Dodaj do ulubionych

gdzie są chłopaki z KZW?

IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 23:18
coś ostatnio nie widać chłopaków (i dziewczyn) z KZW? i dobrze, nie
pier... o wzrastających kosztach, braku mieszkań, EURO 2012 i innych
głupot, całe forum opanowane przez KZS!!!, strzelają korki od
szampanów i kaska się sama odkłada, jeszcze czasami post od
naradzających się sąsiadów, co zrobić bo deweloper obniżył cenę,
czasami muffa zaliczy komuś gruchę...
mam nadzieję, że może w końcu to forum zacznie służyć do wymiany
cennych informacji o deweloperach, inwestycjach, poznawaniu nowych
sądiadów, czyli funkcji do których zostało stworzone, gdy w końcu MY
KZS zaczniemy kupować mieszkania po 1000 ojro na m2 hehehehe
Obserwuj wątek
    • kensio Re: gdzie są chłopaki z KZW? 22.04.08, 23:27
      Polecą korki od szampana ,jak kilku ćwoków z branży re się odpali :D
      A co do zakupów... To trza jaeszcze sie uzbroic w cierpliwosc... Bo
      ciemna strona mocy nie podda sie bez walki!
      • mufffa Re: gdzie są chłopaki z KZW? 22.04.08, 23:37
        czy Prezes mógłby dochować tradycji i rzucić jeszcze ze dwa słowa o
        brązowieniu i o tym, że "będzie grubo"?
        • Gość: } mufffa uwazaj na zajady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 23:41
          Jak bedzie grubo to będziesz musiał szeroko otwierać buzie.
          • mufffa Re: mufffa uwazaj na zajady 22.04.08, 23:41
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=78359338&a=78702584
            • Gość: Sasha Re: mufffa uwazaj na zajady IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.08, 23:47
              Boże ile ja bym dał, żeby się dowiedzieć kim jest ten Mufffa...

              Za imię i nazwisko oraz adres zamieszkania tego debila zapłacę 100 zł i mówię to
              poważnie. Na drugi czekam spokojnie pod blokiem tego typa. Jeżeli dostanę
              wiarygodną informację to tego samego dnia robię przelew i to nie jest żart.
              Jestem cierpliwy i bardzo pamiętliwy...
              • kensio Re: mufffa uwazaj na zajady 22.04.08, 23:53
                Misiek nie pisz tutay takich rzeczy, zeby nie wyszło z tego
                podżeganie do przestępstwa albo groźby karalne :D

                Ja tez na poczatku sie napiąłęm na dzieciaka, ale potem przemyślałem
                i potraktowałem jako element folkloru...

                Co tjo za problem namierzyc gnoja i dac mu to w nadmiarze czego
                chce? (kału do buzi)? :D

                PS Cierpliwy i pamietliwy... taki sam jest tez wujek kensio :D
                • Gość: Sasha Re: mufffa uwazaj na zajady IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.08, 00:14
                  mam w dupie groźby karalne i temu podobny bełkot i nie chcę czekać. 100 złotych
                  to nie wiele a przyjemność ze spotkania gnoja bezcenna. Ku.. hojrak się znalaźł
                  i nawet nie wie że ktoś może być uparty i wku..ony tym debilem.
                  • kensio Re: mufffa uwazaj na zajady 23.04.08, 00:25
                    Upór, konsekwencja + rozwaga!

                    Jak sie zdecysujesz ze masz cos zrobic (nawet bardzo powaznego) to
                    musisz wylaczyc emocje, zachowac spokoj i pelna koncentracje...
                    inaczej łatwo o pomyłke i wtedy moze byc dupa zmoczona...
                    • mufffa Re: mufffa uwazaj na zajady 23.04.08, 07:33
                      widzę, że frustracja co niektórych kakalarzy narasta i materializuje
                      się w agresje wobec mej osoby i dorobku analitycznego - ceny nie
                      maleją aż jak powinny? takie życie! na szczęście zawsze możecie
                      zagrać "w brązowe" ze swym kumplem :))
                      • Gość: } mufffa idź się pobawić swoim brązowym klockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 07:40
                        • Gość: ttdd Re: mufffa idź się pobawić swoim brązowym klockie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:48
                          Zly tytul watku. Powinien brzmiec - gdzie na tym forum osoby, ktore nie chca
                          dolaczyc do grona entuzjastow wzajemnego poklepywania sie po pleckach... ;)
                          A ceny dobrych/ladnych mieszkan od klepania nie spadaja.
                          Teraz jest faza - zer dla skner! - o ktorej juz kiedys pisalem. Nie powiem nic
                          odkrywczego, ze promocje dotycza inwestycji, na ktore nikt rozsadny nie rzucilby
                          okiem. Auto gratis...no bo jak inaczej przebic sie przez pole...ale zamiast tego
                          107 powinni dawac hummera..
                          Garaz gratis...pewnie, szkoda ze bedzie prawdopodobnie stal pod woda ze wzgl na
                          mizerna i mozliwie tania hydroizolacje... w szczegolnosci dot to inwestycji na
                          bialolece, ktora ma dosc wysokie wody gruntowe..
                          Nie ma sensu wymieniac dalej. Zycze Wam 50% upustow!
                          Ps - kensiunkowi zycze 100% upustow - o takich wczesniej wspominal...to dopiero
                          wizjoner... ale trzeba miec jakis cel w zyciu.
                          Aha, i jeszcze jedno - domyslam sie, ze sporo ludzi ma niezly ubaw w czytaniu
                          tego forum ;)
                          • Gość: Fan ttdd zapomniałeś o widoku z okna na śmietnik. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:56
                            To przecież twój sztandarowy tekst.
                            Co do ubawu, to masz w 100% racje.
                            Zabawny jesteś tak samo, jak wszyscy
                            umoczeni spekulanci i developerzy.
                            Z każdym dniem ubaw wzrasta.
                            • Gość: ttdd Re: ttdd zapomniałeś o widoku z okna na śmietnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:11
                              Czujny jestes, spedzasz tu 24/7 ?
                              Powodzenia glupeczku ;)
                              • Gość: Fan ttdd poproś Kensia żeby ci zmierzył grubość kreski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:18
                                • Gość: ttdd Re: ttdd poproś Kensia żeby ci zmierzył grubość k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:25
                                  Oj dziecko, emocje na bok, bo serduszko na starosc bedziesz musial przeszczepiac..
                                  • Gość: Fan Nie ma co mierzyć bo całe gacie brązowe ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 09:36
                          • kensio Re: mufffa idź się pobawić swoim brązowym klockie 23.04.08, 09:42
                            Fajnie jest sie pooszukiwac troszke (widocznie masz w tym jakis
                            cel)... Jak leci to wszystko leci, per analogia wzrastania... Ładne
                            czy brzydkie... obywa są substytutywne.. wiec przy roznych poziomach
                            cen znadzie sie klient na jedno i na drugie (miarą różnicy jest
                            prefenrencja a nie poziom cen na rynku rynku)

                            Diekuje za zyczenia, ale nie maja one niestety wpływu na rynek...
                            • Gość: ttdd Re: mufffa idź się pobawić swoim brązowym klockie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 10:15
                              > Fajnie jest sie pooszukiwac troszke (widocznie masz w tym jakis
                              > cel)...

                              Nie... ale trudno Tobie w to uwierzyc...

                              > Jak leci to wszystko leci, per analogia wzrastania...

                              Strasznie ciekawe. Jestes strasznie mocny w ekonomii. Obaliles wlasnie Markowitza.

                              Ładne
                              > czy brzydkie... obywa są substytutywne.

                              Aha - i Ty gdzies wykladasz... a biale jest czarne....

                              wiec przy roznych poziomach
                              > cen znadzie sie klient na jedno i na drugie

                              Ulamek wypowiedzi zachacza wreszcie o prawde...

                              (miarą różnicy jest
                              > prefenrencja a nie poziom cen na rynku rynku)

                              Zawsze wydawalo mi sie, ze miara roznicy cen nieruchomosci jest miejsce/jakosc
                              wykonania/usytuowanie/itp.... a tu znow cos nowego... preferencja odbiorcy
                              koncowego!

                              > Diekuje za zyczenia, ale nie maja one niestety wpływu na rynek...

                              Kogo to obchodzi...
                              • kensio Re: mufffa idź się pobawić swoim brązowym klockie 23.04.08, 10:49
                                ttdd:

                                [Zawsze wydawalo mi sie, ze miara roznicy cen nieruchomosci jest
                                miejsce/jakosc
                                wykonania/usytuowanie/itp.... a tu znow cos nowego... preferencja
                                odbiorcy
                                koncowego!]

                                No i widzisz jakie zdziwko złapało?
                                Wlasnie te wykonanie/usytuowanie/jakosc/miejsce są sumą szczątkowych
                                preferencji ludności.

                                W Indiach są modne "apartamenty" na śmierdzący ale swiety ganges
                                (spalone trupy ludzi+martwe zwierzeta) a u nas pewnie by sie nie
                                cieszłyly powodzeniem... Przykładów można mnożyć mase....

                                Ale pytanie jest inne? Czemu w ciemną kobaltową noc denrwujesz sie
                                zna mnie i krzyczysz ze jest słońce jak sku..syn hę? Czyzby Za dużo
                                okularów przeciwsłonecznych zostało zakupionych?
                                • Gość: ttdd Re: mufffa idź się pobawić swoim brązowym klockie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:15
                                  > No i widzisz jakie zdziwko złapało?
                                  > Wlasnie te wykonanie/usytuowanie/jakosc/miejsce są sumą szczątkowych
                                  > preferencji ludności.

                                  Kensio, czy Ty nadal nie rozumiesz, ze kopiesz pod soba coraz glebszy dolek i
                                  niedlugo zacznie sie obsypywac?
                                  Przedstawiasz ciekawa teorie... wg Ciebie koszt wytworzenia dobra jest
                                  wprostproporcjonalny do preferencji ludzi rozwazajacych jego zakup... nie
                                  wiedzialem, ze swiat jest taki prosty. Jesli miales na uwadze jedynie miejsce -
                                  to przyznaje racje. Nie odniosles sie jednak wtedy do pozostalych czynnikow
                                  majacych niebagatelny wplyw na cene...

                                  > Ale pytanie jest inne? Czemu w ciemną kobaltową noc denrwujesz sie
                                  > zna mnie i krzyczysz ze jest słońce jak sku..syn hę? Czyzby Za dużo
                                  > okularów przeciwsłonecznych zostało zakupionych?

                                  Jestem z natury spokojnym czlowiekiem. Jesli uwazasz, ze godzina 8-9 am to
                                  kobaltowa noc - "Czyzby Za dużo
                                  > okularów przeciwsłonecznych zostało zakupionych?"

                                  Aha, Kensio, moj delikatny pstryczek w Twoj nosek ma wielka wartosc... twardo
                                  stojacy na ziemi prezes re placze sie jak dziecko w merytoryce swoich
                                  wypowiedzi.... zenua. Wez tabletke, zmien nicka i gadaj o spadkach jak normalny
                                  czlowiek, nie jak nieuk/ignorant podajacy sie za kogos waznego.

                                  Milego dzionka ;)

                                  • poszi Cena a podaż i popyt 23.04.08, 14:08
                                    > Przedstawiasz ciekawa teorie... wg Ciebie koszt wytworzenia dobra jest
                                    > wprostproporcjonalny do preferencji ludzi rozwazajacych jego zakup... nie
                                    > wiedzialem, ze swiat jest taki prosty.

                                    ttdd,

                                    Nie chcę, żeby to zabrzmiało jakoś pejoratywnie, ale objawiasz rozumowanie
                                    kogoś, kto żyje z prowizji/marży. Dla Ciebie cena to koszt zakupu/wytworzenia +
                                    marża. Tymczasem cena rynkowa to cena przy której następuje równowaga miedzy
                                    podażą i popytem o czym pewnie doskonale wiesz z teorii. Czy w tym zdaniu
                                    wchodzą jakieś koszty tudzież wykonanie/usytuowanie/jakość? To w pewnym stopniu
                                    wpływa na krzywą podaży oczywiście, ale jak strona popytowa się uprze, że woli
                                    co innego, to machanie kosztami nic jej nie będzie wzruszać.

                                    Dlaczego mieszkania atrakcyjnie usytuowane są droższe od nieatrakcyjnych? Bo
                                    przy tej samej cenie jest wyższy popyt na atrakcyjne. I równowaga następuje przy
                                    wyższej cenie. Ponieważ atrakcyjne miejsca mają wyższe ceny, opłaca się na nich
                                    budować drożej. I to przesuwa równowagę cen działek. I ktoś nie za bardzo
                                    rozumiejący mechanizm może pomyśleć, że ceny są wyższe, bo są wyższe koszty.
                                    Nie, jest dokładnie odwrotnie. To koszty są wyższe, bo są wyższe ceny.

                                    Choć de facto każde mieszkanie stanowi indywidualny (kwazi)rynek (bowiem nie ma
                                    takiego samego), jednak jest wiele współzależności miedzy tymi "kwazirynkami".
                                    Każdy indywidualny kupujący dokonuje rachunku, co mu się bardziej opłaca.
                                    Mieszkanie w mieszkaniu idealnym za wysoka cenę, czy pójście na kompromis. I
                                    taniejące mieszkania mniej atrakcyjne podnoszą ten koszt wyboru czegoś
                                    atrakcyjnego zmniejszając popyt na atrakcyjne. I nawet jeśli krzywa podaży na
                                    rynku atrakcyjnym ni drgnie, spadające ceny nieatrakcyjnych pociągają za sobą
                                    przesuwanie się krzywej popytu też i dla atrakcyjnych i w konsekwencji spadek
                                    cen i dla tego segmentu.

                                    Zmiany mogą być rożne na różnych rynkach, ale nie znam przypadku, żeby jakiś
                                    segment rynku leciał na łeb na szyje, a inne niewzruszenie stały. Co więcej
                                    często jest na odwrót, tzn. drogie dzielnice spadają bardziej niż tanie, bo choć
                                    są bardziej atrakcyjne, były też najczęściej najbardziej napompowane. Podawałem
                                    już przykład dla dzielnic Paryża w czasie ostatniego krachu:
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=62099595&a=62122050
                                    I jeszcze raz powtórzę za tamtą wypowiedzią, że
                                    "Ze sformułowania, że "dobre" mieszkania zawsze będą droższe niż te "gorsze" nie
                                    wynika, że te dobre nigdy nie stracą."

                                    Osobna sprawą jest to, że kwestia co to jest "atrakcyjne mieszkanie" zależy w
                                    zasadzie od widzimisię kupujących. I nie ma żadnych w pełni obiektywnych
                                    kryteriów. Co więcej niektóre z kryteriów są zupełnie nieracjonalne, jak moda. I
                                    w długim okresie taka moda może się zmienić o 180 stopni.

                                    Warto też pamiętać, że podaż na rynku mieszkaniowym to nie tylko deweloperzy,
                                    ale również (a nawet przede wszystkim) rynek wtórny. I na krzywą podaży na rynku
                                    wtórnym jakiekolwiek rachunki dotyczące kosztów budowy w ogóle nie wpływają.
                                    • Gość: uch Re: Cena a podaż i popyt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.08, 14:47
                                      wszystko jest cacy, tyle że nie rozmawiamy o stabilnym i ukształtowanym rynku.
                                      Przecież to te najtańsze i podłe najbardziej drożały. Nie wiem jak w Warszawie
                                      ale Wrocek jest płytki i NIE MA w nim luksusowych osiedli, dopiero powstają: Sky
                                      Tower z makabryczną ilością apartamentów, Angel Wings i kilka małych inwestycji
                                      w ścisłym centrum. I co jesteś w stanie przewidzieć czy pociągną w górę okolicę
                                      czy nie? Myślę że nie doceniasz jeszcze postępującego rozwarstwienia w cenach
                                      jak i w płacach.
                                    • Gość: ttdd Re: Cena a podaż i popyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 14:49
                                      Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia. Wziales pod uwage segmentacje rynku,
                                      podzieliles na dobra rzadkie/popularne. Zalozyles, ze popyt jest
                                      nieprzewidywalny. Dodales, iz trudno ocenic stopien korelacji ruchu cenowego
                                      poszczegolnych segmentow rynku, choc przyjales jej dodatnia wartosc. Ok.
                                      Szerokie spojrzenie na temat jest cenne. Warto w ten sposob podchodzic do rynku,
                                      ktory wraz jest mocno nieprzewidywalny.

                                      Aha, i wracajac do genezy moich postow... kensio nie podjal dyskusji, choc
                                      kreuje sie na specjaliste... a reszte wnioskow wyciagnijcie sami. Pozdrawiam ;)
                                      • steady_at_najx Re: Cena a podaż i popyt 23.04.08, 15:04
                                        ttdd bez urazy ale gestosc i objetosc Twoich postow na tym forum
                                        coraz bardziej upewniaja mnie ze jestes w ten rynek po uszy
                                        umoczony. Kwestia innego sortu jest w jaki sposob......
                                        • Gość: ttdd Re: Cena a podaż i popyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:17
                                          Jesli moja aktywnosc napisania pierwszy raz od 2 tygodni kilku postow na tym
                                          forum uwazasz za geste i czeste... bez urazy steady, ale staraj sie trzymac
                                          kanonu - wpierw mysle - potem pisze. Caly czas ci to nie wychodzi.... aha, i nie
                                          staraj sie mnie kategoryzowac, bo ci sie nie uda.
                                          • Gość: ttdd Re: Cena a podaż i popyt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:28
                                            Aha, i jeszcze jedna rzecz!
                                            Czy ktos pstryknal w nochala prezesa re, szanowanego exdevelopera i wykladowce
                                            na uczelni? Taka super-hybryde? Ja czerpie z tego nieslychana radosc... i uszy
                                            natrzec mozna... i sie nie broni... fajna zabawa i kupa smiechu ;) Gdybys byl
                                            spostrzegawczy steady...zauwazylbys, ze tylko ten cel mi dzis przyswiecal ;)
                                            Zycie jest piekne :)
                                            Ide zaczerpnac swiezego powietrza, co rowniez Wam polecam!
                                            Posdraffiam
                                            • Gość: fe Re: Cena a podaż i popyt IP: 217.153.40.* 23.04.08, 16:47
                                              tak po tym co powiedziales mysle, ze powinienes pojsc zaczerpnac
                                              swiezego powietrza a jak wrocisz to zrob przepierke
                                              czesc
                                              • Gość: fe Re: Cena a podaż i popyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 09:16
                                            • steady_at_najx Re: Cena a podaż i popyt 23.04.08, 17:08
                                              Mniejsza o cel. Bardziej zadziwiajaca jest ilosc czasu jaka
                                              poswiecasz na forsowanie pewnych tez..hmm
                                              • mufffa Re: Cena a podaż i popyt 23.04.08, 19:28
                                                idąc tym tropem trzeba się również zastanowić gdzie mieszka Pioszi
                                                (kątem u matki?), i kiedy wreszcie dozbiera na własną kanciapę i
                                                przestanie liczyć głupoty na necie?
                                      • kensio Re: Cena a podaż i popyt 23.04.08, 19:42
                                        Kensio nie podejmuje debilnych dyskusji... :D
                                        Kensio jest praktykiem i moze słuzyc pomocą a nie dawać się
                                        wciągać w gadki z których niewiele wynika...
                                        Pozatym kensio ma roboty od wuja.

                                        Dzieki poszi za wyjasnienie tych arcytrudnych zagadnien :D
                                        • Gość: mlodszy analytyk Re: Cena a podaż i popyt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 20:52
                                          Jasne, panie prezesie - wszyscy wiemy ze pan prezes jest bardzo zajety i juz nie
                                          ma czasu wlasnorecznie jechac tych osrancow z kliki developerskiej i mendy z
                                          kliki bankowo-agencyjnej. Zwlaszcza ze pan prezes swoje lata juz ma i jelita juz
                                          nie te. Ciezko robic czeste grube zrzuty prosto w paszcze kazdego z tych debili.
                                          Dlatego my zaloga podejmujemy produkcyjne zobowiazanie zeby dzielnie zastapic
                                          pana prezesa na froncie. Od dwoch dni jemy tylko bob i fasole oraz makowiec zeby
                                          nabrac masy kalowej i jak tylko pan prezes poda KRSy tych mend to my jedziemy
                                          ich po calosci. Bedzie grubo panie prezesie.
                                          • kensio Re: Cena a podaż i popyt 25.04.08, 01:07
                                            Podbijemy twórczość naszego forumowego clowna muffy :D
                                            • mufffa Re: Cena a podaż i popyt 25.04.08, 09:48
                                              to akurat nie ja pisałem, ale przecież to są para-cycaty z ciebie
                                              downie

                                              nieźle trzeba piany we łbie, żeby nie poznać własnych rzygów...

                                              jedziemy, byle grubo panie prezesie! :)

                                              • Gość: koperfilc mufffa mój słodki balasku, stęskniłem się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.08, 11:25
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka