Gość: Anna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 14:32 Osiedle Olszyny Etap II Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Jurek Re: Co sądzicie o Pekao Development? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.03, 16:34 Nic dobrego. Zawarli ze mną umowę na sprzedaż mieszkania na grudzień 2002 (czyli I etap). Kluczy nie mam do tej pory. Najpierw tłumaczyli się, że mieli kłopoty z generalnym wykonawcą (był nim Stebud - teraz jest Lubelska Przemysłówka, czy jakoś tak), i na tej podstawie przesunęli termin o 3 miesiące (na marzec). Pod koniec marca dostałem pismo od PD, że z powodu mrozów, które nawiedziły Polskę ostatniej zimy przesuwają termin zawarcia o miesiąc (na koniec kwietnia). W zasadzie należałoby chyba napisać, że nawiedziły budowę PD, bo jakoś PBM Południe, które buduje ok. 200 metrów obok, mrozów żadnych nie odczuło i mieszkania oddali terminowo. Pod koniec kwietnia wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku, pozwolili mi wejść do mieszkania i zgłosić usterki, które wg protokołu miały byc poprawione po ok. 2 tygodniach. I tyle. W połowie maja, jak się już wkurzyłem, że w ogóle się do mnie nie odzywają dostałem pismo, że z powodu mrozów opoźnienie wynosi jednak nie miesiąc, lecz 76 dni. Ciekawe, czy to w kwietniu było 46 dni mrozów? Wreszcie na początku czerwca dostałem pismo, że za kilka dni nastąpi podpisanie aktu notarialnego. Pomyślałem, że wreszcie przygody się skończą, wziąłem urlop w robocie (bo to podpisanie to jakoś rano miało być), aż tu dzień przed wyznaczonym terminem, po południu, zaglądam do skrzynki i widzę pisemko, że niestety figa z makiem, bo nie mają jakichśtam dokumentów (swoją drogą to co za pajace? umawiają się z ludźmi, choć najwyraźniej nie są do podpisania aktu przygotowani). Tylko pogratulować szacunku do klienta! No i teraz przesunęli mi ten termin na czas nieokreślony. Na razie milczą, choć obiecali się do mnie odezwać (ale ja ich już znam, jak sam nie zadzwonię to w starym mieszkaniu doczekam emerytury). Oczywiście nie rozliczyli się ze mną jeszcze (mam nadpłatę - płaciłem w ratach), choć mogli to zrobić już po dokonaniu obmiarów mieszkania jakieś 3 miesiące temu. Ale nie dziwię im się, bo dzięki temu pieniądze leżą u nich a nie u mnie... złodzieje. Warto też wspomnieć o tym, że cenę liczą od powierzchni przed położeniem tynków, co w moim przypadku oznaczało, że zapłaciłem za ok.2% mieszkania więcej niż ma ono w rzeczywistości (czyli dodaj jeszcze 2% do ceny, jakiej od Ciebie żądają). Reasumując, złodzieje i naciągacze. Omijać szerokim łukiem. Odpowiedz Link Zgłoś