Dodaj do ulubionych

Bóle w podbrzuszu

09.12.04, 11:24
Witam, jestem w pierwszych tygodniach ciąży i momentami łapią mnie skurcze w
podbrzuszu, jest to bardzo nieprzyjemne i bolesne, czy to normalne? Bo
zaczynam się martwić o moje maleństwo!
Obserwuj wątek
    • nioo Re: Bóle w podbrzuszu 09.12.04, 11:30
      nie jest moją rola cię wystraszyć malutka , ale ja po takich bólach, we wczesnym
      okresie ciązy poroniłam
      biegnij do lekarza i powiedz mu o dolegliwościach
      narazie nie bierz zadnych lekarstw, oszczędzaj się, dobrze odżywiaj, nie
      przemeczaj dużo leż i biegusiem do lekarza


      przyszła mama
    • czarnulka77 Re: Bóle w podbrzuszu 09.12.04, 22:31
      Tak jak poprzedniczka potwiedzam do lekarza szybciutko!!!
      Ja też tak miałam ale na szczęście jestem juz u kresu ale dostałam dupfaston na
      podtrzymanie. Jak połkniesz jedną tabletkę no spy to nic ci nie będzie jeśli
      ból jest silny nawet w szpitalu ją podają. Tylko jedną!!! Raz na jakiś czas
      można wziąść!!
      Ale pędz do lekarza jak najszybciej!!!
      Pozdrawiam!!!
      kasia 37tc
    • rudamagda1 Re: Bóle w podbrzuszu 10.12.04, 22:45
      Szczerze mowiac mi tez zdarzaja sie lekkie bole (mniejsze i rzadsze od kiedy
      biore Duphaston). Wciaz chodze do pracy i 3 dni w tygodniu zasuwam po 10-12
      godz. dziennie - reszta dni nie jest ciezka.
      Czy takie bole oznaczaja ciaze zagrozona? Moja lekarka nie powiedziala mi tego
      otwarcie, ale zalecila oszczedzanie sie. Czy moge to szczerze i dramatycznie
      oswiadczyc w pracy? Bo poki co nie traktuja mojej prosby o zastepstwo chyba
      zbyt powaznie...
      Lekko spanikowana
    • rebeka77 Re: Bóle w podbrzuszu 10.12.04, 23:01
      Droga Rudamagdo ,ale ty potraktuj to poważnie i może idz do innego lekarza .Ja
      też mialam bóle w trakcie poronienia i przed ,mimo brania Duphastonu.I
      myslę ,że śmialo możesz jak piszesz ,,dramatycznie,, oznajmić to w pracy ,ale
      radzilabym przede wszystkim lekarzowi.Trzymaj się i uważaj na siebie , żadnego
      bólu ,tym bardziej na poczatku bym nie lekceważyla...
      • rudamagda1 Re: Bóle w podbrzuszu 10.12.04, 23:11
        Traktuje to powaznie.
        co nie zmienia faktu, ze pracuje w miejscu gdzie kobieta nawet na urlopie
        wychowawczym spotyka sie z ozieblym traktowaniem. Stad moje obawy.
        Aco do lekarza - dopiero co bylam na usg (dopochwowym) i lekarz oznajmil ze nie
        zna powodu plamienia (pojedynczego z 6 tyg.) ale narazie wszystko jest OK i
        maluch rozwija sie prawidlowo. Ale czasami kiedy mam zbyt ciezka torbe (a nie
        nosze kilogramow zakupow z rynku tylko gazetki)to mam lekkie bole.
        I chyba nawet nie bede czekac na wasze podpowiedzi dziewczyny,bo juz jak to
        pisze to widze, ze musze przycisnac ludzi w robocie...
        Za dlugo sie na fasolke naczekalam.
    • rebeka77 Re: Bóle w podbrzuszu 10.12.04, 23:32
      Przepraszam ,nie chcialam ,żeby zabrzmialo ,że nie traktujesz tego
      poważnie ,naprawdę wybacz.Ja po prostu tym lekarzom nie ufam do końca ,po
      poronieniu troche jestem przewrażliwiona i pewnie na ból zareagowalabym
      histerycznie ,bo kojarzy mi się z tamtą traumą...No i mam to szczęście ,że nie
      pracuję i nie mam takich dylematów i od początku ciązy mogę na siebie uważać i
      dużo odpoczywać.Postaralabym się o L4 puki sytulacja się nie
      ustabilizuje.Pozdrawiam
    • rebeka77 Re: Bóle w podbrzuszu 10.12.04, 23:43
      A Duphaston w ciąży jest na podtrzymanie i nawet po gazetę nie wyszlabym z
      lóżka...
      • rudamagda1 Re: Bóle w podbrzuszu 10.12.04, 23:55
        no widzisz, lekarka chyba nie chciala mi tego powiedziec doslownie bo jak
        opowiadalam jej o krwawieniu to bylam spanikowana jak diabli. Nie chce lezec w
        domu, bo boje sie zwyczajnie ze zwariuje. Poza tym odbije sie to na moich
        finansach, nie chce nawet wchodzic w szczegoly, ale nawet 100 proc. zwrotu nie
        zapewni mi warunkow do utrzymania. A teraz najbardziej kasa bedzie mi
        potrzebna.
        Dlatego czuje sie jak miedzy mlotem a kowadlem. A wybor w sumie jest jeden -
        dobro dziecka. tylko w tym porabanym kraju nie jest to dobro najwyzsze. Panowie
        bija sie o zycie nienarodzone, ale tylko w kwestii ich utrzymania. A co
        obowiazkow pracodawcow i praw kobiety ciezarnej to juz szara strefa w ktora
        nikt nie wkracza, bo po co sobie brudzic rece.
        I nie przejmuj sie moja reakcja, ja naprawde mam najwieksza rozterke zycia,
        stad te nerwy. I bardzo mi przykro z powodu twojego nieszczescia, wiec dzieki
        serdeczne za rade i zycze ci powodzenia i w ogole wszystkiego naj.:)
    • rudamagda1 Re: Bóle w podbrzuszu 11.12.04, 00:03
      Sluchaj, tak teraz kombinuje, czy jesli bole moga w jakikolwiek sposob byc
      zwiazane z zaparciami? Bo moja przemiana materii od momentu zajscia w ciaze
      lekko przystopowala?:) A ja mam wielka jazde na owoce, ktore maja podejrzany
      efekt na organizm szczegolnie spozywane w nadmiarez.
      Tak niewinnie szukam optymistycznego znaku przed pojciem do swojej ginekolog...
      Chociaz oczywiscie pojde do niej przez wyznaczonym terminem (20.12) i powiem o
      bolach.

      cholera, teraz to juz wszystko mnie kluje...
    • rebeka77 Re: Bóle w podbrzuszu 11.12.04, 00:25
      Dzięki Rudamadziu ,u mnie dziś już wszystko dobrze i początek 7-go
      miesiąca.Sama piszesz ,że dlugo na dzidzie czekalaś więc naprawdę uwazaj na
      siebie.Wiem ,jak ciężko jest z finansami w tym kraju ,bo nie jestem bezrobotną
      z wyboru ,ale nic nie postawilabym na szali z walką o życie i bezpieczeństwo
      istotki w brzuszku.Duphaston jest stosowany w przypadku ciazy zagrożonej i to
      jest dość szeroko opisane w ulotce ,bo pamiętam.A lekarze są różni ,mój wtedy
      (z plamieniem w 6 tyg)skierowal mnie do szpitala , ale nic nie pomoglo.Jeśli
      nie możesz zrezygnować z pracy lub skorzystac z L4 to chociaż w domku na siebie
      chuchaj
      • rudamagda1 Re: Bóle w podbrzuszu 11.12.04, 00:39
        7 miesiac! No to cudownie. Bo juz sie zmartwilam. Zycze krotkiego porodu, bo
        czytalam na forum historie kobitki po 27 godzinach bolu na sali co zrobilo na
        mnie wrazenie...nie powiem...
        Moja lekarka spytala sie mnie otwarcie czy chce zwolnienie, bo moze mi je
        wystawic juz do konca ciazy. Spytalam sie czy to konieczne, a ona odpowiedziala
        ze nie. Dlatego wciaz staram sie pracowac. Ale praca a harowa to dwie rozne
        sprawy. Wiec musze jakos sie dogadac.
        A lekarce o tyle ufam, ze jako jedyna w moim 30-letnim zyciu zdiagnozowala mnie
        dokladnie i wlasciwie dzieki niej w ciaze zaszlam. Jeszcze nikt w zyciu mnie
        tak nie przebadal w te i z powrotem:) To cudowne uczucie ze ktos traktuje mnie
        tak powaznie, to sie u polskich lekarzy rzadko zdarza. Bylam nawet kiedys u
        lekarki, ktora mnie nie obejrzala tylko wypisala recepte i zaprosila na
        nastepna wizyte (za kolejnych 45 zl...)

        A co do chuchania - nie wiem czy dogadzanie sobie w jedzeniu mozna nazwac
        chcuchaniem. Jesli tak, to rozpieszczam sie az w nadmiarze:)) Az sie boje, bo
        jak w 8 tygodniu mam takie jazdy to ile ja utyje?!!!!
    • rebeka77 Re: Bóle w podbrzuszu 11.12.04, 00:29
      Może to od zaparć ,to by bylo lepiej.Ale te bóle mogące zwiastować(TYLKO
      MOGĄCE) poronienie są takie jak miesiączkowe
      • rudamagda1 Re: Bóle w podbrzuszu 11.12.04, 00:41
        te bole juz minely. A mialam je od poczatku. Nie wiedzialam nawet ze jestem w
        ciazy i jak sierota czekalam na okres. Ale teraz to czesniej sa klucia niz
        bole. To chyba jest ok.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka