:ZAPYTANIE DO MARZENY IP: *.chello.pl 01.09.05, 19:43
                Witam, właśnie jestem w tarapatach ( ekipa złapała lepszą fuchę ) poszukuję
                dobrego , solidnego galazurnika - czy mogę skorzystać z Twojej oferty .
                Podaję e-mail ij@iow.pl
                Dziękuję za wszelkie informację.
                pozdrawiam
                Iwona
    • piotr.lutynski Poręcze w wózkowni- Merytorycznie 28.08.05, 11:37
      Chciałbym wypowiedzieć swoje zdanie w kwestii tych barierek... wg mnie nie
      spełniają swojej roli ponieważ zamocowanie nie jest zabezpieczone i śrobki
      mozna w 30 sek. wykrecić- kto w takim razie zostawi przypięty rower czy wózek z
      takim zabezpieczeniem???

      Pozdr
    • Gość: Niedzielny spokój Konkurs na niedzielę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 16:16
      Ogłaszam konkurs!

      Tematyka konkursu: jak przemówić do rozumu grupce myślących inaczej, którzy
      pomimo niedzieli wiercą, kują, tną (mówiąc jednym słowem - hałasują) na naszym
      osiedlu mając głęboko w d.... pozostałych mieszkańców.

      Nagroda: nieznana ;-)))
      • piotr.lutynski Re: Konkurs na niedzielę 28.08.05, 17:26
        Gość portalu: Niedzielny spokój napisał(a):

        > Ogłaszam konkurs!
        >
        > Tematyka konkursu: jak przemówić do rozumu grupce myślących inaczej, którzy
        > pomimo niedzieli wiercą, kują, tną (mówiąc jednym słowem - hałasują) na naszym
        > osiedlu mając głęboko w d.... pozostałych mieszkańców.
        >
        > Nagroda: nieznana ;-)))
        Może powinniśmy zamówić Mszę za ich duszę......

        Pozdr
      • Gość: dolinex Re: Konkurs na niedzielę IP: *.aster.pl 28.08.05, 22:33
        a niech sobie halasuja, szybciej skoncza remonty i beda mogli sie wprowadzic o
        ten jeden dzien wczesniej. ale w ramach protestu zawsze mozesz sie przykuc do
        zjezdzalni.
        • Gość: Miłośnik remontów Re: Konkurs na niedzielę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 22:47
          Jasne niech hałasują do woli! Mieszkam tu już blisko dziewiąty miesiąc i nie
          miałem jeszcze spokojnego weekendu, bo albo jakiś kretyn burzy ściany albo inny
          wierci udarówką albo jeszcze inny robi parapetówki lub inne imprezy na miarę
          CHB. Nawet teraz o 23 w nocy z niedzieli na poniedziałek idioci w sąsiednim
          mieszkaniu pracują mając włączoną jakąś maszynę budowlaną która wprawia w
          drgania także moje mieszkanie...
          • Gość: dolinex Re: Konkurs na niedzielę IP: *.aster.pl 28.08.05, 23:27
            welcome to the real world and .... relax
            • antydolinex Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 08:42
              Gość portalu: dolinex napisał(a):

              > welcome to the real world and .... relax

              I to pisze konkurent CHB...
              • Gość: dolinex Re: Konkurs na niedzielę IP: 157.25.9.* 29.08.05, 12:08
                > I to pisze konkurent CHB...
                to pisze konkurent konkurenta CHB, czyli .... ludzie mamy CHB na forum !!!!
                • antydolinex Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 12:59
                  Gość portalu: dolinex napisał(a):

                  >ludzie mamy CHB na forum !!!!

                  Przykro mi, ale mamy tylko nie lubiących hipokryzji. A na dowody nie bedziemy
                  musieli długo czekać. Przecierz już wkrótce zapowiadana imprezka w A2 na
                  piątym...
                  • antydolinex Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 13:03
                    A wtedy też zobaczymy teksty: "welcome to the real world and .... relax"
                    lub: "ja nie rozumiem tu tylko zgredy mieszkają".

                    Pozdrawiam wszystkich rozumiejących (nie zawsze zgredów sypiających NAWET w
                    piątki)
                    • piotr.lutynski Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 13:27
                      Dobrze mozemy byc "zgredami" ale nie zyczymy sobie imprez zaklocajach
                      nasz "zgredzi" spokój... i juz!
                      Nie ma o czym gadać, temat się wyczerpał.
                      Pozdrawiam
                      • piotr.lutynski Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 13:29
                        Dobrze mozemy byc "zgredami" ale nie zyczymy sobie imprez zaklocajach
                        nasz "zgredzi" spokój... i juz!
                        A jak sie to komus nie podoba to moze swoje "teorie" udowadniać przed sadem
                        grodzkim....
                        Nie ma o czym gadać, temat się wyczerpał.
                        Pozdrawiam
                    • Gość: dolinex Re: Konkurs na niedzielę IP: 157.25.9.* 29.08.05, 13:34
                      > A wtedy też zobaczymy teksty: "welcome to the real world and .... relax"
                      > lub: "ja nie rozumiem tu tylko zgredy mieszkają".

                      Jeszcze chcialbym sporstować, ze nigdy na tym forum nie nazywałem nikogo
                      zgredem, jak moznaby wywnioskowac z tego posta.
                      • piotr.lutynski Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 13:37
                        Gość portalu: dolinex napisał(a):

                        > > A wtedy też zobaczymy teksty: "welcome to the real world and .... relax"
                        > > lub: "ja nie rozumiem tu tylko zgredy mieszkają".
                        >
                        > Jeszcze chcialbym sporstować, ze nigdy na tym forum nie nazywałem nikogo
                        > zgredem, jak moznaby wywnioskowac z tego posta.
                        Jednakze ze strony milosnikow imprez takie padaly okreslenia pod adresem
                        pragnacych spokojnego snu.

                        Pozdr
                  • Gość: dolinex Re: Konkurs na niedzielę IP: 157.25.9.* 29.08.05, 13:32
                    na polskim to chyba grałeś w statki. ortografia pała.
                    ps. kto Ci powiedział, ze wkrótce ?
                    • antydolinex Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 13:53
                      Buahahahaha dolinexowi błąd się udało zauważyć, hi, hi, hi. Ja się po.... A tu
                      kilka postów wcześniej twierdziłeś, ze to nie istotne.
                      Gratulacje - tata zapłacił za przyspieszone kursy przedmaturalne?
                      Kolejny dowód obłudy...
                      • Gość: JWIE Wymiana grzeczności IP: *.polkomtel.com.pl 29.08.05, 14:01
                        Może darujcie sobie tę wymianę "grzeczności" na forum publicznym.
                        Stwórzcie wątek na forum prywatnym "Imprezowicze kontra zgredy" i tam sobie
                        wciskajcie. Albo prościej - wymieńcie się mailami, numerami ICQ, GADUGADU czy
                        Skypa i używajcie.
                        Ja osobiście nie lubię czytać tego typu rzeczy i to z tematem "Konkurs na
                        niedzielę".

                        Pozdrawiam
                        JWIE
                        • f_x Rurki... 29.08.05, 16:54
                          Co do ortografii Dolinex - to sobie nie żartuj...sam ostatnio napisałeś "bahor"
                          i z tego co pamiętam pisałeś coś kiedyś o swojej "podobno-dysleksji" - no
                          chyba, że to nie Ty byłeś. Wtedy przepraszam.

                          Też jestem za zakończeniem dyskusji.

                          Chciałam o tych rurkach....Piotr - ja nie do końca zrozumiałam - chodziło Ci o
                          te śrubki, które zcalają (ciekawe, czy zrobiłam orta ;) poszczególne części
                          rurki w całość?
                          • Gość: Karoluch Re: Rurki... IP: *.hogart.com.pl 29.08.05, 17:27
                            To czy śruby można odkręcić, czy rurkę przepiłować to wszystko jedno bo jak ktoś
                            się zakradnie do wózkowni to może tam nawet kuć ścianę - i tak nikt nie zauważy.
                            Chodzi tylko o to, żeby nie było zupełnie łatwo - "biorę i wychodzę". Te linki,
                            którymi przypinacie rowery można uciąć w 10 sekund odpowiednim sprzętem. Nie
                            trzeba żadnych śrub wykręcać.

                            Z innej beczki:

                            Wystarczy 3 rowery, które są przypięte równolegle do ściany i już cała rurka
                            jest zajęta. Dlatego ja np. mam zamiar kupić sobie hak do wieszania roweru w
                            pionie. Zamontuję go w wózkowni jeżeli się zrobi tłok.
                            Mam nadzieję, że jak wam dzieci podrosną to nie wpadniecie na genialny pomysł
                            składowania nie używanych wózków w wózkowni (na co by nazwa wskazywała).

                            Karoluch/A4
                          • piotr.lutynski Re: Rurki... 29.08.05, 21:02
                            f_x napisała:

                            > Chciałam o tych rurkach....Piotr - ja nie do końca zrozumiałam - chodziło Ci
                            o
                            > te śrubki, które zcalają (ciekawe, czy zrobiłam orta ;) poszczególne części
                            > rurki w całość?

                            Cześć f_x!
                            Chodzi mi o to srubki, ktore mocuja rurkę do ściany- przeciez to dziecko moze
                            odkrecić w 30'' no moze w minute....a wtedy rszystkie przypiete rowery sa do
                            dyspozycji....

                            Pozdrawiam
                            • Gość: elly lilly zimna woda IP: 81.210.83.* 30.08.05, 12:43
                              Czy coś jest nie tak z zimą wodą? Podobno nie ma (co najmniej w jednym pionie).
                              Czy ktoś wie co się dzieje?
                              • Gość: gosc Re: zimna woda IP: *.be.jnj.com 30.08.05, 12:50
                                Klatka A5 - woda jest jeszcze bardziej zimna i jeszcze dłużej się czeka na
                                letnią
                              • Gość: elly lilly Re: zimna woda IP: 81.210.83.* 30.08.05, 13:16
                                a własnie, że nie ;-) w klatce A3 ponoć nie ma zimnej wody (w ogóle) a
                                konserwator łazi po budynku. Może ktoś z was ma numer telefonu do konserwatora,
                                albo chociaż do ochrony?
                                • piotr.lutynski Re: zimna woda 30.08.05, 18:11
                                  Co sie dzieje z tą wodą?

                                  Pozdr
                                  • Gość: elly lilly Re: zimna woda IP: 81.210.83.* 31.08.05, 08:44
                                    nadal cos jest nie tak? wczoraj pan konserwator zostal zlapany na komórkę
                                    przeze mnie i zgłaszałam awarię - obiecał, że wszystko będzie ok.
                                  • Gość: marzena Re: zimna woda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.05, 10:43
                                    w A3 jest zimna woda
                                    • Gość: elly lilly Re: zimna woda IP: 81.210.83.* 31.08.05, 12:17
                                      w takim razie interwncja okazala sie skuteczna (bardzo dziekuje za info,
                                      poniewaz wprowadzac zaczynam sie od piatku, to na biezaco nie wiem co leci z
                                      kranow). pozdrawiam
                                      • Gość: ??? Re: zimna woda IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 31.08.05, 13:19
                                        Jak można zgłaszać [rzekomą] awarię jak się nie mieszka i się o niej nie wie?
                                        A, że nie wiesz wynika z tego, że pytasz czy jest awaria na forum...
                                        • Gość: elly lilly Re: zimna woda IP: 81.210.83.* 31.08.05, 16:09
                                          to że ja nie bywam i nie sprawdzam naocznie, czy leci woda z kranu, nie
                                          oznacza, ze nikt na bieżąco nie przebywa w mieszkaniu, prowadząc prace typu
                                          wieszanie oświetlenia itp. o tym, że jest awaria powiedział mi mój ojciec - czy
                                          życzysz sobie przebać go na wariografie, żeby sprawdzić, czy mówił prawdę?
                                          • Gość: ??? Re: zimna woda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.05, 17:40
                                            Wierzę Ci na słowo. Byłm jednak zaciekawiony czemu nie będąc na budowie wiesz o
                                            awarii i zamiast zapytać w administracji pytasz na forum... To była zwykła
                                            ciekawość i badanie prawdomówności nie jest konieczne :-)))
                                            • Gość: elly lilly Re: zimna woda IP: 81.210.83.* 31.08.05, 17:47
                                              fajnie, bo nie wiem czy by się zgodził ;-) Z tego co wiem pytał w
                                              administracji, ale administracja akurat prowadziła samochód i nie mogła
                                              rozmawiać, więc na jego usilną (podkreślam USILNĄ) prośbę szukałam innych
                                              sposobów, żeby ustalić co z tą wodą i do kogo dzwonić. i teraz już mam
                                              wszystkie możliwe telefony - jakby co służę. pozdrawiam
                                              • Gość: ??? Re: zimna woda IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.08.05, 20:53
                                                Nasza administracja jak zawsze cudowna i niezwykle skuteczna ... Jutro
                                                'przyatakuję' ją o powody zamknięcia wyjść ewakuacyjnych i sposób ich otwarcia w
                                                razie niebezpieczeństwa :-)
                                                • Gość: dolinex Re: zimna woda IP: *.aster.pl 01.09.05, 21:15
                                                  sprawa z przejsciami ewakuacyjnymi smierdzi aferą na odległość. trzeba to
                                                  załatwić przed kontrolą straży pożarnej - nie moze byc informacji o przejsciu
                                                  ewakuacyjnym na drzwiach, które prowadzą w ślepy zaułek.
                                                  chwilowo pomijam wątek formalności - przekazania tych przejsc bez wiedzy
                                                  wspólnoty.

                                                  ps. lepsza zimna woda od ciepłej wódki
                                                  • Gość: a. Re: zimna woda IP: *.tvp.pl 02.09.05, 10:08
                                                    I nawet jeśli, w myśl nowych przepisow, przejścia ewakuacyjne na górnym
                                                    poziomie nie są wymagane, to skoro już je wybudowano - za pieniądze wzsystkich
                                                    mieszkańców (i wobec tego należące do wszystkich mieszkańców) - to powinny nam
                                                    wszystkim służyć! I dlatego też tzw. wspólne tarasy powinny zostać wspólnymi,
                                                    na wypadek (tfu, tfu) jakiegoś nieszczęścia! Nie sądze, że ktokolwiek z nas
                                                    miałby ochotę oglądać (czy podglądać) kogokolwiek z mieszkań przylegających do
                                                    tzw. wspólnych tarasów - jak podnosili mieszkańcy tychże mieszkań. Wszak
                                                    wiedzieli kupując te mieszkania, z jakimi niedogodnościami muszą się liczyć.
                                                    Ci, którzy chcieli uniknąć dzielenia tarasów z innymi mieszkańcami bloku kupili
                                                    mieszkania z prywatnymi tarasami, za które soosbno zapłacili!!! Ja przejścia
                                                    ewakuacyjne chcę mieć, niezależnie od obecnie obowiązujących przepisów! Po
                                                    pierwsze, przepisy w tym kraju zmieniają się nieustannie, a po drugie -
                                                    Amerykanie też nie spodziewali się takiego uderzenia Katriny! Lepiej chuchać na
                                                    zimne niż sparzyć się zbiegając z 5. piętra płonącą klatką!
            • piotr.lutynski Re: Konkurs na niedzielę 29.08.05, 08:48
              Gość portalu: dolinex napisał(a):

              > welcome to the real world and .... relax
              Polska to Panie..... w innym kraju nie dałoby się nakręcić "Misia"....

              Pozdr
      • belami Re: Konkurs na niedzielę 05.09.05, 21:28
        Może coś wygram? ;-) Byłem ostatnio u znajomych na osiedlu Olszyny II i tam
        takich "dzięciołów" jeżeli hałasują wieczorami lub w weekendy i kiedy łamią
        ciszę nocną goni i przywołuje do porządku ochrona osiedla ...
        • piotr.lutynski Re: Konkurs na niedzielę 06.09.05, 08:46
          belami napisał:

          > Może coś wygram? ;-) Byłem ostatnio u znajomych na osiedlu Olszyny II i tam
          > takich "dzięciołów" jeżeli hałasują wieczorami lub w weekendy i kiedy łamią
          > ciszę nocną goni i przywołuje do porządku ochrona osiedla ...
          >
          Nasza ochrona za to sabie "spaceruje" po osiedlu....

          Pozdr
          • Gość: A2 Tajemnicza budowa IP: *.aster.pl 06.09.05, 21:21
            W klatce A2 pod schodami wejściowymi do garażu powstaje tajemnicza budowla, czy
            jest to komórka lokatorska?? Jeśli tak to kto wydał agode na jej budowę? MS
            chyba po przekazaniu nam budynku nie może juz nic dobudowywać, więc czyżby
            administracja lub zarząd. Budowla powstaje na naszym wspólnym gresie wiec
            niektórzy będą mieli lepszy standard komórek lokatorskich od innych!!!! Ciekawe
            • Gość: AnJ Re: Tajemnicza budowa IP: *.aster.pl 06.09.05, 23:15
              To ja buduję. Mam zamiar tam trzymać kilka kurek i świnkę. Stworzenie powinno
              mieć jako takie warunki to gresu nie zrywałem. Ale mogę zerwać jakby co.

              Andżej
              • Gość: chrum Re: Tajemnicza budowa IP: *.aster.pl 06.09.05, 23:24
                cycki se zerwij, a samowolka zabroniona podobnie jak ze wspolnymi tarasami.
                • Gość: Spoko Re: Tajemnicza budowa IP: 217.153.216.* 07.09.05, 08:20
                  Spokojnie moze własciciel tego przybydku ma wszystkie zgody np. wszystkich
                  właścicieli w klatce bo ta częć jest częścią wspólną!!!
                  • Gość: Spoko Re: Tajemnicza budowa IP: 217.153.216.* 07.09.05, 08:21
                    Spokojnie może właściciel tego przybytku ma wszelkie zgody na budowe np. zgoda
                    wszystkich lokatorów klatki, bo to jest czesc wspólna?? Wiec ma czy nie!!
                    • Gość: a. Re: Tajemnicza budowa IP: *.tvp.pl 07.09.05, 11:52
                      Musiał by mieć zgodę wszystkich mieszkańcow, bo części wspólne w całej
                      inwestycji należą do nas wszystkich!
                      • Gość: A2 Re: Tajemnicza budowa IP: 217.153.216.* 08.09.05, 08:12
                        No cóż mojej zgody nie dostał.
                        • Gość: kod Re: Tajemnicza budowa IP: 195.94.201.* 08.09.05, 10:26
                          Mojej tez. A o ile sie orientuje czesci wspolne sa wspolne dla wszystkich
                          mieszkancow, nie dla mieszkancow danej klatki. No chyba ze sie myle...
                          pozdr.
                          K
                          • Gość: dolinex Re: Tajemnicza budowa IP: *.aster.pl 09.09.05, 00:05
                            Czy ktos nad tym panuje ? Niedługo zabudują sobie windę na kurnik.
                  • Gość: elly lilly Telefon+internet+telewizja IP: 81.210.83.* 07.09.05, 08:23
                    a teraz coś z zupełnie innej beczki. co wiecie nt.oferty Aster City - pakietu
                    tel+tv+internet? Ktoś z tego korzysta w bloku? W ogóle z czyich usług
                    korzystacie w tym zakresie (z naciskiem na telefon). Wielkie dzięki.
                    • Gość: rad Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.09.05, 09:14
                      korzystam jestem zadowolony
                    • Gość: dolinex Re: Telefon+internet+telewizja IP: 157.25.9.* 07.09.05, 09:24
                      sądząc po domenach wiele osób na forum korzysta z astera. Ja równiez - dla mnie
                      bomba, udalo mi sie wstrzelic w promocję telefon przez rok za darmo. Moze
                      jeszcze trwa ... No i ten brak limitu na sciaganie danych.
                    • Gość: JWIE Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.polkomtel.com.pl 07.09.05, 09:31
                      Również korzystam z tego zestawu.
                      Z jakości jestem zadowolony (żadnych awarii jak do tej pory, najtańszy pakiet
                      internetowy gwarantuje satysfakcjonujące czasy pobierania danych). Można mieć
                      uwagę do kosztu - cały pakiet miesięcznie kosztuje mnie średnio 200zł (przy
                      dość sporadycznym korzystaniu z telefonu). Jeśli ktoś ma duże koszty
                      telefoniczne warto zapoznać się z innymi ofertami (w Aster jest mały wybór
                      taryf). Myślę że internet też można znaleźć w niższej cenie (pozostaje pytanie
                      jaka będzie jakość).

                      Pozdrawiam
                      JWIE
                      • Gość: elly lilly Re: Telefon+internet+telewizja IP: 81.210.83.* 07.09.05, 09:35
                        z tego co piszecie, wynika że powinnam zadzwonić do pani, której nr widnieje w
                        gablocie na klatce, i umówić się na spotkanie :-)
                        • Gość: marzena Re: Telefon+internet+telewizja albo i cos innego IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.05, 17:58
                          a co tam, napiszę... nie skarżyłam się, ale w końcu mamy internet, to można też
                          za jego pomocą probowac rozwiazac problemy...
                          proszę ELly Lilly by jej ekipa starala się głośne prace robic w godzinach do
                          tego wyznaczonych, a nie np przed 7 rano, jak sie zdarzalo... w sumie nie w
                          ostatnich dniach- ten tydzien spokojniejszy byl. ale, jakby planowali to
                          powtorzyc, to ja prosze o halas wtedy, gdy akurat jest cisza, czyli w ciagu
                          dnia...
                          • Gość: elly lilly Do Marzeny IP: 81.210.83.* 09.09.05, 08:42
                            Korekta - u mnie nie ma ekipy juz od dluższego czasu (walenie i pukanie ostatni
                            raz miało miejsce około 2 tygodni temu i zawsze po 17 - tej). Od tygodnia wiszą
                            firanki w oknach, jest czysto (nie ma juz tego cholernego kurzu!!!!!!!!!) i
                            spokojnie, a przed 7 rano to ja śpię snem sprawiedliwego. To nie ja, a ściślej
                            moja ekipa - mylisz mnie z kimś innym :-)

                            • Gość: elly lilly Re: Do Marzeny IP: 81.210.83.* 09.09.05, 08:44
                              miało być "To nie ja, a ściślej nie moja ekipa" :-) Niezależnie od tego
                              współczuję walenia w ścianę. Klatka A3? Które piętro? Bo ja 2 i u mnie nic a
                              nic nie słychać.
                              • Gość: marzena Re: Do Marzeny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 22:19
                                a to w takim razie przepraszam. rzeczywiscie zle wyciagnelam wnioski z postów.
                                tak czy inaczej, ta sytuacja jak dotad sie nie powtarza...
                      • Gość: .q Re: Telefon+internet+telewizja IP: 195.94.203.* 07.09.05, 09:36
                        Albo zamówić tylko pakiet kablówka + internet i zainstalować onetskype, tlenofon
                        lub inny podobny telefą - czy ktoś ma takie rozwiązanie? Proszę o informacje na
                        ten temat.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: .q <a href="http://wiadomosci.onet.pl/1245351,720,kiosk" target="_bla IP: 195.94.203.* 07.09.05, 09:38
                      • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 07.09.05, 10:32
                        Gość portalu: JWIE napisał(a):

                        > Również korzystam z tego zestawu.
                        > Z jakości jestem zadowolony (żadnych awarii jak do tej pory, najtańszy pakiet
                        > internetowy gwarantuje satysfakcjonujące czasy pobierania danych). Można mieć
                        > uwagę do kosztu - cały pakiet miesięcznie kosztuje mnie średnio 200zł (przy
                        > dość sporadycznym korzystaniu z telefonu). Jeśli ktoś ma duże koszty
                        > telefoniczne warto zapoznać się z innymi ofertami (w Aster jest mały wybór
                        > taryf). Myślę że internet też można znaleźć w niższej cenie (pozostaje
                        pytanie
                        > jaka będzie jakość).
                        >
                        > Pozdrawiam
                        > JWIE

                        To wcale nie taniej niz w TP :
                        1) Telefon (60' za darmo) - 50pln
                        2) Neostrada 512 - 96pln
                        3) Kablowka (TV+Radio) - 52pln
                        RAZEM 198pln.

                        (ja mam jeszcse wykupione HBO 30pln ale liczyłem tego bo to dodatkowa sprawa).

                        Pozdrawiam
                        • Gość: marchm Re: Telefon+internet+telewizja IP: 67.98.18.* 07.09.05, 10:40
                          Piotrek - niewypowiadaj sie ze znanych przyczyn!!

                          PZDR
                          M
                          • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 07.09.05, 10:55
                            Czemu.... przeciez podałem ceny z cennika dostepne dla wszystkich.... to
                            informacja

                            Pozdr
                            • Gość: Karoluch Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.hogart.com.pl 07.09.05, 11:47
                              Skąd w Asterze te 200 PLN ?
                              Ja w Aster płacę 162 PLN brutto za kablówkę, internet512 i telefon.

                              Z telefonu dzwoniłem tylko raz - po pizzę - no ale w promocji
                              miałem X miesięcy za darmo.

                              Istnieje jeszcze jedna alternatywa, czyli sąsiad z internetem.
                              Ja mam router WiFi i chciałem z sąsiadką na spółkę internet
                              ale niestety dwie ściany żelbetowe zbrojone skutecznie
                              tłumią sygnał. Przez stropy jest lepiej - ja widzę dwie nie
                              zabezpieczone sieci :)

                              K./A4
                              • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 07.09.05, 12:25
                                Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                                > Skąd w Asterze te 200 PLN ?
                                > Ja w Aster płacę 162 PLN brutto za kablówkę, internet512 i telefon.
                                >
                                > Z telefonu dzwoniłem tylko raz - po pizzę - no ale w promocji
                                > miałem X miesięcy za darmo.
                                >
                                > Istnieje jeszcze jedna alternatywa, czyli sąsiad z internetem.
                                > Ja mam router WiFi i chciałem z sąsiadką na spółkę internet
                                > ale niestety dwie ściany żelbetowe zbrojone skutecznie
                                > tłumią sygnał. Przez stropy jest lepiej - ja widzę dwie nie
                                > zabezpieczone sieci :)
                                >
                                > K./A4

                                www.aster.pl/ofz_abonamenty.shtml

                                pozdr
                                • Gość: dolinex Re: Telefon+internet+telewizja IP: 157.25.9.* 07.09.05, 12:54
                                  www.aster.pl/promocje.shtml
                                  • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 07.09.05, 13:02
                                    www.tp.pl/dom/telefon_domowy/linia_telefoniczna/index.php?
                                    action=set_sel_col&col3=on
                                    www.tp.pl/dom/telefon_domowy/tansze_dzwonienie
                                    www.tp.pl/dom/telefon_domowy/tansze_dzwonienie/wybrane_numery/faq.php
                                    www.tp.pl/dom/telefon_domowy/tansze_dzwonienie/rozmowy_z_rabatem/faq2.php

                                    www.tp.pl/dom/telefon_domowy/tansze_dzwonienie/rozmowy_za_pol_ceny/faq.ph
                                    p

                                    Pozdrawiam
                              • Gość: JWIE Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.polkomtel.com.pl 07.09.05, 13:57
                                Jeśli zakładamy, że telefon stacjonarny służy tylko do odbioru rozmów to
                                faktycznie wyjdzie 162PLN :).
                                Promocje oczywiście miałem ale wiadomo, że jest to tylko marchewka, a prawdziwe
                                stałe koszty wychodzą potem.

                                Pozdrawiam
                                JWIE
                        • Gość: marchm Re: Telefon+internet+telewizja IP: 204.151.5.* 07.09.05, 10:44
                          Ja w kazdym razie nie nazekam na Aster, dziala ok, rachunki narazie po od 150
                          zl. Mozna zlapac jakas promocje, ja mialem 2 miesiace za 1 zl.

                          PZDR
                          M
                          • Gość: ? Re: Telefon+internet+telewizja IP: 67.98.18.* 09.09.05, 16:01
                            ?
                            • Gość: GOSC Re: Telefon+internet+telewizja IP: 67.98.18.* 09.09.05, 16:02
                              To dziwne, ze jest tylko jedna osoba na swiecie ktora zachwala tpsa?
                        • Gość: JWIE Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.polkomtel.com.pl 07.09.05, 14:00
                          Czy aby neostrada nie ma ograniczeń porzesyłania danych?

                          Poza tym oferta TP nie jest jedyną konkurencyjną ofertą.

                          Pozdrawiam
                          JWIE
                          • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 07.09.05, 15:16
                            Gość portalu: JWIE napisał(a):

                            > Czy aby neostrada nie ma ograniczeń porzesyłania danych?
                            >
                            > Poza tym oferta TP nie jest jedyną konkurencyjną ofertą.
                            >
                            > Pozdrawiam
                            > JWIE

                            Pewnie, że nie jest jedyną konkurencyjną ale jest z tym problem... bo dajmy na
                            to Chello po wypełnieniu formularza na www.chello.pl otrzymujemy
                            komunikat: "Obecnie chello nie jest dostępne w Twojej okolicy" więc konkurencja
                            niby jest ale jej nie ma...
                            Nawiasem mowiąc z konkurencją w naszym pieknym kraju jest tak ze najlepiej
                            czerpać zyski nie inwestując... a odnoszac to do tematu: konkurencja tak ale
                            najlepiej na sieci zbudowanej przez innych (patrz NOM czy Tele2).
                            Co do limitów to masz racje sa ale np dla takiej 512/128 kb/s limit wynosi 15GB.
                            A odnoszac do konkretów - mam juz miesiac takie łącze ADSL (512) i sciągnąłem
                            coś ok. 350MB wiec limit taki moze być przeszkodą dla osób ściągających piracką
                            muzykę MP3 lub filmy np porno (he, he...)- natomiast przy normalnym korzystaniu
                            z internetu w tym przy sciaganiu programow (robilem aktualizacje systemu
                            windows 2000) nie sposób przekroczyć ten limit. A gdyby nawet w jakimś miesiącu
                            osiągneło sie ten limit to mozna sie "posiłkować" dokupieniem limitu (2GB
                            kosztują chyba 10pln- podobno mozna nawet dokupić sms-em).
                            Moje odczucia z przygladania się konkurencji wynika, że właściwie większość
                            oferty firm konkurujących ze sobą są w zasadzie porównywalne... jesli u jednego
                            coś jest tańsze to odbijają to sobie na drugim i odwrotnie - więc wybór za;eży
                            od indywidualnych potrzeb np czy dzwoni się lokalnie czy do innych miast, duzo
                            czy mało, czy korzysta się z szeregu usług dadanych czy nie.

                            Pozdr
                            • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 07.09.05, 15:50
                              Na stronie www.netia.pl/pdf/netia/net24/net24_cennik.pdf znalazłem
                              cennik internetu dla Netii - wynika z niego ze jest drozsza nie TP np:

                              Netia 1024/160 kb/s kosztuje 170,80 (nie wiem na jaki okres umowa)
                              TP 1024/256 kosztuje 137,86 (umowa na 24 miesiące)

                              Pozdrawiam
                              • Gość: M.J. Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.skynet.net.pl 08.09.05, 20:27
                                Hejka!

                                piotr.lutynski napisał:
                                > Netia 1024/160 kb/s kosztuje 170,80 (nie wiem na jaki okres umowa)
                                > TP 1024/256 kosztuje 137,86 (umowa na 24 miesiące)

                                Ja wcale nie jestem przeciwny TP.
                                Natomiast Neo dla mnie przestała istnieć w chwili, gdy założyli limit
                                transferu...

                                I tak to już jest, dostęp z limitem jest tańszy, bez limitu - droższy.

                                Co z tego, że mam transfer 1MBit/s skoro... tylko przez tydzień? A później
                                64kbit/s...

                                Ja jestem szczęśliwy, że będę mógł (czas przyszły bo jeszcze mieszkanko jest
                                wykańczane ;) korzystać z Astera - podobno (to informacja od kolegów -
                                użytkowników) mają jedne z najlepszych cache sieciowych w Polsce.

                                Pozdrówka (od sąsiada z OII)... M.
                                Mariusz J.
                                • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 09.09.05, 09:15
                                  Gość portalu: M.J. napisał(a):

                                  > Hejka!
                                  >
                                  > Ja wcale nie jestem przeciwny TP.

                                  Ja też nie. Wybierać trzeba świadonie i dlatego wrzucilem kika linkow.

                                  > Natomiast Neo dla mnie przestała istnieć w chwili, gdy założyli limit
                                  > transferu...
                                  >
                                  > I tak to już jest, dostęp z limitem jest tańszy, bez limitu - droższy.
                                  >
                                  > Co z tego, że mam transfer 1MBit/s skoro... tylko przez tydzień? A później
                                  > 64kbit/s...
                                  >

                                  No teraz to przesadzasz i ktoś, kto może nie ma o tym pojecia a chcialby wybrać
                                  dostep do internetu mogłby pomysleć ze tak jest.... a przecież nie jest tak ze
                                  limit ten wystarcza na tydzien.... ja mam wariant 512/128 i 15GB linitu na
                                  transfer a przez miesiac wykorzystałem 350MB!!!
                                  No dobrze .... gdybym intensywniej uzywal to moze zuzyłbym 700MB... moze
                                  1GB.... a limit jak podkreslam moze być "zagrozeniem" dla osób które
                                  na "potęgę" ściagaja MP3 czy tez filmy (najczesciej nielegalnie...)
                                  Limit jest po to by nie robiono dzielonego dostępu pomiędzy mieszkancami (np
                                  byś Ty i 5 innych sasiadów nie zrzucili się na jedno lącze 2Gb/s, dzielac
                                  strumien a płacąc za jedno łącze)- Neostrada jest dla "gospodarstw domowych" a
                                  jak sie chce robić dostep dzielony to trzeba wybrać Internet DSL i tam nie ma
                                  limitów, jest stały adres IP i wiele innych opcji (info tu:
                                  www.tp.pl/biznes/internet/dsl)....
                                  Pozdrawiam i życzę miło wykańczania mieszkanka

                                  • Gość: dolinex Re: Telefon+internet+telewizja IP: 157.25.9.* 09.09.05, 15:02
                                    Zdaje sie, ze byłbyś w stanie sprzedać nawet pałac kultury. Juz prawie mnie
                                    przekonałeś, zę łącze z limitem jest lepsze od łącza bez limitu.
                                  • Gość: M.J. Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.skynet.net.pl 09.09.05, 17:00
                                    Hi.

                                    > Gość portalu: M.J. napisał(a):
                                    > > Ja wcale nie jestem przeciwny TP.

                                    Moja mama pracowała w TP (wtedy to jeszcze chyba nie było S.A.). Więc raczej
                                    jestem pozytywnie nastawiony do tej instytucji...

                                    Ale...

                                    piotr.lutynski napisał:

                                    > No teraz to przesadzasz i ktoś, kto może nie ma o tym pojecia a chcialby
                                    > wybrać dostep do internetu mogłby pomysleć ze tak jest.... a przecież nie
                                    > jest tak ze limit ten wystarcza na tydzien.... ja mam wariant 512/128 i 15GB
                                    > linitu na transfer a przez miesiac wykorzystałem 350MB!!!

                                    To po co Ci 512kbit/s?
                                    Teraz (jeszcze kilka "chwil" ;) jestem użytkownikiem sieci udostępnianym przez
                                    lokalną firmę na osiedlu. Gdy oferowali dostęp limitowany, wykupiony był
                                    abonament 128kbit/s. W chwili, gdy znieśli limity, podniosłem abonament do
                                    512kbit/s.

                                    > No dobrze .... gdybym intensywniej uzywal to moze zuzyłbym 700MB... moze
                                    > 1GB.... a limit jak podkreslam moze być "zagrozeniem" dla osób które
                                    > na "potęgę" ściagaja MP3 czy tez filmy (najczesciej nielegalnie...)

                                    Dobrze, że dodałeś "najczęściej"...
                                    Mam sporą kolekcję filmów DVD, filmy na VHS i bardzo mnie cieszy to, że mogę
                                    pozyskać ich wersję na DivX'ie. Podobnie z mp3... Mam około tysiąca płyt
                                    analogowych, których przegranie na postać cyfrową nie ma sensu... Lepszą jakość
                                    zapewni MP3... A skoro mam legalną kopię analogową to chyba wolno mi
                                    pozyskać/zrobić drugą, wyłącznie do mojego użytku?

                                    Zresztą na www TP S.A. jest strona, na której można oszacować, jakie pasmo
                                    potrzebne jest użytkownikowi, który określa potrzeby. Co ciekawe, jest tam
                                    pozycja po tytułem "ściąganie filmów". To jak to jest? Wolno, czy nie?

                                    Zresztą promocję "ściągania filmów" zaczęła chello/UPC kiedyś, puszczając
                                    reklamę w TV...

                                    > Limit jest po to by nie robiono dzielonego dostępu pomiędzy mieszkancami (np
                                    > byś Ty i 5 innych sasiadów nie zrzucili się na jedno lącze 2Gb/s, dzielac
                                    > strumien a płacąc za jedno łącze)- Neostrada jest dla "gospodarstw domowych"

                                    Eeee... Skoro wykorzystujesz maksymalnie 1GB z 15GB to nic nie stoi na
                                    przeszkodzie podzielić pasmo na 15... Myślę, że coraz rzadziej takie prywatne
                                    sieci będą wykonywane. Nie warto...

                                    Dla mnie to ograniczenie. Głupota. Muszę szacować, czy mogę w danym miesiącu
                                    ściągnąć nową dystrybucję FreeBSD, czy nie...

                                    > Pozdrawiam i życzę miło wykańczania mieszkanka

                                    A dziękuję! :)

                                    Pozdrówka... M.
                                    Mariusz J.
                                    • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 12.09.05, 09:11
                                      Gość portalu: M.J. napisał(a):



                                      > Dobrze, że dodałeś "najczęściej"...
                                      > Mam sporą kolekcję filmów DVD, filmy na VHS i bardzo mnie cieszy to, że mogę
                                      > pozyskać ich wersję na DivX'ie. Podobnie z mp3... Mam około tysiąca płyt
                                      > analogowych, których przegranie na postać cyfrową nie ma sensu... Lepszą
                                      jakość
                                      >
                                      > zapewni MP3... A skoro mam legalną kopię analogową to chyba wolno mi
                                      > pozyskać/zrobić drugą, wyłącznie do mojego użytku?
                                      >

                                      Fajnie.... czy mam rozumieć, że wykupileś wieczyste prawo do wspomnianych
                                      nagran?
                                      Mysle jednak ze nie, ze kupileś tą konkretną kopię a tym a nie innym nosniku i
                                      tyle..... inaczej - bedąc właścicielem Meracedesa uzyskujesz prawo do
                                      wszystkich mercedesów i mozesz sobie w dowolnym momecie wziąć kazdy z placu
                                      dealera?

                                      > Dla mnie to ograniczenie. Głupota. Muszę szacować, czy mogę w danym miesiącu
                                      > ściągnąć nową dystrybucję FreeBSD, czy nie...
                                      No nie... to zabezpieczenie bo my Polacy uwazamy sie za sprytnych inaczej....
                                      przecież my słyniemy z omijania po chodnikach korków.... ot inny przykład z
                                      naszego podwórka... mamy garaż, który stoi niewykorzystrany bo sa tacy, ktorzy
                                      woleli "kupić lepsze auto" a teraz porkują innym pod oknem, blokując i
                                      dewastując chodnik....

                                      >
                                      > > Pozdrawiam i życzę miło wykańczania mieszkanka
                                      >
                                      > A dziękuję! :)
                                      >
                                      > Pozdrówka... M.
                                      > Mariusz J.

                                      Kazdy ma soinne potrzeby... jesli ktoś chce taniej do "normalnego uzywania"
                                      bierze operatora z limitem, ktoś kto chce ściagać filmy buerze drozszego
                                      operatowa za to nie ma limitów.... bylko błagam nie uprawiajmy demagogi, że
                                      limit wystarcza na tydzien.......

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: M.J. Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.devs.futuro.pl 12.09.05, 10:11
                                        Hi!

                                        piotr.lutynski napisał:

                                        > Gość portalu: M.J. napisał(a):
                                        > > [...] A skoro mam legalną kopię analogową to chyba wolno mi
                                        > > pozyskać/zrobić drugą, wyłącznie do mojego użytku?

                                        > Fajnie.... czy mam rozumieć, że wykupileś wieczyste prawo do wspomnianych
                                        > nagran?

                                        O czym piszesz?!?!?!

                                        A w zasadzie... Tak! Dokładnie tak! Wykupiłem wieczyste prawo do użytkowania
                                        jednej kopii danego nagrania.

                                        > Mysle jednak ze nie, ze kupileś tą konkretną kopię a tym a nie innym nosniku
                                        > i tyle..... [...]

                                        O ile mi wiadomo, wolno mi zrobić tzw. kopię bezpieczeństwa. Wszystko pod
                                        warunkiem, że jedynie dla własnego pożytku.

                                        Oryginał spoczywa sobie radośnie w pudełeczku (ach - jaka piękna koperta
                                        analoga ;), kopia (CD) leży na półce i co jakiś czas ląduje w odtwarzaczu... :)

                                        > [...] inaczej - bedąc właścicielem Meracedesa uzyskujesz prawo do
                                        > wszystkich mercedesów i mozesz sobie w dowolnym momecie wziąć kazdy z placu
                                        > dealera?

                                        I znowu ta sama (bzdurna - sorry) gadka, bezsensowne porównanie...

                                        To może tak to wyjaśnię...
                                        Robiąc kopię nagrania, płacę za nośnik i (w pośredni sposób) płacę za sam
                                        proces wykonania kopii.

                                        Kupiłem sobie Mercedesa. Fajnie. Chcę sobie zrobić drugiego? Czemu nie? Kupuję
                                        części, płacę w warsztacie za wykonanie kopii, za wykonanie homologacji (czy
                                        coś takiego, co pozwoli tym "czymś" jeździć po drogach publicznych). I już!

                                        A że nie wygląda jak ten oryginalny? Cóż... Przecież robiąc kopię _swojego_ DVD
                                        na DivX'a przecież nie skopiuję również pudełka...

                                        > [...] mamy garaż, który stoi niewykorzystrany bo sa tacy, ktorzy
                                        > woleli "kupić lepsze auto" a teraz porkują innym pod oknem, blokując i
                                        > dewastując chodnik....

                                        No i co z tego? Co to ma do rzeczy? Prawo jest prawem, które nie zabrania
                                        istnienia sieci p2p.

                                        Dewastujących chodnik trzeba ganiać. Administracja w imieniu wspólnot(y)
                                        powinna podpisać umowę z jakąś firmą laweciarską i w przypadku nagminnego
                                        łamania przepisów (lub zasad zapisanych w regulaminie osiedla) ochrona powinna
                                        wzywać lawetę i odholowywać delikwenta. Pod warunkiem oczywiście, że jest to
                                        osiedle zamknięte (wtedy działa regulamin) lub na dróżce postawiony jest
                                        odpowiedni znak (droga osiedlowa lub zakaz zatrzymywania się/postoju).

                                        A tak przy okazji, mam dwa miejsca postojowe (i póki co zero prywatnych
                                        samochodów ;). Bo przewidziałem, że mogą być potrzebne...

                                        > Kazdy ma soinne potrzeby... jesli ktoś chce taniej do "normalnego uzywania"
                                        > bierze operatora z limitem, ktoś kto chce ściagać filmy buerze drozszego
                                        > operatowa za to nie ma limitów.... bylko błagam nie uprawiajmy demagogi, że
                                        > limit wystarcza na tydzien.......

                                        To niestety są doświadczenia (tych moich znajomych, którzy limity mają)...

                                        Podsumowując - zgoda, to, czy potencjalny abonent chce limitu, czy nie, to jego
                                        świadomy wybór. Warto informować o ofercie alternatywnej (np. TP S.A. jako
                                        alternatywa dla Aster).

                                        Tyle tylko, że należy informować o tej ofercie rzetelnie. I nie można
                                        bezpośrednio porównywać cen ofert, bez adnotacji, że w przypadku TP S.A. jest
                                        jeszcze jedno drobne ograniczenie...

                                        I dlatego zabrałem tutaj głos!

                                        Pozdrówka! M.
                                        Mariusz J.
                                        • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 12.09.05, 10:36
                                          Gość portalu: M.J. napisał(a):

                                          > O ile mi wiadomo, wolno mi zrobić tzw. kopię bezpieczeństwa. Wszystko pod
                                          > warunkiem, że jedynie dla własnego pożytku.
                                          >

                                          Pod warunkiem, że to kopia z Twojego "orginału" (plyty)... a jak ściągasz z
                                          sieci to już nie Twoja kopia i powinno się za nią zapłacić.... przeciez
                                          zrobienie MP3 z płyty analogowej nie jest sztuką...
                                          >
                                          > To może tak to wyjaśnię...
                                          > Robiąc kopię nagrania, płacę za nośnik i (w pośredni sposób) płacę za sam
                                          > proces wykonania kopii.

                                          Jak? przeciez sciagając z sieci (poza przypadkiem kupowania muzyki w sieci) nie
                                          placisz za kopie tylko za nosnik CDR czy DVD.....


                                          > Kupiłem sobie Mercedesa. Fajnie. Chcę sobie zrobić drugiego? Czemu nie?
                                          Kupuję
                                          > części, płacę w warsztacie za wykonanie kopii [CIOACH]

                                          O to własnie chodzi.... jesli kupujesz w sieci MP3 to ja przepraszam, jesli
                                          sciaga sie z innych zrodel poza tymi majacymi prawa autorkie to już..... nie
                                          zgodne z prawem...

                                          >
                                          > Prawo jest prawem, które nie zabrania
                                          > istnienia sieci p2p.

                                          Należało by dodać że "z Prawem się nie dykutuje" i nie ma pojęcia "inaczej"
                                          zgodnego z Prawem....


                                          > Dewastujących chodnik trzeba ganiać. Administracja w imieniu wspólnot(y)
                                          > powinna podpisać umowę z jakąś firmą laweciarską i w przypadku nagminnego
                                          > łamania przepisów (lub zasad zapisanych w regulaminie osiedla) ochrona
                                          powinna
                                          > wzywać lawetę i odholowywać delikwenta. Pod warunkiem oczywiście, że jest to
                                          > osiedle zamknięte (wtedy działa regulamin) lub na dróżce postawiony jest
                                          > odpowiedni znak (droga osiedlowa lub zakaz zatrzymywania się/postoju).


                                          100% zgody....


                                          > To niestety są doświadczenia (tych moich znajomych, którzy limity mają)...
                                          >
                                          > Podsumowując - zgoda, to, czy potencjalny abonent chce limitu, czy nie, to
                                          jego
                                          >
                                          > świadomy wybór. Warto informować o ofercie alternatywnej (np. TP S.A. jako
                                          > alternatywa dla Aster).

                                          No i wlasnie to zrobiłem....

                                          > Tyle tylko, że należy informować o tej ofercie rzetelnie. I nie można
                                          > bezpośrednio porównywać cen ofert, bez adnotacji, że w przypadku TP S.A. jest
                                          > jeszcze jedno drobne ograniczenie...

                                          Przeciez napisałem.... i uzasadniłem że limit dla wiekszosci ludzi nie jest
                                          zagrozeniem.... - inna rzecz ze w Ty masz prawo miec inne zdanie :-)

                                          >
                                          > I dlatego zabrałem tutaj głos!
                                          > Pozdrówka! M.
                                          > Mariusz J.


                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: M.J. Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.devs.futuro.pl 12.09.05, 10:59
                                            Hi!

                                            piotr.lutynski napisał:

                                            > Gość portalu: M.J. napisał(a):
                                            > > O ile mi wiadomo, wolno mi zrobić tzw. kopię bezpieczeństwa.[...]

                                            > Pod warunkiem, że to kopia z Twojego "orginału" (plyty)... [...]

                                            Taaak? Jesteś pewien, że istnieje takie właśnie ograniczenie?
                                            (Mam nadzieję, że ta rozmowa nie rozwinie się bezsensownie długo) a jeżeli moja
                                            kopia (tzn. ta oryginalna) uległa drobnemu uszkodzeniu? Moim zdaniem wchodzimy
                                            w takie szczegóły, których nie obejmuje ustawa.

                                            W przypadku Microsofta, jeżeli uszkodzi mi się nośnik, mogę wystąpić do nich o
                                            zakup samego nośnika (bez licencji). Ale jakoś nie widzę takiej oferty, w
                                            przypadku płyt z muzyką...

                                            Poza tym - załóżmy, że kupiłem sobie odtwarzacz MP3 i chcę przenieść muzykę z
                                            mojego CD na niego. To mi wolno. I (teoretycznie ;) nie mogę, bo płyta jest
                                            zabezpieczona. Więc mogę czy nie? Bo gdyby ten odtwarzacz był na karty pamięci,
                                            mógłbym poszukać nagrania na takim nośniku i (bzdura!!!) kupić drugą kopię
                                            (płacąc ponownie za prawa autorskie). Ale co mam zrobić, gdy to odtwarzacz z
                                            wbudowana pamięcią i jedyną możliwością jest załadowanie go z PC?

                                            > > Robiąc kopię nagrania, płacę za nośnik i (w pośredni sposób) płacę za sam
                                            > > proces wykonania kopii.
                                            > Jak? przeciez sciagając z sieci (poza przypadkiem kupowania muzyki w sieci)
                                            > nie placisz za kopie tylko za nosnik CDR czy DVD.....

                                            Np. tak: muszę poświęcić czas (czyli kasa) na wykonanie kopii. nie mówiąc już o
                                            samym koszcie nagrywarki ale to chyba już mniej istotne.

                                            > > Tyle tylko, że należy informować o tej ofercie rzetelnie. I nie można
                                            > > bezpośrednio porównywać cen ofert, bez adnotacji, że w przypadku TP S.A.
                                            > > jest jeszcze jedno drobne ograniczenie...

                                            > Przeciez napisałem....

                                            Ale dopiero po zwróceniu uwagi!

                                            Pozdrówka! M.
                                            Mariusz J.
                                            • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 12.09.05, 11:25
                                              Gość portalu: M.J. napisał(a):

                                              > Hi!

                                              > (Mam nadzieję, że ta rozmowa nie rozwinie się bezsensownie długo) [CIACH]
                                              Oj Jezu... tez mam taką nadzieje....

                                              >a jeżeli moja kopia (tzn. ta oryginalna) uległa drobnemu uszkodzeniu? Moim
                                              zdaniem wchodzimy
                                              > w takie szczegóły, których nie obejmuje ustawa.

                                              A jak popsuje Ci się czesc w aucie to biegniesz do salonu z czesciami i
                                              bierzesz ja sobie.../ No nie bo jesli minał okres gwarancyjny i nie jestes w
                                              stanie udowodnić winy producenta to musisz zaplacić z własnej kieszeni....

                                              >
                                              > Poza tym - załóżmy, że kupiłem sobie odtwarzacz MP3 i chcę przenieść muzykę z
                                              > mojego CD na niego. To mi wolno. I (teoretycznie ;) nie mogę, bo płyta jest
                                              > zabezpieczona. Więc mogę czy nie? Bo gdyby ten odtwarzacz był na karty
                                              pamięci,
                                              >
                                              > mógłbym poszukać nagrania na takim nośniku i (bzdura!!!) kupić drugą kopię
                                              > (płacąc ponownie za prawa autorskie). Ale co mam zrobić, gdy to odtwarzacz z
                                              > wbudowana pamięcią i jedyną możliwością jest załadowanie go z PC?
                                              >
                                              > > > Robiąc kopię nagrania, płacę za nośnik i (w pośredni sposób) płacę
                                              > za sam
                                              > > > proces wykonania kopii.
                                              Niee- 95% cent to cena praw autorskich, ktore ma zastosowanie do tego jednego
                                              egzemplarza.... zauważ ze praktycznie nie mozesz muzyki z tej plyty odtwarzać
                                              na wieczorku zapoznawczym na wczasach.....
                                              > > > Tyle tylko, że należy informować o tej ofercie rzetelnie. I nie moż
                                              > na
                                              > > > bezpośrednio porównywać cen ofert, bez adnotacji, że w przypadku TP
                                              > S.A.
                                              > > > jest jeszcze jedno drobne ograniczenie...
                                              >
                                              > > Przeciez napisałem....
                                              >
                                              > Ale dopiero po zwróceniu uwagi!
                                              Przeceż to jest napisane na kzdej ulotce i tronie TP.... i to wcale nie małym
                                              druczkiem....

                                              >
                                              > Pozdrówka! M.
                                              > Mariusz J.

                                              Pozdrówka :-)
                                              • Gość: M.J. Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.devs.futuro.pl 12.09.05, 11:48
                                                Hi again!

                                                piotr.lutynski napisał:
                                                > Gość portalu: M.J. napisał(a):
                                                > >a jeżeli moja kopia (tzn. ta oryginalna) uległa drobnemu uszkodzeniu?

                                                > A jak popsuje Ci się czesc w aucie to biegniesz do salonu z czesciami i
                                                > bierzesz ja sobie... [...]

                                                No nie. To jest kradzież. Tyle, że przecież nikt nie narzuca mi obowiązku
                                                kupowania części w autoryzowanym salonie... Więc okazuje się, że przykład jest
                                                nietrafiony (bo zahacza o problem nieoryginalnych części samochodowych ;).

                                                > > Poza tym - załóżmy, że kupiłem sobie odtwarzacz MP3 i chcę przenieść
                                                > > muzykę z mojego CD na niego. To mi wolno.[...]

                                                > Niee- 95% cent to cena praw autorskich, ktore ma zastosowanie do tego jednego
                                                > egzemplarza.... zauważ ze praktycznie nie mozesz muzyki z tej plyty odtwarzać
                                                > na wieczorku zapoznawczym na wczasach.....

                                                Co do wieczorka - zgadza się. Tylko nie rozumiem, czemu przeczysz. Temu, że nie
                                                wolno mi zrobić kopii w odtwarzaczu MP3? Wolno mi! Nie wolno mi jedynie wtedy
                                                udostępnić oryginału nikomu (teoretycznie mi też nie wolno go słuchać ;).

                                                No i te 95% - to chyba jednak rzuciłeś bez zastanowienia, prawda?

                                                > > > Przeciez napisałem....
                                                > > Ale dopiero po zwróceniu uwagi!
                                                > Przeceż to jest napisane na kzdej ulotce i tronie TP.... i to wcale nie małym
                                                > druczkiem....

                                                No ale u Ciebie tego zabrakło!

                                                Pozdrówka! M.
                                                Mariusz J.

                                                • Gość: koma Re: Telefon+internet+telewizja IP: 195.94.203.* 12.09.05, 14:39
                                                  Mariusz, proponuję ze swojej strony nie wdawać się w dyskusję z Panem Lutyńskim.
                                                  Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem zmiażdży wieloletnim
                                                  doświadczeniem. I na dodatek powie że brak ci odwagi bo nie posługujesz się
                                                  prawdziwym nazwiskiej na forum publicznym. Naprawdę nie warto a on i tak będzie
                                                  miał ostatnie zdanie. Poszperaj sobie na starym forum i popatrz jakie wymiany
                                                  zdań były pomiedzy nim a innymi użytkownikami. I zauważ że teraz mało kto ma
                                                  ochotę pogadać lub przewdstawić jakiś problem na forum...
                                                  • Gość: AA Re: Telefon+internet+telewizja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.05, 18:19
                                                    Święta prawda ... PL jest jak TPSA - ma pozycję dominującą na rynku, czytaj: ma
                                                    monopol na rację na [kiedyś] naszym forum.
                                                  • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 13.09.05, 09:49
                                                    Wracaj na forum Siuśkom...
                                                  • Gość: te-psa buda Re: Telefon+internet+telewizja IP: 210.207.87.* 13.09.05, 10:53
                                                    oj chyba PL dostał w czuły punkt, zabolało. mało, ze francuzi straszą w pracy
                                                    to jeszcze na forum sie dostało.
                                                  • piotr.lutynski Re: Telefon+internet+telewizja 13.09.05, 11:32
                                                    Gość portalu: te-psa buda napisał(a):

                                                    > oj chyba PL dostał w czuły punkt, zabolało. mało, ze francuzi straszą w pracy
                                                    > to jeszcze na forum sie dostało.

                                                    1)Po pierwsze: nie wiem człowieku o czym do mnie mówisz
                                                    2)Po drugie : internet pełen jest ludzi nisko rozwiniętych, którzy z ukrycia
                                                    obrazają innych zachowując się jak ratlerek ",który ...jak nie może ugrźć to
                                                    sobie chociaż poszczeka"...
                                                    3) Po trzecie : ze względu na punkt 2 kończyę z "nimi" dyskusję pierwszy- bo
                                                    nie dorównam "im" w głupocie i chamstwie...
                                                    4) Po czwarte: to właśnie ten moment (patrz punkt 3)
    • Gość: JWIE Sprzątanie klatek IP: *.polkomtel.com.pl 31.08.05, 13:49
      Zmiana tematu (już nie o rurkach i rurach).
      Kilka dobrych tygodni temu wnosiłem artykuł płynny do domu i na klatce trochę
      tego płynu mi się rozlało. Wziąłem ręcznik papierowy i powycierałem te plamy.
      Na drugi dzień zauważyłem, że jednak jeszcze kilka plamek zostało. Zostawiłem
      je żeby zobaczyć czy wkrótce znikną na skutek prac osób sprzątających klatki.
      Do dnia dzisiejszego te plamki są.
      Dodam, że płyn nie był żrący :) i da się go zmyć nawet bez środków chemicznych.

      Coś mi zatem nie pasuje z zakresem i terminarzem prac osób sprzątających
      klatki, który został upubliczniony. Może te osoby mają ciągle wakacje :) albo
      jest to forma oszczędzania na farbę do murków :)))?
      Dodam, że na początku widać było że klatki są odświeżane, teraz jakby mniej.
      Czy macie podobne odczucia w tym temacie? Może to tylko moje plamki są
      niewidoczne dla innych :)))

      Pozdrawiam
      JWIE
      • Gość: dolinex Re: Sprzątanie klatek IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.09.05, 10:34
        Cos sie chyba ruszyło ze sprataniem, w sobotę było sprzatanie garazu jakimś
        kosmicznym pojazdem czyszczą. Ale fakt jest faktem, czestotliwosc i jakos
        sprzatania niestety spadla.
        • Gość: elly lilly pytanie z serii "gdzie..." IP: 81.210.83.* 13.09.05, 10:52
          ...mieści się urząd pocztowy obsługujący nasze osiedle?

          dziękuję i pozdrawiam
          • Gość: dolinex Re: pytanie z serii "gdzie..." IP: 157.25.9.* 13.09.05, 11:45
            Mieści się przy ul. Piastów Śląskich 29 tel. 638 49 51. Jest to po przeciwnej
            stronie Pwostańców Śląskich przy ulicy biegnącej wzdłuż lotniska.
            • Gość: elly lilly Re: pytanie z serii "gdzie..." IP: 81.210.83.* 13.09.05, 12:46
              Dzięki za szczegółowe wyjaśnienia, wiem gdzie jest Piastów Śląskich -
              dzieciństwo spędziłam po przeciwnej stronie lotniska :-)
              • Gość: dolinex Re: pytanie z serii "gdzie..." IP: 157.25.9.* 13.09.05, 13:17
                dobrze, ze nie po drugiej stronie lustra ;)
                • Gość: elly lilly Re: pytanie z serii "gdzie..." IP: 81.210.83.* 13.09.05, 13:47
                  ja również się cieszę. pozdrawiam
        • Gość: gosc Re: Sprzątanie klatek IP: *.cofund.org.pl 13.09.05, 12:49
          tak z tym sprzataniem, zresztą otoczenie na zewnątrz tez chyba nigdy nie było
          zamiatane, pełno na nim piachu, który sie roznosi wszędzie.
    • Gość: Karoluch Boston Club IP: *.aster.pl 03.09.05, 02:19
      Na forum Olszyn "bostonclub" napisał:

      -------------------------------

      szanowni panstwo
      jestem winien panstwu przeprosiny z powodu uciązliwości związanych z ewentualną
      emisją hałasu z ogródka naszego lokalu. chce zapewnic ze podjąlem dzialania by
      podobna sytuacja nie miała juz miejsca. zaplanowałem budowę ekranów akustycznych
      które ograniczą emisję dzwięków z ogródka naszego lokalu. Do momentu ich
      powstania poziom hałasu będzie stale monitorowany by w żadnym wypadku nie
      przekroczył dopuszczalnej normy która w terenie zabudowanym w aglomeracjach
      miejskich powyzej 100 tys mieszkanców w porze nocnej wynosi 45 dB. Ciesze sie ze
      dostrzegliście juz Panstwo efekty moich działan.

      -------------------------------

      To tak dla przypomnienia, że nasze fora są publiczne.

      Pozdrawiam
      Karoluch/A4
      • Gość: dolinex Re: Boston Club IP: *.aster.pl 03.09.05, 10:12
        fakt - wczoraj bylo wyjatkowo jak na sobote cicho.
    • Gość: !!! GDZIE JEST OCHRONA !!!! IP: *.acn.waw.pl 13.09.05, 22:51
      Czy ktoś może zna telefon do naszej wspaniałej ochrony, żeby ją obudzić i żeby
      się zainteresował gośćmi pijącymi piwko pod A6 i SZCZAJĄCYMI pod klatką!!!!!!

      A tak w ogóle to zaczynają mnie wkurzać robole, którzy mieszkają (pewnie im
      Mostostal wynajął) na parterze w A6 bo prócz imprezek i dyskusju pod oknami na
      klatce czasami jest smród jak nie wiem co.
      • piotr.lutynski Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! 13.09.05, 23:27
        Gość portalu: !!! napisał(a):

        > Czy ktoś może zna telefon do naszej wspaniałej ochrony, żeby ją obudzić i
        żeby
        > się zainteresował gośćmi pijącymi piwko pod A6 i SZCZAJĄCYMI pod klatką!!!!!!
        >
        > A tak w ogóle to zaczynają mnie wkurzać robole, którzy mieszkają (pewnie im
        > Mostostal wynajął) na parterze w A6 bo prócz imprezek i dyskusju pod oknami
        na
        > klatce czasami jest smród jak nie wiem co.

        W domofonie jest przycisk, ktory umozliwia dodzwonienie sie do ochrony.

        Pozdr

        PS: jest 23:31 - co za idiota wierci udarem (chyba A6)?
        • belami Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! 14.09.05, 21:24
          Mój słuch mówi mi, że to mój sąsiad z góry. Ale rozmawiałem z nim (z sąsiadem a
          nie ze słuchem) i twierdzi, że to nie on (?) ... a ja słyszę nawet jak odkłada
          wiertarkę na podłogę. Dziś była cisza. Aż do teraz. Jest 21.20 i zaczyna się
          codzienne wiercenie i walenie młotkiem. I tak będzie conajmniej do 1.00 w nocy.

          Chyba, że naprawdę tak dziwnie niesie dzwięki, że słyszę jak w mój sufit wali
          sąsiad z dołu ;-)

          piotr.lutynski napisał:

          > PS: jest 23:31 - co za idiota wierci udarem (chyba A6)?
        • Gość: Kate Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 14.09.05, 23:30
          Piotrze
          skoro dzis naprawiono domofony, to pliz, daj znac ktory to przycisk sluzy aby
          dodzwonic sie do ochrony? Domniemywam ze to ten ponizej standardowego przycisku
          do otwierania? :)

          pozdr
          Kate
          • piotr.lutynski Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! 15.09.05, 08:54
            Gość portalu: Kate napisał(a):

            > Piotrze
            > skoro dzis naprawiono domofony, to pliz, daj znac ktory to przycisk sluzy aby
            > dodzwonic sie do ochrony? Domniemywam ze to ten ponizej standardowego
            przycisku
            >
            > do otwierania? :)
            >
            > pozdr
            > Kate

            Fakt... mieli być w sprawie domofonu... nawet zapisywałem się... ale u mnie
            nikt nie byl... a cały dzien byłem w domu!!!!!
            Co do przycisku to tak... o ten drugi przycisk chodzi.... uzywali go w czasie
            instalacji domofonu... potem probowałem go i wydawało się, że nie działa ale
            okazało się ze trzeba go przycisnąć dłużej......

            Pozdrawiam
            • Gość: .q Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! IP: 195.94.203.* 15.09.05, 08:56
              Wczorja majster od domofonów powiedział mi, że żeby dodzwonić się do ochrony,
              trzeba podnieść słuchawkę, przycisnąć dłużej przycisk, którym otwiera się drzwi
              (u mnie jest to górny przycisk) i czekać na sygnał, po którym zgłosi się
              ochrona. Drugi przycisk służy wyłącznie do programowania i majstrując nim można
              przy odrobinie zdolnośći rozprogramować płytkę.
              • Gość: Kate Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 15.09.05, 18:12
                super, dzieki za info, przetestuje
                u mnie byl wczoraj fachowiec od domofonu, czekalam na niego 45 min (a jeszcze
                tam nie mieszkam :( ale naprawil czesciowo domofon (juz slychac ale za cicho)

                co do Zabki - kto zbiera podpisy? :)

                Pozdrawiam
                Kate
        • belami Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! 15.09.05, 18:55
          Wczoraj (14-09-2005) na ostatnim piętrze w naszej klatce, pod drzwiami za
          którymi znajdowało się źródło hałasów opisanych przez Piotra, spotkało się kilku
          sąsiadów, którzy mieli dość kolejnej nocy z wiertarką udarową w tle. Ten sam
          Pan, który dzień wcześniej zapewniał mnie, że te hałasy to nie on, bo po 22 to
          już śpi, otworzył drzwi i w obliczu czekającego go linczu, z miną zbitego psa,
          powiedział "przepraszam".

          I faktycznie, przestał wiercić, co pewnie ulżyło dalszym jego sąsiadom, ale
          niestety pastwił się jeszcze kilka godzin nad swoją podłogą, a moim sufitem przy
          użyciu innych narzędzi.

          Mogę Wam powiedzieć, że po tych kilku miesiącach potrafię już rozpoznawać jakie
          narzędzie sąsiad odkłada na podłogę ;-)

          piotr.lutynski napisał:

          > PS: jest 23:31 - co za idiota wierci udarem (chyba A6)?
      • Gość: .q Re: GDZIE JEST OCHRONA !!!! IP: 195.94.203.* 14.09.05, 08:30
        Tacy sami są w B3 na drugim. Tragedia.
    • Gość: dolinex ŻABKA IP: *.aster.pl 14.09.05, 20:33
      Ciekawe co drogie sasiedztwo sadzi na temat pozwolenia na sprzedaz napojow
      wyskokowych w zabce. Jakies glosowanie ma sie w tej sprawie odbyc. Ja
      oczywiscie jestem za, ale zapewne tworzy sie juz grono zagorzałych przeciwników.
      Swoja drogą ciekawe, ze w tej sprawie zarządzono głosowanie, a w kwestii
      zagarnięcia tarasów i innych samowolek cisza.
      • Gość: kantate Re: ŻABKA - trivia IP: 195.94.203.* 15.09.05, 08:58
        poczytajcie sobie o żabce
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,7184812,prasaWiadomosc.html?ticaid=1308
      • Gość: Karoluch Re: ŻABKA IP: *.hogart.com.pl 15.09.05, 10:11
        W zasadzie Żabka mogłaby być OK pod warunkiem, żeby nie
        była czynna tylko od 8:00 do 18:00 bo np. ja wtedy bym mógł
        z niej skorzystać wyłącznie na urlopie.

        Trzeba pamiętać o kilku sprawach:
        1. Dostawa towaru do Żabki. Czy U10 ma dostęp od zaplecza ?
        2. Jeżeli nie, to czy znak "chyba zakaz parkowania ale można to olać", który
        stoi w uliczce Naszej nie powinien zostać zamieniony na normalny zakaz
        parkowania z tabliczką "nie dot. dostawy towaru"?
        3. Jak oni będą dostarczać towar w uliczce obstawionej samochodami?
        4. Nie będziemy się wkurzać, że Żuki z towarem blokują przejazd ?
        5. Głosowanie nt. alkoholu w Żabce bez głosowania nt. alkoholu
        w Albero to hipokryzja z naszej strony.

        Piszę to bo wiem, że administracja czyta to forum. Przydało by się
        wiedzieć do czego się Żabka zobowiąże w zamian za nasze ew. "TAK"
        w sprawie alkoholu.

        Jak dla mnie idealnym rozwiązanie byłoby gdyby:
        1. Żabka nie mogła wjeżdżać samochodami dostawczymi na dziedziniec,
        2. była czynna do 22:00
        3. nie było blokady ulicy w związku z dostawą towaru,
        3. żeby 5 tysięcy naszych sąsiadów z okolicznych osiedli nas nie zadeptało (może
        u nich też są Żabki?)

        Amen

        Pozdrawiam
        Karoluch/A4
        • Gość: czajnik Re: ŻABKA IP: *.pl / *.devs.futuro.pl 15.09.05, 13:50
          Żabka to sklep sieciowy, który jak sądze musi trzymać się pewnych standardów
          obowiązujących w całej sieci. Dotyczy to godzin otwarcia (do 22.00 lub nawet
          23.00) i pewnie też asortymentu - nie spotkałem jeszcze Żabki w której nie
          byłoby alkoholu.

          Zresztą nie można oczekiwać aby jakikolwiek przedsiębiorca zgodził się otworzyć
          sklep czynny do 22-ej i nie sprzedawał w nim alkoholu, bo taka działalność
          byłaby dla niego nieopłacalna.
          • Gość: Karoluch Re: ŻABKA IP: *.hogart.com.pl 15.09.05, 15:02
            Tak czy siak mamy tylko możliwość zgody na sprzedaż alkoholu. To czy właściciel
            U10 zrobi tu Żabkę czy sklep papierniczy to jego sprawa i nie musi się nikogo pytać.

            Dla mnie Żabka by się przydała i jestem skłonny powiedzieć alkoholowi "TAK".
            Z drugiej strony gdyby Żabka miała dowozić towar przez dziedziniec lub w inny
            sposób być uciążliwa to bym wolał, żeby jej nie było - czyli moje możliwości
            ograniczają się do powiedzenia alkoholowi "NIE".

            Dla mnie przynajmniej zgoda na alkohol wiąże się z uzyskaniem dodatkowych
            informacji nt. działalności tej Żabki i jej oddziaływania na moją klatkę (Żabka
            jest w A4).

            Pozdrawiam
            Karoluch/A4
            • piotr.lutynski Re: ŻABKA 15.09.05, 15:37
              Gość portalu: Karoluch napisał(a):

              > Tak czy siak mamy tylko możliwość zgody na sprzedaż alkoholu. To czy
              właściciel
              > U10 zrobi tu Żabkę czy sklep papierniczy to jego sprawa i nie musi się nikogo
              p
              > ytać.
              >
              > Dla mnie Żabka by się przydała i jestem skłonny powiedzieć alkoholowi "TAK".
              > Z drugiej strony gdyby Żabka miała dowozić towar przez dziedziniec lub w inny
              > sposób być uciążliwa to bym wolał, żeby jej nie było - czyli moje możliwości
              > ograniczają się do powiedzenia alkoholowi "NIE".
              >
              > Dla mnie przynajmniej zgoda na alkohol wiąże się z uzyskaniem dodatkowych
              > informacji nt. działalności tej Żabki i jej oddziaływania na moją klatkę
              (Żabka
              > jest w A4).
              >
              > Pozdrawiam
              > Karoluch/A4
              Ja się nie zgadzam by po naszym podworku jezdziły wozy dostawcze... tam w koncu
              bawią sie dzieci....

              Pozdr
            • Gość: czajnik Re: ŻABKA IP: *.pl / *.devs.futuro.pl 15.09.05, 16:21
              Ja byłbym jednak bardziej ostrożny z tym TAK dla alkoholu. Poza tym czy to nie
              schizofrenia gdybyśmy wydali zgodę na sprzedaż alkoholu w Żabce (w tym np.
              napojów winopodobnych za 3.50 zł) jednocześnie sprzeciwiając się podawaniu
              markowych win w naszej pizzerri?

              W sumie sklep w Olszynach jest blisko i jest czynny do 21.00, więc ja nie
              odczuwam specjalnej potrzeby posiadania Żabki w klatce.

              pozdrawiam
              • Gość: JWIE Re: ŻABKA IP: *.polkomtel.com.pl 15.09.05, 17:03
                Kiedyś jechałem taksówką z kierowcą, który wspomniał że w naszej okolicy szukał
                lokalu na zakład fryzjerski. Po rozpoznaniu pobliskich inwestycji
                mieszkaniowych stwierdził, że poza lokalami w naszym bloku nie ma alternatywy.
                Dodatkowo nasze lokale były wykupione w celu wynajmu "z dużym zyskiem".
                Wniosek z tego jest taki, że przylegające osiedla nie będą miały za dużo lokali
                usługowych. W związku z powyższym jeśli u nas będzie Żabka to może się okazać,
                że znajdzie się wielu klientów z całej okolicy i to bez względu na ofertę
                alkoholi.


                Pozdrawiam
                JWIE
    • Gość: mexx Windy.... IP: *.aster.pl 15.09.05, 18:19
      W klatce a7 regularnie psuje sie winda. ostatnio nawet ktos mial okazje spedzic
      w niej pare godzin miedzy pietrami. dzis znow nie dziala..czy w innych klatkach
      tez macie takie problemy?
      • belami Re: Windy.... 15.09.05, 18:45
        A6 melduje, że od 9 miesięcy codziennego - nie licząc uropu ;-) - używania
        winda nie sprawiała żadnych problemów. I oby tak dalej.
        • piotr.lutynski Re: Windy.... 16.09.05, 09:01
          belami napisał:

          > A6 melduje, że od 9 miesięcy codziennego - nie licząc uropu ;-) - używania
          > winda nie sprawiała żadnych problemów. I oby tak dalej.
          >
          Ja ostatnio w niedzielę wieczorem jak jechałem (A6) to zresetowała się -zgasło
          światło, potem zapaliło się, nie reagowała na przyciski, zgasł wyswietlacz a
          nastepnie zapalił się i wszystko wrociło do normy- wsztko trawło ok.15 sekund

          Pozdrawiam
          • piotr.lutynski Re: Windy.... 17.09.05, 17:27
            Czy jest choć jedna osoba u, ktorej byli "windziarze" w ostatnią środę?
            Ja zapisywalem się ale nikt do mnie nie przyszedł a nadal brzęczy i jedyna
            zmiana w sotsunku do tego co bylo w np w maju jest to ze aby cos uslyszec
            trzeba uzywać trabki (takiej wkladanej do ucha)......

            Pozdr
            • belami Re: Windy.... 17.09.05, 17:37
              Piotrze! Jeżeli do korzystania z winy potrzebna Ci trąbka (i to jeszcze wkładana
              do ucha) to ja naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć ;-))) I winda w dodatku na
              Ciebie brzęczy... :-0

              A jeżeli chodzi o domofony i "domofoniarzy" to do mnie też nie dotarli i też nic
              nie słychać gdy ktoś mówi coś do domofonu przy furtce wejściowej (przy ochronie).

              piotr.lutynski napisał:
              > Czy jest choć jedna osoba u, ktorej byli "windziarze" w ostatnią środę?
              [ciach]
              > aby cos uslyszec trzeba uzywać trabki (takiej wkladanej do ucha)......
              • piotr.lutynski Re: Windy.... 17.09.05, 21:52
                belami napisał:

                > Piotrze! Jeżeli do korzystania z winy potrzebna Ci trąbka (i to jeszcze
                wkładan
                > a
                > do ucha) to ja naprawdę nie wiem co mam o tym myśleć ;-))) I winda w dodatku
                na
                > Ciebie brzęczy... :-0
                >
                > A jeżeli chodzi o domofony i "domofoniarzy" to do mnie też nie dotarli i też
                ni
                > c
                > nie słychać gdy ktoś mówi coś do domofonu przy furtce wejściowej (przy
                ochronie
                > ).
                >
                Bella!
                Ojejjjjjjjjj ale glupio wyszlo..... wlasnie wybieralem sie na zakupy i juz w
                pospiechu pisalem.... i mi sie pokrecilo...ale fajnie i śmiesznie wyszło :-)

                Pozdr
                • piotr.lutynski Re: Windy....a raczej domofon :-) 17.09.05, 22:14
                  Chyba w poniedziałek zrobię "szum" w Administracji.... bo chyba za coś placimy
                  firmie za konserwacje.... a juz na pewno nie za olewactwo!

                  Pozdrawiam

                  • Gość: Kate Re: Windy....a raczej domofon :-) IP: *.chomiczowka.waw.pl 18.09.05, 21:13
                    a moze zazadajmy zwrotu kosztow straconego czasu na te wizyty domofoniarzy? ja
                    juz pare razy sie wyczekalam - nawet godzine i wiecej - a nie mieszkam jeszcze,
                    wiec musialam specjalnie przyjezdzac, czasem niepotrzebnie, jak sie po fakcie
                    okazywalo.
                    Pozdrawiam
                    Kate
                    • Gość: .q Re: Windy....a raczej domofon :-) IP: 195.94.203.* 19.09.05, 10:23
                      A u mnie byli i naprawili. Tzn. wymienieli płytkę z układem. I działa. Ale jak
                      podpisywałem odbiór roboty, to miejsce na podpisy było puste i mój podpis był
                      jedyny.
                    • piotr.lutynski Re: Windy....a raczej domofon :-) 19.09.05, 12:23
                      Rozmawiałem z Panią Zosią- powiedziała że bedzie wysyłała ponowne zgłoszenie
                      konieczności wizyty ekipy domofoniarzy na naszym osiedlu.

                      Pozdr
                      • Gość: :-) domofon IP: 195.94.201.* 19.09.05, 12:25
                        A czy ktoś może wie jak w tym cudzie zciszyć sygnał dzwonka?
                        • Gość: .q Re: domofon IP: 195.94.203.* 19.09.05, 15:40
                          Mi majstry oznajmiły, że się nie da. Ale wprawny elektronik by sobie pewnie
                          poradził...
                          • piotr.lutynski Re: domofon 19.09.05, 19:48
                            Gość portalu: .q napisał(a):

                            > Mi majstry oznajmiły, że się nie da. Ale wprawny elektronik by sobie pewnie
                            > poradził...
                            to zadna filozofia.... najtaniej i najszybciej to guma orbit... a drozej to
                            lutownica, cyna i 1-2 rezystory.... :-)

                            Pozdr
                            • Gość: Kate Re: domofon IP: *.chomiczowka.waw.pl 21.09.05, 19:13
                              Czy sa juz ogloszenia, kiedy spece od domofonow zloza kolejna wizyte na ktora
                              sie mozna zapisywac?

                              Pozdr
                              • Gość: Lutek Re: domofon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 21:34
                                Witaj Kasiu!
                                No ja niestety jeszcze takowych nie zauważyłem.

                                Pozdr
                                • Gość: JWIE Re: domofon IP: *.polkomtel.com.pl 22.09.05, 10:16
                                  Ogłoszenia o kolejnej wizycie fachowców od domofonów już są porozklejane na
                                  drzwiach klatek. Nie pamiętam podanego terminu, ale ma to być od godz. 17:00 :)
                                  • Gość: Emilia Re: domofon IP: *.bayer.de 22.09.05, 14:26
                                    A ja chciałabym się dowiedzieć czy cos drgnło w sprawie parkowania na naszej
                                    uliczce? Tzn. czy może plan ustawienia słupków już czeka na realizację?
                                    Postuluję za szybkim zadziałaniem w tej sprawie ponieważ zupełnie sobie nie
                                    wyobrażam komunikacji na odcinku na tym odcinku kiedy to spadnie śnieg, zrobią
                                    się koleiny, nie będzie gdzie się schować gdy okaże si że auto z naprzeciwka
                                    jedzie wprost na ciebie, a po bokach będą rzędy aut.
                                    A wiem (doświadczenia z poprzedniego osiedla na którym mieskzałam, gdzie w
                                    końcu zamontowano słupki i problem zniknął)że jeżeli nie zorganizujemy takich
                                    słupków, to niestety tak tio będzie wyglądało.

                                    Pozdrawiam
                                    Emilia
                                    (
                                    • Gość: Emilia Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.bayer.de 22.09.05, 14:28
                                      A ja chciałabym się dowiedzieć czy cos drgnło w sprawie parkowania na naszej
                                      uliczce? Tzn. czy może plan ustawienia słupków już czeka na realizację?
                                      Postuluję za szybkim zadziałaniem w tej sprawie ponieważ zupełnie sobie nie
                                      wyobrażam komunikacji na odcinku na tym odcinku kiedy to spadnie śnieg, zrobią
                                      się koleiny, nie będzie gdzie się schować gdy okaże si że auto z naprzeciwka
                                      jedzie wprost na ciebie, a po bokach będą rzędy aut.
                                      A wiem (doświadczenia z poprzedniego osiedla na którym mieskzałam, gdzie w
                                      końcu zamontowano słupki i problem zniknął)że jeżeli nie zorganizujemy takich
                                      słupków, to niestety tak tio będzie wyglądało.

                                      A może Wy, drodzy Sąsiedzi wiecie coś w tej sprawie o czym ja nie wiem?
                                      Pozdrawiam
                                      Emilia
                                      • Gość: gość Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: 195.94.201.* 22.09.05, 14:43
                                        Niestety nieudolna pani administrator znów nie umie rozwiązać tego problemu.
                                      • Gość: Wasz sąsiad Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: 212.160.172.* 22.09.05, 15:35
                                        Ja dzisiad dostałem oficjalne pismo w tej sprawie od Straży miejskiej:
                                        Oto fragmenty:

                                        W związku z pismami dotyczącymi nieprawidłowego parkowania pojazdów na terenie
                                        osiedla przy ul. Osmańczyka 22 w Warszawie informuję, iż podjęte zostały
                                        czynności zmierzające do wyeliminowania opisanych problemów.
                                        Teren osiedla od 31 sierpnia br. objęty został wzmożonym nadzorem. Wielokrotne
                                        kontrole przeprowadzone przez funkcjonariuszy IV Oddziału Terenowego
                                        Straży Miejskiej doprowadziły do wszczęcia procedur mandatów karnych
                                        zaocznych w stosunku do kierowców nieprawidłowo zaparkowanych pojazdów.
                                        Nakładane są również mandaty karne i kierowane wnioski do Sądu Grodzkiego.
                                        Mimo podejmowanych kontroli problem występuje praktycznie codziennie, w
                                        mniejszym lub większym stopniu. Najbardziej skutecznym rozwiązaniem wydaje się
                                        ustawienie szlabanów przy wjeździe w uliczkę dojazdową, co zostało
                                        zasugerowane administratorowi budynku przy ul. Osmańczyka 22 i Obrońców
                                        Tobruku 18 D. W przyszłości planowane jest wybudowanie wzdłuż ulicy
                                        Osmańczyka zatok parkingowych, co z pewnością przyczyni się do rozwiązania
                                        przedstawionego przez Pana problemu.
                                        Mając na uwadze całkowite wyeliminowanie naruszania przez kierowców przepisów
                                        prawa o ruchu drogowym i zapewnienie mieszkańcom poczucia bezpieczeństwa
                                        przewiduję kontynuowanie działań w wymienionym rejonie.
                                        Ponadto informuje o funkcjonowaniu wyodrębnionej komórki tj. Oddziału
                                        Pojazdów Samochodowych Straży Miejskiej m. st. Warszawy ul. Mokotowska
                                        67a /tel. 628 69 00/, który realizuje wszystkie sprawy dotyczące
                                        parkowania na terenie całej Warszawy. W przypadku wystąpienia
                                        jakichkolwiek problemów związanych z parkowaniem można występować
                                        bezpośrednio do wymienionego oddziału OPS lub zgłaszać pod bezpłatny,
                                        całodobowy numer Straży Miejskiej 986.
                                        • Gość: Emilia Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.bayer.de 22.09.05, 17:08
                                          Podnosi na duchu to co Ci napisali, ale niestety - problemu nie rozwiązuje.
                                          Tu trzeba uzyć opcji ostatecznych: szlaban albo słupki. Inaczej to walka z
                                          wiatrakami.

                                          Może jednak ta Pani administrator coś zdziała, moze trzeba ją
                                          jakoś "zmotywowac" (petycja z podpisami, demonstaracja?, a może jak się w końcu
                                          zderzą ze dwa auta, kilka się porysuje, pozostałym lusterka sie pourywają no i
                                          komuś wyrwie się drzwi to w końcu ktoś coś z tym fantem zrobi?)

                                          Pozdr.
                                          Emilia
                                          • piotr.lutynski Re: Parkowanie w uliczce - słupki 23.09.05, 13:37
                                            Gość portalu: Emilia napisał(a):

                                            > Podnosi na duchu to co Ci napisali, ale niestety - problemu nie rozwiązuje.
                                            > Tu trzeba uzyć opcji ostatecznych: szlaban albo słupki. Inaczej to walka z
                                            > wiatrakami.
                                            >
                                            > Może jednak ta Pani administrator coś zdziała, moze trzeba ją
                                            > jakoś "zmotywowac" (petycja z podpisami, demonstaracja?, a może jak się w
                                            końcu
                                            >
                                            > zderzą ze dwa auta, kilka się porysuje, pozostałym lusterka sie pourywają no
                                            i
                                            > komuś wyrwie się drzwi to w końcu ktoś coś z tym fantem zrobi?)
                                            >
                                            > Pozdr.
                                            > Emilia

                                            A może to?
                                            www.zm.org.pl/?a=vlepki-parkowanie
                                            Pozdr
                                            • Gość: Emilia Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.bayer.de 23.09.05, 15:45
                                              To jest tez jakiś pomysl......
                                              myśląć empatycznie - szlag by mnie jasny trafił gdyby mi wlepiono taką
                                              dekorację. Pomijam względy estetyczne nalepki, ale zerwanie tego z szyby,
                                              jeżeli byłoby to na kiepskim papierze doprowadziłoby mnie do furii....i
                                              szukałabym zemsty :)))).....
                                              Pytanie: czy wlepianie takich chochlików jest zgodne z prawem? Czy właśnie ktoś
                                              kto szukałby zemsty nie miałby prawa pociągać mnie po sądach? kto miałby to
                                              przylepiać?

                                              Pozdr.
                                              E
                                            • Gość: JWIE Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.polkomtel.com.pl 23.09.05, 16:19
                                              Sympatycznie się to czyta :), nie mniej myślę że jest to półśrodek, który
                                              prawdopodobnie spowodowałby tylko zaognienie stosunków międzysąsiedzkich. Wtedy
                                              dopiero poszłyby w ruch wzmacniacze i subwoofery (na złość sąsiadowi co kupił
                                              parking i pewnie to on przykleił)), głośne imprezki, może nawet psucie bramy
                                              wjazdowej dla tych co parkują w garażu. Także mogłyby pojawić się analogiczne
                                              wlepki na samochodach stojących w garażu.
                                              Dorosłych ludzi ciężko się wychowuje. Myślę, że w tym przypadku najlepszym
                                              rozwiązaniem jest zastosowanie rozwiązań administracyjnych
                                              (słupki, "zrozumiały" znak zakazu parkowania, czy szlaban przy wjeździe).
                                              Tylko administracja musi tych spraw dopilnować i ciągnąć je do przodu, a nie
                                              rezygnować przy pierwszych trudnościach.
                                              Dopóki tego problemu nie rozwiąże powinna egzekwować przestrzeganie prawa.
                                              Skoro tak zdecydowanie zareagowano na imprezę w A3 to dlaczego nie zastosowano
                                              analogicznych środków w przypadku niezgodnego z prawem parkowania? Czy nie
                                              można teraz zobowiązać Ochronę do upominania parkujących na dojazdówce grożac
                                              wezwaniem straży miejskiej? Przeciez to jest pod ich oknami, a właścicielem
                                              uliczki jesteśmy my. Ochrona nie musi stać i pilnować. Wystarczy że przejdzie
                                              się kilka razy (choćby w ramach obchodu terenu), spisze numery parkujących i
                                              przy pierwszym razie włoży za wycieraczkę stosowne pouczenie. Przy kolejnym
                                              wezwie Straż Miejską, która nota bene obiecała wzmożoną czujność w naszym
                                              rejonie.

                                              Pozdrawiam
                                              JWIE
                                              • karoluch Re: Parkowanie w uliczce - słupki 23.09.05, 16:49
                                                > Czy nie można teraz zobowiązać Ochronę do upominania
                                                > parkujących na dojazdówce grożac wezwaniem straży
                                                > miejskiej? Przeciez to jest pod ich oknami [...]

                                                Najbliżej ich okien parkują wielkie terenowe Volva
                                                i Mitsubishi. Jak rozumiem sąsiedzi nie kupili miejsc
                                                parkingowych bo im się fury do nich nie mieszczą.
                                                Może miejsce dla inwalidów? Jest szersze! Inwalida
                                                umysłowy to też inwalida. Miejsce więc przysługuje.

                                                K./A4
                                                • Gość: JWIE Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.polkomtel.com.pl 23.09.05, 17:02
                                                  Można domniemywać, że takie miejscówki nie są wcale tanie.
                                                  W końcu to prawie jak wartownik przy aucie :).

                                                  Pozdrawiam
                                                  JWIE
                                              • piotr.lutynski Re: Parkowanie w uliczce - słupki 23.09.05, 21:45
                                                Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                [CIACH]
                                                > Pozdrawiam
                                                > JWIE
                                                W 100% sie zgadzam z tą wypowiedzią.

                                                Pozdr
                                              • Gość: dolinex Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.aster.pl 24.09.05, 14:36
                                                Tym bardziej, ze przeciez ta uliczka jest monitorowana kamerą - chyba, ze to
                                                atrapa. Wlepki to o tyle dobry pomysl, ze uswiadamiaja coponiektórym, ze
                                                parkujac przeszkadzaja mieszkancom, a nie strazy miejskiej - podejrzewam, ze
                                                czesc z nich to ludzie bez wyobrazni i nie zadaja sobie sprawy co robią.
                                                • Gość: Grzecho Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.aster.pl 25.09.05, 09:09
                                                  Trzeba wprowadzić platne parkowanie to rozwiąże sprawe, raz na zawsze.
                                                • piotr.lutynski Re: Parkowanie w uliczce - słupki 25.09.05, 12:20
                                                  Gość portalu: dolinex napisał(a):


                                                  > czesc z nich to ludzie bez wyobrazni i nie zadaja sobie sprawy co robią.


                                                  Strach pomysleć ze tacy jezdzą po drogach...
                                                  Pewnie kazdy z nich uważa się za dobrego kierowce...

                                                  Pozdr
                                      • belami Re: Parkowanie w uliczce - słupki 19.10.05, 17:40
                                        A gdyby tak...
                                        ... przekwalifikować ten nieużytkowany przez pieszych chodnik po naszej stronie
                                        uliczki na parking? A gdyby wyznaczyć na tym parkingu miejsca, zabezpieczyć je
                                        stałymi, podnoszonymi blokadami do których klucze mieliby ochroniarze. I gdyby
                                        ustalić, że parkowania do 15 minut jest bezpłatne, a powyżej sporo kosztuje np.
                                        10 zł za godzinę to moglibyśmy mieć sprawę z głowy.
                                        Zalety rozwiązania:
                                        Jak ktoś chce podwieźć rodzinę, rozładować auto, podjeżdża i ochrona udostępnia
                                        mu miejsce.
                                        Wysoka stawka mogłaby odstraszyć potencjalnych Klientów.
                                        Wady:
                                        Ochrona to nie parkingowi.
                                        Problemy z egzekucją opłaty od zdesperowanych oszczędnych.

                                        Hmmm, to trawnik ze słupkami jest chyba lepszym rozwiązaniem :-)
                                        • Gość: Kate Re: Parkowanie w uliczce - słupki IP: *.chomiczowka.waw.pl 19.10.05, 19:40
                                          A moze zamiast slupkow, ktore zabieraja duzo miejca z chodnika, postawic
                                          barierki - nie beda blokowac chodnika a parkowac sie nie da (moze metalowe, w
                                          miare niskie...?)

                                          Piesi nie uzywaja tego chodnika bo sie nie da nim przejsc! Jak sie bedzie dalo
                                          to moze zaczna...

                                          Grzeja u Was kaloryfery? U mnie (I pietro) zapowietrzaja sie ... :(

                                          pozdr
                                          • Gość: :-) Po zebraniu... IP: 195.94.201.* 20.10.05, 17:01
                                            ... straszna zapadła cisza
                                            • Gość: k Re: Po zebraniu... IP: 195.94.201.* 21.10.05, 08:32
                                              No właśnie - cisza zapadła...
                                              Ponieważ niestety nie udało mi się dotrzeć na spotkanie - dajcie proszę znać,
                                              czy coś sensownego ustalono lub dowiedzieliście się czegokolwiek wartego
                                              powtórzenia?
                                              K
                                              • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 08:44
                                                Niestety, zebranie Wspólnoty, absolutnie nic nowego nie wniosło. Po
                                                półgodzinnym "ustawianiu się do wiatru" przez Pana Waldemara Lecha i ataku
                                                sąsiadki znad pizzerii na właścicieli Albero, utworzyły się podsekcje i nikt
                                                już nie potrafił wrócić do porządku obrad. Według mnie, jaki zarząd i
                                                administracja, takie zebranie.
                                                Aaaaa, podobno z ramienia Mostostalu, pojawi się na osiedlu "inżynier Mamoń",
                                                który będzie odpowiedzialny za naprawę wszelkich partactw developera.
                                                • anavar Re: Po zebraniu... 21.10.05, 09:20
                                                  > Po półgodzinnym "ustawianiu się do wiatru" przez Pana Waldemara Lecha i ataku
                                                  > sąsiadki znad pizzerii na właścicieli Albero

                                                  a z ciekawosci (mnie tez nie bylo) - czego atak dotyczyl?
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 11:40
                                                    > a z ciekawosci (mnie tez nie bylo) - czego atak dotyczyl?

                                                    Pizzeria stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, bowiem
                                                    wydobywające się z nieszczelnej wentylacji, opary sa trujące. Ponadto w
                                                    mieszkaniu na pierwszym piętrz, słychać (dosłownie!) wycieranie stolików i
                                                    mycie garów w pizzerii.
                                                    Sąsiedzi z pierwszego piętra powiedzieli wprost, że już wynajęli prawnika,
                                                    celem wykończenia Albero.
                                                  • anavar Re: Po zebraniu... 21.10.05, 13:09
                                                    dzieki za odpoweidz

                                                    > Pizzeria stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, bowiem
                                                    > wydobywające się z nieszczelnej wentylacji, opary sa trujące.

                                                    uuuu, powazna sprawa. A maja jakas ekspertyze czy cos (tzn. skad wiadomo, ze
                                                    trujace?)
                                                    Skoro nieszczelna wentylacja to moze i Mostostal powinien dostac po lapach?
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 13:37
                                                    anavar napisał:

                                                    > dzieki za odpoweidz
                                                    >
                                                    > > Pizzeria stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, bowiem
                                                    > > wydobywające się z nieszczelnej wentylacji, opary sa trujące.
                                                    >
                                                    > uuuu, powazna sprawa. A maja jakas ekspertyze czy cos (tzn. skad wiadomo, ze
                                                    > trujace?)
                                                    > Skoro nieszczelna wentylacja to moze i Mostostal powinien dostac po lapach?
                                                    Kurcze.... kto korzysta z tej Pizzerii? Ja raz skorzystałem na miejscu i raz na
                                                    wynos i mi wystarczyło.... nie umywa sie do tej z Pizza Hut w Carrefour!
                                                    Poza tym głupki za doniesienie do mnie do domu chcieli 5PLN- podczad gdy Pizza
                                                    Hut wiezie przez pol W-wy za darmo (tzn w cenie).


                                                    Pozdr
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 14:04
                                                    >Kurcze.... kto korzysta z tej Pizzerii?

                                                    Czy oczekuje Pan, że dla zaspokojenia Pana ciekawości, powstanie tu imienna
                                                    lista, klientów pizzeri?

                                                    >Ja raz skorzystałem na miejscu i raz na wynos i mi wystarczyło.... nie umywa
                                                    sie do tej z Pizza Hut w Carrefour!

                                                    Chyba to kwestia gustu, mi osobiscie zdecydowanie bardziej smakuje ta z Albero,
                                                    niż tłusta buła z Pizza Hut.

                                                    > Poza tym głupki za doniesienie do mnie do domu chcieli 5PLN- podczad gdy
                                                    Pizza Hut wiezie przez pol W-wy za darmo (tzn w cenie).

                                                    Panie Piotrze, zawsze uważałam, że jest Pan wyniosłym i "najmądzrzejszym"
                                                    człowiekiem na tym forum, ale nie przypuszczałam, ze jeszcze do tego jest Pan
                                                    chamski.
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 14:13
                                                    Gość portalu: mayo napisał(a):

                                                    > >Kurcze.... kto korzysta z tej Pizzerii?
                                                    >
                                                    > Czy oczekuje Pan, że dla zaspokojenia Pana ciekawości, powstanie tu imienna
                                                    > lista, klientów pizzeri?

                                                    > >Ja raz skorzystałem na miejscu i raz na wynos i mi wystarczyło.... nie umy
                                                    > wa
                                                    > sie do tej z Pizza Hut w Carrefour!
                                                    >
                                                    > Chyba to kwestia gustu, mi osobiscie zdecydowanie bardziej smakuje ta z
                                                    Albero,
                                                    >
                                                    > niż tłusta buła z Pizza Hut.

                                                    Ilość klientów w jednej i drugiej chyba jest najlepszym komentażem...

                                                    > > Poza tym głupki za doniesienie do mnie do domu chcieli 5PLN- podczad gdy
                                                    > Pizza Hut wiezie przez pol W-wy za darmo (tzn w cenie).
                                                    >
                                                    > Panie Piotrze, zawsze uważałam, że jest Pan wyniosłym i "najmądzrzejszym"

                                                    > człowiekiem na tym forum, ale nie przypuszczałam, ze jeszcze do tego jest Pan
                                                    > chamski.

                                                    No fajnie.... to teraz to dałeś pan popis kultury.....
                                                  • Gość: thx800 Re: Po zebraniu... IP: *.atm.com.pl 21.10.05, 14:26

                                                    Słowo "cham" i "chamski", przytaczam za słownikiem PWN:

                                                    "cham"
                                                    1. obelż. «człowiek ordynarny, grubiański, nieokrzesany»

                                                    2. daw. «w języku warstw uprzywilejowanych pogardliwie o człowieku należącym do
                                                    niższej klasy, głównie o chłopie»


                                                    "chamski"
                                                    1. obelż. «odnoszący się do chama, właściwy chamowi, ordynarny, grubiański»
                                                    Chamskie zachowanie.
                                                    Chamskie żarty.

                                                    P,
                                                    Tomek


                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 14:58
                                                    > "chamski"
                                                    > 1. obelż. «odnoszący się do chama, właściwy chamowi, ordynarny, grubiański
                                                    > Chamskie zachowanie.

                                                    Właśnie to miałem na myśli, ponieważ Pan Piotr, uważa, że może obrażać
                                                    właścicieli pizzerii, nazywając ich głupkami oraz mieć w największej pogardzie
                                                    wszystkich tych, którzy z usług tej pizzerii korzystają.
                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 21.10.05, 15:14
                                                    Mnie również nie spodobało się nazwanie kogoś "głupkiem" za to, że wybrał
                                                    wariant obniżenia kosztów produktu do minimum i oddzielił cenę tego produktu od
                                                    kosztów dowozu.
                                                    To tak jakby powiedzieć, że CentralWings to głupki, a LOT jest the best bo
                                                    serwuje dobry catering.
                                                    Z drugiej strony reagowanie na to określenie słowem "cham/chamstwo" nie wydaje
                                                    się najlepszą metodą na publiczne okazanie swego sprzeciwu wobec sposobu
                                                    myślenia sąsiada.

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 15:23
                                                    OK, może moja reakcja była trochę na wyrost, ale nie spodobał mi się wyniosły
                                                    ton wypowiedzi Pana Piotra.
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 14:18
                                                    Gość portalu: mayo napisał(a):

                                                    > Chyba to kwestia gustu, mi osobiscie zdecydowanie bardziej smakuje ta z
                                                    Albero,
                                                    >
                                                    > niż tłusta buła z Pizza Hut.
                                                    >
                                                    No chyba że dołożyli panu w promocji bezpłatny kupon na nową "klawiature" w
                                                    eurodentalu -bo równie wysuszonej to dawno nie jadłem....
                                                    Ale nie będę z dalej z Panem polemizował bo sprowadza Pan rozmowę do rynsztoka.
                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 21.10.05, 14:59
                                                    Dajcie spokój. Wyrazistość wypowiedzi na tematy gustów kulinarnych nie powinna
                                                    być raczej powodem do rozpoczęcia publicznej wojny międzysąsiedzkiej.
                                                    Nie bierzcie przykładu z kampanii wyborczej :).

                                                    Polecam przyjście dzisiaj na siatkówkę żeby rozładować te nadmierne emocje.
                                                    Jutro rano będziecie mieć zupełnie inne problemy np. czy są jeszcze jakieś
                                                    mięśnie których nie czuję :)))

                                                    Ps
                                                    20zł + 5zł doniesienie << 35zł + 0zł dowóz po całej Warszawie

                                                    Pozdrawiam
                                                    Jarek
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 15:12
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    > Dajcie spokój. Wyrazistość wypowiedzi na tematy gustów kulinarnych nie
                                                    powinna
                                                    > być raczej powodem do rozpoczęcia publicznej wojny międzysąsiedzkiej.
                                                    > Nie bierzcie przykładu z kampanii wyborczej :).
                                                    >
                                                    > Polecam przyjście dzisiaj na siatkówkę żeby rozładować te nadmierne emocje.
                                                    > Jutro rano będziecie mieć zupełnie inne problemy np. czy są jeszcze jakieś
                                                    > mięśnie których nie czuję :)))
                                                    >
                                                    > Ps
                                                    > 20zł + 5zł doniesienie << 35zł + 0zł dowóz po całej Warszawie + 4000zł
                                                    implant = 4035......
                                                    >
                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 21.10.05, 15:17
                                                    >> 20zł + 5zł doniesienie << 35zł + 0zł dowóz po całej Warszawie + 4000zł
                                                    >implant = 4035

                                                    Czyli Pizza Hut gwarantuje konieczność zrobienia implantu ?!??? :)

                                                    Ps
                                                    Ja mam Szwagra stomatologa, więc dla mnie ta pozycja kosztu =0zł :))))))

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 15:27
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    > >> 20zł + 5zł doniesienie << 35zł + 0zł dowóz po całej Warszawi
                                                    > e + 4000zł
                                                    > >implant = 4035
                                                    >
                                                    > Czyli Pizza Hut gwarantuje konieczność zrobienia implantu ?!??? :)
                                                    >
                                                    > Ps
                                                    > Ja mam Szwagra stomatologa, więc dla mnie ta pozycja kosztu =0zł :))))))
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > JWIE
                                                    Oczywiście miało być odwrotnie :-) 20+5+4000 daje 4025!
                                                    Co do stwierdzenia głupki to nie było obrażliwe bo powiedziałem zdrobniale
                                                    (niemal pieszczotliwie) a nie np; "idoioci", "dzierczy" czy tym podobne.... po
                                                    prostu w sytuacji otwarcia takiej "restauracji" zamiast ściągać klienta gdy
                                                    inni robią promocje to tu w żada się 5pln za odległośc 20m.... no cóz każdy
                                                    robi biznes jak chce- tylko niech nie płacze że cieżko bo klientów nie ma.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 15:31
                                                    > tylko niech nie płacze że cieżko bo klientów nie ma.

                                                    Jeżeli to było do mnie, to nie mam powodu do płaczu, bo pizzeria to nie mój
                                                    interes.

                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 15:48
                                                    Gość portalu: mayo napisał(a):

                                                    > > tylko niech nie płacze że cieżko bo klientów nie ma.
                                                    >
                                                    > Jeżeli to było do mnie, to nie mam powodu do płaczu, bo pizzeria to nie mój
                                                    > interes.
                                                    >
                                                    Fajnie.... mozna człowieka inwektywami obrzucić a potem grać ofiarę...
                                                    przypomina mi to pewnego "budowniczego autostrad" :-)
                                                    Nawiasem mówiąc to reakcja była typowo lobbystyczna :-)

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 21.10.05, 15:51
                                                    Piotrze,
                                                    jeśli słowo "głupek" jest dla Ciebie zdrobniałe, a nawet pieszczotliwe to ja
                                                    nie chcę wiedzieć jak zwracasz się do bliskich gdy Tobie podpadną :)))))))

                                                    Może mi zabraknąć wyobraźni żeby te zwroty zrozumieć :).

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 21.10.05, 15:54
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    > Piotrze,
                                                    > jeśli słowo "głupek" jest dla Ciebie zdrobniałe, a nawet pieszczotliwe to ja
                                                    > nie chcę wiedzieć jak zwracasz się do bliskich gdy Tobie podpadną :)))))))
                                                    >
                                                    > Może mi zabraknąć wyobraźni żeby te zwroty zrozumieć :).
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > JWIE
                                                    To najczęściej ja podpadam bliskim :-)

                                                    Pozdr.

                                                    PS: chyba odeszliśly od tematu.
                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 21.10.05, 16:02
                                                    Nie odeszliśmy od tematu.
                                                    Temat brzmi: "Re: Po zebraniu..."

                                                    :)))))))

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • anavar Re: Po zebraniu... 21.10.05, 16:13
                                                    a ja dalej jestem ciekawa na jakiej podstawie stwierdzono, ze opary z Albero sa
                                                    trujace. I dalczego Albero ma odpowiadac za nieszczelna wentylacje oraz marna
                                                    izolacje akustyczna. Mayo - wiesz moze?
                                                    piotr.lutynski: po raz kolejny kolejny proponuje, zebys cytowal tylko niezbedne
                                                    fragmenty wypowiedzi, do ktorych sie odnosisz (czasem wystarczy sam temat).
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 21.10.05, 16:39
                                                    Nie jest to poparte, żadnymi fachowymi ocenami, na razie są to jedynie zarzuty
                                                    pod adresem pizzerii. Ale myślę, ze sąsiedzi z góry są mocno zdesperowani i
                                                    walka będzie na noże.
                                                    A co do kiepskiej wentylacji i akustyki pomieszczeń, to Mostostal, jak to ma w
                                                    zwyczaju, stosuje politykę spychologii i chce, żeby wszelkie jego
                                                    niedociągnięcia wzięła na siebie pizzeria.
                                                  • Gość: Karoluch Wentylacja IP: *.hogart.com.pl 21.10.05, 17:25
                                                    Oto moja spiskowa teoria nt. wentylacji.

                                                    U mnie z przewodów wentylacyjnych wystają aluminiowe
                                                    "rury" (takie harmonijkowe), do których podłączyłem kratki.
                                                    W innym mieszkaniu naszego osiedla zakończenie przewodu
                                                    wentylacyjnego jest w postaci "dziury", a "rura" jest
                                                    gdzieś głębiej.

                                                    Jeżeli więc się spotkają takie dwa mieszkania w jednym
                                                    pionie (nie w jednej rurze!) to okap elektryczny mieszkańca
                                                    na dole wtłacza zapachy nie do rury tylko do pionu. Jak ktoś
                                                    ma na górze kratkę podłączoną nie bezpośrednio do "rury" to
                                                    sorry no bonus...

                                                    MS powie, że taki sposób budowy kominów jest OK bo oni
                                                    zaprojektowali wentylacje grawitacyjną i "rury" nie muszą
                                                    wystawać z otworów wentylacyjnych.

                                                    No bo chyba nie ma przypadku, że do jednego przewodu
                                                    w pionie są podłączone dwa mieszkania ?!

                                                    K./A4
                                                  • belami Re: Po zebraniu... 25.10.05, 09:52
                                                    piotr.lutynski napisał:
                                                    > Kurcze.... kto korzysta z tej Pizzerii?

                                                    Ja. I bardzo sobie chwalę. Zarówno kulturę i uprzejmość obsługi, jak i jakość pizzy.
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 25.10.05, 11:27
                                                    belami napisał:

                                                    > piotr.lutynski napisał:
                                                    > > Kurcze.... kto korzysta z tej Pizzerii?
                                                    >
                                                    > Ja. I bardzo sobie chwalę. Zarówno kulturę i uprzejmość obsługi, jak i jakość
                                                    p
                                                    > izzy.
                                                    >
                                                    Aha.... to mamy już 1:200 :-)

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: :-) Re: Po zebraniu... IP: 195.94.201.* 25.10.05, 11:32
                                                    piotr.lutynski napisał:
                                                    > Aha.... to mamy już 1:200 :-)

                                                    No nie przesadzajmy. Możesz dodać przynajmniej jeszcze mnie i 2 moich
                                                    sąsiadów.
                                                    A mieszkań jest mniej niż 200.
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 25.10.05, 12:43
                                                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                                                    > piotr.lutynski napisał:
                                                    > > Aha.... to mamy już 1:200 :-)
                                                    >
                                                    > No nie przesadzajmy. Możesz dodać przynajmniej jeszcze mnie i 2 moich
                                                    > sąsiadów.
                                                    > A mieszkań jest mniej niż 200.

                                                    4:180.... :-)
                                                    Czy tych co mieszkają nad pizzeria mam też doliczyć? - oni w koncu mają pizze
                                                    przez 24h!

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 25.10.05, 12:53
                                                    Sąsiedzie Piotrze,
                                                    czy Ty znów chcesz się z kimś pokłócić na tym forum?
                                                    Dlaczego piszesz 180, czyli 180-ciu przeciwników tej pizzerii? Czy
                                                    przeprowadziłeś ankietę w tej sprawie, że sądujesz taki wynik?
                                                    Z tego co wiem to problem Sąsiadki mieszkajacej tuż nad pizzerią nie uzyskał
                                                    szerszego echa i dlatego samodzielnie walczy ona z tym problemem.
                                                    Można stąd wnioskować, że większej grupie lokatorów nie przeszkadza obecność
                                                    tego lokalu, bądź jest im to zupełnie obojętne.

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 25.10.05, 13:44
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    > Sąsiedzie Piotrze,
                                                    > czy Ty znów chcesz się z kimś pokłócić na tym forum?
                                                    > Dlaczego piszesz 180, czyli 180-ciu przeciwników tej pizzerii? Czy
                                                    > przeprowadziłeś ankietę w tej sprawie, że sądujesz taki wynik?
                                                    > Z tego co wiem to problem Sąsiadki mieszkajacej tuż nad pizzerią nie uzyskał
                                                    > szerszego echa i dlatego samodzielnie walczy ona z tym problemem.
                                                    > Można stąd wnioskować, że większej grupie lokatorów nie przeszkadza obecność
                                                    > tego lokalu, bądź jest im to zupełnie obojętne.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > JWIE

                                                    Sąsiedzie/sąsiadko (płeć nieznana)!
                                                    1) Z nikim sie nie chce pokłócić znów bo z niki się nie kłóciłem a na zaczepki
                                                    staram się nie odpowiadać.

                                                    2) Ankiety nie przeprowadziłem- podpisuję się imieniem i nazwiskiem a nie
                                                    słowem MY!

                                                    3) Problem Sąsiadki mieszkajacej tuż nad pizzerią nie uzyskał szerszego echa i
                                                    dlatego samodzielnie walczy ona z tym problemem bo to Ona ma uciążliwości a
                                                    tak "solidarni" sasiedzi/-dki jak Ty mają to w wielkim poważaniu.

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 25.10.05, 13:51
                                                    3) Problem Sąsiadki mieszkajacej tuż nad pizzerią nie uzyskał szerszego echa i
                                                    > dlatego samodzielnie walczy ona z tym problemem bo to Ona ma uciążliwości a
                                                    > tak "solidarni" sasiedzi/-dki jak Ty mają to w wielkim poważaniu.

                                                    ....bo Pan Piotr Lutyński zadecydował, że solidarnym NALEŻY być z sąsiadką, a
                                                    nie np. z pizzerią, która jak widać z wcześniejszych wuypowiedzi, jest mile
                                                    widziana przez mieszkańców.
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 25.10.05, 14:02
                                                    Gość portalu: mayo napisał(a):

                                                    > 3) Problem Sąsiadki mieszkajacej tuż nad pizzerią nie uzyskał szerszego echa
                                                    i
                                                    > > dlatego samodzielnie walczy ona z tym problemem bo to Ona ma uciążliwości
                                                    > a
                                                    > > tak "solidarni" sasiedzi/-dki jak Ty mają to w wielkim poważaniu.
                                                    >
                                                    > ....bo Pan Piotr Lutyński zadecydował, że solidarnym NALEŻY być z sąsiadką, a
                                                    > nie np. z pizzerią, która jak widać z wcześniejszych wuypowiedzi, jest mile
                                                    > widziana przez mieszkańców.

                                                    Bo to jest tak,że to po pierwsze dom mieszkalny ... a gdyby miało być odwrotnie
                                                    to należałoby mieszkać w Carrefour...

                                                    Pozdr
                                                  • Gość: mayo Re: Po zebraniu... IP: *.aster.pl 25.10.05, 14:12
                                                    Bo to jest tak,że to po pierwsze dom mieszkalny ... a gdyby miało być odwrotnie
                                                    > > to należałoby mieszkać w Carrefour...

                                                    Jest Pan w błędzie, jest to budynek mieszkalny z wyodrębnionymi lokalami
                                                    użytkowymi. Jakoś niespecjalnie wyobrażam sobie możliwość zaaranżowania
                                                    mieszkania w którymkolwiek ze sklepów.

                                                  • Gość: JWIE Re: Po zebraniu... IP: *.polkomtel.com.pl 25.10.05, 14:26
                                                    Czyli zgadłem, chcesz się pokłócić.

                                                    > 1)Z nikim sie nie chce pokłócić znów bo z niki się nie kłóciłem a na zaczepki
                                                    > staram się nie odpowiadać.

                                                    Ad1) Na zaczepki starasz się nie odpowiadać bo to Ty głównie sam je inicjujesz
                                                    (np "głupki" z pizzerii, "1:200")

                                                    > 2) Ankiety nie przeprowadziłem- podpisuję się imieniem i nazwiskiem a nie
                                                    > słowem MY!

                                                    Ad2) Podpis nie ma tu nic do rzeczy, a określenia "1:200" czy "4:180" nie
                                                    wskazują na przedstawianie zdania jednej osoby.

                                                    > 3) Problem Sąsiadki mieszkajacej tuż nad pizzerią nie uzyskał szerszego echa
                                                    > i dlatego samodzielnie walczy ona z tym problemem bo to Ona ma uciążliwości a
                                                    > tak "solidarni" sasiedzi/-dki jak Ty mają to w wielkim poważaniu.

                                                    Ad3) Oczywiście, bo Pani sąsiadka jest biedną ofiarą cimieżców z Pizzerii.
                                                    Tymczasem właściciele Pizzerii zakupili lokal podobnie jak sąsiadka, zapłacili
                                                    za niego z przeznaczeniem świadczenia usług gastronomicznych i mają do tego
                                                    prawo. Jeśli jest tam problem wentylacji to trzeba sprawdzić czy wynika to z
                                                    błędów konstrukcyjnych (wina Mstalu), czy właściciel Pizzerii nie zastosował
                                                    wymaganych przepisami urządzeń (wina Alberto), czy może Pani Sasiadka ma wyższe
                                                    wymagania niż gwarantują to jej przepisy (wina Sąsiadki że źle wybrała
                                                    lokal),czy też są inne tego powody.
                                                    Co do mojej solidarności, którą już zdążyłeś ocenić, w swoim stylu zresztą, to
                                                    jestem solidarny zarówno z sąsiadką, jak i właścicielem Pizzerii i obydwojgu
                                                    współczuję zaistniałego konfliktu.

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE (płeć M)
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 25.10.05, 14:41
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    [CIACH]
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > JWIE (płeć M)

                                                    Tobie podoba się ta Pizzeria i masz do tego prawo... mnie nie ale nie oceniam
                                                    Cie, nie robię przytyków , zjadliwości Twoich komentarzy choć do stylu polemiki
                                                    mam sporo zastrzeżeń....


                                                    Pozdrawiam
                                                  • piotr.lutynski Re: Po zebraniu... 25.10.05, 14:51
                                                    Gość portalu: JWIE napisał(a):

                                                    >>
                                                    > Ad1) Na zaczepki starasz się nie odpowiadać bo to Ty głównie sam je
                                                    inicjujesz
                                                    > (np "głupki" z pizzerii, "1:200")

                                                    To już wyjaśniłem ale skoro nie rozumiesz jak się pisze po Polsku to poproś
                                                    kogoś by Ci przetłumaczył co o tym pisałem w piątek.

                                                    >
                                                    > Ad2) Podpis nie ma tu nic do rzeczy, a określenia "1:200" czy "4:180" nie
                                                    > wskazują na przedstawianie zdania jednej osoby.

                                                    Owszem ma bo jak podpisuję sie imieniem i nazwiskiea=m a nie w czyimś imienia
                                                    tzn że to jest moja opinia.

                                                    > jestem solidarny zarówno z sąsiadką, jak i właścicielem Pizzerii i obydwojgu
                                                    > współczuję zaistniałego konfliktu.
                                                    >

                                                    Mi też jest żal jednej i drugiej strony...

                                                    Nie ja zacząłem tą kłótnie, kłótnie zaczynają osoby(którym podoba się
                                                    autostrada pod blokiem, sklep z alkoholem i zasikane murki, lokale
                                                    gastronomiczne niskiego lotu, które smrodzą ludziom w domu a) którzy atakuja
                                                    rozmówce gdy ma inne zdanie.

                                                    Pozdr
                                  • skateskate Re: domofon 22.09.05, 14:52
                                    :) dzięki za info
                                    Pozdrawiam
          • Gość: A6 Re: Windy.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.05, 21:22
            i od tamtej pory nic sie nie zmienilo, dalej swiatlo w windzie gasnie
            przynajmniej w klatce A6, a moze zaraz zacznie sie dziac cos powazniejszego ale
            konserwator i nasza administracja ma ten temat w nosie ;) a kase na remonty
            placimy, co miesiac i co z tego, przeciez jak winda spadnie to nic sie nie
            stanie ;) a jak ktos sobie posiedzi tam pare godzin tez nic sie nie stanie,
            jutro dzwonie do administracji bo szlak mnie trafaia na ta niemoc,
            pozdrawiam
            • piotr.lutynski Re: Windy.... 21.09.05, 09:19
              Gość portalu: A6 napisał(a):

              > i od tamtej pory nic sie nie zmienilo, dalej swiatlo w windzie gasnie
              > przynajmniej w klatce A6, a moze zaraz zacznie sie dziac cos powazniejszego
              ale
              [CIACH]
              > pozdrawiam

              Ja miałem zgaśniecie światła połączone z resetem 10 dni temu- taz w A6....

              Pozdr
      • Gość: dolinex Re: Windy.... IP: *.aster.pl 15.09.05, 19:40
        W A2 winda od czasu do czasu klaustrofobicznie zatrzymuje sie na kilka sekund.
        Resetuje się zjeżdzając potem sobie na parter i mozna kontynuować podróż.
        Taka atrakcja w rodzaju tunelu strachów.
        • Gość: JKB Re: Windy.... IP: *.aster.pl 15.09.05, 23:19
          Dokładnie taka sama historia zdarzyła mi się parę dni temu w A3.
          • Gość: JWIE Re: Windy.... IP: *.aster.pl 16.09.05, 01:05
            Ja w A4 nie zauważyłem utrudnień. Jestem zadowolony biorąc pod uwagę opowieści
            mojej znajomej jak to u niej regularnie nowa winda jest zepsuta.
            Dzisiaj wyjątkowo winda stała nieczynna na parterze z komunikatem "fireman's
            service".
            Może faktycznie jakiś strażak ją sobie oglądał...
            ... albo się przegrzała i wykręciła 998 :).

            Pozdrawiam
            JWIE
    • Gość: A7 Wybory 2005 IP: 62.111.197.* 16.09.05, 10:30
      Czy ktoś może wie, gdzie znajduje się nasz lokal wyborczy? I czy ktoś może
      uciszyć te istoty nie mające jeszcze praw wyborczych na naszym dziedzińcu?
      • piotr.lutynski Re: Wybory 2005 16.09.05, 11:21
        Gość portalu: A7 napisał(a):

        > Czy ktoś może wie, gdzie znajduje się nasz lokal wyborczy? I czy ktoś może
        > uciszyć te istoty nie mające jeszcze praw wyborczych na naszym dziedzińcu?
        Mi przy meldunku w 11 dni temu mowili że na ul.Andriollego - tam jest chyba
        gimnazjum.
        Co do małych istot to one będą na nas pracować gdy osiągniemy wiek emerytalny
        więc... nie zadzierałby z nimi :-)

        Pozdrawiam
    • piotr.lutynski demonstracja przeciwko trasom szybkiego ruchu.... 16.09.05, 13:53
      "demonstracja przeciwko trasom szybkiego ruchu pod naszymi domami"

      Prtzed chwilą dostałem list o nastepującej treści:

      "Witam Wszystkich,Z przyjemnością informuje, że nadal protestujemy przeciwko
      wprowadzeniutras szybkiego ruchu miedzy nasze domy.W najbliższy wtorek tj. 20
      wrzesnia (godz. 17.00) spotykamy się podsiedziba Prezydenta Kaczynskiego.Być
      może przy okazji zbliżających się wyborow p.Kaczyński zechcewysłuchać
      protestujących.W zalaczeniu przesylam ulotke informacyjna. Proszę wydrukujcie
      ja ipowiescie przynajmniej na swojej klatce i ..gdzie tylko możecie.Informacje
      o demonstracji rozeslijcie do znajomych, zainteresowanych tymtemat.Kto może
      niech to umiesci na zaprzyjaźnionych forach."

      Pozdrawiam- Piotr

      PS: Ulotkę umieszcze troche poźniej
      • Gość: marchm Re: demonstracja przeciwko trasom szybkiego ruchu IP: 204.151.5.* 21.09.05, 11:40
        Spodziewalem sie ze tak bedzie:
        Artykuł z Rzeczpospolitej:
        "Obwodnica upolityczniona


        Ponad sto osób protestowało wczoraj na pl. Bankowym przeciwko budowie
        warszawskiej obwodnicy. Zebrani wyliczali minusy planowanej budowy, m.in.
        spadek wartości działek i domów sąsiadujących z nową drogą, oraz zagrożeniem
        katastrofą ekologiczną terenów przyległych do obwodnicy. Trasa ekspresowa
        pobiegnie przez miasto na południu (przez Ursynów) i północy (przez Bemowo). Po
        piętnastu minutach pikieta zamieniła się w... wiec przedwyborczy. Chętnych do
        zabrania głosu zgromadziła się wokół megafonu pokaźna gromadka. Kolejni mówcy
        zapewniali, że jeśli zebrani zagłosują w wyborach do Sejmu właśnie na nich, to
        oni w rewanżu nie dopuszczą do budowy obwodnicy w mieście.

        masz"
        • piotr.lutynski Re: demonstracja przeciwko trasom szybkiego ruchu 21.09.05, 12:35
          Gość portalu: marchm napisał(a):

          > Spodziewalem sie ze tak bedzie:
          > Artykuł z Rzeczpospolitej:
          > "Obwodnica upolityczniona
          >
          [CIACH]
          > masz"

          A niech się upolitycznia..... przecież to jest sprawa polityczna a nas powinien
          obchodzić efekt....

          P.L.
    • belami Twoja podłoga = mój sufit. 19.09.05, 23:03
      Jak oceniacie "dzwiękoszczelność" naszych budynków?

      Ja jestem z jednej strony mile zaskoczony, bo w większości pomieszczeń nie
      docierają do mnie żadne dzwięki od sąsiadów, takie jak rozmowy, dzięk
      telewizora, radia (wyjątkiem są łazienka i toaleta, gdzie jak przypuszczam za
      sprawą przewodów wentylacyjnych dzwięki się jednak niosą oraz imprezy u
      dolinexa, które pokonują wszelkie bariery [taki żarcik]).

      Z drugiej strony, znacznie bardziej niż w moich wcześniejszych mieszkaniach
      przenoszone są drgania. I tak - najczęściej wiem gdzie znajdują się dzieci
      sąsiadów, bo odgłosy ich piętek wyraźnie znaczą swój szlak (i nie ma znaczenia
      czy to sąsedzi z góry, czy z dołu), wiem kiedy sąsiedzi zamiatają, bo każde
      uderzenie szczotką w śianę słychać u mnie głośniej niż własne, wiem kiedy
      przemierzają drogę pomiędzy kuchnią a salonem itp. Mam wrażenie, że niektóre ze
      ścian (działowe) działają jak rezonatory. O tym jak niesie można było przeonać
      się podczas remontów, gdy wiercenie na 5 piętrze wprawiało w drgania mieszkania
      na piętrze 1 :-(

      Dotychczas (w poprzednich mieszkaniach) miałem odwrotne problemy. Hałasu
      biegania itp. zbytnio nie słyszałem, za to było słychać rozmowy (najczęściej
      gwar, choć w jednym z mieszkań na Woli, z sąsiadką można było w zasadzie rozmawiać).

      Czy macie podobne spostrzeżenia, czy też każda klatka ma własną charakterystykę
      akustyczną (co przy jakości naszego developera jest bardzo możliwe).
      • piotr.lutynski Re: Twoja podłoga = mój sufit. 20.09.05, 09:11
        Witam!
        Z pierwsza czescia Twojego postu zgadzam sie w 100%.
        Z drugą zgadzam się z zastrzezeniem.... tak słychać szczególnie jak ktoś idzie
        bez kapci ale w moim popprzednim mieszkaniu było bardziej słychać (2-3x
        głośniej).

        Pozdrawiam
        • arkady1 Re: Twoja podłoga = mój sufit. 20.09.05, 10:09
          U mnie niestety jest odwrotnie, dość dobrze słyszę sąsiada "przez ścianę". Czy
          ewentualnie ktos z Was próbował wyciszania ścian?? Wiem tylko że można to
          zrobić przy pomocy płyt korkowych lub waty mineralnej. Jeżeli wiecie coś więcej
          na ten temat napiszcie proszę.
          PS. Wczesniej mieszkałem w bloku z lat osiemdziesiątych[rama H] i absolutnie
          nie miałem tego typu problemów.
          • Gość: .q Re: Twoja podłoga = mój sufit. IP: 195.94.203.* 20.09.05, 12:38
            Ja wyciszyłem ścianę w jednym pokoju - przy zamkniętych oknach nie słychać
            sąsiada w ogóle, sprawdzaliśmy - dopiero, kiedy właczył tv na niemożliwy do
            wytzrymania u siebie poziom, słychać go było u mnie. Metoda wyciszania -
            styropian twardy budowlany zielony 5 cm, przyklejony elastycznie klejem - nie
            gipsem. na to siatka fasadowa i zaprawa (najważniejsza w wojsku). Ale dobrym
            pomysłem byłoby wyciszenie w ten sposób sufitów, zwłaszcza, że jak sąsiad z góry
            ma panele, to słychać wszystko, a obniżenie sufitu do 265 cm, to żadna sprawa.
            Korek też jest bardzo ok i niesamowicie wycisza - moi rodzice mają taki patent,
            ale jest o wiele droższy. Wełna mineralna również jest dobra, ale trzeba
            sprytnie ją utrzymać na ścianie, tak, żeby konstrukcja trzymająca nie przenosiła
            dźwięków, bo będzie działać jak pudło rezonansowe.
            • arkady1 Re: Twoja podłoga = mój sufit. 20.09.05, 12:44
              Serdeczne dzięki za pomoc.
              Pozdrawiam.
              • Gość: .q Re: Twoja podłoga = mój sufit. IP: 195.94.203.* 20.09.05, 12:57
                Pażałsta.
      • belami Re: dzwiękoszczelność 06.11.05, 18:25
        Korekta do moich wcześniejszych opinii:

        Jednak docierają do mnie dzwięki od sąsiadów (ba nawet głosy - z tym, że głównie
        żeńskie), szczególnie wieczorami i nocą, choć muszę zaznaczyć, że nie są to
        rozmowy ;-)

        Od razu dodam, że nie zazdroszczę i się nie czepiam :-) a nawet popieram ;-) bo
        to teraz zgodne z prorodzinną polityką państwa ;-)

        belami napisał:

        > w większości pomieszczeń nie
        > docierają do mnie żadne dzwięki od sąsiadów, takie jak rozmowy
    • Gość: dolinex na poprawienie humorów IP: 157.25.9.* 23.09.05, 11:50
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2929316.html
      • piotr.lutynski Re: na poprawienie humorów 23.09.05, 12:15
        Gość portalu: dolinex napisał(a):

        > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2929316.html


        JW Destruction :))
        • Gość: :-) Re: na poprawienie humorów IP: 195.94.201.* 23.09.05, 12:56
          To raczej przygnębiające. Takich firm mamy wiele, naszemu kochanemu MS tak
          baaardzo wiele nie brakuje do "czołówki".
    • piotr.lutynski Uwaga na Tramwaj 23.09.05, 13:03
      Już mozna go spotkać przy skręcie...
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34885,2909597.html

      Pozdrawiam
    • Gość: Karoluch Ulotki w skrzynkach IP: *.aster.pl 27.09.05, 22:59
      Na drzwiach do klatek Olszyn wiszą kartki:

      "Jeżeli ktoś nie chce dostawać ulotek reklamowych do skrzynek na listy to proszę
      się wpisać u ochrony. Lista zostanie przekazana na pocztę."

      Chyba się przejdę i dopiszę do listy sąsiadów :)

      Karoluch/A4

      PS. Wczoraj (1 dzień po wyborach) po 13 dniach od momentu wysłania (z Radomia)
      dostałem zaświadczenie, że mogę głosować poza miejscem zameldowania. Gdybym
      spotkał listonosza to bym mu kazał wsadzić sobie to zaświadczenie w d... (razem
      z kilkoma ulotkami, które ledwo co się zmieściły do skrzynki). Grrrr...

      PS2. Zna ktoś procedurę step-by-step jak się zameldować na Bemowie? Aż mi się
      słabo robi na myśl, że muszę iść do jakiegoś Urzędu.
      • Gość: Kate Re: Ulotki w skrzynkach IP: *.chomiczowka.waw.pl 27.09.05, 23:12
        Przy okazji - jesli ktos przerejstrowywal auto, wyrabiał nowe prawko i
        wymienial stary dowod (ksiazeczkowy) na nowke karte to bede rowniez wdzieczna
        za wskazowki jak to zrobic w miarę bezboleśnie :))))))))))))))

        Kate
        • Gość: JWIE Re: Ulotki w skrzynkach IP: *.aster.pl 28.09.05, 00:15
          Poczytajcie opisy na stronie www naszego urzędu www.bemowo.waw.pl i wypełnijcie
          wcześniej stosowne druczki.
          Każdy dokument wymienia się stojąc w osobnej kolejce (okienku) na I piętrze.
          Dlatego proponuję wjechać na I piętro wziąć numerki do każdej kolejki ale
          zacząć od dowodu osobistego. Dopiero gdy tam dostaniecie potwierdzenie
          zameldowania w nowym miejscu, bedzie można wymienić prawko i dowód
          rejestracyjny (osobne kolejki). W ramach wymiany dowodu rejestracyjnego
          zdajecie (od razu) stare tablice rej. Na otrzymanie nowych tablic
          rejestracyjnych trzeba poczekać ok 1h od zdania starych (można rano oddać
          tablice, przyjechać pod koniec dnia i odebrać nowe). Odbiór tablic jest w innej
          kolejce niż zdawanie. Ta od odbioru jest szybsza.
          Otrzymując nowe tablice dostajecie tymczasowy dowód rejestracyjny.
          Nowy dowód osobisty, prawko oraz dowód rej. otrzymacie po ok 1 msc od
          zgłoszenia wymiany.
          Zwróćcie uwagę czy tablice rejestracyjne macie zamocowane na plastikowe
          trzpienie czy na nity, śruby. W drugim wypadku raczej czeka Was wcześniejsza
          wizyta w warsztacie.
          Same czynności przy okienku nie trwają długo. Wszystko zależy od długości
          kolejki/-ek.

          Tyle tak na szybko
          Pozdrawiam
          JWIE
          • piotr.lutynski Re: Ulotki w skrzynkach- przerejestropwanie auta.. 28.09.05, 09:45
            Gość portalu: JWIE napisał(a):

            > Na otrzymanie nowych tablic
            > rejestracyjnych trzeba poczekać ok 1h od zdania starych (można rano oddać
            > tablice, przyjechać pod koniec dnia i odebrać nowe). Odbiór tablic jest w
            innej
            >
            > kolejce niż zdawanie. Ta od odbioru jest szybsza.
            > Otrzymując nowe tablice dostajecie tymczasowy dowód rejestracyjny.
            > Nowy dowód osobisty, prawko oraz dowód rej. otrzymacie po ok 1 msc od
            > zgłoszenia wymiany.
            > Pozdrawiam
            > JWIE
            To jest chore.... jak mam auto od nowości, mam fakturę to musze zakladać
            tablice tymczasowe i czekać 1 miesiąć na nowe... to jest chore... zwolnić
            urzednikw- ludzie dlaczego tal mało Was chodzi na Wybory?
            "Polska to taka dziwna kraj...." - nic dodać nic ująć...

            Pozdr
            • Gość: JWIE Re: Ulotki w skrzynkach- przerejestropwanie auta. IP: *.polkomtel.com.pl 28.09.05, 11:01
              Nieuważnie czytasz, nie dostajesz tablic tymczasowych tylko dowód rej.
              tymczasowy. Tablice są docelowe.
              Uzasadnienie tego jest jak najbardziej racjonalne- trzeba wydrukować dokument w
              wytwórni papierów wartościowych, a nie na drukarce urzędu.

              Pozdrawiam
              JWIE
              • piotr.lutynski Re: Ulotki w skrzynkach- przerejestropwanie auta. 28.09.05, 11:06
                Rzeczywiście nawaliłem... przepraszam (choć konkluzja moja nie była daleka od
                prawdy)

                Pozdr
                • Gość: JWIE Re: Ulotki w skrzynkach- przerejestropwanie auta. IP: *.polkomtel.com.pl 28.09.05, 11:12
                  To fakt, jak wczoraj to opisywałem, to dopiero wtedy uświadomiłem sobie jakie
                  to jest nienaturalnie skomplikowane.

                  Pozdrawiam
                  JWIE
        • Gość: JWIE Re: Ulotki w skrzynkach IP: *.polkomtel.com.pl 28.09.05, 11:21
          I jeszcze jedno, "na pocieszenie" :). Niemal każda wizyta w okienku związana
          jest z uiszczeniem opłaty (czasem w ramach obsługi idziesz do kasy, płacisz,
          pozostali w kolejce czekają aż wrócisz i zostaniesz do końca obsłużony). W
          kasie oczywiście nie przyjmują płatności kartą. Przygotujcie ok. 300zł (lub
          200zł, już nie pamiętam) gotówką na opłaty.

          Pozdrawiam
          JWIE
          • piotr.lutynski Re: Ulotki w skrzynkach 28.09.05, 11:30
            Gość portalu: JWIE napisał(a):

            > I jeszcze jedno, "na pocieszenie" :). Niemal każda wizyta w okienku związana
            > jest z uiszczeniem opłaty (czasem w ramach obsługi idziesz do kasy, płacisz,
            > pozostali w kolejce czekają aż wrócisz i zostaniesz do końca obsłużony). W
            > kasie oczywiście nie przyjmują płatności kartą. Przygotujcie ok. 300zł (lub
            > 200zł, już nie pamiętam) gotówką na opłaty.
            >
            > Pozdrawiam
            > JWIE
            I o to chodzi... by wydoić "frajera" z kasy!

            Ja meldowałem sie przez ponad misiąć... a to godziny pracy nie zgadzają sie z
            tym co znalazłem w Internecie, a to brak numerków 45 minut przed koncem pracy,
            a to informacja jedt zedinformacja i przy okienku dowiaduje sie człek ze musi
            wypełnić dziesiątki rubryk w druiczkach o których w inf. nie mówią "i tak już
            Państwo nie zdązycie" - tak było w poniedziałki, e które pracują dłużej- ej...
            zenada, wszystko jest takie by utrudnić życie.

            Pozdr
            • Gość: czajnik formalności w UG Bemowo IP: *.crowley.pl 28.09.05, 12:32
              Nie do końca mogę się zgodzić. Moje doświadczenia z UG Bemowo są na razie
              bardzo dobre. Panie w okienkach pomocne, każdą sprawę (meldunek, dowód,
              rejestracja samochodu) udało mi się załatwić za pierwszym podejściem i bez
              długiego czekania w kolejce. Może dlatego, że byłem w urzędzie przed pracą,
              punktualnie o 8.00, po południu być może kolejki są dłuższe.
              • Gość: JWIE Re: formalności w UG Bemowo IP: *.polkomtel.com.pl 28.09.05, 12:43
                Ja wcale nie twierdzę że Panie są niemiłe i się nie starają. Wręcz przeciwnie.
                Nie zmienia to faktu że trzeba obsłużyć x kolejek i to wszystko co opisywałem
                miało miejsce.
                Także odwiedzałem urząd rano ok. 8:00. Nie było duzych kolejek. Trzeba jednak
                pamiętać że to był sezon wakacyjny.
                Niedawno rejestrowałem w urzędzie działalność gospodarczą (to już było po
                wakacjach) i także pojawiałem się ok. 8:00. Tym razem kolejki do dowodów były
                znacznie większe.

                Pozdrawiam
                JWIE
              • piotr.lutynski Re: formalności w UG Bemowo 28.09.05, 13:01
                Gość portalu: czajnik napisał(a):

                > Nie do końca mogę się zgodzić. Moje doświadczenia z UG Bemowo są na razie
                > bardzo dobre. Panie w okienkach pomocne, każdą sprawę (meldunek, dowód,
                > rejestracja samochodu) udało mi się załatwić za pierwszym podejściem i bez
                > długiego czekania w kolejce. Może dlatego, że byłem w urzędzie przed pracą,
                > punktualnie o 8.00, po południu być może kolejki są dłuższe.
                Panie miłe ale co z tego skoro procedura urzędnicza jest ustawiona przeciwko
                klientowi a informacja udziela dezinformacji...

                Pozdr
    • Gość: .q Ciekawe czy dożyjemy... IP: 195.94.203.* 28.09.05, 14:50
      a jeśli tak, to czy bedziemy tu mieszkać.
      W dzisiejszym Metropolu jest info na temat konferencji organizowanej przez UM na
      temat przyszłości komunikacji tramwajowej w Wawie. I tam mamy reprodukcję mapy,
      która może nie jest bardzo dokładna, ale można się dopatrzeć, ze po 2020 !!! :-)
      planowana jest linia tramwajowa która będzie poprowadzona Powązkowską potem
      Maczka, potem Obrońców Tobruku a na końcu Osmańczyka i będzie wpadać do linii,
      którą teraz wykańczają na Powstańcóe Sląskich.
      strasznie jestem ciekaw, czy w przyszłości rzeczywiście tak będzie...
      • Gość: elly lilly Re: Ciekawe czy dożyjemy... IP: *.aster.pl 28.09.05, 23:00
        Ba! Może i metro nam podprowadzą..... :-) Pozdrawiam sąsiadów i z zadowoleniem
        stwierdzam, że nie narzekam ani na windy, które działają jak im się chce (bo nie
        korzystam :-), ani na domofon (zawsze działa, czy to dziwne?), hałas (rok
        mieszkałam nad skrzyżowaniem Plater i Świętokrzyskiej. TO BYŁ DOPIERO HAŁAS),
        ani na potencjalne sąsiedztwo żabki... Jest lepiej niż to wynika z czytania
        waszych postów.
    • piotr.lutynski Winda, Zabka, Tramwaj i inne 29.09.05, 09:17
      Winda:
      Nie smiałbym się ponieważ ja wczoraj gdy wsiadałem światło w windzie zgasło
      drzwi zatrzymały się w połowie a to wszystko w pomencie gdy ja wsiadałem.... a
      co może się stać gdyby winda w takim momencie zachowała się nieprzewidywalnie i
      np ruszyła? - tragedia gotowa.
      Dzwoniuł do mnie wczoraj facet, który był wykonawcą instalacji elektrycznej dla
      wind... on twierdzi ,że wynika to z faktu chwilowych przer w dostawie energii
      elektrycznej (nasza okolica jest placem budowy) i windy potrzebuja 3 sekundy na
      przełączenie sie na rezerwowe zasilanie.... a gdy sie przełączy trwa jeszcze
      proces podobny do restartu komputera (mam nadzieje ze nie sa oparte na systemie
      Windows :-). Ponoć "wyciagał" kiedyś dane o tych zdarzeniach i porównywał je z
      danymi z STOEN i podobno pokrywało się to z awariami i przełączeniami w sieci
      elektrycznej. Najważniejsze aby w takiej sytuacji winda nie zachowała się w
      sposób nieprzywidywalny (tak jak opisywałem) co wymaga opinii ze strony
      autoryzowanego serwisu.

      Zabka:
      Co do alkoholu to pewnie ze przydałby się nam normalny sklep i gdyby był tez
      alkohol to byłoby wygodne ale.... pamietajmy o tym, zenie tylko my bedziemy z
      niego korzystac.....w okolicy sa budowy a na nich niestety nie cekawe
      towarzystwo. Wczoraj o 7:30 pod sklepikiem spozywczym na Osmańczyka (ten po
      lewej stronie budynku Olszym) byłem świadkiem sytuacji gdy nie do konca
      trzeźwy robol sikał na murek budynku pod sklepem (taki starszy siwy z bujną
      fryzura)..... czy chcecie takich sytuacji? Ja poprzednio mieszkałem na andersa
      (róg Stawki)... tam jest taki sklep spozywczy ALINA a pod nim od 6 rano do 22-
      23 wystają żule, którzy zaczepiają ludzi, sikają na murek, wszczynają burdy,
      tłuką butelki a nawet pod ololicznym śmietynikiem (przepraszam za wyrażenie )
      robia kupe! Czy chcecie by tak było pod naszym blokiem? Wlasciciel tego sklepu
      wynajal firme ochroniarską -
      • Gość: Emilia Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne IP: *.bayer.de 29.09.05, 10:30
        Witam serdecznie,
        przyznam szczerze że przerraziłam się czytając postra Pana Lutyńskiego, a w
        szczególności info n/t Żabki. Jeszcze nie zagłosowalismy w tej sprawie, ale...
        Jak sobie przypomn jak którejś nocy obudził nas głos ochroniarza, który
        wychyliwszy się przez okno swojej "stróżowki" próbował wezwać przez
        krótkofalówkę centralę (nie krzyczał, tylko było bardzo cicho, środek nocy, a
        między naszym blokiem a olszynami tworzy się swego rodzaju studnia), miałam
        wrażenie że facet stoi w naszej sypialni - tak się niosło. Co to będzie jak w
        nocy podjadą pod Żabkę by "zatankować" np. "ziomale" z Bemowa, na "zimny
        łokietek", by dżwięk z subwoofera mógł dotrzec do każdego w promieniu
        kilometra...?
        Co do siusiania, przeklinania, awanturowania się, i śmieci rozwodzić się nie
        będę.....można to sobie wyobrazić. Wiem że tutaj i ja i Pan Lutyński
        założyliśmy najorsze, ale ja wolę się w póżniejszym czasie miło rozczarować,
        niż stanąć przed faktem kompletnej degrengolady pod moim oknem.

        A jakie są zdania innych sąsiadów? Z przyjemnością poczytam....

        Pozdrawiam
        Emilia
        • piotr.lutynski Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne 29.09.05, 10:37
          Gość portalu: Emilia napisał(a):

          > Witam serdecznie,
          > przyznam szczerze że przerraziłam .

          [CIACH]
          > A jakie są zdania innych sąsiadów? Z przyjemnością poczytam....
          >
          > Pozdrawiam
          > Emilia

          Witam Miłą sąsiadkę!
          Niestety nasz scenariusz jest pesymistyczny ale najbardziej prwdpodobny- ci co
          mieszkali w środmiesciu wiedza o czym mowie.....
          Od tego miedzy innymi uciekłem zmieniając mieszkanie.

          Pozdrawiam
        • piotr.lutynski Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne 29.09.05, 10:52
          Przykład inny:
          Ul.Bonifratersaka, sklep Mini Europa- sklep, delikatesy dość eltarne, ceny nie
          mależą do najmiższych...bliskość starego miasta i szkoły aktorskiej na Miodowej
          sprawia że na porzadku dziennym mozna spotkać aktorów (np. Olaf Lubaszenko..)
          dziennikarzy (np. Monika Olejknik, Wojciech Mann), polityków (Kalisz...)...itp
          A jednak.... obok sklepu wysiadują pijacy i sikaja w okolicznych krzakach lub
          na tyłach sklepu.... i najmniej przeszkadza miła starsza pani zbierająca na
          schronisko na Paluchu ale bardziej przeszkadza młoda dziewczyna z chłopakiem
          zbierający na narkotyki.
          Zanm to miejsce bo zatoczka po drugiej stronie ulicy pod ambasadą chińska była
          moim miejscem parkingowym (bo kolo domu kołpaki/280pln komplet/ znikału w ciągu
          jednej mocy).
          Tak to niestety jest. Co do alkoholu to mamy Carrefour, sklepik w Olszynach i
          powinno to nam wystarczyć ... po co mamy robić sobie dziadostwo w okolicy?

          Pozdrawiam
          • Gość: marchm Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne IP: 204.151.5.* 29.09.05, 14:01
            Jeszcze sa calodobowe stacje benzynowe z alkoholem
      • Gość: RM Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne IP: *.aster.pl 29.09.05, 14:22
        No jasne najlepiej zadnych sklepow.Pizzerie tez zlikwidowac,przeciez beda tam
        przychodzic ludzie,proponuje mala manifestacje w celu zamkniecia Carfoura:).Wez
        no opanuj sie czlowieku,chyba powinienes przeprowadzic do lasu albo na
        pustynie.Nie dlugo cala ta histeria dojdzie do granicy absurdu
        RM
        • Gość: mariolka Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 14:35
          A ja popieram Piotra. Mieszkam na Osmańczyka i uważam że spacer po pifko do
          Careefoura nie jest uciążliwy.
        • piotr.lutynski Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne 29.09.05, 14:56
          Gość portalu: RM napisał(a):

          > no opanuj sie czlowieku,chyba powinienes przeprowadzic do lasu albo na
          > pustynie.Nie dlugo cala ta histeria dojdzie do granicy absurdu
          > RM
          Szkoda że nie wiesz o czym ja mówię.... dla normalnego człowieka sytuacja takie
          jak ja opisywałem- to dopiero jest absurd!

          Pozdrawiam
          • anavar Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne 30.09.05, 10:08
            Perspektywa otwarcia sklepu jest faktycznie PRZERAŻAJĄCA. Nie wiem, czy
            pomyśleliście, że będą tam sprzedawać BUŁKI - to dopiero przyciągnie patologię
            społeczną, pedofili i innych zboczeńców. A nikt nas nie pyta o zgodę na
            sprzedawanie ohydnych, śmierdzących świeżością BUŁEK - pożywienia degeneratów,
            którzy niechybnie będą ściągać po nie z CAŁEGO Bemowa. Bo to będzie przecież
            jedyny sklep na całym Bemowie, prawda?
            • Gość: gosc Ciepła woda IP: *.be.jnj.com 30.09.05, 10:25
              wiem że się powtarza temat ale czy u WAS jest gorąca woda non stop? wczoraj 15
              min czekałam, na maxa woda odkręcona a licznik bije!!!
              • Gość: mariolka Re: Ciepła woda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 11:59
                Uważam, że w sprawie ciepłej wody nic nie zostało zrobione. Nadal jest tak jak
                było. Ja czekam codziennie rano na ciepłą wodę ok. 5 minut (2 pietro).
            • piotr.lutynski Re: Winda, Zabka, Tramwaj i inne 30.09.05, 12:23
              Widzę ze mamy na forum ludzi ze świata polityki- "wykręcą kota ogonem.." i
              wszystko obrócą w absurd...

              Pozdr
              • f_x Ogrzew w W-wie 30.09.05, 12:35
                Czy ktoś z Was coś może słyszał na temat włączenia ogrzewania? W wielu miastach
                (płock, Łodź, Toruń) od dwóch tygodni jest włączone centralne. Na osiedlach
                włączane jest albo na wniosek spółdzielni/wspólnot albo poprzez czujniki, które
                automatycznie umożliwają dopływ ciepła jeśli temperatura w określonych
                godzinach nocnych spada poniżej nie pamiętam - 10? stopni. Nie wiecie jak jest
                z W-wą? Z tego co wiem, to my chyba na osiedlu też may taki czujnik.
              • Gość: yippi kaye n/t I nikt nie spodziewał się Hiszpańskiej Inkwizycji IP: *.aster.pl 30.09.05, 16:16
                n/t
                było wyrażnie napisane...
            • Gość: Karoluch Przerażające bułki IP: *.aster.pl 30.09.05, 17:38
              > Perspektywa otwarcia sklepu jest faktycznie PRZERAŻAJĄCA.
              > Nie wiem, czy pomyśleliście, że będą tam sprzedawać BUŁKI
              > - to dopiero przyciągnie patologię społeczną [...]

              Ja głosowałem PRZECIW.
              Ale nie przeciw Żabce - bo takiego głosowania nie było -
              tylko przeciw alkoholowi w Żabce.

              Co do bułek to też bym chciał je kupować rano. Pod warunkiem,
              że będzie czynne co najmniej od 7:30
              • Gość: JWIE Ulica dojazdowa - po raz ostatni IP: *.aster.pl 02.10.05, 22:41
                Mam kiepski humor więc kilka krytycznych uwag:
                1. Powoli mam już dosyć samochodów parkujących na uliczce dojazdowej. Nie
                dlatego, że potrzebuję przestrzeni życiowej jak pewna historyczna postać z
                wąsikiem, ale jak wyjeżdżam sprzed bramy i duży terenowy samochód zasłania
                kompletnie wyjazd to nie jest to normalne. Dodatkowo, po szczęśliwie
                zakończonej ruletce wyjazdu sprzed bramy, po paru metrach natrafiam na samochód
                który postanowił uszanować przepis dostępności chodnika, a że nie jest to zbyt
                szeroki chodnik to ucierpiała na tym szerokość przejazdu samochodów.
                Szanowni kierowcy tam parkujący, jestem o krok od tego, aby zrobić z tego
                sprawę osobistą i codziennie wzywać Straż Miejską!!! Uprzedzam, nie
                przeginajcie !!!!
                2. Uwaga do poruszających się po garażu. Szanowni kierowcy, nie jest hańbą
                ujawnienie swoich planów poruszania się po garażu poprzez włączenie
                kierunkowskazu. Są sytuacje, że na zjeździe porusza się za wami inny pojazd, a
                wy postanawiacie nagle zahamować (nie wiadomo czy dlatego że boicie się
                prędkości zjazdowej, czy zauważyliście małe zwierzątko na trasie), a potem
                nagle skręt. Ja wiem,że nie są to wielkie prędkości, ale po co stresować
                jadących za wami, którzy nie wiedzą co się dzieje (może kierowca ma zawał i nie
                jest w stanie kontrolować pojazdu, dlatego nagle skręcił).
                Czasem po garażu poruszają się także piesi. Oni też chcieliby wiedzieć,w którą
                uliczkę skręci pojazd.

                Pozdrawiam
                Wkurzony JWIE
                • Gość: Michał B Re: Ulica dojazdowa - po raz ostatni IP: *.aster.pl 03.10.05, 00:07
                  Ostatnio zauwazyłem duże terenowe VOLVO parkujące na naszej uliczce, bryka za
                  około 150 tys wiec z garazem pomyslełem tez nie powinno byc tu problemu. Juz
                  myslałem ze to ktos z nas, az do czwartku kiedy idac rano koło PKo i Dom
                  development zauwazyłem to samo volvo parkujace tam w najlepsze. Do czego
                  zmierzam - może nie powinnismy odrazu zakładac ze kazdy zaparkowany tam
                  samochód jest z naszego osiedla, bo sporo z nich jest z PKO!!!
                • piotr.lutynski Re: Ulica dojazdowa - po raz ostatni 03.10.05, 09:14
                  Mam takie same odczucia... Nie długo zima a w czasie zimy będzie problem z
                  odśnieżeniem tej uliczki a do tego bedzie ślisko na tyle, że drgnięcie nogi
                  na "gazie" prowadzić bedzie do poslizgów co w tak waskim przejezdzie moze
                  prowadzic do serii stłuczek.
                  Mnie też wyczerpuje sie cierpliwość... i jestem gotów dołaczyć się do każdej
                  (zgodne z prawem) inicjatywy, która uporządkuje problem parkowania pod naszymi
                  oknami.

                  Pozdr
                  • Gość: 123 Re: Brak gorącej wody dotyczy nas wszystkich IP: *.itpp.pl 03.10.05, 09:41
                    Witam Wszystkich.Niedawno był u mnie znajomy hydraulik i mówił mi,że zawsze
                    będą problemy z wodą gorącą bo brak jest rur powrotnych goracej wody czyli
                    cyrkulacji - po prostu ktos na nas chciał zaoszczedzic i teraz opowiada bajki o
                    wodzie pod podłogą .Za to nie mówi nic o wodzie w pionach którą trzeba
                    spuszczać od parteru.Trzeba atakować pilnie MS dokąd jeszcze jest roczna roczna
                    gwarancja -niech to porawiają na swój koszt bo za miesiąc sami będziemy
                    finansować projekt , przeróbke sieci i zakupy materiałów.Roczna gwarancja
                    kończy sie w listopadzie - czy się mylę?? Szybko trzeba zwołac zebranie
                    mieszkanców - KTO jest za??.Pozdr :)))
                    • Gość: thx800 Re: Brak gorącej wody dotyczy nas wszystkich IP: *.atm.com.pl 03.10.05, 10:12
                      Nie zapomnijmy, że jest jeszcze rękojmia, która trwa dwa lata.
                      Jestem za zebraniem i złożeniem pisma do MS w sprawie wadliwej instalacji
                      wodnej.
                      P,
                      Tomek
                      • Gość: wojtek Re: Brak gorącej wody dotyczy nas wszystkich IP: *.itpp.pl 03.10.05, 10:30
                        Oto polityka jakości Polimex-MS z ich stron internetowych cytat:
                        "Polityka jakości
                        Klient jest naszym największym bogactwem

                        Najważniejszym celem Polimexu-Mostostalu Siedlce S.A. jest usatysfakcjonowanie
                        klienta poprzez zapownienie mu kometentnej i profesjonalnej obsługi oraz
                        dostarczenie terminowo wyrobu wysokiej jakości. Zadowolenie naszych partnerów
                        uzyskujemy stosując standardy wdrożonych systemów Zarządzania Jakością oraz
                        Zarządzania Środowiskiem, Zarządzania Bezpieczeństwem i Higieną Pracy.

                        Rozwojowi Spółki przyświecają podstawowe wartości, klórymi są: klient,
                        wiarygodność, kompetencje, bezpieczeństwo pracy, ochrona środowiska, nowoczesne
                        technologie, ciągłe doskonalenie metod pracy oraz budowanie przewagi
                        konkurencyjnej przy zachowaniu najwyższych standardów etyki zawodowej.
                        Politykę Spółki realizujemy uwzględniając niżej wymienione cele Zintegrowanego
                        Systemu Zarządzania:
                        Uzyskiwanie wysokiej jakości wyrobów poprzez zastosowanie najnowszych
                        technologii w fazie projektowania, realizacji i dostarczania wyrobu klientowi,"
                        koniec cytatu bo robi sie niedobrze, Jestesmy za zebraniem mieszkanców -bedzie
                        okazja podziekować :P.Lechowi za pomalowane murki ,zieleń ,STOEN itp -Pozdr.
                        klatka AIV i AV :)))
                        • aniakra Uliczka i pozostałe 03.10.05, 14:35
                          Jedyną "inicjatywą", która rozwiąże tę sprawę i inne też, jest zmiana pani
                          administratorki na normalną, wykwalifikowaną firmę administrującą.
                          Pani Z.K. nie ruszy palcem aby cokolwiek zrobić, o ile wymaga to wykonania
                          więcej nhiż jednego telefonu i ruszenia się już, nie daj Boże, gdzieś do urzędu
                          aby to załatwić. Straż miejsca sama twierdzi (i było w piśmie poniżej), że
                          jednym rozwiązaniem jest szlaban (pachołki i te inne odpadają, bo chodnik jest
                          za wąski - już tu ktoś o tym pisał) - ale to trzeba iść się porozumieć z PKO co
                          wymaga wysiłku i pracy a pani ZK jest przecież od tego, aby siedzieć a nie
                          pracować. Uliczka jest nasza i mimo ustanowionej służebności to my narzucamy
                          reguły tu panujące i nie musimy pytac Pekao o zdanie - trzeba niestety wydać
                          trochę na piloty dla tych, co wjeżdżają od tej strony - aczkolwiek chyba
                          niekoniecznie, bo oni sobie mogą wjechać od "swojej strony". Generalnie dopóki
                          administrować będzie pani ZK to NIC się nie zmieni i jestem o tym święcie
                          przekonana.
                          • Gość: :-) Re: Uliczka i pozostałe IP: 195.94.201.* 03.10.05, 15:19
                            aniakra napisała:

                            > Generalnie dopóki administrować będzie pani ZK to NIC się nie zmieni i
                            jestem o tym święcie przekonana.


                            Niestety muszę się z tym zgodzić w 100%.
                            Może wiadomo kiedy oficjalnie spotykają się "nasi" reprezentanci (ciężko taką
                            informację znaleźć na tablicy ogłoszeń) i można im wniosek o zmianę tej pani
                            zgłosić "w twarz", bo jak do tej pory to udają, że problem nie istnieje.
                            • piotr.lutynski Re: Uliczka i pozostałe 03.10.05, 15:36
                              szlaban nic nie załatwi... bo przeciez 90% parkujacy to albo nasi albo z PeKaO
                              wiec albo słupki albo dyscyplinowanie administracyjne...

                              Pozdr
                              • Gość: :-) Re: Uliczka i pozostałe IP: 195.94.201.* 03.10.05, 16:23
                                Nasi, ale bez pilota do bramy, więc docelowo bez pilota do szlabanu
                            • Gość: JKB Re: Uliczka i pozostałe IP: *.aster.pl 03.10.05, 23:56
                              Ja również popieram wniosek o zmianę administracji. I jeszcze jedno. Pomijam
                              to, że nasz budynek powoli zaczyna wyglądać jak bożonarodzeniowa choinka -
                              reklamy i banery są coraz nachalniejsze o niszczeniu elewacji nie wspominając.
                              Ale w osłupienie mnie wprawił napis na rogu budynku od strony JWC: "Osmańczyka
                              22/151" - jest mylący dla osób nie znających adresu.
                              • Gość: mayo Re: Uliczka i pozostałe IP: *.aster.pl 04.10.05, 07:49
                                No cóż, kupil/a Pan/i mieszkanie w budynku, w którym znajdują się także lokale
                                użytkowe. Czy spodziewał/a się Pan/i, że właściciele sklepów pozbawią sie
                                jakiejkolwiek reklamy, tylko ze względu na Państwa gust estetyczny?
                                A co do napisu na rogu budynku, to, przynajmniej jak dla mnie jest oczywiste,
                                że oznacza on numer budynku i numer lokalu użytkowego. No może, gdyby to było
                                Osmańczyka 22/24 lub 22/26, to rzeczywiście można by mieć jakieś wątpliwości,
                                ale 22/151 nie jest w żaden sposób mylące.
                                • f_x Piloty 04.10.05, 08:55
                                  Piotr,
                                  Ja też uważam, że szlaban to jedyne rozwiązanie. A piloty, tak jak w chwili
                                  obecnej do bramy, daje się tylko posiadaczom wykupionych miejsc garażowych.
                                  Pozostali mieszkańcy mają prawo korzystać z uliczki ale nie parkować na niej,
                                  więc piloty są im niepotrzebne - "pieszo" mają dostęp do całego terenu. Od PKO
                                  piloty musieliby dostać tylko Ci, którzy muszą podjechać do swojego garażu
                                  przez naszą dojazdową uliczkę. Aczkolwiek pewnie Aniakra ma rację - bo chyba
                                  wjazdem od drugiej strony Pekao można dojechać w każde miejsce ich osiedla.
                                  Nie sądzę, żeby stanie przy szlabanie znacząco blokowało ruch przy Osmańczyka.
                                  Codziennie wjeżdżam do pracy przez tego typu szlaban, na ulicy jeszcze węższej
                                  niż Osmańzyka, i obstawionej samochodami z obu stron i nie odczuwa się jednak
                                  tego stania. A szlabanu nie minie się bokiem, jeśli się go zrobi odpowiednio
                                  długim albo dwuczęściowym.

                                  Podobno przy pachołku powinno zostac 1,5 chodnika. Nie zostaje.
                                  • Gość: dolinex Re: Piloty IP: 157.25.9.* 04.10.05, 11:06
                                    ok, kto bedze rozliczal pekao za serwis szlabanu (to sie lubi popsuc), kto
                                    bedzie odpowiadal, zeby w pekao tylko posiadacze grazy mieli piloty ? chyba nie
                                    nasza administracja. jak zagwarantujesz, ze posiadacze pilotów nie beda
                                    wpuszczac gosci za szlaban zeby sobie zaparkowali na dwie noce ?
                                    szlaban mozna minac bokiem niezaleznie od jego konstrukcji chodnikiem
                                    (trawnikiem) przy budynku pekao, jesli juz sie zdecydujemy to przynajmniej z
                                    lewej strony szlabanu powinny znalezc sie jakies slupki zabezpieczajace przed
                                    wyminieciem.
                                    trzeba sie dokopac do odpowiednich przepisow chodnikowo pacholkowych moze jest
                                    jakis sposób, czy jest na sali prawnik ?
                              • Gość: mieszkanka Re: Uliczka i pozostałe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.05, 21:51
                                mi bardzo podoba się reklama na balkonie ta "bożonarodzeniowa"
                                a wogóle myślę,że niektóre osoby powinny kupić sobie leśniczówkę w lesie jak im
                                tu nie odpowiada i wszystko nie pasuje.
                                • Gość: gosc WODA IP: *.be.jnj.com 13.10.05, 08:48
                                  ciepłej wody nadal nie ma, czy coś w tej spr się dzieje? Czy zarząd interesuję
                                  się tym?
                                  • piotr.lutynski Re: WODA 13.10.05, 08:59
                                    Gość portalu: gosc napisał(a):

                                    > ciepłej wody nadal nie ma, czy coś w tej spr się dzieje? Czy zarząd
                                    interesuję
                                    > się tym?

                                    A dzwoniłeś(-aś) w tej sprawie do administracji?

                                    Pozdr
                          • Gość: dolinex Re: Uliczka i pozostałe IP: *.aster.pl 03.10.05, 19:56
                            szlaban ma wade, ktora ktos juz wytknał - samochody zatrzymujace sie i
                            oczekujace na otwarcie tudziez znalezienie pilota w przepastnej torebce beda
                            blokowac i korkowac ruch na osmanczyka. zdarza mi sie czekac na kogos czasami
                            minute pod brama garazowa.
                            poza tym sprytny kierowca wyminie szlaban bez mydła boczkiem.
                            oczywiscie postawinie szlabanu bardziej w glebi uliczki nie ma najmniejszego
                            sensu.
                            nie ogarniam dlaczego nasz chodnik jest za waski na slupki - sa wezsze ze
                            slupkami.
                            tak czy inaczej inicjatywy nie ma zadnej, a ochrona poki co powinna rozpoczyanc
                            swoja zmiane od telefonu do strazy miejskiej.
                            • piotr.lutynski Re: Uliczka i pozostałe 03.10.05, 21:52
                              Gość portalu: dolinex napisał(a):

                              > szlaban ma wade, [CIACH]
                              Szlaban ma same wady.... ludzie o czym Wy mowicie... przeciesz trzeba by dac
                              piloty wsystkim... nawet wszystkim z Olszyn bo to droga dojazdowa i oni maja
                              prawo na nia wjezdzać... co zatem to by dalo... nic!

                              Pozdr
                              • Gość: gxr Re: Uliczka i pozostałe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 11:39
                                wiec moze jednak jakies konkrety na koniec ustalimy? czy tylko pani
                                administrator moze zglosic do odpowiedniego urzedu (w zasadzie jakiego?) chec
                                postawienia slupkow? czy mozemy zrobic to my jako wspolnota? a zeby wystosowac
                                takie pismo, trzeba zapewne podjac uchwale wiekszoscia glosow? moze zamiast
                                zbierac podpisy za zakazem sprzedazy wina, zbierzmy podpisy za ustawieniem
                                slupkow na naszym chodniku?!
                                a moze jakies inne konkretne propozycje.
                          • Gość: gośćM Re: Uliczka i pozostałe IP: *.chello.pl 04.10.05, 11:43
                            Nie wiem czy Pani zauważyła,że w osiedlu obok nas jest jak to Pani
                            nazywa "profesjonalna administracja" i nic w sprawie uliczki dojazdowej dla
                            swoich mieszkańców nie załatwiła,bo jak rozumiem oni też mają taki sam problem.
                            Najlepiej nic nie robić tylko innych krytykować.Może Pani ZK nie jest idealna
                            ale zajmuje się wieloma sprawami, o których Pani nie ma zielonego pojęcia.
                            Pozdrawiam
                            • piotr.lutynski Re: Uliczka i pozostałe 04.10.05, 12:10
                              Moim zdaniem Administracja działając z upoważnienia Zarądu w celu
                              uporządkowania problemu powina umowic na jedną godzinę straż miejska i lawety...

                              Pozdr
                            • piotr.lutynski Re: Uliczka i pozostałe 04.10.05, 12:25
                              Gość portalu: gośćM napisał(a):

                              > Nie wiem czy Pani zauważyła,że w osiedlu obok nas jest jak to Pani
                              > nazywa "profesjonalna administracja" i nic w sprawie uliczki dojazdowej dla
                              > swoich mieszkańców nie załatwiła,bo jak rozumiem oni też mają taki sam
                              problem.
                              > Najlepiej nic nie robić tylko innych krytykować.Może Pani ZK nie jest idealna
                              > ale zajmuje się wieloma sprawami, o których Pani nie ma zielonego pojęcia.
                              > Pozdrawiam
                              Ja jak zgłosiłem problem z windą to tego samego dnia była interwencjka serwisu
                              instalacyjnego... wiec nie przesadzajmy moze mozna zrobić lepiej ale uderzmy
                              sie w pirsi... w wiekszosci pisujemy w internecie a co zrobilismy
                              konkretnie.... napiszmy petycje i zbierzmy podpisy pod petycja przeciw
                              parkowaniu zamiast pisać recenzje!
                              Słyszałem pogłoski ze być moze w Pazdzierniku bedzie zebranie z MS...

                              Pozdr

                              Pozdr
                            • Gość: dolinex Re: Uliczka i pozostałe IP: 157.25.9.* 04.10.05, 12:28
                              > ale zajmuje się wieloma sprawami, o których Pani nie ma zielonego pojęcia

                              ja tez nie mam o nich zielonego pojecia - nikt mnie o tych sprawach nie
                              informuje. mam wrazenie, ze zbyt wiele rzeczy nawet jesli sie dzieje to poza
                              wiedza mieszkancow - i tu do upadlego przypominam sprawe wspolnych tarasów i
                              budowy pod schodami. Czy tu zeby cos zalatwic dziala zasada: "albo posmarujesz,
                              albo zrobimy glosowanie nad twoja sprawa" ?
                              • Gość: a. Re: Uliczka i pozostałe IP: *.tvp.pl 04.10.05, 13:37
                                A może spotkanie mieszkańców, niekoniecznie "walne"! Zorganizujmy się, bo
                                okazuje się, że sprawnie załatwiane są tylko "nielegalne interesiki"!
                              • karoluch Szlaban. 04.10.05, 13:47
                                Dla mnie szlaban to zły pomysł. Trzeba go utrzymywać i konserwować. Są problemy
                                z rozliczeniem tego z Pekao/Olszyny. Oni mogą to olać bo mają drugą bramę.
                                Poza tym jest skuteczny tylko w teorii. Nie można zabronić wjazdu sępowi, który
                                się zaczai za kimś kto wjeżdża - bo jechać drogą można - nie można tylko
                                parkować (znak strefy). Sęp zaparkuje tak jak teraz i tyle. Mandat wyrzuci do
                                klombu.

                                Poza tym, ktoś kto NIE ma miejsca garażowego ma prawo korzystać z drogi i
                                domagać się pilota do szlabanu. A jeden pilot kosztuje XX PLN. I kto za to
                                zapłaci ? Ja?, Pan?, społeczeństwo!

                                A jak ktoś ma miejsce to ma mieć drugiego pilota? Nie znam sie na tym, czy może
                                być szlaban na dwa różne piloty (sygnały). Albo na trzy bo jeszcze Pekao (ci co
                                w Pekao nie mają garażu mogą mieć ten sam pilot co nasi bez-garażowcy).

                                To już lepiej zdemontować ten chodnik i posadzić tam krzaczory. I tak nikt z
                                niego nie korzysta :) A za parkowanie na trawniku to już można do Gazety podać.
                                • piotr.lutynski Re: Szlaban. 04.10.05, 14:16
                                  Karol- po wynika z tego ze niestety tylko słupki!

                                  Pozdr
                                  • Gość: marchm Re: Szlaban. IP: 204.151.5.* 04.10.05, 17:55
                                    Czytajac posty szanownych Sasiadow, wpadlem na moze nieglupi pomysl.
                                    Co byscie powiedzieli na podwyzszenie kraweznikow?
                                    Troche trzeba bedzie zainwestowac, bo trzeba podwyzszyc po obu stronach ale
                                    efekt moze byc wart rozwazenia. Natomiast pozniej juz nas to nic nie bedzie
                                    kosztowac.
                                    Druga mozliwosc to donice, moglibysmy je ustawic wzdluz drogi. Jest to o tyle
                                    nieglupi pomysl, ze doda uroku (mozna zasadzic kwiaty) a w razie koniecznosci
                                    (pozar lub cos nieprzewidzianego) mozna donice przesunac.
                                    Wczesniej juz ten ostatni wariant rozpatrywalismy i podobno jest ten sam
                                    problem co z slupkami, ale nie jestem do konca przekonany czy to prawda.
                                    Przeciez donice nie sa elementem stalym, mozna je przesunac, maja raczej
                                    charakter dekoracyjny.

                                    Jeszcze jedna uwaga:

                                    Wydaje sie celowym wydrukowanie ogloszen i rozlepienie po klatkach u nas i w
                                    Olszynach o problemie parkowania oraz o konsekwencjach dla kierowcow. Mam
                                    wrazenie, ze bardzo wielu kierowcow nie zdaje sobie sprawy z zakazu parkowania
                                    oraz problemow z tym zwiazanych oraz nie czytaja forum (Olszyny, nasi goscie,
                                    czy ekipy remontowe). Nastepnie nalezy zobligowac ochrone do natychmiastowej
                                    interwencji w przypadku delikwenta parkujacego w miejscu niedozwolonym. I tutaj
                                    mala uwaga: Zakaz parkowania nie jest zakazem zatrzymywania sie. Uwazam, iz
                                    osoby, które musza na chwile podjechac (np zdjac rowery z bagaznika dachowego
                                    lub rozladowac bagaznik / towar ) nie powinny byc natychmiast byc karcone - a
                                    takie zdarzenia mialy miejsce ( wiadomo, najlatwiej opier... kogos, kto stoi
                                    przy samochodzie i cos przy nim robi niz kolesia parkujacego, bo go po prostu
                                    nie ma.

                                    To by bylo na tyle.

                                    Mam nadzieje, ze Was nie zanudzilem.

                                    Co do zarzadu i administracji juz sie wypowiadalem, i wiem ze sie nic nie
                                    zmieni, bo nie potrafimy sie zorganizowac.

                                    PZDR
                                    M
                                    • Gość: Lutek Re: Szlaban. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 20:47
                                      Witay Marcin!
                                      Mnie jednak wydaje sie ze tansze i skuteczniejsce jestn postawienie słupków...
                                      i to nie takich jak w centrum ale takich biało-czerwonych z łancuche bo ładnie
                                      wygladaja (barwy narodowe) a i skutecznosć jest i zapobiegaja wbiegnieciu
                                      nagłemu dziecka na drogę.

                                      Pozdr
                                    • Gość: JKB Re: Szlaban. IP: *.aster.pl 05.10.05, 17:56
                                      Gość portalu: marchm napisał(a):
                                      [ciach]
                                      > Wydaje sie celowym wydrukowanie ogloszen i rozlepienie po klatkach u nas i w
                                      > Olszynach o problemie parkowania oraz o konsekwencjach dla kierowcow. Mam
                                      > wrazenie, ze bardzo wielu kierowcow nie zdaje sobie sprawy z zakazu parkowania
                                      > oraz problemow z tym zwiazanych oraz nie czytaja forum (Olszyny, nasi goscie,
                                      > czy ekipy remontowe). Nastepnie nalezy zobligowac ochrone do natychmiastowej
                                      > interwencji w przypadku delikwenta parkujacego w miejscu niedozwolonym.
                                      [ciach]

                                      Niestety napewno wielu "kierowców" wie o zakazie parkowania. Miałem okazję
                                      przekonać się o tym wczoraj. Zapytałem Panią "kierowcę", która właśnie
                                      parkowała, czy wie, że w tym miejscu jest zakaz parkowania. Oświadczyła z dumą,
                                      że wie. Parkowaniem przy kerforze nie była zainteresowana, ani garażem podziemnym.

                                      Ci tzw. "kierowcy" w większości doskonale zdają sobie sprawę z zakazu i to bez
                                      czytania naszego forum.

                                      Intryguje mnie tylko jedno, czemu Straż M nie może scholować tych aut. Taka
                                      akcja przez kilka dni i spokój. Wszyscy są zadowoleni i budżet miasta się
                                      podreperuje i będzie na zatoczki na Osmańczyka.

                                      Pzdr,
                                      JKB
                                      • Gość: marchm Re: Szlaban. IP: 67.98.18.* 05.10.05, 18:16
                                        Pomyslalem sobie o jeszcze jednym rozwiazaniu.
                                        Droga ta jest wlasnoscia wspolnoty, i chyba mozemy poprostu uchwalic oplaty za
                                        parkowanie samochodow na uliczce, np 50 zl za godzine ( platne z gory w
                                        ochronie), jesli delikwent nie zaplaci mozna zlecic firmie odholowanie
                                        samochodu na parking strzezony na koszt wlasciciela. Jakoze parkuje na terenie
                                        prywatnym a my sobie tego nie zyczymy.
                                        • Gość: Karoluch Re: Szlaban IP: *.aster.pl 05.10.05, 23:00
                                          Walczymy z wiatrakami - czyli z kierowcami, którzy olewają nas i parkują na
                                          chodniku. Generalnie możemy im naskoczyć.
                                          Znak "zakaz parkowania i postoju pow. 15 min" oznacza jeszcze mniej niż obecny
                                          "strefa jakaśtam". Ciekawe czy Straż Miejska będzie czekać 15 min z wypisaniem
                                          mandatu :) Teraz może wypisywać bez czekania, i co ?
                                          To samo będzie ze szlabanem - teraz sępy wjeżdżają na drugiego do garażu, a co
                                          dopiero za szlaban.
                                          Słupki? To by było najlepsze - ja bym był nawet za tym, żeby je zrobić bez
                                          oglądania się na głupie przepisy.
                                          Żeby kasować za parkowanie trzeba zrobić tu parking. A to pewnie jest jeszcze
                                          bardziej obwarowane durnymi przepisami niż słupki.

                                          Może jednak trawnik? Np. z takimi krzakami jak na dziedzińcu - na krzaki
                                          przecież nie wjadą. A z drugiej strony mamy elegancki chodnik Pekao, który może
                                          być osłupkowany ;)

                                          Znam szybki sposób na odholowanie. Trzeba zgłosić stłuczkę. Najpierw przyjedzie
                                          sęp-laweciarz, a zaraz za nim policja. Z braku laku wezmą jakiegoś parkującego,
                                          żeby nie było pustych przebiegów :)
                                          • zooloos Re: Szlaban 07.10.05, 15:41
                                            Udalo mi sie przebrnac przez posty na temat parkowania. Nie chcialbym sie
                                            rozpisywac, tylko krotko podsumowac co zrozumialem:
                                            1. Szlaban - raczej nie do zrobienia, bo nawet postawiony, bedzie mozna
                                            objechac, bo nie mozna postawic slupkow (patrz p.2), no i do tego dystrybucja
                                            pilotow - przedsiewziecie logistycznie wydaje sie ponad sily kogokolwiek
                                            2. Slupki, donice - 1,5 m magicznego przepisu - mozna szukac sposobu jak
                                            postawic takie ograniczniki, ale to trwa (czy zauwazyliscie slupki przy
                                            ochronie? moze to jest jakis sposob po ich przemalowaniu (np. w kolorze murku)
                                            sa wprawdzie przesowalne, ale tez upierdliwe w przestawianiu, no i podczas
                                            takiej czynnosci moze ochroniarz zdazy dobiec :) )
                                            3. Krawezniki - rozwiazanie ciekawe, jednak dla osob z wozkami trzeba bedzie
                                            zrobic podjazdy, no i nie rozwiaze to problemu samochodow sluzbowych :) i
                                            terenowych
                                            4. Mandaty - nie dzialaja i tu chcialbym sie zatrzymac na chwile.

                                            Zdaje sie, ze od tego roku (moge sie mylic) stoleczni straznicy maja prawo
                                            odcholowac samochod na koszt wlasciciela za zle parkowanie bez ograniczen.
                                            Skoro SM jest tak chetna, zeby nam pomoc to moze to jest rozwiazanie. Tak
                                            naprawde wystarczy tylko dolozyc znak takiego fajnego samochodu z hakiem (jak
                                            bylem maly to mialem podobny) i przekonac ochroniarzy (odpowiednia motywacja
                                            czyni cuda), aby kilka razy zamowili taka interwencje. Zdaje sie, ze ochrona ma
                                            za to placone.

                                            Pozdrawiam wszystkich sasiadow przy okazji zblizajacego sie weekendu. Takze
                                            tych, z ktorymi przedwczoraj urzadzilismy sobie slalom wymijajac sie w drodze
                                            do i z garazu wraz z taksowkami na goscinnych wystepach ulicznych.

                                            Damian
                                            • Gość: marchm Re: Szlaban IP: 67.98.18.* 10.10.05, 11:30
                                              Calkowicie sie z Toba Damian zgadzam, Jako ze teren jest prywatnym (droga
                                              wewnetrzna nalezy do naszej wspolnoty) mamy prawo do wezwania holownikow do
                                              odblokowania dojazdu tudziez drogi pozarowej.
                              • Gość: a. zablokowane przejscia ewakuacyjne IP: *.tvp.pl 04.10.05, 18:47
                                W sprawie zablokowanych przejść ewakuacyjnych - myślę, że warto zatrudnić
                                własnego inspektora do zbadania zgodności z przepisami poczynań administracji
                                lub naszego dewelopera. Zadziwiające wydaje się, że abudowywanie tych przejść
                                rozpoczęło się już po odbiorze budowlanym i administracyjnym.
                                • Gość: mb30 Re: zablokowane przejscia ewakuacyjne IP: 193.109.123.* 10.10.05, 16:13
                                  Dziwne, że nikt nie kwapi się by odpowiedzeć na tego posta. Tym czasem sprawa
                                  jest bardzo interesująca. Szczególnie zainteresowani powinni być ci mieszkańcy
                                  ostatnich pieter, którzy zapłacili za tarasy.
                                  Okazuje się, że postąpiono z nimi wysoce nieuczciwie. Podczas gdy zgarniano od
                                  nich po 1 tys.zł za metr własnego tarasu i cholera wie ile za tzw. cześci
                                  wspólne innym oddano za darmo tarasy , które według umowy, którą dysponuje
                                  były częściami wspólnymi!!!
                                  Mało mnie interesuje, że ktoś nie chce by pod jego oknami nie pałętali się
                                  obcy. Ja nie chciałem więc za taras zapłaciłem. Tymczsem ktoś zdecydował by
                                  oddać tarasy wspólne we władanie mieszkańców, których kwatery do nich
                                  przylegają. Co to jest?!? Przecież i ja i setki innych mieszkańców za te tarasy
                                  ZAPŁACILI!!!. To samo dotyczy pomieszczeń po tzw. pzejściach ewakuacyjnych.
                                  Skoro ni pełnią roli przejścia powstały tam spore "komórki" co do przeznaczenia
                                  których nie mam informacji. Z racji, że również ja za nie zapłaciłem - chce
                                  mieć do nich dostęp albo przynajmniej wiedzieć co sie z nimi dzieje. Sprawa
                                  wymaga co najmniej dyskusji.
                                  Pozdrawiam
                                  mb30
                                  • Gość: :-) Re: zablokowane przejscia ewakuacyjne IP: 195.94.201.* 10.10.05, 16:25
                                    A co Pani Kaszycka jak zwykle nic na ten temat nie wie?
                                    Może nas odeśle do MS. Jakoś dziwnie w tym temacie nie trzeba było żadnych
                                    podpisów zbierać. Ktoś złamał prawo i musi za to odpowiedzieć. A "nasi"
                                    przedstawiciele znowu milczą-zadziwiające.
                                    • Gość: julka Re: zablokowane przejscia ewakuacyjne IP: *.aster.pl 10.10.05, 21:51
                                      Gdzie powstają te komórki? Nie zauważyłam tego w A8.

                                      Pozdrawiam,

                                      Julka
                                  • Gość: Karoluch Tarasy i psy ogrodnika IP: *.aster.pl 10.10.05, 22:06
                                    Gość portalu: mb30 napisał(a):

                                    > Dziwne, że nikt nie kwapi się by odpowiedzeć na tego posta.
                                    > Tym czasem sprawa jest bardzo interesująca. Szczególnie
                                    > zainteresowani powinni być ci mieszkańcy ostatnich pieter,
                                    > którzy zapłacili za tarasy.

                                    I tu byś się sąsiedzie bardzo zdziwił. Jestem mieszkańcem ostatniego piętra,
                                    który zapłacił 1000 PLN za m2 tarasu (plus gres). W moim i w twoim interesie
                                    jest aby tarasy były niedostępne.

                                    > Okazuje się, że postąpiono z nimi wysoce nieuczciwie. Podczas gdy
                                    > zgarniano od nich po 1 tys.zł za metr własnego tarasu i cholera wie
                                    > ile za tzw. cześci wspólne innym oddano za darmo tarasy , które według
                                    > umowy, którą dysponuje były częściami wspólnymi!!!

                                    Od początku było jasne, że jedne tarasy są płatne a inne nie. Od początku też
                                    było jasne, że nikt nie będzie łaził po tych tarasach. To było pierwsze pytanie,
                                    które zadałem MS w sierpniu 2003. MS mnie zapewnił, że po tarasach nikt nie
                                    będzie chodził, i żebym był o to spokojny. Ja teraz to chcę wyegzekwować.

                                    > Mało mnie interesuje, że ktoś nie chce by pod jego oknami nie pałętali się
                                    > obcy. Ja nie chciałem więc za taras zapłaciłem.

                                    Zapłaciłeś za taras tak jak ja. I co ?
                                    I tu mnie najbardziej wpienia argument ludzi, którzy tarasów nie mają. Co nas
                                    obchodzi, że im ktoś tam chodzi? Na pewno nikt im tam nie chodzi tylko tak
                                    zmyślają. To, że ty ten argument wysuwasz jest dla mnie bardzo dziwne.

                                    Sęk w tym drogi sąsiedzie, że się grubo mylisz w temacie pałętania się:

                                    1. Kiedyś się budzę. Wstaję z łóżka i co? Za oknem GAPI SIĘ NA MNIE facet (a ja
                                    w samych slipkach!). Wyskoczyłem na mój prywatny/odgrodzony taras i się pytam co
                                    on tu robi. A gość, że uszczelnia barierki i przeskoczył na mój taras bo mu było
                                    wygodniej !!!!

                                    2. Wycieczka objazdowa po tarasach zwiedzająca odgłosy CH Bemowo. Były takie
                                    wycieczki - oprowadzane przez Panów Ochroniarzy, które za punkt programu
                                    przyjęły gapienie mi się w okno sypialni (przypominam, że mam płatny i
                                    odgrodzony taras).

                                    3. Bardzo solidny fachowiec od sąsiadki. Pobrudził mi płytki na tarasie fugą
                                    i... przeskoczył na mój taras, żeby posprzątać. Przeskoczenie zajęło mu 2
                                    sekundy. I nie mówcie mi proszę, że mam zasuwać żaluzje gdy jestem z dziewczyną
                                    latem o 14:00 we własnej sypialni na 5tym piętrze!

                                    Poza tym i ja i ty sąsiedzie mamy drzwi klasy C z zamkiem klasy B -
                                    antywłamaniowe, antypożarowe i w ogóle. Tymczasem na tarasie mamy zwykłe drzwi
                                    balkonowe, które można sforsować w 2 minuty. I to z ukrycia bo elewacja na
                                    tarasach "wystaje" w postaci "bunkrów" ponad metr do góry i jakby się ktoś
                                    włamywał to by mógł to robić bezstresowo z ukrycia.
                                    Innych to nie interesuje, że można się do mnie włamać. Mają argument, że
                                    wiedziałem co kupowałem. Owszem - MS mnie zapewnił, że tarasy nie będą dostępne.

                                    A wejść do klatki można bez najmniejszego problemu - nie raz było tak, że drzwi
                                    były otwarte i zablokowane stopką. Furtka nie stanowi żadnej przeszkody.
                                    Ochroniarzom już się nie chce patrzeć kto wchodzi.

                                    Poza tym jakoś ludziom trudno sobie wyobrazić, że na 5tym piętrze może ktoś
                                    zaglądać do kuchni przez okno. Pewnie niektórych to nawet śmieszy.

                                    > Tymczsem ktoś zdecydował by oddać tarasy wspólne we władanie mieszkańców,
                                    > których kwatery do nich przylegają. Co to jest?!? Przecież i ja i setki
                                    > innych mieszkańców za te tarasy ZAPŁACILI!!!.

                                    No i co z tego, że zapłaciłeś?
                                    Oni też tylko % zapłacili - więc teraz wszyscy inni pokażą kto to jest Polak i
                                    zrobią im na złość. Moim zdaniem oni powinni mieć te tarasy dla własnego użytku
                                    i na nich normalnie sprzątać. Weźcie "Polacy" pod uwagę fakt, że na wspólnym
                                    tarasie powinny sprzątać nasze Panie Sprzątaczki. W gruncie rzeczy na tych
                                    tarasach i tak by nikt nie chodził, a sprzątanie byłoby za friko. A muszę wam
                                    powiedzieć, że z Huty taki syf leci, że mój taras jest czarny na drugi dzień po
                                    sprzątaniu. Wg mnie po wspólnych tarasach nikt nie powinien chodzić, a sprzątają
                                    na nich "właściciele".

                                    > To samo dotyczy pomieszczeń po tzw. pzejściach
                                    > ewakuacyjnych. Skoro ni pełnią roli przejścia powstały tam spore "komórki"
                                    > co do przeznaczenia których nie mam informacji. Z racji, że również ja za
                                    > nie zapłaciłem - chce mieć do nich dostęp albo przynajmniej wiedzieć co sie
                                    > z nimi dzieje. Sprawa wymaga co najmniej dyskusji.

                                    Wg moich informacji:
                                    1. Nie ma wspólnych tarasów i przejść w budynku B (tam są klatki po 7 mieszkań
                                    na piętro!)
                                    2. Podobno nie ma ich także w klatce A3 (tu nie wiem na pewno)

                                    Problem więc wydaje mi się lokalny i każda klatka powinna załatwić to w swoim
                                    gronie. To samo z zabudowaniem terenu pod schodami w A2. Mnie w A4 to nie
                                    obchodzi. Nie mam zamiaru robić afery z moich 0.00001% części wspólnej pod
                                    schodami A2.
                                    Komórki te wcale nie są spore. Nie było w interesie MS robienie dużych przejść.

                                    Co do przejść ewakuacyjnych to wg moich niepełnych informacji sprawa wygląda
                                    tak, że:
                                    1. W momencie projektowania budynku był taki wymóg.
                                    2. Po zbudowaniu budynku wymóg został zniesiony przez zmianę przepisów - mówił o
                                    tym P. Lech na spotkaniu wspólnoty.
                                    3. MS przekwalifikował tarasy - nie jest to już droga ewakuacyjna - w sensie
                                    przepisów i kontroli ppoż. MS zrobił to zgodnie z obietnicą daną mieszkańcom
                                    ostatniego piętra. Są przegrody i nie ma przejścia ewakuacyjnego.
                                    4. Tarasów mimo chęci nie dało się kupić. Tak samo jak nie da się kupić/sprzedać
                                    komórki lokatorskiej. Wymagałoby to zmiany we wszystkich aktach notarialnych
                                    (udział % w częściach wspólnych).
                                    5. Nigdzie dookoła nie ma czegoś takiego jak przejścia ewakuacyjne po tarasach.
                                    W budynku B, Pekao, JWC, ani w blokowiskach Chomiczówki. Jest to idiotyzm
                                    projektowy w kilku klatkach w A.

                                    Cały problem jest w tym, że wspólne tarasy są częścią wspólną budynku. Ja
                                    potrafię sobie wyobrazić, że niektórzy sasiedzi nie mogą przeboleć tego tematu i
                                    staną na głowie, żeby przypadkiem lokatorzy mieszkań przy tych tarasach nie
                                    mieli "za dobrze".

                                    Pozdrawiam wszystkich
                                    Karoluch/A4
                                    • Gość: Michał B. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.aster.pl 10.10.05, 22:47
                                      Co do przejsc to jest ten problem ze one sa przejsciami ewakuacyjnymi, zarówno
                                      w projekcie jak i przy odbiorze przez straż. I teraz przychodzi pan strażak za
                                      jais czas bo musi kontrolować i widzi piękna komórke uniemozliwiającą ucieczke
                                      zawalona gratami itp. Co robi wyciaga bloczek i pisze a później do wspólnoty
                                      dociera pismo i kara, pismo o konieczności udrożnięcia czyli wyrzucenia
                                      wszystkiego z przejsc ewakuacyjnych a kara i to spora za nieumozliwienie
                                      wydostania sie w czasie pozaru. Ja osobiscie nie mam sie zamiaru zrzucać na ta
                                      kare!!!
                                      Co do wspólnych tarsów to rozwiazanie jest prose niech odkupia od nas jako
                                      wspolnoty te tarasy i juz!!!
                                      • Gość: Karoluch Re: Tarasy IP: *.aster.pl 10.10.05, 23:08
                                        > Co do przejsc to jest ten problem ze one sa przejsciami ewakuacyjnymi,
                                        > zarówno w projekcie jak i przy odbiorze przez straż.

                                        Tu szczegółów nie znam, ale podobno MS zmienił projekt i to nie są przejścia
                                        ewakuacyjne (tzn. w sensie prawnym) i strażacy mogą się przyczepić ale do tego
                                        czy nikt tu nie składuje np. kanistra z benzyną.

                                        > Co do wspólnych tarsów to rozwiazanie jest prose niech odkupia od nas jako
                                        > wspolnoty te tarasy i juz!!!

                                        To rozwiązanie było najlepsze. Niestety nie da się kupić tarasów od wspólnoty.
                                        Wynajęty prawnik tak powiedział. Każdy ma w akcie notarialnym udział w częściach
                                        wspólnych wyrażony jakimś kosmicznym ułamkiem. Kupno od wspólnoty by wymagało
                                        korekty wszystkich aktów - co przy mafii notarialnej by kosztowało fortunę.

                                        K./A4

                                        PS. A propos mafii. Na ile wam się udało utargować haracz za akt na miejsce
                                        postojowe? Chcą ode mnie 1500 PLN !!
                                        • Gość: dolinex Re: Tarasy IP: *.aster.pl 11.10.05, 02:23
                                          Tu szczegółów nie znam, ale podobno MS zmienił projekt i to nie są przejścia
                                          > ewakuacyjne (tzn. w sensie prawnym) i strażacy mogą się przyczepić ale do tego
                                          > czy nikt tu nie składuje np. kanistra z benzyną.

                                          ale nikomu do dzis sie nawet nie chcialo zdjac z drzwi tabliczki "przejscie
                                          ewakuacyjne" czy nie jest to juz troche dwuznaczne ?

                                          > To rozwiązanie było najlepsze. Niestety nie da się kupić tarasów od wspólnoty.

                                          moze wspolnota ma mozliwosc je wynajac.
                                          mostostal tez pewnie laskawie nie oznajmil: "macie tu, ja wam je daje bo mam
                                          taki kaprys, wymieniajcie se zamki, ja - i tu niewiadomo kto - wam mowie, ze
                                          od dzis to nie jest przejscie ewakuacyjne tylko wasz tarasik"
                                          musialo to miec jaki mniej lub bardziej formalny bieg. i staramy sie ogarnac
                                          jaki. masz racje, ze bezpieczniej jest jak za te wspolne tarasy odpowiada
                                          wlsciciel przylegajacego mieszkania, ale musi byc jasne na jakich zasadach.

                                    • belami Re: Tarasy i psy ogrodnika 11.10.05, 07:46
                                      Spójrz na ten problem oczami mieszkańców innych klatek. Dla mnie brak wyjścia
                                      ewakuacyjnego to bardzo duży problem. Mieszkam w klatce A6, która pozbawiona
                                      jest okien. W przypadku pożaru lub innych problemów na niższych piętrach jedyna
                                      droga ucieczki wiedzie przez wyjście ewakuacyjne na tarasy (które jest
                                      permanentnie zamknięte). W tej klatce nie ma możliwości wybicia okien np. przez
                                      straż pożarną i dotarcia do uwięzionych osób na skróty.
                                      Gdy kupowałem mieszkanie w połowie 2004 roku Mostostal zapewniał mnieo istnieniu
                                      wyjścia ewakuacyjnego i wspólnych tarasach także w kontekście bezpieczeństwa. I
                                      dlatego będę domagał się ich udostępnienia. Pominąwszy już fakt, że od części
                                      wspólnych płacimy podatek (niektórzy już dostali zawiadomienia).

                                      Gość portalu: Karoluch napisał(a):
                                      [ciach]
                                      > Co do przejść ewakuacyjnych to wg moich niepełnych informacji sprawa wygląda
                                      > tak, że:
                                      [ciach]
                                      > 3. MS przekwalifikował tarasy - nie jest to już droga ewakuacyjna - w sensie
                                      > przepisów i kontroli ppoż. MS zrobił to zgodnie z obietnicą daną mieszkańcom
                                      > ostatniego piętra. Są przegrody i nie ma przejścia ewakuacyjnego.
                                      [ciach]
                                      > 5. Nigdzie dookoła nie ma czegoś takiego jak przejścia ewakuacyjne po tarasach.
                                      > W budynku B, Pekao, JWC, ani w blokowiskach Chomiczówki. Jest to idiotyzm
                                      > projektowy w kilku klatkach w A.
                                      • piotr.lutynski Re: Tarasy i psy ogrodnika 11.10.05, 09:17
                                        belami napisał:

                                        > Spójrz na ten problem oczami mieszkańców innych klatek. Dla mnie brak wyjścia
                                        > ewakuacyjnego to bardzo duży problem. Mieszkam w klatce A6, która pozbawiona
                                        > jest okien. W przypadku pożaru lub innych problemów na niższych piętrach
                                        jedyna
                                        > droga ucieczki wiedzie przez wyjście ewakuacyjne na tarasy (które jest
                                        > permanentnie zamknięte). [CIACH]

                                        Małe pytanko:
                                        Ja tez mieszkam w A6 i na 5 pietrze byłem tylko raz.... ale nie widziałem
                                        wyjscia na taras tylko właz na dach.... gdzie jest to wejscie?

                                        Piotr

                                        PS: inna sprawa to fakt ze u nas nie ma zadnej wentylacji i jest zaduch na tej
                                        klatce.... przydałoby się zrobić jakąś, chocby najmniejszą wentylację jakiś
                                        lufcik przy wejsciu na taras (jesli jest)?

                                        • Gość: thx800 Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.atm.com.pl 11.10.05, 10:42

                                          Cześć,
                                          popieram i rozumiem apele mieszkańców ostatniego piętra o ograniczenie dostępu
                                          do tarasów dla osób postronnych. wiedziałem o przeznaczeniu tych tarasów i to
                                          był jeden z powodów dla których nie zdecydowalem się na kupno mieszkania na tej
                                          kondygnacji. niech lokatorzy górnych kondygnacji użytkuja te tarasy na zdrowie -
                                          udało im sie i już :).
                                          natomiast uważam, że nie można odpuścić tamatu dostępu do przejśc
                                          ewakuacyjnych - dostęp do nich powinien być chroniony kluczem typu master - tym
                                          który otwiera wejście do klatek. ja nie zamierzam chodzić po tych tarasach ale
                                          dostęp do przejścia chce mieć i bedę o to walczył w administracji. równiez
                                          temat komórek wykrojonych w tych przejściach jest niezrozumiały. czy one
                                          faktycznie są, nie wiem, bo nie mam dostępu do tych przejść. jeżeli one nie
                                          koliduja z przejściem - niech zostaną, ale procedura sprzedaży powina byc
                                          przeproadzona uczciwie - przecież zostały wykrojone z powierzchni wspólnej.
                                          ktos sobie robi jaja, albo jaj nie ma, tylko nikt nie raczył poinformowac ogółu
                                          o tym fakcie. te komórki - jeżeli nie koliduja z przejściami - powinny zostac
                                          sprzedane na zasadach sprzedaży pozostałych komórek, a kwoty ze sprzedaży
                                          powinny zasilić fundusz remontowy i posłużyc np. modernizacji placu zabaw dla
                                          dzieci lub np. wstawieniu po jescze jednym oknie na klatkach. jeżeli nie da
                                          się tego przedać (bo to własność wspólna - o kuriozum - jaja jak berety), to
                                          powinny zostac wynajęte i kwoty powinny spływać na fundusz.

                                          wkuraca mnie takie kombinowanie - nie jestem złośliwy, ale nie jest fair gdy
                                          ktoś kręci na boku interesik i uważa że domaganie sie własnych praw przez
                                          resztę za przejaw złośliwości - prosze z góry nie zakładac złych intencji.

                                          w tym temacie będę rozmawiał z administracją.

                                          Tomek.




                                          • aniakra Re: Tarasy i psy ogrodnika 11.10.05, 12:01
                                            Dopóki wspólne tarasy są wspólne i są moją "współwłasnością" życzę sobie mieć
                                            do nich dostęp zawsze i wszędzie, kiedy mam na to ochotę. Jeśli nie - to proszę
                                            je ode mnie odkupić. Nie mam zamiaru za nie płacić podatku!
                                            Poza tym - jak ja kupowałam mieszkanie to mnie poinformowano, że jest to droga
                                            ewakuacyjna. Nikt tego potem nie sprostował w związku z czym jest to swiadome
                                            wprowadzenie w błąd i kwalifikuje się do sprawy sądowej.
                                            Póki, co jaki współwłaściciel tych tarasów, będę się prawnie domagac dostępu do
                                            nich zgodnie z zasadami użytkowania części wspólnych i zrobię to sądownie,
                                            jeśli nie zostaną one natychmiast otwarte.
                                            Dla wyjaśnienia: nie chodzi o potrzebę oglądania kogololwiek w slipkach (wolę
                                            oglądac własnego meża bez ;) - chodz o bezprawne wyłudzenie pieniędzy i
                                            finansowanie nieruchomości jednych pieniędzmi innych.
                                            • Gość: Rychu Peja A2 tajemnicza budowa IP: *.aster.pl 11.10.05, 20:49
                                              Co z nasza magiczna budową na dole naszej klatki czy ktoś sie wkońcu przyzna
                                              jesli nie to za tydzień zgłasam to do nadzoru budowlanego i administracji. Ta
                                              dobudówka staneła na częściach wspólnych.
                                            • Gość: Karoluch Problemy z częściami wspólnymi. IP: *.aster.pl 12.10.05, 00:24
                                              > aniakra napisała:
                                              >
                                              > Dopóki wspólne tarasy są wspólne i są moją "współwłasnością"
                                              > życzę sobie mieć do nich dostęp zawsze i wszędzie, kiedy mam
                                              > na to ochotę. Jeśli nie - to proszę je ode mnie odkupić.
                                              > Nie mam zamiaru za nie płacić podatku!

                                              Ode mnie proszę odkupić wszystkie powierzchnie wspólne budynku B.
                                              Nie mam zamiaru płacić za nie podatku. I jeszcze proszę ode mnie
                                              odkupić plac zabaw. Kupię sobie udział, gdy będę miał dziecko.

                                              > Póki, co jaki współwłaściciel tych tarasów, będę się
                                              > prawnie domagac dostępu do nich zgodnie z zasadami użytkowania
                                              > części wspólnych i zrobię to sądownie, jeśli nie zostaną one
                                              > natychmiast otwarte.

                                              To może również dotyczyć dostępu do twojego balkonu, którego
                                              nie masz w akcie notarialnym. Możliwe więc, że jest on częścią
                                              wspólną. Równie dobrze mogę zażądać dostępu do każdej klatki.
                                              Wyrzucamy więc nasze Master Keys i dorabiamy jeden wspólny
                                              klucz do furtki i klatek. I do przejścia koło komórek bo
                                              garaż w B też mi się należy.
                                              Poza tym chcę mieć dostęp do każdej wózkowni.

                                              Nie chciałbym się tu wymądrzać ale sprawa dostępu
                                              do części wspólnych nie jest oczywista z racjonalnego
                                              punktu widzenia. Z formalnego może i jest.

                                              > Dla wyjaśnienia: nie chodzi o potrzebę oglądania
                                              > kogololwiek w slipkach (wolę oglądac własnego meża bez ;)
                                              > - chodz o bezprawne wyłudzenie pieniędzy i
                                              > finansowanie nieruchomości jednych pieniędzmi innych.

                                              Nie rozumiem na czym miałoby polegać to wyłudzanie. I to
                                              w dodatku bezprawne. Zaraz się znajdzie jakiś mądry, który
                                              zmierzy rozmiar wózkowni i będzie się czuł oszukany, że
                                              w jego klatce jest mniejsza niż w innej.

                                              Karoluch/A4
                                              • Gość: marchm Re: Problemy z częściami wspólnymi. IP: 67.98.18.* 12.10.05, 09:59
                                                Jesli komus nie odpowiada jak funkcjonuja czesci wspolne to niech sprzeda
                                                mieszkanie i przeniesie sie do JW lub gdzie indziej. Jak chce sie sadzic o
                                                0,000001 m2 to niech idzie do sadu, jak bedzie mial wyrok bedzie
                                                usatysfakcjonowany - bo i tak czesci wspolne beda dostepne dla kazdego.
                                                Problem jest w tym, ze wiele osob (lacznie ze mna) nie rozumie o co wam
                                                wlasciwie chodzi - dotyczy to chyba ok 5-6 osob, ktore sa niezadowolone, ze
                                                ktos im chodzi po tarasie (jesli nie placili za niego - nie powinni miec
                                                pretensji, jesli zaplacili - to powinni udac sie do MS o zwrot kosztów, jesli
                                                nie to nie poskutkuje pozostaje droga prawna - zycze powodzenia (15-20 lat +
                                                egzekucja wyroku 10 lat) - moze dozyjecie.
                                                Co do dodatkowych komorek, czy innej zabudowy na czesciach wspolnych popieram
                                                stanowisko sasiada, ktory zwrocil uwage ze taka inwestycja powinna zasilic
                                                konto wspolnoty a nie "innych".
                                                • f_x Re: Problemy z częściami wspólnymi. 12.10.05, 13:14
                                                  Gość portalu: marchm napisał(a):

                                                  > >Problem jest w tym, ze wiele osob (lacznie ze mna) nie rozumie o co wam
                                                  > wlasciwie chodzi - dotyczy to chyba ok 5-6 osob, ktore sa niezadowolone, ze
                                                  > ktos im chodzi po tarasie (jesli nie placili za niego - nie powinni miec
                                                  > pretensji, jesli zaplacili - to powinni udac sie do MS o zwrot kosztów)

                                                  Marchm - myślę, ża cały przedstawiony problem dotyczy tylko
                                                  tarasów "wspólnych". Nikt nie może nikomu chodzić pod oknami, jeśli taras jest
                                                  prywatny i to chyba nie jest przedmiotem tej dyskusji. Poprzednie posty
                                                  dotyczyły chyba tylko i wyłącznie tej części tarasów, która jest wpólna. O ile
                                                  zrozumiałam.

                                                  Uważam, że zupełnie słusznie mają ludzie pretensję (i ja się dołączam) o
                                                  zamknięcie dostępu do tarasów wspólnych, które miały służyć za drogę
                                                  ewakuacyjną. Jeśli nawet zmieniły się przepisy i droga p.poż nie musi tamtędy
                                                  przechodzić, to taras "wspólny" musi nadal pozostać "wspólny" i nikt nie ma
                                                  prawa nikomu ograniczać do niego dostępu (podobnie jak do cytowanego placu
                                                  zabaw, itp). Nie można wymagać od ludzi aby wykupili (w części) i (w części)
                                                  opłacali podatki od nieruchomości, z której na zasadach "prywatnej wyłączności"
                                                  korzysta ktoś inny. Jeśli droga ewakuacyjna nie jest potrzebna, tarasy mają
                                                  nadal być otwarte dla ogółu. Jeśli mają być zamknięte to:
                                                  - albo wykupują je mieszkańcy którzy z nich korzystają, oddając pieniądze
                                                  pozostałym i pokrywając koszty aneksów do wszystkich aktów notarialnych,
                                                  - albo wspólnota ustala czynsz za wyłączne użytkowanie części wspólnej
                                                  niektórym mieszkańcom i zasila to fundusz remontowy.

                                                  A swoją drogą, jeśli drogi p.poż ma tam nie być - to GDZIE ma być? I gdzie mają
                                                  uciekać ludzie, jeśli się zacznie palić na którymś piętrze i nie da się zejść
                                                  na dół?
                                            • Gość: gość Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.chello.pl 13.10.05, 09:52
                                              Do Pani Aniakra.Jak czytam to co Pani pisze to mnie dreszcze przechodą.Albo
                                              jest Pani bardzo młodą osobą ,która jeszcze mało przeżyła, albo osobą bardzo
                                              złośliwą i chyba bardzo nieszczęśliwą.W życiu nie zawsze jest tak jak byśmy
                                              chcieli i życie nie zawsze jest sprawiedliwe.Nieraz trzeba umieć zrezygnować z
                                              czegoś dla dobra innych i trzeba się tego nauczyć,jeśli nie posiada się tej
                                              umiejętności.Proponuję na spokojnie przemyśleć sobie temat
                                              tarasów.Oczywiście,żeby była jasność ja nie mieszkam na ostatnim piętrze i
                                              tarasu nie mam, ale wszystkim, którzy je mają współczuję.
                                              • Gość: dolinex Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: 157.25.9.* 13.10.05, 11:42
                                                Sprawa jest konkretna - sa niejasnosci, ktrore trzeba rozwiac. Po co te
                                                osobiste wycieczki i nieporadna ironia ? Skad ta logika poswiecania sie dla
                                                ogolu - zakladamy komune ? Ja sie nie dam wydymac.

                                                ps. Na dreszcze proponuje wizyte u lekarza.
                                              • aniakra Re: Tarasy i psy ogrodnika 13.10.05, 13:45
                                                Gość portalu: gość napisał(a):

                                                > Do Pani Aniakra.Jak czytam to co Pani pisze to mnie dreszcze przechodą.Albo
                                                > jest Pani bardzo młodą osobą ,która jeszcze mało przeżyła, albo osobą bardzo
                                                > złośliwą i chyba bardzo nieszczęśliwą.W życiu nie zawsze jest tak jak byśmy
                                                > chcieli i życie nie zawsze jest sprawiedliwe.Nieraz trzeba umieć zrezygnować
                                                z
                                                > czegoś dla dobra innych i trzeba się tego nauczyć,jeśli nie posiada się tej
                                                > umiejętności.Proponuję na spokojnie przemyśleć sobie temat
                                                > tarasów.Oczywiście,żeby była jasność ja nie mieszkam na ostatnim piętrze i
                                                > tarasu nie mam, ale wszystkim, którzy je mają współczuję.


                                                Proszę mnie nie rozśmieszać - dla dobra innych mam za kogoś płacić podatki od
                                                nieruchomości? Chyba pan/pani sobie żartuje. Ja mam na kogo procować. Jeśli
                                                pan/pani ma ochotę zarabiać na innych to proszę bardzo. Ja z tarasów nie mam
                                                ochoty korzystać - nie chcę jednak w takim razie za nie płacić. I to nie ma nic
                                                wspólnego ze szczęściem, nieszczęściem czy wiekiem.
                                                Poza tym proszę zauważyć, że kilkanaście osób na tym forum ma poglądy zgodne z
                                                moimi, o sąsiadach poza forum nie wspomnę, więc proszę się nie odnosić do mnie
                                                osobiście.
                                                • Gość: thx800 Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.atm.com.pl 13.10.05, 14:36
                                                  Cześć,
                                                  rozmawiałem z Panią Kaszycką w temacie części wspólnych i przejśc
                                                  ewakuacyjnych, z informacji mi przekazanych sprawa wygląda tak:

                                                  - z pomysłu przejść ewakuacyjnych MS odstąpił jeszcze na etapie realizacji
                                                  inwestycji, czyli te wyjścia nie pełnia już tej roli i beda zamknięte;
                                                  - "wspólne tarasy" na ost. kondygnacji nie wliczają sie do powierzchni wspólnej
                                                  zawartej w aktach notarialnych;
                                                  - do powierzchni wspólnej wliczaja się korytarzyki w przejściach i jest plan
                                                  aby tam gdzie można zrobic z tego dodatkowa wózkownię;
                                                  - dodatkowe komórki lokatorskie przy przejściach zostały przez MS sprzedane
                                                  oficjalnie na zasadach sprzedaży komórek; w przejściach gdzie są te komórki,
                                                  nie da sie zrobic dodatkowej wózkowni;
                                                  - zabudowa pod schodami na jednej z klatek - zarząd wydał zgodę na prośbę
                                                  lokatora, powierzchnia ta jest wynajmowana i kwoty z wynajmu wpływaja na konto
                                                  wspólnoty;

                                                  Tomek
                                                  • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 13.10.05, 14:51
                                                    Pani Kaszycka opowiada bzdury, albo Mostostal kłamie! W marcu, po informacji,
                                                    że coś się "szykuje" w sprawie przejśc i tarasów, pani Małgosia z Działu
                                                    sprzedaży Mostostalu informowała mnie, że nie jest możliwa jakakolwiek sprzedaź
                                                    przejścia ewakuacyjnego, ponieważ jest to właśnie przejście! Powiem szczerze,
                                                    że byłam zainteresowana kupieniem tego przejścia, by przesunąć ścianę
                                                    mieszkania! także coś jest nie tak. Śmiem twierdzić, że ktoś kręci lewy
                                                    interesik! CZy mógłbyś podać nr tel do Pani Kaszyckiej?
                                                  • f_x Re: Tarasy i psy ogrodnika 13.10.05, 15:15
                                                    Jeszcze w życiu pani Kaszycka nie powiedziała nikomu prawdy - ani w temacie
                                                    tego co zrobiła w sprawie zakazu parkowania na uliczce, ani placu zabaw, ani
                                                    uprawomocnienia się decyzji o oddaniu bydynku do użytkowania ani w żadnym innym.

                                                    To ja poproszę dokładne wyliczenie metrażu całego budybku - dokładne oznaczenie
                                                    co jest częścią wspólną a co nie i skąd jest moje x procenta udziału w
                                                    częściach wspólnych - dokładny rozrys gdzie się u nas znajduje droga p.poż a
                                                    nastepnie kopię/oryginał uchwały wspólnoty na której się podpisałam, że wyrażam
                                                    zgodę na budowę tego "cuda" na klatce oraz uchwały z moim podpisem dot.
                                                    wysokości opłat za wynajem części wspólnych i zasad na jakich jest udzialana i
                                                    komu zgoda na taki wynajem.....bo już mnie chyba w moim młodym wieku pamięć
                                                    zawodzi bo nie przypominam sobie, żebym coś takiego podpisywala albo brała w
                                                    jakiś inny sposób udział w głosowaniu..
                                                    A ktoś z Was sobie przypomina......???????????????

                                                  • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 13.10.05, 15:17
                                                    A poza tym co to za pomysł wózkowni na 5. pietrze! Albo komórka przylegająca do
                                                    mieszkania! Prezpraszam za słowo, ale chyba kogoś pogięło? Czy my mieszkamy w
                                                    jakiejś melinie???
                                                  • Gość: dolinex Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: 213.25.97.* 14.10.05, 09:56
                                                    proponuje wybudować w pomieszczeniach na 5tym sauny dla mieszkanców.
                                                    w zimie bedzie mozna od razu wyskoczyc na snieg na wspolny taras.
                                                  • Gość: thx800 Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.atm.com.pl 14.10.05, 11:11

                                                    ... wyskoczyć w slipkach - wtedy w końcu i p.Karoluch będzie miał co
                                                    pooglądać ;).

                                                    P,
                                                    Tomek
                                                  • Gość: Karoluch Sleep key IP: *.aster.pl 14.10.05, 21:52
                                                    > Gość portalu: dolinex napisał:
                                                    > proponuje wybudować w pomieszczeniach na 5tym sauny dla mieszkanców.
                                                    > w zimie bedzie mozna od razu wyskoczyc na snieg na wspolny taras.
                                                    >
                                                    > Gość portalu: thx800 napisał:
                                                    > ... wyskoczyć w slipkach - wtedy w końcu i p.Karoluch będzie miał co
                                                    > pooglądać ;).
                                                    >
                                                    > Gość portalu: a. napisała:
                                                    > I wtedy będziemy się wszyscy oglądać bez slipek;), bo w saunie to tylko tak...

                                                    To pójdźmy na kompromis: dolinex i thx w slipkach, a "a." bez :)
                                                  • Gość: JWIE Siatkówka - relacja z pola IP: *.aster.pl 14.10.05, 23:46
                                                    No i udało się :))))))))))))))))))))))
                                                    Frekwencja dopisała, nastroje też.
                                                    Graliśmy aż 1,5h. Dziękuję organizatorce i wszystkim, którzy dotarli. Mam
                                                    nadzieję, że dobrze się bawiliście i za tydzień będziemy się bawić równie
                                                    dobrze, a może i jeszcze lepiej.
                                                    Uchylając rąbka tajemnicy dodam, że pojawili się także reprezentanci Olszyn, a
                                                    nawet koleżanka ze Szczęśliwic.
                                                    W drużynie zwycięskiej kroniki odnotowały obecność przedstawicieli Osiedla
                                                    Parkowego :).
                                                    Oby tak dalej :)

                                                    Pozdrawiam
                                                    JWIE
                                                  • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 14.10.05, 12:48
                                                    I wtedy będziemy się wszyscy oglądać bez slipek;), bo w saunie to tylko tak...
                                                  • thx800 Re: Tarasy i psy ogrodnika 13.10.05, 17:13

                                                    Nie będę podawał numeru na necie. Napisz na prv.
                                                    Tomek.
                                              • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 13.10.05, 14:03
                                                Proszę mi nie współczuć tarasu:)! Zapłaciłam za niego niemałe pieniądze, po to,
                                                by móc cieszyć się nim do woli i tak właśnie jest! Mam piękny taras, który
                                                należy wyłącznie do mnie i do mojego Męża! I oczywiście do gości, którzy nas
                                                będą tłumnie odwiedzać;)
                                          • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 13.10.05, 14:14
                                            Ponownie przypominam, dla jasności, że tylko część tarasów jest wspólna!
                                            Resztę, w tym mój taras został wliczony w cenę mieszkania, do którego ów taras
                                            przylegał (1 tys zł/metr). I szczerze mówiąc, właśnie z powodu tarasu
                                            zdecydowałam się na to, a nie inne mieszkanie! Oczywiście będę zachwycona,
                                            jeśli wspólnota zwróci mi pieniądze za taras i jeszcze położy (np. z funduszu
                                            remontowego) gres! Bo właściwie dlaczego nie? Złożyliśmy się na tarasy wspólne,
                                            by służyły jako drogi ewakuacyjne, a okazuje się, że podarowaliśmy je bardzo
                                            sprytnym sąsiadom - być może bardzo miłym, ale wybaczcie - nie mam zapędów
                                            socjalistycznych! A przy okazji - do kogo teraz należą przejścia
                                            ewakuacyjne??? - lewą ścianą przelegają do mojego mieszkania;) - więc idąc
                                            logiką właścicieli mieszkań przylegających do tzw. wspólnych tarasów, powinnam
                                            dostać owe przejście na wyłączność!
                                        • belami Re: Tarasy i psy ogrodnika 11.10.05, 22:16
                                          Jak wysiądziesz z windy (lub wejdziesz po schodach) i spojrzysz w prawo
                                          zobaczysz drzwi do mieszkania. Gdy do nich podejdziesz po swojej lewej stronie
                                          będziesz miał wyście ewakuacyjne - którego Twój klucz master nie otworzy i nie
                                          znajdziesz przy tych drzwiach żadnej szybki do stłuczenia za którą znajdowałby
                                          się klucz...

                                          piotr.lutynski napisał:

                                          > Małe pytanko:
                                          > Ja tez mieszkam w A6 i na 5 pietrze byłem tylko raz.... ale nie widziałem
                                          > wyjscia na taras tylko właz na dach.... gdzie jest to wejscie?
                                          >
                                          > Piotr
                                          • Gość: Karoluch Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.aster.pl 11.10.05, 23:15
                                            >belami napisał:
                                            >[...]
                                            > po swojej lewej stronie będziesz miał wyście ewakuacyjne
                                            > - którego Twój klucz master nie otworzy [...]

                                            Master Key nie powinien otwierać tego przejścia.
                                            Ja bym nie chciał żeby można było wejść do mojego
                                            mieszkania za pomocą klucza, który nosi przy sobie
                                            każdy dzieciak z obu połączonych klatek!

                                            Karoluch/A4
                                    • Gość: k Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: 194.119.248.* 13.10.05, 13:13
                                      Mam tylko jedną uwagę (no może dwie) do poprzednich postów o częściach
                                      wspólnych tarasów - vel drodze ewakuacyjnej.

                                      Po pierwsze tarasy te - jako część wspólna - figurują w moim akcie notarialnym.
                                      W związku z czym muszę m.in. od ich powierzchni zapłacić podatek, niemały
                                      niestety. Dziwi mnie mocno, że ktokolwiek sprzedał te tarasy - lub oddał je w
                                      posiadanie bezpłatnie, bez znaczenia - mieszkańcom ostatnich pięter, nie
                                      powiadomił mnie o tym fakcie i nie został skorygowany mój akt notarialny tak,
                                      by wyeliminować oddane/sprzedane czesci tarasów z tzw. części wspólnej. Nie
                                      wydaje mi sie to zgodne z prawem i uważam, ze powinniśmy coś z tym zrobić -
                                      niestety nie jestem prawnikiem i nie wiem dokładnie jaką drogę postępowania
                                      wybrać, ale może jakiś prawnik się znajdzie wśród czytelników tego forum (?) -
                                      może osoby zainteresowane tematem powinny się jakoś zebrać i podjąć wspólne
                                      działania w tym zakresie?

                                      Uwaga druga - do osób mieszkających na ostatnich piętrach i narzekających na
                                      część wspólną tarasów - jest takie określenie w języku polskim - "widziały gały
                                      co brały". Więc ewentualne uwagi i pretensje powinny mieć do siebie, jeżeli nie
                                      zauważyły tego na planie budynku lub do Mostostalu - jeżeli naopowiadał im
                                      bajek.

                                      Pozdrawiam
                                      K
                                      • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 13.10.05, 14:01
                                        W akcie notarialnym ma Pan wpisane tarasy tzw. wspólne, będące jednocześnie
                                        drogami ewakuacyjnymi - i tak ma każdy mieszkaniec osiedla Parkowe, ponieważ
                                        wszyscy płacilismy solidarnie za wybudowanie tych tarasów (WSPÓLNYCH!)
                                        podobnie, jak schodów, klatek schodowych, dziedzińców, etc. Nie ma Pan w swoim
                                        akcie notarialnym innych tarasów, w tym mojego, za metr którego zapłaciłam 1/3
                                        wartości metra mieszkania i mam osobny akt na ten właśnie taras. Ma Pan rację,
                                        że podatek od nieruchomości będzie Pan płacił także za części wspólne,
                                        oczywiście 1/100 (czy 1/150 tego, co każdy mieszkaniec), dlatego tak ważne
                                        jest, by części te pozostały wspólne, a nie z jakiś niezrozumiałych dla mnie
                                        powodów - do użytku osób, które maja szczęście lub nieszczęście mieszkać w
                                        sąsiedztwie tych wspólnych tarasów!
                                        • Gość: Karoluch Akt na taras ? IP: *.aster.pl 13.10.05, 21:46
                                          > Gość portalu: a. napisał(a):
                                          >
                                          > W akcie notarialnym ma Pan wpisane tarasy tzw. wspólne,
                                          > będące jednocześnie drogami ewakuacyjnymi - i tak ma każdy
                                          > mieszkaniec osiedla Parkowe, ponieważ wszyscy płacilismy
                                          > solidarnie za wybudowanie tych tarasów (WSPÓLNYCH!)

                                          Ja nie mam. Albo coś nie tak przeczytałem.
                                          Nie mam w akcie nic o częściach wspólnych poza tym, że mam
                                          w nich udział w postaci ułamka XXX/YYY, gdzie XXX to powierzchnia
                                          mojego mieszkania, a YYY - suma powierzchni wszystkich mieszkań
                                          bez balkonów, loggii i tarasów.

                                          Mam napisane, że moje mieszkanie jest zaznaczone na załączonym rzucie
                                          kondynacji i... nie mam żadnego załącznika do aktu (?!)
                                          Mam natomiast piękny załącznik do aktu na garaż - z zaznaczonym flamastrem
                                          miejscem nr XX.

                                          Uwaga na pułapkę myślową. Nie płaciliśmy "za wybudowanie". Za to płacił
                                          Mostostal. My płaciliśmy za mieszkania zgodnie z ofertą i umową przedwstępną.
                                          Idąc tropem "płaciliśmy za wybudowanie" można powiedzieć, że płaciliśmy też za
                                          garaże, których MS jeszcze nie sprzedał.

                                          > podobnie, jak schodów, klatek schodowych, dziedzińców, etc.

                                          tego "np." u mnie w akcie jest mniej, a konkretnie jest to
                                          sformułowane tak: "...wraz z udziałem we współwłasności części
                                          domu i urządzeń, które nie służą do wyłącznego użytku właścicieli
                                          poszczególnych lokali (np. dach, klatka schodowa itp.)" - koniec
                                          cytatu.
                                          W wypisie z księgi wieczystej nie mam tarasu i balkonu. Jest tam jedynie ułamek,
                                          który mam w akcie określający udział w bliżej nie sprecyzowanych częściach
                                          wspólnych.

                                          > Nie ma Pan w swoim akcie notarialnym innych tarasów, w tym mojego,
                                          > za metr którego zapłaciłam 1/3 wartości metra mieszkania i mam osobny
                                          > akt na ten właśnie taras.

                                          Czyli ma Pani osobny akt na taras? To by przeczyło temu co mi notariusz mówił,
                                          że wszystko co wystaje poza elewację jest częścią wspólną i nie można mieć tego
                                          na własność.
                                          Czyżby były lepsze i gorsze akty notarialne? To za co ja zabuliłem 6 kPLN
                                          notariuszowi?

                                          > Ma Pan rację, że podatek od nieruchomości będzie Pan płacił także
                                          > za części wspólne, oczywiście 1/100 (czy 1/150 tego, co każdy mieszkaniec),
                                          > dlatego tak ważne jest, by części te pozostały wspólne, a nie z jakiś
                                          > niezrozumiałych dla mnie powodów - do użytku osób, które maja szczęście
                                          > lub nieszczęście mieszkać w sąsiedztwie tych wspólnych tarasów!

                                          Jak rozumiem podatek od części wspólnych płaci wspólnota i nas potem z tego
                                          rozlicza. Nie ma więc chyba problemu z odpowiednim rozdziałem tej kwoty tak, aby
                                          nie płacić za tarasy wspólne. O ile nie będą wspólne.
                                          Ciekawe jakie to kwoty :))

                                          Karoluch/A4
                                    • Gość: a. Re: Tarasy i psy ogrodnika IP: *.tvp.pl 13.10.05, 14:35
                                      Hmm. Po pierwsze barierki ograniczające taras można wzmocnić i przedłużyć poza
                                      elewację budynki, tak żeby Pan Henio od sąsiadki nie przeskakiwał. Tak robie
                                      ja, może i Pan! Co więcej, większość mieszkańców ostatnich pięter założyła
                                      rolety antywłamaniowe, bo jak Pan słusznie zauważył drzwi balkonowe nie
                                      spełniają żadnych norm bezpieczeństwa (każdy ubezpieczyciel prędzej czy później
                                      zażąda od Pana zabezpieczenia tarasu przed złodziejem). Ponadto częściw spólne
                                      (w tym przejścia ewakuacyjne oraz wspólne tarasy) powinny być sprzątane przez
                                      sprzątaczki, bo za to im wszyscy płacimy! Jeśli tego nie robią trzeba je
                                      zdyscyplinować (albo Panią Zosię:)!) lub zmienić. Tyle. Z tymi przejściami
                                      sprawa jest niejasna również ze względu na nasze bez pieczeństwo, ponieważ -
                                      mimo być może zmienionych przepisów (choć fakt, że zablokowano drogi
                                      ewakuacyjne dopiero po "odbiorze" budynku, wydaje się zastanawiający) nie ma
                                      innej drogi ucieczki z płonącego budynku! Windą? Wolne żarty!
                                  • mb30 Re: zablokowane przejscia ewakuacyjne 13.10.05, 16:40
                                    Proszę, żeby użytkownik mb30 wybrał sobie inny nick, ponieważ ten jest już
                                    zajęty. No chyba, że się chciał podszyć... Ja nie mam nic przeciwko temu, że
                                    ktoś chroni swą prywatność. Częścią wspólną budynku jest też kawałek klatki pod
                                    wyciaraczką, więc ja też mogę żądać prawa posiedzenia sobie przez chwilkę, np
                                    pod drzwiami psedo-mb30
                                    • Gość: a. Re: zablokowane przejscia ewakuacyjne IP: *.tvp.pl 13.10.05, 16:55
                                      I właściwie może Pan posiedzieć:) Nawet postać albo poskakać. Dlaczego nie?
                                      Jesli tylko ma Pan taką fanaberię...
                                    • Gość: mb30 prawdziwy Re: zablokowane przejscia ewakuacyjne IP: 193.109.123.* 14.10.05, 13:03
                                      Przyjdz to cie skróce o "30"
              • Gość: Kate Zabka, ulotki i inne IP: *.chomiczowka.waw.pl 04.10.05, 23:35
                Witanko

                ja w sprawie tego zglaszania sie do ochrony na liste osob nie zyczacych sobie
                spamu ulotkowego - ochrona nic o tym nie wie...
                nie dostarla do mnie wiadomosc tym glosowaniu w sprawie alko w Zabce - byly
                jakies ogloszenia??

                co do parkowania, szlabanu i zakazów - powinien byc WYRAZNY znak zakazu
                postoju, z dozwolonym parkowaniem do 15min. nie stawiajmy zadnych slupkow czy
                donic bo sie nie da chodzic po takich zastawionych chodnikach -
                zainteresowanych zapraszam do spaceru wzdluz ulicy Aspekt na Chomiczowce - dwie
                osoby ledwo sie mijaja :(

                pozdrawiam
                Kate
                • f_x Słupki 05.10.05, 08:25
                  Panowie....
                  Już chyba ze sto razy o tym było, że od słupka do murku/końca chodnika musi
                  pozostać 1,5m a u nas jest mniej. Po co rozważać w kółko coś, czego nie można
                  zrobić. Jak ktoś dalej nie wierzy proponuję telefon do Zarządu Dróg Miejskicj,
                  czy jakto się tam nazywa - podwyższone chodniki i donice już też były
                  przerabiane - donica ma przecież średnicę większą niż słupek, więc tym bardziej
                  nie będzie 1,5m zostawionego chodnika.

                  Ja osobiście nie bardzo mam pomysł co z tym fantem - albo szlaban (i to podobno
                  proponował Urząd) albo rozbiórka chodnika i zasianie tam trawy zamiast kostek
                  (krawężnik zostaje).

                  Fx
                  • espetaculos Re: Słupki 05.10.05, 09:41
                    f_x napisała:

                    > Panowie....
                    > Już chyba ze sto razy o tym było, że od słupka do murku/końca chodnika musi
                    > pozostać 1,5m a u nas jest mniej. Po co rozważać w kółko coś, czego nie można
                    > zrobić.

                    Dobre! I takie typowo polskie:
                    słupka nie można postawić bo prawo nie pozwala. Więc chodnik będzie dokładnie
                    obstawiony dużymi samochodami osobowymi bo chociaż i na to prawo nie zezwala to
                    nikt sobie z tego nic nie robi, a prawo - jak zwykle w tym kraju bywa - jest
                    nieegzekwowalne.


                    zasianie tam trawy zamiast kostek
                    > (krawężnik zostaje).

                    trawa jest słabą przeszkodą dla samochodu, i na trawie też się przecież dobrze
                    parkuje :)

                    pozdr
                    • piotr.lutynski Re: Słupki 05.10.05, 10:30
                      Zgadzam się z Tobą.
                      espetaculos napisał:
                      pozdr
                      >
                      > Dobre! I takie typowo polskie:
                      > słupka nie można postawić bo prawo nie pozwala. Więc chodnik będzie dokładnie
                      > obstawiony dużymi samochodami osobowymi bo chociaż i na to prawo nie zezwala
                      to
                      >
                      > nikt sobie z tego nic nie robi, a prawo - jak zwykle w tym kraju bywa - jest
                      > nieegzekwowalne.
                      >
                      > pozdr
                      • Gość: gxr Re: Słupki IP: *.aster.pl 05.10.05, 11:24
                        Ktos napisal, ze aby postawic slupki to chodnik musi miec po ich ustawieniu co
                        najmniej 1,5m szerokosci. A moze nasz "chodnik" nie kwalifikuje sie do miana
                        chodnika, bo jest za waski? :) I wtedy mozna stawiac slupki, donice i co kto
                        woli do woli.
                        • espetaculos Re: Słupki 05.10.05, 11:45
                          Ten chodnik od strony bud. A, tak nawiasem mówiąc, jest chyba szerszy niż 1,5 m
                          bo składa się z 2 części leżących po obu stronach murka. Obie te części razem
                          mają zapewne więcej niż 3 m szerokości.
                          pozdr
                • kajoa Re: Zabka, ulotki i inne 05.10.05, 20:23

                  >" co do parkowania, szlabanu i zakazów - powinien byc WYRAZNY znak zakazu
                  > postoju, z dozwolonym parkowaniem do 15min. nie stawiajmy zadnych slupkow czy
                  > donic bo sie nie da chodzic po takich zastawionych chodnikach "

                  właśnie - zatrzymywanie się a parkowanie...Ostatnio moja mama dostała mandat -
                  zatrzymała się na naszej uliczce podwożąc mi do domu dwójkę małych dzieci wraz
                  z ich manelami. Wsztystko trwało 15-20 minut. działo sie to we wczesnych
                  godzinach popołudniowych. (żeby było jasne - mam garaż i nikt z nas nie parkuje
                  na uliczce; czasem tylko konieczne jest zatrzymanie się na chwilę).
                  • Gość: marzena Re: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.05, 22:16
                    i ja dostalam kiedys mandat, choc wierzylam, ze nie lamie prawa, jesli tam sie
                    zatrzymam, chocby to sie komus nie podobalo. zwykly znak z zakazem, a nie z
                    informacja po prostu, ze to droga wewnetrzna (na wszystkich osiedlach dokola sa
                    drogi wewnetrzne, i ile samochodow mogliby tam omandatowac...) napewno duzo by
                    wyjasnil. na razie hnie ma tu jednoznacznej informacji o zakazie, ale sa
                    restrykcje. wezcie pod uwage, ze wiele z tych samochodow nalezy do gosci,
                    ktorzy moga nie odgadywac intuicyjnie waszych zyczen odnosnie tej ulicy.
                    • Gość: JWIE siatkówka IP: *.aster.pl 05.10.05, 22:44
                      Małe przypomnienie tematu - sezon urlopowy się skończył, na zewnątrz coraz
                      chłodniej więc nie ma motywacji na bieganie, może wrócimy do tematu siatkówki?
                      Są chętni?

                      Pozdrawiam
                      JWIE
                      • Gość: .q Re: siatkówka IP: *.aster.pl 05.10.05, 23:29
                        zgłaszam sie
                        nie gram dobrze, ale lubie
                        moze ktoś zna jakąś niedrogą salę, bo szkoły zaczynają zdzierać
                        • Gość: czajnik A może tenis stołowy... IP: *.crowley.pl 07.10.05, 10:03
                          Ja nie gram niestety w siatkówkę, ale bardzo lubię pograć w pingponga. Wczoraj
                          byłem w hali sportowej Legii nieopodal osiedla i dowiedziałem się że można u
                          nich wynając salkę ze stołem do tenisa w bardzo przystępnej cenie 8 zł za
                          godzinę.

                          Problem tylko w tym, że nie mam partnera... Gram lepiej niż na
                          poziomie "świetlicowym", ale daleko od wyczynowego. Gdyby ktoś był chętny,
                          proszę o kontakt.


                          pozdrawiam
                          Marcin, AIV
                          • piotr.lutynski Re: A może turniej Piłki nożnej My kontra Olszyny? 07.10.05, 14:34
                            • Gość: JWIE Re: A może turniej Piłki nożnej My kontra Olszyny IP: *.aster.pl 07.10.05, 20:12
                              Ja mogę grać i w piłkę nożną.
                              • Gość: marzena siatkowka... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.05, 21:40
                                hm, no z ta siatkowka, to juz sie kiedys troche dowiadywalam, ale potem
                                przywalil mnie ogrom pracy, i odpuscilam temat. swietnie ze sa chetni, znow
                                zasiegne jezyka. Ja bardzo chetnie pogram. pamietam, ze przed wakacjami troche
                                mnie zdziwila cena za wynajem sektora w hali przy Obroncow Tobruku - to bylo
                                chyba 60zl za godzine.
                                • Gość: elly lilly sitkówka, ping-pong i in. IP: *.aster.pl 08.10.05, 01:01
                                  Z pewną nieśmiałością powiem, że pomysły, jakie padły (siatkówka i ping pong) mi
                                  się podobają... Niemniej jeśli chodzi o siatkówkę, to grałam ostanio w liceum
                                  (było to mniej niż 10 lat temu - to na pocieszenie). Co do ping-ponga, to
                                  zazwycaj grywałam sporadycznie, niemniej kolega z dawnych czasów (którego mama
                                  podobno była swojego czasu mistrzynią województwa stoł.w ping pongu, i w dodatku
                                  miał w domu stół do p.-p.) mawiał, ze woli grać ze mną w jednej drużynie niż
                                  przeciwko mnie (to rekomendacja miała być, jak nie wyszła, to trudno...).. więc
                                  jakby co, chętnie spróbowałabym zagrać. Mam w domu pana, który na pewno zagrałby
                                  w siatkówkę (śpi w tej chwili, nie zapytam go o ping-ponga).

                                  A jeśli chodzi o inne sporty - czy ktoś z was próbował pobliskiego basenu na
                                  Oławskiej (ja mam wypróbowany basen na Conrada, na Oławskiej nie byłam jeszcze)?
                                  Jak jest, tłoczno czy są godziny, kiedy warto się wybrać? Pzdr.
                                  • Gość: marzena Re: sitkówka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.05, 10:07
                                    najblizej nas jest sala osrodka sportu bemowo, przy Obroncow Tobruku 40. maja
                                    ta sale zajeta w ciagu tygodnia do godz 23 kazdego dnia oprocz piatku.w piatek
                                    mozna zarezerwowac sektor od 21:30. a w weekendy- mozna grac, ale czasem
                                    odbywaja sie jakies imprezy, mecze, i wtedy one maja pierwszenstwo. moglibysmy
                                    sprobowac grac np o 9 rano. co Wy na to? godzina/60zl za sektor. tel na
                                    recepcje: 877 44 60, a do kierownika, p. Grzegorza Całki- 877 44 62.
                                    • marzenajankowska Re: siatkówka 08.10.05, 10:14
                                      ew niedziela
                                      • Gość: .q Re: siatkówka IP: *.aster.pl 08.10.05, 19:00
                                        Może być.
                                        A czy nie wiem ktoś, czy jest możliwość wynajmu sali w szkole tu obok?
                                    • Gość: JWIE Re: sitkówka IP: *.aster.pl 09.10.05, 20:28
                                      Ja wolałbym piątek, godzina mnie nie zraża.
                                      W weekendy prowadzę zajęcia w szkółce i mogę być niedostępny.
                                      Myślę, że potrzebujemy min 12 osób bo wiem, że nie wszyscy będą regularnie
                                      przychodzić.

                                      Pozdrawiam
                                      Jarek
                                      • Gość: marzena Re: sitkówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 11:34
                                        wieczorne godziny weekendowe beda pewnie zaporowe dla wielu osob. ale jesli
                                        wszyscy zgodzicie sie na 22 w pt, a moze 18-19 w nd? to ja jestem za
                                        • Gość: .q Re: sitkówka IP: 195.94.203.* 10.10.05, 13:01
                                          Pasuje.
                                          • Gość: marzena Re: sitkówka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.05, 18:03
                                            q, rozumiem, ze bedziesz? pt 21:30
                                            • Gość: .q Re: sitkówka IP: 195.94.203.* 13.10.05, 13:34
                                              acknowledged
                                              na 75%
                                              • Gość: marzena Re: sitkówka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.05, 13:26
                                                hello. pan inżynier zapomnial o piatkowych spotkaniach:)
                                                • Gość: .q Re: sitkówka IP: 195.94.203.* 27.10.05, 14:24
                                                  :)
                                                  nie zapomniałem - nie mogłem po prostu - niestety piątek wieczór to jest
                                                  krytyczny moment w tygodniu i zawsze zbiera mi sie kilka rzeczy
                                                  ale pewnie zagoszczę
                                                  a skąd wiadomo, ze jestem inżynierem, skoro nie jestem? :)
                                                  • Gość: marzena Re: sitkówka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.05, 15:03
                                                    ok. uzgodnilismy, ze co tydzien potwierdzamy czy sie pojawimy, czy nie, bo bywa
                                                    b roznie z frekwencja. jesli generalnie chcesz dolaczyc, to daj znac. dzis tez
                                                    gramy.
                                                    podpis byl: inżynier Mamoń:)
                                                  • Gość: JWIE Siatkówka... po trzeciej grze IP: *.aster.pl 28.10.05, 23:50
                                                    No i znowu się udało :). Frekwencja dopisała (10 osób), a rozgrywka była pełna
                                                    emocji. Po pierwszych dwóch przegranych nieznacznie setach nastąpił ostry
                                                    rewanż. Wynik meczu rozstrzygnął się dopiero po zaciętym tie breaku.
                                                    Tradycyjnie już graliśmy 1,5h. Do składu dołączyły nowe osoby podnosząc tym
                                                    samym rangę rozgrywek (już nie osiedlowe, a dzielnicowe ;).

                                                    Pozdrawiam obecnych dzisiaj i następnym razem graczy.
                                                    JWIE
    • Gość: gxr Re: NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 19:53
      mam zamiar wyslac do Mostostalu pismo ze zgloszeniem pozostalych do naprawy
      usterek, za ktore odpowiadal i odpowiada MS.
      Moze zbierzemy taka liste, i wyslemy ja zbiorczo. Jesli macie jakies uwagi, to
      czekam na zgloszenia: grozewski@torn.com.pl.
    • kmuchorowski Ogrzewanie 07.10.05, 11:10
      Witam,

      Zdaje się, że mamy włączone kaloryfery, ale tak jakoś ekonomicznie. Tzn. u mnie
      są lekko ciepłe wieczorem i w nocy a w dzień są chłodne. W sumie, to znakomite
      rozwiązanie - nie ma jeszcze chłodów ale noce są zimne. Czyżby to było wynikiem
      działania jakiejś automatyki w naszym systemie ogrzewczym?

      Pozdrawiam,
      Krzysztof Muchorowski
      B-43
      • Gość: :-) Re: Ogrzewanie IP: 195.94.201.* 07.10.05, 11:59
        Z tego co wiem to jest zewnętrznu czujnik, który "puszcza"ciepło dopiero gdy
        temperatura na dworze jest niższa od 15 stopni.
      • Gość: antuaan Re: Ogrzewanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 12:03
        U mnie w B37 wieczorem zaczynają grzać na full(w dzień zakręcają kurki)-może
        masz zapowietrzone grzejniki?
        Pozdro
        Piotr
      • piotr.lutynski Re: Ogrzewanie 07.10.05, 12:46
        kmuchorowski napisał:

        Czyżby to było wynikiem
        > działania jakiejś automatyki w naszym systemie ogrzewczym?
        >
        > Pozdrawiam,
        > Krzysztof Muchorowski
        > B-43

        Automatyka włączajaca ponizej 15 stopni jest ale nie działa w sposób zero-
        jedykowy ale płynnie- efekt: włacza ogrzewanie ale przy temperaturach rzedu 6
        stopni (tak widziałem dzisiaj rano) grzanie jest minimalne.
        Rozmawiałem dzisiaj w tej sprawie z naszą Pania z Administracji.

        Pozdr
      • Gość: .q Re: Ogrzewanie IP: 195.94.203.* 07.10.05, 13:33
        U mnie też grzeje ostro, wystarcza mi ustawienie grzejników na 2.
        A zwróciliście uwagę, jak się fest nagrzewa podloga w miejscach, gdzie
        przechodzą rury z ogrzewaniem?
        • piotr.lutynski Re: Ogrzewanie 07.10.05, 14:14
          Gość portalu: .q napisał(a):

          > U mnie też grzeje ostro, wystarcza mi ustawienie grzejników na 2.
          > A zwróciliście uwagę, jak się fest nagrzewa podloga w miejscach, gdzie
          > przechodzą rury z ogrzewaniem?
          >
          U mnie niestety na 2 nic nie działa... od 3 w zwyż kaloryfer był ledwo
          letni.... moze trzeba odpowietrzyć kaloryfery i instalacje...

          Pozdr
    • Gość: Beman Przestańcie marudzić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:35
      ile jeszcze lat macie zamiar w kółko to samo opowiadać. jeśłi komuś nie podoba
      się na naszym osiedlu niech się wyprowadzi. Dośc mam słuchania a to o hałasach
      a to o samochodach, które parkują na chodniku. Co z was ludzie? Każdemu należy
      się czasami troszke rozrywki, nie każdego stać na kupno garażu. Zrozumcie to
      wreszcie. Apeluje o rozsądek
      Beman
      PS. za chwilę będą chcieli wprowadzenia zakazu uprawiana seksu w mieszkaniach
      bo niektórym to tez przeszkadza. Że za głośno a może dlatego ,że nie wszystkim
      się poszczęściło!!!!
      • Gość: :-) Re: Przestańcie marudzić IP: 195.94.201.* 07.10.05, 16:54
        Gość portalu: Beman napisał(a):

        > Dośc mam słuchania a to o hałasach
        > a to o samochodach, które parkują na chodniku. Co z was ludzie?
        > nie każdego stać na kupno garażu. Zrozumcie to
        > wreszcie. Apeluje o rozsądek

        Ja też.
        Nie jest argumentem - "nie stać mnie na garaz to stoję tam gdzie nie wolno i
        wszystkim pozostałym przeszkadza".
        Czy jak nie stać mnie na samochód to mam innym ukraść lub zniszczyć bo mnie
        akurat nie stać i wszyscy mają to rozumieć?

        Za parking można ponosić rozsądne i zrozumiałe opłaty w cyklu miesięcznym (MS
        lub parking na zakręcie Osmańczyka).
        Gdy gogoś nie stać na ponoszenie kosztów utrzymania, rozsądnie jest samochód
        sprzedać i tyle, koniec pieśni.
        Tyle w temacie rozsądku i zrozumienia.

        P.S. Wątpię, że "nie stać" kogoś, kto ma Subaru lub Volvo XC 70 . Tacy to
        biedacy tam najczęściej stoją.
        • Gość: mayo Re: Przestańcie marudzić IP: *.aster.pl 07.10.05, 18:01
          P.S. Wątpię, że "nie stać" kogoś, kto ma Subaru lub Volvo XC 70 . Tacy to
          > biedacy tam najczęściej stoją.


          Ale prawdopodobnie, nie czytają tego forum i to marudzenie tego faktu nie
          zmieni.
          • Gość: dolinex Re: Przestańcie marudzić IP: *.aster.pl 07.10.05, 19:52
            widzialem tam kilka razy pieknego saaba 900 I - taki samochod moze tam dla mnie
            stac 24 h na dobe :)
      • piotr.lutynski Re: Przestańcie marudzić 08.10.05, 02:17
        O czym Ty człowieku mówisz???
        Mieszkamy w ładnym, nowym budynku gdzie jest duzo zieleni, gdzie zaprojektowano
        parking podziemny i nie widze uzasadnienia by w imię zachcianki
        jakiegoś "kaszaniarza" miał być rano budzony manewrami aut pod moim oknem,
        dlaczego chodnik, za ktory i ja i wielu innych zaplaciliśmy ma być dewastowany,
        dlaczego mam z dusza na ramieniu wyjezdzać z garazu? Czy w imię cudze lenistwa
        czy skompstwa kilku wiekszość ma być terroryzowana?
        Czy w naszym pięknym Kraju naprawde musi być tak, że wiekszość normalnych,
        spokojnych ludzi ma być terroryzowana przez garstkę, która ma w pogardzie i d---
        e innych, społeczeństwo i prawo bo uwazają się za najważniejszych?
        Jak kogoś nie stać na garaż to niech nie kupuje mieszkania w nowym bloku
        budowanym zgodnie ze współczesnymi stadardami to niech kupi sobie mieszkanie na
        takiej Stalowej czy Poznańskiej- tam jest tak wygodnie... auto mozna parkować
        gdzie popadnie, murki obszczane i okoliczni żule zaczepiają o 50groszy!
        A jezeli kogoś stać na mieszkanie to niech dostosuje się do większości.
        Wierz mi.... poruszymy niebo i ziemię i jesli niepodoba Ci się garaz to
        bedziesz parkował na Osmanczyka a nie na tej uliczce (to tylko kwestia czasu) i
        uzyjemy do tego wszelkich dozwolonych prawem środków.

        Pozdrawiam
        • Gość: marzena Re: Przestańcie marudzić IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.05, 08:43
          wow.
          skąpstwa.
        • Gość: kita Heja Banana n/t IP: *.aster.pl 08.10.05, 19:02
          n/t
          wyrażnie było napisane
          • Gość: gość Basen przy Oławskiej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.05, 22:18
            Sąsziedzi chodzą i twierdzą, że bardzo czysto i fajnie.
            Ja byłam dzisiaj zobaczyć, bo chcę chodzić z dzieckiem - rzeczywiście wydaje
            się być bardzo czysto. Po kilku zajęciach napiszę coś więcej ale na pierwszy
            rzut oka podobało mi się.
            Sąsiadka
            • kmuchorowski Re: Basen przy Oławskiej 10.10.05, 14:20
              Istotnie, basen polecam. Tzn. nie ma tam nic nadzwyczajnego - ot, taki sobie
              basen osiedlowy. Jest dość czysty, nie widziałem tam jakiegoś koszmarnego brudu,
              chociaż pewnie toalety wolałbym nieco częściej pucowane. Chadzamy tam rodzinką 2
              lata, więc mogę potwierdzić że jest w porządku, obsługa dość miła.

              Info dla rodziców z dziećmi - są tam kursy pływania dla naszych pociech. Moja
              córka nauczyła się całkiem dobrze już pływać, właśnie tam.

              A w podziemiach jest siłownia i sauna.

              Przydałoby się jeszcze jakieś przejście przez działki aby nie zasuwać dookoła.

              Pozdrawiam,
              Krzysiek Muchorowski
              • Gość: gosc Ogrzewanie IP: *.cofund.org.pl 10.10.05, 14:29
                Witajcie, czy ktos ma telefon do naszej administarcji, czy u Was nie wystepują
                problemy z ogrzewaniem, bo pomimo informacji na klatkach o rozpoczętym sezonie
                grzewczym, ja mam zimne kaloryfery.
                Z góry dziękuję.
    • Gość: Karoluch Wartość naszych mieszkań IP: *.aster.pl 09.10.05, 21:46
      Przypadkowo trafiłem na ogłoszenia sprzedaży mieszkania w naszym osiedlu.
      Mieszkanie jest kompletne urządzone - bez garażu. Kawalerka 34 m2 na 1wszym piętrze.

      nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=21866-32813-SPRZEDAZ
      nieruchomosci.onet.pl/details.asp?CategoryID=191&ID=20036-S-B00764A2005
      ...i kilka innych.

      W zależności od agencji cena jest pomiędzy 200 a 180 kPLN.

      Jeżeli ktoś kupił kawalerkę na 1wszym to pewnie już za 3800 PLN/m2
      Załóżmy, że skoro się dotychczas nie sprzedało to cena 180 kPLN jest
      bliższa rzeczywistości.

      Daje to ok. 5300 PLN/m2 czyli jeżeli urządziłem chatę za 1500 PLN/m2
      to mam szansę ją teraz sprzedać i wyjść na zero...

      Z drugiej strony jeżeli właśnie za tyle ją urządziłem to trzeba
      było kupić już gotową i mieć święty spokój :)

      K./A4
      • Gość: marchm Re: Wartość naszych mieszkań IP: 67.98.18.* 10.10.05, 11:23
        Za mieszkania z rynku wtornego nie mozna odliczyc ulgi odsetkowej, no i
        remontowa tez jest aktualna przy wykanczaniu.
        Ponadto wykanczasz tak jak chcesz pod swoje potrzeby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka