Dodaj do ulubionych

jestem załamana

24.04.05, 12:48
Właśnie dowiedziałam się ze dziecko koleżanki z którym mam styczność
codziennie ma ospe. Ja jestem w 9tc i jestem załama:( Cały czas ryczę.
Dzwoniłam do mamy, podobno chorowałam, a jak sie nie uodporniłam do końca.
Boże dziewczyny to nasze pierwsze upragnione dziecko! JEstem załaman. Musze
teraz czekać dwa może trzy tygodnie czy czasem nic mi nie wyskoczy. Jestem
załamana.
Czy któraś z was też miała styczność z ospą. Dziewczyny pocieszcie.
Obserwuj wątek
    • tin_t Re: jestem załamana 24.04.05, 15:20
      nie przejmuj się, jesli rzeczywiście chorowałaś na ospę, ja w pierwszych
      tygodnich ciąży miałam dłuższy czas styczność z półpaścem, tez się bałam, ale
      nic sie nie stało
      • manki3 Re: jestem załamana 25.04.05, 13:04
        Nie martw się kochana - przeszłam to samo - myślałam że nie przestanę płakać do
        końca ciąży i czekałam tylko aż mnie obsypie. A każdy syfek doprowadzał mnie
        wtedy do czarnej rozpaczy! Ale też przechodziłam ospę, która daje trwałe
        uodpornienie się na wirus wywołujący tę chorobę - więc głowa do góry - gorzej
        by było jakby to była różyczka
        Nie martw się
        PAPA
        Aga
    • bluebebe Re: jestem załamana 24.04.05, 18:33
      na początku mojej ciąży zachorowała moja koleżanka z pracy. Ja niby ospe
      miałam, ale taka łagodną tylko z dwoma pryszczami, więc do końca nie wiedziałam
      czy miałam czy nie. mimo, że chuchała na mnie przez 8 godz dziennie minimum ja
      nawet nie dostałam kataru. Jeśli miałaś ospę to masz ją z głowy w tym życiu.
    • justina_w Re: jestem załamana 25.04.05, 13:14
      Dziewczyny dzięki za pocieszenie. Ja staram się myślec pozytywnie, ale dwa
      najbliższe tygodnie to będzie pełna oobserwacja. Postawiłam całą przychodnię na
      nogi zeby odkopali moja karte z dzieciństwa i sprawdzili kiedy chorowałam na
      ospę.A najgorsze jest to ze koleżanka wiedziała ze w przedszkolu panuje ospa i
      nic nie powiedziała, tak bym unikała z nimi kontaktu. Ale nic innego mi teraz
      nie pozostało jak czekać. Nie moge przywoływać złych myśli tylko myślec
      pozytywnie. Dziękuję jeszcze raz za słowa otuchy.
      • naturella Re: jestem załamana 25.04.05, 17:07
        No ale przecież jeśli koleżanka nie była chora, a tylko jej dziecko, to nie
        musiała Cię zarazić...
        • naturella Re: jestem załamana 25.04.05, 17:08
          Oj sorki, teraz doczytałam, że z dzieckiem miałaś kontakt. Koleżankę bym
          zamordowała!!! Nie martw sie na zapas... Mój mąż miał ciężką anginę przez
          ostatni tydzień, a ja się nie zaraziłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka