Dodaj do ulubionych

Termin na 21 marca 2005.

25.10.04, 11:15
Jak przyszłe Mamusie? Brzuszki są? Macie już wybrany szpital - jeśli w
Warszawie, to napiszcie jaki. Ja wybiorę Madalińskiego lub Żelazną, rodzić
będę na 85% przez cc (łatwiej i bez niespodzianek). Mam jeszcze wahania
nastrojów - czy dam radę w nowej sytuacji. Czasem mnie tak najdzie, że może
mąż nie da rady i mnie zostawi dla innej, bez zobowiązań(chociaż bardzo mnie
kocha), ale to chyba hormony. Brzuszek powolutku rośnie, jeszcze chodzę w
swoich ciuszkach. Piszcie co u Was, kiedy kolejne USG, czy znacie już płeć
dzieci, czy podkopują Was po brzuszkach?

Aneta 18 tc (jutro 19)
Obserwuj wątek
    • agnieszek2 Re: Termin na 21 marca 2005. 25.10.04, 18:28
      czesc.ja mam termin na 16.03. teraz jest 20 tydzien i szykujemy sie do
      kolejnego usg. plec na razie nie znana. mam nadzieje ze juz niebawem wszystko
      sie wyjasni. male zaczelo kopac juz trzy tygodnie temu. teraz te kopniaki sa
      bardzo czeste i coraz silniejsze. nie wiedzialam wczesniej ze to takie
      wspaniale uczucie dostac kopniaka! jestem na etapie ogladania roznych dziwnych
      dla maluchow rzeczy: lozeczka, przewijaki, rozki, posciel, ubranka. te
      wszystkie rzeczy sa takie slodkie i rozczulajace. pozdrawiamy.
      • agnieszek2 Re: Termin na 21 marca 2005. 26.10.04, 08:09
        a wlasnie... z tym spaniem to nie jest u mnie najlepiej. jakos nie moge spac w
        nocy bo strasznie mi nie wygodnie. brzuszek nie jest jeszcze bardzo wielki a ja
        juz sie mecze i co to bedzie za jakis czas kiedy naprawde zgrubiejemy? jeszcze
        nic nie kupilam dla malucha a strasznie mnie korci. maz mnie powstrzymuje,
        twierdzi ze jak juz bedziemy wiedzieli czy to chlopiec czy dziewczynka bedzie
        prosciej z zakupami. tylko, ze ja sie boje, ze nie uda sie rozpoznac plci na
        najblizszym usg. przeciez niektore mamy czekaja na taka chwile niemalze do
        konca ciazy, i co wtedy? juz niemoge sie doczekac tego kupowania, niestety mam
        bardzo ograniczone mozliwosci. mieszkam w bardzo malej miejscowosci i wyjscie
        do jakiegos sklepu to dla mnie cala wyprawa. czekam wiec cierpliwie do soboty
        moze uda mi sie namowic meza na mala wycieczke "zakupowa" albo chociaz male
        ogladanie? pozdrawiamy Was mocno.
    • rebeka77 Re: Termin na 21 marca 2005. 25.10.04, 22:46
      Witam serdecznie,ja mam termin na 19 marca i bardzo się cieszę że mogę
      poczytać co u marcowych mam .Na USG wybieram się 4.11 i lekarz obiecal ,że
      przyjrzymy się dokladniej plci , więc wybieramy się razem z tatą.Kopniaczki
      czuję od ok 2 tyg , jeszcze delikatnie i glównie wieczorem.Brzuch mam już duzy
      i większość spodni jest mala.największym problemem jest spanie,bo jedyna
      pozycja do przyjęcia to prawy bok .No wlaśnie jak Wam się śpi?Kupilam parę
      drobiazgów ,bo mam dość ograniczone finanse i nie chcę wszystkiego zostawić na
      ostatnią chwilę,a przesądna nie jestem .Dziś oglądalam koszule do spania takie
      odpinane do karmienia ,ale to jeszcze poczeka. Pozdrawiam Serdecznie.
    • rebeka77 Re: Termin na 21 marca 2005. 26.10.04, 11:57
      Oj korcą te zakupy,rzeczy które kupilam są takie uniwersalne ,mogą być i dla
      dziewczynki i dla chlopczyka.Taki mam zresztą w tej chwili stosunek do mojego
      brzucha,nie przypisuję mu żadnej plci,ale wiem że mój luby bardzo chce
      synusia.Mamusie z terminem marcowym ,czy któraś już zna pleć?
    • azylek Re: Termin na 21 marca 2005. 26.10.04, 12:00
      Ja mam termin na 17 marca i koncze 19tc. Brzuch faktycznie spory, juz w swoje
      ciuch nie wchodze, mam jedne spodnie ciazowe(urzedowe) i nie bede sie
      wyglupiala z wydawanie kasy na kolejne. Kolejne USG mam na 4.11. i moze wtedy
      cos bedzie wiadomo o plci, bo umieram z ciekawosci, ale jakos tak mam
      przeczucie, ze to bedzie boy.Swoja droga ciekawe czy sie sprawdzi. Jeszcze nie
      dostalam kopniaka, ale czuje przelewanie w brzuchy - w dolnej partii. jestem
      niecierpliwa tak jak Ty, ale co do cc to mialabym zastrzezenia. No ale zrobisz
      jak bedziesz uwazala, bo co lekarz i rodzaca to inne zdanie. Ja o ile nie bede
      miala przeciwskazan to wybiore nature. jeszcze jakis czas temu bylam za cc ale
      znalazla sie osoba (o dziwo nie lekarz), ktora wyjasnila mi bardzo jasno i
      rozsadnie wszystkie wady i zalety.
      Pozdrawiam i zycze "solidnych kopniaczkow".
      azylek i 19t "Szymek"
    • fala75 Re: Termin na 21 marca 2005. 26.10.04, 13:42
      Tez mam termin na 17-18 marzec. Bardzo mnie dziwi ze Qcharzowa od razu wybiera
      cesarke. Prawde mowiac to nie wiedzialam, ze mozna tak sobie po prostu
      zdecydowac ze sie chce... Nie przeraza Cie to, ze pozniej znacznie dluzej
      wraca sie do formy niz po naturalnym porodzie (?), jesli oczywiscie nie ma
      przeciwskazan co do niego. Nie do przecenienia (i dla dziecka i dla matki)
      wydaje mi sie fakt, ze po naturalnym porodzie dziecko jest kladzione na brzuchu
      matki i prawie od razu mozna je nakarmic i miec przy sobie... Po cesarce jest
      to przeciez niemozliwe...
      Ale pewnie moja poprzedniczka ma racje, ile matek tyle opinii. Pozdrawiam
      serdecznie.
      • qcharzowa do fali 28.10.04, 09:31
        Nie dziw się, że wybieram cc, to nie jest ot tak podjeta decyzja, tylko
        przemyślana dokladnie po obserwacjach w rodzinie i bliskim otoczeniu. Mam
        koleżankę, która ma niepełnosprawne dziecko, bo lekarze nie zrobili w
        odpowiednim momencie cc. Poza tym moja rówieśniczka ostatnio była u urologa z
        jakimiś problemami, jest w 6 mcu ciązy, i spytała przy okazji lekarza o zdanie.
        Powiedział jej, że wg niego cc jest lepsza, bo wiadomo , że poród naturalny
        niszczy nam pewne elementy tam, w środku i że niesie to za sobą na pewno jakieś
        konsekwencje w późniejszym życiu. Cesarka nie jest tak straszna, jak ją
        niektórzy (z reguły niedoswiadczeni) malują. Trwa ok.20-40 minut, dziecko
        dostajesz od razu na pierś, tata może być przy porodzie (i tak zakryta jesteś
        od piersi w dół parawanikiem). Poza tym łatwiej jest utrzymać higienę rany na
        brzuchu niz w kroczu, uwierz mi. MIałam operację usuwania mięśniaka (rozcięcie
        powłok brzusznych) i może dlatego nie przeraża mnie cc, bo to to samo. NIe mam
        prawie blizny (dzięki maści Cepan), chodziłam na drugi dzień. Mogłabym wyliczać
        wiele za-. Głównym jest jednak bezpieczeństwo dziecka i opinie lekarzy, z
        którymi rozmawiałam, no i głosy znajomych Mam.

        Jednak każda z nas ma na szczęście wybór. Mój jest taki, nie potępiam innych.

        Zyczę dużo zdrówka.

        Qcharzowa
        19 tc
    • rebeka77 Re: Termin na 21 marca 2005. 26.10.04, 14:07
      Ja wlaściwie się tym wcale nie interesowalam i nie mialam dylematu.Jakoś
      oczywiste od początku bylo to, że będę rodzić naturalnie(jeśli nie będzie
      przeciwwskazań).Zakladam ,że dam radę i będę silna .Chcę w porodzie świadomie
      uczestniczyć tym bardziej,że wybieram się z ukochanym (nie jesteśmy malżeństwem)
      i nie chcę by cokolwiek umknęlo mi z tego pięknego dnia.Nie boję się ,bo to mój
      pierwszy dzidziuś i nie wiem czego sie spodziewać,jakiego bólu,ale szanuję
      jeśli ktoś ma inne zdanie .Pozdrawiam.
      • karolcia_81 Re: Termin na 21 marca 2005. 27.10.04, 22:44
        Ja właśnie powoli kończę 19tc (22marzec termin) i tak bardzo chciałam poznać w
        ten poniedziałek płeć mojego dzidziusia a to Maleństwo na przekór odwróciło
        się do mnie pleckami a później zgrabnie wypięło tyłeczek (już drugi raz tak
        zrobiło)i już czuję że będzie z niej (niego?) niezłe ziółko.Ale bardzo kochane.
        Pozdrawiam Karolcia iMały uparciuch.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka