melena2
21.11.05, 09:26
Kupiliśmy mieszkanie w osiedlu Przy Bazylice na ul. Siedleckiej. Co jakś czas
jeździmy i sprawdzamy postępy na budowie - normalka, zależy nam, cieszymy się
na własne M.
Niestety, ostatnio zauważamy pewne niedociagnięcia.
Nazywało się, że robotnicy pracują i w soboty. Już po raz kolejny nie
zastaliśmy w sobotę nabudowie nikogo...
Ogrzewanie nadal nie włączone a ściany mokre, nie wiem na co czekają, aż się
zalęgnie grzyb? Drzwi wejściowych nadal nie ma.
W dodatku - i to jest chyba najlepsze - nie ma porobionych odpływów we
wszystkich mieszkaniach. Wygląda tak, jakby załoga porobiła wybiórczo - na
zasadzie "tu zrobimy, a tam nie". Pani z warszawskiego biura odpowiedziała
bystro, że "odpływy się nie należą", więc już popadłam w baranie zdumienie.
Jak to? To niby jak ma to funkcjonować?... Jeżeli w umowie obowiązują się
wykonać instalacje sanitaryjne, to chyba odpływy do tego również należą?
Czy ktoś też miał podobne kłopoty?