Gość: zz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.04.08, 18:57
tak się trochę rozmarzyłem jakby to mogło być gdyby...
- nie było spekuły która sztucznie winduje ceny mieszkań
- waluta nie była anormalnie silna
- urzędasy wzięli się do roboty zamiast czekać na łapówy lub kisić kontrakty
dla zaprzyjaźnionej firmy (szwagra lub innego pociotka)
może wtedy obywateli byłoby stać na mieszkania, albo przynajmniej płacili by
mniej a za resztę kasy realizowali plany pozamieszaniowe. przedsiębiorcom
opłacało się exportować, a środki z UE starczały by na znacznie więcej
inwestycji niż obecnie. może firmy nie musiałyby zmawiać się podczas udziału w
przetargach, może zamiast pier.dolić o tym że się tak rozwijamy i tyle
będziemy budować, rzeczywiście byśmy budowali. a tak to mamy jakieś fantazje,
mówimy jaką to jesteśmy potęgą mając najdroższy kilometr autostrady na całym
świecie.
a jak się popatrzy na infrastrukturę lub co gorsza chce się z niej skorzystać,
to włos się jeży na głowie i nóż w kieszeni otwiera.
ale w POLSCE jakoś tak jest, że jak się czerpie profit z panującego
rozpiździaju, to się go wychwala pod niebiosa we wszytkich możliwych mediach.