Dodaj do ulubionych

NOWY WĄTEK - OSIEDLE PARKOWE MS

    • belami Wesołych Świąt! 23.12.05, 18:20
      Wszystkim sąsiadom, niezależnie od ich poglądów na plac zabaw, opinii o
      parkowaniu czy chęci zmiany Zarządu składam serdeczne życzenia Weosłych Świąt
      Bożego Narodzenia.
    • belami Kolejna niedoróbka Mostostalu 23.12.05, 18:24
      A zaraz po Świętach czeka mnie składanie kolejnej reklamacji. Jak zwykle
      problemy z wodą. Jak nie zalewa mnie źle położona podłogowa instalacja wodna, to
      zalewa mnie z zewnątrz. Tym razem woda leje się pomiędzy konstrukcją budynku a
      ociepleniem i tynkiem i wpada na futrynę okienną rozdzielając się powoli na obie
      strony (zewnętrzną i wewnętrzną - czyli do mieszkania). To już czwarte zalanie
      jakie sprawił mi profesjonalny developer Polimex Mostostal :-(
      • Gość: elly lilly Re: Kolejna niedoróbka Mostostalu IP: *.aster.pl 24.12.05, 01:20
        Ja również wszystkim życzę najlepszego z okazji Świąt, a co. Zalania współczuję,
        u mnie na szczęście nie cieknie. Za to "ciurkał" mi od 2 miesięcy kaloryfer (nie
        zauważyłam bo ilości, jakie spływały były znikome, ale za to ładnie nimi
        nasiąknął parkiet.... wrrrr). Naprawa (wymiana uszczelki) trwała dwa tygodnie.
        Termin wymiany uszczelki był przekładany 5 - krotnie...
    • piotr.lutynski Swięta 24.12.05, 03:28
      Z okazji tych najpiękniejszych Świąt Życzę Wam moi mili wszystkiego najlepszego,
      by te dni były dla Was wszystkich Źródłem wielkiej Radości i Miłości i Łask
      Narodzonego Pana,.... by Swięty Mikołaj zawitał do Was z wieeeelkim workiem
      prezentów.

      Piotr z Rodziną
    • Gość: dolinex glad jul IP: *.aster.pl 24.12.05, 12:49
      Wszyskiego dobrego, HUCZNEGO Sylwestra, radosci i ciepła. Zeby nam Wspolnota
      kwitła.

      Kris
    • piotr.lutynski Stary Rok-Nowy Rok 29.12.05, 16:19
      Taki moment przed, którym stoimi jest dobrym momentem do podsumowań.

      Plusy starego roku:
      1.Jestem zdrowy i moja rodzina
      2.Mam pracę
      3.zmieniłem mieszkanie
      4.nie zepsuło mi się auto

      Minusy starego roku:
      1.nie wygarałem w Lotto
      2.nie rozzstałem się z paleniem
      3.padła mi kamera i nie oplaca sie jej naprawiać

      Plusów jest wieciej i są ważniejsze.... a u Was?


      Pozdr
    • piotr.lutynski Zima jest piękna... 31.12.05, 12:57
      Zima jest piękna:

      img494.imageshack.us/img494/5535/img10664tj.jpg
      img494.imageshack.us/img494/4154/img10673az.jpg
      img494.imageshack.us/img494/8799/img10715oo.jpg



      Niestety niektórzy muszą pracować:

      img494.imageshack.us/img494/2055/img10702cs.jpg

      Pozdrawiam
      • Gość: marchm Re: Zima jest piękna... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.06, 22:25
        Cisza na forum jest piekna...
        • piotr.lutynski Re: Zima jest piękna... 03.01.06, 22:55
          Gość portalu: marchm napisał(a):

          > Cisza na forum jest piekna...
          Ciekawe kiedy dozorca posprzata w A6 na poziomie garazu gdzie jakiś człowieczek
          w ostatni piątek zlał się...

          Pozdr
          • Gość: :-) Re: Zima jest piękna... IP: 195.94.201.* 04.01.06, 10:02
            Dużo ciekawsze jest kiedy wreszcie można bedzie w sposób cywilizowany wyjechać
            z garażu.
            Pewnie na wiosnę.
            W garażu nie jest nigdy sprzątane a kaska co miesiac leci, tak to już jest. Ale
            nie dzwońcie do Pani K. niech jeszcze kilka dni nowego roku przeżyje bez
            kłamania.
          • Gość: Antuaan Dojazd do garaży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.06, 10:16
            Moje pytanie brzmi:kto powinien sprzątnąć śnieg z naszej uliczki dojazdowej?
            Teraz nie jest to jeszcze duży problem, bo jest odwilż, ale mając w
            perspektywie nadchodzące mrozy i muldy z zamarzniętego śniegu oraz parkujące
            samochody może to się skończyć mało ciekawie czyli "kolizyjnie".
            Pozdro
            Piotrek
            • skateskate Re: Dojazd do garaży 04.01.06, 10:32
              Odpowiedz jest tu:
              miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3095988.html?nltxx=1077927&nltdt=2006-01-04-04-05
              Uliczka dojazdowa, chodniki, taak, fajnie by bylo przejsc do domu jak w
              cywilizowanym kraju.
              Administracjo, do dziela!
              • Gość: mieszkaniec Re: Dojazd do garaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 15:21
                Kurcze... kiedy Administracja zajmie się przejazdem nasza uliczką?
                Od ostatnich opadów minął ponad tydzień!
                W końcu płacimy za coś administracji a uliczka nie nadaje się do przejzdu... aż
                strach jechać.

                mieszkaniec
                • Gość: b. Re: Dojazd do garaży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.06, 17:52
                  Pytasz o tę nową administrację, którą wkrótce będziemy mieli?
                  Obecna Pani przecież już wie że koniec fuchy, więc po co się wysilać.
                  • Gość: mieszkaniec Re: Dojazd do garaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 19:26
                    Przeciez jak zdarzy sie stłuczka to bedzie moznba Administracje pociagnac
                    finasowo.... bo narazie to ta droga nadaje sie na łyżwy...
    • Gość: mieszkaniec Re: Dojazd do garaży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.06, 19:20
      Ok... tylko, że to zupełnie inna firma...
      • Gość: marchm Re: Dojazd do garaży IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.06, 21:21
        nie jest tak zle tylko niektorzy nie potrafia parkowac (zreszta nielegalnie)
        ale i tak nikogo to nie rusza.
        • piotr.lutynski Re: Dojazd do garaży 09.01.06, 21:39
          Witajcie!
          Zgadza się tylko co z tego skoro jest tak slisko ze nawet jadac super ostroznie
          auto moze sie uslizgnąć.... ja przejezdzam tą uliczka z "duszą na ramieniu"...

          Pozdr
    • Gość: marzena b ciekawy artykul IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.06, 09:59
      polecam do przejrzenia w wolnej chwili. gdyby zblizal sie 1 kwietnia,
      pomyslalabym, ze to zart:):
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3099860.html
      • piotr.lutynski Re: b ciekawy artykul 11.01.06, 11:29
        Gość portalu: marzena napisał(a):

        > polecam do przejrzenia w wolnej chwili. gdyby zblizal sie 1 kwietnia,
        > pomyslalabym, ze to zart:):
        > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3099860.html

        A garaż też???
        Niestety żeyjemy w swiecie absurdów.....

        Pozdrawiam :-)
        • Gość: marchm Re: b ciekawy artykul IP: 67.98.18.* 11.01.06, 12:34
          to moze tez komorki? Tylko czyje, szare k...?
          • Gość: b. Re: b ciekawy artykul IP: 195.94.201.* 11.01.06, 15:22
            Ten jest jescze lepszy
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3107484.html?skad=rss
      • Gość: kwaziorrulez Ślisko!!!!!!! IP: *.aster.pl 24.01.06, 18:39
        A mnie pszeszkadza to że wchodząc do zsypu na śmieci można wywinąć orła!!!!!!
        >pozd dla zezi!
        • skateskate Re: Ślisko!!!!!!! 30.01.06, 16:59
          Owszem, slisko to u nas jest wszedzie - jak tylko pojawia sie snieg albo
          deszcz, to chodniki i podejscia do klatek na naszym osiedlu sa BARDZO sliskie -
          az dziwne, ze spelniaja wymogi?
          Moze warto ten temat poruszyc na zebraniu wspolnoty...

          Pozdrawiam
          • belami Re: Ślisko!!!!!!! 30.01.06, 18:09
            Temat podejść do klatek był poruszany na zebraniu Wspólnoty z udziałem
            przedstawicieli Mostostalu podczas poprzedniej zimy. Jak zawsze słowny Pan Lech
            zobowiązał się rozwiązać ten problem. Była mowa o zmatowieniu (szlifowaniu)
            płytek. Jak widać na załączonym obrazku nasz Zarząd i Administracja w pełni
            profesjonalnie poprowadzili sprawę i dopilnowali aby wykonawca inwestycji
            dotrzymał swoich zobowiązań ...
            • skateskate Re: Ślisko!!!!!!! 31.01.06, 10:46
              :( to chyba trzeba zlozyc zgloszenie usterki?
              Kto bedzie placil odszkodowanie, jesli ktos polamie konczyny na tych chodnikach?
              • Gość: mayo Re: Ślisko!!!!!!! IP: *.aster.pl 31.01.06, 14:58
                > :( to chyba trzeba zlozyc zgloszenie usterki?
                Propoonuje tym razem, nie poprzestac jedynie na pisaniu, ze cos trzeba zrobic,
                ale rzeczywiscie, zebrac sie jakos wspolnie, cos wyskrobac i wyslac do
                Mostatostalu. Bo niebawem gwarancja nam sie skonczy i bedziemy mogli sobie
                szukac winnych.
                • skateskate Re: Ślisko!!!!!!! 31.01.06, 17:12
                  to prosze o zgloszenia na priva chetnych do zgloszenia.
      • Gość: lolus- Mr Kwazi Ping- pong IP: *.aster.pl 25.01.06, 13:42
        A wie ktoś gdzie można sobie pograć w tenisa stołowego???

        PS>- Gram tylko z profesjonalistami!!! LoL

        pozd. ThE sHaDoW
        • Gość: czajnik Re: Ping- pong IP: *.crowley.pl 31.01.06, 11:50
          Ja w miarę regularnie grywam w pingponga w hali sportowej przy Obrońców
          Tobruku. Jest tam salka którą można wynająć na 8 zł za godzinę, z tym że służy
          ona również do innych celów (np. zajęcia aerobiku) więc często jest niedostępna
    • kasiunia1982 co z administracją??? 16.01.06, 21:45
      Czy mógłby mi ktoś powiedzieć co się dzieje z administracją, a raczej czy my
      mamy jeszcze administrację? na jakim etapie są plany dotyczące zmiany
      administracji?
      Pozdrawiam wszystkich sąsiadów!
      • Gość: Mieszkaniec Re: co z administracją??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 22:12
        Dobre pytanie.... zobaczymy... juz wkrotce zebranie wspólnoty...

        Mieszkaniec
        • Gość: kasiuna Re: co z administracją??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.06, 22:24
          ż tego co pamiętam to zarząd deklarował na pierwszym zebraniu złożenie
          sprawozdania z jego rocznej działalności ze szczególnym uwzględnieniem
          wydatków, podjętych inwestycji itp.
          A na ostatnim zebraniu Panie z zarządu obiecywały zająć się kwestią lepszego
          zabezpieczenia osiedla i w tej kwestii też cisza.
          Czy to obietnice bez pokrycia?
          • Gość: Mieszkaniec Re: co z administracją??? IP: 212.160.172.* 17.01.06, 08:43
            Co do zebrania to jest wymóg ustawowy.....

            Mieszkaniec
            • Gość: czajnik Re: co z administracją??? IP: *.crowley.pl 17.01.06, 10:16
              Po raz 154 na forum pojawiają się posty z totalną krytyką administracji
              zakończone pytaniem w stylu "Kiedy wreszcie ją zmienicie?" Zastanawiam się do
              kogo kierują te pytania osoby piszące takie posty? W zasadzie powinny one
              skierować je siebie. Nie chodzi mi tutaj broń Boże o krytykę konkretnych
              wypowiedzi, ale zwrócenie uwagi na oczywistą rzecz, że wspólnota to jest ogół
              mieszkańców i skuteczność jej działania zależy od sumy działań podejmowanych
              przez jej członków.

              Wiem że dużo łatwiej jest siedząc sobie w ciepłym biurze napisać posta w
              stylu "Zróbcie coś" niż samemu coś zrobić (to zresztą dotyczy również mnie),
              ale taka pisanina to nic więcej niż bicie piany uprawiane przez nas wszystkich
              już od około roku.

              Obawiam się że dla naszej administracji, która pewnie czyta to forum i widzi
              naszą kompletną niezdolność do działania, jest to zachęta do olewania swoich
              obowiązków, gdyż nabiera ona przekonania o swojej "bezkarności"

              pozdrawiam
              Marcin, AIV
        • skateskate Re: co z administracją??? 18.01.06, 18:48
          kiedy to zebranie wspolnoty ma sie odbyc, sa juz jakies ogloszenia?
          pozdrawiam
          • piotr.lutynski Re: co z administracją??? 19.01.06, 09:01
            Z tego co pamietam to chyba do końca marca....

            Pozdr
    • karoluch 600 PLN za wieczyste użytkowanie 17.01.06, 11:13
      Czy już dostaliście pisma, że każdy ma zapłacić
      średnio 600 PLN do końca marca z tytułu rocznej opłaty
      za wieczyste użytkowanie gruntów? I tak co roku.
      Wychodzi 50 PLN (zależy od metrażu chaty) miesięcznie
      extra do czynszu.

      Czy ktoś orientuje się czy można jakoś temu zapobiec,
      np. czy wspólnota może przejąć grunt na własność? Czy
      wartośc działki nie jest wyceniona zbyt wysoko? Czy da
      się negocjowac z Urzędem Mista kwoty lub podobnie jak
      podatek od nieruchomości rozłożyć na raty?

      Na forum Olszyn jest dyskusja na ten temat - ale tam
      przeważa pogląd "no cóż trzeba płacić".

      www.olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=666
      Pozdrawiam
      K./A4
      • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 17.01.06, 13:32
        karoluch napisał:

        > Czy już dostaliście pisma, że każdy ma zapłacić
        > średnio 600 PLN do końca marca z tytułu rocznej opłaty
        > za wieczyste użytkowanie gruntów? I tak co roku.
        > Wychodzi 50 PLN (zależy od metrażu chaty) miesięcznie
        > extra do czynszu.
        >
        > Czy ktoś orientuje się czy można jakoś temu zapobiec,
        > np. czy wspólnota może przejąć grunt na własność? Czy
        > wartośc działki nie jest wyceniona zbyt wysoko? Czy da
        > się negocjowac z Urzędem Mista kwoty lub podobnie jak
        > podatek od nieruchomości rozłożyć na raty?
        >
        > Na forum Olszyn jest dyskusja na ten temat - ale tam
        > przeważa pogląd "no cóż trzeba płacić".
        >
        > www.olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=666
        > Pozdrawiam
        > K./A4

        Ja w starym mieszkaniu w śródmieściu za mieszkanie, które warte było 2/3 tego
        płaciłem 70pln - skąd ta cena?
        Chyba urzednicy byłego Pana Prezydenta W-wy zbierają characz na nowe wybory....

        Pozdr
        • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 17.01.06, 13:37
          piotr.lutynski napisał:

          > karoluch napisał:
          >
          > > Czy już dostaliście pisma, że każdy ma zapłacić
          > > średnio 600 PLN do końca marca z tytułu rocznej opłaty
          > > za wieczyste użytkowanie gruntów? I tak co roku.
          > > Wychodzi 50 PLN (zależy od metrażu chaty) miesięcznie
          > > extra do czynszu.
          > >
          > > Czy ktoś orientuje się czy można jakoś temu zapobiec,
          > > np. czy wspólnota może przejąć grunt na własność? Czy
          > > wartośc działki nie jest wyceniona zbyt wysoko? Czy da
          > > się negocjowac z Urzędem Mista kwoty lub podobnie jak
          > > podatek od nieruchomości rozłożyć na raty?
          > >
          > > Na forum Olszyn jest dyskusja na ten temat - ale tam
          > > przeważa pogląd "no cóż trzeba płacić".
          > >
          > > <a
          href="www.olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=666"
          target="_blank">www.olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=666</a>
          > > Pozdrawiam
          > > K./A4
          >
          > Ja w starym mieszkaniu w śródmieściu za mieszkanie, które warte było 2/3 tego
          > płaciłem 70pln - skąd ta cena?
          > Chyba urzednicy byłego Pana Prezydenta W-wy zbierają characz na nowe wybory....
          >
          > Pozdr


          To jest chore... tam za mieszkanie o 40 mniejsze brałem 150% stawki tutejszej
          liczac z metra i płaciłem 70pln rocznie a tu chcą 600!.... i jeszcze chcą
          zbudować koło nas autostradę... skąd ta cena... chyba z sufitu.
          Nie mam pomysłu ale chyba trzeba by tu prawnika, który podpowiedziałby ścieżkę
          odwoławczą.

          Pozdrawiam
        • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 17.01.06, 13:45
          piotr.lutynski napisał:

          > karoluch napisał:
          >
          > > Czy już dostaliście pisma, że każdy ma zapłacić
          > > średnio 600 PLN do końca marca z tytułu rocznej opłaty
          > > za wieczyste użytkowanie gruntów? I tak co roku.
          > > Wychodzi 50 PLN (zależy od metrażu chaty) miesięcznie
          > > extra do czynszu.
          > >
          > > Czy ktoś orientuje się czy można jakoś temu zapobiec,

          Jest pytanie: Jaki urząd wydaje decyzje, czy masz papier w ręku?

          Pozdr
          • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 17.01.06, 14:45
            Ciekawy artykuł:
            www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060117/warszawa_a_1.html
            Wynika z tego, że wartość gruntów jest zawyżana... więc moim zdaniem trzeba
            wyskazać, że są zawyżone... to trudne ale nie niemożliwe... a to, że aplanowana
            jest autostrada, a to, że komunikacja jest w dzielnicy utrudniona... itp.

            Pozdr
        • Gość: czajnik Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.crowley.pl 17.01.06, 14:52
          Ja miałem podobną sytuację - miałem kawalerkę na Woli wartą ok. 100 tys. i
          płaciłem za nią chyba ze 20 złotych. Wg. mojej skromnej wiedzy różnica wynika z
          innego statusu prawnego gruntu. Tam byłem współwłaścicielem gruntu, i te 20
          złotych do był podatek od nieruchomości, a teraz jesteśmy współużytkownikami
          gruntu będącego w użytkowaniu wieczystym i te 600 złotych o których pisze Karol
          nie jest podatkiem tylko opłatą za wieczyste użytkowanie, czyli rodzajem
          czynszu dla właściciela, czyli gminy.

          To jest w miarę standardowa sprawa i prawnik nam tutaj raczej nic nie pomoże,
          chyba trzeba płacić, chociaż też przybiła mnie ta kwota....
          • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 18.01.06, 00:11
            Nie o to chodzi...My musimy płacic i podatek od nieruchomości i za wieczyste
            ur\żytkowanie- to 2 podatki, które musimy płacić...
            Natomiast chodziło mi o to, że aby wyciagnąc kase dokonano nieżetelnej,
            naciąganej wyceny nieruchomości w warszawie... był o tym, artykół w
            Rzeczpospolitej- moim skromnym zdaniem należy podważyc wycenę i wykazać ,że jest
            zawyżona... to tak jak ze szkoda całkowita w przypadku auta gdzie należy
            wykazać, że auto jest wiecej warte a naprawa powypadkowa jest mniej warta bo
            inaczej towarzystwo ubezpieczen stwierdzi, że naprawa jest nieopłacalna i
            wypłacą koszt "pozostałości".. czyli złomu... ot to taki przykład może mie
            najlepszy... ale zawsze jakiś...

            Pozdr
            • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 18.01.06, 08:30
              Chyba byłem bardzo zmęczony bo błąd na bledzie... :-(

              pozdrawiam
            • Gość: czajnik Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.crowley.pl 18.01.06, 09:01
              Piotr - pytałeś w poprzednim poście dlaczego w poprzednim mieszkaniu płaciłeś
              tylko 70 zł, to starałem się podpowiedzieć. Nie sądzę aby tamta kwota zawierała
              w sobie i podatek i opłatę za użytkowanie wieczyste.

              Co do zawyżenia wyceny - teoretycznie masz rację, ale w praktyce nie jestem w
              stanie sobie tego wyobrazić, tzn. uważam że skoro nie udało nam się załatwić
              stosunkowo prostych spraw (np. wyegzekwowanie należytego działania
              administracji) to gdzie nam się porywać na spory z urzędem gminy...
              • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 18.01.06, 12:43
                Gość portalu: czajnik napisał(a):

                > Piotr - pytałeś w poprzednim poście dlaczego w poprzednim mieszkaniu płaciłeś
                > tylko 70 zł, to starałem się podpowiedzieć. Nie sądzę aby tamta kwota zawierała
                >
                > w sobie i podatek i opłatę za użytkowanie wieczyste.

                Oczywiście masz racje... ale tu była mowa tylko o opłacie za wieczyste
                użytkowanie... a podatek od nieruchomości też nas dotyczy... niestety

                > Co do zawyżenia wyceny - teoretycznie masz rację, ale w praktyce nie jestem w
                > stanie sobie tego wyobrazić, tzn. uważam że skoro nie udało nam się załatwić
                > stosunkowo prostych spraw (np. wyegzekwowanie należytego działania
                > administracji) to gdzie nam się porywać na spory z urzędem gminy...

                Tu też nasz wiele racji... ja jednak liczę na to, że może się to zmienić....

                Pozdrawiam
                • Gość: rad Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: 62.233.207.* 19.01.06, 08:44
                  rozmawiałem z prawnikiem i potwierdził mi, że mozna taką decyzje podwazyć majac
                  własna wycenę dokonana prez biegłego. Biegły jest na pewno drogi i w takiej
                  sytuacji lepiej jest jak wiecej osób sie na niego złoży.
                  • Gość: czajnik Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: 167.83.9.* 19.01.06, 09:47
                    OK, ale pamiętajmy że uzyskanie innej, niższej wyceny nie powoduje rozwiązania
                    problemu, tylko jest warunkiem koniecznym żeby wystartować. Wtedy jest sytuacja
                    że są dwie różne wyceny, obie zrobione przez uprawnionych specjalistów i teraz
                    pytanie - czyja jest właściwa? Domyślam się że aby to rozwiązać, prowadzona
                    jest jakaś procedura administracyjna. Moim zdaniem mniejszym problemem jest
                    zrobienie zrzutki na wycenę (przy dużej liczbie mieszkań pewnie byłyby to
                    niewielkie pieniądze na osobę)a znacznie większym jest to, że musi być ktoś kto
                    będzie pisał pisma, chodził na spotkania do urzędów czyli prowadził całą tę
                    sprawę.
                    • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 19.01.06, 10:35
                      Gość portalu: czajnik napisał(a):

                      > OK, ale pamiętajmy że uzyskanie innej, niższej wyceny nie powoduje rozwiązania
                      > problemu, tylko jest warunkiem koniecznym żeby wystartować. Wtedy jest sytuacja
                      >
                      > że są dwie różne wyceny, obie zrobione przez uprawnionych specjalistów i teraz
                      > pytanie - czyja jest właściwa? Domyślam się że aby to rozwiązać, prowadzona
                      > jest jakaś procedura administracyjna. Moim zdaniem mniejszym problemem jest
                      > zrobienie zrzutki na wycenę (przy dużej liczbie mieszkań pewnie byłyby to
                      > niewielkie pieniądze na osobę)a znacznie większym jest to, że musi być ktoś kto
                      >
                      > będzie pisał pisma, chodził na spotkania do urzędów czyli prowadził całą tę
                      > sprawę.


                      Moim zdaniem masz 100% racji....

                      Pozdr
                      • Gość: marzena Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 09:04
                        1. jesli ten biegly od razu bedzie mogl oszacowac czy sprawa jest warta zachodu,
                        2. jesli bedziemy mogli ustalic ze te dzialania doprowadza do znacznej obniżki
                        podatku,
                        3. jesli nie jest potrzebny nikt kto ma do czynienia z prawem , adm. itp,
                        4. jesli uda sie w to zaangazowac wszystkich mieszkancow,
                        5. to moge zajac sie tym np ja;
                        wiem, ze olszyny obok placa bardzo podobne kwoty, byc moze sa jakies
                        standartowe wskazniki, ktore w zaden sposob wyceny nie zmienia?
                        • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 20.01.06, 10:44
                          Gość portalu: marzena napisał(a):

                          > 1. jesli ten biegly od razu bedzie mogl oszacowac czy sprawa jest warta zachodu

                          Biegły może tylko dokonać wyceny... a dalej my mająć wycenę "w reku" możemy
                          walczyć o swoje.

                          > ,
                          > 2. jesli bedziemy mogli ustalic ze te dzialania doprowadza do znacznej obniżki
                          > podatku,

                          Musielibyśmy być jasnowidzami- spróbować zawsze można.

                          > 3. jesli nie jest potrzebny nikt kto ma do czynienia z prawem , adm. itp,
                          > 4. jesli uda sie w to zaangazowac wszystkich mieszkancow,

                          Jestem za :-)

                          > 5. to moge zajac sie tym np ja;

                          Jesli mogłbym w czymś pomóc to jestem gotowy dołączyć się do Ciebie.

                          > wiem, ze olszyny obok placa bardzo podobne kwoty, byc moze sa jakies
                          > standartowe wskazniki, ktore w zaden sposob wyceny nie zmienia?

                          Widzisz... wskaźniki wynikają z obranej metody pomiarowej. W tym wypadku
                          urzędnicy wybrali takią metodę, która doi mieszkańca.
                          Myslę,że jak bedzie wycena to można założyć wspólne odwołanie (np wspolnota)
                          wyceny przytaczając argumenty obniżające wysokość opłaty.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: marzena Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 12:05
                            Trzeba jednak oszacować szanse na powodzenie całego przedsiewziecia. I jego
                            oplacalnosc. Jeśli mamy zyskac 10% zajmujac sie tym rok, to moze niekoniecnie
                            jest sens. Ale gdyby to było np 30% mniej kazdego roku,to moze warto. Sprawa
                            wydaje się trudna do przeskoczenia, i moim zdaniem musimy przewidziec jej bieg,
                            bo z wiatrakami nie lubie walczyc. Jeśli tu jest ktos kto się na tym zna, i
                            moglby przekalkulowac koszty, lub moglby zrobic to zatrudniony specjalista,na
                            wstepie, szacunkowo, to bysmy wiedzieli na czym stoimy. Musimy spradzic na
                            poczatku, czy wycena rzeczywiscie bedzie odbiegala od tej urzedowej.
                            • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 20.01.06, 13:52
                              Gość portalu: marzena napisał(a):

                              > Trzeba jednak oszacować szanse na powodzenie całego przedsiewziecia. I jego
                              > oplacalnosc. Jeśli mamy zyskac 10% zajmujac sie tym rok, to moze niekoniecnie
                              > jest sens. Ale gdyby to było np 30% mniej kazdego roku,to moze warto. Sprawa
                              > wydaje się trudna do przeskoczenia, i moim zdaniem musimy przewidziec jej bieg,
                              >
                              > bo z wiatrakami nie lubie walczyc. Jeśli tu jest ktos kto się na tym zna, i
                              > moglby przekalkulowac koszty, lub moglby zrobic to zatrudniony specjalista,na
                              > wstepie, szacunkowo, to bysmy wiedzieli na czym stoimy. Musimy spradzic na
                              > poczatku, czy wycena rzeczywiscie bedzie odbiegala od tej urzedowej.


                              Moim zdaniem powinno być o 70% mniej.... popatrz, w starym mieszkaniu (50mkw) za
                              mieszkanie, którego metr był 25% droższy (Sródmiescie) a mieruchomość miała 3
                              piętra więc na głowę przypadała wieksza czesc płaciłem ok 70pln......!
                              Nie wiem czy powinniścy wystąpić jako wspólnota czy powinna być szersza akcja?

                              Polecam artykuł:
                              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060117/warszawa_a_1.html

                              Pozdr
                              • Gość: marchm Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 20:57
                                Z artykulu wynika, ze wartosc gruntu jest tu kluczowa.
                                Czyli trzeba sprawdzic czy oplata jest naliczona biorac pod uwage wartosc
                                gruntu. Jesli naliczyli biorac pod uwage cene za ktora sprzedali grunt
                                deweloperowi to nic nie poradzimy. Inna sytuacja jest jesli zawyzyli wartosc,
                                wtedy mozemy sie podeprzec cena za ktora my zaplacilismy (mam nadzieje, ze
                                rowniez jest nizsza niz szacunki gminy).
                                Jedno jest jasne, placic musimy a w zamian mamy klopoty z parkowaniem,
                                dyskoteke i inne udogodnienia (np dojscie do komunikacji publicznej via
                                Carrefour, lub kluczenie pomiedzy plotami).
                                Taki jest nasz kraj, ciezko mi sie przyzwyczaic...
                                Pozdrawiam
                                Marcin
                                • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 21.01.06, 10:19
                                  Gość portalu: marchm napisał(a):

                                  > Z artykulu wynika, ze wartosc gruntu jest tu kluczowa.
                                  [CIACH]
                                  > Marcin
                                  NO właśnie... tylko, że liczenie wartości tak samo jakby była ona sprzedana
                                  inwestorowi, który chce go kupić pod przedsiwzięcie komercyjne np Market czy
                                  zakład producyjny , owocuje tym, że koszt jest przeszacowany.... bo wiadomo, że
                                  jesli przychodzi ktoś, kto chce coś (ziemia) kupić po to założyć buissness i
                                  robić "kapuchę"....a inna gdy ma być przeznaczona pod budownictow wielorodzinne!

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: czajnik Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.crowley.pl 23.01.06, 09:53
                                    Piotr - nie ma lepszego sposobu wyceny wartości rynkowej gruntu niż odniesienie
                                    do rzeczywistej, niedawnej transakcji pomiędzy niepowiązanymi podmiotami. Jeśli
                                    więc wycena na podstawie której ustalono nasze opłaty jest zbliżona do ceny
                                    którą zapłacił Mostostal - to kaplica, szkoda zachodu.

                                    Trudno się zgodzić z argumentem, że dla budownictwa wielorodzinnego powinny być
                                    inne zasady. Przecież developerka to też jest business i to bardziej dochodowy
                                    niż wiele innych i MS kupił ten grunt wyłącznie po to żeby, jak to
                                    określiłeś, "robić kapuchę".

                                    pozdrawiam
                                    • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 23.01.06, 10:13
                                      Tak... tylko, że to możan odnosić do momentu gdy MS kupował teren... a co z gdy
                                      wybudują nam tą S7???
                                      Nikt ni nie przekona, że teren tu na Bemowie jest droższy niż w śrudmieściu... :-)
                                      Muszę się spytać w "starym" miejscu jak zmieniły się opłaty w tym roku.

                                      Pozdrawiam w ten zimny poranek i życzę ciepełka w pracy :-)
                                      • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 23.01.06, 10:16
                                        [śródmiesciu]- naturalnie :-)
                              • Gość: marchm zamykanie drzwi garazowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 21:07
                                z innej beczki...
                                Ostatnio pokazaly sie smieszne karteczki od ochrony o zatrzymywaniu pojazdu
                                przy wjezdzie.
                                Pozwolilem sobie na mala obserwacje:
                                - w godzinie szczytu wieczornego w 3 minuty wjechalo 7 samochodow w tym ja sam.
                                - bez naciskania pilota udalo sie wjechac 4 samochodom.
                                - zrobilem test, jak dlugo wjezdza sie do garazu: otoz mimo bardzo powolnego
                                wjazdu, wrecz wtaczania sie czekalem jeszcze ok 7 sekund na poczatek zamykania
                                sie bramy.
                                Wniosek:
                                Zamiast "madrych" rad dla uzytkownikow garazu chyba lepiej skrocic czas
                                otwarcia bramy o conajmniej 10 sekund.
                                Tak sie sklada,ze mieszkalem jakis czas w innym miejscu i zauwazylem ze brama
                                zamyka sie prawie natychmiast po otwarciu. Dzieki temu wjezdza tylko jeden
                                samochod.

                                Druga sprawa to umiejscowienia czujnika do pilotow, ja musze dlugo naciskac
                                pilota zeby zalapalo - najczesciej pilot jest z kluczykami wiec nie bede za
                                kazdym razem odpinac od kluczykow - przydaloby sie pomyslec gdzie umiejscowic
                                czujniki aby bylo dla nas wygodniej.

                                Ten list dedykuje naszej ADM.

                                Pzdr.
                                Marcin
                                • Gość: fx Re: zamykanie drzwi garazowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.01.06, 22:33
                                  "bez naciskania pilota udalo sie wjechac 4 samochodom"

                                  Tego akurat raczej nie da się sprawdzić bo właśnie w momencie przyciśnięcia
                                  pilota kiedy brama jest już otwarta powodujesz "brak reakcji i zamykania".
                                  Dlatego przyciskając pilota jeden za drugim to i 10 samochodów wjedzie :)
                                • Gość: JKB Re: zamykanie drzwi garazowych IP: *.aster.pl 21.01.06, 00:56
                                  Witam,

                                  Co do czasu otwarcia bramy garażowej to na spotkaniu w sprawie zabezpieczeń
                                  była mowa o skróceniu czasu otwarcia bramy conajmniej o połowę. Jednak podobnie
                                  jak w sprawie zabezpieczeń, czy uliczki, czy wielu innych spraw nasz zarząd i
                                  administracja rozkłada ręce.

                                  ... Czy zrząd otrzymuje wynagrodzenie za swoją "pracę"?

                                  JKB
                                • zooloos Re: zamykanie drzwi garazowych 23.01.06, 15:49
                                  W sprawie bramy, zgadzam sie z Marcinem w kwestii czasu otwarcia bramy. Po
                                  ostatnim spotkaniu czas otwarcia skrocil sie do ok 8 sek, aczkolwiek wydaje mi
                                  sie, ze mozna go jeszcze skrocic, nawet do 1s po otwarciu, i tak wiekszosc
                                  wjezdza jak juz sie brama otwiera, a dodatkowo, jezeli ktos za nami stoi i ma
                                  pilota to nie bedzie problemu bo sobie otworzy, zanim brama sie zamknie.

                                  Co do drugiej sprawy, braku reakcji czujnikow, to nie jest wina ich
                                  umiejscowienia, to wg. mnie jest ok. Problem jest inny i pojawial sie na forum
                                  w momencie, gdy dostalismy brame i bylo duzo ekip remontowych. Tak jak
                                  tlumaczyli to ludzie od bramy, cos na centralce sie rozregulowuje (nie pamietam
                                  co) w momencie otwierania bramy przyciskiem od wewnatrz i dlatego brama nie
                                  reaguje za pierwszym razem. Latwo to zabserwowac od srodka, na wyswietlaczu
                                  pojawia sie numer pilota a brama sie nie otwiera (dla bardziej dociekliwych
                                  polecam doswiadczenie). A jak wiemy, jest to dosyc powszechen zjawisko
                                  (otwierani od srodka) ze wzgledu na udostepnienie miejsc osobom spoza osiedla,
                                  ktorzy jakos musza sie wydostac.
                                  Podsumowujac:
                                  Ad. 1 mozna zdecydowanie skrocic czas, chyba, ze ktos ma z tym problem
                                  Ad. 2 sprawe rozwiaze pewnie nowszy system, ktorego moze kiedys sie doczekamy

                                  Pozdr.
                                  Damian
                                  • piotr.lutynski Re: zamykanie drzwi garazowych 24.01.06, 08:10
                                    zooloos napisał:
                                    [CIACH]
                                    > Podsumowujac:
                                    > Ad. 1 mozna zdecydowanie skrocic czas, chyba, ze ktos ma z tym problem
                                    > Ad. 2 sprawe rozwiaze pewnie nowszy system, ktorego moze kiedys sie doczekamy
                                    >
                                    > Pozdr.
                                    > Damian

                                    Cześć Damian!
                                    Można skrócić ale bez przesady... sam miałem kilkakrotnie problem, że nie mogłem
                                    ruszyć bo koło się kreci.... gdyby była ustawiona że zaraz się zamyka to miałbym
                                    cabrioleta....
                                    Poza tym zastanawiam sie co da skrócenie czasu.... bezpieczeństwa nie zwiekszy
                                    tylko uniemozliwi wjazd cwaniaczkom, którzy nie wykupili miejsca w garazu...
                                    Dla złodzieja to żadna przszkoda bo takowy może wejść przez osiedle (conajmniej
                                    kilkaset osób spoza osiedla zna kody- ekipy wykonczeniowe)a od wewnatrz i tak
                                    moze bramę otworzyć...niestety :-(


                                    pozdrawiam
                                    • piotr.lutynski Re: zamykanie drzwi garazowych 24.01.06, 08:12
                                      Moim zdaniem trzeba bedzie wszystkim "z urzędu" zmienic kody dostępu na osiedle...

                                      Pozdr
                                    • zooloos Re: zamykanie drzwi garazowych 24.01.06, 16:21
                                      Piotr,

                                      Zgadzam sie, ze nie zwiekszy to drastycznie bezpieczenstwa, aczkolwiek
                                      zminimalizuje ryzyko wjechania zlodzieja, czy cwaniaka za dobrodusznym
                                      sasiadem, a to juz jakis postep. Moze zamiast skupiac sie na duzych
                                      kompleksowych rzeczach, eliminowac kolejno mniejsze zagrozenia.

                                      Pozdr.
                                      Damian

                                      P.S. ruszaj z drugiego biegu na sliskiej nawierzchni, zmniejsza boksowanie :)
                                      • piotr.lutynski Re: zamykanie drzwi garazowych 24.01.06, 20:30
                                        zooloos napisał:

                                        > Piotr,
                                        >
                                        > Zgadzam sie, ze nie zwiekszy to drastycznie bezpieczenstwa, aczkolwiek
                                        > zminimalizuje ryzyko wjechania zlodzieja, czy cwaniaka za dobrodusznym
                                        > sasiadem, a to juz jakis postep. Moze zamiast skupiac sie na duzych
                                        > kompleksowych rzeczach, eliminowac kolejno mniejsze zagrozenia.
                                        >
                                        > Pozdr.
                                        > Damian
                                        >
                                        > P.S. ruszaj z drugiego biegu na sliskiej nawierzchni, zmniejsza boksowanie :)


                                        Zgadzam sie... masz racje.
                                        Co do dwójki to tak robię ale czasem na lodzie (a wiesz, że ostatnio sporo było
                                        tego na naszej uliczce) nie jest to łatwe... a moje opony są letnie wsród
                                        letnich....

                                        Pozdr
                                        • anavar Re: zamykanie drzwi garazowych 25.01.06, 12:13
                                          do Piotra L.: to moze bys je zmienil, dla bezpieczenstwa wlasnego i innych.
                                          chyba, ze "oszczedzasz".....
                                          • piotr.lutynski Re: zamykanie drzwi garazowych 25.01.06, 13:41
                                            anavar napisał:

                                            > do Piotra L.: to moze bys je zmienil, dla bezpieczenstwa wlasnego i innych.
                                            > chyba, ze "oszczedzasz".....
                                            A Ty nie oszczędzasz z takim kredytem... ? :-))))
                                            Zmienie na wiosne bo i tak mają już 90kkm...

                                  • Gość: Sąsiad Brak Wody IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.06, 08:28
                                    Wy tez nie macie wody .W klatce A-8 wody brak .Ktoś wie co jest grane?
                                    • Gość: Maciek GTR1000 Re: Brak Wody IP: *.aster.pl 24.01.06, 09:16
                                      w B1 tez brak ,ale tylk ciepłej
                                      Maciek
                                      • Gość: antuaan Re: Brak Wody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 09:32
                                        W B3ledwo kapie(albo to mróz albo "terrorysta" z wiertarką trafił na "złoże":))
                                  • Gość: antuaan Re: zamykanie drzwi garazowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.06, 09:42
                                    Też miałem problem z pilotem(najpierw otwierał bramę pod warunkiem, że
                                    podjechałem metr od czujnika, później nawet to nie pomagało)-zadzwoniłem do MS,
                                    wymienili mi pilota-przy okazji dowiedziałem się, że kilkanaście dni wcześniej
                                    regulowali urządzenie otwierające bramę i jedno z drugim zaczęło pasować tj.
                                    nie otwierać:)
      • Gość: sąsiadka opłata za garaż IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.01.06, 13:49
        dostałam wezwanie do zapłaty wieczystego użytkowania za garaż na kwotę prawie
        200 złotych!!!! czy to może być jakaś pomyłka? chociaż przy wzroście opłat za
        wieczyste użytkowanie mieszkań to nie powinno dziwić.
      • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 01.02.06, 21:26
        karoluch napisał:

        > Czy już dostaliście pisma, że każdy ma zapłacić
        > średnio 600 PLN do końca marca z tytułu rocznej opłaty
        > za wieczyste użytkowanie gruntów?
        > K./A4
        Tak, właśnie dostałem zawiadomienie, że mam zapłacić 773pln (mieszk. 80m). Na
        zawiadomieniu nie ma zadnej podstawy wyliczenia takiej a nie innej składki... ot
        podane jest ze trzeba zaplaci tyle i tyle i moge miec obnizenie do 50% jesli mam
        niskie dochody- krotko mowiąc płac obywatelu ile się nam podoba... i wyp...j
        Mam zamiar sie odwoływac od wysokości...
        Pozdrawiam
        • Gość: mayo Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.aster.pl 02.02.06, 08:56
          Tak, właśnie dostałem zawiadomienie, że mam zapłacić 773pln (mieszk. 80m)

          Chyba, rzeczywiscie jest w tym naliczeniu jakas wolna amerykanka, bo ja przy
          takiej samej powierzchni mam do zaplacenia 565,12.
          • Gość: czajnik Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.crowley.pl 02.02.06, 09:08
            To faktycznie dziwne. Wydawałoby się że % udziału w gruncie jest proporcjonalny
            do powierzchni mieszkania. Czyli takie same mieszkania = taka sama opłata.

            Czy jest ktoś z mieszkaniem 65 m2 kto już dostał zawiadomienie i mógłby
            podzielić się kwotą? Ja wczoraj dostałem awizo - jak odbiorę to też wpiszę ile
            mi wyliczyli.

            pozdrawiam
            Marcin
          • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 02.02.06, 09:27
            Gość portalu: mayo napisał(a):

            > Tak, właśnie dostałem zawiadomienie, że mam zapłacić 773pln (mieszk. 80m)
            >
            > Chyba, rzeczywiscie jest w tym naliczeniu jakas wolna amerykanka, bo ja przy
            > takiej samej powierzchni mam do zaplacenia 565,12.

            Chyba nie dziwisz się mojemu wzburzeniu...?
            Mayo czy Ty masz dokładnie takie mieszkanie (tzn 80mkw) i czy też masz garaz?

            Pozdr
            • Gość: mayo Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.aster.pl 02.02.06, 10:29
              > Mayo czy Ty masz dokładnie takie mieszkanie (tzn 80mkw) i czy też masz garaz?

              Dokladnie mam 79,8 m2 i mam garaz.
              • piotr.lutynski Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie 02.02.06, 11:12
                Gość portalu: mayo napisał(a):

                > > Mayo czy Ty masz dokładnie takie mieszkanie (tzn 80mkw) i czy też masz ga
                > raz?
                >
                > Dokladnie mam 79,8 m2 i mam garaz.

                To to samo co u mnie... to chyba lecą w kulki... mi nie chodzi o to, że Ty masz
                "tak mało"... ale o to dlaczego ja mam tak duzo :-(
                Nie..... chyba bez odwołania chyba się nie obejdzie...

                Pozdr
                • Gość: mayo Re: 600 PLN za wieczyste użytkowanie IP: *.aster.pl 02.02.06, 11:28
                  Jakkolwiek by tego nie nazwac: czy ktos ma za malo, czy ktos ma za duzo. Nie ma
                  to znaczenia, i jak najbardziej Ciebie rozumiem, za taka sama powierzchnie,
                  powinien byc taki sam podatek i juz.
                  • Gość: Karoluch Moje wyliczenie wieczystego... IP: *.aster.pl 02.02.06, 20:53
                    >Gość: sąsiadka 31.01.06, 13:49 + odpowiedz
                    >dostałam wezwanie do zapłaty wieczystego użytkowania za garaż na kwotę prawie
                    >200 złotych!!!! czy to może być jakaś pomyłka? chociaż przy wzroście opłat za
                    >wieczyste użytkowanie mieszkań to nie powinno dziwić.

                    Ja mam 56,65 m2 i dostałem 405,75 PLN.
                    Biorąc pod uwagę cytowany powyżej post opłaty są również za garaż. Mam taką
                    hipotezę, że część z nas dostała opłaty z garażem, a część bez.
                    Ja np. prawdopodobnie mam bez garażu i mogę oczekiwać kolejnego listu poleconego
                    z kwotą 200 PLN extra.

                    Być może urzędnicy wydają te pisma na podstawie aktów notarialnych i zależy czy
                    dany urzędnik znalazł oba akty (chata+garaż) czy nie. Osoba z cytowanego posta
                    dostała opłatę za garaż. Zakładając, że "sąsiadka" nie jest tylko najemcą garażu
                    to urzędasy nie dokopały się jeszcze do jej aktu za chatę :)

                    Moje obliczenia są więc takie:

                    405,75 / 56,65 = 7,1624 haraczu za m2 chaty

                    co dla chaty 80 m2 daje 573 PLN,
                    do tego 200 PLN extra za garaż i mamy 773 PLN.

                    Tak więc Piotr L. zapłacił haracz z garażem, a ja czekam na kolejne 200 PLN :)

                    No chyba, że zapomną o moim garażu :)

                    A tak na marginesie to za chatę 400 PLN, a za garaż 200 PLN ?!!!
                    Poza tym dlaczego mamy wieczyste użytkowanie, a nie własność gruntu ?
                    Co oznacza na fakturach za chatę wyszczególnienie gruntu osobno ?

                    K./A4
                    • piotr.lutynski Re: Moje wyliczenie wieczystego... 02.02.06, 21:47
                      Gość portalu: Karoluch napisał(a):


                      > Tak więc Piotr L. zapłacił haracz z garażem, a ja czekam na kolejne 200 PLN :)
                      >

                      No jeszcze nie zapłacił... :-)

                      > No chyba, że zapomną o moim garażu :)
                      Na to bym nie liczył..... zbierają na nowe wybory :-(

                      > Poza tym dlaczego mamy wieczyste użytkowanie, a nie własność gruntu ?

                      Dobre pytanie.... niestety w Polsce jest taka praktyka, że stworzuno dziwną
                      efemerydę prawną umożliwiającą dojenie ludzi nawet gdy kupiąa na własnośc i
                      nazywa się to właśnie wieczyste użytkowanie... PiS chciał uwałaszczać
                      działkowców i właścicieli ziemi... teraz gdy rządzi w Polsce i Warszawie już się
                      o tym nie mówi.....

                      Pozzdrawiam

                      • Gość: sąsiadka Re: Moje wyliczenie wieczystego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.02.06, 23:15
                        Można wykupić własność gruntu będącego wcześniej w użytkowaniu wieczystym ( po
                        przystępnej cenie) ale niestety urząd naszej dzielnicy nie planuje tego w
                        najbliższej przyszłości. (dzwoniłam do urzędu) Więc trochę sobie popłacimy,
                        niestety.
                        • piotr.lutynski Re: Moje wyliczenie wieczystego... 03.02.06, 08:56
                          Gość portalu: sąsiadka napisał(a):

                          > Można wykupić własność gruntu będącego wcześniej w użytkowaniu wieczystym ( po
                          > przystępnej cenie) ale niestety urząd naszej dzielnicy nie planuje tego w
                          > najbliższej przyszłości. (dzwoniłam do urzędu) Więc trochę sobie popłacimy,
                          > niestety.

                          Za co wiec zapłaciliśmy...?
                          Czy należy domniemywać że za 99 lat nasze wnuki bedą musiały drugi raz kupić tą
                          ziemie?

                          Pozdr
                          • kasiunia1982 Re: Moje wyliczenie wieczystego... 04.02.06, 00:05
                            Za co płacimy? Za przysługujące nam uprawnienia: jako użytkownicy możemy
                            korzystać z gruntu i rozporządzać tym prawem (np. prznosić to prawo na innych,
                            ustanowić hipotekę). Użytkowanie można przedłużyć na dalszy okres od 40 do 99
                            lat. Więc nasze dzieci, wnuki, prawnuki...nic nie będą musiały kupować (ale czy
                            nasz blok wytrzyma tak długo? :-) ). Zresztą prawo z pewnością się zmieni w
                            tej materii. Już jest nowa ustawa o przekształcaniu prawa użytkowania w prawo
                            własności.
                            A dlaczego nasz grunt oddano w użytkowanie? Użytkowanie wieczyste stanowi
                            alternatywną - w stosunku do sprzedaży - formę rozporządzania gruntem Skarbu
                            Państwa lub jednostek samorządu tertorialnego. Więc plan miejscowy
                            przeznaczenia nieruchomości zakłada oddanie naszego gruntu w użytkownie
                            wieczyste dla potrzeb budownictwa wielorodzinnego.
                            • piotr.lutynski Re: Moje wyliczenie wieczystego... 04.02.06, 11:13
                              kasiunia1982 napisała:

                              > Za co płacimy? Za przysługujące nam uprawnienia:
                              [CIACH]
                              Witaj Kasiu!
                              Dzięki za wyczerpującą wypowiedz. Mysle, że wieększośc z nas to wie ale nasuwa
                              sie takie pytanie: Czy deweloper "dostał" ten grunt za darmo, czy my nie
                              mieliśmy tego gruntu w cenie...?

                              Pozdr
                              • kasiunia1982 Re: Moje wyliczenie wieczystego... 04.02.06, 13:13
                                Deweloper nabył ten grunt w drodze przetargu ustnego (który ma na celu
                                uzyskanie najwyższej ceny) lub przetargu pisemnego (ma na celu wybór
                                najkorzystniejszej oferty). Nic za darmo! Policzył wszelkie koszty związane z
                                budową i nabyciem działki w użytkowanie i zaproponował nam cenę ( może lekko
                                wygórowaną :) ).
                                Pozdrowionka!
                                • piotr.lutynski Re: Moje wyliczenie wieczystego... 04.02.06, 16:47
                                  Widze Kasi, że jesteś zorientowana :-)
                                  Ale z Twojego opisu wynika, że w deweloper nabył ta ziemię nie za darmo... i nam
                                  to wliczył do ceny sprzedaży produktu finalnego pt mieszkanie.....

                                  Pozdrawiam

                                  PS: czy widzieliście czym posypywał pan dozorca podwórko?
                                  Zaczepiony udowadniał że to piasek z solą a toż to chyba czarnoziem w
                                  najczystszej postaci?
                                  Niestety taka mieszanka tworzy niemiłosierne błoto!
                                  Sąsiedzi, z którymi rozmawiałem mieli podobbne odczucia.
                                  Tą mieszankę mozna znaleźć także w garażu przy klatce 6.
                                  Materiały takie jak sól, piasek i inne są wkalkulowane w koszty jakie ponosimy
                                  co miesiąc w czynszu -rodzi sie pytanie: Gdzie jest nasz piasek?

                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: marchm piasek IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.02.06, 17:19
                                    Ostatnio bral z piaskownicy .... ale dzisiaj nie wiem skad - pewnie z donicy.
                                    Ja juz nie mam sily pisac o nieudolnosci obslugi naszego osiedla.
                                    Wystarczy zobaczyc jak obslugiwani sa w olszynach - chodzi o odsniezanie.
                                    • Gość: telekwazi mówi p.. ping pong t. stołowy, pytanie ziom IP: *.aster.pl 05.02.06, 20:35
                                      A, czy można sobie wykupić karnet na tej salce do ping ....na Obrońców
                                      Tobruku???
                                      >jak tak to za ile?
                                      >no i co ze sprzemtem???
                                      pozd

                                      CZAJNIK NANIEŚ ODPOWIEDŻ
                                      • Gość: czajnik Re: ping pong t. stołowy, pytanie ziom IP: *.crowley.pl 06.02.06, 09:56
                                        Nie pytałem o karnety - zawsze płacimy za godzinę (8 PLN). Na salce jest stół i
                                        siatka - nie jest to jakiś profesjonalny sprzęt ale dla nas może być. Rakietki
                                        i piłeczki mamy własne, więc nie wiem czy jest coś na miejscu.
                                • Gość: Karoluch Re: Moje wyliczenie wieczystego... IP: *.aster.pl 05.02.06, 02:18
                                  Wg mojego aktu Mostostal był użytkownikiem wieczystym działki do 16 maja 2100
                                  roku. Tak więc wszelkie dywagacje nt. okresu użytkowania można olać bo w ciągu
                                  100 lat prawo w Polsce zmieni się 200 razy :)

                                  Co do nadziei, że PiS wprowadzi ustawę uwłaszczeniową i nie będziemy płacić
                                  haraczu za wieczyste to ja jestem pesymistą. Zamiast tego pojawi się pewnie
                                  podatek katastralny :)
                                  "Kupił mieszkanie, znaczy się bogaty" - Janosiki w rządzie o nas nie zapomną.

                                  K./A4
                                  • piotr.lutynski Re: Moje wyliczenie wieczystego... 05.02.06, 10:25
                                    Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                                    > Wg mojego aktu Mostostal był użytkownikiem wieczystym działki do 16 maja 2100
                                    > roku. Tak więc wszelkie dywagacje nt. okresu użytkowania można olać bo w ciągu
                                    > 100 lat prawo w Polsce zmieni się 200 razy :)
                                    >
                                    > Co do nadziei, że PiS wprowadzi ustawę uwłaszczeniową i nie będziemy płacić
                                    > haraczu za wieczyste to ja jestem pesymistą. Zamiast tego pojawi się pewnie
                                    > podatek katastralny :)
                                    > "Kupił mieszkanie, znaczy się bogaty" - Janosiki w rządzie o nas nie zapomną.
                                    >
                                    > K./A4

                                    Jasne... w Polsce nadal zwyciężają mrzonki o "solidarności społecznej"....
                                    Pisałem pp pisie i napisałen , że szybko zapopmnieli o tym co mowili jeszce rok
                                    czy dwa lata temu- wiadomo punk myslenia zalezy od punktu siedzenia....
                                    zwłaszcza przy korycie....

                                    Pozdr
                                    • Gość: Gremlin Re: Moje wyliczenie wieczystego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.02.06, 18:34
                                      A może czas zwrócic uwagę ze chodzi o wieczyste uzytkowanie gruntu a nie metrów
                                      mieszkania wiec wyliczenia chybione. Kazdy z nas ma inne wartosci czesci
                                      wspólnych w ziemi. O kolejna zagadka rozwiazana...
                                      • Gość: czajnik Re: Moje wyliczenie wieczystego... IP: *.crowley.pl 13.02.06, 09:06
                                        Wiem że opłatę płaci się od części działki przypisanej do mieszkania, a nie za
                                        samo mieszkanie, ale nie przyszło mi do głowy że podział gruntu może być
                                        zrobiony na innej zasadzie niż proporcjonalnie do powierzchni mieszkania.

                                        Sprawdziłeś, że tak nie jest, tzn. że są osoby posiadające identyczny metraż
                                        mieszkań a inny udział w gruncie?
                    • Gość: sąsiadka Re: Moje wyliczenie wieczystego... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.02.06, 23:02
                      Coś jest w Twoim wyliczeniu.W zeszłym tygodniu za mieszkanie (77 m2) przyszło
                      552,70 PLN, taka sama kwota jak w zeszłym roku. A teraz garaż(jestem
                      właścicielem) (12m2)- 198,48 PLN. A dwa osobne wezwania wynikaja z tego, że
                      właścicielem garażu jestem ja, a właścicielem mieszkania rodzice. Gratuluje
                      pomysłu!!
                      A jeśli chodzi o te wezwania łączne(garaż=chata) to żeby sprawdzić czy
                      rzeczywiście zsumowano opłaty za garaż i mieszkanie- na wezwaniu jest adres
                      nieruchomości- powinien być numer mieszkania i numer miejsca postojowego.
                    • Gość: Karoluch Skąd 200 PLN za garaż... IP: *.aster.pl 02.02.06, 23:06
                      Sprawdziłem akt notarialny za garaż i nasuwa mi się ciekawy wniosek.
                      Powierzchnia garażu wynosi 4378,33 m2 i składa się na nią 158 miejsc co daje...
                      27,71 m2 na jedno miejsce postojowe.
                      Od takiego metrażu płacimy opłatę za wieczyste użytkowanie - co wg. stawki
                      7,1624 za m2 daje 198,48 PLN opłaty.

                      Czyli w tych 28 m2 wliczone są części wspólne garażu takie jak uliczki, wyjazd,
                      itp ?


                      K./A4
    • Gość: marchm problem uliczek dojazdowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.06, 21:26
      Tak sie rozwiazuje problemy uliczek dojazdowych:

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3123967.html
      I problem rozwiazany.
      Dedykuje tezn artykul zarzadowi i AMD ktora nie potrafi rozwiazac problemu
      parkowania.
      • piotr.lutynski Re: problem uliczek dojazdowych 23.01.06, 07:44
        Gość portalu: marchm napisał(a):

        > Tak sie rozwiazuje problemy uliczek dojazdowych:
        >
        > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3123967.html
        > I problem rozwiazany.
        > Dedykuje tezn artykul zarzadowi i AMD ktora nie potrafi rozwiazac problemu
        > parkowania.

        Tylko ze u nas Marcinie, szkodnicy sa wsród nas...!
        pozdr
    • Gość: dolinex strażnik IP: *.aster.pl 26.01.06, 22:37
      Chuck Norris do administracji !!! Od razu znikna samochody z uliczki, a S7
      powstanie prędzej w parku narodowym niz na osmańczyka !
    • belami Szyby wentylacyjne 28.01.06, 16:49
      Ponieważ rozważam zgłoszenie usterki budowlanej chciałbym się dowiedzieć jak
      działają szyby wentylacyjne w Waszych mieszkaniach.

      U mnie w toalecie wymiana powietrza jest tak mocna, że po zamknięciu drzwi przy
      obecnych temperaturach zewnętrznych temperatura w toalecie w ciągu godziny spada
      do 14 st. C. W łazience zaś, wymiana powietrza jest tak słaba, że rzeczy po
      praniu schną bardzo długo. Zaglądałem do środka szybów i w toalecie zamontowana
      jest giętka rura odprowadzająca powietrze w górę szybu. W łazience nie ma takiej
      rury. Jest tylko wykuta w ścianie dziura prowadząca do ceglanego szybu. Szyb ten
      wiedzie nie tylko w górę ale i w dół. Kończy się jednak na poziomie podłogi
      (wrzuciłem grudkę gruzu i słyszałem, że się zatrzymała). Zastanawiam się, czy
      taka budowa szybu w łazience nie jest powodem jego niskiej skuteczności.

      Przy okazji przeszkadza mi, że szyb wentylacyjny w toalecie regularnie zasysa
      dym (przypuszczam, że jest to dym z kominków na ostatnich piętrach). Przez ten
      szyb do toalety wpada także popiół (co chyba nie jest w porządku).

      Jak wygląda to u Was. Czy ktoś zaobserwował podobne zjawiska? A może ktoś
      załatwiał już taki problem z administracją?
      • piotr.lutynski Re: Szyby wentylacyjne 28.01.06, 19:56
        belami napisał:

        > Ponieważ rozważam zgłoszenie usterki budowlanej chciałbym się dowiedzieć jak
        > działają szyby wentylacyjne w Waszych mieszkaniach.
        >
        [CIACH]
        >

        U mnie jak działa okap w kuchni i coś sie "pitrasi" to zapachy czuje się w
        kibelku... (odwrotnie nie działa... i całe szczescie)

        Pozdrawiam
      • Gość: wik Re: Szyby wentylacyjne IP: 212.87.3.* 02.02.06, 11:07
        Mamy dokładnie takie same problemy. W toalecie temperatura tak spadła, że
        trzeba było zakleić kratkę. Usterkę zgłosiliśmy jeszcze w listopadzie - po
        miesiącu stwierdzili, że rzeczywiście tak jest (na piśmie) później brak reakcji.
        Problem złego wykonanie wentylacji wygląda na ogólny.
        W
    • Gość: Karoluch UPC IP: *.aster.pl 28.01.06, 20:23
      www.bemowo.waw.pl/aktualnosci/pdf/2089_61obw_wszcz.pdf
      UPC chce kłaść kable koło nas... może niedługo będziemy mieć jakieś super
      promocje z Aster City ?

      K./A4
      • piotr.lutynski Re: UPC 29.01.06, 00:26
        Moja superpromocja w Aster City polegała pozbawieniu mnie HBO na całe świeta...
        łacznie 10 dni- jak padła usługa kika dni przed swietami to kiku macherów
        przychodziło i mowiło że za pol godziny ma dzialać... nie zadziałało... tzn
        zadziałało po 10 dniach czyli po świetach - taki\cy to sa facj\howcy i promocje....

        Pozdr
      • Gość: totutotam Re: UPC IP: *.aster.pl 31.01.06, 19:01
        aster ma caly czas promocje - zadzwon do naszej przedstawicielki handlowej -
        numer jest w gablocie. a mam nadzieje ze UPC nie wejdzie do nas - nie chce miec
        do czynienia z tymi zlodziejami - ci to maja superrr promocje ze lepiej nie
        gadac! a ich limity na necie i brak stalego IP - to jakas porazka.
        • piotr.lutynski Re: UPC 01.02.06, 12:28
          Gość portalu: totutotam napisał(a):

          > brak stalego IP - to jakas porazka.

          Brak stałego IP ma czasem swoje zalety....
          Co do Astercity to też róznie bywa z ich profesjonalizmem... szybcy to oni są z
          odcinaniem kablówki SCYZORYKIEM a jak jest problem to nie zawsze są tacy
          profesjonalni- ostatnio przez 10 dni ( w tym w czasie świąt) byłem pozbawiony
          usługi HBO (opisywałem to kilka dni temu) i potrzebowali takiego czasu by
          dekoder ponownie ruszył pomimo interwencji i wizyty "fachowca" od nich u mnie w
          domu......

          Pozdr
    • piotr.lutynski Dach 30.01.06, 10:58
      Od soboty nurtuje mnie pytanie: czy ktoś dba o nasz dach, oraz czy sufit garazu
      wytrzyma obciążenie śniegu z placu zabaw (tam miejscami jest chyba z metr....?

      pozdr
      • espetaculos Re: Dach 30.01.06, 11:19
        Skoro wytrzymuje obciążenie ciężkich samochodów-śmieciarek to i może wytrzyma
        te kilkadziesiąt cm śniegu :)
        pozdr
        • piotr.lutynski Re: Dach 30.01.06, 11:51
          espetaculos napisał:

          > Skoro wytrzymuje obciążenie ciężkich samochodów-śmieciarek to i może wytrzyma
          > te kilkadziesiąt cm śniegu :)
          > pozdr

          No to własnie takie myślenie... musi się coś wydarzyć by "Polak" był madry po
          szkodzie... tamten dach też wytrzymał 6 lat!
          Co do śmieciarki to:
          - po pierwsze: jezdzi ona po obwodzie a nie środku placu
          - po drugie : wywiera ona nacisk kikunstu ton w jednym miejscu... a śnieg leży
          na dużej powieszchni

          a każde 50cm śniegu waży ok. 500kg na kazdym metrze kwadratowym - wśrodku
          sklepienia garażu!

          Pozdrawiam
          • anavar Re: Dach 30.01.06, 12:31
            a mnie bardzo ciekawi, czy nasza administracja wie, ze jak zrobi sie cieplej,
            snieg zamieni sie w wode. Na dziedzincu jest klika nieczynnych studzienek
            odplywowowych (mozna bylo to obserowac np. jesienia)- i nikt ich nie naprawil.
            Przed budynkim (od strony pizzerii np.) w ogole ich nie ma, a snieg (na
            szczescie juz odgarniety) lezy w zgrabnych haldkach. Cos mi sie wydaje, ze
            nawet, jesli dach sie nie zarwie, bedziemy mieli niezla powodz - szykujcie
            kaloszki i pontony!!
            (wiem, wiem - wywoz sniegu duzo kosztuje, ponoc 200 zl za wywrotke. A roztopy
            da sie przezyc)
          • Gość: mayo Re: Dach IP: *.aster.pl 30.01.06, 13:24
            No to własnie takie myślenie... musi się coś wydarzyć by "Polak" był madry po
            > szkodzie... tamten dach też wytrzymał 6 lat!

            Pan tez zainteresowal sie sprawa, dopiero wtedy, gdy w Katowicach wydarzyla sie
            tragedia.
            • piotr.lutynski Re: Dach 30.01.06, 13:40
              Gość portalu: mayo napisał(a):

              > No to własnie takie myślenie... musi się coś wydarzyć by "Polak" był madry po
              > > szkodzie... tamten dach też wytrzymał 6 lat!
              >
              > Pan tez zainteresowal sie sprawa, dopiero wtedy, gdy w Katowicach wydarzyla sie
              >
              > tragedia.

              I co z tego.... czy dlatego warto dusić temat w zarodku?

              Pozdr
              • anavar Re: Dach 30.01.06, 14:15
                obawiam sie, ze na "suficie garazu" stoi nasz budynek. Skoro wnieslismy do
                niego troche ciezkich mebli, czesc z nas tez wazy niemalo (itd.), sufit garazu
                moze byc dosc solidny ;)
                dlatego czasem warto dusic - nie tylko temat, ale i sam zarodek
                • piotr.lutynski Re: Dach 30.01.06, 14:57
                  anavar napisał:

                  > obawiam sie, ze na "suficie garazu" stoi nasz budynek. Skoro wnieslismy do
                  > niego troche ciezkich mebli, czesc z nas tez wazy niemalo (itd.), sufit garazu
                  > moze byc dosc solidny ;)
                  > dlatego czasem warto dusic - nie tylko temat, ale i sam zarodek

                  Budyne waży zle zostało to (miejmy nadziję) policzone.... poza tym są w
                  odpowiednich miejscach filary... ale chyba nikt nie myslał że bedzie tu zalegało
                  100 to śniegu (przyjąłem dla zobrazowania, że teren ma 200mkw a pokrywa śniegowa
                  50cm).

                  PS: Widzę, że niektórym przeszkadza z definicji wszystko co ja piszę ... no cóż
                  jestem jednym z wielu mieszkańców... wcale nie najmądrzejszym, ba moze nawet
                  poniżej średniej... ale skoro uważacie, że nie warto intersować sie naszym domem
                  to Wasz wybór...

                  Pozdr
                  Pozdrawiam
      • Gość: Monika zalewanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 19:58
        Mam pytanie do wszystkich sąsiadów - czy ktoś miał problem z przeciekaniem z
        zewnątrz wody która się leje po elewacji, czy zgłosiliscie to do MS i jakie są
        rezultaty.
        U nas pojawiły się zacieki, które są wynikiem topniejących sniegów. Już tydzień
        czekamy na reakcję MS i nic.

        Z góry dziękuję za rady

        Pozdr.,

        Monika
        • piotr.lutynski Re: zalewanie 21.02.06, 21:06
          Gość portalu: Monika napisał(a):

          > Mam pytanie do wszystkich sąsiadów - czy ktoś miał problem z przeciekaniem z
          > zewnątrz wody która się leje po elewacji, czy zgłosiliscie to do MS i jakie są
          > rezultaty.
          > U nas pojawiły się zacieki, które są wynikiem topniejących sniegów. Już tydzień
          >
          > czekamy na reakcję MS i nic.
          >
          > Z góry dziękuję za rady
          >
          > Pozdr.,
          >
          > Monika


          Moi znajomi na naszym osiedlu mieli przeciekanie pomiędzy elewacją a ramą
          okienną ale było to po nawałnicy w czasie wakacji.
          Czy zgłaszałaś to przez Panią Zosię?
          Ja kiedyś zgłaszałem problem z oknem i na odzew czekałem nie więcej niż 48 godzin...

          Pozdrawiam
        • belami Re: zalewanie 21.02.06, 23:34
          Mam ten sam problem (pisałem o tym na forum w grudniu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=26223089&wv.x=1&a=33921532 ).

          Po braku skuteczności ustnej reklamacji, pisemną złożyłem 31 grudnia 2005 roku,
          Później interweniowałem telefonicznie i osobiście, ale Pani z administracji
          potrafią się tylko dziwić... Za każdym razem słyszę "a zgłaszał to już pan?",
          gdy mówię, że tak, słyszę "i co? nikt się nie odzywał?".

          W życiu nie spotkałem się z taką niekompetencją i brakiem elementarnej
          uczciwości u zarządcy, który pieniążki skwapliwie pobiera ale gdyby nawet
          zaprzestał pozorowania tego, że niby zarządza i tak nikt by tego nie zauważył...

          Teraz nie mogę otworzyć okna balkonowego bo woda wlewa się do mieszkania. Sprawa
          poprzedniego zalania (w moim mieszkaniu były już 3) ciągnęła się z Mostostalem
          przez 10 miesięcy, więc szykuję się na podobny termin :-(
        • tulu Re: zalewanie 22.02.06, 09:56
          Monika: u mnie prawie od poczatku jest problem z podciekaniem wody, ktora leje
          sie po elewacji. Sprawa byla zglaszana 4 razy - ostatnio pisemnie ze 2 tygodnie
          temu. Reakcja na poprzednie zgloszenia: przyszli spece z Mostostalu i
          uszczelnili okna silikonem, byl tez pan konserwator i pokiwal glowa, mowiac, ze
          to fuszerka Mostostalu i nie da sie nic zrobic. Woda nie wlewa sie do srodka,
          ale podejrzewam, ze futryny okienne moga nie przezyc ciaglego zalewania woda.
          Od strony Osmanczyka elewacja w wielu miejscach jest notorycznie mokra
          (najlepiej bylo to widac, jak trzymal mroz i pokrywala ja cienka warstwa lodu) -
          podejrzewam, ze mozemy spodziewac sie klopotow zwiazanych z zawilgnieciem
          scian.
          Pani z administracji w ogole nie chciala zainteresowac sie sprawa - obiecala,
          ze przekaze do Mostostalu, bo to w ich gestii. I nic.

          A przy okazji tematu wodnego - widzieliscie jak ladnie woda kapie w garazu??
          (np. przy klatce A1)
          • piotr.lutynski Re: zalewanie 22.02.06, 10:23
            tulu napisała:

            > Monika: u mnie prawie od poczatku jest problem z podciekaniem wody, ktora leje
            > sie po elewacji. Sprawa byla zglaszana 4 razy - ostatnio pisemnie ze 2 tygodnie
            >
            > temu. Reakcja na poprzednie zgloszenia: przyszli spece z Mostostalu i
            > uszczelnili okna silikonem, byl tez pan konserwator i pokiwal glowa, mowiac, ze
            >
            > to fuszerka Mostostalu i nie da sie nic zrobic. Woda nie wlewa sie do srodka,
            > ale podejrzewam, ze futryny okienne moga nie przezyc ciaglego zalewania woda.
            > Od strony Osmanczyka elewacja w wielu miejscach jest notorycznie mokra
            > (najlepiej bylo to widac, jak trzymal mroz i pokrywala ja cienka warstwa lodu)
            > -
            > podejrzewam, ze mozemy spodziewac sie klopotow zwiazanych z zawilgnieciem
            > scian.
            > Pani z administracji w ogole nie chciala zainteresowac sie sprawa - obiecala,
            > ze przekaze do Mostostalu, bo to w ich gestii. I nic.
            >
            > A przy okazji tematu wodnego - widzieliscie jak ladnie woda kapie w garazu??
            > (np. przy klatce A1)


            Co znaczy nie da się...?
            Moim zdaniem problem spowodowany jest jakimiś błędami w obróbkach blacharkich i
            nie powinno to być zbyt kosztowne- ale potrzebna jest dobra wola ze strony MS
            To głosy nie nastrajają optymistycznie...
            Myślę, że jak się zgasza usterkę to trzeba zgłaszać na piśmie i prosić o podpis
            - wtedy nie ma wątpliwośći, że usterka została zgłoszona.

            Pozdr
            • Gość: mayo Re: zalewanie IP: *.aster.pl 22.02.06, 14:35
              > Myślę, że jak się zgasza usterkę to trzeba zgłaszać na piśmie i prosić o
              podpis
              > - wtedy nie ma wątpliwośći, że usterka została zgłoszona.

              Ja mam cztery takie zgloszenia z podpisami wszystkich swietych, w tym z
              podpisem pana Waldemara Lecha. A woda leje sie, jak lała, wiatr chula, jak
              chulał. A teraz to juz sie tym zajmuje prawnik, bo chyba bez drogi sądowej sie
              nie obejdzie.
              • Gość: Monika Re: zalewanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 21:33
                To co piszecie jest przerazające - tym bardziej że te zalewania dotyczą
                wadliwie wykonanej elewacji - czyli częsci wspólnych. Widzę że rozsądnym
                rozwiązaniem byłoby po prostu przeprowadzenie przeglądu całego budynku w ramach
                gwarancji i sporządzenie protokołu z podaniem terminu usunięcia wad.
                Dziś oglądałam sobie nasz budynek i widziałam że zacieków na zewnętrznej
                stronie elewacji jest bardzo dużo. Uważam że na marcowym spotkaniu wspólnoty
                trzeba sprawę raz a porządnie załatwić - ale nie z tym zarządem ani z tą firmą
                administrującą.

                Dziś rozmawiałam z MS i w przyszłym tygodniu ma się pojawić podwykonawca który
                robił elewację. Jeżeli ktoś z Was jeszcze nie zgłosił usterek to jest szansa,
                żeby poczepić się pod tą wizytę. Wiem że w klatce A2 juz zostały podobne
                usterki zgłoszone.

                Pozdrawiam,

                Monika
                • piotr.lutynski Re: zalewanie 23.02.06, 09:27
                  Gość portalu: Monika napisał(a):

                  [CIACH]
                  > Dziś rozmawiałam z MS i w przyszłym tygodniu ma się pojawić podwykonawca który
                  > robił elewację. Jeżeli ktoś z Was jeszcze nie zgłosił usterek to jest szansa,
                  > żeby poczepić się pod tą wizytę. Wiem że w klatce A2 juz zostały podobne
                  > usterki zgłoszone.
                  >
                  > Pozdrawiam,
                  >
                  > Monika

                  Witaj Moniko!
                  Tak się zastanawiam ale wydaje mi sie, że problemem nie jest wykonanie elewacji
                  ale tych wszystkich obróbek blacharskich (np. rynny, blachy wyykonczeniowe na
                  dachu czy balkoników)... chyba ze to ta sama firma podwykonawcza...
                  Nie jestem specem w tym zakresie ale moze wystarczy odpowiednio podoginać te
                  wykonczenia by woda spływała we właściwy sposób ...?

                  Pozdrawiam
                  • tulu Re: zalewanie 23.02.06, 14:01
                    Kto z Was mial problemy z instalacja wodno-kanalizacyjna lub grzewcza u siebie
                    w mieszkaniu? Bardzo prosze o info na maila gazetowego (tulu@gazeta.pl) lub na
                    forum.
                    Pytam, bo do problemu z woda cieknaca po elewacji wczzoraj dolaczyl u mnie
                    jeszcze jeden - popekaly rurki w skrzynce z licznikami na klatce schodowej i
                    pod podloga w lazience. Mam ladne jeziorko pod podloga w prawie calym
                    mieszkaniu (widac po tym, jak woda "wchodzi" po scianach). Fachowcy rozkuli
                    podloge, ale uznali, ze juz nie maja tego systemu instalacyjnego rurek, wiec
                    nic nie moga zrobic (maja wrocic dzis i moze cos zaproponuja).
                    Obawiam sie, ze instalacja w calym budynku moze byc w slabej kondycji. Dlatego
                    dajcie znac kto i jakie mial problemy, bo temat zaciekow na scianach pojawial
                    sie juz kika razy na forum, a chcialabym wiedziec, jaka jest skala zjawiska.
                    Niefajnie byloby miec grzyba na scianach...
                    • Gość: Monika Re: zalewanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 14:48
                      Moi sąsiedzi mieli problem z ciepłą wodą ale niestety nie znam szczegółów. Wiem
                      że też całe mieszkanie podeszło im wodą, ale dzięki wietrzeniu problemu z
                      grzybem nie mieli.
                      Nic nie wiem żebybył problem z wymianą instalacji ze względu "na brak takiego
                      systemu instalacyjnego". Proszę daj znać jak się sytuacja będzie rozwijała i
                      przede wszystkim co jest przyczyną tego pękania rurek.
                      Jest to o tyle ważne że podczas przeglądu, który zamierzam przeforsować
                      chciałabym żeby również wyeliminować dalsze tego typu problemy.

                      Pozdrawiam

                      Monika
                      • tulu Re: zalewanie 23.02.06, 16:35
                        Monika: oczywiscie bede informowac. Na razie jest hipoteza, ze chodzi o
                        chwilowe zbyt wysokie cisnienie w pionie.
                        Czy potrzebujesz jakiegos wsparcia w forsowaniu pomyslu z przegladem calego
                        budynku?
                        • piotr.lutynski Re: zalewanie 23.02.06, 16:41
                          Ja też popieram pomysł z przeglądem...

                          Pozdrawiam
                          • Gość: marchm Re: zalewanie IP: *.gprspla.plusgsm.pl 23.02.06, 18:20
                            poniewaz zbliza sie koniec gwarancji proponuje aby zarzad wynajal rzeczoznawce
                            budowlanego, ktory sporzadzi ekspertyze niedorobek. Zarzad powinien zglosic
                            sprawe oficjalnym pismem do MS tak, aby biegly terminy. W przeciwnym wypadku za
                            chwile obudzimy sie "z reka w nocniku".
                            Niestety nasz zarzad istnieje tylko na papierze...
                        • Gość: Monika Re: zalewanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 18:41
                          Z tego co pamiętam to administracja przejęła osiedle w lipcu więc od tego czasu
                          nalezy liczyć termin rocznej gwarancji.
                          Jeżeli chodzi o wsparcie to sądzę że poczekajmy do zebrania wspólnoty które
                          zgodnie z prawem musi się odbyć o ile pamiętam do końca marca. Wówczas sprawę
                          załatwimy - jeżeli trzeba będzie to nawet poprzez uchwałę mieszkańców.

                          Pozdr.,

                          M
                          • piotr.lutynski Re: zalewanie 24.02.06, 01:20
                            Moniko, to nie adminstracja przejeła ale Wspólnota... administracja jest firmą
                            wynajętą przez właściciela tzn Wspólnotę, tzn Nas do adminstrowania obiektem.
                            Nawiasem mówiąc sam jestem ciekaw, kiedy bedzie to zebranie bo powinno być do
                            konca marca... ale czy mósimy czekać naa ostatnią chwile... chyba że toczą się
                            jakieś sprawy z MS i nasz Zarząd i Administracja chce pewne sprawy z MS
                            zakończyć.. jesli tak to słusznie.

                            Pozdr
                            • Gość: Monika Re: zalewanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 09:27
                              Piotrze

                              ja nie chcę czekać tylko załatwić to w sposób najlepszy z udziałem wszystkich
                              mieszkańców. Jeżeli masz pomysł na szybsze załatwienie sprawy to działaj. Ja
                              takiego skutecznego pomysłu nie mam.

                              • tulu Re: zalewanie 01.03.06, 17:37
                                obiecalam, ze dam znac co z moim zalaniem. Otoz spece z firmy Omega sa zdania,
                                ze znalezli usterke. Trzecia. Wiem na pewno, ze pekla (rozszczelnila sie?)
                                rurka przy wodomiarze, rurka w skrzynce (w mieszkaniu) od ogrzewania oraz
                                panowie znalezli nieszczelnosc na rurce w kuchni. Dodatkowo wiem, ze cieko w
                                jeszcze jednym miejscu w lazience. Wszystko ponoc bylo spowodowane naglym
                                wzrostem cisnienia w rurach.
                                Panowie po rozkuciu podlogi w lazience (przypominam - znalezli tam
                                kilkucentymetrowe jeziorko) i malej demolce w kuchni, gdy stwierdzili, ze ich
                                zdaniem to wyciek z kuchennej rurki jest za wszystko odpowiedzialny, zamierzali
                                wszystko zostawic i sobie pojsc. Interwencja w firmie Omega sprawila, ze ze
                                zobowiazali sie (a wlasciwie firma) do doprowadzenia wszystkiego do porzadku do
                                polowy marca. Do tego czasu ma schnac.
                                Prawde mowiac nie wiem, czy woda, ktora jest po podloga, prawdopodobnie miedzy
                                warstwami folii, ma szanse wyschnac i czy wszystko jest tam szczelne. Raczej
                                watpie. Obawiam sie, ze firma nie chce robic sobie problemow (koszty zwiazane z
                                zerwaniem wszystkich warstw, osuszeniem, polozeniem nowej podlogi), ze woli
                                powiedziec, ze wszystko jest ok, a jak za jakis czas wyjdzie np. plesn, to
                                uchyla sie od odpowiedzialnosci.
                                Zastanawiam sie tez, ile osob ma w naszym budynku z tym problem - o ile wiem, w
                                ciagu ostatnich dwoch tygodni przynajmniej jeszcze kilka mieszkan mialo problem
                                z rurami. Jest szansa, ze czesc z was nie wie, ze ma jakas nieszczelosc rur pod
                                podloga - moze byc tak, ze woda jest gdzies po kafelkami w lazience, pod
                                podlaoga itp, ale w wykonczonym mieszkaniu nie widac zaciekow na scianach.
                                Tyle, ze powinno byc to widoczne u sasiadow na suficie, prawda? chyba, ze
                                akurat jej przeplyw blokuja warstwy folii...
                                W kazdym razie sadze, ze nasza instalacja wodna jest troche "na slowo honoru" i
                                pewnie czeka nas jeszcze sporo problemow z tym zwiazanych
                                • Gość: kod75 Re: zalewanie IP: 195.94.201.* 09.03.06, 13:33
                                  Czesc,

                                  ja tylko krotko opowiem jakie nastepstwa mialo takie "rozszczelnienie" rur u
                                  mnie w mieszkaniu. O sytuacji generalnie juz pisalem na forum jakis rok temu,
                                  bo wowczas sie cala historia przydazyla.

                                  Na poczatku bylo jedynie "jeziorko" pomiedzy warstwami podlogi (oraz rozwalone
                                  przez Omege plytki w przedpokoju), ale gdy to zaczelo schnac (zaraz krotko o
                                  samym schnieciu), to woda "wyszla" moimi scianami. Nie jestem w tym zakresie
                                  zadnym specjalista, ale tynki na scianach sa gipsowe. A gips dosc dobrze
                                  chlonie wode. Przy okazji wszelkie uszczelnienia (folie) w podlodze sa jakby od
                                  sciany do sciany, wiec przy samej scianie woda ma ujscie. Efekt byl taki, ze we
                                  wszystkich pomieszczeniach mialem zacieki na scianach od dolu, do wysokosci od
                                  20 do 50 cm. U sasiadow ponizej nic nie wyszlo.

                                  Co do suszenia - gdy tylko Mostostal z Omega "dogrzebali" sie przyczyny wycieku
                                  wody, wypozyczyli mi maszyne do osuszania tylkow - generalnie urzadzenie
                                  wielkosci pralki, ktore filtruje powietrze "wyciagajac" zen wode (odwrotnosc
                                  nawilzacza). Maszyna pracowala u mnie przez caly miesiac prawie codziennie (ze
                                  wzgledu na halas wylaczalem na noc). Nie wiem wiec, czy dwa tygodnie
                                  samego "schniecia" podlogi, bez jakiejkolwiek "pomocy" typu takie wlasnie
                                  urzadzenia, cokolwiek da. Na Twoim miejscu poprosilbym Mostostal lub Omege o
                                  wypozyczenie takiej maszyny.

                                  Dodam jeszcze, ze kwestie odszkodowania udalo sie zalatwic ostatecznie w
                                  styczniu tego roku (tj. po 10 miesiacash od zalania). I nie byla to najprostsza
                                  sprawa. ;-)

                                  Pozdrawiam i powodzenia,
                                  Krzysiek
                                  • tulu Re: zalewanie 09.03.06, 13:41
                                    dzieki za inforamacje i rade. A odszkodowanie to rozumiem, ze od firmy, w
                                    ktorej indywidualnie ubezpieczales mieszkanie - czy jak?

                                    A w sprawie zebrania: ze sprawozdzania finansowego i planu gospodarczego na
                                    przyszly rok wynika, ze kroi sie znaczaca podwyzka oplat... Chyba warto sie
                                    zastanowic, czy na pewno uzasadniona.
                                    • Gość: JKB Re: zalewanie IP: *.aster.pl 09.03.06, 17:59
                                      Jaka podwyżka, z obu dokumentów wynika obniżka.
                                      Było 6,95 będzie 6,56 kosztów za m2, postój z 19,91 na 19,28.
                                      Nie życzę nikomu takich podwyżek w pracy :).

                                      JKB
                                      • kasiunia1982 oświetlenie 09.03.06, 22:02
                                        Czy ktoś wie co się stało z oświetleniem na dziedzińcu? Już chyba drugi tydzień
                                        nie świecą latarnie.
                                        Pozdrawiam wszystkich sąsiadów :-)))
          • Gość: gosc Re: zalewanie IP: *.be.jnj.com 22.02.06, 10:28
            Problem zalewania mieliśmy rok temu też na wiosnę z góry elewacja balkonu była
            żle wykonana i woda płynęła po ścinie, a w nowo pomalowanym salonie mieliśmy
            piękną spuchniętą ścianę z odstającą farbą. Naprawiono elewację z zewnątrz,
            wytynkowano ścianę i pomalowano, ale wtedy obecni jeszcze byli robotnicy
            Mostostalu.
    • piotr.lutynski Kradzież z garazu.... 01.02.06, 15:19
      Sąsiedzi też maja ten problem....
      www.olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=12029#12029
      U mas jakoś sprawa "ucichła"...
      Pozdr
    • piotr.lutynski S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 13.02.06, 10:20
      Autostradowe obejście Warszawy – TAK
      Tranzytowe drogi ekspresowe przez Warszawę- NIE
      Wewnętrzne trasy ruchu przyspieszonego – TAK
      Zrównoważony rozwój dla całego miasta,
      A nie tylko dla Śródmieścia!

      Władze Warszawy i Ministerstwo Infrastruktury lansują nachalnie przebudowę Trasy
      AK w drogę ekspresowa o charakterze tranzytowym, mającą stanowić przedłużenie
      autostrady! Planują wyprowadzić ciężki ruch tranzytowy ze Śródmieścia właśnie na
      Żoliborz, Bielany, także Bemowo. Nie robi się natomiast nic, aby przynajmniej
      częściowo odciążyć Trasę AK od nadmiernego ruchu, choćby poprzez przyspieszenie
      budowy Trasy Mostu Północnego. Ignorowane są przy tym naukowe ekspertyzy jak
      analiza Atkinsa, czy badania zrobione na zlecenie Ligi Ochrony Przyrody
      dotyczące ruchu samochodowego.
      Wzywam do oporu społeczność Żoliborza, Bielan, Bemowa przeciwko polityce władz
      wymierzonej w nasze warunki życia, skierowanej przeciw naszym interesom jako
      mieszkańców wymienionych dzielnic! Im silniejsze będą protesty, tym większe
      prawdopodobieństwo, że odniesiemy sukces, bo władze będą obawiać się
      konsekwencji politycznych na tym terenie. Na Ursynowie miejscowa społeczność
      potrafiła się zorganizować i wyrazić sprzeciw na tyle silny, by władze odroczyły
      plany budowy tam przedłużenia autostrady A2. Wyciągnijmy z tego wnioski!
      Radny dzielnicy Żoliborz, mgr inż. Transportu- Jerzy Lipka
      tel. 0-22-833-15-72, 0-695-530-287
      P R O T E S T
      Pod Ministerstwem Infrastruktury
      Ul.Chałubińskiego 4/6
      W dniu 14 lutego 2006 (wtorek)
      O godz. 15.30
      • puniek46 Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 13.02.06, 11:54
        To jeszcze nic nie postanowione, miałe byc tunel?

        • piotr.lutynski Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 15.02.06, 01:06
          puniek46 napisał:

          > To jeszcze nic nie postanowione, miałe byc tunel?
          >
          Nic nie jest postanowione.... nawet tunel... jesteśmy zwodzeni i nie ma zadnych
          gwarancji ze bedzie tunel. Urzednicy robia uniki i tyle...
          Frekfencja naszych mieszkańców na dzisiejszej demonstracji pokazuje
          "zainteresowanie" tematem mieszkańców naszego osiedla..... myślę, że w tym roku
          w lecie to chyba już nikt nie bedzie miał już prawa narzekać na halasy CHB
          skoro nie przeszkadza "mu" wizja 6 pasmowej autostradu koło bloku przez 24
          godziny w ciągu doby i 365 dni w roku.....

          Pozdrawiam
          • Gość: :-) Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! IP: 195.94.201.* 15.02.06, 08:22
            O 15.30 to ja zarabiam na to, aby spłacić to mieszkanie, nawet jeśli będzie tu
            6 pasmowa jezdnia. A jak może się orientujesz u osób pracujących do 18 lub
            nawet 21 o urlop nie jest łatwo.
            Pozdrawiwm wszystkich, którzy mają lepsze życie i mogą sobie pozwolić na
            powroty do domu przed 19.
            • piotr.lutynski Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 15.02.06, 08:46
              Gość portalu: :-) napisał(a):

              > O 15.30 to ja zarabiam na to, aby spłacić to mieszkanie, nawet jeśli będzie tu
              > 6 pasmowa jezdnia. A jak może się orientujesz u osób pracujących do 18 lub
              > nawet 21 o urlop nie jest łatwo.
              > Pozdrawiwm wszystkich, którzy mają lepsze życie i mogą sobie pozwolić na
              > powroty do domu przed 19.

              Mnie dziwi tylko, że na 200 mieszkań dotrzeć mogła tylko jedna osoba... to lekka
              przesada... ale dzięki za pozdrowienia.... mnie też to będzie kosztowało
              odpracowanie :-(

              Pozdrawiam
              • skateskate Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 15.02.06, 12:18
                Piotrze
                1. nie wszyscy moga wychodzic z pracy w srodku dnia i potem odpracowywac;
                2. nie wyobrazam sobie odwolywania spotkania biznesowego z prywatnego powodu
                (chyba ze choroba...)
                3. wez pod uwage podroze sluzbowe w kraju i zagranica, zakonczenia projektow i
                zakonczenia miesiaca, itd. Ludzie maja duzo spraw na glowie, takze poza praca
                4. mi sie nie podoba idea prostestowania, nie wierze w skutecznosc, moze czesc
                osob podziela moje zdanie;

                Pozdrawiam z Monachium
                • karoluch Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 15.02.06, 13:03
                  Dla mnie protest z jakimś radnym w dzień roboczy o 15:00 to nieporozumenie albo
                  kampania wyborcza tegoż radnego (15:00 to chyba jego godziny pracy?)

                  Prawdziwy protest jest wtedy gdy sie zbierze 100 osób i ich zdjęcie pojawi sie w
                  gazecie (najlepiej odpowiednio skadrowane). A to ma tylko sens w słoneczną
                  sobotę i to pod warunkiem, że tydzień wczesniej (a nie 2 dni) będzie wiadomo.
                  Każdy inny protest jest anty-protestem - czyli wodą na młyn zwolenników trasy -
                  "zobaczcie jak mało ich protestuje, znaczy się można tunelu nie robić"
                  • piotr.lutynski Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 15.02.06, 15:20
                    karoluch napisał:

                    > Dla mnie protest z jakimś radnym w dzień roboczy o 15:00 to nieporozumenie albo
                    > kampania wyborcza tegoż radnego (15:00 to chyba jego godziny pracy?)
                    >
                    > Prawdziwy protest jest wtedy gdy sie zbierze 100 osób i ich zdjęcie pojawi sie
                    > w
                    > gazecie (najlepiej odpowiednio skadrowane).

                    No właśnie żeby nie został tylko ten przysłowiowy radny ludzie musza
                    uczestniczyć w życiu publicznym bo inaczej bedzie tak jak to widzimy w telewizji....
                    Wszyscy mówią o tym, że tezeba to czy tamto i kazdy ogląda się wokół, że inny
                    powinien to zrobić a jak nie zadbamy o swoje sprawy to nie liczmy,że ktoś inny
                    za nas to zrobi- minęły czasy gdy si to czy tamto należało.
                    Dla mnie wspaniałym przykładem właściwej postawy jest zaangażowanie jednej z
                    naszykch sąsiadek (zainteresowani wiedzą o kim mówię), która własny urlop
                    wypoczynkowy poświęcała gdy trzeba było.... a sa i tacy, którym nie chce się
                    nawet zejsć do garażu gdy jesy spotkanie choc widać, że auto stoi.... przykro mi....

                    pozdrawiam

                    PS: to co napisałe to moje zdanie i nie trzeba się z nim zgadzać (to wolny kraj).
                    • Gość: marchm Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! IP: 204.151.5.* 15.02.06, 17:35
                      A ja proponuje aby sie znowu nie spierac - bo wszyscy sa przeciwko trasie.
                      Jedynie forma protestu niektorym nieodpowiada.
                      Co do Pana Lipki to ja mam swoje wyrobione zdanie i nie jest on moim radnym
                      tylko zoliborza. A pozatym kampania trwa - na jesieni chyba sa wybory
                      samorzadowe?
                      Ciekawe czy po wyborach bedzie kogokolwiek interesowac nasz problem.
                      Pozdrawiam

                      Marcin
                      • Gość: M. Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! IP: 193.109.123.* 16.02.06, 10:01
                        Nie wszyscy sa przeciwko trasie! Mnie ona nie przeszkadza ( dokładnie nie
                        będzie przeszkadać).Z uwagą śledzę dyskusje na tym forum (choć sam raczej
                        rzadko w niej uczestnicze) i do nikogo nie jestem nastawiony negatywnie. Ale
                        uwagi Pana Piotra L. poprostu zwalają mnie z nóg. Nie chce Pana obrazić ani
                        urazić ( jesli tak sie dzieje - przepraszam) ale czy czasem przed wysłaniem
                        posta może Pan go przeczytać i zastanowić sie nad sensem własnej wypowiedzi?
                        • Gość: rad Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! IP: 62.233.207.* 16.02.06, 13:08
                          ostatnie wieści o trasie

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=290&w=36264459
                          • arkady1 Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 16.02.06, 14:14
                            Te informacje są w większości nieprawdziwe, ostatnie wieści o trasie
                            pochodzące z wiarygodnego zródła znajdziesz tutaj:
                            www.bemowo.waw.pl/aktualnosci/pdf/gddkia.pdfPozdrawiam.
                            • arkady1 Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 16.02.06, 14:18
                              Pszepraszam, powinno być tak:
                              www.bemowo.waw.pl/aktualnosci/pdf/gddkia.pdf
                              • Gość: marchm Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! IP: 204.151.5.* 16.02.06, 17:01
                                Jesli prawda jest ze nie bedzie s-7 tylko zwykla szeroka ulica to znaczy ze nas
                                probuja wyrolowac!!!!!
                                Niby zwykla ulica, zebysmy nie protestowali a pozniej w czasie budowy zapomna o
                                tym i zrobia trase.
                                Tutaj tylko tunel wchodzi w rachube niezaleznie jaka to bedzie trasa czy
                                ekspresowa czy zwykla szeroka ulica i niech dabrowski tu nam nie sciemnia!
                                • piotr.lutynski Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 18.02.06, 10:39
                                  Cześć Marcin!
                                  Moim zdaniem to ściema...wydaje mi się ze to z ulcą to szantaż... ze niby albo
                                  trasa w tunelu albo bedziecie miei tu ulice (więc siedzcie cicho)....
                                  A ulica samam w sobie gdyby była ulica miejską to nie byłaby taka zła bo
                                  słućyłaby miastu.... natomiast wprowadzanie tras ekspresowych na których (nie
                                  oszukujmy się) byłby ruch tranzytowy jest bez sensu.. to problem nie tylko nasz
                                  "Bemowiakó" ale ogólnowarszawski. Dlaczego inne miasta np; Bydgoszcz Toruń,
                                  Gdańsk i wiele innych moze mieć obwodnice wokółmiejskie a u nas chce się
                                  wcisnmąć to w system w miast?


                                  Pozdrawiam
                        • piotr.lutynski Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 18.02.06, 10:46
                          Gość portalu: M. napisał(a):

                          Nie chce Pana obrazić ani
                          > urazić ( jesli tak sie dzieje - przepraszam) ale czy czasem przed wysłaniem
                          > posta może Pan go przeczytać i zastanowić sie nad sensem własnej wypowiedzi?

                          Polska to wolny kraj i nie widzę powodu by wolny obywatel w wolnym kraju musiał
                          się zastanawiać czy może wypowiadać swój pogląd bo może się to komuś niepodobać....?
                          Serdzenie Pozdrawiam.
                        • piotr.lutynski Re: S-7 pd naszymi oknami - Protest Trwa! 18.02.06, 11:20
                          Gość portalu: M. napisał(a):

                          > Nie wszyscy sa przeciwko trasie! Mnie ona nie przeszkadza ( dokładnie nie
                          > będzie przeszkadać)
                          Szkodliwość tej trasy nie przeszkadza na tym że bedzie nam przeszkadała....
                          szkodliwość wprowadzania dróg ekspresowych do miasta polega na zachwianiu
                          rownowagi pomiędzy bruchem wewnątrz organizmu miejskiego a ruchem tranzytowy i
                          przy takiej np trasie S-7 prz 4 zjaza\ach na terenie warszewy wygladać to może
                          mnie-więcej tak jak wyglada zjazd z wisłostrady na most Grota w szczycie... jest
                          kilometrowy korek.
                          Co do tras to plany te przewidują wpuszczenie ruchu z autortrady A2 (autostrada
                          wschód-zachód) w trasę toruńska... i tu podobnie... zapewne wiekszość z nas
                          korzysta czasem z trasy toruńskiej a takie rozwiazanie spowoduje, że trasa
                          toruńska stanie sie bezużyteczna bo już teraz jest w godzinach porannych i
                          popołudniowych zapchana do granic mozliwości.

                          Pozdrawiam
                          • tarantula01 Re: S-7 koło Waszych piwnic 21.02.06, 23:33
                            piotr.lutynski napisał:

                            > Szkodliwość tej trasy nie przeszkadza na tym że bedzie nam przeszkadała....
                            > szkodliwość wprowadzania dróg ekspresowych do miasta polega na zachwianiu
                            > rownowagi pomiędzy bruchem wewnątrz organizmu miejskiego a ruchem tranzytowy i
                            > przy takiej np trasie S-7 prz 4 zjaza\ach na terenie warszewy wygladać to może
                            > mnie-więcej tak jak wyglada zjazd z wisłostrady na most Grota w szczycie...
                            > jest kilometrowy korek.

                            To nie jest problem węzła przy Wisłostradzie, tylko przepustowości zjazdów z
                            mostu Grota zarówno na wprost, jak i na Modlińską/Jagiellońską.

                            > Co do tras to plany te przewidują wpuszczenie ruchu z autortrady A2
                            > (autostrada wschód-zachód) w trasę toruńska... i tu podobnie... zapewne
                            > wiekszość z nas korzysta czasem z trasy toruńskiej a takie rozwiazanie
                            > spowoduje, że trasa toruńska stanie sie bezużyteczna bo już teraz jest w
                            > godzinach porannych i popołudniowych zapchana do granic mozliwości.
                            >
                            > Pozdrawiam

                            Problem przepustowości trasy AK to jest problem zakończenia Prymasa Tysiąclecia
                            z jednej strony i wiadukty żerańskie, brak estakad nad Łabiszyńską oraz wielki
                            ruch w kierunku Modlińskiej z drugiej strony.
                            Trasa AK - Toruńska ma być zmodernizowana. Ta modernizacja zlikwiduje
                            wspomniane przewężenia, toteż problem zapchania zostanie skutecznie ograniczony.

                            Mam do Szanownych Państwa pytanie. Czy ktoś dysponuje pełną treścią pozwolenia
                            na budowę dla swojego osiedla wraz z treścią wymienionych załączników? Jeśli
                            tak, to proszę upublicznić - dowiecie się o warunkach, które musiały być
                            spełnione przy budowie tego osiedla.
                            • belami Re: S-7 koło Waszych piwnic 21.02.06, 23:36
                              Jak już pisałem wiele miesięcy temu nie mam nic przeciwko tej trasie i
                              wiedziałem o niej w momencie zakupu mieszkania, ale na litość boską niech
                              Siuśkom nie agituje na naszym forum osiedlowym!!!
                              • piotr.lutynski Re: S-7 koło Waszych piwnic 22.02.06, 09:34
                                Ja kupując mieszkanie też wiedziałem o tych planachj ale się z nimi nie
                                zgadzałem i uważam, że powinny być zweryfikowane bo realizacja ich w tym
                                kształcie jest szkodliwe...
                                Co do Siuśkomu to też uważam, że ci Panowie posługują się manipulacją w celu
                                dezorientacji ludzi. Chocby przykład niejaniego Wampi_r -a który "konieczność"
                                wprowadzania obwodnicy do miasta uzasadnia posługując się przykładem, że
                                "przyjechali do niego ludzie z Bydgoszczy i powiedzieli, że jechali z Bydgoszczy
                                1,5 godziny a na terenie Warszawy 2 godziny" - z tego przykładu wynmikałoby ze
                                jechali z Bydgoszczy ze średnią szybkością 167km/h... podkreślam ZE SREDNIA!
                                Czyli w porywach powinni miec ze 250!
                                Inną manipulacją jest temat tego wątku "S-7 koło Waszych piwnic" - otóż nie ma
                                żadnej gwarancji że ta S-7 będzie w tunelu... jest tylko stwierdzenie dyrektora
                                oddziału warszawskiego GDDKiA dane "na gębę" bez gwarancji że tak właśnie będzie!
                                Poza tym w tym całym proteście chodzi o to że Warszawie potrzebne jest
                                usprawnienie komunikacyjne ale nie za cenę wprowadzenia tranzytu Wschód-Zachód
                                (A2) i Północ-Południe (S-7) do miasta. Inne miasta doczekały się porządnych
                                obwodnic a nas chce się zrobić "w bambuko"- po prostu "ktoś" mając dostęp do
                                organów decyzyjnych kupił w ciekawych miejscach ziemię a teraz chce zrobić kasę.

                                Pozdrawiam
    • Gość: cv Re: IP: 217.153.125.* 22.02.06, 09:44
      to jest fajne osiedle
    • belami Pizzeria 25.02.06, 08:48
      Czy ktoś wie co kryje się pod pojęciem "zamknięcia z powodów administracyjnych"
      i kiedy nasza pizzeria będzie znowu otwarta?
      • piotr.lutynski Re: Pizzeria 25.02.06, 14:22
        belami napisał:

        > Czy ktoś wie co kryje się pod pojęciem "zamknięcia z powodów administracyjnych"
        > i kiedy nasza pizzeria będzie znowu otwarta?
        >

        Krzysiu.. tylko jedna poprawka: tam jest napisane z przyczyn technicznych...
        Ciekawe....

        Pozdrawiam
      • Gość: dolinex Re: Pizzeria IP: *.aster.pl 26.02.06, 20:32
        i pojawila sie konkurencja w "ogrodach bema" ...
    • Gość: mieszkaniec Kiedy zebranie? IP: 212.160.172.* 07.03.06, 11:50
      Kiedy zebranie? - marzec już w pełni....
      • skateskate Re: Kiedy zebranie? 07.03.06, 11:56
        ano wlasnie, a jescze na urlopie zimowym ja np nie bylam...
        a o zebraniu cicho :(

        • piotr.lutynski Re: Kiedy zebranie? 09.03.06, 09:28
          Już wiadomo: 23.03.2006 o godzinie 19-ej w Ośrodku Sportui Rekreacji Bemowo-
          Hala Sportowa ul.Obrońców Tobruku 40

          Pozdrawiam
          • Gość: :-) Re: Kiedy zebranie? IP: 195.94.201.* 09.03.06, 09:47
            Tylko brak punktu: "Zmiana firmy administrującej"
            • piotr.lutynski Re: Kiedy zebranie? 09.03.06, 10:01
              Gość portalu: :-) napisał(a):

              > Tylko brak punktu: "Zmiana firmy administrującej"
              Ojej... na kazdym zebraniu jest głosowanie nad porządkiem zebrania...

              Pozdr
            • piotr.lutynski Re: Kiedy zebranie? 12.03.06, 17:40
              Gość portalu: :-) napisał(a):

              > Tylko brak punktu: "Zmiana firmy administrującej"

              Może u nas nie jest zą tak źle.... spójrzcie jakie kłopoty mają sąsiedzi:
              www.olszyny.info/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=12646#12646

              Pozdr
      • belami Malujemy trawę? 18.03.06, 14:46
        Zbliża się zebranie Wspólnoty i widzę (a przynajmniej tak złośliwie
        przypuszczam), że Zarząd lub Administracja rozpoczęli przygotowania. Po raz
        drugi w ciągu ostatnich 6 miesięcy moje miejsce parkingowe w garażu zostało
        sprzątnięte. Widziałem próby uruchomienia oświetlenia na podwórzu. Pewnie w
        ciągu następnych trzech dni wymienione zostaną żarówki na mojej klatce, z
        których niektóre są przepalone od kilku miesięcy (i zgłaszałem to
        telefonicznie). Nastepnym krokiem będzie malowanie trawy (a raczej wybielanie
        śniegu)...
    • Gość: marchm zebranie wspolnoty i podwyzki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 20:54
      Mili sasiedzi
      Zebranie wspolnoty 23 marca.
      niestety szykuja nam sie podwyzki - tzn ustanowiony zostanie fundusz remontowy
      0,50 zł za m^2.
      Co w sumie daje 0,35 zł podwyzki za m^2.

      PZDR
      M

      • Gość: marchm Re: zebranie wspolnoty i podwyzki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.06, 21:06
        ale w sumie bedzie obnizka, - zaliczka na media mniejsza.

        Sorki za blad

        PZDR
        M
        • piotr.lutynski Re: zebranie wspolnoty i podwyzki 11.03.06, 10:18
          Gość portalu: marchm napisał(a):

          > ale w sumie bedzie obnizka, - zaliczka na media mniejsza.
          >
          > Sorki za blad
          >
          > PZDR
          > M

          Cześć Marcin!
          Ja w sumie nie rozumiem Cie.... czemu bijesz larum, że podwyżka...itp a teraz
          piszesz, że w sumie bedzie obniżka. Przecież pieniądze zbierane na Fundusz
          remontowy są naszymi pieniedzmi i są naszą Polisą Ubezpieczeniową. Nie są to
          pieniądze ani administracji anio Zarządu... to nasze pieniądze, o których
          wydaniu my decydujemy.
          Chodzi o to byśmy za lat 10-15 a może 20 mieli środki na odnowienie elewacji czy
          naprawę dachu (że nie wspomnę o mniejszych potrzebach w tym czasie)... byśmy nie
          ocknęli się ze zniszczoną elewacją z pustą kasą i przerażającą sumą, którą
          należy wydać na remont- byśmy żyli w przyzwoitym stadardzie całe lata a nie
          tylko 3 czy 5 lat.
          Zmniejszyły się stawki na media więc pojawiło się pole do zwiększenia naszego
          "kapitału" bezboleśnie dla portfela - i dobrze (moim zdaniem).

          Pozdrawiam
          • Gość: marchm Re: zebranie wspolnoty i podwyzki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.03.06, 16:59
            No przeciez przeprosilem, poprostu nie doczytalem do konca i sie pospieszylem.
            • piotr.lutynski Re: zebranie wspolnoty i podwyzki 11.03.06, 20:04
              Gość portalu: marchm napisał(a):

              > No przeciez przeprosilem, poprostu nie doczytalem do konca i sie pospieszylem.
              :-))))))))))

              Pozdrawiam
    • Gość: pesymista Wspólnota to zarząd IP: *.acn.waw.pl 12.03.06, 22:57
      Ponieważ zbliża się zebranie chce się podzielić kilkoma doświadczeniami z
      poprzedniej wspólnoty.

      1. Uważam, że reprezentowanie interesów wspólnoty to przede wszystkim ludzie w
      zarządzie i ich zaangażowanie w sprawy wspólnoty
      -zarząd „charytatywny” się nie sprawdzał
      -od momentu uchwalenia wynagrodzenia dla zarządu chętnych nie brakowało i było
      w kim wybierać
      -wynagrodzenie jakie zostało uchwalone to 1000 PLN brutto miesięcznie dla
      każdego członka zarządu (3000 PLN miesięcznie przy 200 lokalach to nie jest
      kwota duża)
      -jeżeli ktoś się nie sprawdzał „odchodził” z zarządu

      2. Długi – były minimalne
      -wspólnota ma prawo uchwalić dość wysokie odsetki za nie terminowe płacenie
      czynszów
      -odsetki były egzekwowane
      -administrator był zobligowany w określonych terminach pisemnie wzywać do
      zapłaty nie płacących za czynsze
      -trzecie upomnienie oznaczało uruchomienie formalnych (niestety nie pamiętam
      jakich) ścieżek przez zarząd wspólnoty w stosunku do dłużnika

      3. Części wspólne itp. – takie sprawy jak np. podciekanie tynków załatwiał
      zarząd reprezentując nawet wspólnotę przed sąd przeciw developerowi

      Podsumowując,
      jeżeli nie będzie chętnych wśród nas, którzy chcą i mogą się zaangażować w
      zarządzie, a w dodatku wszyscy będziemy myśleć, że za darmo, ktoś będzie się
      naprawdę „poświęcał” na rzecz innych, to za 4-5 lat trzeba będzie myśleć o
      przeprowadzce

      :(
      • Gość: marchm Re: Wspólnota to zarząd IP: 67.98.18.* 13.03.06, 09:58
        Colkowicie zgadzam sie z pesymista,
        natomiast pod wzgledem finansowym, musze przyznac, adm i zarzad zdal egzamin.
        Szkoda, ze adm nie dba o nasze interesy tak, jak bysmy tego chcieli.

        Co do rozliczen, zastanawia mnie fakt, ze bedziemy podpisywac indywidualne
        umowy z MPWiK. Troche mnie to niepokoi - co jest powodem zmiany sposobu
        rozliczania? Moze czesc wlascicieli nie placi na konto wspolnoty i jest to
        ucieczka przed dlugami? Nie wiem ale zapytam na zebraniu.

        Podoba mi sie wreszcie decyzja o postawieniu slupkow, chociaz uwazam ze po
        naszej stronie powinnismy pozwolic na parkowanie, jedna strona zastawiona przez
        samochody nie bedzie utrudniac ruchu. Natomiast boje sie ze jak opalikujemy
        chodniki to znajda sie cwani, ktorzy beda parkowac na uliczce - (da sie tak
        zrobic) i bedzie jeszcze gorzej. Patrzac na ul. Osmanczyka nie widze gdzie sie
        te wszystkie samochody pomieszcza - chyba tylko w pustawym garazu.

        Sprawa garazy: uwazam ze dodatkowe systemy bezpieczenstwa sa bez sensu.
        Zainwestujemy kupe kasy w system, ktory polegnie przy 1 zapominalskim
        sasiedzie, ktory zostawi karty, piloty, przepustki czy co tam wymysla w
        samochodzie. Jestem nawet za zwiekszeniem oplaty miesiecznej za garaz w zamian
        za wzmocnienie kontroli straznikow w srodku lub poprawienie systemu monitoringu.

        Pozdrawiam i do zobaczenia na zebraniu.
        Marcin
        • Gość: czajnik Re: Wspólnota to zarząd IP: *.crowley.pl 13.03.06, 12:35
          Mi też się podoba pomysł słupków, ale to nie jest "decyzja" tak jak napisałeś,
          tylko propozycja uchwały. Zakładając, że wszyscy posiadacze wykupionych miejsc
          garażowych będą "za", to myślę że szanse jej uchwalenia są duże, ale jest
          jeszcze kwestia frekwencji na zebraniu...
        • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 13.03.06, 13:06
          Gość portalu: marchm napisał(a):

          > Colkowicie zgadzam sie z pesymista,
          > natomiast pod wzgledem finansowym, musze przyznac, adm i zarzad zdal egzamin.
          > Szkoda, ze adm nie dba o nasze interesy tak, jak bysmy tego chcieli.

          Nigdy nie jest idealnie....

          >
          > Co do rozliczen, zastanawia mnie fakt, ze bedziemy podpisywac indywidualne
          > umowy z MPWiK. Troche mnie to niepokoi - co jest powodem zmiany sposobu
          > rozliczania? Moze czesc wlascicieli nie placi na konto wspolnoty i jest to
          > ucieczka przed dlugami? Nie wiem ale zapytam na zebraniu.

          Musze w to spojrzeć ale moze nie o to chodzi- w starej wspólnocie umowę w
          imieniu wspólnoty zawiuerała Administracja ale jakieć 1,5 roku temu
          wprowadzono,że umowę zawiera Wspólnota ale wioadomo, że nie kazdy z osobna ale
          Zarząd wspóloty.

          > Podoba mi sie wreszcie decyzja o postawieniu slupkow, chociaz uwazam ze po
          > naszej stronie powinnismy pozwolic na parkowanie, jedna strona zastawiona
          >przez samochody nie bedzie utrudniac ruchu.

          Też mam mieszane uczucia... moim zdaniem moża było załatwić sprawę
          administracyjnie- ustawić znak zakazu i ściągać auta na koszt niesubordynowanych
          kierowców.... a tak za słupki zapłacimy wszyscy...

          Natomiast boje sie ze jak opalikujemy
          > chodniki to znajda sie cwani, ktorzy beda parkowac na uliczce - (da sie tak
          > zrobic) i bedzie jeszcze gorzej.

          No nie bo to już zagrodzi drogę pożarową bo nie wyobrazam sobie by w takich
          warunkach mogł przejechać wóz straży pożarnej (tfu...)
          Patrzac na ul. Osmanczyka nie widze gdzie sie
          > te wszystkie samochody pomieszcza -

          A co to nas obchodzi- w garażu jest sporo miejsca...

          > Sprawa garazy: uwazam ze dodatkowe systemy bezpieczenstwa sa bez sensu.
          > Zainwestujemy kupe kasy w system, ktory polegnie przy 1 zapominalskim
          > sasiedzie, ktory zostawi karty, piloty, przepustki czy co tam wymysla w
          > samochodzie. Jestem nawet za zwiekszeniem oplaty miesiecznej za garaz w zamian
          > za wzmocnienie kontroli straznikow w srodku lub poprawienie systemu monitoringu
          > .

          Moim zdaniem powinien być "parkingowy" umożliwiający wyjazd po okazaniu
          przepustki...

          > Pozdrawiam i do zobaczenia na zebraniu.
          > Marcin
          >

          Też pozdrawiam
          Piotr
          • kasiunia1982 Re: Wspólnota to zarząd 13.03.06, 18:15
            Widzę, że nikt nie dostrzegł błędów w rozliczeniu mediów. Proponuję, aby każy
            sobie posprawdzałał, przeliczył. Rozmawiałam z dwoma osobami, u których również
            pojawiły się pewne sprzeczności. Z tego co się dowiedziłam, to będzie nowe
            rozliczenie, bo te które otrzymaliśmy jest z błędami - rozliczony został cały
            rok, a powinno być to rozliczenie tylko drugiego półrocza.
            1) U mnie jest różnica między zaliczkami wpłaconymi w postaci czynszu a
            zaliczkami naliczonymi przez księgowego.
            2)Nie wiedziałam , że w drugim półroczu wzrosły opłaty za ogrzewanie i ciepłą
            wodę(nie wiem z jaką datą).
            3)Jest też błąd w wyliczeniu ciepłej+zimnej wody (woda i ścieki).
            4) W sprawozdaniu finansowym za rok 2005 w punkcie 19(w tabelce) saldo Funduszu
            Remontowego wynosi 38 674.53 zł natomiast w punkcie 20 saldo rachunku Funduszu
            wpisane jest 35 164,39 zł - być może to tylko omyłka, ale warto się dowiedzieć.
            5) Co się zalicza do kosztów pozostałych?
            6) Trochę mnie też przeraża zadłużenie włąścicieli.
            7) W uchwale numer 4 w punkcie 1b jest 19,28 a powinno być 15,28 ( wynika to z
            Planu gospodarczego na rok 2006), ale o tym już poinformowałam administrację.

            Jeśli ktoś potrafi to jakoś wytłumaczyć, to byłabym wdzięczna. Ja nie mam nic
            wspólnego z ekonomią czy księgowością i być może się mylę, ale moim zdaniem są
            to błędy,które należy wyjaśnić. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś inne uwagi,
            zastrzeżenia to proszę się nimi podzielić. W środę będę rozmawiała z Panem
            księgowym i postaram się to przedstawić i wyjaśnić. Dam znać czego się
            dowiedziłam.
            Pozdrawiam
            Kasia
            • anavar Re: Wspólnota to zarząd 14.03.06, 09:26
              a tak jeszcze a propos zarzadzania i tematow pokrewnych: czy ktos wie, jakie sa
              obowiazki (czy tez zadania) zarzadu wspolnoty? I co oni przez ostatni rok
              robili? Pytam, bo nie wiem. Zauwazylam tylko jedno ich dzialanie, po slynnej
              glosnej imprezie, kiedy to pojawily sie zabawne odezwy do pracujacego ludu
              naszego bloku wzywajace do ciszy i godnego zachowania. A tak poza tym co zarzad
              powinien robic??? I co zrobil? Bez tej wiedzy trudno bedzie udzielic
              absolutorium
              Panie Lutynski, pan zdaje sie z doswiadczenia wie co nieco o pracy zarzadu -
              moze pan podpowie?
              • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 14.03.06, 11:00
                anavar napisał:

                > a tak jeszcze a propos zarzadzania i tematow pokrewnych: czy ktos wie, jakie sa
                >
                > obowiazki (czy tez zadania) zarzadu wspolnoty? I co oni przez ostatni rok
                > robili? Pytam, bo nie wiem. Zauwazylam tylko jedno ich dzialanie, po slynnej
                > glosnej imprezie, kiedy to pojawily sie zabawne odezwy do pracujacego ludu
                > naszego bloku wzywajace do ciszy i godnego zachowania. A tak poza tym co zarzad
                >
                > powinien robic??? I co zrobil? Bez tej wiedzy trudno bedzie udzielic
                > absolutorium
                > Panie Lutynski, pan zdaje sie z doswiadczenia wie co nieco o pracy zarzadu -
                > moze pan podpowie?

                Ojej... nie chciałbym przynudzać ;-)
                troche było w poprzednim poscie...
                Zarząd wspólnoty wykonuje wiele działań, o których przeciętnemu członkowi
                wspólnoty się nie śni np co miesiąc trzeba podpisywać faktury za media (SPEC,
                Scieki, Smieci...) i dokonywać oobiście przelewu kaski za to z konta wspólnoty.
                Zarząd musiał np wyrobić wszytkie pieczątki, Regony i NIP-y wspóloty, założyć i
                prowadzić konta bankowe. Zarząd musi przygotowywac do głosowania projekty Uchwał
                Wspólnoty. Zarząd musiał uczestniczyć we wszytkich przeglądach, ekspertyzach (np
                . dotyczących stanu budynku, istalacji elektrycznej, budolanych), trzeb się było
                użeraż z inspektorami nadzoru budowalnymi, elektrykami gdy coś nie było zrobione
                na czas (a nigdy nie było) :-(
                Np. gdy był wykonany remont dach musiałem osobiście uczestniczyć w odbiorze co
                wiązało się z wdrapywaniem się po drabinie przez właz na dach (zniszczone smołą
                "ciuchy") .....
                Ze nie wspomnę ile wykonałem telefonów z przywatnego aparatu i ile odbierałem
                rozmów z adminstracji w miejscu mojego miejsca pracy (nawet na spotkaniach,
                konferencjach czy za granicą na urlopie)
                Niestety prawo w naszym Pieknym Kraju zostało tak pomyślane, że przedsięwzięcie
                niekomercyjne jakim jest Wspólnota Mieszkańców musi działać jak firma.
                W zarządzie poprzednie Wspólnoty wyłem 4 a może i 5 lat (czas mija szybko) ale
                byłem tym już zmęczony i ucieczka od tego była jednym z impulsów do zmiany
                mieszkania.
                W naszym przypadku mieliśmy w ostatnim roku sprawy z naszym Deweloperem-
                pamiętacie ile Zarząd musiał walczyć z Panem L. by zabrali słup leżący na drodze
                (chodniku).
                Moim zdaniem można krytykować bo napewno wiele można poprawić ale trzeba byc
                sprawiedliwym.

                Pozdrawiam
                • anavar Re: Wspólnota to zarząd 14.03.06, 12:09
                  Panie Lutynski - dzieki za odpowiedz
                  w zwiazku z nia mam dalsze pytania:

                  > Zarząd wspólnoty (...) co miesiąc trzeba podpisywać faktury za media (SPEC,
                  > Scieki, Smieci...) i dokonywać oobiście przelewu kaski za to z konta spólnoty.
                  > Zarząd musiał np wyrobić wszytkie pieczątki, Regony i NIP-y wspóloty, założyć
                  > i prowadzić konta bankowe.

                  a czy tym sie nie zajmuje u nas administracja?

                  > Zarząd musiał uczestniczyć we wszytkich przeglądach, ekspertyzach (np
                  > . dotyczących stanu budynku, istalacji elektrycznej, budolanych), trzeb się
                  było użeraż z inspektorami nadzoru budowalnymi, elektrykami gdy coś nie było
                  zrobione na czas (a nigdy nie było) :-(


                  czy u nas tez tak jest - tzn. czy zarzad faktycznie w tym uczestniczy - ktos
                  wie?
                  • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 14.03.06, 13:57
                    anavar napisał:

                    > Panie Lutynski - dzieki za odpowiedz
                    > w zwiazku z nia mam dalsze pytania:
                    >
                    > > Zarząd wspólnoty (...) co miesiąc trzeba podpisywać faktury za media (SPE
                    > C,
                    > > Scieki, Smieci...) i dokonywać oobiście przelewu kaski za to z konta spól
                    > noty.
                    > > Zarząd musiał np wyrobić wszytkie pieczątki, Regony i NIP-y wspóloty, zał
                    > ożyć
                    > > i prowadzić konta bankowe.
                    >
                    > a czy tym sie nie zajmuje u nas administracja?
                    >
                    > > Zarząd musiał uczestniczyć we wszytkich przeglądach, ekspertyzach (np
                    > > . dotyczących stanu budynku, istalacji elektrycznej, budolanych), trzeb s
                    > ię
                    > było użeraż z inspektorami nadzoru budowalnymi, elektrykami gdy coś nie było
                    > zrobione na czas (a nigdy nie było) :-(
                    >
                    >
                    > czy u nas tez tak jest - tzn. czy zarzad faktycznie w tym uczestniczy - ktos
                    > wie?


                    Ja znam moeje doświadczenia - tak mył stary blok (anno domini 57') i wymagał
                    remontów.
                    Co do przykładu z dachem - odbiór robót był komisyjny a członek zarządu musiał
                    być przy tym bo przecież dokonywał dyspozycji przelewu zapłaty (a nie kupuje sie
                    kota w worku)
                    Jesli chodzi przykład z nipami czy regonami to wydawane są na wspólnotę i to
                    Zarząd jest reprezentantem Wspólnoty.
                    Co do kont bankowych to każda wspólnota ma swoje konto i z nich są dokonywane
                    płatności za wszystko co mamy na rozliczeniu i oczywiście można by upoważnic
                    administrację do dysponowania środkami ale czy chcielibyście tego?

                    Pozdr
                    • Gość: 123 Re: IP: *.inpoland.pl 15.03.06, 07:14
                    • Gość: 123 Re: Wspólnota to zarząd IP: *.inpoland.pl 15.03.06, 07:43
                      Witam sąsiadów!!
                      >Moim zdaniem powinien być "parkingowy" umożliwiający wyjazd po okazaniu
                      przepustki.
                      Chciałbym wyrazic opinię osób ,które nie posiadają garażu ani komórki
                      lokatorskiej.Uważamy, że pomysły w stylu: "zatrudnić parkingowego""zrobić
                      słupki na chodnikach w uliczce dojazdowej do garażu "" budowa
                      szlabanu " "rozdawanie pilotów do garaży "nie prezentuja opinii wszystkich
                      mieszkańców osiedla.Proponujemy stworzyć odrębne forum < zmotoryzowanych
                      mieszkańców osiedla> gdzie mogliby swobodnie dyskutować na tematy w stylu -jak
                      zabezpieczyć autko przed złodziejem , czy wolno parkować w garażu samochodami
                      z instalacją gazową itp itd. Dla nas ważne ,aby te pomysły realizowali z
                      własnej kieszeni - skoro posiadaja akty notarialne na miejsca parkingowe to
                      niech sami pokrywaja koszty zmian w garażu i koszty zatrudniania nowej obsługi
                      tychże garaży. Pomysły w stylu podniesienia funduszu remontowego z powodu
                      utrudnień dojazdu do garażu są prywatnym problemem osób które maja prawo
                      wjeżdzać do garażu i mają czym wjeżdżać do garażu i zamiast podnosić fundusz
                      remontowy wszystkim niechaj sięgną do własnych kieszeni i stworzą fundusz
                      remontowy garażu i obsługi garażu. Za chwilę osoby popsiadające piwnice ( a
                      jest ich niewiele) wymyślą konieczność zatrudnienia "piwnicowego " a osoby
                      posiadające psy konieczność zakupienia mat chroniących przed ptasią grypą,zaś
                      osoby posiadające tarasy konieczność zatrudnienia "tarasowego".W sprawie
                      słupków w chodnikach przypominamy ,że kilka lat temu ZDM za ciężkie pieniądze
                      postawił wzdłuż ul.Nowy Świat słupki w kolorze zielonym.Póżniej je demontowano
                      bo nie pasował architektom kolor i wysokość słupków do otoczenia .Prasa wtedy
                      pisała ile pieniędzy wydano bez sensu z kieszeni podatnika- i podobnie może być
                      ze słupkami przy ul.Osmańczyka. Pozdrawiam
                      • Gość: Piotr M. Re: Wspólnota to zarząd IP: 217.153.216.* 15.03.06, 08:39
                        Jak najbardziej powinny powstać słupki, jeszcze pół biedy jak jakis "kierowca
                        zaparkuje poprawnie" i zostawi dużo miejsca ale niestety trafiają się kierowcy
                        (debile/ki)którzy nie potrafią zaparkować zostawiają zbyt wysunięty tył lub
                        cały bok samochodu. Aż prosi sie aby mu przydzwonić i najlepsze jest to, że
                        dowiadywałem sie na policji jesli samochód jest zaparkowany niewłaściwie lub w
                        taki sposób jak ostatnio popisał sie kierowca opla to wina jest po jego
                        stronie!!!
                        Ps. czy ktos wie który samochód tak ostatnio wył potrzebuje to do zgłoszenia.
                        • Gość: Mieszkaniec Z innej beczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.03.06, 19:47
                          Witam pytanie według planu gospodarczego na rok 2006 mamy płacic 6,56 PLN za 1m
                          2 mieszkania?
                      • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 15.03.06, 11:06
                        Gość portalu: 123 napisał(a):

                        > Witam sąsiadów!!
                        > Chciałbym wyrazic opinię osób ,które nie posiadają garażu ani komórki
                        > lokatorskiej.Uważamy, że pomysły w stylu: "zatrudnić parkingowego""zrobić
                        > słupki na chodnikach w uliczce dojazdowej do garażu "" budowa
                        > szlabanu " "rozdawanie pilotów do garaży "nie prezentuja opinii wszystkich
                        > mieszkańców osiedla.
                        [CIACH]
                        > ze słupkami przy ul.Osmańczyka. Pozdrawiam

                        Witam Sąsiada/Sąsiadkę

                        Ależ oczywiście, że osoby, które nie wykupiły garazu będą miały inne zdanie i
                        mają do tego święte prawo.
                        Jednakże większość osób, które wybierają nowe mieszkanie w nowym bloku podejmuje
                        świadomą decyzje bo chce żyć w miejscu czystym, schludnym, bezpiecznym, o w
                        miarę wysokim stadardzie bo gdyby tak nie było to przecież w śródmieściu jest
                        pełno pomazanych bloków, gdzie auta parkują gdzie popadnie, gdzie okoliczna
                        żulerka molestuje o 30gr na tanie wino.

                        pozdrawiam
                        • Gość: W-A5 Re: Wspólnota to zarząd IP: *.purmo.pl 15.03.06, 15:25
                          Witam,
                          Ja nie chcę słupków, ani nie chce za nie płacić.
                          Aby rozwiać wszelkie wątpliwości nie mam miejsca garażowego.

                          W-A5.
                          • Gość: Karoluch Re: Wspólnota to zarząd IP: *.aster.pl 15.03.06, 15:43
                            > Gość portalu: W-A5 napisał(a):
                            >
                            > Witam,
                            > Ja nie chcę słupków, ani nie chce za nie płacić.
                            > Aby rozwiać wszelkie wątpliwości nie mam miejsca garażowego.

                            Koszt jednostkowy nie powinien przekroczyc 10zł (2000zł za kilka słupków?!).
                            Większym problemem dla budżetu wspólnoty jest raczej zadłużenie właścicieli na
                            109000zł.
                            Każdy ma swoje zdanie - ale i tak zadecyduje głosowanie. Ja obstawiam 90% za
                            słupkami.

                            K./A4
                          • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 15.03.06, 15:46
                            Gość portalu: W-A5 napisał(a):

                            > Witam,
                            > Ja nie chcę słupków, ani nie chce za nie płacić.
                            > Aby rozwiać wszelkie wątpliwości nie mam miejsca garażowego.
                            >
                            > W-A5.

                            A to wszystko jasne : "jesteś uwikłany w układ"
                            :-))))

                            Pozdrav
                            • tulu Re: Wspólnota to zarząd 15.03.06, 16:14
                              a ja mam miejsce garazowe i tez nie chce slupkow.
                              Ani dodatkowej ochrony, systemow zabezpieczajacych, szlabanow itp itd. I
                              zadnych dodatkowych oplat - w moim mniemaniu za cudze zludzenie bezpieczenstwa.
                              Chyba jednak jestem w mniejszosci.
                              • Gość: W-A5 Re: Wspólnota to zarząd IP: *.purmo.pl 15.03.06, 16:29
                                Witam,

                                Jak liczy sie głosy?
                                Jedno mieszkanie 1 głos, czy jak jest mieszkanie własnościa 10 osób to jets 10
                                głosów?
                                Ja obstawiam, że słupki nie przejdą.
                                • tulu Re: Wspólnota to zarząd 15.03.06, 17:37
                                  opcje sa 2: albo 1 mieszkanie+1 glos, albo wg procentu udzialu w powierzchni
                                  nieruchomosci (czyli im wieksze mieszkanie i wieksza liczba miejsc postojowych,
                                  tym glos wiecej 'wazy')
                                  • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 15.03.06, 22:29
                                    tulu napisała:

                                    > opcje sa 2: albo 1 mieszkanie+1 glos, albo wg procentu udzialu w powierzchni
                                    > nieruchomosci (czyli im wieksze mieszkanie i wieksza liczba miejsc postojowych,
                                    >
                                    > tym glos wiecej 'wazy')

                                    Liczy się udział ogólny w powioeszchni i garaże nie mają nic t\do tego -
                                    matematyka nie kłamie...
                                    Na opcję 1 mieszkanie = 1 głos musi byc uchwała... ale to dziwna konstrukcja bo
                                    gdyby ktoś wykupił 98% powieschni to i tak mógłby byc przegłosowany przy\ez 2
                                    osoby...- to swoisty "komunizm" :-)

                                    Pozdr
                                • Gość: Karoluch Re: Wspólnota to za rząd IP: *.aster.pl 15.03.06, 22:26
                                  >Gość portalu: W-A5 napisał(a):
                                  >
                                  > Ja obstawiam, że słupki nie przejdą.

                                  Wstawmy te słupki, wywalmy kostkę z chodnika, nawieźmy trochę ziemi, wsadźmy
                                  jakieś fajne krzaczory i będziemy mieli odrobinę więcej zieleni na naszym
                                  Ursynowie. Dziś w "Przekroju" wyczytałem, że wartość mieszkań wzrasta, gdy są
                                  wkomponowane w zieleń. Zwróciła by się inwestycja zaorania chodnika :)
                                  I tak nikt chodnika nie używa bo jest zastawiony - a ponieważ nikt z tego powodu
                                  nie płacze - więc chodnik można zutylizować. I piękny murek by się zasłonił.
                                  Zobaczcie, że Pekao jesienią zagospodarowało swój narożnik. Póki co nasze
                                  "Osiedle Parkowe" powinno się nazywać "Parkingowe"...

                                  K./A4

                                  PS. A propos murka - mija właśnie pierwsza rocznica rozgrzbania klombu koło
                                  pizzerii. Chyba zostanie pobity rekord niemocy należący do "leżenia słupa" i
                                  klomb wskoczy na pierwsze miejsce Top 10. Konkurencja jest jednak silna -
                                  chociażby w postaci schodów koło ochrony - wytrzymały pół zimy!
                      • belami Re: Wspólnota to zarząd 15.03.06, 17:44
                        Bardzo oryginalny punkt widzenia. Tzn., że plac zabaw dla dzieci jest prywatną
                        sprawą osób, które mają dzieci korzystające z tego placu? W takim razie niech te
                        osoby zrefinansują pozostałym koszty placu zabaw. A może skoro tylko osoby
                        niepełnosprawne korzystają z podjazdów dla niepełnosprawnych to powinny ponosić
                        całkowite koszty ich utrzymania? Albo Ci którzy korzystają z garażu i nie
                        wychodzą furtką przy stróżówce powinni mieć jakąś bonifikatę, bo nie obciążają
                        ochrony? Przecież takie rozumowanie prowadzi do absurdu!
                        Możesz oczywiście nie chcieć słupków i masz do tego święte prawo ale od tego aby
                        podjąć decyzję jest zebranie wspólnoty i głosowanie. A gdy zabiera się głos
                        warto mieć w zanadrzu jakieś argumenty na poparcie swojego stanowiska bo tylko
                        wtedy można przekonać do swojej sprawy innych.

                        Krzysiek

                        Gość portalu: 123 napisał(a):

                        > Witam sąsiadów!!

                        > Chciałbym wyrazic opinię osób ,które nie posiadają garażu ani komórki
                        > lokatorskiej. (...) Dla nas ważne ,aby te pomysły realizowali z
                        > własnej kieszeni - skoro posiadaja akty notarialne na miejsca parkingowe to
                        > niech sami pokrywaja koszty zmian w garażu (...) Pomysły w stylu podniesienia
                        > funduszu remontowego z powodu utrudnień dojazdu do garażu są prywatnym
                        > problemem osób które maja prawo wjeżdzać do garażu
                        • Gość: czajnik Re: Wspólnota to zarząd IP: *.pl / *.devs.futuro.pl 16.03.06, 14:57
                          Poza tym słupki w moim przekonaniu wcale nie są korzystne tylko dla posiadaczy
                          miejsce garażowych. Z tego że chodnik nie będzie zajęty przez samochody albo to
                          że nie będzie nas w nocy budził przypadkowo włączony alarm jest tak samo
                          korzystne dla posiadaczy jak i nie posiadaczy samochodów
                          • kasiunia1982 Re: Wspólnota to zarząd 16.03.06, 18:45
                            będziemy mieli nowe rozliczenie mediów, podobno jutro ma być roznoszone, o ile
                            Pan księgowy zdążył wszystko poprawić.
                            pozdrowionka :-)))
            • Gość: Karoluch Re: Wspólnota to zarząd IP: *.aster.pl 14.03.06, 09:36
              > 6) Trochę mnie też przeraża zadłużenie właścicieli.

              Pewnie stąd idea, żeby każdy za wodę i ścieki płacił sobie sam. Nie wiem jak to
              w praktyce działa, ale czy Wspólnota ma prawo odciąć wodę sąsiadowi, który
              zalega z czynszem ?
              Kwota zadłużenia właścicieli jest 3 razy większa od salda rachunku funduszu
              remontowego. Czy wobec tego zaliczki uwzględniają to, że ludzie nie płacą? W
              jakiś sposób inni muszą ponosić ich koszty bo inaczej byśmy zbankrutowali...

              K./A4
              • Gość: thx800 Re: Wspólnota to zarząd IP: *.atm.com.pl 14.03.06, 10:16

                Pomysł na indywidualne rozliczanie się z MPWiK jest OK. Jeszcze przydało by
                się wprowadzic takie rozliczenie z SPEC. Skończą sie zaliczki w czynszu i
                bedziemy płacic za faktury wystawione przez dostawce na podst. odczytów z
                liczników. Podobnie jak to jest robione w przypadku energii elektrycznej. W
                zaliczkach pozostanie pokywanie kosztów za media zużyte dla cześci wspólnych
                (woda na kwiatki ...).
                Pozdr,
                Tomek
              • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 14.03.06, 10:40
                Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                > > 6) Trochę mnie też przeraża zadłużenie właścicieli.
                >
                > Pewnie stąd idea, żeby każdy za wodę i ścieki płacił sobie sam. Nie wiem jak to
                > w praktyce działa, ale czy Wspólnota ma prawo odciąć wodę sąsiadowi, który
                > zalega z czynszem ?
                > Kwota zadłużenia właścicieli jest 3 razy większa od salda rachunku funduszu
                > remontowego. Czy wobec tego zaliczki uwzględniają to, że ludzie nie płacą? W
                > jakiś sposób inni muszą ponosić ich koszty bo inaczej byśmy zbankrutowali...
                >
                > K./A4
                Tu jest wiele spraw jest wrzuconych do jednego worka:
                Na czynsz składa siele czynników:

                I (eksploatacja)
                -koszty administrowania (płace, papier, konta bankowe, telefony, tonery do
                drukarki...itp) + koszty wywożenia śmieci (rozliczane od osoby) + oświetlenie i
                ubezpieczenie częci wspólnych + koszt mediów np centralne i woda,ścieki +
                konserwacja/przeglądy (np windy, kominy, instalacja elektryczna...)
                -zaliczka na fundusz remontowy

                Co do odłączania wody i innych mediów to jest tak,że jesli Wspólnota zawiera
                umowę i płaci za znie i jesli ktoś nie płaci a zużywa to powinno być mu to
                odłączone o ile pozwalają na to środki techniczne (w niektórych starszych domach
                piony ida przez mieszkania więc tu się nie da).

                W praktyce jesli ktoś nie płaci to koszt administrowania ponoszą inni i
                Wspólnota ma pełne prawo do występowania na drogę egzekucji długu na drodze
                sądowej i komorniczej włącznie do zlicytowania dłużnika.
                W mojej starej wspólnocie były takie ze 2-4 osoby, które miały długi nawet 2
                letnie i została podjęta uchwała o wszczeciu postępowania egzekucyjnego gdy ktoś
                zelegał powyżej 6 miesięcy ale był problem z administracją a raczej jej
                prawnikiem, który nie wywiązywał się ze swoich obowiązków (i była nawet o to
                "awantura") ale zmieniłem mieszkanie i nie wiem jaki był ciąg dalszy sprawy.
                Tam był problem bo administracją była ADK podlegjąza pod Zarząd Domów
                Komunalnych i niestety był problem ze współpracą bo teoretycznie deklarowali
                pełną wspłpracę ale w praktyce bardziej słuchali Zarzad Domów Komunalnych (czyli
                "czapkę") niż Zarząd Wspólnoty bedący reprezentacją właścicielską.

                Pozdrawiam
              • piotr.lutynski Re: Wspólnota to zarząd 14.03.06, 11:15
                Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                > Kwota zadłużenia właścicieli jest 3 razy większa od salda rachunku funduszu
                > remontowego. Czy wobec tego zaliczki uwzględniają to, że ludzie nie płacą? W
                > jakiś sposób inni muszą ponosić ich koszty bo inaczej byśmy zbankrutowali...
                >
                > K./A4

                Moim zdaniem trzeba na zebraniu podjąć uchwałę upoważniającą Zarząd do działań w
                kierunku windykacji- np:
                1)wwezwanie do zapłaty
                2)ostatnie wezwanie do zapłaty
                3)(odcięcie mediów)i wejście na drogę windykacji długu np postępowanie sądowe,
                komornik a może firma wundykacyjna a może wpis do Krajowego Rejestru Dłużników

                Może ktoś ma lepszy pomysł ale mi takie rzeczy przychodzą do głowy tak na szybko

                Pozdrawiam
                • Gość: tosia Re: Wspólnota to zarząd IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 21:55
                  Po 1 Chcę się przywitać na forum, po 2 duży problem to parkujące auta nie
                  ukrywam że mam miejsce parkingowe w garażu ale dojazd jest fatalny i jak już
                  ktoś dodał kierowcy stawiają na chodnikach auta jak chcą, jestem za słupkami bo
                  nawet przejście na drugą stronę ulicy jest kłopotliwe zwłaszcza dla matek z
                  dziećmi w wózkach, i prośba do kierowców z bloku 24 żeby nie wyjeżdżali tak
                  gwałtownie z garażu....
    • Gość: pesymista Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.acn.waw.pl 15.03.06, 22:51
      A Wy/My znów...

      Kupujac tu mieszkanie bylem swiadowy niedogodnoscie z parkowanie w przypadku
      gdybym nie wykupil miejsca postojowego, wiec kupile podejmujac dodatkowe
      zobowiazania wobec banku.

      Jezeli szanowny sasiedzie nie podjoles takiej decyzji to Twoj problem i musisz
      sie liczyc z niedogodnosciami/konsekwencjami z tego tytulu.
      Dodam, ze w tym czasie jak podejmowalisci decyzje o zakupie mieszkania w tej
      lokalizacji byly mozna wybrac wiecej za mniej np. na Tarchomienie i miec
      miejsce postojowe + kilka metrow wiecej za te same pieniadze.
      • Gość: gosc Re: Slupi, parkowanie itp. IP: *.be.jnj.com 16.03.06, 09:18
        ... a sąsiadów przybywa i przybędzie z nowego osiedla JW i DD, i nie wyobrażam
        sobie parkowania na uliczce, która jest juz wystarczająco ciasna, a pas zieleni
        (a raczej trawnik dla piesków) może byc wykorzystany na parking
      • Gość: wojtek Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.inpoland.pl 16.03.06, 09:38
        Witam.Popieram Karolucha i zamiast słupków proponuję posadzenie drzewek lub
        krzewów w takiej odległości jedno drzewko od drugiego ,aby samochód 126p się
        nie mieścił.Słupki są może konieczne na końcach chodnika i najlepiej ustalić
        od razu kolor słupków ,żeby pasowały do koloru budynku.Samochody z budynku 24
        wyjeżdżają za szybko-i idąc z dziećmi trzeba uważać.Kierowcy z garażu 24
        błagamy-litości!Czy ktoś z bloku 24 zagwarantuje,że zwolnicie, gdy oczyścimy
        wam uliczke dojazdową z zaparkowanych aut- mocno w to wątpię.
        Wojtek
        • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 16.03.06, 09:45
          A może takie betonowe kwietniki?

          Pozdrawiam
          • Gość: marchm Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: 67.98.18.* 16.03.06, 14:42
            Popieram betonowe kwietniki
            • Gość: tosia Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.acn.waw.pl 16.03.06, 15:19
              betonowe kwietniki chyba bardziej się sprawdzą bo drzewka będą chwilowym
              rozwiązaniem, zostaną rozjeżdżone i staniemy w punkcie wyjścia.
            • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 17.03.06, 09:29
              Gość portalu: marchm napisał(a):

              > Popieram betonowe kwietniki

              Jak podobało się Wam parkowanie dzisiaj tego Stilo Wagon????

              Pozdr
              • espetaculos Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 17.03.06, 09:59
                Szkoda, że tego pudła ktoś nie skasował.
                Obserwując to co się dzieje na naszej uliczce uważam, że konieczne są
                zdecydowane działania.
                Mogą być słupki ale obowiązkowo po obu stronach. Jeśli się je postawi po jednej
                stronie, jak ktoś sugerował, to po jednej będziemy mieli rząd samochodów a po
                drugiej rząd słupków i już nijak nie będzie można się minąć.
                pozdr
                • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 17.03.06, 10:09
                  espetaculos napisał:

                  > Szkoda, że tego pudła ktoś nie skasował.
                  [CIACH]
                  > pozdr

                  Mocne... :-)
                  Co do słupków to ja byłbym za prostokątnymi kwietnikami ustawionymi blisko
                  krawąznika- slupki raczej oszpecą oliczkę...

                  Pozdr
                  • Gość: marchm Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: 204.151.5.* 17.03.06, 10:14
                    Mysle Piotr, ze masz racje chociaz moga zdarzac sie przypadki przesuwania
                    kwietnikow.
                    • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 17.03.06, 10:28
                      Gość portalu: marchm napisał(a):

                      > Mysle Piotr, ze masz racje chociaz moga zdarzac sie przypadki przesuwania
                      > kwietnikow.

                      To moze trzeba bedzie poprosić firmę ochroniarska o ustawienie kamery
                      skierowanej na uliczke...

                      Pozdr
                      • Gość: mayo Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.aster.pl 17.03.06, 10:36
                        To moze trzeba bedzie poprosić firmę ochroniarska o ustawienie kamery
                        > skierowanej na uliczke...
                        >
                        I myslisz, że może to cokolwiek zmienić? Im się, po prostu, robić nie chce ;)
                    • Gość: Emilia Slupki, parkowanie i "ochrona" IP: *.bayer.de 17.03.06, 11:01
                      Ja za słupkami będę głosować obiema rekami! Do szału mnie doprowadza codzienna
                      przepychanka na naszej uliczce! Nie było jeszcze dnia od kiedy mieszkam na
                      Osmańczyka żebym nie musiała:
                      - wycofywać się - bo ktoś wyjeżdża albo wjeżdża i jest na takim etapie że nie
                      ma jak się wycofać albo po prostu jest prostakiem i nie ma zamiaru Cię
                      przepuścić
                      - zjeżdżać na chodnik (o ile jest taka możliwość) - jw
                      - cudować przy wjeżdzie bo taksówka podjeżdżając zablokowała cały przejazd
                      - czekać aż mości Pan/Pani wpuści całą gromadę dzieci/zapakuje bagaż etc. do
                      samochodu akurat drzwiami od strony uliczki, które po otwarciu blokują cały
                      przejazd
                      - a juz totalny kosmos jest w momecncie kiedy przyjeżdża ciężarówa z meblami
                      itp: kierowca włącza światła awaryjne otwiera pake i idzie sobie z towarem do
                      mieszkania a Ty stój sobie i podziwiaj mrugające światełka kierunkowskażów!
                      A co do ochrony......uff, nawet nie moge ich tak nazywać bo mi język
                      drętwieje... To są starzy dziadkowie i niedołężne sieroty które godzinami
                      rozwiązują krzyzówki w tej swojej kanciapie! Kilka przykładów z życia wziętych:
                      - ostatnio wieczorem ok. godz. 19.00 wspomniana wyżej
                      ciężarówka "przeprowadzkowa" zablokowała wjazd do garażu. Stała sobie dokładnie
                      na wjeżdzie, miała włączone światła awaryjne a kierowcy nie było. Oczywiscie
                      chciałam wjechać do garażu ponieważ wracałam z pracy i dosyć mi się spieszyło.
                      Poszłam do ochrony by zapytać o co tutaj chodzi, a Pan mi na to: cytuję "
                      podjechał sam pod ten wjazd to co? Miałem się tam położyć żeby go nie
                      wpuścić?!" -> bez komentarza, bo użyłam kilku nieprzyzwoitych słów
                      Sytuacja nr 2: wracam z pracy, tym razem bez auta (ominęła mnie przepychanka w
                      uliczce, uff) bramka stoi otworem, tłum ludzi wchodZi wychodzi, a "ochroniarz"
                      coś sobie głęboko studiuje ponieważ przez okienko widać tylko jego pochyloną
                      główeczkę.....

                      Zanim przeprowadziła się do własnego mieszkania na naszym cudownym osiedlu,
                      mieszkałam na Pradze - dzielnica duzo mniej ekskluzywna niż nasze Bemowo.
                      Osiedle było strzeżone - i to w dosłownym słowa tego znaczeniu! Na teren
                      osiedla wjeżdżało się przez szlaban - trzeba było albo mieć identyfikator, albo
                      mieć samochód "zameldoweany" u ochrony, - po godzinie 21.00 wchodzący na teren
                      osiedla goście musieli się ochronie wyspowiadać do kogo idą i wtedy ochrona
                      dzwoniła do mieszkania i pytała czy zyczymy sobie by te osoby wpuścic, - nie
                      było domofonu przy bramce, tylko dzwonek do ochrony, która to wpuszczała gości
                      lub nie ( mieszkańcy mieli klucz do bramki i uważam że to super rozwiązanie, bo
                      jeżeli ktoś chce wejść a nie ma kluczyka to musi zadzwonic do ochrony więc ta
                      tak czy inaczej musi spojrzeć co się dzieje za bramką i zobaczyc kto to
                      wchodzi -> no idealnie byłoby żeby jeszcze zadali to magiczne pytanie "poco o
                      do kogo"). Ochrona była na tyle profesjonalna, ze nawet gdy w sąsiednim
                      strzezonym osiedlu (tak strzeżonym jak nasze, niestety) awanturował się pijany
                      mieszkaniec, zawiadomili policję i sami pomogli mieszkańcom "uciszyć"
                      jegomoscia. Byli to jednak młodzi faceci, a nie stare pierniki!

                      Z poważaniem!

                      -
                      • piotr.lutynski Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" 17.03.06, 11:14
                        Gość portalu: Emilia napisał(a):

                        [CIACH]

                        > Z poważaniem!
                        >
                        > -

                        Witay Emilio!
                        Zgadzam się z wiekszościa tego co napisałś. Ja od dość dawna postuluja
                        wprowadzenie systemu wjazdu polegającech na wpuszczaniu samochodów za przepustką
                        weryfikowaną przez parkingowego czy kogo tam z ochrony. Jesyne co wg mnie nie
                        ładnie jest w Twojej wypowiedzi to używanie określeń "Stare pierniki"- nie można
                        drwić z wieku ludzi... można a nawet trzeba walczyć o poprawe systemu naszego
                        bezpieczeństwa i porządku na osiedu.

                        Pozdr
                        • Gość: mayo Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" IP: *.aster.pl 17.03.06, 11:22
                          Jesyne co wg mnie nie
                          > ładnie jest w Twojej wypowiedzi to używanie określeń "Stare pierniki"- nie
                          można drwić z wieku ludzi... można a nawet trzeba walczyć o poprawe systemu
                          naszego bezpieczeństwa i porządku na osiedu.
                          Piotrze! Emilia, nie miala zamiaru nikogo obrazic, tylko wyrazila swoje
                          niezadowolenie, z faktu, iz nad naszym bezpieczenstwem czuwaja osoby (nie da
                          sie tego ukryc) w podeszlym wieku.
                          • piotr.lutynski Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" 17.03.06, 11:28
                            Gość portalu: mayo napisał(a):

                            > Jesyne co wg mnie nie
                            > > ładnie jest w Twojej wypowiedzi to używanie określeń "Stare pierniki"- ni
                            > e
                            > można drwić z wieku ludzi... można a nawet trzeba walczyć o poprawe systemu
                            > naszego bezpieczeństwa i porządku na osiedu.
                            > Piotrze! Emilia, nie miala zamiaru nikogo obrazic, tylko wyrazila swoje
                            > niezadowolenie, z faktu, iz nad naszym bezpieczenstwem czuwaja osoby (nie da
                            > sie tego ukryc) w podeszlym wieku.


                            Chuk Norris ma 66 lat!

                            Pozdr
                        • Gość: Emilia Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" IP: *.bayer.de 17.03.06, 11:36
                          Witay Piotrze!
                          Cieszę się że się ze mną zgadzasz. Niestety jednak nie okażę skruchy z powodu
                          nazwania Panów z ochrony "starymi piernikami" ponieważ nie uważam że w ten
                          sposób drwię z ich wieku. Według mnie "ochroniarz" to osoba która ma chronić
                          kogoś przed czymś a Ci Panowie, no cóż..... to raczej ja musialabym stanąc w
                          ich obronie :)) No chyba że mogą upomnieć dziecko w piaskownicy żeby nie
                          wysypywało piachu na chodnik - na nim to by zrobiło wrazęnie. Niestety tylko na
                          dziecku!
                          Jest jeszcze coś takiego jak: " odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku" -
                          a to nie są odpwiednie osoby na odpowiednim stanowisku.......niestety....

                          Z poważaniem.
                          • Gość: Karoluch Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" IP: *.aster.pl 17.03.06, 20:36
                            Nie wiem czy kwietniki to dobry pomysł. Latem będzie w nich tylko sucha, żółta
                            trawa. Poza tym można je przesuwać, a nam jest potrzebne rozwiązanie permanentne
                            - czyli słupki. A najlepiej słupki + trawnik. Poza tym żeby coś się w nich
                            uchowało muszą być duże - lepiej zrobić trawnik - a na pewno taniej słupki.

                            K./A4
                            • Gość: tosia Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 17:30
                              Witam
                              Panowie z ochrony może nie są młodzieniaszkami ale ja nie mam do nich
                              zastrzeżeń, chodzą po osiedlu i garażu, nie wiem może ja mam takie szczęście
                              ich widzieć, moi drodzy czepiamy się wszystchich a nie zauważamy własnych
                              błędów, a mnie bardzo nie podoba się to że kierowcy wjeżdżając do garażu jak i
                              jeżdżąc po uskuteczniają wyścigi rajdowe, BŁAGAM noge z gazu ja sama mam 2
                              dzieci i boję się wysiadać z nimi w garażu...

                              pozdrawiam
                              • Gość: marchm Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.03.06, 13:22
                                No to sie nerwowo robi. A moze by sie kolega przedstawil wszystkim?
                                • piotr.lutynski Re: Slupki, parkowanie i "ochrona" 19.03.06, 17:48
                                  Gość portalu: marchm napisał(a):

                                  > No to sie nerwowo robi. A moze by sie kolega przedstawil wszystkim?
                                  Dziwisz się Marcin... a do czego służy d--a ... wszyscy wiedzą, że do tego co
                                  zrobił nasz przemiły (inaczej) kolega... - duż powiedział o sobie.
                                  Nie było jeszcze tylko o "burych sukach..."

                                  Pozdrav
                                  • Gość: Karoluch It works ! IP: *.aster.pl 19.03.06, 21:13
                                    Wcisnąłem takie małe czerwone kosze na śmieci przy pewnych postach (również przy
                                    Waszych odpowiedziach) i zadziałało - forum posprzątane.
                                    Następnym razem lepiej nie karmić trolla i od razu używać ikonki kosza.

                                    Karoluch
                • Gość: marchm Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: 204.151.5.* 17.03.06, 10:13
                  Ja sugerowalem po jednej stronie, ale wczoraj tak sie wkurzylem na Fiata Stilo,
                  ze jestem za bezwglednym zaslupkowaniem.
                  Zastanawia mnie tylko dlaczego nasz ochrona nie zwrocila uwagi naszemu
                  sasiadowi, ze blokuje przejscie dla pieszych i wyjazd z garazu pod ich oknem.
                  Chyba trzeba im zwrocic uwage aby baczniej sie przygladali naszej uliczce.
                  PZDR
                  M
                  • pawlowski.piotr Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 21.03.06, 22:36
                    Witam serdecznie sąsiadów. Jeżeli mogę wtrącić swoje trzy grosze to najlepszym wyjściem z sytuacji jest postawienie znaku zakazu postoju lub zatrzymywania po obu stronach uliczki (wraz z chodnikiem) i poproszenie policji aby od czasu do czasu poprawiła sobie bankowo statystyki wykrywalności wlepiając kilkanaście pewnych mandatów za złe parkowanie. Pomysły z blokowaniem wjazdów, dodatkowymi bramkami itp. mogą doprowadzić do paranoi takiej jak w Piasecznie (miałem kupić tam mieszkanie...uff) 217.153.31.200/forum/viewtopic.php?t=1818 .Polecam przeczytanie całości forum dotyczącego poszczególnych wspólnot (mieszkańcy jednej muszą przejść przez trzy szlabany aby dostać się do domu).Swoją drogą - tam to jest dopiero bałagan.
                    • espetaculos Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 07:32
                      W Polsce na znaki drogowe nie zwraca się uwagi, a nawet jeśli - to i tak się je
                      ignoruje.
                      Na Bemowie koło McDonald's przy Wrocławskiej jest uliczka ze znakiem zakazu
                      postoju i zatrzymywania się. I co?
                      I nic. Zawsze tam stoją samochody. Czasem parkuje tam też wóz policyjny.
                      pozdr
                      • Gość: 123 Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.inpoland.pl 22.03.06, 08:23
                        EMILIA napisała :>Według mnie "ochroniarz" to osoba która ma chronić
                        kogoś przed czymś a Ci Panowie, no cóż..... to raczej ja musialabym stanąc w
                        ich obronie :))
                        witam Emilię i pytam czy chciałaby zatrudnić na naszym osiedlu brygadę
                        antyterorystyczna zamiast "ochroniarzy .. pryków".Czy pewniej poczujesz się na
                        osiedlu gdy przy kazdym twoim wyjściu/wejściu antyterrorysta z kałachem cię
                        powita i będzie legitymował ciebie i twoich gości?? I tak czujemy się na
                        osiedlu jak w więzieniu lub jak kanarki w klatce , a ty chcesz jeszcze podnieść
                        napięcie ??. Nara
                    • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 08:15
                      Moim zdaniem też byłoby to najlesze...
                      Był ten temat poruszany ale słyszałem głosy, że nie trzeba ustawiać znaku zakazu
                      bo znak drogi wewnetrznej sam z siebie "mówi" ze parkowanie jest dozwolone w
                      miejscach wyznaczonych... na tej podstawie Straz Miejska wlepiała mandaty do
                      czasu gdy ktoś nie odwołał się od takiego mandatu bo nie ma na naszej drodze
                      miejsca wyznaczonego- wyrok podobny do tego z tym ze "nie trzeba odsnieżać dachu".
                      W tym momecie pytam się... dlaczego nie usytawia się zatem znaku zakazu a maja
                      byc czynione inwestycje tylko dlatego, że jest kilku, którzy mają resztę "w
                      nosie"???

                      Pozdr
                      • Gość: czajnik Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.crowley.pl 22.03.06, 09:13
                        Na nowo rozgorzała dyskusja na temat parkowania, ścierają się różne koncepcje -
                        a to słupki, a to kwietniki a to szlaban. Jeśli dobrze rozumiem koncepcje
                        walnego zgromadzenia wspólnoty mieszkańców, to jest to raczej formalna impreza -
                        jest ustalona agenda i przygotowane projekty uchwał, w tym o montażu słupków.
                        Naszym zadaniem nie będzie spędzenie kilku godzin na omawianiu różnych
                        koncepcji, natomiast będzie podjęcie zerojedynkowej decyzji - przyjąć uchwałę w
                        zaproponowanym kształcie, albo odrzucić w głosowaniu.

                        Jeśli jest tak jak myślę, to proponuję zgodzić się na słupki, nawet jeśli mamy
                        co do nich pewne zastrzeżenia, po prostu na zasadzie mniejszego zła. Jeśli tego
                        nie zrobimy, to obawiam się że nie będzie ani kwietników ani nic innego a
                        nstępna szansa na zrobienie czegokolwiek będzie przy następnym walnym w marcu
                        2007
                        pozdrawiam
                        • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 10:23
                          Gość portalu: czajnik napisał(a):
                          [CIACH]

                          > pozdrawiam

                          Wcale nie... możemy przegłosować inne rozwiązanie.

                          Pozdr
                          • Gość: czajnik Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.crowley.pl 22.03.06, 10:59
                            Nie sądzę - choćby z tego powodu, że aby inne rozwiązanie zapisać w postaci
                            uchwały do głosowania, musimy wcześniej znać jego koszt, bo trudno spodziewać
                            się że mieszkańcy podejmą w ciemno uchwałę np. o postawieniu kwietników nie
                            znając kosztu takiego rozwiązania.
                            • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 11:05
                              Gość portalu: czajnik napisał(a):

                              > Nie sądzę - choćby z tego powodu, że aby inne rozwiązanie zapisać w postaci
                              > uchwały do głosowania, musimy wcześniej znać jego koszt, bo trudno spodziewać
                              > się że mieszkańcy podejmą w ciemno uchwałę np. o postawieniu kwietników nie
                              > znając kosztu takiego rozwiązania.

                              Można głosować obiegiem...
                              Ja jestem za znakiem zakazu.
                              Pozdr
                              • espetaculos Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 11:54
                                piotr.lutynski napisał:

                                > Ja jestem za znakiem zakazu.
                                > Pozdr

                                Znak zakazu nic nie da. Będzie tak jak już pisałem o sytuacji przy McDonald na
                                Wrocławskiej. A kto będzie miał ochotę postawić samochód na pół godziny czy
                                godzinę to zrobi to, bo prawdopodobieństwo, że zapłaci mandat jest równe
                                niemalże zeru.
                                pozdr
                              • Gość: Karoluch Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne IP: *.hogart.com.pl 22.03.06, 15:04
                                > Można głosować obiegiem...
                                > Ja jestem za znakiem zakazu.

                                Weź pod uwagę realia. Nie ma gdzie parkować.
                                Ludzie będą łamać ten zakaz. Mi ich nie szkoda.

                                Zresztą w kodeksie drogowym pisze, że znak "strefa zamieszkania", który teraz
                                stoi ma kilka funkcji:
                                1. Zakaz parkowania
                                2. Piesi mają pierwszeństwo
                                3. Ograniczenie prędkości do iluśtam (20?) na godzinę.
                                i co? i nic.

                                Jeżeli chcemy, żeby na uliczce nie stały samochody to tylko słupki to załatwią.
                                Problem dla mnie jest prosty:

                                a) nie chcemy samochodów - instalujemy słupki,
                                b) szkoda nam sąsiadów, których nie stać na 150 PLN miesięcznie za garaż -
                                głosujemy przeciw słupkom

                                Też jestem zdania, że decyzje możemy podejmowac raz do roku w marcu. Inaczej u
                                nas się nie da. Jeżeli zmarnujemy spotkanie na wymyślanie koncepcji
                                alternatywnych to się zagadamy na śmierć i nic nie wyniknie.

                                K./A4
                                • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 15:35
                                  Gość portalu: Karoluch napisał(a):

                                  [CIACH]
                                  > K./A4

                                  Kwietniki betonowe pełniłyby taką samą role a do tego możnaby posadzić jakieś
                                  kwiatki-0 [po prostu boje się, że zeszpecimy nasze środowisko.
                                  Karol -nie przeciwstawiam Ci sie ale próbuje przemyślec temat.

                                  Pozdr
                                  • tosiap Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 22.03.06, 20:10
                                    Art. 47. 1. dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego
                                    boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej
                                    nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:

                                    1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;

                                    2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im
                                    ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;

                                    3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na
                                    jezdni.

                                    brakuje tylko zakazu zatrzymywania i będzie komplet.

                                    Pozdrawiam
                                    • tulu Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 23.03.06, 09:35
                                      mozna osiagnac ten sam efekt co postawienie slupkow, nic nie zaplacic i jeszcze
                                      miec z tego zyski jako wspolnota mieszkancow.
                                      Wystarczy podpisac umowe z firma zajmujaca sie odholowywaniem samochodow, z
                                      zaznaczeniem, ze np. 10-20% zyskow ma trafiac na konto wspolnoty. Beda czujnie
                                      sledzic kazdego, kto zatrzyma sie na uliczce (w koncu to zysk dla nich), my nie
                                      stracimy ani zlotowki, a jeszcze konto wspolnoty zyska. Mamy prawo do takiego
                                      rozwiazania, skoro uliczka jest wlasnoscia prywatna.
                                      Po co niepotrzebnie placic za slupki???!!!
                                      • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 23.03.06, 09:52
                                        tulu napisała:

                                        > mozna osiagnac ten sam efekt co postawienie slupkow, nic nie zaplacic i jeszcze
                                        >
                                        > miec z tego zyski jako wspolnota mieszkancow.
                                        > Wystarczy podpisac umowe z firma zajmujaca sie odholowywaniem samochodow, z
                                        > zaznaczeniem, ze np. 10-20% zyskow ma trafiac na konto wspolnoty. Beda czujnie
                                        > sledzic kazdego, kto zatrzyma sie na uliczce (w koncu to zysk dla nich), my nie
                                        >
                                        > stracimy ani zlotowki, a jeszcze konto wspolnoty zyska. Mamy prawo do takiego
                                        > rozwiazania, skoro uliczka jest wlasnoscia prywatna.
                                        > Po co niepotrzebnie placic za slupki???!!!


                                        Coś w tym jest..Kurcze... od czego mamy Prawo?

                                        pozdr
                                    • piotr.lutynski Re: Slupi, parkowanie itp. - to juz nudne 23.03.06, 09:50
                                      tosiap napisała:

                                      > Art. 47. 1. dopuszcza się zatrzymanie lub postój na chodniku kołami jednego
                                      > boku lub przedniej osi pojazdu samochodowego o dopuszczalnej masie całkowitej
                                      > nieprzekraczającej 2,5 t, pod warunkiem że:
                                      >
                                      > 1) na danym odcinku jezdni nie obowiązuje zakaz zatrzymania lub postoju;
                                      >
                                      > 2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im
                                      > ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m;
                                      >
                                      > 3) pojazd umieszczony przednią osią na chodniku nie tamuje ruchu pojazdów na
                                      > jezdni.
                                      >
                                      > brakuje tylko zakazu zatrzymywania i będzie komplet.
                                      >
                                      > Pozdrawiam

                                      Moim zdanie wszystkie 3 punkty są spełnione.
                                      Ale o ile się nie mylę (nie mam przy sobie kodeksu) ze to przepisy ogólne... a w
                                      naszym przypadku dochodzi jeszcze punkt 4) dotyczący parkowania na drodze
                                      wewnętrznej...

                                      Pozdrawiam
                                • Gość: Kaka Zerbrankooooo IP: *.aster.pl 22.03.06, 18:57
                                  a jutro zebranko, !! , co chcecie poruszyć ZiOmKi????
                                  • Gość: czajnik Re: Zerbrankooooo IP: *.crowley.pl 23.03.06, 09:03
                                    Ja planuje po prostu zagłosować nad proponowanymi uchwałami. Moim zdaniem
                                    powinniśmy się na tym skupić, żeby przynajmniej zamknąć kilka tematów (słupki,
                                    ochrona w garażu). Obawiam się tego, że jeśli spotkanie pójdzie w takim
                                    kierunku, że każdy zacznie wywnętrzać swoje problemy, a że mu się drzwi nie
                                    domykają, a że ma kaloryfer zimny, to stracimy kilka godzin i rozejdziemy się z
                                    niczym.

                                    Czy dobrze pamiętam, że spotkanie jest o 19.00?
    • Gość: Michał B Re: no IP: 217.153.216.* 20.03.06, 13:17
      A kto cie uczynił cenzorem który może wybierać które posty mogą być a które nie.
      • espetaculos Re: no 20.03.06, 14:53
        Gość portalu: Michał B napisał(a):

        > A kto cie uczynił cenzorem który może wybierać które posty mogą być a które
        nie
        > .

        Przeczytaj Regulamin Forum i Netykietę to się dowiesz kto.
        pozdr
        • Gość: Brechti, co za for [...] IP: *.aster.pl 20.03.06, 20:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Karoluch Re: no IP: *.aster.pl 20.03.06, 22:04
        > A kto cie uczynił cenzorem który może wybierać
        > które posty mogą być a które nie

        Portal "gazeta.pl" udostępniając mi przycisk "skasujcie post". Każdy ma taką
        możliwość :)
        • Gość: Alebaba drzwi IP: *.aster.pl 21.03.06, 19:54
          drzwi się nie domykają , od wyjścia, trzeba szarpać, !, co zrobić??
          • Gość: marchm Re: drzwi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.03.06, 22:34
            po pierwsze nie panikowac!
          • piotr.lutynski Re: drzwi 22.03.06, 08:19
            Gość portalu: Alebaba napisał(a):

            > drzwi się nie domykają , od wyjścia, trzeba szarpać, !, co zrobić??

            Nie ludzie... ja juz nie moge..... bezradnośc niektórych mnie obezwładnia.
            Jak zacinają się drzwi, spali sie zarówka to należy zawiadomic administrację lub
            powiadomić ochrone z prośbą o przekazanie Pani z naszej Administracji - a nie w
            pierwszym rzędzie pisać na forum!

            Pozdrawiam
    • Gość: Gość Administracja IP: 212.160.172.* 23.03.06, 09:53
      Ludzie... to co zmieniamy Administrację?
      • Gość: mayo Re: Administracja IP: *.aster.pl 23.03.06, 09:58
        Ludzie... to co zmieniamy Administrację?

        Powinniśmy......, ale zapewne większe zaangażowanie administarcji przez ostatni
        miesiąc, zaćmi nam pamięć i zapomnimy o ich nieróbstwie przez caly rok.
        • Gość: czaajnik Re: Administracja IP: *.crowley.pl 23.03.06, 10:34
          Z całym szacunkiem - ale jeśli Gościu chcesz zmienić administrację, to zrób
          rozeznanie i napisz na forum, że jest kompetenta i uczciwa firma X która
          zajmuje się administrowaniem, ma takie i takie referencje i dla tego
          proponujesz abyśmy ją wybrali zamiast obecnej firmy. I zrób to miesiąc przed
          walnym.

          Napisanie na forum na 10 godzin przed zebraniem "Ludzie, to co zmieniamy
          administracje?" jest typowym biciem piany. A przepraszam na co chcesz ją
          zmienić?

          Wyobrażam sobie jaki ubaw ma Administracja czytając takie posty!

          pozdrawiam i do zobaczenia wieczorem
          • Gość: mayo Re: Administracja IP: *.aster.pl 23.03.06, 10:58
            Napisanie na forum na 10 godzin przed zebraniem "Ludzie, to co zmieniamy
            > administracje?" jest typowym biciem piany

            Z całym szacunkiem Czajnik, ale przejrzyj sobie historię tego forum, to
            zobaczysz, że przez jedenaście miesięcy większość wypowiedzi dotyczących pracy
            zarządu i administracji, była negatywna i skłaniała się raczej ku ich zmianie.
            Dopiero na miesiąc przed zebraniem temperatura tych postów jakby się ociepliła.

            > Wyobrażam sobie jaki ubaw ma Administracja czytając takie posty!

            A ja wyobrażam sobie jaki ubaw ma administracja, która za nic nierobienie przez
            cały rok, dostanie naszą pełną akceptację na przyszły rok.

            Również pozdrawiam i do zobaczenia wieczorem.
            • Gość: czajnik Re: Administracja IP: *.crowley.pl 23.03.06, 12:01
              Mayo, czytam forum od samego początku. W mojej poprzedniej wypowiedzi nie
              miałem zamiaru bronić administracji. Chciałem natomiast zwrócić uwagę na naszą
              bezradność i bierność - mimo tego że od wielu miesięcy administracja jest
              krytykowana nikt nie ruszył palcem w tej sprawie. Jedyne na co nas stać to
              posty typu "zmieńmy administrację!". Ale przecież nie chodzi tylko o to żeby
              wypowiedzieć umowę naszej firmie. Najważniejsze żeby zastąpić ją innym, lepszym
              zarządcą. Ktoś musi na codzień zarządzać osiedlem, więc najpierw trzeba znaleźć
              nową firmę, a dopiero potem rezygnować ze starej.
              • Gość: gość Re: Administracja IP: 212.160.172.* 23.03.06, 12:35
                Tak ale może zapaść decyzja o poszukiwaniu nowej firmy- przecież nikt nie wymówi
                jak nie bedzie wybrana alternatywa!
                • tulu zalewanie cd 23.03.06, 13:45
                  miesiac temu mialam problem z zaleniem (opisywalam na forum). Teraz jest ciag
                  dalszy akcji: najpierw firma Omega odmowiła nam usuniecia skutkow interwencji
                  (czyli zostalismy z rozkuta podloga w lazience).
                  W pewnym sensie moze to i dobrze, bo wlasnie wczoraj okazalo sie, ze mamy
                  kolejne rozszczelnienia rur, w innym niz poprzednio miejscu, i znowu pod
                  podloga jest pelno wody.
                  Administracja poinformowala mnie, ze nie dysponuje zadnymi srodkami nacisku na
                  firme Omega i ze wprawdzie powinni dokonac naprawy - dodajmy naprawy
                  gwarancyjnej - ale skoro odmawiaja, to coz, nic sie z tym zrobic nie da.
                  Za to mamy nowego konserwatora budynku - dla odmiany zapowiada sie, ze to
                  kompetentna osoba :)) - przynajmniej tyle.
                  Chce jeszcze dodac, ze z tego, co zrozumialam, jesli ktos ma wykonczone
                  mieszkanie (w lazience terakota + kafelki na scianach) i ma rozszczelniona rure
                  pod podloga, miesiacami moze tego nie zauwazyc.
                  • piotr.lutynski Re: zalewanie cd 23.03.06, 15:03
                    tulu napisała:

                    > Chce jeszcze dodac, ze z tego, co zrozumialam, jesli ktos ma wykonczone
                    > mieszkanie (w lazience terakota + kafelki na scianach) i ma rozszczelniona rure
                    >
                    > pod podloga, miesiacami moze tego nie zauwazyc.

                    Współczuuję ale nie przesadzajmy bo ilość wody pod podłogą, która może się
                    zmieścić jest ograniczona.

                    Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka