Znowu prośba do Bebiaka!!!!!!!!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 21:45
Bebiaczku czy możesz użyć swojej mocy i rozjaśnić mi dlaczego lepiej mieć
odrębną własność lokalu niż własność spółdzielczą (jeśli są minusy to też
chciałabym je znać)? Czy to będzie nadużycie jeśli poproszę Cię o wyliczenie
opłąt dodatkowych dla transakcji: kupno mieszkania spółdzielczego 150.000 (w
tym kredyt zabezpieczony hipoteką na 120.000). Bardzo dziękuję za wszelką
pomoc. Pozdrawiam gorąco. Aga
    • Gość: Bebiak Re: Do Agi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.03, 23:05
      Gość portalu: aga napisał(a):

      > Bebiaczku czy możesz użyć swojej mocy i rozjaśnić mi dlaczego lepiej mieć
      > odrębną własność lokalu niż własność spółdzielczą (jeśli są minusy to też
      > chciałabym je znać)?

      Oczywiście nie znam wszystkich plusów i minusów, wiem jednak (to moje zdanie),
      że zdecydowanie lepiej odrębna własność bo to Twoja własność, Twoja i tylko
      Twoja, podczas gdy prawo spółdzielcze aczkolwiek własnościowe (czyli
      rozporządzalne, podlegające dziedziczeniu itd) to jednak prawo na rzeczy
      cudzej (właścicielem jest spółdzielnia, a Tobie takie prawo tylko służy). Dla
      mnie już to przesądza o tym co lepiej mieć. Nie mogę wykluczyć, że ktoś inny
      zajmie inne stanowisko, ale pytałaś o moje zdanie więc je poznałaś. Nie wiem
      nic na temat kosztów utrzymania spółdzielczego lokalu - w tzw. hipotecznym
      (czyli przy odrębnej własności) ponosisz koszty utrzymania nieruchomości
      wspólnej oraz w prawie własności/wieczystego użytkowania gruntu, na którym
      posadowiony jest budynek, w wysokości Twojego ułamka przynależnego do Twojego
      lokalu (na wysokość tego ułamka nie masz wpływu, bo sposób jego liczenia
      określa ustawa). Być może koszty eksploatacyjne związane z mieszkaniem
      spółdzielczym są niższe (bo np. spółdzielnia w jakiejś części je finansuje),
      ale ja bym się nie zastanawiała na Twoim miejscu, nawet gdyby tak było.

      > Czy to będzie nadużycie jeśli poproszę Cię o wyliczenie
      > opłąt dodatkowych dla transakcji: kupno mieszkania spółdzielczego 150.000 (w
      > tym kredyt zabezpieczony hipoteką na 120.000).

      Nadużyciem nie będzie, ale musisz mi kilka szczegółów napisać:
      - czy jesteś członkiem spółdzielni, zawarłaś umowę o budowę lokalu a po
      zakończeniu budowy spółdzielnia ustanowi na Twoją rzecz odrębną własność tego
      lokalu - czy taka sytuacja jest u Ciebie?
      - na co został udzielony kredyt: na nabycie lokalu czy na budownictwo
      mieszkaniowe?
      - jakiej hipoteki żąda bank; jednej kaucyjnej czy zwykłej dla zabezpieczenia
      spłaty kredytu i równoległej kaucyjnej dla odsetek?
      - czy te same, dokładnie te same osoby nabędą lokal, którym udzielono kredytu ?
      (to ważne dla określenia formy, w jakiej powinna zostać ustanowiona hipoteka).
      jak sie pewnie domyślasz - moje pytania nie wynikają z jakiejś wrodzonej
      ciekawości:-) ale z chęci udzielenia Ci w miarę konkretnych odpowiedzi na
      dręczące Cię pytania. Napiszesz mi jak to u Ciebie jest w tych kwestiach, o
      które pytam?
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.
      • Gość: ugh Re: Do Agi IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 01:56
        Gość portalu: Bebiak napisał(a):

        > > dlaczego lepiej mieć
        > > odrębną własność lokalu niż własność spółdzielczą
        (jeśli są minusy to też
        > > chciałabym je znać)?
        > Być może koszty eksploatacyjne związane z mieszkaniem
        > spółdzielczym są niższe (bo np. spółdzielnia w jakiejś
        części je finansuje),

        są wyższe, ponieważ płaci się za zarząd, na fundusz
        wychowaczy ;-) i temu podobne. ALE, zysk z posiadania
        swpdl jest taki, że nie ponosi się niebagatelnych kosztów
        zawarcia umowy przed notariuszem, ustanowienia hipoteki
        itp, chociaz mozna to zrobic, jesli zachodzi taka
        potrzeba. (za to: trzeba być członkiem spółdzielni, co
        też kosztuje, tyle ze mniej)
        po drugie, mozliwosc wplywania na decyzje zarzadu jest
        zwykle mniejszy niz na decyzje wspolnoty. reszta praw
        przyslugujacych wlascicielowi i uprawnionemu do swpdl
        jest mniej wiecej taka sama.

        > ale ja bym się nie zastanawiała na Twoim miejscu, nawet
        gdyby tak było.
        kwestia stosunku do prezesa spoldzielni...
        • Gość: 7878 spółdzielnia vs. wspólnota IP: *.mst.gov.pl 03.06.03, 08:03
          Gość portalu: ugh napisał(a):

          > kwestia stosunku do prezesa spoldzielni...

          No to pomyslcie jakie skojarzenia nasuwają Wam się gdy słyszycie zwrot 'prezes
          spółdzielni'? Czy coś w rodzaju 'człowiek prawego serca', czy też
          raczej 'drobny cwaniaczek żerujący na ludzkiej naiwności'?
          • Gość: ugh Re: spółdzielnia vs. wspólnota IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 09:24
            Gość portalu: 7878 napisał(a):

            > Gość portalu: ugh napisał(a):
            >
            > > kwestia stosunku do prezesa spoldzielni...
            >
            > No to pomyslcie jakie skojarzenia nasuwają Wam się gdy
            słyszycie zwrot 'prezes
            > spółdzielni'? Czy coś w rodzaju 'człowiek prawego
            serca', czy też
            > raczej 'drobny cwaniaczek żerujący na ludzkiej naiwności'?

            "Gość: 7878 IP: *.mst.gov.pl" - to jest oficjalne
            stanowisko ministerstwa skarbu państwa ?
            A prezesi bywają rózni, podobnie jak spółdzielnie
      • Gość: aga do Bebiaka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 22:55
        Gość portalu: Bebiak napisał(a):


        > - czy jesteś członkiem spółdzielni, zawarłaś umowę o budowę lokalu a po
        > zakończeniu budowy spółdzielnia ustanowi na Twoją rzecz odrębną własność
        tego lokalu - czy taka sytuacja jest u Ciebie?
        > - na co został udzielony kredyt: na nabycie lokalu czy na budownictwo
        > mieszkaniowe?
        > - jakiej hipoteki żąda bank; jednej kaucyjnej czy zwykłej dla zabezpieczenia
        > spłaty kredytu i równoległej kaucyjnej dla odsetek?
        > - czy te same, dokładnie te same osoby nabędą lokal, którym udzielono
        kredytu ?
        > (to ważne dla określenia formy, w jakiej powinna zostać ustanowiona
        hipoteka).

        Myślę o kupnie mieszkania na rynku wtórnym od właściciela spółdzielczego
        prawa do lokalu, więc kredyt będzie przeznaczony na nabycie prawa do
        nieruchomości na rynku wtórnym. Znając bank ustanowi dwie hipoteki - zwykłą na
        kapitał i kaucyjną na odsetki (czy oprócz kosztów przy wpisaniu są jeszcze
        jakieś kruczki tego układu? czy za te ok.100 lat-tzn. po spłaceniu kredytu,
        ponoszę jeszcze opłatę, bądź dwie za wykreślenie hipoteki/hipotek?) Te same
        osoby będą kredytobiorcami i właścicielami mieszkania więc w sądzie wystarczy
        zaświadczenie z banku.
        Pozostaję w nieustającym podziwie.
        Pozdrawiam i dziękuję.
        aga
        • Gość: Bebiak Re: do Agi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.03, 20:50
          Witam Cię Ago i postaram się wszystko Ci wyliczyć oraz coś tam wyjaśnić.

          > Myślę o kupnie mieszkania na rynku wtórnym od właściciela spółdzielczego
          > prawa do lokalu, więc kredyt będzie przeznaczony na nabycie prawa do
          > nieruchomości na rynku wtórnym.

          W takiej sytaucji najpierw podpiszesz umowę nabycia tego prawa u notariusza.
          Przy spółdzielczym mieszkanku za 150.000,-zł zapłacisz:
          - podatek od czynności cywilnoprawnej 2% tj. 3.000,-zł
          - taksę notarialną: 700,-zł + VAT 22% tj. 154,-zł
          - za wypisy: jedna strona 7,32,-zł z VAT-em, ale będzie w sumie to kwota ok.
          150,-zł
          - czasami pobierana jest opłata za wniosek do spółdzielni 150,-zł + VAT 33,-zł
          (ale możecie zrezygnować z wniosku w akcie składając go w spółdzielni).
          - ewentualnie opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej (o ile księga jest
          założona) 1.820,-zł
          Potem do spółdzielni, wypełnisz deklarację związaną z przyjęciem Cię w poczet
          członków, wniesiesz stosowną opłatę, a ile - nie wiem, bo spółdzielnie same
          sobie to ustalają, i już. Tyle nabycie.
          Aga, napiszę Ci dalszą procedurę ale żebym nie musiała pisać wielowariantowo
          (nie chcę Ci namieszać w głowie) napisz mi jeszcze, czy dla tego lokalu jest
          prowadzona księga wieczysta (może być ale nie musi, a ma to związek z kredytem)
          i dalszym postępowaniem, które chcę Ci wskazać. Pozdrawiam Cię i czekam na tę
          jedną informację:-))) B.

          • Gość: aga do Bebiaczka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 20:14
            KW jest. Jesteś chyba najmądrzejszą osobą jaką znam.
            Pozdrawiam.
            aga
            PS. I najlepszą.
            • Gość: Bebiak Re: Do Agi:-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 21:02
              Witam Cię serdecznie!
              Gość portalu: aga napisał(a):
              > KW jest. Jesteś chyba najmądrzejszą osobą jaką znam.
              > Pozdrawiam. aga. PS. I najlepszą.

              No i co ja mam niby napisać w odpowiedzi na taki post? Chyba napiszę: wielkie
              dziękuję:-)))) Staram się robić w ramach moich możliwości coś pozytywnego dla
              innych, a ponieważ dużych możliwości nie mam, to wymyśliłam sobie taki sposób.
              Jak mi to wychodzi - sama nie wiem, ale patrząc na treść postów myślę, że chyba
              nie najgorzej, a to takie ważne. A co do mojej mądrości... to zapytaj mnie o
              cokolwiek co związane ze sprawami technicznymi! Wszelkie instrukcje napisane są
              z reguły po polsku, a ja i tak tego nie rozumiem:-(((
              Wracam do interesujących Cię kwestii.
              Jak księga jest już prowadzona dla tego spółdzielczego prawa to masz sprawę
              znacznie uproszczoną w rozumieniu ustanawiania hipoteki.
              Poprzedni mój post zakończyłam na przyjęciu Cię w poczet członków.
              A teraz zrobisz tak:
              Przy zawieraniu umowy u notariusza zapytasz kiedy możesz zadzwonić po tzw.
              numer wniosku. Będzie to numer pod jakim sąd zarejestruje Twój akt, a akt ten
              (tzn. wypis) złoży w sądzie notariusz (ma na to trzy dni). Musisz jeszcze
              wziąć oświadczenie z banku do ustanowienia hipoteki - bank wyda bez problemu.
              Będzie tam napisane kto komu udzielił kredytu, w jakiej wysokości, jaka
              hipoteka ma być zabezpieczeniem jego spłaty, na jaki cel został kredyt
              udzielony itd (bank będzie z pewnością wiedział). Jak już będziesz miała od
              notariusza ten numer wniosku zawartego w tamtym akcie to przygotujesz swój
              wniosek (niektóre wydziały w sądzie wieczystoksięgowym mają już wnioski
              komputerowe więc może nawet nie będziesz musiała pisać).
              Aaaa, jeszcze ten rodzaj hipoteki: kaucyjna (ta przy kredycie 120.000,-zł
              byłaby pewnie do kwoty 180.000,-zł), albo dwie niejako równoległe tj. zwykła
              dla zabezpieczenia spłaty kredytu (i ta pewnie w wysokości 120.000,-zł) oraz
              kaucyjna dla odsetek (ta pewnie do kwoty ok. 60.000,-zł). To takie moje
              orientacyjne założenia.
              Czy napisać Ci wzór wniosku, tak na wszelki wypadek, czy gdzieś już sobie
              znalazłaś? (czasami nawet bank taki wniosek przygotowuje - sama widziałam, ale
              to tylko czasami)
              Przygotowujesz taki wniosek w dwóch egzemplarzach: jeden z oświadczeniem banku
              zostawiasz w sądzie, a na drugim niech Ci sąd przystawi pieczątkę o przyjęciu.
              Opłaty sądowe za wpis hipoteki wnosisz w sądzie. Przy kaucyjnej do 180.000,-zł
              byłoby to 530,-zł, a gdyby zwykła 120.000,-zł + kaucyjna do 60.000,-zł to: 380,-
              zł + 210,-zł. Zwracam Twoją uwagę, że te koszty to 1/20 część wpisu
              stosunkowego. Niestety, to rozporządzenie, które wprowadziło te szczególne
              opłaty w/g mnie przez przeoczenie mówi o kredytach na nabycie nieruchomości
              (spółdzielcze prawo nie jest nieruchomością), ale w warszawskim sądzie przyjęto
              pobierać tę 1/20, mimo, że nie wynika to z przepisów. Musisz jeszcze potem
              pójść do urzędu skarbowego wypełnić druk PCC-1 i zapłacić podatek od
              ustanowienia hipoteki. Jeśli to będzie tylko kaucyjna to 19,-zł, a jeśli zwykła
              i kaucyjna to przy tych kwotach, które przyjęłam będzie to: 19,-zł + 120,-zł.
              Za sto lat, jak już spłacisz ten cały kredyt (i odsetki) weźmiesz sobie z
              banku, już jako nobliwa starsza pani (zapewne w kapeluszu) zaświadczenie o
              spłaceniu kredytu wraz z odsetkami i złożysz taki pisemny wniosek do tego
              samego sądu:
              Składając w załączeniu Pismo Banku ... z dnia ... wnoszę o wykreślenie z
              Działu IV księgi wieczystej KW nr ... wpisanej tamże na rzecz tegoż banku
              hipoteki w kwocie ..... złotych wraz z wszelkimi odnoszącymi się do niej
              wpisami.
              A opłaty? Jak się nic nie zmieni to:
              przepis mówi, że za wykreślenie należy się sądowi połowa tego co za wpis, ale
              przy tych hipotekach z opłatami szczególnymi nie jest tak prosto. Sędziowie
              uważają, że to rozporządzenie dla kredytów - nazwę - mieszkaniowych jest
              szczególnym tylko dla wpisów, a generalny przepis mówi, że za wpis hipoteki
              jest 1/10 czyli za wykreślenie 1/20. Mętnie to chyba trochę napisałam, ale
              skutek tego wszystkiego dla Ciebie jest taki, że jeśli przepisy się przez sto
              lat nie zmienią to za wykreślenie zapłacisz te same kwoty co teraz za wpis.
              Czy ja Ci wszystko napisałam o co pytałaś i co powinnaś wiedzieć? jak coś
              pominełam to się upomnij, jak coś jest nie jasne to też się upomnij. A ja
              pozdrawiam Cię bardzo bardzo serdeczne:-))) i jeszcze raz dzięki wielkie!!! B.
Pełna wersja