Dodaj do ulubionych

Franek a spadki cen.

IP: *.adsl.inetia.pl 15.01.09, 09:13
Przemyślcie sobie następującą sytuację:

Ktoś w zeszłe wakacje kupił mieszkanie za 1 mln zł w CHF po 2 zł.
Czyli jego mieszkanie kosztowało 500 tys CHF bo w takiej walucie
kupił mieszkanie.

Teraz te samo mieszkanie jest warte 20% mniej a CHF jest po 2,8 czyli
można je kupić za 285 tys CHF.

Oznacza to, że kupując to mieszkanie w wakacje zapłaciliśmy 75%
więcej niż zapłacimy teraz (215/285=75% tys CHF oszczędności)

Warto to przemyśleć bo sprzedając teraz te mieszkanie 20% taniej i
próbując spłacić dług bankowi to zabraknie nam 215 tys CHF czyli
musimy wysupłać 600 tys extra.

A jak złotówka się nie umocni a nieruchomości będą dalej spadać to do
końca życia człowiek będzie uziemiony bo bank nie pozwoli sprzedać
mieszkania jeżeli nie dopłacimy różnicy cashem.
Obserwuj wątek
    • Gość: dziadek Re: Franek a spadki cen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 09:47
      I dlatego mieszkania muszą zdrożeć.
      Ktoś kto chce sprzedać mieszkanie kupione rok temu, musi wziąć za nie o tyle
      więcej, ile stracił na wzroście kursu franka. Inaczej nie wyjdzie na swoje.
      • satorianus Re: Franek a spadki cen. 15.01.09, 09:56
        Weźmie tyle ile ktoś da. A ktoś da tyle, ile dostanie z banku. Proste.
      • Gość: IR Re: Franek a spadki cen. IP: *.aster.pl 15.01.09, 09:57
        i to jest właśnie koronny argument za wzrostem cen :)))

        dawno sie tak nie uśmiałem
        • Gość: uch Re: Franek a spadki cen. IP: *.217.146.194.generacja.pl 15.01.09, 12:00
          nie to argument za spadkami!!! Ludzie jak tylko się dowiedzą, że przy takim
          kursie tracą, natychmiast, ale to natychmiast zaczną sprzedawać! I zaleją rynek
          tanimi przepłaconymi mieszkaniami. I teraz ci co się nie załapali MOGĄ kupić je
          dwa razy taniej!
          Tzn. tak w sumie to nie mogą
          bo im nikt nie chce dać kredytu, ale to następnej bajce.

          dawno się tak nie uśmiałem
          • Gość: IR Re: Franek a spadki cen. IP: *.aster.pl 15.01.09, 12:05
            wiem wiem :)
            ironizowalem z tym koronnym argumentem za wzrostami
          • Gość: jarek Re: Franek a spadki cen. IP: *.wro.vectranet.pl 15.01.09, 12:20
            Gość portalu: uch napisał(a):

            > nie to argument za spadkami!!! Ludzie jak tylko się dowiedzą, że
            przy takim
            > kursie tracą, natychmiast, ale to natychmiast zaczną sprzedawać!

            a niech kiszą :) hehehehheeh
            kogo to obchodzi :))))))
      • Gość: mx Re: Franek a spadki cen. IP: 84.38.22.* 15.01.09, 10:42
        i dlatego jest w czarnej dupie przywiazany jak chlop do ziemi w
        sredniowieczu
      • Gość: xyz Re: Franek a spadki cen. IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.01.09, 11:25
        szacunek dla dziadka, argument nie do podważenia :)))
      • Gość: superdziadzia Re: Franek a spadki cen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 11:32
        ...inaczej nie wyjdzie na swoje... - żelazna logika:)))
      • Gość: dziadek Re: Franek a spadki cen. IP: *.128.14.130.static.crowley.pl 15.01.09, 11:42

        > Gość portalu: dziadek napisał(a):
        > I dlatego mieszkania muszą zdrożeć ....

        taki z ciebie dziadek jak z koziej d..y trąba
      • Gość: jarek Re: Franek a spadki cen. IP: *.wro.vectranet.pl 15.01.09, 12:18
        Gość portalu: dziadek napisał(a):

        > I dlatego mieszkania muszą zdrożeć.
        > Ktoś kto chce sprzedać mieszkanie kupione rok temu, musi wziąć za
        nie o tyle
        > więcej, ile stracił na wzroście kursu franka. Inaczej nie wyjdzie
        na swoje.


        buhehehheheheh :)
        aleś dziadża doje..ł ;)
      • Gość: dziaduś rulez Re: Franek a spadki cen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 13:00
        "...musi wziąć za nie więcej..." a jak ceny rynkowe spadną to
        państwo powinno dopłacić żeby były tzw. stabilne warunki
        inwestowania. buehehehehe....
        • Gość: ifares Re: Franek a spadki cen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 13:32
          2,9544 = kurs PKO B.P
      • Gość: oleg Re: Franek a spadki cen. IP: *.spray.net.pl 15.01.09, 19:18
        > I dlatego mieszkania muszą zdrożeć.

        Ty jestes dziadek, ale do orzechow chyba ;)
    • Gość: Dcr Re: Franek a spadki cen. IP: 212.160.172.* 15.01.09, 14:27
      To jest koronny argument za spadkiem popytu, nie przesadzajmy, takich ludzi z 1
      mln zl kredytu przewalutowanego na CHF nie jest wiele. Czesciej mozna spotkac
      ludzi, ktorzy wzieli 300 tys zl i teraz sa uziemnieni bo mieszkanie tanieje a
      CHF drozeje, wiec z najblizszym czasie (a moze nigdy) nie beda w stanie zmienic
      mieszkania. Zwyczajnie po sprzedaniu, przewalutowaniu zostanie im jeszcze spory
      dlug, wiec beda poslusznie splacac kredyt te 30 lat...Bo nie oplaca sie go
      splacic wczesniej z powodu wysokiego kursu ani nie oplaca sprzedawac, bo
      nieruchomosc tansza i ktos po 10 latach splacania nie wyjdzie nawet na 0.
      Wiec faktycznie mamy kilkaset tysiecy zupelnie uziemnionych ludzi, sa zmuszeni
      splacac kredyt i docelowo nie beda w stanie z niego zrezygnowac i np zmienic
      mieszkanie na wieksze.
      • Gość: Max Re: Franek a spadki cen. IP: 217.153.86.* 15.01.09, 18:02
        Rozumiem, że zakładasz, że ku... franka będzie tylko rósł. To tak
        jak niedawno co niektórzy twoerdzili, że złotówka będzie tylko
        mocniejsza. A życie pokazuje, że jest różnie. Wystarczy poczekać na
        umocnienie złotówki i można nadpłacać kredyt.
        • Gość: oleg Re: Franek a spadki cen. IP: *.spray.net.pl 15.01.09, 19:17
          > mocniejsza. A życie pokazuje, że jest różnie. Wystarczy poczekać na
          > umocnienie złotówki i można nadpłacać kredyt.

          dokladnie i tak trzeba robic, ale niestety 90% tak nie zrobi bo nie bedzie miala
          z czego.
        • gwiezdny_kupiec Re: Franek a spadki cen. 15.01.09, 22:37
          Gość portalu: Max napisał(a):
          > Rozumiem, że zakładasz, że ku... franka będzie tylko rósł. To tak
          > jak niedawno co niektórzy twoerdzili, że złotówka będzie tylko
          > mocniejsza. A życie pokazuje, że jest różnie. Wystarczy poczekać na
          > umocnienie złotówki i można nadpłacać kredyt.

          Wbrew pozorom czasu jest mało. Niedługo Polska wejdzie do strefy euro. Oznacza
          to, najpierw usztywnienie kursu złotówki wobec euro a później zastąpienie jej
          euro. Kurs euro i franka pozostają w bliskiej korelacji. Wahania przez ostatnie
          10 lat są symboliczne:
          stooq.pl/q/?s=chfpln&d=20090115&c=10y&t=l&a=ln&b=1&r=eurchf
          Reasumując, sprzedawcy kredytów świadomie oszukali klientów wmawiając im że w
          perspektywie 30-40 lat będą wahania kursów. Kiedy zaczniemy procedurę wchodzenie
          do strefy euro skończą się wahania kursu franka i złotego(=>euro). To czy masz
          kredyt w CHF czy w PLN(=>EUR) nie będzie miało większego znaczenia. Jedyna
          nadzieja osób które niedawno wzięły kredyt w CHF to nagłe umocnienie złotówki
          przed wejściem do ERM II.
          • Gość: Max Re: Franek a spadki cen. IP: *.acn.waw.pl 15.01.09, 23:58
            Tutaj się zgodzę, aczkolwiek mam nadzieję, że nawet jeśli złotówka
            będzie słaba to nie na tyle, żeby kredyt we frankach okazał się
            droższy niż w złotówkach. Jeśli tak będzie to Ci co ich stać na
            wcześniejszą spłatę, będą spłacali przez 30 lat (bo po co nadpłacać
            poniekorzystnym kursie). A Ci mniej zamożni to czy wzięliby w PLN
            czy w CHF i tak będą spłacać przez 30 lat więc sumarycznie może być
            to tak czy tak korzystniejsze. Dla mie kredyt w CHF ma być
            ostatecznie tańszy niż kredyt w PLN. W mojej sytuacji przy obecnym
            kursie spłacając go przez 30 lat będzie tańszy niż w PLN (chociaż
            kurs CHF wzrósł znacząco w stosunku do kursu po którym brałem
            kredyt).
            • Gość: majkel Re: Franek a spadki cen. IP: *.ntlworld.ie 16.01.09, 01:07
              >Dla mie kredyt w CHF ma być
              >ostatecznie tańszy niż kredyt w PLN. W mojej sytuacji przy obecnym
              >kursie spłacając go przez 30 lat będzie tańszy niż w PLN (chociaż
              >kurs CHF wzrósł znacząco w stosunku do kursu po któr


              moze mi to ktos wyjasnic
              cokolwiek sie dzieje kamikadze pisza ze we franku taniej
              nawet gdy zadluzenie wyrazone w zlotowkach wzroslo im o 40% to ciagle jest taniej
              jak najbardziej rozumiem roznice w oprocentowaniu w polsce i szwajcarii ale cos
              mi tu jakby nie gra
              • Gość: templariusz Re: Franek a spadki cen. IP: *.chello.pl 16.01.09, 01:29
                Bo przez kolejne 30 lat wibor będzie 5 razy wyższy niż libor. Tak
                musi być.
              • Gość: uch Re: Franek a spadki cen. IP: *.217.146.194.generacja.pl 16.01.09, 12:01
                Otóż dzidzia wyłożę Ci najprościej.
                Zadłużenie wyrażone jest we CHFach. Tak! Nie spodziewałeś się, bank ma dług
                nominowany w CHF. A o zadłużeniu w PLN-ach możesz sobie pogdybać dopiero w
                momencie spłaty całości.

                Jeśli dalej nic nie rozumiesz, wal śmiało.
                • poszi Re: Franek a spadki cen. 16.01.09, 12:50
                  > Zadłużenie wyrażone jest we CHFach. Tak! Nie spodziewałeś się, bank ma dług
                  > nominowany w CHF. A o zadłużeniu w PLN-ach możesz sobie pogdybać dopiero w
                  > momencie spłaty całości.

                  Niestety Twoja zdolność do generowania CHFów, która jest potrzebna do spłaty
                  tego zadłużenia została właśnie ograniczona o kilkanaście (dziesiąt) procent.
                  Chyba że masz oszczędności w walucie albo zarabiasz w walucie. Do tego, czy to
                  się będzie sumarycznie opłacać nie liczy się moment spłaty całości, ale strumień
                  spłat, który masz do wykonania. Natomiast niezależnie od tego, rośnie ryzyko.
                  Jeśli dług stanie się natychmiast wymagalny (np. na skutek zaprzestania spłaty,
                  widzimisię banku albo prozaicznego sprzedania mieszkania), będzie liczył się
                  kurs z tamtej chwili, niekoniecznie dobrej z Twojego punktu widzenia.
                  • Gość: Max Re: Franek a spadki cen. IP: *.acn.waw.pl 16.01.09, 13:03
                    Tak, to prawda. Jednak w tym przypadku różnica w koszcie kredytu w
                    PLN a w CHF to jest premia za ryzyko. Każdy, kto bierze kredyt w CHF
                    powinien odpowiedzieć sobie na pytanie czy ta premia jest adekwatna
                    do możliwych ryzyk związanych z kredytem w CHF. Dla mnie była
                    wystarczająca, żeby zaryzykować. Ja jednak jestem w o tyle dobrej
                    sytuacji, że jestem w stanie nadpłacić kredyt w momencie, kiedy kurs
                    franka będzie dla mnie wystarczająco korzystny, ograniczając te
                    ryzyka w przyszłości (lub je całkowicie eliminując poprzez całkwoitą
                    spłatę kredytu).
                  • Gość: uch Re: Franek a spadki cen. IP: *.217.146.194.generacja.pl 18.01.09, 21:17
                    No ale jaki jest bezwzględny koszt obsługi kredytu. Mała różnica w
                    oprocentowaniu przy długim okresie (20-30lat) daje kosmiczną różnicę w
                    sumarycznej wartości odsetek. Przy LIBORze i WIBORze kosmiczną. I co ludzie mają
                    zrobić? Słuchać mądrości "brać w walucie w której zarabiasz" gdy koszt kredytu
                    100 tys to może być 150 tys + spread + ruchy kursowe albo na pewno 250 tys w
                    PLNach? Na razie jakoś nie wierzę w WIBOR poniżej 2%.
                    Winić można tylko NBP za zbójecką politykę kredytową. A zmianę odsetka kredytów
                    walutowych wymuszą tylko decyzjami administracyjnymi a nie wolnym rynkiem. Jak
                    dla mnie to banda.
                    • thesopranos Re: Franek a spadki cen. 18.01.09, 22:00
                      > PLNach? Na razie jakoś nie wierzę w WIBOR poniżej 2%.

                      a w Libor CHF na poziomie 4% wierzysz? to zgadnij po ile będzie CHF
                      skoro teraz przy stopach bliskich 0,5% CHFPLN jest bliski 3 to jak te
                      drukowanie pieniędzy odbije się na inflacji a gospodarka Szwajcarii
                      wróci na ścieżkę wzrostu to rata w CHF bez problemu będzie wyższa niż
                      w PLN. Raz na wozie raz pod wozem. Co niektórzy ostatnio mieli
                      zajawkę tego co się może dziać jak rata poleciała w górę o 50% w
                      ciągu kilku miesięcy. W PLN tak mocno nie poleciało
                      jakbyforum.gazeta.pl/i/16/forum/wyslijBtn.gif nie patrzeć .
                      • poszi Re: Franek a spadki cen. 18.01.09, 23:43
                        > > PLNach? Na razie jakoś nie wierzę w WIBOR poniżej 2%.

                        > a w Libor CHF na poziomie 4% wierzysz?

                        30 lat to naprawdę piekielnie długo. W 1991 roku, LIBOR CHF wynosił powyżej 8%.
                        Nigdy nie wróci?
                        www.econstats.com/r/rlib_ea4.htm
                        Nie wiem, jak ktoś może mówić, co się będzie opłacać lub nie w takiej
                        perspektywie czasowej. A wzrost ryzyka nie ulega najmniejszej wątpliwości.
            • Gość: sdf Re: Franek a spadki cen. IP: 84.38.22.* 16.01.09, 08:39
              sumprise
              moze sie okazac ze splacajac w 5-10lat po wyzszym kursie bedzie
              taniej niz w 30lat po zmiennym .... wasz wybór

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka