Dodaj do ulubionych

podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej

IP: 194.205.246.* 14.03.07, 16:29
hidden.biznespolska.pl/wiadomosci/prasa/?cityid=warszawa&contentid=138443
Obserwuj wątek
    • Gość: \../ Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 18:16
      jak wy czytacie te artykuły - chyba pomiędzy linijkami

      jak wół napisali " Rosnąca podaż mieszkań może spowolnić wzrost ich cen." czy
      spowolnienie to znaczy korekta ?
      • Gość: Jerzy Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.chello.pl 14.03.07, 18:41
        Prawda, spowonienie tempa wzrostu to nawet nie utrzymanie cen, nie mowiac juz o
        spadkach...
        Mysle ze mowienie o spadkach jest przedwczesne... Sa jeszcze chetni na zakup a
        poki oni sa to beda grzac rynek...

        Potem okres stabilizacji badania rynku na róznych poziomach... az wreszcie
        powolne lub drastyczne urelnienie...
        Mało kto zdaje sobie sprawe z tego ze sa pozytywy paniki i booomu. Jakie?
        Ano ogromna skumulowana nadpodaz mieszkan w perspektywie kilkuletniej. Jeszcze
        tyle mieszkan nie mielismy, ile bedzemy mieli za 4-5 lat. Wreszcie bedze
        normalnie i wreszcie beda fajne ciekawe projekty na rynku, do wyboru... A co do
        cen? Tez beda normalne... chyba ze otworzymy granice na Indie, Chiny bo
        Białoruś i Ukraina sa za blisko zeby wymusic efektywną migracje i popyt na
        mieszkanowke.

        Ot takie zdanko odrebne...

        PS Własnie kalkuluje projekt w obrębie warszawy i wychodzi, ze moje koszty to
        max maxów - 3200/m2 (IV pietra, garaze zabudowane naziemne,winda) plus
        uzbrojenie, wykonawca zagraniczny. Pchnac po 6000 czy po 8000/ m2.
        Głupota co nie? Ile moze wynosic marza developera 100% czy 200% i co bede
        wciskał kit ze działki drogie ze nie ma WZtek na grunt, po pozwolenie na budowe
        trzeba leciec na Marsa, a przyłacza sa ciagniete z Ksieżyca?
        PS2. No własnie po ile to sprzedawac? Serio pytam?
        jm
        • Gość: aleksi Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:06
          witaj Jerzy

          Też kalkulowałem ostatnio projekt 3 piętrowy i bardzo kameralny około 900-1100
          pumu , więc koszty jednostkowe większe i wychodziło mi max 5000 ze wszystkimi
          udogodnieniami, w tym winda, kamień. Były to Włochy w części jednorodzinnej i
          willowej i planowaliśmy to sprzedawać za 7500. Ja podchodzę tak, że lepiej
          zbudować sprzedać i brać sie za następny biznes niż wyciągać ile sie da z tego
          co sie ma. Trzeba iśćdo przodu. A w odpowiedzi na Twoje pytanie - Ważne jest
          jaka lokalizacja, jaki sposób finansowania, jakość oraz to jak Ty podchodzisz
          do tego projektu - chcesz sie nachapać czy po prostu zrobić biznes w dobych
          stosunkach z klientami i pracować na renomę. Ja doardzam takim jak Ty i uwierz
          mi są różne podejścia do rynku. Wszytsko zależy od Ciebie.
          • Gość: ! Wzrost cen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:27
            Za 2 lata w Warszawie bedzie drozej niz w Tokio:-)

            Nowe mieszkanie w Warszawie 45m kosztuje 180 tysiecy euro,cena metra 4000 euro

            gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=171105402#photo
            Nowe mieszkania we Frankfurcie na Menem,97m,kosztuje 239 tysiecy euro,cena
            metra okolo 2500 euro.


            www.immowelt.de/Immobilien/ImmoDetail.aspx?ID=8229430
            • Gość: ;-) Re: Wzrost cen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:47
              jak byś poświęcił wiecej czasu znalazłbyślokalizację tego apartamentu we
              frakfurcie - Praunheim to totalne zadupie frakfurtu
              • Gość: :-) Re: Wzrost cen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 19:57
                A Warszawa to najbrzydsza stolica najbiedniejszego kraju UE:-)
                Jednym slowem taki europejski Rzeszow:-)
                • Gość: oo Re: Wzrost cen? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 20:06
                  a ty jestes brzydki jak kupa
                • Gość: Jasiek Beatifull Warsaw IP: *.chello.pl 16.03.07, 20:44
                  Warszawia jest piekna ale dla Warszawiakow. Ale prawda jest taka ze w
                  porownaniu do Paryza Wiednia czy chocby daleko nie szukajac Pragi to piekana
                  nie jest niestety. Ale to zasługa Niemiaszkow i II wojny swiatowej.
              • poszi Re: Wzrost cen? 14.03.07, 20:26
                Może i zadupie, ale 7,6 km drogą do centrum to dużo bliżej niż Kabaty. I ma
                połaczenie U-Bahn.

                http://maps.google.com/maps?f=d&hl=en&saddr=60488+Frankfurt,+Germany&daddr=Willy-Brandt-Platz,+Germany&sll=50.121899,8.635941&sspn=0.035935,0.080166&layer=&ie=UTF8&z=14&ll=50.124485,8.644867&spn=0.035933,0.080166&om=1

                Ile kosztują w Warszawie mieszkania nowe wykończone (bo tam nikt nie sprzedaje
                stanu deweloperskiego) koło Wilanowskiej czy stacji Służew?
                • Gość: :-) srednia cena metra w Pradze to okolo 1200 euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 20:54
                  Tylko 4500 zl,czyli tyle co w Toruniu:-)
                  • Gość: ;-) Re: srednia cena metra w Pradze to okolo 1200 eur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 20:58
                    a dom na madagaskarze dwie sypialnie aircondyszyn - 1000 dolków all incluzif
                    • Gość: :-) przeciez Polska to Bangladesz Europy:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 21:02
                      2,5 mln ludzi zwialo na zachod w ciagu 3 lat,to chyba swiatowy rekord:-)
                      • Gość: RO Re: przeciez Polska to Bangladesz Europy:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 22:11
                        Polska nie jest Bangladeszem Europy, ale nie da się ukryć, że niektórzy Polacy,
                        to wyjątkowi kompleksiarze
                        • Gość: Marcin Re: przeciez Polska to Bangladesz Europy:-) IP: *.chello.pl 14.03.07, 22:55
                          Dokładnie ;-)
                          • Gość: devvi Re: przeciez Polska to Bangladesz Europy:-) IP: *.chello.pl 14.03.07, 23:10
                            A wiecie że do Londynu w ciągu 2 ostatnich lat przyjechało więcej Włochów niż
                            Polaków ? (do roboty)

                            I co z tego ?
                            • Gość: zick A ilu tych Wlochow przybylo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.07, 23:13
            • Gość: stufflix.com Re: Wzrost cen? IP: 75.126.48.* 19.03.07, 02:03
              Mieszkam w USA i powiem krotko...ceny mieszkan w miejscach w USA
              gdzie jest lato 350 dni w roku sa takie same lub NIZSZE w __najlepszych
              miejscach___ jak te co widze tutaj za m2

              stuFFliX.com/index.html?&xlat=50.061684748328425&xlong=19.937481880187992&xzoom=16&lid=apartment&help=no
          • Gość: Jerzy Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.chello.pl 16.03.07, 11:30
            Myśle że to strategia "biznesu z ludzką twarzą", ale ostatnio chyba największe
            dziewice developerskie zaczęły "dawać d... na lewo i prawo" (Mam tu na myśli
            wywalanie z umów cywilnoprawnych, niedopuszczanie do cesji klientów, mające na
            celu przejęcie umowy na mieszkania i opylanie drożej).
            Wiesz o czym mówie na pewno. Pamiętam kilka lat temu, na przykład firmę
            Marvipol, Ksiązka i Nizio. To były chlopaki jak miód. Projekty zapietę i
            sfinansowane elegancko, wykonawcy renomowani. Co do zapisów umow, płatnosci,
            tez elastyczni. No i na ich projektach mozna bylo zarobic, bo byly w bardzo
            przyzwoitych cenach.
            A co teraz robia? To samo co najwieksze gnoje na rynku. Wywalaja klientów z
            umow cywilnoprawnych az miło. Oto co potrafi zrobic pieniądz z człowieka.

            No wiec nie wiem co robic, bo atmosfera "dojenia na maksa" mi sie udzieliła....



            jm
            • Gość: aleksi Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 17:26
              wiesz, zastanawianie się nad ceną czy wywalić zaporową czy normalną nie jest
              porywnywalne ze zrywaniem umów, tego drugiego przypadku nie biorępod uwagę.
              Pytałeś o cenę a nie o to czy zrywać umowy. Moim zdaniem podpisanie umowy jest
              święte i zrywanie umów to nie jest dojenie na maksa tylko zwykłe k...two.
              Kiedyś słowo mówione liczyło się bardziej niż pisane. Ja wolę honorowo iść
              przez życie i każdego dnia spokojnie spoglądać w lustro. Co mi po większej
              kasie, jak wyliczyłem sobie wcześniej że mniejsza mi wystarczy i jeszcze twarz
              zachowuję. Generalnie może jakiś dziwny jestem ale szanuję ludzi tak jak bym
              sam chciał być szanowany. I tak jadę wg tej zasady i na razie nie żałuję.
              • Gość: do Alexi Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 17:41
                Mozna prosic o namiary tej inwestycji we Wlochach. Dzieki
                • Gość: aleksi Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.07, 19:00
                  chętnie bym dał, ale Ci ludzie którym doradzałem przy projekcie sprzedali to
                  etapie projektu, nie wiem komu, za ile, ani nawet czy są lub będą budowane tam
                  mieszkania. Obowiązuje mnie poufność więc nawet adresu nie mogę podać. Byc może
                  że będę znowu brał udział w jednej inwestycj w Wawie w przeciągu 2-3 tygodni
                  się coś dowiem, to napiszę.
          • Gość: stuFFLiX.com Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: 75.126.48.* 19.03.07, 02:01
            Lokalizacja to numer jeden. Reszta to detale.
            Zobaczcie sobie stuFFLiX.com
    • Gość: Tie Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: 193.24.24.* 15.03.07, 11:26
      Ech następny fachowiec od wishfull thinking ;-)
      herox tylko w drugą stronę ...
      Spowolnie wzrostu to nie korekta !!
      A te 30% więcej rozpoczętych mieszkań (rozpoczętych/w budowie) to zostało
      sprzedane w większości na pniu czasami przez etapem dziury w ziemi.
      Pozdr
      • Gość: Guzik Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: 62.29.169.* 15.03.07, 13:27
        Zwłaszcza, że dziś jest po sprzedaży zanim jeszcze deweloper otrzyma pozwolenie
        na budowe.
        • Gość: raf Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.aster.pl 17.03.07, 03:20
          Chyba Ci którzy piszą o korekcie sami nie wierzą w to co pisza . Wielu
          robotników wyjechało za granicę ceny materiałów idą w górę co kilka dni. Kiedy
          urządzałem mieszkanie w roku 1999 w każdym sklepie dawali rabacik dziś rabacik
          jest symboliczny lub go nie wcale materiały budowlane drożeją co chwilę nie ma
          dbania o klienta a jak chce się większą ilośc podłogi ( nie 500 , ale 80 m) to
          trzeba sobie zamówić po wszytscy się urzadzają, kupują itp. Swiadczą o tym
          tłumy ludzi przewijających się przez Castoramę i inne tego typu sklepy kolejki
          do kasy są ogromne i ludzie kupują nie puszę farby, ale wszystko. Chcecie
          powiedzieć, że to spekulaci którzu urzadzają by sprzedać za rok czy dwa.
          Spokojnie mogliby ulokować kase w jakimś funduszu i sobie odpoczywać. Poza
          tymDobrego fachowca od wykonczeniówki trzeba sobie zamówić kilka miesięcy
          wcześniej a ich stawki rosną. Deweloperzy też są rozpuszczeni do legand można
          odłozyć wybór miejsca w garazu, osobiste sugestie co do rozłożenia płatności
          itp. Ludzie biorą co popadnie , bo taniej nie będzie ludzie kupują dziurę w
          ziemi a ceny wynajmu też idą w górę i nadal bardziej się opłaca kupić niż
          wynajać a kredyty nadal sa łatwo dostępne. Nad głowami zastanawiących się wisi
          vat i to, że pewnie niebawem wzroście z 7 do 22 a rząd zrobi wszystko by kaske
          od ludzi wyciągnąć.
          • Gość: Marcin Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.07, 11:36
            Vat na mieszkania o powierzchni mniejszej niż 130 m2 nie wzrośnie.
          • Gość: majkel Re: podaz mieszkan rosnie...korekta coraz blizej IP: *.bas503.dsl.esat.net 17.03.07, 12:56
            Ludzie biorą co popadnie , bo taniej nie będzie ludzie kupują dziurę w
            ziemi a ceny wynajmu też idą w górę i nadal bardziej się opłaca kupić niż
            wynajać a kredyty nadal sa łatwo dostępne.

            ale porownujac ceny z innymi krajami europejskimi to juz jest drogo to do ilu
            wzrosnie cena za m2 do 25k EUR/m2 jak w monte carlo no chyba nie
            co do cen wynajmu to tez jest ograniczona bo zauwaz mieszkania wynajmuja ludzie
            ktorych nie stac na mieszkanie zarobki sa ok 1200 netto no to nie zarzadasz za
            swoj apartament 2000 no bo moze ci zabraknac klientow
      • Gość: Jerzy Sprzedaz dziury w ziemi... IP: *.chello.pl 17.03.07, 11:43
        Do sprzedaży to jeszcze daleko.
        Zostaną sprzedane po akcie notarialnym. W tym momencie zawarto coś na kształt
        umowy przyrzeczenia. Developer przyrzeka wybudowac a klinet przyrzeka płacic i
        odkupic po wybudowaniu. I jeden i drugi moze odwalic numer.
        I choc to wydaje sie niemozliwe, a 2-3 lata to jak dla brata..., a mieszkania
        przeciez beda rosły w nieskonczonosc, moim zdaniem nadejdze taki moment kiedy
        to klienci beda zrywac umowy, nawet ze strata, w taki sam sposob w jaki robia
        to teraz developerzy.

        jm
        • Gość: Guzik Re: Sprzedaz dziury w ziemi... IP: 212.76.37.* 17.03.07, 12:50
          Po pierwsze to mówimy o czymś troszeczke innym. Wyszliśmy od danych GUS o
          wzroscie pozwoleń na budowe, natomiast jak praktyka pokazuje, te dane mają się
          nijak do sprzedaży nieruchomości, w sytuacji gdy podpisywane są umowy
          rezerwacyjne na długo przed uzyskaniem pozwolenia.

          > moim zdaniem nadejdze taki moment kiedy
          > to klienci beda zrywac umowy, nawet ze strata, w taki sam sposob w jaki robia
          > to teraz developerzy.

          Dawno nie widziałem umowy z deweloperem, ale podejrzewam, że sprytni deweloperzy
          już o tym pomyśleli. Kiedyś był zapis, że deweloper odda nam pieniądze jak ktoś
          inny kupi nasze mieszkanie, z którego rezygnujemy. W sytuacji, gdy ceny nagle
          zaczęły by spadać i ludzie zrywać umowy godząc się na kare (też nie wiem ile
          dziś wynosi, kiedys zwyczajowo było to 5-7%) to mogą czekać w nieskończoność na
          swoje pieniądze, bo nie będzie chętnych na ich mieszkanie po cenie za którą oni
          je kupili.
          Przykra sprawa, ale dziś zdecydowana większość ryzyka wybudowania mieszkania
          ponoszą jednak klienci :(
    • Gość: Art Kiedy u nas ? IP: *.chello.pl 17.03.07, 13:12
      Sobota, 17 marca 2007
      Rzeczpospolita
      Hipoteczny kryzys pogrąża Amerykę
      Rzeczpospolita (07:36)

      Ponad dwa miliony amerykańskich rodzin nieomal siedzą na walizkach i czekają na
      przyjście komornika: nie są w stanie płacić rat kredytu hipotecznego. Tak źle
      nie było od 37 lat - donosi "Rzeczpospolita".

      W ciągu ostatnich sześciu lat w Stanach Zjednoczonych gwałtownie rozwinął się
      rynek preferencyjnych kredytów hipotecznych (tzw. sub-prime mortgages). Był
      pomyślany dla tych, którzy mając niewielkie dochody i złą historię kredytową,
      nie byli w stanie uzyskać pożyczek na normalnych warunkach. Banki oferowały
      stosunkowo niewielkie raty, gdyż stopy procentowe Rezerwy Federalnej były na
      rekordowo niskim poziomie. Teraz jednak, gdy nawet Unia Europejska rozwija się
      szybciej. Amerykański bank centralny musi więc podnieść stopy procentowe, aby
      utrzymać zainteresowanie zagranicznych funduszy. W przeszłości wyjściem dla
      ludzi, którzy nie byli w stanie spłacać pożyczek, była sprzedaż domu i
      przeniesienie się do mniej atrakcyjnej nieruchomości. Teraz jest to jednak o
      wiele trudniejsze, gdyż od przeszło roku wartość wielu domów gwałtownie spada.
      Zaciągnięty kredyt nie odpowiada już więc cenie, jaką można dostać za ich
      sprzedaż
      • Gość: Tie Re: Kiedy u nas ? IP: *.net-serwis.pl 17.03.07, 19:30
        U nas nieprędko w Stanach stopa bazowa Banku Federalnego to ponad 5% a było
        nawet w okolicach 2,5 %. U nich nałożyły się dwie sprawy drastyczny spadek
        wartości nieruchomości i gwałtowny wzrost oprocentowania. Tak, że u nas będzie
        jak oprocentowanie w PLN skoczy do 9-10% plus w CHF/EUR podobnie procentowo
        wzrośnie i ceny mieszkań spadną znacznie.
        Wtedy banki będą miały kłopot bo zabezpieczenia będą zbyt niskie w stosunku do
        kredytów,a na razie nie liczyłbym na tanie mieszkanka od komornika ;-)
        A w ogóle artykuł jeżeli miał być jakąś sugestią, że u nas będzie podobnie to
        przykład strasznie od czapy .. Amerykanie z systemem bankowym dalej są w epoce
        kamienia łupanego, mimo Wielkiego Kryzysu i kilku innych wpadek dalej maja tam
        dziki kapitalizm. W Polsce gdyby jakiś bank miał taki odsetek kiepskich kredytów
        to odprowadzał by takie zabezpieczenia do NBP, że szybko przestałby się mu
        interes opłacać, albo nadzór wprowadziłby im zarząd komisaryczny szybciej niż
        prezesi powiedzieliby "Czas poszukać nowej pracy" ;-)
        • Gość: artur Re: Kiedy u nas ? IP: *.btc-net.bg 17.03.07, 20:34
          chyba przeceniasz nasz nadzor bankowy. Banki same wyliczaja sobie odsetek zlych
          kredytow jak im wygodnie. Presesi dlugo beda ukrywac problem a potem bedzie za
          pozno i plajta. Za wszystko zaplaca podatnicy,
          • Gość: dubrownik Re: Kiedy u nas ? IP: 141.6.8.* 19.03.07, 07:57
            "Amerykanie z systemem bankowym dalej są w epoce
            kamienia łupanego, mimo Wielkiego Kryzysu i kilku innych wpadek dalej maja tam
            dziki kapitalizm."

            Ubawilem sie przednie tym argumentem. Tylko czemu miliony chca do tego dzikiego
            kapitalizmu uciekajac przed socjalizmem.
            Jak sie komus wydaje , ze sytuajca w Stanach nas nie dotknie, to niech sobie
            przesledzi jak zmienia sie WIG gdy NASDAG spada i odwrotnie. Widac to po kllku
            minutach. Na rynku nieruchomosci bedzie to widac po kilku miesiacach, co nie
            zmienia faktu, ze jeszce sie zdziwia piewcy wyzszosci polkiego systemu bankowego
            • Gość: ! Koniec boomu w nieruchomościach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 10:18
              biznes.onet.pl/14,1399284,,3254,ft.html
              • Gość: a Re: Koniec boomu w nieruchomościach? IP: 212.75.100.* 19.03.07, 10:34
                w końcu mieszkanie za 200 000 zł na Mokotowie bedzie w zasięgu.............
            • Gość: Tie Re: Kiedy u nas ? IP: 193.24.24.* 20.03.07, 11:00
              > Ubawilem sie przednie tym argumentem. Tylko czemu miliony chca do tego dzikiego
              > kapitalizmu uciekajac przed socjalizmem.

              No że się ubawiłeś to się nie dziwie ... przy takim poziomie argumentów ..
              Może dla tego, że słaba kontrola powodują niższe koszty prowadzenia firmy.
              Może niske (procentowo) narzuty na zatrudnienie człowieka, a może tylko się tak
              wydaje ..
              A miliony to kolego u nas wybrały aktualnych pryncypałów u władzy więc argumet
              na zasadzie:
              "Jedzmy g.. miliony much nie moga się mylić " to słabo do mnie przemawia.

              > Jak sie komus wydaje , ze sytuajca w Stanach nas nie dotknie, to niech sobie
              > przesledzi jak zmienia sie WIG gdy NASDAG spada i odwrotnie. Widac to po kllku
              > minutach. Na rynku nieruchomosci bedzie to widac po kilku miesiacach,

              Giełda to nie rynek nieruchomości płynność jest zupełnie inna i dynamika
              również. Panikowanie na giełdzie to norma, na rynku nieruchmości rzadkość, a
              łatwośc zbycia akcji nijak się ma się do czasu sprzedaży nieruchomości.
              Większość ludzi gra na giełdzie oczekując zysków, wiekszośc nieruchomości jest
              kupowana w innych celech .. Argumenty można mnożyć, ale generalnie takie
              porównanie, ma się totalnie od tzw: "czapy". Na giełdzie świat się nie kończy ;-P

              > co nie zmienia faktu, ze jeszce sie zdziwia piewcy wyzszosci polkiego systemu
              > bankowegoo

              Ten piewca to do mnie ?? <lol>
              Wiesz jakoś mi nie imponuje system bankowy oparty w sporej części na płatności
              czekami ;-P Poczytaj sobie o ilości freudów na kartach wydanych w stanach, o
              szybkości przesyłu gotówki dla normalnego obywatela (i o kosztach takiego
              transferu). O poziomie zabezpieczeń banków na wypadek krachu .. Pogadamy na
              razie to snujesz opowieści na zasadzie "Stany pieky kraj wszyscy tam wyjeżdżają"
              ;-P
              Tylko jakoś amerykańskie koncerny od dłuzszego czasu migrują swoje departamenty
              do Indii na przykład. A amerykanie że mają zadłużenie zarówno jako kraj i jako
              społeczeństwo na niespotykanym poziomie to już nie łaska sprawdzić ..

              Wykresy indeksów giełdowych z giełd w Tokio, NYC plus kilku wiekszych
              europejskich to moze sobie nastolatek z pomocą google plus excela poskładać w
              jedno ;-) Niestety nie wszytsko jest takie proste :-)
              Takie wnioski to może każdy niemalże wyciągnąć z grającyh na giełdzie .. Jakoś
              nie każdy dzięki temu na giełdzie zarabia ;-)
              Pozdrawiam
          • Gość: Tie Re: Kiedy u nas ? IP: 193.24.24.* 20.03.07, 11:14
            Gość portalu: artur napisał(a):

            > chyba przeceniasz nasz nadzor bankowy. Banki same wyliczaja sobie odsetek zlych
            > kredytow jak im wygodnie.

            No jak myslisz, że analityk odpowiadający za raportowanie do NBP się podłoży bo
            mu prezes każe to się "lekko" mylisz ..
            Dobry analityk od back office'u zawsze sobie pracę znajdzie, z prezesami bywa
            różnie ;-P

            > Presesi dlugo beda ukrywac problem a potem bedzie za pozno i plajta.

            Hie hie, ale mnie ubawiłes ... sorry ale nie masz pojęcia ja działają takie
            systemy raportowe :-) Prezes to w większości przypadków nawet nie zawsze widzi
            taki raport.. a raporty są wielkości niezłego segergatora nawet dla małego banku
            ilość zależności jest całkiem niezła i próba kombinowania w jednym miejscu zaraz
            jest widoczna w kilku innych miejscach.
            BTW: według ciebie do centrali też wysyłają lewe raporty ??
            Hie hie dobreeee .. :-)

            > Za wszystko zaplaca podatnicy,

            Ooo a to ciekawe ?? A czemu podatnicy .. ??
            Mógłbyś rozwinąć tą kwestią ciekaw niezmiernia uzasadnienia tej tezy ? :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka