Dodaj do ulubionych

Willa Magdalenka-Zalesie Dev. Mieszkańcy o osiedlu

IP: *.gprs.plus.pl 25.07.08, 14:41
Witam wszystkich mieszkańców (obecnych jak i przyszłych)
osiedla "Willa Magdalenka" w Magdalence. W związku z tym, że wątki o
naszym osiedlu sa porozrzucane na Forum, proszę sąsiadów oraz
zainteresowanych o wpisywanie w tym wątku wszystkich opinii o
osiedlu, developerze, problemach oraz miłych stronach życia w
Magdalence. Ja mieszkam w I etapie inwestycji i chętnie podzielę się
swoimi uwagami oraz spostrzeżeniami.
Obserwuj wątek
    • polonicus Byłem, zobaczyłem i... 28.07.08, 00:41
      Piękne osiedle, świetny klimat i nowoczesna architektura... Tylko
      droga do osiedla jeszcze daleka od ideału, bo dojazd to podstawa. A
      super dom bez komfortowego dojazdu to jak dla mnie trochę za mało.
      • Gość: Janusz Mieszkam i jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 11:50
        Mieszkam od trzech m-cy w Magdalence i to był najlepszy wybór jaki
        mogłem podjąć. Takiego drugiego osiedla nie ma nigdzie. Cieszę się,
        że jako mieszkańcy osiedla potrafimy się zintegrować, bo czasem
        trzeba załatwić to i owo z deweloperem czy firmami obsługującymi
        osiedle. Co do firmy, udaje się dogadać i trzeba powiedzieć, że to
        miła strona współpracy z firmą Zalesie Development. Słabych stron
        nie widzę, bo wszystkie zgłaszane przeze mnie postualty zostały
        rozstrzygnięte, poprawki zrobione, więc współpraca jak najbardziej
        na plus. Teraz czekamy jedynie na drogę, ale jak wynika z informacji
        z urzędu gminy prace mają ruszyć jesienią. Tak czy inaczej
        Magdalenka to wyjątkowe miejsce, jakich niewiele wokół Warszawy.
        • Gość: anty Re: Mieszkam i jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 18:00
          Czyżby kolejny sfrustrowany developer piszący pod nickiem janusz
          próbwał zachęcić do zakupu swego osiedla,które się nie sprzedaje?
        • Gość: Andrzej Re: Mieszkam i jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 19:10
          Potwierdzam, moi znajomi tam mieszkają i ja się też z żoną dałem skusić. Firma
          jest bardzo miła i szef chętnie idzie na rękę. Nie ma w pobliżu drugiego takiego
          osiedla. Ważne jest to, że ekipy biorą wszystkie sugestie pod uwagę i idzie się
          dogadać. Jeszcze tylko musimy załatwić resztę spraw z kredycikiem i wio!
          Będziemy mieszkać w pięknej Magdalence w ślicznym jak marzenie domku.
          • Gość: greg Re: Mieszkam i jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 19:58
            zenujaca propaganda....
            • Gość: e-dama Re: Mieszkam i jest ok IP: *.MAN.atcom.net.pl 29.07.08, 09:23
              to ciekawe, że w innym wątku dotyczącym Villa Magdalenka było 90%
              negatywnych wypowiedzi. Rok temu było strasznie, fatalnie,
              beznadziejny prokurent dewelopera z którym nic się nie udawało
              załatwić itp, a teraz raptem wszystko idzie jak z płatka, pełna
              zgoda, wręcz sielanka...
              no, no...
              • Gość: Borat Re: Mieszkam i jest ok IP: *.kablowka.waw.pl 29.07.08, 23:19
                Owszem, wypowiedzi "Janusza" i "Andrzeja" to tania propaganda dewelopera. Mnie
                się wydaje, że umiałabym podszywać się pod zadowolonego klienta znacznie
                skuteczniej.
                Ja też będę mieszkała (mam nadzieję) na tym osiedlu. Tymczasem moje uczucia są
                mieszane. Projekt Zalesia bez wątpienia ładny, okolica ok - jak ktoś lubi las, a
                ja lubię. Więcej napiszę o tym co mnie martwi, bo zalety są oczywiste.
                W zeszłym roku na fali społecznego optymizmu (przyznanie Euro 2012, projekty
                nowych autostrad itp.) oraz boomu w budownictwie, domy schodziły jak ciepłe
                bułeczki, wówczas deweloper wykazywał się daleko posuniętą arogancją. Teraz
                chyba ochłonęli trochę.
                Z wielu obietnic deweloper się jednak nie wywiązał do tej pory. Mam na myśli
                drogę dojazdową do samego osiedla jak i kilkumiesięczne opóźnienie w budowie
                domów. Dotyczy to zarówno pierwszego jak i drugiego etapu.
                Osiedle wcale nie jest wyjątkowe, na szczęście jest konkurencja: po sąsiedzku -
                domy budowane przez Investdecor. Styl ogólnie dość podobny, choć jak dla mnie te
                domy są trochę brzydsze od Willi Magdalenki Zalesia.
                Bez wątpienia większa podaż domów w tym miejscu obniża cenę nieruchomości, jeśli
                ktoś kupował spekulacyjnie na sprzedaż. Ja kupowałam żeby zamieszkać, więc
                niezbyt mnie to obchodzi, kolejna inwestycja w tym miejscu zwiększa natomiast
                szanse na sensowną infrastrukturę (drogi, ochronę, oświetlenie - które od
                zamontowania nie świeciło jeszcze w okolicy nigdy...). Zawsze to więcej
                mieszkańców dopominających się i walczących o swoje.
                To co mnie jednak najbardziej martwi to dojazd. Lokalny dojazd do osiedla pewnie
                prędzej czy później powstanie (mam nadzieję, że prędzej bo na razie po deszczu
                bez samochodu typu SUV lub innego wysoko zawieszonego z napędem 4x4 nie polecam
                się udawać). Jednak dojazd do Warszawy to prawdziwa masakra. Proponuję
                sprawdzić, udając się do Magdalenki rano i następnie wrócić do Warszawy około
                8-9-ej...
                Do tego sytuacja jest bez perspektyw na szybką zmianę. Droga Wolica-Salomea od
                kilku lat jest nieustannie dyskutowana, przy czym nie wbito w ziemię choćby
                jednej łopaty na budowie. Przed 2012 bez szans a i w tą datę powątpiewam. Dla
                mniej zorientowanych nadmienię, że wylotówka z Warszawy na Janki to 2-ga pod
                względem natężenia ruchu w Polsce droga. Ustępuje tylko fragmentowi autostrady
                A4 w okolicach Katowic (pod względem liczby pojazdów na dobę). Przeraża mnie to
                w kontekście mojej męki przez minimum 3-4 lata. Marne pocieszenie, że z żadnej
                strony wjazd do stolicy nie jest radykalnie lepszy...

                • Gość: Jaro Bez cenzury IP: *.gprs.plus.pl 31.07.08, 23:09
                  Użytkuje już swój dom, wiec bez skrępowania napiszę o Magdalence,
                  osiedlu i firmie. Magdalenkę wybralem z żoną z trzech powodów:
                  prestiż, spokój i lesny klimat. Obejrzeliśmy parę inwestycji i tak:
                  Ventana - zadbane osiedle, ale domy klasyczne (nie lubimy takich),
                  Konstancja - trochę przereklamowane osiedle i przede wszystkim za
                  drogo, Walendia - miejsce (porażka), w Wilanowie za drogo, w końcu
                  po długich rozmowach zdecydowaliśmy sie na Willę Magdalenkę.
                  Dewelopera nie znalismy, potem okazało się, że budowali pare
                  inwestycji, ale pod innymi nazwami. Nie mielismy problemów, ale
                  wtedy zaczęły się podwyżki cen i nasz dom skoczył o jakies 100 tys.
                  w górę. Po negocjacjach doplacilismy 50 tys. (bo to materialy
                  drozsze, itd itp). Zdecydowalismy sie na willę, choc były jeszcze
                  dworki, ale nie (z powodu jak wyżej). Teraz nasz dom jest droższy o
                  jakieś 150 tys, więc jestesmy zadowoleni, bo o negocjowaniu ceny
                  raczej nie ma co mówić (może 20-30 tys. to tak). Z tych inwestycji
                  to Willa Magdalenka jest najdroższa po Konstancji. O plusach tej
                  lokalizacji można długo mówic, ale wymienię minusy: droga do
                  osiedla, oświetlenie dopiero w fazie podlaczania i 1 km do autobusu.
                  Niby nic, ale zimą da sie to odczuć. Jako że potrzeba matka
                  wynalazków, to znalazlem drogę do Wa-wy i oszczędzam z 20 min. Jadę
                  z Magdalenki w prawo (jak do Puławskiej), ale dojeżdżając do Postepu
                  (tam gdzie sklep Markpol), skręcam ze slonecznej w lewo i jade
                  ciągle prosto przez Nowa Wolę, PKP Jeziorki (jest asfalt) i
                  wyjeżdżam na wysokości Karczunkowska-Puławska. I troche dystansu
                  jest z głowy. Niestety na S7 z Krakowskiej poczekamy ze 2 lata. Jest
                  jeszcze problem z Jesionową, ale jesienia maja się zacząc pracę, mam
                  nadzieję, że wreszcie. Co do samego domu to nie narzekam, choć na
                  poczatku troche sie denerwowalismy, bo nie znalismy tego dewelopera.
                  Ale rachunek zastrzezony jakos nas uspokoil. Było troche nerwów na
                  poczatku, ale teraz uważamy, że i tak nawet teraz nie ma nic
                  lepszego, choc to kwestia gustu. III etap w budowie, to moze i droga
                  w końcu będzie. Z sasiadów znam pana Janusza, ale Andrzeja nie
                  pamietam choc chciałbym poznac. Zawiązalismy malą wspólnotę, nazywam
                  ją KOLO - Klub Obrony Lokatora i jakby trzeba było przyciśniemy
                  dewelopera. Na początku sprawiał problemy, ale z gadania ludzi na II
                  etapie wynika, że jest lepiej. Ja polecam kontakt z panem Darkiem z
                  biura. Jesli juz nic nie pomoże, to odsylam do niego. Zalatwił mi
                  to, co niezalatwialne. Poza tym ochrona jeszcze nie ma monitoringu,
                  choc ochroniarze i patrole są. Opóźnienie było 3 m-ne, co sprawia
                  problem, gdy ma sie kredyt, ale ciesze się, ze w końcu mieszkam na
                  swoim. Nie wiem czy mógłbym polecić to osiedle, bo moja opinia jest
                  różna, ale w okolicy nic sensowniejszego nie dostrzeglem. Może to
                  jest tak, że każdy chwali swoje (bo kto sie przyzna, ze źle
                  mieszka), ale mnie sie tutaj podoba, oby tylko droga była.
            • Gość: ania Re: Mieszkam i jest ok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 18:01
              Kupiłam dom dworkowy w jedynce i szczęśliwe mieszkm w nim do tej
              pory. Czytając to forum mam wrażenie że nie mozna nic powiedzieć
              pozytywnego o deweloperze, bo to od razu jakas propaganda. Jeśli
              tak, to własnie uprawiam propagande. Nie na rzecz dewelopera, ale na
              rzecz przemyslanego zakupu który zrobiłam wraz mężem. W sumie to
              mało mnie interesuje czy ktoś jest za czy przeciw komukolwiek.
              Nabyłam jako jedna z pierwszych dom w osiedlu Willa Magdalenka i
              wiecie ile miałam opóźnienia w oddaniu? 5 miesięcy. Chodziłam
              wściekła jak osa, bo kto by się z tego cieszył. Ale z perspektywy
              czasu mogę powiedzieć, że negocjacje z Zalesiem były trudne, ale
              dostałam od nich to za co zapłaciłam i co mi obiecali. Tylko droga
              miała być zdecydowanie szybciej, ale jeśli jej budowę zaczną na
              jesieni i skończą to znaczy, że wywiązali sie z wszystkiego co
              mówili. Jeśli Panowie Greg i Anty mieszkają na tym osiedlu to niech
              ujawnią w których domach, bo gadać o d... maryni każdy potrafi, a ja
              walczyłam o wszystko sama z mężem. I jeszcze jedno. Po tych
              wszystkich sporach, niejasnościach i rozmowach wystawiłam im list
              polecający. Bo jak to ktoś powiedział, prawdziwego... poznaje się po
              tym nie jak zaczyna, ale jak kończy. I to wszystko w temacie.
              • Gość: Borat Do "ani" i nie tylko IP: *.kablowka.waw.pl 01.08.08, 23:52
                Szanowna sąsiadko,
                Nie musisz uprawiać "propagandy na rzecz przemyślanego zakupu, który zrobiłaś"
                bo nikt tu nie postawił tezy, że był nieprzemyślany. Po prostu użytkownicy forum
                protestują (SŁUSZNIE) przeciwko wypowiadaniu się na forum pracowników Zalesia,
                którzy podszywają się pod mieszkańców lub potencjalnych klientów i do tego robią
                to w sposób nieudolny.
                Dziwi mnie, że obruszasz się na krytykę dewelopera.
                Sama piszesz, że mieli 5 miesięcy opóźnienia i że negocjacje były trudne. Ja
                jeśli coś zawalę to nie staję się trudnym negocjatorem dla strony wobec której
                mam zobowiązania, tylko po prostu naprawiam to co zawaliłam. To raczej powinna
                być norma, a to co proponujesz Ty jest zwykłym przyzwoleniem na obniżenie
                standardów.
                Droga miała być dawno, deweloper sprzedając mieszkania w II etapie mówił, że
                przed odbiorem tychże domów droga będzie na 100%...
                Widzimy co jest.
                > Tylko droga
                > miała być zdecydowanie szybciej, ale jeśli jej budowę zaczną na
                > jesieni i skończą to znaczy, że wywiązali sie z wszystkiego co
                > mówili.
                Otóż właśnie nie wywiązali się, bo miała być już dawno i jej nie ma. Nawet jak
                kiedyś powstanie to nie wtedy na kiedy obiecywano.
                Do tego nie wiem skąd ta pewność, że na jesieni zaczną budowę? Bo tak mówią?
                Wiele razy już mówili.
                Pozycja deweleoperów zawsze była silniejsza od klienta, wystarczy spojrzeć na
                zapisy umów deweloperskich w tym choćby w tą z Zalesiem. Naszpikowana
                niedozwolonymi klauzulami. I to też jest ok? Bo inni są jeszcze gorsi?
                > Bo jak to ktoś powiedział, prawdziwego... poznaje się po
                > tym nie jak zaczyna, ale jak kończy.
                Przywołanie klasyka całkowicie nietrafione... wiemy właśnie jak skończył tenże.
                PS. A może to sąsiadka Ania oczekując podania adresów od innych forumowiczów
                sama zrobiłaby to na dobry początek?
              • Gość: Jaroo Re: Mieszkam i jest ok IP: *.kablowka.waw.pl 22.09.08, 23:28
                I gdzie ta droga Pani Aniu? Kolejny raz deweloper wszystkich pięknie nabił w
                butelkę...
                • Gość: Misio-Rysio Re: Mieszkam i jest ok IP: *.acn.waw.pl 29.10.08, 10:31
                  Przeczytane dzisiaj.
                  Autor: Gość: PiS-zący prawdę
                  To już deweloperzy zaczęli udzielać sie na Forach hehe... Żenada
                  panowie żenada... Rozumiem, że te pozytywne komentarze to tez
                  wasze??? Jakaby nie spojrzeć na IP to aż śmiech ogarnia... To czego
                  potrafi naobiecywać prokurent i reszta, tego nikt inny nam nie da...
                  A my chcieliśmy mieć tylko (aż) drogę do domu... To tzw.
                  porozumienie, to możecie sobie w d... głęboko włożyć. Rozmawiałem z
                  P. burmistrz bezpośrednio, i dziwnym trafem stwierdziła że developer
                  pieniędzy dać nie chce bo to w końcu miliony wrzucone 'nomen omen' w
                  błoto. A gmina nie ma interesu wykładać całej kwoty, gdy deweloper
                  stawia się okoniem i zarabia milion na 1 domu. Tak więc nie
                  przemycajcie ludziom takich informacji, bo sprawiedliwość czeka...
                  tuż za rogiem panie prokurencie Aleksander i panie właścicielu
                  Gardener /most Świętokrzyski w stolicy się budowało to się wie co i
                  jak... ;)/. Naiwnych to sobie możecie szukać, ale w Hondurasie. A
                  jak wieść gminna (lesznowolska) niesie bankructwo już zawitało w
                  firmie i o realizacji kolejnych etapów jakoś się już nie mówi. Tyle,
                  że mili państwo, niektórzy pokonali i 400 km by kupić w Magdalence
                  dom od Zalesia (Poznań, Katowice, Wrocław i in.) więc niech pan A. i
                  pan/pani G. nie myślą, że rolowanie ludzi ujdzie im tak bezkarnie.
                  Platforma przestanie rządzić to wtedy dobierzemy wam się do tych
                  ochydnych, klamliwych gęb. Już w Urzędzie gminy mają dosyć waszych
                  kłamstw i obietnic więc i tam mówią już "co i jak". Nawet radzą by
                  po prosbie prosto do Zalesia Górnego sie udać... Ciekawe kogo tam
                  spotkamy??? Mamy swój dom, tyle, że jak się okazało, dzięki
                  uprzejmości Panów z Nabielaka taplamy sie jak inni w błocie, żeby
                  nie powiedziec w g... Żal mi siebie i innych że byliśmy tak
                  strasznie naiwni. No ale chołoto już my znajdziemy 'metodę' na was!
                  Możecie byc tego pewni. A odkupic to możecie ale własne długi.
    • jacek217ma Re: Willa Magdalenka-Zalesie Dev. Mieszkańcy o os 18.05.13, 10:58
      Kilka tygodni temu powstało forum dyskusyjne dla mieszkańców osiedla Willa Magdalenka. Jest ono zamknięte, co oznacza że wypowiadać się na nim mogą tylko sąsiedzi i mieszkańcy Willa Magdalenka. Na razie dyskusja raczej jest mizerna, ale w przyszłości na pewno się rozwinie :) Być może wszystkie większe problemy z deweloperem i wykańczaniem domów już są za nami :) ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka