Gość: jarek IP: *.wro.vectranet.pl 03.07.08, 08:37 nikt niezwrócił uwagi ? na liczniku mieszkań posziego w danych gus za maj widać dalszy spadek ilości wydanych pozwoleń w stosunku do 2007. devloperzy chyba wiec nieprzeidują łatwego zbytu ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
poszi Re: dalszy spadek koniunktury 03.07.08, 15:18 > nikt niezwrócił uwagi ? Ja zwróciłem :) > na liczniku mieszkań posziego w danych gus za maj widać dalszy > spadek ilości wydanych pozwoleń w stosunku do 2007. Jeszcze za wcześnie na kategoryczne stwierdzenie, ale całkiem możliwe, że deweloperzy zaczynają już hamować z pozwoleniami. Spodziewałem się tego w drugiej połowie roku, ale możliwe że to już teraz, jednak lepiej poczekać na potwierdzenie. Maj był nietypowy, inne wskaźniki też były dziwne (w maju się rożnie rozkładają liczne święta, więc porównania rok do roku są utrudnione). To oczywiście będzie oznaczać mniejsza podaż w dalszej przyszłości, ale jednocześnie jest dowodem na kapitulacje deweloperów i zmniejszy ich zapędy do podbijania cen produkcji budowlanej i działek. Całkiem jednak możliwe, że indywidualni nie zwolnią i w tym roku będzie kolejny rekord pozwoleń. Deweloperzy jednak są o tyle istotniejsi, że lepiej czują sytuację na rynku. Rozpoczęte budowy będą najprawdopodobniej rosnąć jeszcze do końca roku, a oddane mieszkania jeszcze do końca przyszłego, więc na najbliższy czas mieszkań będzie dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: dalszy spadek koniunktury IP: *.wro.vectranet.pl 03.07.08, 15:44 Maj był nietypowy, inne wskaźniki też były dziwne (w maju się > rożnie rozkładają liczne święta, więc porównania rok do roku są utrudnione). pozwolenia dla devloperów spadają rok do roku 2-gi miesiąc z rzędu. ilość rozpoczętych budów ogółem spadła właśnie dopiero w maju po raz pierwszy więc chyba tego tyczy sie uwaga o świetach ? Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: dalszy spadek koniunktury 03.07.08, 17:23 ja też na to patrze :) mnie to jakoś specjalnie nie dziwiło, bo tłumaczyłem sobie, że ciężko było po prostu pobić rekordowy rok 2007, który był konsekwencją szaleństwa i paniki 2006 roku. Patrze natomiast na skumulowane wartości - wykres poniżej, na którym 2008 idzie "łeb w łeb" z rokiem 2007. Prawdopodobnie ten rok zakończy się pomiędzy 2007 a 2006 (pomiędzy niebieską i zieloną linią) bo mimo wszystko pozwoleń będzie mniej. Chyba po prostu "starzy" deweloperzy nie uruchamiają nowych budów widząc, że stare nie schodzą. Na rynku jest natomiast sporo nowych graczy, którzy nie czują jeszcze za bardzo co się dzieje, albo proces uruchomienia budowy jest tak długi, że trudno się im już wycofać. Z drugiej strony przy takich cenach mieszkań grzechem jest nie budować, ale pewnie zdają sobie sprawę, że jak przyjdzie im to oddawać za 2 lata to ceny mogą być o wiele niższe. Masz chyba jednak rację, że to spowolnienie to nie efekt świąt itp. Bo patrząc na miesięczne wartości to praktycznie każdy miesiąc był lepszy niż w poprzednim roku od 2005 do 2007 włącznie a kwiecień i maj 2008 odeszły od tej reguły. Wniosek: w 2007 deweloperzy przegięli pałę z tymi inwestycjami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arkaszka Re: dalszy spadek koniunktury IP: *.chello.pl 03.07.08, 19:38 Aby ułatwić niektórym zrozumienie tego co dzieje się na rynku przedstawię, sytuację w formie animowanej:) Po paru tłustych latach wypasione jelenie kredytowe pojawiły się na obrzeżach lasu szukając okazji do dobrania sie do soczystego mieszkanka, skubały spokojnie na miare swych możliwości,szukając co smaczniejszego kąska, wtem banki zburzyły płot odgradzający je od wyśnionej karmy, dziura była duża (2xwiększy okres spłat= 2 x większa zdolność kredytowa), więc jelonki poszły szeroką ławą, zaślepione wymarzoną karmą, Na to czekali myśliwi z open fajansu i innych klubów strzeleckich, Odstrzeliwali setkami zaślepione zwierzaki, gdy odstrzelili najtłustsze, a pasibrzuch developerów był nienasycony, postanowili iść na całość, zrobili polowanie z nagonką, (w całej prasie pojawiły się artykuły, taniej być nie może, ceny wzrosną o 30% w tym roku), wystraszone jelenie kredytowe ruszyły na oślep, tratowały się łapiąc każdy nawet najbardziej wysuszony kłosek, myśliwi strzelali do wszyskiego, co się rusza, otstrzeliwali tysiącami, na początku pasibrzuch mimo swej żarłoczności ledwo był w stanie przejeść, ale mając pod dostatkiem pokarmu pasibrzuch rozrósł się żądając od myśliwych coraz więcej świeżego mięsa. Ale wszystko się kiedyś kończy, tłuste wyrośnięte jelonki zostały odłowione, odłowiono nawet ledwo wyrośnięte, w lesie nie ma już pasących się stad. Myśliwi starają się z całych sił, miotają, kuszą, robią wszystko aby wyłowić choć pare sztuk, pasibrzuch potrzebuje dużo świeżego mięsa a tu nic. Na widnokręgu pozostały tylko wychudzone, małe egzemplaże, ciężkostrawne i żylaste. Nieliczne pozostałe tłuste jelonki stały sie czujne, wychylają tylko nos i uciekają w niedostępne chaszcze, czekając na to aż będą będą mogły najeść się soczystych mieszkanek, nie ryzykując natychmiastowego odstrzału. A tak na poważnie koniunkturę ciągnął popyt, on gwałtownie sie załamał więc koniunktura mocno sie ochłodziła, aby ja podgrzać trzeba zwiekszyć popyt, co możliwe jest tylko przy dużym obniżeniu cen, wtedy zwiększy sie ilość osób mogących wykreować popyt, na inne rozwiązanie nie ma co liczyć . pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Pytanie za 100 punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 21:44 Czy nasi wspaniali developerzy stwierdzą że jak nie ma co liczyć na 50%-80% marży to zawieszą działalność i przestaną budować, czy jednak znajdą się tacy co stwierdzą że i przy 10% marży można uczciwie zarobić i zajmą na rynku miejsce nienasyconych maksymalistów. Ja stawiam na wariant że 10% marży to też zarobek. Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Pytanie za 200 punktów 03.07.08, 22:28 > Czy nasi wspaniali developerzy stwierdzą że jak nie ma co liczyć na > 50%-80% marży to zawieszą działalność i przestaną budować, czy > jednak znajdą się tacy co stwierdzą że i przy 10% marży można > uczciwie zarobić Lepsze pytanie brzmi, ile wynosi prawdziwy popyt na mieszkania. Bowiem i przy 10% marży może się okazać, że nie ma chętnych na tyle mieszkań, ile się buduje i cięcia w produkcji będą i tak nieuniknione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek te poszi - a w jaki to sposob ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:32 sama obwodnica raczej nie poprawi komunikacji raczej dojazdy do niej ... najwyzej poprawi cyrkulacje powietrza - choc nie jakosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nina Re: Pytanie za 200 punktów IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 22:43 Człowieku drogi, nie wiem ile masz lat, ale zestaw informacje, ze wyz demograficzny jest z lat 78-84 (czyli obecnie ma 24-30 lat; i co teraz ma: mieszka z rodzicami/wynajmuje/ma mieszkanie po dziadkach lub kupione przez rodziców - jakiej wielkości/jakie?) + sami sie dziwicie, ze juz developerzy "chłodzą" rynek + poziom stop procentowych w 2009 i pozniej i odpowiedz sobie na pytanie o przyszła podaz i popyt. Dodam, ze gwarantuje ci poszi, ze <10% marzy nie zdecydowałbys na załozenie warzywniaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek czy kupilbys bys truskawki od niny ??? IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:15 bo ja nie chyba ze w prezencie dla Rozumenckiej - jak krzempek przyjdzie po prosbie Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: Pytanie za 200 punktów 03.07.08, 23:17 > wyz demograficzny jest z lat 78-84 (czyli obecnie ma 24-30 lat; i co a wiesz ile z tego wyżu siedzi na wyspach? a wiesz, że w rekordowym roku '82 rodziło się 700 tys dzieci co daje mniej-więcej 350 tys "par" więc nawet jak wszyscy są bezdomni to przy podaży rocznej 200 tys mieszkań na kredyt na mieszkanie stać ledwie 100 tys par? a skąd wiesz ilu jest bezdomnych w wieku 24-30 lat? a ilu ma mieszkanie po dziadkach? a skąd wiesz ile z tych 2 mln emigrantów jest w wieku 24-30 lat i kupują mieszkania na wyspach? a jak wytłumaczysz fakt, że ten wyż nagle przestał kupować mieszkania ? > dziwicie, ze juz developerzy "chłodzą" rynek to kupujący chłodzą deweloperów i rynek a nie odwrotnie > Dodam, ze gwarantuje ci poszi, ze <10% marzy nie zdecydowałbys na > załozenie warzywniaka. tiaa? a dlaczego banki dają kredyty na 40 lat przy marży 0,5%-1% a kredyt w CHF kosztuje 5% przecież to mocno poniżej 10% - jak ci się wydaje dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
poszi Re: Pytanie za 200 punktów 04.07.08, 01:53 > Człowieku drogi, nie wiem ile masz lat, ale zestaw informacje, ze > wyz demograficzny jest z lat 78-84 (czyli obecnie ma 24-30 lat; i co Tak naprawdę to nikt nie wie, jaki jest popyt i jaki może być. Potrzeba to nie popyt (pomijając to, że przy ujemnym/zerowym przyroście naturalnym i sporym odpływie na emigracje, potrzeby mieszkaniowe też nie są takie wielkie, jakby wynikało z zaglądania w wyż). W Stanach rocznie przybywa 3 mln ludzi na skutek przyrostu naturalnego i imigracji. To jest spokojnie ponad milion nowych "potrzeb mieszkaniowych". Tymczasem rozpoczęte budowy to już poniżej miliona, mimo że deweloperzy na potęgę ponoszą straty. Magia? A może niewdzięczni konsumenci nie chce się zlitować nad biednymi deweloperami? > Dodam, ze gwarantuje ci poszi, ze <10% marzy nie zdecydowałbys na > załozenie warzywniaka. Oczywiście, że nie, bo warzywniak ma sporo stałych kosztów i musi mieć dużo większe marże. Deweloperka to jednak co innego, a deweloperzy w Stanach nie mieli nigdy takich marż, jak w Polsce nawet w czasie szczytu ich bańki, więc nie można mówić, ze to, co było w Polsce, to normalne. Ponadto deweloperzy nie będą mogli sobie wybrać, jakie mają mieć marże. Będą musieli się pogodzić z tymi, jakie im zaoferuje rynek. Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Re: Pytanie za 200 punktów 04.07.08, 10:10 > Człowieku drogi, nie wiem ile masz lat, ale zestaw informacje Nasza forumowa naganiaczka ninusia jak zwykle zestawila pare liczb i elegancko dopasowala je do swojej teorii. A to ze fakty pokazuja co innego (uciecie podazy) - tym gorzej dla faktow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: Pytanie za 200 punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:04 Mniejszy ( niewystarczający) popyt na mieszkania za daną cenę to w efekcie tańsze działki, mniejsze łapówy, mniejsze płace budowlańców i bodziec do optymalizacji organizacji pracy na budowach ( a jest co optymalizowac) i skrócenia cyklu budowlanego, tak więc w efekcie dalszy spadek ceny aż do poziomu równowagi przy której i klienci się znajdą i developer swoje zarobi. Problemem moga byc dla developerów powracające na rynek mieszkania od umoczonych spekulantów w chwili gdy zaczną je masowo wyprzedawać. PS Serdeczne pozdrowienia dla moich fanów wypisujacych pod moim nickiem różne bzdety na tym forum. Jesteście wspaniali w swej rozpaczy :) poszi napisał: > Lepsze pytanie brzmi, ile wynosi prawdziwy popyt na mieszkania. > Bowiem i przy 10% marży może się okazać, że nie ma chętnych na > tyle mieszkań, ile się buduje i cięcia w produkcji będą i tak > nieuniknione. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek smolen podszywki IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:15 nie ma sie co przejmowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Az Re: Pytanie za 200 punktów IP: *.bpl.vectranet.pl 05.07.08, 21:27 > PS > Serdeczne pozdrowienia dla moich fanów wypisujacych pod moim nickiem różne > bzdety na tym forum. Jesteście wspaniali w swej rozpaczy :) > Założenie konta to nie jest jakaś wielka filozofia przerastająca Twoje mozliwości. Chyba, że się mylę... Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re: Pytanie za 100 punktów 03.07.08, 22:39 > Ja stawiam na wariant że 10% marży to też zarobek. wszystko zależy. Jak finansują się własnym kapitałem w 100% to 10% marży brzmi nieciekawie. Natomiast jak finansują się w bankach, co jest standardem raczej, korzystając z efektu dźwigni finansowej marża 10% jest jak najbardziej ok. szczególnie w takiej branży jak budownictwo, czy deweloperka. Zależy też jaka marża: zysku netto, marża na sprzedaży itp. Przykładowo jak firma ma kapitał 100 a kredyty na 500 to zarabiając 10% na inwestycji wartej 600 mają zysk 60 co daje zwrot na kapitale 60% w ciągu np. 2-3 lat. To bardzo ogólny, uproszczony przykład, ale generalnie czasem nawet przy marży 5% można bardzo ładnie zarobić. Czasem też opłaca się kontynuować działalność i nie zarabiać netto nawet przysłowiowej złotówki, aby pokryć koszty stałe - tak jak człowiek, który wszystko wydaje na mieszkanie i jedzenie i nic nie odkłada, ale pracuje a nie się obraża - byle przetrwać do lepszych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
scott22 Re:Bajdużenia 03.07.08, 23:15 czytam te głupoty i stwierdzam, że NIKT nie ma pojęcia o tym co pisze. takie bajdużenie dla bajdużenia. znam inne formy spędzania wolnego czasu np.: zabawa w piaskownicy z własnymi dziećmi lub zabawa z ptaszkiem. wolność w wyborze opcji. poz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Bajdurzenia IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:17 lepszych czasow juz nie bedzie dla plaskich deweloperow Odpowiedz Link Zgłoś
thesopranos Re:Bajdużenia 03.07.08, 23:19 > czytam te głupoty i stwierdzam, że NIKT nie ma pojęcia o tym > co pisze. wow, cóż za elokwencja. Napisz o co ci się rozchodzi - będzie łatwiej się ustosunkować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Multi Kulti Re:Bajdużenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:22 Rozumiem szczot22 że bawisz się ptaszkiem w piaskownicy z dziećmi. Ale robic to z własnymi dziećmi to jednak przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brytan Re:Bajdużenia IP: *.centertel.pl 04.07.08, 17:07 szczot22 pisze jak zwykle jak szczoch. Odpowiedz Link Zgłoś
j.bartosiewicz.00 koniec spadkow jest ewidentny !!! 04.07.08, 19:44 teraz jestesmy juz na linii oporu, spadki nawet o 30% juz zdyskontowaly premium z rynku, sodlo stabilizacji cen na rynku RE rowniez ma sie ku koncowi !!! moje badania potwierdzaja !!! formuje sie cykl wzrostowy !!! to bedzie ostra jazda w gore z obecnego mizernie niskiego poziomu !! Bartosiewicz rekomenduje : BUY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek dziadek przepil caly spadek - to koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:17 cale szczescie ze mieszkania tanieja akcje dewelopeow wskazuja jeden kierunek - poludnie dzis znowu 3 pct w dol Odpowiedz Link Zgłoś
scott22 bajdużenie 04.07.08, 22:24 pierwsze primo; skąd kasa na budowe, drugie primo; tylko ktoś niespełna rozumu zechce zainwestować kasę na conajmniej dwa lata lub więcej w obecnej sytuacji jeżeli zechciałby akceptować wasze propozycje 5% marży [ przy obecnej inflacji 4% r/r], trzecie primo; bank nie udzieliłby takiemu inwestorowi kredytu dla tak ustalonego biznes planu. widzę, że nie wiecie, że obecnie banki kredytujące inwestycje ustalają min. cenę sprzedaży. tak więc sorry, ale tu obecni nie wiedzą o czym mówią. poz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: bajdużenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 23:02 Faktycznie bajdużysz A pomysł że bank ustalają ceny po jakich developerzy mogą sprzedać mieszkania to głupota roku, może jeszcze dodasz że Elvis żyje :) Bank dają kredyt i chcą go odzyskać z procentami i tyle. A co do dwuletniego procesu inwestycyjnego to koszty ponoszone są przez developera stopniowo w miarę postępów inwestycji, a w dużej części rozliczenie z podwykonawcami następuje w momencie jej zakończenia. Jeśli twiedzisz że developer wykłada całą forsę na początku inwestycji ( czyli w samej rzeczy płaci wykonawcom z góry), zamrażając ją na 2 lata to chyba jednak zupełnie nie masz o tym pojęcia. I to by było na tyle na temat twoich pseudoeksperckich bajek z mchu i paproci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: bajdużenie IP: *.hsd1.pa.comcast.net 05.07.08, 02:23 Gwoli ścisłości, to umowy kredytowe zawierane pomiędzy bankami a deweloperami zawierają zapis o mninmalnej cenie m2. Deweloper teoretycznie nie może sprzedawać taniej niż jest to określone w tej umowie. Odpowiedz Link Zgłoś
scott22 Re: bajdużenie 05.07.08, 02:59 tak gość,gość zna temat. natomiast jego poprzednik bredzi. inwestor musi włożyć na początku kasę na zakup działki i projekt budowlany. ma więc pozwolenie na budowę i co dalej mądralo ??? czy już klienci polecieli i kupili OBIETNICE WYBUDOWANIA MIESZKANIA ? a banki, do których poszli klienci po kredyt wywaliły kasę ? otuż nie, otuż nie. bank zanim uruchomi jakiekolwiek pieniądze wysyła swojego pracownika na plac budowy aby zrobił zdjęcie z postępu prac. bank to nie instytucja charytatywna. inwestor MUSI MIEĆ KASĘ [swoją lub z kredytu]. poz Odpowiedz Link Zgłoś
scott22 Re: bajdużenie 05.07.08, 03:06 należy jeszcze dodać, że ta cena minimalna, którą bank ustala nie może być wyższa niż cena sprzedaży. bank żąda pokazywania nowych umów sprzedaży. jeżeli deweloper sprzeda taniej to NIE UZYSKA KOLEJNEJ TRANSZY. czyli sam sobie strzeli w łeb. poz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek bajdurzenie szczota22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 08:39 a co jest zlego w tym, ze przedsiebiorca (nie mylic z tzw. "developerem", ktory nie ma wiedzy ani doswiadczenia wiec si nie dorobil wlasnych pieniedzy) posiada wlasna kase na inwestycje budowlana ??? skoro ja mam powierzyc 30 pct swoich przyszlych zarobkow do konca zycia - to majac do wyboru golodupca, doradce ds sprzedazy sznurowadel, z kapitalem 800 tys (jedno mieszkanie) i przedsiebiorce z wlasna kasa - zgadnij kogo wybiore samochod kupuje w salonie - albo uzywany po sprawdzenie - a nie wplacajac panu Kaziowi za obietnice "panie, super samochod panu zrobi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Re: bajdużenie scott22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 13:07 I jeszcze raz. Developer wykłada kasę ne kupno działki i uruchomienie budowy (jest to około 10-30 procent kosztów zależnie od ceny działki itd). Następnie wykłada kasę (płaci wykonawcom) w miarę postępów budowy. Nie jest tak że developer wykłada kasę jednorazowo w całosci lub uruchamia jednarozowo całą sume kredytów. Wkladają pieniądze stopniowo, nie możesz więc marży np 10 procent przy dwuletnim cyklu budowy dzielić mechaniczne na 2 razy po 5%. Jesli developerzy nie mają wystarczających własnych środków to biorą kredyt zwykle pod hipotekę działki lub inne zabezpieczenia. Banku nie obchodzi po ile developer sprzeda. Ma zabezpieczenie kredytu, sprawdza postęp budowy w miare wypłacanych transz i tyle. Punkt o minimalnej cenie sprzedazy w umowie kredytowej byłby pętlą na szyi dla developera jesli mieszkania okazałyby się niesprzedawalne po danej cenie. Na coś takiego mogłaby zgodzić sie co najwyżej patologiczna firma typu pan Ździsio i Stasio z kapitałem własnym 50tys kupująca działkę na kredyt bankowy i usiłująca finansować budowę tylko z wpłat kupujących i dalszego kredytu. Aby obalić twoje mity wystarczy obejrzeć oficjalne komunikaty developerow będących spółkami giełdowymi o zaciąganych kredytach. Nigdzie w nich nie ma ani słowa o minimalnej cenie sprzedaży, a jest to na tyle istotny warunek uzyskania kredytu że musiałby znaleźć się w takim komunikacie. Odpowiedz Link Zgłoś
scott22 Rzeczywistość 06.07.08, 23:56 chłopcy, wy naprawdę tyle wiecie, co NIC. MÓJ ULUBIONY <rynek> ,DYKTUJE WARUNKI. OBECNIE CHŁOPTASIE, BANK W UMOWIE KREDYTOWEJ UMIESZCZA ZAPIS O TZW.CENIE MINIMALNEJ. przestańcie cytować historie. świat podąża do przodu, a wy jak zwykle w tyle. poz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Zapmniałeś scott22 dodac jeszcze ż ELVIS żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 00:46 A Żwirek i Muchomorek wcale nie mają się ku sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jarek Re: Rzeczywistość IP: *.wro.vectranet.pl 07.07.08, 09:18 > <rynek> ,DYKTUJE WARUNKI. OBECNIE CHŁOPTASIE, BANK W UMOWIE > KREDYTOWEJ UMIESZCZA ZAPIS O TZW.CENIE MINIMALNEJ a co sie stanie jak devloper niebędzie mógł osiągnąć ceny minimalnej narzuconej przez bank ? bank od razu zabieże inwestucje ? Odpowiedz Link Zgłoś