Dodaj do ulubionych

Myoni. Narbutta.

22.02.06, 15:07
Chciałam kupić u nich mieszkanie. Poszłam na rozmowę do działu sprzedaży,
byli milutcy, sympatyczni, nawet z Prezesem rozmawiałam osobiście. Bla, bla,
bla. Mieli mi wysłać umowę. Nie wysłali. Musialam sama się o nią przymowić.
To dostałam. Zadałam proste pytanie mailem, jak wygląda sprawa dostawcy usług
telefon, internet i telewizja, oraz czy umowe przedwstepna da sie z nimi
podpisac w formie aktu notarialnego. Zostalam zignorowana. Wyslałam drugi raz
to samo zapytanie. I znowu zostalam zignorowana.

Ja rozumiem, że popyt na mieszkania, nawet w takiej cenie jak u nich, nieco
przerasta podaż, ale czy do cholery nie mogliby chociaż udawać, że zależy im,
abym zainwestowala u nich swoje 500 000 PLN?! Wiem, że jest tu kilka osób,
które postanowiły z nimi budować. Czy oni wszystkich tak traktują?
Bo ja przyznam szczerze, że coraz mniej mi się chce w ogole kupować w tym
kraju jakiekolwiek mieszkanie. Teraz mam jedno, chciałam je sprzedać, kupić
coś innego, ładnego, nowego, ale zwyczajnie się odechciewa kupować u
developerów. Jak nie lista oczekujących, to totalna olewka.
Obserwuj wątek
    • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.02.06, 20:57
      ja u nich kupiłam. nie powiem, zeby byli jacyś szczególnei wylewni ale nie
      mialam wiekszych problemow. faktem jest ze kupowalam pare miesiecy temu, wtedy
      mieli jeszcze duzo wolnych mieszkan i moze dlatego bardziej sie starali. bylam
      u nich w biurze dwa razy i dwoeidzialam sie wszystkiego co mnie interesowalo,
      na razie nie odkrylam większych min i pułąpek ale faktem jest, że nie byłam za
      bardzo drobiazgowa, nie chciało mi się. generalnie sadze, ze chodzi o to, ze to
      mala firma bez wiekszego doswiadczenia marketingowego. nie wiem czy to plus czy
      minus. taki na przykłąd DD ma siedzibe w metropolitanie i pewnie klienta
      traktuja jak króla, ale oni nawet za mieskzania w mrókowcu przy Gdańskim chcą
      po 7-8 tys. Miejsce w któym buduje Myoni tak mi sie spodobało, że byłąbym w
      stanie im wiele wybaczyć, ale to akurat nie jest rozsądne.
      • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 23.02.06, 11:46
        A negocjowałaś z nimi warunki umowy? Bo mnie sie w niej sporo nie podobało.
        Wyslalam im swoje poprawki, ale nadal olewka. Chcialam pójść do prawnika z tą
        umową, ale przecież nie będe płacila prawnikowi za przeczytanie i poprawki, bo
        jest duża szansa, że się wycofam z tej inwestycji.
        Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony dom, wykonanie, lokalizaja no
        i "moje" mieszkanie, bardzo mi sie podobaja, ale z drugiej strony zlości mnie
        ich postawa.
        • ben333 Re: Myoni. Narbutta. 23.02.06, 12:28
          Które to mieszkanie? Chętnie sobie zarezerwuję jeśli ty się wachasz . EEE...
          zadzwonię do nich teraz . Żartuję:) Wydaje mi się jednak że powinnaś jednak
          podpisać umowę, masz prawdopodobnie standard.
          • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 23.02.06, 16:11
            Nnno niby tak. Ale na przyklad zapis, ze jak ja sie wycofam z umowy w trakcie
            budowy to mam placic im oplate karna w wysokosci 10% wartosci lokalu jest dla
            mnie niezrozumialy. Lokal nadal bedzie na rynku pierwotnym, a dodatkowo
            atrakcyjniejszy, bo budowa bardziej zaawansowana. Albo to, ze jak oni sie
            spoznia z ukonczeniem budowy to zaplaca mi odsetki karne, ale dopiero poczawszy
            od 31 dnia zwłoki.

            Ale macie racje. Tak na 99% podpisze z nimi umowe :-)
    • hyper_mouse Re: Myoni. Narbutta. 23.02.06, 12:38
      Wiesz takie traktowanie klientów jest niestety standardem, MPRO (Przy
      Oranżerii) to dopiero liderzy, to samo Ekopark. Niestety popyt przewyższa podaż
      i trzeba zacisnąć zęby jeśli chce się kupić cos fajnego. Myślę, że powinnaś
      pojechać do nich bezpośrednio i załatwić na miejscu całą sprawę, fajna
      lokalizacja i ładne mieszkanie na pewno zrekompensuje Ci te trudy i szybo o
      nich zapomnisz.
      • marcin.sobczyk Re: Myoni. Narbutta. 23.02.06, 14:05
        nie mam z nimi zadnych problemow - dostalem mailem nie tylko umowe, ale tez skany planow mieszkania, budynku, piwnic, instalacji elektrycznej. negocjacja umowy tez jakos jest mozliwa. moze faktycznie na tym etapie juz maja prog wraziwosci na klienta przesuniety bardzo wysoko..
        • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.06, 20:13
          nie negocjowalam z nimi tylko podpisałam, ale jak już pisałam wyżej nie
          świadczy to o nadmiarze rozsądku.jeżeli masz rozsądku więcej niż ja oczywiście
          staraj się ich przekonać do zmian w umowie. nie mam wątpliwości, że umowa
          najbardziej korzystna jest dla tego kto ją pisał a więc niekoniecznie dla mnie.
          tak bardzo jednak chce mieszkac w miejscu, które choć trochę przypomina miasto
          ( teraz mieszkam na Kabatach) że mogłam coś istotnego pominąć. nie chce Cię
          mieć na sumieniu, więc nie namawiam, choć przyznam, że nie rozumiem jak można
          się w tej sytuacji wahać. ostatnie zdanie świadczy o tym, ze chyba jednak z
          rozsądkiem u mnie krucho. Mam jednak nadzieję, że będziemy sąsiadkami. Jka się
          zdecydujesz, napisz.
          • marcin.sobczyk Re: Myoni. Narbutta. 24.02.06, 12:25
            no, my na pewno będziemy sąsiadami :D i też przeprowadzka z Kabat. Już się nie
            mogę doczekać, a tam mury dopiero na drugim piętrze...
            • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.06, 19:07
              fakt, trochę się ta budowa wlecze a ja już wymysliłam jak będzie wyglądać
              sypialnia. Dobrze, że Myoni nie wyciąga zbyt czesto ręki po pieniądze. To mnie
              właściwie przekonało, żeby kupić mieszkanie w firmie, która niewiele wybudowała
              a to co wybudowała ma jakieś niejasne powiązania z byłymi lokatorami Pałacu.
              Przy okazji jak sądzisz Marcinie, łatwo się bedzie pozbyć mieszkania na
              Kabatach?
              • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 24.02.06, 20:12
                Często tamtędy przechodzę i przyglądam się budowie. Jeśli dobrze pamietam,
                zaczęła się gdzieś we wrześniu. Termin na koniec października wydaje mi się
                nieco nierealny przy obecnym stanie.
                Jak ja się będę wyprowadzała, to też prawie po sąsiedzku - mam mieszkanie w
                wielkiej płycie na starym Urysnowie :-)
                • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.06, 22:15
                  ann.k, jak widze zdecydowałas się i dobrze, milo Cię powitać w tym, mam
                  nadzieję niekoniecznie elitarnym ale dobrym towarzystwie. wole, żeby nie było
                  zbyt elitarne, lepiej żeby było normalne, choć nazwa Rezydencja mnie troche
                  przeraża, myślę że to trochę obciachowe. A ty co o tym sądzisz, nie lepiej
                  byloby mieszkać po prostu przy Narbutta ileś tam?
                  • marcin.sobczyk Re: Myoni. Narbutta. 25.02.06, 01:24
                    jest luty, do pazdziernika troche czasu.. maja jeszcze jakies trzy pietra do zrobienia, przy odpowiednej organizacji i braku mrozow porr powinien sie wyrobic zgodnie z harmonogramem.

                    mam nadzieje, ze bedzie mile towarzystwo w budynku. paru znajomych tam kupilo :)

                    mysle ze na kabatach bedzie dosc latwo sprzedac. kjest moda i szal, wiec czemu nie.. :)
                    • Gość: Maciek Re: Myoni. Narbutta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 08:06
                      Na Kabatach sprzedacie w tych cenach co są na Narbutta.
                      Tak. To jest absurd. Ale szał na tym polega. Korzystajcie z okazji :-)
                      • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.02.06, 10:38
                        Maćku, śledząc Twoje wpisy na tym forum, widzę że wiesz o czym mówisz. Mam
                        oczywiście nadzieję, że się nie mylisz co do cen na Kabatach, ale chyba trochę
                        przesadziłeś. Może mi poradzisz jak najlepiej szukać kupca na mieszkanie -
                        internet, ogłoszenie w gazecie a może agencja? I kiedy sie tym zająć? Ile czasu
                        może mi zająć szukanie chętnego?
                        • Gość: Maciek Re: Myoni. Narbutta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.06, 12:06
                          Czy przesadzam? Spójrz sam:

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=36562452&a=36562452
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=36562452&a=36786694
                          Najlepiej zamieść ogłoszenie w internecie. Co do czasu sprzedaży, to ostatnio
                          sprzedawał mój kolega stare mieszkanie na Mokotowie. Czas sprzedaży ok. 20
                          godzin od zamieszczenia ogłoszenia. Podnosił cenę kilkakrotnie a sprzedał tak
                          szybko bo już miał dosyć, nie mógł używać telefonu bo ciągle ktoś chętny dzwonił.

                          Myślę że na Kabatach jest dobry czas na sprzedaż bo są przewartościowane. Ale
                          mogę się mylić, np. marcin.sobczyk uważa że Kabaty są lepsze niż Marina co mnie
                          szokuje bo nie sądziłem że ktoś może mieć taką opinię, zatem... rób jak uważasz.
                  • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 27.02.06, 13:16
                    Nazwa Rezydencja to tylko nazwa. Przecież podając adres i tak będziesz podawać
                    Narbutta 41/43, a nie Rezydencja Narbutta :-) Chyba, że ktoś będzie chcial
                    sobie podnieść "prestiż",to w adresie doda i nazwę.
                    Co do towarzystwa - nie spodziewaj się przeciętnych Kowalskich. Ich nie bylo
                    stać na mieszkanie tam. Sąsiedzi będą elitą, przynajmniej pod względem
                    zarobków. O kulturze i osobowości, jak wiadomo, niestety to nie świadczy,
                    chociaz na szczęscie tez sie nie zawsze wykluczaja :-)
                    • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.02.06, 19:32
                      raczej chodzi mi o to, żeby nie mieszkali z nami jacyś celebrities:)
                      • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 27.02.06, 22:28
                        Oj, a to juz do developera by trzeba i poprosic o zapis w umowie ;-)
                        Tak powaznie niestety nie mamy wplywu na to, kto bedzie naszym sasiadem. Czasem
                        to dobrze, inaczej wybralibysmy wszystkich na jedno kopyto. Z drugiej strony
                        mozemy wyeliminowac tych, co nam w oko nie wpadna.
                        Blok nie jest duzy. Mysle, ze uda sie stworzyc jakas ciekawa wspolnote
                        mieszkancow.
                        Co na pewno, nie beda to osoby korzystajace masowo z internetu. Na wątek o DD,
                        czy Eko-Parku odpowiadają dziesiatki ludzi. A tu... no sama widzisz :-)
                    • Gość: Maciek Re: Myoni. Narbutta. IP: *.bas.roche.com 28.02.06, 10:09
                      > Sąsiedzi będą elitą, przynajmniej pod względem
                      > zarobków. O kulturze i osobowości, jak wiadomo, niestety to nie świadczy,
                      > chociaz na szczęscie tez sie nie zawsze wykluczaja :-)

                      Hm, wiecie co, nie liczyłbym tak bardzo na to. Tak jak można przeczytać tu na
                      forum, za 7tys/m2 ludzie kupują zwykłe mieszkania w blokowiskach na Kabatach.
                      Oznacza to że ludzie nagle zaczęli mieć pieniądze, tzn. nagle zaczęto im dawać
                      kredyty. Zatem w Waszej Rezydencji może być ta sama klientela co w blokach na
                      Kabatach - chyba że uznaje ona że Kabaty są lepsze niż Narbutta - czemu bym się
                      już nie zdziwił po tym co pisze się o Marinie (że Kabaty lepsze, albo że dojazd
                      do centrum lepszy z Miasteczka Wilanów niż z Mariny :-)

                      Co gorsza - tzw. Stary Mokotów jest snobistyczny. Zatem w Rezydencji mogły
                      chcieć zamieszkać osoby które elitą nie są, a straszliwie chcą nią być, hm a
                      wiecie jak to bywa z takimi osobami czasami... :-(

                      Na pocieszenie powiem Wam że kilka miesięcy temu jak zastanawiałem sie nad
                      kupnem mieszkania w Waszej inwestycji, pani w biurze sprzedaży powiedziała mi że
                      kupują głównie osoby które mieszkały w pobliżu wcześniej. Jakaś pani która była
                      przede mną z tego co pamiętam chciała kupić 5 mieszkań 50-metrowych - więc tam
                      będzie wynajem (nie wiem czy ostatecznie je kupiła ale chyba tak).
                      • Gość: neigh Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl 28.02.06, 10:25
                        Gdybanie. Podobno iluś tam forsiastych prawników kupiło, ale listy gości
                        przecież nie ma publicznie dostępnej.

                        Zresztą wszystko jedno
                        • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 28.02.06, 10:51
                          Gość portalu: neigh napisał(a):

                          > Zresztą wszystko jedno
                          • Gość: Maciek Re: Myoni. Narbutta. IP: *.bas.roche.com 28.02.06, 11:15
                            > No i bardzo szkoda, ze są ludzie mający takie podejście. Otoczyć się murem,
                            > odizolować od sąsiadów. Ręce opadają. Nie mówię tu o jakichś wielkich
                            > przyjaźniach, ale prawda jest taka, że mając życzliwych, zsocjalizowanych
                            > sąsiadow, zawsze można liczyć na ich pomoc i wsparcie.

                            Masz 110% racji. Właśnie w takich inwestycjach panuje samotność. Niektórzy na to
                            narzekają, ja też bym narzekał. Na swoim osiedlu też się tego obawiałem, na
                            szczęście niesłusznie. Znam już kilkoro sąsiadów i wydają się być super. Nie
                            będzie obojętności ani samotności.
                            Będzie za to niestety - jak wszędzie w lepszych lokalizacjach - towarzystwo
                            "zamienne". U mnie może jeszcze ok, ale w budynku obok połowa mieszkań została
                            kupiona przez Anglików.

                            Gybym wiedział że osoby z takim podejściem jak Ty będą mieszkać na Narbutta to
                            poczytywałbym to za zaletę tej inwestycji. Na pewno mieszkałoby się fajnie z
                            Wami. Ale cóż - może chociaż się spotkamy na Waszym baseniku, jeśli będzie fajny
                            - w końcu od siebie będę miał 30 minut spacerem, to może sobie czasem przyjdę
                            popływać.
                            • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.02.06, 18:39
                              boję sie, że na socjalizację to teraz nikt nie ma czasu, takie czasy. co do
                              wynajmu, to przy narbutta jest niewiele malych mieszkan, tych 50-metrowych jest
                              zdaje sie nie wiecej niz 10, chociaz wieksze mieszkania przeciez tez moga byc
                              wynajmowane i zapewne beda. z drugiej strony wynajmujacy sasiedzi to nie musi
                              byc problem. moze wiecie jakie uslugi beda na parterze naszej "rezydencji"?
                              ciekawe czy myoni juz sprzedalo te lokale czy bedzie je wynajmowac. moze ktos
                              byl ostatnio w poblizu, jak tam postepy na budowie?
                              • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 01.03.06, 00:33
                                Bywam przynajmniej raz na tydzień z przyczyn... no, mam interesy tuż po
                                sąsiedzku. Byłam też dzisiaj. Stan bez zmian (w stosunku do zeszłego tygodnia).
                                Przynajmniej na tyle co widać od ulicy. Dwa piętra wyprowadzone.

                                No a ja jednak mam nadzieję, że z tą socjalizacją nie będzie tak bardzo źle. Bo
                                kto mi popilnuje kota jak wyjadę w dalekie kraje ;-)?

                                Nic nie wiem o lokalach usługowych. Sądzę, że na obecnym etapie nie są jeszcze
                                wydzielone ani zarezerwowane. Obstawiam jakiś nieduży sklepik spożywczy (co od
                                wiosny do jesieni stanowić będzie duży problem w związku ze studentami) i
                                aptekę. Osobiście nie miałabym nic przeciwko knajpce, o ile cena piwa
                                oscylowałaby wokół 10 PLN, co automatycznie eliminowałoby nieciekawe
                                towarzystwo.
                                • Gość: neigh Re: Myoni. Narbutta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:13
                                  > Na Kabatach sprzedacie w tych cenach co są na Narbutta.
                                  czy ja wiem? nie sądzę. faktycznie Kabaty chyba osiągnęły swój najwyższy poziom, przynajmniej na chwilę, ale jakoś widzę ceny po 5-6 tys. za metr, a nie 8 tys. które teraz są na Narbutta.

                                  > Maćku, śledząc Twoje wpisy na tym forum, widzę że wiesz o czym mówisz
                                  teza mocno do dyskusji

                                  > Sąsiedzi będą elitą, przynajmniej pod względem zarobków
                                  pewnie tak, ale to nie wydaje mi się w ogóle ważne, czy ktoś zarabia 10 tys czy 100 tys miesiecznie. a ponizej zarobkow 10 tys miesiecznie to chyba na narbutta nie ma czego szukac jesli sie nie ma wiekszosci kapitalu swojego?

                                  > raczej chodzi mi o to, żeby nie mieszkali z nami jacyś celebrities:)
                                  a coz Wam teraz znowu celebrities szkodza? ja wiem
                                  • marcin.sobczyk Re: Myoni. Narbutta. 01.03.06, 11:53
                                    > 10 zeta za piwo??
                                    Jak będą lali Paulanera albo Franziskanera, to ja mogę nawet 15 dać! Ale pewnie w kwestii knajpy będzie tak, jak z pobliską Lokalną
                                  • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 01.03.06, 13:06
                                    > 10 zeta za piwo?? co to ma byc
                                    • Gość: Romeo Re: Myoni. Narbutta. IP: *.rodamco.pl 01.03.06, 16:59
                                      Czy wy nie przesadzacie? To brzmi dość snobistycznie, kupiliśmy sobie drogie
                                      mieszkanka a teraz będziemy segregować kto będzie z nami mieszkał. Sam jestem
                                      zwolennikiem "ładu i porządku", ale to co tu czytam to już chyba przesada.
                                      Studenci niedobrze, prawnicy ble, celebrities -rozpacz, wokoła czyhają żuliki.
                                      Może na księżyc się przeprowadźcie.
                                      • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 01.03.06, 17:13
                                        Ty chyba kompletnie nie rozumiesz co czytasz.
                                        Kto i gdzie napisał, że niedobrze jak studenci będą z nami mieszkać? Inna
                                        sprawa, że nie będą, bo ich nie będzie tam stać nawet na wynajem. Średnio cena
                                        wyniesie ok. 1800 PLN za miesiąc za dwupokojowe mieszkanie (na podstawie ofert
                                        z drugiej strony Wołoskiej).
                                        Co do prawników i celebrities, mnie to akurat ani grzeje, ani ziębi i też nie
                                        rozumiem przerażenia ich obecnością (zresztą dlaczego odpowiadasz na mój post,
                                        skoro ja już napisałam o tym powyżej).
                                        A żuliki? Nie brakuje ich w okolicy. Na mieszkanie w tej inwestycji sobie na
                                        pewno nie pozwolą.

                                        A mnie chodzi tylko o to, że w okolicy jest już kilka knajp dla mniej wybrednej
                                        klienteli. W swoim bloku nie miałabym nic przeciwko lokalowi dla ludzi, którzy
                                        chodzą do pubu nie tylko się schlać browarem za piątaka. Jeśli pojawia się taka
                                        klientela, lokal szybko przybiera charakter speluny. A tego bym już pod oknami
                                        miec nie chciala i chyba nie jestem odosobniona.
                                        • Gość: marti Re: Myoni. Narbutta. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.06, 19:49
                                          pisząc o celebrities, mialam na mysli nie niechec do nich w ogole tylko raczej
                                          niechec do czestego wsrod nich snobizmu. ja kupilam tam mieszkanie nie ze
                                          snobizmu (tak przynajmniej sadze choc glowy nie dam) ale dlatego, ze teraz
                                          mieszkam na Kabatach i musze sie stamtad wyprowadzic do MIASTA. zgoda, nie
                                          kazdego stac na zaplacenie 7-8 tys za metr mieszkania (dla mnie to tez nie jest
                                          mala suma), ale w MIEŚCIE w zasadzie taniej nie ma, chyba ze w wielkiej
                                          plycie.

                                          poza celebrities, nie mam nic przeciwko zadnej grupie zawodowej, studentom,
                                          emerytom, Anglikom, dzieciom, psom, kotom, nad ptakami bym sie jedynie
                                          zastanowila, ale tylko tymi z H5N1. Nie mam nawet nic przeciwko odwiedzinom
                                          Maćka z Mariny:)
                                          • marcin.sobczyk Uuu!! :) 01.03.06, 21:07
                                            Maćka to zawsze z przeotwartymi ramionami :))))
                                            • ann.k Re: Uuu!! :) 01.03.06, 23:31
                                              Czyli, że wieczorek zapoznawczy na basenie ;-)?
                                              • Gość: marti Re: Uuu!! :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.06, 23:46
                                                Maćku, co Ty na to? Pod warunkiem jednak, że pozwolisz nam czasem pomoczyć nogi
                                                w Twoim osiedlowym jeziorku.
                                                • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 02.03.06, 08:40
                                                  Hejka, jak (i jeśli - bo nigdy nic nie wiadomo - zagraniczne wojaże ciągle na
                                                  mnie czyhają) wykończę swoje prostokątne salona, to zapraszam Was na parapetówę.
                                                  W programie również zwiedzanie jeziorka i ewentualny przegląd lokali - piwka na
                                                  razie nie uświadczymy, ale pijalnia czekolady jest. I opowieści o Marinowych
                                                  celebrities - jeśli chodzi o tych ze szklanego ekranu, no hm... trzeba uważać,
                                                  bo w scenariuszach to ciągle ktoś na nich poluje... Ale na osiedlu na razie
                                                  spokój :-)
                                                  • bp8 Re: Uuu!! :) 08.03.06, 10:37
                                                    Witam wszystkich,
                                                    My jesteśmy na etapie decyzji o podpisaniu umowy na jedno z ostatnich mieszkań
                                                    w tej inwestycji dlatego poproszę o radę: na co trzebaby zwrocić uwagę przy
                                                    podpisywaniu umowy i czy udało się komuś ponegocjować trochę cenę?
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 08.03.06, 11:11
                                                    Umowa Myoni jest napisana wyjątkowo przejrzyście. Czytalam umowy od innych
                                                    deweloperów i ci są jednym z nielicznych, który nie zawalil umowy
                                                    skomplikowanymi zwrotami, które tylko dyplomowany prawnik jest w stanie
                                                    zrozumieć. I wielka chwała im za to :-)
                                                    Ja nie znalazłam w niej zapisów absolutnie wykluczających podpisanie, lub
                                                    rażąco naruszających moje prawa. Kilka zmian wprowadziłam, ale dotyczyły one
                                                    drobiazgów, jak np. przy określaniu dni, czy są to dni robocze czy
                                                    kalendarzowe.


                                                    Ceny nie próbowalam nawet negocjować. Wychodzę z zalożenia, że to nie bazar
                                                    arabski. Może inni próbowali i się im udało.
                                                    Moim zdaniem, przy obecnych cenach rynku, a przede wszystkim przy tym co
                                                    proponuje np EkoPark za te samą cenę, Myoni mają całkiem rozsądne ceny.
                                                    Oczywiście wiem, ile z tego rzeczywiście kosztuje budowa lokalu, ale rynek jest
                                                    rynkiem.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 08.03.06, 11:21
                                                    > Ceny nie próbowalam nawet negocjować. Wychodzę z zalożenia, że to nie bazar
                                                    > arabski. Może inni próbowali i się im udało.

                                                    Kilka miesięcy temu jak rozważałem zakup, cena była 7500/m2. Jeśli nadal jest
                                                    taka, to nie ma co negocjować, bo jest w miarę atrakcyjna jak na tą lokalizację.

                                                    > Moim zdaniem, przy obecnych cenach rynku, a przede wszystkim przy tym co
                                                    > proponuje np EkoPark za te samą cenę, Myoni mają całkiem rozsądne ceny.

                                                    Po pierwsze Ekopark jest droższy w tej chwili, po drugie Ekopark jest lepszy -
                                                    moim zdaniem przynajmniej.
                                                  • bp8 Re: Uuu!! :) 08.03.06, 12:40
                                                    Aktualna cena to ok. 8200 więc można chyba spróbować ponegocjować
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 08.03.06, 12:41
                                                    > Po pierwsze Ekopark jest droższy w tej chwili, po drugie Ekopark jest lepszy -
                                                    > moim zdaniem przynajmniej.

                                                    W grudniu oglądalam ich najnowszą inwestycję - było po 7,5 tysiąca za metr.
                                                    Ekopark ma dwie zasadnicze wady: kupując teraz, kupujesz na placu budowy. Po
                                                    drugie w domach o kształcie litery C lub U lub jak zwał tak zwał, ale
                                                    odleglości od okien sąsiada z naprzeciwka wynosza maksymalnie 10 metrów (dwa
                                                    mieszkania dwustronne mieszczą się w środkowej części).

                                                    Myoni zadbało, żeby ta odleglośc wynosiła ponad 20 metrów, a okna mieszkan
                                                    będących w rogach wewnętrznych budynków są tak ustawione, żeby sąsiadom
                                                    uniemożliwić przyslowiowe podawanie sobie rączek.

                                                    Interesowałam się EkoParkiem i jednak Myoni oferuje lepszy projekt i lepsze
                                                    wykonanie.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 08.03.06, 12:47
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 08.03.06, 12:54
                                                    Interesowałem się również obiema inwestycjami (Ekopark i Narbutta) i Ekopark
                                                    jest moim zdaniem lepszy ze względu na lokalizację - chodzi mi o lepsze
                                                    otoczenie i nieco lepszą komunikację.

                                                    Jeśli chodzi o pozostałe cechy to tu wygrywa Myoni (m.in. w tym co wymieniłaś).
                                                    W Ekoparku jak i w Myoni kupujesz plac budowy (przynajmniej ja miałem taki
                                                    wybór). W Ekoparku odległości między oknami wynoszą dokładnie po 12 metrów
                                                    (czasem nawet mniej, ale najczęściej jest 12 metrów - mierzyłem bardzo
                                                    dokładnie) - to jest za gęsto jak na mnie. Jeśli w Myoni jest 20 metrów to już
                                                    jest moim zdaniem ok.

                                                    Jeśli chodzi o wykonanie, to badałem obie firmy. Ekopark ma zdecydowanie kiepską
                                                    jakość (wg opinii jakie uzyskałem), Myoni ma jakość dużo lepszą (wg opinii o ich
                                                    inwestycjach w Wilanowie). Architektura podoba mi się w obu inwestycjach.

                                                    Reasumując - Ekopark ma lepszą lokalizację, Myoni ma lepsze wszystko inne. Dla
                                                    mnie lokalizacja jest bardzo istotna, więc pewnie wybrałbym Ekopark z tych dwóch.
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 08.03.06, 13:21
                                                    Co do placu budowy - nie zrozumieliśmy się. Chodzilo mi o to, że Narbutta jest
                                                    inwestycją jedyną w tej okolicy. Innych budynków w najbliższej okolicy do
                                                    wyburzenia nie ma (przynajmniej nie ma w obecnych planach), a więc jak skończą
                                                    tę budowę, następnej jeszcze dluuuugo w okolicy nie będzie.
                                                    EkoPark będzie się budował caly czas, jeszcze przez następne 10 lat (i to są
                                                    plany wg EkoParku). A więc ktoś kto kupił w obecnej inwestycji EkoParku
                                                    mieszkanie od poludnia w południowej części domu, za kilka lat będzie mial
                                                    zamiast widoku na łączkę, widok na budowę.

                                                    W Myoni jest dokładnie 23 metry odleglości od siebie.

                                                    Komunikacja lepsza dla EkoParku?! Chyba żartujesz. Dojazd do bani, jakąs wąską
                                                    krętą i ubloconą z okolicznych budów uliczką (od Wołoskiej). Jeszcze miejscami
                                                    nie oświetloną. Droga od tramwaju jest dużo dalsza do EkoParku niż do narbutta.
                                                    Nie mowiąc już o odległości do stacji metra. Plus do Narbutta można dojechać
                                                    autobusami z Centrum i Mokotowa (117 i 107) praktycznie pod sam dom - od strony
                                                    madalińskiego. EkoPark jesli chodzi o komunikację, jest pomyślany tylko dla
                                                    samochodziarzy.

                                                    Lokalizacja EkoParku jest lepsza tylko o tyle, że do parków ma nieco bliżej -
                                                    zarówno do Pola, jak i do Pomnika Żolnierzy Radzieckiech. Ale różnica kilku
                                                    metrów, to żadna różnica.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 08.03.06, 13:30
                                                    Acha, rozumiem, chodzi Ci o plac budowy za oknami - fakt w Ekoparku bedzie
                                                    trwala budowa, ja tego czynnika nie bralem pod uwage bo jest bardzo
                                                    krotkoterminowy (max 1 rok budowy za oknami, potem budowa duzo dalej - juz chyba
                                                    tak nie uciazliwa).

                                                    Oczywiscie ze komunikacja w Ekoparku jest lepsza. Tramwaj pod nosem (jakieś 2-3
                                                    minuty piechotą). Metro bliżej - sam na własnych nogach szedłem - odległość od
                                                    Myoni i Eko do metra jest taka sama z tą różnicą że od Eko mogę 1 przystanek
                                                    podjechać tramwajem jak akurat będzie - od Myoni jestem zmuszony na piechotę!
                                                    Zatem bliżej do metra. Dojazd do Eko nie jest jedną uliczką ale dwiema, a od
                                                    poludnia pewnie bedzie trzecia. Juz nie mowiac o tym ze centra komercyjne Wawy
                                                    beda sie budowac na bliskiej Woli a wiec dojazd lepszy z Wygledowa niz ze
                                                    Starego Mokotowa.

                                                    > Lokalizacja EkoParku jest lepsza tylko o tyle, że do parków ma nieco bliżej -
                                                    > zarówno do Pola, jak i do Pomnika Żolnierzy Radzieckiech. Ale różnica kilku
                                                    > metrów, to żadna różnica.

                                                    Dziwne, ze do autobusu to roznica kolosalna a do parku to zadna roznica.
                                                    Tu nie chodzi tylko o "dojscie" ale o wizualne otoczenie zielenia.
                                                  • hyper_mouse Re: Uuu!! :) 08.03.06, 15:23
                                                    To taka trochę dziwna dyskusja, jedni wolą EkoPark, inni Narbutta. Obie
                                                    lokalizacje moim zdaniem są super. Zasadnicza różnica polega na tym, że EkoPark
                                                    i okolica sklada się wyłącznie z nowych budynków, a wokół Narbutta są kamienice.
                                                    Każdy ma inne preferencje. Dyskusja o komunikacji itp. jest raczej
                                                    bezprzedmiotowa, nie sądzę, żeby występowały tu znaczne różnice, a poza tym
                                                    szczerze mówiąc ludzie, którzy kupują mieszkania w takiej cenie raczej nie
                                                    jeżdżą autobusami. Proponuję zawarcie rozejmu.
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 08.03.06, 16:21
                                                    > szczerze mówiąc ludzie, którzy kupują mieszkania w takiej cenie raczej nie
                                                    > jeżdżą autobusami. Proponuję zawarcie rozejmu.

                                                    Bzdura.
                                                    Po pierwsze ci ludzie moga mieć dzieci, które nie jeżdżą samochodami, bo na
                                                    przyklad mają po 14 lat. Za to często i chętnie umawiają się z rowieśnikami na
                                                    mieście. Że niby mają wozić nastoletnią córkę samochodem na spotkania z
                                                    przyjaciółkami pod Rotundą?! To już jakiś obłęd.
                                                    Po drugie są jeszcze ludzie myślący, którzy pracując w śródmieściu i mieszkając
                                                    niedaleko dobrego transportu publicznego do tegoż śródmieścia, nie wożą się tam
                                                    samochodami.

                                                    Osobiście jestem z tych co uważają, że Warszawa jest na tyle małym miastem, że
                                                    posiadanie, a zwłaszcza użytkowanie samochodu w niej to kaprys. Samochodu nie
                                                    mam i mieć nie zamierzam. Po Warszawie da się jeździć autobusami, tramwajami i
                                                    metrem,a w sytuacjach krytycznych jest kilkaset taksówek do dyspozycji. Kogoś,
                                                    kto kupuje mieszkanie od EkoParku czy Myoni stać na taksówki.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 08.03.06, 16:33
                                                    Hyper_Mouse jednak ma rację. Śmieszna jest dyskusja gdzie jest lepsza
                                                    komunikacja w przypadku inwestycji oddalonych od siebie o kilkaset metrów.

                                                    A posiadanie samochodu to nie kaprys, o ile życie nie składa się z mieszkania,
                                                    pracy i telewizora. Jak ktoś, tak jak ja, jeździ sobie co kilka dni potańczyć do
                                                    klubu gdzieś jeszcze za Pragę Południe, to powrót o 22:00 autobusem tych
                                                    kilkanaście km bywa jednak męczący.

                                                    Można powiedzieć - dlaczego mam szukać rozrywki tak daleko - ano dlatego że tam
                                                    spotkałem fajnych ludzi. I mając samochód jestem wolny - nie ograniczony
                                                    stacjami metra itp.
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 08.03.06, 17:16
                                                    I znowu Maciek nie zrozumiales sensu mojej wypowiedzi. Nie napisalam nigdzie o
                                                    ludziach, dla których sensem zycia jest praca, dom i telewizor. Jest jeszcze
                                                    kilkaset innych możliwości spędzania wolnego czasu, do których samochód
                                                    potrzebny nie jest. Ponadto to, że korzystasz z samochodu, żeby pojechać do
                                                    klubu nie musi wcale oznaczać korzystania z niego na codzień, kiedy jedziesz do
                                                    pracy, jeśli mieszkasz dwie minuty drogi od metra, a pracę masz w tej samej
                                                    odleglości przy innej stacji. Ale to już jest inny temat.

                                                    Ja nadal twierdzę, że ważne jest, nawet w przypadku lokalizacji jak Myoni czy
                                                    EkoPark, jak daleko jest do środków komunikacji miejskiej.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 08.03.06, 17:23
                                                    Owszem, Hyper_Mouse też tak twierdzi. Dlatego faktycznie, leżące obok siebie
                                                    inwestycje: Narbutta i Ekopark są w dobrej lokalizacji, bo mają blisko
                                                    przystanki komunikacji miejskiej.
                                                  • Gość: marti Re: Uuu!! :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.03.06, 19:25
                                                    drodzy sasiedzi,
                                                    nie wiecie przypadkeim gdzie bedziemy miec śmietnik i jak on będzie wyglądał?
                                                    dotąd na to nie wpadłam. moje mieszkanie jest od łowickiej i przestraszylam sie
                                                    że jakies śmieciary będą mi jeżdziły pod oknem, no ale komuś muszą, logika każe
                                                    sądzić, ze będą jeździły włąśnie tym od łowickiej. jeszcze jedno, czy
                                                    pytaliście jaki - przynajmniej orientacyjnie - będzie czynsz? no i wstyd
                                                    przyznać, ale nie jestem pewna jaka ma być wysokość mieszkań. wiem, wiem, te
                                                    pytania powinnam zadać przy pdopisywaniu umowy ale w Dzień Kobiet, kobiecie
                                                    chyba wolno?
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 08.03.06, 21:36
                                                    O śmietnik też nie zapytałam, ale mocno wierzę, że nie pod moimi oknami. A
                                                    mieszkać będę od dziedzińca :-) Osobiście podejrzewam, że gdzieś na końcu domu
                                                    w okolicach wjazdu do garażu. W każdym razie jeszcze nie jest za późno - myślę,
                                                    że można zadzwonić i zapytać o to w biurze.

                                                    > pytaliście jaki - przynajmniej orientacyjnie - będzie czynsz? no i wstyd
                                                    > przyznać, ale nie jestem pewna jaka ma być wysokość mieszkań.

                                                    Czynsz około 10 PLN za m2. Plus opłata dla dewelopera, którą podpisałaś w
                                                    umowie :-) Ta ostatnia to nie na zawsze - tylko na jakiś czas. Zajrzyj do
                                                    umowy, tam jest to wyszczególnione. Ile i z jakiego tytułu.
                                                    Wysokość mieszkań - ok. 2.70 od wylewki do sufitu.
                                                  • Gość: neigh Re: Uuu!! :) IP: *.aster.pl 09.03.06, 07:21
                                                    > Metro bliżej [w Ekoparku]
                                                    ?? :) Maciek, czasoprzestrzen Ci sie zakrzywia! :)) Chyba szedles piechota do stacji metra Wyględów (in your dreams :))
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 09.03.06, 10:24
                                                    Zmierzyłem dokładnie - faktycznie - z Ekoparku jest 200 metrów dalej. To
                                                    dokładnie 2 minuty dłużej się idzie. To dziennie można nawet stracić 4 minuty czasu!

                                                    Faktycznie dyskwalifikuje to Ekopark jako dobrze skomunikowaną inwestycję.
                                                  • hyper_mouse Re: Uuu!! :) 09.03.06, 11:39
                                                    Dajmy już spokój tym dywagacjom na temat komunikacji, 2 minuty marszu to nie
                                                    jest żadna różnica. Co mają powiedzieć ludzie, którzy dojeżdżają z Piaseczna,
                                                    Łomianek itp - to są miejsca gdzie o komunikację trudno, a na Mokotowie
                                                    przejście kilkuset metrów więcej chyba nie robi nikomu różnicy, a już tym
                                                    bardziej 14-sto letnim dzieciom.
                                                    A co do samochodu to jest kwestia stylu życia, jedni wolą bardziej osiadły,
                                                    miejski i tu może faktycznie auto nie pomaga, ale są tacy, którzy uwielbiaja
                                                    wyjazdy za miasto (góry, jeziora, sport tak jak ja) i wtedy życie bez samochodu
                                                    jest koszmarem. A poza tym jak zrobić duże weekendowe zakupy??? Do tramwaju? No
                                                    Thanks! Samochód daje wolność.
                                                  • Gość: neigh Re: Uuu!! :) IP: *.aster.pl 09.03.06, 12:55
                                                    moje obliczenia z GPS podaja, ze odleglosc pomiedzy rezydencja narbutta a ekoparkiem to 400 metrow. Z Rezydencji Narbutta do metra jest 700 metrow. Ergo: z Narbutta to sie tam mozna jeszcze codziennie wybierac te 700 metrow. Ale 1.1 km w jedna strone? I don't think so. Po to sie wywala kilkaset tysiecy albo i wiecej, zeby miec blizej i wygodniej, a nie dalej i mniej wygodnie.
                                                  • bp8 Re: Uuu!! :) 09.03.06, 13:02
                                                    co do czynszu, to nam powiedziano ze bedzie wynosił 8,5 zł
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 09.03.06, 17:21
                                                    bp8 napisała:

                                                    > co do czynszu, to nam powiedziano ze bedzie wynosił 8,5 zł

                                                    Mnie też. Przynajmniej w biurze sprzedaży. Tylko, że dziewczyny z biura
                                                    sprzedaży nie zawsze mają najświeższe i pełne informacje. Taka smutna prawda.
                                                    O wyższym czynszu wiem od szefostwa. I będzie on wyższy przynajmniej na
                                                    początku, ponieważ wyższe będą koszty choćby wywozu śmieci - przecież każdy
                                                    będzie produkował ich niestworzone ilości wykańczając swoje mieszkanie. Po
                                                    jakimś czasie czynsz będzie niższy, ale prosze pamiętać o tym 1,5 PLN netto dla
                                                    dewelopera do czasu aż... No to już napisane mamy w umowie.

                                                    Myślę, że czynsz 8.5 PLN będzie nie wcześniej niż po pół roku od otrzymania
                                                    kluczy.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 09.03.06, 13:59
                                                    Neigh, nie pleć!
                                                    Idąc z Eko do metra nie mija się Narbutta po drodze! Więc nie ma mowy o żadnym
                                                    1,1km. Idzie sie Rakowiecką, a jak akurat jest tramwaj to się do niego wsiada.
                                                    Ergo: Z Eko do metra dostajesz się szybciej niż z Narbutta. Chodzi mi o średni
                                                    czas, bo czasem tramwaj przejedzie, czasem nie. To już jest śmieszne kłócić się
                                                    o 200 metrów ale takie są fakty!!!
                                                  • Gość: Neigh Re: Uuu!! :) IP: *.aster.pl 09.03.06, 15:41
                                                    Nie plote. Uwzgledniajac poprawke na zmiane trasy, wciaz moj GPS mowi: z Ekoparku do metra jest 1 km. Tramwaj przyjedzie albo nie. Poza tym bardzo mnie bawi to samozadowolenie z mieszkania w otoczeniu ogrodkow dzialkowych (to a propos Ekoparku i Mariny).
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 09.03.06, 15:57
                                                    Neigh, Ekopark duży jest. 1 km masz od Etiudy, wczesniej mierzylem od Bolero.
                                                    Ale litości, co się tak podniecasz! Ludzie którzy czytają naszą dyskusję pewnie
                                                    zrywają boki ze śmiechu - i z Ciebie i ze mnie. Najarałeś sie tak na tą
                                                    Rezydencję że chyba już o niczym innym nie myślisz... Więcej luzu, człowieku.

                                                    A co do ogródków, to tak, dla mnie dziwne jest że ktoś woli mieszkać w otoczeniu
                                                    starych i brudnych budynków a nie w otoczeniu zieleni, ale o gusta nie ma się co
                                                    sprzeczać.
                                                  • Gość: Neigh Re: Uuu!! :) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.03.06, 17:29
                                                    ja sie najaralem?? JA????? to JA tam albo nie przymierzajac w marinie kupuje czy wy?? po prostu stwierdzam metodami dokladnymi jakie sa odleglosci. pomiary z GPS pokazuja wyraznie Twoj obiektywizm - mowisz ze z ekoparku do narbutta jest 200 metrow, a jest 400 metrow. dokladnosc wskazan prawie jak wrozenie z fusow :)) gratulacje.

                                                    a jesli chodzi o ekopark, wyglada to bardzo kiepsko. jak juz kase wydawac, to moze jednak na cos, co jest polozone jakos lepiej i mniej stloczone.
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.bas.roche.com 09.03.06, 18:35
                                                    > mowisz ze z ekoparku do narbutta jest 200 metrow

                                                    Ja moze proponowałbym Neigh, abyś się uspokoił i jeszcze raz przeczytał to co
                                                    napisałem. Tym razem może ze zrozumieniem.
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 09.03.06, 17:16
                                                    Oj błądzisz, przemiły kolego.
                                                    Nie chce się tutaj licytowac kto, gdzie i dalej jeździ i jaki ma tryb życia,
                                                    ale widzisz, ja czasem weekendy spędzam tak daleko od Polski, że samochodem nie
                                                    dość, że bym tam nie dojechala to jeszcze zabraloby mi to więcej niż
                                                    kilkanaście dni. Ot proste. Ty może lubisz się pluskać na Mazurach, ja wolę
                                                    polecieć nad Ocean Indyjski, do Durbanu na przyklad. I uwierz mi, że w weekend
                                                    się da obrócić. No... Plus jeden dzień urlopu.

                                                    Kończąc dość jalową dyskusję, nieco o wyższości świąt jednych nad drugimi,
                                                    stwierdzam, że posiadanie samochodu nie ma nic wspolnego z trybem życia
                                                    dzielonym na aktywny i osiadły.
                                                  • Gość: Ojciec Dzieciaki, spokój!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 21:33
                                                  • hyper_mouse Re: Uuu!! :) 10.03.06, 11:22
                                                    oj tak, znam taki typ, jest w stanie przelecieć na koniec świata, ale wyjazd na
                                                    jeden dzień do Krakowa to już olbrzymi wysiłek :-)
                                                    swoją drogą czytam Twoje posty i wyglądasz na straszną snobkę, piwo za 10
                                                    złotych, wakacje w Durbanie itp. cieszę się, że mieszkam w Ekoparku, tam ludzie
                                                    są bardziej wyluzowani.
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 10.03.06, 16:06
                                                    Zapraszam do słownika języka polskiego i definicji słowa "snob".
                                                    Poza tym daruj sobie wnioski na mój temat, bo mnie nie znasz.

                                                    Zabawne, że jak w tym kraju ktoś komuś zazdrości, zaraz wyzywa go od snobów i
                                                    jeszcze równie chętnie złodziei. Mazury są dla mnie pretensjonalne i
                                                    zatłoczone. W Krakowie mieszkałam kilka lat i jakoś nie odczuwam już takiej
                                                    tęsknoty za tym miastem. Weekendów jest więcej niż jeden w ciągu roku i jakoś
                                                    tak się składa, że stać mnie na to, żeby je ciekawie zaplanować.
                                                    I bynajmniej nie ze snobizmem ma to cokolwiek wspólnego, a z wysokością
                                                    zarobków i umiejętnością gospodarzenia nimi.
                                                    Ale rozumiem, że są tacy, którzy wszystkie oszczędności wpakowali w mieszkanie
                                                    przy Polach Mokotowskich i teraz stać ich co najwyżej na wyjazd raz do roku nad
                                                    polskie morze.

                                                    Co do luzu. Nie brak mi go. Ci, którzy próbują nazywać mnie snobem, wzbudzają
                                                    we mnie mnóstwo radości swoim infantylizmem.
                                                  • hyper_mouse Re: Uuu!! :) 10.03.06, 16:25
                                                    Moja Droga! Wychwalanie się wysokimi zarobkami itp. to jest właśnie snobizm.
                                                    Ja uważam, że swoje pieniądze wpakowalam lepiej niż ty, bo mam super widok na
                                                    Pola Mokotowskie, a nie na brudne bloki dookoła. Ale tak jak już pisałam
                                                    wcześniej każdy mieszka tak jak lubi. Natomiast twój snobizm jest bezapelacyjny.
                                                    Ok, uciekam z twojego forum dla "lepszych obywateli".
                                                    Mimo wszystko życzę miłego mieszkania.
                                                  • ann.k Re: Uuu!! :) 10.03.06, 17:16
                                                    Alez ja się wcale nie chwalę swoimi zarobkami. I jakoś naprawdę nie widze
                                                    powodu, dla którego mam się zniżać do sposobu spędzania wolnego czasu osób
                                                    zarabiających poniżej średniej krajowej. Ty zresztą tez tego nie robisz.
                                                    Równiez nie widze powodu, dla którego mam kłamać twierdząc, że ach byłam na
                                                    Mazurach, podczas kiedy byłam na Florydzie.

                                                    Co zaś do widoku na Pole Mokotowskie. Powinszować dobrego samopoczucia. Domy z
                                                    widokiem na Pole, EkoPark postawil kilka lat temu. A więc kiedy cena metra była
                                                    śmiesznie niska w porównaniu z nowymi inwestycjami. Jesli tam własnie
                                                    mieszkasz, już rozumiem Twoją niechęć do mnie.

                                                    A co do mojego widoku z okna. Cóż. Będę miala dokladnie taki, jak chcialam. A
                                                    nawet jeśli by to było na szare bloki, to Tobie nic do tego.
                                                  • Gość: neigh Re: Uuu!! :) IP: *.aster.pl 11.03.06, 09:26
                                                    mon dieu, co wy z tymi widokami, do cholery. przez pare lat w innym miescie mialem okna na wschod (ogrodki dzialkowe) i zachod (wewnetrzny dziedziniec. Dzieki wielkie za te widoki na ogrodki
                                                  • Gość: Maciek Re: Uuu!! :) IP: *.devs.futuro.pl 11.03.06, 12:05
                                                    Kwestia gustu. Budynki po wschodniej stronie Chodkiewicza faktycznie nie grzeszą
                                                    urodą (choć też nie są jakieś mega brzydkie nie przesadzajmy), ale te od
                                                    Rostafińskich moim zdaniem są bardzo ładne.
                                                  • Gość: otyu Re: Uuu!! :) IP: *.malnet.pl / 62.233.164.* 12.03.06, 22:52
                                                    Pare tych budynkow dostalo nawet jakies nagrody architektow. Faktycznie kwestia
                                                    gustu. Niektorzy wola na przyklad klockowate bloki z wielkeij plyty z lat 70 i
                                                    80. Kazda sojka swoje piorka chwali.
    • manazar Re: Myoni. Narbutta. 10.03.06, 09:21
      ann.k napisała:

      > Chciałam kupić u nich mieszkanie. Poszłam na rozmowę do działu sprzedaży,
      > byli milutcy, sympatyczni, nawet z Prezesem rozmawiałam osobiście. Bla, bla,

      Prawdopodobnie ich doswiadczenie podpowiada im, że klient nie załatwiajacy
      sprawy osobiscie nie jest na tyle zainteresowany aby koszt jego elektronicznej
      obsługi sie zwrócił... rachunek kosztów ;)


      > To dostałam. Zadałam proste pytanie mailem, jak wygląda sprawa dostawcy usług
      > telefon, internet i telewizja,

      Nie wiem czy developer moze takie rzeczy narzucac, o tym raczej decyduje
      administracja osiedla po jego oddaniu. Jezeli osiedlem administruje developer
      (przynajmniej na poczatku) może cos zaproponować, ale sa to sprawy rynkowe i w
      zasadzie mozna jego propozycji nie przyjąc.


      > Czy oni wszystkich tak traktują?
      > Bo ja przyznam szczerze, że coraz mniej mi się chce w ogole kupować w tym
      > kraju jakiekolwiek mieszkanie. Teraz mam jedno, chciałam je sprzedać, kupić
      > coś innego, ładnego, nowego, ale zwyczajnie się odechciewa kupować u
      > developerów. Jak nie lista oczekujących, to totalna olewka.

      Pewnie popyt jest zbyt duzy...
      • bp8 Re: Myoni. Narbutta. 10.03.06, 12:54
        A czy udało się komuś z Was zmienić trochę zapisów z Umowy bo po konsultacji z
        prawnikiem stwierdził, że trochę rzeczy trzeba by doprecyzować albo w ogóle
        pozmieniać!
        • ann.k Re: Myoni. Narbutta. 10.03.06, 15:56
          Udało się...
          • bp8 Re: Myoni. Narbutta. 10.03.06, 16:09
            To dobrze :)
            Dzięki
    • Gość: n Re: Myoni. Narbutta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:58
      czy oni jeszcze gdzies buduja?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka