Dodaj do ulubionych

Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania tanieją

IP: *.acn.waw.pl 15.10.07, 08:57
Koniec gorączki, mieszkania tanieją
Aneta Gawrońska, Dorota Kaczyńska, Grażyna Błaszczak 15-10-2007, ostatnia
aktualizacja 15-10-2007 04:15
www2.rp.pl/artykul/62348.html
W dużych miastach deweloperzy mają do sprzedania 20 tysięcy mieszkań w
budowie. Kuszą obniżkami i promocjami

– Takiej sytuacji już dawno na rynku nie było. Hossa definitywnie się
skończyła. O kilkudziesięcioprocentowych zyskach osiąganych rocznie na
mieszkaniach należy zapomnieć – podkreśla Maciej Dymkowski, dyrektor
zarządzający firmy doradczej redNet Consulting.

– Widać przegrzanie koniunktury w mieszkaniówce. Deweloperzy mają coraz
większe problemy ze sprzedażą nowych inwestycji, a nieuzbrojone działki
oferowane po niebotycznych cenach już się nie sprzedają – dodaje dr Bogusław
Półtorak, główny ekonomista portalu finansowego Bankier.pl.

Lokale czekają na chętnych, a klienci wcale się nie spieszą, by je kupować.
Powód: w ciągu 2006 roku cena metra kwadratowego wzrosła nawet o kilkadziesiąt
procent. Niektóre warszawskie czy krakowskie osiedla okazały się droższe niż
porównywalne w Europie Zachodniej, gdzie zarobki są wyższe niż u nas.

– W Warszawie czeka na klientów na rynku pierwotnym ok. 8,5 tys. lokali, we
Wrocławiu – od 2,5 do 3 tys., w Krakowie – 2 tys., w Trójmieście – 2 tys., w
Poznaniu – 1,5 tys., a w Łodzi – 1,6 tys. Natomiast w aglomeracji katowickiej
nowych projektów dopiero przybędzie, bo od początku roku wydano tam 120
pozwoleń na budowę – wylicza Dymkowski.Tymczasem klienci nie są już skłonni
kupować po zawyżonych cenach mieszkań na etapie dziury w ziemi. Dlatego w
dużych miastach po wakacjach rozpoczęły się promocje, np. garaż za darmo,
obniżka stawek za lokale w drugim etapie inwestycji z 9,5 do 8 – 9 tys. zł za
mkw.– Zahamowanie wzrostu cen mieszkań w największych aglomeracjach to nie
tylko chwilowa zadyszka – potwierdza Adam Henclewski, specjalista z firmy
Henclewski Nieruchomości. – Korekta stawek okazała się trwalszym zjawiskiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jose Rodriguez Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 195.42.249.* 15.10.07, 09:19
      najlepszy przyklad, ze wszyscy ci ,,specjalisci/eksperci'' to
      zwyczajne mongoly i followersi; najpierw byla gadka ze bedzie tylko
      rosnac, potem ze chwilowy zastoj w wakacje a na jesien w gore, teraz
      ze korekta jest ,,trwala''; za chwile co poniektorzy beda rzucac
      hasla typu ,,zalamanie'', ani sie obejrza, kiedy rynek znajdzie dno
      i sie zatrzyma, ze by znow popelznac w gore.

      Wartosc prognostyczna opinii ,,ekspertow'' jest zadna; jesli juz, to
      nalezy ich traktowac jako wskaznik aktualnych nastrojow na rynku.

      Jak zawsze jesli chodzi o wydanie wlasnych pieniedzy, najlepiej
      polegac na swoich osadach, kierowanie sie tym, co ktos
      powiedzial/napisal w rzepie lub w wyborczej jest cokolwiek....
      • Gość: steady@najx.com Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.07, 14:40
        Gość portalu: Jose Rodriguez napisał(a):

        > najlepszy przyklad, ze wszyscy ci ,,specjalisci/eksperci'' to..


        Amen :)
        • Gość: Herox Wymodliliscie spadki:-))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 14:48
      • Gość: zyski na papierze Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.acn.waw.pl 15.10.07, 19:31
        Gość portalu: Jose Rodriguez napisał(a):

        > Jak zawsze jesli chodzi o wydanie wlasnych pieniedzy, najlepiej
        > polegac na swoich osadach,

        ludzie tak przecież robią, bo sprzedaż stoi i tak naprawdę nikt ludu nie
        przekonał do tego, żeby kupowali oni mieszkania kilkadziesiąt procent drożej
        tylko dlatego, że developerzy i inwestorzy tak by chcieli. Przecież wiadomo, że
        wzrosty nie miały uzasadnienia fundamentalnego, i przy dużo niższych cenach ten
        biznes dalej się będzie kręcił.

        a gazety, no cóż.... może agenci nieruchomości, banki itp w końcu stwierdziły,
        że lepiej mieć prowizję od 200k, niż nie mieć od 350k, że lepiej dać kredyt na
        150k niż nie dać na 300k. I do tego trzeba ten rynek jakoś rozruszać, bo taki
        zastój nikomu nie służy. A można to zrobić na 2 sposoby:
        1) ponownie nastraszyć kupujących (imho niewykonalne z powodu braku nowej,
        wielkiej kasy- wyżej wała się po prostu nie podskoczy)
        2) nastraszyć sprzedających (imho niepotrzebne z powodu braku napływu kasy- no
        bo przecież już to wiedzą, i muszą się z tym tylko pogodzić)


    • Gość: Polonus Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.jelonki.robbo.pl 15.10.07, 18:32
      Przecież to było wiadomo od jakiegoś czasu. Kto był mądry wyszedł z
      inwestycji, a kasę włożył w zagraniczne fundusze.
      • Gość: g Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.aster.pl 15.10.07, 18:42
        e tam fundusze..kto jest naprawde madry ten kasuje prowizje od
        takich jak Ty co wolą fundusze niz samemu o siebie zadbvac.. chociaz
        oczywiscie lepsze fundy niz skarpeta
        • Gość: Polonus Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.jelonki.robbo.pl 15.10.07, 18:46
          A gdzie w twojej skali mieszczą się wobec tego mieszkania (bo tego
          dotyczył wątek) - lepsze niż skarpeta, gorsze niż fundusze?
          • Gość: raf Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.07, 20:55
            skarpeta najgorsza (w życiu nic w niej nie miałem), moim zdaniem
            fundy lepsze od mieszkań zdecydowanie bo - płynniejsze, wiekszy zysk
            długoterminowo, mniejsze bariery wejscia/wyjscia, większe
            zroźnicowanie np w zzalezności od ryzyka.
            • Gość: m. Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.acn.waw.pl 15.10.07, 21:18
              LOL
              przepisałeś to wszystko z ulotki?:))))))))))))
              • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 16.10.07, 08:58
                Nie wiem, co ty chcesz od funduszy. Ja trzymam w nich kase od 16
                miesiecy i zarabiam 30% rocznie (90% akcje), juz po odliczeniu
                wszystkich mozliwych "korekt" i prowizji (40% przybylo na czysto od
                momentu wplaty).
              • Gość: raf Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.seb.pl 16.10.07, 12:35
                LOL
                sprawdziłem historie konta/fundów za ostatnie 5 lat
                • Gość: dziewczyna z wyz Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 16.10.07, 12:48
                  raf, to bylo do mnie? bo nie kumam. Czemu LOL? Chyba ze ja cos
                  licze, ale licze tak:

                  x moja wplata (jednorazowa)
                  y obecna wartosc jednostek
                  y-x "zarobek" w funduszach

                  (y - x) / x = 40%

                  40% - 16 miesiecy
                  a% 12 miesiecy


                  a = 30% w skali roku

                  • Gość: bonzo Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.aster.pl 16.10.07, 13:23
                    pewnie masz 22 lata i inwestujesz od trzech... ładnie Cie
                    skroiliśmy na prowizjach i ogłupiliśmy reklamami... PRawda jest taka
                    że w okresie ponad 3 lata 95% funduszy NAWET NIE PRZEBIJA BENCHMARKA
                    czyli indeksu w oparciu o który w przyblizeniu inwestuje. Innymi
                    slowy; w czasie hossy zarabiasz ale mniej niz indeks, w czasie bessy
                    tracisz wiecej niz indeks. Bo my, finansisci, tez mamy żołądki,
                    rodziny , wydatki, i komuś musimy te kase rąbnąć! Więc komu jak nie
                    Tobie?
                    • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 16.10.07, 13:36
                      Tak ten swiat jest skonstruowany, ze kazdy na kims zarabia.
                      Alternatywa jest dorabianie banku i dewelopera. Mimo wszystko wole
                      miec pomnazajace sie oszczednosci niz gigantyczne dlugi plus
                      mieszkanie, ktorego nikt nie kupi, bo a) jest fatalnej jakosci
                      (zapraszam na forum e-wilanowa) b) ludzie nie maja pieniedzy, bo ci,
                      co mieli, juz kupili.

                      Wole miec oszczednosci i wybudowac dom niz placic trzy razy wiecej
                      bankowi niz pozyczylam, a deweloperowi trzy razy wiecej, niz
                      mieszkanie jest warte. Chociaz po obejrzeniu zdjec z e-wilanowa
                      zastanawiam sie, czy te rudery w ogole sa cokolwiek warte.
                    • Gość: raf Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.seb.pl 16.10.07, 14:32
                      Reprezentujesz tą grupę (dość liczną) Polaków, którzy uważają, że wszystko sami
                      zrobią najlepiej tzw złote rączki finansowe, majsterkowe i nie wiem jeszcze
                      jakie. Powiem Ci tak - wylecz się z tego to zbijesz większe kokosy w życiu jak
                      Ci na tym zależy. A jeśli nie rozumiesz o co mi chodzi to powiem tak - np ja mam
                      co robić i inwestuje w giełdę, fundy, mam też mieszkanie swoje, małżonki i jakoś
                      żyje ale młodym/starym ludziom doradzam - zajmij się tym co umiesz najlepiej bo
                      tu zarobisz więcej a pozostałe sprawy oddaj w ręce profesjonalistów. Gdybym
                      myślał tak jak ty to byłby hydraulikiem, malarzem, artystą, prawnikiem,
                      finansistą, lekarzem, trenerem i mechanikiem samochodowym w jednym. Ale ja
                      samochód do naprawy daję do serwisu, a leczę się u lekarza i nie uważam, że mnie
                      orżnęli na 1000 zł tylko płacę im za good job. Mój czas poświęcony na
                      studiowanie medycyny żeby się wyleczyć byłby nadto drogi a jeszcze nie wiadomo
                      czy bym się wyleczył. Podobnie z fundami - masz czas, lubisz tym się zajmować to
                      wal na forex, gpw i co tam chcesz a jak nie masz czasu i trochę gotówki w
                      kieszeni to wal w fundy - zarobisz na pewno więcej niż gdzie indziej / MOŻE
                      więcej jak sam będziesz inwestował choć to wcale nie koniecznie bo targają wtedy
                      tobą zupełnie inne emocje.
                      • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 16.10.07, 16:31
                        Kochanieńki, ale ja tak własnie robie! Pracuje w wyuczonym zawodzie,
                        a oszczednosci wplacam do szacownego towarzystwa ubezpieczeniowego,
                        w ktorym mam ubezpiecznie na zycie z funduszem, wiec poza decyzja o
                        wplaceniu kasy i wysokosci wplacanej kwoty nie podejmuje ZADNEJ
                        decyzji o momencie zakupu/sprzedazy ani rodzaju nabywanych akcji. I
                        moze dlatego mimo korekt jestem sporo na plusie (mimo ze obsluga
                        kosztuje).
                        • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 16.10.07, 16:34
                          ups, dopiero zauwazylam, ze to nie bylo do mnie, sorry
                          • Gość: raf Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.07, 18:57
                            no właśnie - do 3 razy sztuka. BTW to Twój wybór nie jest najlepszy
                            ale chyba daruję sobie wywód na ten temat bo jakoś mi się nie chce
                            już bazgrolic. Po krótce - UFK - nie wiesz ile idzie na ochronę a
                            ile jest inwestowane, do 2 lat nie wyjmiesz nic. Najlepszą opcją
                            byłoby oddzielne ubezpieczenie na wypadek walnięcia w kalendarz od
                            funduszy. No ale każdy wybiera co tam chce. Wybór dużo lepszy niż
                            tylko teoretyzowanie na grupie :) o tym czym mieszkania collapsed ;)
                      • Gość: zyski na papierze Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 17:38
                        kompletny offtopic, ale co mi tam

                        Gość portalu: raf napisał(a):
                        > a pozostałe sprawy oddaj w ręce profesjonalistów

                        z seb.pl ?

                        wszystko byłoby fajnie, gdyby było za co płacić. Nie stawiaj w jednym szeregu
                        finansisty z hydraulikiem, malarzem, artystą, prawnikiem,
                        lekarzem, trenerem i mechanikiem samochodowym. Dlaczego? Dla mnie osobiście z
                        trzech powodów:
                        1) jak leci w tivi plus minus to jeden z gości mówi, że dolar spadnie, drugi że
                        wzrośnie (oczywiście w sosie jakiś pojęć mających stwarzać wrażenie, że
                        dysponują jakąkolwiek wiedzą). Wiedzą dającą porównywalne efekty dysponowałby
                        mój pies, gdybym go miał.
                        2) parę lat temu wpadła mi w ręce książka "Matematyka dla ekonomistów" - do dziś
                        nie wiem co to takiego
                        3) umiejętność posługiwania się arkuszami kalkulacyjnymi jest już umiejętnością
                        powszechną. Pomimo powszechnej nieumiejętności policzenia już czegokolwiek bez
                        kompa.

                        więc naprawdę nie widzę powodów do płacenia komukolwiek za wiedzę której nie
                        posiada. Bo czy posiadają? Nie. Sposoby liczenia/symulacji itp są uniwersalne,
                        pomimo wciskania nam nowych pojęć i próby wmówienia, że pod nimi coś się kryje
                        (Brzytwa Ockhama wystarczy mi za nie wszystkie). A jak dostaję do ręki więcej
                        niż jeden "wariant", to już wiem, że po rozmowie. Niby profesjonalista, ale cała
                        odpowiedzialność i decyzja spada na mnie. Czyli za co płacę? Za rozbicie jednej
                        liczby na kilka składników, poprzekładanie ich z różnymi _nieokreślonymi_
                        czynnikami i złożenie tego z powrotem do innej liczby z gwiazdką. Małpa to
                        potrafi jeżeli komputer nie zezwala na wpisanie liter tam gdzie "finansista" ma
                        napisać liczbę.

                        Ale jak tak lubisz płacić to proszę bardzo: tiny.pl/1k3s
                        • Gość: raf Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.07, 18:51
                          mnie chodzi o to że nie wszyscy mają czas by się tym zajmować -
                          zrozum to i nie uważają że przepłacając idąc do jakiekolwiek
                          specjalisty. Mało ludzi znasz skoro uważasz, ze wszyscy tacy kumaci
                          jak ty. Zapewniam cie, że tak nie jest. 130 mld w funduszach (nie
                          wspominając o UFK) nie wzięło się ot tak z sufitu - myślisz, że
                          wszyscy głupsi od Ciebie ??? Jesteś doradcą inwestycyjnym - jesli
                          nie to przemyśl to może to jest pole do relizacji życiowej dla
                          Ciebie.
                          Co do 1) fundów trochę jest - wybieraj jaki chcesz :
                          stabilny/agresywny, złoto, japoński (możesz sam to kupić hę ?). Są
                          takie co mają +180 i takie co - 20%. Masz alternatywę i to jest
                          najwazniejsze. Jeśli uważasz, że sam zrobisz to lepiej - ROB !
                          2) książki ksztłacą. Jak to moja profesor od polskiego mawiała czyta
                          romansidla , żeby umieć odróżnić chłam od wartościowych pozycji.
                          3) buhahahahaha tia, skoro tak uważasz to na zdrowie. 99% osób nie
                          jest w stanie odnależć najniższej wartości w kolumnie mającej 300
                          pozycji.

                          Nie widzisz powodów nie płać ! Pozwól płacić innym. Małpę wypuść na
                          wolność ! Decyzja ZAWSZE zależy od Ciebie.
                          • Gość: zyski na papierze Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 20:48
                            Gość portalu: raf napisał(a):
                            >[...] Decyzja ZAWSZE zależy od Ciebie.

                            nie nie nie. Nie obracamy kota ogonem. Załóżmy, że jesteś finansistą (nie jest
                            to chyba obraźliwe, nie?). I teraz, ja jako człowiek który otwarcie przyznaje
                            się, że nie wie co to jest "kreacja pieniądza", wskaźniki sentymentu i inne
                            pojęcia lansowane przez gościa o nicku td, przychodzę do Ciebie i mówię:
                            zawodowo zajmuję się tym co robię najlepiej, nie tracę czasu na zajmowanie się
                            tym gdzie są profesjonaliści, czyli leczę się u lekarzy, samochód naprawiam u
                            mechaników, kran naprawia mi hydraulik. Mam też wolną gotówkę i chciałbym by
                            profesjonaliści ją zainwestowali w moim imieniu. Powiedz mi ile z takiej kwoty
                            osiągniesz w ciągu najbliższego roku. Mam oferty od innych finansistów i szukam
                            takiego co potrafi zarobić najwięcej. Zapłacę mu prowizję....

                            Co odpowiada profesjonalista (mający wiedzę)? No bo chyba nie to że że są
                            stabilne/agresywne, złoto, japoński, szwedzki, eskimodzki, fundusz biały miś,
                            mogą zarobić +180% jak i stracić 20, nie wiem który jest który, nie wiem ile
                            zarobią, wybierz sobie pan któryś, ale pamiętaj, że to twoja decyzja. Jak
                            wybierzesz to przyjdź i daj mi 2%.

                            Lekarz mówi: choroba taka i taka. Lekarstwo takie i takie. Niech pan je 2x
                            dziennie te małe tabletki. Za to daję np. stówę. Hydraulik mówi, tu trzeba
                            cośtam, za kwadransik będzie gotowe szefunciu - 5 dych, mechanik mówi na jutro
                            będzie gotowe - cztery stówy...

                            Zatem pytam ponownie, co odpowiada finansista? I jak objawia się jego
                            profesjonalizm?
                      • Gość: jarek do raf IP: *.wro.vectranet.pl 16.10.07, 19:47
                        wszystko cudownie tylko że

                        1) jakoś zaden fund w polsce nie przegonił rynku wiec skutecznośc
                        mają rzadną i jeśli mają tam jakąś wiedze to równie dobrze a nawet
                        lepiej jak by rzucali kolesie kostką

                        2)gieldy historycznie byly tylko nieco skuteczniejsze niz lokaty
                        wiec prowizje fudów powodują ze w długiej peryspektywie są gorsi
                        niż lokaty bankowe

                        a jak nie masz czasu i trochę gotówki w
                        > kieszeni to wal w fundy - zarobisz na pewno więcej niż gdzie
                        indziej /

                        3) zarobisz jak jest hossa ,a ona ostatnio byla ale czy bedzie
                        jutro i za rok ?

                        moja rada jest taka -jak przewidujesz hosse i niemasz czasu ani
                        głowy do tego to wal w fundy ale jak chcesz długoterminowo
                        inwestować to pomijając to że moment raczej nie jest najlepszy
                        musisz sie wysilić ,sam zrobić zakupy i naprawde porządnie
                        zdywersyfikować portwel .

                        • Gość: raf Re: do raf IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.07, 20:28
                          1) nie zgadzam sie. Co to znaczy przegonić rynek ? A nie sadzisz, że
                          śa i tacy co sami umoczą bardziej niż zarobią na fundach. Panowie -z
                          apominacie, że "gra" jest na "+" i na "-". Piszecie tak bo nigdy nie
                          straciliscie na gieldzie ? - polecam ;) uczy pokory. Rzucaj kostką i
                          inwestuj.
                          2) ojojojoj odpowiem delikatnie choć mnie świeżbi hihihiihih. Jak by
                          tak wszyscy uważali to wna świecie nie było żadnych przedsięwzieć
                          tylko wszyscy trzymali by na lokatach hahahaa. Polecam podstawowe
                          podręczniki do ekonomii (nie jakieś wyszukane - podstawowe, takie z
                          I roku studiów nap a nie "ekonomia dla opornych")
                          3) horyzont czasowy - czyninik bardzo istotny, tak jak pisałem w
                          dłuższej perspektywie zawsze na +(tylko nie piszcie , że od 100 lat
                          świat jest w stałej dekoniunkturze :) i ciągle jest bessa

                          to co poniżej napisałeś to słaba rada, bo co kto ma co przewidywać -
                          jasnowidz czy co ? Sam zrób zakupy - bardzo dobra rada. ja robię
                          tak zawsze a nawet czasami z małzonką. Moment nie najlepszy ? - Daj
                          znać kiedy będzie TEN moment. Jedyne z czym się zgadzam to
                          bezwzględnie DYWERSYFIKACJA. Serce, głowa, ręce, mieszkanie, gielda,
                          fundy, UFK i parę złotych na koncie. Problem kasy masz z głowy tylko
                          wtedy zaczynasz chcieć więcej i czytasz takie fora jak te :)
                          • Gość: jarek Re: do raf IP: *.wro.vectranet.pl 17.10.07, 08:46
                            1) Co to znaczy przegonić rynek ?
                            myslisz ze masz sukcesy ale nie trudno o sukcesy na grze w hossie
                            dlatego zawsze trzeba sie porównać do rynku na którym sie gra w tym
                            okresie np.do MISia :).jesli np.rynek rosnie o 5% to wzrost fundu o
                            4%(minus prowizje) nie jest zadnym sukcesem .w okresie ostatnich 3
                            lat żaden z fundów (ze znanych mi) nie wzrósł bardziej niz
                            rynek którym sie zajmował .wiec jesli mają tam jakąś wiedze (sądze
                            że mają ) to robią z niej nienajlepszy uzytek.

                            "gra" jest na "+" i na "-".

                            dotyczy to też fundów

                            2)niemówie że na interesach sie zarabia troszke tylko lepiej niz na
                            lokatach bo tego niewiem i pewnie z tym jest bardzo róznie ale mowie
                            że na akcjach w długiej kilkudziesiecioletniej (wiekowej?)histori
                            zarobilo sie tylko troche lepiej niz na lokatach .jak niewierzysz to
                            sprawdz sobie np.wig od szczytu górki w okolo 1993roku i
                            oprocentowanie lokat w tym samym okresie do dzisiaj.

                            3)to fakt ze gieldy na "+" od 100 lat jednak TO tylko troszke (w
                            ujeciu rocznym ok 1%)lepiej niz lokaty w banku .przez 100 lat ten
                            jeden procent to premia za ryzyko i to dużo ale masz tyle czasu ? w
                            krótszym okresie pewność wzrostów byla znacznie mniejsza -sprawdz
                            kiedy gielda w usa odrobila straty po "wielkim kryzysie ".i jeszcze
                            jedno -to że coś od 100 lat daje leprzy zwrot niz lokata to nie
                            znaczy że za nastepne 100 lat mogli byśmy powiedzieć to samo.

                            > to co poniżej napisałeś to słaba rada, bo co kto ma co
                            przewidywać -
                            > jasnowidz czy co ?

                            a np pogode to przewidują jasnowidze ?

                            Sam zrób zakupy - bardzo dobra rada. ja robię
                            > tak zawsze a nawet czasami z małzonką

                            dziecie hossy ???

                            Moment nie najlepszy ? - Daj
                            > znać kiedy będzie TEN moment.

                            niebede sie upierał czy najlepszy czy nie ,nie to bylo zresztą
                            sensem wypowiedzi(tylko malym wtretem) sensem bylo to że trzeba
                            dywersyfikowac
                      • wegorkie2 RAF uważam że nie masz racji 17.10.07, 09:54
                        Gość portalu: raf napisał(a):

                        > Reprezentujesz tą grupę (dość liczną) Polaków, którzy uważają, że wszystko sami
                        > zrobią najlepiej tzw złote rączki finansowe, majsterkowe i nie wiem

                        Doradztwo inwestycyjne/finansowe istotnie różni się od innych zawodów, ponieważ
                        hydraulik walczy z kranem a kranowi nie zależy na tym aby być popsutym.
                        Natomiast doradca walczy z rynkiem a rynek (złożony z takich samych doradców)
                        próbuje go przechytrzyć. Hydraulika kran przechytrzyć nie próbuje. Z tego
                        wynikają bardzo istotne konsekwencje które sprawiają że Twoje porównanie nie działa.

                        Do tego dochodzą naprawdę bardzo ciekawe sprawy, ale to nie temat na to forum.
                        Dla chcących zgłębić trochę różne "sprawki" które muszą toczyć się w tym
                        finansowym przemyśle, polecam książkę "Bull!" autorstwa Maggie Mahar (trzeba
                        niestety kupować za granicą).

                        A propos funduszy kontra samodzielności, do poczytania:
                        www.eportfel.com/?q=node/13 - choć dużo konkretów tam nie ma, przyznaję.
                  • Gość: raf Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.seb.pl 16.10.07, 14:24
                    LOL kolega m :) - jak się dobrze przypatrzysz to zobaczysz, że moja odpowiedz
                    jest dokładnie w tej samej kolumnie a tak własnie wygląda odpowiedz na post ;)
                    LOL :)
          • Gość: g Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.aster.pl 15.10.07, 23:08
            mieszkania w tym konkretnym momencie, jezeli mowa o mieszkaniach w
            wawie - mieszcza sie nieco ponizej skarpety.
            • Gość: Jose Rodriguez koszt kredytu IP: 195.42.249.* 16.10.07, 16:20
              Większość członków Rady Polityki Pieniężnej jest gotowych działać
              natychmiast gdy tylko zajdzie potrzeba nie wyznając zasady
              "poczekamy, zobaczymy", powiedział we wtorek członek RPP Dariusz
              Filar. Filar, wypowiadający się podczas trwającego w Wiedniu szczytu
              Reutera w czasie wideokonferencji, powiedział, że w szybko
              rozwijającej się gospodarce presje inflacyjne rosną i potrzebne jest
              dalsze zaostrzenie polityki pieniężnej. "Większość członków Rady
              niepokoi się z powodu presji inflacyjnych i zagrożeń. To ie jest
              postawa 'poczekamy, zobaczymy', to jest postawa uważnego
              przyglądania się i reagowania natychmiast. To jest znacznie mniej
              komfortowe".

              Oczywiscie nie ma sie czym podniecac/przejmowac (w zaleznosci od
              obozu), bo Filar to jastrzab; ale tak sie zastanawiam, jaka stopa %
              zdusi hipoteczna akcje kredytowa? To jest glowne paliwo do ognia
              popytu.
              • thesopranos Re: koszt kredytu 16.10.07, 16:47
                mi się wydaje, że już trochę przespali ze 2 podwyżki. Zbyt
                liberalnie do tego podchodzili i w przyszłym roku podwyżki będą
                bardziej bolesne. Jakiś czas temu obstawiałem 2 podwyżki jeszcze w
                tym roku, ale na ostatnim posiedzeniu zdecydowali się nie podnosić.
                Cały czas wydaje mi się, że albo bedą te 2 podwyżki albo jedna, ale
                od razu 50 bps w listopadzie i w 2008 kolejne do 5,5-6%. O ile
                oczywiście nie będzie interwencyjnej podwyżki po publikacji
                ostatnich danych.

                Wzrost stóp % na świecie i w Polsce (Wibor do 5,5-6%) ograniczy
                zdolność kredytową o jakieś 20-30%. A tendencja spadkowa cen
                mieszkań spowoduje, że banki niechętnie będą finansowały 100%
                wartości i prawdodpobnie będą wymagać większego wkładu własnego -
                np. 20-30%, co jeszcze bardziej będzie dołowało ceny moim zdaniem.
                Ponadto banki zaczynają mieć problem ze wskaźnikiem płynności -
                coraz mniej depozytów i coraz więcej kredytów. Więc bardziej będzie
                się opłacało dawać lepiej oprocentowane kredyty krótkoterminowe np.
                na telewizory, lodówki czy samochody, karty itp niż tanie kredyty
                hipoteczne przy ryzyku spadku cen itp.

                Stąd min. marazm na rynku już teraz...
                • Gość: Jose Rodriguez Re: koszt kredytu IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.10.07, 18:55
                  ,,Jakiś czas temu obstawiałem 2 podwyżki jeszcze w
                  tym roku, (...)''

                  a ja 1 podwyzke o 0,25, i nadal stawiam jedna, w tym miesiacu.
                  Nasz zakladzik wciaz aktualny, jak rozumiem?
                  o przekonanie oczywista ;)
                  • Gość: figo fago Re: koszt kredytu IP: 153.95.95.* 16.10.07, 20:52
                    Ja obstawiam kolejną podwyżkę w listopadzie o 0,25 pp, następna w
                    2008. W sumie wg mnie WIBOR wzrośnie do 5.25% w 2008.
                    • Gość: Gosc Re: koszt kredytu IP: *.toya.net.pl 16.10.07, 21:04
                      figo fago sprawdz sobie lepiej ile teraz wynosi wibor ;)
                      • Gość: figo fago Re: koszt kredytu IP: 153.95.95.* 16.10.07, 21:51
                        No sprawdziłem. I co?
                    • Gość: kawu Re: koszt kredytu IP: *.spray.net.pl 16.10.07, 22:05
                      to o co ten zaklad?

                      za Rzeczpospolita:
                      "
                      Inflacja we wrześniu wyniosła 2,3 proc., czyli aż o 0,4 pkt proc.
                      więcej od prognoz i o 0,8 pkt proc. więcej niż w sierpnia -
                      Zaskoczyło to wszystkich - przyznaje ekonomista BRE BankuEmest
                      Pytlarczyk. - Ale jest to powrót do poziomów, których oczekiwano od
                      dawna. Po prostu spadek inflacji w sierpniu, spowodowany obniżkami
                      cen usług telekomunikacyjnych, był niespodziewany. W nadchodzących
                      kilkunastu miesiącach tempo wzrostu cen może być coraz wyższe -
                      dodaje.
                      Wśród inwestorów zapanowało przekonanie, że Rada Polityki Pieniężnej
                      będzie podnosić stopy procentowe. Widać to po kursie złotego. Tuż po
                      publikacji GUS euro pierwszy raz od 2002 r. kosztowało mniej niż 3,7
                      zł, ponieważ rosnące oprocentowanie zwiększa atrakcyjność
                      oszczędzania w danej walucie.
                      Wrześniowe dane o inflacji wyraźnie pokazują, że Polska odczuwa
                      światowy wzrost cen żywności. W całej Europie zboża są najdroższe od
                      lat W naszym kraju we wrześniu ceny żywności były wyższe o 2,4 proc.
                      niżwsierpniuijest to największy miesięczny skok od czasu wej-ścia
                      Polski do UniiEuropejskiej. Jest toteż główny powód wrześniowego
                      przyspieszenia inflacji - Zwyżki cen wielu zbóż są związane m.in. z
                      rosnącym popytem na biopaliwa. W najbliższych kilkunastu miesiącach,
                      a może nawet kilku latach, żywność może zatem systematycznie drożeć -
                      mówi ekonomista Citi-banku Handlowego Piotr Kalisz."
                  • thesopranos Re: koszt kredytu 16.10.07, 22:59
                    > a ja 1 podwyzke o 0,25, i nadal stawiam jedna, w tym miesiacu.

                    ale jak teraz podniosą o 0,25 to w listopadzie będzie to tym bardziej
                    prawdopodobne - prawo serii, szczególnie, że ostatnie dane są gorsze niż sam
                    myślałem, że będą.

                    > Nasz zakladzik wciaz aktualny, jak rozumiem?
                    > o przekonanie oczywista ;)

                    oczywiście :)

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=68980520&a=69118343
                    • Gość: Jose Rodriguez Re: koszt kredytu IP: 195.42.249.* 17.10.07, 10:54
                      ok, dzieki, nie chcialo mi sie szukac tego postu ;)

                      No wlasnie prawo serii zadziala w tym miesiacu, podwyzki co 2-gi
                      miesiac. Wiec w listopadzie juz nie podniosa, a w grudniu zwykle nic
                      nie robili. Chociaz do schematow dzialania raczej nie
                      przywiazywalbym duzej wagi, trzeba patrzec na figury i tyle.
                      Po podwyzce o 100 pkt RPP posiedzi chwile, natsepne hike'i mozliwe,
                      ze luty/marzec 08.

                      Jeszcze krotki koment odn wiboru. Nie ma czegos takiego jak WIBOR;
                      jest za to WIBOR 1M, WIBOR 3M, 6M itd. Jak teraz podniosa, to 3M
                      bedzie na 5,40%, 6M 5,55/60 %. Po danych w pon troche sie
                      przesunelo, 3M podnioslo sie 4 pkt w 1 dzien. Wiekszosc kredytow
                      oparta jest na 3M, wiec ten powinien nas interesowac.

                      Jednak, jak pamietam w zeszlym roku, kredyt hipo byl po ok 5,00%,
                      nawet promocyjnie po 4,75% gdzies tam. Teraz za chwile bedzie 6,50%,
                      to juz troche jest; ale nadal za malo, zeby zdusic akcje kredytowa.
                      ognisko nadal sie pali.
                      Sprezyna sie napina, ale dopiero poziom 8-10% mysle ze jest na tyle
                      wysoki, zeby skutecznie zniechecic potencjalnych kredytobiorcow.

                      A jak bedzie, czas pokaze.
                      • thesopranos Re: koszt kredytu 17.10.07, 11:27
                        > No wlasnie prawo serii zadziala w tym miesiacu, podwyzki co 2-gi
                        > miesiac. Wiec w listopadzie juz nie podniosa, a w grudniu zwykle
                        > nic

                        chodziło mi właśnie o to, że jak podniosą w październiku to prawem
                        serii kolejna podwyżka załapie się jeszcze na ten rok, czyli
                        grudzień (przejęzyczyłem się z listopadem). Reasumując wydaje mi
                        się, że albo będą 2 podwyżki o 25 bps albo 1 ale 50 bps... zobaczymy.

                        > Jeszcze krotki koment odn wiboru. Nie ma czegos takiego jak WIBOR;

                        nie bardzo łapie. Wibor może być przecież ON, TN, 1W itp. Podstawowa
                        stawka referencyjna NBP (ustalana przez RPP) o której mówimy wpływa
                        na WIBORy, mniej lub bardziej bezpośrednio (np. ostatnie problemy
                        FED vs Banki)

                        Ale rzeczywiście możemy się umówić, że monitorujemy WIBOR 3M, który
                        obecnie jest 5,12%. Jak sam zauważyłeś może się on zmieniać w
                        zależności od danych makro i oczekiwań rynku FRA itp.

                        Ja stawiam, że 3M WIBOR będzie ok. 5,5% na koniec roku a w przyszłym
                        6%

                        Nadmienie, że nie jestem expertem do rynków pieniężnych, polityki
                        monetarnej itp. więc mogę się mylić :)

                        > Sprezyna sie napina, ale dopiero poziom 8-10% mysle ze
                        > jest na tyle wysoki, zeby skutecznie zniechecic
                        > potencjalnych kredytobiorcow.

                        8-10% to by była tragedia. Już teraz ludzie nie mają zdolności
                        kredytowej na mieszkania więc wzrost stóp/oprocentowania kredytów do
                        tego poziomu mógłby nawet wykończyć gospodarkę a mieszkania musiały
                        by stanieć o jakieś 60%-70% chyba.

                        Przykład: kredyt 500 tys na 35 lat to rata 2,85 tys pln przy cenie
                        kredytu 6%, więc jeżeli zamiast 6% damy 10% to żeby płacić taką samą
                        ratę 2,85 tys pln (maxymalna zdolność kredytowa) to zamiast 500 tys
                        mozna by dostac max 330 tys czyli mieszkanie musiałoby być tańsze o
                        jakieś 35-40% niż obecnie. A przecież już teraz ciężko
                        o "bezdomnego" z taką zdolnością kredytową a rynek stoi. Developerzy
                        dopiero szukują się do poważnych obniżek, bo zdolność kredytowa
                        potencjalnych nabywców znajduje się jakieś 30% niżej. Więc jeżeli
                        WIBOR-3M wzrośnie do 5,5-6% to obniżek cen mieszkań końca nie będzie
                        widać bo kompletnie zniechęci to większość potencjalnych kupujących.
                        Poziom 8-10% bo by była masakra dla wszystkich a o mieszkaniach i
                        develoeprach nawet nie wspomne. Chciałbym tylko wtedy spojrzeć na
                        spekulantów mających po kilka mieszkań na kredyt :))))

                        • Gość: Josre Rodriguez Re: koszt kredytu IP: 195.42.249.* 17.10.07, 12:53
                          (...) ale 50 bps... zobaczymy. - uuu, agresor :)

                          ,,nie bardzo łapie. Wibor może być przecież ON, TN, 1W itp''

                          no wlasnie lapiesz:) Ludzie mowia ze ,,WIbor'', ale jaki wibor?

                          Jasne, ze krzywa wiborowa zaczyna sie od overnighta, a konczy na 1Y.
                          Jesli mowimy o wiborze, to trzeba wskazac o jaki tenor nam dokladnie
                          chodzi. To tak jakby dla kogos tygrys i kot domowy to to samo, oba
                          kotowate, ale jednak troche sie roznia :)

                          Stopa referencyjna to tylko i wylacznie punkt startu. jest
                          odnosnikiem dla najkrotszych tenorow, dla tom i spot nexta, tak do
                          miesiaca mozna powiedziec. Ale tak naprawde na kpoziomy Wiborow, jak
                          i calej krzywej dochodowosci wplywaja przede wszystkicm oczekiwania
                          rynku co do poczynan RPP. Dlatego Wibor 3M jest teraz 5,14, bo
                          troche dyskontuje 1 podwyzke do konca roku. Zaleznosc wibor-fra jest
                          taka jak kolejnosc jaka napisalem, w koncu dla to Wibor jest dla
                          FRAsow instrumentem bazowym, a nie odwrotnie.

                          ,,8-10% to by była tragedia.''
                          no wlasnie o to mi chodzi; skoro ludzie traktuja wlasne m jako dobro
                          najwyzsze, to tylko ,tragedia' skloni ich do nie kupowania mieszkan
                          po tych cenach; wiec tylko w takiej sytuacji moznaby ewentualnie
                          liczyc na jakis wiekszy ruch w dol. jakies pol roku temu zrobilem
                          sobie taka tabelke, zdolnosc od oprocentowania oraz sila nabywcza
                          1m2 od oproc, przy danej cenie za m2. Jak sie popatrzy na to przez
                          pryzmat sredniej placy, to mozna znalzec gdzies punkt odciecia, przy
                          ktorym nabywcom nie starczy zdolnosci aby kupic wymagane M.
                          Musialbym odkurzyc ten arkusz, uaktualnic stawki, ciekawe jak to
                          teraz wyglada.
                          • thesopranos Re: koszt kredytu 17.10.07, 13:29
                            widze, że założyłem się o przekonanie z właściwym człowiekiem albo
                            niewłaściwym :)

                            Daj znać jak odkurzysz swoją tabelkę - ciekaw jestem jak to wygląda,
                            albo jak nie masz nic przeciwko to pls podeślij mailem, chętnie
                            sobie rzucę okiem.

                            Coraz bardziej wydaje mi się również, że drożejące kredyty to tylko
                            gwóźdź do trumny. Obecne ceny mieszkań zostały ustanowione przy
                            bardzo niskiej podaży, małej liczbie transakcji i wielkiej nagonce
                            prasowej na nieświadomych kupujących. Rynek się wyprzedał a część
                            developerów wstrzymywało się ze sprzedażą oczekując nowych rekordów
                            cen (widać to na liczniku Posziego). Moim zdaniem nawet bez podwyżek
                            stóp % ceny mieszkań spadną na twarz. Zakończyły się czasy paniki,
                            głupoty, strachu; skończyli się również beztroscy kupujący chętni
                            na kredyty na całe życie.

                            Patrząc na średnie wynagrodzenie w Warszawie to nawet przy wiborze
                            3M na poziomie 4-4,2% i marżach 0,5% to zdolność kredytowa
                            przeciętnego obywatela pozwalała na zakup mieszkania wartego ok 350
                            tys pln (2 osoby zarabiają po 4 tys brutto kazda = 8 tyś brutto na
                            rodzinę, wydaja miesiecznie jedynie 2 tys) na kredyt 35 lat.

                            Zakładając, że "przyzwoitym" minimum jest mieszkanie 50-70 m2 to
                            potrzebny jest kredyt 500-700 tys a nie na 350 tys.

                            Te rynki się teraz maxymalnie rozmijają. A podaż i popyt oddalają
                            się od siebie jeszcze bardziej właśnie rosnącymi stopami %.
                            • Gość: Jose Rodriguez Re: koszt kredytu IP: 195.42.249.* 17.10.07, 14:00
                              jakis mail?

                              wlasciwie to taka tabelka jest bardzo prosta, podepne to tylko
                              jeszcze do kalkulatorka raty rownej, zeby cala macierz sie z
                              automatu liczyla. Mam tez wykres cenowy od 2000 r; w 2006 a ostatni
                              kwartal to wyrazna gorka.
                              • thesopranos Re: koszt kredytu 17.10.07, 14:17
                                > jakis mail?

                                sorki. thesopranos @ poczta.onet.pl
    • Gość: okularnica Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 07:11
      Od kiedy to co piszą w gazetach ma odbicie w realu??
      Muszą papierowo tanieć aby przed wyborami dało się więcej mkw kupić za pobory!!!
      • Gość: ghr Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.189.72.18.e-plan.pl 17.10.07, 08:35
        opaki sie o stopach rozpisujecie a kursie franka slyszeliscie :)
        bo jakis czas temu byl po prawie 3 a teraz 2,2 jaracei sie punktami
        procentowymi a spadku "ceny" kredytu rzedzu 25% was nie interesują
        • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 17.10.07, 09:43
          I liczysz, ze taki kurs utrzyma sie 30-45 lat?
          • Gość: ghr Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.189.72.18.e-plan.pl 17.10.07, 09:54
            w takim razie rozumiem ze masz prognoze dla stop na 35 lat - jestes boska
            • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 17.10.07, 10:02
              W czy ja cokolwiek kiedykolwiek pisalam o stopach? Skup sie, gdy
              czytasz czyjs tekst, i sprobuj skojarzyc autora z wypowiedzia, ok?
              • Gość: ghr Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.189.72.18.e-plan.pl 17.10.07, 10:03
                nie pytalas o prognozie na 35 lat ? oszalala kobieto to juz lepiej stawiaj
                "plywajac domy"
                • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: 83.238.100.* 17.10.07, 10:11
                  Z entuzjastycznego tonu twojej wypowiedzi wywnioskowalam, ze tak
                  niski kurs franka to cos niezwyklego (kursem franka nigdy sie nie
                  interesowalam). Dlatego zapytalam czy sadzisz, ze taki fenomen
                  utrzyma sie 30-45 lat, bo na tyle teraz banki daja kredyty.

                  Co ma do tego moja opinia na temat stop (tym bardziej ze zadnych
                  prognoz na ten temat nie pisalam) - kompletnie nie rozumiem.
                  • Gość: steady@najx.com Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 10:32
                    dziewczyno, nie przejmuj sie ghr - to troll forumowy i to na dodatek kiepskiego sortu. Nie odroznia pytania retorycznego od tezy.
                    • Gość: ghr Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.189.72.18.e-plan.pl 17.10.07, 10:35
                      natomiast ty jestes klamca i lgarzem po raz chyba setny wzywam cie
                      patafianie do podanie postu w którym "wieszczylem" dalsze wzrosty

                      do chwili wskazania nie bede sie z toba rozmawiał a w razie dalszego
                      lzenia i obrazania mojej osoby badz pewny ze cie odnajde tchórzu i klamco
                      • Gość: steady@najx.com Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 10:44
                        heheh Troll staje sie coraz bardziej zalosny. Znajdz mnie! :) Jak podam adres to starczy czy tez zbyt skomplikowane dla trolla?
                  • Gość: ghr Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.189.72.18.e-plan.pl 17.10.07, 10:38
                    a gdzie byl entuzjazm w tym? nie zaciagalm kredytu we frankach !! po
                    prostu na forum fakt kurs franków nie byl wspominany (przynajmniej nie
                    widzialem
                    • Gość: jarre Re: Rzeczpospolita:Koniec gorączki, mieszkania ta IP: *.lanet.net.pl 17.10.07, 20:50
                      kurs franka był wspominany: "Co myslicie o franku, kazdy spadek
                      wartosci tej waluty to
                      ogromny zysk przy splacie kredytu."

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=70176565&v=2&s=0
                      pytanie nadal aktualne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka