Dodaj do ulubionych

A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 21:00
To te dlugie wysokie budynki naprzeciwko Promenady. Jesli znacie ta okolice
to na pewno kojarzycie. I jestem bardzo zadowolony. W porownaniu do wielu
nowych inwestycji w tym straym bloku mieszka sie lepiej niz w tych nowych
nackanych, zageszczonych do granic mozliwosci.
Duze odleglosci miedzy budynkami, brak podworek studni, wokolo szkoly,
przedszkola, znakomity dojazd do centrum, 3 mosty w poblizu. Nie mam kuchni
polaczonej z salonem (to zaleta).
Oczywiscie sa tez wady - zsyp, wysokosc mieszkania 255 cm, ale i tak wole to
swoje stare niz ten nowe, powstajace w beznadziejnych miejscach z fatalnym
dojazdem bez infrastruktury.
Czekam na wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • Gość: rt Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.aster.pl 05.05.06, 21:14
      Brawo!!! W końcu ktoś, kto ma zdrowe podejście do sytuacji. Ja też mieszkam na
      pradze. W promieniu jednego kilometra od klatki mam 1 żłobek, 3 przedszkola,
      szkołę podstawową, gimnazjum, pocztę i wiele sklepów. Do Waszyngtona
      (komunikacja)też jest niedaleko 5-7 min na piechotę.
      • Gość: ana Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 22:18
        hmmm...czekasz na opinie...
        barrrdzo Ci zazdroszcze;))))
    • Gość: Koleżanka Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: 87.207.209.* 05.05.06, 22:53
      A to się naprawdę nie ma czym chwalić.
    • jan-w Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska 05.05.06, 23:02
      Nikt nie jest doskonały :-(
      • Gość: rt Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.aster.pl 05.05.06, 23:07
        Nie ma generalnie czego zazrościć, ani czym się chwalić. Warto się tylko czasem
        zastanowić nad tym czy kupować coś nowego, z dala od infrastruktury, czy może
        kupić coś, co już jest i jest sprawdzone.
        • Gość: ana Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 23:14
          jest się czym chwalić, bo ma mieszkanie:)
          ja dopiero szukam i co prawda, na rynku pierwotnym to Mu zazdroszczę.
          zazdrosciłabym bardziej, gdyby to było 2 przystanki dalej - międzynarodowa, ale
          ostrobramska? - tez swietnie:)))))
          • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 23:49
            powiem tak- nie zamieszkalabym juz w starym bloku. W nowych standart jest o
            niebo wyzszy (przynajmniej w moim), klatki zadbane, mozna wyjsc na poodworko i
            w ladnym, zadbanym i zakwieconym otoczeniu posiedziec z dzieckiem . Jak
            odwiedzam znajomych w blokowiskach, to tylko utwierdzam sie, ze czasami warto
            troche dalej, byle w nowym. Szkoda byloby mi wyrzucac pieniadze na stare
            budownictwo.
            • qba04 Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska 05.05.06, 23:58
              popieram, stare jest dobre wino i skrzypce, rowniez mieszkalam w starym ,
              obecnie mieszkam w nowym i powiem "ludzie nie wiecie co tracicie" mieszkajac w
              starych blokowiskach, stare smierdzace klatki chodowe itd. mozna by wymieniac
              dlugo. Wole mniejsze ale w nowym budownictwie!
              • Gość: Wezyrek Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 00:36
                Alez ja bylem w blokach nowo wybudowanych i rzeczywiscie sa duuuuzo ladniejsze
                klatki, budynki z zewnatrz lepiej wygladaja, sa miejsca garazowe w podziemiach
                (w starym budownictwie nie ma).
                Ale za to w wiekszosci nowe budownictwo oznacza patia-studnie, aneksy kuchenne
                polaczone z salonem (bo w ten sposob developer wycisnie wiecej mieszkan),
                zageszczenie mieszkan na klatce, bloki budowane w minimalnych odleglosciach.
                Bylem np. w inwestycji Viterry na Stryjenskich - super wykonanie, ale po prostu
                okno w okno. Zero jakiejkolwiek intymnosci - nawet nie ma jak sie z zona
                poklocic.
                Bron boze nie uwazam, ze stare budownictwo jest lepsze - to byloby idiotyzmem,
                ale twierdze, ze stare bloki zapewniaja w wielu przypadkach wieksza intymnosc i
                komfort mieszkania od tego co sie teaz buduje.
                Co z tego, ze moj blok z zewnatz wyglada kiepsko (wiem o tym), jesli mam 2
                sasiadow na klatce, wokolo mase zieleni, szkoly, przedszkola, 3 mosty,
                Promenade, Geanta itd.? Klatki administracja odnowila (nie maja bajerow jak w
                nowym budownictwie, ale sa czyste), piony kanalizacyjne tez sa po wymianie, a
                mieszkanie mam bardzo ladnie odnowione. Nie widze sensu, zeby to mieszkanie
                sprzedawac i pakowac kase bandzie cwaniakow - developerow.
                Tak naprawde jedyna rzecza na obecna chwile, ktora mi doskwiera to brak garazu
                (trzymam samochod na parkingu strzezonym - jest to troche uciazliwe).
    • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 14:24
      Po pierwsze- stare bloki to zazwyczaj spoldzielne. To sa ksiestwa udzielne,
      ktore jednym posiedzeniem mogo narzuc o 100 zl wiekszy czynsz, bo cos im nie
      wypalilo. W nowych sa wspolnoty ktorym zalezy na redukcji kosztow, bo skladaja
      sie z mieszkancow.
      Po drugie- jak stare chcesz wypicowac, to musisz wiecej wlozyl, bo doliczasz
      jeszcze demolke i prostowanie scian. Zaleta jest to, ze jak nie masz kasy, to
      od razu sie mozesz wprowadzic.
      Po trzecie- co do metrazow. Wbrew pozorom aneks nie jest zlym rozwiazaniem,
      zwlaszcza dla tych, co sie licza z pieniedzmi. Mieszkanie z oddzielna kuchnia
      jest srednio od 5 do 10 metrow wieksze niz te z aneksem ( a kuchnia i tak nie
      nadaje sie np. do jedzenia, bo jest za mala). Ja mam ponad 40 m. mieszkania,
      dzieki aneksowi mam duzy pokoj ponad 25 m. Przy tak malym metrazu to naprawde
      poprawia nastroj. Znajomi kupili stare i musieli burzyc sciane, bo mieli salon
      14 m. a kuchnie 8- do takiego duzego pokoju duzo osob nie zaprosisz, a w kuchni
      ledwo 2 osoby by sie mijaly. Oczywiscie sa przegiecia- nam proponowano duzy
      pokoj z aneksem o metrazu 17 m, a korytarz mial 11 m.. Ale to bylo juz ostatnie
      mieszkanie w tym bloku, dlatego czekalo na kupca. Te z lepszymi rozkladami
      schodza na poczatku i trzeba sie szybko decydowac. No ale wtedy decyzja nalezy
      do ciebie, nie musisz takiego mieszkania kupowac.
      Po czwarte- ja akurat mam ladny widok- blok jest na uboczu, widok mam na pole,
      po ktorym biegaja bazanty. Tez na mieszkanie w studni nie zdecydowalabym sie.
      Po piate- teren jest zamkniety, ma prywatny zamkniety plac gdzie sa lawki,
      place dla dzieci. Dzieciaka mozna puscic, bez obawy, ze wyjdzie, bo furtka jest
      zamknieta i bez obawy, ze wdepnie w psia kupe, bo jest zakaz wpuszczania psow.
      Az wieczorem chce sie wyjsc, bo o wszystko dba wspolnota i sami mieszkancy, bo
      za to placa. Zielen jest co roku przycinana, przesadzana, na wiosne kwiatki
      slicznie kwitna. Jak ide do znajomych i idziemy z dziecmi na place osiedlowe to
      mnie to przygnebia- stare odrapane place, otwarte (wiadomo co psy tam robia)
      czasami polamane, niebepieczne sprzety.
      Po szoste- tez wszystko mam w zasiegu reki.
      Po siodme- towarzystwo (pisze o wieku, bo wiadomo, ze z kultura roznie bywa i w
      tych nowych). W starych blokach zazwyczaj mieszkaja starsze malzenstwa, ktore
      odchowaly swoje dzieci. W nowych przewazaja mlode pary Jezeli masz lub
      planujesz dzieci, to jest wazne, bo pociecha bedzie miala sie z kim bawic (w
      wieku synka jest ok. 19 dzieci tylko w moim bloku). Wada jest taka, ze dostanie
      miejsca w panstwowym przedszkolu graniczy z cudem.
      Nie wiem czy mieszkales w nowym, ale ja po doswiadczeniu wynajmu starego
      mieszkanie z zsypem (robactwo w mieszkaniu, trzaskajace drzwi, brak miejsca
      parkingowego, uczestnictwo w zyciu sasiada ze wzgledu na odglosy) zdecydowanie
      wole nowe mimo, ze dalej.
      • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 14:26
        Aha- twoje mieszkanie nie jest takie niskie. U moich rodzicow jest w zaleznosci
        gdzie sie stoi jest od 245- 250. Znajomy mieszkal w centrum, tam sufit byl
        gdzie na 240 jezeli nie nizej. Ja mam 260, a w drugim mieszkaniu, nowym
        nabytku, 270 (tez nowe).
        • jan-w Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska 06.05.06, 16:06
          Mieszkałem kiedyś w starym bloku. Kiedy postanowiłem przesunąć szafę z
          nadstawką, na drugą stronę pokoju, okazało się że muszę odciąć ok. 5 cm szafy!
          • Gość: Wezyrek Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 16:14
            U mnie tez byly krzywe tynki ale teraz mam gladz gipsowa na scianach i jest ok.
            Prosto jak w nowym bloku. Zreszta moj blok jest stary ale to nie wielka plyta
            tylko rama H. Scianki dzialowe z cegly.
            Za to nie pekaja sciany jak w wielu nowych odbajerowanych inwestycjach.
            • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 17:07
              sciany pekaja, bo to jest naturalny proces osiadania budynku. W ciagu trzech
              lat od zakonczenia maja prawo pekac. U mnie nie bylo tego problemu.
              • Gość: Wezyrek Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 17:12
                To jest bzdura! jesli moj kolega w bloku Dom Development ma na jednej scianie 7
                pekniec (Aleja Kasztanowa) to nie wierze, ze jest to "naturalny proces
                osiadania budynku". To wlasnie klientom probuja wmowic developerzy.
                Oczywiscie pojedyncze pekniecia moga sie zdarzyc i to jest ok, ale nie taka
                plaga jak w nowym budownictwie.
                • Gość: lusia Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 17:23
                  Ciężka sprawa, co lepsze, generalnie żałuje wyprowadzki ze starego domu i teraz
                  juz bym sie nie wyprowadziła, ale sprzedawać nowe i wracać to bylby absurd.
                  Oprócz wszystkich wymienionych minusów nowych mieszkań dodaje jeszcze akustyke
                  potworną. okna w okna, rolety zaciagniete przez caly dzien, musiałam sie
                  przyzwyczaic. NIektorym to nie przeszkadza, ja sie jednak stłamsiłam. To ze
                  mieszkaja mlodzi ludzie nie bywa zadnym plusem. Mieszanka naplywowa, roznice w
                  kulturze, wychowaniu, utrudniaja dogadanie sie.
                  • Gość: Wezyrek Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 17:26
                    I o tym wlasnie mowie co napisala Lusia. Banka jest rozdmuchana do granic
                    mozliwosci, developerzy podgrzewaja caly czas atmosfera a prawda jest taka, ze
                    przeprowadzasz sie z bloku do bloku i mimo, ze ten nowy jest ladniejszy to
                    niejednokrotnie mniej komfortowo czy intymnie sie w nim mieszka.
                    • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:00
                      nie wiem czy jest wieksza intymnosc w starym budownictwie. Oprocz odglosow
                      sasiadow jeszcze mozna poczuc ich np. dym papierosowy przez gniazdka (przypadek
                      u kolezanki). Co do pekniec- zalezy jakie sa. U mnie akurat nie bylo zadnych,
                      ale po sasiedzku blok sie rozpada po roku, bo byl stawiany prawdopodobnie na
                      zle osuszonym gruncie. Ale po sasiedzku nie kupilam, mimo, ze taniej, bo
                      wiedzialam, ze deweloper do niczego. DD tez nie jest jakis liderem jesli chodzi
                      o jakosc. Po to jest tutaj te forum, zeby sprawdzac deweloperow. Co do
                      intymnosci- po to sa wizualizacje budynkow, zeby sobie wybrac lokal. Jak ktos
                      bierze od podworka, to wiadomo, ze beda zagladali- nie trzeba bylo takiego
                      kupowac. Co do mlodego towarzystwa, to racja, moze byc roznie- ale wraz z
                      wzrastajaca iloscia dzieci, skonczyly sie imprezy. I racja- niektore inwestycje
                      maja ceny wziete z ksiezyca. Nam akurat udalo sie kupic w b. dobrej cenie.I
                      nie ma co uogolniac- wszystko zalezy od osiedla, budynku, sasiedztwa i
                      sasiadow. Ja akurat jestem zadowolona ze zmiany. Ale np. w mrowkowcow JWC przy
                      Ostrobramskiej w zyciu nie chcialabym mieszkac czy na takim osiedlu jak Marina,
                      gdzie jest wlasnie okno w okno. Dlatego szukajac drugiego mieszkania nie
                      zagladalam tam.
                      • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:04
                        jeszcze jedno- mi w wynajmowanym mieszkaniu z lat 70 spadla czesc balkonu od
                        sasiada, ale nie mowie, ze tak jest we wszystkich starych blokach.
                        • Gość: wera Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 19:41
                          Ja kiedys pilnowałam kolezance mieszkania w starym budownictwie....wstydziłam
                          się pójść do łazienki w nocy bo wszystko było słychać..W klatce śmierdziało
                          zwięrzętami, domofor wiecznie zepsuty więc wchodził kto chciał a czynsz się
                          płaciło...i tyle tego...
                          1/3 bloku to w dosłownym słowa znaczeniu byli menele........letnie wieczory i
                          całe weekendy siedzieli przy hustawce dla dzieci i pili. nawet nie wiem czy
                          pracowali... I to nawet nie była jakas zła dzielnica :)
                          Wyprowadziłam się po tygodniu i tylko potem wpadałam kontrolnie kwiatki
                          podlewać. Koleżanka nie rozumiała mnie.......ale powiem szczerze, że to jest
                          tak jak ktos nie mieszkał w nowym...Ona nie wiedziała co traci więc dla niej
                          było OK.
                          I jak teraz pomyślę, że miałabym więcej zapłacic za takie stare mieszkanie jak
                          za nowe (bo tam musiałabym zrobic i tak i tak remont chocby z tego powodu, że
                          poprzedni właściciel miałby inny gust) to mi słabo :) No i te garaze
                          podziemne....to jest cos czego nie zastąpi nic :)
                          • Gość: Wezyrek Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 20:44
                            Oczywiscie, ze takie sytuacje sie zdarzaja, ale zapewniam Cie, ze nie w kazdym
                            starym bloku i w ogole nie rozumiem co ten patologiczny przyklad ma oznaczac.
                            Zapewniam Cie, ze naokolo mnie mieszkaja normalni, zwykli, sympatyczni ludzie.
                            Nikt nie chla wodki, nie bije zony i nie robi awantur. I domofon tez dziala.
                            Podalas przyklad, ktory kompletnie nic nie udowodnil bo mnie nie dotyczy
                            (zapewniam Cie jeszcze raz, ze nie w kazdym starym bloku takie sytuacje maja
                            miejsce).
                            Moj kolega ma nowe mieszkanie w bloku, w ktorym wlasciciel pietro wyzej wynajal
                            mieszkanie studentom - codziennie sa imprezy z wyciem na klatkach i rzucaniem
                            butelek na patio. I czego to dowodzi? Przeciez taki przyklad jest bezsensu.
                            A garazy to szczerze zazdroszcze bo to na pewno wygoda :)
                            • Gość: aga Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.06, 23:01
                              porzadek ze studentami latwiej zrobic niz z zulikami szwedajacymi sie po
                              osiedlu. U mnie pietro wyzej zamieszkala jakas buraczarnia- imprezki, muzyka w
                              dzien, przesiadywanie na balkonie. Teraz juz nawet muzyki w ciagu dnia nie
                              puszczaja- nie ci ludzie, wystarczylo kila wizyt policji, mandacik, opierd od
                              sasiadow. A ile czasu juz tam mieszkasz, ze wiesz z jakim towarzystwem masz do
                              czynienia?
                            • Gość: wera Re: A ja mieszkam na Osiedlu Ostrobramska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 23:15
                              Generalnie to zacząłeś raczej dziwny temat na tym forum więc nie dziw się, że
                              dostajesz dziwne odpowiedzi...Cieszysz się, że mieszkasz w starym..to sie
                              ciesz, my sie cieszymy, że mamy swoje nowe :) Skoro zaczynasz taki temat to co
                              się dziwisz, że odpowiadamy...
                              Dla mnie Twoje poparcie starych bloków względem nowych jest jak porównanie
                              starego samochodu do nowego. Starych aut sie boję bo nie chce mi sie ich
                              wiecznie reperować, cos zmieniać i nie wiem czy zaraz mi nie stanie na
                              drodze...oczywiście w nowych też się tak zdarza ale na pewno z duzo mniejszą
                              częstotliwością.
                              wyjątkiem w starych autach są klasyczne auta (taki Ford Mustang z 67 r) a
                              wyjatkiem w mieszkaniach sa stare przedwojenne kamienice - są sliczne, z
                              klimatem i maja swój klimat...pomimo, że nie maja podziemnych garaży :)
                              W obu przypadkach jestem w stanie wybaczyć wszelkie braki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka