Dodaj do ulubionych

deweloper prosi o radę...

28.08.09, 14:17
No dobra - zdemaskowaliście mnie!

Jestem prezesem dużej firmy deweloperskiej, nieważnie której.
Gazetom ściemniam, że nie obniżę cen, że wstrzymuję budowę, chwalę
się, że mam 150 milionów gotówki (powiedzmy szczerze, przy tych
kosztach to starczy mi na oszczędne pół roku). A naprawdę budzę się
co noc zlany potem, świadomy, że jak czegoś nie zrobię to firma
pójdzie do piachu. Wy wiecie jak będzię, podpowiedzcie co robić by
przetrwać?

Do jakiego poziomu mam obniżyć ceny na Białołęce (tam mam sporo
mieszkań), Woli i w apartamentowcu na Mokotowie?
Gdzie zacząć budować (działki mam prawie wszędzie) i z jakimi cenami
wyjściowymi?

Wy znacie rynek, macie świetną intuicję, podajcie stawki, tak by się
sprzedało, a ja nie został z ręką w nocniku i nie musiał rżnąć głupa
w mediach. Proszę o w miarę konkretne rady. Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ehe Re: deweloper prosi o radę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.09, 14:34
      dobrze trafiłeś,

      - białołęka - do 2,9tys/m, w tym już koniecznie garaż
      - wola - max. 3850/m , a jak okna na tramwaj to najlepiej zamurować
      okna bo nikt nie kupi nawet jak mu żonę oddasz do używania
      - mokotów - ostatnio ostro spadły ceny, więc góra 4500/m, a i to
      przy założeniu, że 2%ceny przy podpisaniu umowy, a resztę do 2 lat
      po podpisaniu aktu
      - wilanów - wycofaj się z tej dzielnicy, nie inwestować tam, no
      chyba że tylko w domy parafialne lub zakrystie

      rekomendacja - kabaty!
      ceny daj od 7430/m, wszystko ogródź potrójnie (tzn. całe osiedle,
      potem dodatkowo osobne bloki, a na końcu jeszcze osobne klatki też
      muszę być odgrodzone od sąsiednich klatek - to jest gwarancja
      sukcesu)

      super rekomendacja - otwock! tu nigdy nie stracisz, ale więcej na
      ten temat może powiedzieć tylko ... kto zgadnie?
      • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 28.08.09, 15:11
        Dzięki ehe, są jeszcze dobrzy ludzie na tym forum, jak Twoje
        rekomendację okażą się trafne to Ci jednego z moich Bentleyów odpalę.

        > - mokotów - ostatnio ostro spadły ceny, więc góra 4500/m,

        No nie wiem, to jest przy samych Polach Mokotowskich, myślisz, że po
        5000/m się nie da?

        > ceny daj od 7430/m, wszystko ogródź potrójnie (tzn. całe osiedle,

        To bardzo dobry pomysł, mój projektant nawet zaproponował fosę wokół
        osiedla i dwie wieże z balistami na wypadek oblężenia. Za to akurat
        ludzie dopłacą, jestem spokojny.
        • Gość: ehe Re: deweloper prosi o radę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.09, 15:54
          "przy samych Polach Mokotowskich, myślisz, że po
          5000/m się nie da? "
          kurcze , może być ciężko, no chyba że podzielisz ten apartamentowiec
          na same kawalerki po 27m2, góra 2 pokoje do 40m2.
          podobno tam się schodzą szczury z parku, więc jak się klienci o tym
          dowiedzą to możesz zostać z tą inwestycją jak ze zgniłym jajem.
          no ja bym bynajmniej takiego mieszkania ze szczurem nie kupił nigdy!
          a już zwłaszcza za 5k/m, nie te czasy, nie w środku kryzysu,
          naiwnych nie sieją.
    • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 28.08.09, 14:41
      jak kali ukrasc krowa to dobry, jak kalemu ukrasc krowa to zle

      jak rozumiem monopol na prawo do klamliwego manipulowania i krytyki masz tylko ty?
    • kociogon Oto całkiem poważna rada 28.08.09, 15:46
      > Do jakiego poziomu mam obniżyć ceny na Białołęce (tam mam sporo
      > mieszkań), Woli i w apartamentowcu na Mokotowie?

      Nie wiem, ale wiem jak się dowiedzieć. Mając zastój w sprzedaży i płynności na
      pół roku zacząłbym po prostu opuszczać ceny do poziomu przy którym sprzedaż ruszy.

      A co tam, ogłosiłbym nawet że będę konsekwentnie opuszczać np. po 3% miesięcznie
      (nagłówki w gazetach gwarantowane, tniemy koszty marketingu). Możesz poczekać i
      kupić taniej ale ryzykujesz że ktoś Ci sprzątnie kwadrat sprzed nosa.

      No. I tyle. Jakby co, to pamiętajcie że ten pomysł zgłosiłem jako pierwszy :)
      • jack.diamonds Re: Oto całkiem poważna rada 28.08.09, 15:50
        kociogon napisał:

        Mając zastój w sprzedaży i płynności na
        > pół roku zacząłbym po prostu opuszczać ceny do poziomu przy którym
        sprzedaż rus
        > zy.

        a myślisz że mieszkania sie teraz nie sprzedają haha? poprostu nie
        sprzedają się tak jak 2 lata temu ale się sprzedają... warto czasem
        bardziej obiektywnie spojrzeć na rynek a nie tylko ze swojej pozycji
        • Gość: ilas Re: Oto całkiem poważna rada IP: *.aster.pl 28.08.09, 15:59
          No tak nawet jak 3 w miesiącu, ale się sprzedają!!! A co? Nie?
          • jack.diamonds Re: Oto całkiem poważna rada 28.08.09, 16:13
            Gość portalu: ilas napisał(a):

            > No tak nawet jak 3 w miesiącu, ale się sprzedają!!! A co? Nie?

            statystyk nie znam ale widzę bo sam poluję teraz na okazje a pozatym
            zawodowo jestem trochę z tym związany... jeżeli jest tak jak mówisz
            to czeka nas fala bankructw wśród deweloperów a zwłaszcza tych
            największych notowanych na GPW - a po raportach Q nie widać obsuwy -
            a patrząc na kurs akcji to raczej jest 180 stopni odwrotnie...
            • Gość: zbyszek Re: Oto całkiem poważna rada IP: 212.76.37.* 28.08.09, 22:12

              DomDev ma gotowe i prawie gotowe 1300 mieszkań po drugim kwartale. W
              pierwszym kwartale sprzedał netto ok 100, w drugim ok 160. W tempie
              2 kwartału i przy założeniu ze już nic nie wybuduje będzie
              sprzedawał to co ma jeszcze przez 10 kwartałów -wychodzi do końca
              2011. Gdzie jest ten niezaspokojony popyt?
              • Gość: czesiu Re: Oto całkiem poważna rada IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 09:23
                A skąd masz te dane ?
                Można wiedzieć
            • lesher Re: Oto całkiem poważna rada 29.08.09, 09:36
              ehh, pisałem już o tym na forum, ale nic to, napiszę jeszcze raz.
              Po przejściu na MSR 18 (obligatoryjnym !! wcześniej developer mógł wybrać czy stosuje MSR 11 (kontrakty budowlane) czy MSR 18) rachunek zysków i strat kompletnie nic nie mówi o działalności czy kondycji finansowej dewelopera.

              Może na przykładzie to pokażę. Załóżmy że:
              1. Deweloper rozpoczyna inwestycję w 2006 roku.
              2. Klient podpisuje umowę przedwstępną kupna w 2007 roku.
              3. Deweloper w akcie notarialnym przekazuje (sprzedaje - przyrzeczona umowa sprzedaży) mieszkanie klientowi w 2008 roku.

              Jak wygląda rachunek zysków i strat w poszczególnych latach (zakładam oczywiście, że nie ma żadnych innych kosztów np. marketingu czy ogólnego zarządu, a deweloper prowadzi tylko tą jedną inwestycję)?
              W 2006 roku przychody wynoszą ZERO, koszty wynoszą ZERO. Wynik też oczywiście ZERO. Wydatki ponoszone na inwestycję "odkładają się" w zapasach.
              W 2007 roku przychody wynoszą ZERO, koszty wynoszą ZERO. Wynik też oczywiście ZERO. Wydatki jak poprzednio idą w zapasy. W pasywach pojawia się zobowiązanie wobec klienta do "dostarczenia" mu mieszkania. W aktywach pojawiają się należności od klienta z tytułu wpłat, po wpłaceniu przez klienta kolejnej raty "zamieniają się" w gotówkę.
              W 2008 roku do momentu podpisania aktu notarialnego - tak samo jak w 2007 roku. Wynik wynosi nadal ZERO.
              W 2008 roku po podpisaniu aktu notarialnego suma wpłat klienta "przenoszona" jest na przychody (a bardziej poprawnie z punktu widzenia rachunkowości to zobowiązanie wobec klienta jest przenoszone na przychody), a zapasy na koszty. Różnica między jednym a drugim pojawia się jako zysk (lub strata).

              Powstanie wyniku w danym roku (czy też kwartale) jest uzależnione tylko od przeciągnięcia piórem po akcie notarialnym!!! Cała aktywność związana z budową miała miejsce w latach 2006-2007 a mimo to przychody i koszty wynosiły zero. W 2008 roku, kiedy deweloper już nic nie robi na inwestycji pojawia się zysk de facto "za trzy lata".
    • Gość: czesiu Re: deweloper prosi o radę... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.08.09, 20:31
      bd_007 dobrze Ci szło z naganianiem. Nie schodź proszę na takie poziomy,
      zachowaj umiar
      • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 28.08.09, 21:13
        > bd_007 dobrze Ci szło z naganianiem.

        Tak się właśnie zastanawiam, na co ja właściwie naganiałem. Bo między pisaniem o tym, że ceny mogą dużo nie spaść, a naganianiem na kupno jest dość wyraźna różnica, której mam wrażenie moi oponenci nie dostrzegają.

        A co do tego wątku. Twierdzicie, że spadki są pewne, oko powiedział, że wszystkie czynniki kształtujące ceny RE są identyfikowalne. Chcę więc poznać Wasze prognozy.

        Poza specem który co pół roku wkleja, że za pół roku będą nowe po 5K i płyta po 3,5K, jakoś ich nie widzę. Nie uważasz, że to trochę nieuczciwe mamić ludzi spadkami i uciekać od konkretów. Potem jak do 2012 będzie jeszcze 3% spadków i przebrana oferta to co powiesz tym co czekali: "o co Wam chodzi, ludziska, przecież spadki były jak zapowiadałem!".

        Na razie to KZS nie potrafił nawet przewidzieć relatywnie prostej rzeczy, jak wzrost limitów RnS w II kw. 2009 (jak satorianus mówił, że wzrosną to gadali, że bredzi). Chcesz być wiarygodny, to podaj jakiś przybliżony przedział wartości i terminy spadków.
        • Gość: oleg Re: deweloper prosi o radę... IP: *.spray.net.pl 28.08.09, 21:18
          przestan prosze. te gadki o KZS sa totalnie nietrafione. Jesli juz uzywasz tego
          typu pojec to je konfrontuj z KZW i napisz prosze, kto w momencie, gdy cala
          prasa piala o wzrostach do 2012 i srednich cenach w wawie po 12 kola za metr
          staral sie pokazywac, ze takie prognozy sa niedorzeczne.
          Napisz moze zanim bedziesz dyskredytowal forumowiczow wypowiadajacych sie o
          realnych powodach dla ktorych ceny nie moga rosnac w nieskonczonosc (KZW) jakie
          byly prognozy wzrostow i zestaw je z aktualnymi cenami. Wtedy mozesz sobie
          pisac, kto (KZW/KZS) mial wiecej racji.
          • rumun_navigator Re: deweloper prosi o radę... 28.08.09, 22:25
            Oprócz Grząbki nikt w mainstreamie nie wieszczył w 2007 dalszych dużych
            wzrostów. A i Grząbce można w sumie wybaczyć bo tak naprawdę nikt wtedy nie
            wiedział dokąd sięgnie szaleństwo. Łatwo oceniać te analizy dzisiaj, kiedy mamy
            tę wiedzę. A jakoś nie widzę tu nikogo, kto przewidział szczyt parę miesięcy
            przed... W tych czasach nawet sławny red. Macierzyński przyznawał, że ceny
            pewnie jeszcze wzrosną.
            • Gość: czesiu Re: deweloper prosi o radę... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 09:08
              Rumunie i bd_007 obaj w tej chwili mijacie się z prawdą.
              W 2007 roku było zatrzęsienie "analiz" (może ktoś wyszuka) jak to ceny mieszkań
              będą rosły i rosły przez najbliższe lata.
              To nie tylko Grzabka w tym celował, na tym forum (o nim też bd mówił, sądzę)
              bardzo wielu piało: będzie drożej, kupujcie.
              Prawie non stop pojawiało się twierdzenie: kupujcie mieszkania nigdy nie tanieją.
              Do kogo więc Ty ze swą mową?, chyba tylko do nowicjuszy na tym rynku.
              Ja czytuję forum gazety od wielu lat, na developerskim udzielałem się pod
              różnymi nickami. Na innych forach piszę zalogowany, szczególnie jeśli one tego
              wymagają,
              zatem mnie tego kitu nie wciśniesz, nie przeczę jednak, że wielu możesz oszukać....
            • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 29.08.09, 20:14
              > Łatwo oceniać te analizy dzisiaj, kiedy mamy tę wiedzę.
              > A jakoś nie widzę tu nikogo, kto przewidział szczyt parę miesięcy

              No właśnie. Tym bardziej, że ludzie chyba nie do końca rozumieją co wywołało kryzys i spadki. Bańka nieruchomościowa nie była bezpośrednią przyczyną, ale instrumenty pochodne oparte na hipotekach. Można sobie wyobrazić kontrfaktyczny scenariusz, w którym bańka by była, a np. CDS-ów już nie. Wówczas może dziś mielibyśmy stabilizację na 10K za metr, a bańka by pękła z hukiem np. w 2011.
              • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 13:27
                a to bardzo ciekawe ci kolega pisze, bzdura ale ciekawe
                bo instrumenty to sie zalamy bo pogoda byla brzydka tak?
                a nie dlatego ze przewartosciowanie nieruchomosci siegnal poziomu, ktorego nie
                dalo sie dalej pompowac nawet dajac kredyty z nieba a jelonki z poczatku golenia
                przestaly sie wyrabiac ze splata
                jesli zabezpieczenia nadal by rosly lub przynajmniej sie utrzymywaly swa wartosc
                nie byloby problemu instrumentow pochodnych, tyle ze to nie bylo fizycznie
                mozliwe na tych poziomach do ktorych je wywindowano

                przestancie kolego myslic przyczyne ze skutkiem
        • Gość: czesiu Re: deweloper prosi o radę... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.08.09, 09:19
          Nie wiem czy robisz to umyślnie, czy tak Ci się wydaje ale bardzo mijasz się z
          prawdą.
          Nie tylko spec podaje liczbowo oczekiwane spadki.
          Praktycznie każdy na tym forum nie ulegający propagandzie, zaliczany do tzw KZS
          mówił o spadkach w konkretnych wartościach podając to w różny sposób np: w
          wartości bezwzględnej cen, w procentach spadku, w wartości ceny równowagi
          (okolice pensji za metr)
          Ja sam mówiąc o czynszach pisałem o wg mnie oczywiście wielce prawdodpodobnych
          spadkach jeszcze około 30% (bo tak w tej chwili wychodzi choćby z analizy
          kosztu czynszu i odsetek od kredytu).

          Drogi bd_007 dalej obniżasz poziom swoje roboty (wcześniej był niezły).
          Obniżono Ci wierszówkę i przestałeś się starać?
          • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 29.08.09, 20:29
            > wartości bezwzględnej cen, w procentach spadku, w wartości ceny
            > równowagi (okolice pensji za metr)

            Szczerze mówiąc, ja również uważam, że jest szansa na taką cenę równowagi. To co mnie różni od KZSu to szczegóły - KZS uważa, że stanie się to, gdy ceny spadną do 4,6K za metr, ja uważam, że to się raczej stanie, gdy płacę wrosną do 8K miesięcznie.

            > Ja sam mówiąc o czynszach pisałem o wg mnie oczywiście wielce
            > prawdodpodobnych spadkach jeszcze około 30% (bo tak w tej chwili
            > wychodzi choćby z analizy kosztu czynszu i odsetek od kredytu).

            To jest piękne w teorii, ale trudne w praktyce. Bo jak w przyszłym roku RPP powyższy stopy o 100 pkt. to ceny równowagi spadną o dodatkowe 11%? A jak będą kredyty we frankach z marżą 2 p.p., to ceny wzrosną o 40% zamiast spaść o 30, bo taki będzie wtedy "parytet"?

            A może to najem się dostosuje, a nie mieszkania (w to akurat nie wierzę, ale kto wie) - czy pies macha ogonem, czy ogon psem? A może ten rozjazd jest permanentny, bo masa ludzi odrzuca z góry najem, tak jak cała masa kierowców odrzuca samochody na "f", jak piękne i tanie by nie były?

            Widzisz zatem, jak ważne są te szczegóły o które się upierdliwe dopytuję.
            • Gość: czesiu Re: deweloper prosi o radę... IP: *.aster.pl 29.08.09, 20:49
              Wiem, wiem, Ty masz zadanie przekonywać niezdecydowanych. Każdy nowy, złapany
              jelonek to średnio ze 200kawałków dla deva grubego zysku. Jest o co walczyć,
              jest na co wydawać kasiorkę reklamową.
              Wiem, że Ty wiesz, że ceny spadną. Masz jednak tutak inne zadanie sensownie
              opłacane.

              Już od nie mniej niż 2 lat trąbi się, że czynsze podążą za cenami mieszkań
              jednak tak się nie dzieje, czynsze wręcz maleją, dlaczego? Myślę, że najmująci
              (potencjalni klienci devów) nie są chętni (nie mogą) płacić średnio
              (popyt/podaż) więcej niż 2tys /mies. za 2 pokojowy dach nad głową w Wawie.

              > Szczerze mówiąc, ja również uważam, że jest szansa na taką cenę równowagi. To c
              > o mnie różni od KZSu to szczegóły - KZS uważa, że stanie się to, gdy ceny spadn
              > ą do 4,6K za metr, ja uważam, że to się raczej stanie, gdy płacę wrosną do 8K m
              > iesięcznie.
              Więc oczekujesz stagnacji cen mieszkań z wieloletnią inflancją i wzrostem
              nominalnym zarobków (siła nabywcza daleko z tyłu)

              > Widzisz zatem, jak ważne są te szczegóły o które się upierdliwe dopytuję.
              Szegóły nie zmieniają kierunku zmian, modyfikują jedynie jego dynamikę.
              • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 29.08.09, 21:03
                > Już od nie mniej niż 2 lat trąbi się, że czynsze podążą za cenami
                > mieszkań jednak tak się nie dzieje, czynsze wręcz maleją,

                Nie wiem kto tak trąbi. Ja jestem zwolennikiem teorii, że to są rozbieżne byty, które nie konwergują ani w jedną, ani w drugą stronę. Nie wnikając w przyczyny, wiele ludzi nie traktuje wynajmu jako substytutu zakupu mieszkania i żadne wyliczenia ich nie przekonają (ja do nich nie należę, acz jestem daleki do traktowania ich jako _doskonałych_ substytutów).

                > Więc oczekujesz stagnacji cen mieszkań z wieloletnią inflancją i
                > wzrostem nominalnym zarobków (siła nabywcza daleko z tyłu)

                Uważam to za całkiem prawdopodobny scenariusz. Tylko wiesz - czekanie na zadowalającą cenę 10 lat to jest jednak niepomijalny kawałek życia.

                Swoją drogą te 4,6K średnich zarobków to... chyba warto założyć o tym osobny wątek :)
                • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 13:32
                  zalozyliscie kolego i znowu sie zblazniliscie, kiepski cos ten wikend dla was

                  o tym ze zakup i wynajem to nie substytut to fajna bajka, ale o tym czy tak jest nie decyduje chec jak starasz sie twierdzic a cena, wiec nawet ci ktorzy nie chca wynajmowac jesli ich nie bedzie stac na zakup beda wynajmowac
                  to jest ten wlasnie brakujacy element teori ekonomicznych, ktory ty skutecznie omijasz, ze zachowania konsumentow sa limitowane ich mozliwosciami finansowymi
                  u ciebie zas wszystko jest kwestia wyboru
                  • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 31.08.09, 13:45
                    > o tym ze zakup i wynajem to nie substytut to fajna bajka, ale o
                    > tym czy tak jest nie decyduje chec jak starasz sie twierdzic a
                    > cena, wiec nawet ci ktorzy nie chca wynajmowac jesli ich nie
                    > bedzie stac na zakup beda wynajmowac

                    Oczywiście, że to, czy coś jest substytutem czy nie, decydują
                    zarówno preferencje, jak i cena. Czy jak dla kogoś drogi wydaje się
                    parmezan to traktuję edam rycki jako jego substytut bo to ser i to
                    ser w końcu? Są też ludzie, którym edam skamuje, a parmezan nie.

                    Ci, których nie stać na zakup będą wynajmować, ci których stać na
                    zakup będa kupować. Nie bardzo tylko wiem, jak to ma sprawić, że
                    ceny zakupu będą konwergowały do cen wynajmu :-)
                    • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 14:02
                      debil, no prostu debil, nic wiecej tu do powiedzenia nie ma

                      jak dla mnie koniec dyskusji z toba
                      • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 31.08.09, 14:35
                        Nie denerwuj się, bo żyłka pęknie.

                        BTW: czytaleś dziś wywiad z Kluzą w money.pl na temat swojego
                        konika - złych kredytów w Polsce. Jak nie to polecam :)
                        • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 15:40
                          ja sie nie denerwuje, ja nazywam po imieniu to co widze

                          odnosnie wywiadu, w przeciwienstwie do ciebie go czytalem a nie przelecialem
                          oczami, kluza mowi o stabilnosci systemu a o tym ze mamy jedna z najwyzszych na
                          swiecie wiemy juz od dobrych kilku miesiecy
                          jesli idzie o jakosc portfela to za wyjatkiem pr'owego tekstu ze rosna bo kryzys
                          nie widze tam zadnej merytorycznej dyskusji

                          ale dla ciebie wystarcza,
                          jak to bylo znalesc sobie fakt a potem dowolnie interpretowac/ekstrapolowac,
                          ktory to juz raz robisz to co tak bardzo nam wytykasz?
                          • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 31.08.09, 16:03
                            > jesli idzie o jakosc portfela to za wyjatkiem pr'owego tekstu ze
                            > rosna bo kryzys nie widze tam zadnej merytorycznej dyskusji

                            że pozwolę sobie zacytować "odnosnie wywiadu, w przeciwienstwie do
                            ciebie go czytalem a nie przelecialem oczami"

                            bo mamy tam np.

                            "Obecnie udział należności spłacalnych z opóźnieniem wynosi 6,3
                            proc., tyle, ile w połowie 2007 r. Przypomnę, że jeszcze w 2002 r.
                            ten odsetek przekraczał 20 proc. (...) Nie obawiałabym się powrotu
                            do tych zatrważających wskaźników na poziomie 20 proc."
                            • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 31.08.09, 16:32
                              no i?
                              bo jak rozumiem ta wypowiedz ma o czyms swiadczyc tak?
                              tylko o czym, bo caly czas nie wiem
                              • bd_007 Re: deweloper prosi o radę... 31.08.09, 21:51
                                Ano o tym, że w innym wątku zapowiadasz kredytową hekatombę na 2010 związaną z
                                pożyczkami na dowód, kartami i hipotekami, a nadzór finansowy jakoś Twojego
                                pesymizmu nie podziela.
                                • Gość: oko Re: deweloper prosi o radę... IP: 167.236.248.* 01.09.09, 09:40
                                  bd podziwiam w ciagu tygodnia udalo ci sie zrobic z siebie kompletna szmate,
                                  takiej eweolucji na tym forum nie widzialem

                                  nigdzie nie pisalem o hekatombie a jedynie o pogorszeniu i problemach z
                                  portfelem, to zasadnicza roznica manipulancka gnido

                                  a odnosnie knf, to nie widzial on tez problemu z udzielaniem kredytow golodupcom
                                  az do momentu az ich to klepnelo w czolo w ubieglym roku, tak wiec nie dziwi
                                  mnie ze teraz tez pewne rzeczy dla nich nie sa problemem a za rok nagle zaczna
    • Gość: Prezes Nie placę ci bd_007 za podszywanie się za mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 22:33
      Nie dość że od 18 miesięcy nie udało ci się sprzedać żadnego mieszkania, to
      jeszcze podszywasz się pode mnie ze swoimi kompromitującymi tekstami na forum.
      W poniedziałek zgłaszasz się do panie Bożenki i piszesz podanie o zwolnienie.
      Inaczej wywalę cię dyscyplinarnie.
    • Gość: oko cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 31.08.09, 13:34
      pieknie sie nam rumun i bd rozbrykali za deweloperskie piniondze na forum i nawstawiali teorii co niemiara

      ale ja mam jedno fundamentalne pytanie, ktore wy skutecznie omijacie
      jak to niby ma byc mozliwe ze w kraju o takiej zamoznosci jak polska ma sie w dlugim okresie utrzymac sytuacja w ktorej wybudowanie metra kosztuje dewelopera 4k PLN a sprzedaje go za 8k PLN
      co to za magiczna wlasciwosc sprawi ze polacy beda gotowi oddawac polowe ceny na merca prezesa, bo ja tego nie kumam
      • Gość: kibic Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: *.centertel.pl 31.08.09, 14:47
        Ja myślę, że ksztuje mniej niż 4 koła/m2.
      • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 15:11
        > lugim okresie utrzymac sytuacja w ktorej wybudowanie metra
        > kosztuje dewelopera 4k PLN a sprzedaje go za 8k PLN

        Koszt wytworzenia w W-wie to 5,2K (można sobie z RnS wyliczyć), a
        niektórzy sprzedają nawet poniżej 7, chwała im za działalność
        charytatywną.

        Ostatnio była ciekawa dyskusja o produktach rolnych. Jak Ty, oko,
        żyjesz z tym, że kupujesz w sklepie warzywa za 2 zł 50 gr, za które
        rolnik dostał 50 gr. To dopiero masakra.
        • steady_at_najx Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 15:22
          > Koszt wytworzenia w W-wie to 5,2K

          Wg dewelopera (niby tak GUS podaje ale faktycznie to ma to co
          dostanie od dewelopera) a on wrzuci sobie tam wszystko - lacznie z
          nowya MLka i futrem dla zony kochanki i kosztem "delegacji" czyli
          firmowej imprezy na malcie 2 razy w roku.



          Jak Ty, oko,
          > żyjesz z tym, że kupujesz w sklepie warzywa za 2 zł 50 gr, za
          które
          > rolnik dostał 50 gr. To dopiero masakra.



          Ulubione porownania naganiaczy. Z tymze maja one niewiele do rynku
          nieruchomosci. Jesc musisz i na tym korzystaja posrednicy.
          Mieszkania swojego miec nie musisz (w przeciwienstwie do tego co w
          waszych dzialach marketingu probuja spoleczenstwu sprzedac).
          Przeplacenie 2 PLN na produkcie spozywczym mozna przelknac
          przeplacenie 200tysiecy na klicie juz nie.
          • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 15:48
            Ile wydasz na zywnosc w przeciagu swojego zycia. Czy aby nie wiecej?

            A co do kosztu wytworzenia, to nie zapominaj o cenie gruntu. A to jakies
            2,3tys/PUM w gorszych lokalizacjach - Wlochy, Wilanow, Bemowo.
            • steady_at_najx Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 16:03
              k... satorianus, Ty to masz wnioski.

              Z tymze jesc musisz a na swoim mieszkac nie musisz zeby nie umrzec.

              Juz zauwazyles roznice ?

              2,3tys/PUM w gorszych lokalizacjach

              lacznie z ta ziemia kupowana w 2004 i 2005 ? wez nie rozsmieszaj
              mojej babci.
            • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 31.08.09, 16:31
              bueheheheheeeeeeeeeeeeeeeee
              buehehehheeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
              bueheeheeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
              ile na PUM????????????????????????????????

              moze 2 miliony?
              kto da wiecej?

              idz stad debilu bo to juz rece opadaja
              • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 22:16
                > ile na PUM????????????????????????????????
                > idz stad debilu bo to juz rece opadaja

                Błysnąłeś jak zwykle. Przykład rzeczywistej transakcji nawet_nie z rynku
                Warszawskiego_ tylko Poznania.

                "Działka przy ul. Grochowe Łąki 8 - 756 m2. Przeznaczenie pod budownictwo
                wielorodzinne – plomba w pierzei ulicznej. Warunki zabudowy - 2,9 p.u.m z 1
                m2 powierzchni działki. Działka sprzedana przez osobę prawną. Transakcja w
                kwietniu b.r. Cena 4 990 000 zł (6 600 zł/m2)"

                Przelicz sobie mądralo. A często są sprzedawane działki ze sporo niższym
                wskaźnikiem p.m.u do powierzchni. I oblicz sobie ten wskaźnik np. do planowanego
                apartamentowca na Prostej.
                • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 08:34
                  I trzeba miec jeszcze na uwadze, ze PUM to nie to samo co metr mieszkania.
                  20,30% trzeba odliczyc na czesc wspolna.
                  • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:01
                    czy ty juz kompletnie skretyniales ze nie odrozniasz powierzchni calkowietem od pum?
                    pum to wlasnie jest de facto metr mieszkania
                    bys sie zastanowil przez chwile zanim zaczniesz bredzic
                    • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 10:40
                      > czy ty juz kompletnie skretyniales ze nie odrozniasz powierzchni calkowietem od
                      > pum?
                      > pum to wlasnie jest de facto metr mieszkania
                      > bys sie zastanowil przez chwile zanim zaczniesz bredzic

                      To zalezy w duzym stopniu od maniery ogloszeniodawcy. GUS swoje, a wielu i tak z
                      uporem maniaka wlicza korytarze, klatki schodowe i garaze.
                      • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:47
                        definicja wedle przepisow obowiazujacych w tym kraju jest jedna
                        a gdyby to nie bylo dla ciebie dostatecznym sygnalem to moze sprobuj takie
                        trudne cwiczenie i rozwin sobie skrut PUM

                        znowu dales plecow na calej dlugosci ale chocbys sie zersal to sie nie przyznasz
                        do bledu, zupelnie typowe dla obu nowych bytow na forum bd i ciebie
                      • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:50
                        GARAZ w powierzchni uzytkowej MIESZKANIA, to tylko ty mogles cos takiego
                        napisac!!!!!!!!!!!!!!
                • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 09:54
                  no przepraszam i co udowodniles, ze znalazl sie debil wiekszy niz ty, ktory
                  kupil po kretynskiej cenie teren gdzie nie moze postawic budynku z garazem a
                  pietra najwyrazniej ograniczyli mu do 2 (plus parter)??
                  i ze w czasie bumu byli jeszcze wieksi idioci kupujacy za wiecej?

                  kto zajmujacy sie biznesem kupuje dzialke pod inwestycje za taka cene za metr i
                  to jeszcze bez opcji stawiania garazu????

                  pomijajac ze wiekszosc inwestycji dzisiaj realizowanych bylo kupowane
                  dluuuuuugo przed banka to NORMALNA, powtarzam normalna inwestycja koszty gruntu
                  zwraca na sprzedazy garazy, na pum'ach juz praktycznie brak kosztu gruntu

                  • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 10:29
                    > pomijajac ze wiekszosc inwestycji dzisiaj realizowanych bylo kupowane
                    > dluuuuuugo przed banka to NORMALNA

                    Cholera, ktos jeszcze sprzedaje dzialki po cenach z 2005r? Rzeczy kosztuja tyle,
                    ile kosztuja. Jesli dev kupil tanio ziemie to jego zysk, ale o ile nie bedzie
                    mial noza na gardel to nizej skalkulowanych wedlug OBECNYCH cen kosztow
                    inwestycji nie sprzeda.

                    Zreszta inwestycje budowane na "przedbankowej" ziemi juz sie wyprzedaly lub
                    wyprzedaly sie w ponad 90%. Ceny ziemi osiagnely apogeum jakies dwa lata temu.
                    Dokladnie tyle trwa cykl inwestycyjny. Wynika z tego, ze nowe inwestycje beda w
                    wiekszosci budowane na ziemi kupionej po cenach z 2008r. A wtedy to nawet po
                    4k/PUM w byle Wilanowie krzyczeli. Teraz pewnie da sie ta sama ziemie kupic po
                    wspomniane 2,3k/PUM. Ze sprzedazy garazy to mozesz sobie teraz pokryc koszty
                    ziemi w Zabkach co najwyzej. Choc i tam sa oferty po 2,5k/PUM :)
                    • steady_at_najx Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 10:34
                      > ile kosztuja. Jesli dev kupil tanio ziemie to jego zysk, ale o ile
                      nie bedzie
                      > mial noza na gardel to nizej skalkulowanych wedlug OBECNYCH cen
                      kosztow
                      > inwestycji nie sprzeda.


                      satorianus, Twoja logika powala.

                      O ile nie bedzie mial noza na gardle to ponizej obecnych kosztow nie
                      sprzeda..... bedzie wolal trzymac zamiast sprzedac i inwestowac w
                      nowe budowy.

                      > Zreszta inwestycje budowane na "przedbankowej" ziemi juz sie
                      wyprzedaly lub
                      > wyprzedaly sie w ponad 90%

                      a masz jakies dane ze swojego biura ?:) Czy znowu liczby bierzesz z
                      ksiezyca ?
                      • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 10:45
                        > a masz jakies dane ze swojego biura ?:) Czy znowu liczby bierzesz z
                        > ksiezyca ?

                        Odpowiedzialem juz oku.
                    • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:40
                      a wiesz co to jest bank gruntow
                      zreszta kogo ja sie pytam, przeca to oczywiste ze nie wiesz
                      w czasie obecnej banki najwieksi gracze typu jwc czy dd wyprzedaly pewnie 1/3
                      tego co mialy

                      i przestan bredzic czlowieku jakie 4k PLN na PUM, to po ile byl metr bo 12k PLN?
                      bo tylko wtedy moze ci wyjsc 4k PLN na pum bo na wilanowie buduje sie garaz,
                      parter i 3 pietra a gestosc zabudowy na dzialce to ok 70%
                      znowu poswiecilem cala minute aby wejsc na google i
                      dom.gratka.pl/dzialki-grunty-sprzedam/lista/,warszawa,wilanow,20,1,p_0,dz,li,s,sr.html
                      ceny nawet nie dochodza do 2k PLN za metr dzialki, a tak jak mowie w wilanowie w
                      najgorszym razie bylo przelozenie 1m powierzchni dzialki na 1 metr pum, realnie
                      to raczej nalezy oceniac na m PUM na metr dzialki przy tej gestosci zabudowy
                      ilosci pieter i garazach

                      tak 2,5/PUM w blokach w zabkach, odstaw cokolwiek pijesz/wciagasz bo naprawde
                      jest z toba slabo
                      • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 10:44
                        > w czasie obecnej banki najwieksi gracze typu jwc czy dd wyprzedaly pewnie 1/3
                        tego co mialy

                        Sprzedaly do dzis wszystko lub prawie wszystko z tego co wprowadzily do
                        sprzedazy przed tym jak ceny gruntow dostaly kopa(polowa 2006)
                        • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 10:49
                          1/3 swoich bankow gruntow kretynie
                          ziemi do sprzedazy nie wprowadzali


                      • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 10:56
                        > i przestan bredzic czlowieku jakie 4k PLN na PUM, to po ile byl
                        > metr bo 12k PLN??

                        W 2006 sprzedano w Warszawie sporą działke 2,8ha za ponad 13K za m2.
                        Znowy łyżka mówi, że niemożliwe. Znowu powiesz, że jestem debil.
                        • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 11:04
                          i to jak rozumiem dowodzi tego ze wszystkie dzialki sprzedawano z ta cena?
                          czy z faktu ze znalazl sie debil rownie wielki co ty i rumun wynika ze na tym
                          rynku byly tylko takie transakcje??
                          i ty smiales zarzucac KZS wybiorcze patrzenie, ty ktory na podstawie jednej
                          transakacji, ktora jesli dobrze kojarze dzialke wysmiali wszyscy ludzie nawet z
                          branzy, probujesz udowadnia teze dla CALEGO miasta

                          a i mam pytanie, na tej dzialce ilu pietrowe bloki maja powstawac, bo z duza
                          doza prawdopodobienstwa mozna zalozyc ze nie 4 pietrowe, a jak wiadomo (choc
                          tobie i rumunowi moze nie) im wiecej pieter tym koszt na pum mniejszy, ale to
                          tez pewnie ci sie zapomnialo w swym naganiackim zwidzie

                          poza tym dostales na wniosek rumuna az 2 linki na bialolece cena metra na duzych
                          dzialkach nie przekracza 500 PLN a w wilanowie 2k PLN
                          jak to sie ma do waszych bredni, tak wiec badz laskaw wsadzic sobie ten swoj
                          przyklad gleboko w ...
                          • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 11:14
                            > dzialkach nie przekracza 500 PLN a w wilanowie 2k PLN

                            Jak napisalem za pierwszym razem, ze koszt gruntu to 2,3k/PUM to wyzwales mnie
                            od debili. Widze, ze kuracja zaczyna dzialac i przez te pare postow zmiekla ci rura.
                            • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 11:23
                              kretynie, debilu, idioto
                              czy ty wiesz co to jest koszt na PUM, jak mozesz wiedziec skoro nie wiesz co to
                              PUM, dla tych ktorzy to czytaja co byscie nie zostali po raz n-ty wprowadzeni w blad
                              jesli na jednym metrze dzialki mozesz wybudowac blok z garaz, i 4 pietra, a
                              budynek pokrywa 70% powierchni dzialki, efektywnosc pum w ogolnej powierzchni
                              budynku wynosi 80% to na jeden metr dzialki przypada 2,8PUM (5x0,7*0,7)
                              wiec jesli 1 metr kosztuje 2k PLN, to na 1PUM koszt wypada 0,7k PLN
                              gdzie ty baranie masz 2,3k/PUM?????

                              koniec dyskusji z mojej strony, rozmowa z toba nie ma zadnego dalszego celu

                              ps. on ma racje, to nie jest satonarius, satonarius nie byl az tak kompletnym
                              kretynem,
                          • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 11:17
                            > doza prawdopodobienstwa mozna zalozyc ze nie 4 pietrowe,

                            Ale wtedy musisz mieć większą powierzchnię biologicznie czynną, nie
                            ma bata. W tej inwestycji ma powstać 1100 mieszkań. Wg Twojego
                            algorytmu wychodzi ponad 300K za miejsce garażowe :)

                            I jeszcze co do cen działek, które podałeś. Jest tam np. z pozoru
                            piękna działka 24000 m2 po 1000 zł za m2. Gdy obliczysz na podstawie
                            warunków intesywności zabudowy powierzchnię całkowitą budynków
                            wyjdzie - 14,400 m2. Odliczysz 20% na puw. - 11520 m2. I jakoś tak
                            wychodzi niespodziewanie 2K za m2 p.u.w., cena na dziś w
                            nieatrakcyjnym Wilanowie :)
                      • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 11:11
                        > znowu poswiecilem cala minute aby wejsc na google i
                        >
                        dom.gratka.pl/dzialki-grunty-sprzedam/lista/,warszawa,wilanow,20,1,p_0,dz,li,s,sr.html
                        > ceny nawet nie dochodza do 2k PLN za metr dzialki, a tak jak mowie w wilanowie

                        Widze, ze i w tym temacie glebokosc Twojej analizy jest niezmienna co przypadku
                        mieszkan po 4800 na Banderii.

                        Nawet nie chce mi sie komentowac jak bardzo sam sie znowu pograzyles tym
                        znaleziskiem. To, ze jakis fantasta kupil pare hektarow nieuzytkow i wystapil o
                        warunki zabudowy dla 7 kondygnacji w szczerym polu to nie znaczy, ze je
                        dostanie... Nastepna oferta w kolejnosci z PRAWDZIWYMI warunkami zabudowy to
                        wlasnie ponad 2k/PUM W szczerym polu zreszta, bez mediow, drogi i w ogole niczego.
                        • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 11:21
                          to podaj jeszcze prosze dokladne wymagania jakie ma spelniac dzialka, najlepiej
                          z dokladnymi wymiarami i ilosci drzew, jesli jestes tez w stanie okreslic typ
                          naslonecznienia i dostepnosc wod termalnych pod dzialka byloby milo, debil

                          idz sie juz nie kompromituj, podobno tak tanich mialo nie byc wcale, w minute
                          znalazlem to teraz cos innego ma byc
                          szukasz dobrej dzialki inwestycyjnej to sam sie tym zajmiej, mial byc przyklad -
                          jest - wiec skoncz te nedzne wykrety
                          • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 11:29
                            Wystarcza wazne warunki zabudowy po te Twoje 1k/PUM na tym Twoim Wilanowie.
                            Ponownie nie masz nic na poparcie swoich tez. "Ceny nie przekraczaja 1k/PUM na
                            Wilanowie". Dobre :))) Bialoleki nie chcialo mi sie sprawdzac. Po kikunastu
                            Twoich konfabulacjach udowodnionych czarno na bialym nie tylko przeze mnie nie
                            chce mi juz sie testowac kolejnej. EOT.
                            • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 11:51
                              bueheheheeeeeee
                              a najlepsze jest to ze ty to na powaznie piszesz
                              bueheheeeeeeee

                              jeszcze dodaj ze jestes moralnym zwyciezca
                              bueheheeeeeeee
                              • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 11:59
                                Sam sie podsumowales najlepiej. Koniec.
                                • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 12:04
                                  oj serio, naprawde, z tego zalu chyba zaraz sie rozplacze
                                  bueheheheeeeee
              • rumun_navigator Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 08:32
                Pokaz oferte sprzedazy dzialki inwestycyjnej o lepszych parametrach lub zgin
                trollu. Strasznie lubisz rozprawiac o kwestiach o ktorych nie masz pojecia. Tak
                sie sklada, ze ostatnio szukalem dzialki pod nowa siedzibe naszej firmy i
                naprawde tak wygladaja ceny gruntu. W nienajlepszych lokalizacjach i juz po
                znacznych obnizkach. Ale jak masz lepsze dane i oferty to pokaz.

                Acha! Dzialka inwestycyjna to nie to samo, co splachetek ziemi pod
                dom/blizniaka. Miej to na uwadze.
                • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 01.09.09, 09:02
                  > Acha! Dzialka inwestycyjna to nie to samo, co splachetek ziemi pod
                  > dom/blizniaka. Miej to na uwadze.

                  Dla działek pod dom, to wskaźnik p.u.m. do powierzchni jest raczej
                  mniejszy od jedności. Ostatnio przy okazji budowy na Łopuszańskiej
                  miasto dawało ludziom nawet 2K za m2 w tej przecież nierewelacyjnej
                  okolicy...
        • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 31.08.09, 15:47
          5,2k PLN to sztuczny, napompowany kosztami, rachunkowy tworek dla potrzeb rns,
          ile faktycznie trzeba poniesc kosztow aby efektywnie wybudowac metr w wawie na
          pewno nie nalezy sie pytac deweloperow

          oczywiscie, bo przeciez mieszkania produkuja rolnicy, dostarczaja do punktow
          skupu gdzie sa kupowane po cenach hurtowych, nastepnie podlagaja procesowi
          przerobu w wyniku ktorego czesc nie moze nadawac sie do takiej prostej
          sprzedazy, nastepnie mieszkania te sa dystrybuowane po calym kraju do centrow
          logistycznych skad juz trafiaja do sklepow, te tylko jeszcze musza sie
          zareklamowac i obsluzyc codzienny ruch ogromnej rzeszy pojedynczych tranzakcji
          aby sprzedac hurtowo zakupiony towar ale to przeciez pikus

          powiedzialem raz, powtorze kolejny
          debil, kompletny debil
          jak wogole mozna probowac porownac procesu produkcji i dystrybucji zywnosci z
          deweloperka
          widze bd_007 ze juz ci sie zupelnie na mozg rzucilo w tych twoich "watpliwosciach"
          • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 16:13
            > 5,2k PLN to sztuczny, napompowany kosztami, rachunkowy tworek dla
            > potrzeb rns, ile faktycznie trzeba poniesc kosztow aby efektywnie
            > wybudowac metr w wawie na pewno nie nalezy sie pytac deweloperow

            To faktycznie dobre pytanie. Myślę, że liczenie tych kosztów sumując
            cegły, beton i stawkę pana Mietka murarza jest nawet mniej sensowne,
            niż pompowanie wskaźników odtworzenie mercedesami, o których pisze
            Steady. Dlaczego - nie będę tłumaczył, kto chce rozumieć, ten
            rozumie.

            > oczywiscie, bo przeciez mieszkania produkuja rolnicy,

            Nie. Deweloperzy też ich, o dziwo, nie produkują. Ci co produkują,
            mają akurat bardzo niskie marże.

            Co ciekawe, marchewkę możesz wychodować na balkonie, a mieszkania
            nie. Więc tym bardziej nie rozumiem tego przepłacania 400%, jak masz
            tak prosto osiągalny substytut :)
            • steady_at_najx Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 16:27
              Powtorze sie jeszcze raz z postu do satorianusa

              Wez ty nie rozsmieszaj mojej babci.

              O tym ze "deweloperzy maja ogromne koszty bo ziemia bo materialy"
              slyszelismy juz wtedy kiedy budowali na ziemi ktora dawno mieli i z
              materialami ktore dawno mieli zafiksowane w umowach. Nie mowiac o
              tych przypadkach kiedy deweloperzy uzasadniali podwyzki inwestycji
              wzrostem cen materialow w bloku wybudowanym w 95%.

              Takze serio. Wierzymy w koszty podawane przez deweloperow ze sa
              uczciewe i nie zawieraja ani troche futerk i furek.
            • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 31.08.09, 16:41
              bo ja za marchewke nie przeplacam, biorac pod uwage pelne koszty wytworzenia i
              ilosc posrednikow po drodze to marza jest na akceptowalnym poziomie

              przy dewie, gdzie jak sam zauwazyles buduje kto inny z mala marza, kase
              sponsoruja kupujacy, nie ma powodu aby marza byla nawet w polowie tak wysoka jak
              ta dzisiejsza

              a zeby cie zmartwic, znowu nie masz racji z substytutem, co widac po
              statystykach gus,
              polacy do serca wzieli sobie rade z balkonem i zmiast mieszkan wola domy ktore
              sami sobie buduja, za polowe ceny deweloperskiej (choc tak sie podobno nie da),
              to tak w temacie tego oligopolowego rynku

              a koszty dewa mozna oszczacowac bez wiekszych problemow, ceny wykonawstwa mozna
              znalesc chocby w sekocenbudzie, narzuty na ogolne wykonawstwo i finansowanie tez
              nie sa wielka filozofia do ocenienia
              • bd_007 Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia 31.08.09, 22:00
                > bo ja za marchewke nie przeplacam, biorac pod uwage pelne koszty
                > wytworzenia i ilosc posrednikow

                A co to ma za znaczenie. Kupujesz za 2,5 zł, a masz substytut na balkonie za 10 groszy i nie przepłacasz. Ktoś kupuje mieszkanie płacąc tylko 30% więcej niż wynajem i przepłaca. To jak to jest? :)

                > a zeby cie zmartwic, znowu nie masz racji z substytutem, co widac > po statystykach gus, polacy do serca wzieli sobie rade z balkonem

                Statystyki GUS mówią tylko o tym, że liczba budów deweloperskich spadła bardzo znaczącą, a budowy domów nie i to było źródło zmiany proporcji. Czy na tej podstawie można już wysuwać wniosek o substytucji?

                > a koszty dewa mozna oszczacowac bez wiekszych problemow, ceny wykonawstwa mozna> znalesc chocby w sekocenbudzie,

                Nie zrozumiałeś mojego argumentu. Ja mówiłem raczej o czymś, co się określa jako "shadow price". Wasze argumenty przypominają mi argumenty tych, co płaczą, że płyty w EMPIKu są tak drogie, skoro fizyczny koszt wytłoczenia płyty audio łatwo oszacować i wynosi ileśtam groszy.
                • Gość: . Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.09.09, 00:09
                  Won naganiacze sator ala rumun i bd - błaźnicie się tylko.

                  Że też te developerskie mendy sponsorują takich specjalistów do naganiania na
                  dalsze zakupy.

                  ŻENADA!!!!

                  Ale to pokazuje tylko jedno, że coraz trudniej o frajerów.
                • Gość: oko Re: cena sprzedazy a koszt wytworzenia IP: 167.236.248.* 01.09.09, 09:47
                  ciekawe, bo ja zawsze myslalem ze koszt wytworzenie to nie tylko nasionka na
                  balkon ale takze moj czas ktory musze poswiecic na zakup, wyhodowanie i
                  pielegnacje rosliny po uwzglednieniu ktorego wyjdzie mi ze ta tania marchewka
                  kosztuje mnie 10pln za kilogram, ale co ja tam wiem o koszcie wytworzenie skoro
                  ty taki madry jestes
                  znowu bredzisz

                  ja potrafie wysnuwac wniosek o substytucji domow ty najwyrazniej nie

                  no i znowu gnido manipulujesz, w cenie plyty istotna czesc stanowia podatki i
                  parapodatki oraz zwrot kosztow wytworni ktore nie ograniczaja sie jedynie do
                  tloczenia bo plyte wpierw trzeba nagrac, obrobic, zareklamowac itd, owszem
                  prawda jest ze troche za duzo wytwornie za ta usluge wkolo sobie licza, ale
                  nadal koszt wytworzenia plyty to wiecej niz samo tloczenie
                  szkoda ze za przyklad nie dales producentow lekow, przeciez wytworzenie pigulki
                  to 5gr a sprzedaja za 5 PLN, debil

                  generalnie przestaje mi sie chciec z toba gadac, od 5 postow nie napisales
                  niczego co nie byloby albo debilizmem albo manipulanckim klamstwem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka