Dodaj do ulubionych

Kabaty - odradzam!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 20:04
Witam wszystkich,

Chcialem napisac pare slow w sprawie popularnosci Kabat. Zjawisko to nie jest
dla mnie do konca zrozumiale. Sam mieszkam na Kabatach i w sumie uwazam, ze
mieszkanie tam ma wiecej minusow niz plusow.

Plusy to:
-metro,
-nowe inwestycje (nie wystepuje sytuacja, ze obok nowych budynkow sa stare
slumsy)
I to w zasadzie wszystko,

Minusy to:
-nieprawdopodobne zageszczenie wrecz inwestycji. Budynki powstaja praktycznie
okno w okno.
-odleglosc od centrum - wiele osob potraktuje ten argument jako absurdalny,
ale z centrum do Kabat jest naprawde spory kawalek. Dzieki metru nie jest to
az tak bardzo odczuwalne, ale zauwazcie ze w nocy metro nie chodzi i wtedy
pozostaje autobus nocny a odleglosci sa naprawde spore.
-kiepska infrastruktura drogowa - wyjazd z Kabat w godzinach szczytu do
centrum jest po prostu koszmarem. Zakorkowane osiedlowe ulice, zakorkowana
Niepodleglosci i Pulawska.
-ogromna ilosc rowerzystow i spacerowiczow w Lesie Kabackim. Jezdzenie tam w
weekend nie ma sensu. Jazda na rowerze ze wzgledu na tlumy jest okropna.
-juz teraz metro nie wytrzymuje tego obciazenia, to samo z drogami wewnatrz
Kabat. Ciekawe co bedzie jak zasiedla wszystkie inwestycje?

To sa moje przemyslenia po 6 miesiecznym mieszkaniu na Kabatach. A jakie sa
wasze opinie?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: HSQ Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.acn.pl / 10.71.8.* 06.07.03, 22:36
      Gość portalu: Master napisał(a):

      > Witam wszystkich,
      >
      > Chcialem napisac pare slow w sprawie popularnosci Kabat. Zjawisko to nie
      jest
      > dla mnie do konca zrozumiale. Sam mieszkam na Kabatach i w sumie uwazam, ze
      > mieszkanie tam ma wiecej minusow niz plusow.
      >
      > Plusy to:
      > -metro,
      > -nowe inwestycje (nie wystepuje sytuacja, ze obok nowych budynkow sa stare
      > slumsy)
      > I to w zasadzie wszystko,
      >
      > Minusy to:
      > -nieprawdopodobne zageszczenie wrecz inwestycji. Budynki powstaja
      praktycznie
      > okno w okno.
      > -odleglosc od centrum - wiele osob potraktuje ten argument jako absurdalny,
      > ale z centrum do Kabat jest naprawde spory kawalek. Dzieki metru nie jest to
      > az tak bardzo odczuwalne, ale zauwazcie ze w nocy metro nie chodzi i wtedy
      > pozostaje autobus nocny a odleglosci sa naprawde spore.
      > -kiepska infrastruktura drogowa - wyjazd z Kabat w godzinach szczytu do
      > centrum jest po prostu koszmarem. Zakorkowane osiedlowe ulice, zakorkowana
      > Niepodleglosci i Pulawska.
      > -ogromna ilosc rowerzystow i spacerowiczow w Lesie Kabackim. Jezdzenie tam w
      > weekend nie ma sensu. Jazda na rowerze ze wzgledu na tlumy jest okropna.
      > -juz teraz metro nie wytrzymuje tego obciazenia, to samo z drogami wewnatrz
      > Kabat. Ciekawe co bedzie jak zasiedla wszystkie inwestycje?
      >
      > To sa moje przemyslenia po 6 miesiecznym mieszkaniu na Kabatach. A jakie sa
      > wasze opinie?
      >
      > Pozdrawiam
      >
      Bzdury - a co proponujesz, Białołękę?
        • belbelbel Re: Kabaty - odradzam!!! 07.07.03, 08:54
          Odleglosc jest taka sama. Niech zgadne- jestes blondynka? Natomiast co do metra-
          zfadzam sie. Tu Kabaty przebijaja Bialoleke- tyle ze ma to drastyczne odbicie
          w cenach- okolo 1000 PLN wiecej za metr.
          • Gość: ice Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.pkobp.pl 08.07.03, 09:33
            Niech zgadne - masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu? Mój mail odnosił się tylko
            do Białołęki, o której ktoś napisał wcześniej.Nie przypominam sobie, żebym
            porównywała jakieś odległości. Podpowiem ci może, jak powinieneś zrozumieć to,
            co napisałam - gdyby z Białołęki(czyt. Białołęki) do centrum było bliżej
            zamieszkałabym na Białołęce(czyt. Białołęce) lub w okolicach, bo uważam, że
            jest tam co najmniej ładnie.
            Dla ułatwienia zrozumienia tekstu dodam, że o Kabatach i zbliżonych
            odległościach nie było tu ani słowa.
    • Gość: mooj Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 09:05
      za poważne pieniądze weszły w ten rejon żeby tak po prostu przyznac Ci rację:)
      nie oczekuj zbyt wielu głosów potwierdzających twoje tezy

      Ursynowa i okolic nie lubiłem nigdy nie lubię dalej i chyba nigdy nie polubię
      bo:

      Zabudowa gęsta, z miejską nie mająca wiele wspólnego ,
      kłopoty komunikacyjne były są i będą (pomimo pieniędzy z całego kraju które tam
      zostały zainwestowane,
      infrastruktura mimo już całkiem zacnego wieku tego miasteczka kiepska (do
      ogólniaków to się dojeżdża cąły czas nie?)
      ceny nieruchomości kosmiczne,
      samoloty nad głową itepe

      owszem zmiany na lepsze zauważam w niektórych dziedzinach ale ogólnie -miejsce
      bez szans na przyszłość

      pozdrawiam mieszakńców południa (na ogół bardzo dorzecznych zresztą)


    • Gość: ewa Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 212.87.3.* 07.07.03, 09:40
      Zgadzam sie i to bardzo, mieszkalam na Kabatach kilka lat
      i z przyjemnoscia sie wyprowadzilam. Dodam do twej listy
      minusow, astronomiczne ceny zarowno w nowych inwestycjach
      ale tez i na rynku wtornym. Co do metra to wiele osob
      kupujacych tam mieszkania zapomina ze Ursynow to duza
      dzielnica i do metra tez czesto trzeba dojechac.
      ewa
    • Gość: Wuzzi Zapchane metro!!! (to taki rarytas?) IP: *.wp-sa.pl 07.07.03, 10:27
      Potwierdzam opinię w której brakuje że Metro jest ale za to jakie zapchane, w
      godzinach szczytu jest taki tłok że ciężko się wcisnąć, poza tym na tym
      osiedlu brakuje miejsc do spędzenia wolnego czasu, kafejek itp...
      Polecam dzielnice w których metro jest zbędne, bo jest tramwaj i blisko
      centrum...
    • Gość: mola Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 193.59.173.* 07.07.03, 10:53
      A mnie przeprowadzka na Kabaty nadal cieszy. Mieszkałam dłuuugo na Ochocie -
      blisko centrum, komunikacja bez zarzutu, infrastruktura itd. Tyle że nie było
      juz czym oddychać ani uwolnić sie od wszechobecnego hałasu (Grójecka -
      Kopińska - Al. Jerozolimskie - Bitwy Warszawskiej: korki, autobusy miejskie +
      te, które jadą na dworzec PKS przy Zachodnim, całodobowy tranzyt tirów). Do
      tego zaniedbane, zasyfione podwórka, menelstwo w bramie. Na Kabatach zabudowa
      jest rzeczywiście bezmyślna, szkoda. Ale mam zupenie inne powietrze i spokój
      (samoloty mi nie wadzą, nie jest to stały problem), zadbane osiedle, do metra
      wsiadam na pierwszej stacji (z powrotem bywa gorzej, ale doprawdy da się
      wytrzymać). Odległośc nie jest problemem: dla porównania: dojazd z np do kina
      Muranów trwa tyle samo z tramwajem Ochoty co metrem z Kabat. W weekendy
      wczesnym rankiem chodzę na spacery z psem przez las az po Konstancin albo nad
      Wisłę (około południa ruch w lesie rzeczywiscie bliski jest temu na
      Marszałkowskiej). Więc co kto lubi.
      • Gość: n Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 62.233.139.* 07.07.03, 15:42
        Gość portalu: mola napisał(a):

        W weekendy
        wczesnym rankiem chodzę na spacery z psem przez las az po Konstancin albo nad
        Wisłę (około południa ruch w lesie rzeczywiscie bliski jest temu na
        Marszałkowskiej). Więc co kto lubi.
        A nie boisz się, że z chwilą zasiedlenia budowanych obecnie bloków będziesz
        musiała chodzic z psem o szóstej rano, żeby uniknąc tłumów? Wtedy zapraszam do
        Wawra ;- ))
    • Gość: AGA Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.crowley.pl 07.07.03, 15:56
      Kabaty sa w tej chwili najbardziej zadbanym miejscem w Warszawie. np. nowe
      Osiedle Kabaty .Niestety pazerność developerów każe im budować koszmarki przy
      zachowaniu minimalnych dozwolonych odleglości.
      Poza tym nigdzie w Warszawie nie ma tak dobrego powietrza, a to bardzo dużo.
      Chyba wolałabym przez 10 lat pomieszkac gdzie indziej , a potem wrócic jak
      urosną już drzewa. Może tak zrobię
    • Gość: mola Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 193.59.173.* 07.07.03, 16:06
      Zdecydowanie nie boję się. Ludzie wypełzają zwykle ok.10, a masowy pochód
      zaczyna sie koło 11-12 (śniadanko, niedzielna msza itd). O 7-8-9-10 jest miło,
      cicho, ptaszki spiewają, spotykamy pojedyńczych rowerzystów i trochę psów z
      właścicielami. A najlepiej jest, gdy nie ma słońca, wtedy frekwencja spada
      drastycznie - społeczeństwo ciągnie do słońca jak muchy do lepu, wystarczy
      troche więcej chmur i jest szansa na samotny spacer nawet w godzinach "szczytu
      rekreacyjnego", oczywiście omijając głowny deptak Kabaty-Powsin.
        • Gość: AGA Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.crowley.pl 08.07.03, 17:04
          Gość portalu: Eddie napisał(a):

          > Ja mieszkam na Kabatach już 3 lata i mimo kilku wad uważam że to najlepsza,
          > najczystsza i najspokojniejsza okolica w Warszawie.

          Zgadzam sie cakowicie, okolica jest piękna , zabudowa też, poza tym,to jedyny
          zadbany rejon Warszawy. Jeśli chodzi o ludzi to jestem załamana i zamierzam sie
          za 2 lata wyprowadzic na stare śmieci. Zamieszkują tu drętwi
          nowobogaccy ,hałaśliwi wielbiciele techno, zbieranina karierowiczów z całej
          Polski.Niektórym prowincjonalizm bije z pustej gęby.
          Wszystkie osiedla ogrodzone i chronione , a w środku dusza się w swoim
          dobrobycie właściciele, z domów też nie wychodzą tylko przemykają się prosto
          do podziemnych garaży. Poza tym 3 razy więcej hałaśliwych bachorów niz srednia
          krajowa przewiduje. Samochody tylko dobre, psy wyłacznie rasowe, z kundlem
          byłby obciach, bo wszystko musi być markowe.
          Po dwóch latach znam tu tylko starych znajomych, których znałam już wczesniej
          i masę zminiających się wciąż ochroniarzy, bo to jedyne osoby, które widuje się
          codziennie na posesj. Dosyc mam już tego luksusu. Tęsnię za moimi starymi
          sąsiadami i nie ogrodzonymi domami bez strażników.
          • Gość: mama Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.chello.pl 08.07.03, 23:06
            trzy razy więcej hałaśliwych bachorów... też coś...Nawet nie wiesz, jakie
            dzieci sa slodkie...Moze powinnas zamieszkac w bieszczadach? Tam nie ma
            hałasliwych bachorów i odległości całkiem spore, a poza tym świeże powietrze i
            ludzie jezdza rowerami...
            Ciekawe, czy Twoje wrzeszczące (kiedys) dziecko też Ci bedzie przeszkadzalo?
            Poza tym Kabaty to nie jedyne miejsce, gdzie sa male dzieci.
            • Gość: Wredna Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.crowley.pl 09.07.03, 09:54
              Gość portalu: mama napisał(a):

              > trzy razy więcej hałaśliwych bachorów... też coś...Nawet nie wiesz, jakie
              > dzieci sa slodkie...
              Niech każdy zatrzyma swoja słodycz dla siebie, a nie uszcześliwia nią innych na
              siłę. Sami rodzice są winni. Czy musze wysłuchiwac tych koszmarnych
              plastikowych trzeszczących pojazdów dla dwulatków pod oknem mojego mieszkania
              i walenia piłką o beton, bo pazerny deweloper nie przewidział boiska ? Flaki
              się wywracają i mózg boli, co kretyńscy rodzice fundują swoim sąsiadom
              • Gość: Max Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.k.mcnet.pl 09.07.03, 10:52
                Gość portalu: Wredna napisał(a):

                > Gość portalu: mama napisał(a):
                >
                > > trzy razy więcej hałaśliwych bachorów... też coś...Nawet nie wiesz, jakie
                > > dzieci sa slodkie...
                > Niech każdy zatrzyma swoja słodycz dla siebie, a nie uszcześliwia nią innych
                na
                >
                > siłę. Sami rodzice są winni. Czy musze wysłuchiwac tych koszmarnych
                > plastikowych trzeszczących pojazdów dla dwulatków pod oknem mojego
                mieszkania
                > i walenia piłką o beton, bo pazerny deweloper nie przewidział boiska ? Flaki
                > się wywracają i mózg boli, co kretyńscy rodzice fundują swoim sąsiadom


                Szkoda, że Twoja mamusia nie myślała w ten sposób byłoby mniej jednej debilki
                na świecie, na którą moje dziecko będzie musiało w przyszłości pracować ( a
                może nie będzie musiało, moze jak dorośnie będzie sie prowadzić odstrzał
                starych, zrzędliwych baby).

                Max
                  • Gość: zz_nowy Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 193.178.143.* 09.07.03, 11:58
                    Nie mam jeszcze dziecka więc nie mam pojęcia o wychowywaniu ale teraz jest
                    bardzo modne bezstresowe wychowanie i rodzice w ogóle nie zwracają uwagi swoim
                    dzieciom. Ostatnio w PHut myślałem, że banda dzieci zrujnuje lokal i spowoduje
                    cięzkie obrażenia u innych gości podczas kiedy rodzice siedzieli sobie przy
                    stoliczkach (chyba z 5 par) i rozkosznie się śmiali z tego jakie ich dzieci są
                    żywe i w ogóle....

                    Sory... To, że rodzice ciężko pracują i potem z poczucia winy, wieczorem gdy
                    wracają do domu pozwalają dzieciom na wszystko to nie jest normalne...
                    • Gość: ice Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.pkobp.pl 09.07.03, 12:17
                      Drogi ZZ,
                      dzieci w penym okresie zycia maja to do siebie, ze preferuja aktywne halasliwe
                      zabawy, na tym polega urok dziecinstwa. Zabawy te służa m.in. prawidlowemu
                      rozwojowi dzieci zarówno fizycznemu, ale głównie psychicznemu. Powstrzymywanie
                      ich od tego jest jednym z najgorszych mozliwych rozwiazan w wychowywaniu
                      dzieci (pomijam bicie, ktore moim zdaniem jest niedopuszczalne, dopuszczam
                      natomiast dawanie klapsów).Wierz mi, że rodzice dzieci, które sie nie bawia i
                      w zabawach nie uczestnicza oraz nie przejawiaja aktywnosci charakterystycznej
                      dla dzieci maja problem, bo to juz nie jest normalne.
                      Developer faktycznie powinien zaplanowac plac zabaw dla dzieci, bo dzieci
                      rozrabiajace pod oknami moga byc meczace. Nie znaczy to jednak, ze sa to
                      wstretne bachory (kolezanka wredna tez sie zapewne tak bawila z rowiesnikami i
                      miedzy innymi - jak podejrzewam - nie ma dzis zaburzonych umiejetnosci
                      spolecznych, no chyba, ze sie myle).Dziecku, ktoremu nie pozwalasz sie bawic i
                      krzyczec, robisz krzywde, ono w ten sposob poznaje swiat i bardzo szybko sie
                      uczy - wlasnie poprzez zabawe.
                      Co do rodzicow - wierz mi, ze kazda nowa aktywnosc ich dziecka stanowi powod
                      do radosci, bo oznacza to, ze ono sie rozwija, a przeciez nikt nie chce miec
                      dzieci niedorozwinietych.
                      • Gość: zz_nowy Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 193.178.143.* 09.07.03, 12:31
                        Nie jestem nienormalny ani niedorozwinięty, a nie zachowywałem się tak jak
                        byłem mały (nie było MODY na takie wychowanie).

                        Ale... odpowiem Ci jak sam będę miał dzieciaka (za jakieś 2 lata).

                        Jednak nie zgadzam się z Tobą. Są miejsca, w których dziecko ma się zachowywać
                        cicho. Nie wszyscy naokoło muszą mieć "moje" dziecko kiedy gdzieś jestem.
                        Uważam, że to brak wychowania rodziców i że spowoduje to problemy z
                        rozwrzeszczanym dzieckiem w przyszłości (bo nie będzie wiedziało jak ma sie
                        zachować skoro nigdy mu nie zwracano uwagi). Po prostu widzę dorastające dzieci
                        znajomych naokoło mnie i im są starsze (a mam pewien przekrój wiekowy) tym jest
                        gorzej - niestety. A byłem świadkiem ich "wychowywania" od urodzenia :)

                        To jest moje zdanie
                        • Gość: Max Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.k.mcnet.pl 09.07.03, 13:03
                          Gość portalu: zz_nowy napisał(a):

                          > Nie jestem nienormalny ani niedorozwinięty, a nie zachowywałem się tak jak
                          > byłem mały (nie było MODY na takie wychowanie).
                          >
                          > Ale... odpowiem Ci jak sam będę miał dzieciaka (za jakieś 2 lata).
                          >
                          > Jednak nie zgadzam się z Tobą. Są miejsca, w których dziecko ma się
                          zachowywać
                          > cicho. Nie wszyscy naokoło muszą mieć "moje" dziecko kiedy gdzieś jestem.
                          > Uważam, że to brak wychowania rodziców i że spowoduje to problemy z
                          > rozwrzeszczanym dzieckiem w przyszłości (bo nie będzie wiedziało jak ma sie
                          > zachować skoro nigdy mu nie zwracano uwagi). Po prostu widzę dorastające
                          dzieci
                          >
                          > znajomych naokoło mnie i im są starsze (a mam pewien przekrój wiekowy) tym
                          jest
                          >
                          > gorzej - niestety. A byłem świadkiem ich "wychowywania" od urodzenia :)
                          >
                          > To jest moje zdanie


                          Chyba mnie nie zrozumiałeś. Nie uważam, ze dzieciom wolno jest wszystko na
                          zasadzie róbta co chceta, ale utyskiwanie na plastikowe koła od rowerku dziecka
                          to już przesada.

                          Max
                        • Gość: ice Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.pkobp.pl 09.07.03, 13:48
                          Wszystkie zdrowe dzieci, kiedy sa małe i sie bawia zachowuja sie podobnie.Wiec
                          nie mow mi, ze byles mowiacym cicho odludkiem.Mozesz sie nie zgadzac, ale
                          dziecko jak sie bawi to sie bawi i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ze
                          krzyczy ono PO PROSTU się bawi.Wiem, co mowie.Sama mam dziecko, a do tego
                          jestem z wyksztalcenia psychologiem.
                          JAk bedziesz mial swoje dziecko, to zobaczysz, jak to jest i wcale nie jest to
                          kwestia zlego wychowania rodzicow ani tez zlego wychowywania przez
                          rodzicow.Dziecko musi sie wykrzyczec, uwolnic swoje emocje.Ty tez taki
                          byles...:)
                        • Gość: ice Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.pkobp.pl 09.07.03, 13:57
                          Zgadzam, że są pewne miejsca, gdzie dziecko powinno sie zachowywac cicho np. w
                          w teatrze, w ośrodku zdrowia, czy w sklepie. Ale nie wtedy, kiedy wychodzi na
                          dwór z zamiarem zabawy. Chyba nie sądzisz, że powinno sie wywozic dzieci do
                          lasu, zeby sie wykrzyczaly....:)
                    • slmako Re: Kabaty - odradzam!!! 03.03.04, 21:04
                      Dieci musza sie wychasac. Jak sa za spokojne to jest feler i trzeba je potem
                      leczyc na glowe i tylko trzeba placic za ich leczenie a pozytku zadnego nawet
                      podatku. Sam byles upiorniak.
                • Gość: Wredna Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.crowley.pl 09.07.03, 12:57
                  >
                  > Szkoda, że Twoja mamusia nie myślała w ten sposób byłoby mniej jednej debilki
                  > na świecie, na którą moje dziecko będzie musiało w przyszłości pracować ( a
                  > może nie będzie musiało, moze jak dorośnie będzie sie prowadzić odstrzał
                  > starych, zrzędliwych baby).
                  >
                  > W sprawie wyjasnienia mojej wredności pragnę wyjaśnić, że mam wyłacznie
                  minimale wymaganie w stosunku do cudzych dzieci: NIE CHCĘ ICH SŁYSZEC WE
                  WŁASNYM MIESZKANIU NAWET PRZY ZAMKNIĘTYCH OKNACH, BO MOJE MIESZKANIE JEST MOIM
                  AZYLEM, A HAŁASU MAM AŻ NADTO W PRACY .. NIESTETY na Kabatach w ciasnej
                  zabudowie jest to nieco trudne. Nie sądze, zeby było to wygórowane wymaganie ,
                  a skoro jest, to jak tylko bedzie mnie stać , aby nie pracować,to na pewno
                  wyniosę się w Bieszczady
                  • Gość: Max Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.k.mcnet.pl 09.07.03, 13:14
                    Gość portalu: Wredna napisał(a):

                    > >
                    > > Szkoda, że Twoja mamusia nie myślała w ten sposób byłoby mniej jednej debi
                    > lki
                    > > na świecie, na którą moje dziecko będzie musiało w przyszłości pracować (
                    > a
                    > > może nie będzie musiało, moze jak dorośnie będzie sie prowadzić odstrzał
                    > > starych, zrzędliwych baby).
                    > >
                    > > W sprawie wyjasnienia mojej wredności pragnę wyjaśnić, że mam wyłacznie
                    > minimale wymaganie w stosunku do cudzych dzieci: NIE CHCĘ ICH SŁYSZEC WE
                    > WŁASNYM MIESZKANIU NAWET PRZY ZAMKNIĘTYCH OKNACH, BO MOJE MIESZKANIE JEST
                    MOIM
                    > AZYLEM, A HAŁASU MAM AŻ NADTO W PRACY .. NIESTETY na Kabatach w ciasnej
                    > zabudowie jest to nieco trudne. Nie sądze, zeby było to wygórowane
                    wymaganie ,
                    > a skoro jest, to jak tylko bedzie mnie stać , aby nie pracować,to na
                    pewno
                    >
                    > wyniosę się w Bieszczady


                    W takim wypadku powinnaś pomyśleć o domku. Mieszkania są tak teraz budowane, że
                    wyciszenie jest żadne nawet jeżeli nikt specjalnie nie hałasuje to i tak
                    słychać różne odgłosy. Rozumiem chęć ciszy, ale przykro mi w mieście jest to
                    raczej niemożliwe a już na pewno nie w blokowisku.

                    Max
                • Gość: aniko Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 62.29.248.* 10.02.04, 10:09
                  Wredna ma rację. Mam dziecko ale nie stałam sie z tego powodu głucha i ślepa.
                  Hałas jes hałasem bez względu na to czy jest to pisk opon czy wrzask dziecka
                  albo łoskot jego ogłupiających zabawek.
                  A Kabaty są rzeczywiście beznadziejne: stłoczone budynki, daleko do centrum,
                  nowobogaccy, wszyscy-do-siebie-podobni mieszkańcy no te ... wrzeszczące
                  hałaśliwe bachory.
          • Gość: Laczek Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 157.25.43.* 09.07.03, 09:56
            .
            >
            > Zgadzam sie cakowicie, okolica jest piękna , zabudowa też

            Mam pytanie: na czym, Twoim zdaniem, polega piekno okolicy i zabudowy??? Bo
            chyba nie za bardzo wiem o co Ci chodzi.
            Wiesz jak w srodowidku architektow mowi sie na kabackich developerow? Pakerzy -
            dlatego bo chca napakowac jak najwiecej budynkow na jak najmniejszej
            powierzchni. A wiesz jak sie mowi na budynki przez nich budowane? Gargamele -
            ze wzgledu na tragiczny wyglad niektorych (nie wszystkich) budynkow. Te
            wspaniale, Twoim zdaniem, budynki sa juz teraz w oplakanym stanie (pekajace
            tynki, zacieki na elewacji itp). Przejedz sie po Kabatach w dzien i popatrz.
            I jesli odpowiadasz na posta to ustosunkuj sie do zarzutow, ktore zostaly
            konkretnie przedstawione a nie opowiadasz jakies dyrdymaly na temat "duzej
            ilosci bachorow czy nie takich ludzi".
            BTW: Piekne lokalizacje to Zoliborz, Kepa Potocka czy Gorny Mokotow. Moze tez
            Wilanow (chociaz troche daleko od centrum). Zreszta Wilanow to mniejsze zadupie
            niz Kabaty tyle tylko ze tam jest metro.
            • Gość: AGA Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.crowley.pl 09.07.03, 10:04
              Chyba przesadzasz okolice Villardczyków i Jeżewskiego sa zupełnie ładne. (
              oczywiście dzięki starej zieleni, którea uchroniła przez zagęszczeniem na siłe
              Z "pakerstwem" zgadzam się całkowicie , sama o tym pisałam. Najgorsze, ze nie
              ma możliwości zamiany na coś lepszego, bo obecnie buduje sie jeszcze
              ciaśniej - patrz okolice Kabackiego Duktu- czyli jest coraz gorzej z
              zagęszczeniem do granic hałasu i wytrzymałości nerwowej. Wybacz, ale odkąd tu
              miezkam(od 2 lat)mój stosunek do ludzi zmeinił się na nienawistny, bo moje
              mieszkanie nie jest też azylem, skoro wciąż przeszkadzają mi sąsiedzi. rzedtem
              meiszkałam w kilku innych blakach miezskalnych z płyty i nigdy nic mi nie
              przeszkadzało. Kiedys tam wróce...
            • Gość: Anka Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 169.5.125.* 09.07.03, 10:23
              Gość portalu: Laczek napisał(a):
              > BTW: Piekne lokalizacje to Zoliborz, Kepa Potocka czy Gorny Mokotow. Moze tez
              > Wilanow (chociaz troche daleko od centrum). Zreszta Wilanow to mniejsze
              zadupie niz Kabaty tyle tylko ze tam jest metro.

              Mieszkalam na Gornym Mokotowie nastepnie w Wilanowie a teraz mieszkam na
              Kabatach. I jest mi cudownie. Kazde miejsce ma swoje + i -.
              Nie mozna generalizowac ze tynki to tylko pekaja na Kabatach. Zadnym argumentem
              jest dla mnie to iz z Kabat do Centrum jest daleko. Centrum zupelnie nie jest
              potrzebne mi do zycia. Zreszta jakie do nasze Centrum. Z wyjatkiem zatloczonego
              Krakowskiego Przedm. i Nowego Sw. ktore jakos wygladaja to co zostaje?
              Praca? - coraz wiecej firm buduje swoje siedziby na granicach Warszawy.
              Ja bylam w Centrum chyba jakies 2 lata temu i na prawde nie wybieram sie tam
              predko.
            • Gość: JK Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.acn.pl 09.07.03, 10:39
              Gość portalu: Laczek napisał(a):

              > Wiesz jak w srodowidku architektow mowi sie na kabackich developerow?
              Pakerzy - dlatego bo chca napakowac jak najwiecej budynkow na jak najmniejszej
              > powierzchni. A wiesz jak sie mowi na budynki przez nich budowane? Gargamele -
              > ze wzgledu na tragiczny wyglad niektorych (nie wszystkich) budynkow.

              Nie wiem czy architekci mają prawo wypowiadać się na temat domów budowanych na
              Kabatach czy gdziekolwiek indziej. Przecież to nie deweloper projektuje bloki,
              tylko tzw. fachowcy. Więc sami wystawiają sobie opinię. Niektóre mieszkania czy
              budynki są tak zaprojektowane jakby ich projektant nie miał za grosz
              wiadomości, umiejętności i wyobraźni, nie mówiąc o pomyśleniu o wygodzie
              przyszłych mieszkańców. Jeżeli ci sami architekci, którzy projektują takie
              maszkarki dla kasy, sami się potem z nich śmieją, to wyjątkowo "dobrze" o nich
              świadczy.
              • Gość: AGA Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.crowley.pl 09.07.03, 12:36
                Niestety architekci zmuszeni sa spełnienia wymagań inwestorów czyli mają
                zamówienie na upakowanie okreslonej ilości powierzchni mieszkalnej na
                określonej ilości terenu, przy zachowaniu minimalnych wymogów przepisów. Nic z
                tego pięknego powstać nie może. A jak nawet jakoś wygląda, to jest potwornie
                akustyczne, czyli jest jak w ulu. OK może w przyszłym wcieleniu będę pszczołą
                i będzie mi to odpowiadało, na razie mam zamiar za 2 lata przeprowadadzic się
                na Mokotów, jak tylko będzie mnie na to stać finansowo
          • Gość: Łukasz B. Re: Kabaty IP: 195.117.230.* 10.02.04, 11:52
            Osobiście uważam, że Kabaty są bardzo miłym i czystym miejscem. Znam osoby
            które tam mieszkają od lat i chwalą sobie tą dzielnicę. Ma ona i swoją
            atmosferę, i miejsca gdzie można się udać. Inną dzielnicą którą bym polecił to
            właśnie Białołęka. Minus to wydostanie się z niej. Ale jest tam bardzo czysto,
            prawie same nowe budownictwo, mnóstwo małych dzieci (nie ma nic lepszego niż
            odgłosy zabawy maluchów latem albo wiosną), las pod bokiem oraz trasy rowerowe.
            Pozdrawiam.
            • Gość: M Re: Kabaty IP: *.skanska.pl / *.skanska.pl 10.02.04, 12:59
              Zapraszam zatem na Kabaty. Szczególnie teraz, kiedy stopniał pierwszy śnieg
              można poznać ich urok. Mamy tu szeroki wybór psich odchodów wszelkiego rodzaju.
              O ile kiedys mogłem to znieść (do czyszczenia po każdym wieczornym spacerze
              miałem dwie pary butów), to teraz doszedł jeszcze wózek i mam tego dosyć.
              Praktycznie nie ma mozliwości ominięcia pozostałości po pupilkach właścicieli
              zadowolonych z dokonań swoich milusińskich. Kiedyś mieszkałem na Woli i
              myślałem, że już gorzej być nie może. Niestety myliłem się - to co ludzie
              zrobili z Kabat przeszło moje najgorsze wyobrażenia ...
    • Gość: Piotr Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.polkomtel.com.pl 09.07.03, 12:28
      Gość portalu: Master napisał(a):

      > Witam wszystkich,
      >
      > Chcialem napisac pare slow w sprawie popularnosci Kabat. Zjawisko to nie jest
      > dla mnie do konca zrozumiale. Sam mieszkam na Kabatach i w sumie uwazam, ze
      > mieszkanie tam ma wiecej minusow niz plusow.

      Też kiedyś miałem wybór i zrezygnowałem na rzecz Białołęki - nie żałuję.
      Moim zdaniem pod względem zieleni (w miarę dzikie kawałki lasu, tereny wału nad
      Wisłą), ciekawych terenów i infrastruktury (ścieżki rowerowe, drogi, szkoły,
      przedszkola, sklepy) miejsce gdzie mieszkam jest idealne.

      Jak kupowałem 3 lata, to było po 2600m2.
      Teraz w mojej okolicy 3200-3400 nie jest rzadkością. To o czymś świadczy,
      prawda?

      A dojazd? A co tam dojazd, autem mam 20 minut do ronda Babka, a potem jest już
      korek w środku W-wy, który nie ma nic wspólnego z tym, gdzie kto mieszka.

      Moi znajomi mieszkają na Kabatach i potwierdzają negatywne cechy:
      - coraz bardziej przeładowane metro
      - okolica nie jest już zbyt bezpieczna (sąsiedztwo starego i nowego)
      - samochodem daleko do centrum
      - w lasku kabackim gęsto jak na Marszałkowskiej

      Czy za to warto dopłacać 70-100 tys zł za mieszkanie?
      Praca w centrum to tylko praca, głównie człowiek mieszka tam gdzie mieszka i
      warto zadbać, aby było to miłe.

      Poza tym tam gdzie mieszkam czuję się bezpiecznie, a mieszkałem juz na
      Sluzewcu, Mokotowie, Zoliborzu więc mam porownanie.
      • Gość: 7567 Kabaty nie dla mnie IP: *.mst.gov.pl 09.07.03, 12:50
        Master ma rację. Kabaty są dla ludzi dla których mieszkanie to INWESTYCJA
        (podejrzewam iż dla niektórych życie to również inwestycja). Ja odpadam - wolę
        miejsca gdzie się przyjemnie mieszka. Sam wybrałem Białołękę i jestem
        zadowolony (trzeba tylko pamiętać żeby nie wpakować się w osiedla budowane
        przez badziewiarzy jak JWC, Barc czy jakąś upadającą spółdzielnię). A dojazd do
        pracy? 25 minut samochodem (bez anonimowego tłumu ściśnitego w metrze jak
        sardynki) - autobusem 45 minut. Można wytrzymać. Osiedle mam ładne i zielone,
        zabudowa dwupiętrowa, mnóstwo tras rowerowych, spokój i cisza. Sąsiedzi też
        normalni, nie jakieś snobistyczne japiszony (oczywiście na Kabatach mieszka też
        sporo fajnych ludzi, w końcu to duża dzielnica - ale proporcje są nieco inne).
        Dresiarze ze starej części Tarchomina jeżdżą na występy do centrum, osiedle mam
        strzeżone - a wszystko w miarę niedrogo. Ale jeśli ktoś chce inwestować, a nie
        mieszkać to zupełnie inna historia...
        • Gość: Pablito No więc moi drodzy... IP: 192.200.200.* 09.07.03, 15:28
          Jak na razie nie czuję się specjalnie związany z Kabatami - miejscem, w którym
          przyszło mi zamieszkać, ale mam kilka spostrzeżeń, które przemawiają ZA
          wprowadzeniem się do tej dzielnicy. Podaję je poniżej, niekoniecznie od
          najważniejszej do najmiej istotnej:

          1. Rekreacja poza domem
          Zielono. Na tyle, na ile może być zielono na przedmieściach Warszawy. Las
          Kabacki to tak naprawdę nie las, ale solidny kawał parku, co ma swoje plusy, bo
          te opisane "dzikie" fragmenty lasów wokół Białołęki szybko zostaną zaśmiecone,
          a Lasa Kabacki jest na bieżąco sprzątany przez służby porządkowe. Nie należy
          tam szukać tu dzikości i odosobnienia, podobnie jak nie należy ich szukać w
          Parku Saskim. Mnóstwo spacerujących ludzi - fakt, ciągną tam pielgrzymki, ale
          dla mnie nie robi różnicy. Ktoś tu już pisał o przenoszeniu się w Bieszczady w
          poszukiwaniu samotności. Dla naprawdę chcących - polecam dalsze wycieczki
          rowerowe w kierunku Zalesia. Niedługo powstanie tu aquapark (za śmierdzącym
          Tesco) i Centrum restauracyjno kawiarniane obok parku przy Jeżewskiego (coś
          jak "Stara Papiernia"). Multikino 2 przystanki M, można wypić browarek podczas
          seansu.

          2. Zabudowa
          Zdecydowanie najgorszy punkt (architektura dość czerstwa, trochę getto,
          majtkowe kolory buudynków przy Wąwozowej, ciekaw jestem KTO QRFA z wydziału
          architektury pozwolił na takie syfiaste pastele, róże i błękity, rzygać się
          chce) ale plusem jest to, że w odróżnieniu od reszty Ursynowa zdecydowanie
          dominuje to nowa zabudowa. Ma to przełożenie m.in. na to, że: jest mnóstwo
          małżeństw z małymi dziećmi a w okolicy nie ma bram i klatek schodowych, gdzie
          młode obszczymury mogłyby wciągać dym z fajeczki i łykać browary, zaczepiając
          lokatorów. Zdecydowanie wybieram płacz maluszka w wózku niż bandę gnojków na
          klatce schodowej. Polecam wycieczkę w Okolice duktu Kabackiego, gdzie
          znajdziecie śliczne, wewnętrzne (podwórkowe) ogrody jakie widziałem w iszpanii
          (chyba są one w budynkach SM "Kwadrat". Plusem jest zmuszanie lokatorów do
          zakupu miejsc parkingowych wewnątrz budynków, co powoduje, że nie ma na
          Kabatach wielkich parkingowni, zaśmieconych i cuchnących spalinami.

          cdn.

          • Gość: Pablito Re: No więc moi drodzy...cd IP: 192.200.200.* 09.07.03, 15:46
            3. Bezpieczeństwo

            Generalnie na plus zaleta ochrony w budynkach i poziomu osób zamieszkujących
            rejon, pisałem o braku obszczymurów w dresach, które mi w wlk. płycie
            doskwierają najbardziej. Wyjątkami są, zgodnie z policyjnymi statystykami,
            stacje metra i ławeczki na całej długości KEN, zwłaszcza ostatnia ławeczka
            przed Kabatami. Tutaj menele grzeją wódę. Są to jednak miejsca tak oczywiste i
            rzucające się w oczy, że gliny powinny sobie szybko poradzić z tym problemem
            (ale mieszkamy w PL, więc nie wiadomo czy sobie poradzą w ogóle). Odradzam
            jednak wycieczki autobisem nocnym na Ursynów. Metro OK, nocny nigdy. Odłóżcie
            na taksówkę drogie dzieci, żeby mieć święty spokój.

            4. Infrastruktura
            Śmierdzące Tesco pod nosem, sklep czerstwy i bez klimy, pot po plecach spływa,
            ale za to kupisz wszystko od skarpet po Alka Seltzer. To ogólnie plus. Gdyby
            tylko nie to, że jest czynny 24h. Syf, syf, syf z tym bo każdy kto ma mało,
            pruje tutaj, żeby się dobić wódą i browarem!!! Jak ktoś woli, to na zakupy ma
            tutaj mniejsze sklepiki wewnątrz osiedli. Metro do ścisłego centrum jedzie 25
            min. (choć w szczycie od stacji M Ursynów już tłok jak diabli), ale Ty i tak
            zawsze siedzisz, bo wsiadasz pierwszy. Autobusem i autem, padaka dojazdowa.
            Zazwyczaj wybieram M, bo autem mi się po prostu nie chce. Rowerem do centrum
            jedzie się 35 min. (jak ktoś jeździ regularnie).

            5. Ludzie
            Przewaga młodych małżeństw, sytuowanych chyba odrobinę powyżej średniej
            warszawskiej (nie krajowej), ale nie przesadzajmy ze snobizmem. Są oczywiście
            buraki, ale większość to po prostu ciężko harujący ludzie, którzy do domu
            przyjeżdżają dopiero wieczorem. Matki z dziećmi itp. Ale zauważcie, że
            mieszkańcy Kabat lubią aktywny tryb życia - Las Kabacki, Powsin, Konstancin i
            spacery, mnóstwo ludzi jeździ na rowerze, rolkach.

            Podsumowanie:
            Bardzo cieszę się z wyboru, choć czuję, że po przeprowadzce praktycznie nie
            ruszam się już do Centrum. Utkwiłem na Ursynowie, bo po prostu mi się nie chce
            ruszać do tego tłoku, smrodu itp. Miejsce jest tak na przedmieściu jak tylko
            bardzo może być. Nie wymagajcie od Kabat zupełnej ciszy bez krzyczących dzieci,
            pustek w Lesie Kabackim, itp. Życie na przedmieściu ma przecież swoje plusy i
            minusy.






                • Gość: M.J. Re: No więc moi drodzy...cd IP: 81.210.16.* 11.07.03, 00:46
                  Gość portalu: Pablito napisał(a):

                  > W Twoje ręce, kolego... ;) 4 Żurawie już stoją, więc można zrobić po jednym
                  za
                  > każdy!
                  >
                  > P.

                  A znajdzie sie tam miejsce dla lokatora bloku z sasiedztwa, co by browca
                  wysiorbac ? ;)
                  Mam widok na budowe ostatnich blokow Moczydla - i coz... definitywnie - chlopcy
                  zasuwaja na dwie zmiany... :) Rano budzi mnie gruszka do cementu. Jeżeli okno
                  zamkniete to jest szansa ze nie uslysze - jak okno mam otwarte - budzi mnie
                  halas i zapach nie do konca spalonej ropy... Wracam po pracy - zuraw kreci sie
                  dookola - a ja mam okazje popatrzec na postep prac (i doksztalcic sie z
                  budowlanki ;).

                  Wlasnie zamykaja stropem poziom garazy.
                  Drozdze ? ;)

                  Pozdrowka dla sasiadow... M.

                  Mariusz J.
                  • Gość: Marecki Re: No więc moi drodzy...cd IP: 212.160.138.* 11.07.03, 08:55
                    Gość portalu: M.J. napisał(a):


                    > A znajdzie sie tam miejsce dla lokatora bloku z sasiedztwa, co by browca
                    > wysiorbac ? ;)
                    > Mam widok na budowe ostatnich blokow Moczydla - i coz... definitywnie -
                    chlopcy
                    >
                    > zasuwaja na dwie zmiany... :) Rano budzi mnie gruszka do cementu. Jeżeli okno
                    > zamkniete to jest szansa ze nie uslysze - jak okno mam otwarte - budzi mnie
                    > halas i zapach nie do konca spalonej ropy... Wracam po pracy - zuraw kreci
                    sie
                    > dookola - a ja mam okazje popatrzec na postep prac (i doksztalcic sie z
                    > budowlanki ;).
                    >
                    > Wlasnie zamykaja stropem poziom garazy.
                    > Drozdze ? ;)
                    >
                    > Pozdrowka dla sasiadow... M.
                    >
                    > Mariusz J.

                    No jasne że się znajdzie tylko na razie nie mozemy ustalić terminu, ale jak
                    najbardziej przynajmniej ja w swoim imieniu zapraszam. Mieszkasz tez w budynku
                    SAM-u? I jak się mieszka?

                    • Gość: M.J. Re: No więc moi drodzy...cd IP: 81.210.16.* 11.07.03, 11:14
                      Hej !

                      Gość portalu: Marecki napisał:
                      > Gość portalu: M.J. napisał:
                      > > A znajdzie sie tam miejsce dla lokatora bloku z sasiedztwa, co by browca
                      > > wysiorbac ? ;)

                      > No jasne że się znajdzie tylko na razie nie mozemy ustalić terminu, ale jak
                      > najbardziej przynajmniej ja w swoim imieniu zapraszam. Mieszkasz tez w
                      budynku
                      > SAM-u? I jak się mieszka?

                      Mieszkam w "Jedynce" (ten zolty blok z prawie-kanarkowymi balkonami ;).
                      Jak sie mieszka ? Hmmm. W zasadzie coraz lepiej...
                      W zasadzie - bo wlasnie trwaja ostre prace nad waszymi blokami (co lekko
                      utrudnia zycie - np. spanie w sobotni poranek po tygodniu przespanym 5x 4
                      godziny). Ale - wiem ze to nie jest uciazliwosc na zawsze... :)
                      Ledwo co skonczylo sie wiercenie za scianami (w roznych porach dnia i tygodnia,
                      np. w sobote o 8:00 czy w niedziele o 21:00 ;) - a teraz - lanie betonu
                      (wlasnie sobie ogladam bo dzisiaj pracuje w domu). But - It's only a matter of
                      time...

                      Jeszcze martwia mnie kikuty blokow Idealnego Mieszkania (mieszkam w pierwszej
                      klatce bloku i troche lapie sie na widok elewacji tych blokow) - wyglada na to
                      ze SAM pierwszy skonczy swoje bloki...

                      A poza tym - mieszka sie rewelacyjnie. Mam autko (ciesze sie ze spoldzielnia
                      kazala kupic miejsca postojowe - inaczej bylyby klopoty zeby sie przepchnac pod
                      blok z torbami zakupow miedzy zaparkowanymi autami) - zwlaszcza w ulewnym
                      deszczu docenia sie parking podziemny... :) No i zima...
                      Bardzo dobrze mi sie spi w tym mieszkaniu (jesli akurat ambitny Goral z Tatr
                      nie ma ochoty poborowac troche dziur z rana za sciana) - dla mnie to bylo dosyc
                      istotne. Wynajmowalem u SAM'a i bylo ok. Teraz tez jest ok ze spaniem
                      (mikroklimat ?). Sasiedzi ? Rzadko ich sie niestety widuje. Ale - sa na
                      poziomie. :) Podobnie nasz gospodarz (ktory ostatnio ma problemy ze zdrowiem -
                      mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.)

                      Dziekuje za zaproszenie. :) A co do terminow... No tak - widac ze wszyscy
                      jestesmy wielkie snoby z Kabat, ktore tylko pracuja i jada do domu przespac
                      pare godzin... ;)

                      Co do dyskusji nad wyzszoscia... Moim zdaniem - tylko ta strona Wisly jest
                      rozsadnym wyborem. Mieszkanie po drugiej stronie wiaze sie z koniecznoscia
                      przepchania sie przez korki poranne i (co gorsza) popoludniowe. Wszak - ilosc
                      mostow jest skonczona. A - co jakis czas - jeden z nich jest zamykany na blizej
                      nieokreslony czas - do remontu... Moim zdaniem, alternatywa do Kabat jest
                      lokalizacja przy drugim duzym obszarze lesnym Warszawy - przy Kampinosie. Ale -
                      chyba cenowo Kabaty wypadaja jednak taniej...

                      Co do pracy tu, na miejscu - to jest to realne - wymaga to jedynie czasu zeby
                      ludzie sie nauczyli. Nie trzeba pchac sie do Centrum zeby pracowac (ja akurat
                      musze ;). Np. cala ulica Rzymowskiego - blisko nas i sporo firm. Przy Natolinie
                      mamy Galerie - tez beda jakies biura. Kolega pracuje w firmie mieszczacej sie w
                      bloku Przy Bazantarni (i dojezdza zza Lomianek - brrr...). To jest tylko
                      kwestia czasu (i kalkulacji kosztow utrzymania firmy). Ja mam pecha - firma
                      moglaby miescic sie z daleka od Centrum tyle - ze szefostwo pochodzi z
                      Lomianek. Wiec boje sie ewentualnej przeprowadzki (na razie cicho o tym)... ;)

                      No - to wracam do pracy - pozdrawiam Was... M.

                      Mariusz J.
                      • Gość: Marecki do M.J. IP: 212.160.138.* 11.07.03, 12:20
                        Słuchaj, ja będe mieszkał w tym budynku który obok ciebie budują i będe miał
                        balkon na twój blok. Jakbyś mógł na e-mail mc_marecki@poczta.onet.pl napisać mi
                        jaka jest wysokość czynszu, czy spldzielnia dobrze wykonała budynej, czy macie
                        ochronę i jakie koszt w zwiazku z tym i jak jest zarządzana twoja chałupa.
                        Pozdrawiam
                        Czekam na mejla.
                        • Gość: Remi Re: do M.J. IP: 217.153.63.* 11.07.03, 12:33
                          Witam,

                          ja co prawda nie bede mieszkał na Moczydle tylko na Dembego, ale tez w SAMie.
                          Chetnie bym rowniez uzyskal info o jakosci i kosztach utrzymania mieszkania.
                          Mój mail: remizal@wp.pl lub jesli Ci to nie przeszkadza to może na tym forum.
                          pozdrawiam,
                          Remi
            • Gość: AGA Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.crowley.pl 09.07.03, 16:27
              Gość portalu: Pablito napisał(a):
              Oj zgadzam się z Tobą Pablito, mogłaby policja usuwać tych obszczymurów przy
              stacjach metra, bo zostawiają po sobie mnóstwo śmieci na trawnikach. Nie widza
              koszy na śmiecie, czy alkohol mózg im juz wyrawił ?????????????

              > Śmierdzące Tesco pod nosem, sklep czerstwy i bez klimy, pot po plecach
              spływa,

              Już chyba z 10 razy napisałam na kartkach do Dyrekcji Tesco przy wyjsciu ,
              żeby wreszcie włączyli wentylatory, bo takiego zaduchu nie ma żadnym
              supermarkecie w Polsce. Sama mogę ich olewać, ale żal mi tych skatowanych
              kasjerów.
              Poza tym pisze ciągle, żeby sprzatali śmiecie po opakowaniach Tesco, które
              walają się dookoła parkanu , ale przyponina to walenie głową o mur. Chyba brak
              jakis przepisów.

              > > mieszkańcy Kabat lubią aktywny tryb życia - Las Kabacki, Powsin, Konstancin
              i
              > spacery, mnóstwo ludzi jeździ na rowerze, rolkach.
              Ja też jeżdzę i to daleko do Konstancina, Wilanowa i Piaseczna ale ostatnio
              mam wrazenie, że coraz mam mniej przestrzeni zycowej na kabatach
              >
                  • Gość: ice Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.pkobp.pl 10.07.03, 09:45
                    rany, przeciez sami sobie wybraliscie lokalizacje. Wiadomo,ze zagęszczenie
                    budynków na Ursynowie i Kabatach jest chyba najwieksze w warszawie, bo
                    przeciez tam mozna na mieszkaniach najwiecej zarobic. Coz, jesli dla ludzi
                    metro jest najcudowniejszym wynalazkiem ludzkosci, a mieszaknie tam, gdzie ono
                    dojedza ma zwiększyc status zyciowy, to sami sie zastanowcie, czy warto?
                    • Gość: AGA Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.crowley.pl 10.07.03, 10:27
                      Gość portalu: ice napisał(a):

                      > rany, przeciez sami sobie wybraliscie lokalizacje. Wiadomo,ze zagęszczenie
                      > budynków na Ursynowie i Kabatach jest chyba najwieksze w warszawie, bo
                      > przeciez tam mozna na mieszkaniach najwiecej zarobic.

                      Niestety wielu ludzi nie ma wyobrażni przestrzennej i nie potrafi wyobrazić
                      sobie tylko na podstawie rzutu architektonicznego przestrzeni. Kolorowe
                      wizualizacje developerów są kłamliwe i ze zniekształconą perspektywą. Dopiero
                      jak wybudują stan surowy wszyscy uświadamiają sobie z przerażeniem , ze
                      przeciez nie o to chodziło . Perzykład tablica informacyjna Spółdzielni SAM 81
                      przy ul. Kabacki Dukt: Na wizualizacji piękne osiedle z kilku budynków z
                      dużym pasem zieleni i widokiem na Las Kabacki. W rzeczywistośći Olbrzymie 6 -
                      piętrowe budynki w budowie spółdzielni Idealne mieszkanie 20 m od SAM 81 bez
                      żadnej zieleni z zasłoniętym widokiem na cokolwiek.
                      • Gość: Eddie Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.polkomtel.com.pl 10.07.03, 11:30
                        Według mnie i tak Kabaty mają więcej zalet niż wad i dlatego je lubie i jestem
                        zadowolony że tam mieszkam!
                        Jęzeli chodzi o dzieci to rzeczywiście jest tam ich mnóstwo i zgadzam się z
                        niektórymi przedmówcami że jest wyraźna różnica między wesołymi dziciaczkami a
                        rozwydrzonymi bachorami! Ale te drugie pochodzą raczej od tych rodziców którzy
                        sami nie wiedzą co to wychowanie i kultura. Nawiasem mówiąc jeśli ktoś pozwala
                        swojemu dziecku robić taki hałas że cała okolica slyszy i mu to nie przeszkadza
                        to jest idiotą bo nie zdaje sobie sprawy że nie jest sam na osiedlu a jest
                        jeszcze setka innych ludzi, którzy cenią sobie spokój.

                        I jeszcze jedno - niedorzeczne są opinie niektórych (np. Laczek kilka
                        komentarzy powyżej) na temat mieszkania na Kabatach. Po pierwsze nigdy tam nie
                        mieszkał, po drugie jeszcze pół roku temu robił wszystko żeby kupić mieszkanie
                        w VitaParc i chciał mieszkać na Kabatach. Wtedy miał zupełnie inną opinie na
                        temat Kabat (znany jest z siania zamentu na innych wątkach tego forum).
                        Niestety nie wyszło mu - i nie kupił mieszkania a teraz "wiesza psy" na
                        Kabatach i robi wszystko żeby innym obrzydzić fakt posiadania mieszkania na
                        Kabatach.
                        Czasem takie forum jak to jest bardzo obiektywnym źrodłem informacji ale czasem
                        anonimowi pajace nie mający pojęcia o niczym wypowiadają się i tworzą opinie
                        zupełnie odmienną od rzeczywistości a nieświadomi forumowicze często w to
                        wierzą...
                        • Gość: Laczek Re: No więc moi drodzy...cd IP: 157.25.43.* 11.07.03, 08:34
                          > I jeszcze jedno - niedorzeczne są opinie niektórych (np. Laczek kilka
                          > komentarzy powyżej) na temat mieszkania na Kabatach. Po pierwsze nigdy tam
                          nie
                          > mieszkał, po drugie jeszcze pół roku temu robił wszystko żeby kupić
                          mieszkanie
                          > w VitaParc i chciał mieszkać na Kabatach. Wtedy miał zupełnie inną opinie na
                          > temat Kabat (znany jest z siania zamentu na innych wątkach tego forum).
                          > Niestety nie wyszło mu - i nie kupił mieszkania a teraz "wiesza psy" na
                          > Kabatach i robi wszystko żeby innym obrzydzić fakt posiadania mieszkania na
                          > Kabatach.

                          nie ja idioto zainicjowalem ten watek wiec co sie do mnie przypieprzasz. Jak
                          przeczytasz wszystkie wypowiedzi to zobaczysz, ze nie tylko ja mam tak zle
                          zdanie na temat mieszkania na Kabatach. Nie kupilem mieszkania po przemysleniu
                          i rozwazeniu wszystkich za i przeciw.
                          Jesli chcesz wiedziec to buduje w tej chwili dom. A Ty nie mysl ze jak kupiles
                          2 pokoje w cytrynowym budyneczku z plastikowymi oknami bez garazu to juz jestes
                          ekspertem na temat rynku nieruchomosci w Polsce.
                          • Gość: AGA Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.crowley.pl 11.07.03, 09:21
                            Laczek , co się wkurzasz, ja przez rok szukałam mieszkania, a potem 2 lata
                            czekałam na jego wybudowanie. Więc troche uważam się za eksperta, bo
                            przeleciałam wszystkie osiedla i dzielnice. Kabaty, które wybrałam, bardzo
                            lubię, i żal mi bedzie mi sie stąd wyprowadzać, głownie ze względu na dobrą
                            komunikacje metrem, świeże powietrze i na duże możliwośći wypoczynku i
                            jeżdzenia rowerem. Wyprowadzę sie prawdopodobnie z powodu tępienia psów na
                            moim osiedlu. Chodze z nim wprawdzie pod Las Kabacki, ale jak zaczną się
                            słoty, to się skończy. Pies tam nie pójdzie i ja tez nie będe brnęła w błocie.
                            W tej chwili wybuliłam olbrzymie pieniądze za tzw. infrastrukture osiedlowa,
                            a nie wolno mi przejść wewnetrznym dziedzińcem albo wspólnym pasażem, żeby
                            ochrona za mną nie śledziła wzrokiem, co tez robi mój pies. Jesli jakiś
                            wandal cos demoluje albo zaśmieca, to ochrona nie zwróci uwagi, bo się boi. W
                            wyniku tego to ja nie mogę się poruszac po własnym osiedlu, bo bez psa nie mam
                            po co chodzić po osiedlu. Zaznaczam, że jest to bardzo mały pies i że nie
                            chodzę po placach zabaw dla dzieci. genralnie czułam się lepiej na Mokotowie
                            bez tego nowobogactwa, kiczowanych tynków i murków
                          • Gość: Domel Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.polkomtel.com.pl 11.07.03, 12:46
                            Gość portalu: Laczek napisał(a):

                            > > I jeszcze jedno - niedorzeczne są opinie niektórych (np. Laczek kilka
                            > > komentarzy powyżej) na temat mieszkania na Kabatach. Po pierwsze nigdy tam
                            >
                            > nie
                            > > mieszkał, po drugie jeszcze pół roku temu robił wszystko żeby kupić
                            > mieszkanie
                            > > w VitaParc i chciał mieszkać na Kabatach. Wtedy miał zupełnie inną opinie
                            > na
                            > > temat Kabat (znany jest z siania zamentu na innych wątkach tego forum).
                            > > Niestety nie wyszło mu - i nie kupił mieszkania a teraz "wiesza psy" na
                            > > Kabatach i robi wszystko żeby innym obrzydzić fakt posiadania mieszkania n
                            > a
                            > > Kabatach.
                            >
                            > nie ja idioto zainicjowalem ten watek wiec co sie do mnie przypieprzasz.

                            Idiotą to jesteś ty!!!!!!!!

                            Jak
                            > przeczytasz wszystkie wypowiedzi to zobaczysz, ze nie tylko ja mam tak zle
                            > zdanie na temat mieszkania na Kabatach. Nie kupilem mieszkania po
                            przemysleniu
                            > i rozwazeniu wszystkich za i przeciw.

                            Buahahaha od kiedy ty myślisz palancie!!! Ty chciałeś kupić tylko tatuś sie
                            sprzeciwił!!!

                            > Jesli chcesz wiedziec to buduje w tej chwili dom.

                            Mmmmmm tatuś ci dom buduje !!??

                            A Ty nie mysl ze jak kupiles
                            > 2 pokoje w cytrynowym budyneczku z plastikowymi oknami bez garazu to juz
                            jestes
                            >
                            > ekspertem na temat rynku nieruchomosci w Polsce.

                            W porównaniu do ciebie to rzeczywiście moge się nazwać ekspertem!
                            • Gość: wkurzony Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.chello.pl 29.07.03, 04:01
                              odradzać można, ale po co kupować mieszkanie w blokach ? świrem jest ten,
                              który kupił by cicho pomieszkać - " jeszcze sie taki nie urodził ........ ".
                              Kultura wymaga tolerancję, bo "widziały gały co brały" .... i co kupowały.
                              Każdy ma swoje mieszkanie za własne pieniądze. Wolość Tomku w swoim domku.
                              Dopóki hałas nie przekracza normy, proszę się "odwalić" od prywatności
                              innych :)))) Ludzie , szkoda Waszego zdrowia na jałowe dykusje. Prywatne !!!
                              Czy Wy wiecie, co za tym idzie ?
                          • Gość: senik Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.banque / 192.168.36.* 11.07.03, 12:53
                            Gość portalu: Laczek napisał(a):

                            > > I jeszcze jedno - niedorzeczne są opinie niektórych (np. Laczek kilka
                            > > komentarzy powyżej) na temat mieszkania na Kabatach. Po pierwsze nigdy tam
                            >
                            > nie
                            > > mieszkał, po drugie jeszcze pół roku temu robił wszystko żeby kupić
                            > mieszkanie
                            > > w VitaParc i chciał mieszkać na Kabatach. Wtedy miał zupełnie inną opinie
                            > na
                            > > temat Kabat (znany jest z siania zamentu na innych wątkach tego forum).
                            > > Niestety nie wyszło mu - i nie kupił mieszkania a teraz "wiesza psy" na
                            > > Kabatach i robi wszystko żeby innym obrzydzić fakt posiadania mieszkania n
                            > a
                            > > Kabatach.
                            >
                            > nie ja idioto zainicjowalem ten watek wiec co sie do mnie przypieprzasz. Jak
                            > przeczytasz wszystkie wypowiedzi to zobaczysz, ze nie tylko ja mam tak zle
                            > zdanie na temat mieszkania na Kabatach. Nie kupilem mieszkania po
                            przemysleniu
                            > i rozwazeniu wszystkich za i przeciw.
                            > Jesli chcesz wiedziec to buduje w tej chwili dom. A Ty nie mysl ze jak
                            kupiles
                            > 2 pokoje w cytrynowym budyneczku z plastikowymi oknami bez garazu to juz
                            jestes
                            >
                            > ekspertem na temat rynku nieruchomosci w Polsce.

                            Dom jest OK. Miałem, a właściwie nadal mam dom pod Warszawą (30km od centrum).
                            Mieszkałem tam przez rok. Pracuję w Warszawie i dojazd w godzinach porannych to
                            (kiedyś pobiłem rekord 2h 19min) koszmar. Wracasz, to co najmniej godzina.
                            Sklep, kino to kolejna wyprawa. Ale za to weekendy są super, nie dusisz się w 4
                            ścianach, wychodzisz na swój teren, grill...W związku z powyższym teraz są
                            grane Kabaty z możliwością i planami powrotu na wieś. Kabaty, bo: zawsze
                            mieszkałem na Ursynowie, znam tu każdy kąt i wiem co gdzie załatwić, znajomi,
                            rower i bliski las (nigdy w weekend), blisko rodzice (zawsze mozna podrzucić
                            wnuczki bez koniecxzności jazdy na drugi koniec miasta, a w razie nieobecności
                            na kto się zająć mieszkaniem), metro (mimo tego że ciasno, to wygodnie), śpie
                            godzinę dłużej (jadę do pracy max 40min samochodem - w wakacje 20). Trzy duże
                            markety i kilka mniejszych (konkurencja)....
                            Nie przenoście sie na Kabaty. To dzielnica jak każda inna. Będzie mniej rowerów
                            na ścieżkach i może już nie bedą budować (jeśli nie będzie popytu).
                            Pozdrowienia.



                            • Gość: Laczek Re: No więc moi drodzy...cd IP: 157.25.43.* 11.07.03, 14:52
                              > Dom jest OK. Miałem, a właściwie nadal mam dom pod Warszawą (30km od
                              centrum).
                              > Mieszkałem tam przez rok. Pracuję w Warszawie i dojazd w godzinach porannych
                              to
                              >
                              > (kiedyś pobiłem rekord 2h 19min) koszmar. Wracasz, to co najmniej godzina.
                              > Sklep, kino to kolejna wyprawa. Ale za to weekendy są super, nie dusisz się w
                              4
                              >
                              > ścianach, wychodzisz na swój teren, grill...

                              Ja sie buduje w nowej dzielnicy Warszawy (od 1 stycznia 2003) Wesolej Zielonej.
                              Pracuje w centrum - normalnie jade do pracy 40 minut, teraz gdy sa wakacje 25
                              minut. Dookola swojego domu mam piekny las (a nie lasek - tak jak w przypadku
                              Kabat). Wesola lezy w srodku Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Wokol mnie
                              maja domy ludzie znani z telewizji i gazet. W sierpniu w Wesolej otwieraja park
                              wodny (zjezdzalnie, baseny, sauna, jacuzzi). Nikt kto ma konkretne pieniadze
                              nie mieszka w blokowisku na Kabatach tylko ucieka do domu jednorodzinnego
                              (wcale nie twierdze ze do Wesolej). To jest fakt! Dlatego nic mnie tak nie
                              wkurza jak pieprzenie Domela, ze Kabaty sa super bo jest metro. Co za pajac!
                              Ja jadac pojezdzic na rowerze ze swoja dziewczyna mijam jakiegos rowerzyste
                              srednio co godzine. Cisza spokoj i brak ludzi - tego mi trzeba po calym
                              tygodniu pracy. A Ty Domelku kupiles te 2 pokoiki na Kabatach z plastikowymi
                              oknami w architekturze cytrynowo - buraczanej rodem z Siedlec i sie zachoujesz
                              jakbys mial co najmniej dom z basenem. A to jest irytujace!
                              • mooj Re: No więc moi drodzy...cd 11.07.03, 15:00
                                wiesz ale tak między bogiem a prawdą to powinienes jużchyba być ponad to że to
                                irytujące
                                ale pewnie minie Ci irytacja po kilku sezonach naprawdę miłego mieszkania
                                wyluzujcie troszkę:)
                              • Gość: senik Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.banque / 192.168.36.* 11.07.03, 15:12
                                Gość portalu: Laczek napisał(a):

                                > > Dom jest OK. Miałem, a właściwie nadal mam dom pod Warszawą (30km od
                                > centrum).
                                > > Mieszkałem tam przez rok. Pracuję w Warszawie i dojazd w godzinach poranny
                                > ch
                                > to
                                > >
                                > > (kiedyś pobiłem rekord 2h 19min) koszmar. Wracasz, to co najmniej godzina.
                                >
                                > > Sklep, kino to kolejna wyprawa. Ale za to weekendy są super, nie dusisz si
                                > ę w
                                > 4
                                > >
                                > > ścianach, wychodzisz na swój teren, grill...
                                >
                                > Ja sie buduje w nowej dzielnicy Warszawy (od 1 stycznia 2003) Wesolej
                                Zielonej.
                                >
                                > Pracuje w centrum - normalnie jade do pracy 40 minut, teraz gdy sa wakacje 25
                                > minut. Dookola swojego domu mam piekny las (a nie lasek - tak jak w przypadku
                                > Kabat). Wesola lezy w srodku Mazowieckiego Parku Krajobrazowego. Wokol mnie
                                > maja domy ludzie znani z telewizji i gazet. W sierpniu w Wesolej otwieraja
                                park
                                >
                                > wodny (zjezdzalnie, baseny, sauna, jacuzzi). Nikt kto ma konkretne pieniadze
                                > nie mieszka w blokowisku na Kabatach tylko ucieka do domu jednorodzinnego
                                > (wcale nie twierdze ze do Wesolej). To jest fakt! Dlatego nic mnie tak nie
                                > wkurza jak pieprzenie Domela, ze Kabaty sa super bo jest metro. Co za pajac!
                                > Ja jadac pojezdzic na rowerze ze swoja dziewczyna mijam jakiegos rowerzyste
                                > srednio co godzine. Cisza spokoj i brak ludzi - tego mi trzeba po calym
                                > tygodniu pracy. A Ty Domelku kupiles te 2 pokoiki na Kabatach z plastikowymi
                                > oknami w architekturze cytrynowo - buraczanej rodem z Siedlec i sie
                                zachoujesz
                                > jakbys mial co najmniej dom z basenem. A to jest irytujace!

                                Ja mam ten domek jakieś 10 min drogi dalej w kierunku na Mińsk.
                                Nie wiem jak jest teraz (o poranku), ale rok temu jeszcze nie było Mostu
                                Siekierkowskiego i cały ruch kierował sie na Łazieknowski. Poza tym doszedł
                                remont Płowieckiej. Trzeba było sie trochę nagimnastykowć w korkach. Teraz
                                robie dziennie ok 30km , wówczas 70-75km. Jak będę miał mniejsze potrzeby w
                                poruszaniu sie to wrócę za miasto.
                                • Gość: Laczek Re: No więc moi drodzy...cd IP: 157.25.43.* 11.07.03, 16:04
                                  >
                                  > Ja mam ten domek jakieś 10 min drogi dalej w kierunku na Mińsk.
                                  > Nie wiem jak jest teraz (o poranku), ale rok temu jeszcze nie było Mostu
                                  > Siekierkowskiego i cały ruch kierował sie na Łazieknowski. Poza tym doszedł
                                  > remont Płowieckiej. Trzeba było sie trochę nagimnastykowć w korkach. Teraz
                                  > robie dziennie ok 30km , wówczas 70-75km. Jak będę miał mniejsze potrzeby w
                                  > poruszaniu sie to wrócę za miasto.

                                  Dokladnie - trzeba sie nagimnastykowac w korkach. Zreszta Ty mowisz o Wesolej
                                  Starej Milosnej a ja o Wesolej Zielonej. Wesola Zielona jest jednak blizej
                                  centrum i masz do wybory - czy jechac Lazienkowska czy Marsa? Ja wybieram
                                  Marsa, za wiaduktem skrecam w prawo w taka mala uliczke, wyjezdzam na
                                  Grochowska kolo Geanta potem Lukowska omijam korek na Ostrobramskiej, nastepnie
                                  do Waszyngtona i przez Most Poniatowskiego pasem dla autobusow (w ostatnie
                                  chwili sie wciskam pomiedzy samochody coby mandatu nie placic - czasami stoi
                                  tam policja). I jestem w centrum. Calosc przy bardzo duzym zakorkowaniu
                                  (pazdziernik, listopad) zajmuje mi nie wiec niz 35 minut. I to w sumie
                                  wszystko. Jadac od strony Starej Milosnej jestes praktyczie skazany na
                                  Plowiecka, ktora przy wymienionym przez Ciebie remoncie byla tragiczna.
                                  I jeszcze jedno - z Kabat do centrum jest dalej niz z Wesolej Zielonej do
                                  centrum. Wiec przy korzystaniu z samochodu mieszkanie na Kabatach jest mniej
                                  oplacalne. I przy zalozeniu ze pracuje sie w centrum.
                                  Wiem jedno - nie zamienilbym tego miejsca na zadne inne. Cisza spokoj i ogromne
                                  lasy naokolo. I na dodatek od 1.01 mieszkam w Warszawie (co mnie akurat srednio
                                  cieszy - jestem urodzony w Warszawie - to dla przyjezdznych burakow warszawski
                                  adres jest nobilitacja).
                                  • Gość: Pablito Re: No więc moi drodzy...cd IP: 192.200.200.* 11.07.03, 17:57
                                    Miałem olać, ale włączę się, bo trudno zdzierżyć takiego debila. Czym TY się
                                    różnisz np. od siedleckiego, warszawski buraku? Też jestem urodzony w Warszawie
                                    i co z tego? Skoro tak nie chcesz mieszkać w mieście to po co trzy razy
                                    powtarzasz, że od 1 stycznia W NOWEJ DZIELNICY WARSZAWY - Zielonej Wesołej?
                                    Kompleks jakiś? Koledzy przy piwie się z Ciebie śmieją?

                                    Abstrahując od powyższego, wątek jest o Kabatach a nie o "Twoim portfelu,
                                    basenie z Jazuzzi w kompleksie, sąsiadach z gazet". Jeśli piętnować
                                    wieśniactwo, to dzięki swojemu postowi wskoczyłeś na najwyższe podium. Takim
                                    tekstem możesz imponować zblazowanym laskom w dyskotece.

                                    Nara
                                    • Gość: Domel Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.polkomtel.com.pl 14.07.03, 09:38
                                      Pablito, hanibal.lecter BRAWO, BRAWO, BRAWO!!!
                                      Zgadzam się z Wami w 100%!!!
                                      Wreszcie zorientowaliscie się co się kryje pod pseudonimem "laczek".
                                      To stuknięty, zakompleksiony, snobistyczny, prostacki, rasistowski burak, który
                                      mieszka pod Warszawą i z zazdrości że ktos ma mieszkanie w Warszawie rwie sobie
                                      zawszone włosy z głowy. Mało tego ten rasista jest wrogo nastawiony do ludzi
                                      pochodzących z poza Warszawy ponieważ psują mu powietrze, robią korki na
                                      drogach, zajmuja miejsca pracy a juz nie daj boże mają coś więcej lub coś
                                      lepszego niż on!!
                                      Ponadto gościu cierpi na schizofrenię i bisexualne rozdwojenie jaźni (czasem
                                      twierdzi że jest kobietą i ma męża)oraz załamanie osobowości.
                                      Panowie to co mamy na tym wątku to jeszcze nic - swoje dno pokazał na
                                      wątku "Aleja Kasztanowa - MOSTOSTAL SIEDLCE"
                                      Ukrywa się po różnymi nickami (najczęściej Laczek) ale można go rozpoznać po
                                      IP - warto poczytać to ciekawy obiekt psychologiczny!

                                      P.S. Na innych wątkach (np. Viterra) też sie pojawia i najpierw wyciąga
                                      informacje na temat wad inwestycji, obaw przyszłych mieszkańców a potem atakuje
                                      i dołuje nieświadomych ludzi jak tylko sie da, czerpiąć z tego niebywałą
                                      satysfakcję - STRASZNE DNO!
                          • slmako Re: No więc moi drodzy...cd 03.03.04, 19:44
                            Ludzie nie bijcie sie. Boga w sercu nie macie zeby do slipiow skakac o nic.
                            Wystraszyliscie mnie bo chalupe kupilem i w zimie sprowadzam z kraju bialych
                            misiow a wy mnie kolorami, psami i dzieciakami. Zaproscie i mnie na maly "
                            "patyk" ?? No to panie Marecki jaki jest ten czynsz i inne oplaty razem ?
                            Powiedzcie cos konkretnego.
                            Ciao
                      • hanibal.lecter Re: No więc moi drodzy...cd 10.07.03, 11:39
                        Strasznie jesteście marudni. Co się k....e czepiliście tych Kabat?

                        A jakie macie alterantywy w zamian ???

                        Mam kilku znajomych na Tarchominie, i kupili mieszkanie w nowym bloku gdzie
                        klatki są jak za wczesnego PRL-u, czyli drzwi do mieszkań na zewnętrznych
                        korytarzach - zimno, wieje, nieszczelenie..Ohyda.

                        Byłem tam kilka razy i przejazd w korkach przez most odebrał mi ochotę do
                        codziennego bujania się nad Wisłą.

                        Zresztą niedawno jechałem też na 2 stronę do Promenady (na Ostrobramskiej) i
                        odcinek od Metro Politechnika do Kina w Promenadzie pokonałem w 95 minut.
                        Bilety do kina i moich czekających tam na mnie znajomych szlag wział.

                        Kabaty to dla mnie żaden wielki prestiż czy nobilitacja - po prostu w miarę
                        nowa dzielnica z nowymi osiedlami i to wszystko.
                        Kupiłem tam bo na Ochocie nie znalazłem u solidnego developera gotowego
                        mieszkania o średnim metrażu, a Mokotów też drogi jak cholera.

                        LAS zapchany powiadacie .... No i co z tego. Ludzie w Centrum idą na spacer do
                        Łazienek i cieszą się że mogą pospacerować z rodziną, a tłum....
                        Jak ktos chce swobodę to niech jedzie w Bieszczady - jak to już ktoś zauważył.
                        Warszawa jest przepełniona i spokój można mieć we własnym domu albo na działce -
                        200 km od miasta
                        • Gość: Lowca jeleni Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.crowley.pl 10.07.03, 12:37
                          No nie nie troche gosciu przesadziles z tymi PRL-owskimi blokami na Tarchominie
                          w nowym budownictwie - to o czym napisales to cudowny developer JW Destruction
                          i jak ktos wybiera takie badziewie to ma wejscie z balkonu do mieszkania. A
                          propo wypoczynku w Warszawie to wlasnie Tarchomin jest idealnym miejscem do
                          tego. Nie musze nigdzie jezdzic by zrobic sobie wspaniala wycieczke rowerowa,
                          pobiegac, pojezdzic na rolkach czy poopalac sie na pustej lace. A o Kabatach
                          nie bede sie wypowiadal bo nic mnie tam nie intetesuje - moze poza samolotami.
                          • Gość: Piotr Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.polkomtel.com.pl 10.07.03, 13:18
                            Gość portalu: Lowca jeleni napisał(a):

                            > No nie nie troche gosciu przesadziles z tymi PRL-owskimi blokami na
                            Tarchominie
                            >
                            > w nowym budownictwie - to o czym napisales to cudowny developer JW
                            Destruction
                            > i jak ktos wybiera takie badziewie to ma wejscie z balkonu do mieszkania. A
                            > propo wypoczynku w Warszawie to wlasnie Tarchomin jest idealnym miejscem do
                            > tego. Nie musze nigdzie jezdzic by zrobic sobie wspaniala wycieczke rowerowa,
                            > pobiegac, pojezdzic na rolkach czy poopalac sie na pustej lace. A o Kabatach
                            > nie bede sie wypowiadal bo nic mnie tam nie intetesuje - moze poza samolotami.

                            Ten gość co to pisał chyba nigdy nie był na Tarchominie, albo był w nocy, gdy
                            nic nie widać.

                            Poza tym lepiej nie mylić Tarchomina z Nowodworami, tam są najlepsze tereny do
                            życia, same nowe bloki, miła i bezpieczna okolica.
                            Jakbym miał kupować kolejne mieszkanie, to też bym tu kupił, Ursynów i Kabaty
                            stopniowo się degenerują, a nie samym metrem człowiek żyje.
                            Poza tym dopłata 1000 PLN za metr z powodu metra to przesada.

                            W kwestii dojazdu, to warto zauwazyć. że Gdański i Grota są najmniej
                            zakorkowane, za kilka mi dojazd do centrum zajmuje ok. 30 minut, wiadomo, że
                            jak ktoś nie zna trasy i boi się wjechać na most czy estakadę, to zajmie mu to
                            dwa razy dłużej :-)

                            No i za kilka lat będzie most północny.
                            • Gość: mooj No więc... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 10.07.03, 13:33
                              podoba mi się przede wszystkim ustawienie dyskusji na odpowiednim poziomie -
                              jeszcz ekilka lat temu niedopomyśłeniapoprostu:)
                              a mianowicie porównywanie rzeczy porównywalnych
                              kabat z nowodworami
                              natolin-ursynów z tarchominem, daleką białołęką
                              punktem nr 1 w dyskusji stała się kwestia dojazdów -skąd większy problem
                              dojechać:)
                              dopóki mieszkańcy oddaleni od centrum o 10-25 km będa zmuszeni dojeżdżać dopóty
                              będą to sypialnie i tyle
                              nie będzie autonomicznych miejsc pracy dla 30-50% mieszkańców, tyle samo miejsc
                              w niezłych (odpowiadającym oczekiwaniom, zarobkom) szkołach i uczelniach (a
                              tak! uczelniach! 250 tysięcy ludzi w większości młodych i nie ma rynku na
                              szkołę wyższą? no poza SGGW) to dyskusje będą cąły czas czy warto zapłacić
                              więcej o iles tam tysięcy za metro:)
                              pozdrawiam krańcowo odmiennych dyskutantów (i tych z południowego i północnego
                              krańca)
                            • Gość: Lowca jeleni Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.crowley.pl 10.07.03, 13:38
                              Piszac o nowych budynkach na Tarchominie (podkreślam nowych) mialem na mysli
                              wylacznie Nowodwory - Tarchomin przez wielu postrzegany jest jak jedno wielkie
                              osiedle (podobnie Ursynow z Kabatami), a nie bloki z wielkiej płyty na poczatku
                              osiedla z lat 80 budowane rzeczywiscie w PRL-owskim wydaniu.

                              Ps. No i jakis jelen dal sie zlowic
                            • Gość: Miś Re: No więc moi drodzy...cd IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 02.03.04, 12:57
                              Ale niepoprawny optymista. Za kilka lat zbudują most... Jak masz czas to
                              czekaj. Ja sam kilka lat temu uwierzyłem, ze w Polsce coś się poprawi. Niesiony
                              optymizmem 6 lat temu kupiłem mieszkanie w Piasecznie. Myślałem sobie - toż to
                              tylko kawałeczek za Ursynowem, Puławska z 3 pasami w każdym kierunku. Mają
                              wkrótce zbudować trasę N-S i poszerzyć Puławską na terenie Piaseczna, no i
                              koncepcja Metra-2 (szybki pociąg na trasie Konstancin-Piaseczno-Warszawa). No i
                              co? Nico! W ciągu tych 6 lat liczba mieszkańców się podwoiła, Puławska
                              doszczętnie zapchała a o Metrze-2 już wszyscy zapomnieli. Czas dojazdu
                              zwiększył się z 20 min. do 1godz. 20 min. i nie powstał ani kilometr, ba ani
                              100 metrów nowej drogi (jedyny "postęp" to likwidacja trolejbusów (bo ktoś miał
                              budować centrum handlowe na terenie zajezdni trolejbusów), wkrótce likwidacja
                              autobusów podmiejskich, nie wspominając już o ograniczeniu liczby pociągów z
                              Piaseczna). I przypomnę Piaseczno to od lat jedna z najbogatszych gmin Polski
                              (cha, cha).
                              Dlatego zdecydowałem się o przeniesieniu na Kabaty. Przy najmniej gdy chcę
                              gdzieś dotrzeć to nie jest to "niedzielna wycieczka połączona z piknikiem".
                              Jeżeli chodzi o dojeżdżanie to ma to sens w przypadku gdy się mieszka w domku,
                              jeżeli dojeżdżasz do bloku gdzieś na peryferiach to nie ma to najmniejszego
                              sensu. Wolę mieszkać tam gdzie jest dobry dojazd - koszty mniejsze, więcej
                              czasu. Poza tym przy klimacie (mam na myśli pogodę) jaki mamy w Polsce, to
                              radość posiadania domku z ogródkiem jest naprawdę bardzo krótka i nie warta
                              tracenia 2-3 godzin dziennie na dojazd przez cały rok (nie licząc kosztu paliwa
                              i amortyzacji samochodu). Taniej wyjdzie kupić sobie daczę (a chyba jeszcze
                              korzystniej skorzystanie z agroturystyki).
    • Gość: PCh Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 195.94.220.* 14.07.03, 07:44
      Na Kabaty przeprowadziłem się z Górnego Mokotowa dwa lata temu. Inny Świat.
      - nie ma pijaczków pod oknami;
      - jest metro;
      - są świetne bazary z tanimi i dobrymi warzywami, owocami i białym serem "od
      baby";
      - świerzy chleb kupuję zazwyczaj po basenie o 8.15 rano w niedzielę; ale jak
      akurat wolę bułki prosto z pieca to też nie ma problemu;
      - chodzę na spacery do lasu Kabackiego;
      - do Multikina mam 5 minut na piechotę;
      - do dużych marktetów tyle samo samochodem;
      - ale i tak wolę robić zakupy w małych sklepach i na bazarach;
      - mam zawsze gdzie zaparkować;
      - często chodzimy z rodziną na spacery po nowych, ładnych osiedlach;
      - i nie boimy się wracać po zmroku;
      - w nocy jest cicho;
      - sąsiedzi są w podobnym wieku do nas;
      - jest masa tras rowerowych;
      - niczego mi nie budują pod oknami;
      i wiele, wiele innych; myślę że osoba zaczynająca wątek nie ma pojęcia o czym
      pisze i jest po prostu rozżalona, że mieszka gdzie inndziej.

      pozdrawiam
      PCh
      • Gość: ewa Re: Kabaty - odradzam!!! IP: 212.87.3.* 14.07.03, 09:42
        A ja odwrotnie mieszkalam na Ursynowie, pozniej na
        Sluzewcu a teraz na Staraym Mokotowie. Tak wiec wiem co
        pisze.
        Jakosc mieszkania bardzo zalezy od od tego w jakim
        budynku osiedlu mieszkasz. Najgorzej bylo na Ursynowie,
        rano nieziemski tlok w autobusie lub metrze, teraz do
        pracy chodze lub jade na rowerze. Sklepow na Ursynowei
        bylo malo, bazaru nie bylo w najblizszej okolicy, I na
        Sluzewcu i na Mokotowie mam taki ulice dalej. Co do
        pijaczkow, najgorzej bylo na Sluzewcu, ale pozniej
        zlikwidowano 'budke' wybudowano w tym miejscu duzy
        apartamentowiec i problem zniknal. Natomiast na Ursynowie
        jako ze mieszkalam w duzym bloku, notoryczne bylo
        wyprowadzenie psow pod oknami (Ursynow to chyba
        najbardziej 'zapsiona' dzielnica) dzieci siusialy przy
        windzie bo nie chcialo im sie jechac na do mieszkania a
        nademna mieszkala cholota ktora w piajckim widzie
        wyzucala przez okno meble. No ale to sie moglo wszedzie
        zdarzyc.
        ewa

    • rubeus Re: Kabaty 15.07.03, 14:50
      mam to szczescie, ze mieszkam w wielkoplytowcu na kabatach - odpada mi polowa waszych problemow tzn. nie cierpie na : zamkniete osiedle, brak kontaktu z sasiadami, brak terenow sportowych, malo zielni.
      • Gość: oris Re: Kabaty IP: *.decyst.com.pl / *.gazeta.pl 18.07.03, 10:35
        Ta dyskusja jest nieco bezsensowna.

        Mieszkanie kupuje się nie tylko patrząć na cenę, czy bliskość centrum. Uważam,
        że o wiele istotniejsza jest bliskość znajomych, rodziców itp.
        Np. nie mam nic do Tarchomina (przyjemna dzielnica) ale często wykorzystuje
        rodziców, czy teściów do opieki nad dzieckiem. Oni mieszkają akurat na Dolnym
        Mokotowie. Teraz wyobraźcie sobie taką trasę: rano - dziecko do rodziców z
        Tarchomina na Mokotów i powrót do pracy do Centrum, po południu - po dziecko z
        Centrum na Mokotów i potem na Tarchomin. Codziennie robiłbym pewnie jakieś
        80km. Ma to wymierny aspekt finansowy (codziennie ponad 25 PLN), strata czasu i
        nerwy w korkach (pewnie jakieś 2-2,5 godziny). Sorry na takie "marnotrastwo" to
        my sobie nie możemy pozwolić.
        Jak jeżdże do znajomych to też raczej na płd. Warszawy, nawet działkę mam na
        południu Polski.
        Mieszkam więc na Kabatach. Co do lasu to użytkuje go raczej do porannych i
        wieczornych joggingów. W weekendowy dzień jest to Marszałkowska. Dziwię sie
        tylko rowerzystom - tłoczą się w kabatach jeżdżąc w kółko na swoich góralach a
        wystarczy przebić się z Kabat do Konstancina i dalej pędzić po malowniczych
        trasach (oznakowane szlaki) w okolicach Zalesia i w Lasach Chojnowskich. Tam
        naprawdę mozna wykorzystać rower.
        Ludzie na Kabatach - tacy jak gdzie indziej. Osobiście zanam lepsze miejsca
        na "snobowanie się" niż wielkomiejskie osiedla.
        Metrem da się jeździć choć czasem rzeczywiście trochę tłoczno. Wolę postać w
        tłoku 20 min. niż bujać się autobusem 1 godz.
    • Gość: katarzyna podłogi IP: *.acn.pl 28.07.03, 23:12

      Witam Sąsiadów!
      przeczytałam wiadomości o niedosuszonych podłogach i zgroza zjeżyła mi włosy na
      karku... mam kupiony
      przepięknościowy klonowy parkiet i teak do łazienki i zamierzałam umówić sie
      na kładzenie. Czu ktoś sie orientuje kiedy to będzie możliwe???!! czy ekipa od
      kładzenia robi jakiś pomiar wilgotności?? czy ktoś ma taki problem??
    • Gość: michal rak na bezrybiu IP: *.bbc.com.pl 21.09.03, 10:42
      nie oszukujcie sie: zycie w warszawie to gratka tylko dla masochistow, chyba ze:

      a/ktos sie tam urodzil i ma tam rodzine (mieszkancy np. swierdlowska tez czesto
      nie chca mieszkac tylko w swoim miescie)

      b/ naprawde duzo zarabia (a nie potrafilby osiagnac tego poza stolica, czyli na
      terenach gdzie nie ma siedzib zachodnich firm i kopert od petentow centralnych
      urzedow)

      polska jest drogim bezdrozem, zamieszkanym przez przestraszonych ludzi. jesli
      juz tu mieszkac, to chociaz gdzies gdzie jest ladnie, przytulnie i cicho, gdzie
      ludzie maja korzenie, a domy historie, a nie w makiecie miasta zaludnionej
      makietami ludzi.

      dlatego rozumiem to potepiencze poszukiwanie w warszawie namiastek:

      a/spokoju zwiazanego z pewnoscia, ze przyjedzie metro i za pol godziny dowiezie
      do "miasta"

      b/komfortu, wynikajacego z tego, ze niedaleko rosnie las, gdzie poza godzinami
      spacerowego szczytu mozna nawet spotkac zajaca

      c/zadowolenia z architektury, ktora nie wyglada jak sen o miescie pijanego
      stalina

      pozdrawiam lezacych w grobach prawdziwych warszawiakow,

      michal
    • Gość: zadowolona Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.acn.waw.pl 10.02.04, 21:59
      Pan chyba troche przesadza, a moze generalnie wszedzie czulby sie Pan podobnie
      zle. Ja mieszkam na Kabatach od 5 lat i mam zamiar mieszkac tutaj kolejne
      lata. Wlasnie kupujemy 2 mieszkanie w jednej z nowych inwestycji. Kabaty sa
      bardzo spokojnym miejscem, szczegolnie latem i w weekendy. Jest czym oddychac,
      pachnie lasem (autentycznie), a nie spalinami, sa sklepy, sa przychodnie,
      kawiarenki i coraz wiecej restauracji (tylko warto troche sie rozejrzec),
      mozna wyjsc na spacer do lasu (wcale tak bardzo nie jest zaludniony), wyjechac
      na wycieczke rowerowa lasem az do Powsina lub Julianowa.... ja tez uwazam, ze
      moze troszke za duzo tutaj sie buduje, ale wszystko jest swieze....
      • Gość: ursynowianka Re: Kabaty - odradzam!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 15:02
        Mieszkam w bloku z wielkiej płyty na starym Ursynowie, lubię Ursynów i
        chciałabym dalej mieszkać tu albo na Kabatach. Tylko zupełnie nie rozumiem
        dlaczego na Kabatach ceny mieszkań są tak wysokie. Bo metro ? Bo las ? Za
        zwykłe mieszkanie trzeba zapłacić 4500 - 5000 zł/m2. Jeszcze żeby był to
        apartamentowiec z niewiem jakimi luksusami, ale nie ... zwykłe mieszkanko. Poza
        tym ilekroć jestem na Kabatach zastanawiam się kto do diabła zatwierdzał plany
        architektoniczne. 500 bloków a kazdy "z innej parafii". Każdy z osobna ładny
        ale zebrane do kupy ... to już średnio ładny widok.
    • Gość: ania Re: Kabaty - stanowczo polecam!!! IP: *.nask.waw.pl 12.02.04, 10:43
      Od urodzenia jestem mieszkanka podwarszawskiej miejscowosci. Codzienny dojazd
      do warszawy (1,5 h) mnie wykancza. Jednoczesnie ten dojazd pozwala mi dostrzec
      roznice pomiedzy luksusem tak przez niektorych ganionego metra a koszmarem
      brudnego,zimnego, pelnego zlodziei i pijaczkow pociagu.
      Dlatego wlasnie przenosze sie od czerwca na Kabaty. Zreszta od dwoch lat tu
      pracuje i jestem zachwycona. Wszystkie argumenty podane w liscie
      rozpoczynajacym watek sa dla mnie smieszne. Ciasna zabudowa wystepuje rowniez w
      innych miejscach- jest to charakterystyczne dla wszystkich budujacych, nie
      tylko na Kabatach, w miejscowosciach pod Warszawa jest bardzo podobnie.
      Kabaty dla mnie to:
      -doskonaly dojazd,przy duzej odleglosci od centrum,
      -bliskosc nie tylko lasu kabackiego,ale Powsina i po prostu innych mniej
      miejskich obszarow
      -schludnosc i czystosc
      -olbrzymia roznorodnosc uslugowo-rozrywkowa
      To wszystko sprawia, ze zyje sie tu po prostu bezpieczniej i o niebo wygodniej.
      pozdrawiam

        • Gość: hp Re: Kabaty - stanowczo polecam!!! IP: *.acn.pl 12.02.04, 13:31
          To już sam/a we własnym zakresie musisz zadecydować. Przeanalizować za i
          przeciw. Po przeczytaniu postów można wyrobic sobie zdanie. Ja, od 15 lat
          mieszkam na Ursynowie (okolice Nowourynowskiej), w wielkiej płycie ale małym
          przytulnym domku gdzie jest tylko 16 mieszkań. Sąsiadów mam przyjaznych i
          sympatycznych. I wiecie co? Przeprowadzam się ale tylko 1 ulicę dalej. B.długo
          czekałam aż coś będzie się tu, blisko, budować. Ogólnie polecam choć widzę
          plusy i minusy ale jest nam tu dobrze całą rodzinką i tu chcemy zostać.
    • Gość: mieszkaniec ZAZDROŚNICY !!! IP: 62.148.92.* 12.02.04, 16:32
      TYPU LACZEK I INNI
      oczywiście Kabaty nie są idealne ale są bardzo dobre, a pieprzenie Laczka że
      dojazdy z Wesołej to pikuś to bzdury! (dojeżdżałem 2,5 lat i jest to koszmar!)
      a wsiadając do metra na Kabatach, jadąc nim do centrum, mogę czytać książkę!

      ps. Laczek - skrajny brak obiektywizmu można leczyć psychologicznie!
        • Gość: Miś Re: ZAZDROŚNICY !!! IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 02.03.04, 13:28
          Dojazd jest najważniejszy!
          Kilka lat temu uwierzyłem, ze w Polsce coś się poprawi. Niesiony
          optymizmem 6 lat temu kupiłem mieszkanie w Piasecznie. Myślałem sobie - toż to
          tylko kawałeczek za Ursynowem, Puławska z 3 pasami w każdym kierunku. Mają
          wkrótce zbudować trasę N-S i poszerzyć Puławską na terenie Piaseczna, no i
          koncepcja Metra-2 (szybki pociąg na trasie Konstancin-Piaseczno-Warszawa). No i
          co? Nico! W ciągu tych 6 lat liczba mieszkańców się podwoiła, Puławska
          doszczętnie zapchała a o Metrze-2 już wszyscy zapomnieli. Czas dojazdu
          zwiększył się z 20 min. do 1godz. 20 min. i nie powstał ani kilometr, ba ani
          100 metrów nowej drogi (jedyny "postęp" to likwidacja trolejbusów (bo ktoś miał
          budować centrum handlowe na terenie zajezdni trolejbusów), wkrótce likwidacja
          autobusów podmiejskich, nie wspominając już o ograniczeniu liczby pociągów z
          Piaseczna). I przypomnę Piaseczno to od lat jedna z najbogatszych gmin Polski
          (cha, cha).
          Dlatego zdecydowałem się o przeniesieniu na Kabaty. Przy najmniej gdy chcę
          gdzieś dotrzeć to nie jest to "niedzielna wycieczka połączona z piknikiem".
          Jeżeli chodzi o dojeżdżanie to ma to sens w przypadku gdy się mieszka w domku,
          jeżeli dojeżdżasz do bloku gdzieś na peryferiach to nie ma to najmniejszego
          sensu. Wolę mieszkać tam gdzie jest dobry dojazd - koszty mniejsze, więcej
          czasu. Poza tym przy klimacie (mam na myśli pogodę) jaki mamy w Polsce, to
          radość posiadania domku z ogródkiem jest naprawdę bardzo krótka i nie warta
          tracenia 2-3 godzin dziennie na dojazd przez cały rok (nie licząc kosztu paliwa
          i amortyzacji samochodu). Taniej wyjdzie kupić sobie daczę (a chyba jeszcze
          korzystniej skorzystanie z agroturystyki).
          I mało mnie kręci, że wokół mnie (Piaseczna) mieszka dużo sławnych i bogatych -
          oni nie muszą się przemieszczać do pracy w korkach porannych i wieczornych
          (zresztą część z nich już wróciła do Warsawy - vide Kasia Nosowska, Tadeusz
          Ross, Edyta Olszówka czy też Kasia Dowbor).
          • Gość: Laczek Re: ZAZDROŚNICY !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.04, 22:24

            > Dojazd jest najważniejszy!

            Zalezy dla kogo!

            > Jeżeli chodzi o dojeżdżanie to ma to sens w przypadku gdy się mieszka w
            domku,
            > jeżeli dojeżdżasz do bloku gdzieś na peryferiach to nie ma to najmniejszego
            > sensu.

            Zgadza sie - lepiej mieszkasz w domku w Wesolej niz w blokowisku na Kabatach.
            Wesola raz ze blizej, dwa ze brak blokowisk.

            > Wolę mieszkać tam gdzie jest dobry dojazd - koszty mniejsze, więcej
            > czasu.

            Nie podniecaj sie juz tak tym metrem, bo co oprocz tego i mnostwa blokowisk
            maja do zaoferowania Kabaty? Scisk, inwestycje okno w okno plus totalne
            zadupie. Ladnie to ujela osoba, ktora rozpoczela ten watek. Kabaty sa bardzo
            daleko od centrum, a oprocz metra inncyh zalet nie maja. Jesli wolisz mieszkac
            tam gdzie jest dobry dojazd to trzeba bylo kupic np na Starym Zoliborzu albo na
            Saskiej Kepie.

            > Poza tym przy klimacie (mam na myśli pogodę) jaki mamy w Polsce, to
            > radość posiadania domku z ogródkiem jest naprawdę bardzo krótka i nie warta
            > tracenia 2-3 godzin dziennie na dojazd przez cały rok (nie licząc kosztu

            Jakich 2 czy 3 godzin??? Czy Ty w ogole wiesz o czym piszesz??? Dojezdzam do
            pracy 40 minut i to wtedy gdy korki sa najwieksze. W wakacje dojazd zajmuje mi
            25 minut. Dodam, ze pracuje w centrum. Co do posiadania ogrodka - mialem
            dokladnie takie samo zdanie jak Ty zanim nie przeprowadzilem sie do domu za
            miastem. Komfortu mieszkania w domu nie da sie porownac z niczym innym. Wejdz
            chociazby na forum Mostostalu Siedlce i poczytaj sobie ciagle awantury o za
            glosna muzyke, nie wyniesione smiecie, ciagle imprezy, palenie fajek na
            korytarzarz, gaszenie petow na scianach na klatce (!) itp. Mieszkajac w domu
            nie masz tych problemow. No i ogrodek to fajna sprawa nie przez 2 czy 3
            miesiace ale co najmniej przez 5 - czyli prawie przez pol roku. Nawet jak pada
            deszcz to przyjemnie jest posiedziec sobie w zieleni na dworzu (zwlaszcza jak
            ma sie zadaszony taras). No i nie ma nic piekniejszego w zimie niz spacer po
            lesie. Dodam, ze nawet odgarnianie sniegu na i przed posesja moze byc
            atrakcyjne dla takiej osoby jak ja, ktora ciagle siedzi przed biurkiem. Ogrodek
            zaklada sie dla przyjemnosci dlubania w ziemii - moj ojciec po pracy spedza
            cale dnie dlubiac cos w ogrodzie. Jesli ktos tego nie lubi nie powinien
            mieszkac w domu - z tym sie zgadzam.

            paliwa
            >
            > i amortyzacji samochodu).

            No jesli rozpatrujesz to w tych kategoriach to pewnie masz racje. Tylko, ze
            domy buduja ludzie ktorych na to stac i ktorzy nie licza sie z kosztami "paliwa
            i amortyzacji samochodu" :)).

            Taniej wyjdzie kupić sobie daczę (a chyba jeszcze
            > korzystniej skorzystanie z agroturystyki).

            To kup sobie dacze. Tylko, ze nie kazdemu sie chce jechac po pracy na dacze i
            miec wylaczony caly weekend. Majac dom nie masz tego problemu. Ale oczywiscie
            jesli sie mieszka w blokowisku na Kabatach dacza jest jedynym rozsadnym
            wyjsciem.

            > I mało mnie kręci, że wokół mnie (Piaseczna) mieszka dużo sławnych i
            bogatych -
            >
            > oni nie muszą się przemieszczać do pracy w korkach porannych i wieczornych
            > (zresztą część z nich już wróciła do Warsawy - vide Kasia Nosowska, Tadeusz
            > Ross, Edyta Olszówka czy też Kasia Dowbor).

            Kasia Dowbor sprzedaje/sprzedala mieszkanie na Tagore kupione od Cataliny i
            wyprowadzila sie do domu poza Warszawe. Co do pozostalych osob to nie wiem, ale
            ten jeden przyklad juz wystarczajaco jasno pokazuje klamliwosc Twojej
            argumentacji. Reszta to zadne VIPy.
            • Gość: nieLaczek Re: ZAZDROŚNICY !!! IP: *.unused.zigzag.pl 04.03.04, 14:53
              Gość portalu: Laczek napisał(a):
              "Tylko, ze domy buduja ludzie ktorych na to stac i ktorzy nie licza sie z
              kosztami "paliwa i amortyzacji samochodu"

              tak kretyńskiego sformułowania już dawno nie słyszałem.
              Wiesz ile kosztuje paliwo?
              czy myślisz, że wszyscy, którzy budują domy maja auta służbowe i nie patrzą na
              cenę benzyny????????????????
              zastanów się co piszesz!
              Sporo moich znajomych buduje domy, właśnie dlatego, że im się nie przelewa.
              zamiast 100 m2 w bloku wolą mieć 150 m2 domek za mniejsza kasę! tylko wszyscy
              równo klną na dojazdy!
              40 minut z Wesołej? Do centrum? Co rozumiesz przez centrum - Rondo Wiatraczna?
              Ogródek? śmieszy mnie, jak ktoś kupi sobie działeczkę 1000 czy 1500 m2, postawi
              dom i robi za "właściciela ziemskiego"
              według badań minimalna wielkość działki gwarantująca komfort i intymność to
              pomiędzy 6 a 9 tys m2 (prostokąt "a" na max "2a")
        • Gość: m Re: ZAZDROŚNICY !!! IP: 62.148.92.* 03.03.04, 11:51
          Monia, znasz znaczenie wyrażenia "the best"? Albo nie albo nieuważnie
          przeczytałaś mojego posta, ale już go skrytykowałaś! (bardzo obiektywne)
          Kabaty według mnie są na 4 - kę z plusem (więc nie są the best)
          Laczek (lub ktokolwiek inny) natomiast to zazdrośnik, który wyolbrzymia wady
          Kabat pomniejszając wady np. Wesołej - taka skłonność (i nie chodzi tu wcale o
          te konkretne miejsca!), choć częsta u ludzi, jest wadą a nie zaletą, ale przy
          odrobiny chęci można się tego pozbyć (w tym pomaga psycholog)

          pozdrowionka
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka