Gość: Gość
IP: 217.153.39.*
30.01.06, 10:45
Witam
W czerwcu 2005 r. kupiłem nowe mieszkanie od dewelopera. W bloku, w którym
mieszkam zamontowana jest wyjątkowo hałaśliwa winda, z której przy
uruchamianiu i zatrzymywaniu wydobywa się jakiś łomot słyszalny w moim całym
mieszkaniu a co gorsza w sypialniach. Szyb windowy zlokalizowany jest obok
mojego mieszkania a wyposażenie techniczne (silnik, kotwy) zamontowane są na
ścianie graniczącej z moim mieszkaniem (jest to ostatnie piętro).
Wedle mojego rozeznania konstrukcja budynku / mieszkania nie spełnia
następujących przepisów dotyczących usytuowania pomieszczeń technicznych
(obowiązujących na podstawie Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia
12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny
odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Dz.U.02.75.690):
§ 327. 1. Zabrania się sytuowania przy pomieszczeniach mieszkalnych
pomieszczeń technicznych o szczególnej uciążliwości, takich jak szyby i
maszynownie dźwigowe lub zsypy śmieciowe. Wymaganie to nie dotyczy
przypadków, o których mowa w § 196 ust. 2 oraz w § 197 ust. 2 - przy
nadbudowie lub adaptacji strychu na cele mieszkalne.
§ 197. 1. Zespoły napędowe dźwigu powinny być zamocowane w sposób
uniemożliwiający przenoszenie się drgań na konstrukcję budynku.2. Sytuowanie
maszynowni dźwigów obok pokojów mieszkalnych jest zabronione.
Do tych wad konstrukcyjnych dochodzi jeszcze brak wytłumienia szybu
windowego i zamontowana kiepska "strzelająca" winda. Efekt jest taki, że
hałas (moim zdaniem, bo nie wykonywałem profesjonalnych pomiarów) powstający
przy uruchamianiu i zatrzymywaniu windy słyszalny nocą w sypialni przekracza
dopuszczalną wartość określoną w normie PN-87/B-02151/02, obowiązującej na
podstawie §326 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia
2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i
ich usytuowanie (Dz.U.02.75.690), która stanowi, że nocą w pomieszczeniach
mieszkalnych w budynkach mieszkalnych maksymalny hałas od wyposażenia
technicznego budynku nie może przekraczać 30dB.
O tym wszystkim poinformowałem pisemnie dewelopera (zgłoszenie
reklamacyjne), który po miesiącu raczył odpowiedzieć, że silnik windy nie
jest zlokalizowany przy sypialni i uznaje moje zgłoszenie za bezpodstawne..
Pismo od dewelopera to jakaś kpina, bo w żaden sposób nie ustosunkowuje się
do meritum sprawy, jakim jest hałas (a nie usytuowanie silnika, które mnie
zupełnienie interesuje dopóki go nie słychać).
Niemniej jednak biorąc pod uwagę doświadczenia również innych osob z tym
deweloperem wiem, że bez sądu prawdopodobnie nic nie wskóram. I tutaj moje
pytania:
1) Czy muszę wykonać ekspertyzy, pomiary hałasu itp. (kosztowne
niestety) żeby udowodnić swoje rację czy raczej wstrzymać się do ew.
rozprawy gdzie sąd powoła biegłego ?
2) Co robić na początek, wykonać wspomniane ekspertyzy czy skontaktować
się najpierw z jakimś prawnikiem ?
3) Z jakim kosztami musze się liczyć ?
4) I wreszcie czy ktoś mógłby mi polecić jakiegoś prawnika obeznanego z
tą tematyką (Warszawa)
Z góry dziękuje za wszystkie sugestie.
Pozdrawiam