Dodaj do ulubionych

Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć cenę?

01.02.09, 11:10
jestem właśnie na etapie kupowania mieszkania, pomimo tego co tutaj piszecie z
moich doświadczeń wynika że developerzy wogole nie chcą schodzić z ceny.
Rozmawiałem już z kilkoma w ich biurach, przeprowadziłem dziesiątkami rozmów
telefonicznych, wysłałem jeszcze więcej mail. Mało kto chciał negocjować nawet
gdy mówiłem, że interesuje mnie cena tylko poniżej 7200 bo chcę kupić
mieszkanie na kredyt z dopłatą... Może wy macie jakieś sprawdzone metody? i
ile udaje się wam wynegocjować najwięcej?
Obserwuj wątek
    • Gość: j0ter Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.chello.pl 01.02.09, 11:23
      Jezeli pokazesz deweloperowi, ze musisz kupic to zapewne nie bedzie chcial Ci
      obnizyc ceny.

      Moim zdaniem trzeba wykazac zdecydowanie (aby deweloper wiedzial, ze naprawde
      chcesz kupic mieszkanie a nie tylko sprwadzic ile teraz mozna ubic) ale tez nie
      okazywac desperacji
      • dawajdalej Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c 01.02.09, 11:27
        chciałem kupić mieszkanie w rembertowie, cena nawet spoko 6700 za m2 ale na
        razie tam jest dziura w ziemi po za tym przy dwupasmowej ulicy mówiłem przez
        telefon, ze mam kontrpopozycje z ursusa pojechalem do niego do biura ale
        powiedział mi tylko ze od lutego cena wzrasta powyzej 7000 .....
        • Gość: solo Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.02.09, 19:42
          widocznie, nie jesteś mocno przekonany co do obecnej sytuacji na rynku
          nieruchomości i gość to WYCZUŁ - stąd tekst o podwyżce ceny :), aby cię ZMUSIĆ
          do podjęcia szybszej decyzji o zakupie.

          PRAWDA jest taka że to właśnie teraz developerom zaczynają palić się tyłki,
          jednak nadal szukają FRAJERÓW na cenę z narzutem min. 100%.

          NIE DAJ się zrobić w bambuko
        • Gość: najemca Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.tpnet.pl 27.03.09, 08:23
          Gościu naganiasz, czy nic nie kumasz orynku?
    • Gość: RoRoy Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 11:38
      W obecnej sytuacji nadciągającego finansowego tsunami i związanych z tym:
      niepewności na rynku pracy, niskiej dostępności kredytów oraz powszechnego
      odczucia że ceny nieruchomości w Polsce wystrzeliły w kosmos i mogą już tylko
      spadać, wszyscy rozsądni ludzie wstrzymują się z decyzjami odnośnie zakupu
      nieruchomości.
      Do biura sprzedaży dewelopera może w tej sytuacji przyjść i próbować kupić
      mieszkanie, tylko ktoś kto jest absolutnie na musiku albo skończony idiota. A z
      takimi się nie negocjuje.
      Po prostu poczekaj co będzie dalej. Źle na tym nie wyjdziesz.
    • Gość: Kejti Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.acn.waw.pl 01.02.09, 11:52
      wstrzymać się z zakupem na kilka miesięcy a cena sama spadnie
      • dawajdalej Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c 01.02.09, 12:34
        no tak sobie powiedziałem że jeszcze pół roku, akuratu umowa o wynajem mi się
        skończy
        • Gość: lm jakie spadki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 12:38
          Nie ma żadnych spadków na rynku. Najwyżej 10proc np. na garażu. Dla
          gołodupstwa zawsze będzie za drogo i nie pora na zakupy.
        • Gość: Kejti Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.acn.waw.pl 01.02.09, 14:50
          jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy jesli wynajmujesz mieszkanie
          (zakładam że nie możesz zakonczyć umowy najmu przed terminem)to im
          później kupisz tym więcej oszczędzisz nie tylko na spadku ceny ale
          też dzięki temu że nie będziesz jednoczesnie spłacał kredytu i
          płacił za wynajem. Najkorzystniej byłoby kupić na jakieś miesiąc-dwa
          przed oddaniem inwestycji żeby od razu po odbiorze wejśc z ekipą
          wykończeniową.Nie kredytujesz wtedy deweloera (a przynajmniej
          skracasz do minimum okres kiedy kredytujesz)i nie płaciśz podwójnie-
          1.rata kredytu+2.wynajem
    • Gość: EW Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.acn.waw.pl 01.02.09, 12:38
      mnie w grudniu ub.r. deweloper proponował 7,5 % rabatu, na
      mieszkanie 46m2, na woli, i nie chciał zejść ani zł więcej,
      odłozyłem zakup, z tego co widzę słusznie bo w nowym roku ceny
      spadają, patrz np. dolcan, wawel service
    • satorianus Cieniasy z Was. 20% 01.02.09, 12:57
      Tyle z palcem w nosie był w stanie wynegocjować steady_at_najx w sierpniu
      ubiegłego roku. Po załamaniu się rynku kredytów pewnie zbija już cenę o 30-40% :)
      • Gość: EW Re: Cieniasy z Was. 20% IP: *.acn.waw.pl 01.02.09, 13:13
        nie można oczekiwać że na mieszkanie 50m2 będzie taki sam %rabat jak
        na mieszkanie 100m2. mnie proponowali 7,5% za 46m2 w grudniu teraz
        sami obniżyli ceny ofertowe a nadal można negocjować więc chyba
        warto było się wstrzymać 3 miesiące, potrzymać wkład własny na 9%
        lokacie.
      • Gość: Juzek Re: Cieniasy z Was. 20% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 13:43
        Wydało się.
        Satorianus zrobił w końcu coming out.
        Choć wszyscy od dawna podejrzewali że jest agencyjną mendą :)
      • Gość: lisi ogon Re: Cieniasy z Was. 20% IP: *.aster.pl 01.02.09, 21:21
        >Tyle z palcem w nosie był w stanie wynegocjować steady_at_najx w
        sierpniu ubiegłego roku..

        nieprawda, 20 % upustu to developerzy dawali mu bez negocjacji,
        wystarczyło że zadzwonił i prychnął do słuchawki
        • satorianus Re: Cieniasy z Was. 20% 01.02.09, 21:50
          Ano tak, prawda. :)
          • dawajdalej Re: Cieniasy z Was. 20% 01.02.09, 22:23
            to ja słabo prycham :)
            • satorianus Re: Cieniasy z Was. 20% 02.02.09, 08:36
              Niestety legendarne prychnięcie steady-ego nie jest na sprzedaż... A nawet jeśli
              jest to Cię nie stać.
              • steady_at_najx Re: Cieniasy z Was. 20% 03.02.09, 07:45
                A ty mendo agencyjna co znowu ? :)
                • smurfetka4 Re: Cieniasy z Was. 20% 03.02.09, 11:22
                  > A ty mendo agencyjna co znowu ? :)

                  o, kolega steady wrócił z ferii,
                  będzie się działo
                  • mufffa Re: Cieniasy z Was. 20% 25.03.09, 03:24
                    z jakich ferii, ze swojego burakowa wrócił, przecież na wiosnę już
                    ogarniają pole
                • satorianus Re: Cieniasy z Was. 20% 03.02.09, 12:05
                  Co prawda ani w agencji ani u developera nie pracuję, ale zastanawia mnie jedno.
                  Czy według Ciebie można mieć cokolwiek wspólnego z branżą nieruchomości i być
                  jednocześnie osoba moralnie, hmmm.... obojętną?
              • steady_at_najx Re: Cieniasy z Was. 20% 03.02.09, 07:54
                satorianus skorzystalem z postu kiedys publikowanego i w skrocie
                mozna cie scharekteryzowac tak :

                wlasnie sie dowiedziałem, że w następnym roku 3/4
                nieruchomosci podrozeje, bądź też stanieje, względnie straci wartosc
                lub tez utrzyma cene, lub też ceny spadna, albo i nie


                tak w skrocie mozna choragiewko podsumowac twoje wypociny
        • mufffa Re: Cieniasy z Was. 20% 25.03.09, 03:23
          buhahahahhhahaa "prychnął do słuchawki" :))))))))
    • Gość: jacek przeczytane na forum onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 15:06
      REALIA. CHCECIE WIEDZIEC CO SIE DZIEJE NA PRAWDĘ CZY WOLICIE
      DYRDYMAŁY?

      W roku 2007, kiedy był największy boom na mieszkanie zostało NIE
      SPRZEDANYCH ponad 30000 mieszkań (oddanych w stanie deweloperskim
      lub czekających na odbiór). I ta ilość rośnie!
      Pamiętacie informacje, że ludzie kupują dziurę w ziemi? Część
      kupowała, jednak deweloperzy nie przeznaczali całości na sprzedaż
      licząc na wzrost cen.
      W prospektach i wnioskach kredytowych deweloperzy i inwestorzy
      branżowi zakładali wzrost cen około 20% rocznie, od roku 2007 do co
      najmniej 2012. Czyli na dzień dzisiejszy rozmijają się już o około
      połowę wartości metra....
      Co więcej, liczba oddawanych mieszkań na razie nie spada (spada
      rozpoczętych budów, ale to odczujemy nie wcześniej niż za 3-4 lata),
      co się zaczęło na górce teraz trzeba dokończyć. Praktycznie nie da
      się innemu deweloperowi sprzedać inwestycji w połowie, z resztą nikt
      nie ma kasy żeby kupić np. całą budowę.
      I teraz największy problem deweloperów. Otóż część budowała za
      pieniądze klientów, ale i tak co najmniej połowa inwestycji to
      kredyt bankowy. Kredyt wysoko oprocentowany, bo banki chciały mieć
      swój udział w zyskach deweloperów. Takie kredyty są oprocentowane
      powyżej 10%, a każde rolowanie kosztuje bardzo dużo.
      Teraz przyjrzyjmy się finansom. Kredyt trzeba spłacać, businessplan
      zakładał wzrost marży i znaczny wzrost przychodu (miały też rosnąć
      ceny materiałów i robocizny, więc marża nie rosła tak szybko jak
      przychód, te wspomniane 20% rocznie).
      Podsumujmy. Deweloper (mały czy duży) musi płacić raty kredytów
      (najczęściej kwartalnie) i wypłacać wg oczekiwań dywidendę
      udziałowcom. No tak, ale NIE MA Z CZEGO.
      Praktycznie u wszystkich deweloperów płynność finansowa zaczyna
      stwarzać problemy. Jeśli macie kogokolwiek związanego z budowlanką
      wśród znajomych, spytajcie go o zmiany w umowach i wydłużenie
      terminów płatności, szczególnie pod koniec 2008 roku.
      Gdyby deweloperzy to wiedzieli, to wyprzedawali by się jeszcze na
      początku 2008 roku, ale bańka nieruchomościowa we wszystkich krajach
      zachodnich (choćby w Hiszpanii czy Irlandii) trwała dłużej i
      założenie 2012 (niezależnie od Euro) miało sens.
      Pracuje w jeden w firm zajmujących się audytem finansowym, więc niby
      skąd wiem co się dzieje wewnątrz firm deweloperskich? Czyżby sekrety
      naszych klientów? Nie, firma w której pracuje zajmuje się rynkiem
      paliwowym. Ale do października pracowałem u jednego z największych
      deweloperów, w dziale kontrolingu finansowego więc wiem co mówię.
      Odszedłem bo były olbrzymie problemy z płynnością i w końcu pojawił
      się problem nieterminowości wynagrodzeń, tego było za wiele.
      Zapytacie co deweloperzy robią, czy czekają jak owieczki na rzeź?
      Nie, otóż zdali oni sobie sprawę z powagi sytuacji (w pewien sposób
      załatwiły ich banki, teraz będą banki chciały przejąć ich interesy
      jak to kiedyś było z firmami leasingowymi, i wtedy rozkręcić boom
      ponownie) i zadziałali.
      Znacznie obniżono ceny, ale i tak większość cen to ceny wyjściowe (a
      nóż trafi się jeleń i kupi), urwać można około 30% (z tym, że nie w
      cenie metra, tu max 20% od obecnych wywoławczych, reszta to garaż
      itp.)
      Jest też zakrojona na szeroką skalę medialna kampania kreowania cen.
      Jej tajemnicze składniki dać mają efekt - jest taniej, w warszawie
      metr kosztuje 10 tysięcy.
      Wiele ludzi się na to łapie, w mediach pokazują oferty zawsze w
      okolicach 10 tysięcy. Jednak realnie, dobra lokalizacja, centrum w w-
      wie bezpośrednio od dewelopera (stan deweloperski!!! jakiekolwiek
      wykończenie podnosi cenę) jest do wzięcia poniżej 8000 i powinno się
      udać w tym dostać gratis garaż i coś jeszcze.
      Od zdesperowanego inwestora można kupić taniej. Jak kupić? jedźcie
      wieczorem pod nowy budynek, zobaczcie gdzie nie pali się światło w
      kilku mieszkaniach obok siebie, prawie na pewno to był zakup pod
      inwestycję, znajdźcie właściciela i złóżcie propozycję, trzeba
      poczekać, ale po miesiąc zawsze pęka i sprzedaje. Ale często jest
      bez garażu (trzeba dokupić), realnie za 7000-7500 weźmiecie (cały
      czas stan deweloperski, wykończony apartament może kosztować 20-30%
      więcej!!!).
      Cały czas mówię o tzw. apartamentach. W w-wie na dzielnicach takich
      jak ursynów (z wyjątkiem kabat), białołęka czy włochy, ceny nowych
      mieszkań w transakcjach spadają poniżej 6000zł i to często lokali
      częściowo wykończonych.
      No dobra, zapytacie, skoro jest tak źle dlaczego deweloperzy nie
      poupadali? Tajemnicą jest .... ZIEMIA!
      W 2006 i 2007 roku kupowano ziemię! Na potęgę, całe zyski szły w
      działki. Teraz, po pierwsze można pod tą ziemie brać kredyty i trwać
      dalej. Po drugie ziemia sprzedaje się dobrze pod inne inwestycje
      (kupują pod biurowce, centra handlowe, przemysł, zależnie co
      dopuszcza plan zagospodarowania). Gdyby nie ta ziemia, większość
      sprzedawała by mieszkania po kosztach budowy z 2007 roku, czyli
      około 4500zł za metr.....
      Deweloperzy są też w kropce z innego powodu. Zabezpieczeniem wielu
      kredytów były założenia budżetowe (podobnie z emitentami akcji). W
      nich zakładano marżę ponad 100%. Dla banków które udzieliły tych
      kredytów i dla inwestorów, spadek przychodów jest zrozumiały
      (kryzys), ale cały czas marża jest wysoka. Kiedy ona spadnie, zapali
      się czerwone światełko. Dlatego deweloperzy nie mogą, nawet kosztem
      własnej straty (bo tracą około 15% wartości inwestycji rocznie, od
      każdego nie sprzedanego metra nieruchomości) muszą dokonywać
      transakcji gwarantujących utrzymanie marż.
      Kiedy to się skończy? Niedługo, a właściwie już. Większość
      deweloperów jest gotowa zejść z marży jeśli banki odblokują politykę
      kredytową. Wtedy to sprzedadzą bardzo tanio, ale wszystko na raz i
      spłacą swoje zobowiązania zanim ktoś zada pytania o zabezpieczenie
      na przyszłych przychodach.
      JAK KUPOWAĆ MIESZKANIE W DOBIE RECESJI ;)
      I jak teraz kupić mieszkanie. Oczywiście najlepiej szukać inwestorów
      prywatnych, umoczonych na kilku lokalach. Oni zarobili i tak sporo,
      ale cały czas albo spłacają kredyty, albo mają zablokowane pieniądze
      które mogłyby zarabiać gdzie indziej.
      Ile zarobili? Wystarczająco, ale jeśli potrzymają do przyszłego
      roku, zaczną tracić (odsetki lub potencjalne zyski gdzie indziej
      przekroczą marżę). Od nich kupować najlepiej. Najgorzej jest od
      pojedynczych inwestorów, tj. mających dwa lub jeden lokal na
      sprzedaż. Oni na to patrzą jak na interes życia i zdarza się cena
      14000 kiedy obok deweloper po odrobinie negocjacji sprzeda za 8000.
      Warto też uderzać do deweloperów którzy mają inwestycję już po
      odbiorze (do zamieszkania). Tak nadzieja na sprzedanie wszystkiego
      już prysła i można brać za ceny które podałem na początku.
      Nie dajcie się nabrać na takie dzielnice w-wy jak kabaty, wilanów
      czy centrum. Nigdzie się nie płaci powyżej 9000zł!!!
      I JESZCZE JEDNO. Kupując mieszkanie, żądajcie umowy, z tą umową
      idziecie do waszego prawnika i sprawdzacie. Jakiekolwiek "nie
      pokazujemy umowy do wglądu itp." od razu dysklasyfikuje
      sprzedającego. Podobnie z notariuszem. Wy wybieracie notariusza,
      jeśli deweloper nalega na swojego, natychmiast zrywacie kontakt i
      nic od niego nie kupujcie.
      PRZEKAZANIE TYCH INFORMACJI DLA KORZYŚCI KUPUJĄCYCH TRAKTUJE JAKO
      SWOJE PODSUMOWANIE PRACY W BRANŻY DEWELOPERSKIEJ, PALIWA SĄ
      CIEKAWSZE :)





      ~zatrudniony gdzie indziej , 01.02.2009 14:00
      • Gość: solo Re: przeczytane na forum onetu IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.02.09, 20:06
        piękna analiza tylko ceny już trochę zdezaktualizowane.

        Mieszkania, już można kupić za MNIEJ niż 7000-7500, bo to dalej cena z kosmosu.

        Jeszcze pół roku i zacznie się prawdziwa sra....a developerów, a okazji trzeba
        już szukać.
        • Gość: Zenek Re: przeczytane na forum onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 20:13
          Gość portalu: solo napisał(a):
          > Jeszcze pół roku i zacznie się prawdziwa sra....a developerów, a
          > okazji trzeba już szukać.

          Czemu to już na gwałt trzeba szukać, a nie za pół roku jak zacznie się ta sraczka ?
          Wykupią ? Zostaną tylko mieszkania z widokiem na śmietnik, czy co ?
          Coś mi tu śmierdzi naganiactwem :)
        • Gość: Krzysiek Re: przeczytane na forum onetu IP: *.acn.waw.pl 02.02.09, 11:07
          11% plus garaż za 3 tys, moim celem było 15% ale biorąc pod uwagę
          ten garaż jestem zadowolony. Jakoś nie chce mi się wierzyć w te 20%
          rabaty.
      • Gość: dziadek Re: przeczytane na forum onetu IP: *.128.14.130.static.crowley.pl 02.02.09, 11:54
        >Znacznie obniżono ceny, ale i tak większość cen to ceny wyjściowe
        nóż trafi się jeleń i kupi), urwać można około 30% (z tym, że nie
        w cenie metra, tu max 20% od obecnych wywoławczych, reszta to
        garaż,itp.)

        No proszę, konkurencja dla steadyego w skuteczności negecjacyjnej.
        Wynegocjowałeś coś chłopie sam, czy tylko słyszałeś/czytałeś na
        forum, że tak można ? To co, ci co piszą na forum, że chcą kupić,
        ale takie numery im nie przechodzą to sami kretyni ?


        > Jednak realnie, dobra lokalizacja, centrum w W-wie bezpośrednio od
        dewelopera (stan deweloperski!!! jakiekolwiek > wykończenie podnosi
        cenę) jest do wzięcia poniżej 8000 i powinno się udać w tym dostać
        gratis garaż i coś jeszcze.

        Nówka w centurm _W-wy do wzięcia < 8 tys/m2 plus bonus ?
        Nie wku...aj ludzi. pozujesz na eksperta a piszesz jak staedy.
        Zgadzam się, powinno tak być. Ale jakoś się k...a nie jest

        > Od zdesperowanego inwestora można kupić taniej. Jak kupić? jedźcie
        > wieczorem pod nowy budynek, zobaczcie gdzie nie pali się światło w
        > kilku mieszkaniach obok siebie, prawie na pewno to był zakup pod
        > inwestycję, znajdźcie właściciela i złóżcie propozycję, trzeba
        > poczekać, ale po miesiąc zawsze pęka i sprzedaje.

        A ty co kupujesz mieszkania na pęczki i tak ci ustępują, czy tylko
        ci się wydaje, że tak powinno być ? A może sam sprzedajesz w ten
        sposó swoje apartamenta.
        • steady_at_najx Re: przeczytane na forum onetu 03.02.09, 07:43
          >Zgadzam się, powinno tak być. Ale jakoś się k...a nie jest


          go...no dziadek a nie sie zgadzasz - kupiles przewartosciowana
          pakamere to cholera cie bierze co ? Ile jeszcze latek do splacenia ?
          29 ? 34 ? I naturalnie te dobre jakosciowo (takie jakie sobie
          wmawiasz ze masz) nie tanieja co ?

          Pamietaj - kladac sie spac co wieczor wiesz ze umoczyles :) A zlosc
          bedzie coraz wieksza - tu nie pomoze zaklinanie "ze jednak bylo
          warto" - poprostu dales ciala i z kolejnych kilkuset ratach musisz
          sie z tym pogodzic. A jak mamusia nie pomoze splacac to co zrobisz?
          • Gość: steady_at_najx Re: przeczytane na forum onetu IP: *.chello.pl 03.02.09, 07:47
            jesteście ku... żałośni.. naprawdę.
            Zafajdane polaczki, ta mentalność wszędzie was skompromituje.
            • steady_at_najx Re: przeczytane na forum onetu 03.02.09, 07:51
              Ciebie muffa kompromituje choroba psychiczna :)

              Jest coraz gorzej..
            • Gość: ddd Re: przeczytane na forum onetu IP: *.xdsl.centertel.pl 26.03.09, 19:38
              przeciez nikt ci nie kaze czytac tego forum, nie podoba sie to
              wyp...
          • Gość: dziadek dziadka Re: przeczytane na forum onetu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 08:12
            Nieprawda. Takie dobre lokalizacje jak Kabaty nigdy nie spadną.
            Człowiek ze wsi odda wszystko żeby móc się przejechać Warszawskim Metrem.
          • Gość: dziadek Re: przeczytane na forum onetu IP: *.128.14.130.static.crowley.pl 03.02.09, 11:27
            nie gotuj się steady. od tego ceny wynajmu nie wzrosną, nie zarobisz
            na ratę kredytu ani nie sprzdaż swoich nor z zyskiem
            • steady_at_najx Re: przeczytane na forum onetu 03.02.09, 12:01
              > nie gotuj się steady. od tego ceny wynajmu nie wzrosną, nie
              zarobisz
              > na ratę kredytu ani nie sprzdaż swoich nor z zyskiem

              dziadek, zalosna proba kontrargumentowania :)

              kiedys bylem :

              - golodupcem
              pozniej:
              -wynajmujacym
              a teraz :
              -wynajmujacym i sprzedajacym

              kiedy dziadek bede deweloperem ? :)))

              smutny glupol jestes, wiesz ?:) ale rozumiem frustracje z powodu
              spadajacych cen kwadratu i wzrostu rat :) dziadek tak trzymaj! ale
              nie zapomnij samozaprzeczac ze nie zalujesz zakupu !! dodaj ze jak
              bys mial kupic ponownie to na pewno bys kupil... chociaz wiemy ze
              rzeczywistosc jest inna :)
              • Gość: dziadek Re: przeczytane na forum onetu IP: *.128.14.130.static.crowley.pl 03.02.09, 15:42
                dkiedys bylem :
                >
                > - golodupcem
                > pozniej:
                > -wynajmujacym
                > a teraz :
                > -wynajmujacym i sprzedajacym


                dla mnie byłeś zawsze - i pozostaniesz - przeinwestowanym
                naganiaczem na wynajem.
                eot
                • steady_at_najx Re: przeczytane na forum onetu 03.02.09, 22:41
                  zaraz zaraz dziadygo :)

                  jak to przed chwila bylem sprzdajacym a teraz tylko wynajmujacym ? hehehe dziadyga juz sie plata w tym swoim zacietrzezwieniu :))

                  Czytajac moje posty (takze te w ktorych wysmiewalem wzrost rat za wynajem) tylko idiota moze wysnuc takie wnioski. Ale co zrobic - jestes idiota wiec wyciagasz wnioski jak idiota. :)
                  Pamietaj dziadek - licznik bije mieszkanko spada a frank rosnie.

                  A nie daj Bog z roboty wyleja to zostaniesz z kredytem i gola dupa :)
                  • mufffa Re: przeczytane na forum onetu 25.03.09, 03:30
                    stypi, złapcie się z dziadem za kapucyny i pojęczcie gdzieś na
                    boku, nikt już nie chce słuchać waszych gejowskich gierek

                    przypominam! to jest forum do poważnej debaty o rynku RE, a nie o
                    biciu po kapturze swoich mnichów!
    • Gość: wyjadacz Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 13:27
      oczywiście, że można negocjować. mój brat kupił mieszkanie od HM
      Inwest i wprawdzie nie znam szczegółów, ale wiem, że wiele elementów
      umowy zmienili po negocjacjach, także na pewno warto próbować.
      W szczególności w inwestycjach gdzie więkoszość mieszkań jest juz
      sprzedana, a devoloperowi zostały pojedyńcze. Wtedy nawet kuchnię za
      darmo dorzucą, albo aranżacje wnętrza przez architekta
      • dawajdalej Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c 02.02.09, 17:15
        no wreszcie przestali się kłócić a zaczęły się fakty, dzięki Krzysiek za
        konkretną wypowiedź. Może ktoś jeszcze???
        • Gość: Krzysiek Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.acn.waw.pl 02.02.09, 17:25
          transakcji ostatnio mało to i rabatów mało. Albo odwrotnie ;)
    • Gość: gość Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: 89.108.242.* 02.02.09, 22:47
      Odpuść sobie i nie rób sztucznego tłoku, narazie Ci nie opuszczą bo
      myślą, że obniżka stóp % zrobi swoje. O ile wszystkie branże już
      wdrażają plany kryzysowe to deweloper to jest taki miś o bardzo
      małym rozumku lub udaje że nie rozumie.
      Jednak ludźmi (kupującymi) teraz rządzi strach i niepewność, a ONI
      szybko skonsumują nadwyżki, mają od ch... nie sprzedanego towaru na
      magazynie, teraz okazuje się, że niektóre rezerwacje i sprzedaże to
      była ściema (oferta rośnie, podrzucają do agencji oferty tańsze np.
      o 500zł pod pozorem super oferty z rynku wtórnego).

      Olej frajerów, znajdź sobie hobby na kilka miesięcy, sytuacja się
      sama wyklaruje a nad rynkiem wtórnym zaczynają pracować agenci
      (sprowadzą ludzi na ziemię w ciągu roku).

      Teraz jest szkoda czasu na szukanie, uwierz mi...
    • Gość: a Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: 217.153.40.* 03.02.09, 22:44
      j a n a s, z a r s k i, 3 b p r a x i s
      Uważajcie na tych asów diweloperki.
      Wpłaciłem wszystkie raty określone w umowie a te asy zastosowały szantaż -
      albo podpisujesz nowa umowę albo wmówimy ci ze to z twojej winy nie możemy
      budować, a ja tym szujom ze dopłacę ale umowę już mam podpisana i nowej nie
      potrzebuje.
      Umowę zerwali (kilka lat temu), mieszkanie sprzedali innej osobie a pieniędzy
      nie oddali.
      Tzw. polski sąd przez ten czas nic nie zrobił w sprawie mojego pozwu (janas to
      brat milicjanta)

      j a n a s, z a r s k i, z e r a n s k i, o p e n h a m m e r z zona

      sbm augu_stowka -> augu_stowka sp zoo -> 3 b p r a x i s
      • dawajdalej Wracając do negocjowania 24.03.09, 22:06
        dzisiaj byłem w bre.locum, spytałem o mieszkania dwupokojowe, pan pokazał mi
        jedno którego cena była 7100 m2 ( rodzina na swoim), gdy spytałem o inne
        powiedział że jest jeszcze jedno za 8100 ale też mozna się umówić i zejsc do
        rodzina na swoim!!!! do tysiąc złotowej obnizki wystarczyła minuta zwykłej
        rozmowy!!1
        • maestropl Re: Wracając do negocjowania 25.03.09, 00:44
          Witam ja od 3 tygodni poszukuje mieszkania i pierwsza wizyta u developera w
          inwestycji Wola Tower - reklamowali od 6500 tylko tam takich mieszkań nie było -
          dostałem ofertę 7800 za 1 piętro a za 4 już 9400 o resztę nie pytałem bo już nie
          widziałem sensu. Postanowiłem podejść do negocjacji ceny niestety po za jakimiś
          badziewnymi 2 mieszkaniami z promocji nic nie da się załatwić. Na pytanie
          dlaczego odpowiedź byla taka: nam się nie spieszy inwestycje oddajemy pod koniec
          2010 i do tego czasu rynek odbije. Podziękowałem i poszedłem dalej.

          Kolejne spotkanie zaczynamy negocjacje od 8000 m2 udało się wynegocjować na
          całość 10%. - po 3 tygodniach kontakt do tego samego developera tylko rozmowa z
          inną osobą i już jest 20% jest już super tylko, że cena wyjściowa powinna być
          mniejsza wtedy będę już zadowolony dlatego czekam na upust 40% w sumie.


          Byłem lub dzwoniłem do kilku to u innych albo nie dawali wcale albo dawali maks
          z wielkim bólem 7%.


          Najbardziej to drażnią mnie te duże opłaty za te tarasy, balkony i loggie -
          chodź spotkałem takich developerów co nie koszą za to tak ostro jak pozostali


          Garaż - tu jest ciekawa opcja. Dużo osób łapie się na gratisowy garaż. Według
          mnie to najmniejszy koszt dla developera oddanie garażu za darmo. Wogle to te
          garaże powinny być albo za darmo do każdego mieszkania albo za symboliczną kwotę


          Polecam zaczekać i negocjować nie koniecznie ostro ale nie dać poznać po sobie,
          że wam zależy


          • black_heniek Re: Wracając do negocjowania 25.03.09, 12:31
            Ciekawe. U jakich developerów uzyskałeś takie zniżki?
    • Gość: Szukający Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: *.jmdi.pl 25.03.09, 07:58
      Słuchajcie a co z wycofaniem się deweloperów z realizacji nowych inwestycji i wstrzymywaniem już zaczętych?
      Ok. 1,5 roku trwa budowa może okazać się, że nie za 4 lata a za 2 ceny zaczną znowu rosnąć.
      Czy jak poczekam jeszcze do jesieni to w ofercie zostaną same gnioty typu ciemna kuchnia czy z widokiem na obwodnicę itd.
      • Gość: sdgfs Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c IP: 84.38.22.* 25.03.09, 09:58
        przecież i tak w ofertach są same gnioty
      • black_heniek Re: Jak negocjować? o ile udało się wam obniżyć c 25.03.09, 12:30
        Jak liczba ofert w Warszawie zejdzie poniżej 8,7 tysięcy mieszkań to powoli
        można się będzie tym zacząć przejmować. Na razie jest co najmniej 12tys(zobacz
        tu: licznikmieszkan.atspace.com/ ), a sprzedaje się dużo mniej niż 1000
        kwartalnie. Tak więc o brak mieszkań bym się nie obawiał. To tylko(niczym tak
        naprawdę nie poparte) straszenie.
      • Gość: oleg kto szuka nie bladzi ;) IP: *.spray.net.pl 26.03.09, 19:49
        > Słuchajcie a co z wycofaniem się deweloperów z realizacji nowych inwestycji i w
        > strzymywaniem już zaczętych?
        > Ok. 1,5 roku trwa budowa może okazać się, że nie za 4 lata a za 2 ceny zaczną z
        > nowu rosnąć.

        Sam sobie odpowiadasz. Skoro ceny za 2 lata maja rosnac, a cykl budowy to 1,5
        roku (w rzeczywistosci nieco dluzej) to nikt przy zdrowych zmyslach nie wstrzyma
        inwestycji - prawda? Tym bardziej, ze koszty budowy i ziemi spadly. Zatem teraz
        jest najlepszy moment na rozpoczynanie inwestycji (niskie koszty i wysokie zyski
        po zakonczeniu).

        pozdro!
        • Gość: ww Re: kto szuka nie bladzi ;) IP: *.gprs.plus.pl 27.03.09, 10:25
          Zapomniałeś tylko o małym drobiazgu - finansowaniu inwestycji,a o to teraz
          najtrudniej.
        • Gość: Szukający Re: kto szuka nie bladzi ;) IP: 195.205.163.* 27.03.09, 13:18
          "Zatem teraz jest najlepszy moment na rozpoczynanie inwestycji"
          TAK????
          To pokaż mi dewelopera, który teraz zaczyna inwestycje (dostanie
          kredyt) z zamiarem jej zakończenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka