Dodaj do ulubionych

Nie kupuj teraz! Będzie taniej!

IP: 212.76.37.* 04.03.03, 22:43

11 powodów, dla których nie warto kupować mieszkania właśnie teraz

Myślisz o kupnie mieszkania, ale nie jesteś pewien, czy to najlepszy moment?

Lepiej się nie spiesz, bo tak zwani „spece” od nieruchomości zapowiadają, że
taniej już nie będzie. Mało tego - wkrótce bezrobocie osiągnie poziom 20%. A
to oznacza tylko jedno: spadek cen.

Kiedy na rynku jest za dużo jakiegoś towaru, wiadomo, że wkrótce zacznie on
tanieć. Na rynku jest coraz więcej bezrobotnych firm budowlanych, pustych
mieszkań i niezabudowanych działek budowlanych. Nadejdą czasy, gdy zamiast
małych mieszkań będziemy kupować w tej samej cenie 100 metrowe apartamenty.
To komfortowa sytuacja, tym bardziej że rachunki powiernicze, które chronią
klientów przed nieuczciwymi developerami, stają się coraz powszechniejsze.
Dlatego nie warto się spieszyć i kupować mieszkania w tym roku, po stosunkowo
wysokich cenach.

Oto dlaczego kupno mieszkania należy odłożyć na potem.

POWÓD 1 Spada produkcja budowlana i developerzy mogą kupować usługi
budowlane i materiały budowlane po coraz niższych cenach

Po rekordowym 2001 r., kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat udało się
przekroczyć magiczną liczbę 100 tys. mieszkań w zeszłym oddanych do użytku
nowych M było już o 6,5 proc. mniej niż rok wcześniej.

Zdawać by się mogło, że to nieznaczny spadek, ale uwaga, uwaga! te statystyki
są mylące.

Uratowali je bowiem inwestorzy indywidualni, którzy zbudowali blisko 52 tys.
domów - aż o 27,3 proc. więcej niż w 2001 r. Tyle że to przyrost wirtualny.
Tak naprawdę większość tych domów była gotowa i zasiedlona przed 2002 r., zaś
ich właściciele przestraszyli się nowych przepisów wprowadzających płatne
inspekcje na placach budów i kary za użytkowanie domów bez zgłoszenia i
wreszcie postanowili zgłosić je gminom do odbioru.

W tymże 2002 roku spółdzielnie zbudowały o ponad 40 proc. mniej niż w 2001, a
developerzy o 19 proc. mniej!

W tym roku, może być jeszcze gorzej, bo większość spółdzielni i developerów z
powodu braku popytu praktycznie wstrzymała inwestycje.

Pesymiści uważają, że jeśli do końca roku uda się wybudować 80 tys. mieszkań,
będzie można mówić o sukcesie.

POWÓD 2: Coraz mniej mieszkań w budowie (efekt jak wyżej)

Spadek liczby mieszkań oddawanych do użytku to efekt mniejszej liczby
rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń na budowę. Ze statystyk wynika, że
jest naprawdę źle.

W 2002 r. wydano tylko 86 tys. pozwoleń na budowę - o 40 proc. mniej niż rok
wcześniej! Gdy zaś porównać ubiegły rok z rokiem 1999 - rekordowym, jeśli
chodzi o liczbę wydanych pozwoleń (184,7 tys.) - to spadek jest ponad
dwukrotny! Dużo mniej jest też rozpoczętych budów. W zeszłym roku było ich
zaledwie 77 tys., podczas gdy w 2001 r. ponad 114 tys.

UWAGA! Taki trend utrzymuje się w całej Polsce, nawet Warszawa, która do
niedawna opierała się zapaści tylko potwierdza smutne statystyki.

POWÓD 3: Czekają tysiące pustostanów

W całej Polsce - ok. 10 tys.! Najwięcej w Warszawie. Według ostrożnych
szacunków pustostanów w stolicy może być 1,5-2 tys. Nikt nie wie tego na
pewno, bo developerzy niechętnie mówią, ilu mieszkań nie udało im się
sprzedać. Są to głównie duże i drogie apartamenty albo takie, które mają
jakiś feler (niefunkcjonalny rozkład, są słabo doświetlone, z oknami na plac
zabaw dla dzieci lub ruchliwą ulicę).

POWÓD 4: Nie możesz zbijać ceny

Większość wolnych lokali jest po wymierających dinozaurach PRL -
spółdzielniach mieszkaniowych, w których obowiązuje tzw. ostateczne
rozliczenie inwestycji. Oznacza to, że członek musi zapłacić tyle, ile
wyniósł rzeczywisty koszt budowy (choćby wzrósł on z winy niegospodarności
prezesa), a nie tyle, na ile się wstępnie umawiał.
PAMIĘTAJ! Ceny mieszkań podawane przez spółdzielnie to tzw. ceny wstępne.
Ceny ostateczne mogą być wyższe nawet o 30 proc.! Dlatego nigdy nie kupuj w
spółdzielni.

UWAGA! Warszawskie agencje donoszą, że rośnie liczba klientów
zainteresowanych kupnem mieszkania, którzy nie maja pieniędzy ani zdolności
kredytowej (bezrobotni). Na razie ten wzrost jest niewielki, ale sprzedający
już są bardziej skłonni do negocjacji cenowych. Jeszcze rok temu pośrednicy
szukali chętnych na atrakcyjne mieszkania, teraz już są załamani i nawet nie
chce im się szukać.

POWÓD 5: Zaczynają się pierwsze promocje

Developerzy, którym zależy na szybkim pozbyciu się pustostanów, są skłonni
nie tylko do cenowych negocjacji, ale proponują też różne bonusy. Jedni
oferują wyposażenie kuchni gratis, inni są gotowi pokryć za klienta koszty
opłat notarialnych albo od ceny odliczają 7-proc. podatek VAT. Klienci z
gotówką mogą liczyć na specjalne rabaty. Ci, którzy muszą skorzystać z
kredytu, dostaną klucze już po pierwszej wpłacie w wysokości 5 lub 10 proc.
wartości mieszkania.

UWAGA! Zdarzają się nawet ekstrapromocje: kompletne wykończenie mieszkania
albo drugie miejsce postojowe w garażu podziemnym za darmo.

POWÓD 6: W najbliższym czasie nie przewiduje się wzrostu ceny tanich kredytów
walutowych

Kolejne obniżki stóp procentowych nie spowodowały na razie, że kredyty
hipoteczne w rodzimej walucie stały się znacząco tańsze.

Rząd co prawda obiecuje, że już wkrótce ruszy "kredyt Pola", nazwany tak od
nazwiska wicepremiera i ministra infrastruktury, który ma kosztować 7 proc.
rocznie, ale uwaga! Minister Pol ma być wkrótce zdymisjonowany.
Utrzymanie cen kredytów walutowych spowoduje, że nie spadnie nasza tzw.
zdolność kredytowa. Ciągle raty od kredytu będą często niższe niż czynsz,
który płacimy za wynajmowane cudze M. Dlatego ciągle bardziej się będzie
opłacało kupić na kredyt niż wynajmować.

Skrócił się też czas rozpatrywania wniosków kredytowych. Niektóre banki robią
to w iście ekspresowym tempie dwóch tygodni.

UWAGA! Większe szanse na pożyczkę mają także ci, którzy prowadzą własną
działalność gospodarczą albo rozliczają się na podstawie karty podatkowej.

POWÓD 8: Minister obiecuje likwidację ulgi z której i tak mało kto korzysta i
zastąpienie jej niższymi stawkami podatkowymi

Nie wiadomo co prawda dokładnie, co wicepremier i minister finansów Grzegorz
Kołodko miał na myśli, mówiąc niedawno o likwidacji "niepotrzebnych, zużytych
ulg i zwolnień", ale zapowiada się ciekawie. Ze wszystkich ulg mieszkaniowych
zostały ledwie dwie: nowa - odsetkowa i stara - remontowa. Likwidacja tej
drugiej jest niemożliwa - ulga jest trzyletnia (2003-05). Korzystają z niej
nie tylko właściciele starych mieszkań, ale także ci, którzy kupują nowe
lokale do wykończenia. co pozwala rozłożyć wydatki w czasie.

POWÓD 9: Używane mieszkania mogą potanieć

Wielu sprzedających windowało ceny za rynkiem pierwotnym. Ale i tak nikt nie
chciał płacić więcej za stare niż za nowe.

UWAGA! Gdy jednak cena nowych M zacznie spadać, ceny rynku wtórnym też musza
spaść . Przeczytaj uważnie rady pośredników i ekspertów.

POWÓD 10: Chętnych na mieszkania będzie oczywiście przybywać, ale z powodu
rosnącego bezrobocia nie będzie ich na nie stać

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z października 2002 r., które
praktycznie uwolniło czynsze w prywatnych kamienicach (w Warszawie mogą
sięgać maksymalnie do 10 zł za m kw., nie licząc opłat licznikowych),
spowodowało, że część lokatorów nawet nie myśli nad przeniesieniem się do
nowego własnego mieszkania, w którym opłaty eksploatacyjne często
przekraczają 10 zł za m kw. Szacuje się, że spośród ok. 600 tys. rodzin
tylko 1 proc. myśli o własnym dachu nad głową. Nawet jeśli postanowią
zrealizować swoje plany, to na pewno nie nakręcą popytu, a jeżeli nawet, to
zwolnią mieszkania do wynajmu z niskim czynszem.

POWÓD 11: Na razie nie warto inwestować w wynajem

W bazach agencji nieruchomości pełno jest ofert sprzedaży mieszkań, których
właściciele chcieli na nich zarabiać. Restrykcyjna ustawa o ochronie praw
lokatorów pokrzyżowała j
Obserwuj wątek
    • Gość: radek Będzie taniej? Niekoniecznie... IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 00:07
      Mieszkania kupuja ci, ktorych na to stac. Zauwaz, ze podobna sytuacja jest na
      rynku samochodow. Kto stracil w poprzednich latach? Ci ktorzy produkowali tanie
      auta na rynek "masowy". Producenci lepszych marek radza sobie natomiast niezle.
      Z developerami moze byc tak samo - straca partacze w rodzaju JW Construction
      (powinno byc chyba JW Destruction) oraz cwani naciagacze tacy jak BARC.
      Oczywiscie, developerzy nie moga trzymac pustych mieszkan w nieskonczonosc -
      jednak ilosc nowych inwestycji spadla tak drastycznie, iz to co mialo byc
      sprzedane przez rok rozklada sie teraz na dwa - trzy lata. Poza tym w Warszawie
      bezrobocie wynosi zaledwie jakies 6-7% i pomimo ze ludzie rzeczywiscie czesto
      wstrzymywali sie przez ostatni rok z zakupem mieszkania, to teraz moga
      stwierdzic, iz duzo taniej nie bedzie i zaczac kupowac (a nawet jesli
      kupujacych jest o 50% mniej to o tyle samo spadla ilosc nowych zrealizowanych
      inwestycji. Osobiscie mam nadzieje, iz to Ty masz racje poniewaz sam
      zastanawiam sie nad zakupem czegos w granicach 60-70mkw. Mam zamiar poczekac do
      konca wakacji - moze developerzy jeszcze troche zmiekna... Ale nie chcialbym w
      koncu wyladowac w nierozkladowym mieszkaniu na parterze z wejsciem przez
      robotniczo-chlopska-wiezienna galeryjke (inwencja architektoniczna JW
      Construction), na niestrzezonym osiedlu z kotlownia do ktorej klucze posiada
      tylko developer sciagajacy od mieszkancow horrendalne stawki za ogrzewanie
      (patent firmy BARC - maja sprytnych prawnikow). Ale zaryzykuje - bo podoba mi
      sie Twoj tok rozumowania. Pozdrawiam!
      • zet10 Re: Będzie taniej? Niekoniecznie... 05.03.03, 15:53
        Gość portalu: radek napisał(a):

        "Poza tym w Warszawie bezrobocie wynosi zaledwie jakies 6-7% i pomimo ze ludzie
        rzeczywiscie czesto wstrzymywali sie przez ostatni rok z zakupem mieszkania, to
        teraz moga stwierdzic, iz duzo taniej nie bedzie i zaczac kupowac"

        Niestety nie masz racji.
        Aktualna stopa bezrobocia w granicach Warszawy to ponad 8% z tendencją
        wzrostową. Stopa bezrobocia z uwzględnieniem miejscowości w okolicach Warszawy,
        w których większość mieszkańców pracuje w Warszawie, przekracza 12%.
        Obecnie w Warszawie bardzo szybko rośnie liczba zwalnianych osób o wysokich
        zarobkach z branży finasowej, która do tej pory stanowiła główną grupę nabywców
        nieruchomości. Jeżeli nie zdecydowali się na zakup nieruchomości przed
        zwolnieniem, to na pewno nie zrobią tego po zwolnieniu.
      • Gość: Marek Re: Będzie taniej? .A jednak bedzie IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.03, 12:26
        Najgorsze jest bezrobocie, ze wzgledu na nie bedzie na pewno taniej....


    • Gość: Wacek Cala prawda - dobra analiza !!! IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.03, 08:06
      Gość portalu: kruk napisał(a):

      )
      ) 11 powodów, dla których nie warto kupować mieszkania właśnie teraz
      )
      ) Myślisz o kupnie mieszkania, ale nie jesteś pewien, czy to najlepszy moment?
      )
      ) Lepiej się nie spiesz, bo tak zwani „spece” od nieruchomości zapowi
      ) adają, że
      ) taniej już nie będzie. Mało tego - wkrótce bezrobocie osiągnie poziom 20%. A
      ) to oznacza tylko jedno: spadek cen.
      )
      ) Kiedy na rynku jest za dużo jakiegoś towaru, wiadomo, że wkrótce zacznie on
      ) tanieć. Na rynku jest coraz więcej bezrobotnych firm budowlanych, pustych
      ) mieszkań i niezabudowanych działek budowlanych. Nadejdą czasy, gdy zamiast
      ) małych mieszkań będziemy kupować w tej samej cenie 100 metrowe apartamenty.
      ) To komfortowa sytuacja, tym bardziej że rachunki powiernicze, które chronią
      ) klientów przed nieuczciwymi developerami, stają się coraz powszechniejsze.
      ) Dlatego nie warto się spieszyć i kupować mieszkania w tym roku, po stosunkowo
      ) wysokich cenach.
      )
      ) Oto dlaczego kupno mieszkania należy odłożyć na potem.
      )
      ) POWÓD 1 Spada produkcja budowlana i developerzy mogą kupować usługi
      ) budowlane i materiały budowlane po coraz niższych cenach
      )
      ) Po rekordowym 2001 r., kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat udało się
      ) przekroczyć magiczną liczbę 100 tys. mieszkań w zeszłym oddanych do użytku
      ) nowych M było już o 6,5 proc. mniej niż rok wcześniej.
      )
      ) Zdawać by się mogło, że to nieznaczny spadek, ale uwaga, uwaga! te statystyki
      ) są mylące.
      )
      ) Uratowali je bowiem inwestorzy indywidualni, którzy zbudowali blisko 52 tys.
      ) domów - aż o 27,3 proc. więcej niż w 2001 r. Tyle że to przyrost wirtualny.
      ) Tak naprawdę większość tych domów była gotowa i zasiedlona przed 2002 r., zaś
      ) ich właściciele przestraszyli się nowych przepisów wprowadzających płatne
      ) inspekcje na placach budów i kary za użytkowanie domów bez zgłoszenia i
      ) wreszcie postanowili zgłosić je gminom do odbioru.
      )
      ) W tymże 2002 roku spółdzielnie zbudowały o ponad 40 proc. mniej niż w 2001, a
      ) developerzy o 19 proc. mniej!
      )
      ) W tym roku, może być jeszcze gorzej, bo większość spółdzielni i developerów z
      ) powodu braku popytu praktycznie wstrzymała inwestycje.
      )
      ) Pesymiści uważają, że jeśli do końca roku uda się wybudować 80 tys. mieszkań,
      ) będzie można mówić o sukcesie.
      )
      ) POWÓD 2: Coraz mniej mieszkań w budowie (efekt jak wyżej)
      )
      ) Spadek liczby mieszkań oddawanych do użytku to efekt mniejszej liczby
      ) rozpoczętych budów i wydanych pozwoleń na budowę. Ze statystyk wynika, że
      ) jest naprawdę źle.
      )
      ) W 2002 r. wydano tylko 86 tys. pozwoleń na budowę - o 40 proc. mniej niż rok
      ) wcześniej! Gdy zaś porównać ubiegły rok z rokiem 1999 - rekordowym, jeśli
      ) chodzi o liczbę wydanych pozwoleń (184,7 tys.) - to spadek jest ponad
      ) dwukrotny! Dużo mniej jest też rozpoczętych budów. W zeszłym roku było ich
      ) zaledwie 77 tys., podczas gdy w 2001 r. ponad 114 tys.
      )
      ) UWAGA! Taki trend utrzymuje się w całej Polsce, nawet Warszawa, która do
      ) niedawna opierała się zapaści tylko potwierdza smutne statystyki.
      )
      ) POWÓD 3: Czekają tysiące pustostanów
      )
      ) W całej Polsce - ok. 10 tys.! Najwięcej w Warszawie. Według ostrożnych
      ) szacunków pustostanów w stolicy może być 1,5-2 tys. Nikt nie wie tego na
      ) pewno, bo developerzy niechętnie mówią, ilu mieszkań nie udało im się
      ) sprzedać. Są to głównie duże i drogie apartamenty albo takie, które mają
      ) jakiś feler (niefunkcjonalny rozkład, są słabo doświetlone, z oknami na plac
      ) zabaw dla dzieci lub ruchliwą ulicę).
      )
      ) POWÓD 4: Nie możesz zbijać ceny
      )
      ) Większość wolnych lokali jest po wymierających dinozaurach PRL -
      ) spółdzielniach mieszkaniowych, w których obowiązuje tzw. ostateczne
      ) rozliczenie inwestycji. Oznacza to, że członek musi zapłacić tyle, ile
      ) wyniósł rzeczywisty koszt budowy (choćby wzrósł on z winy niegospodarności
      ) prezesa), a nie tyle, na ile się wstępnie umawiał.
      ) PAMIĘTAJ! Ceny mieszkań podawane przez spółdzielnie to tzw. ceny wstępne.
      ) Ceny ostateczne mogą być wyższe nawet o 30 proc.! Dlatego nigdy nie kupuj w
      ) spółdzielni.
      )
      ) UWAGA! Warszawskie agencje donoszą, że rośnie liczba klientów
      ) zainteresowanych kupnem mieszkania, którzy nie maja pieniędzy ani zdolności
      ) kredytowej (bezrobotni). Na razie ten wzrost jest niewielki, ale sprzedający
      ) już są bardziej skłonni do negocjacji cenowych. Jeszcze rok temu pośrednicy
      ) szukali chętnych na atrakcyjne mieszkania, teraz już są załamani i nawet nie
      ) chce im się szukać.
      )
      ) POWÓD 5: Zaczynają się pierwsze promocje
      )
      ) Developerzy, którym zależy na szybkim pozbyciu się pustostanów, są skłonni
      ) nie tylko do cenowych negocjacji, ale proponują też różne bonusy. Jedni
      ) oferują wyposażenie kuchni gratis, inni są gotowi pokryć za klienta koszty
      ) opłat notarialnych albo od ceny odliczają 7-proc. podatek VAT. Klienci z
      ) gotówką mogą liczyć na specjalne rabaty. Ci, którzy muszą skorzystać z
      ) kredytu, dostaną klucze już po pierwszej wpłacie w wysokości 5 lub 10 proc.
      ) wartości mieszkania.
      )
      ) UWAGA! Zdarzają się nawet ekstrapromocje: kompletne wykończenie mieszkania
      ) albo drugie miejsce postojowe w garażu podziemnym za darmo.
      )
      ) POWÓD 6: W najbliższym czasie nie przewiduje się wzrostu ceny tanich kredytów
      ) walutowych
      )
      ) Kolejne obniżki stóp procentowych nie spowodowały na razie, że kredyty
      ) hipoteczne w rodzimej walucie stały się znacząco tańsze.
      )
      ) Rząd co prawda obiecuje, że już wkrótce ruszy "kredyt Pola", nazwany tak od
      ) nazwiska wicepremiera i ministra infrastruktury, który ma kosztować 7 proc.
      ) rocznie, ale uwaga! Minister Pol ma być wkrótce zdymisjonowany.
      ) Utrzymanie cen kredytów walutowych spowoduje, że nie spadnie nasza tzw.
      ) zdolność kredytowa. Ciągle raty od kredytu będą często niższe niż czynsz,
      ) który płacimy za wynajmowane cudze M. Dlatego ciągle bardziej się będzie
      ) opłacało kupić na kredyt niż wynajmować.
      )
      ) Skrócił się też czas rozpatrywania wniosków kredytowych. Niektóre banki robią
      ) to w iście ekspresowym tempie dwóch tygodni.
      )
      ) UWAGA! Większe szanse na pożyczkę mają także ci, którzy prowadzą własną
      ) działalność gospodarczą albo rozliczają się na podstawie karty podatkowej.
      )
      ) POWÓD 8: Minister obiecuje likwidację ulgi z której i tak mało kto korzysta i
      ) zastąpienie jej niższymi stawkami podatkowymi
      )
      ) Nie wiadomo co prawda dokładnie, co wicepremier i minister finansów Grzegorz
      ) Kołodko miał na myśli, mówiąc niedawno o likwidacji "niepotrzebnych, zużytych
      ) ulg i zwolnień", ale zapowiada się ciekawie. Ze wszystkich ulg mieszkaniowych
      ) zostały ledwie dwie: nowa - odsetkowa i stara - remontowa. Likwidacja tej
      ) drugiej jest niemożliwa - ulga jest trzyletnia (2003-05). Korzystają z niej
      ) nie tylko właściciele starych mieszkań, ale także ci, którzy kupują nowe
      ) lokale do wykończenia. co pozwala rozłożyć wydatki w czasie.
      )
      ) POWÓD 9: Używane mieszkania mogą potanieć
      )
      ) Wielu sprzedających windowało ceny za rynkiem pierwotnym. Ale i tak nikt nie
      ) chciał płacić więcej za stare niż za nowe.
      )
      ) UWAGA! Gdy jednak cena nowych M zacznie spadać, ceny rynku wtórnym też musza
      ) spaść . Przeczytaj uważnie rady pośredników i ekspertów.
      )
      ) POWÓD 10: Chętnych na mieszkania będzie oczywiście przybywać, ale z powodu
      ) rosnącego bezrobocia nie będzie ich na nie stać
      )
      ) Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z października 2002 r., które
      ) praktycznie uwolniło czynsze w prywatnych kamienicach (w Warszawie mogą
      ) sięgać maksymalnie do 10 zł za m kw., nie licząc opłat licznikowych),
      ) spowodowało, że część lokatorów nawet nie myśli nad przeniesieniem się do
      ) nowego własnego mieszkania, w którym opłaty eksploatacyjne często
      ) przekraczają 10 zł za m kw. Szacuje się, że spośród ok. 600 tys. rodzin
      ) tylko 1 proc. myśli o własnym dachu nad głową. Nawet jeśli postanowią
      ) zrealizować swoje pl
    • Gość: ewa Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: 212.87.3.* 05.03.03, 09:28
      Czy ty to znasz z teorii czy probowales juz cos kupic? Ja
      przez pol roku szukalam mieszkania i na rynku wtornym i u
      developerow. Interesowala mnie duze, ponad 100m2
      mieszkanie, a wiec takie ktore sie podobno trudno
      sprzedaje. Obejrzalam ich ok 30 i zadnych okazji.
      Wlasciciele atrakcyjnych mieszkan nie chca slyszec o
      upustach wiekszych niz 5%, przy cenie czesto dobrze ponad
      1000$ za m2. A mozna trafic i na mieszkanie po 3000$ za
      m2 (Nowy Swiat), po kilku tygodniach bylo juz sprzedane.
      Ladnych mieszkan i dobrych lokalizacji jest malo. Tak
      wiec z praktyki wiem ze w Warszawie te wszystkie 'niskie
      ceny' i 'super okazje' to raczej fakt prasowy niz
      rzeczywistosc.
      ewa
      • Gość: Luiza Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.pbk.pl / 10.0.98.* 12.03.03, 11:35
        Chciałabym poprzeć Twoje zdanie.
        Od wakacji ubiegłego roku szukam dużego mieszkania
        w granicach 85-100m2 w czeterech pokojach na rynku wtórnym i pierwotnym.
        Rynek wtórny - jest dramatem. Nikt nie sprzedaje
        ładnych mieszkań, a jeżeli jest ładne i ma dobrą
        lokalizację to ma cenę min 1200$ z m2.
        W ofercie jest oczywiście dużo mieszkań z płyty lub z oknami na główne, bardzo
        ruchliwe ulice Warszawy (np Powstańców Śląskich).
        Ale czy można te lokalizacje nazwać atrakcyjne? Nie wątpliwie generują
        podaż, ale popytu na nie chyba jednak nie ma i myslę, że nigdy nie będzie.
        Rynek pierwotny - dostępne są głównie apartamenty po
        zawrotnych cenach i do tego w fatalnych lokalizacjach.
        Normalnych czteropokojowych mieszkań się prawie nie buduje.
        Te nieliczne, które są w ofercie developerów są sprzedawane już właściewie
        na etapie kopania fundamentów.

        Niestety, tutaj chciałabym przestrzec wszystkich, którzy kupują
        "dziurę w ziemi".
        Zanim podpiszecie umowę sprawdźcie wszystko co da się sprawdzić.
        Moi rodzice kupili "dziurę w ziemi" i niestety stracili prawdopodobnie
        sporą sumę pieniędzy.
        Niestety wsród developerów jest całe rzesze oszustów, którzy chcą
        wyłącznie okraść nowych mieszkańców stosując różnego rodzaju
        zabiegi prawne. Mają bardzo dobrych prawników.
        Jedna firma (developer) sprzedaje swoje udziały drugiej nowopowstałej firmie,
        tamta za to nie płaci, ale o tym nikt nie wie wszystko jest zgodne z prawem,
        sądy rejestrują nową firmę z jej nowym majątkiem za który nigdy nie zapłaciła.
        Tym sposobem szmal przyszłych mieszkańców gdzieś ginie, nie wiadomo gdzie.

        Drugą rzecz, na którą bardzo uczulam to nie zakładajcie, że skoro
        developer jest dzisiaj to będzie też za 3 lata.
        Praktyki stosowane np przez Echo, polegają na tym, ze osiedla budowane
        są niestety z kredytu bankowego, który jest zabezpieczony hipoteką na
        terenie na którym powstaje osiedle.

        Wszystko jest dobrze, do momentu gdy developer jest i spłaca kredyt.
        Jeżeli padnie, to na teren i budynki mieszkalne wchodzi bank. Nie mamy szans
        zostania właścicielem mieszkania, dopóki bank nie odbierze swojej części.
        A jek i kiedy to zrobi, to niestety nie jest wiadome w momencie podpisywania
        umowy.


        To tak ku przestrodze
        Pozdrawiam
















        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Czy ty to znasz z teorii czy probowales juz cos kupic? Ja
        > przez pol roku szukalam mieszkania i na rynku wtornym i u
        > developerow. Interesowala mnie duze, ponad 100m2
        > mieszkanie, a wiec takie ktore sie podobno trudno
        > sprzedaje. Obejrzalam ich ok 30 i zadnych okazji.
        > Wlasciciele atrakcyjnych mieszkan nie chca slyszec o
        > upustach wiekszych niz 5%, przy cenie czesto dobrze ponad
        > 1000$ za m2. A mozna trafic i na mieszkanie po 3000$ za
        > m2 (Nowy Swiat), po kilku tygodniach bylo juz sprzedane.
        > Ladnych mieszkan i dobrych lokalizacji jest malo. Tak
        > wiec z praktyki wiem ze w Warszawie te wszystkie 'niskie
        > ceny' i 'super okazje' to raczej fakt prasowy niz
        > rzeczywistosc.
        > ewa
      • Gość: Krzysztof Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.03, 17:00
        Musze sie zgodzic z Ewa.
        Analizujac głowne Mokotowskie i z Ochoty inwestycje
        mieszkaniowe z tej wyzszej poki nie znajdzisz
        ani jednej promocji. W jednym z nich byla - wyjazd
        na wycieczke!, ale tylko jeden i juz nie aktualna.
        A druga sprawa to metraz sa beznadziejne uklady
        funkcjonalne mieszkan. Moge z polecic tylko jedna
        firma pod tym wzgledem dobra Ronson na Ochocie.

        Gość portalu: ewa napisał(a):

        > Czy ty to znasz z teorii czy probowales juz cos kupic? Ja
        > przez pol roku szukalam mieszkania i na rynku wtornym i u
        > developerow. Interesowala mnie duze, ponad 100m2
        > mieszkanie, a wiec takie ktore sie podobno trudno
        > sprzedaje. Obejrzalam ich ok 30 i zadnych okazji.
        > Wlasciciele atrakcyjnych mieszkan nie chca slyszec o
        > upustach wiekszych niz 5%, przy cenie czesto dobrze ponad
        > 1000$ za m2. A mozna trafic i na mieszkanie po 3000$ za
        > m2 (Nowy Swiat), po kilku tygodniach bylo juz sprzedane.
        > Ladnych mieszkan i dobrych lokalizacji jest malo. Tak
        > wiec z praktyki wiem ze w Warszawie te wszystkie 'niskie
        > ceny' i 'super okazje' to raczej fakt prasowy niz
        > rzeczywistosc.
        > ewa
    • Gość: andre_ Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.sgh.waw.pl 05.03.03, 11:06
      Gość portalu: kruk napisał(a):

      > POWÓD 1 Spada produkcja budowlana i developerzy mogą kupować usługi
      > budowlane i materiały budowlane po coraz niższych cenach

      Jeśli spada produkcja to zgodnie ze zmniejszającymi się korzyściami skali cena
      nie powinna spadać. Jeśli spada to kosztem jakości (dużo gorsze materiały)

      > POWÓD 2: Coraz mniej mieszkań w budowie (efekt jak wyżej)

      Co oznacza mniejszy zysk developerow, ktorzy w wiekszosci dzialaja na granicy
      oplacalnosci. Dalsza obnizka cen to brak rentownosci i bankructwa, lub tez
      eksploatowanie przyszlych mieszkancow w inny sposob ... (moze wiec lepiej dac
      zarobic developerowi na poczatku ...)

      > POWÓD 3: Czekają tysiące pustostanów

      wszystkie o tragicznym układzie pomieszczeń lub cenie ...

      > POWÓD 4: Nie możesz zbijać ceny

      Towar dobry nie musi być przeceniany ;)

      > POWÓD 5: Zaczynają się pierwsze promocje

      Nie, to proba opchniecia towaru gorszej jakosci (patrz powód 3) za niewiele
      mniejsze pieniadze ...

      > POWÓD 9: Używane mieszkania mogą potanieć

      Nikt normalny nie bedzie tanio sprzedawal prawie nowego mieszkania o dobrym
      ukladzie za niewielkie pieniadze. Mocno beda tanialy bloki z plyty (ze wzgledu
      na bliski termin utraty "przydatnosci do spożycia" i "nowe" bloki robione tanio
      (czytaj kiepsko) ktorych termin "przydatnosci" moze byc w pewnych przypadkach
      nawet krotszy niz plytowcow

      > POWÓD 10: Chętnych na mieszkania będzie oczywiście przybywać, ale z powodu
      > rosnącego bezrobocia nie będzie ich na nie stać

      Jak przybedzie chetnych ktorych nie bedzie stac to ceny spadna ???????

      > POWÓD 11: Na razie nie warto inwestować w wynajem

      Tu sie w 100% zgadzam - dzieki komunistycznym przepisom o braku mozliwosci
      eksmisji osob ktore __celowo__ nie placa.

      pozdrawiam

      AS

      PS. wiekszosc deweloperow bedzie oszczedzalo na jakosci wiec warto kupic
      wlasnie teraz - inwestycje ktore sa na wykonczeniu, jest szansa znalezienia
      normalnego ukladu pomieszczen, a uzyte materialy sa dobrej jakosci
    • Gość: JacekD Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.03, 11:23
      [POWÓD 4: Nie możesz zbijać ceny
      [
      [ Większość wolnych lokali jest po wymierających dinozaurach PRL -
      [ spółdzielniach mieszkaniowych, w których obowiązuje tzw. ostateczne
      [ rozliczenie inwestycji. Oznacza to, że członek musi zapłacić tyle, ile
      [ wyniósł rzeczywisty koszt budowy (choćby wzrósł on z winy niegospodarności
      [ prezesa), a nie tyle, na ile się wstępnie umawiał.
      [ PAMIĘTAJ! Ceny mieszkań podawane przez spółdzielnie to tzw. ceny wstępne.
      [ Ceny ostateczne mogą być wyższe nawet o 30 proc.! Dlatego nigdy nie kupuj w
      [ spółdzielni.

      Póki co spółdzielnia = developer. Czerwoni to próbują zmienić, ale póki co
      każda spółdzielnia ma obowiązek sprzedaży mieszkań i przeniesienia własności w
      formie aktu notarialnego. Ja kupiłem mieszkanie w spółdzielni, mam mieszkanie
      własnościowe hipoteczne i jestem zadowolony...()
      W umowie miałem zastrzeżenie, że cena jest ostateczna i nie podlega żadnym
      rozliczeniom, ani nie jest indeksowana.
      Niedawno byłem u notariusza - zapłaciłem 1203 PLN.
      Kupujcie w spółdzielni..jeśli zaproponują wam warunki jw.

      Pozdrawiam
      JacekD
      • Gość: DrOzda Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.siemens.pl 05.03.03, 11:48

        >
        > Póki co spółdzielnia = developer. Czerwoni to próbują zmienić, ale póki co
        > każda spółdzielnia ma obowiązek sprzedaży mieszkań i przeniesienia własności
        w
        > formie aktu notarialnego. Ja kupiłem mieszkanie w spółdzielni, mam mieszkanie
        > własnościowe hipoteczne i jestem zadowolony...()
        > W umowie miałem zastrzeżenie, że cena jest ostateczna i nie podlega żadnym
        > rozliczeniom, ani nie jest indeksowana.
        No cóż taki zapis i tak można o kant d... potłuc bo nadrzędnym prawem jest
        prawo spółdzielcze a w nim zapis że spółdzielcy są zobowiązani do pokrycia
        ewentualnych niedoborów finansowych :))
        > Niedawno byłem u notariusza - zapłaciłem 1203 PLN.
        Za akt notarialny i własność hipoteczną ??
        Toż wystawienie księgi hipotecznej tyle kosztuje a gdzie podatki i opłaty
        skarbowe ????
        Może masz spółdzielcze prawo własności ???
        > Kupujcie w spółdzielni..jeśli zaproponują wam warunki jw.
        Takie warunki _nie są wiążące_ w myśl prawa spółdzielczego !!!!
        • Gość: JacekD Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.krynica.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 18:11
          > No cóż taki zapis i tak można o kant d... potłuc bo nadrzędnym prawem jest
          ...w sprawach niuregulowanych w umowie sprzedaży mają zastosowanie
          przepisy ...kpc, ustawy, rozporządzenia. Sprawę kosztów reguluje umowa.
          Poza tym nie polemizuj ze mną w ten sposób, ja jestem już po całej procedurze.
          I nikt nie każe mi dopłacić 70 tys.(w wariancie pesymistycznym z pierwszego
          listy w tym wątku)

          > Za akt notarialny i własność hipoteczną ??
          > Toż wystawienie księgi hipotecznej tyle kosztuje a gdzie podatki i opłaty
          > skarbowe ????
          a...tak....zapłacę......19 zł
          poza tym ...."za wystawienie księgi hipotecznej"... ,że co takiego....czy ty
          wiesz o czym piszesz czy tylko chcesz się powymądrzać?

          > Takie warunki _nie są wiążące_ w myśl prawa spółdzielczego !!!!
          Widzę, że masz mgliste pojęcie o sprawie...


          Ja wiem co mam, za ty nie wiesz o czym piszesz a więc daruj sobie nie zaśmiecaj
          forum

          Pozdrawiam
          JacekD
          • Gość: sprawiedliwy Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: 212.76.37.* 06.03.03, 21:39
            Gość portalu: JacekD napisał(a):


            "Ja wiem co mam, za ty nie wiesz o czym piszesz a więc daruj sobie nie
            zaśmiecaj forum"

            Merytoryczny poziom twoich wypowiedzi wyraźnie wskazuje na to, że to właśnie ty
            słabo się znasz na tym co masz!!!!!!.
            • Gość: JacekD Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 19:47
              Jasne...DrOzda wie lepiej i dokładnie mi to wyjaśnił.
    • Gość: Julek pesymista IP: 192.88.212.* 05.03.03, 17:25
      Ale z Ciebie pesymista. Dobrze, ze ja taki nie jestem i wiele innych osob.
      Jakies 10 lat temu moj kolega powiedzial, ze ceny komputerow spadaja i on
      poczeka jak beda na przyzwoitym poziomie. Ten koles czaka do dzis na dobra cene.
      Ty pewnie taz tak bedziesz czekal - powodzenia, a mieszkanie dopiero kupia
      Twoje dzieci jesli tylko beda pozytywnie nastawione do zycia.
      Pozdrawiam..............Julek
    • ubik2000 Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! 05.03.03, 20:27
      Sporo demagogii w tym wywodzie.

      Nie zapominaj jednak, że w Polsce jest ciągle relatywnie mało mieszkań i
      potencjalny popyt (nawet bez możliwości realizacji, bo lokale są za drogie)
      jest olbrzymi.

      Wystarczy stabilna sytuacja ekonomiczna w rodzinie, tani kredyt, często premia
      gwarancyjna z komunistycznej książeczki mieszkaniowej itp. i nagle podejmowana
      jest decyzja o kupnie. Zawsze taniej, niz wynajem przez lata. Ja tak
      wynajmując zafundowałem obcym ludziom kawalerkę i uważam, że to było bez sensu
      z mojej strony.

      A teraz argument dla tych co mają kasę (w Warszawie):
      - kurczy się rynek atrakcyjnych lokalizacji, oddalonych od ulic, ale w miarę
      blisko infrastruktury miejskiej.
      Im później kupisz, tym gorszy będzie wybór!
    • Gość: a Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 21:25
      A skad Ty kretynie wziales (skopiowales) te wynurzenia?
      Mieszkan buduje sie mniej a popyt jest conamjmniej na tym samym poziomie.
      I beda one drozec...
      • Gość: XCC Komentarz IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.03, 07:43
        Wniaskujac y wypowiedzi, ze nie potrafisz kulturalnie i merytorycznie
        podyskutowac jestes kretynem, ale takze debilem i idiota (nieskonczonym), bo
        skonczony znaczy cos jednak bardziej okrzesanego.
    • beta271 Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! 06.03.03, 13:37
      Kochani,
      „Cudowne lata 90-te” już się nie powtórzą. Polska - kraj o poziomie PKB per
      capita i wydajności takiej jak Turcja czy Brazylia - nie może mieć ani płac,
      ani infrastruktury socjalnej takiej jak Niemcy czy Kanada. Statystyki
      jednoznacznie wykazują, że nasz PKB jest o jedną czwartą niższy niż na Węgrzech
      i w Czechach, ale jednocześnie nasze płace, emerytury i ceny nieruchomości są
      prawie o jedną czwartą wyższe. Stan taki jest na dłuższą metę nie do utrzymania
      i musi dojść do eksplozji bezrobocia i spadku cen nieruchomości. Oczywiste
      powinno być także, że wszelkie próby dalszego windowania płac i świadczeń, a co
      za tym idzie i cen nieruchomości, prowadzą do katastrofy.

      Kasandra
      • war2 Re: Nie kupuj teraz! Będzie taniej! 07.03.03, 14:12
        beta271 napisał(a):

        > Kochani,
        > „Cudowne lata 90-te” już się nie powtórzą. Polska - kraj o poziomie
        > PKB per
        > capita i wydajności takiej jak Turcja czy Brazylia - nie może mieć ani płac,
        > ani infrastruktury socjalnej takiej jak Niemcy czy Kanada. Statystyki
        > jednoznacznie wykazują, że nasz PKB jest o jedną czwartą niższy niż na
        Węgrzech
        >
        > i w Czechach, ale jednocześnie nasze płace, emerytury i ceny nieruchomości są
        > prawie o jedną czwartą wyższe. Stan taki jest na dłuższą metę nie do
        utrzymania
        >
        > i musi dojść do eksplozji bezrobocia i spadku cen nieruchomości. Oczywiste
        > powinno być także, że wszelkie próby dalszego windowania płac i świadczeń, a
        co
        >
        > za tym idzie i cen nieruchomości, prowadzą do katastrofy.
        >
        > Kasandra

        A ja sadzę, że ceny nieruchomości w Polsce wzrosną w najbliższym czasie z
        powodu wojny w Iraku.
        Po wojnie w Iraku wiele naszych firm budowlanych wyjedzie tam aby odbudowywać
        zbudowane przez nas w czasach PRL elektrownie i autostrady, co przyczyni się do
        spadku bezrobocia w Polsce i wzrostu cen usług budowlanych, z powodu ich
        mniejszej podaży.
        Poza tym argument, że ceny u nas nie wzrosną, ponieważ już są wyższe od cen w
        Czechach, czy w byłej NRD nie jest przekonywujący, ponieważ nikt nieruchomości
        nie wozi przez granice!. Ceny nieruchomości powinny u nas być znacznie wyższe
        niż w okolicznych krajach z powodu wysokiego potencjału wzrostu PKB, np
        Wicepremier Kołodko zakłada, że PKB Polski w 2005 roku wzrośnie o 5,6 %.!!!!!
        • Gość: 5367356y7 Kon by sie usmial IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 18:10
          war2 napisał(a):
          > A ja sadzę, że ceny nieruchomości w Polsce wzrosną w najbliższym czasie z
          > powodu wojny w Iraku.
          > Po wojnie w Iraku wiele naszych firm budowlanych wyjedzie tam aby odbudowywać
          > zbudowane przez nas w czasach PRL elektrownie i autostrady, co przyczyni się
          do spadku bezrobocia w Polsce i wzrostu cen usług budowlanych, z powodu ich
          > mniejszej podaży.

          Zwlasza wyjada ekipy z Podhala i Ukraincy, no nie? Bo jak ktos potrafi klasc
          rowno cegly, obslugiwac betoniarke albo zaiwaniac z taczkami to bedzie mial
          wziecie przy odbudowie elektrowni.

          Po pierwsze nie wiadomo jaka bedzie skala zniszczen, Po drugie, nie wiadomo kto
          bedzie odbudowywal, a po trzecie nie wiadomo czy bedzie co odbudowywac.

          Ja bym sie chcial raczej dowiedziec ile czasu zajmie developerom dojscie do
          wniosku ze tak gownianych mieszkan, w tak odleglych lokalizacjach (Tarchomin
          rules!) nie sprzeda sie za takie pieniadze. Chyba, ze jednak sie sprzeda i
          wobec tego nie ma na co czekac.

          BTW, wyobrazacie sobie autostrade wykonana przez JW Construction? Jak spiewal
          Chris Rea: It was the road to hell...

          > Poza tym argument, że ceny u nas nie wzrosną, ponieważ już są wyższe od cen w
          > Czechach, czy w byłej NRD nie jest przekonywujący, ponieważ nikt
          nieruchomości
          > nie wozi przez granice!. Ceny nieruchomości powinny u nas być znacznie wyższe
          > niż w okolicznych krajach z powodu wysokiego potencjału wzrostu PKB, np
          > Wicepremier Kołodko zakłada, że PKB Polski w 2005 roku wzrośnie o 5,6 %.!!!!!
          • Gość: xerox Re: Kon by sie usmial IP: *.plusgsm.pl 07.03.03, 18:45
            Gość portalu: 5367356y7 napisał(a):

            > Ja bym sie chcial raczej dowiedziec ile czasu zajmie developerom dojscie do
            > wniosku ze tak gownianych mieszkan, w tak odleglych lokalizacjach (Tarchomin
            > rules!) nie sprzeda sie za takie pieniadze. Chyba, ze jednak sie sprzeda i
            > wobec tego nie ma na co czekac.

            Sprzeda, sprzeda...
            Jakby nie bylko, nieruchomosci to ciągle jedyna licząca się forma inwestycji.
            A na Tarchominie dobre lokalizacje też się już kończą, wiem, bo mieszkam tu od
            kilku lat (nie zamieniłbym tej dzielnicy na żaden przeludniony Ursynów za 4,5
            tys/m2, gdzie głównym problemem jest mapa niebezpiecznych miejsc tej powoli
            opanowywanej przez element dzielnicy).

            Zatem Ci co kupią teraz mieszkania, będą sobie wygodnie mieszkali, a ci co nie
            kupią, będą nam, właścicielom, na naszych wypucowanych osiedlach zamkniętych
            sprzątali alejki, sadzili kwiaty i kłaniali się z szacunkiem mówiąć "dzień
            dobry Panu" :-)
            W końcu jakoś muszą nazbierać na wymarzone kawalerki nad rondem onz :-)
            • Gość: a Re: Kon by sie usmial IP: *.bh.com.pl 10.03.03, 16:27
              Szanowny xerox-ie,
              Widzę w twej wypowiedzi nagromadzenie wielu wzajemnie wykluczajacych się tez.
              Z braku czasu i miejsca ograniczę się tylko do skomentowania części twojej
              wypowiedzi mówiącej, że bogaczami w przyszłości pozostaną tylko ci, którzy już
              są lub staną się w najbliższym czasie szczęśliwymi posiadzaczami mieszkanka na
              wypucowanym, zamkniętym osiedlu na Tarchominie. Resztę czeka niestety smutny
              los biednych sprzątaczy tych osiedli.
              No cóż, muszę jedynie stwierdzić (choć nie jestem lekarzem), że z tym swoim
              umysłem się urodziłeś i musisz się nauczyć z nim żyć, wykonując np zawód I
              klauna Tarchomina!!!.
              • Gość: xerox Re: Kon by sie usmial IP: *.plusgsm.pl 10.03.03, 17:35
                Gość portalu: a napisał(a):

                > Szanowny xerox-ie,
                > Widzę w twej wypowiedzi nagromadzenie wielu wzajemnie wykluczajacych się tez.
                > Z braku czasu i miejsca ograniczę się tylko do skomentowania części twojej
                > wypowiedzi mówiącej, że bogaczami w przyszłości pozostaną tylko ci, którzy
                już
                > są lub staną się w najbliższym czasie szczęśliwymi posiadzaczami mieszkanka
                na
                > wypucowanym, zamkniętym osiedlu na Tarchominie. Resztę czeka niestety smutny
                > los biednych sprzątaczy tych osiedli.
                > No cóż, muszę jedynie stwierdzić (choć nie jestem lekarzem), że z tym swoim
                > umysłem się urodziłeś i musisz się nauczyć z nim żyć, wykonując np zawód I
                > klauna Tarchomina!!!.

                Cały ten wątek nie ma sensu i postanowiłem go nieco rozruszać drobną prowokacją


                • Gość: fikander uwaga na referendum o wejscie do UE IP: *.acn.waw.pl 17.03.03, 19:32
                  Gość portalu: xerox napisał(a):

                  > Cały ten wątek nie ma sensu i postanowiłem go nieco rozruszać drobną
                  prowokacją
                  >

                  Ma sens! Jesli ktos mnie przekona ze mam jeszcze poczekac to moge zyskac (lub
                  stracic) pare tysiecy peelenow. Podejrzewam ze mozna wstrzymac sie z kupnem do
                  wczesnej jesieni (choc wiele zalezy od wynikow referendum unijnego - jesli
                  narod powie ze nie chce cywilizacji, to czesc inwestorow sie wycofa i zrobi sie
                  u nas tak fajnie jak w Argentynie). Nie nalezy jedynie kupowac mieszkan ktorych
                  jeszcze nie wybudowano bo nie wszyscy developerzy dokoncza inwestycje (i nie
                  wszyscy przetrzymaja ten rok).
                  • Gość: xerox Re: uwaga na referendum o wejscie do UE IP: *.plusgsm.pl 17.03.03, 20:39
                    Gość portalu: fikander napisał(a):

                    > Jesli ktos mnie przekona ze mam jeszcze poczekac to moge zyskac (lub
                    > stracic) pare tysiecy peelenow. Podejrzewam ze mozna wstrzymac sie z kupnem
                    do
                    > wczesnej jesieni (choc wiele zalezy od wynikow referendum unijnego - jesli

                    A co tu ma jesień do rzeczy?
                    Mieszkanie kupuje się tak, aby je ODEBRAC w okresie, gdy jest ciepło, bo nikt
                    o zdrowym umysle nie robi wykończenia w zimie.

                    Ale wracając do tematu:
                    Wystarczy obejrzeć statystyki mieszkaniowe dot. Polski, aby przekonać się, jak
                    duże są u nas braki w budownictwie - a to ciągle oznacza większy popyt, niż
                    podaż, czyli predzej, czy później ciekawe lokale i tak znajdą swego nabywcę.
                    Ciekawe lub atrakcyjne cenowo, mam na myśli segment 3-4 tys za m2.
                    B. duże lokale lub b. drogie metraże zawsze będą slabo schodzić i faktycznie,
                    tu można poczekać, aż developer "zmięknie" o te kilka tysięcy pln.

                    Warszawa w kwestii budownictwa jest przy okazji wyjątkowo usytuowana - jest to
                    ciągle najlepszy rynek pracy w kraju i zawsze ktoś kupi lokal na kredyt, aby
                    nie płacić za wynajem (ja przez kilka lat wynajmu wydałem równowartość
                    kawalerki).

                    Jak się do tego doda tanie kredyty, wniosek nasuwa się sam: taniej faktycznie
                    już nie będzie. A jak za rok, dwa dojdzie 22% VAT na wszystko, to dopiero
                    będzie wzrost cen!
                    • Gość: Venus Re: wykończenie w zimie IP: *.pkobp.pl 20.03.03, 11:18
                      A jeśli termin oddania mieszkania się przesunął się z lata na zimę, jak u
                      większości deweloperów i spółdzielni, to co ma Twoim zdaniem zrobić ten
                      zdroworozsądkowy? Nie mieszkać, płacić czynsz i czekać do wiosny??? Chyba
                      jednak przesadzasz.
                      No, chyba że (ODPUKAĆ!) znowu termin się przesunie.
                      • Gość: xerox Re: wykończenie w zimie IP: *.polkomtel.com.pl 20.03.03, 13:19
                        Gość portalu: Venus napisał(a):

                        > A jeśli termin oddania mieszkania się przesunął się z lata na zimę, jak u
                        > większości deweloperów i spółdzielni, to co ma Twoim zdaniem zrobić ten
                        > zdroworozsądkowy? Nie mieszkać, płacić czynsz i czekać do wiosny??? Chyba
                        > jednak przesadzasz.
                        > No, chyba że (ODPUKAĆ!) znowu termin się przesunie.

                        Wiosna nasza!
                        Oczywiście lepiej mieszkać, niż nie mieszkać.

                        Ale w zimie po prostu trudniej się prowadzi prace, nie można otwierać non-stop
                        okien w celu wietrzenia z chemii (farby, lakiery, podkłady), powietrze jest
                        przesuszone z powodu CO (nie wiem, czy w takich warunkach klejenie
                        podłóg/paneli jest optymalne).
                    • Gość: dr oetker ceny, mozliwosci, gospodarka oraz referendum UE IP: *.mst.gov.pl 25.03.03, 12:26
                      Gość portalu: xerox napisał(a):

                      >
                      > A co tu ma jesień do rzeczy?
                      > Mieszkanie kupuje się tak, aby je ODEBRAC w okresie, gdy jest ciepło, bo nikt
                      > o zdrowym umysle nie robi wykończenia w zimie.
                      >

                      WCZESNA jesien to ostatni moment dla developera zeby sprzedac mieszkanie (w
                      zimie popyt spada bo ludzie, jak napisales, nie wykanczaja lokali w zimie. Wiec
                      mozna zalozyc ze wrzesien 2003 bedzie wojna nerwow (poniewaz w przyszlym roku
                      moze byc juz drozej - to motywacja dla kupujacych, ale nie wszyscy developerzy
                      dociagna do wiosny 2004 - to motywacja dla sprzedajacych).

                      > Ale wracając do tematu:
                      > Wystarczy obejrzeć statystyki mieszkaniowe dot. Polski, aby przekonać się,
                      jak
                      > duże są u nas braki w budownictwie - a to ciągle oznacza większy popyt, niż
                      > podaż, czyli predzej, czy później ciekawe lokale i tak znajdą swego nabywcę.
                      > Ciekawe lub atrakcyjne cenowo, mam na myśli segment 3-4 tys za m2.
                      > B. duże lokale lub b. drogie metraże zawsze będą slabo schodzić i faktycznie,
                      > tu można poczekać, aż developer "zmięknie" o te kilka tysięcy pln.
                      >

                      Niekoniecznie. Bogatych ludzi w Polsce nie ubywa - np. na rynku samochodowym
                      stracil FIAT i Daewoo - pozostale firmy zachowaly swoj poziom sprzedazy.
                      Samochody luksusowe sprzedaja sie nawet lepiej niz rok temu. Gdyby alternatywa
                      bylo mieszkanie pod mostem to klasa srednia chetniej bralaby kredyty - ale my
                      juz wszyscy gdzies mieszkamy - teraz chcemy sobie tylko troche poprawic
                      standard zycia, a z tym mozna poczekac.

                      > Warszawa w kwestii budownictwa jest przy okazji wyjątkowo usytuowana - jest
                      to
                      > ciągle najlepszy rynek pracy w kraju i zawsze ktoś kupi lokal na kredyt, aby
                      > nie płacić za wynajem (ja przez kilka lat wynajmu wydałem równowartość
                      > kawalerki).
                      >

                      Ceny wynajmu tez spadly,

                      > Jak się do tego doda tanie kredyty, wniosek nasuwa się sam: taniej faktycznie
                      > już nie będzie. A jak za rok, dwa dojdzie 22% VAT na wszystko, to dopiero
                      > będzie wzrost cen!

                      Moze faktycznie nie bedzie taniej, co nie oznacza automatycznie ze ludzie
                      zaczna kupowac. Nie kazdemu usmiecha sie utrata pracy w chwili gdy splaca
                      kredyt, a sytuacja gospodarcza kraju jest kiepska i bezrobocie bedzie nadal
                      roslo. Co oznacza iz warszawski rynek pracy moze zostac zalany tanimi (i czesto
                      dobrze wyksztalconymi) pracownikami z prowincji ktorzy pracowac beda 'za wikt i
                      opierunek' (zaplaci im sie tyle by starczylo na wynajem kawalerki w 3 osoby i
                      na najpilniejsze potrzeby).

                      A czy negatywny wynik referendum unijnego bedzie dla polskiej gospodarki
                      istotny? Mam nadzieje, ze nie bedziemy musieli sprawdzic tego na wlasnej
                      skorze...
              • Gość: UII Re: Kon by sie usmial IP: *.dip.t-dialin.net 20.03.03, 08:28
                Trudno sie z taba zgodzic
                Gość portalu: a napisał(a):

                > Szanowny xerox-ie,
                > Widzę w twej wypowiedzi nagromadzenie wielu wzajemnie wykluczajacych się tez.
                > Z braku czasu i miejsca ograniczę się tylko do skomentowania części twojej
                > wypowiedzi mówiącej, że bogaczami w przyszłości pozostaną tylko ci, którzy
                już
                > są lub staną się w najbliższym czasie szczęśliwymi posiadzaczami mieszkanka
                na
                > wypucowanym, zamkniętym osiedlu na Tarchominie. Resztę czeka niestety smutny
                > los biednych sprzątaczy tych osiedli.
                > No cóż, muszę jedynie stwierdzić (choć nie jestem lekarzem), że z tym swoim
                > umysłem się urodziłeś i musisz się nauczyć z nim żyć, wykonując np zawód I
                > klauna Tarchomina!!!.
    • Gość: Wicio Eee tam, będzie drożej IP: *.isep.pw.edu.pl 20.03.03, 10:23
      Mieszkania tanieją od kilku lat... teraz w końcu czas na wzrost cen.. mam kawalerkę i chętnie bym ją sprzedał, ale na razie bardziej opłaca mi się ją wynajmować, choć jest to uciążliwe i do tego napycham kiesę fiskusowi (tak, robię to legalnie). Myślę, że za pół roku, rok ceny pójdą nieco w górę, to wtedy ją opchnę.
      • Gość: Mietek Re: Eee tam, będzie drożej IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 07:46
        Wicio, mylse, ze sie mylisz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka