Dodaj do ulubionych

dalszy spadek koniunktury

IP: *.wro.vectranet.pl 03.07.08, 08:37
nikt niezwrócił uwagi ?
na liczniku mieszkań posziego w danych gus za maj widać dalszy
spadek ilości wydanych pozwoleń w stosunku do 2007.
devloperzy chyba wiec nieprzeidują łatwego zbytu ;)
Obserwuj wątek
    • poszi Re: dalszy spadek koniunktury 03.07.08, 15:18
      > nikt niezwrócił uwagi ?

      Ja zwróciłem :)

      > na liczniku mieszkań posziego w danych gus za maj widać dalszy
      > spadek ilości wydanych pozwoleń w stosunku do 2007.

      Jeszcze za wcześnie na kategoryczne stwierdzenie, ale całkiem możliwe, że
      deweloperzy zaczynają już hamować z pozwoleniami. Spodziewałem się tego w
      drugiej połowie roku, ale możliwe że to już teraz, jednak lepiej poczekać na
      potwierdzenie. Maj był nietypowy, inne wskaźniki też były dziwne (w maju się
      rożnie rozkładają liczne święta, więc porównania rok do roku są utrudnione). To
      oczywiście będzie oznaczać mniejsza podaż w dalszej przyszłości, ale
      jednocześnie jest dowodem na kapitulacje deweloperów i zmniejszy ich zapędy do
      podbijania cen produkcji budowlanej i działek. Całkiem jednak możliwe, że
      indywidualni nie zwolnią i w tym roku będzie kolejny rekord pozwoleń.
      Deweloperzy jednak są o tyle istotniejsi, że lepiej czują sytuację na rynku.
      Rozpoczęte budowy będą najprawdopodobniej rosnąć jeszcze do końca roku, a oddane
      mieszkania jeszcze do końca przyszłego, więc na najbliższy czas mieszkań będzie
      dostatek.
      • Gość: jarek Re: dalszy spadek koniunktury IP: *.wro.vectranet.pl 03.07.08, 15:44
        Maj był nietypowy, inne wskaźniki też były dziwne (w maju się
        > rożnie rozkładają liczne święta, więc porównania rok do roku są
        utrudnione).

        pozwolenia dla devloperów spadają rok do roku 2-gi miesiąc z rzędu.
        ilość rozpoczętych budów ogółem spadła właśnie dopiero w maju po
        raz pierwszy więc chyba tego tyczy sie uwaga o świetach ?
        • thesopranos Re: dalszy spadek koniunktury 03.07.08, 17:23
          ja też na to patrze :)

          mnie to jakoś specjalnie nie dziwiło, bo tłumaczyłem sobie, że
          ciężko było po prostu pobić rekordowy rok 2007, który był
          konsekwencją szaleństwa i paniki 2006 roku.

          Patrze natomiast na skumulowane wartości - wykres poniżej, na którym
          2008 idzie "łeb w łeb" z rokiem 2007. Prawdopodobnie ten rok
          zakończy się pomiędzy 2007 a 2006 (pomiędzy niebieską i zieloną
          linią) bo mimo wszystko pozwoleń będzie mniej.

          Chyba po prostu "starzy" deweloperzy nie uruchamiają nowych budów
          widząc, że stare nie schodzą. Na rynku jest natomiast sporo nowych
          graczy, którzy nie czują jeszcze za bardzo co się dzieje, albo
          proces uruchomienia budowy jest tak długi, że trudno się im już
          wycofać.

          Z drugiej strony przy takich cenach mieszkań grzechem jest nie
          budować, ale pewnie zdają sobie sprawę, że jak przyjdzie im to
          oddawać za 2 lata to ceny mogą być o wiele niższe.

          Masz chyba jednak rację, że to spowolnienie to nie efekt świąt itp.
          Bo patrząc na miesięczne wartości to praktycznie każdy miesiąc był
          lepszy niż w poprzednim roku od 2005 do 2007 włącznie a kwiecień i
          maj 2008 odeszły od tej reguły.

          Wniosek: w 2007 deweloperzy przegięli pałę z tymi inwestycjami :)
          • Gość: arkaszka Re: dalszy spadek koniunktury IP: *.chello.pl 03.07.08, 19:38
            Aby ułatwić niektórym zrozumienie tego co dzieje się na rynku
            przedstawię, sytuację w formie animowanej:)
            Po paru tłustych latach wypasione jelenie kredytowe pojawiły się na
            obrzeżach lasu szukając okazji do dobrania sie do soczystego
            mieszkanka, skubały spokojnie na miare swych możliwości,szukając co
            smaczniejszego kąska, wtem banki zburzyły płot odgradzający je od
            wyśnionej karmy, dziura była duża (2xwiększy okres spłat= 2 x
            większa zdolność kredytowa), więc jelonki poszły szeroką ławą,
            zaślepione wymarzoną karmą, Na to czekali myśliwi z open fajansu i
            innych klubów strzeleckich, Odstrzeliwali setkami zaślepione
            zwierzaki, gdy odstrzelili najtłustsze, a pasibrzuch developerów był
            nienasycony, postanowili iść na całość, zrobili polowanie z nagonką,
            (w całej prasie pojawiły się artykuły, taniej być nie może, ceny
            wzrosną o 30% w tym roku), wystraszone jelenie kredytowe ruszyły na
            oślep, tratowały się łapiąc każdy nawet najbardziej wysuszony
            kłosek, myśliwi strzelali do wszyskiego, co się rusza, otstrzeliwali
            tysiącami, na początku pasibrzuch mimo swej żarłoczności ledwo był w
            stanie przejeść, ale mając pod dostatkiem pokarmu pasibrzuch rozrósł
            się żądając od myśliwych coraz więcej świeżego mięsa. Ale wszystko
            się kiedyś kończy, tłuste wyrośnięte jelonki zostały odłowione,
            odłowiono nawet ledwo wyrośnięte, w lesie nie ma już pasących się
            stad. Myśliwi starają się z całych sił, miotają, kuszą, robią
            wszystko aby wyłowić choć pare sztuk, pasibrzuch potrzebuje dużo
            świeżego mięsa a tu nic. Na widnokręgu pozostały tylko wychudzone,
            małe egzemplaże, ciężkostrawne i żylaste. Nieliczne pozostałe
            tłuste jelonki stały sie czujne, wychylają tylko nos i uciekają w
            niedostępne chaszcze, czekając na to aż będą będą mogły najeść się
            soczystych mieszkanek, nie ryzykując natychmiastowego odstrzału.
            A tak na poważnie koniunkturę ciągnął popyt, on gwałtownie sie
            załamał więc koniunktura mocno sie ochłodziła, aby ja podgrzać
            trzeba zwiekszyć popyt, co możliwe jest tylko przy dużym obniżeniu
            cen, wtedy zwiększy sie ilość osób mogących wykreować popyt, na inne
            rozwiązanie nie ma co liczyć . pozdrawiam
            • Gość: Leszek Pytanie za 100 punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 21:44
              Czy nasi wspaniali developerzy stwierdzą że jak nie ma co liczyć na
              50%-80% marży to zawieszą działalność i przestaną budować, czy
              jednak znajdą się tacy co stwierdzą że i przy 10% marży można
              uczciwie zarobić i zajmą na rynku miejsce nienasyconych
              maksymalistów.
              Ja stawiam na wariant że 10% marży to też zarobek.
              • poszi Pytanie za 200 punktów 03.07.08, 22:28
                > Czy nasi wspaniali developerzy stwierdzą że jak nie ma co liczyć na
                > 50%-80% marży to zawieszą działalność i przestaną budować, czy
                > jednak znajdą się tacy co stwierdzą że i przy 10% marży można
                > uczciwie zarobić

                Lepsze pytanie brzmi, ile wynosi prawdziwy popyt na mieszkania. Bowiem i przy
                10% marży może się okazać, że nie ma chętnych na tyle mieszkań, ile się buduje i
                cięcia w produkcji będą i tak nieuniknione.
                • Gość: jacek te poszi - a w jaki to sposob ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 22:32
                  sama obwodnica raczej nie poprawi komunikacji

                  raczej dojazdy do niej ...

                  najwyzej poprawi cyrkulacje powietrza - choc nie jakosc
                • Gość: nina Re: Pytanie za 200 punktów IP: *.acn.waw.pl 03.07.08, 22:43
                  Człowieku drogi, nie wiem ile masz lat, ale zestaw informacje, ze
                  wyz demograficzny jest z lat 78-84 (czyli obecnie ma 24-30 lat; i co
                  teraz ma: mieszka z rodzicami/wynajmuje/ma mieszkanie po dziadkach
                  lub kupione przez rodziców - jakiej wielkości/jakie?) + sami sie
                  dziwicie, ze juz developerzy "chłodzą" rynek + poziom stop
                  procentowych w 2009 i pozniej i odpowiedz sobie na pytanie o
                  przyszła podaz i popyt.
                  Dodam, ze gwarantuje ci poszi, ze <10% marzy nie zdecydowałbys na
                  załozenie warzywniaka.
                  • Gość: jacek czy kupilbys bys truskawki od niny ??? IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:15
                    bo ja nie

                    chyba ze w prezencie dla Rozumenckiej - jak krzempek przyjdzie po
                    prosbie
                  • thesopranos Re: Pytanie za 200 punktów 03.07.08, 23:17
                    > wyz demograficzny jest z lat 78-84 (czyli obecnie ma 24-30 lat; i co

                    a wiesz ile z tego wyżu siedzi na wyspach?

                    a wiesz, że w rekordowym roku '82 rodziło się 700 tys dzieci co daje
                    mniej-więcej 350 tys "par" więc nawet jak wszyscy są bezdomni to przy podaży
                    rocznej 200 tys mieszkań na kredyt na mieszkanie stać ledwie 100 tys par?

                    a skąd wiesz ilu jest bezdomnych w wieku 24-30 lat? a ilu ma mieszkanie po
                    dziadkach?

                    a skąd wiesz ile z tych 2 mln emigrantów jest w wieku 24-30 lat i kupują
                    mieszkania na wyspach?

                    a jak wytłumaczysz fakt, że ten wyż nagle przestał kupować mieszkania ?

                    > dziwicie, ze juz developerzy "chłodzą" rynek

                    to kupujący chłodzą deweloperów i rynek a nie odwrotnie

                    > Dodam, ze gwarantuje ci poszi, ze <10% marzy nie zdecydowałbys na
                    > załozenie warzywniaka.

                    tiaa? a dlaczego banki dają kredyty na 40 lat przy marży 0,5%-1% a kredyt w CHF
                    kosztuje 5%

                    przecież to mocno poniżej 10% - jak ci się wydaje dlaczego?
                  • poszi Re: Pytanie za 200 punktów 04.07.08, 01:53
                    > Człowieku drogi, nie wiem ile masz lat, ale zestaw informacje, ze
                    > wyz demograficzny jest z lat 78-84 (czyli obecnie ma 24-30 lat; i co

                    Tak naprawdę to nikt nie wie, jaki jest popyt i jaki może być. Potrzeba to nie
                    popyt (pomijając to, że przy ujemnym/zerowym przyroście naturalnym i sporym
                    odpływie na emigracje, potrzeby mieszkaniowe też nie są takie wielkie, jakby
                    wynikało z zaglądania w wyż).

                    W Stanach rocznie przybywa 3 mln ludzi na skutek przyrostu naturalnego i
                    imigracji. To jest spokojnie ponad milion nowych "potrzeb mieszkaniowych".
                    Tymczasem rozpoczęte budowy to już poniżej miliona, mimo że deweloperzy na
                    potęgę ponoszą straty. Magia? A może niewdzięczni konsumenci nie chce się
                    zlitować nad biednymi deweloperami?

                    > Dodam, ze gwarantuje ci poszi, ze <10% marzy nie zdecydowałbys na
                    > załozenie warzywniaka.

                    Oczywiście, że nie, bo warzywniak ma sporo stałych kosztów i musi mieć dużo
                    większe marże. Deweloperka to jednak co innego, a deweloperzy w Stanach nie
                    mieli nigdy takich marż, jak w Polsce nawet w czasie szczytu ich bańki, więc nie
                    można mówić, ze to, co było w Polsce, to normalne. Ponadto deweloperzy nie będą
                    mogli sobie wybrać, jakie mają mieć marże. Będą musieli się pogodzić z tymi,
                    jakie im zaoferuje rynek.
                  • steady_at_najx Re: Pytanie za 200 punktów 04.07.08, 10:10
                    > Człowieku drogi, nie wiem ile masz lat, ale zestaw informacje


                    Nasza forumowa naganiaczka ninusia jak zwykle zestawila pare liczb i
                    elegancko dopasowala je do swojej teorii.

                    A to ze fakty pokazuja co innego (uciecie podazy) - tym gorzej dla
                    faktow
                • Gość: Leszek Re: Pytanie za 200 punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:04
                  Mniejszy ( niewystarczający) popyt na mieszkania za daną cenę to w efekcie
                  tańsze działki, mniejsze łapówy, mniejsze płace budowlańców i bodziec do
                  optymalizacji organizacji pracy na budowach ( a jest co optymalizowac) i
                  skrócenia cyklu budowlanego, tak więc w efekcie dalszy spadek ceny aż do poziomu
                  równowagi przy której i klienci się znajdą i developer swoje zarobi. Problemem
                  moga byc dla developerów powracające na rynek mieszkania od umoczonych
                  spekulantów w chwili gdy zaczną je masowo wyprzedawać.

                  PS
                  Serdeczne pozdrowienia dla moich fanów wypisujacych pod moim nickiem różne
                  bzdety na tym forum. Jesteście wspaniali w swej rozpaczy :)

                  poszi napisał:
                  > Lepsze pytanie brzmi, ile wynosi prawdziwy popyt na mieszkania.
                  > Bowiem i przy 10% marży może się okazać, że nie ma chętnych na
                  > tyle mieszkań, ile się buduje i cięcia w produkcji będą i tak
                  > nieuniknione.
                  • Gość: jacek smolen podszywki IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:15
                    nie ma sie co przejmowac
                  • Gość: Az Re: Pytanie za 200 punktów IP: *.bpl.vectranet.pl 05.07.08, 21:27
                    > PS
                    > Serdeczne pozdrowienia dla moich fanów wypisujacych pod moim nickiem różne
                    > bzdety na tym forum. Jesteście wspaniali w swej rozpaczy :)
                    >
                    Założenie konta to nie jest jakaś wielka filozofia przerastająca Twoje
                    mozliwości. Chyba, że się mylę...
              • thesopranos Re: Pytanie za 100 punktów 03.07.08, 22:39
                > Ja stawiam na wariant że 10% marży to też zarobek.

                wszystko zależy. Jak finansują się własnym kapitałem w 100% to 10% marży brzmi
                nieciekawie. Natomiast jak finansują się w bankach, co jest standardem raczej,
                korzystając z efektu dźwigni finansowej marża 10% jest jak najbardziej ok.
                szczególnie w takiej branży jak budownictwo, czy deweloperka.

                Zależy też jaka marża: zysku netto, marża na sprzedaży itp.

                Przykładowo jak firma ma kapitał 100 a kredyty na 500 to zarabiając 10% na
                inwestycji wartej 600 mają zysk 60 co daje zwrot na kapitale 60% w ciągu np. 2-3
                lat.

                To bardzo ogólny, uproszczony przykład, ale generalnie czasem nawet przy marży
                5% można bardzo ładnie zarobić.

                Czasem też opłaca się kontynuować działalność i nie zarabiać netto nawet
                przysłowiowej złotówki, aby pokryć koszty stałe - tak jak człowiek, który
                wszystko wydaje na mieszkanie i jedzenie i nic nie odkłada, ale pracuje a nie
                się obraża - byle przetrwać do lepszych czasów.
                • scott22 Re:Bajdużenia 03.07.08, 23:15
                  czytam te głupoty i stwierdzam, że NIKT nie ma pojęcia o tym co pisze. takie
                  bajdużenie dla bajdużenia. znam inne formy spędzania wolnego czasu np.: zabawa w
                  piaskownicy z własnymi dziećmi lub zabawa z ptaszkiem. wolność w wyborze opcji. poz
                  • Gość: jacek Bajdurzenia IP: *.dsl.sil.at 03.07.08, 23:17
                    lepszych czasow juz nie bedzie

                    dla plaskich deweloperow
                  • thesopranos Re:Bajdużenia 03.07.08, 23:19
                    > czytam te głupoty i stwierdzam, że NIKT nie ma pojęcia o tym
                    > co pisze.

                    wow, cóż za elokwencja. Napisz o co ci się rozchodzi - będzie łatwiej się
                    ustosunkować.
                  • Gość: Multi Kulti Re:Bajdużenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.08, 23:22
                    Rozumiem szczot22 że bawisz się ptaszkiem w piaskownicy z dziećmi.
                    Ale robic to z własnymi dziećmi to jednak przesada.
                  • Gość: brytan Re:Bajdużenia IP: *.centertel.pl 04.07.08, 17:07
                    szczot22 pisze jak zwykle jak szczoch.
                    • j.bartosiewicz.00 koniec spadkow jest ewidentny !!! 04.07.08, 19:44
                      teraz jestesmy juz na linii oporu, spadki nawet o 30% juz zdyskontowaly premium
                      z rynku, sodlo stabilizacji cen na rynku RE rowniez ma sie ku koncowi !!!

                      moje badania potwierdzaja !!!

                      formuje sie cykl wzrostowy !!! to bedzie ostra jazda w gore z obecnego mizernie
                      niskiego poziomu !!

                      Bartosiewicz rekomenduje : BUY
                      • Gość: jacek dziadek przepil caly spadek - to koniec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 21:17
                        cale szczescie ze mieszkania tanieja

                        akcje dewelopeow wskazuja jeden kierunek - poludnie

                        dzis znowu 3 pct w dol
                        • scott22 bajdużenie 04.07.08, 22:24
                          pierwsze primo; skąd kasa na budowe, drugie primo; tylko ktoś niespełna rozumu
                          zechce zainwestować kasę na conajmniej dwa lata lub więcej w obecnej sytuacji
                          jeżeli zechciałby akceptować wasze propozycje 5% marży [ przy obecnej inflacji
                          4% r/r], trzecie primo; bank nie udzieliłby takiemu inwestorowi kredytu dla tak
                          ustalonego biznes planu. widzę, że nie wiecie, że obecnie banki kredytujące
                          inwestycje ustalają min. cenę sprzedaży. tak więc sorry, ale tu obecni nie
                          wiedzą o czym mówią. poz
                          • Gość: Leszek Re: bajdużenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 23:02
                            Faktycznie bajdużysz
                            A pomysł że bank ustalają ceny po jakich developerzy mogą sprzedać mieszkania to
                            głupota roku, może jeszcze dodasz że Elvis żyje :)
                            Bank dają kredyt i chcą go odzyskać z procentami i tyle.

                            A co do dwuletniego procesu inwestycyjnego to koszty ponoszone są przez
                            developera stopniowo w miarę postępów inwestycji, a w dużej części rozliczenie z
                            podwykonawcami następuje w momencie jej zakończenia. Jeśli twiedzisz że
                            developer wykłada całą forsę na początku inwestycji ( czyli w samej rzeczy płaci
                            wykonawcom z góry), zamrażając ją na 2 lata to chyba jednak zupełnie nie masz o
                            tym pojęcia.
                            I to by było na tyle na temat twoich pseudoeksperckich bajek z mchu i paproci.
                            • Gość: gość Re: bajdużenie IP: *.hsd1.pa.comcast.net 05.07.08, 02:23
                              Gwoli ścisłości, to umowy kredytowe zawierane pomiędzy bankami a
                              deweloperami zawierają zapis o mninmalnej cenie m2.
                              Deweloper teoretycznie nie może sprzedawać taniej niż jest to
                              określone w tej umowie.
                              • scott22 Re: bajdużenie 05.07.08, 02:59
                                tak gość,gość zna temat. natomiast jego poprzednik bredzi. inwestor musi włożyć
                                na początku kasę na zakup działki i projekt budowlany. ma więc pozwolenie na
                                budowę i co dalej mądralo ??? czy już klienci polecieli i kupili OBIETNICE
                                WYBUDOWANIA MIESZKANIA ? a banki, do których poszli klienci po kredyt wywaliły
                                kasę ? otuż nie, otuż nie. bank zanim uruchomi jakiekolwiek pieniądze wysyła
                                swojego pracownika na plac budowy aby zrobił zdjęcie z postępu prac. bank to nie
                                instytucja charytatywna. inwestor MUSI MIEĆ KASĘ [swoją lub z kredytu]. poz
                                • scott22 Re: bajdużenie 05.07.08, 03:06
                                  należy jeszcze dodać, że ta cena minimalna, którą bank ustala nie może być
                                  wyższa niż cena sprzedaży. bank żąda pokazywania nowych umów sprzedaży. jeżeli
                                  deweloper sprzeda taniej to NIE UZYSKA KOLEJNEJ TRANSZY. czyli sam sobie strzeli
                                  w łeb. poz
                                  • Gość: jacek bajdurzenie szczota22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 08:39
                                    a co jest zlego w tym, ze przedsiebiorca (nie mylic z
                                    tzw. "developerem", ktory nie ma wiedzy ani doswiadczenia wiec si
                                    nie dorobil wlasnych pieniedzy) posiada wlasna kase na inwestycje
                                    budowlana ???

                                    skoro ja mam powierzyc 30 pct swoich przyszlych zarobkow do konca
                                    zycia - to majac do wyboru golodupca, doradce ds sprzedazy
                                    sznurowadel, z kapitalem 800 tys (jedno mieszkanie) i przedsiebiorce
                                    z wlasna kasa - zgadnij kogo wybiore

                                    samochod kupuje w salonie - albo uzywany po sprawdzenie - a nie
                                    wplacajac panu Kaziowi za obietnice "panie, super samochod panu
                                    zrobi"


                                  • Gość: Leszek Re: bajdużenie scott22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.08, 13:07
                                    I jeszcze raz.
                                    Developer wykłada kasę ne kupno działki i uruchomienie budowy (jest
                                    to około 10-30 procent kosztów zależnie od ceny działki itd).
                                    Następnie wykłada kasę (płaci wykonawcom) w miarę postępów budowy.
                                    Nie jest tak że developer wykłada kasę jednorazowo w całosci lub
                                    uruchamia jednarozowo całą sume kredytów. Wkladają pieniądze
                                    stopniowo, nie możesz więc marży np 10 procent przy dwuletnim cyklu
                                    budowy dzielić mechaniczne na 2 razy po 5%.
                                    Jesli developerzy nie mają wystarczających własnych środków to biorą
                                    kredyt zwykle pod hipotekę działki lub inne zabezpieczenia. Banku
                                    nie obchodzi po ile developer sprzeda. Ma zabezpieczenie kredytu,
                                    sprawdza postęp budowy w miare wypłacanych transz i tyle.
                                    Punkt o minimalnej cenie sprzedazy w umowie kredytowej byłby pętlą
                                    na szyi dla developera jesli mieszkania okazałyby się
                                    niesprzedawalne po danej cenie. Na coś takiego mogłaby zgodzić sie
                                    co najwyżej patologiczna firma typu pan Ździsio i Stasio z kapitałem
                                    własnym 50tys kupująca działkę na kredyt bankowy i usiłująca
                                    finansować budowę tylko z wpłat kupujących i dalszego kredytu.
                                    Aby obalić twoje mity wystarczy obejrzeć oficjalne komunikaty
                                    developerow będących spółkami giełdowymi o zaciąganych kredytach.
                                    Nigdzie w nich nie ma ani słowa o minimalnej cenie sprzedaży, a jest
                                    to na tyle istotny warunek uzyskania kredytu że musiałby znaleźć się
                                    w takim komunikacie.
                                    • scott22 Rzeczywistość 06.07.08, 23:56
                                      chłopcy, wy naprawdę tyle wiecie, co NIC. MÓJ ULUBIONY
                                      <rynek> ,DYKTUJE WARUNKI. OBECNIE CHŁOPTASIE, BANK W UMOWIE
                                      KREDYTOWEJ UMIESZCZA ZAPIS O TZW.CENIE MINIMALNEJ. przestańcie
                                      cytować historie. świat podąża do przodu, a wy jak zwykle w tyle. poz
                                      • Gość: Leszek Zapmniałeś scott22 dodac jeszcze ż ELVIS żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 00:46
                                        A Żwirek i Muchomorek wcale nie mają się ku sobie.
                                      • Gość: jarek Re: Rzeczywistość IP: *.wro.vectranet.pl 07.07.08, 09:18
                                        > <rynek> ,DYKTUJE WARUNKI. OBECNIE CHŁOPTASIE, BANK W UMOWIE
                                        > KREDYTOWEJ UMIESZCZA ZAPIS O TZW.CENIE MINIMALNEJ

                                        a co sie stanie jak devloper niebędzie mógł osiągnąć ceny minimalnej
                                        narzuconej przez bank ? bank od razu zabieże inwestucje ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka