Dodaj do ulubionych

Ochrona - zróbmy coś!

04.06.08, 10:33
Drodzy Sąsiedzi,

ponarzekaliśmy już na ochronę na forum, że za droga i nic nie robi... tak więc
PROSZĘ - ZRÓBMY COŚ Z TYM!!! Czy znajdzie się parę osób chętnych, żeby grupą
udać się do spółdzielni i próbować razem coś wywalczyć??? Skoro rozmowy z
panią w spółdzielni nie prowadzą do niczego, wystosujmy pismo do tego prezesa,
zarzućmy go mailami i telefonami, niech wiedzą, że nie trafili na frajerów,
którzy pokornie dadzą sobie wcisnąć każdy kit. 65 zeta za ochronę, która
zajmuje się tylko grzebaniem w śmietniku, karmieniem rybek i oglądaniem TV, to
GRUBA przesada! Nie płaćmy ZA NIC! Myślę, że da się coś zrobić, bo u mojej
znajomej była bardzo podobna sytuacja - droga ochrona, która nie robiła
nic... Dopiero kiedy ukradziono komuś nowiutką Toyotę ze "strzeżonego" garażu,
postanowili walczyć i wywalczyli - płacą mniej, a ochrona robi co powinna.
Zbieram chętnych, aby ZROBIĆ W TEJ SPRAWIE COS KONKRETNEGO!

Pozdrawiam Wszystkich,

Sąsiadka z 14 p., klatka B
Obserwuj wątek
    • s.weronika Re: Ochrona - zróbmy coś! 04.06.08, 11:16
      ja jestem za, udac do spoldzielni mozna sie w godzinach mojej pracy, tylko w
      poniedzialki dluzej, bo do 18, albo w piatki wczesniej bo o 7, ja w tym czasie
      moglabym isc, chociaz juz raz bylam i wszystko co sie dowiedzialam jest na
      forum... samotna wizyta w spoldzielni nic nie da...

      moze piszmy faksy do spoldzielni? tylko faktycznie masowo trzeba...

      jesli zbierze sie wiecej osob, ja sie przylaczam... czekam tylko na info.

      pozdrowienia, Weronika, klatka C,

      p.s. ostatnio w naszych kontenerach buszowal (doslownie) jakis lump (dosyc mlody
      nawet facet), wszedl do srodka kontenera i rozwalal kazda jedna torbe ze
      smieciami i zbieral puszki, deski, flamastra nawet znalazl... a ochrona stala
      przed kanciapka i patrzyla, nikt nie zrocil mu nawet uwagi, nie przegonil.... to
      raz...
      a dwa, to miejsce przy kontenerach jest calkowicie ostatnio zastawione
      samochodami, nawet po trawniku wjezdzaja... a ochrona nic, a tam jest ZAKAZ
      PARKOWANIA... co bedzie w sytuacji gdy wybuchnie pozar, albo cos sie stanie i
      ludzie beda uciekac z budynku.... wszystko zastawione... cala droda ppoż i
      ewakuacyjna...
      ja w tej sprawie napisze do spoldzielni, a do tego bede dzwonic do strazy
      miejskiej...
      • lady.stardust Re: Ochrona - zróbmy coś! 04.06.08, 11:55
        Ja także ostrzegam wszystkich, którzy parkują przed schodami MIMO ZAKAZU - będę
        dzwonić po Straż Miejską, może parę mandatów spowoduje w końcu, że parkujący tam
        przejrzą na oczy i dostrzegą ZNAK. Na ochronę już nie liczę w tej kwestii, bo
        ONI SAMI TAM PARKUJĄ! choć powinni pilnować, żeby plac był wolny. Skandal!

        Co do wizyty w spółdzielni - może być 7 rano, może tez być po 17, dostosuję się
        do większości. Ja pracuję od 9 do 17, ale coś wymyślę, żeby się wyrwać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka