Dodaj do ulubionych

zwolnienie ciążowe....

    • aniad69 Re: do Panny Marianny 25.11.04, 11:42
      Zgadzam się w 100% z ALA8003 i Ania73!

      Panno Marianno, skoro mówiłaś, że jest tak cięzko na studiach - masz do
      czynienia z róznymi chemikaliami, które musiz wdychać, co wiadomo dobre dla
      dziecka i Ciebie nie jest - to dlaczego świadomie narażałś dziecko i siebie na
      takie rzeczy! Kompletna beztorska czy może głupota!
      Jeśli nie dbasz o zdrowie twojego dziecka i swoje to nie zabraniaj innym tego
      robić. każdy ma do tego prawo! A swoja drogą, to ciązą to jedyny okers w życiu
      kobiety, kiedy to może przz 9-mcy być leniem - leżec na kanapie i czytać
      ksiązki - bo ma do tego prawo! I nikt ie zabroni jej z tego prawa korzystać!

      Mam nadzieje, że jestesz Iinego mista niz Poznan bo nie chciłam bym
      nieświadomie trafic do takiego lekarza jak Ty.

      Ania 19t5d
      • ania73 Re: a propo panny Marianny 25.11.04, 21:33
        Dziewczyny, Alu i Aniu, dziękuję za Wasz głos w sprawie zwolnienia, bo o to
        przecież chodzi w tym wątku, a panna M wyraźnie od niego odbiegła szukając
        chyba tematu do kłótni (i tak nie mając racji).A tak na marginesie skoro
        studiuje medycynę (w co wątpię) to powinna najlepiej wiedzieć co szkodzi
        dziecku (a napewno tak ciężkie studia jak medycyna są przeciwwskazaniem - więc
        świadome zajście w ciążę odpada).
        Ania 21t (korzystająca z prawa do lenistwa w czasie ciąży, jeżeli można tak to
        nazwać mając już w domu dwulatka, bardzo kochanego!!!!).Życzę Wam wszystkiego
        dobrego i pamiętajcie rozpieszczajcie się do woli w ciąży, a maluszek z tego
        napewno skorzysta.
        • panna_marianna Re: a propo ani73 26.11.04, 18:01
          ania73 napisała:

          > Dziewczyny, Alu i Aniu, dziękuję za Wasz głos w sprawie zwolnienia, bo o to
          > przecież chodzi w tym wątku,
          Dziwnym trafem aniu obydwie te panie przyczepiły sie do mnie, tak zresztą jak i
          Ty. Podejrzewam, ze nie możesz nadal przeboleć tego, co napisałam o świadomości
          zachodzenia w ciążę i że oba te nicki należą do Ciebie. Zgadłam? :)))
          Możesz sobie snuć domysły dotyczące moich zakończonych pare lat temu studiów i
          co do reszty też, bo g*** Ci do tego.
          Jeszcze jedno, to, ze Ty wpadłaś, nie znaczy, ze inni również :))) Daj sobie
          juz spokój z tą świadomością :) Ośmieszasz się :)





      • panna_marianna Re: do aniad69 26.11.04, 17:51
        to nie ładnie pisac 2x to samo, brak szacunku do czytelników!
        • skarpetnik Re: Panna Marianna 26.11.04, 18:05
          Kobieto, coś się czepiła jak rzep psiego ogona? Daj spokój dziewczynie. To, że
          masz jakiś problem to Twoja sprawa. Każdy ma prawo do decydowania o sobie.
          • panna_marianna Re: Panna Marianna 26.11.04, 18:06
            chyba skarpetniku coś ci sie pomyliło, kto do kogo sie przyczepił?
            • skarpetnik Re: Panna Marianna 26.11.04, 18:10
              spójrz np. do postu
              panna_marianna 26.11.2004 18:05
              • panna_marianna Re: Panna Marianna 26.11.04, 18:11
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=16598806&a=18046841
                a ty tu spójrz
    • ola_la_la Re: zwolnienie ciążowe.... 27.11.04, 11:58
      Ja zastanawiam sie nad L4 ponieważ mam pracę przy kompie, siedzącą i obawiam
      sie, że może to szkodzić dziecku. Atmosfera jest w porzadku, ale ten komp...
      lilypie.com/cache2/0/17400040.png
    • sefora5 Re: zwolnienie ciążowe.... 28.11.04, 09:28
      Nie rozumiem tej dyskusji w końcu każdy ma prawo wybrać to co chce po co to
      całe ocenianie.Jeśli ktoś chce isc na zwolnienie to niech idzie w końcu taka
      przyszła mamusia lepiej niż my zdaje sobie sprawe z własnej sytuacji a kto
      uważa inaczej ma prawo ale żeby od razu atakować? Nie wiem jeszcze czy jestem w
      ciąży ale gdy tylko się potwierdzi od razu ide na zwolnienie pracuje w fabryce
      obuwia i warunki pracy sa dalekie od dobrych dla ciężarnych(kleje, skóra
      zwierzęca)itp.)Poza tym 3 dziewczyny miały problem z zajściem , 3 poronienia,
      oraz jedno bardzo kalekie dziecko to taki mały bilans.Tak wiec każdy kto uważa
      że nie ma warunków żeby w ciąży pracować nie powinien ryzykować tylko isc na
      zwolnienie.Pozdrawiam
    • arrte Re: zwolnienie ciążowe.... 28.11.04, 10:24
      Sądzę, że większość kobiet w ciąży chciałaby być na zwolnieniu.
      Mój ginekolog "suszy" mi wręcz głowę, że powinnam być w domu przynajmniej do
      końca 12tc.( wtedy największe ryzyko dla dzidziusia zakażeń biologicznych;
      niestety, moja praca polega na kontaktach z chorymi, tzn. stety, gdyz lubię tą
      pracę, zaś niestety, gdyż jestem w ciąży).
      Czuję się też fatalnie, ciągłe nudności, bóle głowy, dołączyła się też
      deprecha...Kontakt z ludzmi w pracy trochę poprawia samopoczucie ( w domu
      siedzę sama, męża-pracusia rzadko widuję).
      Poza tym dopiero zaczęłam, warunki pracy są bardzo dokładnie określone,
      niestety nie sprzyjają cięzarnym. Każde zwolnienie bardzo by mi skomplikowalo
      życie, więc staram się wytrzymać najdłużej jak będę mogła; oczywiście zdarzało
      mi się kilka razy nie iść do pracy, gdyż nie mogłam wstać z łóżka, tzn.
      wstawałam tylko do toalety..
      Boję się bardzo o dzidziusia. Szczególnie, że wszyscy mnie straszą, głównie
      lekarz. Teraz zaczęlam w ogóle żałować tej ciązy, że mogłam poczekać. Może za
      rok-dwa byłoby lepiej, tylko że latka lecą..
      Cóż, jestem w 11tc., po ostatniej wizycie u ginekologa dowiedzialam się,że
      fasolka rozwija się bardzo dobrze, więc jestem pełna nadziei.
      Pozdrawiam wszystkie forumowiczki

      Nawiązując do innych postów, uważam, że nie należy oceniać decyzji przyszłych
      mam, odnośnie tego, czy są na zwolnieniu czy nie. Do tego niezbyt sympatyczne,
      wręcz wrogie polemiki na tym forum, są totalnie nie na miejscu. Kto jak kto,
      ale kobiety w ciąży powinny o tym wiedzieć.
      • ania73 do ali i ani69 28.11.04, 19:40
        Dziewczyny podobno jesteśmy jedną osobą???!!!Co wy na to?Takie przypuszczenie
        jest po prostu śmieszne i dlarego wydaje mi się, że mamy do czynienia z pyskatą
        małolatą, z którą nie warto dyskutować.Myślałam ,że na tym forum rozmawiamy z
        poważnymi ludźmi, niestety przeliczyłam się.
        • ankas70 Re: do ali i ani69 28.11.04, 23:57
          A mnie ta dyskusja z wtrętami antyzwolnieniowymi pełnymi inwektyw przypomina
          gderanie naszych matek i babek co to nieraz mówią że one w ciaży to ho ho
          wiadra wody ze studni wyciągały. A co do tych wpadek - ludzie!!! co to za
          różnica. Moja siostra miała 21 lat, jej mąz tyle samo urodziła pierwsze dziecko
          22 drugie a gdy miała 24 skonczyła studia. DZieci były wpadkami. A teraz ma 40
          i odchowane dzieci, meża zarabiającego kupę kasy domek z ogródkiem psa i w
          ogóle. JA urodziłam pierwsze po 30 i już się boję czy wnuków doczekam. DAjcie
          spokój z tymi głupkowatymi wtrętami. Chcą dziewczyny na zwolnienie niech idą, w
          ciązy trzeba przepompowac dwa razy wiecej krwi, nogi puchną, mdłosci trawią
          nieraz całą ciążę. Odpocznijcie sobie bo po porodzie czeka WAs cieżka praca
          pozdrowienia dla wszystkich tych na zwolnieniac i bez zwolnień z apelem o
          wyrozumiałosć!!!
    • aniad69 Re: do Ania73 i Ali8003 29.11.04, 10:11
      Moje Drogie!

      Jak widać, Panna Marianna, nie dość że przepełniona goryczą i złośliwością to
      ma urojenia. - Skoro widać, żedwiewczynka chora to nalezy jej wybaczyc i po
      prostu nie zwracac na nią uwagi - ignorować! Szkoda na to czasu!
      Tak to już jest w tym świecie, że zawsze się znajdzie ktoś nieżyczliwy, co mąci
      całą atmosferę!

      Pozdrawiam Was serdecznie
      Ania 20t2d
      • skarpetnik Re: do Ania73 i Ali8003 29.11.04, 13:20
        Zgadzam się w pełni z AniąD69 i zdecydowanie popieram. Pozdrowionka
        • aniad69 Re: do Ania73 i Ali8003 29.11.04, 14:39
          Dzięki ;-)
          • panna_marianna Re: do Ania73 i Ali8003 30.11.04, 16:41
            dalej tu szalejecie? ruszcie tyłki z domów od kompika, przyda sie wam :)))
      • mala_7 Re: do Ania73 i Ali8003 30.11.04, 17:59
        Juz pisalam na tym watku, ale powtorze jeszcze raz: ciaza to nie choroba. Jestem
        przeciwna zwolnieniom "z sufitu" podczas ciazy. Bede oceniac takie (zdrowe)
        dziewczyny, bo przez takie jak one ja jestem oceniana. Przez takie dziewczyny
        potem szefowie nie chca zatrudniac dziewczat w mlodym wieku, bo boja sie wlasnie
        takich historii. Takie dziewczyny psuja tez opinie tym, ktore lubia swoja prace
        i maja pasje, a maja trudna ciaze i naprawde musza pojsc na zwolnienie. Dziecko
        matki, ktora oszukuje (nie ludzmy sie - wyludzanie falszywego zwolnienia to
        oszustwo) ma niezly przyklad juz od dziecinstwa. Niestety dziewczyny,
        zastanowcie sie nad wszystkimi konsekwencjami swoich czynow. A do tego dodajmy
        ogromne bezrobocie w kraju i policzmy sobie ile pieniedzy pompowane jest w te
        dziewczyny, ktore MAJA prace i nie pracuja, bo chca pieniadze za darmo.
        JESZCZE RAZ PODKRESLE: nie mam nic przeciwko dziewczynom, ktore z wielu roznych
        powodow naprawde musza pojsc na zwolnienie by donosic ciaze.
        Mam nadzieje, ze nikt nie czuje sie osobiscie dotkniety, bo moje slowa sa
        kierowane ogolnie, a nie do nikogo specjalnego. Prosze Was o chwile zastanowienia.
        Pozdr.
        mala
        • mala_7 prawo chroni kobiety w ciazy 30.11.04, 20:58
          www.babyboom.pl/dzieci_0_2/ciaza_i_porod/ciaza_prawa_kobiety.html
          polecam lekture.
          Pozdr.
          • bri do Mala_7 03.12.04, 11:39
            A! Ja akurat wlasnie wrocilam do pracy po miesiacu zwolnienia ale naprawde
            rozumiem dziewczyny, ktore biora zwolnienie na 9 miesiecy "tylko" z powodu zlej
            atmosfery w pracy.
        • bri Re: do Mala_7 03.12.04, 11:34
          Pieniadze za darmo??? Alez to wcale tak nie jest. Mam 29 lat, pracuje od
          siedmiu lat na pelen etat, zawsze dobrze zarabialam wiec od mojej pensji
          odprowadzano odpowiednio wysokie skladki na ZUS i inne ubezpieczenia. Przez
          cale 7 lat pracy wzielam moze w sumie z 5 dni zwolnienia lekarskiego i nigdy
          nawet nie leczylam sie w panstwowych przychodniach bo zawsze firma fundowala mi
          lekarza w prywatnych klinikach. Uwazam, ze nawet gdybym cala ciaze
          przesiedziala w domu na zwolnieniu z powodu "zlego samopoczucia" to panstwo by
          na mnie nie stracilo.

          Nie wiem Mala_7 czy masz dzieci czy kiedykolwiek bylas w ciazy ale naprawde
          perspektywa sie zmienia. Kiedys do glowy by mi nie przyszlo isc do lekarza z
          bolacym gardlem a tym bardziej isc z tego powodu na zwolnienie. Na poczatku
          ciazy musial mnie do tego namawiac maz ale teraz juz wiem, ze tak naprawde w
          takiej sytuacji nie tylko ja ide na zwolnienie ale i dzidzius w moim brzuchu.

          Pewnie, ze mozna chodzic do pracy przez cala ciaze i urodzic zdrowe dziecko
          albo lezec w lozku przez 9 miesiecy i miec problemy - zawsze jednak dobrze
          zrobic co tylko w naszej mocy, zeby zwiekszyc prawdopodobienstwo urodzenia
          wlasnie zdrowego dziecka. Ja mialam plamienia od poczatku ciazy ale poniewaz
          lekarz nic nie wspominal o zwolnieniu to nie sadzilam, ze to mogloby cokolwiek
          pomoc. Az do 14 tygodnia kiedy karetka odwieziono mnie do szpitala, tym razem z
          powodu wiekszego "niewyjasnionego" krwotoku. Od tamtej pory oszczedzam sie
          znacznie bardziej i wiem, ze ten krwotok nie byl znowu taki niewyjasniony.
          Poprzedniego dnia spedzilam 9 godzin w pracy, gdzie musialam z pietnascie razy
          wejsc po schodach na trzecie pietro, potem przelecialam sie po sklepach w
          poszukiwaniu biustonosza, ktory zdolalby pomiescic moj jeszcze wiekszy niz
          zwykle biust, potem mylam wanne, odkurzalam i wieszalam pranie itp. Oczywiscie
          czulam sie zmeczona tym wszystkim ale zawsze mi sie wydawalo, ze to normalne ze
          praca meczy, i ze to przyjemnie wieczorem klasc sie do lozka zmeczonym. Lubię
          swoja pracę i współpracowników i normalnie przykro mi kiedy muszę isc na
          zwolnienie ale nie chce zrobic krzywdy swojemu dzidziusiowi i tyle.
      • ania73 Aniud69 30.11.04, 22:34
        Całkowicie się z Tobą zgadzam, zwłaszcza, że ta dziewczynka dalej nie odpuszcza
        a na dodatek nas obraża - to jest niezgodne z regulaminem każdego forum - no
        ale cóż może rzeczywiśe jest chora.Pozdrawiam!
        Ania 21tc
        • aniad69 Re: do Ania73 01.12.04, 10:13
          Świadczy to tylko o braku kultury - ciekawam czy to wrodzone czy nabyte?!!
          Aniu pozdrawiam Cie serdecznie!
        • aniad69 Re: Do panny marianny 01.12.04, 10:20
          A swoją droga, wiedz, że ja osobiśie pracuje mimo że właśnie zaczełam 6 m-c
          ciąży i siedzę 8 godzin przed kompem - więc prosze nie wypowiadaj sie na
          tematy o których nie masz bladego pojęcia!
          • panna_marianna Re: Do aniad69 01.12.04, 17:16
            i co z tego? :))))



            aniad69 napisała:

            > A swoją droga, wiedz, że ja osobiśie pracuje mimo że właśnie zaczełam 6 m-c
            > ciąży i siedzę 8 godzin przed kompem - więc prosze nie wypowiadaj sie na
            > tematy o których nie masz bladego pojęcia!
        • panna_marianna ania73 01.12.04, 17:14
          teraz moja święcie oburzona damulko powiedz, gdzie cie obrazilam? podaj
          przykład i nie rzucaj slow na wiatr. To, ze mam inne zdanie od twojego to jest
          obrazanie? zastanow sie co piszesz i przeczytaj posty innych, ktore maja zdanie
          podobne do mojego.

          ania73 napisała:

          > Całkowicie się z Tobą zgadzam, zwłaszcza, że ta dziewczynka dalej nie
          odpuszcza
          >
          > a na dodatek nas obraża - to jest niezgodne z regulaminem każdego forum - no
          > ale cóż może rzeczywiśe jest chora.Pozdrawiam!
          > Ania 21tc
          • kokolores panna_marianna 02.12.04, 16:26
            To raczej one Cie obrazaja!!
            Cytuje:
            ania73 napisala:
            "...wydaje mi się, że mamy do czynienia z pyskatą
            małolatą, z którą nie warto dyskutować"

            aniad69 napisala:


            "Moje Drogie!

            Jak widać, Panna Marianna, nie dość że przepełniona goryczą i złośliwością to
            ma urojenia. - Skoro widać, żedwiewczynka chora to nalezy jej wybaczyc i po
            prostu nie zwracac na nią uwagi - ignorować! ..."

            Oraz:

            "Świadczy to tylko o braku kultury - ciekawam czy to wrodzone czy nabyte?!!
            Aniu pozdrawiam Cie serdecznie!"

            SAME SOBIE WYSTAWILYSCIE NAJLEPSZE SWIADECTWO!!!
            • asiula.b Re: panna_marianna 02.12.04, 20:32
              Po pierwsze: dziewczyny na zwolnieniach nie biorą pieniędzy "za darmo". To są
              pieniądze z ich składek, które płacą i będą do emerytury płaciły na ZUS.
              Po drugie: na miejsce dziewczyny, która idzie na zwolnienie są zatrudniane nowe
              osoby więc gadka o bezrobociu to pudło.
              Po trzecie: nie rozumiem tej dyskusji, bo to indywidualna sprawa. Jeżeli
              dziewczyna chce tylko najlepszego dla swojego dziecka to chyba należy ją za to
              chwalić a nie ganić. Stres w pracy może być tragiczny w skutkach. Znam
              przypadek poronienia. Więc uważam, że matka ma obowiązek zrobić wszystko by jej
              dziecko było zdrowe. I to o to dziecko ma dbać a nie o zadowolenie innych pań,
              naszego rządu czy ZUS'u.
              • kokolores asiula.b. 02.12.04, 21:38
                Przypuszczam ,ze napisalas to do autorki tego tematu ,a nie do mnie!
                Jezeli tak to powinnas byla odpowiadac na jej post ,a nie na moj.
                Pozdrawiam.
              • mala_7 do asiuli 02.12.04, 23:21
                Zdaje sie, ze to byla odpowiedz na moj post.
                Po pierwsze: biora pieniadze za darmo, bo nie pracuja (tylko oszukuja, ze sa
                chore) a dostaja pieniadze (ktore sa przeznaczone dla nich w razie ich choroby).
                Ciekawe czemu potem emerytury sa takie niskie....
                Po drugie: co sie dzieje z osobami zatrudnionymi na miejsce dziewczyn, gdy one
                chca wrocic do pracy?
                Po trzecie: nic dodac nic ujac. Brak szacunku do pracy. Wlasnie dlatego oceniam
                negatywnie dziewczyny, ktore mimo, ze sa zdrowe nie chca pracowac. Taki wlasnie
                styl myslenia wplywa na stosunek pracodawcow do mlodych kobiet. Zreszta nie
                tylko pracodawcow.
                Zeby nie bylo niedomowien: jesli kobieta musi zostac na zwolnieniu z powodow
                zdrowotnych to na pewno powinna.
                • bri do Mala_7 03.12.04, 11:49
                  Niestety medycyna to nie jest nauka scisla. Nie wiem kiedy ostatni raz bylas u
                  lekarza ale ja za kazdym razem jak jestem to mam wrazenie, ze dziala on po
                  omacku. Robi rozne badania, ktore mowia mu wiecej lub mniej; jest bardziej albo
                  mniej zaangazowany w swoja prace; bywa ze ma zly dzien i chce tylko jak
                  najszybciej odwalic robote i isc do domu itp. Nie wiem czy wiesz ale zdarza
                  sie, ze lekarze ludziom nie pomagaja. Tak zwane medyczne wskazania do
                  zwolnienia wystepuja kiedy z ciaza sa juz bardzo wyrazne problemy. Ja bylam
                  glupia bo pomimo powtarzajacych sie plamien na poczatku ciazy nie poprosilam o
                  zwolnienie. Lekarz nie proponowal wiec nie sadzilam ze to moze cokolwiek pomoc.
                  Teraz uwazam, ze takie profilaktyczne zwolnienie obrotow mogloby mi oszczedzic
                  krwotoku i pobytu w szpitalu. I leku co tam sie dzieje z moim dzieckiem. Jakos
                  mimo calej masy badan lekarze nie sa w stanie okreslic co wlasciwie ten krwotok
                  spowodowalo.

                  A pieniadzy na moja pensje w czasie zwolnienia ciazowego wcale nie dostaje za
                  darmo. Tak pisalam wyzej, pracuje od 7 lat i poniewaz dobrze zarabiam
                  odprowadzam kosmiczne skladki na ubezpieczenia. A przez cale 7 lat skorzystalam
                  moze z 5 dni zwolnienia lekarskiego. Uwazam, ze gdybym tylko uwazala, ze to
                  potrzebne mam prawo byc sobie na zwolnieniu i przez cale 9 miesiecy.
                  • mala_7 Re: do Mala_7 03.12.04, 12:31
                    Ciesze sie, ze to napisalas. Zgadzam sie z Toba, ze nie zawsze mozna dobrze
                    okreslic czy na pewno kobieta nie powinna zostac w domu, a lekarze nie sa
                    nieomylni. Zreszta systematyczne plamienia sa symptomem zagrozenia, wiec jak
                    najbardziej kwalifikuje sie to zastanowienia nad zwolnieniem. Na pewno jest
                    mnostwo takich dziewczyn.
                    Problem polega na tym, ze wiekszosc dziewczyn dobrze sie czujac i nie majac
                    zadnych problemow zdrowotnych (ani swoich, ani tych zwiazanych z ciaza)
                    natychmiast po zobaczeniu dwoch kresek na tescie ida do lekarza i prosza o
                    zwolnienie (kilka takich wypowiedzialo sie rowniez na tym watku). Takie
                    zachowanie uwazam za naduzycie i o tym mowie. Wiem, ze jest spora "szara"
                    strefa, ktorej nie da sie latwo zakwalifikowac i dlatego podkreslam w kazdej
                    swojej wypowiedzi, ze nie mam nic przeciwko dziewczynom, ktore powinny zostac w
                    domu i dbac o ciaze.
                    A propos pensji i skladek ZUS - tak, nalezy sie. Tylko, ze Ty korzystasz ze
                    zwolnienia kiedy musisz, a inne wtedy gdy chca. Jesli bardzo duza grupa naciaga
                    w ten sposob ZUS (a niestety tak jest) to wlasnie to wplywa na min. wysokosc
                    emerytur...
                    • asiula.b Re: do Mala_7 03.12.04, 13:04
                      No akurat oskarżanie kobiet w ciązy o niskie emerytury (i bezrobocie) to
                      GRUUUUBA przesada. Koń by się uśmiał. Co? Argumentów brakuje?
                      Powtarzam: DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE JEST MOJE DZIECKO. Nie chcę mieć sobie NIC do
                      zarzucenia. Chcecie ryzykować - proszę bardzo. My mamy prawo i obowiązek
                      poświęcić się TYLKO dziecku, a nie pracodawcy, który i tak ma to gdzieś.
                      I proponuję przeciwniczkom zwolnień przestać się tym stresować, bo to niczego
                      nie zmieni a Wam może tylko zaszkodzić (czego oczywiście nie życzę).
                      • linusia_75 zwolnienie ciążowe 03.12.04, 19:06
                        • linusia_75 Re: zwolnienie ciążowe 03.12.04, 19:20
                          te entery ;))).
                          No więc też jestem przeciwniczką zwolnienia tylko z powodu ciąży, prawidłowo
                          przebiegającej, przy dobrym samopoczuciu matki i normlanych warunkach pracy.
                          Jest to po prostu nieuczciwe i nie ma co dorabiać do tego ideologii. A to, że
                          pracodawcy bywają nie fair wobec kobiet w ciąży moim zdaniem nie uprawnia do
                          odpłacania tym samym.
                          Niestety, wszystkie te lewe zwolnienia są przyczyną ciągania po komisjach
                          dziewczyn z naprawdę zagrożonymi ciążami i podważania zasadnosci ich zwolnień.
                          Są też powodem astronomicznych składek na ubezpiecznie, niechęci pracodawców do
                          zatrudniania kandyddatek na mamusie, traktowania jako problem pracownic w ciąży
                          i ich automatycznego zwalniania po macieżyńskim.
                          Jestem w 7 miesiacu 2 ciąży, w obu ciązach na zwolnieniu byłam może w sumie z 10
                          dni z powodu paskudnych infekcji, pracowałam do końca. Nie dostałam medalu - po
                          prostu miałam dokąd wrócić po macieżyńskim.
                          Praca nie przeszkadza mi dbać o moje dziecko - do tego nie potrzeba mi leżenia w
                          domu bez potrzeby przez 9 miesięcy.
                          linusia

                          • asiula.b Re: zwolnienie ciążowe 04.12.04, 11:31
                            Wiesz, jeżeli jesteś przeciwniczką zwolnień - to pracuj. Niech każdy postępuje
                            zgodnie z własnym sumieniem a nie cudzym.
                            Współczuję kontaktów z pracodawcami. Ja nigdy nie ukrywałam, że zamierzam
                            założyć rodzinę, ani tego że w ciąży pójdę na zwolnienie i nigdy nie miałam
                            problemów z zatrudnieniem.
                            Moje zwolnienie nie będzie przyczyną ciągania nikogo po komisjach. Każdy kto ma
                            zwolnienie powyżej 30 dni ma szansę przed taką komisją stanąć, czy jest w
                            ciązy, czy ma chorą nogę czy głowę albo jeszcze coś innego.
                            Poza tym - w mojej pracy nie ma warunków dla kobiet w ciąży (ale to tak przy
                            okazji, bo popieram takie zwolnienia nawet jeżeli kobieta pracuje w biurze i
                            przez pół dnia popija herbatkę - to też bywa stresujące :)))
                            Pozdrawiam
                            • mala_7 Re: zwolnienie ciążowe 04.12.04, 14:27
                              Szkoda tylko, ze "sumienie" niektorych tak bardzo pozwala im na naduzycia...
                              Nie zaciagne Cie do pracy jesli nie chcesz, ale probuje Ci uswiadomic (obudzic
                              Twoje sumienie), ze takim zachowaniem wplywasz na opinie o wszystkich mlodych
                              kobietach. A nie wszystkie nie chca pracowac w czasie ciazy. A te ktore musza
                              byc na zwolnieniu beda wlasnie ciagane po komisjach, bo przestaje sie im
                              wierzyc, ze naprawde musza....
                              Pozdr.
                              • linusia_75 Re: zwolnienie ciążowe 04.12.04, 17:48
                                A to Polska właśnie...

                                A my się dziwimy, że tu tak beznadziejnie i mamy pretencje do posłów, rządu,
                                pani w okienku rejestracji, która bezradnie rozkłada ręce, że w tym roku limity
                                wyczerpane i do lekarza po Nowym Roku, że połowa porodówek w W-wie jest "w
                                remoncie"...

                                Niestety, w Polsce publiczne można krać do woli. Nikt się nie dziwi, mało kto
                                potępi.

                                linusia
                                • asiula.b Re: zwolnienie ciążowe 05.12.04, 12:07
                                  No przykro mi dziewczyny, ale nie będę kontynuwać tej dyskusji, bo zrobiła się
                                  mało ciekawa. Jedyne Wasze argumenty to obwinianie nas o błędy rządu,
                                  bezrobocie, komisje ZUSowskie, wyczerpane limity, bezdomnych może i o
                                  fałszerstwa na Ukrainie, co?
                                  Już mi się nie chce tego czytać, bo to nudnawe. Chcecie wzbudzić w nas poczucie
                                  winy za to, że robimy wszystko dla dobra naszych dzieci. Niewykonalne.
                                  Mam nadzieję (szczerą), że Wasze dzieci urodzą się zdrowe i radosne, ja
                                  ryzykować nie będę.
                                  Pozdrawiam
                                  • kokolores Re: zwolnienie ciążowe 05.12.04, 13:26
                                    My rowniez robimy wszystko dla naszych dzieci i nic nie ryzykujemy !!
                                    Jezeli chodze do pracy to nie jest to rownoznaczne z tym ,ze ryzykuje !!
                                    Mojemu dziecku nic sie nie dzieje ,jezeli mama pracuje!!
                                    Jezeli bym milala jakiekolwiek komplikacje ,czy problemy zdrowotne to od razu
                                    poszlabym na zwolnienie,ale tak nie bylo!!!Urodzilam zdrowe dziecko i jestem
                                    tak samo jak i zapewne Ty kochalaca mama !!Czy zrobilam zle ,ze nie poszlam na
                                    zwolnienie???Czy to wedlug Ciebie bylo bledem???Czy ja wedlug Ciebie
                                    ryzykowalam???
                                    Zwolnienie nie uchroni nikogo do komplikacji jakie mimo to moga nastapic.
                                    Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego!
                                    :o)
                                  • mala_7 Re: zwolnienie ciążowe 05.12.04, 17:31
                                    Asiula, my nie obwiniamy Was o to wszystko (niektore z punktow nie maja sensu),
                                    ale pokazujemy, ze naduzywanie prawa prowadzi do jego wypaczen i problemow. Dam
                                    Ci przyklad: w Szwajcarii wszyscy sa z gory traktowani z zaufaniem. Wiaze sie to
                                    z tym, ze gdy ktos zachoruje nie musi prosic o zwolnienie lekarza, jedynie
                                    dzwoni do swojego szefa (jego sekretarki) i mowi "jestem chory, nie bedzie mnie
                                    2 tygodnie w pracy". Koniec. Wyobrazasz sobie podobna sprawe w Polsce? Ile osob
                                    naduzywaloby taka sytuacje oszukujac, ze jest chorym? Zreszta - ile osob wyciaga
                                    lewe zwolnienia? Czy rozumiesz, ze przez to, ze ludzie nagminnie oszukuja - ci
                                    pozostali, uczciwi, sa niesprawiedliwie traktowani jak oszusci... I na to sie
                                    nie godze.
                                    Pozdr.
                                    • fiordilligi Re: zwolnienie ciążowe 09.12.04, 12:21
                                      Generalnie zgadzam się.
                                      Chciałabym jednak nadmienić, że w żadnym cywilizowanym kraju nie ma tylu
                                      oszustów wśrod pracodawców, jak w Polsce.Tu nie Szwajcaria i to w obydwie
                                      strony. Ciekawam, co by się działo u nas, gdyby nie straszyły jeszcze relikty
                                      typu PIP itd
                                      Zwolnienie w ciąży to indywidualna kwestia każdej kobiety i basta. Nie ma tu
                                      się na co godzić ani nad czym rozwodzić, ani tym bardziej porównywać tego
                                      uporczywie z oszustwem, bo to zakrawa na niesprawiedliwość.
                                      To się u nas nazywa " uprawnienia pracowników związane z rodzicielstwem" i
                                      uwagi oraz pretensje nalezy kierować do ustawodawcy.
                                      • misiak26 Re: zwolnienie ciążowe 09.12.04, 13:07
                                        Witam tak was czytam od kilku dni i pozwalam sie nieco wtrącic. Zgadadzam sie z
                                        toba fiordilligi napisała:

                                        > Zwolnienie w ciąży to indywidualna kwestia każdej kobiety i basta. Nie ma tu
                                        > się na co godzić ani nad czym rozwodzić, ani tym bardziej porównywać tego
                                        > uporczywie z oszustwem, bo to zakrawa na niesprawiedliwość.
                                        I tak bylo i jest nadal, ze beda tacy ludzie i tacy a kazdy z nas ma swoje
                                        sumienie i indywidualizm w swoim postepowaniu. I nikomu nic do tego bo i tak
                                        sie tego nie da zmienic! Ja nie jestem jeszcze w ciaży ,ale uwierzcie mi jak
                                        bede to w obecnej sytuacji w pracy pojde na L-4 z czystym sumieniem
                                        (przynajmniej na te 6miesiecy , moze sie obendzie bez kontroli Zus-u)Chodzi mi
                                        głownie o stres i o warunki w jakich musze pracowac. Pracuje w biurze -ale co z
                                        tego. Zakład sie rozpada same dlugi, komornicy przychodza. A wypłaty to juz
                                        wogle z wielka łaska sa wypłacane." Mysla chyba ze mozna zyc powietrzem". O
                                        ogrzewaniu juz nie wspomne i o ciaglym paleniu przez innych na cholu.I ciagle
                                        pretensje innych dlaczego nasz zaklad nie placi itp. W soboty tez trzeba
                                        przychodzic a pracowawca oczywiscie nie placi(za soboty) tylko wymaga aby
                                        przyjsc (a w karcie pracy oczywiscie jest zaznaczany jako dzien wolny).Tak wiec
                                        ja nie bede miala zadnych wyrzutów sumiania jak wkrotce bym zaciazyla.A trzyma
                                        mnie tylko tutaj ze miesiac temu dostalam umowe na czas nieokreslony. Naprawde
                                        rozumie kobiety ktore chca isc na zwolnienie , a reszta to kwestia wlasnego
                                        sumienia i nie ma sie co do tego wtracac!! Chyba kazdy ma jakis powod swego
                                        dzialania np. ochrona zycia w sobie noszonego . Pozdrawiam cieplutko :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka